1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:06,291 --> 00:00:08,958
[wrzaski dzieci]

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:19,875 --> 00:00:22,250
[głośno wydycha dym]

5
00:00:31,375 --> 00:00:34,833
[Eryk] Ludzie nie wiedzą,
z jaką odpowiedzialnością to się wiąże.

6
00:00:34,916 --> 00:00:36,000
[parska]

7
00:00:38,208 --> 00:00:41,791
Parzą się, wypychają stwory na świat,
a potem to się błąka bez celu.

8
00:00:44,166 --> 00:00:46,166
[w tle odgłosy bawiących się dzieci]

9
00:00:51,291 --> 00:00:52,791
Zaraz się na ryj wywali.

10
00:00:54,000 --> 00:00:56,333
[parska] Patrz, jak mu się nóżki trzęsą.

11
00:00:57,166 --> 00:00:58,541
A matka nie patrzy, nie?

12
00:00:59,166 --> 00:01:00,125
[kolega chichocze]

13
00:01:00,208 --> 00:01:02,791
Chłopak walczy o życie,
a ta na Tinderze ojca szuka.

14
00:01:03,291 --> 00:01:06,375
Jak się nie wypierdoli
w ciągu 30 sekund, płacę podwójnie.

15
00:01:06,458 --> 00:01:07,333
[kolega] Mhm.

16
00:01:08,166 --> 00:01:09,666
- [chłopiec] Aua!
- Tak jest!

17
00:01:09,750 --> 00:01:12,291
[chłopiec] Mamo! Aua!

18
00:01:12,875 --> 00:01:14,208
- [dziecko piszczy]
- Mhm.

19
00:01:18,291 --> 00:01:19,208
O Jezu. Czekaj!

20
00:01:19,708 --> 00:01:21,333
[kolega] Co jest? Ziomek?

21
00:01:24,750 --> 00:01:26,750
[świąteczna melodia]

22
00:01:30,583 --> 00:01:33,833
[dziewczynka]<i> ♪ Jest taki dzień ♪</i>

23
00:01:35,083 --> 00:01:40,791
<i>♪ Bardzo ciepły, choć grudniowy ♪</i>

24
00:01:40,875 --> 00:01:44,166
<i>♪ Dzień, zwykły dzień ♪</i>

25
00:01:45,333 --> 00:01:51,041
<i>♪ W którym gasną wszelkie spory ♪</i>

26
00:01:51,125 --> 00:01:54,083
[duet dziewczynek] <i>♪ Jest taki dzień ♪</i>

27
00:01:55,333 --> 00:02:01,208
<i>♪ W którym radość wita wszystkich ♪</i>

28
00:02:01,291 --> 00:02:04,375
<i>♪ Dzień, który już ♪</i>

29
00:02:05,458 --> 00:02:11,250
<i>♪ Każdy z nas zna od kołyski ♪</i>

30
00:02:11,333 --> 00:02:16,250
<i>♪ Niebo – Ziemi, Niebu – Ziemia ♪</i>

31
00:02:16,333 --> 00:02:21,625
<i>♪ Wszyscy wszystkim ślą życzenia ♪</i>

32
00:02:21,708 --> 00:02:26,583
<i>♪ Drzewa – ptakom, ptaki – drzewom ♪</i>

33
00:02:26,666 --> 00:02:32,791
<i>♪ Tchnienie wiatru – płatkom śniegu ♪</i>

34
00:02:33,916 --> 00:02:37,000
[dziewczynka szeptem] <i>♪ Jest taki dzień ♪</i>

35
00:02:38,250 --> 00:02:42,125
<i>♪ Gdy jesteśmy wszyscy razem ♪</i>

36
00:02:43,833 --> 00:02:47,125
<i>♪ Dzień, piękny dzień ♪</i>

37
00:02:47,166 --> 00:02:48,083
[rozmowy w tle]

38
00:02:48,166 --> 00:02:53,416
<i>♪ Dziś nam rok go składa w darze ♪</i>

39
00:02:55,958 --> 00:02:57,958
[mroczna muzyka]

40
00:03:05,666 --> 00:03:06,666
[głośne siekanie]

41
00:03:06,750 --> 00:03:09,250
- [stukot drzwi]
- [odgłos bajki w tle]

42
00:03:10,458 --> 00:03:11,541
[Eryk] Hej, Tytus.

43
00:03:11,625 --> 00:03:13,083
[odgłosy siekania]

44
00:03:17,083 --> 00:03:18,041
[nerwowo rzuca nóż]

45
00:03:18,875 --> 00:03:20,833
Tu masz dla niego na kolację o 19.

46
00:03:21,500 --> 00:03:24,916
Nie uwierzysz, co się stało.
Mam zioło za darmo.

47
00:03:26,458 --> 00:03:27,458
[chrząka]

48
00:03:27,541 --> 00:03:30,375
Co? Przecież on nie wie, co to znaczy.

49
00:03:30,958 --> 00:03:32,416
Są różne zioła.

50
00:03:32,500 --> 00:03:35,541
- [parska]
- Ty jesteś naprawdę niereformowalny.

51
00:03:36,083 --> 00:03:39,958
Wiem dokładnie, co robisz.
Znam każdy twój ruch. Każdy.

52
00:03:40,041 --> 00:03:42,000
- [Eryk] Ten też?
- [Dorota] Weź!

53
00:03:42,791 --> 00:03:44,166
Miałeś go tylko odebrać!

54
00:03:44,250 --> 00:03:45,375
[Eryk wzdycha]

55
00:03:46,583 --> 00:03:50,250
Zapomniałem.
Wiesz, że mi czas inaczej płynie.

56
00:03:50,333 --> 00:03:52,416
- Teraz na pewno.
- Co, jesteś zła?

57
00:03:52,500 --> 00:03:54,625
- Nie wiem, a wyglądam tak?
- Tak stawiam.

58
00:03:55,500 --> 00:03:59,083
Cztery osoby mi dziś zeszły na zmianie
i najbardziej wkurwiłeś mnie ty.

59
00:03:59,875 --> 00:04:03,833
I jeszcze do tego dzisiaj jest zebranie
rady rodziców w Promyczku. Czaisz?

60
00:04:03,916 --> 00:04:06,041
I na pewno będzie
dyskutowany temat Tytusa.

61
00:04:06,125 --> 00:04:08,041
A ja znowu nie mogę tam iść.

62
00:04:08,625 --> 00:04:11,500
Oni go naprawdę nienawidzą.
Już i tak się zajebiście patrzyli,

63
00:04:11,583 --> 00:04:14,208
jak się okazało,
że jestem jedyną osobą, która nie płaci.

64
00:04:14,291 --> 00:04:17,458
Albo jak Tytus
włożył dziewczynce parówkę do nosa.

65
00:04:17,541 --> 00:04:19,750
Albo jak przyniósł
zdechłego gołębia w plecaku.

66
00:04:19,833 --> 00:04:21,541
I co, całą parówkę jej włożył?

67
00:04:21,625 --> 00:04:23,958
[Dorota oddycha głęboko]

68
00:04:25,666 --> 00:04:28,750
- [Eryk mruczy pod nosem]
- [odgłosy zabawy Tytusa]

69
00:04:28,833 --> 00:04:31,750
- Zjebałem, wiem.
- [szepcze] Ej! Proszę cię.

70
00:04:32,375 --> 00:04:34,041
[szepcze] Co? Ty też przeklinałaś.

71
00:04:34,125 --> 00:04:36,375
[półgłosem] Ale w tamtą stronę, do ściany.

72
00:04:36,458 --> 00:04:39,791
Tak, a jak dźwięk się odbija,
to i tak wra… dobra. Dobra.

73
00:04:44,250 --> 00:04:46,375
[Eryk szepcze ostentacyjnie] Zjebałem.

74
00:04:50,250 --> 00:04:52,000
[melodyjny brzdęk]

75
00:04:52,083 --> 00:04:53,750
Pójdę na to zebranie za ciebie.

76
00:04:54,625 --> 00:04:56,250
[oddycha głęboko]

77
00:04:56,333 --> 00:04:58,583
[enigmatyczna muzyka, podmuchy wiatru]

78
00:05:06,666 --> 00:05:08,333
[Dorota] Mmm… nie.

79
00:05:09,166 --> 00:05:12,166
Ja muszę iść do szpitala,
a ktoś musi z nim zostać.

80
00:05:12,250 --> 00:05:14,750
Zresztą i tak byś się nie odnalazł
wśród dorosłych.

81
00:05:18,625 --> 00:05:19,750
[całuje Tytusa]

82
00:05:20,625 --> 00:05:21,750
Pa, kochanie.

83
00:05:21,833 --> 00:05:23,958
[enigmatyczna muzyka]

84
00:05:24,041 --> 00:05:25,166
[Eryk] Dobranoc.

85
00:05:33,958 --> 00:05:36,541
- [Dorota] Pa.
- Pa.

86
00:05:37,750 --> 00:05:41,041
[enigmatyczna muzyka, odgłos skrzypienia]

87
00:05:46,791 --> 00:05:47,625
[Eryk] Co tam masz?

88
00:05:51,250 --> 00:05:52,083
Tytus?

89
00:05:54,625 --> 00:05:55,833
To są moje słucha…

90
00:05:57,625 --> 00:05:58,750
To jest drogi sprzęt.

91
00:06:00,416 --> 00:06:03,041
- Jak zepsujesz, będziesz odkupywał.
- [trzask]

92
00:06:04,833 --> 00:06:08,291
- [zaciska zęby] Tytus.
- [dynamiczna muzyka, bębny]

93
00:06:11,458 --> 00:06:13,208
- [piskliwy dźwięk]
- Nie po ścianie!

94
00:06:14,375 --> 00:06:15,750
[odgłos klamki]

95
00:06:17,875 --> 00:06:19,208
[zatrzaskuje drzwi]

96
00:06:19,291 --> 00:06:21,333
[zaciska zęby] Noż kur…

97
00:06:22,541 --> 00:06:23,791
Zajebiście.

98
00:06:23,875 --> 00:06:25,875
[nerwowa, chaotyczna muzyka]

99
00:06:30,750 --> 00:06:33,458
No siema.
Możesz coś dla mnie zrobić jeszcze?

100
00:06:33,541 --> 00:06:35,583
<i>- </i>[kolega] <i>No?</i>
- Ja muszę wyjść dzisiaj.

101
00:06:36,333 --> 00:06:38,291
<i>Mam zostać z gówniakiem?</i>

102
00:06:39,125 --> 00:06:41,250
[nerwowa, chaotyczna muzyka]

103
00:06:45,791 --> 00:06:49,291
[odgłos drzwi]

104
00:06:54,375 --> 00:06:56,375
[niewyraźne odgłosy rozmów]

105
00:06:56,458 --> 00:06:59,375
[kobieta 1] Ta decyzja nie była dla mnie
łatwa do podjęcia.

106
00:06:59,458 --> 00:07:01,583
Ale wyczerpałam wszystkie inne możliwości.

107
00:07:01,666 --> 00:07:04,000
Pani pomysły, jak pani wie,
się nie sprawdziły.

108
00:07:04,083 --> 00:07:06,041
[kobieta 2] Ja uważam,
że tak po prostu nie można.

109
00:07:06,125 --> 00:07:11,000
- Skutki, jakie mogą być dla dziecka…
- [kobieta 1] Tam jest wiele dzieci.

110
00:07:11,083 --> 00:07:14,666
Pani zdanie jest jednym z wielu.
I to jest zbyt poważna…

111
00:07:16,416 --> 00:07:18,166
- Hej.
- Dzień dobry.

112
00:07:18,250 --> 00:07:21,041
- Ja jestem…
- Facet Doroty, tak? Eryk?

113
00:07:22,000 --> 00:07:22,916
Tak. A skąd wiesz?

114
00:07:23,000 --> 00:07:26,208
Z jej Insta. Ona ma tylko kilka zdjęć,
a ty jesteś na jednym.

115
00:07:26,291 --> 00:07:29,041
I to przytulony, więc chyba coś poważnego.

116
00:07:29,625 --> 00:07:30,833
No tak mi się wydaje.

117
00:07:30,916 --> 00:07:32,833
Przyszedłeś na zebranie
rady rodziców jej syna.

118
00:07:32,916 --> 00:07:35,041
- Czyli na maksa poważnego.
- [chichocze]

119
00:07:35,125 --> 00:07:36,375
- Jestem Justyna.
- [Eryk] Hej.

120
00:07:36,458 --> 00:07:38,958
Jestem szefową rady rodziców.

121
00:07:39,041 --> 00:07:41,166
- A pani?
- Jestem dyrektorką.

122
00:07:41,250 --> 00:07:43,291
[Justyna chichocze] Zebranie jest tam.

123
00:07:49,375 --> 00:07:52,541
[otwiera drzwi]
Hej, wszyscy! To jest Eryk.

124
00:07:52,625 --> 00:07:54,333
- [wszyscy] Hej, Eryk.
- [Eryk] Cześć.

125
00:07:54,416 --> 00:07:56,916
[Justyna] Jejku.
Co tak smętnie? „Cześć, Eryk”.

126
00:07:57,000 --> 00:07:59,625
- [wszyscy] Cześć, Eryk!
- [Eryk] Cześć.

127
00:07:59,708 --> 00:08:00,708
[Justyna chichocze]

128
00:08:00,791 --> 00:08:04,125
Jako że Eryk jest tu nowy, to co?
Może każdy dwa zdanka o sobie?

129
00:08:05,166 --> 00:08:07,250
- [pisk pluszaka]
- [ze śmiechem] O kurwa, serio?

130
00:08:07,333 --> 00:08:11,625
Przepraszam. Mamy taką zasadę.
Tylko jedną. Nie przeklinamy.

131
00:08:11,708 --> 00:08:13,583
- Bo to się nam utrwala.
- [pisk pluszaka]

132
00:08:13,666 --> 00:08:16,333
Przenosimy na dzieci
i się im zanieczyszczają wokabularze.

133
00:08:17,625 --> 00:08:18,666
Tak, tak, pewnie.

134
00:08:19,583 --> 00:08:21,708
To w takim razie jestem Eryk. [śmieje się]

135
00:08:21,791 --> 00:08:23,000
To jest pierwsze zdanie.

136
00:08:23,083 --> 00:08:27,708
I jestem chłopakiem… partnerem Doroty…

137
00:08:28,333 --> 00:08:31,125
- [pisk pluszaka]
- …pracuję jako sound designer…

138
00:08:31,208 --> 00:08:34,416
- [mruczy z uznaniem]
- …i jestem, powiedzmy, ojczymem Tytusa.

139
00:08:36,791 --> 00:08:39,750
- [pomruk]
- To będzie drugie zdanie, złożone. Bang!

140
00:08:39,833 --> 00:08:41,000
[pisk pluszaka]

141
00:08:41,083 --> 00:08:44,375
Jestem dwa razy starszy,
więc może dostanę dwa razy więcej zdań?

142
00:08:44,458 --> 00:08:45,333
Nie.

143
00:08:45,416 --> 00:08:47,708
[dynamiczna muzyka]

144
00:08:47,791 --> 00:08:48,708
[Tadeusz] Tadeusz.

145
00:08:48,791 --> 00:08:50,541
- Cześć, Tadeusz.
- [Tadeusz] Cześć.

146
00:08:51,583 --> 00:08:54,916
- Jesteśmy rodzicami dwójki takich małych.
- W sensie ja Anki.

147
00:08:55,000 --> 00:08:58,666
Ja Gawła. Poznaliśmy się tutaj,
więc wiesz jak jest.

148
00:08:59,416 --> 00:09:02,291
Jestem mamą Pawełka. Jest starszakiem.

149
00:09:02,375 --> 00:09:05,000
Bardzo dobrze pływa
i strasznie chciałby mieć pieska.

150
00:09:05,083 --> 00:09:06,750
Ale to się jeszcze zastanawiamy.

151
00:09:06,833 --> 00:09:10,125
- Spotykamy się.
- Znaczy, przedszkolnie tak.

152
00:09:10,208 --> 00:09:12,375
- On jest wolny, ja jestem wolna.
- Tak.

153
00:09:12,458 --> 00:09:13,916
- Ja jestem wolna.
- [pisk pluszaka]

154
00:09:14,000 --> 00:09:18,416
Za dużo w życiu nabroiłem,
żeby to teraz zamknąć w dwóch zdaniach.

155
00:09:18,500 --> 00:09:21,125
- A, i ostatnio byli z mężem na gokartach.
- [śmieje się]

156
00:09:21,208 --> 00:09:22,791
No, to już tyle o mnie.

157
00:09:22,875 --> 00:09:23,875
Jestem Hamza.

158
00:09:23,958 --> 00:09:26,166
[pisk pluszaka]

159
00:09:29,625 --> 00:09:31,250
Witam. Jestem Kazimierz.

160
00:09:31,833 --> 00:09:34,250
To przedszkole
przepuściło czwórkę moich dzieci.

161
00:09:35,250 --> 00:09:37,250
Teraz jest tu Daniel.

162
00:09:37,958 --> 00:09:40,500
Daniel ma zespół Downa.

163
00:09:41,208 --> 00:09:43,791
- Ale wychowuję go, jakby nie miał.
- Godne podziwu.

164
00:09:43,875 --> 00:09:45,833
- Słucham?
- [jąka się] Super.

165
00:09:46,833 --> 00:09:48,125
- Ja…
- Zaczynamy!

166
00:09:49,958 --> 00:09:50,791
[siorbie]

167
00:09:54,166 --> 00:09:55,291
[stęknięcie Tadeusza]

168
00:09:55,916 --> 00:09:57,916
[kolędy w tle]

169
00:09:59,083 --> 00:10:02,791
To zanim przejdziemy do clou programu,
czyli wyczekiwanych jasełek,

170
00:10:03,458 --> 00:10:06,041
chciałabym zgłosić jeszcze
do debaty jeden temat.

171
00:10:06,125 --> 00:10:09,000
- [Sandra głośno ziewa]
- I to są toalety.

172
00:10:09,083 --> 00:10:11,666
Dziękujemy, Kazimierzu,
że zafundowałeś toalety,

173
00:10:11,750 --> 00:10:13,250
które same się spuszczają.

174
00:10:13,333 --> 00:10:14,291
Nie ma problemu.

175
00:10:14,375 --> 00:10:17,208
Tylko wiem, że niektórzy rodzice
mają z tym problem,

176
00:10:17,291 --> 00:10:19,333
bo to nie uczy dzieci samodzielności.

177
00:10:19,875 --> 00:10:21,916
Kto? Kto ma problem?

178
00:10:22,000 --> 00:10:24,500
Pawełek czasem potrafi
kupy przez tydzień nie zrobić.

179
00:10:24,583 --> 00:10:25,833
- Otręby.
- [pomruk zgody]

180
00:10:25,916 --> 00:10:27,708
Z całym szacunkiem, ale to głupie.

181
00:10:28,583 --> 00:10:30,708
Dzieci muszą umieć spuszczać same.

182
00:10:30,791 --> 00:10:33,041
- [Hamza] Jak się nie nauczą…
- Hamza.

183
00:10:33,625 --> 00:10:34,958
…to się nie nauczą.

184
00:10:35,041 --> 00:10:36,000
Hamza!

185
00:10:37,291 --> 00:10:39,208
Patrz na mnie, jak do mnie mówisz.

186
00:10:40,291 --> 00:10:43,458
Kał często wisiał dwie, trzy godziny.
Wiesz, jakie to niezdrowe?

187
00:10:43,541 --> 00:10:46,708
Z perspektywy dietetyka
i też trenera personalnego,

188
00:10:46,791 --> 00:10:48,833
to jest czasem ważniejsze niż jedzenie.

189
00:10:48,916 --> 00:10:49,958
Skupmy się, proszę.

190
00:10:50,041 --> 00:10:53,541
[Kazimierz] Wiem, że to, co zrobiłem,
jest dobre. Obiektywnie.

191
00:10:53,625 --> 00:10:55,375
Ale spokojnie. Nie stresuj się.

192
00:10:55,458 --> 00:10:58,458
My jesteśmy ci naprawdę wdzięczni.
Podziękujmy Kazimierzowi.

193
00:10:58,541 --> 00:11:00,625
- Dziękujemy.
- [wszyscy] Tak, dziękujemy.

194
00:11:00,708 --> 00:11:02,375
- [głuchy wystrzał]
- [chrząknięcie]

195
00:11:02,458 --> 00:11:03,541
Dziękujemy.

196
00:11:03,625 --> 00:11:06,208
Problem jest taki,
że zrobiłeś to bez żadnego trybu.

197
00:11:06,291 --> 00:11:08,791
- Bez głosowania.
- Bo była 19.15.

198
00:11:08,875 --> 00:11:12,666
Wiedziałem, że jak będzie głosowanie,
to się zacznie to całe dziamganie.

199
00:11:13,166 --> 00:11:17,166
Jak chciałem prawdziwą choinkę, świerk,
to usłyszałem, że to nieekologiczne.

200
00:11:17,250 --> 00:11:20,416
- Jak chciałem powiesić godło…
- Uważam, że powinniśmy głosować.

201
00:11:20,500 --> 00:11:22,666
Z całym szacunkiem, Kazik,
to nie twój dom.

202
00:11:22,750 --> 00:11:24,541
- To wspólnota.
- To jest skurwy…

203
00:11:24,625 --> 00:11:27,333
[chaotyczna muzyka, stukanie, szmeranie]

204
00:11:35,500 --> 00:11:36,916
[Krystyna]<i> „Kibelki precz”.</i>

205
00:11:37,875 --> 00:11:38,750
„Yes”.

