1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:14,597 --> 00:00:21,563
NETFLIX — FILM DOKUMENTALNY

4
00:01:20,038 --> 00:01:21,790
„I usłyszysz śpiew syren,

5
00:01:21,873 --> 00:01:25,168
coraz bliżej i bliżej.

6
00:01:25,251 --> 00:01:28,588
I módl się, by nie śpiewały

7
00:01:28,671 --> 00:01:30,924
tej nocy dla ciebie”.

8
00:01:31,007 --> 00:01:35,929
Podporucznik Daniel Alatorre.

9
00:01:36,012 --> 00:01:42,602
Zwycięzca 3. Regionalnego
Policyjnego Konkursu Poezji.

10
00:01:57,158 --> 00:01:58,910
Dyspozytor, 25, C-4.

11
00:02:00,870 --> 00:02:02,288
Zgłaszałam wcześniej.

12
00:02:02,372 --> 00:02:05,333
Podejrzany 45 jest przy Palacio.

13
00:02:05,416 --> 00:02:08,878
My zajmiemy się podejrzanym 48.

14
00:02:08,962 --> 00:02:10,630
Nie ma więcej jednostek…

15
00:02:13,133 --> 00:02:16,636
Potrzebne wsparcie.
Kobieta, 52 lata, i jej syn

16
00:02:16,719 --> 00:02:18,972
są śledzeni przez dwóch gości na motorze.

17
00:02:19,055 --> 00:02:20,765
Przy supermarkecie Aurrerá.

18
00:02:20,849 --> 00:02:22,851
Będziemy za dwie minuty.

19
00:02:23,560 --> 00:02:26,980
Jeden przytomny, jeden nie.
Przy López i Flamingos.

20
00:02:27,063 --> 00:02:28,648
Proszę o wsparcie.

21
00:02:30,066 --> 00:02:32,277
Daj znać, gdy dotrzesz.

22
00:02:33,236 --> 00:02:34,821
Kod C-4 z dyspozytorni…

23
00:02:35,446 --> 00:02:37,532
Podaj lokalizację, 809.

24
00:02:40,243 --> 00:02:42,662
Jaka lokalizacja, 809?

25
00:02:42,745 --> 00:02:44,706
Tu 809.

26
00:02:46,249 --> 00:02:48,793
Gdzie jesteś?

27
00:02:49,669 --> 00:02:51,212
Jestem na Euzkaro.

28
00:02:51,921 --> 00:02:53,798
Zaraz minę Misterios.

29
00:02:53,882 --> 00:02:56,843
Proszą o wsparcie przy Constancia…

30
00:02:57,969 --> 00:02:59,637
Gdzie?

31
00:02:59,721 --> 00:03:03,057
…odcinek siódmy. Drugie piętro,
trzecie drzwi, mieszkanie F.

32
00:03:03,725 --> 00:03:06,311
Będę za pięć minut.

33
00:03:16,196 --> 00:03:18,114
Jestem przy Trzeciej.

34
00:03:23,036 --> 00:03:25,663
Jedzie przez Portales…

35
00:03:25,747 --> 00:03:29,125
Kod 37.

36
00:03:29,209 --> 00:03:33,338
Pożar przy Pastizal.

37
00:03:33,421 --> 00:03:36,341
Doszło do eksplozji…

38
00:03:36,424 --> 00:03:37,717
Cholera.

39
00:03:37,800 --> 00:03:39,093
…z Czerwonego Krzyża.

40
00:03:39,969 --> 00:03:41,888
Proszę wejść na chodnik.

41
00:03:43,097 --> 00:03:45,099
Pieprzony dupek…

42
00:03:45,808 --> 00:03:48,186
Pokieruję cię, Chaineli i San Cristóbal.

43
00:03:48,269 --> 00:03:53,524
Dostaliśmy zgłoszenie o bójce, 252.
Już ich tam nie ma.

44
00:03:53,608 --> 00:03:55,610
Proszę wejść na chodnik.

45
00:03:56,611 --> 00:04:00,448
Pytają mnie o numer

46
00:04:00,531 --> 00:04:03,284
na infolinię odnośnie porwań.

47
00:04:14,212 --> 00:04:16,130
Przed Maravillas.

48
00:04:22,428 --> 00:04:23,763
Dobry wieczór.

49
00:04:24,264 --> 00:04:26,849
Dobry wieczór. Czy to Constancia 25?

50
00:04:26,933 --> 00:04:28,643
Tak. Karetka już jedzie?

51
00:04:29,602 --> 00:04:31,688
Dyspozytor, tu 809.

52
00:04:31,771 --> 00:04:35,608
Jestem przy K-100 na Constancia 25.
Rozpoczynam K-11.

53
00:04:41,823 --> 00:04:45,034
Zgłoszenie przy Posada 41.

54
00:04:45,118 --> 00:04:50,039
Victor 44 zgłasza,
że jest z nimi nieletni.

55
00:04:50,123 --> 00:04:52,208
W aptece. Proszę potwierdzić.

56
00:04:52,917 --> 00:04:55,003
Potwierdzę za pięć minut.

57
00:04:58,798 --> 00:05:01,467
Na Avenida Ocho 40 w Las Águilas

58
00:05:01,551 --> 00:05:04,220
proszą o pomoc.

59
00:05:04,304 --> 00:05:08,391
Ciężarówka wjechała w sklep odzieżowy.

60
00:05:08,474 --> 00:05:11,352
Rozmawiałam z właścicielką sklepu.

61
00:05:11,436 --> 00:05:15,815
To brązowy ford.

62
00:05:15,898 --> 00:05:18,526
Dogadali się między sobą.

63
00:05:18,609 --> 00:05:20,987
Nic więcej nie wiadomo.

64
00:05:25,908 --> 00:05:27,577
Dyspozytor, tu 809.

65
00:05:27,660 --> 00:05:30,872
Potwierdzam, potrzebne Z-14.

66
00:05:35,126 --> 00:05:36,753
Dyspozytor, tu 809.

67
00:05:36,836 --> 00:05:39,339
Potrzebne wsparcie przy K-100.

68
00:05:39,422 --> 00:05:42,759
Constancia 25, potrzebne Z-14.

69
00:05:42,842 --> 00:05:47,597
Pięć do ośmiu minut. Jednostki są przy 29.

70
00:05:48,181 --> 00:05:49,390
Jadą…

71
00:05:51,642 --> 00:05:53,144
Dobry wieczór.

72
00:05:53,227 --> 00:05:54,729
Dobry wieczór.

73
00:05:55,813 --> 00:05:57,774
Czekamy od dwóch godzin.

74
00:05:57,857 --> 00:06:00,026
Możecie wskazać mi drogę?

75
00:06:00,109 --> 00:06:02,445
Tak, a czy karetka już jedzie?

76
00:06:02,528 --> 00:06:05,656
Mówiłam już, że wezwałam karetkę.

77
00:06:06,783 --> 00:06:09,702
- Jest w drodze.
- Chcieliśmy karetkę, nie patrol.

78
00:06:10,453 --> 00:06:11,704
To okropne.

79
00:06:15,375 --> 00:06:17,043
Czekamy na karetkę.

80
00:06:17,627 --> 00:06:19,462
- Tutaj.
- Nie prosiliśmy o radiowóz,

81
00:06:19,545 --> 00:06:22,298
a o karetkę. Dzwonimy od dwóch godzin.

82
00:06:30,056 --> 00:06:31,307
Co oni mówią?

83
00:06:32,183 --> 00:06:33,017
Co?

84
00:06:34,060 --> 00:06:34,894
Więc?

85
00:06:36,229 --> 00:06:37,063
Nic?

86
00:06:37,647 --> 00:06:38,981
Pomożesz nam?

87
00:06:46,280 --> 00:06:47,115
Jebać to.

88
00:06:48,449 --> 00:06:49,700
Chcę tylko zobaczyć.

89
00:06:50,243 --> 00:06:51,411
Wiesz co?

90
00:06:52,912 --> 00:06:54,831
Mam przesrane.

91
00:06:54,914 --> 00:06:58,584
Jestem z kobietą, która rodzi,
a Z-14 tu nie ma.

92
00:06:58,668 --> 00:07:01,254
Daj mi prywatny numer tej dziwki.

93
00:07:01,337 --> 00:07:02,630
Tej dyspozytorki.

94
00:07:03,172 --> 00:07:06,300
I wzywaj Z-14. To poważna sprawa.

95
00:07:06,384 --> 00:07:07,468
Coś okropnego.

96
00:07:07,552 --> 00:07:08,803
Oddychaj głęboko.

97
00:07:20,648 --> 00:07:24,902
Dyspozytor, tu 809.
Co z Z-14 na Constancia 25?

98
00:07:30,408 --> 00:07:33,327
Dyspozytor, zgłoś się.
To poważna sytuacja.

99
00:07:33,411 --> 00:07:36,622
Sąsiedzi też są wściekli.
Co się stało z Z-14?

100
00:07:36,706 --> 00:07:39,876
Zgłoszenie przy 142. ulicy.
Numer 15, mieszkanie 12.

101
00:07:39,959 --> 00:07:42,044
Sprzeczka między sąsiadami.

102
00:07:42,128 --> 00:07:45,089
Proszę skontaktować się
z Danielem Garcíą Pérezem.

103
00:07:45,173 --> 00:07:48,217
Karetka może być za 11 minut.

104
00:07:48,301 --> 00:07:52,763
Do tego 114-Alfa i 146.

105
00:08:35,306 --> 00:08:37,642
Proszę oddychać.

106
00:08:38,809 --> 00:08:40,394
Właśnie tak.

107
00:08:41,062 --> 00:08:42,396
Dobrze.

108
00:08:43,105 --> 00:08:45,149
- Już dobrze.
- Spokojnie.

109
00:08:50,071 --> 00:08:53,115
W akademii nie było kursu pierwszej pomocy

110
00:08:53,199 --> 00:08:54,617
ani szkolenia medycznego.

111
00:08:55,952 --> 00:08:57,828
Zastanawiałam się, co zrobię.

112
00:08:59,038 --> 00:09:01,499
Porozmawiałam szczerze z mężczyzną.

113
00:09:01,582 --> 00:09:03,459
Powiedziałam: „Mam rękawiczki”.

114
00:09:03,543 --> 00:09:07,213
Zawsze mam przy sobie własne wyposażenie.

115
00:09:07,296 --> 00:09:12,802
Staram się zawsze je zabierać.

116
00:09:12,885 --> 00:09:15,763
Powiedziałam: „Mam rękawiczki,
ale będę szczera.

117
00:09:15,846 --> 00:09:20,434
Nie jestem w tym przeszkolona”.

118
00:09:20,518 --> 00:09:24,188
Kazał mi wezwać karetkę.
Powiedziałam, że karetka jest wezwana.

119
00:09:24,272 --> 00:09:26,357
A ja tylko jadę na miejsce

120
00:09:26,440 --> 00:09:30,111
i upewniam się, że sytuacja
rzeczywiście wymaga karetki.

121
00:09:35,741 --> 00:09:39,579
- Zaczyna się.
- Tak jest. Przyj. 

122
00:09:40,121 --> 00:09:41,247
Już prawie.

123
00:09:41,330 --> 00:09:42,373
Tak jest.

124
00:09:43,457 --> 00:09:45,251
Właśnie tak.

125
00:09:45,960 --> 00:09:47,461
Przyj!

126
00:09:49,380 --> 00:09:51,090
- Już prawie.
- Wychodzi.

127
00:09:51,173 --> 00:09:52,341
Przyj.

128
00:09:53,050 --> 00:09:55,428
Właśnie tak!

129
00:09:55,511 --> 00:09:57,722
Właśnie tak, kochanie.

130
00:09:58,806 --> 00:09:59,974
Dobrze.

131
00:10:00,474 --> 00:10:01,684
Już prawie.

132
00:10:03,227 --> 00:10:04,228
Już prawie!

133
00:10:04,895 --> 00:10:07,523
Przyj, kochanie. Właśnie tak.

134
00:10:10,610 --> 00:10:13,404
- Czujesz to?
- Już po wszystkim.

135
00:10:13,487 --> 00:10:16,032
Spokojnie. Już po wszystkim.

136
00:10:20,036 --> 00:10:22,580
Widziałam mnóstwo krwi,

137
00:10:22,663 --> 00:10:24,749
pępowinę i całą resztę.

138
00:10:24,832 --> 00:10:27,627
Chwyciłam za telefon.

139
00:10:27,710 --> 00:10:29,587
Mój mąż miał wolne.

140
00:10:29,670 --> 00:10:32,465
Zadzwoniłam do niego: „Wiesz co?

141
00:10:32,548 --> 00:10:36,844
Pomagam kobiecie rodzić, wezwij karetkę”.
A on na to: „Oszalałaś?”.

142
00:10:36,927 --> 00:10:38,679
Takie wsparcie od męża.

143
00:10:39,305 --> 00:10:42,850
Kobieta zaczęła znowu jęczeć.
„Ciągle mnie boli!”

144
00:10:42,933 --> 00:10:45,770
Pomyślałam sobie:
„Już urodziłaś. Co znowu?”.

145
00:10:45,853 --> 00:10:47,980
Kazałam mężczyźnie wziąć garnek.

146
00:10:48,064 --> 00:10:52,360
„Łożysko powoduje ból.
Pozostało w środku.

147
00:10:52,443 --> 00:10:54,362
Proszę wybaczyć.

148
00:10:54,445 --> 00:10:57,657
Nie wiem, czy to higieniczne,
ale użyjemy garnka”.

149
00:10:58,199 --> 00:10:59,200
„W porządku”.

150
00:10:59,283 --> 00:11:03,079
Powiedziałam, że musi udzielić mi zgody,
bo to ryzykowne.

151
00:11:03,162 --> 00:11:05,247
„Jeśli się uda, będzie dobrze,

152
00:11:05,331 --> 00:11:07,500
a jeśli nie, ja za to odpowiem,

153
00:11:07,583 --> 00:11:10,586
bo nie byłam do tego uprawniona”.

154
00:11:11,212 --> 00:11:13,631
Dał mi te dziecięce nożyczki.

155
00:11:13,714 --> 00:11:16,217
Powiedziałam, że nie mogę ich użyć.

156
00:11:16,300 --> 00:11:17,718
„Co jeszcze?”

157
00:11:19,053 --> 00:11:23,265
Doskonale pamiętam,
bez cienia wątpliwości,

158
00:11:23,349 --> 00:11:26,602
że karetka przyjechała o 1.50.

159
00:11:27,770 --> 00:11:30,773
Wszyscy przeklinali sanitariuszy.

160
00:11:30,856 --> 00:11:33,275
Popychali ich. Ledwo udało im się wejść.

161
00:11:33,359 --> 00:11:35,611
Powiedzieli, że już się urodziło.

162
00:11:36,362 --> 00:11:39,240
„Dziecko się urodziło.
Co mamy tu jeszcze zrobić?”

163
00:11:39,323 --> 00:11:42,243
Odwrócili się i spytali, gdzie łożysko.

164
00:11:42,326 --> 00:11:44,370
Powszechnie wiadomo,

165
00:11:44,453 --> 00:11:46,539
że ratownicy walczą o łożysko.

166
00:11:46,622 --> 00:11:48,791
Lekarki nakładają je na twarze.

167
00:11:48,874 --> 00:11:52,503
Powiedziałam im,
że ja zabieram to łożysko.

168
00:11:54,380 --> 00:11:56,424
Wszyscy byli mi wdzięczni.

169
00:11:56,507 --> 00:11:59,510
„Dziękuję, pani władzo. Gratulacje”.

170
00:11:59,593 --> 00:12:02,805
Przynieśli mi kawę i ciasto.

171
00:12:02,888 --> 00:12:04,682
Kobieta zawołała mnie.

172
00:12:04,765 --> 00:12:08,310
„Chcieliśmy pani powiedzieć,
że wraz z mężem postanowiliśmy

173
00:12:08,394 --> 00:12:10,271
dać córce na imię Teresa”.

174
00:12:10,354 --> 00:12:14,483
„Nienawidzę swojego imienia.
Jak możecie jej to robić?”

175
00:12:17,695 --> 00:12:20,072
Nazywam się María Teresa Hernández Cañas.

176
00:12:20,906 --> 00:12:24,535
Pracuję w policji od 17 lat.

177
00:12:25,202 --> 00:12:27,872
Mam 34 lata.

178
00:12:39,633 --> 00:12:42,386
POLICJA

179
00:12:42,470 --> 00:12:44,472
SŁUŻBY FEDERALNE

180
00:15:19,376 --> 00:15:25,424
ALARM

181
00:15:31,221 --> 00:15:32,473
Natasha.

182
00:15:38,687 --> 00:15:40,814
Gdy zaczynałam, trafiłam do Morelos.

183
00:15:40,898 --> 00:15:44,026
To w Tepito. I to była moja kara.

184
00:15:44,109 --> 00:15:47,196
Wysłała mnie przełożona.
W ramach lekcji pokory,

185
00:15:47,279 --> 00:15:48,906
bo czułam się zbyt ważna.

186
00:15:49,406 --> 00:15:51,659
Powiedziałam, że ma niską samoocenę.

187
00:15:51,742 --> 00:15:53,619
Dlatego trafiłam do Morelos.

188
00:15:55,579 --> 00:15:59,249
Czwartego dnia zatrzymaliśmy się
przy Eje 1 i Circunvalación.

189
00:15:59,333 --> 00:16:00,459
I co?

190
00:16:00,542 --> 00:16:03,379
Pojawił się motocykl, czerwony skuter.

191
00:16:03,462 --> 00:16:05,714
Zatrzymał się przy radiowozie.

192
00:16:05,798 --> 00:16:07,424
Dokładnie obok.

193
00:16:07,925 --> 00:16:10,844
Kierowca odezwał się:
„Powiem ci, co zrobię.

194
00:16:11,387 --> 00:16:15,808
Dziś okradnę Tenochlitlán”.
Nie pamiętam ulicy.

195
00:16:16,308 --> 00:16:20,562
„Ostrzegam, że oberwiesz,
jeśli zobaczę tam radiowóz.

196
00:16:21,063 --> 00:16:23,983
Czuj się ostrzeżona, laleczko”.

197
00:16:41,166 --> 00:16:45,004
Przestraszyłam się. Byłam wstrząśnięta.

198
00:16:45,087 --> 00:16:46,922
Pomyślałam: „Co teraz?

