1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:07,007 --> 00:00:10,135
Mnóstwo osób żyje wymówkami.

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:10,218 --> 00:00:12,887
Ja nie będę żył w cieniu „gdyby”.

5
00:00:13,638 --> 00:00:18,935
Chcę, żeby moja rodzina wiedziała,
że ma syna, brata, ojca i męża,

6
00:00:19,019 --> 00:00:21,104
który daje z siebie wszystko.

7
00:00:21,855 --> 00:00:24,691
Dziś robię krok w kierunku przeznaczenia.

8
00:00:24,774 --> 00:00:27,193
Ta podróż nie ma być łatwa.

9
00:00:27,277 --> 00:00:28,862
To musi być trudne.

10
00:00:28,945 --> 00:00:30,655
Musi być wyzwaniem,

11
00:00:30,739 --> 00:00:32,824
bo moja droga…

12
00:00:35,452 --> 00:00:36,703
nie jest dla słabych.

13
00:00:38,038 --> 00:00:39,539
Panie i panowie…

14
00:00:40,790 --> 00:00:45,587
David A. Arnold!

15
00:00:59,559 --> 00:01:01,227
Co tam u was?

16
00:01:03,438 --> 00:01:05,774
Cleveland, Ohio!

17
00:01:08,485 --> 00:01:09,903
Co u was?

18
00:01:10,862 --> 00:01:12,572
Usiądźcie.

19
00:01:12,655 --> 00:01:13,740
O Boże.

20
00:01:13,823 --> 00:01:16,451
Ostatnim razem byliśmy w klubie.

21
00:01:16,534 --> 00:01:18,161
Teraz jesteśmy w teatrze.

22
00:01:18,244 --> 00:01:21,289
Kurwa, co jest grane?

23
00:01:22,874 --> 00:01:25,835
Tak się cieszę, że jestem na zewnątrz.

24
00:01:25,919 --> 00:01:26,920
Coś wam powiem.

25
00:01:27,962 --> 00:01:28,963
Bardzo dziękuję.

26
00:01:29,047 --> 00:01:30,298
Miło jest wrócić.

27
00:01:31,091 --> 00:01:33,927
Miło jest wrócić do domu.
Pogoda do dupy, ale…

28
00:01:36,137 --> 00:01:39,516
Rozmawiałem z dziećmi,
bo one nigdy tu nie były.

29
00:01:39,599 --> 00:01:42,268
Córka ma dżinsy
z wielką dziurą na kolanie.

30
00:01:42,811 --> 00:01:46,022
Minus 12 stopni cię znajdzie.

31
00:01:46,689 --> 00:01:49,442
Ale mnie nie słuchają,
wyszliśmy na zewnątrz…

32
00:01:49,526 --> 00:01:51,653
Kolana jej się zablokowały.

33
00:01:51,736 --> 00:01:53,947
Mówiła tylko: „Co za gówno…”.

34
00:01:55,949 --> 00:01:57,951
Mieli wyczucie czasu.

35
00:01:58,034 --> 00:02:00,703
Byłem w trasie przez pół roku.

36
00:02:00,787 --> 00:02:02,831
Wystąpiłem w 20 miastach.

37
00:02:02,914 --> 00:02:06,126
Moment na powrót był idealny.

38
00:02:06,209 --> 00:02:09,087
Musiałem już wyjść z tego domu.

39
00:02:09,796 --> 00:02:11,131
Nie mogłem…

40
00:02:11,214 --> 00:02:13,883
Całe wieki w domu.
Pamiętacie dwa tygodnie?

41
00:02:14,592 --> 00:02:18,096
Jak mówili o dwóch tygodniach,
to nie miałem problemu.

42
00:02:18,179 --> 00:02:22,308
Będę miał szansę pogadać z dziećmi,
dowiem się, kogo wychowuję.

43
00:02:23,184 --> 00:02:27,063
Wysłucham historii żony
od początku do końca.

44
00:02:28,690 --> 00:02:31,359
U mnie w domu to nie jest łatwe.

45
00:02:31,442 --> 00:02:35,363
Słuchaliście kiedyś kogoś,
kto nie umie opowiadać historii?

46
00:02:36,156 --> 00:02:39,576
Po sześciu minutach pytasz:
„Kurwa, o czym ty gadasz?”.

47
00:02:40,994 --> 00:02:43,705
Po 13 minutach: „Nie chcę przedłużać…”.

48
00:02:43,788 --> 00:02:47,333
O nie!
Tę szansę straciliśmy 13 minut temu!

49
00:02:48,543 --> 00:02:50,503
Musisz już kończyć.

50
00:02:55,133 --> 00:02:58,928
Po sześciu tygodniach
przesiadywałem na parkingu supermarketu.

51
00:02:59,721 --> 00:03:01,264
Byli tam sami faceci!

52
00:03:01,347 --> 00:03:04,642
Pojechałem raz,
a tam pełno typów w samochodach.

53
00:03:05,852 --> 00:03:09,814
Spytałem: „O co chodzi?”,
a gość na to: „Musieliśmy wyjść z domu”.

54
00:03:09,898 --> 00:03:11,983
Facet palił i patrzył przez okno.

55
00:03:12,066 --> 00:03:13,902
„Jeśli tam wrócę, ktoś zginie”.

56
00:03:17,697 --> 00:03:19,866
Nie powinniśmy tak spędzać czasu.

57
00:03:19,949 --> 00:03:22,118
Cały dzień, codziennie razem.

58
00:03:22,202 --> 00:03:25,788
Nie powinniśmy tak spędzać razem czasu.

59
00:03:25,872 --> 00:03:29,250
Budziliśmy się z myślą:
„Kurwa! I tak cały dzień?”.

60
00:03:31,085 --> 00:03:33,588
Powinniśmy spędzać razem dziesięć godzin,

61
00:03:34,130 --> 00:03:36,966
a przez osiem z nich powinniśmy spać.

62
00:03:39,260 --> 00:03:43,806
To znaczy, że mamy dwie godziny
na zniszczenie tego związku.

63
00:03:47,685 --> 00:03:51,856
Pierwszego tygodnia trasy żona spytała:
„Tęsknisz za nami?

64
00:03:53,441 --> 00:03:54,984
Będę z tobą szczery…

65
00:03:56,861 --> 00:03:58,029
Jest w porządku”.

66
00:04:01,532 --> 00:04:06,579
Jeśli z kimś mieszkasz,
to zaczęliście się wzajemnie wkurzać.

67
00:04:06,663 --> 00:04:08,623
Wszystko było denerwujące.

68
00:04:08,706 --> 00:04:12,502
Jeśli z kimś mieszkasz,
to gdy tylko chcesz coś zrobić,

69
00:04:12,585 --> 00:04:15,296
ktoś czegoś od ciebie chce.

70
00:04:15,380 --> 00:04:17,882
„Dokąd idziesz? Do kuchni?

71
00:04:19,384 --> 00:04:20,760
Nie, wstałem po pilota.

72
00:04:20,843 --> 00:04:23,680
- Podaj gazetę.
- Czemu zawsze czegoś chcesz?”.

73
00:04:24,264 --> 00:04:27,725
Jeśli tylko wstaję, muszę jej coś podać.

74
00:04:27,809 --> 00:04:30,103
Sama sobie po to wstań!

75
00:04:30,186 --> 00:04:32,563
Daj mi żyć, rozumiesz?

76
00:04:33,314 --> 00:04:34,983
Do diabła.

77
00:04:35,066 --> 00:04:38,569
Razem z żoną siedzieliśmy na kanapie,
grając w tchórza.

78
00:04:39,570 --> 00:04:44,033
Nikt nie wstanie,
bo wtedy trzeba będzie coś przynieść.

79
00:04:44,742 --> 00:04:47,161
Prawie się posikaliśmy.

80
00:04:48,371 --> 00:04:50,915
„Prędzej zeszczam się na kanapę,

81
00:04:50,999 --> 00:04:53,918
niż coś ci przyniosę, przysięgam”.

82
00:04:57,505 --> 00:05:00,550
Moja żona pije mnóstwo wody.
Ktoś jeszcze tak ma?

83
00:05:00,633 --> 00:05:03,011
Nosi ze sobą własną butelkę…

84
00:05:03,094 --> 00:05:04,304
Nie lubimy cię.

85
00:05:05,305 --> 00:05:08,975
Ludzie, którzy piją wodę, myślą,
że wszyscy inni chcą wody.

86
00:05:09,058 --> 00:05:10,893
„- Ktoś chce wody?
- Nie!

87
00:05:10,977 --> 00:05:12,312
Tylko ty ją pijesz.

88
00:05:12,395 --> 00:05:15,273
Idziemy do sklepu,
mają tam półki pełne wody”.

89
00:05:15,940 --> 00:05:18,985
Moja żona zawsze ma ze sobą wodę.

90
00:05:19,068 --> 00:05:22,280
Zapomina o niej tylko wtedy,
gdy idziemy do sypialni.

91
00:05:23,114 --> 00:05:26,617
Każdy wieczór zaczyna się u nas tak samo.

92
00:05:33,333 --> 00:05:34,208
„Co?

93
00:05:36,836 --> 00:05:39,130
Chyba zapomniałam wody”.

94
00:05:39,714 --> 00:05:43,384
Czemu to robisz?
Nie masz butelki wody w piżamie.

95
00:05:44,218 --> 00:05:48,848
Potem wchodzi bierna agresja:
„Jeśli przypadkiem będziesz na dole,

96
00:05:48,931 --> 00:05:50,516
to może mi przyniesiesz?”.

97
00:05:50,600 --> 00:05:52,435
Kto jest na dole przypadkiem?

98
00:05:53,102 --> 00:05:54,979
Poszliście kiedyś sikać

99
00:05:55,063 --> 00:05:57,732
i przypadkiem wylądowaliście na dole?

100
00:05:58,274 --> 00:06:01,235
„Wygląda na to, że wezmę Julie wodę”.

101
00:06:01,319 --> 00:06:03,654
Sama chodź po swoje rzeczy!

102
00:06:06,574 --> 00:06:09,535
Strasznie się wkurzaliśmy.

103
00:06:09,619 --> 00:06:11,037
No i kłótnie.

104
00:06:11,120 --> 00:06:12,997
Codziennie kłócę się z żoną.

105
00:06:13,081 --> 00:06:15,041
Nie chodzi o wielkie rzeczy,

106
00:06:15,124 --> 00:06:16,793
ale codziennie się ścieramy.

107
00:06:16,876 --> 00:06:19,587
„Dobra, suko. Chcesz problemów?”.

108
00:06:19,670 --> 00:06:22,090
Codziennie tak do mnie mówi.

109
00:06:23,549 --> 00:06:24,550
Boję się jej!

110
00:06:25,510 --> 00:06:29,430
Wiecie, jak długo jesteśmy razem?

111
00:06:29,514 --> 00:06:32,975
Możemy się kłócić przy was,
możemy mówić o was.

112
00:06:33,893 --> 00:06:35,686
W dupie mamy, że tu jesteście.

113
00:06:36,729 --> 00:06:39,690
Byliście gdzieś kiedyś z kłócącą się parą?

114
00:06:39,774 --> 00:06:42,527
Gdy robi się zbyt personalnie,
chcecie wyjść.

115
00:06:42,610 --> 00:06:46,739
A ja wtedy: „Nie chciałem ich widzieć,
ale i tak mnie tu ściągnęłaś.

116
00:06:46,823 --> 00:06:49,617
Jebać to, Julie, jedzmy i tyle”.

117
00:06:51,411 --> 00:06:54,789
Kłócimy się, bo wiemy, że nie da się…

118
00:06:54,872 --> 00:06:58,126
Za długo siedzieliśmy w domu,
za długo byliśmy razem.

119
00:06:58,209 --> 00:07:01,921
Jesteśmy z żoną na tyle długo,
że zgadzamy się co do jednego:

120
00:07:02,004 --> 00:07:06,008
oboje mamy po równo w dupie,
co mówi ta druga osoba.

121
00:07:06,843 --> 00:07:09,178
Wiecie, ilu lat małżeństwa to wymaga?

122
00:07:09,262 --> 00:07:13,266
Jak ostatnio rozmawialiśmy,
wyszła z pokoju w połowie mojej historii.

123
00:07:14,767 --> 00:07:18,104
Niczego nie obwieszczała,
po prostu wyszła.

124
00:07:18,187 --> 00:07:20,273
Nie czułem się urażony.

125
00:07:20,356 --> 00:07:22,859
Szczerze?
Wyszła o dziesięć minut za późno.

126
00:07:24,902 --> 00:07:27,613
Wiele związków
nie przetrwało tej pandemii.

127
00:07:27,697 --> 00:07:30,283
Część z was była w takich związkach.

128
00:07:30,366 --> 00:07:33,161
Zrozumieliście,
że nie chcecie być z tą osobą.

129
00:07:33,244 --> 00:07:35,496
Jeden z moich kumpli zostawił rodzinę.

130
00:07:36,164 --> 00:07:39,041
Wyszedł i nigdy nie wrócił.

131
00:07:39,709 --> 00:07:44,422
Sprawdzacie czasem skrzynkę?
Nie obwieszczacie tego nikomu.

132
00:07:44,505 --> 00:07:45,923
Po prostu wychodzicie.

133
00:07:46,007 --> 00:07:49,552
On wyszedł i tyle go widzieliśmy.

134
00:07:51,220 --> 00:07:55,099
Gdy zostawiasz rodzinę,
myślałbym, że porzucenie jej

135
00:07:55,183 --> 00:07:58,394
będzie się opierać
na zniknięciu bez śladu.

136
00:07:58,478 --> 00:08:01,814
Nie w tym wypadku.
Gość zawsze odpisuje mi na SMS-y.

137
00:08:03,065 --> 00:08:04,525
„Gdzie jesteś?

138
00:08:04,609 --> 00:08:05,860
- Odszedłem.
- Że co?

139
00:08:07,278 --> 00:08:09,155
- Masz zamiar wrócić?
- Nie”.

140
00:08:09,238 --> 00:08:12,450
Kurwa, kto zostawia rodzinę,

141
00:08:12,533 --> 00:08:15,369
ale odpisuje kumplom z przeszłości?

142
00:08:16,579 --> 00:08:19,790
Przez trzy kolejne miesiące,
gdy wychodziłem z domu,

143
00:08:19,874 --> 00:08:21,375
żona pytała: „Dokąd to?”.

144
00:08:21,876 --> 00:08:25,880
Mówiłem: „Nie martw się, wrócę.
Nie zostawiłbym swoich rzeczy”.

145
00:08:26,589 --> 00:08:27,840
Ten kumpel odszedł,

146
00:08:27,924 --> 00:08:31,844
choć miał kolekcję butów
wartą 25 000 dolarów.

147
00:08:31,928 --> 00:08:34,597
Wszystkie zostawił,
nie wrócił się spakować.

148
00:08:34,680 --> 00:08:38,309
Jak bardzo musisz mieć dość,
żeby zostawić swoje rzeczy?

149
00:08:38,392 --> 00:08:41,103
Spadasz i zostajesz w tych ciuchach.

150
00:08:41,187 --> 00:08:44,023
Sytuacja jest tak zła, że stwierdzasz:

151
00:08:44,106 --> 00:08:48,069
„Te ciuchy starczą na nowy start.
Jebać wszystko w domu.

152
00:08:49,028 --> 00:08:52,823
Nie potrzebuję okularów ani dokumentów.
Jebać to wszystko.

153
00:08:52,907 --> 00:08:55,701
Wolę iść do urzędu niż do niej wrócić”.

154
00:08:55,785 --> 00:08:56,786
Tak właśnie było.

155
00:08:57,537 --> 00:09:00,998
Powiedziałem żonie:
„Wziąłbym moje rzeczy i połowę twoich.

156
00:09:01,082 --> 00:09:02,083
Czaisz?”.

157
00:09:03,376 --> 00:09:05,795
Nikt by tego nie zrobił.