206
00:11:39,291 --> 00:11:42,250
<i>„Ki-ble”. To zakładam, że „nie”.</i>

207
00:11:42,750 --> 00:11:45,208
<i>„Kible tak”. „Nie kible”.</i>

208
00:11:46,625 --> 00:11:47,458
„Nie”.

209
00:11:48,916 --> 00:11:49,750
„Tak”.

210
00:11:50,916 --> 00:11:53,291
I „tak kible”.

211
00:11:54,291 --> 00:11:55,500
[Kazimierz] No to remis.

212
00:11:56,000 --> 00:11:59,458
Nawet się cieszę, że do tego doszło.
Przynajmniej pluralizm zwyciężył.

213
00:11:59,541 --> 00:12:01,375
Przepraszam cię na sekundkę.

214
00:12:01,458 --> 00:12:02,500
Eryku?

215
00:12:04,250 --> 00:12:05,625
- [Eryk] Hm?
- Smacznego.

216
00:12:05,708 --> 00:12:08,583
- [Eryk chichocze]
- Dorota dała ci upoważnienie, by tu być.

217
00:12:08,666 --> 00:12:10,000
- No, pewnie.
- No.

218
00:12:11,000 --> 00:12:14,208
- Więc mamy jeszcze jeden głos.
- Nawet potomka nie ma.

219
00:12:14,291 --> 00:12:17,500
[śpiewająco] Kaziu, wyluzuj się.

220
00:12:18,375 --> 00:12:19,208
[Eryk chichocze]

221
00:12:19,291 --> 00:12:23,666
Eryk jest ojczymem Tytusa,
a ojczym to jest taki ojciec właściwie.

222
00:12:23,750 --> 00:12:25,791
- Tylko nazwa inna.
- To krótka piłka.

223
00:12:25,875 --> 00:12:28,416
- Jesteś za gównem czy przeciw?
- Język, Kaziu.

224
00:12:31,041 --> 00:12:33,500
[odgłos chrupania]

225
00:12:34,500 --> 00:12:36,583
To jest trochę taka kwestia filozoficzna.

226
00:12:36,666 --> 00:12:40,750
Czy się lepiej człowiek będzie wychowywał,
jak ma udogodnienia, czy jak nie ma?

227
00:12:43,125 --> 00:12:45,750
Ja nie miałem na przykład.
Wychowałem się na blokach.

228
00:12:46,416 --> 00:12:48,416
Z trójką rodzeństwa w jednym pokoju.

229
00:12:49,333 --> 00:12:52,791
- Ale jakoś wyszedłem na ludzi, nie?
- [śmieje się] No.

230
00:12:52,875 --> 00:12:56,791
Ale czasami to bym chciał, by ktoś
za mnie spłuczkę pociągnął. [śmieje się]

231
00:12:56,875 --> 00:12:59,958
Ale jako że jest to
głos Doroty, a nie twój.

232
00:13:02,291 --> 00:13:03,125
No tak.

233
00:13:04,333 --> 00:13:08,916
Ona ma trochę inne priorytety. [chichocze]

234
00:13:09,583 --> 00:13:11,583
Więc niestety…

235
00:13:13,208 --> 00:13:16,625
z żalem muszę
zagłosować przeciwko toaletom.

236
00:13:20,000 --> 00:13:21,458
[enigmatyczna muzyka]

237
00:13:27,250 --> 00:13:28,500
Ej, ej, Eryk!

238
00:13:29,750 --> 00:13:31,125
Nie przejmuj się.

239
00:13:31,208 --> 00:13:34,541
On jest taki nerwowy w każdej sytuacji.
Idzie się przyzwyczaić. Hm?

240
00:13:35,041 --> 00:13:36,041
- Nie, dzięki.
- Nie?

241
00:13:36,125 --> 00:13:38,250
Ja się będę zbierał raczej, tak że dzięki.

242
00:13:38,791 --> 00:13:40,625
Poczekaj, szkoda, bo… [chrząka]

243
00:13:40,708 --> 00:13:44,250
[śpiewająco] nie ma dobrej integracji
bez alkoholizacji.

244
00:13:44,333 --> 00:13:47,458
- Pyty-bum. Pszszsz.
- Tadeuszu, nie namawiaj go.

245
00:13:47,541 --> 00:13:51,000
- Na każde spotkanie przynosi flaszkę.
- Kiedyś w końcu mi się uda. [śmieje się]

246
00:13:51,625 --> 00:13:54,166
- To już jest koniec?
- To jest koniec dla ciebie.

247
00:13:54,250 --> 00:13:55,791
My mamy jeszcze jasełka.

248
00:13:55,875 --> 00:13:59,500
Nikomu się nie chciało ćwiczyć
i musimy tu zostać… [głośno] do oporu!

249
00:13:59,583 --> 00:14:01,291
[grupa] Tak, wiemy. Jasne.

250
00:14:01,375 --> 00:14:04,916
A dla ciebie nie ma przewidzianej roli.
Chyba że chcesz zagrać drzewo.

251
00:14:05,000 --> 00:14:08,500
- Albo płatek śniegu.
- Nie, dzięki.

252
00:14:08,583 --> 00:14:10,416
Przyszedłem się tylko udzielić.

253
00:14:10,500 --> 00:14:15,458
Jakbyście mogli szepnąć Dorocie
o mnie, że jestem dojrzały,

254
00:14:15,541 --> 00:14:16,916
będę bardzo wdzięczny.

255
00:14:18,666 --> 00:14:22,291
- Ona się mega stara z Tytusem.
- Mmm… pewnie.

256
00:14:22,375 --> 00:14:23,541
No.

257
00:14:23,625 --> 00:14:25,083
- [Eryk] Elo.
- [Kasia] Hej!

258
00:14:25,166 --> 00:14:28,333
- Superkapelusz, Tadeusz!
- Dziękuję.

259
00:14:34,583 --> 00:14:37,583
Jestem dietetykiem.
Muszę się ważyć po każdym sikaniu.

260
00:14:38,541 --> 00:14:39,583
[piknięcie]

261
00:14:44,875 --> 00:14:46,083
- To cześć.
- Cześć.

262
00:14:47,625 --> 00:14:49,166
[seria piknięć]

263
00:14:52,875 --> 00:14:53,750
[odgłos zamka]

264
00:14:54,750 --> 00:14:57,041
[dźwięki elektroniczne]

265
00:14:57,875 --> 00:15:00,333
[Justyna] Bałam się, że typ
będzie chciał z nami zostać.

266
00:15:00,416 --> 00:15:01,958
To dopiero byłby problem.

267
00:15:04,208 --> 00:15:06,625
- [Krystyna] Jak to robimy?
- [Justyna] Właśnie…

268
00:15:06,708 --> 00:15:07,625
[mlaska zębami]

269
00:15:10,291 --> 00:15:12,500
Nie chcę od razu robić głosowania.
Po próbie.

270
00:15:12,583 --> 00:15:15,333
Najpierw będę musiała
każdemu z osobna przedstawić temat.

271
00:15:15,416 --> 00:15:18,000
Nie podejdę do takiego Tadeusza czy Sandry

272
00:15:18,083 --> 00:15:21,166
i nie powiem, że Tytus
jest małym śmieciem. Trzeba subtelnie.

273
00:15:23,250 --> 00:15:25,583
Ale mam nadzieję,
że wszyscy rozumieją problem.

274
00:15:26,916 --> 00:15:30,875
Trzeba się pozbyć dzieciaka
i to dzisiaj, bo w końcu kogoś zabije.

275
00:15:30,958 --> 00:15:32,833
[toaleta] <i>Spuszczaj wodę, młody odkrywco!</i>

276
00:15:32,916 --> 00:15:34,916
[odgłos spuszczania wody]

277
00:15:42,083 --> 00:15:44,333
[odgłos kroków]

278
00:15:48,541 --> 00:15:50,375
- Hej.
- Hej!

279
00:15:52,500 --> 00:15:54,500
[głośna, dynamiczna muzyka]

280
00:16:03,666 --> 00:16:05,375
[Eryk, zdenerwowany] Odbierz, no!

281
00:16:06,416 --> 00:16:08,583
- Odbierz, kurwa!
- [dyrektorka] Aż tak źle?

282
00:16:08,666 --> 00:16:10,583
- [zakłopotany] Ja pier…
- [śmieje się]

283
00:16:10,666 --> 00:16:12,541
Proszę się nie martwić.

284
00:16:12,625 --> 00:16:16,000
To normalne. Każdy ma taką reakcję
po kontakcie z tymi ludźmi.

285
00:16:16,500 --> 00:16:20,000
Tydzień temu baba opieprzyła mnie,
że jej synek zna słowo „dupa”.

286
00:16:21,375 --> 00:16:23,250
Zdziwiłaby się, jakie jeszcze zna.

287
00:16:23,333 --> 00:16:25,333
Oni chcą… Ona…

288
00:16:27,250 --> 00:16:29,875
Ona chce wyrzucić Tytusa z przedszkola.

289
00:16:29,958 --> 00:16:31,166
A to pan…

290
00:16:31,250 --> 00:16:33,916
Możemy przejść na ty?
Będzie łatwiej. Baśka.

291
00:16:34,000 --> 00:16:34,833
Eryk.

292
00:16:34,916 --> 00:16:37,708
[Baśka] Czyli już wiesz.
Dzisiaj rano mi o tym…

293
00:16:39,083 --> 00:16:41,083
Chciałabym powiedzieć, że spytała.

294
00:16:42,500 --> 00:16:45,583
Ale ona nie pyta. Ona informuje.

295
00:16:47,416 --> 00:16:48,666
Pani Justyna.

296
00:16:50,916 --> 00:16:54,541
I ma prawo, jak zbierze
większość rodziców z rady.

297
00:16:55,958 --> 00:16:58,083
Nawet jeżeli to jest chujowe.

298
00:17:00,125 --> 00:17:02,000
Wyrzucić Tytusa.

299
00:17:02,875 --> 00:17:04,666
- Ale takie jest życie, nie?
- Nie.

300
00:17:04,750 --> 00:17:06,333
- Musi mi pani…
- „Musisz”.

301
00:17:06,416 --> 00:17:07,875
Musisz, no tak.

302
00:17:07,958 --> 00:17:11,333
Musisz mi jakoś pomóc. Przecież jest
jakieś prawo, reguły, zasady.

303
00:17:11,416 --> 00:17:12,875
[przeciągły śmiech]

304
00:17:12,958 --> 00:17:16,250
Trzeba walczyć.
Jesteś dyrektorką czy nie jesteś?

305
00:17:16,333 --> 00:17:17,375
[Baśka] Eryk!

306
00:17:18,041 --> 00:17:20,458
Zapomnij. To Promyczek.

307
00:17:21,416 --> 00:17:23,416
[mroczna muzyka]

308
00:17:24,166 --> 00:17:25,166
[dźwięk SMS-a]

309
00:17:33,708 --> 00:17:35,708
[enigmatyczna muzyka]

310
00:17:42,458 --> 00:17:44,375
[muzyka narasta]

311
00:17:45,833 --> 00:17:48,041
[oddycha głęboko]

312
00:17:53,583 --> 00:17:56,500
- [odgłos zszywaczy]
- [Krystyna] Ale na co ty nas zapraszasz?

313
00:17:56,583 --> 00:18:00,208
Na imprezę noworoczną.
Na Fejsie wydarzenie zrobiłem.

314
00:18:00,291 --> 00:18:04,000
Kazimierz, setny raz proszę.
Nie przynoś broni tam, gdzie są dzieci.

315
00:18:04,083 --> 00:18:06,666
Mam pozwolenie. Kiedyś mi podziękujesz.

316
00:18:06,750 --> 00:18:08,250
Poza tym nienabity.

317
00:18:08,333 --> 00:18:13,083
- Lesiu, wy chyba będziecie?
- Tadziku, nie możemy.

318
00:18:13,166 --> 00:18:16,833
Jedziemy z dzieciorami na Święta.
Nasz pierwszy wspólny wyjazd. Livigno.

319
00:18:17,333 --> 00:18:19,666
Taki zalatany czas. Chyba rozumiesz.

320
00:18:19,750 --> 00:18:22,500
Pewnie, tylko w ten sposób
to chyba nikogo nie będzie.

321
00:18:22,583 --> 00:18:24,666
Hamza praca, Justyna…

322
00:18:24,750 --> 00:18:27,500
Jestem samotną matką, skarbie.
Nigdy nie mamy wolnego.

323
00:18:27,583 --> 00:18:28,541
Ja będę.

324
00:18:29,416 --> 00:18:31,625
Nie wiem. Chyba znowu będę musiał odwołać.

325
00:18:32,416 --> 00:18:34,333
Taki potencjał konwersacyjny.

326
00:18:34,416 --> 00:18:35,833
I jeszcze Eryk dołączył.

327
00:18:36,375 --> 00:18:38,625
- [Kazimierz] Fajny, co?
- Niezła dupa.

328
00:18:38,708 --> 00:18:41,666
- Totalnie mógłby dołączyć.
- Tak, przyjemny taki.

329
00:18:41,750 --> 00:18:42,666
O, Eryk!

330
00:18:43,375 --> 00:18:45,583
- Właśnie o tobie rozmawiamy.
- [Eryk] Tak?

331
00:18:45,666 --> 00:18:47,166
Mam nadzieję, że pozytywnie.

332
00:18:47,250 --> 00:18:48,541
[muzyka gwałtownie cichnie]

333
00:18:49,208 --> 00:18:50,541
Wracałem do domu

334
00:18:51,041 --> 00:18:53,875
i nie mogłem przestać myśleć
o tym waszym spektaklu.

335
00:18:54,750 --> 00:18:58,250
Pomyślałem, że jakbym nie zagrał
nawet przysłowiowego drzewa,

336
00:18:58,333 --> 00:19:00,166
to bym sobie nie wybaczył.

337
00:19:00,250 --> 00:19:05,333
Krycha, znajdzie się jakaś rólka
dla zbłąkanego wędrowca.

338
00:19:05,416 --> 00:19:08,875
Eee… Wiesz co, no na pewno…

339
00:19:08,958 --> 00:19:11,708
- Tekst jest już niestety zamknięty.
- Józef.

340
00:19:11,791 --> 00:19:12,708
[Justyna] Słucham?

341
00:19:13,208 --> 00:19:16,708
Mówię to już od kilku tygodni.
Te jasełka są niekompletne bez Józefa.

342
00:19:17,500 --> 00:19:20,500
Jak jest Maryja i Jezus, są królowie,

343
00:19:20,583 --> 00:19:22,583
są owce nawet, osły,

344
00:19:23,583 --> 00:19:25,041
to musi być również Józef.

345
00:19:25,625 --> 00:19:29,125
Temat jasełek to „rola matki”.
Maryja jest notorycznie pomijana.

346
00:19:29,208 --> 00:19:32,791
Wypchnęła bachora i co?
Resztą zajmą się już faceci?

347
00:19:32,875 --> 00:19:36,375
Zresztą Józef wcale nie miał wpływu
na powstanie Jezusa.

348
00:19:36,458 --> 00:19:38,000
Czyli wiesz, nie było…

349
00:19:38,083 --> 00:19:40,208
Mnie się wydaje,

350
00:19:40,291 --> 00:19:42,958
że niepotrzebnie
mieszamy dzieciom w głowach.

351
00:19:43,041 --> 00:19:45,333
W stajence zawsze stoi Józef.

352
00:19:45,416 --> 00:19:49,583
Ba, nawet mu aureolę przykleili.

353
00:19:49,666 --> 00:19:52,708
Józef jest tak portretowany od XIV wieku.

354
00:19:52,791 --> 00:19:54,833
- No widzisz?
- Daj mu zagrać.

355
00:19:54,916 --> 00:19:57,125
Co ma się taki materiał marnować?

356
00:19:57,666 --> 00:19:59,666
Możemy głosować, jak chcesz.

357
00:19:59,750 --> 00:20:02,750
Kto jest za Józefem w jasełkach,
jak jest od milionów lat?

358
00:20:02,833 --> 00:20:05,083
To już będzie zbędne, Kazimierzu.
Dziękuję ci.

359
00:20:05,166 --> 00:20:06,666
Fajnie. Czyli jestem Józefem?

360
00:20:06,750 --> 00:20:08,500
- [Kasia] Tak.
- [Lesław] Gratulacje.

361
00:20:09,500 --> 00:20:11,666
Krysiu, ile zajmie ci
przepisanie scenariusza?

362
00:20:11,750 --> 00:20:14,500
Nie wiem, wiesz.
Pisanie tego zajęło mi miesiąc.

363
00:20:14,583 --> 00:20:15,541
Godzinkę, tak?

364
00:20:15,625 --> 00:20:17,583
Struktura jest precyzyjnie przemyślana.

365
00:20:17,666 --> 00:20:20,125
Prolog i epilog są rymowane.

366
00:20:20,208 --> 00:20:22,875
Za godzinę robimy próbę generalną.
To będzie o godzinie 20.

367
00:20:22,958 --> 00:20:25,250
I wszystko musi być gotowe.

368
00:20:26,583 --> 00:20:27,666
[Krystyna] Hamza, oddawaj.

369
00:20:27,750 --> 00:20:30,916
Wycinajcie korony.
Każde dziecko musi być królem.

370
00:20:31,000 --> 00:20:33,958
Tadeusz, ja cię proszę,
niech ten śnieg opada powoli.

371
00:20:34,041 --> 00:20:36,916
Nie cały naraz.
Kazimierz, buduj scenę. To musi być teatr.

372
00:20:37,000 --> 00:20:41,166
Kacha i Lesław, szyjcie kostiumy.
Nie chcemy się w łachmanach pokazać.

373
00:20:41,250 --> 00:20:44,250
No i dla Józefa trzeba będzie coś zrobić.

374
00:20:45,208 --> 00:20:47,041
[Eryk] Słuchaj, Justynka. [chichot]

375
00:20:48,208 --> 00:20:50,333
- Dogadajmy się, co?
- Justyna.

376
00:20:51,041 --> 00:20:53,125
- [Eryk] Justyna.
- Kawki?

377
00:20:55,000 --> 00:20:55,833
Poproszę.

378
00:20:57,791 --> 00:20:59,916
[Eryk] Możemy pogadać jak dorośli?

379
00:21:00,625 --> 00:21:01,500
Z mleczkiem?

380
00:21:02,958 --> 00:21:07,375
- Sojowe, jeżeli jest.
- Sojowe? Godne podziwu.

381
00:21:09,166 --> 00:21:10,916
Nie rób tego dzisiaj, co?

382
00:21:12,791 --> 00:21:14,500
Nie w taki sposób.

383
00:21:16,500 --> 00:21:17,750
Bo wiesz…

384
00:21:19,625 --> 00:21:24,083
To jest, kurczę, no wiesz,
trochę niesprawiedliwe wobec Doroty.

385
00:21:24,916 --> 00:21:27,500
Może załatw to z nią.

386
00:21:28,166 --> 00:21:30,666
Tylko że rozmawiałyśmy wielokrotnie.

387
00:21:30,750 --> 00:21:32,791
Tak jakby nie chciała słuchać.

388
00:21:33,291 --> 00:21:35,208
- No nie wiem.
- No.

389
00:21:38,041 --> 00:21:40,083
Co oni tak rozmawiają namiętnie?

390
00:21:41,000 --> 00:21:44,208
Sporo napięcia jest między nimi.
Nie da się ukryć.

391
00:21:44,291 --> 00:21:47,416
Oj, chłopcy. Przecież to jest jasne.

392
00:21:48,083 --> 00:21:49,416
Ruchają się.

393
00:21:50,250 --> 00:21:52,250
[rozmowy w tle]

394
00:21:54,541 --> 00:21:57,958
[Eryk] Ja czaję
twoją perspektywę, rolę matki.

395
00:21:58,041 --> 00:22:00,333
- Ale wydaje mi się…
- [Dorota] Mhm.

396
00:22:00,875 --> 00:22:04,291
…że też powinnaś spojrzeć na to
ze wszystkich perspektyw.

397
00:22:05,458 --> 00:22:07,708
Jak to na przykład wygląda z mojej strony.

398
00:22:07,791 --> 00:22:10,000
Bo to jest, powiem szczerze…

399
00:22:11,541 --> 00:22:13,125
niedojrzałe.

400
00:22:16,708 --> 00:22:18,083
No dobra. Dogadamy się.

401
00:22:19,208 --> 00:22:20,041
Super.

402
00:22:22,458 --> 00:22:24,166
Ja rozumiem, czego ty się boisz.

403
00:22:26,291 --> 00:22:28,125
Że wyjdzie, że przegrałeś.

404
00:22:28,708 --> 00:22:31,416
By cię przed tym uchronić,
jak tylko usuniemy Tytuska,

405
00:22:31,500 --> 00:22:35,083
zadzwonię do Doroty
i opowiem, jaki byłeś dzielny i męski.

406
00:22:35,750 --> 00:22:38,250
Naprawdę nie chcę wam
wbijać szpilki w związek.

407
00:22:39,083 --> 00:22:42,916
Zwłaszcza że wiem, że nie jest łatwo,
bo jesteś niereformowalny.

408
00:22:43,000 --> 00:22:45,708
[w tle kolęda „Gdy śliczna panna”]

409
00:22:48,125 --> 00:22:48,958
Zgoda?

410
00:22:52,916 --> 00:22:55,333
[odgłos kolędy narasta,
dramatyczny dźwięk]

411
00:22:55,416 --> 00:22:56,833
[brzdęk, muzyka milknie]

412
00:22:57,541 --> 00:22:58,541
No masz.

