1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:16,239 --> 00:00:18,879
ZAKAZ WSTĘPU
DLA PSÓW I WŁOCHÓW

4
00:00:47,479 --> 00:00:50,240
Mój ojciec był wędrownym robotnikiem.

5
00:00:50,679 --> 00:00:54,159
Co cztery lata
trafiał do nowego miejsca pracy.

6
00:00:55,799 --> 00:00:58,920
Za każdym razem
musieliśmy się przeprowadzać.

7
00:01:00,159 --> 00:01:02,799
Nienawidziłem tych przenosin.

8
00:01:02,880 --> 00:01:05,519
Po przyjeździe do nowego miasta

9
00:01:05,599 --> 00:01:08,519
protestowałem
i zamykałem się w swoim pokoju.

10
00:01:09,359 --> 00:01:14,799
Za przyjaciół miałem tylko:
modelinę, klej, nożyczki i ołówek.

11
00:01:15,840 --> 00:01:20,560
- Co będziesz robił, gdy dorośniesz?
- Coś manualnego, może zajmę się sztuką.

12
00:01:21,319 --> 00:01:23,439
Sztuka nie jest dla nas.

13
00:01:23,519 --> 00:01:26,959
Znajdź pracę na poczcie,
a malować możesz w niedziele.

14
00:01:27,040 --> 00:01:30,000
Musisz pracować głową, a nie rękami.

15
00:01:31,120 --> 00:01:35,760
W dzieciństwie patrzyłem zafascynowany,
jak ojciec formował kręgi sera,

16
00:01:35,840 --> 00:01:39,319
gdzie pojawiały się lis, ptak albo motyl.

17
00:01:41,760 --> 00:01:46,680
Dziś czuję w rękach magię tych kształtów,
gdy snuję opowieść

18
00:01:46,760 --> 00:01:49,120
z bardzo odległych czasów.

19
00:01:53,000 --> 00:01:57,519
Ojciec opowiadał, że we Włoszech
była wioska o nazwie Ughettera.

20
00:01:58,000 --> 00:02:00,560
Wszyscy mieszkańcy
nazywali się tak jak my.

21
00:02:01,439 --> 00:02:03,760
Ughettera, ziemia Ughettów.

22
00:02:05,200 --> 00:02:08,400
Wszystko zaczęło się tutaj,
w cieniu Monte Viso.

23
00:02:10,879 --> 00:02:14,319
Moi dziadkowie mieszkali
w domu takim jak ten.

24
00:02:16,479 --> 00:02:19,680
Dachy tych chłopskich siedzib
do dziś zdążyły się pozapadać.

25
00:02:21,039 --> 00:02:24,680
Tam, gdzie wypalano węgiel drzewny,
rosną drzewa.

26
00:02:24,759 --> 00:02:26,159
Co się stało?

27
00:02:30,439 --> 00:02:33,680
Żałuję, że nie poznałem
mojego dziadka Luigiego.

28
00:02:35,159 --> 00:02:37,719
Ale znałem babcię Cesirę.

29
00:02:38,599 --> 00:02:41,719
Pamiętam panią w czerni,
którą nazywałem bunią.

30
00:02:42,719 --> 00:02:44,680
Widząc jej stary dom...

31
00:02:45,280 --> 00:02:47,879
uświadomiłem sobie,
że zanim została bunią,

32
00:02:47,960 --> 00:02:51,479
babcia była Cesirą, młodą i piękną.

33
00:02:51,560 --> 00:02:53,599
Pożądaną i kochaną.

34
00:02:58,360 --> 00:03:00,400
Jaka piękna chustka.

35
00:03:01,080 --> 00:03:06,159
W Ughetterze kobiety piemonckie
pracowały w spódnicach i w fartuchach.

36
00:03:06,680 --> 00:03:09,199
Pojechałeś do Ughettery...

37
00:03:12,240 --> 00:03:15,919
Nic nie zostało, co?
Przywiozłem wszystko, co znalazłem.

38
00:03:23,120 --> 00:03:24,759
Głównie chciałaś ziemi.

39
00:03:26,400 --> 00:03:29,879
Ziemia była wszystkim.
To ona nas karmiła.

40
00:03:31,919 --> 00:03:33,879
Byliśmy spragnieni ziemi.

41
00:03:33,960 --> 00:03:36,960
Kupno spłachetka
oznaczało wielkie ofiary.

42
00:03:38,280 --> 00:03:41,159
W Ughetterze ziemi było mało.

43
00:03:41,240 --> 00:03:43,639
Pola były rozproszone i strome.

44
00:03:44,360 --> 00:03:46,159
A jaki był Luigi?

45
00:03:47,039 --> 00:03:48,159
A, Luigi...

46
00:03:49,360 --> 00:03:51,159
Piękny mężczyzna.

47
00:03:51,240 --> 00:03:52,159
Mocnej budowy.

48
00:03:52,800 --> 00:03:54,039
Silny.

49
00:03:54,680 --> 00:03:56,039
Miał piękne dłonie.

50
00:04:00,680 --> 00:04:04,080
W tamtych czasach
biedak nie był obdarty,

51
00:04:04,159 --> 00:04:05,840
nie prosił o jałmużnę.

52
00:04:06,520 --> 00:04:08,759
Żył skromnie i był zadowolony.

53
00:04:09,919 --> 00:04:11,280
Antonio, chodź.

54
00:04:11,919 --> 00:04:13,199
Obudź się!

55
00:04:15,280 --> 00:04:16,720
Giuseppe.

56
00:04:16,800 --> 00:04:19,879
Luigi był drugim
z jedenaściorga dzieci.

57
00:04:19,959 --> 00:04:21,360
Tato, obudź się.

58
00:04:21,439 --> 00:04:22,639
Chodź, mamo.

59
00:04:23,759 --> 00:04:25,639
Jedenaścioro dzieci?

60
00:04:27,199 --> 00:04:29,360
Maluchów wszędzie było pełno.

61
00:04:30,120 --> 00:04:31,839
Można by jeść tę ziemię.

62
00:04:32,519 --> 00:04:36,319
Dzieci miały podrapane nogi,
bo ściągały z drzew gniazda.

63
00:04:36,399 --> 00:04:39,519
Tylko tak
można było zdobyć trochę mięsa.

64
00:04:39,600 --> 00:04:43,160
Ludzi, których lubiliśmy,
częstowaliśmy w domu kawą.

65
00:04:45,920 --> 00:04:46,920
Mocna ta kawa.

66
00:04:47,759 --> 00:04:49,560
Dłonie masz takie jak Luigi.

67
00:05:03,279 --> 00:05:05,079
Niesamowicie, Luigi!

68
00:05:05,920 --> 00:05:07,360
Dobry jest!

69
00:05:08,319 --> 00:05:09,680
Co jedliście?

70
00:05:15,759 --> 00:05:19,120
W Ughetterze jadło się to, co było.

71
00:05:19,759 --> 00:05:24,360
Matka robiła polentę z mlekiem.
Ojciec kazał nam jeść ją widelcem,

72
00:05:24,439 --> 00:05:25,959
więc mleko spływało.

73
00:05:27,480 --> 00:05:31,600
Ale to już przeszłość.
Czemu chcesz to wszystko wiedzieć?

74
00:05:31,680 --> 00:05:33,920
Chciałem pojechać z ojcem do Włoch,

75
00:05:34,000 --> 00:05:36,680
żeby posłuchać
o waszym życiu w Ughetterze.

76
00:05:37,839 --> 00:05:39,160
Więc pytaj.

77
00:05:39,879 --> 00:05:42,399
Dzieci nie chodziły do szkoły?

78
00:05:42,480 --> 00:05:45,680
Na szkołę był czas
po pracach sezonowych.

79
00:05:54,319 --> 00:05:55,519
Zamiatam!

80
00:05:56,480 --> 00:05:57,879
Spokojnie, dzieci!

81
00:06:00,639 --> 00:06:02,879
Luigi też nie chodził do szkoły?

82
00:06:02,959 --> 00:06:04,879
Antonio, ty durniu!

83
00:06:06,399 --> 00:06:07,920
Trochę chodził.

84
00:06:08,000 --> 00:06:10,680
Pisał tyle,
żeby móc wypełnić dokumenty.

85
00:06:11,360 --> 00:06:13,120
Ale ciągnęło go do nauki.

86
00:06:14,399 --> 00:06:17,279
To ja nauczyłam go
pierwszych francuskich słów.

87
00:06:22,879 --> 00:06:24,480
Budują dom?

88
00:06:28,639 --> 00:06:31,600
Będzie piękny, wysoki i solidny!

89
00:06:31,680 --> 00:06:32,519
Pewnie!