199
00:16:47,006 --> 00:16:49,550
Naprawdę ostrzega nas przed napadem?”.

200
00:16:49,633 --> 00:16:52,302
Zebrałam się na odwagę i poszłam do szefa.

201
00:16:52,386 --> 00:16:55,681
„Szefie, muszę pana o czymś poinformować.

202
00:16:55,764 --> 00:16:58,517
Groził mi i teraz się boję.

203
00:16:58,600 --> 00:17:00,936
Dopiero tam trafiłam i już mnie znają”.

204
00:17:01,812 --> 00:17:05,315
Zaśmiał się. „Przeszłaś chrzest”.

205
00:17:05,941 --> 00:17:09,737
Pytam go, czy ukarze mnie,
jeśli coś ukradną.

206
00:17:09,820 --> 00:17:14,992
A on na to: „Nie, młoda. Tu, w Morelos,
na tym posterunku, nie obchodzi nas to”.

207
00:17:15,576 --> 00:17:17,786
„Czemu nie, szefie? To kradzież”.

208
00:17:17,870 --> 00:17:22,458
Spytał: „Wiesz, ile razy w tygodniu
okradają tu Chińczyków?

209
00:17:22,541 --> 00:17:24,960
Co najmniej dziesięć razy.

210
00:17:25,044 --> 00:17:28,797
Napadają ich, biją, opróżniają magazyny”.

211
00:17:28,881 --> 00:17:30,049
„I co dalej?”

212
00:17:30,716 --> 00:17:34,470
„Nie zgłaszają tego. To kontrabanda.

213
00:17:34,553 --> 00:17:36,680
Codziennie uczysz się czegoś nowego”.

214
00:17:39,892 --> 00:17:42,394
Jest wiele rodzajów policjantów.

215
00:17:43,353 --> 00:17:46,607
Są porządni gliniarze
z dobrymi intencjami,

216
00:17:46,690 --> 00:17:49,610
którzy przepisowo wypełniają obowiązki.

217
00:17:49,693 --> 00:17:52,529
Ale są też gliniarze skorumpowani

218
00:17:52,613 --> 00:17:55,699
albo tacy, którym się w życiu nie powiodło

219
00:17:55,783 --> 00:17:58,077
i dlatego zostali glinami.

220
00:18:01,914 --> 00:18:03,332
Boli mnie,

221
00:18:03,415 --> 00:18:06,794
gdy w wiadomościach nas krytykują.

222
00:18:08,128 --> 00:18:10,005
To denerwujące.

223
00:18:10,089 --> 00:18:12,382
Ciągle obrywamy.

224
00:18:12,466 --> 00:18:14,843
Ale prawda jest taka,

225
00:18:14,927 --> 00:18:16,470
że sami to wywołujemy.

226
00:18:22,684 --> 00:18:23,644
Co znowu?

227
00:18:23,727 --> 00:18:25,187
Zapomniałem kluczy.

228
00:18:27,356 --> 00:18:28,565
A gdybym już wyszła?

229
00:18:29,108 --> 00:18:31,610
Rozwaliłbym drzwi, jak w filmach.

230
00:18:31,693 --> 00:18:34,780
- Szybko. Nie wyprowadziłam psa.
- Zaraz ją wezmę.

231
00:18:34,863 --> 00:18:37,950
- Zostawiłam zupę na kuchence.
- Zaraz się nią zajmę.

232
00:18:46,583 --> 00:18:49,294
1. TERESA

233
00:18:49,378 --> 00:18:51,380
Widywałam ich na ulicach.

234
00:18:51,463 --> 00:18:53,799
Wydawali mi się bohaterami.

235
00:19:01,765 --> 00:19:05,561
Mój tato był gliną,
więc czułam, że nic mi nie grozi.

236
00:19:05,644 --> 00:19:10,691
Że gdziekolwiek byśmy nie poszli,
bylibyśmy dobrze chronieni.

237
00:19:11,942 --> 00:19:15,445
Tato wracał do domu z bronią,
w obcisłej koszulce.

238
00:19:15,529 --> 00:19:18,532
Miał nawet tarczę.
I mówił do mojego brata:

239
00:19:20,075 --> 00:19:23,620
„Ustaw się, synu. Udawaj, że strzelasz,
a ja zrobię zdjęcie”.

240
00:19:23,704 --> 00:19:25,080
A brat to robił.

241
00:19:25,164 --> 00:19:27,708
Gdy też prosiłam, mówił, że zazdroszczę.

242
00:19:27,791 --> 00:19:30,335
„Chcesz robić wszystko to, co twój brat”.

243
00:19:30,419 --> 00:19:32,838
A ja mówiłam, że chcę być policjantką.

244
00:19:32,921 --> 00:19:33,881
„Nie będziesz”.

245
00:19:33,964 --> 00:19:37,092
To była dyskryminacja.

246
00:19:37,718 --> 00:19:40,637
„Wyjdziesz za mąż
i urodzisz dzieci. Kropka”.

247
00:19:41,263 --> 00:19:43,056
„Nie, tato. Będę policjantką”.

248
00:19:52,065 --> 00:19:54,526
APTEKA

249
00:20:05,537 --> 00:20:07,664
- Wczoraj był 19?
- Tak.

250
00:20:08,540 --> 00:20:09,625
Tak…

251
00:20:11,919 --> 00:20:13,337
Nie podpisałaś.

252
00:20:13,420 --> 00:20:17,132
- Spieszyłam się na komisariat.
- W porządku.

253
00:20:17,716 --> 00:20:20,302
- Nie martw się.
- Szef by mnie zabił.

254
00:20:22,137 --> 00:20:24,389
Chcesz kawę? Albo coś do jedzenia?

255
00:20:25,390 --> 00:20:26,642
Babeczkę?

256
00:20:27,643 --> 00:20:28,894
Zupkę w proszku?

257
00:20:31,563 --> 00:20:32,773
Smacznego.

258
00:20:37,361 --> 00:20:39,988
Gdy skończyłam szkołę średnią,

259
00:20:40,072 --> 00:20:44,076
przez rok nic nie robiłam.
Nie chciałam studiować.

260
00:20:44,159 --> 00:20:45,953
Nic nie chciałam robić.

261
00:20:46,036 --> 00:20:49,623
Powiedziałam mamie,
że mam dość i idę do policji.

262
00:20:51,375 --> 00:20:52,542
Co się stało?

263
00:20:52,626 --> 00:20:56,129
„Oszalałaś. Twój tato się wkurzy”.

264
00:20:56,213 --> 00:20:59,049
Powiedziałam: „Skoro chce,
żebym pracowała, to będę.

265
00:20:59,132 --> 00:21:00,509
Ale sama wybiorę pracę”.

266
00:21:00,592 --> 00:21:02,761
W czym problem?

267
00:21:02,844 --> 00:21:04,721
Już panu mówiłam…

268
00:21:04,805 --> 00:21:08,433
Powiedział: „Wykluczone.
Do policji idą przegrańcy.

269
00:21:08,517 --> 00:21:10,269
Nie chcę tego dla ciebie”.

270
00:21:12,688 --> 00:21:14,856
Nogi szeroko. Ręce za głowę.

271
00:21:15,399 --> 00:21:17,442
Spokojnie…

272
00:21:17,526 --> 00:21:19,152
Zaczęliśmy się kłócić.

273
00:21:19,236 --> 00:21:22,364
Zabrał mi wszystko.
Pieniądze, szampon, wszystko.

274
00:21:22,447 --> 00:21:24,866
Chciał, bym poznała,

275
00:21:24,950 --> 00:21:28,287
jak wygląda praca na własne utrzymanie.

276
00:21:28,370 --> 00:21:31,290
Nie stawiam oporu. To nadużycie władzy.

277
00:21:31,373 --> 00:21:34,167
- Jakie nadużycie?
- Kto zamknie mój samochód?

278
00:21:34,251 --> 00:21:36,586
- Wezwę wsparcie.
- Nieprawda.

279
00:21:36,670 --> 00:21:40,299
Kiedy usiedliśmy do stołu,
siedzieliśmy naprzeciwko siebie.

280
00:21:40,382 --> 00:21:42,926
Unikałam wzroku taty.

281
00:21:43,010 --> 00:21:46,263
Przy stole zawsze siedziałam
naprzeciwko niego.

282
00:21:46,763 --> 00:21:51,518
Przesunęłam dzbanek z wodą
i pochyliłam się, by mnie nie widział.

283
00:21:51,601 --> 00:21:54,354
Wtedy zranił moje uczucia,

284
00:21:55,230 --> 00:21:58,400
bo nigdy nie spodziewałam się, że spyta:

285
00:21:58,483 --> 00:22:00,193
„Zapracowałaś na jedzenie?”.

286
00:22:01,862 --> 00:22:03,989
To mnie zabolało.

287
00:22:04,072 --> 00:22:07,242
Nie odpowiedziałam.
Wstałam ze łzami w oczach

288
00:22:07,909 --> 00:22:09,411
i poszłam do pokoju.

289
00:22:14,499 --> 00:22:16,335
PÉREZ, DANIEL - BRAK WSPÓŁPRACY

290
00:22:16,418 --> 00:22:19,087
Caro, dlaczego mnie nie przełączyłaś?

291
00:22:19,921 --> 00:22:21,673
Masz inny długopis?

292
00:22:21,757 --> 00:22:23,425
A jak myślisz? Nie.

293
00:22:23,508 --> 00:22:26,094
- Ładne kolczyki.
- Dzięki.

294
00:22:26,636 --> 00:22:28,555
- Pomóż mi.
- Z czym?

295
00:22:28,638 --> 00:22:31,391
- Zabrałam go na oddział…
- Aleś ty uparta.

296
00:22:31,475 --> 00:22:34,227
Zabrałam go do lekarza. Tu są informacje.

297
00:22:34,311 --> 00:22:36,355
Ja też jestem zmęczona.

298
00:22:36,438 --> 00:22:38,398
- Chcę iść do domu.
- Spójrz.

299
00:22:38,940 --> 00:22:40,942
- Spójrz.
- Jebany Tere.

300
00:22:41,568 --> 00:22:42,486
Daj spokój.

301
00:22:42,569 --> 00:22:43,528
Nie.

302
00:22:44,321 --> 00:22:46,448
- Wykorzystujesz…
- Brakuje tylko…

303
00:22:46,531 --> 00:22:48,450
Brakuje tylko tej informacji.

304
00:22:48,533 --> 00:22:50,869
- Zabrałaś go do szpitala?
- Tak.

305
00:22:50,952 --> 00:22:52,079
Co się stało, Caro?

306
00:22:55,165 --> 00:22:57,709
- Proszę.
- Moment. Daj mi chwilę.

307
00:23:01,755 --> 00:23:05,675
To zabolało mnie tak mocno,
że potraktowałam to jak wyzwanie.

308
00:23:06,593 --> 00:23:08,470
„Powiedzie mi się.

309
00:23:08,553 --> 00:23:12,391
Pokażę ci, że słabo mnie znasz.

310
00:23:12,474 --> 00:23:15,560
Będę pracować i dostanę się do policji”.

311
00:23:44,756 --> 00:23:47,843
Po trzech miesiącach powiedziałam:
„Wytrzymałam.

312
00:23:47,926 --> 00:23:50,554
Udowodniłam ci,

313
00:23:50,637 --> 00:23:52,806
że będę się tego trzymać”.

314
00:23:53,306 --> 00:23:57,561
Powiedział, że uwierzy mi,
gdy zaproszę go na ukończenie akademii.

315
00:23:57,644 --> 00:23:59,062
„Wtedy ci uwierzę”.

316
00:24:00,480 --> 00:24:04,568
I tak się stało. Przyszedł.
Przyprowadził ze sobą mamę.

317
00:24:04,651 --> 00:24:07,529
Dobrze się bawił.
Zdjęcia, uściski, wszystko.

318
00:24:07,612 --> 00:24:10,407
Ale po powrocie do domu

319
00:24:11,199 --> 00:24:14,953
posadził mnie i powiedział:
„Posłuchaj mnie uważnie”.

320
00:24:15,036 --> 00:24:17,956
Spytałam: „Co znowu?
Zrobiłam, co chciałeś”.

321
00:24:18,582 --> 00:24:23,503
A on na to: „Nie wolno ci mówić,
że jestem twoim tatą”.

322
00:24:24,171 --> 00:24:26,923
„Dlaczego? W czym problem?”

323
00:24:27,591 --> 00:24:29,968
„Gdy przyjdziesz na komisariat…”

324
00:24:30,051 --> 00:24:32,679
Miałam 18 lat. Byłam szczupła.

325
00:24:32,762 --> 00:24:34,764
Dość ładna.

326
00:24:35,432 --> 00:24:38,018
Miałam niezłe ciało.

327
00:24:38,560 --> 00:24:41,480
„Gdy przyjdziesz na komisariat,
wkurzę się,

328
00:24:41,563 --> 00:24:43,398
gdy góra zacznie cię dręczyć.

329
00:24:43,482 --> 00:24:45,775
Bo przełożeni

330
00:24:45,859 --> 00:24:48,695
wybierają sobie ulubieńców.

331
00:24:49,196 --> 00:24:52,073
Jeśli na to przyzwolisz i ci się spodoba,

332
00:24:52,157 --> 00:24:54,618
nie powstrzymam cię. Jesteś dorosła.

333
00:24:54,701 --> 00:24:57,245
Ale im mniej osób
nas skojarzy, tym lepiej.

334
00:24:57,329 --> 00:24:59,915
A jeśli ktoś nie będzie cię szanować,

335
00:24:59,998 --> 00:25:03,627
nie będę wdawać się w kłótnie”.

336
00:25:11,009 --> 00:25:12,469
„Wiesz, co zrobię?

337
00:25:12,552 --> 00:25:16,389
Nie spocznę, póki nie przydzielą mnie
na twój komisariat.

338
00:25:16,932 --> 00:25:21,811
Co więcej, będę z tobą pracować.
Będziemy jeździć razem na patrole”.

339
00:25:22,771 --> 00:25:26,483
I gdy wszystkie jego argumenty zawiodły,

340
00:25:27,067 --> 00:25:31,279
powiedział: „A co się stanie,
jeśli pojedziemy razem na patrol

341
00:25:31,863 --> 00:25:35,659
i ktoś mnie postrzeli na twoich oczach?

342
00:25:37,118 --> 00:25:41,081
Myślisz, że byłabyś w stanie,

343
00:25:41,164 --> 00:25:44,334
widząc, że do mnie strzelają,

344
00:25:44,417 --> 00:25:46,878
coś z tym zrobić? Jak byś zareagowała?

345
00:25:46,962 --> 00:25:48,838
A gdybym zginął u twoich stóp?

346
00:25:48,922 --> 00:25:52,092
Wiesz, jaką miałabyś
traumę na całe życie?”.

347
00:25:53,468 --> 00:25:56,304
Przeprosiłam. Miał rację.

348
00:26:17,367 --> 00:26:21,121
Miałam wtedy około dziesięciu lat,
a mój brat miał sześć.

349
00:26:21,871 --> 00:26:24,374
Mając tatę gliniarza,

350
00:26:24,958 --> 00:26:28,253
życie jest niespokojne i niepewne.

351
00:26:28,336 --> 00:26:30,797
Wiesz, że wychodzi do pracy.

352
00:26:30,880 --> 00:26:33,717
Ale będąc dzieckiem,

353
00:26:33,800 --> 00:26:37,470
nie pojmujesz w pełni zagrożenia
i tego, z czym się mierzy.

354
00:26:51,818 --> 00:26:52,694
Dobra.

355
00:27:00,493 --> 00:27:01,369
Partnerze.

356
00:27:01,453 --> 00:27:02,912
Idź spać.

357
00:27:04,289 --> 00:27:05,540
Złapmy kogoś.

358
00:27:06,124 --> 00:27:08,460
Idź spać. dupku. Spałeś całą noc?

359
00:27:09,044 --> 00:27:10,253
Jestem głodny.

360
00:27:10,879 --> 00:27:12,005
Chodźmy po żarcie.

361
00:27:12,922 --> 00:27:14,883
- Ale ty prowadzisz.
- Dobra.

362
00:27:17,010 --> 00:27:18,928
Powiedział,

363
00:27:19,012 --> 00:27:22,474
że zamienili się miejscami i wycofali.

364
00:27:25,101 --> 00:27:29,147
Któregoś dnia, chyba w niedzielę,

365
00:27:29,230 --> 00:27:30,774
obijaliśmy się.

366
00:27:32,817 --> 00:27:33,777
Nagle…

367
00:27:35,528 --> 00:27:39,199
mój syn znalazł mój mundur i powiedział:

368
00:27:39,866 --> 00:27:42,619
„Tato, gdy dorosnę, zostanę policjantem”.

369
00:27:43,620 --> 00:27:44,954
Masz przejebane.

370
00:27:46,164 --> 00:27:47,540
To samo pomyślałem.

371
00:27:49,042 --> 00:27:50,502
Spójrz na tych dupków.

372
00:27:51,920 --> 00:27:53,505
Czas zarobić.

373
00:27:55,757 --> 00:27:57,842
Datsun, jedziesz w złą stronę.

374
00:28:06,643 --> 00:28:10,146
Powiedział, że zatrzymali samochód
jadący pod prąd.

375
00:28:10,230 --> 00:28:12,482
„Zatrzymaliśmy ich na rutynową kontrolę.

376
00:28:12,565 --> 00:28:15,568
Byliśmy ciekawi, co nam zaproponują”.

377
00:28:34,754 --> 00:28:36,047
Dobry wieczór.

378
00:28:36,548 --> 00:28:37,382
Dobry wieczór.

379
00:28:37,966 --> 00:28:40,009
- Wszystko w porządku?
- Tak.

380
00:28:40,093 --> 00:28:42,721
- Jechaliście pod prąd.
- Cholera.

381
00:28:42,804 --> 00:28:44,639
- Nie wiedział pan?
- Nie.

382
00:28:45,140 --> 00:28:46,891
Proszę pokazać dokumenty.

383
00:28:47,434 --> 00:28:50,395
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny.
- Oczywiście.

384
00:28:54,941 --> 00:28:56,735
Nie ma mowy. Co to jest?

385
00:28:57,485 --> 00:28:59,529
Prawo jazdy i dowód rejestracyjny.

386
00:28:59,612 --> 00:29:00,947
Daj spokój.