158
00:09:05,878 --> 00:09:09,298
Wiem, na jakim etapie życia jestem.

159
00:09:09,382 --> 00:09:11,759
Jestem w wieku kryzysu wieku średniego.

160
00:09:11,842 --> 00:09:14,637
To ten wiek, zwłaszcza w Hollywood.

161
00:09:14,720 --> 00:09:16,722
To wiek na rzucenie pierwszej żony

162
00:09:17,265 --> 00:09:19,183
i znalezienie drugiej młodszej,

163
00:09:19,892 --> 00:09:21,894
którą zajedziesz do końca jej dni.

164
00:09:23,312 --> 00:09:26,524
Spójrzcie na kobiety,
które czują, że mogą być rzucone.

165
00:09:26,607 --> 00:09:27,733
Patrzcie na siebie.

166
00:09:30,236 --> 00:09:33,906
W teorii to brzmi świetnie.

167
00:09:33,990 --> 00:09:35,992
To brzmi jak świetna zabawa,

168
00:09:36,075 --> 00:09:38,995
ale tak naprawdę
z tą nową zrobisz to samo,

169
00:09:39,078 --> 00:09:40,413
co robiłeś z pierwszą.

170
00:09:40,997 --> 00:09:42,582
Nie czeka cię nic nowego.

171
00:09:43,082 --> 00:09:44,792
Rozumiesz? Żadnych nowości.

172
00:09:44,875 --> 00:09:47,128
Nawet te same rozmowy.

173
00:09:47,211 --> 00:09:50,256
Jeśli znajdę młodą żonę,
będę miał z nią dziecko.

174
00:09:50,339 --> 00:09:52,800
Bo musi mieć to, co miała pierwsza żona.

175
00:09:52,883 --> 00:09:55,803
„Wy macie dziecko, a my? My nic.

176
00:09:55,886 --> 00:09:57,179
Chcę jedno, bo…”.

177
00:09:58,139 --> 00:09:59,098
Właśnie tak.

178
00:09:59,765 --> 00:10:04,353
Ślub najstarszej córki, mam 68 lat,
a na kolanie trzymam półroczną córkę.

179
00:10:04,437 --> 00:10:05,938
I chce mi się spać.

180
00:10:07,732 --> 00:10:09,025
To nie brzmi dobrze.

181
00:10:13,696 --> 00:10:17,450
Paru znajomych zostawiło pierwsze żony.

182
00:10:17,533 --> 00:10:22,038
Są teraz z młodymi drugimi żonami,
każda 15 lat młodsza.

183
00:10:22,121 --> 00:10:25,082
Jeden z nich
miał niedawno trzecią rocznicę ślubu.

184
00:10:25,958 --> 00:10:30,671
Jego żona jest ode mnie młodsza o 15 lat,
on jest w moim wieku.

185
00:10:30,755 --> 00:10:33,883
Wyobraźcie sobie
nagranie z ich tańca na imprezie.

186
00:10:34,508 --> 00:10:36,385
Ona tańczy jak szalona.

187
00:10:37,511 --> 00:10:38,888
Skurwiel walczy.

188
00:10:43,517 --> 00:10:46,062
Wszystkie starcze kroki taneczne.

189
00:10:50,316 --> 00:10:53,027
Powiedziałem mu: „Usuń ten film.

190
00:10:54,111 --> 00:10:55,988
Widać, że się męczysz.

191
00:10:56,072 --> 00:10:57,490
Usuń to”.

192
00:10:58,991 --> 00:11:01,035
Ja tego nie będę robił.

193
00:11:02,328 --> 00:11:04,121
Zostanę z żoną,

194
00:11:04,205 --> 00:11:06,957
będziemy żreć chipsy i sypać się razem.

195
00:11:07,041 --> 00:11:08,292
Tak będzie.

196
00:11:09,210 --> 00:11:10,753
Reszty nie zrobię.

197
00:11:15,007 --> 00:11:17,802
Teraz chcemy się pozbyć z domu dzieci.

198
00:11:17,885 --> 00:11:19,929
Chcesz świeżego powiewu w związku?

199
00:11:20,012 --> 00:11:21,764
Pozbądź się z życia dzieci.

200
00:11:22,473 --> 00:11:24,392
Mam dwójkę: 14 i 16 lat.

201
00:11:24,475 --> 00:11:27,853
Powiem tyle: dzieciakom wydaje się,

202
00:11:27,937 --> 00:11:31,857
że wszystko im się należy,
nie znam drugiej takiej grupy.

203
00:11:31,941 --> 00:11:32,817
Rozumiecie?

204
00:11:33,484 --> 00:11:34,860
Ale rzecz w tym,

205
00:11:34,944 --> 00:11:38,322
że są takie, bo to my je wychowaliśmy.

206
00:11:38,406 --> 00:11:41,701
Każdy chce, żeby dzieciństwo jego dzieci

207
00:11:41,784 --> 00:11:43,452
było lepsze niż jego własne.

208
00:11:43,536 --> 00:11:45,746
Rzecz w tym, że moje było niezłe.

209
00:11:45,830 --> 00:11:48,416
Kurwa, co jest naszym celem? O co chodzi?

210
00:11:50,751 --> 00:11:54,714
Skąd wiem, że przesadzam?
Moja córka, Anna Grace, skończyła 16 lat.

211
00:11:55,297 --> 00:11:57,508
Zadzwoniła, bo chciała pogadać.

212
00:11:58,634 --> 00:12:00,594
Nigdy nie powiedziałem tego ojcu.

213
00:12:01,303 --> 00:12:04,014
Będę szczery, wolałem z nim nie rozmawiać.

214
00:12:04,849 --> 00:12:07,059
„Chcę porozmawiać, bo kończę 16 lat.

215
00:12:07,143 --> 00:12:09,895
Pomówmy o samochodzie, który chcę dostać”.

216
00:12:13,566 --> 00:12:16,152
Powiedziałem:
„Mów, czego się spodziewasz”.

217
00:12:18,446 --> 00:12:20,573
Na co ona: „Podoba mi się klasa G”.

218
00:12:23,576 --> 00:12:25,745
Co twoim zdaniem sugeruje,

219
00:12:25,828 --> 00:12:30,082
że w twojej przyszłości jest klasa G?

220
00:12:30,166 --> 00:12:33,169
Skąd pomysł,
że dostaniesz auto za 100 000 dolarów?

221
00:12:34,170 --> 00:12:38,132
Julie zazwyczaj broni pomysłów dzieci,
ale ten ją wkurzył.

222
00:12:38,215 --> 00:12:41,135
„Chwila, ja z nim sypiam
i nie mam klasy G.

223
00:12:41,218 --> 00:12:43,888
Nie ma szans, nie dostaniesz tego auta.

224
00:12:46,182 --> 00:12:48,684
Dostaniesz corollę z 1998, spadaj”.

225
00:12:51,854 --> 00:12:54,356
Skąd pomysł o klasie G?

226
00:12:54,440 --> 00:12:56,066
Bo dostały już wszystko!

227
00:12:56,150 --> 00:12:58,903
To pokolenie, które dostaje wszystko!

228
00:12:58,986 --> 00:13:01,655
Pokolenie nagród za uczestnictwo.

229
00:13:01,739 --> 00:13:03,073
Coś wam powiem.

230
00:13:03,157 --> 00:13:05,743
Macie w domu nagrody za uczestnictwo?

231
00:13:05,826 --> 00:13:08,162
Z waszych dzieci nic nie będzie.

232
00:13:09,121 --> 00:13:11,499
Pierdolenie.

233
00:13:11,582 --> 00:13:14,126
Każdy jest zwycięzcą?

234
00:13:14,210 --> 00:13:15,544
Ni chuja.

235
00:13:16,086 --> 00:13:18,130
Znam życiowe porażki.

236
00:13:18,214 --> 00:13:22,051
Za ciężko pracowałem,
żeby stać z nimi w szeregu.

237
00:13:22,635 --> 00:13:26,263
Czemu zwycięzca
ma dostawać to samo co przegrany?

238
00:13:26,347 --> 00:13:29,642
Czego to uczy nasze dzieci?
Każdy jest zwycięzcą? Nie!

239
00:13:29,725 --> 00:13:31,977
Nie ma hipoteki uczestnictwa, prawda?

240
00:13:34,104 --> 00:13:35,940
Znacie bank, który powie:

241
00:13:36,023 --> 00:13:38,859
„Ma pan beznadziejną zdolność kredytową,

242
00:13:38,943 --> 00:13:41,195
ale w tym banku każdy jest zwycięzcą.

243
00:13:42,863 --> 00:13:43,989
Oto kredyt”.

244
00:13:44,073 --> 00:13:46,325
No co wy, to bujda!

245
00:13:47,618 --> 00:13:50,037
Mają nagrody i certyfikaty uczestnictwa.

246
00:13:50,120 --> 00:13:53,541
Uwielbiają dawać dzieciom certyfikaty.

247
00:13:53,624 --> 00:13:55,668
Córka chodziła do trzeciej klasy,

248
00:13:55,751 --> 00:13:57,336
gdy dostała certyfikat

249
00:13:57,419 --> 00:13:59,421
za bycie wolontariuszką w szkole.

250
00:14:00,005 --> 00:14:03,092
Oprawiła go
i powiesiła koło dyplomu matki.

251
00:14:03,175 --> 00:14:04,176
Była dumna!

252
00:14:04,760 --> 00:14:09,473
Powiedziałem: „To gówno ma zniknąć,
bo mama ciężko pracowała na ten dyplom,

253
00:14:09,557 --> 00:14:13,978
a ty wieszasz koło niego certyfikat
za rozdawanie słomek w szkole?”.

254
00:14:16,230 --> 00:14:18,190
Tego nie będziemy robić!

255
00:14:19,900 --> 00:14:24,071
Zawsze certyfikat
i nagroda za uczestnictwo.

256
00:14:24,154 --> 00:14:26,824
To przez to,
że place zabaw są zbyt miękkie.

257
00:14:26,907 --> 00:14:29,368
To jest właśnie problem.

258
00:14:29,451 --> 00:14:31,912
My bawiliśmy się na asfalcie.

259
00:14:33,163 --> 00:14:37,167
Place zabaw z betonu,
a na ziemi leżało potłuczone szkło.

260
00:14:37,251 --> 00:14:41,171
Upadaliśmy, rozwalaliśmy kolana,
krwawiliśmy, ale lecieliśmy dalej.

261
00:14:42,256 --> 00:14:45,926
Byliście ostatnio
na placu zabaw w ładnej okolicy?

262
00:14:46,010 --> 00:14:48,387
Na ziemi leży gąbka.

263
00:14:49,096 --> 00:14:54,101
Zmienili strukturę ziemi,
żeby bronić te słabe dzieciaki.

264
00:14:58,772 --> 00:15:02,860
I lecą przez życie,
jakby wszystko było wspaniałe.

265
00:15:02,943 --> 00:15:05,112
„O Boże”.

266
00:15:06,572 --> 00:15:08,198
To nie jest prawdziwe!

267
00:15:09,450 --> 00:15:10,993
Żaden element!

268
00:15:12,244 --> 00:15:13,370
Ale tak się robi.

269
00:15:13,454 --> 00:15:17,666
Ja dorastałem w latach 80. i wiem,
że sporo rzeczy było popieprzonych.

270
00:15:18,250 --> 00:15:19,793
Nie wszystko było dobre,

271
00:15:19,877 --> 00:15:22,838
ale moim zadaniem
jest znaleźć to, co działało.

272
00:15:22,922 --> 00:15:25,424
To należy wyciągnąć, a pierdoły zostawić.

273
00:15:25,507 --> 00:15:27,676
Właśnie to robię z dziećmi.

274
00:15:27,760 --> 00:15:30,429
Muszą mieć w sobie to coś.

275
00:15:30,512 --> 00:15:32,473
Właśnie to powtarzam dzieciom.

276
00:15:32,556 --> 00:15:36,143
Musisz mieć to coś,
żeby móc walczyć, gdy będzie ciężko.

277
00:15:36,226 --> 00:15:39,563
Bo będzie ciężko, rozumiecie?
Życie zgłosi się po swoje.

278
00:15:39,647 --> 00:15:43,192
W dupie mam twój sukces
w liceum albo na studiach.

279
00:15:43,275 --> 00:15:44,568
Musisz mieć to coś.

280
00:15:44,652 --> 00:15:47,947
W liceum byłem najgorszy w klasie.

281
00:15:48,030 --> 00:15:49,114
Rozumiecie?

282
00:15:49,198 --> 00:15:53,285
Na programie uroczystości
moje imię było tuż nad gościem od druku.

283
00:15:55,287 --> 00:15:57,998
Niżej być nie mogłem.

284
00:15:58,832 --> 00:16:01,377
Ale mam w sobie to coś,

285
00:16:01,877 --> 00:16:04,672
czego oczekuję od swoich dzieci.

286
00:16:10,844 --> 00:16:12,638
Musisz mieć to coś.

287
00:16:12,721 --> 00:16:14,098
Próbuję różnych rzeczy.

288
00:16:14,181 --> 00:16:16,684
Moje dzieci
grały przez chwilę w siatkówkę.

289
00:16:16,767 --> 00:16:20,104
Mieliśmy nagrody za uczestnictwo
w meczach siatkówki.

290
00:16:20,729 --> 00:16:23,899
Nagle zauważyłem,
że miały o sobie złe wyobrażenia.

291
00:16:23,983 --> 00:16:25,192
Nie lubię tego.

292
00:16:25,275 --> 00:16:28,278
Chcecie grać dalej? Gramy na poważnie.

293
00:16:28,362 --> 00:16:30,489
Wziąłem je do klubu siatkarskiego.

294
00:16:31,031 --> 00:16:34,994
Granie w klubie
wiąże się z dwoma rzeczami:

295
00:16:35,077 --> 00:16:37,162
bardzo wysoką ceną i rywalizacją.

296
00:16:37,705 --> 00:16:40,290
Wysoka cena to tysiące dolarów

297
00:16:40,374 --> 00:16:42,543
za hotele w innych stanach,

298
00:16:42,626 --> 00:16:44,169
żeby oglądać ich mecze.

299
00:16:44,253 --> 00:16:46,922
Jeśli wydaję tysiące,

300
00:16:47,006 --> 00:16:49,633
to lepiej się, kurwa, postaraj.

301
00:16:52,428 --> 00:16:54,722
Anna Grace miała jakieś 13 lat,

302
00:16:54,805 --> 00:16:56,807
gdy poszła grać w klubie.

303
00:16:56,890 --> 00:16:58,517
Pojechała do Vegas.

304
00:16:58,600 --> 00:17:00,269
Akurat mieli tam turniej.

305
00:17:00,352 --> 00:17:03,063
Gdy tylko weszła na boisko,
zorientowała się,

306
00:17:03,147 --> 00:17:05,107
że tu nie chodzi o uczestnictwo.

307
00:17:05,774 --> 00:17:08,277
Zauważyła to w oczach innych dziewczyn.

308
00:17:08,360 --> 00:17:09,361
Leci piłka…

309
00:17:10,404 --> 00:17:12,948
Pewność siebie zaczęła znikać.

310
00:17:13,032 --> 00:17:14,283
Nie podoba mi się to.

311
00:17:14,366 --> 00:17:15,993
Piłka koło niej, a ona nic.

312
00:17:16,076 --> 00:17:17,703
No kurwa!

313
00:17:19,163 --> 00:17:21,999
Czuliście kiedyś palącą złość w piersi?

314
00:17:22,082 --> 00:17:26,587
Łaziłem przed trybuną dla rodziców,
gapiąc się na Anna Grace.

315
00:17:26,670 --> 00:17:28,464
Julie mówi: „Może siądziesz?”.

316
00:17:28,547 --> 00:17:32,259
A ja: „Zamknij się.
Nie po to wydałem tyle kasy, żeby ona…

317
00:17:32,342 --> 00:17:34,636
Wszystkich tu zajebię”.

318
00:17:38,348 --> 00:17:40,434
Żona twierdzi, że przesadziłem.