413
00:22:59,375 --> 00:23:02,416
- Straszna ze mnie niezdara.
- [Dorota] Nie przejmuj się. Posprzątam.

414
00:23:02,500 --> 00:23:05,791
Idź po pinezki, dobrze?
W składziku, w korytarzu awokado.

415
00:23:11,041 --> 00:23:12,166
Mówiłam?

416
00:23:15,125 --> 00:23:16,583
Co to jest korytarz awokado?

417
00:23:19,041 --> 00:23:21,041
[muzyka z instrumentów dętych]

418
00:23:21,541 --> 00:23:22,375
[siorbie]

419
00:23:22,458 --> 00:23:25,083
[odgłosy dokazujących,
przedrzeźniających dzieci]

420
00:23:31,541 --> 00:23:33,541
[mroczna muzyka, odgłosy dzwonów]

421
00:23:44,500 --> 00:23:46,166
[szepcze] Będziesz miała jasełka.

422
00:23:53,041 --> 00:23:54,083
Aua!

423
00:23:54,166 --> 00:23:55,625
[głuche uderzenia]

424
00:23:55,708 --> 00:23:58,000
- [Baśka] Jest dziecioodporna.
- [Eryk] Jezu.

425
00:23:58,958 --> 00:24:00,458
Pani się lubi tak…

426
00:24:02,291 --> 00:24:04,916
- Lubisz się tak skradać?
- Dorosłoodporna też.

427
00:24:07,000 --> 00:24:10,958
- To jest twój gabinet?
- Nie. Mój jeszcze niegotowy.

428
00:24:12,458 --> 00:24:14,916
- [Eryk] Pracujesz tu od…
- Od czterech miesięcy.

429
00:24:15,416 --> 00:24:17,541
I nie pozwolę ci zniszczyć
mojego przedszkola.

430
00:24:17,625 --> 00:24:20,625
Mam ich przekonywać jednego po drugim?
Łazić jak po kolędzie?

431
00:24:21,250 --> 00:24:23,833
Nie możesz ogłosić
zagrożenia epidemiologicznego?

432
00:24:23,916 --> 00:24:26,375
Ej, powiedziałam ci, żebyś zapomniał.

433
00:24:26,958 --> 00:24:27,791
Zapomniałeś?

434
00:24:28,625 --> 00:24:33,416
Nawet gdybym bardzo
chciała zrobić ich w wała,

435
00:24:33,500 --> 00:24:34,833
to jest nieetyczne.

436
00:24:34,916 --> 00:24:37,916
Pijesz whisky z pucharu
za 3. miejsce dla 5-letniej Kornelii.

437
00:24:38,500 --> 00:24:39,708
[po francusku] <i>Touché.</i>

438
00:24:40,375 --> 00:24:42,125
[łomot] Czyli nie?

439
00:24:43,625 --> 00:24:45,541
Uważaj. Ej.

440
00:24:48,333 --> 00:24:49,250
[półgłosem] Super.

441
00:24:54,333 --> 00:24:56,583
Dorota mi tego nie daruje. Rzuci mnie.

442
00:24:56,666 --> 00:25:00,250
- Myślałam, że chodzi o ratowanie dziecka.
- Chyba nie muszę tego mówić…

443
00:25:00,333 --> 00:25:01,416
Wiesz co? Dobra.

444
00:25:04,291 --> 00:25:06,541
- Wiadomo, że chodzi o dziecko, kurde.
- Tak?

445
00:25:06,625 --> 00:25:09,750
- [Eryk] Sam se załatwię.
- Tylko jedna rada.

446
00:25:10,458 --> 00:25:14,291
Nie zostawiaj ich absolutnie nigdy
sam na sam z Justyną.

447
00:25:16,083 --> 00:25:17,708
[dynamiczna muzyka]

448
00:25:17,791 --> 00:25:21,750
- [Justyna, śmieje się] Taki czerwony.
- [Kasia] Buraczek.

449
00:25:23,000 --> 00:25:25,166
[śmieje się] Totalnie Buraczek.

450
00:25:25,250 --> 00:25:26,791
- O!
- [Eryk, wesoło] Buraczek?

451
00:25:26,875 --> 00:25:31,375
Nie, nie zrozumiesz.
To taki promyczkowy żart.

452
00:25:31,458 --> 00:25:32,458
Dowcipek.

453
00:25:33,166 --> 00:25:36,916
- Jestem rodzicem z Promyczka, nie?
- Nie, naprawdę. Musiałbyś tam być.

454
00:25:37,000 --> 00:25:39,250
- To nie jest śmieszne bez kontekstu.
- [Eryk] Dawaj.

455
00:25:39,333 --> 00:25:43,208
- [Kasia, śmieje się] Jest.
- No dobra. Była taka sytuacja.

456
00:25:43,791 --> 00:25:47,333
Dzieci miały przedstawienie
pod tytułem „Dzień targowy”.

457
00:25:47,416 --> 00:25:49,541
Mówiły, kto jakim jest warzywem.

458
00:25:49,625 --> 00:25:52,083
Był taki Kamilek.

459
00:25:53,291 --> 00:25:56,625
Każde dziecko musiało przybrać
pozę jakiegoś warzywa.

460
00:25:56,708 --> 00:25:59,916
Że któreś było marchewką, któreś porem.

461
00:26:00,500 --> 00:26:04,166
I przyszła kolej na Kamilka
i wybrał sobie buraczka.

462
00:26:04,250 --> 00:26:05,541
[Justyna] Tak sobie wybrał.

463
00:26:05,625 --> 00:26:08,291
- Lesław, zrób pozę buraczka.
- Proszę cię, nie.

464
00:26:09,500 --> 00:26:11,458
[Justyna i Kasia się śmieją]

465
00:26:11,541 --> 00:26:14,666
I wtedy Kamilek powiedział:

466
00:26:14,750 --> 00:26:16,250
„Jestem buraczek!”.

467
00:26:16,833 --> 00:26:20,583
- I puścił bąka. [śmieje się]
- [Kasia zanosi się śmiechem]

468
00:26:20,666 --> 00:26:23,083
[Eryk, udaje śmiech] Okej, czaję.

469
00:26:23,166 --> 00:26:25,583
Dziecko pierdnęło. Przezabawne.

470
00:26:25,666 --> 00:26:28,166
Mówiłem ci, że trzeba było tam być.

471
00:26:28,250 --> 00:26:30,333
Zrobił się czerwony i od tej pory…

472
00:26:30,833 --> 00:26:31,833
Buraczek.

473
00:26:31,916 --> 00:26:32,916
[Eryk chrząka]

474
00:26:33,541 --> 00:26:38,083
- Eryku, masz pinezki, o które prosiłam?
- [Eryk] Właśnie. Nie było, wiesz?

475
00:26:38,666 --> 00:26:39,500
Co?

476
00:26:39,583 --> 00:26:42,458
Chyba trzeba będzie
na te gorsze przyczepiać.

477
00:26:42,541 --> 00:26:43,916
- [krzyk]
- [Tadeusz] Jezu!

478
00:26:44,000 --> 00:26:45,375
[Kasia] Kazik, wszystko okej?

479
00:26:45,458 --> 00:26:47,000
[szepcze] Popatrz, coś się sypie.

480
00:26:47,083 --> 00:26:48,916
- Hamza, kurwa no!
- [Krystyna] Język, Kazik!

481
00:26:49,000 --> 00:26:51,916
[zdenerwowany] Mam bólu, kurwa,
językiem ojców nie wyrażać?

482
00:26:52,000 --> 00:26:54,375
Hamza, było nierówno i się wyjeba…

483
00:26:54,458 --> 00:26:56,166
- Upadłem.
- Taka prawda jest.

484
00:26:56,791 --> 00:26:59,291
Farb do twarzy
będziemy potrzebowali też, wiesz?

485
00:26:59,833 --> 00:27:02,041
Myślisz, że z tym sobie poradzisz?

486
00:27:02,125 --> 00:27:04,791
- To są trzecie drzwi…
- [Tadeusz] Nie, kochana.

487
00:27:04,875 --> 00:27:09,458
Gdzie ty go prowadzisz?
Pana Tadeusza się słuchaj.

488
00:27:09,541 --> 00:27:12,375
[odgłos cymbałków]

489
00:27:14,083 --> 00:27:17,166
Cieszę się,
że jakaś muzyczna bratnia dusza

490
00:27:17,250 --> 00:27:18,958
się pojawiła w tym przedszkolu.

491
00:27:22,750 --> 00:27:26,041
Bo te nuty to się ze mnie,
kurwa, po prostu wylewają.

492
00:27:26,125 --> 00:27:27,125
[chrząkają]

493
00:27:27,208 --> 00:27:29,666
- Wiesz, że byłem jednym z bardów?
- Co?

494
00:27:31,500 --> 00:27:32,541
No bardów.

495
00:27:33,750 --> 00:27:35,041
Kaczmarski i ci inni.

496
00:27:36,416 --> 00:27:38,916
- Wow.
- Mówili na mnie polski Bob Dylan.

497
00:27:39,916 --> 00:27:40,875
Znasz „Mury”?

498
00:27:42,458 --> 00:27:46,791
- Jesteś geniusz, Tadeusz.
- Tego bym nie powiedział. Z kurtuazji.

499
00:27:46,875 --> 00:27:51,041
Jesteś z pokolenia, które się nie chełpi.
Nie wrzuca na Insta, jak wygląda jego ryj.

500
00:27:51,125 --> 00:27:52,791
[odgłosy rozmów w tle]

501
00:27:52,875 --> 00:27:54,666
Bo ty znasz swoją wartość.

502
00:27:54,750 --> 00:27:55,666
To prawda.

503
00:27:56,791 --> 00:27:57,958
A oni nie.

504
00:27:58,958 --> 00:27:59,791
[Tadeusz] Kto?

505
00:28:00,875 --> 00:28:02,125
[Eryk, szepcze] Rodzice.

506
00:28:02,625 --> 00:28:04,625
[gromki śmiech w tle]

507
00:28:05,291 --> 00:28:08,041
- Czemu człowiek, który napisał „Mury”…
- Zainspirował.

508
00:28:08,125 --> 00:28:12,750
Czemu nie jest odpowiedzialny
za oprawę muzyczną głupich jasełek?

509
00:28:14,541 --> 00:28:15,375
[Eryk] Co?

510
00:28:15,458 --> 00:28:18,791
[gromki śmiech, dramatyczna muzyka]

511
00:28:18,875 --> 00:28:20,583
[ziewa]

512
00:28:21,625 --> 00:28:25,333
- [Justyna] Krysiu, gdzie oni są?
- Piszę.

513
00:28:26,333 --> 00:28:29,000
Jak zareagowałaby owca
na przyjście Jezusa? Tak serio.

514
00:28:29,791 --> 00:28:32,750
[w tle kolęda „Z narodzenia Pana”]

515
00:28:33,833 --> 00:28:35,750
[odgłos sprzężenia zwrotnego]

516
00:28:35,833 --> 00:28:38,208
[kliknięcie, kolęda milknie,
testuje mikrofon]

517
00:28:38,291 --> 00:28:40,125
[Tadeusz] Wiesz co, może faktycznie…

518
00:28:40,208 --> 00:28:43,541
- [Eryk, szepcze] Dajesz, Tadek.
- Może nie jestem jeszcze gotowy.

519
00:28:43,625 --> 00:28:46,500
- Za rok Jezus też się narodzi.
- [Eryk, szepcze] Dasz radę.

520
00:28:46,583 --> 00:28:47,625
[Tadeusz chrząka]

521
00:28:47,708 --> 00:28:49,875
- [Eryk] Moje drogie, moi drodzy!
- [Tadeusz wzdycha]

522
00:28:50,458 --> 00:28:53,541
Tadeusz chciałby przedstawić
kontrybucję do spektaklu.

523
00:28:53,625 --> 00:28:55,875
[Eryk przez mikrofon]
Zapraszamy na utwór pod tytułem…

524
00:28:55,958 --> 00:28:58,166
- Nie, bez tytułu.
- [Eryk] Bez tytułu.

525
00:28:58,250 --> 00:29:00,791
- Jezu, czy oni będą śpiewać?
- Nie wiem właśnie.

526
00:29:00,875 --> 00:29:02,875
[półgłosem] Dajesz, MC Dylan. Jedziesz.

527
00:29:04,166 --> 00:29:06,166
[Eryk beatboxuje]

528
00:29:15,708 --> 00:29:18,208
[Tadeusz rapuje] ♪ <i>Gdy się Chrystus rodzi</i>
<i>I na świat przychodzi</i> ♪

529
00:29:18,291 --> 00:29:20,958
♪ <i>Pytam się go: „Ziomuś, o co chodzi?”</i> ♪

530
00:29:21,041 --> 00:29:23,791
♪ <i>A on mi na to</i>
<i>Że w Betlejem wesoła nowina</i> ♪

531
00:29:23,875 --> 00:29:26,708
♪ <i>A u mnie już</i>
<i>Zaczyna się ostra rozkmina</i> ♪

532
00:29:26,791 --> 00:29:29,500
♪ <i>Bóg się rodzi, noc truchleje</i>
<i>Jezu, co się dzieje?</i> ♪

533
00:29:29,583 --> 00:29:32,583
♪ <i>Chodźmy wszyscy do stajenki</i>
<i>Do Jezusa i panienki</i> ♪

534
00:29:32,666 --> 00:29:35,000
♪ <i>Gdy ona taka śliczna</i>
<i>Dzieciąteczko piastuje</i> ♪

535
00:29:35,083 --> 00:29:38,125
♪ <i>Mówi do nas</i>
<i>„Li, li, li, li, rządzą nami szuje</i> ♪

536
00:29:38,208 --> 00:29:40,500
♪ <i>Polityka nas zajmuje, dzieci drogie</i> ♪

537
00:29:40,583 --> 00:29:43,041
♪ <i>Wylogujcie się ze smartfonów</i>
<i>Idźcie z Bogiem”</i> ♪

538
00:29:43,125 --> 00:29:46,041
♪ <i>Bo Maryja syna kołysała</i>
<i>I tak mu śpiewała</i> ♪

539
00:29:46,125 --> 00:29:48,625
♪ <i>Li, li, li, li laj, moje dzieciąteczko</i> ♪

540
00:29:48,708 --> 00:29:51,208
♪ <i>Li, li, li, li laj, w ubogim żłobeczku</i> ♪

541
00:29:51,291 --> 00:29:54,208
♪ <i>Li, li, li, li laj, moje dzieciąteczko</i> ♪

542
00:29:54,291 --> 00:29:57,166
♪ <i>Li, li, li, li laj, w ubogim żłobeczku</i> ♪

543
00:29:57,250 --> 00:30:00,875
[Eryk] ♪ <i>Li, li, li laj</i>
<i>Li, li, laj, laj</i> ♪

544
00:30:00,958 --> 00:30:02,291
[okrzyki i wiwaty]

545
00:30:02,375 --> 00:30:03,500
Ekstra.

546
00:30:03,583 --> 00:30:05,583
[głęboki oddech Tadeusza]

547
00:30:06,291 --> 00:30:08,166
Justa, co myślisz?

548
00:30:10,291 --> 00:30:12,333
- Masz te farby?
- No mamy.

549
00:30:12,916 --> 00:30:13,791
Super.

550
00:30:13,875 --> 00:30:18,625
[chrząka] Bo mi się wydaje,
że w tym naszym spektaklu brakuje <i>funu.</i>

551
00:30:18,708 --> 00:30:19,666
Tadeusz!

552
00:30:19,750 --> 00:30:22,416
Jak Krysia zmienia scenariusz,
to proponuję to dodać.

553
00:30:22,500 --> 00:30:26,333
Żeby pokazać, że narodziny Chrystusa,
to fajna okazja.

554
00:30:26,416 --> 00:30:28,666
- [Kazimierz] To prawda.
- Podoba ci się nuta?

555
00:30:28,750 --> 00:30:30,541
Jest czymś. Też mam pewną uwagę.

556
00:30:30,625 --> 00:30:34,208
- Chrystus jest postacią historyczną.
- [Kasia] Znowu się zaczyna.

557
00:30:34,291 --> 00:30:36,666
Jest. Nie wykreślicie tego.

558
00:30:36,750 --> 00:30:38,875
Możecie go oczerniać, ile chcecie,

559
00:30:38,958 --> 00:30:40,541
ale nie wykreślicie jego istnienia.

560
00:30:41,083 --> 00:30:44,416
- Dlatego dodałbym mały fragment z Biblii.
- [Kasia] Jezu!

561
00:30:44,500 --> 00:30:47,500
Właśnie. Jedno czytanie.
Ewentualnie psalm.

562
00:30:47,583 --> 00:30:50,791
- Kazimierzu, to nie jest moment na…
- [Kasia] Justi!

563
00:30:50,875 --> 00:30:54,208
- Ja bym zaproponowała mały układzik.
- Nie.

564
00:30:54,291 --> 00:30:58,791
Patrz, jakieś chórki tutaj.
Co on ma tak rapować na sucho?

565
00:30:58,875 --> 00:31:01,541
Twój układ byłby obsceniczny, więc nie.

566
00:31:01,625 --> 00:31:03,625
- Nie ufasz jej?
- [Kasia] Może mieć rację.

567
00:31:03,708 --> 00:31:08,083
Ja bym skrócił. Nie jesteśmy w stanie
wyprodukować profesjonalnego spektaklu.

568
00:31:08,166 --> 00:31:09,541
♪ <i>Li, li laj, li, li laj ♪</i>

569
00:31:09,625 --> 00:31:13,125
- Nic już nie zmieniam. Nic.
- [Justyna] Kochani, spokojnie.

570
00:31:13,208 --> 00:31:16,916
Ustaliliśmy wszystko miesiąc temu.
Każdy miał określone zadanie.

571
00:31:17,000 --> 00:31:20,208
Mieliśmy czas na poprawki.
Czy coś się zmieniło?

572
00:31:23,500 --> 00:31:26,791
Mną się nie przejmujcie w ogóle.
Ja sobie zagram cokolwiek.

573
00:31:26,875 --> 00:31:28,708
- Mi się wszystko podoba.
- Widzicie?

574
00:31:28,791 --> 00:31:31,500
Ale, jako najmłodszy z grupy, jeżeli mogę…

575
00:31:32,875 --> 00:31:36,333
Uważam, że dzieciaki nie mają
już kompletnie podzielności uwagi.

576
00:31:36,416 --> 00:31:38,791
Taki suchy tekst
to będzie <i>cringe </i>po prostu.

577
00:31:38,875 --> 00:31:42,583
Znudzą się. Musi się cały czas coś dziać.
Muszą być wybuchy, muzyczka.

578
00:31:42,666 --> 00:31:44,000
[beatboxuje] Hm?

579
00:31:44,083 --> 00:31:46,750
- Proponuję głosowanie.
- Dokładnie. Głosujmy.

580
00:31:46,833 --> 00:31:49,125
Nie chciałabym robić farsy z głosowania.

581
00:31:49,833 --> 00:31:52,833
Ja się zgadzam. Dodajmy piosenkę.

582
00:31:53,375 --> 00:31:55,500
- Dodajmy, Kacha, twój układ.
- [przeciągle] <i>Yes!</i>

583
00:31:55,583 --> 00:31:58,250
Dodajmy też to zdanie z Biblii,
tylko żeby było mądre.

584
00:31:58,333 --> 00:31:59,916
W Biblii każde jest mądre.

585
00:32:00,000 --> 00:32:02,833
Dobrze, dobrze, dobrze.

586
00:32:03,583 --> 00:32:05,041
- [Justyna] Kurwa!
- Język.

587
00:32:05,125 --> 00:32:07,166
Oj. Znaczy jejku. Co się stało?

588
00:32:08,000 --> 00:32:11,083
- Przepraszam, bezmyślnie położyłem.
- Zrobiłeś to specjalnie.

589
00:32:13,125 --> 00:32:17,666
Justyna, czemu Eryk
miałby to zrobić specjalnie?

590
00:32:18,708 --> 00:32:21,041
No właśnie.
Czemu miałby zrobić to specjalnie?

591
00:32:21,916 --> 00:32:25,500
Przepraszam. Zaraz przyjdę.
[pociąga nosem]

592
00:32:26,458 --> 00:32:28,166
[skrzypienie drzwi]

593
00:32:28,250 --> 00:32:29,666
[Kasia wybucha śmiechem]

594
00:32:29,750 --> 00:32:33,666
[Krystyna] Justynka!
Może odpuścimy dzisiaj, co?

595
00:32:33,750 --> 00:32:37,750
Dzisiaj miało być miło.
Jasełka, wigilia, śnieg.

596
00:32:39,375 --> 00:32:41,208
Od liceum tak miałaś, że…

597
00:32:42,375 --> 00:32:46,625
czasem, jak się nakręciłaś,
to się różnie kończyło.

598
00:32:48,125 --> 00:32:50,125
[Justyna szlocha]

599
00:32:51,916 --> 00:32:55,750
Justynka to taka
troszeczkę spięta jest, nie? [chichocze]

600
00:32:55,833 --> 00:32:57,333
Ona ma jakiś problem czy coś?

601
00:32:58,833 --> 00:33:00,041
Tak, miała raka.

602
00:33:01,666 --> 00:33:03,625
To wspaniała matka i silna kobieta.

603
00:33:03,708 --> 00:33:06,416
Pokonała chorobę,
jednocześnie sama wychowując dziecko.

