1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:01:10,359 --> 00:01:13,239
WYSTĘPUJĄ

4
00:02:14,800 --> 00:02:16,080
Chodź!

5
00:02:18,120 --> 00:02:19,199
Do nogi.

6
00:03:13,560 --> 00:03:14,639
Cześć.

7
00:03:15,199 --> 00:03:18,520
Znalazłem tego psa na drodze.
Ma właściciela?

8
00:03:19,879 --> 00:03:21,400
Ty jesteś Vimero?

9
00:03:22,319 --> 00:03:23,919
Nie, jestem Antonio.

10
00:04:22,839 --> 00:04:27,480
Dzień dobry. Znalazłem psa i chciałem...

11
00:04:27,560 --> 00:04:29,000
Nie stąd.

12
00:04:29,680 --> 00:04:31,360
On nie jest z Quintanar.

13
00:04:31,439 --> 00:04:36,279
Skoro porzucony, to coś z nim nie tak.
Nie ma co szukać właściciela.

14
00:04:37,040 --> 00:04:38,600
Gdzie jest ulica Mantecon?

15
00:04:38,680 --> 00:04:41,319
To nie ulica, tylko droga.

16
00:04:41,399 --> 00:04:46,079
Jedzie pan w tę stronę aż za miasto,
a potem skręci w dróżkę po prawej.

17
00:04:46,160 --> 00:04:48,519
Dom stoi na samym końcu.

18
00:04:49,560 --> 00:04:50,959
Skąd pani wie, że szukam domu?

19
00:04:51,040 --> 00:04:53,199
To jedyny tu na wynajem.

20
00:04:54,079 --> 00:04:57,399
A pan raczej nie ma znajomych w Quintanar.

21
00:05:00,600 --> 00:05:01,920
Dziękuję.

22
00:05:15,079 --> 00:05:20,839
DOM ŚLIMAKÓW

23
00:05:53,360 --> 00:05:54,560
Wychodź.

24
00:05:55,439 --> 00:05:56,680
No już.

25
00:06:34,600 --> 00:06:35,639
Antonio?

26
00:06:37,240 --> 00:06:38,680
Berta?

27
00:06:39,480 --> 00:06:40,800
Pamięta pan.

28
00:06:41,319 --> 00:06:43,600
Jak się panu podoba?

29
00:06:44,120 --> 00:06:48,319
Dom robi dobre wrażenie.
Miasto nieszczególnie.

30
00:06:48,399 --> 00:06:51,160
Proszę poczekać do festiwalu przesilenia.

31
00:07:05,399 --> 00:07:08,680
Ma ponad 200 lat,
więc proszę się nie przestraszyć,

32
00:07:08,759 --> 00:07:11,519
jak w nocy deski będą skrzypieć.

33
00:07:13,879 --> 00:07:14,839
Idziemy?

34
00:07:17,120 --> 00:07:18,360
Tędy.

35
00:07:30,600 --> 00:07:32,079
Niesamowite.

36
00:07:33,199 --> 00:07:36,040
Wiedziałam,
że spodoba się panu biblioteka.

37
00:07:43,120 --> 00:07:46,319
Chciał pan tradycyjnego domu,

38
00:07:47,240 --> 00:07:49,800
żeby znaleźć natchnienie,
a ten od lat stoi pusty.

39
00:07:49,879 --> 00:07:51,120
Od jak dawna?

40
00:07:53,839 --> 00:07:57,360
Nic nie jest z nim nie tak.
Zmodernizowaliśmy go.

41
00:07:57,439 --> 00:08:00,439
Jest woda, prąd, ogrzewanie.

42
00:08:02,279 --> 00:08:06,920
Quintanar to małe miasteczko
Wynajem takiego domu

43
00:08:07,000 --> 00:08:11,879
nawet przez miesiąc to duży
zastrzyk gotówki do kasy miejskiej.

44
00:08:12,879 --> 00:08:14,120
Jasne.

45
00:08:17,639 --> 00:08:21,079
Możemy zdjąć trofea,
jeśli panu przeszkadzają.

46
00:08:22,720 --> 00:08:27,639
Niektórym się wydaje,
że zwierzęta na nich patrzą.

47
00:08:28,079 --> 00:08:30,040
Byle nie zagadywały.

48
00:08:32,519 --> 00:08:36,440
Jak mówiłam,
jest elektryczność i nowy bojler.

49
00:08:36,519 --> 00:08:39,080
Ma pan wszystko, czego potrzebuje.

50
00:08:39,159 --> 00:08:40,679
Przejdźmy na "ty".

51
00:08:42,759 --> 00:08:44,639
Dobrze.

52
00:08:45,399 --> 00:08:47,519
Wszystko, czego potrzebujesz.

53
00:08:49,240 --> 00:08:50,639
Świetnie.

54
00:08:52,279 --> 00:08:53,639
Podpiszemy?

55
00:08:53,720 --> 00:08:55,639
Nie obejrzałeś całego domu.

56
00:08:55,720 --> 00:08:57,519
Nie muszę. Jest idealny.

57
00:09:05,240 --> 00:09:08,519
Cieszę się, że będziesz tu przez miesiąc.

58
00:09:16,919 --> 00:09:18,879
Jesteś pisarzem, prawda?

59
00:09:18,960 --> 00:09:20,120
Tak.

60
00:09:22,120 --> 00:09:23,799
"POSZUKIWANIE"

61
00:09:25,440 --> 00:09:27,759
Mogę napisać dedykację, jeśli chcesz.

62
00:09:28,639 --> 00:09:32,000
- Nie trzeba.
- To nie problem. - Po prostu...

63
00:09:32,679 --> 00:09:34,159
to książka z biblioteki.

64
00:09:40,240 --> 00:09:43,360
Dlaczego przyjechałeś
właśnie tutaj? Byłeś tu kiedyś?

65
00:09:43,440 --> 00:09:47,000
Nie, znalazłem ogłoszenie.
Szukałem ciszy i samotności.

66
00:09:47,519 --> 00:09:49,159
Trafiłeś w sam raz.

67
00:09:49,240 --> 00:09:51,799
Cisza i samotność
to kwintesencja Quintanar.

68
00:09:52,519 --> 00:09:56,159
Jutro przyjdzie Justa.
Gosposia, o którą prosiłeś.

69
00:09:56,240 --> 00:09:57,600
Zna mój harmonogram?

70
00:09:57,679 --> 00:10:00,639
Tak. Osobiście za nią ręczę.

71
00:10:01,200 --> 00:10:03,159
Niczym się nie przejmuj.

72
00:10:03,240 --> 00:10:04,600
Świetnie.

73
00:10:05,519 --> 00:10:08,120
Wyznam, że to moja kuzynka.

74
00:10:10,480 --> 00:10:13,000
- To do zobaczenia.
- Na razie.

75
00:10:36,600 --> 00:10:37,720
Piesku!

76
00:10:45,240 --> 00:10:46,360
Piesku!

77
00:11:20,440 --> 00:11:21,679
Ktoś tu jest?

78
00:11:58,960 --> 00:12:01,039
Źle mi z tym, ale on mnie brzydzi.

79
00:12:01,120 --> 00:12:03,720
Ciszej, bo ktoś usłyszy.

80
00:12:03,799 --> 00:12:06,519
Co z tego? Niech on się przymknie.

81
00:12:06,600 --> 00:12:08,919
Skoro wyje, to coś mu się dzieje.

82
00:12:09,000 --> 00:12:10,879
Jak tam pójdę, to zobaczy.

83
00:12:10,960 --> 00:12:14,039
Pójdź, pewnie się rozplątał.

84
00:12:14,120 --> 00:12:16,039
Związałem go porządnie.

85
00:12:16,120 --> 00:12:18,919
- Założyłeś knebel?
- Tak, ale go zdziera.

86
00:12:19,240 --> 00:12:23,279
Daj mu jedzenia i wody.
Może zobaczył wilka i się wystraszył.

87
00:12:23,360 --> 00:12:25,159
Jakiego znowu wilka?

88
00:12:25,240 --> 00:12:29,639
<i>Idź i go uspokój,</i>
<i>tylko nie waż się go ruszyć!</i>

89
00:12:29,720 --> 00:12:31,480
Dobra, już idę.

90
00:13:15,799 --> 00:13:19,240
Co ci jest?! Cholernie jazgoczesz!

91
00:13:19,320 --> 00:13:20,399
Ucisz się!

92
00:13:21,480 --> 00:13:23,039
Uspokójże się!

93
00:13:23,919 --> 00:13:27,720
Jak nie przestaniesz, to rozwalę ci łeb!

94
00:13:30,080 --> 00:13:32,519
Nie będzie jedzenia przez tydzień!

95
00:13:32,919 --> 00:13:34,879
No już, spokojnie.

96
00:13:36,440 --> 00:13:39,000
Jedz.

97
00:13:39,919 --> 00:13:42,600
Cieciorka ze szpinakiem. Wsuwaj.

98
00:15:04,399 --> 00:15:07,320
Napiszę na nowo i wszyscy będą zadowoleni.

99
00:15:07,399 --> 00:15:08,799
Dobrze, ale nie złość się.

100
00:15:08,879 --> 00:15:10,639
Nie jestem zły.

101
00:15:10,720 --> 00:15:13,960
Twoja duma sprawia nam problemy.

102
00:15:14,279 --> 00:15:15,840
Powiedzieć ci, co myślę?

103
00:15:15,919 --> 00:15:17,720
Jasne, mów.

104
00:15:17,799 --> 00:15:19,200
- Na pewno?
- Śmiało.

105
00:15:19,279 --> 00:15:22,639
Myślę, że nie umiesz odróżnić
tekstu złego od dobrego,

106
00:15:22,720 --> 00:15:26,759
bo jedyne, co ci w życiu wyszło, to
urodzić się synem założyciela wydawnictwa.

107
00:15:26,840 --> 00:15:28,200
Potrzebujemy znanego nazwiska.

108
00:15:28,279 --> 00:15:29,799
- Znanego?
- Tak.