319
00:17:40,517 --> 00:17:42,436
Pytała, jak mogłem, ale bez jaj!

320
00:17:42,519 --> 00:17:45,439
Mój ojciec
mówił nam takie rzeczy raz w tygodniu!

321
00:17:46,565 --> 00:17:49,526
Raz w tygodniu: „Zajebię wszystkich!

322
00:17:50,319 --> 00:17:51,987
A potem sam się zabiję!”.

323
00:17:52,071 --> 00:17:54,114
Mówiłem wtedy: „Chwilę!

324
00:17:54,198 --> 00:17:56,992
Wszyscy zginiemy przez napój wiśniowy?

325
00:17:57,076 --> 00:17:58,869
Co jest z nim tak?”.

326
00:18:01,455 --> 00:18:05,417
Do tej pory nie rozumiałem takiego gniewu.

327
00:18:06,126 --> 00:18:08,712
Anna Graca gapiła się do przodu,

328
00:18:08,796 --> 00:18:10,881
udając, że mnie nie widzi.

329
00:18:10,964 --> 00:18:14,093
Ale wiem, że czuła na twarzy ogień.

330
00:18:16,261 --> 00:18:20,140
Gdy spotkaliśmy się wzrokiem, mówiłem:
„Po meczu będzie po tobie”.

331
00:18:25,312 --> 00:18:29,483
Do LA wracaliśmy cztery i pół godziny
i przez cały czas się kłóciliśmy.

332
00:18:29,566 --> 00:18:30,901
„Nie starasz się.

333
00:18:30,984 --> 00:18:33,362
- Wiem, jak wygląda staranie.
- Ale ja…”.

334
00:18:36,365 --> 00:18:38,200
Tak brzmi kłótnia z nastolatką.

335
00:18:41,745 --> 00:18:43,413
Rzuciła siatkówkę.

336
00:18:49,795 --> 00:18:51,213
Oto czego się nauczyłem:

337
00:18:51,922 --> 00:18:55,592
jeśli masz opinię,
za którą twoja rodzina nie przepada,

338
00:18:56,176 --> 00:18:57,803
będziesz musiał ją zmienić.

339
00:18:58,303 --> 00:19:02,349
Bo choćby nie wiem co,
wszystko zwalą na ciebie.

340
00:19:03,225 --> 00:19:07,187
Chodziło mi tylko o to,
że wszystko robimy od początku do końca.

341
00:19:07,271 --> 00:19:08,480
Zawsze kończymy.

342
00:19:09,106 --> 00:19:11,024
Myślałem, że to dobra lekcja.

343
00:19:11,108 --> 00:19:16,530
Ale według nich
„Tata ma złą energię i wszystkich dołuje”.

344
00:19:16,613 --> 00:19:18,657
Pokolenie krótkich cytatów.

345
00:19:18,740 --> 00:19:23,287
„To body shaming i znęcanie emocjonalne”.

346
00:19:27,541 --> 00:19:31,587
Znęcanie emocjonalne to 3500 za wyjazd,
na którym grasz o tak.

347
00:19:31,670 --> 00:19:33,130
To jest znęcanie.

348
00:19:38,302 --> 00:19:40,637
Trzy lata nic nie robiła,

349
00:19:41,722 --> 00:19:44,099
aż poszła do nowej szkoły prywatnej.

350
00:19:44,183 --> 00:19:47,644
W tej szkole
trzeba było wybrać jakiś fakultet.

351
00:19:48,353 --> 00:19:50,439
Powiedziałem, że ma coś wybrać.

352
00:19:51,607 --> 00:19:52,566
„Nie chcę.

353
00:19:52,649 --> 00:19:56,695
Wybierz, bo ja ci coś wybiorę.
Nie będziesz spędzać dni na TikToku”.

354
00:19:58,322 --> 00:19:59,990
Musiałem wybrać za nią.

355
00:20:00,699 --> 00:20:02,075
Oto kolejna lekcja.

356
00:20:03,035 --> 00:20:05,412
Gdy ogłaszam rodzinie coś,

357
00:20:05,495 --> 00:20:07,331
co nie będzie lubiane,

358
00:20:08,081 --> 00:20:09,374
mówię przy ludziach.

359
00:20:10,709 --> 00:20:14,046
Przy innych muszą ograniczać wariactwa.

360
00:20:14,630 --> 00:20:18,508
Przy brunchu powiedziałem:
„Anna Grace, podjąłem decyzję.

361
00:20:19,468 --> 00:20:20,761
Zagrasz w siatkówkę”.

362
00:20:20,844 --> 00:20:25,390
Zaczęła krzyczeć:
„Nie chcę grać! Skończyłam z siatkówką!”.

363
00:20:25,891 --> 00:20:30,145
Jakby miała 49 lat
i nie była już w stanie grać dalej.

364
00:20:30,729 --> 00:20:32,689
Ashlyn, jej młodsza siostra,

365
00:20:32,773 --> 00:20:36,401
jest protestującą feministką w rodzinie.

366
00:20:36,485 --> 00:20:39,029
Natychmiast ruszyła siostrze na pomoc.

367
00:20:39,112 --> 00:20:43,283
„Nie możesz jej zmusić,
facet nie może rozkazywać kobiecie.

368
00:20:43,367 --> 00:20:44,785
Wyjdziemy na ulice…”.

369
00:20:44,868 --> 00:20:48,538
Japa tam, Angela Davis.
Nikt cię nie pytał o zdanie.

370
00:20:52,042 --> 00:20:54,378
Powiedziałem, że nabór trwa trzy dni.

371
00:20:54,461 --> 00:20:57,673
Ma pojechać, spróbować i nie narzekać.

372
00:20:57,756 --> 00:21:00,050
Po trzech dniach poszła na nabór.

373
00:21:00,133 --> 00:21:02,052
Nie odzywała się przez trzy dni.

374
00:21:02,761 --> 00:21:06,056
Uwielbiam fakt, że według nich
ta cisza mnie rani.

375
00:21:07,724 --> 00:21:10,143
Ja tam lubię ciszę.

376
00:21:10,227 --> 00:21:13,230
Przez trzy dni o nic nie poprosisz.

377
00:21:14,606 --> 00:21:19,069
Trzeciego dnia
Anna Grace napisała na grupie rodzinnej.

378
00:21:19,695 --> 00:21:20,696
Oto jej słowa:

379
00:21:21,989 --> 00:21:23,573
„O cholera.

380
00:21:24,783 --> 00:21:26,451
Dostałam się do drużyny.

381
00:21:26,535 --> 00:21:29,496
Ależ się cieszę. Serduszko i wykrzyknik”.

382
00:21:30,706 --> 00:21:31,707
Słuchajcie…

383
00:21:33,125 --> 00:21:36,545
David wychowany w latach 80.
przez Barbarę i Eddie’ego

384
00:21:37,713 --> 00:21:41,383
skupił się na „o cholera”.

385
00:21:43,885 --> 00:21:46,179
Kurwa, z kim ty niby rozmawiasz?

386
00:21:47,514 --> 00:21:49,599
Od kiedy przeklinasz do rodziny?

387
00:21:50,434 --> 00:21:53,520
Ale David, który chce iść do przodu,

388
00:21:53,603 --> 00:21:57,232
skupia się na części „ależ się cieszę”,

389
00:21:57,316 --> 00:22:02,237
bo mam nadzieję, że połączy tę chwilę
z tą sprzed trzech tygodni,

390
00:22:02,321 --> 00:22:04,781
gdy krzyczała: „Skończyłam z siatkówką!”.

391
00:22:05,407 --> 00:22:08,702
Może wtedy zrozumie,
że z walki z przeciwnościami

392
00:22:08,785 --> 00:22:10,912
czasem rodzi się sukces.

393
00:22:10,996 --> 00:22:12,414
Musi to rozumieć.

394
00:22:20,339 --> 00:22:23,342
Od ostatniego meczu
urosła o 15 centymetrów.

395
00:22:23,425 --> 00:22:27,304
Byłem na jej meczu,
gdy zaczynałem trasę jakieś pół roku temu.

396
00:22:27,387 --> 00:22:30,307
Zaczęła grać. Blokowała i ścinała.

397
00:22:30,390 --> 00:22:33,185
Widzę, jak jej poczucie własnej wartości

398
00:22:33,727 --> 00:22:36,563
rośnie, gdy gra na boisku.

399
00:22:37,230 --> 00:22:40,609
Po grze powiedziała mi:
„Dziękuję, że mnie przycisnąłeś”.

400
00:22:40,692 --> 00:22:44,905
Powiedziałem: „Jestem twoim ojcem.
Mam widzieć to, czego ty nie widzisz.

401
00:22:44,988 --> 00:22:47,741
Pamiętaj, że zawsze będę cię wspierał.

402
00:22:48,408 --> 00:22:49,868
Bo cię kocham”.

403
00:22:50,786 --> 00:22:51,787
I dodałem…

404
00:22:55,374 --> 00:22:58,543
„Ale raz jeszcze przeklnij w wiadomości,

405
00:22:59,961 --> 00:23:02,631
a wszystkich tu zajebię, rozumiesz?”.

406
00:23:04,800 --> 00:23:07,844
Wyciągamy lekcje i zostawiamy pierdoły.

407
00:23:07,928 --> 00:23:08,804
Właśnie tak.

408
00:23:08,887 --> 00:23:10,972
Nawet wtedy, gdy tego nie chcę,

409
00:23:11,056 --> 00:23:13,100
bo czasem uczę się czegoś o sobie.

410
00:23:13,183 --> 00:23:15,811
Chciały psa. Ja nie chciałem psa.

411
00:23:15,894 --> 00:23:20,107
Psie życie zmieniło się
od czasów mojego dzieciństwa.

412
00:23:20,190 --> 00:23:24,569
Drodzy właściciele psów:
za dużo dla nich robicie.

413
00:23:24,653 --> 00:23:26,655
Bierzecie je do sklepów,

414
00:23:26,738 --> 00:23:30,283
nosicie w małych torebeczkach.

415
00:23:30,367 --> 00:23:31,993
Leciałem tu pierwszą klasą,

416
00:23:32,077 --> 00:23:35,080
obok mnie siedział pudel
zdziwiony moją obecnością.

417
00:23:35,163 --> 00:23:37,332
Suko, co ty tu robisz?

418
00:23:38,333 --> 00:23:40,252
Całujecie je,

419
00:23:40,335 --> 00:23:42,254
mówicie im „Tak cię kocham”.

420
00:23:42,337 --> 00:23:45,006
Ale się nie zaszczepicie.

421
00:23:47,884 --> 00:23:50,220
„Nie chcę tego w organizmie.

422
00:23:50,303 --> 00:23:53,682
Ale pies całymi dniami liże sobie jaja
i to jest spoko”.

423
00:23:54,307 --> 00:23:55,809
Spierdalać.

424
00:23:58,437 --> 00:24:01,231
Na co mi pies?

425
00:24:01,314 --> 00:24:02,899
Miałem psa w dzieciństwie.

426
00:24:02,983 --> 00:24:04,234
Wtedy zrozumiałem:

427
00:24:04,317 --> 00:24:07,112
„Miałem psa, to był koszmar”.

428
00:24:07,696 --> 00:24:11,700
Z psem związane jest
jedno z moich najgorszych wspomnień.

429
00:24:11,783 --> 00:24:14,077
Dorastałem tutaj, w Cleveland.

430
00:24:14,161 --> 00:24:15,495
Miałem może osiem lat.

431
00:24:15,579 --> 00:24:19,583
Stałem w drzwiach,
a pies sikał na trawniku.

432
00:24:19,666 --> 00:24:24,254
Nagle pojawił się samochód,
ktoś otworzył drzwi i wziął psa.

433
00:24:25,297 --> 00:24:26,298
Krzyknąłem: „Hej!

434
00:24:28,633 --> 00:24:30,552
Tato, porwali nam psa!”.

435
00:24:32,095 --> 00:24:36,391
Oto co zrobił wtedy mój ojciec,
na tyle było go wtedy stać.

436
00:24:44,357 --> 00:24:45,775
„Dobra, chodź do domu”.

437
00:24:45,859 --> 00:24:47,235
Krzyknąłem: „Chwilkę!

438
00:24:48,862 --> 00:24:50,447
Nic nie zrobisz?”.

439
00:24:51,114 --> 00:24:54,451
Wtedy się wkurzył i rzucił:
„Kurwa, a co mam zrobić?”.

440
00:24:55,202 --> 00:24:58,705
Na co pomyślałem:
„Cholera, nie należy się nimi przejmować”.

441
00:25:00,332 --> 00:25:02,501
Męczyło mnie to latami.

442
00:25:02,584 --> 00:25:06,463
Za moich czasów
nie rozmawialiśmy z rodzicami o uczuciach.

443
00:25:06,546 --> 00:25:09,925
Ośmioletni umysł
miał sobie to wszystko przepracować.

444
00:25:10,008 --> 00:25:13,011
Latami powtarzałem sobie:

445
00:25:13,094 --> 00:25:17,224
„Rozumiem, czemu wyszedł
i spojrzał w tamtą stronę.

446
00:25:18,433 --> 00:25:20,185
To tam pojechali.

447
00:25:24,606 --> 00:25:26,525
Ale czego się spodziewał tutaj?

448
00:25:27,817 --> 00:25:30,779
Myślał, że zrobią kółko,

449
00:25:30,862 --> 00:25:33,740
wrócą z psem i powiedzą, że żartowali?”.

450
00:25:39,246 --> 00:25:43,542
To szaleństwo,
ale tak czy siak będziesz taki jak oni.

451
00:25:44,751 --> 00:25:47,337
Będziesz nawet mówić te same rzeczy,

452
00:25:47,420 --> 00:25:49,130
bo to jedyny wzór, jaki masz.

453
00:25:49,714 --> 00:25:51,841
Myślałem, że ja taki nie będę,

454
00:25:51,925 --> 00:25:55,470
ale i tak całe życie
powtarzam te same pierdoły.

455
00:25:55,554 --> 00:25:57,389
Rzecz w tym, że…

456
00:25:57,472 --> 00:26:02,394
Miałem w życiu trzech silnych mężczyzn,
którzy mieli na mnie wielki wpływ.

457
00:26:02,477 --> 00:26:04,646
Byli całkiem różni,

458
00:26:04,729 --> 00:26:09,025
ale to dzięki każdemu z nich
mam dzisiaj to coś.

459
00:26:09,859 --> 00:26:11,403
To mój ojczym,

460
00:26:12,028 --> 00:26:13,405
mój tata

461
00:26:14,072 --> 00:26:15,073
i mój dziadek.

462
00:26:15,782 --> 00:26:18,535
Całkiem różni, ale bardzo istotni.

463
00:26:18,618 --> 00:26:22,205
Dziadek był gościem, który sprawił,

464
00:26:22,289 --> 00:26:27,335
że cała rodzina skończyła studia,
choć sam miał za sobą tylko osiem klas.

465
00:26:28,420 --> 00:26:29,421
Właśnie tak.

466
00:26:33,341 --> 00:26:37,387
Codziennie pracował.

467
00:26:38,013 --> 00:26:39,848
Uwielbiał to robić.

468
00:26:39,931 --> 00:26:43,268
Był dumny, że znajdywał dziesięć minut,
żeby pogadać.

469
00:26:43,351 --> 00:26:46,438
Po rozmowie zawsze wiedział,
gdzie leży twój problem.

470
00:26:46,521 --> 00:26:49,941
A jeśli tego nie wiedział,
mówił, że jesteś w dupie.

471
00:26:50,025 --> 00:26:51,776
Zawsze to powtarzał.

472
00:26:51,860 --> 00:26:53,695
Nie znaliśmy detali,

473
00:26:53,778 --> 00:26:57,073
ale jeśli on sobie z tym nie poradził,
to jesteś w dupie.