604
00:33:08,750 --> 00:33:10,916
[rytmiczna melodia]

605
00:33:18,375 --> 00:33:21,416
No. Rak to słaba sprawa.

606
00:33:25,041 --> 00:33:27,041
[oddycha głęboko]

607
00:33:29,791 --> 00:33:32,208
[dramatyczna muzyka]

608
00:33:33,083 --> 00:33:34,583
[pociąga nosem]

609
00:33:39,541 --> 00:33:41,166
[Krystyna stęka z bólu]

610
00:33:42,166 --> 00:33:43,708
[muzyka staje się dynamiczna]

611
00:33:50,083 --> 00:33:51,000
[głuche uderzenie]

612
00:33:53,416 --> 00:33:55,541
[Krystyna] Podjadasz sobie? [chichocze]

613
00:33:55,625 --> 00:33:58,041
[kolega] <i>Elo. Ty, patrz, jaki grzeczny.</i>

614
00:33:58,791 --> 00:34:00,708
<i>- Powiedz „elo”. Tytus!</i>
<i>- </i>[Tytus] <i>Elo!</i>

615
00:34:00,791 --> 00:34:02,208
[kolega]<i> „Elo”. </i>[śmieje się]

616
00:34:02,291 --> 00:34:05,625
<i>Wiadomiks, że grzeczny.</i>
<i>Pomaga mi blanta skręcać.</i>

617
00:34:05,708 --> 00:34:07,625
- Kurwa.
- [kolega] <i>Żarty, typie.</i>

618
00:34:07,708 --> 00:34:09,958
<i>Żart. To jest taśma klejąca.</i>

619
00:34:10,041 --> 00:34:13,958
<i>- Nie dawałbym dziecku towaru. Za drogi.</i>
- Połóż go już może spać, okej?

620
00:34:14,041 --> 00:34:16,125
Czy coś. Elo!

621
00:34:18,791 --> 00:34:21,708
[szepcze] Tak. Jedziesz, jedziesz.

622
00:34:21,791 --> 00:34:24,833
[dźwięki elektroniczne,
odgłos spuszczania wody]

623
00:34:24,916 --> 00:34:28,666
- [toaleta] <i>Dziękuję bardzo, młodzieńcze!</i>
- [szepcze] Nie ma za co.

624
00:34:30,083 --> 00:34:31,166
[skrzypienie drzwi]

625
00:34:32,208 --> 00:34:34,833
[Eryk] Masz kilka sukienek
na zebranie rady rodziców?

626
00:34:34,916 --> 00:34:37,333
Trzeba być gotową na wszystko.

627
00:34:38,291 --> 00:34:40,291
[odgłos kroków Justyny]

628
00:34:42,125 --> 00:34:43,791
Kazik, poczekasz sekundę?

629
00:34:49,250 --> 00:34:50,291
Proszę.

630
00:34:50,375 --> 00:34:52,291
[dramatyczna muzyka]

631
00:35:00,250 --> 00:35:02,791
[Eryk, oddycha głęboko] Kaziku…

632
00:35:02,875 --> 00:35:04,375
[kliknięcie przełącznika]

633
00:35:04,458 --> 00:35:05,708
[Eryk nerwowo się śmieje]

634
00:35:06,208 --> 00:35:09,333
Głupio wyszło z tymi klozetami.
Chciałem cię przeprosić.

635
00:35:10,666 --> 00:35:13,208
Możesz to nazwać
presją tłumu… [śmieje się]

636
00:35:13,291 --> 00:35:15,291
czy tam pantoflarstwem…

637
00:35:15,875 --> 00:35:17,666
- [Kazimierz] Nie przejmuj się.
- [Eryk] Tak?

638
00:35:17,750 --> 00:35:18,875
[ryk Kazimierza]

639
00:35:18,958 --> 00:35:20,250
[półgłosem] Ja pierdolę!

640
00:35:20,333 --> 00:35:22,458
[oddycha głęboko]

641
00:35:22,541 --> 00:35:23,583
[śmieje się]

642
00:35:25,833 --> 00:35:29,666
- [Eryk się śmieje]
- Musiałem. Wybacz.

643
00:35:29,750 --> 00:35:31,125
Dla tej twojej miny.

644
00:35:32,458 --> 00:35:34,458
Nie no, wybaczone.

645
00:35:35,250 --> 00:35:37,208
No, jest okej.

646
00:35:37,291 --> 00:35:39,416
Dla tych min warto was straszyć.

647
00:35:40,708 --> 00:35:43,875
- Mam pozwolenie, jakby co.
- Zazdro. [chichocze]

648
00:35:43,958 --> 00:35:46,083
[Kazimierz] Mogę ci załatwić, jak chcesz.

649
00:35:48,333 --> 00:35:53,416
[wsysa powietrze] Słuchaj.
Kojarzysz mojego dzieciaka, Tytusa?

650
00:35:54,333 --> 00:35:57,333
- No.
- To jest fajny chłopak, wiesz?

651
00:35:57,916 --> 00:36:00,583
Fajny dzieciak, tylko ma swoje problemy.

652
00:36:01,125 --> 00:36:02,500
A który dzieciak nie ma?

653
00:36:04,708 --> 00:36:05,541
No.

654
00:36:06,208 --> 00:36:08,916
Każdy zasługuje na drugą szansę,
a na pewno dziecko.

655
00:36:09,666 --> 00:36:12,000
Jak Maria Magdalena zasługiwała…
[pstryka palcami]

656
00:36:12,500 --> 00:36:15,208
- No.
- Ha! Właśnie. Wiesz, Barabasz.

657
00:36:15,958 --> 00:36:17,333
Piłat i tak dalej.

658
00:36:18,000 --> 00:36:18,833
Tak.

659
00:36:19,666 --> 00:36:21,708
- [skrzypienie drzwi]
- [odgłos przyjemności]

660
00:36:21,791 --> 00:36:24,458
- [Eryk, cicho] Przepraszam.
- [Kasia] Nie, wejdź.

661
00:36:24,541 --> 00:36:27,125
No co ty,
przecież wszyscy dorośli jesteśmy.

662
00:36:27,208 --> 00:36:29,375
[Lesław, chichocząc] Tak, dorośli.

663
00:36:29,458 --> 00:36:31,291
Bo ja tu z jedną sprawą przyszedłem.

664
00:36:32,750 --> 00:36:35,166
Tytus kiedyś też na nas tak wszedł.

665
00:36:36,541 --> 00:36:39,041
Tytusek. Dobrze wiesz, co z nim nie tak.

666
00:36:39,125 --> 00:36:41,333
Dzieciak się zachowuje, jak się zachowuje.

667
00:36:41,416 --> 00:36:43,416
Są z nim problemy, ale to nie jest…

668
00:36:43,500 --> 00:36:44,958
To jest powód do niepokoju.

669
00:36:45,041 --> 00:36:48,000
A niepokój nie jest czymś,
czym powinniśmy niepokoić dzieci.

670
00:36:48,583 --> 00:36:50,500
Dlaczego to przedszkole jest kolorowe?

671
00:36:50,583 --> 00:36:52,333
[Eryk] Bo życie nie jest kolorowe.

672
00:36:52,416 --> 00:36:54,625
Czasami są problemy, czasami jest chujowo.

673
00:36:55,250 --> 00:36:56,750
Ale mam sobie odpuścić?

674
00:36:56,833 --> 00:36:59,333
Powiedzieć: „Elo, Tytus.
Jesteś spisany na straty”?

675
00:36:59,416 --> 00:37:03,500
Rak mnie nauczył, że czasami
trzeba po prostu wybrać mniejsze zło.

676
00:37:04,291 --> 00:37:05,916
Tu niestety chodzi o zło.

677
00:37:07,750 --> 00:37:09,750
Wiecie, co ludzie mega często mówią?

678
00:37:10,416 --> 00:37:13,416
Moim zdaniem bezmyślnie.
Że coś jest po prostu złe.

679
00:37:13,500 --> 00:37:15,958
Że geje są źli czy że feministki są złe.

680
00:37:16,041 --> 00:37:17,875
Że seks przedmałżeński jest zły.

681
00:37:17,958 --> 00:37:19,708
- Totalnie.
- [szepcze] Seks.

682
00:37:19,791 --> 00:37:21,708
Czy że dzieci niewinne mogą być złe.

683
00:37:22,375 --> 00:37:23,750
Trzeba postępować słusznie.

684
00:37:23,833 --> 00:37:26,500
Trzeba postępować słusznie. Zawsze.

685
00:37:26,583 --> 00:37:28,083
Dla naszych dzieci zawsze.

686
00:37:28,166 --> 00:37:29,500
- Zawsze.
- Zawsze.

687
00:37:29,583 --> 00:37:32,875
Dla naszych dzieci… zawsze.

688
00:37:36,958 --> 00:37:38,500
[Krystyna] Gotowe.

689
00:37:39,791 --> 00:37:42,833
[piski drukarki]

690
00:37:42,916 --> 00:37:44,958
- Nie ma tuszu.
- Nie ma tuszu?

691
00:37:45,041 --> 00:37:48,833
- Czyli nie będzie scenariuszy.
- No to użyj tej drugiej.

692
00:37:48,916 --> 00:37:49,875
[Krystyna] No tak.

693
00:37:49,958 --> 00:37:52,125
Aha, w przedszkolu są dwie drukarki.

694
00:37:52,208 --> 00:37:54,583
Trzy, bo to jest
drogie przedszkole. [chichocze]

695
00:37:55,208 --> 00:37:58,500
Przepraszam. Zapomniałam,
że Dorota nie płaci.

696
00:37:58,583 --> 00:38:00,125
Nie chciałam tak powiedzieć.

697
00:38:00,916 --> 00:38:02,625
Słuchajcie, możemy zacząć próbę?

698
00:38:04,708 --> 00:38:06,833
[enigmatyczna, chaotyczna muzyka]

699
00:38:17,291 --> 00:38:22,416
[Krystyna] Dawno, dawno temu,
dziatki stare i młode,

700
00:38:22,500 --> 00:38:27,500
Jezus w stajence leżał,
zanim miał jeszcze brodę.

701
00:38:27,583 --> 00:38:28,583
[Justyna chrząka]

702
00:38:29,083 --> 00:38:31,375
Broda ci się przekrzywiła.

703
00:38:32,208 --> 00:38:33,250
[dmucha]

704
00:38:33,750 --> 00:38:36,791
Każdy matkę ma. Miał ją i on.

705
00:38:36,875 --> 00:38:40,125
Zanim go na krzyżu dopadł zgon.

706
00:38:40,208 --> 00:38:42,416
Kobiety lubią brody.
Się dojrzalej wygląda.

707
00:38:42,500 --> 00:38:44,291
- Odpuść. Naprawdę.
- Chciałbyś.

708
00:38:44,375 --> 00:38:45,625
[szepcze] Wiesz, co bym chciał?

709
00:38:47,291 --> 00:38:49,500
[szepcze] Zobaczyć twoją minę,
jak przegrasz.

710
00:38:50,083 --> 00:38:53,708
W Betlejem
stali zmarznięci Józef i Maryja.

711
00:38:56,041 --> 00:38:57,666
[półgłosem] Józef i Maryja!

712
00:38:58,500 --> 00:38:59,500
[Justyna] To my!

713
00:39:01,416 --> 00:39:03,708
- [kliknięcie]
- [nastrojowa muzyka]

714
00:39:05,875 --> 00:39:10,250
Jezusku kochany. Tak ciężko jest
opiekować się tobą samotnie.

715
00:39:10,333 --> 00:39:11,875
Samodzielnie.

716
00:39:12,541 --> 00:39:13,708
Samodzielnie.

717
00:39:14,375 --> 00:39:16,000
O, Józefie, ty też tu jesteś.

718
00:39:16,666 --> 00:39:20,208
Jestem, ale boli mnie brzuch.

719
00:39:21,666 --> 00:39:23,750
Kiedy ci królowie z mirrą przyjdą?

720
00:39:23,833 --> 00:39:26,291
[Justyna] Mirra nie jest
do jedzenia, Józefie.

721
00:39:26,375 --> 00:39:28,375
- [Eryk] Maryjo…
- No.

722
00:39:29,583 --> 00:39:31,166
Po co nam było to dziecko?

723
00:39:32,000 --> 00:39:34,916
To nie jest twoje dziecko.
Ty jesteś ojczymem.

724
00:39:36,166 --> 00:39:38,666
To prawda, Józefie. To Bóg jest ojcem.

725
00:39:38,750 --> 00:39:41,500
Nie płacz, dziecię.
Twój ojciec jest przy tobie.

726
00:39:41,583 --> 00:39:43,208
- Ojciec Bóg.
- [Justyna] O biedna ja.

727
00:39:43,291 --> 00:39:44,958
Zlękniona ja.

728
00:39:45,500 --> 00:39:49,375
Kiedy ja pomocy dostanę?
Ten Józef tylko potrafi stoły składać.

729
00:39:49,458 --> 00:39:50,875
Kiedy położy coś na stół?

730
00:39:50,958 --> 00:39:52,416
- [Eryk] Owcę zjedzmy.
- Bee.

731
00:39:52,500 --> 00:39:55,541
- Nie improwizuj, teraz milczysz.
- Mówię za trzy strony „Boli mnie brzuch”.

732
00:39:55,625 --> 00:39:57,583
- To ci, kurwa, zajęło godzinę?
- [Krystyna] Język.

733
00:39:57,666 --> 00:40:00,958
Maryjo, każda matka,
nawet jak ma męża, jest samotna.

734
00:40:01,041 --> 00:40:03,208
Nie każdy chłopiec będzie Jezusem.

735
00:40:03,291 --> 00:40:04,916
- [Tadeusz] No i masz.
- [Krystyna] O nie!

736
00:40:05,000 --> 00:40:07,625
- [Tadeusz] Przepraszam.
- Tadeuszu, ja cię prosiłam.

737
00:40:07,708 --> 00:40:09,875
W Betlejem chyba wtedy nie padał śnieg.

738
00:40:09,958 --> 00:40:12,041
- Ani nigdy.
- [Eryk] Ja tego nie gram.

739
00:40:13,333 --> 00:40:16,750
Nawet jeżeli Józef nie jest ojcem,
powinien mieć coś do powiedzenia.

740
00:40:16,833 --> 00:40:19,166
- [Justyna] Dlaczego?
- [krzyczy] Bo go wychowuje!

741
00:40:19,666 --> 00:40:21,666
I nieważne, czy zstąpił Duch Święty,

742
00:40:23,000 --> 00:40:26,125
czy, kurwa, przyjazny duszek Kacper.

743
00:40:27,125 --> 00:40:30,291
Koleś zapierdziela
i wychowuje jak swojego.

744
00:40:32,291 --> 00:40:35,708
[półgłosem] Może dlatego dzieciak
zachowuje się jak mały śmieć.

745
00:40:36,500 --> 00:40:38,208
- Słucham?
- [Kazimierz] Stop!

746
00:40:39,041 --> 00:40:40,875
Nie umawiałem się na bluźnierstwa.

747
00:40:40,958 --> 00:40:44,041
- No powtórz.
- O to mi chodziło!

748
00:40:44,125 --> 00:40:45,791
Miałaś rację. Widać jak na dłoni.

749
00:40:45,875 --> 00:40:47,333
Eryk, możesz się już przyznać.

750
00:40:48,416 --> 00:40:50,625
Od początku
zachowujecie się co najmniej dziwnie.

751
00:40:51,208 --> 00:40:54,958
- Wy wszystko wiecie, tak?
- No. Biedny Tytus jest w tym wszystkim.

752
00:40:55,041 --> 00:40:56,666
- [Tadeusz] Dokładnie.
- Biedny.

753
00:40:57,708 --> 00:40:59,291
To może zróbmy głosowanie?

754
00:40:59,375 --> 00:41:00,500
[Kasia] Głosowanie?

755
00:41:00,583 --> 00:41:04,708
Sorry, ale fajnie wyglądacie razem.

756
00:41:04,791 --> 00:41:05,625
[Justyna] Co?

757
00:41:05,708 --> 00:41:09,250
No <i>come on. </i>Ruchacie się.

758
00:41:11,375 --> 00:41:14,041
- [Justyna] Że ja i on?
- [Kasia] No tak.

759
00:41:14,125 --> 00:41:17,458
[Eryk wybucha śmiechem]

760
00:41:18,333 --> 00:41:20,208
No to może powiedz, Justynko kochana,

761
00:41:20,708 --> 00:41:22,916
o co chodzi w tym wszystkim. Hm?

762
00:41:24,000 --> 00:41:25,000
[Justyna] O co ci chodzi?

763
00:41:25,083 --> 00:41:28,291
No dobra. Przepraszam.
Hamza, możesz wyłączyć muzykę?

764
00:41:28,375 --> 00:41:30,375
[kliknięcie, muzyka milknie]

765
00:41:31,875 --> 00:41:34,833
[wzdycha] Tak że, moi drodzy…

766
00:41:36,166 --> 00:41:38,333
Justyna chce
wyrzucić Tytusa z przedszkola.

767
00:41:39,625 --> 00:41:42,750
Mhm. Tak normalnie, o,
chce go wyrzucić z waszej wspólnoty,

768
00:41:42,833 --> 00:41:46,708
w której wszystkie dzieci się liczą.
Ale liczą się tylko te z bogatych rodzin.

769
00:41:47,208 --> 00:41:48,666
- Hm?
- [Justyna wzdycha]

770
00:41:48,750 --> 00:41:50,625
Bo jak nie, to nie wiem, o co chodzi.

771
00:41:51,166 --> 00:41:54,458
Może nam wyjaśnisz?
Wszyscy słuchają, scena jest twoja.

772
00:41:54,541 --> 00:41:56,958
- [Justyna] Kochani…
- Wystarczy. Możemy zrobić głosowanie?

773
00:41:57,041 --> 00:41:59,333
- Krysiu, karteczki.
- [Krystyna] Wiesz co…

774
00:41:59,416 --> 00:42:02,458
- Słuchajcie. Może jawnie?
- [Eryk] O, wspaniały pomysł!

775
00:42:02,541 --> 00:42:04,750
Dowiemy się, kto jakim jest człowiekiem.

776
00:42:11,250 --> 00:42:13,500
Jako przewodnicząca rady rodziców

777
00:42:13,583 --> 00:42:16,208
zarządzam głosowanie
w sprawie Tytusa Kwiatkowskiego.

778
00:42:16,791 --> 00:42:19,500
Wszyscy za jego przyspieszonymi feriami…

779
00:42:19,583 --> 00:42:21,708
Przyspieszonymi feriami? Mów, jak jest.

780
00:42:21,791 --> 00:42:23,916
Za wyjebaniem dziecka
z pierdolonego przedszkola.

781
00:42:28,333 --> 00:42:30,083
Proszę o podniesienie ręki do góry.

782
00:42:39,125 --> 00:42:40,958
- [Lesław] Podnieś.
- [Kasia] Okej.

783
00:42:44,541 --> 00:42:46,750
[Tadeusz chrząka zakłopotany]

784
00:42:46,833 --> 00:42:49,083
- [Tadeusz] Chcę coś powiedzieć.
- Kto jest za?

785
00:42:51,625 --> 00:42:52,541
[chrząka] Dobrze.

786
00:42:55,750 --> 00:42:57,500
[Justyna] Czy jest ktoś przeciw?

787
00:42:57,583 --> 00:42:58,875
[stęknięcie Justyny]

788
00:43:02,166 --> 00:43:04,875
- [Tadeusz] Spróbuję wytłumaczyć.
- Człowieku, weź się.

789
00:43:04,958 --> 00:43:10,541
Eryk, to nie jest przeciwko tobie.
To nie jest przeciwko Tytuskowi.

790
00:43:12,791 --> 00:43:15,500
- Po prostu chłopak ma problemy.
- Nie, słuchajcie…

791
00:43:17,375 --> 00:43:19,416
Zaczekajcie, bo to jest jakiś absurd.

792
00:43:19,500 --> 00:43:21,416
Może pani dyrektor się wypowie, bo ja…

793
00:43:22,625 --> 00:43:25,666
Proszę państwa.
Przede wszystkim bardzo proszę o spokój.

794
00:43:25,750 --> 00:43:27,625
O rozsądek. Zastanówmy się na spokojnie…

795
00:43:27,708 --> 00:43:30,458
[Justyna] Pani dyrektor,
z całym szacunkiem, to sprawa rodziców.

796
00:43:30,541 --> 00:43:33,750
Trzeba wiedzieć, co rodzic czuje,
a pani nim nie jest.

797
00:43:36,208 --> 00:43:40,625
Moje doświadczenie jako pedagoga
upoważnia mnie do zabrania głosu.

798
00:43:40,708 --> 00:43:45,750
To niech pani się wypowie.
Czy on potrafi alfabet albo wiązać buty?

799
00:43:45,833 --> 00:43:47,875
- Pani przekracza granicę.
- [Justyna] Tak?

800
00:43:47,958 --> 00:43:50,791
[Baśka] Bo ja się od dwóch miesięcy
zajmuję sprawą Tytusa.

801
00:43:50,875 --> 00:43:54,958
- Tytus zaczyna wykazywać…
- Za wolno, proszę pani. Za wolno.

802
00:44:01,833 --> 00:44:02,750
Za wolno.

803
00:44:05,041 --> 00:44:07,000
- [łomot]
- [Baśka] Przepraszam.

804
00:44:07,958 --> 00:44:09,958
[dramatyczna muzyka]

805
00:44:12,083 --> 00:44:15,833
Tytus jest bardzo niemiły
dla moich bliźniaczek.