109
00:15:30,639 --> 00:15:33,279
- Mnie?
- Tak, ciebie.

110
00:15:33,360 --> 00:15:37,759
Czasem chyba zapominasz, z kim rozmawiasz.
Mam prawo mieć kryzys twórczy!

111
00:15:37,840 --> 00:15:38,960
Antonio!

112
00:15:52,240 --> 00:15:53,519
Cholera.

113
00:15:57,120 --> 00:15:58,679
Na co się gapisz?

114
00:16:39,840 --> 00:16:43,000
Cześć. To jest Justa, moja kuzynka.

115
00:16:43,080 --> 00:16:44,399
Dzień dobry.

116
00:16:45,240 --> 00:16:47,159
Miała przyjść dzisiaj.

117
00:16:47,840 --> 00:16:49,120
Pamiętam.

118
00:16:49,480 --> 00:16:53,080
Jak noc?
Miastowi zwykle dobrze śpią na prowincji.

119
00:16:53,440 --> 00:16:56,159
Poza skowytem wilków rewelacja.

120
00:16:57,480 --> 00:17:00,879
Racja, wybacz. Zapomniałem ci powiedzieć.

121
00:17:01,480 --> 00:17:04,720
Są tu wilki,
choć rzadko kiedy chodzą pod miasto.

122
00:17:05,880 --> 00:17:07,759
Wilki nas chronią!

123
00:17:08,240 --> 00:17:10,480
Przed czym?

124
00:17:10,559 --> 00:17:12,920
To przesądy, nie przejmuj się.

125
00:17:17,160 --> 00:17:21,079
W nocy włóczyłem się
po lesie i trafiłem na szopę.

126
00:17:23,359 --> 00:17:25,559
Coś w niej zamknęli

127
00:17:26,559 --> 00:17:28,279
i to karmili.

128
00:17:28,920 --> 00:17:30,200
Coś?

129
00:17:31,039 --> 00:17:32,480
Albo kogoś.

130
00:17:33,720 --> 00:17:35,359
Wydawało dziwne dźwięki.

131
00:17:36,480 --> 00:17:38,680
Zupełnie zwierzęce.

132
00:17:39,920 --> 00:17:43,079
Nie wiem, o jaką szopę i zwierzę chodzi.

133
00:17:43,519 --> 00:17:44,599
Szczerze.

134
00:17:46,759 --> 00:17:51,119
Spójrz. To są córki Justy:
Soledad i Rosita.

135
00:17:51,759 --> 00:17:53,000
Już się chyba poznaliśmy.

136
00:17:53,359 --> 00:17:55,200
To jest Vimero. Prawda, Sole?

137
00:17:55,279 --> 00:17:56,400
Tak.

138
00:17:57,720 --> 00:17:58,880
Co wam mówiłam?

139
00:18:00,240 --> 00:18:03,079
Nie zaczepiajcie pana. Idziemy.

140
00:18:03,720 --> 00:18:07,000
Mówi, że znalazł psa. Gdzie on niby jest?

141
00:18:07,079 --> 00:18:08,880
Pewnie zmyślił!

142
00:18:08,960 --> 00:18:10,279
Łazi po okolicy.

143
00:18:10,640 --> 00:18:12,200
Akurat. Kłamiesz.

144
00:18:12,279 --> 00:18:13,440
Mówię ci, to Vimero.

145
00:18:20,640 --> 00:18:25,319
Nie przejmuj się nimi.
Naczytały się bajek i wymyślają.

146
00:18:25,920 --> 00:18:27,319
Jak to dzieci.

147
00:18:28,079 --> 00:18:30,359
I nie zraź się do Justy.

148
00:18:31,440 --> 00:18:34,319
- Jest miła, po prostu...
- Nic się nie stało.

149
00:18:35,359 --> 00:18:39,640
W każdym razie mam nadzieję,
że dom ci się podoba.

150
00:18:39,720 --> 00:18:42,799
Daj znać, jeśli czegoś
będzie ci trzeba. Na razie.

151
00:18:56,000 --> 00:18:57,680
Możemy ją zatrzymać?

152
00:18:57,759 --> 00:18:59,240
Była w szafie.

153
00:18:59,920 --> 00:19:02,000
Śmierdzi jak brudny tyłek.

154
00:19:03,640 --> 00:19:05,920
Zapytajcie Berty. Nie przeszkadzajcie mi.

155
00:19:14,200 --> 00:19:16,200
Znajdź jakąś o wilkach.

156
00:19:17,519 --> 00:19:19,599
Wszystko to przeczytasz?

157
00:19:19,680 --> 00:19:21,640
Może. Idźcie stąd.

158
00:19:22,319 --> 00:19:23,920
To na pewno Vimero.

159
00:19:26,720 --> 00:19:27,960
Co to jest Vimero?

160
00:19:35,759 --> 00:19:37,039
Powiedzcie.

161
00:20:07,880 --> 00:20:13,519
Pomocy! Ratunku! Niech mi ktoś pomoże!

162
00:20:15,079 --> 00:20:16,799
Giń!

163
00:20:17,480 --> 00:20:19,359
Ratunku!

164
00:20:19,680 --> 00:20:22,119
Pomóżcie mi!

165
00:20:22,559 --> 00:20:26,079
Giń!

166
00:20:51,599 --> 00:20:54,519
<i>"Mieszkaniec lasu</i>
<i>wydawał nieludzkie krzyki.</i>

167
00:20:55,160 --> 00:20:57,880
<i>U przybysza brawura</i>
<i>wzięła górę nad roztropnością.</i>

168
00:20:57,960 --> 00:21:00,880
<i>Rozsądek podpowiadał mu,</i>
<i>żeby nie wracać do szopy,</i>

169
00:21:01,319 --> 00:21:06,440
<i>lecz tylko w ten sposób mógł</i>
<i>zaspokoić zżerającą go ciekawość".</i>

170
00:21:29,640 --> 00:21:31,000
Siedź tam.

171
00:21:31,400 --> 00:21:33,039
Nie jedz, dopóki nie wyjdę.

172
00:21:33,799 --> 00:21:34,960
Masz.

173
00:21:41,400 --> 00:21:42,519
Przepraszam.

174
00:21:43,359 --> 00:21:44,640
Co tam jest?

175
00:21:48,880 --> 00:21:50,440
Odpowie mi pani?

176
00:21:51,119 --> 00:21:52,559
Co pana to obchodzi?

177
00:21:53,920 --> 00:21:55,200
Co to jest?

178
00:21:56,400 --> 00:21:57,839
Proszę stąd iść.

179
00:21:58,640 --> 00:21:59,920
To teren prywatny.

180
00:22:00,480 --> 00:22:01,759
Nie wolno tu panu być.

181
00:22:02,160 --> 00:22:03,279
Żegnam!

182
00:22:15,920 --> 00:22:18,240
Pan przyjezdny, prawda?

183
00:22:20,799 --> 00:22:22,119
Skąd pani wie?

184
00:22:22,440 --> 00:22:24,440
Czuć od pana miastem.

185
00:23:05,240 --> 00:23:06,640
Co podać?

186
00:23:06,720 --> 00:23:09,720
Dobry wieczór. Co pan poleca?

187
00:23:09,799 --> 00:23:13,279
Polecam przedstawić się na wejściu.

188
00:23:16,000 --> 00:23:19,960
Nazywam się Antonio,
wynająłem dom przy ulicy Mantecón.

189
00:23:20,039 --> 00:23:22,839
Mantecón to nie ulica, tylko droga.

190
00:23:23,839 --> 00:23:25,880
Witamy w Quintanar.

191
00:23:27,759 --> 00:23:30,559
Carmelo, nalej mu, ja stawiam.

192
00:23:33,160 --> 00:23:34,440
Dziękuję.

193
00:23:40,920 --> 00:23:42,680
Wie pan, czym jest Vimero?

194
00:23:44,920 --> 00:23:47,799
Jeśli pan zostaje,
proszę siąść przy stoliku.

195
00:23:50,680 --> 00:23:53,000
Carmen, przynieś ciecierzycy.

196
00:23:53,079 --> 00:23:54,079
Nie jestem głodny.

197
00:23:54,480 --> 00:23:55,640
Jest pan.

198
00:23:59,200 --> 00:24:01,079
Na pewno będzie smakować.

199
00:24:13,960 --> 00:24:15,079
Dobre.

200
00:24:15,799 --> 00:24:17,160
Cieszę się.

201
00:24:20,920 --> 00:24:22,440
Co jest w tej szopie?

202
00:24:23,720 --> 00:24:25,640
- Brzmi jak...
- Jak co?

203
00:24:28,880 --> 00:24:30,200
Jak zwierzę?

204
00:24:34,039 --> 00:24:35,440
To Esteban.

205
00:24:39,000 --> 00:24:40,880
Poznał Estebana.

206
00:24:41,680 --> 00:24:43,039
Czy Esteban...

207
00:24:44,200 --> 00:24:45,440
to człowiek?

208
00:24:45,920 --> 00:24:49,200
Pożałowania godny, ale nieszkodliwy.

209
00:24:49,279 --> 00:24:50,759
Zwłaszcza spętany!

210
00:24:52,240 --> 00:24:53,799
Nie twoja sprawa.

211
00:24:54,240 --> 00:24:59,200
Matka wiązała go od małego,
jak znalazła go jedzącego krowie serce.

212
00:24:59,279 --> 00:25:02,160
Do tego to była jego ulubiona krowa!

213
00:25:04,680 --> 00:25:06,079
Dosyć!

214
00:25:06,160 --> 00:25:10,039
Codziennie z żoną przynosimy mu
jedzenie i opiekujemy się nim.

215
00:25:11,960 --> 00:25:14,680
Nie powinien być gdzieś,
gdzie mogą go wyleczyć?

216
00:25:15,920 --> 00:25:19,799
Esteban jest częścią tego miasta
i umrze tu jak wszyscy.

217
00:25:20,880 --> 00:25:22,720
Wszyscy jesteśmy dziećmi klątwy.