387
00:29:01,948 --> 00:29:03,908
To ledwo połowa należności.

388
00:29:11,374 --> 00:29:12,667
Zobaczmy.

389
00:29:33,730 --> 00:29:34,647
Skurwielu!

390
00:29:35,607 --> 00:29:36,900
Wsiadaj!

391
00:30:01,299 --> 00:30:03,635
Powiedział: „Upadłem,
gdy do mnie strzelili.

392
00:30:04,260 --> 00:30:07,180
Zamknąłem oczy.
Bałem się, że jeśli je otworzę,

393
00:30:07,263 --> 00:30:10,934
zobaczą, że wciąż żyję, i mnie wykończą”.

394
00:30:11,017 --> 00:30:13,478
Trzymaj się. Wezwę pomoc. Trzymaj się.

395
00:30:13,561 --> 00:30:17,690
Pomoc dotarła, ale jak zwykle,

396
00:30:17,774 --> 00:30:21,444
co jest naszą największą zmorą,
nie było dostępnych karetek.

397
00:30:21,528 --> 00:30:23,696
Nie wiedzieli, co robić.

398
00:30:23,780 --> 00:30:25,949
Przyjechał pierwszy radiowóz.

399
00:30:26,032 --> 00:30:28,576
„Policjant traci mnóstwo krwi.

400
00:30:28,660 --> 00:30:30,954
Nie ma karetki, więc ja go zabiorę”.

401
00:30:31,037 --> 00:30:33,248
Dyspozytor, jadę z Z-2 przez X-13.

402
00:30:33,331 --> 00:30:36,167
Z-2 przez X-13.
Jedziemy do szpitala w Medellín.

403
00:30:37,377 --> 00:30:38,545
Zostaw go.

404
00:30:38,628 --> 00:30:40,004
Powtarzam…

405
00:30:41,172 --> 00:30:44,050
Zgodnie z przepisami
nie możemy zdejmować kamizelek.

406
00:30:44,801 --> 00:30:48,304
Jeśli ją zdejmiemy i umrzemy,

407
00:30:48,388 --> 00:30:50,223
ubezpieczenie tego nie pokryje.

408
00:30:51,641 --> 00:30:52,892
Już prawie jesteśmy.

409
00:30:52,976 --> 00:30:55,311
Nie możemy też wieźć ofiar postrzałów,

410
00:30:55,395 --> 00:30:59,899
bo jeśli umrze w samochodzie,
odpowiada za to kierowca.

411
00:31:05,780 --> 00:31:08,867
W takich okolicznościach
życie się komplikuje,

412
00:31:08,950 --> 00:31:12,495
dla dziecka i dla rodzica,
bo żyjesz na krawędzi,

413
00:31:12,579 --> 00:31:15,415
bez poczucia ochrony.

414
00:31:18,293 --> 00:31:22,046
Jakiś czas po ukończeniu akademii

415
00:31:22,130 --> 00:31:25,341
awansowałam i dorównałam mu stopniem.

416
00:31:25,425 --> 00:31:29,721
Powiedziałam mu, że jesteśmy równi.
Wyprowadził mnie z błędu.

417
00:31:29,804 --> 00:31:31,848
„Mam dłuższy staż i doświadczenie.

418
00:31:31,931 --> 00:31:33,266
Tobie tego brakuje”.

419
00:31:34,142 --> 00:31:37,020
Gdy zaczęłam mu pomagać,

420
00:31:37,103 --> 00:31:39,689
musiał w końcu to docenić.

421
00:31:39,772 --> 00:31:44,527
Ale jedynie na piśmie. Twarzą w twarz
nigdy mi tego nie powiedział.

422
00:31:46,029 --> 00:31:47,697
- Cześć.
- Co słychać?

423
00:31:48,197 --> 00:31:50,909
- Wszystko dobrze?
- Tak. Wejdź.

424
00:31:50,992 --> 00:31:52,994
- Wchodź.
- Cześć!

425
00:31:53,536 --> 00:31:55,246
- Gratulacje.
- Dzięki.

426
00:31:55,914 --> 00:31:58,666
- Jak masz na imię?
- Julia. Dobry wieczór.

427
00:31:59,334 --> 00:32:01,377
- Dobry wieczór.
- Już późno.

428
00:32:01,461 --> 00:32:03,838
Weźcie pod uwagę sąsiadów.

429
00:32:03,922 --> 00:32:05,214
Rano idą do pracy.

430
00:32:06,341 --> 00:32:10,637
Ty pewnie jesteś studentką,
ale oni muszą pracować.

431
00:32:10,720 --> 00:32:12,889
Nie jestem studentką. Też pracuję.

432
00:32:12,972 --> 00:32:15,224
Mieszkamy w tym budynku…

433
00:32:15,850 --> 00:32:16,768
Cholera jasna.

434
00:32:17,936 --> 00:32:20,313
- Skurwiele.
- Spokojnie.

435
00:32:20,396 --> 00:32:23,066
Daj spokój. Nie bądź dupkiem.

436
00:32:23,149 --> 00:32:25,944
- Proszę o wyrozumiałość.
- To przegięcie.

437
00:32:26,027 --> 00:32:29,197
Zawsze zdarzy się jakiś dupek.
Nawet wśród przyjaciół.

438
00:32:29,280 --> 00:32:31,741
Wiesz, co będzie,
jeśli oddam uszkodzone auto?

439
00:32:32,492 --> 00:32:35,745
Załatwmy to jakoś.
Przysięgam na Juanę Inés de la Cruz.

440
00:32:35,828 --> 00:32:37,372
Tylko między nami.

441
00:32:37,455 --> 00:32:39,582
- Pieprzyć to.
- Wystarczy.

442
00:32:39,666 --> 00:32:41,334
Dobra.

443
00:32:42,460 --> 00:32:43,503
I wszystko gra.

444
00:32:43,586 --> 00:32:45,380
- Niech żyje miłość.
- Dość.

445
00:32:45,463 --> 00:32:47,131
- Uczcijmy to.
- Wystarczy.

446
00:32:47,799 --> 00:32:49,425
Spieprzaj, dupku.

447
00:32:49,509 --> 00:32:50,969
Znikaj.

448
00:32:57,392 --> 00:33:00,311
Gdy zaczęłam mu pomagać,

449
00:33:00,853 --> 00:33:03,314
musiał w końcu to docenić.

450
00:33:03,398 --> 00:33:07,860
Ale jedynie na piśmie. Twarzą w twarz
nigdy mi tego nie powiedział.

451
00:33:11,114 --> 00:33:12,407
Proszę.

452
00:33:12,490 --> 00:33:15,743
„Moje dziecko, mój podziw
rośnie z dnia na dzień.

453
00:33:15,827 --> 00:33:19,122
Pokazałaś, że chcesz się rozwijać

454
00:33:19,872 --> 00:33:22,583
i jesteś zdeterminowana, by osiągnąć cele.

455
00:33:23,209 --> 00:33:25,378
Mogę powiedzieć, że posiadasz

456
00:33:25,461 --> 00:33:29,799
umiejętności niezbędne
do wykonywania tej pracy.

457
00:33:30,341 --> 00:33:33,177
To niebezpieczna, ale ekscytująca praca,

458
00:33:33,761 --> 00:33:36,681
polegająca na służeniu obywatelom.

459
00:33:37,223 --> 00:33:40,059
I choć oni mogą nie doceniać
naszego poświęcenia,

460
00:33:40,601 --> 00:33:46,190
modlę się do Boga, by cię oświecił
i napełnił siłą oraz odwagą.

461
00:33:47,817 --> 00:33:49,444
Całuję

462
00:33:50,570 --> 00:33:51,904
i życzę ci…

463
00:33:55,533 --> 00:33:57,702
byś osiągnęła swoje cele.

464
00:33:58,536 --> 00:34:01,456
Z wyrazami podziwu,
miłości i szacunku, tato”.

465
00:34:04,083 --> 00:34:06,711
Dopiero wtedy to przyznał.

466
00:34:10,048 --> 00:34:12,216
ŻYCZĘ CI, BYŚ OSIĄGNĘŁA SWOJE CELE.

467
00:34:12,300 --> 00:34:14,594
Z WYRAZAMI PODZIWU,
MIŁOŚCI I SZACUNKU, TATO.

468
00:35:05,770 --> 00:35:07,063
Cześć. Co tam?

469
00:35:07,980 --> 00:35:09,982
Przywitaj się chociaż.

470
00:35:11,150 --> 00:35:13,903
Pieprzone monety. Chcesz mnie wykiwać?

471
00:35:13,986 --> 00:35:16,531
- Raz, dwa, trzy, cztery, pięć.
- Podpisz.

472
00:35:16,614 --> 00:35:19,117
- Podpisz.
- Może być „Ciota”?

473
00:35:19,200 --> 00:35:22,120
Tutaj doświadczasz
pełnego spektrum emocji.

474
00:35:22,203 --> 00:35:23,329
Płaczesz.

475
00:35:24,038 --> 00:35:25,331
Cierpisz.

476
00:35:25,957 --> 00:35:29,460
W jednej chwili ci dziękują,
a potem nazywają sukinsynem.

477
00:35:30,169 --> 00:35:35,007
Takiej adrenaliny
nie dostarczy żadna inna praca.

478
00:35:35,091 --> 00:35:37,885
W tym miejscu

479
00:35:38,511 --> 00:35:41,097
adrenalinę czujesz od 6.00

480
00:35:41,180 --> 00:35:43,641
do 15.00, 16.00, 22.00.

481
00:35:43,724 --> 00:35:45,893
Skakałem z dachów,

482
00:35:45,977 --> 00:35:48,479
wspinałem się, by zakręcić butle z gazem.

483
00:35:48,563 --> 00:35:50,439
Ścigałem przestępców.

484
00:35:50,523 --> 00:35:52,984
Zrzucono mnie z motocykla.

485
00:35:53,901 --> 00:35:55,903
Adrenalina jest tak duża,

486
00:35:55,987 --> 00:35:59,657
że zapominasz o wszystkich
innych uczuciach.

487
00:36:02,660 --> 00:36:05,037
Jestem José de Jesús Rodríguez Hernández.

488
00:36:07,665 --> 00:36:09,167
Znany jako Montoya.

489
00:36:09,250 --> 00:36:14,422
2. MONTOYA

490
00:36:19,051 --> 00:36:21,345
Wychowałem się w dzielnicy La Lagunilla.

491
00:36:22,430 --> 00:36:24,307
Przy paragwajskiej ulicy.

492
00:36:24,932 --> 00:36:27,310
Na dzielni, jak to mawiają.

493
00:36:27,393 --> 00:36:30,313
To były czasy,
gdy dzieci karano mokrym pasem.

494
00:36:31,355 --> 00:36:32,857
Albo klapkiem.

495
00:36:34,775 --> 00:36:36,777
Ale teraz jestem wdzięczny mamie,

496
00:36:37,361 --> 00:36:40,406
bo choć to była nieciekawa okolica

497
00:36:41,032 --> 00:36:45,620
i mieliśmy ciężkie życie

498
00:36:46,120 --> 00:36:47,747
z powodu nieobecności ojca,

499
00:36:48,331 --> 00:36:49,957
nie stałem się kolejną ofiarą.

500
00:36:51,083 --> 00:36:53,419
Nie utknąłem tam.

501
00:36:55,046 --> 00:36:56,005
Nie ćpałem.

502
00:36:56,756 --> 00:36:57,882
Nie dilowałem.

503
00:37:03,137 --> 00:37:05,473
Jako gliniarze musimy być czujni.

504
00:37:05,556 --> 00:37:08,768
Nigdy nie spałem w radiowozie.

505
00:37:09,352 --> 00:37:14,273
Nigdy nie dałem się zaskoczyć,
choć padałem ofiarą ataków.

506
00:37:14,774 --> 00:37:17,610
I chyba dlatego wciąż żyję.

507
00:37:18,569 --> 00:37:20,196
Zawsze byłem czujny.

508
00:37:23,157 --> 00:37:28,037
Dwa razy brałem udział w strzelaninie,
w Ermicie i Tlalpan.

509
00:37:28,120 --> 00:37:30,957
Przejeżdżaliśmy, a ktoś akurat
okradał bankomat.

510
00:37:31,791 --> 00:37:34,460
Zaczęli do nas strzelać.

511
00:37:36,921 --> 00:37:40,383
Byłem w szoku,

512
00:37:40,466 --> 00:37:44,929
ale poczułem presję,
a mój partner powiedział:

513
00:37:45,471 --> 00:37:47,098
„Zastrzel ich!”.

514
00:37:47,723 --> 00:37:50,101
Dotarliśmy aż do…

515
00:37:50,184 --> 00:37:53,854
To było pod 7-Eleven.

516
00:37:54,772 --> 00:37:56,023
Sprawca uciekł.

517
00:37:56,565 --> 00:37:58,526
Zanim się obejrzałem,

518
00:37:58,609 --> 00:38:01,529
stałem na dachu Burger Kinga.

519
00:38:01,612 --> 00:38:04,240
Po wszystkim czułem taką adrenalinę,

520
00:38:04,323 --> 00:38:07,994
że nie wiedziałem,
gdzie mój shotgun i kamizelka.

521
00:38:08,911 --> 00:38:12,498
Partner powiedział mi:
„Rzuciłeś tym w kolesia”.

522
00:38:13,040 --> 00:38:15,251
To była obłędna akcja.

523
00:38:15,960 --> 00:38:18,421
Straciłem poczucie czasu.

524
00:38:18,963 --> 00:38:21,674
Gdy adrenalina mi już opadła,

525
00:38:21,757 --> 00:38:24,510
zacząłem się zastanawiać,
czy to było naprawdę.

526
00:38:27,763 --> 00:38:29,432
- Ile?
- Trzydzieści.

527
00:38:30,891 --> 00:38:34,061
Nie potrzebujesz kremu, masz ciemną skórę.

528
00:38:34,145 --> 00:38:37,565
- Nie spiecze się.
- Właśnie.

529
00:38:38,941 --> 00:38:41,110
To z powodu brata

530
00:38:41,777 --> 00:38:44,989
zostałem policjantem.

531
00:38:45,614 --> 00:38:47,742
Bo on wstąpił do policji.

532
00:38:48,743 --> 00:38:51,829
Pamiętam, jak wracał do domu

533
00:38:52,455 --> 00:38:54,206
i miał na głowie czapkę.

534
00:38:54,957 --> 00:38:57,710
A może kurtkę? I pozwalał mi ją założyć.

535
00:38:59,587 --> 00:39:03,674
Jako dzieciak bardzo się tym ekscytowałem.

536
00:39:05,301 --> 00:39:09,764
A brat zawsze lubił dobrze wyglądać.

537
00:39:09,847 --> 00:39:11,349
Był elegantem.

538
00:39:55,601 --> 00:39:58,771
Podziwiałem brata.

539
00:40:00,481 --> 00:40:05,403
Pamiętam, jak miał patrole w Tepito.

540
00:40:05,486 --> 00:40:07,113
Wpadał potem z wizytą.

541
00:40:07,196 --> 00:40:09,782
Razem z kolegami,
z karabinami maszynowymi.

542
00:40:09,865 --> 00:40:12,076
Byli z oddziału prewencji.

543
00:40:16,455 --> 00:40:18,416
Z czasem

544
00:40:18,499 --> 00:40:21,210
zaczął przyjeżdżać eleganckim SUV-em.

545
00:40:22,753 --> 00:40:25,464
Razem z dziesięcioma innymi policjantami.

546
00:40:26,465 --> 00:40:30,010
Przychodzili do domu i jedli z moją mamą.

547
00:40:30,094 --> 00:40:33,597
Mieli na sobie mundury.
Opierali swoje karabiny maszynowe

548
00:40:34,098 --> 00:40:35,808
o ścianę.

549
00:40:36,559 --> 00:40:39,937
Pokazywali mi je.

550
00:40:40,688 --> 00:40:43,274
Uczyli mnie, jak trzymać karabin.

551
00:40:44,859 --> 00:40:47,445
Kiedy skończyliśmy akademię,

552
00:40:47,528 --> 00:40:50,656
przydzielono nas na komisariat w centrum.

553
00:40:50,739 --> 00:40:53,409
Tam, gdzie mieszkałem.

554
00:40:53,492 --> 00:40:56,662
Gdzie dorastałem, gdzie się wychowałem,

555
00:40:57,204 --> 00:40:58,789
gdzie spędziłem dzieciństwo.

556
00:40:59,415 --> 00:41:01,375
Poprosiłem o przeniesienie,

557
00:41:02,126 --> 00:41:04,003
bo było mi ciężko.

558
00:41:05,045 --> 00:41:07,465
Nie dlatego, że znałem sąsiadów,

559
00:41:07,548 --> 00:41:10,885
ale dlatego, że działo się tu sporo złego.

560
00:41:11,469 --> 00:41:15,848
Bałem się też, że mogą mi coś zrobić.

561
00:41:15,931 --> 00:41:18,142
Albo, że jeśli zatrzymam przestępcę,

562
00:41:19,018 --> 00:41:20,519
rabusia czy kogoś,

563
00:41:21,437 --> 00:41:23,522
jego rodzina może się zemścić.

564
00:41:23,606 --> 00:41:25,983
- Nie możesz tu stać.
- Dlaczego?

565
00:41:26,066 --> 00:41:28,194
- Dlaczego nie?
- Nie możesz tu stać.

566
00:41:29,737 --> 00:41:32,156
- Panie władzo!
- Pilnuj przyjaciela.

567
00:41:32,656 --> 00:41:35,284
Dostanie ci się, dupku.

568
00:41:35,367 --> 00:41:37,036
Uważaj, przyjacielu.

569
00:41:37,119 --> 00:41:38,829
Napij się, panie władzo.

570
00:41:38,913 --> 00:41:40,247
Co tam?

571
00:41:40,331 --> 00:41:41,749
Wracaj na drugą stronę.

572
00:41:41,832 --> 00:41:44,210
Zarabiasz z naszych podatków…

573
00:41:45,002 --> 00:41:46,420
Dość tego.

574
00:41:47,296 --> 00:41:50,508
Ja płacę za te trzy jajka,
które jesz co tydzień.

575
00:41:50,591 --> 00:41:52,051
- Dość.
- Nie słuchaj go!

576
00:41:54,428 --> 00:41:56,055
Nie ma tu łazienki?