90
00:06:33,240 --> 00:06:36,160
Cała rodzina mieszkała w jednej izbie.

91
00:06:36,240 --> 00:06:38,199
Latem i zimą spaliśmy w stodole.

92
00:07:06,040 --> 00:07:09,920
Tu ludzie rodzą się,
mieszkają i umierają w stodołach.

93
00:07:22,439 --> 00:07:26,439
- Wójt albo ksiądz wam nie pomagali?
- Ach, ksiądz...

94
00:07:28,079 --> 00:07:32,519
Żeby być w łaskach księdza,
ludzie oddawali mu najlepsze zbiory.

95
00:07:33,639 --> 00:07:37,079
Żaden ksiądz w Ughetterze
nie umarł z głodu.

96
00:07:39,120 --> 00:07:41,199
Przekręć korbę pod stołem.

97
00:07:46,079 --> 00:07:49,639
Prawdę mówiąc,
to księża rządzili naszymi wioskami.

98
00:07:50,240 --> 00:07:52,959
O, mój kościół.
Bogu niech będą dzięki!

99
00:07:53,040 --> 00:07:56,800
Jeśli ksiądz nie pobłogosławił ci domu,
byłeś bezbożnikiem.

100
00:07:57,439 --> 00:08:01,120
A bezbożną kobietę nazywał czarownicą,
"una masca".

101
00:08:02,240 --> 00:08:04,360
I ludzie mu wierzyli.

102
00:08:06,360 --> 00:08:08,480
Bali się czarownicy.

103
00:08:11,160 --> 00:08:14,160
Mieszkańcy unikali
takich biednych starych kobiet.

104
00:08:15,399 --> 00:08:18,000
Straszny był ich los.

105
00:08:18,079 --> 00:08:21,360
Czarownice obwiniano o nieszczęścia:
burze, grad,

106
00:08:21,439 --> 00:08:23,680
złe plony, choroby, wypadki.

107
00:08:23,759 --> 00:08:26,360
Dzieci też umierały z winy czarownic.

108
00:08:30,639 --> 00:08:35,039
A ksiądz pozwalał ludziom plotkować.
I podsycał zabobony.

109
00:08:43,200 --> 00:08:46,320
- Co znalazłeś, Giuseppe?
- Patrz!

110
00:08:47,080 --> 00:08:48,679
Mandolina!

111
00:08:50,879 --> 00:08:54,039
Tańcz, tańcz, tańcz!

112
00:09:00,039 --> 00:09:01,360
Chodź zobaczyć!

113
00:09:04,720 --> 00:09:06,120
Tańcz.

114
00:09:06,960 --> 00:09:08,639
No, tańcz.

115
00:09:10,440 --> 00:09:11,639
Tańcz!

116
00:09:15,200 --> 00:09:17,639
- To prawdziwa krowa?
- Nie.

117
00:09:17,720 --> 00:09:20,879
- Mięsista!
- Krowa, co nie daje mleka!

118
00:09:22,080 --> 00:09:23,759
Gdzie ją znalazłeś?

119
00:09:24,240 --> 00:09:25,919
W kartonie.

120
00:09:26,720 --> 00:09:29,120
Krowo, daj mleka.

121
00:09:29,200 --> 00:09:31,360
Ale... to żart.

122
00:09:33,080 --> 00:09:35,080
Pan z wami.

123
00:09:35,840 --> 00:09:37,759
I z duchem twoim.

124
00:09:44,000 --> 00:09:48,759
Na zimę nie wystarczy.
Będziemy mieć tylko kasztany do jedzenia.

125
00:09:48,840 --> 00:09:52,879
Musimy wyruszyć, zanim śnieg
zasypie przełęcz. Przygotujcie się!

126
00:09:52,960 --> 00:09:56,919
Nie starczy jedzenia dla wszystkich,
a nadciąga zima.

127
00:09:58,639 --> 00:10:01,039
Wyślij im ziemniaki.

128
00:10:01,120 --> 00:10:03,799
Tylko jeden. Daj im.

129
00:10:10,639 --> 00:10:13,240
- Może jeszcze jeden?
- Nie.

130
00:10:13,320 --> 00:10:15,600
Patrz.
Już mają wypchane brzuchy.

131
00:10:16,879 --> 00:10:22,440
Pewnego dnia jeden młodzian...
znalazł garnek ugotowanych ziemniaków.

132
00:10:22,519 --> 00:10:24,720
I jadł, i jadł...

133
00:10:26,519 --> 00:10:28,120
Majaczy.

134
00:10:28,200 --> 00:10:29,919
Brzuch mu spuchł.

135
00:10:30,480 --> 00:10:32,840
Kolega krzyknął: "Umrzesz!"

136
00:10:32,919 --> 00:10:36,440
I Antonio,
z ziemniakiem w buzi, umarł.

137
00:10:37,480 --> 00:10:39,919
Wszyscy mieliśmy delikatne trzewia.

138
00:10:47,279 --> 00:10:49,320
We wsi nie było pracy.

139
00:10:49,399 --> 00:10:53,840
Każdej zimy, zanim spadł śnieg,
połowa mieszkańców ruszała do Francji.

140
00:10:55,320 --> 00:10:59,120
Kominiarz, szmaciarz,
sprzedawca zapałek, szewc -

141
00:10:59,200 --> 00:11:01,679
Włosi byli dobrzy do wszystkiego.

142
00:11:03,080 --> 00:11:06,320
Kiedy wyrasta ta piękna polenta

143
00:11:06,399 --> 00:11:10,039
Piękna polenta wyrasta o tak

144
00:11:10,120 --> 00:11:13,399
Tak puchnie i rośnie

145
00:11:17,159 --> 00:11:19,320
Tak piękna polenta

146
00:11:24,919 --> 00:11:28,399
Kiedy się miesza tę piękną polentę

147
00:11:28,480 --> 00:11:31,519
Tę piękną polentę się miesza

148
00:11:31,600 --> 00:11:33,720
Puchnie tak

149
00:11:33,799 --> 00:11:35,559
Rozkwita

150
00:11:35,639 --> 00:11:37,519
I miesza się tak

151
00:11:42,840 --> 00:11:44,879
Tak piękna polenta

152
00:11:50,399 --> 00:11:53,120
Posłuchaj, co napisali
we francuskiej gazecie:

153
00:11:53,960 --> 00:11:58,279
"Robotnika włoskiego charakteryzuje to,
że jest on bardziej elastyczny.

154
00:11:58,360 --> 00:12:00,360
Zrobi wszystko, co chcemy.

155
00:12:00,440 --> 00:12:04,840
Nie ma godności osobistej.
Wytrzyma wszystko.

156
00:12:04,919 --> 00:12:09,360
Zaczyna pracę z uderzeniem dzwonu,
chyli głowę, jest posłuszny".

157
00:12:19,120 --> 00:12:21,159
Piękny wieczór.

158
00:12:21,240 --> 00:12:22,799
Jeszcze jestem głodny.

159
00:12:28,320 --> 00:12:31,320
- Ktoś z was chce popracować?
- Tak.

160
00:12:36,480 --> 00:12:39,039
- Lubisz długo spać?
- Nie.

161
00:12:40,200 --> 00:12:41,320
Palisz?

162
00:12:41,960 --> 00:12:42,879
Nie.

163
00:12:44,480 --> 00:12:47,039
- Macie papiery?
- Tak.

164
00:12:49,960 --> 00:12:52,600
- Macie łopaty i kilofy?
- Tak.

165
00:12:55,799 --> 00:12:57,799
Przyjdę po was wcześnie rano.

166
00:12:58,120 --> 00:13:00,200
I zostawią dzieci same?

167
00:13:00,879 --> 00:13:04,720
Dzieci pojechały
do Barcelonnette w Alpach.

168
00:13:04,799 --> 00:13:06,639
Na cotygodniowy targ dzieci.

169
00:13:07,399 --> 00:13:12,159
Było tam 300-400 chłopców
i dziewcząt w wieku10-12 lat.

170
00:13:12,240 --> 00:13:16,399
Przed 10:00 rano targ był pusty.
Wszystkie dzieci najęto do pracy.

171
00:13:16,480 --> 00:13:19,360
- To straszne, co mówisz.
- Tak.

172
00:13:20,159 --> 00:13:22,000
Ale wtedy tak to było.

173
00:13:23,039 --> 00:13:25,960
Luigiemu się to nie podobało,
ale wszyscy tak robili.

174
00:13:36,039 --> 00:13:37,840
Jeszcze, Luigi!

175
00:13:39,039 --> 00:13:41,360
A masz, potworze!

176
00:13:41,440 --> 00:13:44,279
Antonio! Ty durniu!