218
00:25:23,039 --> 00:25:24,319
Jakiej klątwy?

219
00:25:24,400 --> 00:25:26,160
Przyjechał pan na festiwal?

220
00:25:27,359 --> 00:25:30,319
Dopiero się o nim dowiedziałem.
Jakiej klątwy?

221
00:25:30,400 --> 00:25:31,839
Letnie przesilenie.

222
00:25:32,680 --> 00:25:34,599
Przygotowują już stosy.

223
00:25:36,119 --> 00:25:40,839
Palimy złe wróżby
i składamy dobre życzenia.

224
00:25:43,720 --> 00:25:45,880
Już późno, zamykamy!

225
00:25:50,599 --> 00:25:52,160
Proszę uważać.

226
00:25:59,440 --> 00:26:00,680
Kto tam?

227
00:26:02,960 --> 00:26:04,839
Za dużo tego wszystkiego.

228
00:26:10,119 --> 00:26:12,480
Czego ode mnie chcecie?

229
00:26:14,400 --> 00:26:15,720
Cholera!

230
00:26:32,480 --> 00:26:35,279
Nic panu nie jest? Bardzo mi przykro.

231
00:26:35,759 --> 00:26:37,839
Wszystko w porządku.

232
00:26:39,599 --> 00:26:42,319
Jestem ojciec Benito. Miło poznać.

233
00:26:45,079 --> 00:26:46,200
Antonio.

234
00:26:46,279 --> 00:26:49,759
- Antonio Prieto, pisarz.
- Tak.

235
00:26:49,839 --> 00:26:53,480
Słyszałem, że jest pan w mieście
i chciałem się przywitać.

236
00:26:54,079 --> 00:26:58,559
Nie spodziewałem się, że wybiegnie
pan z lasu jak obłąkany. Co się stało?

237
00:26:58,640 --> 00:27:01,400
Usłyszałem wycie i się przestraszyłem.

238
00:27:02,279 --> 00:27:03,680
To pewnie wilk.

239
00:27:04,240 --> 00:27:05,680
Naprawdę są tu wilki?

240
00:27:06,079 --> 00:27:08,680
Skoro je widać i słychać,
to muszą istnieć.

241
00:27:11,160 --> 00:27:12,480
Racja.

242
00:27:13,480 --> 00:27:18,920
Nie wiem, czemu zwierzęta się
nie skrzykną i zbiegną chmarą do miasta,

243
00:27:19,000 --> 00:27:20,400
by wszystkich zjeść.

244
00:27:26,480 --> 00:27:28,279
Spokojnie, żartuję.

245
00:27:28,359 --> 00:27:33,519
Nie w głowie mi prosić Boga, aby uczynił
ze zwierząt zbuntowanych komunistów.

246
00:27:37,079 --> 00:27:38,680
Czy ojciec lubi mezcal?

247
00:27:39,359 --> 00:27:41,079
Nawet nie wiem, co to jest.

248
00:27:42,160 --> 00:27:44,640
Wyborny meksykański alkohol.

249
00:27:44,720 --> 00:27:48,279
Spróbowałem go lata temu
i od wtedy jesteśmy nierozłączni.

250
00:27:48,799 --> 00:27:51,640
Skosztuj, ojcze. Nie bój się.

251
00:27:52,240 --> 00:27:53,799
Spróbujmy.

252
00:27:55,720 --> 00:27:56,960
Może ojciec głodny?

253
00:27:58,200 --> 00:28:00,720
Dziękuję synu. Jadłem obiad.

254
00:28:01,359 --> 00:28:04,920
Justa zrobiła.
Może ojciec ją zna. To moja gospodyni.

255
00:28:05,000 --> 00:28:08,640
Tam, znam ją. Małomówna kobieta.

256
00:28:11,960 --> 00:28:16,240
Łagodnie powiedziane. Niemal nic nie mówi.

257
00:28:17,400 --> 00:28:18,559
Przerwałem.

258
00:28:18,640 --> 00:28:22,279
Mówiłem, że ten dom
stoi pusty od ponad 30 lat.

259
00:28:22,960 --> 00:28:26,039
Miasto dopiero
zdecydowało się coś z nim zrobić.

260
00:28:26,759 --> 00:28:31,279
Pewnie wynajęli go panu,
bo nie ma właściciela.

261
00:28:32,440 --> 00:28:37,240
Wcześniej chyba się obawiali, że jakiś
krewny wysunie do niego roszczenia.

262
00:28:37,599 --> 00:28:38,880
Rozumiem.

263
00:28:39,359 --> 00:28:44,039
Niektórzy ludzie mają tyle,
że nie wiedzą, co z tym zrobić.

264
00:28:44,119 --> 00:28:45,319
Prawda.

265
00:28:45,680 --> 00:28:49,759
Korona, szlachta i masoneria
podzieliły między siebie całą Hiszpanię.

266
00:28:51,640 --> 00:28:53,240
Kościół także.

267
00:28:53,720 --> 00:28:55,079
Racja.

268
00:28:57,359 --> 00:28:58,920
Kto rządzi w Quintanar?

269
00:28:59,680 --> 00:29:02,519
Wpływowe rodziny? Wojsko?

270
00:29:03,160 --> 00:29:05,799
Nikczemny obszarnik
z prawem pierwszej nocy?

271
00:29:07,519 --> 00:29:10,559
W Quintanar rządzą klątwy i przesądy.

272
00:29:11,200 --> 00:29:12,559
Co to znaczy?

273
00:29:14,079 --> 00:29:15,240
Właśnie to.

274
00:29:15,960 --> 00:29:18,359
Ludzie są tu dobrzy i szlachetni,

275
00:29:19,200 --> 00:29:20,920
ale bojaźliwi.

276
00:29:21,599 --> 00:29:23,039
Bardzo dziwne.

277
00:29:23,119 --> 00:29:28,319
Nie wiem,
czy to klimat, wiatr czy przesądy,

278
00:29:28,400 --> 00:29:29,839
ale to osobliwe.

279
00:29:32,680 --> 00:29:34,200
O co chodzi z Vimero?

280
00:29:35,920 --> 00:29:37,119
Vimero?

281
00:29:39,119 --> 00:29:43,839
To legenda, która być może kryje
w sobie prawdziwą historię o zoofilii.

282
00:29:46,240 --> 00:29:47,519
Zoofilii?

283
00:29:47,880 --> 00:29:49,119
Właśnie tak.

284
00:29:51,480 --> 00:29:53,319
"To", ale ze zwierzętami.

285
00:29:53,799 --> 00:29:55,359
Ale czym jest Vimero?

286
00:29:56,160 --> 00:29:58,200
Miejscowym straszydłem?

287
00:29:58,519 --> 00:30:02,599
Ostatni mieszkańcy tego domu
byli wykształceni i oczytani.

288
00:30:02,680 --> 00:30:05,880
Na to wygląda. Jest ogromna biblioteka.

289
00:30:05,960 --> 00:30:10,039
Na pewno znajdziesz
gdzieś tam coś o legendzie Vimero.

290
00:30:13,079 --> 00:30:17,039
Rozumiem.
W Quintanar nawet księża są przesądni.

291
00:30:18,559 --> 00:30:21,440
Świetna kwestia na okładkę twojej książki.

292
00:30:23,640 --> 00:30:25,680
Lubisz łowić ryby?

293
00:30:26,079 --> 00:30:27,839
Nigdy nie wędkowałem.

294
00:30:28,559 --> 00:30:32,200
To sztuka bliska modlitwie.
Kojarzysz tamę?

295
00:30:32,640 --> 00:30:33,799
Chyba tak.

296
00:30:33,880 --> 00:30:38,319
Często chodzę rano na ryby
na drugim brzegu. Dołącz kiedyś.

297
00:30:38,799 --> 00:30:42,279
Powiesz mi, czy znowu widziałeś Bertę.

298
00:30:42,359 --> 00:30:44,759
Taką kobietą każdy by się zainteresował.

299
00:30:45,519 --> 00:30:49,839
Nie patrz tak na mnie.
Ofiarowałem Bogu celibat,

300
00:30:50,880 --> 00:30:53,400
ale to On dał mi oczy.

301
00:31:24,759 --> 00:31:27,480
Nie powiedział nawet,
jak się pisze "Vimero".

302
00:33:29,559 --> 00:33:34,359
<i>"Pędził przez las co tchu,</i>
<i>zewsząd słysząc wycie,</i>

303
00:33:34,799 --> 00:33:38,519
<i>podniecony metalicznym</i>
<i>posmakiem krwi na dziąsłach".</i>

304
00:33:59,400 --> 00:34:02,759
Dzień dobry, Antonio. Masz chwilę?

305
00:34:03,759 --> 00:34:05,279
Jasne, wejdź.

306
00:34:07,559 --> 00:34:09,800
Może się przejdziemy?

307
00:34:13,079 --> 00:34:17,679
Nie wiem, czy słyszałeś,
ale wczoraj w nocy do miasta zaszedł wilk

308
00:34:17,760 --> 00:34:21,360
i zagryzł stado owiec,
więc panuje niepokój.

309
00:34:22,920 --> 00:34:24,960
Podobno trzymają się z dala.

310
00:34:25,559 --> 00:34:29,559
Bo tak jest. Nie wiem, co się stało.

311
00:34:31,039 --> 00:34:36,000
Wiesz, że Quintanar to ostatnia
miejscowość w spisie miast?

312
00:34:37,079 --> 00:34:39,679
Nie widnieje nawet
na większości map urzędowych.

313
00:34:39,760 --> 00:34:42,000
Dlatego pytałam, jak je znalazłeś,

314
00:34:42,079 --> 00:34:45,960
bo o Quintanar mówi się,
że to miasto-widmo.

315
00:34:49,199 --> 00:34:50,920
To chciałaś mi powiedzieć?

316
00:34:51,960 --> 00:34:53,400
Poza tym...

317
00:34:54,880 --> 00:34:58,320
tak naprawdę
wiedziałam o mężczyźnie w szopie.

