1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:15,495 --> 00:00:17,538
Przedstaw się, proszę.

4
00:00:17,618 --> 00:00:19,580
Martin Moreno.

5
00:00:19,660 --> 00:00:21,582
Znany jako…

6
00:00:21,662 --> 00:00:23,343
Martin!

7
00:00:23,423 --> 00:00:27,067
Współpracuję z Gabrielem Iglesiasem
od ponad 20 lat.

8
00:00:27,147 --> 00:00:28,668
Martin!

9
00:00:28,748 --> 00:00:32,352
I tak – od ponad 20 lat
Gabriel wykrzykuje moje imię.

10
00:00:32,432 --> 00:00:34,355
Ruchy, Martin!

11
00:00:34,435 --> 00:00:37,678
To lepiej niż u większości małżeństw.

12
00:00:37,758 --> 00:00:41,322
Wiele razem przeżyliśmy.

13
00:00:41,402 --> 00:00:47,167
Występowaliśmy w garażach,
klubach, salonach,

14
00:00:47,247 --> 00:00:50,490
teatrach, arenach na całym świecie,

15
00:00:50,570 --> 00:00:52,693
a teraz na stadionie.

16
00:00:52,773 --> 00:00:54,815
Każdego bawi co innego,

17
00:00:54,895 --> 00:00:56,937
ale gdy wyprzedaje się stadion,

18
00:00:57,057 --> 00:00:58,938
to znaczy, że bawisz każdego.

19
00:00:59,058 --> 00:01:00,460
To co nas czeka?

20
00:01:00,540 --> 00:01:04,665
Jeden z najlepszych występów,
jakie widziało Los Angeles.

21
00:01:04,745 --> 00:01:08,468
I cokolwiek robicie,
obejrzyjcie do końca.

22
00:01:08,548 --> 00:01:12,392
Musicie zobaczyć zakończenie.

23
00:01:12,472 --> 00:01:14,193
Co jeszcze możemy powiedzieć?

24
00:01:14,275 --> 00:01:15,755
Bez zbędnych ceregieli,

25
00:01:15,835 --> 00:01:20,800
na żywo z Dodger Stadium,
Gabriel Iglesias!

26
00:01:20,880 --> 00:01:26,007
NETFLIX — WYDARZENIE KOMEDIOWE

27
00:03:45,985 --> 00:03:47,948
Los Angeles!

28
00:03:48,628 --> 00:03:51,512
POŁĄCZENI ŚMIECHEM

29
00:03:52,953 --> 00:03:55,435
Fluffy!

30
00:04:08,568 --> 00:04:09,930
Udało się.

31
00:04:12,933 --> 00:04:15,175
Nie mnie, nam.

32
00:04:15,935 --> 00:04:17,137
Dziękuję bardzo.

33
00:04:18,618 --> 00:04:19,860
To niesamowite.

34
00:04:19,940 --> 00:04:23,303
Aż chce się płakać.

35
00:04:23,943 --> 00:04:25,945
A jestem tu ledwie pół minuty.

36
00:04:26,025 --> 00:04:28,188
Dziękuję bardzo.

37
00:04:32,472 --> 00:04:33,353
Dziękuję.

38
00:04:41,842 --> 00:04:44,845
Część się właśnie dowiedziała,
że Martin istnieje.

39
00:04:45,725 --> 00:04:47,928
Bo wreszcie go zobaczyliście.

40
00:04:48,008 --> 00:04:50,410
Jednym może przypominać Machete.

41
00:04:51,292 --> 00:04:55,975
Albo Marco Antonio Solísa.
A białym Big Lebowskiego.

42
00:04:58,338 --> 00:05:01,302
Coś niesamowitego. Martin nie kłamał:

43
00:05:01,382 --> 00:05:04,705
zaczynaliśmy w garażach,
na ogródkowych grillach,

44
00:05:04,785 --> 00:05:06,747
quinceañerasach, ślubach…

45
00:05:06,827 --> 00:05:10,670
a skończyliśmy w takich miejscach jak to.

46
00:05:10,750 --> 00:05:13,233
Moim największym występem będzie ten,

47
00:05:13,353 --> 00:05:15,155
bez cienia wątpliwości.

48
00:05:17,557 --> 00:05:21,000
I cieszę się, że będziecie tego świadkami.

49
00:05:21,682 --> 00:05:25,365
Bo po covidzie niczego nie byłem pewien.

50
00:05:25,445 --> 00:05:29,448
Jedyną dobrą rzeczą,
jaka mi się przytrafiła w 2020,

51
00:05:29,530 --> 00:05:33,413
było to, że jakimś cudem
udało mi się zrzucić 30 kilo.

52
00:05:35,495 --> 00:05:37,137
Dziękuję.

53
00:05:37,217 --> 00:05:38,618
Schudłem 30 kilo.

54
00:05:38,698 --> 00:05:40,660
Pytają mnie o mój sekret.

55
00:05:40,740 --> 00:05:43,343
Nie ma żadnego. Knajpy były zamknięte,

56
00:05:43,423 --> 00:05:45,065
oto ten mój sekret.

57
00:05:45,145 --> 00:05:47,467
Sekretem jest to, że nie umiem gotować.

58
00:05:48,028 --> 00:05:51,792
Smażyłem na domowym grillu hot dogi…

59
00:05:52,512 --> 00:05:55,235
Byliśmy w trasie w Kalamazoo w Michigan,

60
00:05:55,355 --> 00:05:57,517
gdy powiedziano nam, że musimy wracać.

61
00:05:57,597 --> 00:06:00,520
Wróciliśmy i włączyliśmy telewizor.

62
00:06:00,600 --> 00:06:03,083
I słuchaliśmy, jak nam wciskają kit.

63
00:06:03,163 --> 00:06:06,085
Nie jestem konspiratorem,
ale pamiętacie, jak było?

64
00:06:06,165 --> 00:06:08,128
„To potrwa tylko dwa tygodnie”.

65
00:06:08,208 --> 00:06:10,210
Tylko tyle. Dwa tygodnie.

66
00:06:10,370 --> 00:06:12,372
„Drodzy widzowie, prosimy was,

67
00:06:12,452 --> 00:06:15,015
abyście na dwa tygodnie wrócili do domu,

68
00:06:15,095 --> 00:06:17,777
do rodziny. Na dwa tygodnie,
aż obmyślimy plan.

69
00:06:17,857 --> 00:06:20,580
Doktor Anthony Fauci
ma dla nas nowe informacje.

70
00:06:20,660 --> 00:06:24,263
Dwa tygodnie, tylko tyle. Dwa tygodnie”.

71
00:06:24,383 --> 00:06:30,590
I wybaczcie
ten stereotypowy głos białasów.

72
00:06:30,670 --> 00:06:32,512
Ale taki usłyszeliśmy.

73
00:06:33,233 --> 00:06:36,115
Bo takiego głosu się używa
w czasach kryzysu.

74
00:06:36,195 --> 00:06:38,078
To musiał być ten głos.

75
00:06:38,158 --> 00:06:39,158
A nie jakiś…

76
00:06:39,238 --> 00:06:41,682
„Nie, stary, zamknij się, słuchaj!

77
00:06:41,762 --> 00:06:43,523
Maks dwa tygodnie, okej?

78
00:06:43,603 --> 00:06:45,845
Pójdziecie do domu do mama i papa.

79
00:06:45,925 --> 00:06:47,727
A jeśli zapuka do was COVID,

80
00:06:48,528 --> 00:06:50,530
powiecie: »Nie ma go w domu.

81
00:06:51,612 --> 00:06:53,093
Proszę przyjść później«”.

82
00:06:53,933 --> 00:06:54,935
Dwa tygodnie.

83
00:06:55,015 --> 00:06:56,697
To musiał być ten głos.

84
00:06:56,777 --> 00:06:57,978
A nie…

85
00:06:58,058 --> 00:07:01,100
„Powiem wam, kurna, co zrobicie:

86
00:07:01,180 --> 00:07:03,623
macie się zadeklować w chałupie.

87
00:07:04,503 --> 00:07:07,467
Zadeklujcie się,
a jak przyjdzie do was COVID,

88
00:07:07,547 --> 00:07:10,230
wypalcie mu w ryj i heja.

89
00:07:10,910 --> 00:07:12,552
Dwa tygodnie”.

90
00:07:12,632 --> 00:07:14,553
To musiał być ten głos.

91
00:07:14,635 --> 00:07:15,755
A nie…

92
00:07:15,835 --> 00:07:18,838
„Dobra, słuchajcie, robimy tak:

93
00:07:18,918 --> 00:07:22,162
idźcie na kwadrat do rodziny, kapewu?”

94
00:07:22,242 --> 00:07:24,725
Co, nie chcecie się śmiać z czarnych?

95
00:07:27,927 --> 00:07:30,810
Wasza sprawa, mnie to zwisa.

96
00:07:30,890 --> 00:07:32,572
Wszystko jedno.

97
00:07:32,652 --> 00:07:34,493
Dwa tygodnie, tak powiedzieli.

98
00:07:34,573 --> 00:07:37,337
Dwa tygodnie przeszły w dwa miesiące,

99
00:07:37,457 --> 00:07:40,380
pół roku, ponad rok.

100
00:07:40,500 --> 00:07:46,347
I powoli zdradzali,
kto może się obawiać COVID-19.

101
00:07:46,467 --> 00:07:51,712
Kto? Ludzie powyżej czterdziestki piątki.

102
00:07:51,792 --> 00:07:53,033
Osoby z nadwagą.

103
00:07:53,713 --> 00:07:54,875
Jeszcze lepiej.

104
00:07:55,795 --> 00:07:57,797
Cukrzycy. No nie pierdol.

105
00:07:59,078 --> 00:08:02,322
Najbardziej narażeni:
Latynosi i Afroamerykanie.

106
00:08:02,402 --> 00:08:04,323
Nara, ludziska.

107
00:08:06,285 --> 00:08:10,690
Spełniałem 85% warunków.

108
00:08:10,770 --> 00:08:14,855
Ponad 45 lat, nadwaga, cukrzyca,
wysoki cholesterol i ciśnienie.

109
00:08:14,935 --> 00:08:17,497
Miałbym z covidem zgodność na Tinderze.

110
00:08:19,338 --> 00:08:21,862
Wreszcie komuś się spodobałem.

111
00:08:22,702 --> 00:08:24,143
A na imię jej Corona.

112
00:08:26,025 --> 00:08:27,147
Tak.

113
00:08:27,227 --> 00:08:30,990
Wciąż są kłótnie o maseczki.
Jedni są za, inni przeciw.

114
00:08:31,070 --> 00:08:33,353
W niektórych miejscach są wymagane,

115
00:08:33,433 --> 00:08:34,875
w innych dobrowolne.

116
00:08:34,955 --> 00:08:37,557
Najbardziej ludzie narzekają na to,

117
00:08:37,637 --> 00:08:40,240
że im te maseczki śmierdzą.

118
00:08:43,083 --> 00:08:46,767
I coś wam powiem: nieprawda.

119
00:08:47,647 --> 00:08:49,008
To wy cuchniecie.

120
00:08:49,730 --> 00:08:53,973
Wciągacie to, o czym wszyscy wam mówili

121
00:08:54,053 --> 00:08:56,937
i palicie to, co myśmy palili.

122
00:08:57,537 --> 00:08:58,538
Tak.

123
00:08:58,618 --> 00:09:01,942
Szczerze? Moja maseczka pachnie cudnie.

124
00:09:02,022 --> 00:09:05,345
Ciasteczkami Oreo i ciastem tres leches.

125
00:09:06,145 --> 00:09:10,790
Gdybyście powąchali moją maseczkę,
mielibyście ochotę ją wydymać.

126
00:09:10,870 --> 00:09:14,233
Mam ochotę wrzucić ją na sprzedaż,
ciekawe, za ile by poszła.

127
00:09:15,475 --> 00:09:17,637
Część pewnie jest teraz oburzona.

128
00:09:19,438 --> 00:09:20,840
To, co teraz powiem,

129
00:09:20,920 --> 00:09:25,165
nie ma nic wspólnego z polityką.
Więc nie odbierajcie tak tego.

130
00:09:25,925 --> 00:09:27,367
Szczepionki.

131
00:09:28,848 --> 00:09:30,770
„Zaczyna się.

132
00:09:31,370 --> 00:09:33,693
Wiedziałem, że zacznie o tym gadać.

133
00:09:33,773 --> 00:09:36,175
Pewnie świeżo wziął
dawkę przypominającą”.

134
00:09:39,780 --> 00:09:42,142
Nie będę was pouczał, jak o siebie dbać,

135
00:09:42,222 --> 00:09:44,143
chcę tylko coś opowiedzieć.

136
00:09:44,223 --> 00:09:47,227
Zaszczepiłem się
i nie mówię tego dla oklasków.

137
00:09:47,307 --> 00:09:48,828
Przyjąłem ją,

138
00:09:48,908 --> 00:09:52,312
bo spełniam 85% warunków.

139
00:09:52,392 --> 00:09:54,795
To spore ryzyko.

140
00:09:55,915 --> 00:09:57,357
No i chciałem pracować.

141
00:09:57,877 --> 00:10:00,640
Dostałem szczepionkę,
ale wyglądało to tak,

142
00:10:00,720 --> 00:10:03,723
że na początku, aby ją dostać,

143
00:10:03,803 --> 00:10:07,367
nie wystarczyło pójść do apteki.
Musiałeś się zarejestrować.

144
00:10:07,447 --> 00:10:10,530
Trzeba było przyjechać autem,
a nie ot tak przyjść.

145
00:10:10,650 --> 00:10:11,772
Bo próbowałem.

146
00:10:12,292 --> 00:10:15,215
Próbowałem na ładny uśmiech.

147
00:10:15,975 --> 00:10:19,538
Ale on chyba działa tylko w knajpach.

148
00:10:20,820 --> 00:10:24,503
Nawet o ósmej w sobotę.

149
00:10:24,623 --> 00:10:26,145
„Ma pan rezerwację?

150
00:10:28,148 --> 00:10:29,870
To Fluffy, pieczcie!”

151
00:10:31,992 --> 00:10:34,835
Ale na szczepionkę
musiałem się zarejestrować.

152
00:10:34,915 --> 00:10:36,837
Trzeba było przyjechać autem.

153
00:10:39,920 --> 00:10:41,280
Mieli głośniczek.

154
00:10:41,360 --> 00:10:42,882
„Słucham”.

155
00:10:42,962 --> 00:10:44,723
Brzmi znajomo.

156
00:10:47,207 --> 00:10:49,808
„Poproszę…

157
00:10:50,530 --> 00:10:52,372
dużą szczepionkę”.

158
00:10:53,253 --> 00:10:56,777
„Pfizer czy Moderna?”
„Mam kupon. Coś za darmo”.

159
00:10:58,178 --> 00:11:00,860
„Proszę podjechać”.
I podjeżdżam do okienka.

160
00:11:02,302 --> 00:11:03,943
A tam cały opatulony gość

161
00:11:04,023 --> 00:11:05,665
z tym całym osprzętem…

162
00:11:09,108 --> 00:11:11,832
Nadstawiasz im rękę, a oni cię dziabią.

163
00:11:12,672 --> 00:11:14,073
I każą zaparkować

164
00:11:14,153 --> 00:11:18,278
na 10-15 minut
na wypadek reakcji alergicznej.

165
00:11:18,358 --> 00:11:22,762
Siedzę w aucie,
mam włączone radio i klimę,

166
00:11:22,842 --> 00:11:27,247
rozglądam się i widzę protestujący tłum.

167
00:11:27,327 --> 00:11:28,848
No i spoko.

168
00:11:28,928 --> 00:11:32,252
Mają do tego prawo
i nie mam nic przeciwko.

169
00:11:32,332 --> 00:11:35,935
Co innego, gdy schodzą z chodnika

170
00:11:36,015 --> 00:11:37,697
i cię zaczepiają.

171
00:11:38,778 --> 00:11:40,420
To było tak:

172
00:11:42,462 --> 00:11:46,587
rozglądam się, widzę protestujących
i świecę się jednemu w oczy.

173
00:11:52,832 --> 00:11:54,753
Mógłbym się gapić cały dzień,
jestem w aucie.

174
00:11:54,833 --> 00:11:56,075
Stawiam się.

175
00:12:05,125 --> 00:12:08,448
Kobieta, na którą patrzę,
nagle zaczyna iść w moją stronę,

176
00:12:08,528 --> 00:12:09,768
na co ja się kitram.

177
00:12:12,332 --> 00:12:15,375
Podchodzi mi do auta i zaczyna wrzeszczeć.

178
00:12:15,455 --> 00:12:19,778
Pierwszy raz wrzeszczał na mnie
bez powodu ktoś obcy.

179
00:12:19,858 --> 00:12:21,742
Podchodzi do auta i krzyczy:

180
00:12:21,822 --> 00:12:26,145
„Ty durniu!

181
00:12:26,225 --> 00:12:30,630
Jak mogłeś się zaszczepić?

182
00:12:30,750 --> 00:12:34,793
Nie wiesz, czym cię właśnie naszpikowali”.

183
00:12:38,998 --> 00:12:40,280
Zatkało mnie.

184
00:12:40,360 --> 00:12:42,842
Odpyskowałem: „Kobieto, ja jem chorizo!”.

185
00:12:51,530 --> 00:12:54,253
Nie wiecie,
co ta szczepionka musi pokonać,

186
00:12:54,333 --> 00:12:57,017
nim zacznie działać.

187
00:12:57,097 --> 00:13:00,100
Musi przejść przez chorizo,
chicharrón, carnitas,

188
00:13:00,180 --> 00:13:05,265
carne asada, hot dogi,
mortadelę, konserwy, menudo, rosół wołowy.

189
00:13:07,907 --> 00:13:09,588
Ma się przez co przedzierać.

190
00:13:11,912 --> 00:13:14,313
A tu jeszcze

191
00:13:14,393 --> 00:13:17,317
próbujemy rozgryźć, jak zorganizować

192
00:13:17,397 --> 00:13:18,718
ten netflixowy występ.

193
00:13:18,838 --> 00:13:21,200
A podczas pandemii, zwłaszcza w 2020,

194
00:13:21,280 --> 00:13:24,963
trudno było ściągnąć garstkę ludzi,

195
00:13:25,045 --> 00:13:26,525
nie mówiąc o stadionie.

196
00:13:26,605 --> 00:13:28,928
Netflix wyraził się jasno:

197
00:13:29,008 --> 00:13:33,573
„Dasz nam ten występ
prędzej, niż ci się wydaje”.

198
00:13:33,653 --> 00:13:36,575
To było jeszcze przed premierą Squid Game.

199
00:13:38,378 --> 00:13:39,658
Pamiętacie tę melodię…

200
00:13:44,623 --> 00:13:45,905
Czerwone światło

201
00:13:50,150 --> 00:13:53,112
Część pewnie uzna to za rasistowskie,
ale tak było.

202
00:13:54,833 --> 00:13:59,598
Tak czy siak, powiedzieli,
że nagramy ten występ,

203
00:13:59,678 --> 00:14:02,202
gdy tylko będzie taka możliwość.

204
00:14:02,282 --> 00:14:04,563
Z biegiem czasu

205
00:14:04,643 --> 00:14:10,410
nadarzyły się dwie okazje
na nakręcenie występu pod koniec 2020.

206
00:14:10,490 --> 00:14:14,693
Na Florydzie albo w Teksasie.

207
00:14:18,658 --> 00:14:20,700
Ktoś klaszcze za Teksasem?

208
00:14:20,780 --> 00:14:24,063
Klaszczcie, ile chcecie,
tam złapałem COVID.

209
00:14:26,145 --> 00:14:27,747
Właśnie tak.

210
00:14:29,908 --> 00:14:31,390
Było to tak:

211
00:14:31,470 --> 00:14:34,393
dawałem już występy w Teksasie,

212
00:14:34,473 --> 00:14:36,395
ale nigdy nie w San Antonio,

213
00:14:36,475 --> 00:14:40,080
więc pierwotnie chcieliśmy nakręcić
ten występ właśnie tam.

214
00:14:40,160 --> 00:14:42,482
W sensie ten dla Netflixa, ten serial.

215
00:14:42,562 --> 00:14:45,445
Nie mogliśmy zbytnio podróżować.

216
00:14:45,525 --> 00:14:49,128
Pamiętacie, jak nam kazali
zachowywać dystans społeczny.

217
00:14:49,208 --> 00:14:50,770
„Zachowujcie dystans”.

218
00:14:50,890 --> 00:14:54,453
Więc aby działać zapobiegawczo
i ostrożnie,

219
00:14:54,533 --> 00:14:57,057
pojechaliśmy tam całym zespołem,

220
00:14:57,137 --> 00:14:58,778
po czym stwierdziliśmy,

221
00:14:58,898 --> 00:15:02,982
że zostaniemy w San Antonio na miesiąc.

222
00:15:03,062 --> 00:15:06,225
Trzydzieści występów w 30 dni,
a na koniec

223
00:15:06,305 --> 00:15:08,107
nagramy występ specjalny.

224
00:15:08,187 --> 00:15:10,350
To da mi szansę wrócić do formy,

225
00:15:10,430 --> 00:15:13,793
bo od ponad roku nie występowałem.

226
00:15:13,913 --> 00:15:17,237
No więc przyjechaliśmy
i kazali mi wybierać,

227
00:15:17,317 --> 00:15:19,798
czy chcę mieszkać w domu, czy w hotelu.

228
00:15:19,918 --> 00:15:21,962
Nigdy nie mieszkałem w Teksasie,

229
00:15:22,042 --> 00:15:23,723
więc wybrałem dom.

230
00:15:23,803 --> 00:15:27,367
Załatwili nam wypasiony apartament

231
00:15:27,447 --> 00:15:30,650
dla Martina, Alfreda,
mojego kumpla Ricka i dla mnie.

232
00:15:30,730 --> 00:15:33,693
Meksykańska wersja
tego reality show The Real World.

233
00:15:36,015 --> 00:15:38,217
Przyjechaliśmy do tej chaty,

234
00:15:38,297 --> 00:15:39,858
każdy dostaje swój pokój,

235
00:15:39,978 --> 00:15:42,182
dla mnie ten wielki, wiadomo.

236
00:15:42,262 --> 00:15:43,783
I… no wiecie.

237
00:15:44,783 --> 00:15:46,065
Ale macie miny. „Nie!”

238
00:15:46,145 --> 00:15:47,147
Tak.

239
00:15:47,227 --> 00:15:50,550
Wchodzę do pokoju,
zapalam światło. Pstryk!

240
00:15:50,630 --> 00:15:53,553
I myślę: „Ale wypasiony pokój!

241
00:15:53,633 --> 00:15:55,555
Jaki ogromny!”.

242
00:15:55,635 --> 00:15:59,798
I zauważam, że na ścianie jest dziura.

243
00:16:00,320 --> 00:16:02,082
„Dziwne”.

244
00:16:02,162 --> 00:16:04,403
Podchodzę do tej ściany

245
00:16:05,043 --> 00:16:08,047
i uświadamiam sobie, że to nie dziura,

246
00:16:08,688 --> 00:16:10,290
tylko jebitny karaluch.