474
00:26:57,157 --> 00:26:59,868
Gdy skończył 80 lat,

475
00:26:59,951 --> 00:27:03,455
uwielbiał siedzieć w domu
i ze mną rozmawiać,

476
00:27:03,538 --> 00:27:06,958
bo nie rozumiał,
jak mam zamiar sobie poradzić w życiu.

477
00:27:07,500 --> 00:27:10,211
Całe życie się o mnie martwił.

478
00:27:10,295 --> 00:27:14,007
W tym wieku
nie potrzebujesz partnera do rozmowy,

479
00:27:14,090 --> 00:27:17,469
sam załatwiasz obie strony.

480
00:27:17,552 --> 00:27:20,680
Dziadek miał pomarańczowy fotel,
na którym siadał.

481
00:27:20,764 --> 00:27:23,475
Nawet po śmierci nikt go nie podsiadł.

482
00:27:23,558 --> 00:27:26,019
Zawsze siedział na tym fotelu.

483
00:27:26,102 --> 00:27:28,730
I wyglądał na wiecznie wkurzonego.

484
00:28:00,387 --> 00:28:01,388
Wiecie co?

485
00:28:03,223 --> 00:28:06,393
Chciałbym wam podziękować za to,

486
00:28:07,894 --> 00:28:09,729
że słuchacie chłopaka.

487
00:28:11,690 --> 00:28:14,526
Bo do dzisiaj,

488
00:28:15,735 --> 00:28:18,279
nikt nie chciał słuchać Davida Arnolda.

489
00:28:21,658 --> 00:28:23,910
Bo nigdy nie mówił nic ciekawego.

490
00:28:25,161 --> 00:28:27,330
Chodzi o to,

491
00:28:28,164 --> 00:28:31,376
że musicie coś zrozumieć
o Davidzie Arnoldzie.

492
00:28:32,961 --> 00:28:34,713
Chłopak jest leniem.

493
00:28:37,424 --> 00:28:38,425
To leń.

494
00:28:39,676 --> 00:28:43,972
Zdechnie z głodu,
ale nie podejdzie pół metra do chleba.

495
00:28:46,474 --> 00:28:48,601
Będzie leżał martwy

496
00:28:49,686 --> 00:28:52,772
pół metra od pieczywa tostowego
przez swoje lenistwo.

497
00:28:57,944 --> 00:29:00,405
Nie wiem, po kim to ma.

498
00:29:00,488 --> 00:29:02,073
Ja skończyłem 79 lat,

499
00:29:02,157 --> 00:29:03,992
a pracuję od ósmego roku życia.

500
00:29:04,784 --> 00:29:05,952
Każdego dnia.

501
00:29:06,536 --> 00:29:11,708
Wstaję, idę ze trzy godziny do pracy,
pracuję nawet dwanaście,

502
00:29:11,791 --> 00:29:14,419
po czym wracam jakieś sześć
i tak codziennie.

503
00:29:18,423 --> 00:29:20,175
Nie było urlopów.

504
00:29:22,469 --> 00:29:25,013
Dorastałem w kopalniach
Wirginii Zachodniej.

505
00:29:25,764 --> 00:29:27,515
Codziennie.

506
00:29:27,599 --> 00:29:31,478
Jeden chłopak był raz nieuważny,

507
00:29:31,978 --> 00:29:33,730
zjebał sprawę, puścił wózek,

508
00:29:33,813 --> 00:29:37,192
uciął mi cztery palce u stopy,
ale nie przerwałem pracy.

509
00:29:40,612 --> 00:29:43,865
Zbierasz palce do siatki
i pracujesz dalej.

510
00:29:45,158 --> 00:29:46,409
Cholera.

511
00:29:52,248 --> 00:29:53,583
Mam 81 lat.

512
00:29:56,044 --> 00:29:58,630
Pracowałem od szóstego roku życia.

513
00:30:03,218 --> 00:30:05,428
Posłuchajcie…

514
00:30:06,763 --> 00:30:08,640
Wiedziałem, że David Arnold

515
00:30:08,723 --> 00:30:12,393
nie będzie miał lekko.

516
00:30:13,061 --> 00:30:15,313
Nie miał ojca.

517
00:30:15,814 --> 00:30:19,025
Jego matka… Do cholery, puszczała się!

518
00:30:20,109 --> 00:30:22,821
Zaciążyła z jednym z tych szybkich.

519
00:30:24,989 --> 00:30:28,785
Właśnie tak, szybkich.
Zrobił swoje i szybko zniknął.

520
00:30:39,087 --> 00:30:41,714
Zgłosiliśmy się po niego z babcią.

521
00:30:42,465 --> 00:30:44,759
Znowu zapomniałem…

522
00:30:44,843 --> 00:30:47,387
Kiedy po niego poszliśmy?

523
00:30:47,470 --> 00:30:48,471
Cholera…

524
00:30:50,139 --> 00:30:52,600
Piętnasty marca 1968.

525
00:30:54,185 --> 00:30:55,728
Poszliśmy do szpitala

526
00:30:55,812 --> 00:30:58,940
i wystarczył mi rzut oka,
żeby stwierdzić: „Anna Mae,

527
00:31:00,608 --> 00:31:02,151
to straszny leń.

528
00:31:02,235 --> 00:31:03,236
Rozumiesz?

529
00:31:08,324 --> 00:31:12,745
Jest na świecie mniej niż dwie godziny,
a już śpi, to lenistwo!”.

530
00:31:17,834 --> 00:31:19,627
Ja tak nie sypiam.

531
00:31:21,379 --> 00:31:22,922
Mam 83 lata.

532
00:31:26,301 --> 00:31:29,012
Pracuję od czwartego roku życia.

533
00:31:37,145 --> 00:31:38,146
Ale…

534
00:31:39,272 --> 00:31:40,273
koniec końców…

535
00:31:41,441 --> 00:31:44,402
mój czas się skończył.

536
00:31:45,820 --> 00:31:46,905
Musiałem odejść.

537
00:31:47,864 --> 00:31:53,328
Nie ma dnia,
żebym nie martwił się o tego chłopca.

538
00:31:53,411 --> 00:31:56,998
Na Boga, nie wiem, jak da sobie radę.

539
00:32:00,084 --> 00:32:02,086
Kiedyś długo się nie widzieliśmy,

540
00:32:03,963 --> 00:32:05,298
aż tu pewnego dnia…

541
00:32:08,843 --> 00:32:09,886
zobaczyłem go.

542
00:32:11,346 --> 00:32:12,388
Szedł.

543
00:32:13,473 --> 00:32:16,267
Dwie, może dwie i pół godziny.

544
00:32:17,060 --> 00:32:20,229
Dokąd ten chłopak szedł?

545
00:32:21,606 --> 00:32:23,441
Przyglądałem mu się,

546
00:32:24,067 --> 00:32:26,152
jak wchodził do klubu żartownisiów.

547
00:32:27,528 --> 00:32:30,406
Opowiadał tam swoje historyjki,

548
00:32:30,490 --> 00:32:33,284
plotkował i zabawiał tych ludzi.

549
00:32:36,037 --> 00:32:37,538
Potem znowu szedł

550
00:32:38,414 --> 00:32:40,917
kolejne dwie i pół godziny.

551
00:32:43,127 --> 00:32:46,255
Obserwowałem, codziennie to robił.

552
00:32:47,465 --> 00:32:48,716
Przez długi czas.

553
00:32:49,676 --> 00:32:50,677
Długi czas.

554
00:32:52,929 --> 00:32:54,430
W końcu zrozumiałem.

555
00:32:56,599 --> 00:32:58,309
Wcale nie jest leniwy.

556
00:33:00,395 --> 00:33:01,396
Po prostu

557
00:33:02,855 --> 00:33:05,900
potrzebował powodu, żeby chodzić.

558
00:33:16,703 --> 00:33:19,622
Jak go zobaczycie,

559
00:33:21,207 --> 00:33:22,083
powiedzcie mu:

560
00:33:23,042 --> 00:33:26,004
„Widzę cię.

561
00:33:28,339 --> 00:33:29,340
I jestem dumny”.

562
00:33:38,266 --> 00:33:40,893
Ojczym nie miał roboty
i nie chciał jej mieć.

563
00:33:40,977 --> 00:33:43,229
Ktoś kazał mu iść do pracy? Jebać go.

564
00:33:44,731 --> 00:33:48,276
Mój ojczym był innym człowiekiem,

565
00:33:48,359 --> 00:33:50,486
ale miał pretensje do sławy.

566
00:33:50,570 --> 00:33:54,323
W latach 50. miał zespół,
który stał się popularny w latach 70.

567
00:33:54,407 --> 00:33:55,366
The O’Jays.

568
00:33:55,450 --> 00:33:56,743
- O tak.
- Tak jest!

569
00:33:59,579 --> 00:34:02,665
Odszedł dzień przed tym,
jak zarobili milion dolarów.

570
00:34:04,709 --> 00:34:07,628
Całe dzieciństwo patrzyłem,
jak próbuje udowodnić,

571
00:34:07,712 --> 00:34:11,174
że największy błąd jego życia
wcale nie był błędem.

572
00:34:11,257 --> 00:34:14,218
Nie wiem, czy znacie ludzi z lat 70.,

573
00:34:14,302 --> 00:34:16,596
ale mój ojczym, jak cała reszta,

574
00:34:16,679 --> 00:34:18,931
zawsze był odjechany.

575
00:34:19,015 --> 00:34:19,849
Czaicie?

576
00:34:19,932 --> 00:34:23,478
Bez powodu nosił jedwab.

577
00:34:23,561 --> 00:34:26,689
I wiecznie robił coś z palcami,
czyste lata 70.

578
00:34:26,773 --> 00:34:29,150
Do tego trwałe loczki, ale nie do końca.

579
00:34:31,736 --> 00:34:35,782
Ojczym był spoko,
więc na wszystkich patrzył z góry.

580
00:34:35,865 --> 00:34:38,159
„Ja założyłem The O’Jays, a ty nie”.

581
00:34:40,411 --> 00:34:42,955
Zawsze zaczynał od tego samego.

582
00:34:52,340 --> 00:34:54,050
„Stary, nie”.

583
00:34:56,177 --> 00:34:59,305
Pytałem mamy: „Po co mnie tu ściągnęłaś?”.

584
00:35:00,848 --> 00:35:02,892
Miał całe mnóstwo zasad.

585
00:35:02,975 --> 00:35:06,354
Najważniejsza dla mnie
i trzech młodszych sióstr to:

586
00:35:06,437 --> 00:35:09,524
jedna szklanka soku na dziecko na dzień.

587
00:35:10,066 --> 00:35:11,984
Potem pij wodę.

588
00:35:12,527 --> 00:35:15,530
To była zasada,
której nie można było obejść,

589
00:35:15,613 --> 00:35:18,908
bo co rano wydawał talony na picie.

590
00:35:21,410 --> 00:35:23,538
Idziesz rano na dół, a tam on:

591
00:35:23,621 --> 00:35:27,166
„Dzień dobry, to twój talon na picie.
Zrób z nim, co chcesz”.

592
00:35:31,337 --> 00:35:32,755
Ja byłem cwany,

593
00:35:32,839 --> 00:35:35,591
zostawiałem sobie talony
na koniec tygodnia.

594
00:35:35,675 --> 00:35:37,635
W piątek wystawiałem je na stół:

595
00:35:37,718 --> 00:35:41,764
„Mam pięć talonów,
poproszę pięć szklanek soku.

596
00:35:54,694 --> 00:35:56,112
Stary, nie.

597
00:36:01,075 --> 00:36:03,619
David, dzisiejszy talon na picie

598
00:36:03,703 --> 00:36:04,704
jest niebieski.

599
00:36:06,247 --> 00:36:08,124
Te nie są niebieskie.

600
00:36:08,708 --> 00:36:09,834
Pij wodę”.

601
00:36:10,418 --> 00:36:12,420
Nienawidziłem tego miejsca.

602
00:36:14,839 --> 00:36:19,802
Nie mogłem zrozumieć,
czemu facet jest aż tak skąpy.

603
00:36:21,262 --> 00:36:23,848
W końcu zrozumiałem, że nie był skąpy.

604
00:36:23,931 --> 00:36:24,932
On był spłukany.

605
00:36:27,185 --> 00:36:28,728
Jest różnica.

606
00:36:28,811 --> 00:36:32,148
Spłukani mają inne tempo.

607
00:36:32,231 --> 00:36:36,068
Rozumiecie? Zawsze czujesz presję,

608
00:36:36,152 --> 00:36:40,615
a każda twoja decyzja tylko ją zwiększa.

609
00:36:41,199 --> 00:36:43,034
Nie chodziło o sok.

610
00:36:43,117 --> 00:36:44,785
To nie był prawdziwy sok!

611
00:36:44,869 --> 00:36:50,166
To była kolorowa woda za 99 centów,
czysta cukrzyca w opakowaniu.

612
00:36:50,666 --> 00:36:54,086
Ale gdy sok się kończył, presja rosła.

613
00:36:54,170 --> 00:36:56,047
On naprawdę ją czuł.

614
00:36:56,130 --> 00:36:59,217
Dziesięciolatek chciał tylko trochę soku.

615
00:36:59,300 --> 00:37:04,180
Nie widziałem jego życia
z perspektywy faceta, który ma 33 lata.

616
00:37:04,263 --> 00:37:06,474
Facet jest żonaty,

617
00:37:06,557 --> 00:37:09,227
ma trójkę dzieci, ale tylko jedno swoje.

618
00:37:09,310 --> 00:37:10,811
Nie ma kasy.

619
00:37:10,895 --> 00:37:14,565
Ona nie pozwoli mu o tym zapomnieć.

620
00:37:14,649 --> 00:37:16,525
Poziom soku spada,

621
00:37:16,609 --> 00:37:18,945
więc pojawia się presja,

622
00:37:19,028 --> 00:37:22,657
a każdego dnia w radiu

623
00:37:22,740 --> 00:37:24,242
słyszał tylko to:

624
00:37:24,325 --> 00:37:28,246
People all over the world, join hands

625
00:37:28,329 --> 00:37:30,039
Start a love train

626
00:37:30,122 --> 00:37:30,957
Love train

627
00:37:31,040 --> 00:37:34,460
Jestem w szoku, że nas nie pozabijał.

628
00:37:44,553 --> 00:37:48,182
Ale nie widziałem jego perspektywy,

629
00:37:48,266 --> 00:37:50,434
bo miałem dziesięć lat.

630
00:37:50,518 --> 00:37:55,898
Zrozumiałem, przez co wtedy przechodził,
dopiero 40 lat później.

631
00:37:56,816 --> 00:38:00,361
Jesteśmy u mnie w domu.
Dwójka dzieci, roczek i dwa lata.

632
00:38:00,444 --> 00:38:02,029
Julie coś gotuje,

633
00:38:02,113 --> 00:38:06,742
a ja rzuciłem pracę pielęgniarza,
żeby spełnić marzenie o byciu komikiem.

634
00:38:06,826 --> 00:38:12,415
Każdego dnia sprawdzałem stan konta,

635
00:38:12,498 --> 00:38:16,961
bo ta liczba mówiła,
jak długo mogę spełniać marzenie.

636
00:38:17,837 --> 00:38:19,588
Ciągle sprawdzałem,

637
00:38:19,672 --> 00:38:22,300
aż pewnego dnia zobaczyłem zero.

638
00:38:22,967 --> 00:38:27,054
Wtedy poczułem tę presję.

639
00:38:27,138 --> 00:38:30,266
Wtedy zrozumiałem, że spada poziom soku.

640
00:38:30,349 --> 00:38:31,809
Co mam zrobić?

641
00:38:31,892 --> 00:38:34,145
Mógłbym wrócić do pracy, to proste.

642
00:38:34,228 --> 00:38:36,856
Dawała mi bezpieczeństwo
i opłacone rachunki.

643
00:38:36,939 --> 00:38:39,317
Albo znajdę sposób, by zostać na drodze,

644
00:38:39,400 --> 00:38:42,945
która, jak widać, przyniosła mi sukces,
o której marzyłem.