318
00:34:58,400 --> 00:34:59,639
O Estebanie?

319
00:35:00,000 --> 00:35:01,239
Czyli wiesz?

320
00:35:01,599 --> 00:35:03,159
Tak, słyszałem.

321
00:35:04,000 --> 00:35:09,280
Zamknęli go, bo ponoć
już w dzieciństwie był bardzo agresywny.

322
00:35:10,039 --> 00:35:13,079
Zabijał zwierzęta
i wypruwał im wnętrzności.

323
00:35:14,719 --> 00:35:16,360
Od dawna jest zamknięty?

324
00:35:17,639 --> 00:35:21,880
Tak. Karczmarz to jego kuzyn,
więc trzymają go w szopie.

325
00:35:23,320 --> 00:35:25,519
To hańba zamykać tak człowieka.

326
00:35:26,000 --> 00:35:28,440
- Nikt nic nie zrobi.
- Dlaczego?

327
00:35:28,519 --> 00:35:29,960
Przesądy i plotki...

328
00:35:30,039 --> 00:35:31,280
Vimero?

329
00:35:35,800 --> 00:35:37,079
Właśnie.

330
00:35:39,679 --> 00:35:41,039
Muszę iść.

331
00:35:44,320 --> 00:35:45,800
Idziesz dziś na festiwal?

332
00:35:46,239 --> 00:35:47,840
Nie przepadam za imprezami.

333
00:35:47,920 --> 00:35:51,440
Zobaczysz miasto
w najbardziej urokliwą noc.

334
00:35:51,519 --> 00:35:53,119
Zależy, jak będzie szła książka.

335
00:35:53,199 --> 00:35:54,400
Ja idę.

336
00:36:05,320 --> 00:36:06,800
Co ci znowu?

337
00:36:26,079 --> 00:36:27,280
Benito!

338
00:36:34,519 --> 00:36:36,000
Witaj, synu.

339
00:36:36,079 --> 00:36:37,480
Jak się masz, Benito?

340
00:36:38,760 --> 00:36:41,400
Wolałbym jednak, żebyś mówił mi "ojcze".

341
00:36:41,840 --> 00:36:43,480
Oczywiście. Przepraszam.

342
00:36:44,039 --> 00:36:45,840
Nie sądziłem, że przyjdziesz.

343
00:36:48,360 --> 00:36:50,039
Byłem na spacerze z Bertą.

344
00:36:51,000 --> 00:36:53,320
Chce, żebym poszedł dziś na festiwal.

345
00:36:54,519 --> 00:36:56,559
To jednak nie moje klimaty.

346
00:36:56,960 --> 00:37:00,880
Uznaj to za nagrodę
za postęp w pisaniu powieści.

347
00:37:02,800 --> 00:37:04,239
Tak jej powiedziałem.

348
00:37:06,119 --> 00:37:11,800
Dobra, spróbuj.
Bierz robaka i nabij na haczyk.

349
00:37:11,880 --> 00:37:14,400
Przepraszam, trochę się brzydzę.

350
00:37:16,239 --> 00:37:17,519
Trzymaj.

351
00:37:18,159 --> 00:37:24,039
Pewnie jesteś z tych, którym robi się
słabo na widok igły lub kropli krwi.

352
00:37:24,639 --> 00:37:25,920
Trochę tak.

353
00:37:26,639 --> 00:37:28,639
Chodź tutaj.

354
00:37:30,920 --> 00:37:32,000
Piesku!

355
00:37:32,320 --> 00:37:33,880
Przywitaj się z ojcem!

356
00:37:33,960 --> 00:37:35,639
Może jest ateistą.

357
00:37:37,800 --> 00:37:39,519
Jak idzie książka?

358
00:37:39,880 --> 00:37:41,840
Znalazłeś natchnienie w Quintanar?

359
00:37:43,480 --> 00:37:44,880
Długa historia.

360
00:37:48,559 --> 00:37:49,840
Coś nie tak?

361
00:37:51,679 --> 00:37:53,320
Odkąd przyjechałem,

362
00:37:54,760 --> 00:37:56,480
dzieją się dziwne rzeczy.

363
00:37:57,079 --> 00:37:58,639
Co masz na myśli?

364
00:38:00,920 --> 00:38:02,280
Słyszę głosy,

365
00:38:03,079 --> 00:38:04,440
widzę cienie,

366
00:38:04,519 --> 00:38:07,000
rzeczy zdają się same przemieszczać.

367
00:38:08,519 --> 00:38:12,559
Za bardzo się tym
wszystkim przejmujesz. Odpręż się.

368
00:38:14,119 --> 00:38:16,440
Jeśli musisz od kogoś usłyszeć,

369
00:38:16,519 --> 00:38:19,360
żebyś zawalczył
o tę kobietę, to ja ci to powiem.

370
00:38:20,280 --> 00:38:24,679
Na co więc czekasz?
Rzuć tę wędkę, zakasaj rękawy i idź do...

371
00:38:25,760 --> 00:38:28,199
jak ma na imię? Marta?

372
00:38:28,760 --> 00:38:29,880
Berta.

373
00:38:29,960 --> 00:38:31,400
Właśnie, Berta!

374
00:38:32,840 --> 00:38:34,840
Moja matka miała na imię Marta.

375
00:38:34,920 --> 00:38:36,679
Idź do Berty.

376
00:38:37,039 --> 00:38:41,079
Potem odwiedź mnie w kaplicy.
Zawsze jesteś dla ciebie otwarta.

377
00:38:42,599 --> 00:38:45,719
Znajdziesz tam wszystko,
czego potrzebujesz.

378
00:38:46,320 --> 00:38:47,639
Jasne?

379
00:38:48,360 --> 00:38:49,639
Wszystko.

380
00:39:00,239 --> 00:39:04,360
"O Quintanar mówi się,
że to miasto-widmo".

381
00:39:06,159 --> 00:39:07,440
Do jutra!

382
00:39:12,599 --> 00:39:18,320
Justa! Nie musisz przychodzić jutro.
Dziś noc świętojańska, weź wolne.

383
00:39:19,519 --> 00:39:20,920
W porządku.

384
00:39:21,800 --> 00:39:24,519
Nie podwieźć cię? Zaraz będzie noc.

385
00:39:24,599 --> 00:39:26,039
Nie, dziękuję.

386
00:39:27,079 --> 00:39:28,920
Uważaj na wilki.

387
00:39:29,760 --> 00:39:31,880
Niech one uważają na mnie.

388
00:39:34,719 --> 00:39:36,320
UWAŻAJ NA WILKI.

389
00:39:37,480 --> 00:39:40,480
NIECH ONE UWAŻAJĄ NA MNIE.

390
00:40:15,440 --> 00:40:16,679
Halo?

391
00:40:17,760 --> 00:40:19,159
Kto tam?

392
00:40:19,800 --> 00:40:21,039
Dziewczyny?

393
00:40:58,000 --> 00:40:59,719
Dobry wieczór panu.

394
00:41:00,199 --> 00:41:03,280
Z oczu zdrowo patrzy, to i serce dobre.

395
00:41:05,960 --> 00:41:07,960
Wszystkich z gliny ręce boskie ugniotły -

396
00:41:08,039 --> 00:41:10,320
jednych w piękny dzban,
innych w nocnik podły.

397
00:41:21,920 --> 00:41:25,760
Pyszne słodkości! Domowa robota!

398
00:41:30,760 --> 00:41:34,880
Gałązka oliwna? Może gałązkę oliwną?

399
00:41:45,119 --> 00:41:48,199
Dobry wybór. Matka Boska od Cudów.

400
00:41:50,320 --> 00:41:55,880
Chroni przed bestiami, wiedźmami
i potworami wszelkiej maści.

401
00:42:01,920 --> 00:42:05,800
- Nie sądziłam, że jesteś przesądny.
- Nie jestem, tylko...

402
00:42:05,880 --> 00:42:09,400
Trudno oprzeć się prymitywnym odruchom.

403
00:42:12,480 --> 00:42:16,320
Podobno żeby zadziałało,
trzeba to od kogoś dostać.

404
00:42:17,039 --> 00:42:18,400
Ja kupię.

405
00:42:18,480 --> 00:42:20,320
Dziękuję.

406
00:42:20,400 --> 00:42:22,079
Wesołego przesilenia.

407
00:42:27,880 --> 00:42:29,559
Wam też, gołąbki.

408
00:42:29,639 --> 00:42:33,760
Komuś jak ty, to znaczy mieszczuchowi,
to wszystko pewnie wydaje się dziwne.

409
00:42:33,840 --> 00:42:39,280
Tak, dziwne, ale nie prymitywne.
Da się przyzwyczaić.

410
00:42:43,159 --> 00:42:45,800
- Może gałązkę?
- Nie, dziękujemy.

411
00:42:47,320 --> 00:42:51,800
Quintanar jest wyjątkowe,
a dziś tym bardziej.

412
00:42:52,400 --> 00:42:55,880
Spróbuj z nalewką ziołową. Jest pyszne.

413
00:42:57,880 --> 00:43:00,320
Dobry wieczór. Dwa kieliszki.

414
00:43:01,519 --> 00:43:03,440
Twoja świeca.

415
00:43:03,519 --> 00:43:05,000
Dzięki.

416
00:43:05,079 --> 00:43:07,079
Jednak całkiem fajnie.

417
00:43:13,800 --> 00:43:15,119
Za imprezy.

418
00:43:21,239 --> 00:43:23,199
Nie zawsze jest tu tak wesoło.

419
00:43:23,880 --> 00:43:25,719
Jeszcze dwa proszę.

420
00:43:32,800 --> 00:43:33,880
No to...

421
00:43:44,119 --> 00:43:48,239
Mamo, chodź tańczyć!

422
00:43:58,039 --> 00:44:00,280
- Zatańczmy.
- Ja nie.

423
00:44:00,360 --> 00:44:02,519
- Chodź!
- Wolę bar.

424
00:44:03,079 --> 00:44:04,480
Twoja strata.