806
00:44:15,916 --> 00:44:17,375
Specjalnie myli ich imiona.

807
00:44:17,916 --> 00:44:22,500
Moją Różę
zmuszał do zabawy w nagich ludzi.

808
00:44:23,041 --> 00:44:26,541
Ja rozumiem stypendium socjalne
i te sprawy, no ale…

809
00:44:27,208 --> 00:44:29,833
- Niech sobie będzie biedny…
- Ale grzeczny.

810
00:44:29,916 --> 00:44:31,583
[Eryk] No to jest, kurwa, przesada.

811
00:44:31,666 --> 00:44:33,833
- Elifę przezywa.
- Jak? „Al Jazeera”?

812
00:44:33,916 --> 00:44:35,250
Nie, „pizda”.

813
00:44:35,333 --> 00:44:38,291
[Krystyna] Notowałam przekleństwa.
23 razy słowo na „k”.

814
00:44:38,375 --> 00:44:41,041
13 słowo na „d”, 14 słowo na „dzi”

815
00:44:41,125 --> 00:44:43,208
i 11 słowo na „p”. I to z tych gorszych.

816
00:44:43,291 --> 00:44:46,125
Mojego Daniela, który, jak nadmieniłem,
ma zespół Downa,

817
00:44:46,208 --> 00:44:49,125
nie przezywał,
ale narysował mu prącie na czole.

818
00:44:49,208 --> 00:44:53,916
- Przez trzy dni nie chciało zejść.
- Powiedział do mnie „Sradeusz”.

819
00:44:54,500 --> 00:44:56,500
A wege-dzieciom podrzucał mięso.

820
00:44:56,583 --> 00:44:58,916
Przed leżakowaniem nucił piosenkę,
która wpada w ucho.

821
00:44:59,000 --> 00:45:00,708
Zjadł kostkę masła jak baton.

822
00:45:00,791 --> 00:45:02,166
Gryzł dzieci w pięty.

823
00:45:02,250 --> 00:45:04,458
Mówił, że jest Batmanem,
i bił potrzebujących.

824
00:45:04,541 --> 00:45:05,833
Szkaluje Polskę.

825
00:45:09,666 --> 00:45:13,333
- Okej no, robił złe rzeczy.
- [Justyna] No.

826
00:45:13,416 --> 00:45:16,666
Ale wszystkie dzieci robią
i nie wszystkie są urocze.

827
00:45:16,750 --> 00:45:20,708
Jakbyście mnie sądzili jako dzieciaka,
to bym wyleciał z drzwiami. [śmieje się]

828
00:45:21,833 --> 00:45:23,833
- On ma pięć lat.
- On ma sześć lat.

829
00:45:25,958 --> 00:45:27,541
[głęboki oddech]

830
00:45:28,750 --> 00:45:29,625
Wiesz…

831
00:45:30,541 --> 00:45:32,083
Moja Kinga ma blizny.

832
00:45:33,875 --> 00:45:36,333
Wiesz, jak się na mnie patrzą u lekarza?

833
00:45:39,625 --> 00:45:41,375
Tytus zamknął ją w skrzyni.

834
00:45:45,000 --> 00:45:48,333
Na parę godzin.
Był wtedy aerobik w przedszkolu.

835
00:45:48,416 --> 00:45:50,666
Dzieci tańczyły, była głośna muzyka, więc…

836
00:45:52,458 --> 00:45:53,333
[mruknięcie]

837
00:45:55,625 --> 00:45:57,375
Nikt nie słyszał jej krzyków.

838
00:45:58,416 --> 00:45:59,500
[parsknięcie Justyny]

839
00:46:00,916 --> 00:46:04,583
Dopiero jak Krysia przyszła po Pawełka,

840
00:46:06,333 --> 00:46:07,750
to ją wypuściła.

841
00:46:12,541 --> 00:46:14,833
Cała skrzynia była ubrudzona od jej krwi.

842
00:46:15,916 --> 00:46:18,083
[melancholijna muzyka]

843
00:46:21,458 --> 00:46:23,458
[odgłos szlochu dziecka]

844
00:46:24,958 --> 00:46:27,750
[Justyna] Może jutro,
podczas przedstawienia,

845
00:46:27,833 --> 00:46:29,500
wyróżnimy Tytuska jako aniołka?

846
00:46:29,583 --> 00:46:31,541
- Oczywiście, dopiszę.
- [Justyna] Tak?

847
00:46:32,250 --> 00:46:33,583
Będzie miał wtedy…

848
00:46:34,583 --> 00:46:37,416
<i>…dobre wspomnienie na koniec.</i>

849
00:46:37,500 --> 00:46:38,708
Ale musi odejść.

850
00:46:40,208 --> 00:46:41,833
[krzyczy] Kurwa mać!

851
00:46:43,375 --> 00:46:45,500
[dramatyczna muzyka]

852
00:46:45,583 --> 00:46:46,666
[dyszy]

853
00:46:55,208 --> 00:46:57,208
[dramatyczna muzyka narasta]

854
00:47:00,791 --> 00:47:05,625
[dzwonek telefonu – klakson]

855
00:47:05,708 --> 00:47:07,041
[Eryk, po angielsku] <i>Fuck.</i>

856
00:47:08,000 --> 00:47:10,041
[dzwonek telefonu]

857
00:47:10,125 --> 00:47:13,791
- [Eryk] Muszę ci coś powiedzieć.
<i>- </i>[Dorota] <i>Poczekaj, bo mi ucieknie.</i>

858
00:47:14,333 --> 00:47:18,666
[głęboki oddech] <i>Przepraszam,</i>
<i>że wlazłam na ciebie. To nie twoja wina.</i>

859
00:47:18,750 --> 00:47:21,750
<i>To nie jest twój syn.</i>
<i>Nie pisałeś się na to w takiej formie.</i>

860
00:47:21,833 --> 00:47:24,875
<i>On jest trudny, ja wiem, a ty…</i>

861
00:47:24,958 --> 00:47:27,541
- Dorota…
<i>- …nie jesteś zbyt odpowiedzialny.</i>

862
00:47:27,625 --> 00:47:30,583
<i>Ale przecież ja to wiem. Taki masz styl.</i>

863
00:47:31,333 --> 00:47:33,291
[przytłumiony głos]<i> I kocham cię za to.</i>

864
00:47:34,791 --> 00:47:38,250
<i>Dobra, nie wiem.</i>
<i>Za półtorej godziny wracam do domu.</i>

865
00:47:38,333 --> 00:47:40,416
<i>Przegadamy to. Nie będziesz jeszcze spać?</i>

866
00:47:40,500 --> 00:47:43,375
- No, postaram się.
<i>- Chciałeś mi coś powiedzieć.</i>

867
00:47:43,458 --> 00:47:45,333
<i>Coś z Tytusem? Śpi już?</i>

868
00:47:46,375 --> 00:47:49,458
Nie, to nic takiego. To może poczekać.

869
00:47:49,541 --> 00:47:51,791
<i>- Dobra. To ściskam was.</i>
- Pa.

870
00:47:51,875 --> 00:47:52,708
<i>Pa.</i>

871
00:47:58,500 --> 00:48:00,500
[oddycha głęboko]

872
00:48:02,166 --> 00:48:07,916
[przytłumione rockowe dźwięki]

873
00:48:08,000 --> 00:48:10,458
[skrzypienie drzwi]

874
00:48:10,541 --> 00:48:12,916
- Mały śmieć.
- [trzask]

875
00:48:15,083 --> 00:48:17,958
[wydycha powietrze] Myślałem,
że tylko dla mnie jest taki.

876
00:48:20,208 --> 00:48:23,750
Że to jest, nie wiem,
rytuał przejścia dla nowego typa.

877
00:48:24,916 --> 00:48:28,250
Wiadomo, że dzieciak zawsze
będzie nienawidził faceta matki.

878
00:48:28,333 --> 00:48:32,458
I nie wiem, może to jest głupie,

879
00:48:32,541 --> 00:48:34,541
ale chciałbym,
żeby mnie zamknął w skrzyni.

880
00:48:37,208 --> 00:48:40,083
[nerwowo] On do mnie nie mówi nawet:
„Wal się na ryj”.

881
00:48:40,166 --> 00:48:42,583
Masz mnie w dupie, kurwa? Spoko, luz.

882
00:48:43,125 --> 00:48:46,916
Ale mieszkamy w jednym domu,
więc może trochę dojrzałości po prostu?

883
00:48:48,625 --> 00:48:51,833
Nie musisz chodzić do przedszkola.
Nie będziesz na mnie patrzeć.

884
00:48:51,916 --> 00:48:53,250
Wygrałeś, Tytus.

885
00:48:54,000 --> 00:48:55,083
Wygrałeś.

886
00:48:56,958 --> 00:48:58,833
[oddycha głęboko] Co?

887
00:49:06,875 --> 00:49:08,708
Jezu, kobieto. Co ty mi pokazujesz?

888
00:49:08,791 --> 00:49:11,375
- Wiem, są trochę niepokojące.
- No co ty powiesz?

889
00:49:11,458 --> 00:49:14,083
- Ale jest w nich coś bardzo uroczego.
- Bawi cię to?

890
00:49:15,583 --> 00:49:18,666
Bo jeżeli tak, to się nie dziwię,
że się takie pojebane robią.

891
00:49:18,750 --> 00:49:20,666
Jezu, człowieku. Nie o kutachy chodzi.

892
00:49:20,750 --> 00:49:23,041
Niektóre dzieci w tym wieku
rysują kutachy.

893
00:49:24,625 --> 00:49:26,000
Patrz dalej.

894
00:49:32,041 --> 00:49:33,333
[głośno parska]

895
00:49:42,416 --> 00:49:44,916
[melancholijna muzyka]

896
00:50:14,583 --> 00:50:16,583
[wybucha śmiechem]

897
00:50:19,333 --> 00:50:21,916
- To ze zmęczenia.
- [Baśka] Rozumiem.

898
00:50:23,041 --> 00:50:24,833
- Kurwa.
- Nie szkodzi.

899
00:50:24,916 --> 00:50:26,583
Nie o to chodzi. To jest…

900
00:50:28,541 --> 00:50:30,875
jakaś reakcja fizjologiczna chyba.
Nie wiem.

901
00:50:31,500 --> 00:50:32,375
Mhm.

902
00:50:35,458 --> 00:50:37,000
[pociąga nosem]

903
00:50:37,083 --> 00:50:38,875
O, wow! [wydycha powietrze]

904
00:50:42,416 --> 00:50:43,416
No to…

905
00:50:44,958 --> 00:50:47,000
[parsknięcie Eryka]

906
00:50:47,083 --> 00:50:49,208
Chyba musimy coś z tym zrobić, nie?

907
00:50:49,291 --> 00:50:50,833
Mhm.

908
00:50:51,458 --> 00:50:54,166
[głęboko oddycha]

909
00:50:54,250 --> 00:50:56,958
[utwór „Dzień jeden w roku”
zespołu Czerwone Gitary]

910
00:51:03,958 --> 00:51:06,416
Spokoju przede wszystkim, Hamza. Spokoju.

911
00:51:08,000 --> 00:51:12,000
Żebyśmy mieli wspaniałe,
cudowne, rodzinne Święta.

912
00:51:12,750 --> 00:51:14,250
Tak, pewnie.

913
00:51:15,041 --> 00:51:18,041
Nie czujesz się dziwnie,
tak się z nami opłatkiem dzielić?

914
00:51:18,125 --> 00:51:20,291
Nie, czemu? Tradycja jak tradycja.

915
00:51:24,916 --> 00:51:25,791
[Tadeusz] A ja?

916
00:51:27,458 --> 00:51:28,291
[siorbie]

917
00:51:28,375 --> 00:51:31,458
[Justyna] Krysiu! To co, za zwycięstwo?

918
00:51:32,458 --> 00:51:34,500
- To mają życzenia być?
- No.

919
00:51:34,583 --> 00:51:37,625
Ale dałabyś już spokój, Justyna.

920
00:51:37,708 --> 00:51:39,958
Życzy się zdrowia, szczęścia.

921
00:51:40,041 --> 00:51:42,833
Ten biedaczek to jest jednak dziecko.

922
00:51:45,125 --> 00:51:48,458
[szepcze] Żartuję.
To jest taki żarcik. Żarcik.

923
00:51:48,541 --> 00:51:50,666
- Justynko.
- Uuu.

924
00:51:50,750 --> 00:51:53,333
Tobie to ja właściwie nic nie życzę.

925
00:51:53,416 --> 00:51:54,750
Wszystko już masz.

926
00:51:54,833 --> 00:51:57,541
- [Justyna] Tadeuszku, zdrówka.
- [Tadeusz] Dzięki.

927
00:51:57,625 --> 00:52:00,208
Przepraszam cię na chwilkę. Ale wiesz co?

928
00:52:00,875 --> 00:52:02,250
Ty napij się dzisiaj. Hm?

929
00:52:02,833 --> 00:52:04,208
[całuje] Napij się.

930
00:52:04,708 --> 00:52:06,708
[Kasia w tle]
Boga to ja mam gdzie indziej.

931
00:52:07,791 --> 00:52:13,166
[Tadeusz, wydycha powietrze] Nie chciałem
stereotypowo myśleć, że masz trawę.

932
00:52:13,250 --> 00:52:15,708
[chichocze] Ale, kurna, miałem nadzieję.

933
00:52:15,791 --> 00:52:17,500
Mmm!

934
00:52:18,583 --> 00:52:21,875
- Czemu jesteś dla mnie taki miły?
- [krztusi się] Jesteś sound…

935
00:52:22,375 --> 00:52:24,500
Sound… [chrząka]

936
00:52:25,083 --> 00:52:26,541
Muzyczna bratnia dusza.

937
00:52:26,625 --> 00:52:29,958
[pociąga nosem]
Ciągle tylko praca, dziecko.

938
00:52:30,041 --> 00:52:32,375
Żona, młoda.

939
00:52:32,458 --> 00:52:35,500
O muzyce, o niczym nic nie wie.

940
00:52:36,791 --> 00:52:39,708
Się wpierdoliłem. [chrząka]

941
00:52:43,125 --> 00:52:45,333
- Sound designerem.
- [na wdechu] No!

942
00:52:46,166 --> 00:52:49,041
Wspaniale. Mega zazdroszczę.

943
00:52:49,666 --> 00:52:52,541
- Czyli że dokładnie co robisz?
- Trzymam taką tyczkę.

944
00:52:52,625 --> 00:52:54,333
- Mhm.
- [Eryk] Z mikrofonem.

945
00:52:54,416 --> 00:52:58,083
Jak kręcą te seriale.
Mówię, że nagrało się albo nie.

946
00:52:58,916 --> 00:53:02,666
Ostatnio tracę zlecenia,
bo nawet w tym jestem chujowy. [chichocze]

947
00:53:02,750 --> 00:53:06,125
Tak że masz swoją bratnią duszę muzyczną.

948
00:53:07,750 --> 00:53:09,416
[Tadeusz chichocze]

949
00:53:09,500 --> 00:53:11,666
Oprócz Róży mam jeszcze syna.

950
00:53:11,750 --> 00:53:15,041
Jest w twoim wieku, może nawet starszy.

951
00:53:15,125 --> 00:53:17,541
Urodził się 23 grudnia.

952
00:53:17,625 --> 00:53:19,875
Faceci nie mieli jeszcze
wstępu na porodówkę.

953
00:53:19,958 --> 00:53:22,666
Siedziałem w domu sam.

954
00:53:22,750 --> 00:53:23,958
[wzdycha]

955
00:53:24,041 --> 00:53:26,791
Cały w napięciu. Coś robić musiałem.

956
00:53:29,125 --> 00:53:33,000
No to napisałem mu
taką kołysankę. [chrząka]

957
00:53:34,125 --> 00:53:38,833
[Tadeusz] <i>♪ Już niedługo będziesz duży</i>
<i>Już za parę chwil ♪</i>

958
00:53:38,916 --> 00:53:44,125
<i>♪ Nic spokoju ci nie zburzy</i>
<i>Nie opadniesz z sił ♪</i>

959
00:53:44,208 --> 00:53:48,583
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

960
00:53:49,208 --> 00:53:52,791
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, ma gest ♪</i>

961
00:53:53,333 --> 00:53:57,666
<i>♪ Już masz dziesięć</i>
<i>Już piętnaście, już dwadzieścia lat ♪</i>

962
00:53:58,291 --> 00:54:03,416
<i>♪ Ale jeszcze cię do siebie</i>
<i>Nie zraził ten świat ♪</i>

963
00:54:03,500 --> 00:54:05,833
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest… ♪</i>

964
00:54:05,916 --> 00:54:09,666
[wspólnie z Erykiem]
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest… ♪</i>

965
00:54:09,750 --> 00:54:12,458
Zawsze, jak przyjeżdżałem
do jego mamy, śpiewaliśmy to.

966
00:54:14,916 --> 00:54:18,875
Teraz nie bardzo
chce mieć ze mną do czynienia. [chrząka]

967
00:54:19,666 --> 00:54:21,833
Nie wiem,
może jestem irytujący? [chichocze]

968
00:54:22,500 --> 00:54:25,750
Dlatego chciałem mieć Różę.
Żeby zrobić to dobrze.

969
00:54:26,750 --> 00:54:30,291
[przez ściśnięte gardło]
Tym razem. Nie spierdolić.

970
00:54:32,875 --> 00:54:34,541
Nie spierdoliłeś nic.

971
00:54:34,625 --> 00:54:36,791
[Tadeusz wzdycha]

972
00:54:37,833 --> 00:54:39,083
Przynajmniej byłeś.

973
00:54:41,291 --> 00:54:45,208
[Tadeusz i Eryk]
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, tu jest</i> ♪

974
00:54:45,791 --> 00:54:49,791
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

975
00:54:49,875 --> 00:54:54,083
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, ma gest ♪</i>

976
00:54:54,166 --> 00:54:55,250
[Eryk] Pewnie, że ma.

977
00:54:55,333 --> 00:54:59,125
[Lesław] Nie wiem, czy to nie bezczelne,
ale czy mógłbym bucha?

978
00:54:59,916 --> 00:55:03,458
- [Eryk na wdechu] Mam dużo.
- Pewnie, że masz dużo.

979
00:55:03,541 --> 00:55:05,375
[Justyna] Wszystko w porządku?

980
00:55:05,875 --> 00:55:08,458
No wiesz. Bywało lepiej.

981
00:55:08,541 --> 00:55:10,083
Nigdy nie miałam w ustach…

982
00:55:10,833 --> 00:55:13,125
[na wdechu] Nie miałaś w ustach?
Dobra, dawaj.

983
00:55:13,208 --> 00:55:15,958
- [Lesław] Będzie przyjemnie.
- Więc tak: do siebie.

984
00:55:16,041 --> 00:55:18,750
Myślałam, że jednak
zadzwonię do Doroty, co?

985
00:55:18,833 --> 00:55:21,208
Opowiem jej, jak było.
Naprawdę byłeś dzielny.

986
00:55:21,291 --> 00:55:24,125
- Ty naprawdę walczyłeś.
- Jaki to gatunek? Sativa?

987
00:55:24,208 --> 00:55:26,291
To jest moja odpowiedzialność. Dziękuję.

988
00:55:26,375 --> 00:55:27,666
[zaciąga się] Sativa.

989
00:55:28,541 --> 00:55:30,833
- [Eryk] Sandra.
- [Krystyna] Czekajcie. Przepraszam.

990
00:55:30,916 --> 00:55:33,416
- Chciałem ci…
- [Krystyna] Ale jaja.

991
00:55:34,416 --> 00:55:35,416
…podziękować.

992
00:55:35,500 --> 00:55:39,375
W sensie że głosowałaś na mnie.
To było naprawdę miłe.

993
00:55:39,458 --> 00:55:42,041
- Że te kibelki?
- Nie. Tytus.

994
00:55:42,125 --> 00:55:44,166
- Sandra.
- [Eryk i Kasia] Co?

995
00:55:44,250 --> 00:55:49,000
- [wszyscy się śmieją]
- Nie, sorry. Nie za bardzo uważałam.

996
00:55:49,083 --> 00:55:52,416
Bo Sandra, można powiedzieć,
ma problemy ze snem.

997
00:55:52,500 --> 00:55:56,083
Ja tak naprawdę to nie spałam…

998
00:55:56,916 --> 00:56:00,250
od kiedy…

999
00:56:00,333 --> 00:56:01,375
Od dziecka.

1000
00:56:02,625 --> 00:56:04,625
- [Sandra] Mhm.
- Od twojego dziecka?

1001
00:56:05,375 --> 00:56:09,000
[na wdechu] Jak rodzą ci się dzieci,
to nagle cały twój świat…

1002
00:56:09,666 --> 00:56:11,875
[pruka ustami]

1003
00:56:11,958 --> 00:56:14,958
Moja to łazi za mną do łazienki,
jak robię siku albo dwójkę.

1004
00:56:15,041 --> 00:56:16,041
[Eryk] Pysznie.

1005
00:56:16,125 --> 00:56:19,791
Róża nie przyjmuje
do wiadomości cyfry siedem. [chrząka]

1006
00:56:20,416 --> 00:56:22,458
Liczy: „4, 5, 6, 8”.

1007
00:56:23,625 --> 00:56:27,166
Nie wiem, czy to coś w mózgu,
czy złośliwość.

1008
00:56:27,250 --> 00:56:29,625
[Kasia] Nie. Dzieci są głupie.