645
00:38:43,029 --> 00:38:45,197
Wiedziałem, co muszę zrobić.

646
00:38:45,281 --> 00:38:47,908
Poszedłem do kuchni do Julie.

647
00:38:48,659 --> 00:38:50,536
Powiedziałem jej: „Julie…

648
00:38:52,955 --> 00:38:54,332
jedna szklanka soku

649
00:38:55,333 --> 00:38:57,626
na dziecko na dzień.

650
00:38:59,754 --> 00:39:01,714
Reszta pije wodę”.

651
00:39:03,841 --> 00:39:07,303
Tak czy siak, będziesz taki jak oni.

652
00:39:07,386 --> 00:39:08,429
To szaleństwo,

653
00:39:08,512 --> 00:39:11,599
ale dopiero w 2005 roku

654
00:39:12,266 --> 00:39:14,727
zrozumiałem, czego nauczył mnie ojczym.

655
00:39:14,810 --> 00:39:19,231
W 2005 patrzyłem, jak The O’Jays
wchodzą do Rock and Roll Hall of Fame.

656
00:39:19,315 --> 00:39:20,358
To tuż za rogiem.

657
00:39:25,488 --> 00:39:29,283
Nawet nie wiedziałem,
że nauczył mnie, że nie mogę się poddawać.

658
00:39:29,909 --> 00:39:31,327
Długo go znam,

659
00:39:31,410 --> 00:39:33,996
facet ma 81 lat i nigdy się nie poddał.

660
00:39:34,080 --> 00:39:36,207
Za każdym razem „ma mieć spotkanie”.

661
00:39:36,290 --> 00:39:38,542
Nie masz spotkań. To koniec.

662
00:39:39,585 --> 00:39:41,670
Usiądź, dobra?

663
00:39:41,754 --> 00:39:43,839
Mam dla ciebie jedną szklankę soku.

664
00:39:45,299 --> 00:39:48,427
Potem pijesz wodę.
Znasz zasady, sam je stworzyłeś.

665
00:39:50,221 --> 00:39:52,556
Tata nie wiedział, że mnie czegoś uczy.

666
00:39:52,640 --> 00:39:57,061
Mówił, że facet nie musi być bohaterem,
nie musi brać wszystkiego na siebie.

667
00:39:57,645 --> 00:40:02,233
Każdy mówi: „Facet ma wszystkich ratować”.
Ojciec nauczył mnie: „Jebać to”.

668
00:40:03,818 --> 00:40:07,988
Weekendy spędzałem z ojcem i macochą.

669
00:40:08,072 --> 00:40:12,535
Tata nas zgarniał i spędzaliśmy czas
razem z macochą i rodzeństwem.

670
00:40:12,618 --> 00:40:16,789
Pilnowała nas macocha,
bo ojciec pracował przy aucie wyścigowym.

671
00:40:16,872 --> 00:40:18,916
Zawsze była wkurzona.

672
00:40:18,999 --> 00:40:22,628
Nosiła szlafrok bez paska,
więc ciągle go trzymała.

673
00:40:22,711 --> 00:40:24,839
Zawsze paliła i wyklinała nas:

674
00:40:24,922 --> 00:40:27,133
„Cholerne dzieciaki, wkurzacie mnie”.

675
00:40:27,842 --> 00:40:29,969
O co się tak złości?

676
00:40:30,052 --> 00:40:33,431
Nie rozumiałem,
że tata podrzucał jej dodatkowe dzieci.

677
00:40:33,514 --> 00:40:34,390
Mogła być zła.

678
00:40:34,932 --> 00:40:38,436
Nie wiesz, co o tobie myślą,
aż nie nadejdzie ta chwila.

679
00:40:38,519 --> 00:40:41,397
Miałem pistolet na kulki
i macocha powiedziała:

680
00:40:41,480 --> 00:40:44,483
„Daj ten pistolecik, zrobimy tacie żart.

681
00:40:44,984 --> 00:40:49,029
Gdy tu wejdzie, będę udawać,
że wszystkich was morduję.

682
00:40:49,113 --> 00:40:50,448
Zobaczymy, co zrobi”.

683
00:40:50,531 --> 00:40:53,033
Na co ja: „Chwilunia.

684
00:40:53,117 --> 00:40:56,370
Morderstwo?
Nie zaczniemy od balonów z wodą?

685
00:40:56,454 --> 00:40:58,497
Od razu morderstwo?”.

686
00:40:58,581 --> 00:41:01,500
Ale znacie mnie, powiedziałem:
„Ja pierwszy.

687
00:41:01,584 --> 00:41:04,587
Chcę paść na ziemię,
żeby zobaczyć, co zrobi tata”.

688
00:41:04,670 --> 00:41:07,006
Ojciec wchodzi po wodę,

689
00:41:07,089 --> 00:41:10,384
a Jacci trzyma pistolet w szlafroku.

690
00:41:10,468 --> 00:41:12,136
Gdy wszedł, weszła w rolę.

691
00:41:12,219 --> 00:41:14,221
„Mam dość tych cholernych dzieci”.

692
00:41:14,305 --> 00:41:17,016
Wyjęła broń i zaczęła strzelać.

693
00:41:17,099 --> 00:41:22,062
Ja byłem pierwszy, więc padam.
Leżę na ziemi i patrzę, co zrobi tata.

694
00:41:22,146 --> 00:41:25,816
Byłem przekonany,
że wejdzie w tryb superbohatera.

695
00:41:25,900 --> 00:41:28,068
Z każdym jej strzałem

696
00:41:28,152 --> 00:41:31,489
on był coraz bliżej drzwi.

697
00:41:31,572 --> 00:41:33,991
Ona strzela, a on: „Co jest?”.

698
00:41:36,035 --> 00:41:39,330
Wstałem, zastanawiając się,
czy chce wszystkich zostawić.

699
00:41:41,207 --> 00:41:43,918
Została pięcioletnia Tammi.

700
00:41:44,001 --> 00:41:45,961
Wiedziałem, że będzie ją ratował.

701
00:41:46,587 --> 00:41:49,048
Facet przeszedł nade mną,

702
00:41:50,424 --> 00:41:52,009
żeby dostać się do drzwi.

703
00:41:52,092 --> 00:41:53,761
Wtedy zacząłem się śmiać.

704
00:41:53,844 --> 00:41:56,639
Cała reszta też, bo to koniec żartu.

705
00:41:56,722 --> 00:41:59,225
Na co ojciec: „Co jest? Młody, ale miałem…

706
00:41:59,308 --> 00:42:00,893
Nic nie miałeś!

707
00:42:02,019 --> 00:42:03,437
Wszystkich zostawiłeś!”.

708
00:42:05,940 --> 00:42:09,360
Tata odpowiedział:
„Też miałem dać się postrzelić?”.

709
00:42:13,072 --> 00:42:15,824
Wtedy zrozumiałem,
że nie muszę być bohaterem.

710
00:42:16,325 --> 00:42:20,204
Ciągle powtarzam żonie:
„Nie stawiaj mnie w bohaterskiej sytuacji,

711
00:42:20,287 --> 00:42:22,414
bo mogę obiecać, że cię zawiodę”.

712
00:42:38,806 --> 00:42:40,683
Nie piję od 23 lat.

713
00:42:47,439 --> 00:42:51,235
Nie wiem, czy wytrzeźwiałem przez to,
że sięgnąłem dna,

714
00:42:51,318 --> 00:42:55,531
czy zmęczyła mnie ilość roboty,
której wymagało branie narkotyków.

715
00:42:56,407 --> 00:42:58,117
Ćpanie jest pracochłonne.

716
00:42:58,200 --> 00:43:01,120
Ćpuni nie są leniwi.

717
00:43:01,870 --> 00:43:03,122
Mają dużo motywacji.

718
00:43:03,205 --> 00:43:07,418
Bezsenne noce, kradzieże,
wiecznie coś się dzieje.

719
00:43:08,043 --> 00:43:12,756
Dobre narkotyki pojawiają się w nocy.
Ćpun musi działać, nie może być leniem.

720
00:43:14,008 --> 00:43:16,093
Mój problem z ćpaniem jest taki,

721
00:43:16,176 --> 00:43:18,387
że nigdy nie wyglądałem na naćpanego.

722
00:43:18,470 --> 00:43:20,014
Zawsze wyglądałem o tak,

723
00:43:20,097 --> 00:43:21,890
co utrudniało mi zakupy,

724
00:43:21,974 --> 00:43:24,560
bo dilerzy myśleli, że jestem tajniakiem.

725
00:43:25,603 --> 00:43:28,314
Zawsze mówili: „Spierdalaj glino”.

726
00:43:28,397 --> 00:43:31,609
Nie jestem, przysięgam!
Życie mi się sypie, daj mi coś!

727
00:43:32,818 --> 00:43:34,987
Pół godziny przekonywałem dilera,

728
00:43:35,070 --> 00:43:37,615
że życie mi się sypie,
żeby coś mi sprzedał.

729
00:43:37,698 --> 00:43:40,326
Po powrocie do auta byłem wykończony.

730
00:43:43,787 --> 00:43:49,209
Co zabawne,
bardzo powoli wchodziłem w trzeźwość.

731
00:43:49,293 --> 00:43:52,963
Nigdy nie robiłem nic szalonego,
tylko małe głupoty.

732
00:43:53,047 --> 00:43:55,466
Nikogo nie zabiłem.

733
00:43:55,549 --> 00:43:57,676
Nikogo nie okradłem.

734
00:43:57,760 --> 00:44:01,096
Robiłem głupoty,
na przykład areszt dwa dni z rzędu.

735
00:44:02,056 --> 00:44:04,600
Zamykał mnie ten sam policjant.

736
00:44:04,683 --> 00:44:06,894
Moje prawo jazdy było zawieszone

737
00:44:06,977 --> 00:44:09,146
od 17 do 20 roku życia.

738
00:44:09,229 --> 00:44:11,273
Zawsze, kurwa, coś.

739
00:44:11,357 --> 00:44:12,858
Zawieszone, ograniczone,

740
00:44:12,941 --> 00:44:16,070
zakaz jazdy między 2.00 a 4.00,
zawsze, kurwa, coś.

741
00:44:16,153 --> 00:44:19,323
Umawiałem się z taką jedną dziewczyną.

742
00:44:19,406 --> 00:44:23,202
Chciała pojechać na drinka,
to powiedziałem, że będę prowadził.

743
00:44:23,285 --> 00:44:24,662
Prowadziłem jej auto,

744
00:44:24,745 --> 00:44:26,121
zrobiłem coś durnego,

745
00:44:26,205 --> 00:44:28,123
więc zatrzymała nas policja.

746
00:44:28,207 --> 00:44:30,125
Natychmiast wpadłem na pomysł.

747
00:44:30,209 --> 00:44:32,127
Zamiana miejsc w trakcie jazdy.

748
00:44:32,670 --> 00:44:36,256
Ty masz prawko, ja nie mam,
zapłacę twój mandat.

749
00:44:36,340 --> 00:44:38,050
„- Nie powinniśmy.
- No już!”.

750
00:44:38,133 --> 00:44:39,343
Zamieniliśmy się.

751
00:44:39,426 --> 00:44:43,013
Zatrzymała auto, policja stanęła koło nas.

752
00:44:43,097 --> 00:44:46,642
Gliniarz nawet nie podszedł
do drzwi kierowcy.

753
00:44:47,226 --> 00:44:50,062
Od razu podszedł do pasażera,

754
00:44:50,145 --> 00:44:52,106
a ja udawałem głupiego.

755
00:44:52,189 --> 00:44:53,315
Zapukał w szybę:

756
00:44:53,399 --> 00:44:55,359
„Opuść szybę.

757
00:44:55,442 --> 00:44:57,903
Wiesz, że w tylnej szybie wszystko widać?

758
00:44:58,737 --> 00:45:01,156
Wyłaź, idziesz siedzieć”.

759
00:45:02,741 --> 00:45:05,119
Gość mnie zamknął, ona zapłaciła kaucję,

760
00:45:05,202 --> 00:45:07,579
a następnego dnia zrobiliśmy to samo.

761
00:45:07,663 --> 00:45:10,999
„- Pojedźmy na drinka.
- Dobra, ja prowadzę”.

762
00:45:12,334 --> 00:45:14,378
Weszliśmy do tego samego auta.

763
00:45:14,461 --> 00:45:18,173
O tej samej porze na tym samym rogu
stał ten sam policjant.

764
00:45:18,716 --> 00:45:21,135
Gdy skręcałem, spotkaliśmy się wzrokiem.

765
00:45:21,927 --> 00:45:23,303
Ja i policjant w aucie.

766
00:45:23,387 --> 00:45:26,724
Patrzył na mnie, mówiąc:
„Co ty, kurwa, wyprawiasz?”.

767
00:45:29,476 --> 00:45:32,187
Tym razem nie czekałem, aż wyjdzie z auta.

768
00:45:32,271 --> 00:45:34,440
Od razu stanąłem, wyszedłem,

769
00:45:34,523 --> 00:45:36,233
i wsiadłem do jego auta,

770
00:45:36,316 --> 00:45:38,318
bo wiedziałem, że jadę do aresztu.

771
00:45:40,654 --> 00:45:42,614
Takie głupoty robiłem.

772
00:45:43,115 --> 00:45:47,035
Życie płynęło, ale nigdy nie wyglądało,
jakbym stracił kontrolę.

773
00:45:47,119 --> 00:45:49,496
Teraz wszystko to brzmi zabawnie.

774
00:45:52,291 --> 00:45:55,127
Rodzice zawsze wpłacali kaucję,

775
00:45:55,669 --> 00:45:58,589
więc życie płynęło dalej.

776
00:46:01,341 --> 00:46:03,552
Tydzień odsiadki w Bakersfield.

777
00:46:10,642 --> 00:46:13,353
Pamiętam też…

778
00:46:14,563 --> 00:46:18,108
To był drobny mandat,
który zmieniłem w nakaz aresztowania.

779
00:46:19,443 --> 00:46:23,781
Jechałem autem,
za które dałem 600 dolarów.

780
00:46:24,323 --> 00:46:26,158
To chyba opisuje moją sytuację.

781
00:46:33,957 --> 00:46:36,919
Jeden śmiech to dla mnie powód,
żeby mówić dalej.

782
00:46:41,799 --> 00:46:45,594
Na kontroli policjant zauważył,
że nie mam pasów.

783
00:46:46,303 --> 00:46:49,807
Rzucił: „Tu nie ma pasów!”,
a ja: „To auto za 600 dolarów!”.

784
00:46:51,433 --> 00:46:53,727
„Auto musi mieć pasy”.

785
00:46:53,811 --> 00:46:56,522
Mogłem uniknąć mandatu,
jeśli naprawiłbym pasy.

786
00:46:56,605 --> 00:46:57,481
Okazało się,

787
00:46:57,564 --> 00:47:02,778
że pasy w aucie za 600 dolarów
będę mnie kosztować 600 dolarów.

788
00:47:03,403 --> 00:47:05,280
Nie miałem zamiaru tego zrobić.

789
00:47:07,115 --> 00:47:08,909
Zajeździłem to auto.

790
00:47:08,992 --> 00:47:11,453
Gdy padło, zostawiłem je przy drodze,

791
00:47:11,537 --> 00:47:13,747
wyciągnąłem piłkę i wróciłem do domu.

792
00:47:15,666 --> 00:47:18,168
Nie myślałem już o nim!

793
00:47:18,669 --> 00:47:23,090
Rok później piłem z kuzynem
w bazie wojskowej w Edwards.

794
00:47:23,173 --> 00:47:25,259
Ktoś wezwał policję, spisali nas.

795
00:47:28,345 --> 00:47:30,806
Mieli nakaz aresztowania z LA.

796
00:47:31,390 --> 00:47:34,226
Przez cztery godziny
wieźli mnie do Bakersfield,

797
00:47:34,309 --> 00:47:36,603
gdzie siedziałem przez tydzień.