177
00:13:49,519 --> 00:13:51,320
Żegnaj, mała.

178
00:13:51,399 --> 00:13:52,840
Uważaj na siebie.

179
00:13:53,799 --> 00:13:54,720
Żegnaj.

180
00:13:56,120 --> 00:13:57,559
Żegnaj, Luigi!

181
00:13:58,320 --> 00:14:00,279
Żegnajcie, dzieciaki.

182
00:14:02,679 --> 00:14:04,360
Dokąd poszli?

183
00:14:04,440 --> 00:14:08,039
Tam, gdzie była praca:
do Szwajcarii, do Francji.

184
00:14:08,120 --> 00:14:11,120
Jakby nie było dzielących nas gór.

185
00:14:11,799 --> 00:14:15,080
Istniał tunel pod Monte Viso,
"Buco di Viso."

186
00:14:15,159 --> 00:14:16,360
Luigi tam poszedł.

187
00:14:16,440 --> 00:14:18,360
Zajrzyj do tego kartonu.

188
00:14:23,639 --> 00:14:25,000
Znalazłeś?

189
00:14:28,000 --> 00:14:29,600
Widzisz Luigiego?

190
00:14:30,960 --> 00:14:32,279
To ten w kapeluszu.

191
00:14:33,960 --> 00:14:38,759
Mówiłaś, że Luigi i bracia znaleźli pracę.
Ale kiedy i gdzie?

192
00:14:38,840 --> 00:14:41,919
To było między 1899 a 1900 rokiem.

193
00:14:42,840 --> 00:14:45,320
Trafili na budowę Simplon.

194
00:14:46,519 --> 00:14:49,519
Tunelu kolejowego
między Włochami a Szwajcarią.

195
00:14:50,480 --> 00:14:53,960
Jak ty możesz nosić takie skarpetki?

196
00:14:55,000 --> 00:14:57,320
Mówiłaś, że pracowali przy tunelu?

197
00:14:57,399 --> 00:15:00,840
Tak, Tunel Simplon
to była ogromna budowa.

198
00:15:00,919 --> 00:15:04,399
Przed wydrążeniem
trzeba było zbudować drogę.

199
00:15:04,480 --> 00:15:07,200
Po dwóch dniach marszu przez góry...

200
00:15:07,279 --> 00:15:10,240
Luigi, Giuseppe i Antonio zaczęli pracę.

201
00:15:22,120 --> 00:15:24,639
Co to za dźwięk? Czas na jedzenie?

202
00:15:32,879 --> 00:15:34,440
Włosi wylecieli!

203
00:15:35,960 --> 00:15:38,399
Mogli chociaż uprzedzić.

204
00:15:38,480 --> 00:15:40,399
- Pewnie.
- Co to było?

205
00:15:42,559 --> 00:15:46,240
Czemu nie pojechałeś do Ameryki?
Tam dolary rosną na drzewach.

206
00:15:47,759 --> 00:15:49,000
Ameryka!

207
00:15:58,639 --> 00:16:02,039
Luigi miał 20 lat,
Giuseppe 18, Antonio 17.

208
00:16:03,080 --> 00:16:06,039
Mój ojciec był majstrem na tej budowie.

209
00:16:06,120 --> 00:16:08,120
Czasem go tam odwiedzałam.

210
00:16:11,440 --> 00:16:13,320
I tam poznałam Luigiego.

211
00:16:15,240 --> 00:16:17,879
Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia.

212
00:16:20,399 --> 00:16:21,960
To było przeznaczenie.

213
00:17:41,079 --> 00:17:43,880
Moi rodzice byli niechętni
naszemu małżeństwu.

214
00:17:44,880 --> 00:17:48,680
Płakali, bo Luigi był z gór,
a ja z doliny.

215
00:17:49,880 --> 00:17:54,079
"Żeby chociaż był z dołu...
ale on jest z góry!

216
00:17:54,160 --> 00:17:56,359
A ty tam zamieszkasz?"

217
00:17:56,440 --> 00:17:57,920
Moja matka lamentowała:

218
00:17:58,000 --> 00:18:00,599
"Z niczego nie zrobisz zupy".

219
00:18:06,920 --> 00:18:08,480
Zdrowie wszystkich!

220
00:18:09,480 --> 00:18:10,920
Zdrowie!

221
00:18:21,039 --> 00:18:23,079
Zaraz brzuch mi pęknie!

222
00:18:24,480 --> 00:18:28,039
Wzięliśmy oszczędności
i poszliśmy do jubilera.

223
00:18:28,119 --> 00:18:31,839
- Luigi powiedział: "Bierz, co chcesz".
- Zdrowie!

224
00:18:33,039 --> 00:18:34,960
Wybrałam coś skromnego,

225
00:18:35,880 --> 00:18:39,000
myśląc o przyszłości
i naszym wspólnym interesie:

226
00:18:39,640 --> 00:18:43,960
piękny podwójny złoty łańcuszek
ze srebrnym zegarkiem.

227
00:18:44,039 --> 00:18:46,920
I tę złotą obrączkę,
teraz już sfatygowaną.

228
00:18:48,119 --> 00:18:50,160
- Popatrz.
- Przepiękna.

229
00:19:00,240 --> 00:19:02,359
Jestem głodny jak wilk.

230
00:19:02,440 --> 00:19:04,640
Nie! Odpoczniesz przy stole.

231
00:19:07,920 --> 00:19:10,400
Gotowe! Do stołu!

232
00:19:10,480 --> 00:19:13,400
- Risotto!
- Spaghetti! - Fettuccine!

233
00:19:13,480 --> 00:19:15,000
Do stołu!

234
00:19:20,359 --> 00:19:21,319
Gotowe!

235
00:19:22,160 --> 00:19:24,039
Do stołu!

236
00:19:25,000 --> 00:19:27,200
- Risotto.
- Spaghetti. - Fettuccine.

237
00:19:27,279 --> 00:19:30,400
Dziś zrobiłam
gnocchi z sosem pomidorowym.

238
00:19:41,240 --> 00:19:44,000
Rolnik dostaje zapłatę raz w roku,

239
00:19:44,079 --> 00:19:46,319
robotnik co tydzień.

240
00:19:46,799 --> 00:19:48,880
Budowlanka jest niebezpieczna.

241
00:19:48,960 --> 00:19:51,599
Zapchali dziury kamieniami.

242
00:19:51,680 --> 00:19:54,160
Śpieszą się. Pracują na akord.

243
00:19:57,960 --> 00:20:01,319
Rodzina miała się powiększyć.
Teraz się bałam.

244
00:20:24,480 --> 00:20:27,920
- Kto to?
- Jakiś Włoch. - To już piąty od rana.

245
00:20:31,119 --> 00:20:32,880
Do roboty! Szybko!

246
00:20:48,680 --> 00:20:52,480
- Pobudzająca ta kawa!
- Pobudzająca i mocna!

247
00:20:54,240 --> 00:20:57,559
Po ukończeniu drogi
Luigi pracował przy tunelu.

248
00:20:58,160 --> 00:21:03,039
Czasem nawet w nocy. Ciężkie życie.
Złe powietrze, duchota.

249
00:21:04,160 --> 00:21:06,680
Gdy trafili na źródło, tunel zalewało.

250
00:21:07,279 --> 00:21:10,400
Raz woda była lodowata,
a raz był to wrzątek.

251
00:21:10,480 --> 00:21:12,599
I co robimy, Luigi?

252
00:21:14,079 --> 00:21:17,240
Pokażemy im,
jak my pracujemy w Piemoncie.

253
00:21:17,319 --> 00:21:19,400
Inżynier będzie zadowolony.

254
00:21:52,519 --> 00:21:54,359
To prezent od Cesiry?

255
00:21:54,440 --> 00:21:56,279
Żeby nie brudzić rękawów.

256
00:21:58,480 --> 00:21:59,799
Czystsza jest.

257
00:22:03,839 --> 00:22:08,599
Nasza córka urodziła się w Szwajcarii,
na Przełęczy Simplon.

258
00:22:08,680 --> 00:22:12,519
Chcieliśmy dać jej francuskie imię.
Nazwaliśmy ją Marie-Cecile.

259
00:22:12,599 --> 00:22:16,440
Jaka śliczna!
Chodź do tatusia, Marie-Cecile.

260
00:22:16,519 --> 00:22:19,039
Któregoś dnia prace się zakończyły.

261
00:22:20,119 --> 00:22:24,759
Wracamy do Włoch, do Ughettery.
Przedstawię cię mojej rodzinie.

262
00:22:26,400 --> 00:22:31,400
Luigi był jak te gołębie, które zawsze
wracają tam, skąd wyleciały.