247
00:16:13,012 --> 00:16:15,895
I wcale nie przesadzam,

248
00:16:16,015 --> 00:16:18,457
gdy mówię, że ten cuca był taki wielki.

249
00:16:18,538 --> 00:16:20,180
Był taki wielki.

250
00:16:20,260 --> 00:16:24,103
Czasem zdarza mi się przesadzać,
gdy pokazuję wielkość czegoś,

251
00:16:24,183 --> 00:16:28,788
ale wcale nie wyolbrzymiam, mówiąc wam,
że ten cucaracha był taki wielki.

252
00:16:30,148 --> 00:16:33,392
Nie chcę, abyście myśleli,
że brzydzę się karaluchów.

253
00:16:33,472 --> 00:16:35,795
Nie! Dorastałem z nimi całe życie.

254
00:16:35,875 --> 00:16:38,117
Mieszkaliśmy w mieszkaniach socjalnych.

255
00:16:38,197 --> 00:16:40,720
Zawsze mieliśmy karaluchy, ale inne.

256
00:16:40,800 --> 00:16:42,802
Po pierwsze: były takie małe.

257
00:16:44,203 --> 00:16:47,727
I kalifornijskie karaluchy
są zupełnie inne.

258
00:16:47,807 --> 00:16:51,170
Gdy zapalisz światło, uciekają.

259
00:16:52,012 --> 00:16:54,453
Ten teksaski ani rusz.

260
00:16:57,577 --> 00:17:00,340
W Kalifornii reagują na dźwięk i ruch.

261
00:17:02,222 --> 00:17:03,743
Rozbiegają się.

262
00:17:03,823 --> 00:17:07,947
Spróbowałem tej metody
na tym Tejano karaluchu.

263
00:17:09,508 --> 00:17:10,510
Krzyknąłem…

264
00:17:11,270 --> 00:17:13,793
A karaluch: „Czego?”.

265
00:17:15,355 --> 00:17:17,877
Wystraszyłem się,
że to jego pokój, nie mój.

266
00:17:20,118 --> 00:17:22,682
Nagle do pokoju
wchodzi moja tour managerka

267
00:17:22,762 --> 00:17:26,405
i pyta, czy zakwaterowanie mi odpowiada.

268
00:17:26,485 --> 00:17:30,530
Odpowiadam, że pokój jest piękny,
poza tym czymś na ścianie.

269
00:17:32,252 --> 00:17:34,373
„Ma pan dziurę w ścianie!”

270
00:17:35,455 --> 00:17:37,777
Szepczę: „Podejdź bliżej”.

271
00:17:39,298 --> 00:17:43,342
Podchodzi i mówi: „To wielgaśny karaluch”.

272
00:17:44,583 --> 00:17:46,345
„I tobie to nie przeszkadza?”

273
00:17:46,425 --> 00:17:48,588
„To nie mój pokój”.

274
00:17:50,910 --> 00:17:55,315
Widzi, że jestem wyraźnie zaniepokojony
tym karaluchem, więc pyta:

275
00:17:55,395 --> 00:17:58,077
„Mam się zająć twoim małym przyjacielem?”.

276
00:18:01,840 --> 00:18:03,482
Trochę mi było głupio,

277
00:18:03,562 --> 00:18:06,245
bo jestem wielkim facetem,
a ona kruszynką.

278
00:18:06,325 --> 00:18:08,287
Odpycha mnie: „Suń się”.

279
00:18:10,290 --> 00:18:13,252
Zdejmuje but,
chwyta go, wchodzi na krzesło,

280
00:18:13,332 --> 00:18:15,375
bierze zamach, podśpiewując sobie…

281
00:18:20,300 --> 00:18:21,340
Trafiony.

282
00:18:21,420 --> 00:18:23,222
Rzuciła but, założyła.

283
00:18:26,145 --> 00:18:27,547
Patrzę na ścianę,

284
00:18:28,748 --> 00:18:30,108
a on się wciąż rusza.

285
00:18:32,552 --> 00:18:34,193
Mówię, że go rozwścieczyła.

286
00:18:35,315 --> 00:18:36,435
A ona się broni:

287
00:18:36,515 --> 00:18:38,918
„Nie, nie, runda druga!”.

288
00:18:38,998 --> 00:18:41,200
Bierze but, wraca na taboret,

289
00:18:41,280 --> 00:18:43,002
robi zamach

290
00:18:43,122 --> 00:18:46,845
i gdy już ma przypierdzielić karaluchowi
drugi raz…

291
00:18:50,370 --> 00:18:51,570
gnój zaczyna latać.

292
00:18:56,135 --> 00:18:58,057
To był karaluch czarodziej!

293
00:19:00,620 --> 00:19:02,382
Patrzcie.

294
00:19:04,005 --> 00:19:05,445
Dostaję gęsiej skórki.

295
00:19:06,710 --> 00:19:10,827
Spędziliśmy tam 27 dni.

296
00:19:11,150 --> 00:19:13,913
I z jakiegoś powodu 27. dnia

297
00:19:13,993 --> 00:19:17,037
spośród całego 30-osobowego zespołu

298
00:19:17,157 --> 00:19:20,480
tylko ja dostałem wynik pozytywny
na COVID-19.

299
00:19:21,080 --> 00:19:23,803
Nikt inny nie zachorował.

300
00:19:23,883 --> 00:19:26,445
Ani Martin, ani Alfred, nikt.

301
00:19:26,525 --> 00:19:29,208
Mówię Martinowi:
„Nie wiem, gdzie to złapałem”.

302
00:19:29,288 --> 00:19:31,690
A on, że chyba od tego karalucha.

303
00:19:36,295 --> 00:19:38,417
Nie dość, że złapałem COVID

304
00:19:38,497 --> 00:19:41,700
– i tak à propos: przepraszam
całe San Antonio,

305
00:19:41,780 --> 00:19:44,183
bo miałem nagrać z wami występ specjalny,

306
00:19:44,263 --> 00:19:46,985
ale z oczywistych powodów nie nagrałem,

307
00:19:47,067 --> 00:19:51,110
ale mam nadzieję, że rozumiecie,
dlaczego musiałem nagrać go dziś –

308
00:19:58,998 --> 00:20:01,880
nie dość, że złapałem COVID,
o szczepionkę trudno,

309
00:20:01,960 --> 00:20:07,367
to jeszcze ktoś chciał
wyłudzić ode mnie forsę.

310
00:20:08,447 --> 00:20:10,248
I to wcale nie krewni.

311
00:20:12,052 --> 00:20:13,813
Więc zajebiście. Słuchajcie.

312
00:20:14,373 --> 00:20:16,415
Dzwoni do mnie manager

313
00:20:16,495 --> 00:20:19,258
i mówi, że odezwał się ktoś,

314
00:20:19,338 --> 00:20:23,582
kto twierdzi, że ma nagranie,

315
00:20:23,662 --> 00:20:27,947
na którym robię
„nieprzyzwoite” rzeczy z modelkami.

316
00:20:31,070 --> 00:20:32,512
Widzicie?

317
00:20:33,352 --> 00:20:35,233
Zareagowałem podobnie.

318
00:20:35,313 --> 00:20:37,637
„Też muszę to zobaczyć”.

319
00:20:39,158 --> 00:20:42,642
Bez urazy dla kobiet,

320
00:20:42,722 --> 00:20:45,765
które mi coś kiedyś proponowały…

321
00:20:53,252 --> 00:20:55,053
ale to nie były żadne modelki.

322
00:20:57,055 --> 00:20:59,898
Może poza paroma cochinas z West Coviny.

323
00:21:00,980 --> 00:21:03,863
Ale one nie były modelkami.

324
00:21:03,943 --> 00:21:06,105
Tylko prawymi obywatelkami. Dziękuję.

325
00:21:07,707 --> 00:21:10,630
Powiedzieli, że mam czas
do dziewiątej rano,

326
00:21:10,710 --> 00:21:14,833
aby im przelać 50 000 dolarów

327
00:21:14,913 --> 00:21:17,597
albo wyślą materiał stacji plotkarskiej

328
00:21:17,677 --> 00:21:19,678
i będzie po mnie.

329
00:21:19,758 --> 00:21:22,482
Dowiedziałem się o tym
o szóstej wieczorem.

330
00:21:23,682 --> 00:21:25,725
Więc spóźniłem się o pół dnia.

331
00:21:27,127 --> 00:21:30,650
Pomyślałem, że sprawdzę w telewizji,
czy coś mówią.

332
00:21:32,050 --> 00:21:34,693
I pewnie pierwszy raz o tym słyszycie,

333
00:21:34,773 --> 00:21:36,495
bo żadnego nagrania nie było.

334
00:21:36,575 --> 00:21:39,218
Chcieli mnie nastraszyć,
abym dał im kasę.

335
00:21:39,338 --> 00:21:42,302
Mówię wam to tylko dlatego, że…

336
00:21:43,502 --> 00:21:44,863
Tylko 50 koła?

337
00:21:45,945 --> 00:21:48,547
Serio? Tyle jest warta moja kariera?

338
00:21:50,028 --> 00:21:52,792
Nie miejcie za złe,
że mówię to ze zdziwieniem.

339
00:21:52,872 --> 00:21:56,355
To kupa forsy,
ale gdy chcecie szantażować gwiazdę,

340
00:21:56,435 --> 00:21:59,198
50 koła to drobniaki.

341
00:21:59,318 --> 00:22:02,922
Dla porównania
to samo zrobili Kevinowi Hartowi.

342
00:22:03,002 --> 00:22:07,085
Ale od niego żądali dziesięć baniek.

343
00:22:07,927 --> 00:22:09,488
Dziesięć baniek.

344
00:22:09,568 --> 00:22:12,090
Co mi pokazuje, gdzie stoję

345
00:22:12,612 --> 00:22:15,655
na drabinie popularnych komików.

346
00:22:15,735 --> 00:22:17,497
Tu jest Kevin Hart i 10 mln,

347
00:22:17,577 --> 00:22:20,458
a tu ja i mój promocyjny haracz.

348
00:22:21,940 --> 00:22:25,343
„Skąd masz swój haracz?”
„Dorwałem na wyprzedaży”.

349
00:22:26,745 --> 00:22:27,907
Pięćdziesiąt koła!

350
00:22:27,987 --> 00:22:31,030
Nie kupisz za to nawet dobrej fury.

351
00:22:31,110 --> 00:22:34,033
Co najwyżej jakiegoś średniaka.

352
00:22:34,113 --> 00:22:35,433
Bez żadnych bajerów.

353
00:22:35,513 --> 00:22:37,637
Z szybami na korbkę.

354
00:22:38,637 --> 00:22:39,798
Pięćdziesiąt koła?

355
00:22:39,878 --> 00:22:43,522
Ale przechodząc do weselszych spraw,

356
00:22:43,602 --> 00:22:46,805
bynajmniej nie nudziłem się
podczas pandemii.

357
00:22:47,687 --> 00:22:50,930
Zagrałem w filmie w swoim salonie.

358
00:22:51,610 --> 00:22:53,732
Tak. I to wcale nie pornola.

359
00:22:55,855 --> 00:22:58,017
Film wszedł już do kin.

360
00:22:58,097 --> 00:23:01,020
Kosmiczny mecz. Ten z LeBronem.

361
00:23:03,622 --> 00:23:07,387
Patrzycie na nowy głos
Speedy’ego Gonzalesa.

362
00:23:10,790 --> 00:23:11,870
Dziękuję.

363
00:23:13,872 --> 00:23:17,317
Zabawne, że zatrudnili
najwolniejszego Meksykanina,

364
00:23:18,797 --> 00:23:21,720
aby zagrał najszybszego.

365
00:23:21,800 --> 00:23:24,043
Dwa tygodnie po dostaniu roli

366
00:23:24,763 --> 00:23:29,608
dowiaduję się,
że chcą usunąć Speedy’ego Gonzalesa.

367
00:23:29,688 --> 00:23:32,892
Pewnie słyszeliście,
że uwzięli się na dwie postacie:

368
00:23:32,972 --> 00:23:36,175
Pepégo Le Swąda i Speedy’ego.

369
00:23:36,255 --> 00:23:39,018
Pepégo to rozumiem,

370
00:23:40,018 --> 00:23:41,860
lubi macanki.

371
00:23:42,902 --> 00:23:46,305
Ale rekompensuje to tym swoim „mon chéri”.

372
00:23:47,707 --> 00:23:48,907
Mon chéri.

373
00:23:52,552 --> 00:23:55,113
Ale czym zawinił Speedy Gonzales?

374
00:23:55,193 --> 00:23:58,717
Jest Meksykaninem i jest szybki.
To żadna zbrodnia.

375
00:23:58,797 --> 00:24:00,920
W Montebello tylko takich zatrudniają.

376
00:24:05,083 --> 00:24:08,287
Powiedziałem, że nie pozwolę im
skrzywdzić Speedy’ego.

377
00:24:08,367 --> 00:24:09,808
Nie pozwolę im go usunąć.

378
00:24:09,888 --> 00:24:12,852
Wziąłem go w obronę.
Zresztą innej fuchy nie miałem.

379
00:24:14,693 --> 00:24:19,258
Udałem się w jedyne miejsce,
gdzie mogłem go bronić:

380
00:24:19,338 --> 00:24:20,660
na Twittera.

381
00:24:21,980 --> 00:24:25,143
A Twitter to nie przelewki.

382
00:24:25,705 --> 00:24:26,785
Oj, nie.

383
00:24:26,865 --> 00:24:29,748
Wchodzisz na niego,
by bronić swojej racji,

384
00:24:29,828 --> 00:24:32,392
więc ziom doradził,
że jak chcę przykuć uwagę,

385
00:24:32,512 --> 00:24:35,073
to mam użyć hasztagu. No i użyłem.

386
00:24:35,153 --> 00:24:39,358
Napisałem: „Hej, #NiszczycieleKariery.

387
00:24:39,478 --> 00:24:41,200
Nazywam się Gabriel Iglesias

388
00:24:41,280 --> 00:24:43,842
i jestem nowym głosem
Speedy’ego Gonzalesa.

389
00:24:43,922 --> 00:24:47,125
Nie zniszczycie mnie ani nie złapiecie”.

390
00:24:49,408 --> 00:24:50,930
I wrzuciłem to.

391
00:24:51,890 --> 00:24:55,975
Nie wiedziałem,
że gdy szukasz problemów na Twitterze,

392
00:24:56,895 --> 00:24:58,297
to się doigrasz.

393
00:24:59,978 --> 00:25:01,060
Jeszcze jak.

394
00:25:01,140 --> 00:25:04,063
Każdy serwis informacyjny wziął mój wpis

395
00:25:04,143 --> 00:25:06,425
i użył w reportażu
o niszczycielach karier:

396
00:25:06,545 --> 00:25:09,068
ABC, NBC, CBS, CNN.

397
00:25:09,148 --> 00:25:11,870
Gdybym wiedział, sprawdziłbym błędy.

398
00:25:13,032 --> 00:25:16,955
Bo rodzina wyjechała z pyskiem:
„Pojebało? Naucz się pisać!”.

399
00:25:17,035 --> 00:25:17,957
Boże.

400
00:25:18,677 --> 00:25:22,442
Nawet w Fox News mówili o moim wpisie.

401
00:25:22,562 --> 00:25:24,043
W Fox News!

402
00:25:24,123 --> 00:25:25,885
A skąd to wiem?

403
00:25:25,965 --> 00:25:27,967
Od mojego kierowcy Dave’a.

404
00:25:30,048 --> 00:25:31,130
Był zachwycony.

405
00:25:31,210 --> 00:25:34,453
„Fluffy, jeszcze nigdy
nie byłem tak dumny.

406
00:25:35,573 --> 00:25:37,857
Udało ci się – jesteś w Fox News”.

407
00:25:38,697 --> 00:25:40,298
Ja na to: „Pierdzielisz!”,

408
00:25:40,378 --> 00:25:41,900
a on dumnie: „Ameryka!”.

409
00:25:45,023 --> 00:25:47,987
Nawet Warner Bros. zadzwoniło podziękować

410
00:25:48,067 --> 00:25:50,830
i nim się obejrzałem,
już gadaliśmy na Zoomie.

411
00:25:50,910 --> 00:25:54,953
Dla wielu to już normalka,
Zoom to dość przydatne narzędzie.

412
00:25:55,033 --> 00:25:56,155
Widzą tylko tyle.

413
00:25:57,557 --> 00:26:00,478
Więc dla beki,
na każdej rozmowie na Zoomie

414
00:26:00,598 --> 00:26:02,120
nosiłem tylko koszulkę.

415
00:26:06,085 --> 00:26:08,647
Jak nie kumacie,
to niech wam ktoś wytłumaczy,

416
00:26:08,727 --> 00:26:12,330
bo kto raz połączy się w samej koszulce,
to już nie przestanie.

417
00:26:12,412 --> 00:26:15,775
W całej chacie
miałem biało od pudru dla niemowląt.

418
00:26:16,455 --> 00:26:18,417
Wyglądało jak w odcinku Narcos.

419
00:26:21,860 --> 00:26:23,622
Łączę się na Zoomie

420
00:26:23,702 --> 00:26:27,385
z reżyserem, scenarzystą
i producentem Kosmicznego meczu.

421
00:26:27,467 --> 00:26:30,148
Są megamili, wspierający, superfajni.

422
00:26:30,228 --> 00:26:32,150
„Gabrielu, dziękujemy,

423
00:26:32,230 --> 00:26:34,113
że użyczysz nam swojego głosu.

424
00:26:34,793 --> 00:26:36,835
Doceniamy, że jesteś z nami.

425
00:26:36,915 --> 00:26:39,198
Jak masz pytania, to wal śmiało”.

426
00:26:39,278 --> 00:26:40,238
Dziękuję im.

427
00:26:40,318 --> 00:26:42,762
„Mamy pytanie”. Mówię: „Okej”.

428
00:26:43,482 --> 00:26:47,967
„Co sądzisz o podkładaniu głosu
Speedy’emu Gonzalesowi?”

429
00:26:48,047 --> 00:26:49,648
„W jakim sensie?”

430
00:26:49,728 --> 00:26:54,253
„Według niektórych
jest dość stereotypowy.

431
00:26:54,333 --> 00:26:55,733
Co o tym sądzisz?”

432
00:26:55,815 --> 00:26:59,978
„Byście widzieli moją rodzinę”.

433
00:27:01,460 --> 00:27:06,905
Nie wiem, jak było w innych
latynoskich domach, ale u mnie

434
00:27:06,985 --> 00:27:10,148
Speedy Gonzales
nie był postrzegany negatywnie.

435
00:27:10,228 --> 00:27:14,713
W sumie to nikt poza nim
nas wtedy nie reprezentował.

436
00:27:14,793 --> 00:27:17,315
Poza nim i tym bączkiem z Simpsonów.

437
00:27:21,840 --> 00:27:25,283
„Może chciałbyś użyczyć mu

438
00:27:25,363 --> 00:27:28,207
swojego prawdziwego głosu?

439
00:27:28,287 --> 00:27:31,250
Może go trochę uwspółcześnimy?”

440
00:27:31,330 --> 00:27:35,253
Na co ja: „Z całym szacunkiem,

441
00:27:35,333 --> 00:27:38,017
cieszę się, że pozwalacie mi

442
00:27:38,097 --> 00:27:41,020
zmienić głos tak kultowej postaci,

443
00:27:41,100 --> 00:27:45,503
ale nie chcę,
by widzowie słyszeli tam mnie,

444
00:27:45,583 --> 00:27:49,308
tylko Speedy’ego Gonzalesa.

445
00:27:49,388 --> 00:27:52,270
Więc nie zmieniajcie tego głosu”.

446
00:27:57,355 --> 00:27:59,238
Potem zapytali:

447
00:27:59,318 --> 00:28:01,680
„Sądzisz, że dasz radę go zagrać?”.

448
00:28:06,045 --> 00:28:07,767
„A niby jak dostałem tę rolę?”

449
00:28:09,288 --> 00:28:13,532
Nie ubiegałem się o tę rolę,
sami mi ją zaproponowali.

450
00:28:13,612 --> 00:28:16,375
Uznałem, że wiedzą,
że zajmuję się dubbingiem

451
00:28:16,455 --> 00:28:18,337
i że dam radę.

452
00:28:18,417 --> 00:28:20,578
Pytam, dlaczego mnie wybrali,

453
00:28:20,698 --> 00:28:22,782
skoro wątpili, czy zdołam do zagrać.

454
00:28:22,862 --> 00:28:24,343
„Aha.

455
00:28:25,623 --> 00:28:28,627
Mam być kozłem ofiarnym
na wypadek porażki”.

456
00:28:29,708 --> 00:28:32,390
Po czym cała trójka się speszyła.

457
00:28:34,273 --> 00:28:37,115
Uspokoiłem ich,
że ja daję im dwa w jednym:

458
00:28:37,195 --> 00:28:40,838
jestem Meksykaninem
i umiem podrobić ten głos.

459
00:28:40,920 --> 00:28:42,360
Więc… tak.

460
00:28:47,767 --> 00:28:50,448
Niedługo potem odzywa się ich dźwiękowiec,

461
00:28:50,528 --> 00:28:53,772
spec od nagrań w Warner Bros.

462
00:28:53,852 --> 00:28:55,975
Wiedziałem o nim tylko tyle,

463
00:28:56,055 --> 00:28:57,937
że jest głośny.

464
00:28:58,017 --> 00:29:01,620
Dołącza się i mówi: „Witaj, Gabrielu”.

465
00:29:05,583 --> 00:29:06,585
„Cześć”.

466
00:29:06,665 --> 00:29:09,147
„Jestem Steven, koordynator dźwięku.

467
00:29:09,227 --> 00:29:10,908
Zrobimy tak:

468
00:29:10,990 --> 00:29:14,353
nacisnę przycisk nagrywania, po czym ty

469
00:29:14,433 --> 00:29:17,997
zaczniesz mówić jak Speedy Gonzales.

470
00:29:18,077 --> 00:29:20,318
Poznamy tempo, płynność mowy

471
00:29:20,398 --> 00:29:23,562
i gdy tylko to dopracujemy,
weźmiemy się za film.

472
00:29:23,642 --> 00:29:25,483
Pasuje?” „Pasuje”.

473
00:29:25,563 --> 00:29:29,448
„Gabriel Iglesias do Kosmicznego meczu 2,
Speedy Gonzales.

474
00:29:29,528 --> 00:29:31,050
Próba mikrofonu”.

475
00:29:31,130 --> 00:29:33,372
„Raz, dwa, trzy”. „Pasuje. Zaczynamy.

476
00:29:33,452 --> 00:29:34,573
I… zaczynaj”.

477
00:29:34,653 --> 00:29:36,295
„No dobra.

478
00:29:36,375 --> 00:29:39,658
Hola, jestem Speedy Gonzales,
najszybsza mysz w Meksyku.

479
00:29:39,778 --> 00:29:41,660
¡Arriba! ¡Epa, epa, ándale!”

480
00:29:49,628 --> 00:29:52,792
Reżyserowi, scenarzyście i producentowi
opadły szczeny.

481
00:29:55,673 --> 00:29:57,355
„No idealnie!”