798
00:47:37,145 --> 00:47:40,357
Wiecie, skąd wiedziałem,
że się do tego nie nadaję?

799
00:47:44,069 --> 00:47:48,782
Nie robiły na mnie wrażenia rzeczy,
przez które powinienem dzwonić do matki.

800
00:47:48,866 --> 00:47:52,369
Z rzeczami, które powinny być złe,
nie miałem problemu.

801
00:47:52,452 --> 00:47:55,455
Ja zadzwoniłem przez coś absurdalnego.

802
00:47:55,539 --> 00:47:57,040
To był

803
00:47:57,749 --> 00:48:00,586
drugi dzień z siedmiu.

804
00:48:01,295 --> 00:48:02,296
Długi wyrok.

805
00:48:08,719 --> 00:48:11,638
Pamiętam, że jadłem obiad

806
00:48:12,598 --> 00:48:14,016
i postanowiłem spytać…

807
00:48:21,231 --> 00:48:24,192
„Ktoś jeszcze uważa,
że jedzenie jest bez smaku?

808
00:48:32,242 --> 00:48:33,493
Chcesz soli?

809
00:48:35,203 --> 00:48:36,413
Przydałaby się.

810
00:48:38,540 --> 00:48:40,459
Poproś strażnika, przyniesie ci.

811
00:48:50,093 --> 00:48:51,094
Co u pana?

812
00:48:53,889 --> 00:48:56,767
David 7-4… To bez znaczenia.

813
00:48:58,435 --> 00:49:00,771
Rozmawiałem z chłopakami.

814
00:49:03,398 --> 00:49:04,483
Jedzenie tutaj…

815
00:49:10,822 --> 00:49:12,032
jest bez smaku.

816
00:49:16,828 --> 00:49:17,955
Chcesz soli?

817
00:49:19,539 --> 00:49:20,707
Przydałaby się.

818
00:49:22,167 --> 00:49:23,543
Siądź, przyniosę ci.

819
00:49:24,336 --> 00:49:25,337
No dobra.

820
00:49:29,424 --> 00:49:30,968
Przyniesie nam sól”.

821
00:49:35,013 --> 00:49:38,100
Siedziałem tam przez 35 minut.

822
00:49:39,184 --> 00:49:41,395
Patrzyłem, jak patrzył,

823
00:49:41,478 --> 00:49:44,231
jak patrzę, jak nie przynosi mi soli.

824
00:49:48,902 --> 00:49:51,071
Została tylko nasza dwójka.

825
00:50:02,332 --> 00:50:04,292
„Słuchaj,

826
00:50:05,627 --> 00:50:07,754
wiem, że jesteś zajęty.

827
00:50:10,757 --> 00:50:11,758
Przyniesiesz sól?

828
00:50:17,764 --> 00:50:19,391
Nie”.

829
00:50:21,601 --> 00:50:24,896
Wtedy zadzwoniłem do mamy:
„Mamo, wyciągnij mnie.

830
00:50:24,980 --> 00:50:27,816
- Próbują cię tam wyruchać?
- Że co? Nie!

831
00:50:31,862 --> 00:50:34,865
Ale nie ma tu soli i pieprzu,

832
00:50:34,948 --> 00:50:39,619
a ja nie przeżyję w świecie,
w którym nie doprawia się ziemniaków.

833
00:50:40,120 --> 00:50:44,207
Mów ciszej i czekaj,
wyciągnę cię, zanim ktoś cię wyrucha”.

834
00:50:44,958 --> 00:50:47,169
Oto kim wtedy byłem.

835
00:50:51,131 --> 00:50:53,300
Nic do mnie nie docierało.

836
00:50:54,134 --> 00:50:56,762
Zawsze jakieś pierdoły,

837
00:50:56,845 --> 00:51:01,183
wszystko ciągle leciało dalej.

838
00:51:02,184 --> 00:51:03,560
Nic nie docierało.

839
00:51:04,394 --> 00:51:05,979
Poza kokainą.

840
00:51:06,688 --> 00:51:08,106
Och, kokaino.

841
00:51:08,857 --> 00:51:13,737
Kokaina wyżera twoje jestestwo w sposób,

842
00:51:13,820 --> 00:51:15,405
którego nie zauważysz.

843
00:51:16,156 --> 00:51:18,450
Widzieliście kogoś udającego trzeźwego?

844
00:51:23,830 --> 00:51:26,083
Pijany tak wyobraża sobie trzeźwość.

845
00:51:34,633 --> 00:51:35,717
Kokaina…

846
00:51:37,010 --> 00:51:38,095
to było coś.

847
00:51:38,178 --> 00:51:40,013
Pamiętam zabawną rzecz,

848
00:51:40,097 --> 00:51:42,474
bo moje życie naprawdę się odmieniło,

849
00:51:43,225 --> 00:51:45,102
gdy sprzedałem auto dilerowi.

850
00:51:45,894 --> 00:51:49,272
Nie zapomnę tego,
napisałem na serwetce „200 dolarów”,

851
00:51:49,356 --> 00:51:51,316
dałem ją dilerowi

852
00:51:51,858 --> 00:51:55,487
i wróciłem do domu z dwoma stówami,
jakby życie było piękne.

853
00:51:55,570 --> 00:51:58,532
Aż podskakiwałem na miękkim placu zabaw…

854
00:52:01,201 --> 00:52:02,828
To do mnie nie dotarło.

855
00:52:03,995 --> 00:52:06,706
Po trzech dniach
wróciłem po więcej kokainy.

856
00:52:06,790 --> 00:52:09,209
Tym razem kupiłem jej za 11 dolarów.

857
00:52:09,709 --> 00:52:11,670
Zapłaciłem pięciocentówkami.

858
00:52:12,546 --> 00:52:15,799
Odliczałem na głos:
„5, 10, 15, 20, 25, 30, 35…

859
00:52:15,882 --> 00:52:18,093
Dobra, dolar. 5, 10, 15, 20, 25…”.

860
00:52:19,553 --> 00:52:22,848
Wziąłem kokainę za 11 dolarów
i wróciłem w deszczu.

861
00:52:23,431 --> 00:52:26,434
Byłem dumny!
Przejeżdżające auto mnie ochlapało.

862
00:52:27,144 --> 00:52:29,146
To był diler w moim aucie.

863
00:52:29,813 --> 00:52:31,898
Uznałem, że skurwiel mnie podrzuci.

864
00:52:33,567 --> 00:52:35,902
Ale wciąż nie docierało.

865
00:52:36,820 --> 00:52:40,115
Dopiero wtedy,
gdy zaczęła do mnie mówić kokaina,

866
00:52:40,949 --> 00:52:42,200
zacząłem się budzić.

867
00:52:42,284 --> 00:52:44,744
Kokaina nie mówi, co masz robić.

868
00:52:44,828 --> 00:52:48,165
Ona sugeruje
w pełen biernej agresji sposób.

869
00:52:49,708 --> 00:52:52,085
Akurat nic nie robiłem,

870
00:52:53,003 --> 00:52:55,964
a kokaina podeszła i szepnęła mi na ucho:

871
00:52:57,174 --> 00:53:00,051
„Może czas myśleć o ssaniu kutasów?”.

872
00:53:00,135 --> 00:53:03,138
Na co ja: „Dość! Idę na odwyk!”.

873
00:53:03,930 --> 00:53:09,144
Przebiegłem 14 km w trzy minuty, jasne?

874
00:53:09,227 --> 00:53:11,730
Krzyczałem: „Nie!”.

875
00:53:12,772 --> 00:53:15,609
Na miejscu powiedzieli, że zamknięte,

876
00:53:15,692 --> 00:53:18,236
na co ja: „Mam to w dupie, muszę wejść”.

877
00:53:19,154 --> 00:53:21,323
Kobieta spytała wtedy: „Skarbie,

878
00:53:22,282 --> 00:53:24,492
czyżbyś usłyszał o ssaniu kutasa?”.

879
00:53:26,703 --> 00:53:28,330
Tak, psze pani!

880
00:53:29,497 --> 00:53:32,626
Wpuściła mnie,
a ja na zewnątrz widziałem same kutasy.

881
00:53:37,672 --> 00:53:40,342
Ale mijają 23 lata

882
00:53:40,425 --> 00:53:41,801
a ja nie ssałem kutasa.

883
00:53:48,058 --> 00:53:49,851
Na tę historię moja żona mówi:

884
00:53:49,935 --> 00:53:52,687
„To skąd pomysł,
że my chcemy ssać kutasy?”.

885
00:53:52,771 --> 00:53:53,897
Odpowiadam: „Julie,

886
00:53:55,649 --> 00:53:58,068
moja historia nie jest twoją.

887
00:53:59,152 --> 00:54:04,199
Ja tu mówię o ssaniu za narkotyki.
Twoje to ssanie z miłości, rozumiesz?”.

888
00:54:15,085 --> 00:54:18,338
Nawet jej o to nie proszę,
bo ma złe nastawienie.

889
00:54:21,258 --> 00:54:24,094
Prosisz o laskę, a ona: „No dobra…”.

890
00:54:24,844 --> 00:54:28,640
Zawsze robi to samo,
jakby to miało mnie zniechęcić.

891
00:54:30,392 --> 00:54:33,853
„Wszystko ci wytłumaczę, właśnie tak.

892
00:54:36,314 --> 00:54:37,691
Już, cichutko”.

893
00:54:37,774 --> 00:54:39,192
Czemu uciszamy?

894
00:54:39,276 --> 00:54:40,277
„Właśnie tak”.

895
00:54:44,281 --> 00:54:47,242
W domu jedno z was weźmie się do roboty,

896
00:54:48,076 --> 00:54:49,244
a to drugie zrobi…

897
00:54:57,711 --> 00:54:58,753
Moim zadaniem

898
00:54:59,546 --> 00:55:01,965
jest znaleźć to, co działało,

899
00:55:02,924 --> 00:55:05,677
wyciągnąć i zostawić pierdoły za sobą.

900
00:55:06,803 --> 00:55:09,556
Właśnie to chcę robić.

901
00:55:10,056 --> 00:55:12,434
Myślę o tym, kiedy się nie udawało.

902
00:55:12,517 --> 00:55:14,019
O dorastaniu.

903
00:55:14,728 --> 00:55:15,854
Bywaliśmy kiepscy.

904
00:55:17,188 --> 00:55:18,898
Mam siostrę przyrodnią Robin.

905
00:55:19,858 --> 00:55:22,193
Robin jest głucha.

906
00:55:23,278 --> 00:55:25,822
Pomyślałby ktoś, że z tego powodu

907
00:55:26,448 --> 00:55:29,075
będziemy jej ułatwiać życie.

908
00:55:32,662 --> 00:55:34,456
Że ktoś w rodzinie

909
00:55:35,332 --> 00:55:36,541
nauczy się migać.

910
00:55:40,587 --> 00:55:43,923
Kiepska z nas rodzina.

911
00:55:44,632 --> 00:55:46,760
Do teraz nikt o tym nie pomyślał.

912
00:55:47,469 --> 00:55:50,347
Próbując się dogadać, krzyczymy i tupiemy.

913
00:55:51,097 --> 00:55:53,725
„Robin, jesteś głodna? Robin!”.

914
00:56:00,065 --> 00:56:03,234
Jak się okazało,
Robin słyszy to, co chce usłyszeć.

915
00:56:04,235 --> 00:56:06,863
„- Robin, zjesz coś?
- Tak, poproszę lody.

916
00:56:10,492 --> 00:56:12,285
A pomożesz nam z naczyniami?”.

917
00:56:17,040 --> 00:56:18,792
Kurwa, przecież słyszysz.

918
00:56:19,667 --> 00:56:22,045
Nie potrafimy się komunikować z Robin.

919
00:56:23,254 --> 00:56:25,048
To kiedyś dopadło mojego ojca.

920
00:56:25,131 --> 00:56:29,803
Miałem 13 albo 12 lat, Robin miała 18.

921
00:56:29,886 --> 00:56:33,306
Oglądaliśmy z tatą telewizję w salonie.

922
00:56:34,349 --> 00:56:35,767
Nagle z daleka

923
00:56:36,601 --> 00:56:37,894
usłyszeliśmy:

924
00:56:38,645 --> 00:56:39,646
„No!

925
00:56:40,730 --> 00:56:41,731
Tak!

926
00:56:43,233 --> 00:56:44,234
No!

927
00:56:45,443 --> 00:56:46,444
Tak!

928
00:56:47,404 --> 00:56:49,072
Ojciec zaczął pytać: „Co to?

929
00:56:49,948 --> 00:56:51,574
Co to za hałas?”.

930
00:56:52,242 --> 00:56:53,243
Nie wiedziałem.

931
00:56:53,868 --> 00:56:57,497
Ojciec postanowił to sprawdzić,
a ja razem z nim.

932
00:57:00,750 --> 00:57:03,711
Hałas dalej bez zmian: „No! Tak!

933
00:57:04,671 --> 00:57:06,756
No! Tak!”.

934
00:57:09,467 --> 00:57:12,512
Idziemy przez kuchnię
aż do schodów do piwnicy.

935
00:57:12,595 --> 00:57:13,847
W połowie schodów

936
00:57:13,930 --> 00:57:15,348
rozumiem, co się dzieje.

937
00:57:16,182 --> 00:57:18,643
Mam 13 lat. Mój ojciec ma 36.

938
00:57:18,726 --> 00:57:20,103
Wiem, że też wie.

939
00:57:20,812 --> 00:57:24,524
Im bliżej źródła jesteśmy,
tym wolniej idzie.

940
00:57:26,067 --> 00:57:29,654
Jak w nawiedzonym domu o trzeciej w nocy.

941
00:57:30,238 --> 00:57:35,660
Idziemy nisko na nogach,
trzymam go za ramię, on mnie za dłoń.

942
00:57:35,743 --> 00:57:37,871
Idziemy w kierunku hałasu.

943
00:57:37,954 --> 00:57:39,497
„No! Tak!

944
00:57:40,123 --> 00:57:41,708
No! Tak!”.

945
00:57:49,716 --> 00:57:53,386
Wchodzimy, a tam Robin z chłopakiem

946
00:57:53,470 --> 00:57:55,346
dupcą się,

947
00:57:56,473 --> 00:57:57,932
jakby dom stał pusty!

948
00:57:58,975 --> 00:58:02,604
Nigdy nie widziałem,
żeby ojciec nie wiedział, co zrobić.

949
00:58:04,063 --> 00:58:06,441
Był od nich tak daleko jak ja od was.

950
00:58:06,524 --> 00:58:09,861
Stać go było na tyle:
„Robin! Przestań się ruchać!

951
00:58:10,445 --> 00:58:11,863
Przestań się ruchać!”.

952
00:58:12,906 --> 00:58:14,908
Oni nic nie słyszą!

953
00:58:14,991 --> 00:58:16,451
„No! Tak!

954
00:58:17,285 --> 00:58:18,870
No! Tak!”.

955
00:58:18,953 --> 00:58:21,623
Mam 12 lat, krzyczę: „O Boże!

956
00:58:22,165 --> 00:58:24,042
Co tu się dzieje?

957
00:58:25,877 --> 00:58:27,921
No! Tak!”.

958
00:58:29,255 --> 00:58:32,842
Ojciec postanowił,
że klepnie chłopaka w ramię.

959
00:58:33,468 --> 00:58:37,138
Chyba bał się,
że wciągną go w dziwny trójkąt.

960
00:58:37,222 --> 00:58:40,517
Sięga, trzymając mnie za dłoń,
a ja trzymam drzwi.

961
00:58:41,559 --> 00:58:42,852
On sięga, oni dupcą.

962
00:58:42,936 --> 00:58:44,812
On krzyczy: „Robin!

963
00:58:45,980 --> 00:58:48,816
Przestań się ruchać!”.

964
00:58:50,026 --> 00:58:52,987
A ja drę się: „O Boże!”.

965
00:59:07,168 --> 00:59:10,129
Na stoliku nocnym stała szklanka wody.