263
00:22:53,440 --> 00:22:56,400
O, moje dzieci... Wróciliście.

264
00:22:56,480 --> 00:22:58,400
Kochany Luigi!

265
00:23:02,680 --> 00:23:04,000
Cesira.

266
00:23:04,480 --> 00:23:07,200
- Marie-Cecile.
- Jestem Costanza.

267
00:23:07,599 --> 00:23:08,920
A to kto?

268
00:23:10,160 --> 00:23:11,920
Luisa.

269
00:23:12,000 --> 00:23:15,640
Jej ojciec wyjechał do Ameryki,
a matka zmarła.

270
00:23:16,279 --> 00:23:18,079
Rodzina ją przyjęła.

271
00:23:18,680 --> 00:23:20,880
Giuseppe dziwnie się zachowuje.

272
00:23:22,759 --> 00:23:25,640
Mieliśmy jedzenie
i trochę odłożonych pieniędzy.

273
00:23:27,519 --> 00:23:30,359
Mogę powiedzieć, że talerze były pełne.

274
00:23:42,039 --> 00:23:44,119
Nie bawimy się jedzeniem.

275
00:23:51,559 --> 00:23:52,559
I dzielimy się.

276
00:23:53,519 --> 00:23:56,839
Przyszedłem się przywitać.
Wszystko w porządku?

277
00:23:58,200 --> 00:24:00,200
Pan z wami.

278
00:24:00,680 --> 00:24:02,720
I z duchem twoim.

279
00:24:03,359 --> 00:24:05,160
To złodziej.

280
00:24:07,519 --> 00:24:11,680
Luigi jako jedyny wiedział,
że słowo księdza nie pochodziło z nieba.

281
00:24:13,559 --> 00:24:17,400
Wszyscy zabraliśmy się do pracy.
To było najważniejsze.

282
00:24:26,720 --> 00:24:29,440
- Spodnie na miarę.
- To dla was, mamo.

283
00:24:32,200 --> 00:24:33,240
Kocha...

284
00:24:33,720 --> 00:24:34,640
nie kocha.

285
00:24:35,599 --> 00:24:36,839
Kocha...

286
00:24:36,920 --> 00:24:38,039
nie kocha.

287
00:24:38,519 --> 00:24:39,720
Kocha...

288
00:24:39,799 --> 00:24:41,000
nie kocha.

289
00:24:44,240 --> 00:24:45,480
Kocha.

290
00:24:46,440 --> 00:24:47,720
Kocha!

291
00:24:52,799 --> 00:24:55,160
Poczta, poczta!

292
00:24:56,599 --> 00:24:58,359
Ale nie pracowali długo.

293
00:25:02,279 --> 00:25:06,200
Listonosz powiedział im,
że zapiszą się na kartach chwały Włoch.

294
00:25:06,279 --> 00:25:07,759
Żegnaj, Luigi!

295
00:25:09,119 --> 00:25:12,880
W 1911 roku
wyruszyli na wojnę do Afryki.

296
00:25:18,480 --> 00:25:20,920
Co my wiedzieliśmy o wojnie?

297
00:25:21,000 --> 00:25:23,160
Nic! Nie mieli o niej pojęcia.

298
00:25:24,160 --> 00:25:28,160
To miała być drobna sprawa,
szybko załatwiona.

299
00:25:28,240 --> 00:25:31,240
Jeden oficer ich ostrzegał,
ale oni nie słuchali.

300
00:25:31,319 --> 00:25:32,720
Uznali, że to żarty.

301
00:25:33,599 --> 00:25:37,079
W Syrakuzach załadowano ich
na stary okręt jak bydło.

302
00:25:37,160 --> 00:25:40,519
Karaluchy i wszy
rzuciły się na nich i ich pokąsały.

303
00:25:40,599 --> 00:25:44,440
Okręt wypluł to stado
zawszonych słabeuszy w Libii.

304
00:25:48,359 --> 00:25:51,640
A w domu trzeba było
wykonać męską robotę.

305
00:26:02,599 --> 00:26:04,519
- Uważaj!
- Giuseppina!

306
00:26:05,079 --> 00:26:07,119
Zwolnij, Giuseppina!

307
00:26:10,720 --> 00:26:11,880
O matko!

308
00:26:14,440 --> 00:26:15,799
Biedactwo!

309
00:26:18,400 --> 00:26:20,079
Chciałam ściągnąć doktora.

310
00:26:21,480 --> 00:26:24,480
Nie, za drogo.
Trzeba by sprzedać krowę.

311
00:26:25,079 --> 00:26:29,920
W Ughetterze kostopraw robił wszystko:
wyrywał zęby, nastawiał kości,

312
00:26:30,000 --> 00:26:32,559
był lekarzem i chirurgiem.

313
00:26:43,359 --> 00:26:46,119
Giuseppina nie czuła się lepiej.
Była obolała.

314
00:26:47,160 --> 00:26:49,759
Może "la masca" by jej pomogła.

315
00:26:51,960 --> 00:26:55,359
Sama była bliska śmierci,
ale nie mogła umrzeć,

316
00:26:55,440 --> 00:26:58,440
póki ktoś nie złapał jej za rękę
i nie przejął jej mocy.

317
00:26:58,519 --> 00:27:01,599
- Nie chcę jej mocy!
- Ja też nie!

318
00:27:01,680 --> 00:27:03,440
Cesira, ty ją złap.

319
00:27:05,559 --> 00:27:07,640
Ja też nie chcę jej mocy.

320
00:27:27,000 --> 00:27:28,519
"Masca" umarła.

321
00:27:30,920 --> 00:27:32,559
Giuseppina również.

322
00:27:41,200 --> 00:27:46,319
Kiedy padał śnieg, ludzie mówili:
"Szczęśliwi ci, co mają chleb i polentę".

323
00:27:50,640 --> 00:27:53,519
Każdej zimy musieliśmy
odśnieżać drogę.

324
00:27:54,359 --> 00:27:58,200
Wszystkie wioski wysyłały ochotników,
którzy pracowali za darmo.

325
00:28:05,599 --> 00:28:08,279
- Cesira?
- Jeszcze nie ta pora.

326
00:28:09,279 --> 00:28:11,000
Myślę o naszych mężczyznach.

327
00:28:13,839 --> 00:28:18,240
Cesira, w piosence było:
"Trypolis, piękna kraina miłości,

328
00:28:18,319 --> 00:28:19,640
kraina zaczarowana.

329
00:28:20,599 --> 00:28:23,440
Na dźwięk armat będziesz Włochem".

330
00:28:23,519 --> 00:28:25,200
Akurat!

331
00:28:25,279 --> 00:28:28,440
Piasek był
w miskach i w garnkach z zupą.

332
00:28:29,000 --> 00:28:31,799
W oczach i we wdychanym powietrzu.

333
00:28:31,880 --> 00:28:34,559
Słona woda smakowała okropnie.

334
00:28:35,119 --> 00:28:37,200
Tysiące zmasakrowanych Beduinów.

335
00:28:48,000 --> 00:28:50,640
Tysiące naszych ludzi zmasakrowanych.

336
00:28:55,799 --> 00:28:58,160
Nasz los nie był znany.

337
00:29:07,319 --> 00:29:08,880
Tatusiu!

338
00:29:10,839 --> 00:29:12,480
Tatusiu!

339
00:29:19,960 --> 00:29:21,240
Ida.

340
00:29:21,680 --> 00:29:23,359
Prześliczna!

341
00:29:23,440 --> 00:29:24,920
Chodź do taty, Ido!

342
00:29:28,799 --> 00:29:31,200
Antonio miał 19 lat.

343
00:29:51,160 --> 00:29:55,039
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć...

344
00:29:55,119 --> 00:29:57,960
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć...

345
00:29:59,000 --> 00:30:00,680
Uwaga, dzieciaki!

346
00:30:16,559 --> 00:30:18,559
Znów będę miał dziecko.

347
00:30:18,640 --> 00:30:20,559
Nie wiem, jak je wykarmię.

348
00:30:21,240 --> 00:30:24,039
Nie rozumiem!
Mów po włosku, Luigi!

349
00:30:27,599 --> 00:30:32,279
Wtedy ludzie lubili się spotykać.
Tradycyjnie bawiono się w stodołach.

350
00:30:33,400 --> 00:30:35,920
Śmiech i śpiewy nic nie kosztowały.

351
00:30:38,599 --> 00:30:41,880
Po powrocie z Libii
Giuseppe mówił tylko o miłości.

352
00:30:41,960 --> 00:30:44,519
Śpieszyło mu się do ślubu z Luisą.