482
00:29:57,435 --> 00:30:00,118
„Wiem, już jakiś czas
jestem tym Meksykaninem.

483
00:30:02,560 --> 00:30:05,243
I nie myślcie,
że ponieważ jestem Meksykaninem,

484
00:30:05,323 --> 00:30:08,127
mogę grać tylko Meksykanów.

485
00:30:08,207 --> 00:30:10,168
Dubbinguję zawodowo.

486
00:30:10,248 --> 00:30:11,690
Gdyby było trzeba,

487
00:30:11,810 --> 00:30:14,653
mógłbym zdubbingować cały film”.

488
00:30:15,413 --> 00:30:16,615
Naprawdę.

489
00:30:21,180 --> 00:30:22,380
Patrzcie.

490
00:30:22,460 --> 00:30:24,022
Marsjanin Marwin.

491
00:30:24,102 --> 00:30:26,465
„Ojej, mój modulator”.

492
00:30:27,465 --> 00:30:28,827
Yosemite Sam.

493
00:30:29,748 --> 00:30:31,230
„Ten parszywy królik”.

494
00:30:31,870 --> 00:30:32,872
Królik Bugs.

495
00:30:32,952 --> 00:30:34,353
„Co tam, doktorku?”

496
00:30:35,873 --> 00:30:39,638
Powiedziałem,
że mogą zwolnić całą obsadę,

497
00:30:39,718 --> 00:30:43,922
a ja zdubbinguję całość
za pół ceny plus ubezpieczenie zdrowotne.

498
00:30:48,687 --> 00:30:50,968
Była połowa 2020, więc nie żartowałem.

499
00:30:51,050 --> 00:30:54,573
„Tylko żadnych opłat dzielonych”.

500
00:30:56,095 --> 00:31:02,180
Najwięcej w tej rozmowie podobało mi się,
że brali ją na poważnie.

501
00:31:02,260 --> 00:31:05,663
Gość mógł spojrzeć na mnie
i pojechać mi od głupka.

502
00:31:06,385 --> 00:31:09,908
A ja bym to przyjął.
Powiedziałbym „okej”.

503
00:31:11,028 --> 00:31:13,312
Ale żyjemy w innych czasach,

504
00:31:13,392 --> 00:31:16,675
ludzie są dużo wrażliwsi i ostrożniejsi,

505
00:31:16,755 --> 00:31:19,638
chciał się więc upewnić, że mi to pasuje.

506
00:31:19,718 --> 00:31:24,443
„Gabrielu, jesteś świetnym
aktorem głosowym,

507
00:31:24,523 --> 00:31:28,487
artystą i ogólnie człowiekiem,
ale mam związane ręce.

508
00:31:28,567 --> 00:31:31,210
Umowy już są podpisane, czeki wydane.

509
00:31:31,290 --> 00:31:34,372
To projekt związkowy”.
Na co ja: „Zwolnij trochę!”.

510
00:31:35,933 --> 00:31:37,937
Producent też jest na linii,

511
00:31:38,017 --> 00:31:42,580
a producent jest odpowiedzialny
za stronę finansową.

512
00:31:42,660 --> 00:31:45,663
Słyszy reżysera, jak nawija i:

513
00:31:45,743 --> 00:31:49,227
„Hola, hola, zaczekaj.

514
00:31:49,908 --> 00:31:51,150
Wysłuchaj go.

515
00:31:53,312 --> 00:31:54,513
Gabrielu.

516
00:31:55,153 --> 00:31:56,155
Fluffy.

517
00:31:57,435 --> 00:31:58,597
Słońce.

518
00:32:01,078 --> 00:32:02,240
Mów, serdeńko.

519
00:32:03,682 --> 00:32:05,803
Czego możemy się spodziewać?”.

520
00:32:05,923 --> 00:32:07,125
„Jak to?”

521
00:32:07,205 --> 00:32:10,368
„O jakiej kwocie mówimy?
Jaką masz stawkę?”

522
00:32:10,448 --> 00:32:14,733
„Mówi się, że nie schodzę poniżej 50 000.

523
00:32:17,335 --> 00:32:19,858
I mam mejle, które to potwierdzą”.

524
00:32:22,060 --> 00:32:23,742
Nie zgodzili się, ale co tam.

525
00:32:25,263 --> 00:32:29,187
Wiedziałem, że kiedyś jeszcze
znów będę musiał bronić Speedy’ego,

526
00:32:29,267 --> 00:32:32,190
bo tak niestety
ci niszczyciele karier działają.

527
00:32:32,270 --> 00:32:33,872
I nie zrozumcie mnie źle

528
00:32:33,992 --> 00:32:37,797
– rozumiem, że niektórzy muszą
odpowiedzieć za swoje czyny, ale…

529
00:32:37,877 --> 00:32:41,240
jeśli doszło do tego,
że to ja wam o tym nawijam,

530
00:32:41,320 --> 00:32:44,002
to musiało to już zajść za daleko.

531
00:32:44,082 --> 00:32:46,285
Bo lubię o sobie mówić,

532
00:32:46,365 --> 00:32:48,847
że nie jestem komikiem, który dzieli.

533
00:32:48,967 --> 00:32:54,693
Dlatego nie mówię o polityce,
religii ani o sporcie.

534
00:32:55,693 --> 00:32:58,177
Bo te tematy dzielą.

535
00:32:58,857 --> 00:33:00,538
Tylko mówię o jedzeniu.

536
00:33:01,980 --> 00:33:05,743
Bo jedzenie jednoczy.

537
00:33:10,188 --> 00:33:12,030
Chyba że jesteście weganami.

538
00:33:13,512 --> 00:33:16,073
Śmiało możecie wyjść, mam to gdzieś.

539
00:33:17,035 --> 00:33:20,598
Nie obchodzi mnie,
czy obraziłem was i waszą sałatkę. Pa, pa.

540
00:33:21,920 --> 00:33:24,482
A dlatego jestem taki cięty na wegan,

541
00:33:24,563 --> 00:33:27,405
bo sam kiedyś nim byłem.

542
00:33:28,327 --> 00:33:30,888
Niektórzy są pewnie zszokowani.

543
00:33:32,892 --> 00:33:34,933
Byłem weganinem prawie rok.

544
00:33:35,053 --> 00:33:36,655
Część pewnie powie,

545
00:33:36,735 --> 00:33:39,457
że jak poniżej roku, to się nie liczy.

546
00:33:39,538 --> 00:33:40,658
Ale pomyślcie:

547
00:33:40,738 --> 00:33:43,702
każdy, kto był kiedyś na diecie, wie,

548
00:33:43,782 --> 00:33:48,467
jak trudno jest zmienić
nawyki żywieniowe na tydzień,

549
00:33:48,547 --> 00:33:50,268
nie mówiąc o roku.

550
00:33:50,348 --> 00:33:53,232
Powiedzieli mi, że stracę na wadze.

551
00:33:53,312 --> 00:33:54,312
Nie kłamali.

552
00:33:54,392 --> 00:33:57,075
Straciłem kilogramy,
cierpliwość i przyjaciół.

553
00:33:58,077 --> 00:34:00,158
Wiedzcie więc, że się opamiętałem.

554
00:34:03,242 --> 00:34:04,963
Prawie zniszczyli mi karierę

555
00:34:05,083 --> 00:34:06,925
– dobrze słyszeliście –

556
00:34:07,045 --> 00:34:12,130
za wpis o moim psie,
jaki wrzuciłem do sieci.

557
00:34:12,210 --> 00:34:15,213
Część pewnie już wie,
że mam dwie chihuahuy.

558
00:34:15,293 --> 00:34:19,137
„Wcale to nie stereotypowe”
– myślą telewidzowie.

559
00:34:19,217 --> 00:34:20,418
Tak, wiem.

560
00:34:20,498 --> 00:34:21,660
Mam dwie chihuahuy.

561
00:34:21,740 --> 00:34:25,983
Pieska imieniem Vinnie i suczkę Risę.

562
00:34:26,665 --> 00:34:29,067
Razem ważą sześć kilo.

563
00:34:29,788 --> 00:34:33,512
Risa ma dwa kilo

564
00:34:33,592 --> 00:34:36,395
i ma 17 lat.

565
00:34:37,075 --> 00:34:40,118
Złość trzyma ją przy życiu.

566
00:34:41,440 --> 00:34:43,962
Potwierdzam każdy stereotyp
o chihuahuach.

567
00:34:44,082 --> 00:34:45,123
To prawda.

568
00:34:45,203 --> 00:34:46,525
Serio jest wściekła.

569
00:34:46,605 --> 00:34:48,647
Ale mnie kocha.

570
00:34:48,727 --> 00:34:51,490
Ma 17 lat, jest szczerbata,
język jej zwisa.

571
00:34:51,570 --> 00:34:52,932
Jest urocza.

572
00:34:53,012 --> 00:34:58,137
Wrzuciłem zdjęcie z nią,
które podpisałem:

573
00:34:58,217 --> 00:35:03,222
„Zabieram swojego pisklaczka
na kurczaczka”.

574
00:35:03,302 --> 00:35:07,265
I oznaczyłem, że jedziemy
do fastfoodowni Chick-fil-A.

575
00:35:08,267 --> 00:35:09,828
Rozumiecie?

576
00:35:10,748 --> 00:35:15,233
Pewnie pomyśleliście: „To dobra knajpa.
Szkoda, że mają wolne w niedziele”.

577
00:35:16,955 --> 00:35:19,597
Gdzieniegdzie ktoś pewnie pomruczał.

578
00:35:21,480 --> 00:35:23,922
Połowa z nich to weganie.

579
00:35:26,325 --> 00:35:28,767
A pozostali to ci, co mi cisnęli.

580
00:35:28,847 --> 00:35:31,930
Mój kanał na Twitterze
zalały niemiłe komentarze.

581
00:35:32,010 --> 00:35:35,173
„Ty głupku,
jak tak mogłeś? Zawiodłeś nas”.

582
00:35:35,253 --> 00:35:37,977
„Serio, Fluffy?”
I nie wiem, o co im chodzi.

583
00:35:38,057 --> 00:35:41,980
Ale ci niszczyciele karier
umieją tylko atakować.

584
00:35:42,060 --> 00:35:43,342
Oni nie tłumaczą.

585
00:35:43,422 --> 00:35:46,345
Tylko atakują
i oczekują, że się domyślisz

586
00:35:46,425 --> 00:35:49,668
i ich zrozumiesz,
bo nie zamierzają grać fair.

587
00:35:52,670 --> 00:35:54,673
Oto co nastąpiło:

588
00:35:54,753 --> 00:35:57,315
ja pytam, nikt nie odpowiada.

589
00:35:57,395 --> 00:35:59,758
„Fluffy, jesteś najgorszy”. „Dlaczego?”

590
00:35:59,838 --> 00:36:03,802
„Chick-fil-A? Serio?”
„Co mam poradzić? Popeyes mają zamknięte”.

591
00:36:05,523 --> 00:36:09,487
„Wiesz, co robisz”.
„Z głodu nie mogę trzeźwo myśleć”.

592
00:36:10,648 --> 00:36:13,972
I wreszcie ktoś raczył mi wyjaśnić,

593
00:36:14,052 --> 00:36:16,855
co takiego „oburzającego”
było w moim wpisie.

594
00:36:16,935 --> 00:36:20,738
Okazało się, że Chick-fil-A

595
00:36:20,818 --> 00:36:23,622
wspierało organizacje,

596
00:36:23,702 --> 00:36:26,465
które były ciut nieprzychylne

597
00:36:26,545 --> 00:36:32,270
dla społeczności LGBTQ+.

598
00:36:32,350 --> 00:36:35,913
Wybaczcie, że używam rąk przy literowaniu.

599
00:36:35,993 --> 00:36:38,717
Po prostu nie chcę się pomylić.

600
00:36:40,438 --> 00:36:43,842
Uważam się za ich sprzymierzeńca

601
00:36:43,922 --> 00:36:48,767
i staram się być wyrozumiały,
jak tylko mogę…

602
00:36:50,968 --> 00:36:53,932
z wąską wiedzą, jaką posiadam.

603
00:36:54,012 --> 00:36:55,453
Powtórzę.

604
00:36:55,533 --> 00:37:00,818
Staram się być wyrozumiały, jak mogę,
z wąską wiedzą, jaką posiadam.

605
00:37:00,898 --> 00:37:03,942
Czyli że po prostu czytam tylko nagłówki.

606
00:37:06,063 --> 00:37:07,745
Posłuchajcie.

607
00:37:08,507 --> 00:37:11,108
Borykamy się z niezliczoną liczbą rzeczy.

608
00:37:11,228 --> 00:37:13,912
Co dzień próbujemy
poprawić sobie jakość życia,

609
00:37:13,992 --> 00:37:16,113
osiągnąć cel, dokonać czegoś,

610
00:37:16,233 --> 00:37:19,517
wydostać się skądś
i trafić w lepsze miejsce.

611
00:37:19,597 --> 00:37:22,080
I trudno nadążać za tym wszystkim,

612
00:37:22,160 --> 00:37:25,363
chyba że coś palniesz
i ktoś weźmie cię na bok,

613
00:37:25,443 --> 00:37:26,885
i udzieli ci reprymendy.

614
00:37:27,645 --> 00:37:31,610
Oto jak się ta rozmowa rozegrała.

615
00:37:31,690 --> 00:37:36,455
Bo wreszcie do niej doszło.
„Jeśli uważasz się za zwolennika

616
00:37:36,535 --> 00:37:38,737
społeczności LGBTQ+,

617
00:37:38,817 --> 00:37:44,462
czy nadal będziesz oznaczał
Chick-fil-A w swoich wpisach?”

618
00:37:45,063 --> 00:37:49,988
„Tak, ale nie dlatego,
że nie jestem za wami,

619
00:37:50,068 --> 00:37:51,870
bo z całą pewnością jestem,

620
00:37:51,950 --> 00:37:54,112
ale każdy ma swoje powody.

621
00:37:54,192 --> 00:37:56,515
Musicie rozumieć też te moje.

622
00:37:56,595 --> 00:37:59,677
Oznaczyłem Chick-fil-A
z tego samego powodu,

623
00:37:59,757 --> 00:38:04,442
dla którego oznaczam resztę firm:

624
00:38:04,522 --> 00:38:07,725
aby dostać coś za darmo”.

625
00:38:10,528 --> 00:38:12,650
Proste jak drut.

626
00:38:14,412 --> 00:38:17,055
Niektórzy zapytają:
„Nie zarabiasz pieniędzy?”.

627
00:38:17,135 --> 00:38:19,457
Zarabiam. A jak je zachować?

628
00:38:19,537 --> 00:38:20,778
Fantami za friko.

629
00:38:23,100 --> 00:38:25,103
Powiem wam, jak na to wpadłem.

630
00:38:25,183 --> 00:38:29,948
Byłem raz w knajpie,
co miała niesamowitą obsługę.

631
00:38:30,028 --> 00:38:32,630
Chciałem więc polecić ich w Internecie.

632
00:38:32,710 --> 00:38:36,153
Napisałem rekomendację i oznaczyłem ich.

633
00:38:36,233 --> 00:38:40,558
Chipotle zobaczyło mój wpis
i wysłali mi podziękowania,

634
00:38:40,638 --> 00:38:45,883
a aby mi to wynagrodzić,
posłali mi kartę podarunkową

635
00:38:45,963 --> 00:38:51,328
i przez rok mogłem jeść do woli chipotle.

636
00:38:56,855 --> 00:38:58,217
Skorzystałem.

637
00:38:59,137 --> 00:39:01,498
Nie wiedzieli, komu ją dają.

638
00:39:01,580 --> 00:39:05,103
Po dwóch tygodniach była cała podrapana.

639
00:39:06,183 --> 00:39:09,667
Gdybyście byli mną
i mieli wrzucić jeden wpis,

640
00:39:09,747 --> 00:39:12,630
za który moglibyście rok jeść za darmo,

641
00:39:12,710 --> 00:39:15,713
nie oznaczalibyście, kogo tylko się da,

642
00:39:15,793 --> 00:39:19,998
aby sprawdzić,
kto będzie ochotny się odwdzięczyć?

643
00:39:22,280 --> 00:39:26,043
Moją jedyną zbrodnią jest to,
że się sprzedaję.

644
00:39:26,565 --> 00:39:29,487
Jestem cyberdziwką, tylko tyle.

645
00:39:31,970 --> 00:39:35,013
Ale rozumiem, że niektórzy

646
00:39:35,093 --> 00:39:37,455
muszą być ukarani za swe czyny.

647
00:39:37,535 --> 00:39:41,298
Jednak uważam,
że czasem wystarczy rozmowa.

648
00:39:41,418 --> 00:39:45,023
Wiem, że w obecnych czasach
mogę być skończony

649
00:39:45,103 --> 00:39:48,507
za wcześniejsze występy,
które dawałem na przestrzeni lat.

650
00:39:48,587 --> 00:39:51,950
Rozumiem to i czekam na telefon.

651
00:39:53,832 --> 00:39:56,835
Wiem, że mogę stracić pracę
za poprzednie występy.

652
00:39:56,915 --> 00:39:59,397
I pewnie oczekują ode mnie przeprosin,

653
00:39:59,477 --> 00:40:01,840
ale nie przeproszę za to, co zrobiłem,

654
00:40:01,920 --> 00:40:05,963
bo w tamtych czasach
to było całkowicie na miejscu.

655
00:40:11,730 --> 00:40:14,572
Oczywiście są rzeczy,
które teraz bym zmienił,

656
00:40:14,652 --> 00:40:18,175
ale nie ma sensu przepraszać za to,
gdy to było normalne.

657
00:40:18,777 --> 00:40:20,938
Chcę, abyście wiedzieli,

658
00:40:21,660 --> 00:40:24,902
że są rzeczy, których o mnie nie wiecie,

659
00:40:24,983 --> 00:40:27,665
a prędzej czy później się dowiecie.

660
00:40:27,745 --> 00:40:30,548
Chcę przez to powiedzieć,

661
00:40:30,628 --> 00:40:33,912
że zamierzam pójść za radą prawnika
i uprzedzić fakty.

662
00:40:37,835 --> 00:40:43,160
Obraziłem kogoś,
o kim nigdy nie powinienem był mówić.

663
00:40:43,240 --> 00:40:47,525
Obraziłem zawodowego boksera.

664
00:40:48,527 --> 00:40:50,088
Nazywa się Canelo.

665
00:40:55,093 --> 00:40:56,333
Poszedłem na całość.

666
00:40:58,255 --> 00:41:00,978
Jeśli nie wiecie, kim jest Canelo,

667
00:41:01,058 --> 00:41:02,940
pozwólcie, że szybko wyjaśnię.

668
00:41:03,020 --> 00:41:08,587
Canelo jest prawdopodobnie
jednym z najlepszych bokserów świata.

669
00:41:13,352 --> 00:41:15,113
Nie idzie go nie zauważyć.

670
00:41:15,193 --> 00:41:17,555
Jest Meksykaninem,

671
00:41:17,635 --> 00:41:21,118
ale wygląda nietypowo.

672
00:41:22,560 --> 00:41:28,125
Canelo jest
najbielszym Meksykaninem świata.

673
00:41:29,327 --> 00:41:32,010
Jest superbiały. Tak, że aż ma rude włosy.

674
00:41:32,650 --> 00:41:36,133
Canelo jest rudym,
białym, meksykańskim bokserem.

675
00:41:36,213 --> 00:41:40,298
Jest tak biały, że nawet Trump go wpuścił.

676
00:41:41,940 --> 00:41:43,822
Superbiały.

677
00:41:43,902 --> 00:41:45,903
Ale gdy zaczyna mówić,

678
00:41:45,983 --> 00:41:48,707
widać, że nie jest stąd.

679
00:41:50,668 --> 00:41:52,310
Oto co przeskrobałem.

680
00:41:53,070 --> 00:41:56,113
Mój przyjaciel komik Ron White

681
00:41:56,193 --> 00:41:57,995
odezwał się do mnie.

682
00:41:58,075 --> 00:42:00,398
Zaprosił mnie

683
00:42:00,518 --> 00:42:04,522
do udziału w jego telewizyjnym występie
w hołdzie żołnierzom.

684
00:42:04,602 --> 00:42:08,447
Powiedziałem, że z chęcią wystąpię.
Dla żołnierzy zawsze.

685
00:42:08,567 --> 00:42:12,770
Występ nagrywano w Las Vegas.
Ja, paru komików

686
00:42:12,850 --> 00:42:14,732
i Ron jako prowadzący.

687
00:42:14,812 --> 00:42:18,617
Prowadzi mnie na scenę,
mam występować tylko dziesięć minut.

688
00:42:18,697 --> 00:42:21,098
Postanowiłem ponawiązywać do Las Vegas,

689
00:42:21,178 --> 00:42:24,102
bo to znane miejsce,
więc zacząłem mówić o boksie.

690
00:42:24,182 --> 00:42:25,983
Aż napomknąłem o Canelo.

691
00:42:26,063 --> 00:42:27,665
I tak zaczęły się kłopoty.

692
00:42:28,345 --> 00:42:33,030
Powiedziałem:
„Canelo to mój ulubiony bokser.

693
00:42:33,592 --> 00:42:35,153
Wolałbym jednak…”.

694
00:42:36,393 --> 00:42:38,235
I potem było już z górki.

695
00:42:40,478 --> 00:42:45,363
„Wolałbym jednak,
gdyby nie udzielał wywiadów po angielsku,

696
00:42:45,443 --> 00:42:48,487
bo nie czuje się w tym języku pewnie,

697
00:42:48,607 --> 00:42:50,208
a zawodowy bokser

698
00:42:50,288 --> 00:42:51,368
– słuchajcie –

699
00:42:51,448 --> 00:42:54,932
a zawodowy bokser musi brzmieć pewnie,

700
00:42:55,012 --> 00:42:58,457
groźnie, agresywnie, w punkt, stanowczo”.

701
00:42:58,577 --> 00:43:01,900
I po hiszpańsku tak brzmi.

702
00:43:01,980 --> 00:43:04,942
A po angielsku niezbyt.

703
00:43:06,785 --> 00:43:08,105
Po hiszpańsku wymiata.

704
00:43:08,185 --> 00:43:10,668
Po hiszpańsku dziennikarz mówi:

705
00:43:11,228 --> 00:43:15,153
„Jesteśmy z Canelo Álvarezem,
który już w ten weekend na pay-per-view

706
00:43:15,233 --> 00:43:20,878
zawalczy z Floydem Mayweatherem
w MGM Grand w Las Vegas”.

707
00:43:20,958 --> 00:43:23,280
Część pewnie sobie pomyślała:

708
00:43:23,360 --> 00:43:25,643
„Boże, ja chyba rozumiem hiszpański!”.

709
00:43:27,445 --> 00:43:28,447
Bo rozumiecie.

710
00:43:28,527 --> 00:43:31,608
Po czym reporter zwraca się do Canelo
i pyta o walkę.

711
00:43:31,688 --> 00:43:33,692
„Canelo, jaką masz strategię?”

712
00:43:33,772 --> 00:43:35,493
Canelo bierze mikrofon.