966
00:59:10,922 --> 00:59:13,883
Ojciec ją podniósł i ich oblał.

967
00:59:14,968 --> 00:59:15,969
Rozłączyli się.

968
00:59:16,886 --> 00:59:20,390
Ojciec krzyczy:
„Robin, co ty, kurwa, wyprawiasz?”.

969
00:59:20,932 --> 00:59:23,518
Ona na to: „Nie wiedziałam”.

970
00:59:29,357 --> 00:59:31,859
A ojciec rzucił: „No.

971
00:59:31,943 --> 00:59:33,194
Tak!”.

972
00:59:33,278 --> 00:59:34,904
Nazywam się David Arnold!

973
00:59:34,988 --> 00:59:36,489
Bardzo wam dziękuję!

974
00:59:36,573 --> 00:59:37,824
Zajebiści jesteście!

975
00:59:40,201 --> 00:59:41,619
Dziękuję!

976
01:00:14,611 --> 01:00:20,783
SCENARIUSZ I WYSTĘP
DAVID A. ARNOLD

977
01:00:25,747 --> 01:00:28,875
Nazwałem ten program Nie dla słabych,

978
01:00:28,958 --> 01:00:33,796
bo od 27 lat działałem w próżni.

979
01:00:33,880 --> 01:00:36,883
Byłem na marginesie branży.

980
01:00:37,592 --> 01:00:41,262
Żeby ciągle tak to kochać

981
01:00:41,929 --> 01:00:43,848
na tym etapie…

982
01:00:45,600 --> 01:00:46,809
Żeby to robić,

983
01:00:47,894 --> 01:00:50,188
trzeba być silnym.

984
01:00:50,271 --> 01:00:53,191
Ta branża nie jest dla słabych.

985
01:00:53,274 --> 01:00:58,821
Przygotowuję się do trasy,
mam być w 20 miastach do 29 stycznia,

986
01:00:58,905 --> 01:01:02,533
kiedy będę nagrywał
drugi program specjalny dla Netflixa.

987
01:01:02,617 --> 01:01:07,288
To znaczy,
że przerobię program jakieś sto razy.

988
01:01:07,372 --> 01:01:10,249
W najbliższych miesiącach

989
01:01:10,333 --> 01:01:15,380
będę przygotowywał,
dopracowywał, dopieszczał i usuwał.

990
01:01:15,463 --> 01:01:19,759
Ten sam program raz za razem.

991
01:01:26,057 --> 01:01:29,686
Parę lat temu
zacząłem wrzucać do internetu

992
01:01:29,769 --> 01:01:31,688
skecze o mojej rodzinie.

993
01:01:32,397 --> 01:01:35,108
Zyskałem tam wielu fanów,

994
01:01:35,191 --> 01:01:38,152
dzięki czemu ludzie zwrócili uwagę
na mój stand up.

995
01:01:38,236 --> 01:01:39,654
Przygotujcie się.

996
01:01:39,737 --> 01:01:43,408
Przygotowujemy się do rozmowy
o rodzinnych wakacjach.

997
01:01:43,491 --> 01:01:45,743
Robimy to co roku.

998
01:01:45,827 --> 01:01:49,038
- Tak.
- Mam tu trzy…

999
01:01:49,997 --> 01:01:52,041
- Mam trzy osoby.
- Osoby?

1000
01:01:52,125 --> 01:01:54,168
To osoby, które tu mieszkają.

1001
01:01:54,252 --> 01:01:55,712
Zobaczymy, co…

1002
01:01:55,795 --> 01:01:59,090
To osoby,
których zdanie jest najważniejsze.

1003
01:01:59,173 --> 01:02:01,509
Osoby, którym zawdzięczasz sukces.

1004
01:02:02,009 --> 01:02:03,344
To wytnę.

1005
01:02:03,428 --> 01:02:04,595
Dobra, lecimy.

1006
01:02:04,679 --> 01:02:06,431
Naprawdę wierzę,

1007
01:02:06,514 --> 01:02:12,562
że jesteśmy dla siebie stworzeni.

1008
01:02:12,645 --> 01:02:16,607
Bóg stworzył nas dla siebie.

1009
01:02:16,691 --> 01:02:20,945
On miał być moim partnerem,
ja miałam być jego partnerką.

1010
01:02:21,028 --> 01:02:25,450
Gdy oglądam jego stand up,
w którym mówi o naszej rodzinie,

1011
01:02:26,325 --> 01:02:28,244
przeżywam to na nowo.

1012
01:02:28,327 --> 01:02:30,580
Czasem dostrzegam jego punkt widzenia.

1013
01:02:30,663 --> 01:02:33,499
Bardzo często
chcę wejść na scenę i powiedzieć:

1014
01:02:34,000 --> 01:02:36,794
„Musicie poznać moją wersję”.

1015
01:02:36,878 --> 01:02:40,089
Chcę się podzielić
swoimi przemyśleniami i uczuciami.

1016
01:02:40,673 --> 01:02:46,095
Ale zazwyczaj tak się śmieję,
że nawet o tym nie myślę.

1017
01:02:46,179 --> 01:02:47,930
Mam dwójkę: 14 i 16 lat.

1018
01:02:48,014 --> 01:02:51,350
Powiem tyle: dzieciakom wydaje się,

1019
01:02:51,434 --> 01:02:55,396
że wszystko im się należy,
nie znam drugiej takiej grupy.

1020
01:02:55,480 --> 01:02:56,355
Rozumiecie?

1021
01:02:56,981 --> 01:02:58,399
Ale rzecz w tym,

1022
01:02:58,483 --> 01:03:01,778
że są takie, bo to my je wychowaliśmy.

1023
01:03:01,861 --> 01:03:04,071
- Nazywam się Anna Grace.
- Ashlyn.

1024
01:03:04,155 --> 01:03:05,948
Jestem najstarszą Arnoldówną.

1025
01:03:06,032 --> 01:03:09,202
- A ja najmłodszą, mam 14 lat.
- Ja 16.

1026
01:03:09,285 --> 01:03:11,496
Dorastanie z tatą było super.

1027
01:03:11,579 --> 01:03:17,460
Sprawia, że wszystko jest fajne i zabawne.

1028
01:03:18,920 --> 01:03:22,256
Dorastanie z tatą było fajne.

1029
01:03:22,340 --> 01:03:25,760
Przy nim wszystko jest spoko,
ale jest też ojcem.

1030
01:03:25,843 --> 01:03:28,513
Bywa surowy, stawia nam granice.

1031
01:03:28,596 --> 01:03:31,516
- No wiecie.
- Nie da się traktować go poważnie.

1032
01:03:31,599 --> 01:03:33,726
- Tak.
- To komik, zawsze żartuje.

1033
01:03:33,810 --> 01:03:38,856
Gdy próbuje nas ochrzanić,
patrzę na niego i mówię: „To zabawne”.

1034
01:03:38,940 --> 01:03:40,608
Czasem sam tego nie czuje.

1035
01:03:40,691 --> 01:03:43,069
Ciężko jest traktować go poważnie.

1036
01:03:44,779 --> 01:03:48,115
Dziś występuję w Laugh Factory
na Sunset Boulevard.

1037
01:03:48,199 --> 01:03:54,247
Występuję w tym klubie od samego początku.

1038
01:03:54,330 --> 01:04:00,628
Właściciel, Jamie Masada,
zawsze bardzo mnie wspierał.

1039
01:04:00,711 --> 01:04:03,339
To wieczór, żeby wypróbować nowe rzeczy.

1040
01:04:03,422 --> 01:04:05,842
Razem z przyjaciółmi będziemy występować

1041
01:04:05,925 --> 01:04:08,803
i gadać po występach,
jak przystało na komików.

1042
01:04:10,096 --> 01:04:13,808
To wszystko przygotowania do nagrania.

1043
01:04:13,891 --> 01:04:16,435
- Co robiłeś w ramach przygotowań?
- Trasę.

1044
01:04:17,061 --> 01:04:19,438
Byłem w 20 miastach.

1045
01:04:19,522 --> 01:04:23,985
Dwadzieścia miast w pół roku,
pięć występów na miasto.

1046
01:04:24,068 --> 01:04:25,736
Razem setka.

1047
01:04:25,820 --> 01:04:27,822
Dosłownie sto razy to samo.

1048
01:04:27,905 --> 01:04:30,157
- Człowiek-plan.
- Tak.

1049
01:04:30,241 --> 01:04:32,743
Choćbyś widział pożar albo porwanie…

1050
01:04:33,286 --> 01:04:34,245
Serio!

1051
01:04:34,328 --> 01:04:38,207
„- Dave, porywają dziecko!
- Nie ma szans, mam plan występu.

1052
01:04:38,291 --> 01:04:40,668
Stary, jebać twoje żarciki!”.

1053
01:04:47,133 --> 01:04:50,595
Leżałeś w łóżku z Paulem,
on spojrzał na ciebie i rzucił:

1054
01:04:50,678 --> 01:04:53,514
„Anna Mae, chłopiec będzie klaunem”.

1055
01:04:53,598 --> 01:04:55,349
- Tak.
- Dasz wiarę?

1056
01:04:55,433 --> 01:04:56,350
Tak powiedział.

1057
01:04:56,434 --> 01:04:58,811
Powiedział, że będę klaunem.

1058
01:04:58,895 --> 01:05:00,229
No i proszę.

1059
01:05:00,313 --> 01:05:01,898
Miałem pół roku.

1060
01:05:01,981 --> 01:05:04,400
No i patrz, jesteś klaunem.

1061
01:05:04,483 --> 01:05:05,443
- Tak.
- Rany.

1062
01:05:05,526 --> 01:05:07,945
Przyjście tutaj…

1063
01:05:08,946 --> 01:05:12,450
Mam poczucie, że zrobiłem to,
co miałem zrobić.

1064
01:05:13,367 --> 01:05:16,579
Czuję, że mogę…

1065
01:05:18,664 --> 01:05:20,374
odpuścić.

1066
01:05:21,459 --> 01:05:24,962
Bo wszędzie to ze sobą noszę,

1067
01:05:25,046 --> 01:05:30,301
wszystkie dobre rzeczy,
których nauczyli mnie tu dziadkowie.

1068
01:05:30,885 --> 01:05:33,471
Miło jest wrócić do miasta rodzinnego.

1069
01:05:34,347 --> 01:05:37,475
- No proszę…
- Co tam u ciebie?

1070
01:05:39,101 --> 01:05:41,062
- Co tam, Tam?
- Miło cię widzieć.

1071
01:05:42,605 --> 01:05:44,231
Dobrze wyglądasz.

1072
01:05:44,315 --> 01:05:45,399
Gdzie mama?

1073
01:05:45,483 --> 01:05:48,819
Jak zawsze ogarnia wszystko w środku.

1074
01:05:48,903 --> 01:05:50,738
Próbuje przejąć mój dom.

1075
01:05:50,821 --> 01:05:54,200
Mama dała mojej siostrze radę,
która odmieniła moje życie.

1076
01:05:55,201 --> 01:05:58,371
„Nie umawiaj się z facetem,
który nie nosi zegarka.

1077
01:05:58,454 --> 01:06:03,125
Jeśli nie obchodzi go, która jest godzina,
to znaczy, że nie ma nic do roboty”.

1078
01:06:03,209 --> 01:06:04,835
O cholera!

1079
01:06:06,379 --> 01:06:11,467
Myślę, że zawsze byłam szczera
wobec Davida i reszty dzieci.

1080
01:06:11,550 --> 01:06:14,804
Nigdy nie zgrywałam idealnej matki.

1081
01:06:14,887 --> 01:06:17,723
- Nie byłam idealna, jestem człowiekiem.
- Tak.

1082
01:06:17,807 --> 01:06:19,934
Popełniałam ludzkie błędy,

1083
01:06:20,017 --> 01:06:23,854
ale chciałam, żeby wszystkie dzieci
widziały moją ludzką stronę.

1084
01:06:23,938 --> 01:06:25,231
Jesteśmy ludźmi.

1085
01:06:25,773 --> 01:06:29,276
Może bywałam czasem zbyt szczera.

1086
01:06:29,360 --> 01:06:32,446
Tak, powiedziałaś mi,
że tata nie jest moim ojcem.

1087
01:06:32,530 --> 01:06:34,031
- Tak.
- Był bardzo zły.

1088
01:06:34,115 --> 01:06:34,949
Wiem.

1089
01:06:35,032 --> 01:06:36,701
Gdy miałem 17 lat,

1090
01:06:38,160 --> 01:06:41,789
dowiedziałem się,
że Eddie, który mnie wychowywał,

1091
01:06:42,540 --> 01:06:44,875
jest moim ojcem adopcyjnym.

1092
01:06:45,584 --> 01:06:48,337
Myślałem, że to mój ojciec biologiczny.

1093
01:06:49,505 --> 01:06:52,842
Tylko ja o tym nie wiedziałem.

1094
01:06:52,925 --> 01:06:53,801
Tato!

1095
01:06:55,177 --> 01:06:56,303
- Tato!
- Kto tam?

1096
01:06:56,387 --> 01:06:57,972
- Cześć!
- Dave!

1097
01:06:58,055 --> 01:06:59,765
- Co u ciebie?
- A u ciebie?

1098
01:07:00,391 --> 01:07:03,144
- Co tu robisz? Co u ciebie?
- Wszystko gra.

1099
01:07:03,227 --> 01:07:06,939
Miło cię widzieć,
ale rzadko tak tu wpadasz.

1100
01:07:07,023 --> 01:07:08,149
No wiesz.

1101
01:07:08,232 --> 01:07:11,861
Nie jestem przyzwyczajony.
Wiesz, o czym pomyślałem?

1102
01:07:12,445 --> 01:07:15,239
Pamiętam, jak szedłeś przez trawnik,

1103
01:07:15,322 --> 01:07:17,658
gdy miałeś szukać pracy.

1104
01:07:17,742 --> 01:07:18,826
Pamiętasz?

1105
01:07:18,909 --> 01:07:22,621
Miałem robić tylko to.

1106
01:07:22,705 --> 01:07:24,457
Mój ojciec tego nie rozumiał.

1107
01:07:24,540 --> 01:07:27,668
Mój ojciec

1108
01:07:27,752 --> 01:07:29,795
jest emerytowanym inżynierem.

1109
01:07:29,879 --> 01:07:31,005
On pracuje.

1110
01:07:31,088 --> 01:07:35,551
Nie rozumie tego, że można nie pracować.
To dla niego nie ma sensu.

1111
01:07:35,634 --> 01:07:39,555
Gdy byłem mały, mówił:
„Nie można się opierdalać cały dzień.

1112
01:07:41,015 --> 01:07:43,768
Tylko to robisz,
wiecznie się opierdalasz”.

1113
01:07:44,351 --> 01:07:45,811
Czemu?

1114
01:07:46,520 --> 01:07:50,399
- Co to?
- Sprzątałem szufladę.

1115
01:07:50,483 --> 01:07:52,818
Znalazłem mnóstwo rzeczy.

1116
01:07:52,902 --> 01:07:56,280
Mam rachunki za sześć wpłaconych kaucji.

1117
01:07:57,198 --> 01:08:01,202
- Czemu ta liczba ciągle rośnie?
- Tak naprawdę siedem.

1118
01:08:01,285 --> 01:08:05,539
Pilnowała nas macocha,
bo ojciec pracował przy aucie wyścigowym.

1119
01:08:05,623 --> 01:08:07,625
Zawsze była wkurzona.

1120
01:08:07,708 --> 01:08:11,170
Nosiła szlafrok bez paska,
więc ciągle go trzymała.

1121
01:08:11,253 --> 01:08:13,589
Zawsze paliła i wyklinała nas:

1122
01:08:13,672 --> 01:08:15,883
„Cholerne dzieciaki, wkurzacie mnie”.

1123
01:08:17,051 --> 01:08:20,054
Wiem, że akurat ty…

1124
01:08:21,263 --> 01:08:22,640
Byłabym zdenerwowana.