353
00:31:14,160 --> 00:31:16,119
Jak wykarmię kolejne dziecko?

354
00:31:20,880 --> 00:31:24,000
Giotto... idź po pomoc.

355
00:31:30,160 --> 00:31:32,000
Zostaw mnie!

356
00:31:36,079 --> 00:31:37,160
Dobrze już!

357
00:31:45,160 --> 00:31:47,000
Złodziej!

358
00:31:48,839 --> 00:31:50,640
A... to ty.

359
00:31:51,519 --> 00:31:52,880
Irma.

360
00:31:53,960 --> 00:31:55,759
Śliczne maleństwo.

361
00:31:55,839 --> 00:31:57,200
Chodź do tatusia, Irmo.

362
00:31:59,000 --> 00:32:01,079
Ten człowiek jest obłąkany.

363
00:32:03,240 --> 00:32:05,000
Poczta!

364
00:32:05,599 --> 00:32:07,799
Dobre czasy nie trwały długo.

365
00:32:08,440 --> 00:32:11,759
W 1915 roku wojna
znów dopadła naszych mężczyzn.

366
00:32:13,400 --> 00:32:15,880
Na wojny zawsze wysyłano chłopów.

367
00:32:16,400 --> 00:32:19,599
Byli posłuszni
i łatwo było ich zadowolić.

368
00:32:21,720 --> 00:32:23,880
Wyruszali niechętnie.

369
00:32:23,960 --> 00:32:26,559
Wielu celowo niszczyło sobie zdrowie.

370
00:32:26,640 --> 00:32:30,799
Pili napar z tytoniu
i wtykali sobie dziwne rzeczy do uszu.

371
00:32:30,880 --> 00:32:31,960
Wielu zmarło.

372
00:32:40,880 --> 00:32:44,039
Blisko Monte Viso jest moja dolina.

373
00:32:45,319 --> 00:32:46,799
Tam jest moja wioska.

374
00:32:48,279 --> 00:32:49,759
Tam są moje dzieci.

375
00:32:51,680 --> 00:32:53,119
Tam jest Cesira.

376
00:33:02,200 --> 00:33:04,400
Pracowałam jak mężczyzna.

377
00:33:04,480 --> 00:33:05,680
Myślałam sobie:

378
00:33:06,559 --> 00:33:08,680
"To się nigdy nie skończy".

379
00:33:11,000 --> 00:33:14,200
Giuseppe! Co robisz?
Wracaj tutaj!

380
00:33:23,880 --> 00:33:28,200
W swoich listach do Giuseppe
Luisa opowiadała mu kłamstwa.

381
00:33:29,000 --> 00:33:33,880
Pisała, że jest dobrze,
że plony są obfite, że praca jest lekka.

382
00:33:35,400 --> 00:33:38,640
Giuseppe w odpowiedzi
wysyłał jej inne kłamstwa.

383
00:33:38,720 --> 00:33:41,279
Wojskowe życie to raj.

384
00:33:42,079 --> 00:33:45,079
Jemy mięso,
jesteśmy daleko od walk.

385
00:33:46,240 --> 00:33:48,079
Poczta!

386
00:33:55,400 --> 00:33:56,759
Cesiro...

387
00:33:57,440 --> 00:33:58,880
w okopach...

388
00:33:59,559 --> 00:34:02,559
tak bardzo cierpimy,
że nawet nie jesteśmy głodni.

389
00:34:04,480 --> 00:34:07,640
Atakujemy jak kozy gnające do lizawki.

390
00:34:07,720 --> 00:34:11,119
Mężczyźni przeskakują okopy,
odmawiając różaniec.

391
00:34:11,199 --> 00:34:12,719
Padają jak muchy.

392
00:34:14,039 --> 00:34:15,880
Siedzimy w tunelach jak krety.

393
00:34:16,679 --> 00:34:18,440
Wrzucono nas do piekła.

394
00:35:12,079 --> 00:35:17,079
W 1918 epidemia hiszpanki
zabiła więcej ludzi niż wojna.

395
00:35:17,159 --> 00:35:20,360
W Ughetterze
choroba zabrała połowę rodziny.

396
00:35:27,960 --> 00:35:30,280
Giuseppe miał 20 lat, gdy zmarł.

397
00:35:32,559 --> 00:35:34,159
Cóż powiedzieć?

398
00:35:34,239 --> 00:35:37,559
Mieliśmy tylu ludzi do opłakiwania,
że zabrakło łez.

399
00:35:38,719 --> 00:35:39,960
Marie-Cecile!

400
00:35:40,800 --> 00:35:43,079
Ida! Irma!

401
00:35:44,440 --> 00:35:46,000
Nino.

402
00:35:48,760 --> 00:35:50,360
Dzieci go nie rozpoznały.

403
00:35:58,320 --> 00:36:01,079
Luigi nie mógł spać
przez cztery miesiące.

404
00:36:08,400 --> 00:36:10,880
Nino to piękne imię.

405
00:36:12,000 --> 00:36:13,519
To piękne imię.

406
00:36:15,800 --> 00:36:20,440
Trzeba powiedzieć, że podczas wojny
niektórzy się wzbogacili. My nie.

407
00:36:21,639 --> 00:36:23,119
Zostaliśmy z niczym.

408
00:36:27,599 --> 00:36:30,079
Cesira, jedźmy do Ameryki.

409
00:36:30,159 --> 00:36:33,840
Będę pracował w kopalni w Michigan,
a ty możesz szyć.

410
00:36:35,400 --> 00:36:39,800
Tam dolary rosną na drzewach.
Wystarczy sięgnąć, żeby je zerwać.

411
00:36:39,880 --> 00:36:41,280
Ameryka!

412
00:36:41,880 --> 00:36:43,239
Ameryka!

413
00:36:46,280 --> 00:36:49,519
Sprzedaliśmy złoty łańcuszek
i srebrny zegarek.

414
00:36:49,599 --> 00:36:52,280
Kupiliśmy najlepszą maszynę do szycia.

415
00:36:52,360 --> 00:36:55,559
Najpierw popłynęły nasze rzeczy,
my mieliśmy ruszyć potem.

416
00:37:05,239 --> 00:37:07,000
Zostaliśmy z niczym.

417
00:37:16,360 --> 00:37:21,000
Pociągiem pojechaliśmy z Włochami
zmierzającymi do pracy w Ariège.

418
00:37:38,880 --> 00:37:41,679
Osiedliśmy w wiosce na równinie.

419
00:37:41,760 --> 00:37:44,159
Dzieci poznały francuski w szkole.

420
00:37:45,039 --> 00:37:49,320
Pierwsze słowa, jakich się nauczyły to:
"skurwysyny makarony".

421
00:37:49,960 --> 00:37:51,840
Uwaga, ptaszek!

422
00:37:55,280 --> 00:37:56,800
Podsumujmy.

423
00:37:56,880 --> 00:38:00,239
W tamtym czasie ile mieliście dzieci?

424
00:38:00,320 --> 00:38:03,920
- Marie-Cecile urodzona w Szwajcarii...
- Ida, Irma i Nino we Włoszech.

425
00:38:04,000 --> 00:38:06,480
A we Francji jeszcze trójkę.

426
00:38:06,559 --> 00:38:09,079
Dostały francuskie imiona:
Marcelle,

427
00:38:09,159 --> 00:38:11,639
Vincent, twój ojciec. I René.

428
00:38:17,960 --> 00:38:19,480
Powiedział:

429
00:38:19,559 --> 00:38:22,920
"Słuchaj uważnie, czarownico!
Wybaczam ci.

430
00:38:23,639 --> 00:38:26,320
Ale przysięgam,
że nigdy nie skrzywdzisz...

431
00:38:27,239 --> 00:38:28,159
ani mnie...

432
00:38:29,159 --> 00:38:30,599
ani moich potomków.

433
00:38:30,679 --> 00:38:34,360
Inaczej zatopię cię we wrzątku".

434
00:38:37,199 --> 00:38:41,199
- Jeszcze jedna, tato. Taka straszna.
- Wtedy czarownice...

435
00:38:41,280 --> 00:38:43,679
Mówię ci, że Luigi był szczęśliwy.

436
00:38:45,920 --> 00:38:47,639
Umiem stawiać ściany.

437
00:38:49,159 --> 00:38:50,239
Następny!

438
00:38:56,719 --> 00:38:58,239
Włoch?

439
00:38:58,320 --> 00:38:59,599
Tak.

440
00:38:59,679 --> 00:39:02,079
- Masz papiery?
- Tak.

441
00:39:02,159 --> 00:39:03,960
- Znasz francuski?
- Tak.