425
00:44:21,039 --> 00:44:22,239
Napij się.

426
00:44:34,239 --> 00:44:35,360
Pij.

427
00:44:45,440 --> 00:44:46,679
Pan pisarz!

428
00:44:48,360 --> 00:44:49,679
Pij!

429
00:44:58,719 --> 00:44:59,920
Pójdziemy?

430
00:45:23,920 --> 00:45:25,280
Przed czym uciekasz?

431
00:45:29,000 --> 00:45:31,320
Przed niczym, chcę tylko spokoju.

432
00:45:31,400 --> 00:45:32,639
Jasne.

433
00:45:32,719 --> 00:45:35,920
Wiem, że szukasz ciszy i samotności.

434
00:45:37,119 --> 00:45:39,840
Ale dla mnie to oznacza ucieczkę.

435
00:45:40,519 --> 00:45:43,280
A mężczyźni zawsze uciekają.

436
00:45:44,360 --> 00:45:46,039
Nie wszyscy są tacy sami.

437
00:45:46,440 --> 00:45:47,960
Czy ja wiem?

438
00:45:56,440 --> 00:45:57,960
Powiedz, co wiesz o Vimero.

439
00:46:00,840 --> 00:46:03,960
Tylko jeśli nie napiszesz tego w książce.

440
00:46:04,039 --> 00:46:05,360
Obiecuję.

441
00:46:07,679 --> 00:46:11,360
Legenda głosi, że Vimero to potwór,
który ściąga na miasto śmierć.

442
00:46:12,039 --> 00:46:14,079
Co jakiś czas,

443
00:46:14,159 --> 00:46:18,599
w noc świętojańską,
odradza się jako zwierzę lub człowiek.

444
00:46:19,320 --> 00:46:22,039
Nachodzi miasto,
żeby zabić jak najwięcej kobiet.

445
00:46:23,519 --> 00:46:26,320
Ponoć wiele lat temu

446
00:46:27,400 --> 00:46:30,239
kilku rodzinom z Quintanar
udało się przegonić potwora.

447
00:46:30,840 --> 00:46:34,639
Vimero rzucił na te rodziny klątwę,

448
00:46:34,719 --> 00:46:39,199
przez którą ich potomkowie
mają rodzić się oszpeceni.

449
00:46:41,119 --> 00:46:46,599
Widziałeś pewnie, że jest tu wielu
ludzi z wadami fizycznymi.

450
00:46:46,679 --> 00:46:48,079
Jak Esteban?

451
00:46:50,000 --> 00:46:55,519
Ludzie z deformacjami
jak Esteban nazywani są dziećmi klątwy.

452
00:46:56,039 --> 00:46:58,920
Z tym właśnie związane jest święto.

453
00:47:00,039 --> 00:47:05,000
Z jednej strony oddajemy cześć śmiałkom,

454
00:47:05,079 --> 00:47:09,000
którzy przegonili potwora,
a z drugiej boimy się.

455
00:47:11,320 --> 00:47:15,159
Święto przypomina nam,
że Vimero może wrócić.

456
00:47:15,559 --> 00:47:16,840
Wierzysz w to?

457
00:47:17,519 --> 00:47:21,920
Czasem nawet najwięksi
sceptycy sięgają po mity,

458
00:47:22,239 --> 00:47:24,159
aby wyjaśnić niezrozumiałe zjawiska.

459
00:47:26,079 --> 00:47:27,039
Naprawdę?

460
00:47:28,960 --> 00:47:30,159
To tylko legenda.

461
00:47:31,760 --> 00:47:34,679
Estebana zamknęli, bo jest agresywny.

462
00:47:37,400 --> 00:47:43,280
Możliwe, że źródłem legendy
są ataki wilków na ludzi.

463
00:47:43,679 --> 00:47:46,000
Obecnie do nich nie dochodzi,

464
00:47:46,079 --> 00:47:49,840
ale kiedyś były nierzadkim zjawiskiem.

465
00:47:58,039 --> 00:48:00,760
W noc przesilenia przybywamy,

466
00:48:00,840 --> 00:48:04,400
by odegnać zło.

467
00:48:05,039 --> 00:48:08,360
Księżyc jasno świeci...

468
00:48:09,800 --> 00:48:11,079
Co oni robią?

469
00:48:12,599 --> 00:48:14,159
Byłeś ciekaw Vimero.

470
00:48:15,280 --> 00:48:19,800
<i>Składają mu w ofierze</i>
<i>chleb, owoce i mięso.</i>

471
00:48:20,360 --> 00:48:21,480
Dlaczego?

472
00:48:21,559 --> 00:48:24,559
<i>Vimero może odrodzić się</i>
<i>tylko w noc świętojańską.</i>

473
00:48:24,639 --> 00:48:27,599
Wierzą, że jeśli go nakarmią,

474
00:48:28,559 --> 00:48:31,800
będzie zadowolony i nikogo nie zabije.

475
00:48:32,239 --> 00:48:35,599
Vimero nie zjawi się

476
00:48:36,719 --> 00:48:39,760
w tę noc.

477
00:48:40,119 --> 00:48:43,719
Wypędzamy zło w noc przesilenia.

478
00:49:05,679 --> 00:49:07,960
Nie, przepraszam, nie mogę.

479
00:49:35,639 --> 00:49:37,360
Dzięki za odprowadzenie mnie.

480
00:49:39,760 --> 00:49:41,880
Nie sądziłem, że mieszkasz z kuzynką.

481
00:49:43,000 --> 00:49:47,400
To duży dom rodzinny.
W pewne dni w ogóle się nie widzimy.

482
00:49:47,960 --> 00:49:50,800
Poza tym lubię jej pomagać z dziewczynami.

483
00:49:51,280 --> 00:49:53,199
Dziękuję za przyjemny wieczór.

484
00:49:54,039 --> 00:49:55,320
Ja również.

485
00:50:09,360 --> 00:50:10,800
Mamy dla ciebie rysunek.

486
00:50:15,559 --> 00:50:18,360
Żebyś lepiej zrozumiał Vimero.

487
00:50:22,440 --> 00:50:23,679
Głupek!

488
00:50:54,400 --> 00:50:56,400
ANTONIO VIMERO

489
00:51:35,760 --> 00:51:37,119
"LEGENDY I PODANIA LUDOWE"

490
00:51:44,400 --> 00:51:49,280
<i>"Istota nieznanego pochodzenia</i>
<i>o nieposkromionym apetycie.</i>

491
00:51:49,679 --> 00:51:55,320
<i>Vimero przypuszcza atak</i>
<i>i zabija, dopóki nie zostanie osaczony.</i>

492
00:51:56,440 --> 00:51:59,480
<i>Spłoszona bestia szuka</i>
<i>wtedy schronienia w wodzie".</i>

493
00:51:59,800 --> 00:52:01,079
Woda...

494
00:52:23,360 --> 00:52:24,679
Antonio...

495
00:52:25,840 --> 00:52:27,239
Wszystko w porządku?

496
00:52:28,920 --> 00:52:30,400
Stało się coś strasznego.

497
00:52:31,440 --> 00:52:32,920
Co takiego?

498
00:52:36,039 --> 00:52:37,199
Soledad...

499
00:52:40,760 --> 00:52:41,960
nie żyje.

500
00:52:42,760 --> 00:52:44,480
Zamordowana.

501
00:52:47,320 --> 00:52:48,480
Jak to?

502
00:52:49,239 --> 00:52:50,960
Widziałem ją wczoraj u was.

503
00:52:54,760 --> 00:52:58,400
Znaleźli ją na drodze do rzeki,

504
00:52:59,599 --> 00:53:01,960
zupełnie zmasakrowaną.

505
00:53:03,280 --> 00:53:06,079
Kto mógł to zrobić? Chcesz wejść?

506
00:53:08,440 --> 00:53:13,559
Muszę iść, Justa mnie potrzebuje.
Chciałam tylko powiedzieć ci osobiście.

507
00:53:18,440 --> 00:53:20,119
- Muszę iść.
- Pójdę z tobą.

508
00:53:20,199 --> 00:53:21,400
Wolę nie.

509
00:53:25,719 --> 00:53:28,880
Policja bada, co się stało.

510
00:53:30,000 --> 00:53:33,199
Będą chcieli z tobą pomówić.

511
00:53:35,519 --> 00:53:36,920
Mam iść na komendę?

512
00:53:37,400 --> 00:53:38,960
Nie ma w mieście.

513
00:53:40,159 --> 00:53:43,119
Pewnie będą wiedzieli, jak cię znaleźć.

514
00:55:31,920 --> 00:55:33,239
Mogę w czymś pomóc?

515
00:55:37,800 --> 00:55:41,079
Dostaliśmy rano polecenie,
żeby zająć się grobem i nagrobkiem.

516
00:55:41,159 --> 00:55:43,239
Jutro chowają dziewczynkę.

517
00:55:49,199 --> 00:55:50,599
Jest pan z rodziny?

518
00:55:59,440 --> 00:56:03,000
Dzień dobry.
Sierżant Marco Mauri z policji.

519
00:56:03,079 --> 00:56:04,239
Antonio.

520
00:56:04,320 --> 00:56:05,719
Antonio Prieto, prawda?

521
00:56:06,280 --> 00:56:10,639
Chciałbym z panem porozmawiać.
Na pewno zna pan sytuację.

522
00:56:10,719 --> 00:56:15,159
Dziś rano sąsiad znalazł Soledad
Rodríguez poćwiartowaną w mieliźnie.

523
00:56:15,679 --> 00:56:17,480
Nie wiedziałem, co dokładnie...

524
00:56:17,559 --> 00:56:21,440
Morderca rozpruł jej brzuch,
połamał żebra, wyrwał jej...

525
00:56:21,519 --> 00:56:22,679
Wystarczy.

526
00:56:24,280 --> 00:56:28,519
Przepraszam. Niestety jesteśmy
przyzwyczajeni do takich widoków.

527
00:56:29,800 --> 00:56:33,480
Matka i siostra
na szczęście jej nie widziały.