1125
01:08:22,723 --> 01:08:24,600
Tak, ale też…

1126
01:08:24,683 --> 01:08:27,520
Powiem ci to samo, co powiedziałem jemu.

1127
01:08:28,479 --> 01:08:29,939
Bardzo doceniam,

1128
01:08:31,732 --> 01:08:34,485
że się nami opiekowałaś.

1129
01:08:35,152 --> 01:08:36,946
Wiem, że nie było łatwo.

1130
01:08:37,029 --> 01:08:41,075
Gdy to widzę,
sam nie wiem, jakim cudem mnie…

1131
01:08:41,158 --> 01:08:42,368
- Nie zabiłam.
- Tak.

1132
01:08:44,161 --> 01:08:47,164
Bo dla mnie…

1133
01:08:48,582 --> 01:08:50,584
Najważniejsze dla mnie jest to,

1134
01:08:50,668 --> 01:08:55,673
że dałeś mi swoje nazwisko,
adoptowałeś mnie i o mnie dbałeś.

1135
01:08:56,465 --> 01:08:59,218
Nie musiałeś tego robić
po rozwodzie z mamą.

1136
01:08:59,718 --> 01:09:01,011
David, wiesz,

1137
01:09:02,638 --> 01:09:06,142
fakt, że zrobiłeś dziecko,
nie czyni cię ojcem.

1138
01:09:06,225 --> 01:09:10,604
Do wychowania mężczyzny
niezbędny jest ojciec.

1139
01:09:10,688 --> 01:09:14,441
Będę z tobą szczery,
od razu cię pokochałem.

1140
01:09:14,525 --> 01:09:16,110
Miałeś cztery miesiące.

1141
01:09:16,652 --> 01:09:21,782
Od tej chwili kocham cię bez przerwy.

1142
01:09:21,866 --> 01:09:24,326
Zrozumiałem, czego nauczył mnie ojczym.

1143
01:09:24,410 --> 01:09:28,873
W 2005 patrzyłem, jak The O’Jays
wchodzą do Rock and Roll Hall of Fame.

1144
01:09:28,956 --> 01:09:29,957
To tuż za rogiem.

1145
01:09:35,129 --> 01:09:39,466
Nawet nie wiedziałem,
że nauczył mnie, że nie mogę się poddawać.

1146
01:09:39,550 --> 01:09:43,637
Długo go znam,
facet ma 81 lat i nigdy się nie poddał.

1147
01:09:43,721 --> 01:09:45,848
Za każdym razem „ma mieć spotkanie”.

1148
01:09:45,931 --> 01:09:47,600
Nie masz spotkań. To koniec.

1149
01:09:49,518 --> 01:09:51,729
- Lecimy.
- Będę szczery.

1150
01:09:51,812 --> 01:09:54,523
Cieszę się na tę wizytę,
bo nigdy tu nie byłem.

1151
01:09:58,110 --> 01:10:00,654
- Serio.
- Zakładałem, że byłeś.

1152
01:10:00,738 --> 01:10:04,200
- Że już tu byłem?
- Właśnie tak.

1153
01:10:04,283 --> 01:10:06,493
Jeśli masz marzenia,

1154
01:10:07,411 --> 01:10:08,871
to nad nimi pracuj.

1155
01:10:09,622 --> 01:10:11,040
Rozumiesz?

1156
01:10:11,123 --> 01:10:13,209
Tylko tyle możesz zrobić.

1157
01:10:14,084 --> 01:10:17,004
Praca przynosi efekty.

1158
01:10:17,630 --> 01:10:18,881
Ale musisz pracować.

1159
01:10:20,007 --> 01:10:23,302
Pamiętasz to zdjęcie?

1160
01:10:24,595 --> 01:10:25,429
Tak.

1161
01:10:25,930 --> 01:10:28,140
W Leo’s Casino.

1162
01:10:28,224 --> 01:10:29,225
A to kto?

1163
01:10:29,934 --> 01:10:32,019
Mistrz ceremonii Freddie Arrington.

1164
01:10:33,479 --> 01:10:35,356
Występ w Leo’s Casino

1165
01:10:36,899 --> 01:10:39,235
był jak występ w Apollo?

1166
01:10:42,196 --> 01:10:47,701
To była ważna miejscówka w Cleveland.

1167
01:10:48,285 --> 01:10:49,828
Wszyscy tam przyjeżdżali.

1168
01:10:50,955 --> 01:10:53,582
Freddie Arrington był mistrzem ceremonii.

1169
01:10:53,666 --> 01:10:55,251
- Zawsze.
- Jasne.

1170
01:10:55,334 --> 01:10:56,335
No wiesz.

1171
01:10:57,044 --> 01:11:00,005
- Większość występów…
- Ile mieliście lat?

1172
01:11:01,298 --> 01:11:03,300
Dwadzieścia parę.

1173
01:11:04,551 --> 01:11:06,971
Jestem najbardziej dumna z tego,

1174
01:11:07,888 --> 01:11:11,141
że David osiągnął taki sukces.

1175
01:11:11,684 --> 01:11:14,520
To jak pisze, jak gra…

1176
01:11:16,480 --> 01:11:17,982
jego żarty.

1177
01:11:18,065 --> 01:11:21,402
Najbardziej dumna jestem z tego,
jakim jest człowiekiem.

1178
01:11:21,485 --> 01:11:23,654
Jestem dumna z jego charakteru.

1179
01:11:24,154 --> 01:11:26,865
Jest cudownym ojcem,

1180
01:11:26,949 --> 01:11:29,952
kocha swoją żonę.

1181
01:11:30,035 --> 01:11:35,416
Stąd wiem,
że wychowałam świetnego człowieka,

1182
01:11:35,499 --> 01:11:37,293
a to sprawia mi radość.

1183
01:11:37,376 --> 01:11:40,129
Skończyłem liceum z wynikiem 1,8.

1184
01:11:40,963 --> 01:11:42,798
Słuchajcie!

1185
01:11:42,881 --> 01:11:47,344
Nawet nie wiem, czy zdałem.
Po prostu kończyłem szkołę ze swoją klasą.

1186
01:11:48,679 --> 01:11:52,141
Nie mam wątpliwości,
że właśnie to miałem robić.

1187
01:11:52,224 --> 01:11:56,770
Nie przez przypadek skończyłem liceum
z takim wynikiem.

1188
01:11:57,521 --> 01:12:01,233
Nie bez powodu byłem trzy razy na odwyku.

1189
01:12:01,317 --> 01:12:06,613
Potrzebowałem tych doświadczeń,
żeby stać się tym, kim jestem,

1190
01:12:06,697 --> 01:12:08,949
żeby móc opowiadać te historie.

1191
01:12:09,033 --> 01:12:12,036
Gdy kończyłem to liceum,
byłem ostatni w klasie.

1192
01:12:13,287 --> 01:12:17,041
Skończyłem szkołę z wynikiem 1,8.

1193
01:12:18,208 --> 01:12:20,627
Ja po prostu…

1194
01:12:20,711 --> 01:12:24,673
Mój umysł zawsze był gdzieś indziej.

1195
01:12:24,757 --> 01:12:28,635
Zawsze. Sam nie wiem, o co chodziło.

1196
01:12:28,719 --> 01:12:32,514
To miejsce wydawało mi się ogromne,

1197
01:12:33,307 --> 01:12:37,144
miałem wrażenie,
że wszystko leci w niesamowitym tempie.

1198
01:12:37,227 --> 01:12:41,440
Pamiętasz to?
Galeria sukcesów, nasza galeria sławy.

1199
01:12:42,066 --> 01:12:43,984
Tak, pamiętam.

1200
01:12:44,068 --> 01:12:46,445
Chodziliśmy do jednej klasy.

1201
01:12:46,987 --> 01:12:48,614
- Tak.
- Ta sama klasa.

1202
01:12:48,697 --> 01:12:51,867
Jest scenarzystą
i producentem telewizyjnym.

1203
01:12:52,409 --> 01:12:54,119
Pisze komedie w Hollywood.

1204
01:12:54,203 --> 01:12:55,746
Kiedy tu się pojawię?

1205
01:12:57,331 --> 01:12:58,999
Muszę być na tej ścianie.

1206
01:12:59,958 --> 01:13:02,211
Jonathan nie przyszedł tu z Netflixem.

1207
01:13:02,294 --> 01:13:06,048
Muszę się tu pojawić. Niesamowite.

1208
01:13:06,131 --> 01:13:11,387
Comedy Cellar jest jak Laugh Factory
i Comedy Store w LA.

1209
01:13:11,470 --> 01:13:14,848
To Mekka nowojorskiej komedii.

1210
01:13:14,932 --> 01:13:19,144
Wszyscy liczący się komicy
pracują tam nad występami.

1211
01:13:19,228 --> 01:13:23,899
Pierwszego tygodnia trasy żona spytała:
„Tęsknisz za nami?

1212
01:13:24,691 --> 01:13:25,901
Będę z tobą szczery…

1213
01:13:27,486 --> 01:13:28,487
Jest w porządku”.

1214
01:13:29,696 --> 01:13:34,576
Siedzieliśmy w domu 18 miesięcy,
nie udawajmy, że się nie wkurzaliśmy.

1215
01:13:35,202 --> 01:13:40,332
Jesteśmy na Manhattanie w Nowym Jorku.
Występuję w Caroline’s Comedy Club.

1216
01:13:40,416 --> 01:13:46,255
Sala wydawała mi się ogromna,
gdy wszedłem do środka.

1217
01:13:46,755 --> 01:13:52,553
To klasyczne, historyczne miejsce
dla nowojorskiego stand upu.

1218
01:13:52,636 --> 01:13:55,597
„Dzieci nie mogą upadać
i robić sobie krzywdy”.

1219
01:13:56,223 --> 01:13:58,642
Dlatego wszystkie są uczulone na orzechy!

1220
01:13:59,852 --> 01:14:03,647
Nagrody za uczestnictwo
i uczulenie na orzechy są połączone.

1221
01:14:03,730 --> 01:14:04,690
Pełna sala.

1222
01:14:04,773 --> 01:14:05,858
- Serio?
- Tak.

1223
01:14:05,941 --> 01:14:08,444
- Dasz radę.
- Wyprzedane.

1224
01:14:08,527 --> 01:14:10,237
- Wyprzedane.
- Tak jest.

1225
01:14:10,320 --> 01:14:13,323
- Stresujesz się?
- Boże, co ja zrobię?

1226
01:14:13,407 --> 01:14:16,660
- Zawsze o to pytam.
- Zawsze pyta, czy się stresuję.

1227
01:14:16,743 --> 01:14:19,997
Kultura komedii w Nowym Jorku

1228
01:14:20,080 --> 01:14:22,666
w ogóle nie przypomina
tej z innych miejsc.

1229
01:14:23,167 --> 01:14:26,587
Komicy w Nowym Jorku harują.

1230
01:14:28,672 --> 01:14:30,090
- Dzięki
- No chodź.

1231
01:14:30,174 --> 01:14:31,258
Co tam?

1232
01:14:31,341 --> 01:14:33,385
- Niezła frekwencja.
- Spoko.

1233
01:14:33,469 --> 01:14:37,514
Przekroczyłeś oczekiwania.
Kierownictwo jest zadowolone.

1234
01:14:37,598 --> 01:14:40,184
- Co tam, stary?
- Jest i Chad.

1235
01:14:41,143 --> 01:14:43,645
- Co u ciebie?
- Gotowy do występu.

1236
01:14:43,729 --> 01:14:45,272
Tak jest, do dzieła.

1237
01:14:45,981 --> 01:14:47,316
Chodźmy tędy.

1238
01:14:47,399 --> 01:14:49,860
Od lat występowałem prze publiką,

1239
01:14:50,652 --> 01:14:53,405
która mnie nie znała.

1240
01:14:53,489 --> 01:14:56,492
Po raz pierwszy jestem w takiej trasie.

1241
01:14:56,575 --> 01:14:59,536
Pierwszy raz od 27 lat

1242
01:14:59,620 --> 01:15:02,414
ludzie kupują bilety na mój występ.

1243
01:15:02,498 --> 01:15:04,541
Dziś wyprzedaliśmy salę.

1244
01:15:04,625 --> 01:15:08,462
Ci ludzie przyszli,
bo wiedzą, kim jest David A. Arnold.

1245
01:15:08,545 --> 01:15:09,546
Kocham was.

1246
01:15:10,255 --> 01:15:11,131
Co tam?

1247
01:15:11,924 --> 01:15:13,800
Co u was? Widzę was tam!

1248
01:15:16,053 --> 01:15:19,473
Siedzimy w Hanna Theatre
w Cleveland w stanie Ohio.

1249
01:15:20,182 --> 01:15:24,561
Przygotowuję się do nagrania
drugiego występu dla Netflixa.

1250
01:15:25,896 --> 01:15:28,982
Ta sala stanie w ogniu.

1251
01:15:29,566 --> 01:15:31,485
OSIEM GODZIN PRZED NAGRANIEM

1252
01:15:31,568 --> 01:15:33,320
Nie osiągnąłem tego w dzień.

1253
01:15:34,071 --> 01:15:36,323
Niczego nie dostałem.

1254
01:15:37,324 --> 01:15:40,410
Zapracowałem
na wszystkie błogosławieństwa.

1255
01:15:42,204 --> 01:15:44,581
Według niektórych pojawiłem się znikąd.

1256
01:15:44,665 --> 01:15:46,625
Wyskoczyłem całkiem nagle.

1257
01:15:49,002 --> 01:15:50,128
Nie.

1258
01:15:50,212 --> 01:15:53,173
Robię to już długi czas.

1259
01:15:53,257 --> 01:15:54,258
Pracuję.

1260
01:15:54,800 --> 01:15:55,676
Cisnę.

1261
01:15:56,218 --> 01:15:57,344
Walczę.

1262
01:15:57,427 --> 01:16:02,558
Przepracowałem i pokonałem
odrzucenie za odrzuceniem.

1263
01:16:03,433 --> 01:16:05,852
Trafiłem na wiele przeszkód,

1264
01:16:05,936 --> 01:16:09,731
Najgorsze były moja mentalność
i moje nastawienie,

1265
01:16:10,274 --> 01:16:14,111
ale każdego dnia
staram się być trochę lepszy.

1266
01:16:14,695 --> 01:16:16,697
Przeszedłem długą drogę

1267
01:16:16,780 --> 01:16:19,116
i to jeszcze nie koniec,

1268
01:16:19,199 --> 01:16:22,202
ale to nie znaczy,
że nie jestem z siebie dumny.

1269
01:16:22,286 --> 01:16:25,163
Dzięki swoim osiągnięciom
jestem silniejszy

1270
01:16:25,247 --> 01:16:27,666
i lepiej przygotowany na takie chwile.

1271
01:16:29,418 --> 01:16:34,464
Chcę, żeby moja rodzina wiedziała,
że ma syna, brata, ojca i męża,

1272
01:16:34,548 --> 01:16:36,842
który daje z siebie wszystko.

1273
01:16:37,342 --> 01:16:40,345
Mnóstwo osób żyje wymówkami.

1274
01:16:40,429 --> 01:16:43,390
Ja nie będę żył w cieniu „gdyby”.

1275
01:16:43,890 --> 01:16:46,685
Dziś robię krok w kierunku przeznaczenia.

1276
01:16:46,768 --> 01:16:49,313
Ta podróż nie ma być łatwa.

1277
01:16:49,396 --> 01:16:51,148
To musi być trudne.

1278
01:16:51,231 --> 01:16:53,108
Musi być wyzwaniem,

1279
01:16:53,984 --> 01:16:55,944
bo moja droga…

1280
01:16:57,070 --> 01:16:58,572
nie jest dla słabych.

1281
01:16:58,655 --> 01:17:00,032
Panie i panowie,

1282
01:17:01,325 --> 01:17:06,288
David A. Arnold!

1283
01:18:22,656 --> 01:18:24,574
Napisy: Jędrzej Kogut