713
00:43:35,613 --> 00:43:38,375
Jest małomówny, ale mówi w punkt.

714
00:43:38,457 --> 00:43:40,057
Patrzy w kamerę i:

715
00:43:40,138 --> 00:43:42,740
„Walnę go tak i tak.

716
00:43:42,820 --> 00:43:44,822
Powalę go na deski i pozamiatane”.

717
00:43:46,263 --> 00:43:49,947
„Oglądajcie więc walkę w ten weekend
w MGM Grand w Las Vegas.

718
00:43:50,027 --> 00:43:52,110
Canelo Álvarez i Floyd Mayweather.

719
00:43:52,190 --> 00:43:53,872
Nie przegapcie!”

720
00:43:55,313 --> 00:43:57,995
Dokładnie ten sam wywiad.

721
00:43:59,757 --> 00:44:00,838
Po angielsku.

722
00:44:07,005 --> 00:44:10,648
„Jestem z meksykańską supergwiazdą
Saúlem Canelo Álvarezem,

723
00:44:10,728 --> 00:44:13,410
który w ten weekend
na pay-per-view zmierzy się

724
00:44:13,492 --> 00:44:15,092
z Floydem Mayweatherem.

725
00:44:15,173 --> 00:44:18,737
Canelo, jaką masz strategię i plan ataku

726
00:44:18,817 --> 00:44:21,980
przeciwko tak technicznemu przeciwnikowi,

727
00:44:22,060 --> 00:44:25,343
który własnoręcznie zmienił oblicze boksu?

728
00:44:25,423 --> 00:44:28,507
Jaki masz plan walki?”

729
00:44:42,280 --> 00:44:43,480
„No…

730
00:44:43,562 --> 00:44:45,483
Ja…

731
00:44:46,043 --> 00:44:48,687
zamierzam

732
00:44:49,487 --> 00:44:50,928
uderzyć go

733
00:44:52,010 --> 00:44:53,130
tak.

734
00:44:53,210 --> 00:44:56,493
A potem tak.

735
00:44:56,573 --> 00:44:57,935
A on…

736
00:45:01,538 --> 00:45:02,740
upadnie

737
00:45:03,862 --> 00:45:05,463
na…

738
00:45:05,543 --> 00:45:07,105
Jak się mówi na piso?

739
00:45:08,145 --> 00:45:11,068
Podłoga? …upadnie na podłogę i…

740
00:45:13,030 --> 00:45:14,152
así”.

741
00:45:16,873 --> 00:45:20,478
„A więc słyszeli państwo.
Floydzie, obyś był gotów,

742
00:45:20,558 --> 00:45:23,440
bo oto co cię czeka.

743
00:45:24,282 --> 00:45:27,285
Phil Stevens na żywo dla ESPN News.

744
00:45:27,365 --> 00:45:30,007
Oddaję mikrofon do studia.

745
00:45:30,768 --> 00:45:32,370
Co to miało być, do diaska?!

746
00:45:32,890 --> 00:45:35,172
Dlaczego nie uprzedziliście?”

747
00:45:35,893 --> 00:45:40,057
Zespół Canelo
dowiedział się o moim żarcie.

748
00:45:40,137 --> 00:45:44,902
Wiem, bo mam przyjaciół
w kręgach bokserskich,

749
00:45:44,982 --> 00:45:48,827
którzy zapytali: „Co się stało?”.

750
00:45:48,907 --> 00:45:50,588
„Nie rozumiem”.

751
00:45:50,668 --> 00:45:52,470
„Słyszeliśmy”. „Ale co?”

752
00:45:53,070 --> 00:45:55,273
„Zespół Canelo jest wściekły”.

753
00:45:55,353 --> 00:45:57,515
„Co to ma wspólnego ze mną?”

754
00:45:57,595 --> 00:46:00,278
„Chyba chodzi o żart na jego temat”.

755
00:46:04,482 --> 00:46:06,123
„Kto mu pokazał?”

756
00:46:09,287 --> 00:46:12,250
Gdybym wiedział,
że jeden z najlepszych bokserów

757
00:46:12,330 --> 00:46:16,893
zobaczy, jak z niego żartuję,
nigdy bym tego nie zrobił.

758
00:46:16,975 --> 00:46:18,415
Sądziłem, że nie obejrzy

759
00:46:18,495 --> 00:46:21,338
stand-upu w hołdzie żołnierzom
Rona White’a

760
00:46:21,418 --> 00:46:23,420
w publicznej telewizji.

761
00:46:23,500 --> 00:46:25,703
Nie sądziłem, że to zobaczy.

762
00:46:26,383 --> 00:46:27,905
To było po angielsku!

763
00:46:32,110 --> 00:46:34,312
Teraz boję się konfrontacji z nim,

764
00:46:34,392 --> 00:46:36,113
bo wiem, że to kwestia czasu.

765
00:46:36,193 --> 00:46:38,195
I wiem, gdzie stawi mi czoło:

766
00:46:38,275 --> 00:46:39,837
w Las Vegas.

767
00:46:39,917 --> 00:46:42,840
A jestem tego taki pewien,

768
00:46:42,920 --> 00:46:45,042
bo moje występy w Las Vegas

769
00:46:45,122 --> 00:46:48,085
odbywają się w MGM Grand.

770
00:46:48,165 --> 00:46:50,728
Dostaję darmowe wlotki na walki.

771
00:46:50,848 --> 00:46:53,290
I zawsze idę, bo są za friko!

772
00:46:55,493 --> 00:46:59,017
Sadzają mnie przy ringu,
aby moja gęba była na telebimie,

773
00:46:59,097 --> 00:47:00,618
aby podbić mi zasięgi.

774
00:47:00,698 --> 00:47:03,500
Tak więc wiem,
bo byłem już na jego walkach.

775
00:47:03,580 --> 00:47:06,743
Nigdy nie gadaliśmy,
ale wiem, że tam się to stanie.

776
00:47:06,863 --> 00:47:09,267
Boję się tej konfrontacji,

777
00:47:09,347 --> 00:47:13,832
bo nie wiem, czy skonfrontuje się ze mną
po angielsku, czy po hiszpańsku.

778
00:47:16,193 --> 00:47:20,117
Oby po hiszpańsku,
bo chcę czuć ten strach.

779
00:47:20,197 --> 00:47:21,758
Oby to było w stylu:

780
00:47:21,878 --> 00:47:23,682
„Zajebię cię, grubasie!”.

781
00:47:27,045 --> 00:47:29,407
Byleby nie było tak:

782
00:47:31,048 --> 00:47:31,968
„Hej!

783
00:47:33,772 --> 00:47:36,253
Hej, ty!

784
00:47:36,973 --> 00:47:41,418
Ty gruby matkobijco Fluffy”.

785
00:47:47,465 --> 00:47:50,107
„On mnie nazwał matkobijcą!”

786
00:47:51,468 --> 00:47:53,150
Więc jeśli coś mi się stanie…

787
00:47:53,230 --> 00:47:54,872
Canelo.

788
00:47:56,633 --> 00:47:59,077
Ale chyba powinienem
być zaszczycony faktem,

789
00:47:59,157 --> 00:48:01,998
że ktoś taki jak on
przejął się jakimś komikiem.

790
00:48:02,560 --> 00:48:05,963
Cieszę się, że w ogóle wie, kim jestem.

791
00:48:06,043 --> 00:48:07,565
Czuję, że coś znaczę.

792
00:48:07,645 --> 00:48:11,568
Bo po 2019 nie byłem pewien,
co to będzie.

793
00:48:11,648 --> 00:48:16,493
Serio. Sądziłem, że 2019 był dla mnie
jako komika najlepszym rokiem.

794
00:48:16,573 --> 00:48:19,337
A twierdzę tak,

795
00:48:19,417 --> 00:48:23,660
dlatego że byłem bliski
prowadzenia Oscarów.

796
00:48:26,823 --> 00:48:29,187
Obstawiam, że za rok mi się uda.

797
00:48:36,833 --> 00:48:39,677
W roku, gdy prawie mi się udało,

798
00:48:39,757 --> 00:48:43,280
prowadzącym miał być Kevin Hart.

799
00:48:43,360 --> 00:48:45,763
Nie wiem, czy pamiętacie, jak to było,

800
00:48:45,843 --> 00:48:47,845
ale Kevin miał prowadzić Oscary

801
00:48:47,965 --> 00:48:52,610
i jak za każdym razem
musieli go szczegółowo sprawdzić.

802
00:48:53,210 --> 00:48:56,933
Prześwietlili jego konta społecznościowe
aż do czasów Myspace’a.

803
00:48:59,177 --> 00:49:00,698
Tego gimby nie znają.

804
00:49:02,300 --> 00:49:04,462
Okazało się, że dziesięć lat temu

805
00:49:04,542 --> 00:49:07,785
Kevin Hart
wrzucił parę kontrowersyjnych wpisów,

806
00:49:07,865 --> 00:49:10,708
więc Akademia zapytała go o nie.

807
00:49:10,788 --> 00:49:12,710
„Kevinie, możesz to wyjaśnić?”

808
00:49:12,790 --> 00:49:15,633
A on: „Tak, to moje słowa.

809
00:49:15,713 --> 00:49:20,878
Wypowiedziałem je dziesięć lat temu
i wtedy też za nie przeprosiłem.

810
00:49:20,998 --> 00:49:24,282
Puśćmy to w niepamięć”.
Ale Akademia nie ustępowała.

811
00:49:24,362 --> 00:49:25,683
„Miło, że przeprosiłeś,

812
00:49:25,763 --> 00:49:28,967
bo zwróciły one znów naszą uwagę

813
00:49:29,047 --> 00:49:30,648
i trzeba to ułagodzić,

814
00:49:30,728 --> 00:49:32,770
więc musisz znów przeprosić”.

815
00:49:32,850 --> 00:49:35,973
„Nie będę po dziesięciu latach

816
00:49:36,053 --> 00:49:38,575
przepraszał drugi raz za to samo”.

817
00:49:38,655 --> 00:49:41,058
„Musisz, bo w przeciwnym razie

818
00:49:41,138 --> 00:49:43,180
nie poprowadzisz gali”.

819
00:49:43,260 --> 00:49:46,223
Na co Kevin: „Jak nie, to nie”.

820
00:49:46,303 --> 00:49:48,225
I zrezygnował z propozycji.

821
00:49:51,388 --> 00:49:53,670
Na jego miejscu zrobiłbym to samo.

822
00:49:54,432 --> 00:49:57,635
Bo gdyby przeprosił,
tylko by dolał oliwy do ognia,

823
00:49:57,715 --> 00:50:00,237
a tych niszczycieli karier
trzeba uciszyć.

824
00:50:00,317 --> 00:50:01,518
Więc…

825
00:50:03,000 --> 00:50:04,042
teraz…

826
00:50:04,122 --> 00:50:07,485
Akademia miała problem,

827
00:50:07,565 --> 00:50:11,008
bo musiała znaleźć godnego zastępcę,

828
00:50:11,088 --> 00:50:12,690
co jest nie lada wyzwaniem.

829
00:50:12,770 --> 00:50:16,053
Skontaktowali się więc z różnymi aktorami

830
00:50:16,133 --> 00:50:18,055
i każdy powiedział to samo:

831
00:50:18,135 --> 00:50:22,098
„Dzięki, ale nie. Nie chcemy mieć
nic wspólnego z tym cyrkiem”.

832
00:50:22,178 --> 00:50:24,942
Nikt nie chciał prowadzić.

833
00:50:25,623 --> 00:50:27,023
Z kolei ja…

834
00:50:28,665 --> 00:50:30,948
Ja nie przepuszczam żadnej fuchy.

835
00:50:32,310 --> 00:50:36,233
Kazałem managerowi zadzwonić do Akademii,
która cieszyła się

836
00:50:36,313 --> 00:50:38,275
na czyjkolwiek telefon.

837
00:50:40,558 --> 00:50:44,402
„Gabriel Iglesias? Tak, wiemy, kto to.
Bardzo zabawny, dowcipny.

838
00:50:44,482 --> 00:50:47,365
Będzie świetnym prowadzącym Oscarów.

839
00:50:47,445 --> 00:50:50,568
Niech wyśle nam parę swoich żartów,

840
00:50:50,648 --> 00:50:53,290
abyśmy wiedzieli, czego możemy oczekiwać

841
00:50:53,370 --> 00:50:56,613
i na tej podstawie zadecydujemy”.

842
00:50:56,693 --> 00:50:59,857
I tak też zrobiłem.
Usiadłem, wziąłem ołówek i papier,

843
00:50:59,937 --> 00:51:03,060
napisałem pełno kawałów
i zrobiłem z nich arcydzieła.

844
00:51:03,620 --> 00:51:05,422
I chyba dlatego odmówili.

845
00:51:08,385 --> 00:51:10,227
Nigdy nie trafiły do telewizji.

846
00:51:11,388 --> 00:51:12,630
Więc dziś…

847
00:51:20,918 --> 00:51:27,003
chciałbym opowiedzieć żart,
którym zamierzałem otworzyć galę Oscarów.

848
00:51:30,087 --> 00:51:32,970
A wy ocenicie,
w jakim klimacie byłby ten wieczór.

849
00:51:33,090 --> 00:51:34,972
Dobra. Najpierw głos narratora.

850
00:51:36,253 --> 00:51:39,177
„Dobry wieczór,
witamy na rozdaniu Oscarów.

851
00:51:39,257 --> 00:51:42,500
Oto wasz prowadzący,
komik Gabriel Iglesias”.

852
00:51:42,580 --> 00:51:44,542
„Dziękuję państwu bardzo.

853
00:51:44,622 --> 00:51:46,023
To dla mnie zaszczyt.

854
00:51:47,905 --> 00:51:48,987
Dziękuję.

855
00:51:53,030 --> 00:51:56,393
To zaszczyt prowadzić dziś
dla państwa Oscary.

856
00:51:56,473 --> 00:51:59,517
I tak – zgodnie z tradycją,

857
00:51:59,597 --> 00:52:03,720
to znów Meksykanin odwala robotę,
której nikt inny palcem nie tknie”.

858
00:52:13,770 --> 00:52:14,932
I odrzucili mnie.

859
00:52:19,057 --> 00:52:22,900
I wracając do codzienności,

860
00:52:22,980 --> 00:52:25,943
sporo się posunęliśmy od roku 2020.

861
00:52:26,023 --> 00:52:29,307
Jesteśmy na wyprzedanym,
wypełnionym po brzegi stadionie.

862
00:52:29,387 --> 00:52:31,228
Śmiejemy się.

863
00:52:31,308 --> 00:52:32,670
Bawimy.

864
00:52:34,352 --> 00:52:35,993
To wielki postęp.

865
00:52:37,073 --> 00:52:40,678
W 2020 mogłem liczyć tylko na swoje psy.

866
00:52:40,758 --> 00:52:44,322
To dzięki nim nie oszalałem,
miałem dobry humor,

867
00:52:44,402 --> 00:52:45,883
nie byłem rozkojarzony.

868
00:52:45,963 --> 00:52:49,847
Bo miałem strasznego doła, byłem smutny,
nie wiedziałem, co począć.

869
00:52:49,927 --> 00:52:51,688
Są tu jacyś właściciele psów?

870
00:52:55,813 --> 00:52:57,575
Wy kumacie bazę.

871
00:52:57,655 --> 00:53:04,022
Tylko pies poświęci się dla ciebie
w stu procentach.

872
00:53:06,543 --> 00:53:08,265
Co? Kot? Nie.

873
00:53:08,945 --> 00:53:13,590
Bez urazy dla właścicieli kotów,

874
00:53:13,670 --> 00:53:17,113
ale tak jak ja dobrze wiecie, że koty

875
00:53:17,233 --> 00:53:19,437
– bo wiem, że macie ich kilka –

876
00:53:20,357 --> 00:53:23,000
koty traktują was, jakbyście byli u nich.

877
00:53:23,920 --> 00:53:26,083
Podchodzicie, próbujecie je skarcić.

878
00:53:27,965 --> 00:53:31,728
A gdy chcecie im coś powiedzieć,
pokazują wam tyłek.

879
00:53:33,130 --> 00:53:35,412
Patrzycie i mówicie: „Ale on mroczny!”.

880
00:53:37,495 --> 00:53:40,898
Tylko pies odda się wam całkowicie.

881
00:53:40,978 --> 00:53:44,862
Dlatego są takie smutne,
gdy wiedzą, że wychodzisz,

882
00:53:44,942 --> 00:53:47,865
i dlatego mają taką radochę, gdy wracasz.

883
00:53:47,945 --> 00:53:51,308
Jesteście wszystkim, na co one się cieszą.

884
00:53:51,388 --> 00:53:52,990
„Wróciłeś!”

885
00:53:54,152 --> 00:53:59,277
Wiem, że nic na tej planecie
nie kocha mnie bardziej niż moje psy.

886
00:53:59,797 --> 00:54:03,840
Gdy to wczoraj powiedziałem, ktoś zapytał:
„A twój syn?”.

887
00:54:04,522 --> 00:54:08,725
A ja: „Nic nie kocha mnie bardziej”.

888
00:54:09,287 --> 00:54:12,770
Czy wyjdę z garderoby na minutę,
czy na godzinę,

889
00:54:12,850 --> 00:54:15,332
gdy wrócę, cieszą się tak samo.

890
00:54:15,412 --> 00:54:18,815
To najwspanialsza chwila, za każdym razem.

891
00:54:18,895 --> 00:54:21,578
Vinnie zeskakuje z kanapy

892
00:54:21,658 --> 00:54:24,382
i pędzi do mnie, a gdy dobiegnie,

893
00:54:24,462 --> 00:54:27,183
skacze w kółko i szczeka w stylu…

894
00:54:30,027 --> 00:54:33,990
Jakby mówił: „Gdzie byłeś?”.

895
00:54:35,192 --> 00:54:37,353
I leje, gdzie popadnie.

896
00:54:40,477 --> 00:54:43,440
Kiedyś mnie to denerwowało,
ale potem mnie oświeciło:

897
00:54:43,520 --> 00:54:49,127
on tak mnie kocha,
że nie panuje nad swoim pęcherzem.

898
00:54:49,207 --> 00:54:53,130
Więc gdy wracam,
natychmiast biorę go na ręce.

899
00:54:53,210 --> 00:54:54,892
A moja dziewczyna się wkurza.

900
00:54:54,972 --> 00:54:57,293
„Czemu nie przychodzisz wpierw do mnie?”

901
00:54:58,175 --> 00:55:00,217
A ja: „Bo on kocha mnie bardziej”.

902
00:55:01,498 --> 00:55:03,300
„Skąd wiesz, że nie ja?”

903
00:55:03,380 --> 00:55:05,342
„Bo nie nasikałaś”.

904
00:55:07,303 --> 00:55:08,665
Mira, patrz – sucho.

905
00:55:12,148 --> 00:55:13,470
Nie lubi tego. Cóż.

906
00:55:15,792 --> 00:55:18,315
Ale te psy, mówię wam…

907
00:55:18,875 --> 00:55:21,118
I wybaczcie, że się zacinam,

908
00:55:21,198 --> 00:55:23,880
i trochę jestem rozkojarzony.

909
00:55:23,960 --> 00:55:26,763
Pierwszy raz rozprasza mnie

910
00:55:26,843 --> 00:55:29,807
sterowiec z moją facjatą.

911
00:55:41,098 --> 00:55:43,460
Sorry, Netflix, ale muszę.

912
00:56:01,758 --> 00:56:06,283
To jak urodziny, Gwiazdka, Super Bowl,

913
00:56:06,403 --> 00:56:07,725
World Series,

914
00:56:07,805 --> 00:56:10,567
i utrata dziewictwa naraz.

915
00:56:16,933 --> 00:56:19,657
Widziałem nawet światła sterowca Goodyeara

916
00:56:26,463 --> 00:56:29,867
Sorka, ale strasznie
się teraz cieszę, dziękuję.

917
00:56:37,875 --> 00:56:39,397
Szkoda, że nie ma tu mamy.

918
00:56:39,477 --> 00:56:40,918
Wielka szkoda.

919
00:56:43,280 --> 00:56:45,162
Cieszyłaby się, widząc was,

920
00:56:45,242 --> 00:56:47,323
ale zareagowałaby: „Pieprzcie się.

921
00:56:47,443 --> 00:56:52,048
Mój syn jest w niebie.
Widzicie? Jest na niebie z Jezusem”.

922
00:56:53,290 --> 00:56:54,812
Niesamowite.

923
00:56:54,892 --> 00:56:57,013
Wszystko gra? Słyszałem kaszlnięcie.

924
00:56:57,855 --> 00:56:58,895
Nic wam nie jest?

925
00:56:59,977 --> 00:57:02,218
Nie kaszlcie, dopiero co wróciliśmy.

926
00:57:03,260 --> 00:57:05,502
Lepiej pierdźcie, niż kaszlcie.

927
00:57:06,543 --> 00:57:09,707
Jeśli znów was weźmie, zasłońcie twarz,

928
00:57:09,787 --> 00:57:12,670
przetrawcie to i wypuśćcie drugą stroną.

929
00:57:12,750 --> 00:57:15,712
Ci za wami powiedzą,
żebyście tego nie robili.

930
00:57:15,792 --> 00:57:18,915
Spierdźcie się
i jeśli ci za wami nie poczują,

931
00:57:18,995 --> 00:57:21,078
to mają COVID.

932
00:57:21,878 --> 00:57:23,720
To darmowy, domowy test.

933
00:57:27,725 --> 00:57:32,248
W 2020 roku

934
00:57:32,328 --> 00:57:35,812
jedyną normalną rzeczą,
jaką ja i moje psy mogliśmy robić,

935
00:57:35,892 --> 00:57:37,493
były przejażdżki autem.

936
00:57:37,573 --> 00:57:41,298
Wsiadałeś do auta, wszystko zamknięte,
ale mogłeś się przejechać.

937
00:57:41,378 --> 00:57:42,820
Wsiadaliśmy do auta,

938
00:57:45,142 --> 00:57:47,905
włączaliśmy muzę i jechaliśmy.

939
00:57:47,985 --> 00:57:50,147
A potem szukaliśmy jakiegoś żarełka.

940
00:57:51,388 --> 00:57:54,150
Wiem, że to brzmi śmiesznie,
ale pamiętajcie,

941
00:57:54,230 --> 00:57:56,673
że byłem w 85% narażony.

942
00:57:56,753 --> 00:58:00,557
Ani razu nie wszedłem
do marketu, bo się bałem.

943
00:58:00,637 --> 00:58:04,522
Jedzenie brałem od przyjaciół
i z budek ulicznych.

944
00:58:08,165 --> 00:58:10,727
Tak, kupuję od sprzedawców ulicznych…

945
00:58:17,173 --> 00:58:19,937
bo ciężko harują,

946
00:58:20,017 --> 00:58:24,342
aby zapewnić sobie i rodzinie lepszy byt.

947
00:58:28,825 --> 00:58:32,428
Pewnego wieczoru
po odejściu od straganu z taco pojąłem,

948
00:58:33,070 --> 00:58:36,953
że wielu ludzi
musiało opuścić swoją strefę komfortu,

949
00:58:37,033 --> 00:58:40,317
aby znaleźć sposób na zarobienie na życie.