442
00:39:04,039 --> 00:39:06,719
- Umiesz postawić ścianę?
- Tak. - Pokaż.

443
00:39:10,840 --> 00:39:12,400
Będziesz murarzem.

444
00:39:12,480 --> 00:39:13,719
Następny!

445
00:39:17,719 --> 00:39:19,119
Ptaszek leci!

446
00:39:21,440 --> 00:39:22,679
Co to?

447
00:39:38,159 --> 00:39:40,840
Nino, Marcelle! Przestańcie!

448
00:39:43,000 --> 00:39:44,400
Nie!

449
00:39:48,599 --> 00:39:51,119
Alain, zajmiesz się swoim ojcem?

450
00:39:53,000 --> 00:39:56,239
Tato, pobaw się w murarza kielnią
i uspokój się.

451
00:40:07,880 --> 00:40:12,239
Francja bardzo potrzebowała robotników.
Włosi cieszyli się wzięciem.

452
00:40:12,320 --> 00:40:14,000
Gazety pisały:

453
00:40:14,960 --> 00:40:18,800
"Prawie wszyscy robotnicy włoscy
pochodzą z alpejskich wiosek.

454
00:40:19,440 --> 00:40:23,719
Przywykli do dużych wysokości,
zimna i mroźnych wiatrów.

455
00:40:24,880 --> 00:40:29,719
Załogi włoskie interesują się
polityką niewiele albo wcale".

456
00:40:30,199 --> 00:40:33,840
Polityka?
Stale o niej rozmawiali na budowach.

457
00:40:33,920 --> 00:40:36,440
Faszyzm zapuszczał korzenie.

458
00:40:36,519 --> 00:40:40,440
We włoskich wioskach wałkonie,
z pasji lub z przekonania,

459
00:40:40,519 --> 00:40:43,840
stawali się faszystami.
Wygodnie było im rządzić.

460
00:40:44,599 --> 00:40:47,199
W środku zimy spalili mi dom.

461
00:40:47,280 --> 00:40:49,559
Patrz, jak mi obili twarz.

462
00:40:50,360 --> 00:40:52,320
Ukradli mi wszystko.

463
00:40:54,039 --> 00:40:56,039
To policja to zrobiła.

464
00:40:58,519 --> 00:41:00,760
- W porządku, chłopaki?
- Tak.

465
00:41:01,400 --> 00:41:04,360
Luigi i inni robotnicy
mieszkali w barakach

466
00:41:04,440 --> 00:41:07,199
postawionych przed rozpoczęciem prac.

467
00:41:07,280 --> 00:41:10,760
Zdaniem kierownictwa
były to solidne budynki,

468
00:41:10,840 --> 00:41:13,320
chroniące przed wiatrem i chłodem.

469
00:41:18,119 --> 00:41:21,079
Francuskie fabryki potrzebowały prądu.

470
00:41:21,159 --> 00:41:25,800
W tym regionie Zapora Izourt
była głównym elementem całego systemu.

471
00:41:31,039 --> 00:41:32,440
Ughetto!

472
00:41:37,800 --> 00:41:42,239
- Możesz znaleźć więcej robotników?
- Mogę ich znaleźć we Włoszech.

473
00:41:48,480 --> 00:41:51,079
Nie chciałam, żeby jechał.

474
00:41:51,159 --> 00:41:54,719
Ale bałam się,
że faszyści go uwiężą albo zabiją.

475
00:41:58,159 --> 00:42:03,159
Włoscy mężczyźni chcieli uciec
przed faszyzmem i pracować we Francji.

476
00:42:03,239 --> 00:42:05,559
Luigi znajdował ich wszędzie.

477
00:42:06,440 --> 00:42:07,920
Brał, kogo mógł.

478
00:42:10,880 --> 00:42:12,119
Dzień dobry.

479
00:42:12,199 --> 00:42:13,679
I wrócił do wioski.

480
00:42:13,760 --> 00:42:15,360
Jesteś bogaty.

481
00:42:15,440 --> 00:42:17,400
W Ughetterze był faszysta.

482
00:42:17,480 --> 00:42:20,960
Agresywny łobuz,
który zaprowadził terror.

483
00:42:21,519 --> 00:42:23,440
Rządził się jak ksiądz.

484
00:42:23,519 --> 00:42:24,719
Spokojnie, Luigi.

485
00:42:27,119 --> 00:42:31,800
Faszyzm to nie tylko kwestia
oleju rycynowego i pałki.

486
00:42:39,000 --> 00:42:40,719
Spójrz, tato.

487
00:42:40,800 --> 00:42:42,679
Spójrz na ziemię stamtąd.

488
00:42:47,280 --> 00:42:49,039
Bardzo dobra!

489
00:42:51,280 --> 00:42:54,400
Wtedy chyba ostatni raz
widziałem mojego ojca.

490
00:42:54,480 --> 00:42:56,400
Nie umiałem się z nim pożegnać.

491
00:43:15,000 --> 00:43:17,480
Ten łajdak faszysta

492
00:43:17,559 --> 00:43:20,719
poszedł do domu Giuseppego,
żeby zgwałcić Luisę.

493
00:43:22,079 --> 00:43:23,920
Cicho, cicho.

494
00:43:31,880 --> 00:43:33,599
Podlec!

495
00:43:35,280 --> 00:43:37,320
Coś ty zrobił?!

496
00:43:37,400 --> 00:43:40,440
Ukryj tę strzelbę.
Jedziesz ze mną do Francji.

497
00:43:40,519 --> 00:43:42,119
Gnój!

498
00:43:46,840 --> 00:43:51,880
Rano dwóch funkcjonariuszy partii
faszystowskiej rozpoczęło dochodzenie.

499
00:43:57,280 --> 00:43:59,639
Ściany są z kartonu.

500
00:44:04,159 --> 00:44:05,679
To zabawka.

501
00:44:06,360 --> 00:44:07,719
Olej rycynowy?

502
00:44:07,800 --> 00:44:09,360
Nie potrzebują go.

503
00:44:23,199 --> 00:44:24,719
To sami wariaci.

504
00:44:29,960 --> 00:44:32,199
Pomocy! Jestem w zamknięciu!

505
00:44:32,280 --> 00:44:35,320
- Idziemy.
- Odchodząc, powiedzieli:

506
00:44:35,400 --> 00:44:39,119
"Partii nie podoba się,
gdy obywatele zabijają innych.

507
00:44:39,199 --> 00:44:42,480
Lepszy jest
zwykły wypadek na polowaniu.

508
00:44:42,559 --> 00:44:44,960
Wtedy to wina Boga
i wszyscy są zadowoleni".

509
00:44:50,400 --> 00:44:51,840
To niebezpieczne.

510
00:45:03,719 --> 00:45:05,039
Do broni!

511
00:45:24,559 --> 00:45:26,760
Jesteśmy uratowani!

512
00:45:26,840 --> 00:45:29,079
Niech żyje wolność!

513
00:45:30,559 --> 00:45:33,360
Potraficie postawić ścianę?
Pokażcie mi.

514
00:45:56,280 --> 00:45:57,679
Macie pracę!

515
00:45:58,320 --> 00:46:00,320
Luigi, będziesz majstrem.

516
00:46:01,519 --> 00:46:04,960
Aby dostać pracę,
niektórzy próbowali go przekupić.

517
00:46:06,320 --> 00:46:07,400
Ty.

518
00:46:07,480 --> 00:46:11,679
Jeśli przyjmę twój prezent,
to mam pracę dać tobie, a innym nie?

519
00:46:12,679 --> 00:46:14,920
Bierz tego królika i idź sobie.

520
00:46:16,400 --> 00:46:20,199
Swoją pierwszą wypłatę majstra
przeznaczył na prezenty.

521
00:46:20,760 --> 00:46:22,880
Wyleci ptaszek.

522
00:46:22,960 --> 00:46:25,079
Kłamczuch.
Nie widzę ptaszka.

523
00:46:32,199 --> 00:46:34,000
Doktor powiedział:

524
00:46:34,079 --> 00:46:37,079
"To tylko wysoka gorączka.
Sama minie".

525
00:46:39,280 --> 00:46:41,480
Cesira, dlaczego płaczesz?

526
00:46:42,719 --> 00:46:44,039
Z powodu Idy?

527
00:46:47,000 --> 00:46:49,119
Miała zaledwie 17 lat.

528
00:47:06,239 --> 00:47:09,119
Na budowę przychodziły
zakonnice faszystki,

529
00:47:09,199 --> 00:47:12,440
by szerzyć
wśród robotników propagandę.

530
00:47:14,760 --> 00:47:19,599
W imieniu Mussoliniego mówiły,
że Włochy trzeba kochać ponad wszystko.