577
00:41:56,138 --> 00:41:59,850
To tylko drzewo. Wszystko gra.

578
00:42:00,726 --> 00:42:01,977
Nie możesz tu sikać.

579
00:42:08,442 --> 00:42:09,860
Wracaj na drugą stronę.

580
00:42:10,694 --> 00:42:12,488
- Cofnij się.
- Chodź.

581
00:42:12,571 --> 00:42:13,948
Wracaj na drugą stronę.

582
00:42:16,283 --> 00:42:17,493
Dość tego. Idź już.

583
00:42:17,576 --> 00:42:18,994
Zabierz go.

584
00:42:29,213 --> 00:42:30,714
Nic im pan nie zrobi?

585
00:42:32,007 --> 00:42:33,384
- Nie mogę.
- Nie?

586
00:42:35,761 --> 00:42:37,304
Ma swoje prawa.

587
00:42:38,055 --> 00:42:41,100
Gdybyśmy byli w Stanach…

588
00:42:42,059 --> 00:42:43,561
Mieszkam w Miami.

589
00:42:43,644 --> 00:42:44,979
On leżałby na ziemi.

590
00:42:46,021 --> 00:42:47,022
Błyskawicznie.

591
00:42:47,106 --> 00:42:49,108
Zgadza się. Ale jesteśmy w Meksyku.

592
00:42:50,234 --> 00:42:53,445
Jechałem swoim motocyklem… Uwielbiam go.

593
00:42:53,529 --> 00:42:56,448
Byłem już gliną. To było kilka lat temu.

594
00:42:56,949 --> 00:43:00,286
Zatrzymałem się i spytałem: „Raúl?”.

595
00:43:00,369 --> 00:43:01,370
„Tak”.

596
00:43:01,870 --> 00:43:05,207
„Jak się masz?
Pamiętasz mnie z podstawówki?

597
00:43:05,874 --> 00:43:09,253
Puszczaliśmy razem latawce na dachu”.

598
00:43:10,963 --> 00:43:12,965
„Co tam u ciebie?”

599
00:43:13,966 --> 00:43:15,426
„Czym się zajmujesz?”

600
00:43:17,219 --> 00:43:19,179
Mówię mu, że jestem gliną.

601
00:43:19,263 --> 00:43:21,307
„Wstąpiłem do policji”. A on…

602
00:43:22,016 --> 00:43:23,767
„Zostałeś psem?”

603
00:43:23,851 --> 00:43:25,352
„A ty?”

604
00:43:25,436 --> 00:43:28,314
„Byłem na akcji, złapali mnie

605
00:43:29,315 --> 00:43:32,359
i wsadzili za kratki.
Odsiedziałem dwa lata”.

606
00:43:34,236 --> 00:43:35,904
A musicie wiedzieć,

607
00:43:35,988 --> 00:43:37,281
że to był dzieciak,

608
00:43:38,240 --> 00:43:41,702
który mnie czasami bronił.
A czasami ja jego.

609
00:43:42,703 --> 00:43:46,457
Bawiliśmy się razem w okolicy.

610
00:43:46,540 --> 00:43:50,502
Obserwowaliśmy, jak policjanci
łapią jego znajomych.

611
00:43:51,295 --> 00:43:52,880
Dacie wiarę?

612
00:43:53,547 --> 00:43:58,093
Jako dzieci to oglądaliśmy,
a teraz tego doświadczamy.

613
00:43:58,177 --> 00:44:02,556
On wybrał życie przestępcy,
a ja życie policjanta.

614
00:44:35,464 --> 00:44:36,298
Co znowu?

615
00:44:36,382 --> 00:44:37,883
Zapomniałem kluczy!

616
00:44:44,973 --> 00:44:45,891
Teresa!

617
00:44:47,101 --> 00:44:48,977
Spokojnie! Chodź tu.

618
00:44:51,563 --> 00:44:52,523
„Partner”

619
00:44:53,148 --> 00:44:57,903
to określenie, które sami wprowadziliśmy.

620
00:44:58,654 --> 00:45:02,741
Przyjaźnisz się z tą osobą.

621
00:45:03,534 --> 00:45:07,538
Pokładasz w niej zaufanie.
To nie jest zwykły współpracownik.

622
00:45:07,621 --> 00:45:11,709
Szanujesz ją jako człowieka.

623
00:45:11,792 --> 00:45:14,336
Do tego stopnia,

624
00:45:15,421 --> 00:45:17,965
że wytwarza się między wami więź

625
00:45:18,048 --> 00:45:22,010
i zaczynacie czuć się jak para.

626
00:45:22,928 --> 00:45:27,850
3. TERESA I MONTOYA

627
00:45:27,933 --> 00:45:29,351
Jak to się zaczęło?

628
00:45:30,686 --> 00:45:32,187
Powiem wam.

629
00:45:32,688 --> 00:45:33,731
To zabawne.

630
00:45:34,732 --> 00:45:38,235
Pracował na komisariacie przez jakiś czas.

631
00:45:38,318 --> 00:45:40,237
Ja byłam tam od trzech lat.

632
00:45:40,738 --> 00:45:43,615
- Pracowaliśmy w tym samym miejscu…
- Nie widziałem cię.

633
00:45:44,199 --> 00:45:45,200
…a nie widywałam go.

634
00:45:45,284 --> 00:45:47,661
Gdy go pierwszy raz zobaczyłam,

635
00:45:47,745 --> 00:45:50,998
nie mogłam go znieść.
Poważnie, wyglądał jak pajac.

636
00:45:51,081 --> 00:45:55,210
Zapatrzony w siebie.
Miał się za prawdziwego ważniaka.

637
00:45:55,919 --> 00:45:58,547
- W moich oczach…
- To jej zdanie.

638
00:45:58,630 --> 00:46:02,092
- To prawda. Miałam cię za pajaca.
- Byłem przystojny.

639
00:46:02,760 --> 00:46:05,804
Któregoś razu połączono nas ze sobą.

640
00:46:06,472 --> 00:46:09,183
Jechaliśmy razem wozem policyjnym.

641
00:46:09,266 --> 00:46:13,854
Był pełen dziewczyn,
które nie miały pojęcia o pracy w policji.

642
00:46:13,937 --> 00:46:15,647
Nie mówiłem o tym Alonsowi…

643
00:46:16,356 --> 00:46:18,400
Jechał wozem pełnym dziewczyn.

644
00:46:18,484 --> 00:46:20,611
Jechaliśmy do zamieszek.

645
00:46:20,694 --> 00:46:24,782
Zaczęłam wydawać polecenia. Nic nowego.

646
00:46:25,324 --> 00:46:28,744
- Ten elegant…
- Wszystkich naprostowywała.

647
00:46:28,827 --> 00:46:32,206
Rozpieszczały go.
Jedna gładziła go po włosach.

648
00:46:32,289 --> 00:46:34,416
- „Co z tobą?”
- Nie powiedziałem tak.

649
00:46:34,500 --> 00:46:35,667
Ale ja tak.

650
00:46:35,751 --> 00:46:40,297
A one nie przestawały.
Myślałam, że jest wyższy stopniem.

651
00:46:40,380 --> 00:46:43,383
On dowodził, a ja siedziałam za nim,

652
00:46:43,467 --> 00:46:46,470
byłam numerem dwa.
Reszta to były żółtodzioby.

653
00:46:47,095 --> 00:46:49,598
Obserwowałam go

654
00:46:49,681 --> 00:46:51,725
i pomyślałam sobie, że się obija.

655
00:46:51,809 --> 00:46:54,269
Cały dzień wisiał na telefonie

656
00:46:54,353 --> 00:46:57,064
z jedną czy dwiema dziewczynami.

657
00:46:57,606 --> 00:46:59,858
A pozostałe nawet palcem nie kiwnęły.

658
00:47:00,400 --> 00:47:02,820
Dosłownie wchodziły mu na głowę.

659
00:47:02,903 --> 00:47:06,448
Proponowały mu jedzenie.

660
00:47:06,532 --> 00:47:08,617
Ważyłem 15 kilogramów mniej.

661
00:47:08,700 --> 00:47:12,162
Wysłali nas do zamieszek w Cuautepec.
I pojechaliśmy.

662
00:47:12,246 --> 00:47:15,374
Pamiętam, jak wsiadłaś do wozu.

663
00:47:16,583 --> 00:47:20,921
Widziałem cię w lusterku.

664
00:47:21,630 --> 00:47:23,841
Obserwowałaś mnie.

665
00:47:23,924 --> 00:47:25,008
„O cholera”.

666
00:47:25,092 --> 00:47:26,218
Żartuję.

667
00:47:27,135 --> 00:47:28,136
Nieprawda.

668
00:47:28,220 --> 00:47:31,348
Po wszystkim

669
00:47:31,431 --> 00:47:33,559
powiedziałam dowódcy:

670
00:47:33,642 --> 00:47:36,144
„Zapłacę, jeśli mnie pan z nim wyśle”.

671
00:47:37,062 --> 00:47:39,147
„Z tym policjantem?”. „Jasne”.

672
00:47:47,739 --> 00:47:51,952
Gdy mieszkałem z poprzednią partnerką,

673
00:47:53,036 --> 00:47:55,247
ciągle opuszczałem rodzinę.

674
00:48:00,252 --> 00:48:02,754
W końcu się wyprowadzili.

675
00:48:05,090 --> 00:48:06,633
Zamieszkałem sam.

676
00:48:08,552 --> 00:48:09,428
Gdy wracałem…

677
00:48:10,470 --> 00:48:14,016
przeżywałem piekło.

678
00:48:15,392 --> 00:48:17,936
Widziałem pokój dziecka.

679
00:48:18,020 --> 00:48:21,899
Wiodłem wcześniej inne życie.

680
00:48:22,900 --> 00:48:24,526
To mi o nim przypominało.

681
00:48:24,610 --> 00:48:27,029
Rozumiecie? To mi stale przypominało.

682
00:48:28,280 --> 00:48:32,784
Czasem myślałem o odebraniu sobie życia.

683
00:49:10,739 --> 00:49:12,699
Nie chciałem iść do terapeuty,

684
00:49:14,576 --> 00:49:17,537
bo ktoś mógłby pomyśleć,
że jest ze mną źle.

685
00:49:23,210 --> 00:49:24,670
Gdy kończyliśmy pracę,

686
00:49:24,753 --> 00:49:28,173
potrafił wypić dwa lub trzy litrowe piwa.

687
00:49:28,256 --> 00:49:30,592
Miał motocykl suzuki 1000.

688
00:49:30,676 --> 00:49:33,637
Stawiał butelkę, ocierał łzy…

689
00:49:34,513 --> 00:49:37,641
a po wszystkim odjeżdżał,
jakby się paliło.

690
00:49:37,724 --> 00:49:39,726
Pędził jak szalony.

691
00:49:39,810 --> 00:49:42,854
Inni policjanci mówili:
„Dupek skończy martwy”.

692
00:49:43,397 --> 00:49:45,357
„Ten dupek się zabije”.

693
00:49:50,070 --> 00:49:52,447
Mam kilka jego zdjęć.

694
00:49:52,948 --> 00:49:55,158
Jest pijany, zapłakany.

695
00:49:55,242 --> 00:49:57,744
Z psem u boku.

696
00:49:59,371 --> 00:50:01,039
Pytałam: „Dlaczego to robisz?”.

697
00:50:02,124 --> 00:50:03,375
„Bo jestem psem”.

698
00:50:03,458 --> 00:50:05,669
„Kto ci tak powiedział?”

699
00:50:06,461 --> 00:50:10,799
Wtedy nie wiedziałam,
że Montoya ma problemy

700
00:50:10,882 --> 00:50:14,011
z powodu rozstania.

701
00:50:14,094 --> 00:50:16,054
Ja byłam wtedy z tatą Brandona.

702
00:50:16,138 --> 00:50:19,099
Nigdy nie szukał stabilnej pracy.

703
00:50:19,182 --> 00:50:23,645
Nigdy. Przez pierwsze 13 lat
życia mojego syna

704
00:50:23,729 --> 00:50:27,441
ja go utrzymywałam, ja o niego dbałam,
opłacałam jego szkołę.

705
00:50:27,524 --> 00:50:30,694
Aż w końcu powiedziałam: „Mam cię dość.

706
00:50:30,777 --> 00:50:32,029
To koniec”.

707
00:50:33,321 --> 00:50:37,117
Nasze życia były do siebie podobne.
Często o tym rozmawialiśmy.

708
00:50:37,200 --> 00:50:39,327
Któregoś razu powiedział do mnie:

709
00:50:39,411 --> 00:50:41,830
„Tkwimy po uszy w tym samym gównie.

710
00:50:41,913 --> 00:50:44,166
Nasze życia są takie same.

711
00:50:44,249 --> 00:50:48,295
Przeżyłem wszystko, o czym mi opowiadasz.

712
00:50:48,378 --> 00:50:52,049
Ale ja jako głowa rodziny,
a ty jako matka.

713
00:50:52,841 --> 00:50:56,178
Ty pracujesz dla swojej rodziny.

714
00:50:56,261 --> 00:50:58,930
Ja dla swojej wszystko poświęcam”.

715
00:51:02,392 --> 00:51:07,606
Dwójka gliniarzy, którzy powinni dbać
o prawo i porządek,

716
00:51:07,689 --> 00:51:12,319
przeżywała załamanie i płakała
z powodu kłopotów rodzinnych.

717
00:51:14,863 --> 00:51:16,573
Mówi, że się zakochała.

718
00:51:17,199 --> 00:51:19,868
Zaczęło się od drobnych prezentów,

719
00:51:20,786 --> 00:51:22,204
od czekoladek.

720
00:51:26,541 --> 00:51:28,960
Od rzeczy tego typu.

721
00:51:29,503 --> 00:51:33,048
Liścik, w którym napisała:
„Cześć, kochany. Dobrego dnia”.

722
00:51:34,633 --> 00:51:36,301
Nie wie,

723
00:51:36,968 --> 00:51:38,804
że zachowałem

724
00:51:39,846 --> 00:51:41,640
ten i inne prezenty.

725
00:51:50,607 --> 00:51:53,944
Zapłaciliśmy, by przydzielono nas
do jednego radiowozu.

726
00:51:54,027 --> 00:51:58,323
- 810.
- P-810-S1.

727
00:51:58,406 --> 00:52:00,617
Zaczęliśmy się wspierać.

728
00:52:01,118 --> 00:52:04,955
Pocieszaliśmy się nawzajem.
Mówiłam mu: „Nie poddawaj się”.

729
00:52:05,038 --> 00:52:08,416
Dałam mu lekcję pokory
i nalegałam, by zaczął czytać.

730
00:52:09,626 --> 00:52:10,794
Pewnego dnia

731
00:52:11,837 --> 00:52:14,589
zatrzymałem się przy sklepie,
by się wpisać.

732
00:52:15,173 --> 00:52:17,384
Zobaczyłem mężczyznę z różami.

733
00:52:18,635 --> 00:52:22,180
Mówię do niego:
„Sprzedaj mi najładniejszą, jaką masz”.

734
00:52:23,723 --> 00:52:26,643
Powiedziałem Teresie: „Wpisz się w OXXO”.

735
00:52:28,728 --> 00:52:29,646
Zanim…

736
00:52:30,730 --> 00:52:31,648
wróciła,

737
00:52:32,941 --> 00:52:36,570
położyłem różę
między jej siedzeniem i bronią.

738
00:52:45,745 --> 00:52:48,999
Powiedziałem:
„Dziękuję za wszystko , kochanie.

739
00:52:50,167 --> 00:52:53,962
Wysłuchałaś mnie i bardzo mi pomogłaś.

740
00:52:55,255 --> 00:52:56,089
Ty…

741
00:52:57,883 --> 00:52:59,676
ożywiłaś mnie”.

742
00:53:04,514 --> 00:53:06,892
Dałam mu Sztukę wojny Sun Tzu.

743
00:53:09,269 --> 00:53:11,730
Wtedy zaczął zmieniać strategię.

744
00:53:11,813 --> 00:53:15,317
Mniej pił, przestał się wygłupiać.

745
00:53:15,400 --> 00:53:19,279
Powiedziałam mu:
„Teraz sam za siebie decydujesz.

746
00:53:19,362 --> 00:53:22,032
Nie żałuj sobie.
Jeśli masz na coś ochotę, jedz”.

747
00:53:22,115 --> 00:53:24,159
Zaczęłam wpajać mu przepisy.

748
00:53:24,242 --> 00:53:26,286
Teraz nawet potrafi doradzić.

749
00:53:26,369 --> 00:53:28,330
Sporo się ode mnie nauczył.

750
00:53:28,413 --> 00:53:31,666
Byłam czuła,
ale czasami dawałam mu reprymendę.

751
00:53:31,750 --> 00:53:35,754
Bywam surowa, ale dzięki mnie się zmienił.

752
00:53:36,421 --> 00:53:38,673
Nie wiem, kiedy się ze mnie zakochał,

753
00:53:38,757 --> 00:53:41,426
ale jestem niemal pewna,
że teraz mnie kocha.

754
00:53:43,136 --> 00:53:44,888
Sukinsyn!

755
00:53:48,099 --> 00:53:49,017
Kocham cię.

756
00:53:49,684 --> 00:53:50,936
Kochasz mnie?

757
00:53:53,980 --> 00:53:54,981
Kochasz mnie?

758
00:53:58,401 --> 00:54:00,779
- Powiedz, że tak.
- Daj mi chwilę…

759
00:54:01,404 --> 00:54:04,658
Od tamtego momentu
świetnie się nam razem jeździło.

760
00:54:04,741 --> 00:54:08,870
Zatrzymywaliśmy się na przekąski.

761
00:54:09,663 --> 00:54:11,665
- Na jedzenie.
- Kolację.

762
00:54:12,165 --> 00:54:14,334
- Zaczęliśmy wspólne życie.
- W La Viga.

763
00:54:14,834 --> 00:54:17,754
- To był dobry moment.
- Ścigaliśmy samochody.

764
00:54:18,338 --> 00:54:21,591
Pamiętasz, jak wybiegłaś z samochodu,
bo ktoś okradał OXXO?

765
00:54:21,675 --> 00:54:22,509
Tak.

766
00:54:23,385 --> 00:54:26,012
Wcisnąłem gaz do dechy pod prąd,

767
00:54:26,096 --> 00:54:27,931
a ona wyskoczyła z radiowozu.