528
00:56:34,119 --> 00:56:37,639
Urządziliśmy biuro
w magazynie na czas śledztwa.

529
00:56:37,719 --> 00:56:41,079
Będę tu kilka dni,
aby zebrać zeznania od wszystkich,

530
00:56:41,480 --> 00:56:44,639
którzy znali ofiarę, w tym od pana.

531
00:56:45,639 --> 00:56:48,599
Muszę poprosić,
żeby nie wyjeżdżał pan przez tydzień.

532
00:56:48,679 --> 00:56:53,960
Niech spróbuje pan sobie przypomnieć,
czy widział Soledad z kimś innym,

533
00:56:54,039 --> 00:56:58,280
czy coś panu mówiła, czy kogoś spotkała.

534
00:56:58,360 --> 00:57:00,360
W razie czego proszę zadzwonić.

535
00:57:00,440 --> 00:57:04,800
Jasne. Nie mam telefonu,
mieszkam przy drodze Mantecón.

536
00:57:05,119 --> 00:57:06,519
Bardzo dziękuję.

537
00:57:08,280 --> 00:57:13,519
Jeszcze jedno: jeśli pana dom
jest za miastem, proszę uważać na wilki.

538
00:57:14,000 --> 00:57:17,920
Miastowi myślą, że są nieśmiertelni,
ale zawsze pierwsi odpadają.

539
00:57:18,679 --> 00:57:19,960
Dziękuję.

540
00:57:25,840 --> 00:57:28,480
- Zamykamy.
- Chcę tylko kupić alkohol.

541
00:57:28,920 --> 00:57:30,400
Jaki?

542
00:57:31,119 --> 00:57:32,679
Pewnie nie macie mezcalu?

543
00:57:35,000 --> 00:57:36,480
Lokalny bimber.

544
00:57:39,679 --> 00:57:41,400
Dziś nie gracie w domino?

545
00:57:42,079 --> 00:57:43,280
Nie

546
00:57:43,679 --> 00:57:48,559
Zastanawiamy się,
kto mógł zabić córeczkę Justy.

547
00:57:48,880 --> 00:57:50,320
Ma pan jakiś pomysł?

548
00:57:51,440 --> 00:57:52,920
500 peset.

549
00:58:09,920 --> 00:58:11,280
Wiecie co?

550
00:58:14,000 --> 00:58:16,559
Biorąc pod uwagę przeszłość Estebana,

551
00:58:17,519 --> 00:58:19,000
kto wie?

552
00:58:19,599 --> 00:58:22,920
Może uciekł z szopy, trafił na Soledad...

553
00:58:58,559 --> 00:59:00,840
Czy jest sierżant Mauri?

554
00:59:00,920 --> 00:59:02,800
Będzie jutro rano.

555
00:59:03,320 --> 00:59:04,639
Gdzie go znajdę?

556
00:59:04,960 --> 00:59:07,320
Tutaj - jutro rano.

557
00:59:08,760 --> 00:59:10,199
A gdzie teraz jest?

558
00:59:10,280 --> 00:59:11,679
Prowadzi śledztwo.

559
00:59:13,320 --> 00:59:17,000
Ma pan do niego numer? Gdzie mieszka?

560
00:59:17,719 --> 00:59:20,480
Po pracy wraca do rodzinnego miasta.

561
00:59:23,400 --> 00:59:24,960
O której będzie jutro?

562
00:59:25,039 --> 00:59:27,639
O ósmej. Na pewno będzie o ósmej.

563
00:59:29,280 --> 00:59:30,719
Bardzo dziękuję.

564
00:59:40,760 --> 00:59:42,119
O ósmej.

565
00:59:43,039 --> 00:59:44,800
Jutro o ósmej.

566
01:00:00,400 --> 01:00:02,239
Nie boję się!

567
01:00:04,000 --> 01:00:08,480
Nic, co czai się w tym lesie,
mnie nie przestraszy! Nic!

568
01:00:13,280 --> 01:00:16,599
"Nic, co czai się

569
01:00:17,760 --> 01:00:21,719
w tym lesie,

570
01:00:23,639 --> 01:00:25,280
mnie nie przestraszy.

571
01:00:26,760 --> 01:00:28,000
Nic".

572
01:00:52,280 --> 01:00:54,119
Czy jest sierżant Mauri?

573
01:00:54,199 --> 01:00:57,559
Powinien zaraz być.
Możesz pan na niego zaczekać.

574
01:01:22,920 --> 01:01:25,039
A nie chciał pan szczegółów.

575
01:01:25,719 --> 01:01:26,800
Przepraszam.

576
01:01:27,519 --> 01:01:29,800
Nie mógłbym mieć
na co dzień z tym styczności.

577
01:01:29,880 --> 01:01:35,159
Jasne, woli pan pisać i takie rzeczy
pozostawić wyobraźni czytelnika.

578
01:01:35,920 --> 01:01:38,960
Coś pan wie? Przypomniał sobie coś?

579
01:01:39,039 --> 01:01:40,159
Mam podejrzanego.

580
01:01:40,840 --> 01:01:42,000
Kogo?

581
01:01:42,440 --> 01:01:43,880
W lesie jest szopa.

582
01:01:43,960 --> 01:01:47,480
Rodzina więziła tam zniekształconego
człowieka o imieniu Esteban.

583
01:01:47,559 --> 01:01:51,280
- Zniekształconego?
- Tak, fizycznie. Jest bardzo agresywny.

584
01:01:52,159 --> 01:01:56,159
Zabijał i patroszył zwierzęta.
Zeszłej nocy zobaczyłem, że uciekł.

585
01:01:57,480 --> 01:01:58,679
Proszę mnie tam zabrać.

586
01:01:58,760 --> 01:02:01,159
To krewny karczmarza, proszę iść do niego.

587
01:02:03,079 --> 01:02:04,480
Przeoczyliśmy podejrzanego.

588
01:02:04,559 --> 01:02:07,880
Wezwij wsparcie z centrali
i zmobilizuj mieszkańców miasta.

589
01:02:07,960 --> 01:02:11,400
Szukamy człowieka
z deformacjami fizycznymi.

590
01:02:27,480 --> 01:02:28,800
Trzymasz się?

591
01:02:33,480 --> 01:02:37,920
Odwiedzili nas znajomi,
Justa z nimi siedzi.

592
01:02:38,599 --> 01:02:39,800
Wejdź.

593
01:03:04,719 --> 01:03:06,360
Po prostu zasnęła.

594
01:03:18,760 --> 01:03:20,199
Chciałem cię zobaczyć.

595
01:03:22,679 --> 01:03:24,719
Przykro mi, że przez to przechodzisz.

596
01:03:46,360 --> 01:03:48,000
Może już pójdź.

597
01:03:58,440 --> 01:03:59,480
Esteban!

598
01:04:00,679 --> 01:04:02,199
Pokaż się!

599
01:04:03,559 --> 01:04:04,679
Esteban!

600
01:04:06,239 --> 01:04:07,719
Esteban!

601
01:04:29,159 --> 01:04:30,119
Ojcze?

602
01:04:35,079 --> 01:04:36,519
Jesteś tutaj?

603
01:04:39,800 --> 01:04:41,159
Ojcze?

604
01:04:42,239 --> 01:04:45,480
Witaj, synu. Wejdź i usiądź.

605
01:04:45,559 --> 01:04:47,719
Przyszedłem z psem, to nie problem?

606
01:04:48,679 --> 01:04:51,199
Wszyscy są mile widziani w domu Stwórcy.

607
01:04:51,920 --> 01:04:53,320
Dziękuję, ojcze.

608
01:05:05,599 --> 01:05:07,840
Wiedział ojciec, że Esteban uciekł?

609
01:05:08,360 --> 01:05:11,159
Człowiek to irracjonalna istota bez duszy,

610
01:05:12,119 --> 01:05:14,280
której instynkt każe niszczyć i zabijać,

611
01:05:14,360 --> 01:05:17,280
a ludzie starają się
uzasadnić jej okrucieństwa.

612
01:05:18,440 --> 01:05:20,039
Dziwne słowa.

613
01:05:21,039 --> 01:05:22,760
Zupełnie jak nie księdza.

614
01:05:23,360 --> 01:05:28,840
Być może dziś boleść wypełnia
większą część mnie niż wiara.

615
01:05:32,639 --> 01:05:34,000
Co cię gnębi?

616
01:05:34,920 --> 01:05:37,920
Znam cię na tyle, że widzę to po tobie.

617
01:05:45,960 --> 01:05:47,280
Bardzo źle sypiam.

618
01:05:50,719 --> 01:05:53,679
Mam koszmary, a właściwie zawsze ten sam.

619
01:05:54,199 --> 01:05:55,480
O czym?

620
01:05:56,000 --> 01:05:57,760
Ktoś biegnie przez las.

621
01:05:58,159 --> 01:05:59,639
Ścigany, przerażony.

622
01:06:01,320 --> 01:06:04,480
To mogę być ja. Albo przed sobą uciekam.

623
01:06:05,239 --> 01:06:09,639
Spróbuj włączyć się w terapię.
Mów dalej. Jak sen się kończy?

624
01:06:12,880 --> 01:06:14,719
Podbiega pod mój dom,

625
01:06:16,559 --> 01:06:19,400
zatrzymuje się, ale nie wchodzi.

626
01:06:20,719 --> 01:06:22,280
Chcesz, by wszedł?

627
01:06:24,079 --> 01:06:25,719
Nie wiem.

628
01:06:25,800 --> 01:06:29,400
Powiedz mu zatem, żeby wszedł.

629
01:06:29,480 --> 01:06:32,079
- Komu?
- O kimkolwiek śnisz.

630
01:06:32,159 --> 01:06:33,360
Sobie,

631
01:06:33,440 --> 01:06:34,760
Bogu,

632
01:06:35,360 --> 01:06:36,920
podświadomości,

633
01:06:37,280 --> 01:06:40,960
matce naturze, zmarłym.