950
00:58:40,397 --> 00:58:45,242
Pewnego wieczoru popełniłem błąd,
myśląc, że w budce pracuje Meksykanin.

951
00:58:46,723 --> 00:58:47,765
Myliłem się.

952
00:58:49,125 --> 00:58:51,848
W dodatku zwróciłem się do niego
po hiszpańsku.

953
00:58:52,368 --> 00:58:54,972
Odzywając się do brązowego,

954
00:58:55,052 --> 00:58:58,575
najpierw mówisz po angielsku,
a gdy cię nie rozumie,

955
00:58:58,655 --> 00:59:01,058
przechodzisz na swój łamany hiszpański.

956
00:59:01,778 --> 00:59:03,620
Wpierw angielski: „Dzień dobry…”.

957
00:59:03,700 --> 00:59:04,822
„Co? Nie rozumiem”.

958
00:59:04,902 --> 00:59:06,863
„Spokojnie, dam radę”.

959
00:59:06,943 --> 00:59:08,465
Hola.

960
00:59:09,987 --> 00:59:10,947
Yo me…

961
00:59:13,070 --> 00:59:15,432
Podszedłem do gościa ze straganu

962
00:59:15,552 --> 00:59:18,115
i przypominał mi jednego mojego tío,
więc ja…

963
00:59:19,837 --> 00:59:21,318
Czyli: „Siema, co tam?”.

964
00:59:21,398 --> 00:59:22,678
Na co on:

965
00:59:22,760 --> 00:59:24,602
„Co pan do mnie mówi?”.

966
00:59:27,965 --> 00:59:30,487
„Przepraszam,
wziąłem pana za Meksykanina”.

967
00:59:30,607 --> 00:59:34,892
„Nie jestem Meksykaninem, tylko Grekiem”.

968
00:59:35,772 --> 00:59:36,733
Grek?

969
00:59:37,975 --> 00:59:39,417
Nieźle żem się pomylił.

970
00:59:41,458 --> 00:59:44,982
„Sorka, ziom, jest późno, jestem zmęczony.
Poproszę dwa taco”.

971
00:59:45,062 --> 00:59:47,785
„Jak to »dwa taco«?

972
00:59:47,865 --> 00:59:50,787
Już ci mówiłem
– jestem Grekiem, nie Meksykaninem.

973
00:59:50,867 --> 00:59:53,430
Nie sprzedaję taco.

974
00:59:54,390 --> 00:59:56,313
Tylko yee-roh”.

975
00:59:57,033 --> 00:59:58,235
„Yee-roh?”

976
00:59:58,795 --> 01:00:03,880
Przypomniało mi się, że miał to na aucie.
Myślałem, że to jego imię.

977
01:00:04,762 --> 01:00:09,005
Literuję: g, y, r, o, s.

978
01:00:09,727 --> 01:00:10,687
Gyros.

979
01:00:11,648 --> 01:00:12,810
Gość się wścieka:

980
01:00:12,890 --> 01:00:15,412
„Nie »gyros«, tylko »yee-roh«!”.

981
01:00:15,492 --> 01:00:17,053
„Tu jest napisane »gyros«”.

982
01:00:18,215 --> 01:00:19,415
„Yee-roh!”

983
01:00:19,497 --> 01:00:21,057
„Padam z nóg, jest późno.

984
01:00:21,138 --> 01:00:22,738
Co to ten »yee-roh«?”

985
01:00:27,303 --> 01:00:28,905
„Coś jak taco”.

986
01:00:31,948 --> 01:00:33,190
„Biorę dwa”.

987
01:00:35,312 --> 01:00:37,793
W końcu lokale zaczęły znów się otwierać,

988
01:00:37,875 --> 01:00:41,518
mogliśmy wejść do środka. Powiem wam coś:

989
01:00:41,638 --> 01:00:45,122
moją największą grzeszną przyjemnością
jest Starbucks.

990
01:00:46,403 --> 01:00:48,725
Uwielbiam ich drive-thru.

991
01:00:49,325 --> 01:00:50,647
Ale różnica jest taka,

992
01:00:50,727 --> 01:00:54,330
że gdy masz wybór
między wejściem a zamówieniem z auta

993
01:00:54,410 --> 01:00:55,692
to jedno,

994
01:00:55,772 --> 01:00:58,415
ale gdy mówią ci,
że już nie możesz wchodzić,

995
01:00:58,495 --> 01:01:00,577
a potem, że możesz,

996
01:01:00,697 --> 01:01:02,218
to masz ochotę wejść.

997
01:01:02,298 --> 01:01:06,263
Ja też nie mogłem się doczekać,
aż będę mógł wejść do środka.

998
01:01:06,343 --> 01:01:08,385
Wejść i zamówić przy ladzie,

999
01:01:08,465 --> 01:01:11,668
pogadać z baristą, oglądać menu.
Nie przeszkadzało mi to.

1000
01:01:11,748 --> 01:01:17,433
Przyszedłem wcześniej. Wziąłem swoje psy.

1001
01:01:17,513 --> 01:01:19,517
Wchodzimy do starbucksa.

1002
01:01:19,597 --> 01:01:21,998
Wiem, że na Long Beach porobili naklejki.

1003
01:01:22,078 --> 01:01:25,322
Być może tu też. Dali naklejki na podłogę.

1004
01:01:26,082 --> 01:01:28,245
No więc stoję na tej durnej naklejce.

1005
01:01:28,325 --> 01:01:30,127
Trzymam psy, czekamy sobie.

1006
01:01:30,207 --> 01:01:32,328
Wyglądam jak dzieciak z podstawówki.

1007
01:01:43,340 --> 01:01:45,222
Czekamy sobie na luzaku.

1008
01:01:45,302 --> 01:01:49,627
Jakaś babka za mną zauważa,
że trzymam dwa psy.

1009
01:01:49,747 --> 01:01:52,388
Ewidentnie jej wadziło, że je trzymam,

1010
01:01:52,468 --> 01:01:56,993
ale zamiast powiedzieć:
„Przepraszam, cześć, hej, hola”,

1011
01:01:57,955 --> 01:01:59,075
robi…

1012
01:02:03,960 --> 01:02:06,403
Słyszę to i panikuję: „Ona ma COVID!

1013
01:02:10,407 --> 01:02:12,208
Gdzie są te naklejki?!

1014
01:02:13,090 --> 01:02:14,530
Wypadłem z planszy!”.

1015
01:02:16,092 --> 01:02:19,535
A ona: „Nie mam covida.

1016
01:02:19,617 --> 01:02:22,018
Czy to psy towarzyszące?”.

1017
01:02:22,858 --> 01:02:24,260
„To chihuahuy.

1018
01:02:25,062 --> 01:02:28,145
A te tutaj
to zdecydowanie nie psy towarzyszące”.

1019
01:02:29,425 --> 01:02:31,428
„Wolno im być w środku?”

1020
01:02:31,508 --> 01:02:34,752
Mówię, że nie pytałem.
Nie chciałem zostawiać ich w aucie.

1021
01:02:34,832 --> 01:02:39,195
„Nie będę siedział. Zamawiam i wychodzę.
Nawet ich nie postawię. Przepraszam”.

1022
01:02:39,275 --> 01:02:42,158
A ona: „A czy chociaż mają papiery?”.

1023
01:02:46,883 --> 01:02:50,087
Pyta Meksykanina,
czy jego psy mają papiery?

1024
01:02:52,048 --> 01:02:55,092
Na szczęście słyszę: „Następny”.
„Bogu dzięki”.

1025
01:02:56,252 --> 01:02:58,295
Podchodzę zdenerwowany,

1026
01:02:58,375 --> 01:03:01,057
bo przez tę babkę
zacząłem się zastanawiać,

1027
01:03:01,137 --> 01:03:04,982
czy nie robię czegoś złego,
czy mnie nie opierdzielą albo wykopią.

1028
01:03:05,062 --> 01:03:07,143
Staram się nie patrzeć na baristę.

1029
01:03:07,223 --> 01:03:10,227
Patrzę na menu
i słyszę, jak mówi: „Pieski”.

1030
01:03:11,388 --> 01:03:13,670
„Cześć. Wiem, przepraszam”.

1031
01:03:13,790 --> 01:03:15,552
„Ale urocze!

1032
01:03:15,632 --> 01:03:17,553
Jak się wabią?”

1033
01:03:18,315 --> 01:03:21,598
„To Vinnie, a to Risa”.

1034
01:03:24,400 --> 01:03:25,922
„Jakie słodkie”. „Dzięki”.

1035
01:03:26,002 --> 01:03:29,405
Podchodzi baristka i woła: „Widzę psy!”.

1036
01:03:29,485 --> 01:03:31,007
„Przepraszam”.

1037
01:03:31,087 --> 01:03:33,010
„Ale słodziaki.

1038
01:03:33,090 --> 01:03:34,370
Jak się wabią?”

1039
01:03:34,450 --> 01:03:38,175
„To Vinnie, a to Risa”.

1040
01:03:40,337 --> 01:03:42,578
„Jakie słodkie”. „Dziękuję”.

1041
01:03:42,658 --> 01:03:47,263
Złożyłem zamówienie,
po czym ta baristka mnie przywołuje.

1042
01:03:49,265 --> 01:03:50,627
„Tak?”

1043
01:03:50,707 --> 01:03:54,550
„Wie pan, że muszę panu
coś powiedzieć à propos psów?”

1044
01:03:54,630 --> 01:03:57,273
„Wiem, nie chciałem
ich zostawiać w aucie”.

1045
01:03:57,353 --> 01:03:59,475
„Co im podać?”

1046
01:04:04,200 --> 01:04:05,362
„Cóż…

1047
01:04:06,603 --> 01:04:10,207
chętnie wypiłbym z nimi kawę,

1048
01:04:10,287 --> 01:04:12,888
ale chihuahua i kofeina
to złe połączenie”.

1049
01:04:14,570 --> 01:04:15,972
„Głuptas.

1050
01:04:16,052 --> 01:04:20,217
Może pana szczeniaczki
wypiłyby pieskocci…”

1051
01:04:20,297 --> 01:04:24,340
Widzicie? To to ja rozumiem.

1052
01:04:24,420 --> 01:04:26,983
„Naklejki? Jakie naklejki?

1053
01:04:27,063 --> 01:04:29,385
Pieskoccino? Chętnie posłucham”.

1054
01:04:30,627 --> 01:04:32,508
Przepraszam.

1055
01:04:32,588 --> 01:04:35,552
Gdy wspomniała o pieskoccino,
zapytałem, co to.

1056
01:04:35,632 --> 01:04:38,033
Nie było go nigdzie w menu.

1057
01:04:38,755 --> 01:04:41,958
„Pieskoccino to filiżaneczka,

1058
01:04:42,038 --> 01:04:44,040
do której dajemy bitą śmietanę.

1059
01:04:44,120 --> 01:04:46,563
W ten sposób może pan cieszyć się napojem

1060
01:04:46,643 --> 01:04:49,887
razem ze swoimi pupilkami”.

1061
01:04:50,767 --> 01:04:52,968
Mówię: „Boże.

1062
01:04:53,048 --> 01:04:54,410
To genialne.

1063
01:04:54,490 --> 01:04:56,172
Ile kosztują?”.

1064
01:04:56,252 --> 01:04:57,733
„Nic”.

1065
01:05:05,942 --> 01:05:07,263
„Słucham dalej”.

1066
01:05:09,465 --> 01:05:13,230
„Ma pan dwa pieski,
więc należą się dwa pieskoccino”.

1067
01:05:13,790 --> 01:05:15,992
„Boże, mogę jeszcze trzecie?”

1068
01:05:17,793 --> 01:05:20,397
„Przegapiłam jakiegoś pieska?”

1069
01:05:20,477 --> 01:05:21,558
„Tego”.

1070
01:05:24,560 --> 01:05:26,683
Podjarałem się. „Wie pani,

1071
01:05:26,763 --> 01:05:29,807
jak mi pani poprawiła humor
tym pieskoccino?”

1072
01:05:29,927 --> 01:05:30,767
„Jasna sprawa.

1073
01:05:30,847 --> 01:05:34,772
Zawsze, gdy przychodzi ktoś z psem,

1074
01:05:34,852 --> 01:05:38,255
mamy proponować darmowe pieskoccino”.

1075
01:05:38,335 --> 01:05:41,417
„Mogłem więc wejść z psami?”

1076
01:05:41,498 --> 01:05:43,740
„Tak, pieski są mile widziane”.

1077
01:05:49,385 --> 01:05:52,068
Jestem strasznie małostkowy.

1078
01:05:56,072 --> 01:05:59,515
Proszę ją:
„Może to pani powiedzieć głośniej?”.

1079
01:06:00,957 --> 01:06:04,160
„Pana pieski są mile widziane!”

1080
01:06:04,240 --> 01:06:07,843
Przyznaję, czułem się trochę jak Canelo.

1081
01:06:10,207 --> 01:06:14,650
Oj, tak. Odwracam się i mówię babsztylowi:
„Słyszałaś, matkobijco?”.

1082
01:06:20,017 --> 01:06:22,578
„Widziałam, jak zwalniali Fluffy’ego”.

1083
01:06:24,380 --> 01:06:26,342
Nieważne, co powiesz czy zrobisz,

1084
01:06:26,422 --> 01:06:29,505
ktoś zawsze to przekręci na gorsze.

1085
01:06:29,585 --> 01:06:33,190
Już dostałem mejl o tym, że żartowałem,

1086
01:06:33,270 --> 01:06:37,553
że nic na tym świecie nie kocha mnie
bardziej niż moje psy, nawet mój syn.

1087
01:06:37,633 --> 01:06:40,917
Ktoś stwierdził,
że syn musi się czuć skrzywdzony.

1088
01:06:41,037 --> 01:06:42,838
On już to wie!

1089
01:06:46,643 --> 01:06:47,843
Bardzo go kocham.

1090
01:06:48,285 --> 01:06:51,928
Syn niedługo kończy 25 lat.

1091
01:06:52,928 --> 01:06:54,770
Ma 24 lata.

1092
01:06:55,532 --> 01:07:00,097
Frankie ma 24 lata. Dzięki,
że klaszczecie, wciąż z nami mieszka.

1093
01:07:04,780 --> 01:07:06,863
Ostatnio udzieliłem wywiadu

1094
01:07:06,943 --> 01:07:09,065
i pytano mnie o mojego syna.

1095
01:07:09,145 --> 01:07:13,188
„Zawsze wspominasz o swoim synu
podczas występów.

1096
01:07:13,270 --> 01:07:15,952
Możemy się spodziewać
jakiejś nowej historii?”

1097
01:07:16,072 --> 01:07:19,195
A ja: „Nie tyle nowej, co…

1098
01:07:19,275 --> 01:07:21,157
– bo syn już jest niezależny.

1099
01:07:21,237 --> 01:07:24,160
Ma swoje własne życie, no i super –

1100
01:07:24,240 --> 01:07:27,603
ale mam historie z przeszłości,
których nie opowiedziałem”,

1101
01:07:27,683 --> 01:07:29,285
na co prowadzący: „Powiedz”.

1102
01:07:30,327 --> 01:07:34,450
„Moją ulubioną jest ta pierwsza.

1103
01:07:36,212 --> 01:07:40,817
Gdy go dostałem w 2007”.

1104
01:07:43,940 --> 01:07:46,422
Niektórzy wiedzą, że to mój pasierb,

1105
01:07:46,502 --> 01:07:49,065
ale nie lubię używać tego słowa.

1106
01:07:49,145 --> 01:07:51,828
Jest moim synem.

1107
01:07:56,753 --> 01:08:00,397
Synem czy też dzieckiem z rynku wtórnego.

1108
01:08:01,117 --> 01:08:02,238
Nic szemranego.

1109
01:08:03,320 --> 01:08:08,405
Jest rok 2007 i z jakiegoś powodu
jestem w domu na Halloween.

1110
01:08:08,485 --> 01:08:09,645
No i tak:

1111
01:08:09,725 --> 01:08:15,212
jako komik zgodziłem się
na 365 występów w roku.

1112
01:08:15,292 --> 01:08:16,813
Mam zero wolnego:

1113
01:08:16,893 --> 01:08:18,575
pracuję na Gwiazdkę,

1114
01:08:18,655 --> 01:08:21,177
sylwestra, w walentynki,
Dzień św. Patryka,

1115
01:08:21,257 --> 01:08:23,740
urodziny, święta, specjalne okazje…

1116
01:08:23,820 --> 01:08:26,102
Mama mówiła: „Jak masz pracę, pracuj”.

1117
01:08:26,182 --> 01:08:28,665
Pracuj. Zwłaszcza gdy masz dobrą pracę.

1118
01:08:28,745 --> 01:08:30,107
Bo ci ktoś ją zabierze,

1119
01:08:30,187 --> 01:08:32,308
więc daj z siebie wszystko.

1120
01:08:33,028 --> 01:08:37,313
Więc to rzadkość,
że mam wolne w Halloween.

1121
01:08:37,393 --> 01:08:39,315
Mama mojego syna ucieszona mówi:

1122
01:08:40,237 --> 01:08:43,760
„Ale fajnie, że jesteś dziś w domu.

1123
01:08:43,840 --> 01:08:46,723
Ponieważ to pierwszy rok,

1124
01:08:46,803 --> 01:08:49,605
gdy jesteśmy tylko my troje,

1125
01:08:49,685 --> 01:08:52,648
może weźmiesz go na zbieranie cukierków,

1126
01:08:52,728 --> 01:08:54,850
a ja zostanę, aby rozdawać nasze?

1127
01:08:54,930 --> 01:08:58,335
Dzięki temu będziecie mogli się poznać,

1128
01:08:58,415 --> 01:09:00,617
porozmawiać, pośmiać się.

1129
01:09:00,697 --> 01:09:01,938
Co ty na to?”.

1130
01:09:02,018 --> 01:09:04,460
Odpowiedziałem, że to świetny pomysł.

1131
01:09:04,540 --> 01:09:06,142
Super. Super.

1132
01:09:06,222 --> 01:09:09,745
„Wchodzę w to.
Frankie! Chodź, idziemy na cukierki”.

1133
01:09:09,825 --> 01:09:11,067
„A mama?”

1134
01:09:11,187 --> 01:09:13,268
„Zostanie w domu”. „Jupi!”

1135
01:09:15,512 --> 01:09:17,073
Wchodzimy do auta.

1136
01:09:19,275 --> 01:09:22,398
I biorę Frankiego do „tej dzielnicy”.

1137
01:09:24,160 --> 01:09:25,802
No wiecie.

1138
01:09:25,882 --> 01:09:28,003
Gdzie dają cukierki hurtowo.

1139
01:09:28,645 --> 01:09:32,648
Parkujemy i idziemy ulicą.

1140
01:09:32,728 --> 01:09:35,292
Nie przebrałem się, robię to dla niego.

1141
01:09:35,372 --> 01:09:37,973
On idzie w stroju, a ja jestem sobą.

1142
01:09:38,053 --> 01:09:41,818
Więc w niektórych domach ludzie szaleli.
Jednego gościa zatkało.

1143
01:09:43,900 --> 01:09:45,302
„To ten Fluffy”.

1144
01:09:46,823 --> 01:09:49,985
A ja: „Nigdy
nie określano mnie mianem »ten Fluffy«”.

1145
01:09:50,067 --> 01:09:52,868
Nie wiedziałem,
co powiedzieć. „Jam ci on”.

1146
01:10:03,840 --> 01:10:06,562
Pukamy do jednych drzwi, otwierają i:

1147
01:10:06,642 --> 01:10:08,525
„Boże, jesteś sławny!”.

1148
01:10:08,605 --> 01:10:09,965
A ja…

1149
01:10:13,930 --> 01:10:16,532
Idziemy do końca ulicy
i wracamy drugą stroną.

1150
01:10:16,612 --> 01:10:20,057
Gdy doszliśmy do auta,
wiadro było pełne cukierków.

1151
01:10:20,137 --> 01:10:23,298
Wracamy do domu
i nie minęła nawet godzina.

1152
01:10:23,378 --> 01:10:27,063
Wchodzimy, a mama Frankiego
jest wściekła.

1153
01:10:27,143 --> 01:10:29,865
Pyta: „Co to ma znaczyć?”.

1154
01:10:31,027 --> 01:10:32,108
„Ale co?”

1155
01:10:32,228 --> 01:10:34,230
„Miałeś go zabrać na cukierki”.

1156
01:10:34,310 --> 01:10:37,033
„Przecież wziąłem. Pokaż łup”.

1157
01:10:39,835 --> 01:10:44,240
„Nie kazałam ci z nim iść,
abyście przynieśli cukierki”.

1158
01:10:49,245 --> 01:10:50,647
„Pierdzielisz.

1159
01:10:52,528 --> 01:10:54,010
A po co?”

1160
01:10:54,090 --> 01:10:57,373
„Mieliście spędzić razem czas,
pośmiać się,

1161
01:10:57,453 --> 01:10:59,935
porozmawiać, poznać się.

1162
01:11:00,015 --> 01:11:02,018
Godzina to za mało.

1163
01:11:02,098 --> 01:11:06,502
Zrób to dla mnie i zabierz go jeszcze raz

1164
01:11:07,263 --> 01:11:09,025
przynajmniej na godzinę”.

1165
01:11:09,105 --> 01:11:11,627
„Rozumiem, nic nie bój, załatwione.

1166
01:11:11,707 --> 01:11:15,552
Chodź, Frankie.
Opróżnij wiadro. Runda druga”.

1167
01:11:17,433 --> 01:11:19,275
Wychodzimy, wsiadamy do auta…

1168
01:11:21,677 --> 01:11:25,122
Nie chcę znów chodzić po domach,
więc mówię, że mam pomysł.

1169
01:11:25,562 --> 01:11:28,525
Biorę Frankiego do supermarketu.

1170
01:11:30,207 --> 01:11:32,968
Dojeżdżamy, a Frankie pyta:
„Co my tu robimy?”.

1171
01:11:33,048 --> 01:11:34,330
„Spoko, patrz”.

1172
01:11:34,410 --> 01:11:36,893
Wchodzimy i każę mu wziąć wózek.

1173
01:11:37,653 --> 01:11:38,655
„Chodź za mną”.

1174
01:11:38,735 --> 01:11:42,698
I prowadzę go do działu słodyczy.

1175
01:11:42,778 --> 01:11:45,942
Gdy tylko docieramy, zatrzymuję wózek.

1176
01:11:46,542 --> 01:11:48,625
Patrzę w twarz Frankiemu i mówię:

1177
01:11:48,705 --> 01:11:53,550
„Masz pół minuty,
aby zebrać jak najwięcej słodyczy.

1178
01:11:54,150 --> 01:11:55,632
Gotów? Start!”.

1179
01:11:56,672 --> 01:11:57,713
Młody zamarł.

1180
01:12:02,198 --> 01:12:03,880
Mówię: „Czas ucieka”.

1181
01:12:03,960 --> 01:12:05,000
„O Boże!”

1182
01:12:05,080 --> 01:12:07,443
Łapie torebkę, ogląda i wrzuca do wózka.