1009
00:56:29,708 --> 00:56:32,791
- [Lesław] Co?
- Dzieci są głupie. Wszystkie.

1010
00:56:32,875 --> 00:56:34,833
Ja wiem, jak jest świat ułożony.

1011
00:56:34,916 --> 00:56:36,625
Że na początku dzieci są głupie,

1012
00:56:36,708 --> 00:56:39,875
a potem sukcesywnie
stają się mniej głupie.

1013
00:56:39,958 --> 00:56:42,791
Tylko ja tęsknię do tego momentu,
że wracam do domu

1014
00:56:42,875 --> 00:56:45,625
i mam z kim porozmawiać.

1015
00:56:45,708 --> 00:56:48,041
Zdania wielokrotnie złożone, kurwa.

1016
00:56:48,125 --> 00:56:50,500
Ze mną… [parska dymem]

1017
00:56:50,583 --> 00:56:52,625
[Lesław] Ze mną możesz.

1018
00:56:52,708 --> 00:56:55,750
[Krystyna] Może przesada,
że głupie, ale stresujące.

1019
00:56:56,916 --> 00:56:59,833
Ostatnio bawił się normalnie.
Ja coś tam prasowałam.

1020
00:56:59,916 --> 00:57:03,208
Spojrzałam na sekundę w telewizor.
Odwracam się, a on stoi w oknie otwartym.

1021
00:57:03,291 --> 00:57:07,375
Siódme piętro. Krzyczy do ojca,
bo jego mało w domu jest: „Witek, Witek!”.

1022
00:57:07,458 --> 00:57:09,583
- Centymetr stał od…
- [Lesław] O rany.

1023
00:57:09,666 --> 00:57:12,000
Czy on nie wie,
jak wysokość działa? No debil!

1024
00:57:12,083 --> 00:57:14,458
- Jezus, przepraszam.
- [Kasia] Nie przepraszaj.

1025
00:57:14,541 --> 00:57:17,000
Eryku, chcesz mieć dziecko? Rodzinę?

1026
00:57:17,750 --> 00:57:20,041
[Eryk] To jest kwestia też…

1027
00:57:20,916 --> 00:57:22,791
- Filozoficzna.
- [śmieje się]

1028
00:57:23,291 --> 00:57:24,583
Potomek to potomek.

1029
00:57:27,041 --> 00:57:28,041
[szepcze] Justyna…

1030
00:57:31,208 --> 00:57:32,833
Chodź, coś ci powiem.

1031
00:57:33,541 --> 00:57:37,458
- Chodź.
- „Halo, weź mnie!”

1032
00:57:38,625 --> 00:57:41,875
Nie mogę. Naprawdę.
Moja Kinia to od razu wyczuje.

1033
00:57:41,958 --> 00:57:45,625
Ja w ogóle nie potrafię kłamać.
Będę musiała jej tłumaczyć.

1034
00:57:46,291 --> 00:57:48,666
Ale zobacz, Eryk.
Fajnie, że nie masz dzieci.

1035
00:57:49,166 --> 00:57:51,000
Bo możesz się bawić w takie…

1036
00:57:52,458 --> 00:57:55,333
Ja będę leciał już, tak że…

1037
00:57:56,375 --> 00:57:58,583
No co, wyszło jak wyszło.

1038
00:58:00,625 --> 00:58:03,208
- [na wdechu] Ale jesteście spoko.
- [Tadeusz chichocze]

1039
00:58:03,291 --> 00:58:04,375
[Lesław] Ty też.

1040
00:58:04,875 --> 00:58:07,875
Szkoda, że pani rezygnuje.
Nie jest taki zły ten Promyczek.

1041
00:58:07,958 --> 00:58:11,875
- Co?
- Chciałam z państwem porozmawiać.

1042
00:58:11,958 --> 00:58:13,958
Jak to „rezygnuje”? W jakim sensie?

1043
00:58:14,041 --> 00:58:17,625
Ja jak zwykle przed szereg.
Kurde, niech pani mówi. Przepraszam.

1044
00:58:17,708 --> 00:58:18,541
Mhm.

1045
00:58:18,625 --> 00:58:23,000
W związku z zaistniałą sytuacją
chciałabym złożyć to na pani ręce.

1046
00:58:23,833 --> 00:58:28,083
Proszę bardzo. Dziękuję bardzo państwu.

1047
00:58:28,166 --> 00:58:29,000
Dobranoc.

1048
00:58:31,833 --> 00:58:35,875
[Kazimierz]<i> „Z powodu niemożności dalszej</i>
<i>współpracy i utrudnionej komunikacji</i>

1049
00:58:35,958 --> 00:58:39,541
<i>składam rezygnację ze stanowiska</i>
<i>dyrektorki przedszkola Promyczek”.</i>

1050
00:58:39,625 --> 00:58:41,375
[Justyna] Dobrze, już znamy to na pamięć.

1051
00:58:41,458 --> 00:58:43,791
[Kazimierz] Nawet pieczątkę pierdzielnęła.

1052
00:58:43,875 --> 00:58:46,833
[Justyna oddycha głęboko]

1053
00:58:46,916 --> 00:58:49,000
Chyba coś trzeba z tym zrobić, Justyna.

1054
00:58:49,083 --> 00:58:51,333
Słuchajcie, przejdzie jej, tak?

1055
00:58:51,416 --> 00:58:55,041
[Kasia] Ale fajna typiara była.
Lepszej dyrektorki nie znajdziemy.

1056
00:58:55,125 --> 00:58:58,625
Też ją lubiłem.
Homoseksualna, ale się z tym nie obnosi.

1057
00:58:58,708 --> 00:59:00,750
Trzeba jej było kupić coś na Święta.

1058
00:59:00,833 --> 00:59:05,125
[śmieje się] Wczoraj jeszcze mówił:
„Płacimy jej, więc nie musimy”.

1059
00:59:05,208 --> 00:59:07,375
[Lesław] Ale uważam, że gest się liczy.

1060
00:59:07,458 --> 00:59:09,750
Skoczę na stację benzynową po bombonierę.

1061
00:59:09,833 --> 00:59:11,916
[Tadeusz] Zaproszę ją tu na drinka.

1062
00:59:12,000 --> 00:59:15,000
- Wyjaśnimy to.
- Musisz wszystko do alkoholu sprowadzać?

1063
00:59:15,083 --> 00:59:18,250
Przepraszam cię,
Krysieńku kochana, z całym szacunkiem.

1064
00:59:19,125 --> 00:59:22,083
- Nic ci do tego, jak żyję.
- Nie przerzucajmy się winą.

1065
00:59:22,166 --> 00:59:25,166
To nie jest wina nikogo z nas.
Chyba że… tutaj…

1066
00:59:25,250 --> 00:59:29,291
Słuchajcie. Nie dramatyzujmy.

1067
00:59:29,375 --> 00:59:31,833
- [Justyna] Pójdźmy do domu.
- Nie możemy teraz iść do domu.

1068
00:59:31,916 --> 00:59:34,916
- Będziemy tu siedzieć do oporu.
- Tadeuszu, to z sali zabaw?

1069
00:59:35,000 --> 00:59:36,791
- Kubeczki?
- No.

1070
00:59:36,875 --> 00:59:39,500
To jest na jutro zorganizowane.
Się pomiesza.

1071
00:59:39,583 --> 00:59:41,291
Dziecko weźmie, upije się, umrze.

1072
00:59:41,375 --> 00:59:42,958
- Się upije…
- [Krystyna] Justynka, pomóż.

1073
00:59:43,041 --> 00:59:45,791
- Dobrze.
- Burdel, Tadziu. Burdel.

1074
00:59:45,875 --> 00:59:49,833
Jako przewodnicząca rady rodziców
pójdę do niej i załagodzę ten spór.

1075
00:59:51,000 --> 00:59:54,000
[zanosi się śmiechem]

1076
00:59:55,083 --> 00:59:58,791
- To jest dla ciebie zabawne?
- Justynka, ale jak ty załagodzisz spór?

1077
00:59:58,875 --> 01:00:02,916
[ze śmiechem] W jaki ludzki sposób?
Przecież ona cię nienawidzi.

1078
01:00:04,041 --> 01:00:05,083
Od razu nienawidzi.

1079
01:00:05,916 --> 01:00:08,291
Jej i mi chodzi o to samo.
Dobro naszych dzieci.

1080
01:00:08,375 --> 01:00:09,750
- Justynka!
- [Justyna] No?

1081
01:00:10,333 --> 01:00:14,208
A może rzeczywiście będzie lepiej,
jak pójdzie trójka klasowa.

1082
01:00:14,291 --> 01:00:15,833
[Kasia, rozbawiona] Przepraszam!

1083
01:00:15,916 --> 01:00:20,666
Tak, idźcie we dwie.
Nie, we trzy, jeszcze Sandra.

1084
01:00:20,750 --> 01:00:23,000
- Ja mogę iść.
- Ale że coś sugerujesz?

1085
01:00:23,083 --> 01:00:25,541
Włażenie w dupie Justynie
mówi samo za siebie.

1086
01:00:25,625 --> 01:00:27,666
- Brzydkie słowa mnie nie ranią.
- Hop!

1087
01:00:29,750 --> 01:00:32,041
- Niech Eryk idzie.
- [śmieje się] Eryk?

1088
01:00:32,125 --> 01:00:34,791
- Ja nie powinienem.
- No, nie powinieneś.

1089
01:00:34,875 --> 01:00:37,416
Chyba że faktycznie chcecie.

1090
01:00:37,500 --> 01:00:39,708
Nie no… Eryk? [chichocze]

1091
01:00:40,458 --> 01:00:41,916
Masz pełne prawo, Eryku.

1092
01:00:42,625 --> 01:00:45,875
- Twoje dziecko jest w przedszkolu.
- Naprawdę?

1093
01:00:45,958 --> 01:00:46,875
Jeszcze jest.

1094
01:00:47,541 --> 01:00:48,666
[parska cicho]

1095
01:00:52,375 --> 01:00:56,041
A nie. Słuchajcie. Niech Eryk pójdzie.

1096
01:00:56,708 --> 01:00:58,458
[dramatyczna muzyka]

1097
01:01:00,125 --> 01:01:01,958
Ktoś jeszcze chciałby pójść?

1098
01:01:02,041 --> 01:01:04,375
[chaotyczna, pełna napięcia muzyka]

1099
01:01:16,500 --> 01:01:18,625
Tak, to jest moja ostateczna decyzja.

1100
01:01:19,166 --> 01:01:23,041
Rozumiemy, pani dyrektor.
Ale chcielibyśmy wspólnie ustalić,

1101
01:01:23,125 --> 01:01:25,416
czemu zmuszona była pani
do podjęcia decyzji.

1102
01:01:25,500 --> 01:01:26,333
[Baśka] Przepraszam.

1103
01:01:26,416 --> 01:01:30,000
Popracować nad rozwiązaniami naprawczymi.

1104
01:01:30,083 --> 01:01:31,166
Pani dyrektor…

1105
01:01:32,000 --> 01:01:34,791
- Zachowuj się.
- [Hamza] Przepraszam.

1106
01:01:36,083 --> 01:01:37,083
Pani dyrektor.

1107
01:01:37,166 --> 01:01:39,833
Nam naprawdę chodzi o to,
by wszyscy byli szczęśliwi.

1108
01:01:42,041 --> 01:01:44,041
[pochrząkiwania]

1109
01:01:46,791 --> 01:01:49,791
Bo ja chciałam panią
serdecznie przeprosić.

1110
01:01:51,375 --> 01:01:53,458
Powiedziałam, co powiedziałam, ale…

1111
01:01:53,541 --> 01:01:54,833
Nie jestem na panią zła.

1112
01:01:55,750 --> 01:01:58,458
Jestem przyzwyczajona
do innego modelu pracy.

1113
01:01:59,000 --> 01:02:01,708
Krótka piłka, bo jesteśmy zmęczeni.
Czego pani chce?

1114
01:02:02,291 --> 01:02:05,000
Zostanę, jeżeli będę mogła
prowadzić przedszkole

1115
01:02:05,083 --> 01:02:07,250
w sposób bardziej podobny
do mojego modelu.

1116
01:02:09,791 --> 01:02:11,541
Tylko jaką ja mogę mieć gwarancję?

1117
01:02:14,500 --> 01:02:16,500
No, właśnie.

1118
01:02:18,500 --> 01:02:19,625
Mhm.

1119
01:02:20,625 --> 01:02:24,333
Zgłaszam oficjalny wniosek
o zmianę przewodniczącego rady rodziców.

1120
01:02:25,291 --> 01:02:26,291
Słucham?

1121
01:02:27,875 --> 01:02:28,833
Aaa!

1122
01:02:29,375 --> 01:02:31,875
„Przewodniczącej”, przepraszam.
Feminatywy, tak?

1123
01:02:32,708 --> 01:02:36,583
- Kazik, nawet nie żartuj.
- Słyszałaś, żebym kiedykolwiek żartował?

1124
01:02:36,666 --> 01:02:38,916
Widzę, że nie ma jasności, więc powtórzę.

1125
01:02:39,000 --> 01:02:42,916
- Chodzi o dobro naszych dzieci.
- Taka prawda jest.

1126
01:02:43,500 --> 01:02:45,333
Kochani, nie można tak ot.

1127
01:02:45,416 --> 01:02:48,958
- Nagle, pod osłoną nocy.
- Krysia, prosił cię kiedyś ktoś o pomoc?

1128
01:02:49,041 --> 01:02:52,500
Kazik, ty chciałbyś mnie przegłosować?

1129
01:02:53,458 --> 01:02:56,791
Nie, nie chodzi o mnie. Tu chodzi o dobro…

1130
01:02:56,875 --> 01:02:59,250
Dobrze.
Naprawdę, kurwa, wiem, o co chodzi.

1131
01:02:59,333 --> 01:03:00,458
[mruknięcie]

1132
01:03:02,041 --> 01:03:04,166
Oczywiście. Możecie zagłosować.

1133
01:03:04,250 --> 01:03:07,750
- Jeśli tylko chcecie.
- Ale, Justa…

1134
01:03:09,041 --> 01:03:11,333
Nie powinno cię tu być,
jak będziemy głosować.

1135
01:03:11,416 --> 01:03:12,750
[trzask]

1136
01:03:13,458 --> 01:03:15,125
Chyba sobie żartujesz, kochanie.

1137
01:03:17,125 --> 01:03:20,291
Wszystko jasne. Oni to zaplanowali.
On i ta dyrektorka.

1138
01:03:20,375 --> 01:03:22,041
To spisek. Nie widzicie tego?

1139
01:03:22,125 --> 01:03:24,291
Kolaborują razem, a wy jak te pelikany.

1140
01:03:24,375 --> 01:03:27,125
I żadnemu z was nie zależy
na dobru naszych dzieci,

1141
01:03:27,208 --> 01:03:30,333
jeżeli wy ufacie temu narkomanowi,
temu dresiarzowi.

1142
01:03:32,500 --> 01:03:35,166
I tej k… kobiecie.

1143
01:03:38,166 --> 01:03:39,458
Ale ja się nie poddam!

1144
01:03:43,875 --> 01:03:45,833
[śmieje się nerwowo] Przepraszam.

1145
01:03:45,916 --> 01:03:46,875
[Krystyna chrząka]

1146
01:03:48,333 --> 01:03:51,291
- [Kazimierz] Proszę.
- [nerwowa muzyka]

1147
01:03:53,791 --> 01:03:55,583
[tajemnicza, dramatyczna muzyka]

1148
01:03:55,666 --> 01:03:57,666
[strzela stawami, oddycha intensywnie]

1149
01:04:03,250 --> 01:04:06,250
Cały czas czuję, że to nie w porządku.

1150
01:04:07,125 --> 01:04:08,791
- Przecież ona miała…
- Raka, tak.

1151
01:04:08,875 --> 01:04:10,791
- A mój syn ma Downa.
- [Krystyna] Kazik!

1152
01:04:10,875 --> 01:04:12,500
- Co?
- [Krystyna] Wstydźcie się.

1153
01:04:12,583 --> 01:04:14,708
- Justyna jest dobrym człowiekiem.
- [Eryk] Tak?

1154
01:04:15,250 --> 01:04:17,083
[Kasia, ironicznie] Tak, bardzo.

1155
01:04:17,166 --> 01:04:19,916
Tak. Ja znam ją od liceum.

1156
01:04:20,000 --> 01:04:24,458
Okej. Czasami jej odwali, wiem,
ale pod tą powłoką twardą kryje się serce.

1157
01:04:24,541 --> 01:04:27,958
Przy okazji trzeba zdecydować,
kto będzie nowym przewodniczącym.

1158
01:04:28,041 --> 01:04:30,916
- [w tle] [Hamza] Ja się zgłaszam.
- [Lesław] Chyba nie teraz?

1159
01:04:31,000 --> 01:04:34,291
[Kasia, niewyraźnie] No gratuluję…

1160
01:04:36,083 --> 01:04:38,500
[Kazimierz] Teraz.
Nie możemy istnieć bez władzy.

1161
01:04:38,583 --> 01:04:40,375
[muzyka narasta, werble]

1162
01:04:41,583 --> 01:04:43,625
[muzyka cichnie]

1163
01:05:02,583 --> 01:05:04,166
[głuche uderzenia]

1164
01:05:04,250 --> 01:05:07,250
[odgłos drzwi] Od początku
tak powinno być. Gratulacje, Hamza.

1165
01:05:07,333 --> 01:05:09,416
- Gratulacje.
- [Tadeusz] Trzeba to oblać!

1166
01:05:09,500 --> 01:05:11,125
- [Eryk] Jesteś przewodniczącym?
- No.

1167
01:05:11,208 --> 01:05:14,750
Na szczęście stary Tadeusz
zawsze przygotowany.

1168
01:05:14,833 --> 01:05:16,791
- Proszę.
- [Eryk] A Kazik?

1169
01:05:16,875 --> 01:05:19,625
[Tadeusz] Proszę, moja naleweczka.

1170
01:05:19,708 --> 01:05:21,291
[Lesław] Jak twoja, to trzeba.

1171
01:05:22,166 --> 01:05:25,125
- [Krystyna] Wszystko gra?
- [nerwowo] Pewnie, że gra.

1172
01:05:25,208 --> 01:05:27,958
Eee… Słuchajcie. Jakoś tak głupio wyszło.

1173
01:05:28,041 --> 01:05:30,041
Wszystko się wydarzyło strasznie szybko.

1174
01:05:31,375 --> 01:05:36,125
Nie miałam czasu się pożegnać,
podziękować wam wszystkim

1175
01:05:36,208 --> 01:05:37,416
za wspólną pracę.

1176
01:05:37,500 --> 01:05:40,500
Tadeuszu, twoje komentarze
były zawsze bardzo dobre.

1177
01:05:40,583 --> 01:05:42,875
Pochodziły z doświadczonej perspektywy.

1178
01:05:42,958 --> 01:05:44,916
[po angielsku] <i>Out of the box,</i>
jak to mówią.

1179
01:05:45,000 --> 01:05:47,125
No wiesz, starałem się.

1180
01:05:47,875 --> 01:05:49,166
[Justyna] Lesław.

1181
01:05:49,250 --> 01:05:51,583
Bez ciebie nasze dzieci
nie zobaczyłyby Filtrów.

1182
01:05:51,666 --> 01:05:52,625
Filtry ekstra.

1183
01:05:54,291 --> 01:05:58,875
Kacha, mogłam bardziej zaufać
twojemu zmysłowi artystycznemu.

1184
01:05:58,958 --> 01:06:01,416
Teraz będziesz miała
wolną rękę do eksperymentów.

1185
01:06:01,500 --> 01:06:03,583
- Mhm.
- [Justyna] Sandra.

1186
01:06:04,791 --> 01:06:08,416
No właśnie. Moja Krysia. Zawsze razem.

1187
01:06:08,500 --> 01:06:11,750
Napisałaś świetny scenariusz.
Taki naprawdę o czymś.

1188
01:06:11,833 --> 01:06:12,666
[Eryk] A ja?

1189
01:06:13,875 --> 01:06:15,000
A ty jesteś chujem.

1190
01:06:15,083 --> 01:06:17,500
- Dobra, Justyna…
- Poczekaj.

1191
01:06:18,458 --> 01:06:20,791
Eryś, a kto ci w ogóle dał prawo głosu?

1192
01:06:20,875 --> 01:06:23,833
To niesamowite. Jesteś tu od kilku godzin,

1193
01:06:24,416 --> 01:06:26,583
a zdążyłeś owinąć wszystkich wokół palca.

1194
01:06:26,666 --> 01:06:27,666
[cmoka]

1195
01:06:31,041 --> 01:06:33,041
Jak wy śmiecie mnie tak traktować?

1196
01:06:34,125 --> 01:06:36,583
Po tym wszystkim,
co ja zrobiłam dla tego miejsca.

1197
01:06:37,916 --> 01:06:39,916
Wasze dzieci by, kurwa, piach jadły.

1198
01:06:40,666 --> 01:06:43,541
- By się pozabijały na wycieczkach.
- Ale Filtry widziały.

1199
01:06:44,458 --> 01:06:48,291
Dziecko Kazimierza nie byłoby dopuszczone,
bo by nie było specjalnych dzieci.

1200
01:06:48,375 --> 01:06:50,833
Tytusa też by nie było.
Nie miałby szansy pokazać,

1201
01:06:50,916 --> 01:06:52,291
jakim jest cudownym chłopcem.