634
01:06:42,199 --> 01:06:44,199
To w istocie wszystko to samo.

635
01:06:46,199 --> 01:06:47,480
Co mam powiedzieć?

636
01:06:48,280 --> 01:06:52,239
Żeby ten ktoś
powiedział ci jasno, czego chce.

637
01:06:52,760 --> 01:06:55,920
Chcesz wiedzieć, ale nie rozumiesz.

638
01:06:56,679 --> 01:06:58,960
Może w ten sposób się dowiesz.

639
01:06:59,519 --> 01:07:02,400
Wszystko jest prostsze,
niż nam się wydaje.

640
01:07:03,320 --> 01:07:05,760
Trzeba tylko wiedzieć,
jakie zadawać pytania.

641
01:07:06,840 --> 01:07:09,280
I jak poprosić o to, czego nam potrzeba.

642
01:07:11,800 --> 01:07:15,039
Zobacz, jak dobrze poszło z tamtą kobietą.

643
01:07:15,519 --> 01:07:17,000
Skąd ojciec wie?

644
01:07:18,320 --> 01:07:20,039
Widać to po człowieku.

645
01:07:24,360 --> 01:07:26,639
Nie mówiłeś, jak się wabi twój pies.

646
01:07:31,360 --> 01:07:32,639
Nie ma imienia.

647
01:07:34,000 --> 01:07:36,880
Wszystko istnieje
tylko wtedy, gdy jest nazwane.

648
01:07:36,960 --> 01:07:39,480
Jeśli chcesz go zatrzymać, daj mu imię.

649
01:07:40,159 --> 01:07:43,280
Nie mam teraz do tego głowy.

650
01:07:46,079 --> 01:07:49,280
Wyślę przeciwko nim
cztery rodzaje niszczycieli:

651
01:07:49,360 --> 01:07:53,400
miecz do zabicia,
psy, aby ich rozszarpały,

652
01:07:53,480 --> 01:07:57,480
ptaki powietrzne i zwierzęta ziemi,
aby pożerały i niszczyły.

653
01:07:59,280 --> 01:08:01,400
- Skąd to?
- Z Księgi Jeremiasza.

654
01:08:04,000 --> 01:08:05,360
Jeremiasz?

655
01:08:07,280 --> 01:08:08,559
Podoba ci się?

656
01:08:32,760 --> 01:08:34,800
Idzisz szukać tego nieszczęśnika?

657
01:08:35,720 --> 01:08:36,960
Zrobiłem, co mogłem.

658
01:08:37,039 --> 01:08:38,239
Teraz będę pisać.

659
01:08:38,640 --> 01:08:41,319
Idź więc i pisz.

660
01:08:42,079 --> 01:08:46,039
Czeka tu na ciebie broń
do unicestwienia potwora.

661
01:08:49,000 --> 01:08:50,439
Dziękuję, ojcze.

662
01:08:58,600 --> 01:08:59,800
Esteban!

663
01:09:02,039 --> 01:09:03,239
Esteban!

664
01:09:09,960 --> 01:09:11,239
Gdzie jesteś?

665
01:09:12,840 --> 01:09:13,920
Esteban!

666
01:09:14,399 --> 01:09:15,680
Esteban!

667
01:09:22,119 --> 01:09:23,680
Wyłaź, Esteban!

668
01:09:34,199 --> 01:09:35,520
Esteban!

669
01:09:37,279 --> 01:09:38,520
Esteban!

670
01:09:55,960 --> 01:10:01,800
"Wiedział, że psy go wytropią,
pokrył zatem ciało zwierzęcymi odchodami,

671
01:10:01,880 --> 01:10:03,960
aby zamaskować swój zapach.

672
01:10:04,039 --> 01:10:07,760
Przez kilka godzin
leżał nieruchomo w rowie

673
01:10:07,840 --> 01:10:11,520
i czekał,
aż tropiący go ludzie się oddalą.

674
01:10:14,000 --> 01:10:15,760
Później wrócił do miasta".

675
01:10:42,680 --> 01:10:43,760
Kto tam?

676
01:10:46,000 --> 01:10:47,520
To ty, synku?

677
01:10:52,680 --> 01:10:53,800
Esteban.

678
01:10:56,319 --> 01:10:59,279
Czy to prawda, co ci panowie mówią?

679
01:11:01,640 --> 01:11:03,000
Odpowiedz!

680
01:11:04,079 --> 01:11:07,680
Ile razy powtarzałam,
żebyś nie wychodził z szopy?

681
01:11:07,760 --> 01:11:09,399
Nikt cię tam nie chce.

682
01:11:10,399 --> 01:11:15,359
Winią cię za wszystko!
Spójrz, co narobiłeś!

683
01:11:16,000 --> 01:11:20,239
Przestań zachowywać się jak dziecko
i rób, co ci się każe!

684
01:11:23,960 --> 01:11:26,880
No już, spokojnie. Chodź do mnie.

685
01:11:28,680 --> 01:11:29,960
Już dobrze.

686
01:11:31,720 --> 01:11:33,119
Spokojnie.

687
01:11:51,279 --> 01:11:53,319
To matka Estebana! Biegiem!

688
01:12:04,920 --> 01:12:06,199
Nie ruszaj się!

689
01:12:15,000 --> 01:12:18,119
<i>"Kule i śrut</i>
<i>wbijają się w jego twardą skórę.</i>

690
01:12:18,439 --> 01:12:21,239
<i>Przeszywają</i>
<i>zdeformowane ciało i odbierają życie".</i>

691
01:12:51,239 --> 01:12:53,159
Żyje. Tylko śpi.

692
01:12:55,039 --> 01:12:56,279
Cholera.

693
01:12:56,359 --> 01:12:57,920
Myśleliśmy, że umarłeś.

694
01:12:58,000 --> 01:13:01,319
Uważaj na szkło, możesz się skaleczyć.

695
01:13:01,399 --> 01:13:02,880
Mama już posprzątała.

696
01:13:07,920 --> 01:13:09,119
To twoje.

697
01:13:17,000 --> 01:13:18,520
Nie męcz pana.

698
01:13:20,359 --> 01:13:21,840
Dzień dobry.

699
01:13:22,439 --> 01:13:23,720
Dzień dobry.

700
01:13:25,479 --> 01:13:26,960
Szybko wróciłaś.

701
01:13:28,399 --> 01:13:31,279
Miesięczna umowa to miesiąc pracy.

702
01:13:32,960 --> 01:13:34,960
Bardzo mi przykro z powodu córki.

703
01:13:35,039 --> 01:13:36,840
Mogę przyprowadzać Rositę?

704
01:13:37,680 --> 01:13:39,000
Oczywiście.

705
01:13:39,439 --> 01:13:41,359
Woda i aspirynę.

706
01:13:41,920 --> 01:13:43,159
Dziękuję.

707
01:13:45,760 --> 01:13:47,800
A ty zostaw pana w spokoju!

708
01:13:53,239 --> 01:13:54,880
To nie tak było.

709
01:13:55,800 --> 01:13:56,960
Odłóż to.

710
01:13:57,039 --> 01:14:00,199
Piszesz książkę o mieście,
a to wszystko kłamstwa!

711
01:14:00,279 --> 01:14:02,000
Bo to fikcja!

712
01:14:02,720 --> 01:14:05,640
Matka nie nauczyła cię,
że niegrzecznie czytać cudze rzeczy?

713
01:14:05,720 --> 01:14:08,119
Tylko tak się dowiem, co się stało!

714
01:14:08,199 --> 01:14:10,760
Czyżby? Co się naprawdę stało?

715
01:14:13,560 --> 01:14:16,560
Dobrze wiesz,
że to nie on zabił moją siostrę!

716
01:14:18,640 --> 01:14:19,880
Wyjdź.

717
01:14:20,319 --> 01:14:23,039
Vimero ją zabił,
a dziecko klątwy nie może nim być.

718
01:14:23,119 --> 01:14:26,239
Jak sobie chcesz.
Zostaw mnie i pobaw się z psem.

719
01:14:26,319 --> 01:14:28,079
- Jakim psem?
- Wyjdź!

720
01:14:36,119 --> 01:14:38,000
ANTONIO VIMERO

721
01:15:14,039 --> 01:15:15,560
Cholera.

722
01:15:15,640 --> 01:15:17,000
Cholera!

723
01:15:17,960 --> 01:15:20,520
Carmelo, opanuj się!

724
01:15:33,359 --> 01:15:35,319
Cześć, Jeremiasz.

725
01:15:39,199 --> 01:15:41,159
Martwy pies już nie kąsa.

726
01:15:42,560 --> 01:15:44,159
Oby to był koniec.

727
01:15:44,600 --> 01:15:45,920
Miejmy nadzieję.

728
01:15:46,640 --> 01:15:49,520
Ale nigdy nie wiadomo, panie Prieto.

729
01:15:51,319 --> 01:15:52,960
Powodzenia z książką.

730
01:15:54,079 --> 01:15:55,960
Proszę uważać na wilki.

731
01:16:34,079 --> 01:16:36,039
Martwy pies już nie kąsa.

732
01:18:11,680 --> 01:18:12,840
Nie.

733
01:18:16,640 --> 01:18:18,520
Nazwałem go Jeremiasz.

734
01:18:19,039 --> 01:18:20,680
- Kogo?
- Psa.

735
01:18:21,520 --> 01:18:23,520
- Jakiego psa?
- Mojego.

736
01:18:30,239 --> 01:18:32,119
Nie wiem, o czym mówisz.

737
01:18:34,880 --> 01:18:36,560
Nie widziałaś właśnie psa?

738
01:18:40,520 --> 01:18:42,279
- Nie.
- Żartujesz?

739
01:18:43,279 --> 01:18:45,560
Naprawdę nie widziałam.

740
01:18:45,640 --> 01:18:47,520
Przysięgnij, że go nie widziałaś.

741
01:18:50,800 --> 01:18:53,960
Tu, gdzie stoję. Przysięgnij.

742
01:18:54,039 --> 01:18:55,920
- Co ci jest?
- Cicho.