768
00:54:28,014 --> 00:54:30,308
- Chciała biec do sklepu.
- Do OXXO.

769
00:54:34,396 --> 00:54:35,230
Co?

770
00:54:35,730 --> 00:54:38,275
Zawsze to samo.
Powiedziałem, że bez cebuli.

771
00:54:39,484 --> 00:54:42,362
- I tak to zjesz.
- Gorące.

772
00:54:42,862 --> 00:54:45,073
Niech dziewczyny cię pocieszą.

773
00:54:45,156 --> 00:54:46,491
Jakie dziewczyny?

774
00:54:47,117 --> 00:54:50,161
Jesteś bardzo agresywna.
Jestem wpatrzony w ciebie.

775
00:54:50,245 --> 00:54:52,330
Jasne. A te kadetki?

776
00:54:52,872 --> 00:54:54,749
Jest taka nowa. Niezła laska.

777
00:54:54,833 --> 00:54:56,376
- Nowa.
- Wystarczy.

778
00:54:56,459 --> 00:54:58,003
- Kretyn.
- Uspokój się.

779
00:54:58,086 --> 00:54:59,296
Zapomniałam o napojach.

780
00:54:59,379 --> 00:55:01,423
Pomocy!

781
00:55:04,217 --> 00:55:05,760
Stój!

782
00:55:05,844 --> 00:55:07,554
- Co się stało?
- Stój!

783
00:55:07,637 --> 00:55:09,764
Zaraz ci powiem. Czekaj…

784
00:55:11,474 --> 00:55:12,559
Stój, dupku!

785
00:55:12,642 --> 00:55:14,644
Stój!

786
00:55:24,821 --> 00:55:26,281
Czekaj na wsparcie!

787
00:55:28,366 --> 00:55:30,327
F4, 20 metrów od Rafinerii.

788
00:55:31,369 --> 00:55:34,789
Wyskoczyła z samochodu
i pobiegła z bronią w ręku.

789
00:55:34,873 --> 00:55:36,791
Byłam gotowa do strzału.

790
00:55:36,875 --> 00:55:39,377
Krzyczałem do niej.

791
00:55:39,461 --> 00:55:41,588
- „Nie wygłupiaj się”.
- „Wracaj”.

792
00:55:42,130 --> 00:55:43,798
„Zginiesz przez to”.

793
00:56:10,367 --> 00:56:12,744
WYJŚCIE

794
00:56:23,630 --> 00:56:25,215
No dobra…

795
00:56:35,350 --> 00:56:36,935
Sukinsyn!

796
00:56:37,018 --> 00:56:38,019
Stój, dupku!

797
00:56:41,064 --> 00:56:42,107
Nie ruszaj się!

798
00:56:43,775 --> 00:56:45,777
Zatrzymaj się! Stój, dupku!

799
00:56:49,322 --> 00:56:52,117
Twarzą w dół! Ręce za plecami!

800
00:56:53,701 --> 00:56:57,664
Przełożeni i instruktorzy
zdali sobie sprawę,

801
00:56:57,747 --> 00:56:59,791
że jesteśmy w związku.

802
00:56:59,874 --> 00:57:02,544
Mawiali: „Przyślijcie mi te gołąbeczki”.

803
00:57:03,044 --> 00:57:07,799
„Syrena nie miga na czerwono i niebiesko.
Zamiast tego błyska serduszkami”.

804
00:57:07,882 --> 00:57:11,428
Przestali mówić na nas „Teresa i Montoya”.

805
00:57:11,511 --> 00:57:13,513
Nazywali nas „miłosnym patrolem”.

806
00:57:13,596 --> 00:57:16,266
„Gdzie miłosny patrol? Chodźcie tu”.

807
00:57:16,349 --> 00:57:18,518
- Przyjęło się.
- „Zapraszam”.

808
00:57:18,601 --> 00:57:22,689
Tak narodził się miłosny patrol.

809
00:57:25,775 --> 00:57:27,360
Odwróciłam się

810
00:57:27,444 --> 00:57:30,864
i zobaczyłam policyjny wóz.

811
00:57:30,947 --> 00:57:31,906
Co się dzieje?

812
00:57:35,118 --> 00:57:36,244
Co się stało?

813
00:57:39,414 --> 00:57:41,374
Musieli przenieść agregat.

814
00:57:43,126 --> 00:57:44,043
Moment.

815
00:57:45,211 --> 00:57:47,338
Dobra. Musimy zatrzymać na chwilę.

816
00:57:47,422 --> 00:57:49,716
W korytarzu są przekąski.

817
00:57:49,799 --> 00:57:53,261
Oczyścimy plan. Muszą coś sprawdzić.

818
00:57:53,344 --> 00:57:55,763
- Mogę iść do łazienki?
- Tak, śmiało.

819
00:57:59,184 --> 00:58:00,643
Dobra…

820
00:58:00,727 --> 00:58:03,646
Jeśli chcesz, zabierz Martinę.

821
00:58:03,730 --> 00:58:05,148
Ile to potrwa?

822
00:58:05,815 --> 00:58:08,818
Dziesięć, piętnaście minut.
Ale mamy przekąski.

823
00:58:08,902 --> 00:58:10,236
Jeśli chcesz.

824
00:58:11,404 --> 00:58:12,280
Dobra.

825
00:58:14,365 --> 00:58:16,534
Dobra. Cięcie.

826
00:58:24,167 --> 00:58:29,881
4. PRZYGOTOWANIA AKTORA

827
00:58:40,016 --> 00:58:42,018
Spójrzmy…

828
00:58:46,314 --> 00:58:48,816
W marcu 2018 roku
aktorzy Mónica del Cármen

829
00:58:48,900 --> 00:58:51,569
i Raúl Briones rozpoczęli proces immersji

830
00:58:51,653 --> 00:58:54,614
w życie meksykańskich policjantów.

831
00:58:56,491 --> 00:58:59,494
Przez 101 dni przebywali
w różnych akademiach,

832
00:58:59,577 --> 00:59:02,372
śledzili policjantów
na codziennych patrolach

833
00:59:02,455 --> 00:59:06,167
i ćwiczyli, by zagrać
funkcjonariuszy Teresę i Montoyę.

834
00:59:20,265 --> 00:59:21,182
Raúl!

835
00:59:23,309 --> 00:59:24,644
Jak się masz?

836
00:59:24,727 --> 00:59:25,562
Dobrze.

837
00:59:25,645 --> 00:59:28,314
Z powodu ograniczeń w akademii

838
00:59:28,398 --> 00:59:32,193
nagrywali swoje doświadczenia
telefonami komórkowymi.

839
00:59:39,284 --> 00:59:42,203
Jestem bardzo wdzięczna,

840
00:59:42,954 --> 00:59:45,707
że ta przygoda się zaczęła.

841
00:59:46,499 --> 00:59:49,877
Że rozpoczęliśmy ten projekt
i stworzyłam tę postać.

842
00:59:50,753 --> 00:59:52,505
Że to dzieło się zaczęło.

843
01:00:00,346 --> 01:00:03,850
Jedziemy do akademii.

844
01:00:06,603 --> 01:00:08,980
Wyboiście.

845
01:00:09,897 --> 01:00:11,816
I głośno.

846
01:00:24,829 --> 01:00:26,164
Mam wrażenie,

847
01:00:26,748 --> 01:00:29,375
że nikt przy zdrowych zmysłach…

848
01:00:31,794 --> 01:00:33,880
nie chce być gliną w tym mieście.

849
01:00:34,756 --> 01:00:35,673
Bo po co?

850
01:00:36,966 --> 01:00:40,011
Spory ruch, ludzie ustawieni w formacji.

851
01:00:40,094 --> 01:00:45,016
Nie wiem, co jeszcze powiedzieć,
ale moje serce bije jak popieprzone.

852
01:00:47,226 --> 01:00:51,230
Dziś był nasz pierwszy dzień

853
01:00:51,314 --> 01:00:55,526
w akademii policyjnej miasta Meksyk.

854
01:00:56,235 --> 01:01:01,532
Nie byłam zaskoczona,
ale poruszył mnie fakt,

855
01:01:02,450 --> 01:01:05,495
że większość ludzi

856
01:01:05,578 --> 01:01:07,705
w akademii

857
01:01:08,414 --> 01:01:12,210
to rdzenna ludność, osoby podobne do mnie.

858
01:01:12,752 --> 01:01:14,212
Mieliśmy wiele zajęć,

859
01:01:14,295 --> 01:01:18,132
o jakich nie miałam pojęcia.

860
01:01:18,216 --> 01:01:22,595
Mieliśmy prawo karne dla nastolatków.

861
01:01:23,221 --> 01:01:25,223
Pierwszą pomoc.

862
01:01:25,932 --> 01:01:29,644
Warsztaty z ratownictwa.

863
01:01:30,395 --> 01:01:35,233
Zajęcia z samoobrony
i sprawności fizycznej.

864
01:01:35,316 --> 01:01:39,987
Dostawaliśmy polecenia:
„Ścigaj złodzieja, podnieś zwłoki”.

865
01:01:41,239 --> 01:01:43,366
Jak kogoś zatrzymać.

866
01:01:43,449 --> 01:01:46,452
Kogo zabrać do Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych.

867
01:01:46,536 --> 01:01:51,165
Zawsze bałem się policjantów.

868
01:01:53,084 --> 01:01:55,086
Nikogo nie chronią.

869
01:01:56,170 --> 01:01:58,548
Gdy widzę radiowóz, nie myślę,

870
01:01:59,590 --> 01:02:03,511
że mnie ochronią. Zamiast tego myślę:
„Gnoje chcą nie wjebać”.

871
01:02:04,011 --> 01:02:09,851
Sam nie wiem. Policja to dziwny łącznik
między władzą i społeczeństwem.

872
01:02:10,351 --> 01:02:14,772
Dziś było ciężko.
Nie wiedziałem, czego się spodziewać.

873
01:02:14,856 --> 01:02:16,774
Nie ostrzygłem się.

874
01:02:16,858 --> 01:02:19,569
Stawiłem się z długimi włosami i brodą.

875
01:02:20,611 --> 01:02:25,491
Bez munduru, w przeciwieństwie do innych.
Już na początku podpadłem.

876
01:02:25,575 --> 01:02:28,202
Nieźle dziś oberwaliśmy…

877
01:02:29,245 --> 01:02:32,373
pałkami policyjnymi PR-24.

878
01:02:32,457 --> 01:02:36,836
Blokowanie od góry, z boku.

879
01:02:37,378 --> 01:02:39,839
Średni blok, niski blok.

880
01:02:39,922 --> 01:02:42,300
Pogadałam trochę z Raúlem,

881
01:02:42,383 --> 01:02:45,678
co dla nas znaczy „pałka”.

882
01:02:45,762 --> 01:02:49,015
Dla cywilów i protestujących.

883
01:02:49,098 --> 01:02:54,187
Dla tych z nas,
którzy często byli tłumieni.

884
01:02:54,270 --> 01:02:56,522
Byliśmy w El Pueblito.

885
01:02:56,606 --> 01:02:59,192
To miejsce w akademii,

886
01:02:59,275 --> 01:03:03,863
udawana wioska z domami i drogami.

887
01:03:03,946 --> 01:03:09,911
Myślę, że te nauki

888
01:03:10,453 --> 01:03:12,955
przypominają pracę aktora.

889
01:03:13,039 --> 01:03:15,875
Bo choć mamy inne przedmioty,

890
01:03:15,958 --> 01:03:19,504
całymi dniami symulujemy różne sytuacje.

891
01:03:20,546 --> 01:03:22,632
Symulujemy konflikty.

892
01:03:22,715 --> 01:03:27,970
Właśnie się obudziłem
po powrocie z akademii.

893
01:03:31,557 --> 01:03:34,685
Łokieć mnie strasznie boli.

894
01:03:37,021 --> 01:03:39,690
Nie czuję dumy.

895
01:03:44,028 --> 01:03:47,573
Rozmawiałem z zastępcą dyrektora.
Mówił mi,

896
01:03:47,657 --> 01:03:51,285
że wiele dzieciaków idzie do akademii

897
01:03:51,369 --> 01:03:53,788
głównie dla pieniędzy.

898
01:03:55,039 --> 01:03:57,542
Dają się ponieść bezwładności.

899
01:03:57,625 --> 01:03:59,293
„Jestem tu, bo mi płacą”.

900
01:04:00,461 --> 01:04:03,506
„Jestem śpiący,
bo obudzili mnie o 5 rano”.

901
01:04:05,675 --> 01:04:08,177
„Wiem, że to pewnie cenna informacja,

902
01:04:08,261 --> 01:04:10,346
ale jestem zbyt leniwy”.

903
01:04:13,975 --> 01:04:16,644
Nauka w akademii trwa tylko pół roku.

904
01:04:17,144 --> 01:04:19,730
Zastanawiam się, jak w pół roku

905
01:04:19,814 --> 01:04:23,067
mają nauczyć się być dobrymi policjantami?

906
01:04:23,150 --> 01:04:25,069
Zachowywać się jak należy.

907
01:04:25,152 --> 01:04:27,196
Nie zaniedbywać przepisów.

908
01:04:27,280 --> 01:04:28,447
A z drugiej strony,

909
01:04:28,531 --> 01:04:31,534
dobrze zrozumieć prawo.

910
01:04:31,617 --> 01:04:32,451
I…

911
01:04:37,123 --> 01:04:39,750
Czy sześć miesięcy wystarczy,

912
01:04:41,294 --> 01:04:44,297
by przekonać kogoś niezdecydowanego,

913
01:04:44,380 --> 01:04:46,757
kogo zmusiła do tego sytuacja,

914
01:04:48,634 --> 01:04:52,138
że może być świetnym policjantem?
Że dostanie broń,

915
01:04:52,221 --> 01:04:56,809
którą może odebrać komuś życie?

916
01:04:56,893 --> 01:05:00,021
Że jeśli nie zareaguje dość szybko,
może zginąć?

917
01:05:01,230 --> 01:05:04,692
Moje młodsze koleżanki i koledzy

918
01:05:05,318 --> 01:05:09,280
dostają mnóstwo informacji,

919
01:05:09,363 --> 01:05:11,908
ale nie mają okazji ich przyswoić,

920
01:05:11,991 --> 01:05:14,702
zinterpretować, przetworzyć.

921
01:05:14,785 --> 01:05:19,081
Wiele osób dopiero co
skończyło szkołę policealną,

922
01:05:19,165 --> 01:05:21,459
część jest tylko po szkole średniej.

923
01:05:21,542 --> 01:05:23,794
Jeden gość się zgrywał.

924
01:05:23,878 --> 01:05:26,172
Nie wiem, o co poszło.

925
01:05:26,255 --> 01:05:30,801
Usłyszałem ich w drodze do jadalni.

926
01:05:31,594 --> 01:05:32,803
Ten koleś mówił:

927
01:05:32,887 --> 01:05:35,348
„Mam więcej pieniędzy niż wy wszyscy.

928
01:05:35,431 --> 01:05:38,601
Sprawdźcie, jak nie wierzycie. Nie jęczę,

929
01:05:38,684 --> 01:05:41,020
że nie dostałem wypłaty.

930
01:05:41,103 --> 01:05:42,355
Sprawdźcie moje saldo.

931
01:05:42,438 --> 01:05:45,232
Mam więcej, niż wy zarobicie przez rok”.

932
01:05:46,651 --> 01:05:49,904
Ktoś inny krzyknął:
„To co tu robisz, dupku?”.

933
01:05:51,197 --> 01:05:52,865
Wszyscy zaczęli się śmiać.

934
01:05:52,949 --> 01:05:55,534
„Właśnie, co tu robisz?”

935
01:05:56,702 --> 01:06:00,247
Później poszliśmy na basen.

936
01:06:01,165 --> 01:06:04,919
To mocno na mnie wpłynęło…

937
01:06:05,461 --> 01:06:10,132
Mocno to odczułam, ponieważ…

938
01:06:12,969 --> 01:06:16,389
Armando, nasz instruktor,

939
01:06:17,556 --> 01:06:20,434
kazał nam skoczyć z wież

940
01:06:20,518 --> 01:06:23,771
o wysokości trzech i siedmiu metrów

941
01:06:24,355 --> 01:06:26,941
do wody, do basenu.

942
01:06:27,024 --> 01:06:29,944
Jestem policjantem, ktoś mnie goni.

943
01:06:30,027 --> 01:06:33,239
Muszę podjąć decyzję i wskoczyć do wody.

944
01:06:33,322 --> 01:06:37,159
Nieważne, jak wpadnę.
Nie obchodzi mnie, że jest zimno.

945
01:06:37,243 --> 01:06:38,869
Nogi mi się trzęsą.

946
01:06:38,953 --> 01:06:42,540
Nie chcę pokazać, że jestem przerażony.

947
01:06:43,249 --> 01:06:46,460
Widzę innych. Zgrywają twardzieli.

948
01:06:46,544 --> 01:06:50,214
Już mam skakać,
gdy widzę, że jakiś dzieciak się cofa.

949
01:06:50,297 --> 01:06:54,260
Jest przestraszony.
Żartujesz sobie z innymi.

950
01:06:54,343 --> 01:06:57,513
„Jak tu strasznie”.

951
01:06:59,056 --> 01:07:00,599
Ale jest strasznie.

952
01:07:01,308 --> 01:07:02,643
Na górze jest inaczej.

953
01:07:02,727 --> 01:07:04,687
Musisz patrzyć przed siebie.

954
01:07:04,770 --> 01:07:08,733
Nie widać odległości od wody,

955
01:07:08,816 --> 01:07:11,027
nie można ocenić uderzenia.

956
01:07:11,110 --> 01:07:15,531
Czujesz pustkę, kręci ci się w głowie.

957
01:07:16,032 --> 01:07:17,283
„Raz się żyje”.

958
01:07:17,366 --> 01:07:19,952
Masz wrażenie, że to trwa całą wieczność,

959
01:07:20,036 --> 01:07:22,038
że nie dolecisz do wody.

960
01:07:22,955 --> 01:07:25,374
I takie właśnie jest bycie policjantem.

961
01:07:35,217 --> 01:07:36,719
Na rekruta.

962
01:07:36,802 --> 01:07:38,637
- Na rekruta?
- Tak.

963
01:07:39,221 --> 01:07:40,306
Dobrze.

964
01:07:41,348 --> 01:07:43,267
Wstąpiłeś do policji?