1202
01:06:52,375 --> 01:06:55,416
[po angielsku] Justa, <i>chill.</i>

1203
01:06:55,500 --> 01:06:58,500
A ty wygrałeś. I Buraczek zostaje.

1204
01:06:59,083 --> 01:07:01,208
[enigmatyczna, chaotyczna muzyka]

1205
01:07:01,291 --> 01:07:02,666
[Kasia] Uuu…

1206
01:07:02,750 --> 01:07:04,500
[półgłosem] Krysiu, zrób coś.

1207
01:07:05,541 --> 01:07:06,541
Buraczek?

1208
01:07:08,291 --> 01:07:13,291
Eryk, bo to Tytus pierdnął
i stał się Buraczkiem.

1209
01:07:13,375 --> 01:07:14,916
Wszyscy się z niego śmialiśmy.

1210
01:07:16,083 --> 01:07:19,750
A to się stało takim
naszym promyczkowym dowcipem.

1211
01:07:23,625 --> 01:07:25,625
Które dziecko wymyśliło Buraczka?

1212
01:07:26,208 --> 01:07:28,583
Nie była to czasem
jedna z bliźniaczek Hamzy?

1213
01:07:28,666 --> 01:07:30,041
[Eryk] Naprawdę?

1214
01:07:31,791 --> 01:07:32,916
Tytus to Buraczek?

1215
01:07:33,000 --> 01:07:35,583
- [śmieje się]
- Co, bawi cię to?

1216
01:07:35,666 --> 01:07:37,458
- Pytam się!
- Odsuń się ode mnie.

1217
01:07:37,541 --> 01:07:40,041
Odsuń się ode mnie! Nie pluj na mnie!

1218
01:07:41,666 --> 01:07:43,583
- [Kazimierz] Oddaj to!
- To obrona własna.

1219
01:07:43,666 --> 01:07:45,208
Nienabity przecież.

1220
01:07:45,291 --> 01:07:47,791
[odgłosy ulgi]

1221
01:07:48,625 --> 01:07:49,875
[wzdycha] Nabity.

1222
01:07:53,541 --> 01:07:55,458
[nerwowa muzyka]

1223
01:08:01,041 --> 01:08:03,416
Chciałabym tylko
z wami wszystkimi porozmawiać.

1224
01:08:06,208 --> 01:08:08,541
Z was to są tacy, kurwa, hipokryci.

1225
01:08:08,625 --> 01:08:12,166
Wy jesteście chujowymi rodzicami,
ale krytykujecie mnie.

1226
01:08:15,041 --> 01:08:16,125
[przedrzeźnia]

1227
01:08:18,375 --> 01:08:23,541
Hamza. Te twoje dwie bliźniaczki
płaczą codziennie w przedszkolu, wiesz?

1228
01:08:23,625 --> 01:08:26,166
- Bo jesteś chujowym ojcem.
- Wiem.

1229
01:08:26,250 --> 01:08:29,208
To powiedz. „Jestem chujowym ojcem”.
Powiedz to po prostu.

1230
01:08:30,208 --> 01:08:31,750
Jestem chujowym ojcem.

1231
01:08:45,666 --> 01:08:48,666
- No dawaj: „Jestem…”.
- Chujowym jestem ojcem.

1232
01:08:49,333 --> 01:08:51,625
- Kacha.
- Jestem chujowym ojcem.

1233
01:08:51,708 --> 01:08:53,666
Co ty pierdolisz? Jesteś chujową matką.

1234
01:08:56,583 --> 01:08:59,250
- [Tadeusz oddycha nerwowo]
- [Justyna przedrzeźnia]

1235
01:08:59,333 --> 01:09:01,791
Bo jest taka sprawa. Mieliśmy integracje.

1236
01:09:02,708 --> 01:09:05,333
Ze trzy razy, tak? Tylko bez ciebie.

1237
01:09:05,416 --> 01:09:06,916
To znaczy bez pana.

1238
01:09:08,041 --> 01:09:12,375
Drogi… szanowny panie Tadeuszu.
Dobra, dawaj, kurwa. „Jestem chujowym…”.

1239
01:09:14,333 --> 01:09:15,291
Tadeusz!

1240
01:09:16,583 --> 01:09:18,333
[krzyczy] Chujowym rodzicem!

1241
01:09:19,041 --> 01:09:20,125
Masz chujowy kapelusz.

1242
01:09:28,000 --> 01:09:31,458
[parska, śmieje się]

1243
01:09:32,125 --> 01:09:35,083
Jestem chujową matką. Złą.

1244
01:09:36,500 --> 01:09:39,333
Krysia! To nie jest twój moment.

1245
01:09:39,416 --> 01:09:40,375
I ty też.

1246
01:09:43,166 --> 01:09:46,708
- Jesteś chujową matką.
- Ja jestem świetną matką.

1247
01:09:49,875 --> 01:09:52,000
Matką akurat jestem świetną.

1248
01:09:53,541 --> 01:09:56,250
Mam córeczkę i wychowałam ją na fighterkę.

1249
01:09:56,333 --> 01:09:59,666
Nie, Justa.
Naprawdę nie chciałam ci tego mówić.

1250
01:10:00,250 --> 01:10:03,791
Tytus jej nie zamknął w skrzyni.

1251
01:10:05,458 --> 01:10:06,458
A kto, kurwa?

1252
01:10:09,375 --> 01:10:12,708
- Krysia…
- Sama się tam zamknęła.

1253
01:10:14,583 --> 01:10:16,791
Powiedziała mi,
jak ją stamtąd wyciągnęłam.

1254
01:10:17,791 --> 01:10:20,750
Że nie chce wracać do domu.

1255
01:10:22,375 --> 01:10:25,958
Twoja córka się cie… Ona się ciebie boi.

1256
01:10:29,041 --> 01:10:29,875
Krysia…

1257
01:10:30,833 --> 01:10:33,458
[nerwowo oddycha] Czego ona się boi?

1258
01:10:40,875 --> 01:10:42,625
- Nieprawda.
- Prawda.

1259
01:10:45,791 --> 01:10:48,458
[półgłosem] Zamknij, kurwa,
larwią mordę, Krysia.

1260
01:10:49,125 --> 01:10:51,333
Pamiętasz, jak na ciebie mówili w szkole?

1261
01:10:51,416 --> 01:10:53,916
- [Eryk] Justyna!
- „Krysia Długi Kurwa Jęzor”.

1262
01:10:54,000 --> 01:10:56,375
Nie tylko dlatego,
że obciągałaś połowie klasy.

1263
01:10:56,458 --> 01:10:59,916
Spokojnie. To nie koniec świata,
że twoje dziecko raz przed tobą uciekło.

1264
01:11:00,000 --> 01:11:01,041
[dramatyczna muzyka]

1265
01:11:01,125 --> 01:11:04,541
Jezus. Tytus cały czas coś odwala.

1266
01:11:04,625 --> 01:11:06,916
Po prostu
nie możesz się tym tak przejmować.

1267
01:11:08,458 --> 01:11:09,833
[wystrzał]

1268
01:11:09,916 --> 01:11:11,000
[krzyki przerażenia]

1269
01:11:11,541 --> 01:11:15,458
[bardzo długie pruknięcie]

1270
01:11:24,583 --> 01:11:26,000
Przepraszam. [cicho szlocha]

1271
01:11:31,833 --> 01:11:35,875
[Kasia i Sandra wybuchają śmiechem]

1272
01:11:35,958 --> 01:11:38,833
Naturalna reakcja organizmu.
Jestem dietetykiem.

1273
01:11:38,916 --> 01:11:41,041
[Tadeusz] Justynka. Wszyscy są spięci.

1274
01:11:42,041 --> 01:11:43,208
Napij się.

1275
01:11:43,291 --> 01:11:45,666
Mogę zadzwonić do Kingi
i jej wszystko wytłumaczyć.

1276
01:11:45,750 --> 01:11:48,000
[ciągły śmiech Kasi i Sandry]

1277
01:11:48,083 --> 01:11:49,208
[Eryk oddycha głęboko]

1278
01:11:49,291 --> 01:11:52,083
[śmieje się]

1279
01:11:53,833 --> 01:11:57,625
Krysiu?
Naprawdę obciągnęłaś połowie klasy?

1280
01:11:57,708 --> 01:11:58,875
[Krystyna] Spierdalaj!

1281
01:12:03,666 --> 01:12:06,041
[odgłosy imprezy, głośna muzyka]

1282
01:12:06,583 --> 01:12:08,041
[Hamza] Możemy to trochę ściszyć?

1283
01:12:08,125 --> 01:12:12,083
Nie! Imprezę z Tadeuszem
słychać w całym mieście!

1284
01:12:12,166 --> 01:12:14,500
Tak, kochanie. Przedłużyło się trochę.

1285
01:12:17,583 --> 01:12:20,000
- Jutro dzieci tu będą.
- Oj, dzieci śmieci.

1286
01:12:20,083 --> 01:12:22,083
- Dawaj!
- I tak nie znają tego zapachu.

1287
01:12:22,583 --> 01:12:23,416
[Hamza] Kaziku!

1288
01:12:25,291 --> 01:12:27,291
Patrz na mnie, jak do ciebie mówię.

1289
01:12:28,500 --> 01:12:30,750
Nie masz, mam nadzieję, żalu,
że mnie wybrali.

1290
01:12:30,833 --> 01:12:33,333
Pewnie, że nie. Wygrał lepszy, Hamza.

1291
01:12:33,416 --> 01:12:35,250
- Gratulacje.
- Dzięki.

1292
01:12:36,083 --> 01:12:37,708
[Tadeusz] No to jedziemy!

1293
01:12:41,833 --> 01:12:45,708
[wspólnie] <i>♪ Bo ja nie umiem kochać już</i>
<i>Bo ja nie umiem… ♪</i>

1294
01:12:45,791 --> 01:12:47,541
[wszyscy] Ej!

1295
01:12:48,166 --> 01:12:50,083
- [pstryknięcie]
- [triumfalnie] Tadam!

1296
01:12:51,208 --> 01:12:53,000
- [pstryknięcie]
- [wszyscy] Ej!

1297
01:12:53,083 --> 01:12:54,208
[pstryknięcie]

1298
01:12:55,625 --> 01:12:58,166
- Pani Krystyno!
- [Eryk] Za zwycięstwo.

1299
01:12:58,791 --> 01:13:02,333
- Była pani zajebista. Mega.
- [Baśka] Mhm.

1300
01:13:02,416 --> 01:13:04,583
Proszę wyłączyć muzykę.

1301
01:13:04,666 --> 01:13:07,791
- Co z Justyną?
- [Eryk] No to jest…

1302
01:13:09,833 --> 01:13:12,500
Nieważne. Emocje. Bywa.

1303
01:13:12,583 --> 01:13:14,166
Ważne, że jest po wszystkim.

1304
01:13:15,041 --> 01:13:16,208
[Baśka] Po wszystkim?

1305
01:13:17,833 --> 01:13:21,125
Bo ty nie wiesz nawet!
Tytus nie zamknął nawet Kingi w skrzyni!

1306
01:13:21,208 --> 01:13:22,375
[pisk gumowych kaczek]

1307
01:13:22,458 --> 01:13:25,000
Tylko że ja nie jestem pewna,
że on zostanie.

1308
01:13:29,625 --> 01:13:31,500
[Eryk, po francusku] <i>Touché!</i>

1309
01:13:31,583 --> 01:13:33,041
Wkręciłaś mnie. [śmieje się]

1310
01:13:33,583 --> 01:13:36,958
Nie jestem taka przekonana.
To jest teraz moja odpowiedzialność.

1311
01:13:37,041 --> 01:13:40,166
Muszę sobie to przemyśleć.
Tytus jest cholernie trudny.

1312
01:13:40,250 --> 01:13:43,833
W budżecie nie mamy pieniędzy na kogoś,
kto byłby jego stałym opiekunem.

1313
01:13:43,916 --> 01:13:45,041
A on go potrzebuje.

1314
01:13:45,125 --> 01:13:47,208
[Eryk] Nie żartuj nawet. Stresujesz mnie.

1315
01:13:49,291 --> 01:13:51,208
Ty sobie, kurwa, chyba jaja robisz.

1316
01:13:51,291 --> 01:13:53,125
- Słucham?
- No…

1317
01:13:54,250 --> 01:13:57,458
Nie po to to robiłem, byś mnie straszyła.
Nie zasłużyłem sobie.

1318
01:13:57,541 --> 01:13:59,083
- Tak uważasz?
- Tak.

1319
01:14:00,416 --> 01:14:03,458
Posłuchaj, wiele dzieci wychowałam
i znam takich jak ty.

1320
01:14:03,541 --> 01:14:05,750
Bardzo chcesz,
żeby wszystko było po twojemu.

1321
01:14:06,250 --> 01:14:08,833
Tylko że świat
nie zawsze jest taki prosty, gnojku.

1322
01:14:10,041 --> 01:14:12,250
- Czyli że co? Tytus…
- [Baśka] Idę do domu.

1323
01:14:12,333 --> 01:14:13,583
Rano ma być porządek.

1324
01:14:13,666 --> 01:14:15,416
[odgłosy imprezy]

1325
01:14:16,541 --> 01:14:20,916
[odgłos zwarcia instalacji elektrycznej]

1326
01:14:24,000 --> 01:14:25,625
[Eryk] Czekaj, słuchaj, Tadeusz…

1327
01:14:26,583 --> 01:14:29,250
Puść mnie! Dyrektorka powiedziała, że…

1328
01:14:29,333 --> 01:14:30,166
Poczekaj!

1329
01:14:30,750 --> 01:14:32,750
[Tadeusz] Ale umiem zrobić bibę, co?

1330
01:14:33,250 --> 01:14:35,166
[wrzaski]

1331
01:14:35,250 --> 01:14:36,083
[Eryk] Puść!

1332
01:14:37,500 --> 01:14:39,416
- [Lesław się śmieje]
- [Kasia piszczy]

1333
01:14:39,500 --> 01:14:41,250
- Nie!
- Jezu!

1334
01:14:41,333 --> 01:14:43,833
Plastikowe sztuczydło. [odgłos stłuczenia]

1335
01:14:43,916 --> 01:14:45,958
[łomot]

1336
01:14:46,916 --> 01:14:50,416
Lesław, musimy… Słuchaj. Stój!

1337
01:14:50,500 --> 01:14:52,541
- Musimy…
- Zostawiła mnie właśnie teraz.

1338
01:14:52,625 --> 01:14:56,208
Za zakrętem. Powiedziała,
że za bardzo się wkręcam w relację.

1339
01:14:56,291 --> 01:14:58,208
A to dla niej nie miała być relacja!

1340
01:14:58,291 --> 01:15:01,583
- To jest nieistotne teraz.
- No tak, pewnie, oczywiście.

1341
01:15:01,666 --> 01:15:05,083
Bo dla takiego zajebistego typa jak ty
to się zawsze znajdą kobiety.

1342
01:15:05,166 --> 01:15:06,625
Wiadomo, kurwa!

1343
01:15:06,708 --> 01:15:08,375
Tacy jak ty są najgorsi, wiesz?

1344
01:15:08,458 --> 01:15:11,625
Od urodzenia wyluzowani.
Rzucają żarcikami.

1345
01:15:11,708 --> 01:15:15,541
I pewnie co byś nie zjadł, to nie tyjesz!
A ja ciągle muszę się starać!

1346
01:15:16,416 --> 01:15:18,750
- I masz z tego co? Gówno!
- [Tadeusz] Hamza!

1347
01:15:18,833 --> 01:15:20,458
[Hamza] Przyjmę! Gol!

1348
01:15:20,541 --> 01:15:21,750
Nie dotykaj mnie!

1349
01:15:21,833 --> 01:15:25,375
A tamten mnie non stop
dotyka tymi swoimi paluchami

1350
01:15:25,458 --> 01:15:28,583
i uwiesza się na mnie.
Odpierdolcie się ode mnie.

1351
01:15:28,666 --> 01:15:32,541
Ciągle się kimś zajmuję.
Albo, kurwa, typem, albo dzieckiem.

1352
01:15:32,625 --> 01:15:34,958
- Albo dzieckiem, albo typem.
- Tytus…

1353
01:15:35,041 --> 01:15:37,250
- Dyrektorka powiedziała…
- Tytus-srytus!

1354
01:15:37,333 --> 01:15:39,333
A ten ciągle o sobie!

1355
01:15:39,416 --> 01:15:41,625
[dyszy]

1356
01:15:41,708 --> 01:15:44,833
One są za szkłem, a i tak je lubimy.

1357
01:15:45,541 --> 01:15:49,000
Nie muszą się na siłę integrować.
Nie muszą się na wszystko zgadzać.

1358
01:15:49,083 --> 01:15:51,958
<i>- </i>[toaleta]<i> Nie wymiotuj.</i>
- Kurwa! Język! Jebać to.

1359
01:15:52,041 --> 01:15:55,500
[wykrzykuje] Powiedz Juście,
że tu jestem i że ją kocham!

1360
01:15:57,041 --> 01:15:58,791
[dramatyczna muzyka]

1361
01:15:58,875 --> 01:16:02,583
Justynka, tak bardzo
cię przepraszam. Nie chciałam.

1362
01:16:03,541 --> 01:16:05,125
[muzyka cichnie]

1363
01:16:05,208 --> 01:16:07,208
[drżący oddech, głębokie wdechy]

1364
01:16:10,958 --> 01:16:12,958
Będą prawdziwe Święta.

1365
01:16:14,291 --> 01:16:16,750
[tajemnicza muzyka elektroniczna]

1366
01:16:20,625 --> 01:16:21,583
[Hamza] Halo?

1367
01:16:23,166 --> 01:16:25,166
[stęka z wysiłku, trzaśnięcia siekierą]

1368
01:16:26,625 --> 01:16:27,750
[Eryk] Słuchajcie!

1369
01:16:27,833 --> 01:16:30,375
Tak się baliście imprezować z Tadeuszem?

1370
01:16:30,458 --> 01:16:31,375
[stęka]

1371
01:16:31,458 --> 01:16:32,541
Niefajnie jest?

1372
01:16:32,958 --> 01:16:35,791
I co, kurwa? Niefajnie?

1373
01:16:35,875 --> 01:16:37,208
- [Eryk] Ciszej!
- [Kazimierz] I…

1374
01:16:37,291 --> 01:16:39,291
- [głośno] <i>♪ Chwała na wyso…</i> ♪
- [trzask]

1375
01:16:39,708 --> 01:16:43,250
- Jaki to przykład dla dzieci.
- Dzieci śmieci.

1376
01:16:43,333 --> 01:16:45,000
- [trzask]
- Jebać dzi…

1377
01:16:45,083 --> 01:16:47,125
<i>♪ …na Ziemi…</i> ♪

1378
01:16:47,208 --> 01:16:51,833
Miejsce dziecka jest w domu dziecka!

1379
01:16:51,916 --> 01:16:53,708
- [trzask]
- [śmieje się, płacze]

1380
01:16:53,791 --> 01:16:55,458
[po angielsku] <i>♪ Jingle bells</i> ♪

1381
01:16:55,541 --> 01:16:56,500
Halo!

1382
01:16:56,583 --> 01:16:57,958
<i>- </i>[toaleta] <i>Bądź grzeczny.</i>
- Gówno!

1383
01:16:58,041 --> 01:16:59,750
- [toaleta] <i>Nie pyskuj.</i>
<i>- </i>[śmieje się]

1384
01:16:59,833 --> 01:17:01,208
<i>♪ Stary ma gest</i> ♪

1385
01:17:01,291 --> 01:17:03,708
[seria intensywnych, głośnych odgłosów]

1386
01:17:05,625 --> 01:17:08,333
[głośna, dramatyczna muzyka]

1387
01:17:09,541 --> 01:17:10,375
Tytus?

1388
01:17:22,375 --> 01:17:23,375
[cisza]

1389
01:17:23,458 --> 01:17:25,291
[brzdęk tłuczonego szkła]

1390
01:17:25,375 --> 01:17:26,250
[stęknięcie]

1391
01:17:26,333 --> 01:17:27,500
[odgłos zwarcia]

1392
01:17:29,666 --> 01:17:33,458
[Sandra] <i>Dobranoc, kochanie. Oczka zmruż.</i>

1393
01:17:35,083 --> 01:17:38,500
<i>Niech ci się przyśni</i>
<i>najpiękniejsza przyszłość,</i>

1394
01:17:38,583 --> 01:17:40,500
jaką sobie wymarzysz.

1395
01:17:40,583 --> 01:17:42,583
[enigmatyczna muzyka]

1396
01:17:57,833 --> 01:17:59,833
[odgłos padającego śniegu]

1397
01:18:05,083 --> 01:18:07,083
[Tytus]<i> Eryk.</i>

1398
01:18:08,250 --> 01:18:10,875
[chrapią]

1399
01:18:25,125 --> 01:18:26,250
[Eryk stęka]

1400
01:18:27,916 --> 01:18:29,083
[Eryk, zaspany] Kurwa.

1401
01:18:33,583 --> 01:18:36,250
- [pisk gumowych kaczuszek]
- [Krystyna, zaspana] Co?

1402
01:18:42,208 --> 01:18:44,208
[oddycha głęboko]

1403
01:18:59,666 --> 01:19:00,958
[odgłos spuszczania wody]

1404
01:19:01,041 --> 01:19:04,166
[toaleta] <i>Spuszczaj wod… Puszczaj wod…</i>

1405
01:19:04,250 --> 01:19:05,916
<i>Młody odkrywco.</i>

1406
01:19:06,000 --> 01:19:07,875
- [głośno] Dzień dobry!
- Hej.