743
01:18:56,880 --> 01:18:58,119
Słyszysz?

744
01:18:58,600 --> 01:19:01,239
- Przerażasz mnie.
- Słyszysz czy nie?!

745
01:19:01,319 --> 01:19:03,119
Proste pytanie!

746
01:19:03,199 --> 01:19:04,560
Nie słyszę!

747
01:19:20,680 --> 01:19:24,119
A teraz słyszysz? Szczeka jak szalony!

748
01:19:48,159 --> 01:19:49,359
Co to?

749
01:20:10,800 --> 01:20:15,680
"Mężczyzna zabija żonę i dwie
dziewczynki w miejscowości Quintanar.

750
01:20:16,319 --> 01:20:19,079
Podejrzany
pochodzenia latynoamerykańskiego,

751
01:20:22,840 --> 01:20:26,359
o inicjałach B.P., zabił żonę

752
01:20:27,239 --> 01:20:29,079
na oczach syna,

753
01:20:31,239 --> 01:20:33,760
i popełnił samobójstwo, skacząc do rzeki.

754
01:20:38,760 --> 01:20:40,760
Jego syna, Antonia Prieto,

755
01:20:41,239 --> 01:20:43,960
przyjęto w sierocińcu w Madrycie

756
01:20:44,960 --> 01:20:46,680
aby pomóc mu przezwyciężyć traumę,

757
01:20:46,760 --> 01:20:50,039
<i>której doświadczył</i>
<i>na widok morderstwa matki."</i>

758
01:21:01,119 --> 01:21:02,479
Co się dzieje?

759
01:21:07,159 --> 01:21:08,760
Spokojnie, Antonio.

760
01:21:09,159 --> 01:21:11,000
Spokojnie. Co się dzieje?

761
01:21:17,880 --> 01:21:19,159
Co się dzieje?

762
01:21:21,560 --> 01:21:24,159
Nie, nie, nie...

763
01:21:29,039 --> 01:21:30,319
Berta...

764
01:21:41,800 --> 01:21:43,000
Antonio.

765
01:21:46,359 --> 01:21:47,800
O co chodzi?

766
01:23:24,680 --> 01:23:27,359
Nic panu nie jest? Jestem ojciec Benito.

767
01:23:28,079 --> 01:23:29,279
Miło poznać.

768
01:23:32,479 --> 01:23:34,800
Nie mówiłeś, jak się wabi twój pies.

769
01:23:35,119 --> 01:23:36,520
Podoba ci się Jeremiasz?

770
01:23:36,600 --> 01:23:41,600
<i>Pędził przez las co tchu, podniecony</i>
<i>metalicznym posmakiem krwi na dziąsłach.</i>

771
01:23:41,680 --> 01:23:44,319
Wolałbym jednak, żebyś mówił mi "ojcze".

772
01:23:49,920 --> 01:23:52,159
Wiedział ojciec, że Esteban uciekł?

773
01:23:52,880 --> 01:23:55,880
W mieście mówią, że to z powodu klątwy.

774
01:24:00,880 --> 01:24:05,640
<i>Człowiek to irracjonalna istota bez duszy</i>
<i>której instynkt każe niszczyć i zabijać.</i>

775
01:24:11,039 --> 01:24:13,960
<i>W kaplicy znajdziesz wszystko,</i>
<i>czego potrzebujesz.</i>

776
01:24:14,760 --> 01:24:18,079
Jasne? Wszystko.

777
01:24:35,239 --> 01:24:38,880
Wiedziałam! Jesteś Vimero!
Zabiłeś moją siostrę!

778
01:24:38,960 --> 01:24:40,039
Rosita, posłuchaj...

779
01:24:43,560 --> 01:24:46,199
Zabiłeś moją siostrę! Morderca!

780
01:25:03,600 --> 01:25:05,520
Antonio jest mordercą, mamo!

781
01:25:05,600 --> 01:25:08,439
On jest Vimero, okłamał wszystkich!

782
01:25:08,520 --> 01:25:10,600
Mamo! Pisarz to morderca!

783
01:25:11,840 --> 01:25:14,439
Co ty sobie myślisz?
Że wykradasz się w środku nocy?

784
01:25:14,760 --> 01:25:16,560
Nie dość mamy zmartwień?!

785
01:25:17,399 --> 01:25:18,600
Ale mamo...

786
01:25:18,680 --> 01:25:21,640
I co to za bzdury,
że pan Prieto jest mordercą?

787
01:25:21,720 --> 01:25:23,760
Nagle wiesz więcej niż policja?!

788
01:25:23,840 --> 01:25:26,840
Ja też rozpaczam i chcę wini innych.

789
01:25:28,000 --> 01:25:29,560
Marsz do pokoju!

790
01:25:37,079 --> 01:25:38,560
Widziałam to.

791
01:25:40,640 --> 01:25:41,960
Co widziałeś?

792
01:25:43,000 --> 01:25:44,800
Daj mi powiedzieć.

793
01:25:48,079 --> 01:25:49,199
Berta!

794
01:26:16,840 --> 01:26:18,000
Berta!

795
01:27:06,720 --> 01:27:07,880
Tato.

796
01:28:33,119 --> 01:28:35,359
- Justa.
- Mówiłam ci.

797
01:28:35,439 --> 01:28:39,560
Idź do miasta i powiedz wszystkim,
że Vimero wrócił w postaci pisarza.

798
01:28:39,640 --> 01:28:41,199
Mogę wyjaśnić.

799
01:28:41,279 --> 01:28:43,600
- Szybko!
- Wyjaśnię.

800
01:28:58,600 --> 01:29:00,199
Mamo!

801
01:29:00,600 --> 01:29:02,199
Biegnij!

802
01:29:13,079 --> 01:29:14,319
Posłuchaj!

803
01:29:15,479 --> 01:29:18,039
Odetnę ci głowę, jak będę musiała!

804
01:29:18,680 --> 01:29:20,439
Po prostu posłuchaj!

805
01:31:54,560 --> 01:31:56,239
Śmierć Vimero!

806
01:31:56,319 --> 01:31:58,000
Nie!

807
01:32:33,399 --> 01:32:35,840
- Wszystko w porządku?
- Jak najlepszym.

808
01:32:36,279 --> 01:32:37,520
Gdzie mój mezcal?

809
01:32:38,359 --> 01:32:42,039
Już nic w hotelu nie zostało.
Wypiłeś rano ostatnią butelkę.

810
01:32:42,760 --> 01:32:45,000
Konferencja prasowa za pół godziny.

811
01:32:45,439 --> 01:32:46,760
Chcę mezcal.

812
01:32:47,079 --> 01:32:48,560
Pół godziny.

813
01:32:50,880 --> 01:32:52,239
Mezcal.

814
01:32:56,079 --> 01:32:57,520
Pół godziny.

815
01:33:01,279 --> 01:33:02,640
Nagrody?

816
01:33:03,239 --> 01:33:05,640
One dla mnie nic nie znaczą.

817
01:33:05,720 --> 01:33:09,479
Pragnę wyłącznie uznania czytelników.

818
01:33:10,680 --> 01:33:15,680
Od lat zadajemy to samo pytanie:
kiedy wyjdzie twoja następna powieść?

819
01:33:15,760 --> 01:33:18,920
Zawsze odpowiadasz, że pracujesz,
aż nabierze właściwiego kształtu.

820
01:33:19,439 --> 01:33:21,880
Dlaczego właśnie teraz
wydałeś "Dom ślimaków"?

821
01:33:21,960 --> 01:33:26,680
Legenda głosi, że Vimero nigdy nie umiera,

822
01:33:26,760 --> 01:33:30,319
lecz powraca
co jakiś czas oszalały i wygłodniały.

823
01:33:30,399 --> 01:33:33,520
Ja wydaję powieść co dziesięć lat,

824
01:33:33,600 --> 01:33:38,000
można by więc powiedzieć, że
jestem jak Vimero literatury hiszpańskiej.

825
01:33:38,079 --> 01:33:39,720
Tworzę, gdy czuję głód.

826
01:33:41,359 --> 01:33:47,159
Ile w "Domu ślimaków"
jest fikcją, a ile faktem?

827
01:33:47,239 --> 01:33:51,079
Na wszelki wypadek powiem,
że to wszystko fikcja,

828
01:33:51,159 --> 01:33:52,840
inaczej trafiłbym do więzienia.

829
01:34:04,239 --> 01:34:06,800
Zdradzisz nam coś
na temat kolejnej książki

830
01:34:06,880 --> 01:34:09,399
czy znowu każesz nam czekać dziesięć lat?

831
01:34:10,520 --> 01:34:13,840
Cieszę się, że zadałaś mu to pytanie,

832
01:34:13,920 --> 01:34:18,760
ponieważ choć prowadzimy
z Antoniem akcję promocyjną od kilku dni,

833
01:34:18,840 --> 01:34:21,079
sami się jeszcze nie odważyliśmy.

834
01:34:24,239 --> 01:34:29,720
Wyznam, że dzięki "Domu ślimaków"
pogodziłem się z rzemiosłem,

835
01:34:29,800 --> 01:34:32,680
więc obiecuję,
że następna powieść powstanie szybciej.

836
01:34:33,119 --> 01:34:37,720
Poza tym ostatnio poznałem legendę o
czerwonym rekinie z Barbate.

837
01:34:38,119 --> 01:34:43,760
To miasteczko nadmorskie.
Kto wie, może wynajmę dom na parę dni.

838
01:34:46,279 --> 01:34:47,720
A nuż potwór się zjawi.

839
01:34:48,039 --> 01:34:51,800
Jeżeli tylko chcesz,
wyślemy cię tam jutro.

840
01:35:29,760 --> 01:35:30,960
Cześć.

841
01:35:57,079 --> 01:36:01,880
Fragment
Księgi Jeremiasza za Biblią Tysiąclecia

842
01:36:03,920 --> 01:36:08,359
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND

843
01:36:08,840 --> 01:36:10,920
Tekst: Adam Nyczek