1183
01:12:07,523 --> 01:12:09,925
Chwyta następną, ogląda i do koszyka.

1184
01:12:10,005 --> 01:12:12,768
Chwyta trzecią i na niej…

1185
01:12:12,848 --> 01:12:14,250
„Koniec czasu!”

1186
01:12:14,370 --> 01:12:17,573
Pierwszy raz słyszałem,
jak zaklął: „Cholera!”.

1187
01:12:20,257 --> 01:12:22,978
Bo wiedział, że zmarnował świetną szansę

1188
01:12:23,058 --> 01:12:24,700
tymi pierwszymi sekundami.

1189
01:12:24,780 --> 01:12:27,583
Wsiadamy do auta,
otwieram te trzy torebki,

1190
01:12:27,663 --> 01:12:31,427
wrzucam słodycze do wiadra i mówię mu:

1191
01:12:31,507 --> 01:12:36,512
„Jak wrócimy, nie możesz wygadać się,
że byliśmy w supermarkecie”.

1192
01:12:37,113 --> 01:12:38,393
„Dlaczego?”

1193
01:12:38,473 --> 01:12:41,117
„Bo powie, że oszukiwaliśmy”.

1194
01:12:41,717 --> 01:12:43,600
„Ale tak jest lepiej”. „Wiem”.

1195
01:12:45,160 --> 01:12:48,925
Wracamy do domu i jej ton już jest inny.

1196
01:12:49,005 --> 01:12:53,288
Mówi: „Jesteście!
Dobrze się bawiliście?”.

1197
01:12:53,408 --> 01:12:56,012
„Świetnie. Fajnie było, co nie?”

1198
01:12:58,093 --> 01:13:00,617
„To dobrze. Frankie,
daj mi swoje cukierki”.

1199
01:13:01,777 --> 01:13:03,058
„Dlaczego?”

1200
01:13:03,138 --> 01:13:08,543
„Bo muszę zobaczyć, czy możesz je zjeść”.

1201
01:13:08,625 --> 01:13:11,267
„Pewnie, że mogę, są z…”

1202
01:13:11,387 --> 01:13:15,070
„Zamknij się, debilu.
Siedź cicho. Zamknij się”.

1203
01:13:18,715 --> 01:13:20,837
Prawie wszystko zepsuł.

1204
01:13:22,078 --> 01:13:24,760
Daje jej wiadro, ona je bierze

1205
01:13:24,840 --> 01:13:28,243
i wyrzuca zawartość na stół przed nami.

1206
01:13:28,323 --> 01:13:29,565
I zauważa.

1207
01:13:31,007 --> 01:13:33,568
„Sporo tu takich samych cukierków.

1208
01:13:34,450 --> 01:13:37,973
Sporo takich samych.

1209
01:13:38,975 --> 01:13:44,140
Dlaczego w wiaderku Frankiego
jest tyle takich samych cukierków?”

1210
01:13:44,820 --> 01:13:46,222
„Co mam ci powiedzieć?

1211
01:13:46,302 --> 01:13:48,665
Mieszka tu pełno tępych dzid.

1212
01:13:49,265 --> 01:13:52,028
Nie możemy wrócić tam,
gdzie wtedy, bo mają kamery

1213
01:13:52,108 --> 01:13:55,512
i rozpoznają nas,
a nie chcemy wyjść na pazernych”.

1214
01:13:56,552 --> 01:13:59,915
Mija rok.

1215
01:13:59,995 --> 01:14:03,558
Jest 31 października 2008.

1216
01:14:03,640 --> 01:14:07,363
I o dziwo znów mam wolne w Halloween.

1217
01:14:07,483 --> 01:14:11,247
Dziewczyna się zarzeka:

1218
01:14:11,327 --> 01:14:13,608
„To znak, to znak”.

1219
01:14:13,690 --> 01:14:16,252
„Znak, że mój agent to leń”.

1220
01:14:19,895 --> 01:14:22,818
Pozdro, Matt, wiem,
że tu jesteś. Sorka za ten żart.

1221
01:14:23,338 --> 01:14:25,260
Odwalasz świetną robotę. Dzięki.

1222
01:14:25,342 --> 01:14:27,623
Ale tamtego roku dałeś ciała.

1223
01:14:29,625 --> 01:14:30,707
W każdym razie…

1224
01:14:33,388 --> 01:14:37,593
Mama Frankiego mówi: „Wiecie co?

1225
01:14:37,673 --> 01:14:40,957
Może byśmy zrobili z tego tradycję.

1226
01:14:41,037 --> 01:14:42,718
To może być taka męska rzecz:

1227
01:14:42,798 --> 01:14:44,520
wy chodzicie na cukierki,

1228
01:14:44,600 --> 01:14:47,683
a ja zostaję i je rozdaję.
To może być wasz zwyczaj”.

1229
01:14:47,763 --> 01:14:50,005
„Wiesz co? Pasuje.

1230
01:14:50,085 --> 01:14:53,528
Chodź, Frankie, idziemy na cukierki”.

1231
01:14:53,608 --> 01:14:55,692
„A mama?” „Zostanie znów w domu”.

1232
01:14:55,772 --> 01:14:56,772
„Jupi!”

1233
01:15:00,417 --> 01:15:05,582
Wychodzimy, wsiadamy do auta.
Pochylam się nad Frankiem i pytam:

1234
01:15:05,662 --> 01:15:08,223
„Myślisz o tym samym co ja?”.

1235
01:15:10,145 --> 01:15:11,307
„Supermarket!”

1236
01:15:16,192 --> 01:15:17,793
Podjeżdżamy do marketu.

1237
01:15:19,755 --> 01:15:22,318
Wchodzimy, mówię: „Idź po wózek.

1238
01:15:22,398 --> 01:15:23,840
Za mną!”.

1239
01:15:23,920 --> 01:15:27,523
I prowadzę go do działu słodyczy.

1240
01:15:28,003 --> 01:15:31,247
Gdy dochodzimy,
zatrzymuję wózek i patrzę mu w twarz.

1241
01:15:31,327 --> 01:15:36,652
Mówię: „Masz dokładnie pół minuty
na zabranie tylu słodyczy, ile zdołasz.

1242
01:15:36,732 --> 01:15:38,775
Gotów? Start!”.

1243
01:15:39,775 --> 01:15:44,260
Gnojek ewidentnie cały rok trenował.

1244
01:15:51,787 --> 01:15:55,472
Gdy tylko ruszył zegar,
zaczął opróżniać półki.

1245
01:15:55,592 --> 01:15:58,795
Wrzuca torebki do wózka.

1246
01:15:58,875 --> 01:16:01,877
W dziesięć sekund zapełnił cały wózek.

1247
01:16:01,957 --> 01:16:04,960
Jestem pewien,
że to wtedy zachorowałem na cukrzycę.

1248
01:16:10,487 --> 01:16:14,050
Opowiadałem tę historię na imprezach

1249
01:16:14,130 --> 01:16:17,413
bliskim przyjaciołom
i dopiero od niedawna na występach.

1250
01:16:17,493 --> 01:16:20,255
Podsłuchał, jak raz ją opowiadałem

1251
01:16:20,335 --> 01:16:22,218
i mówi: „Wciąż to opowiadasz?”.

1252
01:16:22,298 --> 01:16:24,500
A ja: „To niezła historia.

1253
01:16:24,620 --> 01:16:26,742
Jesteś bohaterem!”.

1254
01:16:28,263 --> 01:16:30,747
Wszystko się kiedyś kończy.

1255
01:16:30,827 --> 01:16:34,030
Pewnego dnia chciał ze mną porozmawiać

1256
01:16:34,110 --> 01:16:35,672
i zaskoczył mnie.

1257
01:16:35,752 --> 01:16:37,313
„Tato, możemy pogadać?”

1258
01:16:37,393 --> 01:16:38,955
„Pewnie, co jest?”

1259
01:16:39,035 --> 01:16:40,837
„Chcę ci o czymś powiedzieć”.

1260
01:16:40,917 --> 01:16:41,917
„No to mów”.

1261
01:16:41,997 --> 01:16:43,038
„To ważne”.

1262
01:16:43,118 --> 01:16:44,200
„Okej”.

1263
01:16:45,320 --> 01:16:47,082
„Naprawdę”.

1264
01:16:50,165 --> 01:16:52,208
„Możesz usiąść?”

1265
01:16:55,852 --> 01:16:57,613
„W którym jest miesiącu?”

1266
01:16:59,175 --> 01:17:02,017
„O czym ty mówisz?” „A ty?”

1267
01:17:02,097 --> 01:17:04,060
„Nie strasz mnie”.

1268
01:17:04,660 --> 01:17:06,262
„Chodzi o nas”. „Okej.

1269
01:17:06,342 --> 01:17:07,423
To mów”.

1270
01:17:08,423 --> 01:17:09,705
Pyta:

1271
01:17:10,787 --> 01:17:13,188
„Możesz przestać ze mnie żartować?”.

1272
01:17:15,430 --> 01:17:17,393
Gdy to powiedział, było mi głupio,

1273
01:17:17,473 --> 01:17:20,075
bo wiem, jak trudno mu o tym mówić.

1274
01:17:20,155 --> 01:17:22,358
Pytam, od jak dawna mu z tym źle.

1275
01:17:22,438 --> 01:17:23,840
„Całe życie”.

1276
01:17:25,762 --> 01:17:28,443
„Próbowałeś kiedyś o tym pogadać?”

1277
01:17:28,523 --> 01:17:29,525
„Tak”.

1278
01:17:30,285 --> 01:17:31,567
„Co powiedziałem?”

1279
01:17:31,687 --> 01:17:33,488
„Spsikaj się dezodorantem”.

1280
01:17:39,975 --> 01:17:41,137
To działało.

1281
01:17:43,338 --> 01:17:44,860
„Posłuchaj,

1282
01:17:45,902 --> 01:17:48,985
nie wiedziałem, jak być ojcem.

1283
01:17:49,065 --> 01:17:52,748
Były pewne rzeczy,
których nie chciałem robić.

1284
01:17:52,828 --> 01:17:56,192
Wiedziałem, że nie chciałem
na ciebie krzyczeć

1285
01:17:56,272 --> 01:17:59,275
i z pewnością
nie zamierzałem cię nigdy uderzyć.

1286
01:17:59,355 --> 01:18:03,158
Więc robiłem to,
co mi wychodzi najlepiej:

1287
01:18:03,238 --> 01:18:04,840
nabijałem się z ciebie”.

1288
01:18:06,162 --> 01:18:07,603
„To zwą zawstydzaniem”.

1289
01:18:08,885 --> 01:18:10,085
„W tym roku.

1290
01:18:14,090 --> 01:18:17,893
Posłuchaj, jeśli nie chcesz,
abym opowiadał historyjki

1291
01:18:17,973 --> 01:18:19,775
czy żartował z ciebie, okej”.

1292
01:18:19,855 --> 01:18:25,460
Nie chciałem,
aby czuł się przez to źle, rozumiecie?

1293
01:18:25,542 --> 01:18:31,067
Powiedziałem, że dam znać widowni,
że rozmawialiśmy.

1294
01:18:31,147 --> 01:18:35,632
Aby zrozumieli, dlaczego od tego momentu

1295
01:18:35,752 --> 01:18:39,355
nie będzie żadnych nowych historyjek
o Frankiem.

1296
01:18:39,955 --> 01:18:41,277
„Dlaczego to ważne?”

1297
01:18:41,357 --> 01:18:44,320
„Bo jak nie wyjaśnię,
czemu przestałem o tobie mówić,

1298
01:18:44,400 --> 01:18:46,362
pomyślą, że umarłeś”.

1299
01:18:47,843 --> 01:18:50,525
„Nie chcę…”
„Ja też nie chcę, aby tak myśleli”.

1300
01:18:50,607 --> 01:18:53,048
Przytuliłem go,
powiedziałem, że go kocham

1301
01:18:53,128 --> 01:18:56,092
– a kocham go bardzo
i liczę, że o tym wie.

1302
01:19:02,338 --> 01:19:07,503
Sądzę, że ostatnio
wiele problemów i frustracji

1303
01:19:07,583 --> 01:19:10,947
bierze się z tego,
że nie jestem już z jego mamą.

1304
01:19:12,388 --> 01:19:15,550
Nie myślcie,
że nagle zacznę o niej żartować.

1305
01:19:15,632 --> 01:19:17,032
Bo nie zacznę.

1306
01:19:17,112 --> 01:19:22,278
Nie mam nic do zarzucenia kobiecie,
z którą byłem prawie 14 lat.

1307
01:19:22,358 --> 01:19:26,242
Jasne? Nic złego,
negatywnego, uwłaczającego.

1308
01:19:26,322 --> 01:19:27,923
Same dobre rzeczy.

1309
01:19:28,003 --> 01:19:29,965
Same pozytywy.

1310
01:19:30,045 --> 01:19:33,088
Nie mogę powiedzieć o niej nic złego.

1311
01:19:33,168 --> 01:19:35,652
I to nie dlatego, że podpisałem dokument,

1312
01:19:35,772 --> 01:19:37,413
który mi tego zakazywał.

1313
01:19:39,335 --> 01:19:42,257
Tylko dlatego,
że to nadal matka mojego syna

1314
01:19:42,338 --> 01:19:45,100
i muszę mieć pewność,
że będzie mi pomagała

1315
01:19:45,180 --> 01:19:46,782
być jego ojcem.

1316
01:19:46,862 --> 01:19:48,543
Więc musicie zrozumieć.

1317
01:19:51,507 --> 01:19:54,710
Ale powiem wam,
że źle zniosłem to rozstanie.

1318
01:19:55,350 --> 01:20:01,437
To było moje pierwsze poważne rozstanie.
Była moją pierwszą prawdziwą miłością.

1319
01:20:01,517 --> 01:20:04,480
Była moją pierwszą prawdziwą miłością.

1320
01:20:04,560 --> 01:20:06,482
I źle to zniosłem.

1321
01:20:07,122 --> 01:20:10,045
Złamane serce
powinno się mieć w wieku 12 lat.

1322
01:20:11,127 --> 01:20:12,368
Z pierwszą ukochaną.

1323
01:20:12,448 --> 01:20:15,410
Wtedy powinno cię boleć serce,
a nie na starość.

1324
01:20:16,412 --> 01:20:19,375
Tylko gdy jesteś młody, odporny.

1325
01:20:19,455 --> 01:20:22,017
Widzisz, że to koniec,
jesteś zdruzgotany.

1326
01:20:22,097 --> 01:20:24,460
„Nie!”

1327
01:20:24,540 --> 01:20:28,223
A ja…

1328
01:20:30,065 --> 01:20:31,667
Nie jako 40-latek.

1329
01:20:32,508 --> 01:20:35,590
Nie wchodząc w szczegóły,

1330
01:20:35,672 --> 01:20:40,997
wiedzcie tylko,
że gdy było już po wszystkim,

1331
01:20:41,597 --> 01:20:47,042
byłem zatankować i dostałem eskę
o treści: „Wszystko już podpisane.

1332
01:20:47,122 --> 01:20:49,205
To już oficjalne. Papiery złożone”.

1333
01:20:49,285 --> 01:20:51,487
A ja: „No nieźle. Okej”.

1334
01:20:51,567 --> 01:20:56,732
Wsiadam do auta, odpalam, ruszam.
I wtedy to do mnie doszło.

1335
01:20:56,852 --> 01:20:58,573
Wtedy sobie uświadomiłem.

1336
01:20:58,653 --> 01:21:00,857
Pomyślałem: „O mój Boże.

1337
01:21:00,937 --> 01:21:05,020
Już nie mogę wrócić do domu”.

1338
01:21:06,022 --> 01:21:08,503
Nie ma już takiej opcji. Nawaliłem.

1339
01:21:08,583 --> 01:21:11,187
Nie mogę wrócić tam, gdzie był mój dom.

1340
01:21:11,267 --> 01:21:14,670
Tam na tej stacji
musiałem zacząć życie od nowa.

1341
01:21:14,750 --> 01:21:16,392
Przeżyłem totalne załamanie.

1342
01:21:16,472 --> 01:21:19,435
Część wie, że jakiś czas temu
zakończyłem trasę

1343
01:21:19,515 --> 01:21:22,918
i ludzie się zastanawiali, czy to
przez dragi, alkohol, problemy psychiczne.

1344
01:21:24,038 --> 01:21:25,640
A to przez rozstanie.

1345
01:21:25,722 --> 01:21:27,683
Jak miałem rozśmieszać,

1346
01:21:27,763 --> 01:21:29,205
gdy wciąż tylko płakałem?

1347
01:21:29,805 --> 01:21:31,167
Było ciężko.

1348
01:21:31,247 --> 01:21:34,130
Znacie moje występy, wiecie,
że o tym nie mówię.

1349
01:21:34,210 --> 01:21:36,972
To był najgorszy moment w moim życiu.

1350
01:21:38,933 --> 01:21:42,217
Nigdy nie czułem się taki smutny,
słaby, przygnębiony,

1351
01:21:42,297 --> 01:21:44,018
wszystko, co złe w jednym.

1352
01:21:44,100 --> 01:21:49,825
I w tym najgorszym
momencie mojego życia odkryłem…

1353
01:22:00,115 --> 01:22:01,717
Zgadza się – muzykę country.

1354
01:22:02,958 --> 01:22:06,202
Country wie, kiedy ci smutno
i kiedy jesteś słaby.

1355
01:22:06,282 --> 01:22:10,525
Country wie, kiedy jesteś bezbronny
i musisz czymś wypełnić pustkę.

1356
01:22:10,605 --> 01:22:12,127
Kiedyś jej nie cierpiałem,

1357
01:22:12,207 --> 01:22:14,850
patrzyłem jej w oczy i mówiłem:

1358
01:22:14,970 --> 01:22:17,613
„Zabieraj to swoje obolałe serce
i spadaj”.

1359
01:22:18,413 --> 01:22:20,215
Ale nie tym razem. To było tak:

1360
01:22:20,295 --> 01:22:25,500
siedzę w aucie i płaczę tak bardzo,
że łzy lecą mi po policzkach

1361
01:22:25,580 --> 01:22:27,583
i mieszają się ze smarkami.

1362
01:22:27,663 --> 01:22:29,063
Z moimi mocos.

1363
01:22:29,145 --> 01:22:31,107
Łzy mieszają się z mocos,

1364
01:22:31,187 --> 01:22:33,308
a potem z babas – śliną.

1365
01:22:33,388 --> 01:22:36,392
Po twarzy ściekały mi jednocześnie

1366
01:22:36,472 --> 01:22:37,513
trzy różne płyny.

1367
01:22:37,593 --> 01:22:40,195
Moja szyja wyglądała jak zupa.
Obrzydlistwo.

1368
01:22:40,797 --> 01:22:44,118
Jeszcze tylko odrobina limón
y cebolla i można podawać.

1369
01:22:45,120 --> 01:22:48,603
Wydaję okropne dźwięki
i nie chcę się słuchać,

1370
01:22:48,683 --> 01:22:51,407
więc włączam radio i zmieniam stacje.

1371
01:22:51,487 --> 01:22:53,728
I staje na country.

1372
01:22:53,808 --> 01:22:57,252
Wiedziałem od razu, że słucham country

1373
01:22:57,332 --> 01:23:00,817
i nie próbowałem zmienić stacji,

1374
01:23:00,897 --> 01:23:02,578
bo pomyślałem: „Wiesz co?

1375
01:23:03,618 --> 01:23:06,902
Niech cierpię.

1376
01:23:08,063 --> 01:23:10,705
Za popełnione błędy
i wyrządzoną krzywdę”.

1377
01:23:10,785 --> 01:23:12,227
Więc grało dalej.

1378
01:23:12,307 --> 01:23:13,988
I grało, i grało, i grało.

1379
01:23:14,068 --> 01:23:16,392
Ponad godzinę słuchałem country

1380
01:23:16,472 --> 01:23:18,593
i doszedłem do wniosku,

1381
01:23:18,673 --> 01:23:23,878
że country ma przynajmniej jedną piosenkę,
która przemówi do twojego serca,

1382
01:23:23,998 --> 01:23:27,162
bo masz wrażenie, że autor napisał ją

1383
01:23:27,242 --> 01:23:30,085
konkretnie o tobie i twoim życiu,

1384
01:23:30,165 --> 01:23:33,008
przez to, że te piosenki
są tak szczegółowe.

1385
01:23:33,808 --> 01:23:36,812
Czapki z głów dla twórców muzyki country.

1386
01:23:36,892 --> 01:23:39,695
Odwalacie kawał świetnej roboty,

1387
01:23:39,775 --> 01:23:43,898
co uświadamiasz sobie
w pewnym okresie swojego życia.

1388
01:23:44,018 --> 01:23:48,143
Ryczę w aucie i nagle w radiu
słyszę to…

1389
01:23:48,903 --> 01:23:54,108
Już siedem dni

1390
01:23:54,188 --> 01:23:55,912
Jej nie widziałeś

1391
01:24:00,075 --> 01:24:02,638
Skąd on wie, że tyle jej nie widziałem?

1392
01:24:03,758 --> 01:24:07,402
Nie możesz wyrzucić jej z myśli

1393
01:24:07,482 --> 01:24:09,925
A każdym swoim czynem i słowem

1394
01:24:10,045 --> 01:24:12,888
Oddalasz ją od siebie jeszcze bardziej

1395
01:24:12,968 --> 01:24:15,370
Teraz siedzisz w aucie

1396
01:24:15,450 --> 01:24:16,572
Całkiem sam

1397
01:24:19,255 --> 01:24:21,137
Skąd on to wie?

1398
01:24:21,217 --> 01:24:22,618
Uciszcie go!

1399
01:24:22,698 --> 01:24:24,740
Ale nie – kopią cię leżącego,

1400
01:24:24,820 --> 01:24:26,822
byś pamiętał, jakim jesteś dupkiem.

1401
01:24:26,902 --> 01:24:29,905
Powinieneś był pójść do domu
I zamknąć drzwi

1402
01:24:29,985 --> 01:24:32,307
Ale ty wolałeś gdzieś się szwendać

1403
01:24:32,387 --> 01:24:34,470
A teraz siedzisz w aucie

1404
01:24:34,550 --> 01:24:36,232
Całkiem sam

1405
01:24:37,192 --> 01:24:39,435
Minął już ponad rok,

1406
01:24:39,515 --> 01:24:42,557
a ja wciąż słyszę to samo pytanie:

1407
01:24:42,638 --> 01:24:43,878
„Co teraz?

1408
01:24:43,958 --> 01:24:46,722
Zaczniesz od nowa, spróbujesz na nowo,

1409
01:24:46,802 --> 01:24:48,883
znajdziesz sobie dziewczynę, żonę,

1410
01:24:48,963 --> 01:24:50,927
założysz rodzinę? Jak będzie?”.

1411
01:24:51,007 --> 01:24:53,168
A ja: „Mam psy.

1412
01:24:54,008 --> 01:24:54,970
To mi starczy”.

1413
01:24:55,090 --> 01:24:58,213
Wiem, jak to jest być długo sam

1414
01:24:58,293 --> 01:25:01,137
i wiem, jak to jest być długo w związku.