965
01:07:43,350 --> 01:07:44,185
Zgadza się.

966
01:07:44,935 --> 01:07:45,978
Wkładam mundur.

967
01:08:00,993 --> 01:08:02,369
Wyglądam na policjanta?

968
01:08:03,370 --> 01:08:05,623
Trochę. Fryzura pomaga.

969
01:08:05,706 --> 01:08:07,750
Ale żeby być policjantem…

970
01:08:08,250 --> 01:08:09,919
Czego trzeba?

971
01:08:10,461 --> 01:08:12,671
Oprócz zdecydowania…

972
01:08:13,589 --> 01:08:15,758
trzeba mieć jaja.

973
01:08:16,634 --> 01:08:19,136
Przestępcy wymykają się spod kontroli.

974
01:08:19,929 --> 01:08:21,347
Ufa pan policji?

975
01:08:21,889 --> 01:08:23,682
Ale tak naprawdę? Nie.

976
01:08:23,766 --> 01:08:26,227
Nie ufam władzy.

977
01:08:27,520 --> 01:08:29,730
Przez te wszystkie nowe przepisy

978
01:08:29,814 --> 01:08:33,025
przestępca wychodzi z więzienia
szybciej niż zwykły obywatel.

979
01:08:33,567 --> 01:08:35,486
To z powodu przepisów?

980
01:08:35,569 --> 01:08:37,571
Jasne. Przez przepisy

981
01:08:38,239 --> 01:08:40,282
wprowadzone przez reprezentantów.

982
01:08:40,366 --> 01:08:42,368
A oni jedynie siedzą bezczynnie

983
01:08:43,494 --> 01:08:46,914
i robią sobie selfie na dowód,
że byli na obradach.

984
01:08:47,665 --> 01:08:49,583
Policja niepokoiła pana?

985
01:08:49,667 --> 01:08:51,210
Nie, na szczęście.

986
01:08:51,293 --> 01:08:53,712
Nie ostatnio. Ale wiele lat temu tak.

987
01:08:53,796 --> 01:08:54,630
Dlaczego?

988
01:08:54,713 --> 01:08:56,966
Bo byłem muzykiem i artystą.

989
01:09:12,148 --> 01:09:13,858
Raúl Briones Carmona.

990
01:09:15,276 --> 01:09:16,944
David Brandon Ramírez Vega.

991
01:09:17,444 --> 01:09:19,530
Robinson Amadeus Domínguez Rosas.

992
01:09:19,613 --> 01:09:20,573
Mónica.

993
01:09:20,656 --> 01:09:21,949
Gustavo Caballero Lara.

994
01:09:22,032 --> 01:09:23,242
Daniel Figueroa Rocha.

995
01:09:23,325 --> 01:09:24,618
Ruiz Valencia Carina.

996
01:09:24,702 --> 01:09:26,912
Vega Luna Eric Iván. Kadet.

997
01:09:26,996 --> 01:09:28,122
Do usług.

998
01:09:29,748 --> 01:09:31,000
Mam 32 lata.

999
01:09:31,917 --> 01:09:33,169
Dwadzieścia dwa lata.

1000
01:09:33,252 --> 01:09:34,461
Dwadzieścia trzy.

1001
01:09:34,545 --> 01:09:35,880
Mam 21 lat.

1002
01:09:35,963 --> 01:09:38,132
Początkowo wstąpiłem z konieczności.

1003
01:09:38,757 --> 01:09:43,012
I pamiętam… Mój tata też był policjantem.

1004
01:09:43,095 --> 01:09:47,683
Uwielbiałem jego opowieści z pracy.

1005
01:09:48,267 --> 01:09:52,021
Stąd pomysł, żeby zostać policjantem.

1006
01:09:52,938 --> 01:09:55,649
Los chciał, że w młodym wieku
zostałam mamą,

1007
01:09:55,733 --> 01:09:59,486
więc wcześniej nie mogłam tego zrobić.

1008
01:10:00,154 --> 01:10:01,697
Jak w każdej pracy,

1009
01:10:01,780 --> 01:10:04,617
niektórzy przychodzą tu, by zabić czas.

1010
01:10:04,700 --> 01:10:07,536
Inni lubią być policjantami.

1011
01:10:07,620 --> 01:10:09,955
Z naszym społeczeństwem jest źle.

1012
01:10:12,291 --> 01:10:15,794
W tym kraju dochodzi
do niezliczonych zabójstw kobiet.

1013
01:10:15,878 --> 01:10:19,006
Nie chodzi o płacę,

1014
01:10:19,506 --> 01:10:22,509
ale o poczucie, że komuś pomagam.

1015
01:10:23,010 --> 01:10:25,554
To może być obca osoba.
Na tym polega praca.

1016
01:10:25,638 --> 01:10:27,223
Ryzykuję życie dla nieznajomego.

1017
01:10:27,306 --> 01:10:29,558
Boję się zostawić rodzinę,

1018
01:10:29,642 --> 01:10:31,769
gdyby coś mi się stało.

1019
01:10:31,852 --> 01:10:34,230
Ale myślę, że przychodząc tu,

1020
01:10:34,313 --> 01:10:37,483
utwierdzam się,
że jestem gotowa na wszystko.

1021
01:10:38,442 --> 01:10:42,488
Przełożeni mówili,
że strach też jest dobry.

1022
01:10:42,988 --> 01:10:44,990
Dlatego też…

1023
01:10:46,116 --> 01:10:47,034
wydaje mi się,

1024
01:10:47,576 --> 01:10:51,372
że wszyscy robimy to,
choć boimy się tutejszych ulic.

1025
01:10:52,706 --> 01:10:55,417
TAKTYKA - HONOR - LOJALNOŚĆ

1026
01:10:58,504 --> 01:11:00,923
ODWAGA - HONOR - POŚWIĘCENIE

1027
01:11:01,006 --> 01:11:02,800
Teraz jesteśmy…

1028
01:11:04,426 --> 01:11:09,223
w akademii policyjnej w Ciudad Neza.

1029
01:11:09,306 --> 01:11:12,059
Tu panuje inna dynamika.

1030
01:11:13,227 --> 01:11:15,980
Zajęcia są bardziej spersonalizowane.

1031
01:11:16,772 --> 01:11:18,232
Jeden krok do przodu.

1032
01:11:19,400 --> 01:11:20,234
Teraz!

1033
01:11:20,901 --> 01:11:23,904
Tu jest tylko jedna grupa.

1034
01:11:24,446 --> 01:11:25,281
Teraz!

1035
01:11:25,364 --> 01:11:29,493
Dzięki temu czujemy silniejszą więź.

1036
01:11:34,957 --> 01:11:38,585
W tył zwrot!

1037
01:11:38,669 --> 01:11:40,713
Prawa flanka!

1038
01:11:40,796 --> 01:11:45,759
Wczoraj przed snem myślałam o tym,
że to miejsce,

1039
01:11:46,844 --> 01:11:49,346
gdzie sporo bezbronnych osób

1040
01:11:49,430 --> 01:11:53,684
udaje silniejszych, zdolnych się bronić.

1041
01:11:53,767 --> 01:11:55,561
Stać! Policja miejska!

1042
01:11:55,644 --> 01:11:58,647
- Stać!
- Stać! Policja miejska!

1043
01:11:58,731 --> 01:12:01,317
Stać! Policja miejska!

1044
01:12:01,400 --> 01:12:04,028
Policja miejska! Stać!

1045
01:12:07,197 --> 01:12:11,410
Trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem.

1046
01:12:11,493 --> 01:12:13,370
Raz, dwa, trzy, w górę!

1047
01:12:13,454 --> 01:12:15,914
Muszą uwierzyć, że są policjantami.

1048
01:12:15,998 --> 01:12:18,876
Muszą uwierzyć, że zasłużyli na mundury,

1049
01:12:18,959 --> 01:12:21,378
z którymi wiąże się presja.

1050
01:12:22,713 --> 01:12:24,131
I co dalej?

1051
01:12:24,214 --> 01:12:26,425
Muszą mówić stanowczo.

1052
01:12:27,009 --> 01:12:28,385
Ha, ha, ha!

1053
01:12:28,469 --> 01:12:29,553
Jak mnie to bawi

1054
01:12:29,636 --> 01:12:30,971
Jak mnie to bawi

1055
01:12:31,055 --> 01:12:32,598
Bieg był dość intensywny.

1056
01:12:32,681 --> 01:12:33,849
Kolejne okrążenie…

1057
01:12:33,932 --> 01:12:37,353
Było nas w sumie 24.

1058
01:12:38,103 --> 01:12:41,106
Pomyślałem sobie o przestępcach.

1059
01:12:41,190 --> 01:12:44,610
„Kurwa, pewnie się z nas śmieją.

1060
01:12:45,235 --> 01:12:46,153
Biegamy,

1061
01:12:47,154 --> 01:12:49,448
wykrzykujemy jakieś bzdury.

1062
01:12:50,199 --> 01:12:52,284
Większość z nich to grubasy”.

1063
01:12:52,785 --> 01:12:55,954
Dzięki takiemu myśleniu

1064
01:12:56,955 --> 01:13:00,417
poczułem dumę z tej nowej grupy.

1065
01:13:02,586 --> 01:13:06,590
Byli niestrudzeni.

1066
01:13:07,466 --> 01:13:08,967
Cieszyło mnie to.

1067
01:13:09,551 --> 01:13:10,427
Ustawcie się.

1068
01:13:11,261 --> 01:13:12,763
Skupcie się na celu.

1069
01:13:13,764 --> 01:13:15,516
Zmieńcie cele!

1070
01:13:15,599 --> 01:13:17,768
Powoli.

1071
01:13:17,851 --> 01:13:18,769
Tylko trochę.

1072
01:13:19,978 --> 01:13:21,355
- Skupienie.
- Skupienie!

1073
01:13:21,438 --> 01:13:22,356
Wszyscy…

1074
01:13:22,439 --> 01:13:25,526
Woody mawiał: „Gdy wyjdą na ulicę, zginą.

1075
01:13:25,609 --> 01:13:29,780
Idioci nawet nie wyciągają broni.

1076
01:13:29,863 --> 01:13:32,866
Zginą, gapiąc się w komórki.

1077
01:13:32,950 --> 01:13:35,119
Zginą, bo nie są czujni.

1078
01:13:35,202 --> 01:13:38,163
Bo są głupi.

1079
01:13:38,247 --> 01:13:40,541
Zginą bez honoru,

1080
01:13:40,624 --> 01:13:41,917
nie stawiając oporu.

1081
01:13:42,000 --> 01:13:43,836
Z bronią w kaburze.

1082
01:13:43,919 --> 01:13:47,256
Zginą, bo nie są czujni, kretyni”.

1083
01:13:47,840 --> 01:13:49,967
Nie przyklejajcie do drutu.

1084
01:13:50,050 --> 01:13:51,510
Ale…

1085
01:13:52,719 --> 01:13:54,430
Nie przyklejaj do drutu.

1086
01:13:56,473 --> 01:13:57,724
Jest jak jest.

1087
01:13:58,725 --> 01:14:02,229
Spójrzcie, elektroniczna tablica.

1088
01:14:04,898 --> 01:14:07,109
Pamiętajcie o podstawach.

1089
01:14:08,235 --> 01:14:09,862
Pamiętajcie o oddychaniu!

1090
01:14:12,030 --> 01:14:13,073
Mocniej!

1091
01:14:13,657 --> 01:14:14,491
Dobrze.

1092
01:14:14,992 --> 01:14:16,243
Nie opuszczaj.

1093
01:14:16,326 --> 01:14:18,745
Poprawię twoją postawę.

1094
01:14:18,829 --> 01:14:20,497
Dalej.

1095
01:14:23,000 --> 01:14:24,960
Dobrze. Teraz strzelaj.

1096
01:14:25,586 --> 01:14:26,920
Naciśnij, mocno.

1097
01:14:28,839 --> 01:14:30,924
Nie przestawaj.

1098
01:14:31,008 --> 01:14:31,842
Dalej!

1099
01:14:31,925 --> 01:14:33,677
Dasz radę!

1100
01:14:34,678 --> 01:14:35,721
Dasz radę!

1101
01:14:37,264 --> 01:14:38,223
Wdech, wydech!

1102
01:14:38,724 --> 01:14:40,559
- Oddychaj.
- Wdech, wydech.

1103
01:14:41,185 --> 01:14:42,269
Skup się.

1104
01:14:42,352 --> 01:14:43,479
Wdech i wydech.

1105
01:14:45,731 --> 01:14:46,648
Jeszcze raz!

1106
01:14:47,191 --> 01:14:48,317
Wdech, wydech.

1107
01:14:49,526 --> 01:14:50,611
Jeszcze raz.

1108
01:14:50,694 --> 01:14:52,529
- Podnieś i celuj!
- Chwileczkę.

1109
01:14:52,613 --> 01:14:53,864
Strzelaj!

1110
01:14:54,490 --> 01:14:55,449
Właśnie tak!

1111
01:14:55,949 --> 01:14:56,783
Jeszcze raz!

1112
01:14:57,659 --> 01:14:58,494
Jeszcze raz!

1113
01:14:58,994 --> 01:15:00,037
Opuść.

1114
01:15:00,120 --> 01:15:00,996
Wdech.

1115
01:15:01,747 --> 01:15:02,581
Wydech.

1116
01:15:03,123 --> 01:15:03,957
Wdech!

1117
01:15:04,625 --> 01:15:06,627
- Wydech! Do góry! Cel!
- Dobrze.

1118
01:15:06,710 --> 01:15:07,753
Strzelaj!

1119
01:15:11,632 --> 01:15:13,383
- Mocno!
- Mocno, Araceli!

1120
01:15:13,467 --> 01:15:14,510
Dasz radę!

1121
01:15:17,471 --> 01:15:19,932
Dlaczego zgodziłem się na ten film?

1122
01:15:21,767 --> 01:15:23,685
Po co mam poznawać

1123
01:15:24,686 --> 01:15:26,772
pracę policjantów?

1124
01:15:27,523 --> 01:15:29,024
Nie chcę być gliną.

1125
01:15:30,317 --> 01:15:33,946
Nie będę udawał, że to fajna zabawa.

1126
01:15:34,029 --> 01:15:38,408
Może ten cholerny dziennik
nawet nie trafi do filmu.

1127
01:15:39,368 --> 01:15:41,870
Co znaczy bycie gliną?

1128
01:15:41,954 --> 01:15:44,164
Jak się czujesz, gdy cię obrażają?

1129
01:15:44,248 --> 01:15:46,667
Jak się czujesz w towarzystwie więźniów?

1130
01:15:46,750 --> 01:15:49,086
Jak się czujesz, gdy ktoś ucieka?

1131
01:15:49,169 --> 01:15:53,131
Jak się czujesz, gdy masz przed sobą
duże sumy pieniędzy?

1132
01:15:55,050 --> 01:15:57,010
Po co ta przemoc?

1133
01:16:00,055 --> 01:16:02,808
Kiedy sytuacja
tak wymknęła się spod kontroli,

1134
01:16:04,601 --> 01:16:05,644
że akademie

1135
01:16:06,353 --> 01:16:10,482
desperacko zaczęły przyjmować
rekordowe liczby rekrutów?

1136
01:16:12,109 --> 01:16:14,319
Desperacko potrzebują policjantów.

1137
01:16:16,071 --> 01:16:17,656
Bo giną.

1138
01:16:17,739 --> 01:16:19,908
Ale ja nie zostanę policjantem.

1139
01:16:19,992 --> 01:16:21,994
Nie będę prawdziwym policjantem.

1140
01:16:22,536 --> 01:16:24,371
Nie dam się zastrzelić.

1141
01:16:28,083 --> 01:16:31,461
Powiedzą jedynie: „Akcja! Cięcie!”.

1142
01:16:33,380 --> 01:16:36,592
I tyle. Potem się wyluzuję i napiję kawy.

1143
01:16:39,761 --> 01:16:41,597
Nie przejmuj się.

1144
01:16:43,640 --> 01:16:44,516
Akcja!

1145
01:16:47,436 --> 01:16:48,353
Dzień dobry.

1146
01:16:48,937 --> 01:16:49,896
Tutaj!

1147
01:16:52,691 --> 01:16:53,609
Dzięki.

1148
01:16:53,692 --> 01:16:54,693
Tutaj.

1149
01:16:54,776 --> 01:16:56,445
Nie jesteśmy Supermanami,

1150
01:16:56,528 --> 01:16:59,197
więc musimy uważać.

1151
01:16:59,281 --> 01:17:01,742
Zawsze ktoś na nas czeka.

1152
01:17:01,825 --> 01:17:03,827
Przeżegnam się.

1153
01:17:04,578 --> 01:17:06,163
Przyjęłam…

1154
01:17:06,246 --> 01:17:07,581
Niech wszystko będzie dobrze.

1155
01:17:08,790 --> 01:17:12,127
…srebrny samochód, model z 2011 roku.

1156
01:17:17,883 --> 01:17:20,135
- Wszyscy patrzą.
- Myślą, że to dziwne.

1157
01:17:20,802 --> 01:17:23,263
Pewnie myślą, że dali nam takie kamery,

1158
01:17:23,347 --> 01:17:25,057
żebyśmy byli grzeczni.

1159
01:17:25,932 --> 01:17:27,059
Żebyśmy nie kradli.

1160
01:17:27,142 --> 01:17:29,144
Co takiego? Nie kradniemy.

1161
01:17:31,355 --> 01:17:32,648
To co innego.

1162
01:17:33,565 --> 01:17:36,151
Baza, poprowadzę cię. Jesteśmy na 110.

1163
01:17:42,324 --> 01:17:43,408
Co myślisz?

1164
01:17:43,909 --> 01:17:45,410
Lubisz policję?

1165
01:17:45,494 --> 01:17:48,955
Nie wiem. To trochę dziwny świat.

1166
01:17:50,165 --> 01:17:52,042
Tak, to dziwny świat.

1167
01:17:52,125 --> 01:17:54,670
Szczerze mówiąc, bałem się was.

1168
01:17:55,879 --> 01:17:57,047
Nadal się boję.

1169
01:17:58,340 --> 01:18:01,551
Ludziom ciężko było znów zaufać policji.

1170
01:18:03,470 --> 01:18:05,097
To popieprzone.

1171
01:18:05,764 --> 01:18:08,934
Jako dziecko myłem radiowozy
w Cuajimalpie.