1407
01:19:07,958 --> 01:19:09,083
[jęki]

1408
01:19:09,166 --> 01:19:13,166
[Tadeusz] Jezusie Nazaretański!

1409
01:19:13,250 --> 01:19:15,291
- Wyspałam się.
- [Tadeusz] Ciszej.

1410
01:19:16,541 --> 01:19:20,500
[pochrząkiwania, stękanie, ziewanie]

1411
01:19:23,458 --> 01:19:26,083
- [Kasia] Już, już.
- [Lesław] Przecież nic nie mówię.

1412
01:19:26,666 --> 01:19:29,750
- Opiekunka przywiezie Gawła?
- Tak, tak, załatwię.

1413
01:19:30,875 --> 01:19:33,208
A ma wziąć też…

1414
01:19:34,166 --> 01:19:36,666
- Ankę, tak?
- Jakbyś mogła.

1415
01:19:36,750 --> 01:19:41,375
A pamiętacie jak wczoraj krzyczeliśmy,
że jesteśmy chujo…

1416
01:19:43,291 --> 01:19:45,416
- Złymi rodzicami?
- [Hamza] Ja jestem.

1417
01:19:45,500 --> 01:19:46,916
Tak, ty.

1418
01:19:47,666 --> 01:19:49,666
[Hamza] Nie mam siły już.

1419
01:19:50,333 --> 01:19:54,250
Patrzą na mnie tymi oczami.
Ciągle zadają pytania.

1420
01:19:54,333 --> 01:19:58,333
„Tato!” Ufają, że wiem cokolwiek.

1421
01:19:59,166 --> 01:20:01,041
Kim ja jestem, żeby je życia uczyć?

1422
01:20:01,125 --> 01:20:02,833
Przewodniczącym rady rodziców.

1423
01:20:03,416 --> 01:20:06,541
Pawełek na mnie krzyczy. Drze się na mnie.

1424
01:20:07,541 --> 01:20:09,791
Raz mu dałam w tyłek, bo nie wytrzymałam,

1425
01:20:09,875 --> 01:20:13,083
to teraz mnie szantażuje,
że powie tacie, bo zdjęcia porobił.

1426
01:20:13,750 --> 01:20:18,250
- Ale ja jestem głupia.
- Nie, nie jesteś głupia.

1427
01:20:18,333 --> 01:20:20,541
Naprawdę. To jest zwykły szantaż.

1428
01:20:20,625 --> 01:20:24,666
Jak się na USG okazało,
że Danielek będzie miał…

1429
01:20:25,375 --> 01:20:26,750
W sensie, że…

1430
01:20:28,250 --> 01:20:30,250
będzie taki, jaki jest, to…

1431
01:20:31,625 --> 01:20:33,375
ja chciałem, żeby…

1432
01:20:34,458 --> 01:20:36,125
Chciałem, żeby moja żona zrobiła…

1433
01:20:37,458 --> 01:20:41,416
Pomimo tego wszystkiego, co gadam i jakby…

1434
01:20:43,500 --> 01:20:46,541
Tak się przestraszyłem,
że sobie nie poradzę.

1435
01:20:47,625 --> 01:20:53,375
Tak trudno jest wychować dziecko, nie?
Zajebiście trudno.

1436
01:20:53,458 --> 01:20:56,333
A co dopiero… I jest trudniej!

1437
01:20:58,041 --> 01:21:00,250
Ale kocham go strasznie. [chichocze]

1438
01:21:01,375 --> 01:21:03,125
Kurwa, strasznie. [chichocze]

1439
01:21:03,208 --> 01:21:05,666
Przepraszam. Kurwa, przepraszam. Bo tak…

1440
01:21:06,541 --> 01:21:08,541
[pomruki]

1441
01:21:08,625 --> 01:21:10,625
[melancholijna muzyka]

1442
01:21:17,458 --> 01:21:20,458
- [Baśka] Dzień dobry!
- [Tadeusz chrząka]

1443
01:21:21,625 --> 01:21:23,750
Drodzy państwo, rozumiem, że…

1444
01:21:24,791 --> 01:21:27,166
w tej sytuacji odwołujemy spektakl?

1445
01:21:27,875 --> 01:21:29,791
[Hamza] No raczej.

1446
01:21:30,625 --> 01:21:32,500
- Nie.
- [Baśka] Co „nie”?

1447
01:21:32,583 --> 01:21:36,375
Zdążymy, damy radę.
Miały być jasełka, będą jasełka.

1448
01:21:36,458 --> 01:21:38,500
- Ja zwariuję.
- [Kazimierz] Nie damy rady.

1449
01:21:38,583 --> 01:21:41,000
- Oczywiście, że nie damy rady. Bez…
- Justyny.

1450
01:21:42,041 --> 01:21:43,916
[głęboko oddycha]

1451
01:21:45,625 --> 01:21:47,458
[emocjonująca muzyka]

1452
01:21:50,750 --> 01:21:52,625
[stęka z wysiłku]

1453
01:21:59,708 --> 01:22:00,583
Dzięki.

1454
01:22:01,291 --> 01:22:05,166
Rozmawiałam z opiekunką Kingi.
Justyna nie wróciła na noc do domu.

1455
01:22:05,250 --> 01:22:06,625
Na górze też jej nie ma.

1456
01:22:07,958 --> 01:22:09,333
- Kuchnia.
- Szatnia.

1457
01:22:17,750 --> 01:22:18,625
Justyna?

1458
01:22:28,583 --> 01:22:30,083
[Justyna] Ja nie śpię.

1459
01:22:34,250 --> 01:22:36,833
- [Eryk] Jasełka są do zagrania.
- [Justyna] Nie.

1460
01:22:40,041 --> 01:22:43,500
Przecież to jest twój wieczór.
A w zasadzie dzień.

1461
01:22:46,041 --> 01:22:48,125
- [cichy gwizd]
- [Justyna] Matko.

1462
01:22:49,000 --> 01:22:51,791
- [Eryk] Co to za jasełka będą bez Maryi?
- No krótsze.

1463
01:22:53,000 --> 01:22:54,083
[Eryk] Eee.

1464
01:22:56,375 --> 01:22:58,500
- Fighterka się nie poddaje.
- Ta.

1465
01:23:00,958 --> 01:23:02,458
[wydycha powietrze]

1466
01:23:06,666 --> 01:23:07,500
[Kazimierz] Hej.

1467
01:23:08,166 --> 01:23:10,291
[Krystyna] O, Justynka.

1468
01:23:10,791 --> 01:23:13,125
[enigmatyczna muzyka]

1469
01:23:16,166 --> 01:23:17,750
[wzdycha]

1470
01:23:18,583 --> 01:23:19,916
Ja…

1471
01:23:22,583 --> 01:23:24,708
- No nie, no.
- Justa!

1472
01:23:25,833 --> 01:23:31,125
Justyna! Co to za dziecinada?
Fajne przedstawienie będzie.

1473
01:23:31,208 --> 01:23:32,625
Dzień dobry. Justyna!

1474
01:23:32,708 --> 01:23:33,791
- Co?
- Co „co”?

1475
01:23:33,875 --> 01:23:36,958
- O co ci chodzi?
- Jezu! Jaka ty jesteś męcząca, wiesz?

1476
01:23:39,208 --> 01:23:41,125
- [Justyna krzyczy] Zostaw mnie!
- [Eryk] Tak?

1477
01:23:41,791 --> 01:23:43,958
[odgłos zszokowania]

1478
01:23:44,041 --> 01:23:46,333
- Ja tam nie wracam.
- Musisz zagrać. Co ty?

1479
01:23:46,833 --> 01:23:50,250
- Dla swojej córki.
- Moja córka się mnie boi.

1480
01:23:55,625 --> 01:23:56,500
[Justyna szlocha]

1481
01:24:11,791 --> 01:24:13,166
Nie musimy tego grać.

1482
01:24:15,000 --> 01:24:16,791
W dupie tam, daj spokój.

1483
01:24:24,583 --> 01:24:26,583
[oddycha głęboko]

1484
01:24:29,333 --> 01:24:31,958
Jest mi strasznie głupio,
że wszystko spierdoliłem.

1485
01:24:32,041 --> 01:24:36,875
Że oczywiście próbuję to zakryć
jakimś megagestem. Kurwa, jak zawsze.

1486
01:24:36,958 --> 01:24:39,916
Iść na zebranie rady rodziców,
zamiast siedzieć z młodym w domu.

1487
01:24:40,000 --> 01:24:41,000
Zajebisty pomysł!

1488
01:24:47,458 --> 01:24:49,625
Nie wiem, czy ja będę dobrym ojcem.

1489
01:24:52,916 --> 01:24:54,250
[pociąga nosem]

1490
01:25:06,541 --> 01:25:07,416
[pociąga nosem]

1491
01:25:10,250 --> 01:25:11,708
[Justyna] Chodź, Józefie.

1492
01:25:15,208 --> 01:25:16,791
[pomruk zadowolenia]

1493
01:25:16,875 --> 01:25:19,833
- Za to kocham właśnie Święta.
- [odgłosy rozczulenia]

1494
01:25:21,166 --> 01:25:22,000
Słuchaj.

1495
01:25:24,916 --> 01:25:27,125
Czy oni wszyscy słyszeli,
jak ja pierdnęłam?

1496
01:25:29,583 --> 01:25:31,958
[Eryk, wybucha śmiechem] Nie. No co ty?

1497
01:25:32,666 --> 01:25:34,875
[Justyna] Dobra. Chodź.

1498
01:25:35,375 --> 01:25:36,625
A co do Tytusa, Justyna…

1499
01:25:37,250 --> 01:25:40,041
[Tadeusz] Dzień dobry! Zaraz zaczynamy.

1500
01:25:40,125 --> 01:25:42,291
[dziewczynka] Zobacz, zepsuta choinka.

1501
01:25:44,291 --> 01:25:45,416
Dobrze.

1502
01:25:45,500 --> 01:25:47,750
Dzień dobry! Cześć!

1503
01:25:50,041 --> 01:25:52,166
[Dorota] Rozbierz się
i zajmij nam miejsce.

1504
01:25:52,250 --> 01:25:53,291
[Eryk] Siema, Tytus.

1505
01:25:55,541 --> 01:25:57,541
Tak? Coś mi jeszcze chcesz powiedzieć?

1506
01:25:57,625 --> 01:26:00,000
Oprócz tego, że zostawiłeś
dziecko z narkomanem?

1507
01:26:00,625 --> 01:26:02,791
On jest dilerem raczej tylko.

1508
01:26:02,875 --> 01:26:05,708
- Dorota!
- Porozmawiamy po przedstawieniu.

1509
01:26:05,791 --> 01:26:08,375
Jestem pewna,
że będziesz miał dużo do powiedzenia.

1510
01:26:08,458 --> 01:26:10,166
- [Justyna] Przepraszam, że się wtrącę.
- Co?

1511
01:26:10,250 --> 01:26:13,333
- Coś się stało znowu?
- Nie. Nic się nie stało.

1512
01:26:13,416 --> 01:26:16,416
Rozmawialiśmy z Erykiem
i mamy ci coś do zaproponowania.

1513
01:26:16,500 --> 01:26:17,666
Ja tu siedziałam!

1514
01:26:26,375 --> 01:26:27,500
Patrzcie na to.

1515
01:26:28,666 --> 01:26:31,125
[krzyk zachwytu dzieci]

1516
01:26:33,083 --> 01:26:35,916
[Baśka] Stały opiekun będzie musiał
przychodzić tu każdego dnia,

1517
01:26:36,000 --> 01:26:36,833
po kilka godzin.

1518
01:26:36,916 --> 01:26:38,000
[Eryk] Jasna sprawa.

1519
01:26:39,250 --> 01:26:42,958
- I byłoby pani z tym okej?
- W teorii tak.

1520
01:26:43,041 --> 01:26:47,875
Nie będzie to proste organizacyjnie,
ale spróbujemy.

1521
01:26:47,958 --> 01:26:49,875
[Kazimierz] Eryk, Justyna, zaczynamy!

1522
01:26:51,500 --> 01:26:53,500
[dynamiczna muzyka]

1523
01:26:56,541 --> 01:26:58,541
[muzyka cichnie]

1524
01:27:01,208 --> 01:27:04,000
[Baśka, przez mikrofon]
<i>Kochane dzieci, kochani rodzice.</i>

1525
01:27:04,083 --> 01:27:08,375
Witam was serdecznie na dorocznych
jasełkach w przedszkolu Promyczek.

1526
01:27:08,458 --> 01:27:11,583
- Co to są jasełki?
- No jak to co to są jasełki?

1527
01:27:13,458 --> 01:27:15,791
Dobra, Krysiu, zaczynasz, tak?

1528
01:27:17,500 --> 01:27:19,208
- Nie pamiętam tekstu.
- Kto ma scenariusz?

1529
01:27:19,291 --> 01:27:21,250
- To był już scenariusz?
- Nie pamiętam.

1530
01:27:21,333 --> 01:27:23,625
Wyszedł ze mnie i przestał być mój.

1531
01:27:23,708 --> 01:27:27,583
Krysia, nie przejmuj się.
Słuchajcie, będziemy improwizować.

1532
01:27:28,333 --> 01:27:31,125
- Jak to? Co?
- Naprawdę?

1533
01:27:31,208 --> 01:27:36,458
Najważniejsza wiedza zawsze
jest wynikiem popełnianych błędów.

1534
01:27:36,541 --> 01:27:38,541
Dlatego życzę wam, kochane dzieci,

1535
01:27:38,625 --> 01:27:43,791
żebyście popełniały jak najpiękniejsze
i jak najlepsze błędy.

1536
01:27:43,875 --> 01:27:47,500
[Justyna] <i>Sam mówiłeś,</i>
<i>że dzieci nie chcą pierdół ze scenariusza.</i>

1537
01:27:47,583 --> 01:27:50,333
Że chcą <i>funu</i>, akcji, prawdy.

1538
01:27:52,250 --> 01:27:54,208
[Baśka] <i>I byście się</i>
<i>błędów nigdy nie bały.</i>

1539
01:27:54,791 --> 01:27:55,666
[mruknięcie]

1540
01:27:56,166 --> 01:27:59,416
Bo chciałabym w końcu w tym kraju
normalnych, mądrych ludzi.

1541
01:28:01,166 --> 01:28:03,833
[z ekscytacją] Czyli improwizujemy.

1542
01:28:06,041 --> 01:28:11,750
Chciałem tylko powiedzieć,
że nadchodzi nowa era Tadeusza,

1543
01:28:11,833 --> 01:28:13,958
który się nie narzuca, słucha.

1544
01:28:15,041 --> 01:28:17,375
[ze wzruszeniem]
Tadeusza, który się wzrusza.

1545
01:28:19,000 --> 01:28:20,875
- Już.
- [Baśka] …wyczekiwane jasełka!

1546
01:28:20,958 --> 01:28:22,666
Brawo!

1547
01:28:22,750 --> 01:28:24,750
[oklaski i wiwaty]

1548
01:28:31,416 --> 01:28:35,041
[Eryk, chichocze] No. Maryjo.

1549
01:28:36,458 --> 01:28:37,291
[Justyna] Józefie.

1550
01:28:37,375 --> 01:28:39,250
- [Tytus] Zostaw to!
- [Justyna] Tutaj…

1551
01:28:39,333 --> 01:28:41,666
- [Tytus] Zostaw!
- [Kazimierz] Oddaj tą broń!

1552
01:28:42,666 --> 01:28:45,125
- [Baśka] Jezu!
- [Kazimierz] Tadeusz, zabierz mu to!

1553
01:28:45,208 --> 01:28:46,791
Nie, spokojnie!

1554
01:28:46,875 --> 01:28:49,708
- [krzyczy z bólu]
- [Tadeusz] Kaziu, przepraszam.

1555
01:28:50,625 --> 01:28:53,125
- [pluje wymiocinami]
- [Tadeusz] Spokojnie, dzieciaczki.

1556
01:28:53,708 --> 01:28:57,416
[paniczne krzyki, gwar]

1557
01:28:58,791 --> 01:29:00,375
[Tadeusz] Zabawka!

1558
01:29:00,458 --> 01:29:02,458
- [Lesław się krztusi]
- [Baśka] Spokojnie!

1559
01:29:02,541 --> 01:29:06,708
- [Tadeusz] Jesteśmy w przedszkolu!
- [Baśka] Wszystko jest dobrze!

1560
01:29:06,791 --> 01:29:08,791
Bezpiecznie.

1561
01:29:10,666 --> 01:29:14,708
[stęka] Bez obaw. Jestem dietetykiem.

1562
01:29:22,416 --> 01:29:25,875
[utwór „O Children”
zespołu Nick Cave and the Bad Seeds]

1563
01:29:55,833 --> 01:29:56,875
Siema, Tytus.

1564
01:30:00,166 --> 01:30:03,875
Słuchaj, chciałem cię o coś zapytać.

1565
01:30:08,208 --> 01:30:10,541
Zostało ci jeszcze
pół roku przedszkola, nie?

1566
01:30:11,541 --> 01:30:13,208
Tak sobie pomyślałem…

1567
01:30:14,541 --> 01:30:16,833
że może byś chciał,
żebym przychodził z tobą?

1568
01:30:16,916 --> 01:30:20,500
Jako twój stały opiekun.
To jest taka nazwa tylko.

1569
01:30:21,875 --> 01:30:23,250
Bo tak naprawdę to…

1570
01:30:25,791 --> 01:30:29,000
chciałbym przychodzić z tobą
do przedszkola po prostu jako twój…

1571
01:30:32,333 --> 01:30:33,250
ziomek?

1572
01:30:34,958 --> 01:30:36,291
To jest dla ciebie spoko?

1573
01:30:38,291 --> 01:30:41,291
[utwór „O Children”
zespołu Nick Cave and the Bad Seeds]

1574
01:31:02,041 --> 01:31:03,375
[śmieje się]

1575
01:31:03,958 --> 01:31:06,416
[odgłosy zabawy]

1576
01:31:07,000 --> 01:31:08,791
Chodź do mamy. No chodź, chodź.

1577
01:31:17,000 --> 01:31:18,000
[Sandra] Chodź.

1578
01:31:19,125 --> 01:31:21,416
[odgłosy zabawy]

1579
01:31:35,541 --> 01:31:38,541
[piosenka „O Children”
zespołu Nick Cave and the Bad Seeds]

1580
01:32:37,166 --> 01:32:40,541
[enigmatyczna muzyka]

1581
01:32:42,125 --> 01:32:47,000
[Tadeusz] <i>♪ Już niedługo będziesz duży</i>
<i>Już za parę chwil ♪</i>

1582
01:32:47,083 --> 01:32:52,041
<i>♪ Nikt spokoju ci nie zburzy</i>
<i>Nie opadniesz z sił ♪</i>

1583
01:32:52,125 --> 01:32:57,083
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1584
01:32:57,166 --> 01:33:01,708
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, tu jest ♪</i>

1585
01:33:02,375 --> 01:33:07,333
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1586
01:33:07,416 --> 01:33:11,833
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, tu jest ♪</i>

1587
01:33:42,583 --> 01:33:47,666
[Eryk] <i>♪ Już masz dziesięć</i>
<i>Masz piętnaście, już dwadzieścia lat ♪</i>

1588
01:33:47,750 --> 01:33:52,750
<i>♪ Ale jeszcze cię do siebie</i>
<i>Nie zraził ten świat ♪</i>

1589
01:33:52,833 --> 01:33:57,625
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1590
01:33:57,708 --> 01:34:02,333
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, ma gest ♪</i>

1591
01:34:02,916 --> 01:34:08,000
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1592
01:34:08,083 --> 01:34:12,458
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, tu jest ♪</i>

1593
01:34:13,083 --> 01:34:15,708
[Tadeusz i Eryk]
<i>♪ Już za chwilę będziesz ojcem ♪</i>

1594
01:34:15,791 --> 01:34:18,083
<i>♪ Zmieni ci się świat ♪</i>

1595
01:34:18,166 --> 01:34:23,166
<i>♪ Ale sam z tym nie zostaniesz</i>
<i>Pomoże ci dziad ♪</i>

1596
01:34:23,250 --> 01:34:28,166
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1597
01:34:28,250 --> 01:34:32,708
<i>♪ Bo twój ojciec, twój stary, ma gest ♪</i>

1598
01:34:33,291 --> 01:34:38,208
<i>♪ Bo twój dziadek tu jest</i>
<i>Bo twój dziadek tu jest ♪</i>

1599
01:34:38,291 --> 01:34:42,500
<i>♪ Bo twój dziadek, ten stary, tu jest ♪</i>

1600
01:34:43,333 --> 01:34:48,375
<i>♪ Bo twój ojciec tu jest</i>
<i>Bo twój ojciec tu jest ♪</i>

1601
01:34:48,458 --> 01:34:53,291
<i>♪ Bo twój ojciec, ten stary, tu jest ♪</i>

1602
01:34:53,375 --> 01:34:57,208
<i>- </i>[Tadeusz chichocze] <i>No widzisz, Eryczku?</i>
<i>- </i>[Eryk] <i>No tam jakieś drobne…</i>

1603
01:34:57,291 --> 01:35:00,916
<i>- </i>[Tadeusz] <i>To się doczyści.</i>
<i>- </i>[Eryk, śmieje się] <i>A, to się doczyści.</i>

1604
01:36:22,208 --> 01:36:25,208
Napisy: Maciej Dworzyński