1415
01:25:01,217 --> 01:25:03,418
Oba mają swoje plusy i minusy.

1416
01:25:03,498 --> 01:25:05,820
Mogę mówić o tym tylko w imieniu facetów.

1417
01:25:06,902 --> 01:25:07,943
Niektórych.

1418
01:25:09,585 --> 01:25:12,347
Byliście tak długo sami,
że już wydawało wam się,

1419
01:25:12,427 --> 01:25:14,028
że to z wyboru?

1420
01:25:16,392 --> 01:25:18,353
A potem mówiliście sobie:

1421
01:25:18,433 --> 01:25:21,477
„Chyba już będę sam do końca,
nikt mnie nie chce”.

1422
01:25:21,557 --> 01:25:24,238
Nikt mnie nie chce

1423
01:25:24,880 --> 01:25:27,162
Część się śmieje, bo zna kogoś takiego.

1424
01:25:27,963 --> 01:25:30,325
Inni milczą, bo sami tak teraz mają.

1425
01:25:31,887 --> 01:25:33,888
Aż zauważasz, że czasem wystarczy

1426
01:25:33,968 --> 01:25:36,292
parę drobnych zmian,

1427
01:25:36,372 --> 01:25:39,013
parę drobnych poprawek, by wrócić do gry.

1428
01:25:39,133 --> 01:25:43,338
Może zmienisz fryzurę.
Może zaczniesz się lepiej ubierać.

1429
01:25:43,418 --> 01:25:46,582
Może zaczniesz się myć.

1430
01:25:47,743 --> 01:25:50,065
Ktoś to zauważy, postanowi dać ci szansę

1431
01:25:50,185 --> 01:25:51,907
i już wracasz do gry.

1432
01:25:51,987 --> 01:25:57,913
I nie ma to jak zacząć nowy związek,

1433
01:25:57,993 --> 01:25:59,073
to super uczucie.

1434
01:25:59,193 --> 01:26:02,878
Jesteś największym optymistą na świecie.

1435
01:26:02,958 --> 01:26:05,080
Nic ci wtedy nie zepsuje dnia.

1436
01:26:05,200 --> 01:26:07,763
Możesz przegapić autobus do pracy.

1437
01:26:10,205 --> 01:26:11,687
„Przyjedzie następny”.

1438
01:26:15,610 --> 01:26:16,692
Mogą cię zwolnić.

1439
01:26:16,772 --> 01:26:18,333
„Widocznie tak miało być”.

1440
01:26:19,173 --> 01:26:20,695
Jesteś przeszczęśliwy.

1441
01:26:20,775 --> 01:26:24,058
I zaczynasz wspominać,
jak to było, gdy byłeś sam

1442
01:26:24,178 --> 01:26:25,980
i gapiłeś się w telefon,

1443
01:26:26,062 --> 01:26:27,622
a on nie chciał dzwonić.

1444
01:26:28,703 --> 01:26:31,347
Myślałeś, że się popsuł,
bo nie było esek.

1445
01:26:31,427 --> 01:26:33,508
Żadnych wiadomości prywatnych.

1446
01:26:33,588 --> 01:26:37,112
Ale gdy tylko zaczniesz z kimś chodzić,

1447
01:26:37,232 --> 01:26:39,193
twój telefon nagle ożywa.

1448
01:26:41,037 --> 01:26:42,798
Esemes.

1449
01:26:42,878 --> 01:26:45,560
Powiadomienia z portali społecznościowych.

1450
01:26:45,640 --> 01:26:48,683
Ludzie na ulicy rozmawiają z tobą
i pytasz się:

1451
01:26:48,763 --> 01:26:53,048
„Gdzie zniknęli ci ludzie,
gdy byłem sam?”.

1452
01:26:53,808 --> 01:26:56,812
Odpowiedź: nigdzie.

1453
01:26:56,892 --> 01:27:01,015
Po prostu ty byłeś nieszczęśliwy.

1454
01:27:01,097 --> 01:27:02,818
Dowiedziałem się, że szczęście

1455
01:27:02,898 --> 01:27:05,580
czyni cię niesamowicie atrakcyjnym.

1456
01:27:05,660 --> 01:27:08,863
Kto nie chce być z kimś pozytywnym?

1457
01:27:08,943 --> 01:27:11,547
Chyba że masz COVID.

1458
01:27:13,268 --> 01:27:15,870
Miły, sympatyczny.

1459
01:27:16,792 --> 01:27:17,833
Z dobrą energią.

1460
01:27:18,753 --> 01:27:22,157
Wiecie, kto najbardziej zauważa,
że jesteś szczęśliwy,

1461
01:27:22,277 --> 01:27:24,358
gdy zaczynasz nowy związek?

1462
01:27:24,440 --> 01:27:25,880
Inne kobiety.

1463
01:27:25,960 --> 01:27:27,843
Nie ta twoja.

1464
01:27:27,923 --> 01:27:29,083
Tylko inne.

1465
01:27:29,163 --> 01:27:31,527
Od razu zauważają twoje szczęście.

1466
01:27:31,607 --> 01:27:33,328
Wytykają cię palcem.

1467
01:27:33,408 --> 01:27:34,930
„Spójrz na niego.

1468
01:27:35,010 --> 01:27:38,093
Patrz, jaki jest szczęśliwy.

1469
01:27:39,535 --> 01:27:41,497
Już ja mu to odbiorę”.

1470
01:27:44,900 --> 01:27:49,263
Krwawicie w wodzie pełnej rekinów.

1471
01:27:49,343 --> 01:27:54,028
A kto nie był jeszcze nigdy zwierzyną,
niech wie, że to potwornie przerażające.

1472
01:27:54,108 --> 01:27:57,272
Bo dowiadujesz się o tym,
gdy już jest za późno.

1473
01:27:57,352 --> 01:28:00,315
Robisz swoje, jesteś w związku,

1474
01:28:00,395 --> 01:28:04,078
starasz się go zachować, a one nadpływają.

1475
01:28:12,848 --> 01:28:16,090
Nim się obejrzysz,
jest za późno, ona cię dopada

1476
01:28:16,172 --> 01:28:18,773
i przygniata cię na tylnym siedzeniu auta.

1477
01:28:19,815 --> 01:28:20,935
I wali cię.

1478
01:28:21,015 --> 01:28:22,858
Wali cię w stylu…

1479
01:28:32,427 --> 01:28:35,670
Zmieniłem wasze spojrzenie
na tę piosenkę, nie ma za co.

1480
01:28:38,073 --> 01:28:39,433
Lubię się dzielić.

1481
01:28:40,875 --> 01:28:41,957
Wiem.

1482
01:28:42,797 --> 01:28:44,800
Przypominają. No dobra…

1483
01:28:45,680 --> 01:28:47,883
Netflix daje mi znać,

1484
01:28:49,645 --> 01:28:52,487
że mój godzinny występ

1485
01:28:53,248 --> 01:28:56,332
trwa już 37,5 minuty za długo.

1486
01:29:17,592 --> 01:29:19,113
Mam kontynuować?

1487
01:29:20,155 --> 01:29:21,277
Mam kontynuować?

1488
01:29:26,080 --> 01:29:27,482
Netflixie,

1489
01:29:28,483 --> 01:29:29,965
lud przemówił.

1490
01:29:35,090 --> 01:29:37,812
Ze względów prawnych

1491
01:29:37,893 --> 01:29:39,775
muszę to powiedzieć na głos:

1492
01:29:40,855 --> 01:29:45,700
oficjalnie wywiązałem się z umowy

1493
01:29:45,780 --> 01:29:48,463
z dobrymi ludźmi z Los Angeles

1494
01:29:48,543 --> 01:29:49,945
i z Netflixem.

1495
01:29:54,630 --> 01:29:58,313
Występ teoretycznie dobiegł końca.

1496
01:29:59,433 --> 01:30:01,877
Jeśli od teraz

1497
01:30:01,957 --> 01:30:06,080
nie spodoba wam się cokolwiek,
co usłyszycie,

1498
01:30:06,160 --> 01:30:10,085
nie możecie narzekać. Nie możecie.

1499
01:30:10,965 --> 01:30:12,047
Nie płaciliście za to.

1500
01:30:14,328 --> 01:30:17,973
Występ skończony. To mój czas wolny.

1501
01:30:18,053 --> 01:30:19,333
Walcie się.

1502
01:30:27,502 --> 01:30:30,185
Fluffy!

1503
01:30:33,748 --> 01:30:34,630
Dziękuję.

1504
01:30:43,438 --> 01:30:47,642
Będę gadał dalej, ale mogę się napić?

1505
01:30:49,845 --> 01:30:51,327
Bo… Patrzcie.

1506
01:30:53,328 --> 01:30:54,328
Sorka.

1507
01:30:55,010 --> 01:30:58,453
Dlatego powiedziałem,
że oficjalnie występ zakończony.

1508
01:31:28,603 --> 01:31:31,847
Za Los Angeles i okoliczne hrabstwa

1509
01:31:31,927 --> 01:31:34,128
oraz wszystkich zebranych tutaj.

1510
01:31:35,690 --> 01:31:36,732
Zdrówko!

1511
01:31:57,392 --> 01:31:59,955
Chciałbym wam jeszcze
powiedzieć parę rzeczy,

1512
01:32:00,875 --> 01:32:02,877
nim znów zacznę się rozklejać.

1513
01:32:06,200 --> 01:32:09,403
Wspominałem wcześniej,

1514
01:32:09,523 --> 01:32:12,047
że są rzeczy,

1515
01:32:12,127 --> 01:32:14,970
których o mnie nie wiecie,
a mają wyjść na jaw.

1516
01:32:15,810 --> 01:32:16,972
I…

1517
01:32:17,052 --> 01:32:17,972
Kocham cię!

1518
01:32:18,053 --> 01:32:20,815
Ja ciebie też,
choć może za chwilę przestanę.

1519
01:32:22,377 --> 01:32:23,338
Pamiętaj o mnie.

1520
01:32:25,460 --> 01:32:29,623
Opowiem wam o czymś,
co zdarzyło się już dawno,

1521
01:32:29,703 --> 01:32:33,228
choć w tych czasach to może i gorzej.

1522
01:32:33,308 --> 01:32:35,430
Opowiem tę historię inaczej.

1523
01:32:35,550 --> 01:32:40,915
Wpierw zakończenie, a potem przebieg.
Jak w Gwiezdnych wojnach.

1524
01:32:46,402 --> 01:32:48,883
Zaczynając od zakończenia,

1525
01:32:48,963 --> 01:32:52,727
widzowie z dziećmi będą mogli wybrać.

1526
01:32:55,210 --> 01:32:58,413
Już wychodzicie. Rozumiem.

1527
01:32:58,493 --> 01:33:00,615
Przepraszam. Musicie lecieć, co?

1528
01:33:04,298 --> 01:33:05,580
Skończyło się to tak:

1529
01:33:06,260 --> 01:33:07,782
gdy zszedłem ze sceny,

1530
01:33:07,862 --> 01:33:09,703
byłem golusieńki.

1531
01:33:11,827 --> 01:33:12,987
Zaczynamy.

1532
01:33:15,230 --> 01:33:17,712
Więc ponad 15 lat temu

1533
01:33:17,792 --> 01:33:20,475
dawałem z moim kumplem Martinem występ.

1534
01:33:21,917 --> 01:33:23,158
Właśnie tak.

1535
01:33:25,200 --> 01:33:26,642
Dalej!

1536
01:33:27,482 --> 01:33:29,965
Występowaliśmy w Orlando na Florydzie

1537
01:33:30,045 --> 01:33:31,927
w klubie stand-upowym The Improv.

1538
01:33:32,007 --> 01:33:35,010
To ogólnokrajowa sieć klubów.

1539
01:33:35,090 --> 01:33:37,532
Kilka jest w Los Angeles, super sieć.

1540
01:33:37,652 --> 01:33:41,737
Różnica między tym klubem
a innymi jest taka,

1541
01:33:41,817 --> 01:33:46,180
że garderoba komików
znajduje się na scenie.

1542
01:33:46,260 --> 01:33:49,423
A dokładnie na piętrze.

1543
01:33:49,503 --> 01:33:53,788
Otwiera się drzwi
i schodzi schodami na scenę.

1544
01:33:53,868 --> 01:33:56,070
Martin prowadzi i zapowiada mnie.

1545
01:33:56,150 --> 01:33:57,792
„Gabriel Iglesias!”

1546
01:33:57,872 --> 01:34:01,275
Schodzę po schodach jak tłusty Kopciuszek.

1547
01:34:02,037 --> 01:34:04,238
Przekazuje mi mikrofon, przytula

1548
01:34:04,318 --> 01:34:05,800
i szepcze mi do ucha:

1549
01:34:05,880 --> 01:34:08,523
„Zamów kieliszek tequili,
wyjaśnię później”.

1550
01:34:08,643 --> 01:34:09,643
„Dobra”.

1551
01:34:10,165 --> 01:34:13,488
Zaczynam występ i sru, mija pół godziny.

1552
01:34:13,568 --> 01:34:15,010
I…

1553
01:34:15,090 --> 01:34:17,532
zupełnie zapomniałem o prośbie Martina.

1554
01:34:17,652 --> 01:34:20,415
Kątem oka widzę ruch, odwracam się,

1555
01:34:20,495 --> 01:34:22,697
a tam Martin coś pokazuje.

1556
01:34:22,777 --> 01:34:24,818
A ja: „O kurde, zapomniałem”.

1557
01:34:24,900 --> 01:34:28,543
„Chętnie napiłbym się tequili”.

1558
01:34:28,663 --> 01:34:31,225
Martin przychodzi z tacą.

1559
01:34:31,305 --> 01:34:33,748
A na niej dwa kieliszki.

1560
01:34:33,828 --> 01:34:37,152
Myślę sobie, że pewnie
chce wypić za zdrowie publiczności.

1561
01:34:37,232 --> 01:34:39,033
Kto wie? Jest wtorek.

1562
01:34:40,435 --> 01:34:42,117
Schodzi do pierwszego rzędu

1563
01:34:42,197 --> 01:34:45,880
i chyba podczas swojego występu
spodobała mu się jedna dziunia.

1564
01:34:45,960 --> 01:34:50,285
I chciał, abym ja,
jego kumpel, załatwił mu,

1565
01:34:50,365 --> 01:34:53,608
aby mógł wypić z nią tequilę,
by jej zaimponować,

1566
01:34:53,728 --> 01:34:54,848
aby mógł… no wiecie.

1567
01:34:55,530 --> 01:34:57,332
Martin!

1568
01:35:02,617 --> 01:35:05,900
Patrzę na laskę i mówię,
że kumpel chyba chce z nią wypić.

1569
01:35:05,980 --> 01:35:09,183
Była podekscytowana, chętnie się zgodziła.

1570
01:35:09,263 --> 01:35:11,867
Co tylko rozochociło Martina.

1571
01:35:11,947 --> 01:35:13,988
Woła: „Wypijmy z pępka!”.

1572
01:35:14,708 --> 01:35:16,832
A ona staje i: „Dobra!”.

1573
01:35:16,912 --> 01:35:19,193
Widownia wyje zdumiona.

1574
01:35:19,273 --> 01:35:20,595
A ja: „Co jest?”.

1575
01:35:20,715 --> 01:35:24,718
Martin bierze z tacy limonkę
i pociera nią sobie szyję.

1576
01:35:24,798 --> 01:35:27,162
A potem sypie tam sól.

1577
01:35:27,242 --> 01:35:30,565
Laska bierze od niego limonkę

1578
01:35:30,645 --> 01:35:33,968
i pociera nią sobie całą klatkę piersiową,

1579
01:35:34,048 --> 01:35:36,410
bo jest zdzirą.

1580
01:35:39,533 --> 01:35:41,777
Chwilę potem się liżą,

1581
01:35:41,857 --> 01:35:43,498
a widownia szaleje.

1582
01:35:43,578 --> 01:35:45,580
„Martin!”

1583
01:35:45,660 --> 01:35:47,902
Wychodzą razem, a ja: „Co jest?

1584
01:35:47,982 --> 01:35:49,543
Nawet się nie napiłem!”.

1585
01:35:51,265 --> 01:35:53,468
Po chwili podchodzi gość

1586
01:35:53,548 --> 01:35:56,752
i przynosi pod scenę kieliszek.

1587
01:35:56,832 --> 01:35:59,433
„Fluffy, możesz wypić mój!”

1588
01:35:59,513 --> 01:36:01,515
I daje mi swój kielon.

1589
01:36:01,597 --> 01:36:03,878
To ja: „Dzięki, miło mi”.

1590
01:36:03,958 --> 01:36:06,682
Podnoszę i wołam: „Za Orlando!”.

1591
01:36:06,802 --> 01:36:08,483
I wszyscy wiwatują.

1592
01:36:08,563 --> 01:36:10,645
Walę szota, wszyscy wiwatują.

1593
01:36:10,765 --> 01:36:14,128
Oddaję kieliszek,
przybijam żółwika i gość odchodzi.

1594
01:36:14,208 --> 01:36:17,532
Po chwili przychodzi następny gość.

1595
01:36:17,612 --> 01:36:19,413
Tym razem ze szklanką.

1596
01:36:20,135 --> 01:36:22,337
Nie kieliszkiem, a szklanką.

1597
01:36:22,417 --> 01:36:25,180
Podchodzi, podnosi ją i mówi:

1598
01:36:25,260 --> 01:36:28,142
„Wypij mój!”.

1599
01:36:29,423 --> 01:36:32,707
Biorę szklankę pełną czegoś czarnego.

1600
01:36:33,428 --> 01:36:35,030
Pytam, co to.

1601
01:36:35,110 --> 01:36:37,312
A on: „jäger”.

1602
01:36:40,195 --> 01:36:41,395
„Słucham?”

1603
01:36:41,475 --> 01:36:43,037
„Jäger!”

1604
01:36:43,117 --> 01:36:47,842
Przeraziłem się, bo gość
miał wciąż rozdziawione usta.

1605
01:36:47,922 --> 01:36:49,003
„Jäger!”

1606
01:37:01,697 --> 01:37:04,378
Pachniało słodko.
„To będzie coś dobrego”.

1607
01:37:05,180 --> 01:37:07,102
Podnoszę szklankę i wołam:

1608
01:37:07,182 --> 01:37:08,222
„Za Orlando!”.

1609
01:37:08,302 --> 01:37:12,067
Wszyscy wiwatują,
a ja obalam tego podwójnego jägera.

1610
01:37:15,110 --> 01:37:16,992
Smakował jak stary syrop.

1611
01:37:17,072 --> 01:37:18,433
Obrzydlistwo.

1612
01:37:19,593 --> 01:37:23,478
Gość patrzy na mnie i pyta: „I jak?”.
Nie chciałem być niegrzeczny.

1613
01:37:23,558 --> 01:37:26,762
Dał mi swój drink,
więc przemogłem się i mówię:

1614
01:37:26,882 --> 01:37:32,647
„Dobry, ale wleciał w nie tę dziurkę”.
„To syrop na kaszel! Syrop na kaszel!”

1615
01:37:33,768 --> 01:37:35,770
Oddaję mu szklankę, on ją bierze,

1616
01:37:35,890 --> 01:37:38,252
po czym ją podnosi i robi tak…

1617
01:37:40,135 --> 01:37:42,177
Oblizał cały brzeg.

1618
01:37:43,698 --> 01:37:48,022
Naoglądałem się seriali kryminalnych,
więc wiem,

1619
01:37:48,102 --> 01:37:50,705
że jak popełni zbrodnię,
to będę współwinnym.

1620
01:37:51,867 --> 01:37:53,988
Pytam: „Stary, co ty wyprawiasz?”.

1621
01:37:54,068 --> 01:37:56,912
Nie chciał wytłumaczyć, tylko się śmiał.

1622
01:37:56,992 --> 01:38:00,435
Idę za nim i pytam w kółko.

1623
01:38:00,515 --> 01:38:01,555
A on milczy.

1624
01:38:01,635 --> 01:38:03,197
Nie zauważam,

1625
01:38:03,277 --> 01:38:06,722
że na drugiej stronie sceny

1626
01:38:06,802 --> 01:38:09,323
tworzy się kolejka

1627
01:38:09,403 --> 01:38:14,168
ludzi z jägerami.

1628
01:38:16,010 --> 01:38:19,773
A ja niestety lubię wypić.

1629
01:38:21,375 --> 01:38:22,337
Jak widać.

1630
01:38:24,018 --> 01:38:25,300
I mam zasadę:

1631
01:38:25,380 --> 01:38:30,585
jeśli jestem w barze, siedzę w miejscu,
gdzie się pije,

1632
01:38:30,665 --> 01:38:33,788
to nie odmawiam,
gdy ktoś mi postawi kieliszek.

1633
01:38:33,908 --> 01:38:38,032
Dziękuję, przyjmuję kieliszek
i pytam barmana, od kogo to,

1634
01:38:38,112 --> 01:38:41,235
abym mógł spojrzeć na tę osobę
i podziękować,

1635
01:38:41,315 --> 01:38:44,678
po czym piję na jego oczach,
aby widział, że nie wylałem.

1636
01:38:45,400 --> 01:38:47,282
To dla mnie komplement.

1637
01:38:47,362 --> 01:38:49,523
Uwielbiam, gdy ktoś stawia drinka,

1638
01:38:49,603 --> 01:38:53,007
więc gdy ja komuś stawiam,
robię to z serdeczności.

1639
01:38:53,087 --> 01:38:56,812
A gdyby adresat odmówił z obrzydzeniem,

1640
01:38:56,932 --> 01:38:58,092
byłbym urażony.

1641
01:38:58,172 --> 01:38:59,853
„O ty kutasie!”

1642
01:39:01,857 --> 01:39:04,818
Nie chcę, aby ktoś się tak czuł,

1643
01:39:04,938 --> 01:39:08,062
więc nie odmawiam,
gdy jestem w miejscu, gdzie się pije.

1644
01:39:08,142 --> 01:39:10,865
Wiem już,

1645
01:39:10,985 --> 01:39:13,267
że to miejsce, gdzie się pije

1646
01:39:13,347 --> 01:39:14,748
– wypiłem dwie kolejki.

1647
01:39:15,430 --> 01:39:16,792
Widzę, co się dzieje

1648
01:39:16,872 --> 01:39:19,393
i szukam pomocy, bo sporo tego.

1649
01:39:19,473 --> 01:39:22,077
Szukam więc ochroniarza,
wołam: „Ochrona!”.

1650
01:39:22,877 --> 01:39:25,600
On widzi, ale tej nocy
był zupełnie niekumaty.

1651
01:39:25,680 --> 01:39:28,322
Pyta: „Pomóc wypić?”. „Nie, durniu!”

1652
01:39:29,963 --> 01:39:34,048
Martin zniknął, ochroniarz nie kuma,
jestem więc zdany na siebie.

1653
01:39:34,128 --> 01:39:37,452
Podchodzę i zaczynam pić.

1654
01:39:37,532 --> 01:39:40,975
Biorę pierwszy, podnoszę
i wołam: „Za Orlando!”.

1655
01:39:41,055 --> 01:39:42,537
Hyc!

1656
01:39:42,617 --> 01:39:44,338
Drugi: „Za Orlando!”.