1172
01:18:09,017 --> 01:18:10,310
Rozumiem.

1173
01:18:10,977 --> 01:18:14,231
- Poznałem tam wielu gliniarzy.
- Zaciekawiłeś się.

1174
01:18:14,314 --> 01:18:15,607
Szczerze mówiąc,

1175
01:18:16,817 --> 01:18:20,362
zawsze byli dla mnie mili.

1176
01:18:20,445 --> 01:18:21,822
- Byli uprzejmi.
- Tak.

1177
01:18:22,489 --> 01:18:24,700
- Super.
- Dawali mi śniadanie.

1178
01:18:24,783 --> 01:18:25,992
I niezłe napiwki.

1179
01:18:28,787 --> 01:18:30,831
Od tamtej pory postrzegałem ich…

1180
01:18:32,833 --> 01:18:35,377
jako byt, który dobrze mnie traktował.

1181
01:18:35,460 --> 01:18:36,294
Jasne.

1182
01:18:37,045 --> 01:18:39,506
Później moja opinia zaczęła się zmieniać.

1183
01:18:40,132 --> 01:18:41,258
Odnośnie policji.

1184
01:18:42,718 --> 01:18:44,761
Dlaczego?

1185
01:18:44,845 --> 01:18:50,225
Spotykałem gliniarzy,
którzy źle wykonywali swoją pracę

1186
01:18:50,308 --> 01:18:52,436
albo wypuszczali przestępców.

1187
01:18:53,562 --> 01:18:55,856
Widziałem policjanta i nie czułem…

1188
01:18:55,939 --> 01:18:57,524
- Zaufania.
- Właśnie.

1189
01:18:58,316 --> 01:18:59,317
Bałem się.

1190
01:18:59,943 --> 01:19:01,862
- Nie jesteśmy tacy sami.
- Zawsze…

1191
01:19:01,945 --> 01:19:02,988
Zgadza się.

1192
01:19:03,071 --> 01:19:05,824
Są dobrzy i źli gliniarze.

1193
01:19:05,907 --> 01:19:08,994
Jak cywile. Są dobrzy i źli.

1194
01:19:09,745 --> 01:19:11,037
Tak już jest.

1195
01:19:12,789 --> 01:19:14,875
Nikogo nie obchodzi śmierć gliny.

1196
01:19:14,958 --> 01:19:19,171
Ale nie waż się zabić przestępcy,
bo rozpęta się piekło.

1197
01:19:19,254 --> 01:19:22,174
Cała dzielnica od razu cię ściga.

1198
01:19:22,257 --> 01:19:23,925
Próbujesz go zatrzymać.

1199
01:19:24,009 --> 01:19:26,011
Może być najgorszym z najgorszych,

1200
01:19:26,094 --> 01:19:27,971
ale sąsiedzi to jego przyjaciele.

1201
01:19:28,722 --> 01:19:32,267
Wychodzą i próbują cię pobić.

1202
01:19:32,350 --> 01:19:35,979
Albo nawet zabić. Kto się poskarży? Nikt.

1203
01:19:36,062 --> 01:19:38,732
Ani media,

1204
01:19:39,274 --> 01:19:41,359
ani obrońcy praw człowieka.

1205
01:19:41,443 --> 01:19:43,695
Nikogo nie obchodzi śmierć policjanta.

1206
01:19:45,864 --> 01:19:49,576
Nie boisz się,

1207
01:19:50,619 --> 01:19:52,829
że trafisz na strzelaninę?

1208
01:19:53,747 --> 01:19:58,960
Pytam, bo chyba pochodzisz
z porządnej rodziny.

1209
01:19:59,044 --> 01:20:01,963
Nie stłukłabyś nawet talerza.

1210
01:20:03,131 --> 01:20:04,132
Poważnie.

1211
01:20:04,925 --> 01:20:08,804
Nie masz charakteru, by być dobrym gliną.

1212
01:20:08,887 --> 01:20:09,721
Nie?

1213
01:20:12,140 --> 01:20:13,642
Czuję,

1214
01:20:14,226 --> 01:20:16,019
zwłaszcza podczas inspekcji,

1215
01:20:16,645 --> 01:20:18,230
czuję stres,

1216
01:20:19,272 --> 01:20:22,567
że zrobię coś źle albo że nawalę.

1217
01:20:22,651 --> 01:20:23,652
Dlaczego?

1218
01:20:23,735 --> 01:20:26,071
Myślisz, że przestaną cię szanować?

1219
01:20:27,489 --> 01:20:31,576
A ty nie czujesz,
że ludzie cię nie szanują?

1220
01:20:31,660 --> 01:20:33,286
- No tak.
- Właśnie.

1221
01:20:33,370 --> 01:20:35,372
Tutaj plują na ciebie, biją.

1222
01:20:35,455 --> 01:20:37,249
Nieustannie obrażają.

1223
01:20:37,332 --> 01:20:39,376
Do dyspozytora.

1224
01:20:40,335 --> 01:20:41,586
Dyspozytor?

1225
01:20:49,052 --> 01:20:50,887
- Ile masz lat?
- Trzynaście.

1226
01:20:50,971 --> 01:20:51,888
Trzynaście?

1227
01:20:52,389 --> 01:20:54,266
Gdzie twoja mama?

1228
01:20:54,349 --> 01:20:55,767
Jesteś jej siostrą?

1229
01:20:57,435 --> 01:20:59,062
Gdzie twój tata?

1230
01:21:00,564 --> 01:21:03,483
To tata połamał jej żebra.

1231
01:21:04,442 --> 01:21:07,028
Dlaczego? Dlaczego cię uderzył?

1232
01:21:08,196 --> 01:21:11,992
Dziewczyna twierdzi,
że mama sprzedała ją mężczyznom.

1233
01:21:13,660 --> 01:21:16,329
- To prawda?
- Zgłasza też gwałt.

1234
01:21:17,706 --> 01:21:18,915
Między innymi.

1235
01:21:18,999 --> 01:21:21,418
Wiesz, dlaczego nas wezwały?

1236
01:21:21,918 --> 01:21:24,796
Żebyśmy je stąd zabrali.

1237
01:21:24,880 --> 01:21:26,590
Nie chcą tu zostać.

1238
01:21:27,507 --> 01:21:30,635
Musisz powtórzyć im wszystko,

1239
01:21:30,719 --> 01:21:33,889
co mi powiedziałaś, żeby ci pomogli.

1240
01:21:34,431 --> 01:21:35,307
Dobrze?

1241
01:21:39,060 --> 01:21:40,312
- Zabierzesz je?
-Tak.

1242
01:21:40,395 --> 01:21:41,730
- Tak?
- Zabiorę je.

1243
01:21:41,813 --> 01:21:42,647
Dzięki.

1244
01:21:43,315 --> 01:21:44,149
Już dobrze.

1245
01:21:44,983 --> 01:21:47,944
Możesz sobie wmawiać,
że dobrze pomagać ludziom,

1246
01:21:48,028 --> 01:21:50,780
ale w tej sytuacji…

1247
01:21:50,864 --> 01:21:55,535
co czujesz w głębi serca?

1248
01:21:55,619 --> 01:21:58,330
Ludzie, którzy zachowują się agresywnie,

1249
01:21:58,413 --> 01:22:01,708
którzy są głośni, krzyczą i obrażają,

1250
01:22:01,791 --> 01:22:03,335
gdy widzą, że płaczesz,

1251
01:22:04,002 --> 01:22:05,587
pomyślą, że jesteś słaba.

1252
01:22:05,670 --> 01:22:07,172
I wykorzystają to.

1253
01:22:07,255 --> 01:22:10,133
Musisz być silna.

1254
01:22:11,217 --> 01:22:12,427
Chyba tak.

1255
01:22:13,511 --> 01:22:16,890
Gdy widzę małe dziecko,

1256
01:22:17,807 --> 01:22:19,851
ranne lub martwe,

1257
01:22:20,810 --> 01:22:21,978
to na mnie wpływa.

1258
01:22:22,062 --> 01:22:23,772
- Tak.
- To nieprzyjemne.

1259
01:22:23,855 --> 01:22:26,524
Dlaczego? Bo myślisz o swojej rodzinie.

1260
01:22:42,082 --> 01:22:44,334
Jestem José de Jesús Rodríguez Hernández.

1261
01:22:46,086 --> 01:22:48,296
Znany jako Montoya,

1262
01:22:48,380 --> 01:22:50,006
w życiu publicznym.

1263
01:22:51,007 --> 01:22:55,512
Dwa razy brałem udział…

1264
01:22:55,595 --> 01:22:58,723
w strzelaninie, w Ermicie i Tlalpan.

1265
01:23:00,266 --> 01:23:03,061
Przejeżdżaliśmy, a ktoś akurat
okradał bankomat.

1266
01:23:03,144 --> 01:23:04,062
Proszę.

1267
01:23:04,771 --> 01:23:06,564
Więc powiedz…

1268
01:23:06,648 --> 01:23:07,482
Kim jestem?

1269
01:23:07,565 --> 01:23:08,483
„Kim jestem?”

1270
01:23:08,566 --> 01:23:10,902
„Jestem María Teresa Hernández Cañas.

1271
01:23:11,528 --> 01:23:12,946
Obecnie…

1272
01:23:13,029 --> 01:23:15,240
jestem funkcjonariuszką policji.

1273
01:23:15,824 --> 01:23:19,327
Służę w policji od 17 lat”.

1274
01:23:21,496 --> 01:23:24,416
„Powiedziałam mamie, że mam dość…”

1275
01:23:24,499 --> 01:23:25,750
„Powiedziałam mamie…”

1276
01:23:25,834 --> 01:23:29,295
„Oszalałaś. Przez rok nic nie robiłaś”.

1277
01:23:29,379 --> 01:23:31,089
„Powiedziałam mamie, że…”

1278
01:23:31,172 --> 01:23:32,674
„Przez rok nic nie robiłaś”.

1279
01:23:32,757 --> 01:23:36,011
„Powiedziałam mamie,
że mam dość i idę do policji”.

1280
01:23:36,553 --> 01:23:40,306
„Oszalałaś. Twój tato się wkurzy”.

1281
01:23:40,390 --> 01:23:44,644
„Skoro chce, żebym pracowała, to będę.
Ale sama wybiorę pracę”.

1282
01:23:44,728 --> 01:23:49,024
Nie miałam dzieci,
w przeciwieństwie do innych policjantek.

1283
01:23:49,107 --> 01:23:52,569
Wtedy byłam jedną z młodszych.
Nazywali mnie „maleństwem”.

1284
01:23:54,320 --> 01:23:58,408
Zapewniam, że spośród wszystkich
policjantek w mieście Meksyk,

1285
01:23:59,075 --> 01:24:01,703
dziewięćdziesiąt procent to samotne matki.

1286
01:24:01,786 --> 01:24:03,121
Niemal wszystkie.

1287
01:24:03,621 --> 01:24:05,790
Policjanci są jak aktorzy.

1288
01:24:05,874 --> 01:24:08,585
Możemy zgrywać silnych

1289
01:24:09,878 --> 01:24:11,254
albo słabych.

1290
01:24:13,423 --> 01:24:15,008
W granicach rozsądku.

1291
01:24:16,134 --> 01:24:18,178
Nie tworzymy fantazji.

1292
01:24:19,137 --> 01:24:23,391
Gdy zakładasz mundur,
bierzesz na siebie dużą odpowiedzialność.

1293
01:24:23,475 --> 01:24:27,395
Musisz oddać się roli w stu procentach.
Właśnie o tym mówiłem.

1294
01:24:27,979 --> 01:24:29,689
Gubisz się w tym.

1295
01:24:29,773 --> 01:24:31,399
Mamy tysiąc twarzy.

1296
01:24:31,900 --> 01:24:34,611
- „W moich oczach…”
- „To jej zdanie”.

1297
01:24:34,694 --> 01:24:36,071
„To prawda”.

1298
01:24:36,154 --> 01:24:38,823
- „Miałam cię za pajaca”.
- „Byłem przystojny”.

1299
01:24:38,907 --> 01:24:41,826
„Któregoś razu połączono nas ze sobą.

1300
01:24:42,410 --> 01:24:45,205
Jechaliśmy razem wozem policyjnym.

1301
01:24:45,705 --> 01:24:49,667
Był pełen dziewczyn, które nie miały
pojęcia o pracy w policji”.

1302
01:24:49,751 --> 01:24:52,545
„Nie mówiłem o tym Alonsowi…”

1303
01:24:53,129 --> 01:24:56,091
Mawiali: „Przyślijcie mi te gołąbeczki”.

1304
01:24:56,174 --> 01:24:59,761
„Syrena nie miga na czerwono i niebiesko.

1305
01:24:59,844 --> 01:25:01,846
Zamiast tego błyska serduszkami”.

1306
01:25:01,930 --> 01:25:04,599
Przestali mówić na nas „Teresa i Montoya”.

1307
01:25:04,682 --> 01:25:06,684
Nazywali nas „miłosnym patrolem”.

1308
01:25:14,567 --> 01:25:15,568
- Co?
- Moment.

1309
01:25:15,652 --> 01:25:17,195
- Coś ci zrobiłem?
- Nie.

1310
01:25:17,946 --> 01:25:23,201
5. KONIEC MIŁOSNEGO PATROLU

1311
01:25:39,050 --> 01:25:39,884
Smacznego.

1312
01:25:48,393 --> 01:25:50,061
Wciąż jesteś głodna?

1313
01:25:50,145 --> 01:25:52,355
Nie mieli nic zimniejszego.

1314
01:25:53,606 --> 01:25:54,649
O kurwa.

1315
01:25:55,400 --> 01:25:58,194
Powiedziałem kolesiowi,
że jeśli znowu spróbuje,

1316
01:25:58,278 --> 01:25:59,863
skopię mu tyłek.

1317
01:26:02,448 --> 01:26:05,952
…srebrna furgonetka z oznaczeniami…

1318
01:26:07,579 --> 01:26:08,830
Zostań tu.

1319
01:26:10,582 --> 01:26:12,959
Ilu osób trzeba,
by przestawić kilka motocykli?

1320
01:26:13,042 --> 01:26:14,961
…przyciemniane szyby…

1321
01:26:15,044 --> 01:26:15,879
Wszystko gra.

1322
01:26:15,962 --> 01:26:18,715
Skopię ci tyłek, jeśli zjesz te lody.

1323
01:26:18,798 --> 01:26:21,843
Spójrzcie, jakie ciosy zadaje mistrzyni.

1324
01:26:22,385 --> 01:26:23,803
Rozłożyła ją.

1325
01:26:24,846 --> 01:26:27,473
Zaatakowała twarz

1326
01:26:27,557 --> 01:26:31,102
i potem usiłowała ją złapać.

1327
01:26:39,194 --> 01:26:40,737
Dobry wieczór.

1328
01:26:40,820 --> 01:26:42,071
Dobry wieczór.

1329
01:26:42,155 --> 01:26:43,698
María Teresa Hernández,

1330
01:26:43,781 --> 01:26:46,826
funkcjonariuszka policji z rejonu Coapa.

1331
01:26:46,910 --> 01:26:49,579
- Jak mogę pomóc?
- Co to ma być?

1332
01:26:49,662 --> 01:26:50,747
Nie rozumiem.

1333
01:26:50,830 --> 01:26:53,166
Blokujecie publiczną ulicę.

1334
01:26:53,249 --> 01:26:55,752
Każę im je przestawić. Nie ma problemu.

1335
01:26:55,835 --> 01:26:59,297
Zadzwonię po wsparcie
do wydziału transportu,

1336
01:26:59,380 --> 01:27:01,466
by usunęli motocykle i wypisali mandaty.

1337
01:27:01,549 --> 01:27:03,343
- Zignorowaliście prośby.
- Co jest?

1338
01:27:03,885 --> 01:27:05,345
- Nic.
- Dobry wieczór.

1339
01:27:05,428 --> 01:27:06,971
- Co tam?
- Wszystko gra?

1340
01:27:07,055 --> 01:27:07,889
Tak, dzięki.

1341
01:27:07,972 --> 01:27:12,727
Komendant Rueda zna nasz klub.

1342
01:27:12,810 --> 01:27:15,521
Wie, że nie sprawiamy kłopotów.

1343
01:27:15,605 --> 01:27:16,606
Co pani pisze?

1344
01:27:16,689 --> 01:27:18,816
Spiszę tablice rejestracyjne…

1345
01:27:18,900 --> 01:27:19,859
- Dlaczego?
- Bo…

1346
01:27:19,943 --> 01:27:22,654
Nie pierwszy raz każę wam je przestawić.

1347
01:27:22,737 --> 01:27:24,864
Nie słyszałem żadnych skarg.

1348
01:27:24,948 --> 01:27:27,575
Patrolujemy ten rejon

1349
01:27:27,659 --> 01:27:30,370
i w przeszłości proszono was…

1350
01:27:30,453 --> 01:27:32,872
- Nie było skarg!
- To nie pierwszy raz.

1351
01:27:32,956 --> 01:27:34,707
Nigdy nie… Teraz ja mówię!

1352
01:27:34,791 --> 01:27:39,796
Aż do dziś nie było żadnych skarg.
Myślę, że chcecie wyciągnąć z nas kasę.

1353
01:27:39,879 --> 01:27:42,966
- To nie pierwszy raz.
- Prosiła cię o pieniądze?

1354
01:27:43,049 --> 01:27:44,717
Nie, mówiłem jej…

1355
01:27:44,801 --> 01:27:46,678
Powiedz, jeśli prosiła.

1356
01:27:46,761 --> 01:27:48,721
- Nie, mówiłem jej…
- Nie.

1357
01:27:48,805 --> 01:27:51,432
Pokaż, że masz jaja. Prosiła o kasę?

1358
01:27:52,433 --> 01:27:54,060
Tak, prosiła o pieniądze.

1359
01:27:54,560 --> 01:27:55,645
No i proszę.

1360
01:27:56,187 --> 01:27:59,941
Masz nas za idiotów? Nie sądzę.

1361
01:28:00,024 --> 01:28:02,026
- Wiesz, kim jestem?
- Nie.

1362
01:28:02,110 --> 01:28:04,320
Jestem kongresmenem.

1363
01:28:05,113 --> 01:28:07,699
Nie obchodzi cię, że jestem kongresmenem?