531
00:47:20,679 --> 00:47:22,480
Jedna powiedziała Luigiemu:

532
00:47:22,559 --> 00:47:25,920
"Nie zapominaj,
że karmiłeś się chlebem Mussoliniego".

533
00:47:27,719 --> 00:47:29,039
Jestem z Piemontu.

534
00:47:29,119 --> 00:47:32,280
Włochy to kraj Mussoliniego,
ale karmi mnie Francja.

535
00:47:32,880 --> 00:47:36,280
Więc Francja jest mi droższa niż Włochy.

536
00:47:36,360 --> 00:47:38,599
- Śmierć Idy...
- Do roboty!

537
00:47:38,679 --> 00:47:41,559
Luigi miał już dość
sióstr faszystek.

538
00:47:42,400 --> 00:47:46,880
Dowiedzieliśmy się o wielkiej budowie
w Genissiat, w Górnej Sabaudii.

539
00:47:47,760 --> 00:47:49,119
Wyjechaliśmy.

540
00:48:06,239 --> 00:48:10,599
Luigi i ja wyjeżdżaliśmy wiele razy.
Teraz było inaczej.

541
00:48:11,239 --> 00:48:15,360
Luigi milczał, ale ja wiedziałam,
że nie wrócimy już do Włoch.

542
00:48:16,599 --> 00:48:18,480
I wiedziałam, że on wie.

543
00:48:20,440 --> 00:48:23,280
ZAKAZ WSTĘPU
DLA PSÓW I WŁOCHÓW

544
00:48:25,360 --> 00:48:27,320
Tato, czemu tak napisali?

545
00:48:28,800 --> 00:48:30,320
Czemu, czemu...

546
00:48:30,760 --> 00:48:33,960
Bo boją się,
że psy pogryzą Włochów.

547
00:48:34,440 --> 00:48:38,400
Więc mamy nie wchodzić,
żeby nas nie pogryziono.

548
00:48:38,480 --> 00:48:42,199
Ale my, Włosi, nie boimy się psów.
Kochamy je.

549
00:48:42,679 --> 00:48:45,960
Ruszamy, dzieci.
Jeszcze kawał drogi przed nami.

550
00:48:47,519 --> 00:48:50,920
Wynajęliśmy dom koło placu budowy.

551
00:48:51,000 --> 00:48:54,639
Za wszystkie oszczędności
kupiliśmy ziemię w pobliżu.

552
00:48:55,239 --> 00:48:57,719
Ziemia... tylko dla nas.

553
00:48:59,760 --> 00:49:02,960
Francja cieszyła się
ze zwycięstwa Frontu Ludowego.

554
00:49:04,159 --> 00:49:07,039
My naszą ziemię nazywaliśmy Rajem.

555
00:49:08,800 --> 00:49:12,199
Nie dlatego, że nim była.
Miała stać się Rajem.

556
00:49:13,519 --> 00:49:15,519
Dość już wycierpieliśmy.

557
00:49:20,199 --> 00:49:23,039
Dzieci, nie dotykajcie go.

558
00:49:23,119 --> 00:49:25,039
Ten zegar jest duszą domu.

559
00:49:28,719 --> 00:49:30,199
Do stołu!

560
00:49:31,079 --> 00:49:32,960
RAJ

561
00:49:34,679 --> 00:49:36,880
Luigi spełnił swoje marzenie.

562
00:49:37,639 --> 00:49:39,320
Był właścicielem.

563
00:49:39,920 --> 00:49:41,159
Padrone.

564
00:49:44,159 --> 00:49:47,519
Cesira,
może zrobiłabyś nam swoje risotto?

565
00:49:49,559 --> 00:49:51,119
O... zapora.

566
00:49:55,400 --> 00:50:00,000
- Złaź stamtąd, głupku!
- Stul pysk, skurwysynie makaronie!

567
00:50:00,079 --> 00:50:03,320
Sam jesteś makaronem.
Ja urodziłem się tutaj.

568
00:50:05,320 --> 00:50:08,519
Na przedmieściach wydarzenie dnia

569
00:50:08,599 --> 00:50:11,719
Oto rusza Wielki Tour de France

570
00:50:11,800 --> 00:50:14,760
Podziwiamy codzienne etapy

571
00:50:14,840 --> 00:50:18,000
Każdy w faworycie pokłada nadzieje

572
00:50:18,079 --> 00:50:21,199
Zawodnicy muszą zmagać się zawzięcie

573
00:50:21,280 --> 00:50:24,079
Licząc w sercu na zwycięstwo

574
00:50:35,199 --> 00:50:39,519
- Mój ojciec przytył.
- Przez polentę. Je ją jak chleb.

575
00:50:41,679 --> 00:50:43,239
Trochę w prawo.

576
00:50:49,079 --> 00:50:50,559
Trochę w lewo.

577
00:50:53,159 --> 00:50:55,039
Opuszczaj delikatnie!

578
00:50:57,320 --> 00:50:58,400
Odwróć!

579
00:51:00,039 --> 00:51:01,239
Odwróć!

580
00:51:01,960 --> 00:51:03,280
Czego chcesz?

581
00:51:04,599 --> 00:51:06,880
Odwróć! W drugą stronę!

582
00:51:06,960 --> 00:51:10,119
Luigi przyjął do pracy Vincenta.

583
00:51:10,199 --> 00:51:12,840
- Odwrócisz wreszcie?!
- Co on gada?

584
00:51:12,920 --> 00:51:15,400
Vincent miał dopiero 16 lat.

585
00:51:17,239 --> 00:51:18,599
Ci Włosi...

586
00:51:22,280 --> 00:51:23,199
Tak!

587
00:51:24,239 --> 00:51:25,880
Czemu nie powiedziałeś?

588
00:51:27,880 --> 00:51:29,039
Dwunastka!

589
00:51:30,840 --> 00:51:32,840
Przykręć mocniej.

590
00:51:33,719 --> 00:51:34,920
Francuz!

591
00:51:37,360 --> 00:51:39,840
Więcej śrub. Ma się trzymać.

592
00:51:39,920 --> 00:51:40,840
Młotek!

593
00:51:42,239 --> 00:51:45,119
- Nie mam.
- Ale ja mam. Bierz.

594
00:52:03,119 --> 00:52:05,360
Marcelle, Irma, Marie-Cecile,
do domu!

595
00:52:15,519 --> 00:52:17,960
Mamo, kawa zmielona!

596
00:52:21,519 --> 00:52:24,039
Widział ktoś garnek do polenty?

597
00:52:26,639 --> 00:52:29,119
Kto zabrał garnek do polenty?

598
00:52:50,039 --> 00:52:54,159
Ach, ten Vincent!
Ma ręce jak narzędzia.

599
00:52:58,559 --> 00:53:00,480
Co robisz, Vincent?

600
00:53:00,559 --> 00:53:02,199
Zobaczysz wieczorem.

601
00:53:08,719 --> 00:53:11,480
- Gotowi?!
- Tak! Dawaj!

602
00:53:23,079 --> 00:53:26,559
- Chcę poczytać!
- Odsuńcie się. Robię gnocchi.

603
00:53:42,480 --> 00:53:43,800
Jest tam kto?!

604
00:53:46,719 --> 00:53:48,840
Mogli zostawić coś do jedzenia.

605
00:53:57,199 --> 00:53:59,000
Dziewczęta dorosły.

606
00:54:00,840 --> 00:54:03,360
Mogły już szukać mężów.

607
00:54:10,199 --> 00:54:12,639
Nagle dom wydał się pusty.

608
00:54:33,199 --> 00:54:35,559
Bawicie się teraz jedzeniem?

609
00:54:37,400 --> 00:54:43,280
<i>Czy go zwą Guy, Totò czy Gino</i>
<i>Zagrzewamy ich okrzykiem: "Dawaj, Totò!"</i>

610
00:54:43,360 --> 00:54:46,280
Tour de France, co za radość!

611
00:54:46,360 --> 00:54:48,360
I nadziei pełne serca...

612
00:54:48,440 --> 00:54:51,199
Dawaj, Gino!

613
00:54:51,559 --> 00:54:52,800
Cosson mistrzem!

614
00:54:57,360 --> 00:54:59,280
Puścimy ci muzykę.

615
00:54:59,360 --> 00:55:00,599
Piękną muzykę.

616
00:55:04,440 --> 00:55:06,760
Nie lubię, gdy on majstruje w ciszy.

617
00:55:18,679 --> 00:55:22,519
W czasie, kiedy decyduje się los Europy,

618
00:55:23,119 --> 00:55:26,599
Francja mówi głosem swoich synów.