1657
01:39:44,418 --> 01:39:45,460
Hyc!

1658
01:39:45,540 --> 01:39:48,262
Trzeci: „Za Orlando!”. Hyc!

1659
01:39:48,342 --> 01:39:50,785
Po ośmiu wołałem:

1660
01:39:50,865 --> 01:39:52,147
„Za Nanando!”.

1661
01:39:53,387 --> 01:39:54,388
Hyc!

1662
01:39:54,468 --> 01:39:57,872
Po 12: „Za Armando!”.

1663
01:39:58,713 --> 01:40:00,235
Hyc!

1664
01:40:00,315 --> 01:40:03,598
Wypiłem 17 jägerów.

1665
01:40:06,480 --> 01:40:09,403
Wtedy już widownia nie oglądała mnie,

1666
01:40:09,483 --> 01:40:11,325
aby się pośmiać z żartów,

1667
01:40:11,405 --> 01:40:13,808
tylko by oglądać mój upadek
i nie chcą wyjść,

1668
01:40:13,888 --> 01:40:15,930
bo ciekawi ich, co będzie potem.

1669
01:40:16,050 --> 01:40:19,853
Sięgam po osiemnasty.

1670
01:40:19,933 --> 01:40:21,695
I sięgając po niego,

1671
01:40:21,775 --> 01:40:26,220
ktoś z tyłu woła: „Rozbierz się!”.

1672
01:40:26,300 --> 01:40:29,543
A ja: „Sama się rozbierz!”.

1673
01:40:29,623 --> 01:40:31,665
Po czym wstaje jej chłopak.

1674
01:40:31,745 --> 01:40:35,830
„Hej! Ty coś zdejmij,
to ona też to zdejmie”.

1675
01:40:35,910 --> 01:40:39,553
I nagle mieliśmy imprezę.

1676
01:40:43,037 --> 01:40:44,598
Laska weszła na scenę

1677
01:40:44,678 --> 01:40:47,762
i była urocza.

1678
01:40:48,803 --> 01:40:50,565
Według jägerów.

1679
01:40:54,648 --> 01:40:58,172
Stoi na scenie obok mnie,
a ja jestem już tak wstawiony,

1680
01:40:58,252 --> 01:40:59,853
że ledwo mówię.

1681
01:41:00,455 --> 01:41:02,297
Widownia zaczyna skandować:

1682
01:41:02,377 --> 01:41:05,420
„Zdejmuj ciuchy!”.

1683
01:41:06,100 --> 01:41:08,182
No to jazda – ja ściągam but,

1684
01:41:08,262 --> 01:41:09,743
ona ściąga sandał.

1685
01:41:09,823 --> 01:41:12,547
Ja ściągam drugi but, ona drugi sandał.

1686
01:41:12,627 --> 01:41:14,228
Idziemy łeb w łeb.

1687
01:41:14,308 --> 01:41:20,113
W końcu zostały mi tylko bokserki,

1688
01:41:20,193 --> 01:41:23,277
a jej stanik sportowy i bielizna.

1689
01:41:23,357 --> 01:41:26,800
Jest jej kolej. Wszyscy to wiemy.

1690
01:41:27,402 --> 01:41:29,643
I wiem, że mogę mieć kłopoty,

1691
01:41:29,723 --> 01:41:31,485
bo podburzałem widownię.

1692
01:41:31,565 --> 01:41:32,727
Mówiłem:

1693
01:41:36,170 --> 01:41:39,453
„Zobaczymy coś.

1694
01:41:39,533 --> 01:41:43,177
Nie wiem co, ale coś na pewno.

1695
01:41:43,257 --> 01:41:45,900
Albo »mu, mu«, albo »miau, miau«.

1696
01:41:45,980 --> 01:41:47,982
Jedno z dwóch”.

1697
01:41:49,943 --> 01:41:53,868
Gdy tylko usłyszała „miau, miau”, dzida –
uciekła ze sceny.

1698
01:41:53,948 --> 01:41:56,670
Zostałem sam w bokserkach.

1699
01:41:57,392 --> 01:41:59,113
Zdany na siebie.

1700
01:41:59,193 --> 01:42:01,235
Wreszcie wrócił mój kumpel.

1701
01:42:01,315 --> 01:42:04,118
Martin wychodzi, zbiega po schodach,

1702
01:42:04,198 --> 01:42:06,040
wydziera mi mikrofon.

1703
01:42:06,160 --> 01:42:10,845
I każe mi spieprzać na górę.
Ja nie jarzę, lampię się na podłogę.

1704
01:42:10,925 --> 01:42:12,927
Jest po mnie, mam KO.

1705
01:42:16,330 --> 01:42:18,612
Jak przed końcem rundy w Mortal Kombat.

1706
01:42:22,177 --> 01:42:24,338
Martin puka mnie w klatę.

1707
01:42:24,418 --> 01:42:25,380
Woła: „Hej!”.

1708
01:42:26,900 --> 01:42:28,582
I widzę jego twarz.

1709
01:42:28,663 --> 01:42:31,825
Cały ryj ma od soli.

1710
01:42:34,188 --> 01:42:35,790
Bo to zdzira.

1711
01:42:37,872 --> 01:42:40,193
Martin każe mi iść na górę, no to idę.

1712
01:42:40,273 --> 01:42:43,678
Próbuję iść po schodach,
ale jestem zbyt narąbany,

1713
01:42:43,758 --> 01:42:45,960
muszę więc iść na czworaka.

1714
01:42:46,040 --> 01:42:48,002
Jak futbolista.

1715
01:42:48,082 --> 01:42:50,525
Wspiąłem się na górę jak niedźwiadek,

1716
01:42:50,605 --> 01:42:52,887
za co wszyscy mi wiwatowali.

1717
01:42:52,967 --> 01:42:54,208
„Udało mu się!”

1718
01:42:54,968 --> 01:42:56,330
Ja im wyję radośnie.

1719
01:42:56,410 --> 01:42:58,532
A Martin chce tylko, abym zniknął.

1720
01:42:58,612 --> 01:43:02,177
„Panie i panowie, ostatni raz
oklaski dla Gabriela Iglesiasa,

1721
01:43:02,257 --> 01:43:05,500
który dał wam z siebie wszystko!

1722
01:43:05,580 --> 01:43:08,462
Prawie się dla was rozebrał!”

1723
01:43:10,545 --> 01:43:11,945
Gdy usłyszałem to słowo

1724
01:43:13,267 --> 01:43:14,588
– „prawie” –

1725
01:43:15,950 --> 01:43:18,192
na moim ramieniu pojawił się diabełek.

1726
01:43:19,713 --> 01:43:22,077
A imię jego Jäger.

1727
01:43:23,637 --> 01:43:26,800
No i z góry schodów – trzy, dwa, jeden.

1728
01:43:26,880 --> 01:43:28,562
„To teraz patrzcie”.

1729
01:43:29,643 --> 01:43:32,447
I rzucam gaciami w Martina.

1730
01:43:32,527 --> 01:43:35,890
Połowa widowni widziała mój goły bok,

1731
01:43:35,970 --> 01:43:37,932
a druga połowa Pikachu.

1732
01:43:44,018 --> 01:43:48,382
Problem z takimi historiami polega na tym,

1733
01:43:48,462 --> 01:43:53,227
że ludzie kwestionują ich wiarygodność.

1734
01:43:53,307 --> 01:43:58,632
Pytają, jak to możliwe,
że pamiętam tę historię

1735
01:43:58,712 --> 01:44:02,717
tak szczegółowo po tylu kieliszkach.

1736
01:44:02,797 --> 01:44:05,440
Szczerze? Nie pamiętam.

1737
01:44:06,840 --> 01:44:08,763
Ale nagraliśmy występ.

1738
01:44:11,245 --> 01:44:14,128
Więc pamiętam tę historię dobrze.

1739
01:44:14,768 --> 01:44:21,375
„Ty coś zdejmij, to ona też to zdejmie”.

1740
01:44:21,455 --> 01:44:22,457
Znam ją świetnie.

1741
01:44:25,338 --> 01:44:28,182
Od lat ludzie pytają mnie,

1742
01:44:28,863 --> 01:44:30,665
czy opowiadam prawdę.

1743
01:44:30,745 --> 01:44:33,747
„Słyszymy różne historie
o tobie, Snoop Doggu

1744
01:44:33,828 --> 01:44:36,270
czy Martinie lub Frankiem”.

1745
01:44:36,350 --> 01:44:41,195
Ludzie zawsze kwestionowali
ich prawdziwość.

1746
01:44:41,315 --> 01:44:44,518
Poruszyłem ten temat
podczas ostatniego występu.

1747
01:44:44,598 --> 01:44:46,800
Miałem dość pytań, czy mówię prawdę,

1748
01:44:46,880 --> 01:44:50,443
więc aby to udowodnić,
na koniec ostatniego występu

1749
01:44:50,525 --> 01:44:54,888
pokazałem zdjęcie z każdego wydarzenia,
o którym mówiłem,

1750
01:44:54,968 --> 01:44:58,893
aby ludzie widzieli, że nie zmyślam.

1751
01:45:00,695 --> 01:45:01,935
I dziś…

1752
01:45:06,780 --> 01:45:08,102
też tak zrobię.

1753
01:45:09,583 --> 01:45:10,665
Więc…

1754
01:45:12,787 --> 01:45:18,472
czy naprawdę się rozebrałem na scenie?

1755
01:45:21,195 --> 01:45:22,677
Ryan, wrzucaj.

1756
01:45:24,158 --> 01:45:25,520
Robię was w chuja.

1757
01:45:31,805 --> 01:45:34,648
Myśleliście, że zobaczycie 3D?

1758
01:45:37,612 --> 01:45:40,735
Przepraszam, to był żart dla mnie.

1759
01:45:40,815 --> 01:45:41,775
O mój Boże.

1760
01:45:41,855 --> 01:45:46,420
Ale byliście spietrani.
„Ty durniu, tu są dzieci!”

1761
01:45:49,023 --> 01:45:50,263
O mój Boże.

1762
01:45:52,587 --> 01:45:55,148
À propos moich występów
najczęściej pytają,

1763
01:45:55,228 --> 01:45:56,990
jaki mam styl pisarski.

1764
01:45:57,070 --> 01:45:59,113
Otóż prosty.

1765
01:45:59,193 --> 01:46:02,717
To nie tak, że siadam i piszę żarty.

1766
01:46:02,797 --> 01:46:04,358
Kiepsko mi to idzie.

1767
01:46:04,438 --> 01:46:06,120
Zapytajcie Akademię filmową.

1768
01:46:09,163 --> 01:46:12,887
Przeżywam różne rzeczy
i dzielę się nimi na scenie.

1769
01:46:12,967 --> 01:46:16,250
Jeśli to ludzi rozbawi,
to opowiadam to dalej,

1770
01:46:16,370 --> 01:46:19,693
a jeśli nie, to dopracowuję to,
aż się roześmieją.

1771
01:46:21,175 --> 01:46:25,780
Ponad 15 lat temu mój kumpel Ivan,

1772
01:46:25,860 --> 01:46:30,143
mój najstarszy pracownik

1773
01:46:30,223 --> 01:46:33,867
– nie to, że jest dziadkiem,
tylko najdłużej ze mną pracuje,

1774
01:46:35,068 --> 01:46:36,390
od samego początku –

1775
01:46:36,470 --> 01:46:40,755
zaczynał od nagrywania występów
kamerą wideo.

1776
01:46:40,835 --> 01:46:43,317
Określenie „kamera wideo”
ma podpowiedzieć,

1777
01:46:43,437 --> 01:46:44,558
jak dawno to było.

1778
01:46:45,238 --> 01:46:47,882
Część pewnie pyta: „Kamera wideo?”.

1779
01:46:49,123 --> 01:46:50,925
To był nasz Snapchat.

1780
01:46:52,807 --> 01:46:55,488
Ivan nagrywał występy,

1781
01:46:55,568 --> 01:46:58,572
po czym wkładał kamerę, statyw

1782
01:46:58,652 --> 01:47:00,133
i kasety do torby.

1783
01:47:00,213 --> 01:47:02,417
To było masywne, to nie był telefon.

1784
01:47:02,497 --> 01:47:03,857
Wracaliśmy do hotelu,

1785
01:47:03,938 --> 01:47:06,220
zdejmowaliśmy klapkę z tyłu telewizora,

1786
01:47:06,300 --> 01:47:08,742
podłączaliśmy kamerę i oglądaliśmy.

1787
01:47:08,822 --> 01:47:11,625
Tak dopracowywałem swój materiał.

1788
01:47:12,427 --> 01:47:14,508
Poszliśmy raz na kolację.

1789
01:47:14,588 --> 01:47:16,110
Ivan zapakował torbę.

1790
01:47:16,190 --> 01:47:18,872
Spotkaliśmy się w hotelowym lobby.

1791
01:47:19,633 --> 01:47:24,598
I Ivan zostawił w nim torbę z kamerą.

1792
01:47:24,678 --> 01:47:27,682
Poszliśmy zjeść, a gdy wróciliśmy,

1793
01:47:27,762 --> 01:47:28,882
torby nie było.

1794
01:47:29,963 --> 01:47:34,488
Nigdy nie odzyskaliśmy taśmy.

1795
01:47:36,450 --> 01:47:39,093
Część pewnie powie: „No na bank

1796
01:47:39,173 --> 01:47:42,055
– zaginęła kaseta, na której jest goły”.

1797
01:47:43,657 --> 01:47:46,620
Dlaczego miałbym zmyślać historię,

1798
01:47:46,700 --> 01:47:50,543
która mogłaby mnie skompromitować?

1799
01:47:50,623 --> 01:47:53,667
Nie potrzebuję pięciu minut śmiechu.

1800
01:47:53,747 --> 01:47:55,950
Tylko żeby tej kasety nie było.

1801
01:47:58,552 --> 01:48:02,557
Wiem, że robię na niej
coś strasznie żenującego,

1802
01:48:02,637 --> 01:48:04,678
co chętnie bym cofnął

1803
01:48:04,758 --> 01:48:07,922
i wiem, że gdy Netflix wypuści ten występ,

1804
01:48:08,002 --> 01:48:09,843
zobaczy go wielu ludzi,

1805
01:48:09,923 --> 01:48:13,687
w tym może i osoba, która ma tę kasetę.

1806
01:48:15,930 --> 01:48:18,852
Chciałbym powiedzieć tej osobie,

1807
01:48:19,853 --> 01:48:21,255
która siedzi w salonie,

1808
01:48:22,617 --> 01:48:24,338
że wiem, że ma tę kasetę.

1809
01:48:26,900 --> 01:48:29,423
Oferuję ci

1810
01:48:30,343 --> 01:48:31,705
50 000 dolarów.

1811
01:48:37,592 --> 01:48:38,832
Zapraszam.

1812
01:48:45,840 --> 01:48:51,325
Od 25 lat co roku słyszę to samo pytanie:

1813
01:48:51,405 --> 01:48:56,050
„Co wspominasz najmilej

1814
01:48:56,770 --> 01:49:00,253
w całej swojej karierze komika?”.

1815
01:49:01,055 --> 01:49:03,937
Zawsze starałem się

1816
01:49:04,017 --> 01:49:06,020
nie wybierać niczego konkretnego,

1817
01:49:06,100 --> 01:49:10,423
bo przez te 25 lat
tych wspaniałych momentów było mnóstwo.

1818
01:49:11,665 --> 01:49:14,468
Cieszę się, że moja mama
widziała ich tyle,

1819
01:49:14,588 --> 01:49:16,990
widziała, jak staję się sławny

1820
01:49:17,070 --> 01:49:19,993
i że wychowała syna, który szanuje ludzi

1821
01:49:20,073 --> 01:49:24,318
i spełnia swoje marzenia.

1822
01:49:25,960 --> 01:49:27,842
Nigdy nie chciałem

1823
01:49:27,922 --> 01:49:33,927
wybierać konkretnego dnia czy wydarzenia,

1824
01:49:34,007 --> 01:49:38,452
cokolwiek by to miało być. „Jaki był
najwspanialszy moment w twojej karierze?”

1825
01:49:40,013 --> 01:49:41,655
Problem w tym,

1826
01:49:41,735 --> 01:49:45,900
że gdyby ktoś mi zadał
to pytanie w poniedziałek

1827
01:49:48,582 --> 01:49:52,145
– „Jaki był najwspanialszy moment
w twojej karierze?” –

1828
01:49:53,467 --> 01:49:55,068
chyba miałbym odpowiedź.

1829
01:50:03,917 --> 01:50:06,080
I to wcale nie będzie przesada.

1830
01:50:07,000 --> 01:50:11,965
To nie jest najwspanialszy moment
w mojej karierze.

1831
01:50:14,248 --> 01:50:18,252
Tylko w moim życiu.

1832
01:50:22,617 --> 01:50:27,942
Gdybym miał jutro umrzeć,
nie żałowałbym, że czegoś nie zrobiłem.

1833
01:50:28,022 --> 01:50:29,503
Zrobiłem aż nadto.

1834
01:50:37,472 --> 01:50:40,153
A teraz na zakończenie:

1835
01:50:43,837 --> 01:50:45,398
zostałem raz zatrzymany

1836
01:50:45,478 --> 01:50:48,562
chwilę po odjechaniu
od okienka pączkarni.

1837
01:50:51,205 --> 01:50:53,247
Zamiast w lewo skręciłem w prawo,

1838
01:50:53,327 --> 01:50:55,768
bo byłem zbyt zaaferowany pudełkiem.

1839
01:50:55,850 --> 01:50:57,972
„Wróć tylko do domu, to ci pokażę!

1840
01:50:58,052 --> 01:51:00,293
Niegrzeczny chłopiec!

1841
01:51:00,975 --> 01:51:02,697
Niegrzeczny!”

1842
01:51:04,218 --> 01:51:06,820
Nie zauważyłem, że jadę pod prąd.

1843
01:51:13,427 --> 01:51:14,588
„Do później”.

1844
01:51:17,390 --> 01:51:18,752
Policjant jest powolny.

1845
01:51:18,832 --> 01:51:20,673
„Dobra, ile można czekać?”

1846
01:51:20,753 --> 01:51:23,237
Biorę pudełko,
kładę na kolanach i otwieram.

1847
01:51:28,482 --> 01:51:32,205
I gdy już mam się brać za pączki,
policjant podchodzi do okna.

1848
01:51:32,285 --> 01:51:38,612
„Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?”
„Bo poczuł je pan!”

1849
01:51:46,100 --> 01:51:47,582
Los Angeles.

1850
01:51:47,702 --> 01:51:49,062
Kocham was.

1851
01:51:49,142 --> 01:51:50,503
Jesteście moim domem.

1852
01:51:51,785 --> 01:51:54,388
Dzięki za te 25 lat.

1853
01:51:54,468 --> 01:51:57,912
Dzięki za najwspanialszy wieczór
mojego życia.

1854
01:51:57,992 --> 01:51:59,753
Nigdy was nie zapomnę.

1855
01:52:01,315 --> 01:52:02,957
Dziękuję.

1856
01:52:03,037 --> 01:52:04,398
Dziękuję.

1857
01:52:04,478 --> 01:52:08,162
Występ dedykuję Vincente Fernandezowi!

1858
01:52:08,242 --> 01:52:09,803
Muchisimas gracias!

1859
01:52:09,883 --> 01:52:14,568
Panie i panowie, oklaski dla Martina!

1860
01:52:22,657 --> 01:52:27,100
DZIĘKI, LOS ANGELES
#FluffyTuBył

1861
01:52:29,263 --> 01:52:32,867
Oklaski dla faceta, który zapisał się dziś
na kartach historii!

1862
01:52:33,547 --> 01:52:38,272
A wraz z nim wy!

1863
01:52:43,397 --> 01:52:47,400
Ten tu cabrón,

1864
01:52:47,480 --> 01:52:52,927
Gabriel Iglesias, ściągnął was tu,
aby zjednoczyć Los Angeles.

1865
01:52:53,007 --> 01:52:55,688
Ludzi wszystkich ras,

1866
01:52:55,808 --> 01:52:58,532
każdego wyznania, wiary,

1867
01:52:58,612 --> 01:53:02,015
środowiska, z różnych dzielnic

1868
01:53:02,095 --> 01:53:05,378
– wszyscy śmieją się razem

1869
01:53:05,458 --> 01:53:08,862
dzięki panu Gabrielowi Iglesiasowi,

1870
01:53:08,942 --> 01:53:10,503
panie i panowie.

1871
01:53:28,402 --> 01:53:32,285
Niech zobaczy to każdy, kto o czymś marzy:

1872
01:53:32,365 --> 01:53:35,288
to trzech meksykańskich facetów

1873
01:53:35,368 --> 01:53:38,012
z jednego podwórka, trzech cabrones.

1874
01:53:38,092 --> 01:53:40,293
- Wschodnie Los Angeles!
- Wschód.

1875
01:53:41,095 --> 01:53:42,215
Long Beach!

1876
01:53:43,017 --> 01:53:44,338
Walmington!

1877
01:53:45,218 --> 01:53:46,300
Właśnie tak.

1878
01:53:46,940 --> 01:53:48,262
I mówię wam:

1879
01:53:49,142 --> 01:53:52,707
wy też możecie spełniać swoje marzenia.

1880
01:53:52,827 --> 01:53:54,748
- Proszę.
- Nieważne jakie.

1881
01:53:54,868 --> 01:53:57,430
- Bez wymówek.
- Nie słuchajcie nikogo!

1882
01:53:58,072 --> 01:53:59,633
Nie szukajcie wymówek.

1883
01:53:59,713 --> 01:54:01,675
Jeśli my możemy, to wy też.

1884
01:54:01,755 --> 01:54:05,198
Wiem, że kogoś z was,
kto ogląda ten występ,

1885
01:54:05,278 --> 01:54:08,122
zainspirujemy do dokonania
czegoś wielkiego.

1886
01:54:08,202 --> 01:54:10,403
Parę lat temu

1887
01:54:10,483 --> 01:54:13,367
oglądałem, jak Kevin Hart w Filadelfii

1888
01:54:13,447 --> 01:54:16,770
daje na stadionie taki występ jak ten

1889
01:54:16,890 --> 01:54:21,415
i powiedziałem sobie,
że jeśli on tak może, to ja też.

1890
01:54:25,258 --> 01:54:27,660
Mam więc nadzieję, że ktoś z was

1891
01:54:27,742 --> 01:54:31,305
mówi sobie: „Ja też tak mogę”.

1892
01:54:32,105 --> 01:54:34,988
O czymkolwiek marzycie,
proszę, dążcie do tego.

1893
01:54:35,068 --> 01:54:38,312
Pracujcie na to ciężko,
poświęcajcie się, działajcie.

1894
01:55:17,485 --> 01:55:22,485
Napisy: Dawid Zacharyasz

1895
01:55:25,638 --> 01:55:27,842
To jak, naprawdę się rozebrał?

1896
01:55:27,962 --> 01:55:29,082
Czy się rozebrał?

1897
01:55:29,162 --> 01:55:31,925
Świecił gołymi jajami!

1898
01:55:34,848 --> 01:55:38,492
FLUFFY POWRÓCI