1364
01:28:07,782 --> 01:28:10,034
- Zobaczymy.
- To nie jest konieczne…

1365
01:28:10,118 --> 01:28:12,453
Nie waż się grozić ani podnosić głosu!

1366
01:28:12,537 --> 01:28:14,706
Nie odwracaj się ode mnie.

1367
01:28:14,789 --> 01:28:15,957
Jebana Indianka!

1368
01:28:16,040 --> 01:28:18,751
- Masz przejebane!
- Proszę pani.

1369
01:28:19,544 --> 01:28:21,045
Musi pani pogarszać sprawę?

1370
01:28:23,131 --> 01:28:26,801
Potrzebna pomoc medyczna
przy Chaparrita i Corrido del Norte…

1371
01:28:30,847 --> 01:28:33,641
Ranna kobieta…

1372
01:28:35,560 --> 01:28:36,978
C-4 do dyspozytora.

1373
01:28:50,575 --> 01:28:52,410
Dziękuję, że przyjechałeś.

1374
01:28:52,493 --> 01:28:54,537
- Przepraszam za kłopot.
- Nie ma sprawy.

1375
01:28:54,620 --> 01:28:56,039
To jakiś ważniak.

1376
01:28:59,125 --> 01:29:02,170
Odwróciłam się i zobaczyłam policyjny wóz.

1377
01:29:02,253 --> 01:29:03,838
Przyjechał mój przełożony.

1378
01:29:04,464 --> 01:29:06,382
Podszedł do szefa.

1379
01:29:06,924 --> 01:29:09,302
Szef spytał: „Nie pouczyłeś tej panny?

1380
01:29:09,385 --> 01:29:11,471
Nie wie, jak się zwracać do ludzi”.

1381
01:29:11,554 --> 01:29:13,389
Przywitałam się, a on:

1382
01:29:13,473 --> 01:29:15,183
„Nie mów tak do mnie.

1383
01:29:15,266 --> 01:29:18,102
Wiem, że wymuszasz od nich pieniądze.

1384
01:29:18,186 --> 01:29:21,647
Kamera zarejestrowała, jak bierzesz kasę”.

1385
01:29:22,398 --> 01:29:24,609
A ja na to: „Skoro mnie nagrali,

1386
01:29:24,692 --> 01:29:27,278
po co ta kłótnia? Proszę to zgłosić.

1387
01:29:27,362 --> 01:29:31,449
Proszę oskarżyć mnie o wymuszenie
i zobaczymy, co dalej”.

1388
01:29:32,742 --> 01:29:35,244
Nasza zmiana dobiegła końca…

1389
01:29:35,912 --> 01:29:38,414
Wsiedliśmy do radiowozu
i pojechaliśmy na posterunek.

1390
01:29:38,498 --> 01:29:41,834
Policjanci przy wejściu zapytali nas:

1391
01:29:42,335 --> 01:29:45,505
„Co wy, kurwa, zrobiliście?”.
Byliśmy zaskoczeni.

1392
01:29:45,588 --> 01:29:49,258
Wszyscy już wiedzieli o całym zajściu.

1393
01:29:49,842 --> 01:29:50,760
Kim jesteś?

1394
01:29:51,302 --> 01:29:53,304
- Kim ja jestem?
- Kim jesteś?

1395
01:29:53,388 --> 01:29:55,598
Jestem María Teresa Hernández Cañas.

1396
01:29:56,432 --> 01:29:59,769
Obecnie jestem funkcjonariuszką policji.

1397
01:30:00,436 --> 01:30:04,190
Służę w policji od 17 lat.

1398
01:30:05,274 --> 01:30:07,860
Co jeszcze mogę powiedzieć?

1399
01:30:07,944 --> 01:30:09,987
- Ile masz lat?
- 34.

1400
01:30:10,571 --> 01:30:11,989
Mam 34 lata.

1401
01:30:12,490 --> 01:30:17,161
Powiedz mi, jakie były konsekwencje…

1402
01:30:17,245 --> 01:30:20,706
incydentu z motocyklistami?

1403
01:30:21,290 --> 01:30:24,836
Wciąż ponosimy konsekwencje tamtej afery.

1404
01:30:25,837 --> 01:30:28,881
Odebrali nam radiowóz.

1405
01:30:29,424 --> 01:30:32,343
Według nas to niesprawiedliwe.

1406
01:30:32,427 --> 01:30:34,220
Robiliśmy swoje.

1407
01:30:34,971 --> 01:30:37,140
I tak nam za to odpłacili.

1408
01:30:37,223 --> 01:30:40,268
Ale pomijając tę karę…

1409
01:30:40,351 --> 01:30:43,479
poczułam się oszukana.

1410
01:30:44,313 --> 01:30:47,191
Jak się nazywasz?
Nie podałeś mi nazwiska.

1411
01:30:47,275 --> 01:30:49,527
José de Jesús Rodríguez Hernández.

1412
01:30:52,238 --> 01:30:55,658
Znany jako Montoya, w życiu publicznym.

1413
01:30:56,242 --> 01:30:58,494
Czy to był koniec „miłosnego patrolu”?

1414
01:30:58,578 --> 01:31:01,581
Tak, to był koniec.

1415
01:31:01,664 --> 01:31:03,916
Ale pomijając to,

1416
01:31:04,000 --> 01:31:05,835
my wykonywaliśmy swoją pracę.

1417
01:31:06,419 --> 01:31:08,421
A inni zaczęli…

1418
01:31:09,380 --> 01:31:12,216
wywierać na nas presję.

1419
01:31:12,300 --> 01:31:13,342
Z zemsty.

1420
01:31:13,968 --> 01:31:17,221
Oddelegowali Montoyę

1421
01:31:17,305 --> 01:31:20,183
na Periférico i San Antonio
na ponad miesiąc.

1422
01:31:20,266 --> 01:31:22,477
Za mostem. Nic tam się nie dzieje.

1423
01:31:22,560 --> 01:31:25,938
Próbowali zawiesić Teresę.

1424
01:31:26,022 --> 01:31:29,442
Grozili jej, nękali ją w ministerstwie.

1425
01:31:29,942 --> 01:31:32,111
Próbowali zmusić ją do odejścia.

1426
01:31:32,195 --> 01:31:34,447
To było piekło.

1427
01:31:34,530 --> 01:31:38,659
Wysłali mnie cztery rejony dalej.

1428
01:31:38,743 --> 01:31:42,288
Miałam patrolować ulicę,

1429
01:31:42,371 --> 01:31:44,749
na której nic się nie działo.

1430
01:31:44,832 --> 01:31:47,084
Nie było tam nawet łazienki.

1431
01:31:47,168 --> 01:31:49,504
Poszliśmy z tym do komendanta.

1432
01:31:49,587 --> 01:31:54,884
„Co się dzieje? Odebrano nam przydział.
Nieustannie ponosimy konsekwencje.

1433
01:31:55,426 --> 01:31:56,594
Jak długo jeszcze?”.

1434
01:31:56,677 --> 01:32:01,057
Odpowiedział: „To nie moja decyzja.
Rozkaz z góry. Dopóki nie pękniecie”.

1435
01:32:01,724 --> 01:32:03,351
Komendant powiedział mi:

1436
01:32:04,352 --> 01:32:08,356
„Zmienię ci przydział,
ale ona tam zostanie, póki nie pęknie”.

1437
01:32:09,732 --> 01:32:13,277
Odpowiedziałem: „Jeśli tak się stanie,
zapłacicie mi za to”.

1438
01:32:14,654 --> 01:32:19,283
„Jeśli góra mnie nie słucha,
będę musiał poszukać innego rozwiązania”.

1439
01:32:22,954 --> 01:32:26,499
Policjanci są nieustannie narażeni.

1440
01:32:27,542 --> 01:32:31,045
Nie mamy żadnych gwarancji.

1441
01:32:31,128 --> 01:32:34,674
Brak ochrony ze strony
dowództwa i społeczeństwa.

1442
01:32:36,008 --> 01:32:37,468
Czasem, jak już mówiłem,

1443
01:32:37,552 --> 01:32:40,346
wstydzę się powiedzieć,
że jestem policjantem.

1444
01:32:42,056 --> 01:32:45,768
Ze strachu przed tym,
jak ludzie mnie potraktują.

1445
01:32:46,477 --> 01:32:50,147
Dlatego mówię żonie i kolegom,

1446
01:32:50,856 --> 01:32:52,608
że mam dość policji.

1447
01:32:53,150 --> 01:32:55,695
Jesteście tylko ofiarami?

1448
01:32:56,737 --> 01:32:57,613
Właśnie.

1449
01:32:58,364 --> 01:32:59,490
Dobre pytanie.

1450
01:33:01,659 --> 01:33:03,786
Myślimy tylko o sobie.

1451
01:33:05,997 --> 01:33:07,248
Jesteśmy głupcami.

1452
01:33:09,625 --> 01:33:11,752
Krytykują policję za korupcję.

1453
01:33:13,462 --> 01:33:14,380
Krytykują,

1454
01:33:15,506 --> 01:33:17,758
mówiąc, że policjanci…

1455
01:33:20,136 --> 01:33:22,179
często nadużywają władzy.

1456
01:33:24,390 --> 01:33:27,768
Ale nie zastanawiają się,
dlaczego to robimy.

1457
01:33:29,562 --> 01:33:30,980
Niektórzy koledzy mówią:

1458
01:33:31,063 --> 01:33:34,817
„Wiesz co? Nie zrobię tego,
bo będę miał kłopoty”.

1459
01:33:35,985 --> 01:33:38,112
„Nie chcę mieć kłopotów”.

1460
01:33:38,195 --> 01:33:40,156
„Nie lubię brać pieniędzy”.

1461
01:33:41,782 --> 01:33:43,409
„Nie lubię wymuszać”.

1462
01:33:46,120 --> 01:33:50,041
Ale wielu to robi. Wymuszają pieniądze,

1463
01:33:50,124 --> 01:33:51,375
proszą o pieniądze.

1464
01:33:52,418 --> 01:33:53,586
Okazyjnie.

1465
01:33:54,295 --> 01:33:57,840
Korupcja nie ma końca.

1466
01:33:59,675 --> 01:34:02,428
Kto na tym korzysta? Chyba każdy.

1467
01:34:02,511 --> 01:34:05,848
Cywile, funkcjonariusze, przełożeni.

1468
01:34:05,931 --> 01:34:08,851
Jeśli cywil nie zatrzyma się
przed znakiem stopu,

1469
01:34:08,934 --> 01:34:12,063
jeśli narusza w jakiś sposób prawo

1470
01:34:12,146 --> 01:34:13,814
lub zostaje zatrzymany,

1471
01:34:13,898 --> 01:34:17,193
czasem, by uniknąć rozprawy sądowej,

1472
01:34:17,276 --> 01:34:18,653
woli zapłacić.

1473
01:34:18,736 --> 01:34:21,072
Policjant nie musi prosić.

1474
01:34:21,155 --> 01:34:24,158
Cywil wie, że popełnił wykroczenie.

1475
01:34:24,241 --> 01:34:25,618
Samemu to proponuje.

1476
01:34:26,285 --> 01:34:30,998
Jeśli od początku zmiany wiesz,
czego potrzebujesz,

1477
01:34:31,082 --> 01:34:33,084
mówisz sobie: „To moja szansa”.

1478
01:34:33,834 --> 01:34:37,254
Wszystko idzie w parze,
bo pieniądze od cywila

1479
01:34:37,338 --> 01:34:40,841
przekazuję przełożonemu,
on komendantowi, i tak dalej.

1480
01:34:41,509 --> 01:34:44,136
Potrzeby każdego są zaspokojone.

1481
01:34:59,151 --> 01:35:01,737
KADET

1482
01:35:10,579 --> 01:35:13,207
Dziennie potrzebuję co najmniej 400 peso,

1483
01:35:13,290 --> 01:35:16,252
by móc pracować.

1484
01:35:17,128 --> 01:35:19,797
Dziesięć peso dla rusznikarza.

1485
01:35:19,880 --> 01:35:23,008
Dlaczego? Bo jeśli chcę dostać kamizelkę,

1486
01:35:23,092 --> 01:35:27,179
którą założę na ulicę,
chcę, żeby była czysta.

1487
01:35:27,263 --> 01:35:30,891
Jeśli nie zapłacę, dostanę znoszoną.

1488
01:35:31,809 --> 01:35:36,230
Jeśli chcesz dostać dobry pistolet…
Osobiście wolę Pietro Berettę.

1489
01:35:36,313 --> 01:35:37,857
Kolejne dziesięć peso.

1490
01:35:37,940 --> 01:35:40,860
Dziesięć peso dziennie to nic.

1491
01:35:41,777 --> 01:35:47,491
Jeśli chcesz mieć radiowóz,
musisz zapłacić dyspozytorowi.

1492
01:35:49,744 --> 01:35:51,078
Nauczcie się zasad.

1493
01:35:54,915 --> 01:35:59,170
Zarabiam około 1100 peso co dwa tygodnie.

1494
01:35:59,962 --> 01:36:02,256
Utrzymaj za to rodzinę.

1495
01:36:02,339 --> 01:36:06,719
Zapłać za jedzenie, za transport.

1496
01:36:06,802 --> 01:36:08,846
Za podstawowe potrzeby.

1497
01:36:29,658 --> 01:36:30,910
Oddałbym wszystko,

1498
01:36:31,577 --> 01:36:33,829
by być policjantem, jakim byłem.

1499
01:36:34,705 --> 01:36:38,334
By budzić się i iść z radością do pracy.

1500
01:36:40,753 --> 01:36:41,587
Chcieć…

1501
01:36:42,171 --> 01:36:43,339
Chcieć pomagać.

1502
01:36:51,222 --> 01:36:53,182
Jestem rozczarowana.

1503
01:36:53,265 --> 01:36:56,685
Kariera w policji nie spełniła
moich oczekiwań.

1504
01:36:58,646 --> 01:37:01,982
Skoro płacą mi
niezależnie od tego, co robię,

1505
01:37:02,066 --> 01:37:04,985
to po co mam się starać? Taka jest prawda.

1506
01:37:09,240 --> 01:37:12,910
Po całym dniu w pracy,
którą zacząłem z miłości

1507
01:37:13,494 --> 01:37:14,745
do sprawiedliwości,

1508
01:37:16,121 --> 01:37:17,122
sprawiają,

1509
01:37:18,332 --> 01:37:20,167
że całkiem nią gardzę.

1510
01:37:26,465 --> 01:37:28,384
Przez te 17 lat

1511
01:37:28,467 --> 01:37:31,053
najlepiej było w akademii.

1512
01:37:32,346 --> 01:37:35,808
To piękne i intensywne doświadczenie.

1513
01:37:35,891 --> 01:37:38,477
Kiedyś uwielbiałam ćwiczenia

1514
01:37:38,561 --> 01:37:41,313
i wykonywanie rozkazów o 5 rano.

1515
01:37:41,397 --> 01:37:44,817
Kiedyś spoglądałam w górę z dumą.

1516
01:37:44,900 --> 01:37:48,112
Widziałam na horyzoncie wzgórza,
nic więcej,

1517
01:37:48,696 --> 01:37:51,323
i miałam ochotę płakać.

1518
01:37:51,407 --> 01:37:55,661
Nie ze smutku, a z radości.
Czułam się cudownie.

1519
01:37:58,914 --> 01:38:01,834
Na egzaminach musieliśmy zdać

1520
01:38:01,917 --> 01:38:04,253
testy ze zdecydowania.

1521
01:38:04,336 --> 01:38:07,840
Moi koledzy z grupy mówili:

1522
01:38:07,923 --> 01:38:11,385
„Zdałaś już test ze sprawności fizycznej.

1523
01:38:11,468 --> 01:38:14,138
Został już tylko ostatni”.

1524
01:38:14,680 --> 01:38:18,183
Mówiłam: „Nie skoczę. Nie umiem pływać”.

1525
01:38:18,934 --> 01:38:22,229
Obwiązywali cię cienką liną
i kazali skakać.

1526
01:38:22,313 --> 01:38:24,356
Kluczem jest zdecydowanie.

1527
01:38:24,440 --> 01:38:27,359
Nie musisz pływać,
musisz okazać zdecydowanie.

1528
01:38:27,443 --> 01:38:30,070
„Gdy wskoczysz, wyciągniemy cię”.

1529
01:38:30,613 --> 01:38:34,450
Ale to było kłamstwo,
bo czekali, aż prawie utonąłeś,

1530
01:38:34,533 --> 01:38:35,993
zanim cię wyciągali.

1531
01:38:50,132 --> 01:38:51,175
Dalej!

1532
01:40:15,259 --> 01:40:18,262
Gdy wpadłam do wody, cała się trzęsłam.

1533
01:40:18,345 --> 01:40:20,139
Bałam się, czułam strach.

1534
01:40:20,848 --> 01:40:24,601
Gdy strach w końcu ustąpił,

1535
01:40:24,685 --> 01:40:27,813
byłam zadowolona z siebie. Skoczyłam.

1536
01:40:27,896 --> 01:40:31,650
Gdy powiedziałam o tym w domu,
nie wierzyli mi.

1537
01:40:31,734 --> 01:40:34,194
Pokazałam im siniaki.

1538
01:40:34,278 --> 01:40:37,239
Cieszyłam się, że to zrobiłam.

1539
01:40:40,659 --> 01:40:42,327
Nadal pracujemy.

1540
01:40:42,411 --> 01:40:44,872
Dbamy o siebie nawzajem.

1541
01:40:45,664 --> 01:40:49,585
Każdego dnia mówię mu,
że go kocham i podziwiam.

1542
01:40:49,668 --> 01:40:53,172
On mi mówi, że to czuje,
ale ja chcę to mówić.

1543
01:40:54,673 --> 01:40:55,883
No i co?

1544
01:40:55,966 --> 01:40:57,009
Jesteśmy razem.

1545
01:40:57,092 --> 01:40:59,762
Myślimy o odejściu,

1546
01:40:59,845 --> 01:41:04,141
rozważamy różne opcje. Jesteśmy tu sami.

1547
01:41:06,518 --> 01:41:07,603
No i co?

1548
01:41:29,500 --> 01:41:35,589
Zimą 2019 roku Teresa i Montoya

1549
01:41:35,672 --> 01:41:41,970
odeszli z policji miasta Meksyk.

1550
01:47:14,719 --> 01:47:18,932
Napisy: Michał Urbaniak