619
00:55:26,679 --> 00:55:32,000
<i>Wszystkich, którzy - jeśli trzeba -</i>
<i>poniosą najwyższą ofiarę.</i>

620
00:55:33,320 --> 00:55:34,920
- Będzie wojna?
- Nie.

621
00:55:35,000 --> 00:55:38,320
Dość już było wojen.
Oni wszystko załatwią.

622
00:55:43,960 --> 00:55:49,159
Jak tysiące innych, 18 czerwca 1939,
naturalizowano nas w pośpiechu.

623
00:55:49,760 --> 00:55:51,599
Teraz byliśmy Francuzami.

624
00:55:52,159 --> 00:55:54,239
Luigi stał się Louisem.

625
00:55:55,119 --> 00:55:56,480
Nino, do ciebie!

626
00:55:59,400 --> 00:56:01,400
- Gerard?
- Nino!

627
00:56:05,320 --> 00:56:07,519
Nie, jestem Gerard.

628
00:56:10,079 --> 00:56:12,599
Nino przez kilka tygodni
nie dochodził do siebie.

629
00:56:15,960 --> 00:56:20,880
<i>Nasi żołnierze</i>
<i>i cały naród francuski zgadzają się...</i>

630
00:56:22,719 --> 00:56:25,599
Nino! Co tam robisz?!

631
00:56:25,679 --> 00:56:29,000
Mijały tygodnie, lecz Nino nie zdrowiał.

632
00:56:34,079 --> 00:56:35,280
Miał 23 lata.

633
00:56:51,199 --> 00:56:55,519
Genissiat leżało przy granicy
strefy wolnej i okupowanej.

634
00:56:59,079 --> 00:57:01,800
Aby uniknąć
robót przymusowych w Niemczech,

635
00:57:01,880 --> 00:57:05,000
Vincent zszedł do podziemia.
Działał w Ruchu Oporu.

636
00:57:05,480 --> 00:57:07,920
Jeśli cię złapią,
pociągnij zawleczkę.

637
00:57:12,199 --> 00:57:13,480
Też chcę walczyć!

638
00:57:17,639 --> 00:57:19,000
Pedałuj!

639
00:57:19,639 --> 00:57:23,360
Gdyby matki żołnierzy wiedziały,
czym naprawdę jest wojna,

640
00:57:23,440 --> 00:57:27,960
własnymi rękami zadusiłyby
faszystów, Niemców i generałów!

641
00:57:29,079 --> 00:57:31,159
Tu mówi Londyn.

642
00:57:31,239 --> 00:57:34,639
<i>Najpierw kilka</i>
<i>prywatnych wiadomości.</i>

643
00:57:34,719 --> 00:57:36,840
"Gabrielle zachowuje anonimowość.

644
00:57:37,519 --> 00:57:39,880
Jednoręki ją przytula".

645
00:57:41,039 --> 00:57:45,320
10 czerwca 1940 roku
Włochy wypowiedziały wojnę Francji.

646
00:57:46,360 --> 00:57:49,599
Faszyści zaatakowali
cztery francuskie departamenty.

647
00:57:49,679 --> 00:57:52,000
Kiedy zbliżali się do Raju,

648
00:57:52,079 --> 00:57:53,719
nasze serca drżały.

649
00:57:59,159 --> 00:58:02,679
<i>Rząd francuski</i>
<i>wnioskował o zawieszenie broni</i>

650
00:58:02,760 --> 00:58:06,679
<i>i poznał dziś jego warunki</i>
<i>podyktowane przez wroga.</i>

651
00:58:09,519 --> 00:58:11,679
Według tych warunków

652
00:58:11,760 --> 00:58:13,840
terytorium francuskie

653
00:58:13,920 --> 00:58:16,440
stanie się zależne

654
00:58:16,519 --> 00:58:18,519
od Niemiec i Włoch.

655
00:58:29,800 --> 00:58:33,840
Włamaliśmy się do fabryki Nestlé,
skąd wysyłano żywność do Monachium.

656
00:58:33,920 --> 00:58:35,639
Kradliśmy bez skrupułów.

657
00:58:35,719 --> 00:58:38,119
Zrobię ci dobrą polentę.

658
00:58:43,239 --> 00:58:44,880
Vincent, do piwnicy!

659
00:58:59,840 --> 00:59:00,800
Z drogi!

660
00:59:04,360 --> 00:59:06,199
Ukrywacie terrorystów?

661
00:59:10,159 --> 00:59:12,719
- Macie tu światło?
- Uwaga!

662
00:59:12,800 --> 00:59:14,760
Kto tam ucieka?

663
00:59:19,719 --> 00:59:21,400
Wszyscy pod ścianę!

664
00:59:21,480 --> 00:59:23,039
Już!

665
00:59:23,119 --> 00:59:24,400
Ani kroku!

666
00:59:25,599 --> 00:59:27,039
Nie ruszać się!

667
00:59:30,039 --> 00:59:31,719
A to co?

668
00:59:31,800 --> 00:59:34,119
Francuzi nie znają dyscypliny.

669
00:59:34,199 --> 00:59:37,320
Popatrz na te rzeczy,
które się tu piętrzą.

670
00:59:44,199 --> 00:59:45,519
Jeszcze wrócimy.

671
01:00:00,719 --> 01:00:02,639
Włoskie samoloty!

672
01:00:43,800 --> 01:00:47,400
Dziś jest niedziela

673
01:00:48,039 --> 01:00:51,000
Proszę, najdroższa mamo

674
01:00:51,079 --> 01:00:54,320
Oto są białe róże

675
01:00:54,400 --> 01:00:57,760
Bo bardzo je uwielbiasz

676
01:00:57,840 --> 01:01:01,000
A kiedy będę duży

677
01:01:01,079 --> 01:01:04,639
Pójdę do sklepu

678
01:01:04,719 --> 01:01:08,079
I kupię tych białych róż

679
01:01:08,159 --> 01:01:11,840
Dla ciebie, najdroższa mamo

680
01:01:14,639 --> 01:01:15,960
Pewnego wieczoru...

681
01:01:16,559 --> 01:01:19,039
Luigi poczuł gulę w żołądku.

682
01:01:26,920 --> 01:01:28,840
Masz piękne ręce, chłopcze.

683
01:01:34,920 --> 01:01:39,360
Luigi, mój włoski dziadek,
zmarł 6 września 1942 roku.

684
01:01:40,119 --> 01:01:41,519
Miał 63 lata.

685
01:01:43,199 --> 01:01:45,159
Został pochowany w Raju.

686
01:02:08,280 --> 01:02:11,480
Tak zakończyła się nasza historia włoska.

687
01:02:11,559 --> 01:02:15,480
W wędrówce po Francji
towarzyszyła nam Cesira.

688
01:02:18,400 --> 01:02:22,000
Vincent, mój ojciec, poślubił Jeanne,
poznaną podczas wojny.

689
01:02:22,079 --> 01:02:28,000
Wstąpił do związku zawodowego
i jeździł do pracy na różnych budowach.

690
01:02:32,079 --> 01:02:35,920
My urodziliśmy się
i dorastaliśmy w kwitnącej Francji.

691
01:02:36,679 --> 01:02:39,079
Która się odbudowywała.

692
01:02:39,159 --> 01:02:44,400
Gdzie pełno było aut, pralek,
tosterów, laminowanych stołów,

693
01:02:44,480 --> 01:02:47,440
telewizorów i piosenkarzy yé-yé.

694
01:03:01,920 --> 01:03:04,400
Cesira, nie żal ci Włoch?

695
01:03:06,519 --> 01:03:11,960
Wiesz... nie pochodzimy z jakiegoś kraju.
Ale z naszego dzieciństwa.

696
01:03:15,599 --> 01:03:20,199
Kiedy poczuła, że zbliża się jej koniec,
Cesira zapragnęła wrócić do Raju.

697
01:03:49,679 --> 01:03:52,559
Cesira zmarła 11 sierpnia 1962 roku.

698
01:03:53,320 --> 01:03:55,119
Miała 76 lat.

699
01:04:03,079 --> 01:04:05,679
Gładząc narzędzia mojego dziadka,

700
01:04:05,760 --> 01:04:08,000
odkryłem na nowo gesty mojego ojca.

701
01:04:19,440 --> 01:04:20,440
Dla mojej rodziny.

702
01:04:20,519 --> 01:04:23,800
<i>Dla rodzin, które musiały</i>
<i>udać się na wygnanie, by przeżyć.</i>

703
01:04:23,880 --> 01:04:24,800
Dla Nuta Revellego

704
01:05:10,400 --> 01:05:13,800
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND

705
01:05:13,880 --> 01:05:15,440
Tekst: Grzegorz Janiak



