1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:08,883 --> 00:00:12,887
NETFLIX — PROGRAM KOMEDIOWY

4
00:00:12,971 --> 00:00:15,765
<i>Los Angeles! Jesteście gotowi?</i>

5
00:00:15,849 --> 00:00:17,142
NA ŻYWO

6
00:00:18,977 --> 00:00:20,437
<i>Panie i panowie…</i>

7
00:00:20,520 --> 00:00:21,646
FORUM, LOS ANGELES

8
00:00:21,730 --> 00:00:26,359
<i>Jo Koy!</i>

9
00:00:46,254 --> 00:00:48,465
Udało się, Los Angeles!

10
00:00:56,264 --> 00:00:59,225
Długo na to czekałem.

11
00:01:05,356 --> 00:01:07,150
Jesteśmy w Forum!

12
00:01:10,320 --> 00:01:12,697
Wreszcie! Dwa lata!

13
00:01:12,781 --> 00:01:15,158
Wiecie, co było do bani? Potrafię tylko

14
00:01:15,241 --> 00:01:17,577
robić stand-up.
Kiedy odebrali mi tę możliwość,

15
00:01:17,660 --> 00:01:20,246
spojrzałem na syna i powiedziałem:

16
00:01:20,330 --> 00:01:22,415
„Joe, to jedyne, co umiem robić!”

17
00:01:23,875 --> 00:01:25,835
I dodałem: „Będziemy głodować.

18
00:01:29,214 --> 00:01:31,007
Ale z uśmiechem na ustach”.

19
00:01:33,218 --> 00:01:36,012
Było do bani! Ale już wróciliśmy.

20
00:01:36,095 --> 00:01:37,764
Wszyscy się cieszą. Pełna sala!

21
00:01:43,561 --> 00:01:46,314
Kilka osób wciąż nosi maseczkę.
W porządku.

22
00:01:46,397 --> 00:01:48,358
Wasz wybór, nie będę się nabijał.

23
00:01:48,441 --> 00:01:50,693
Nie skreślajcie mnie za to, proszę!

24
00:01:52,487 --> 00:01:54,155
To tylko moja opinia.

25
00:01:55,073 --> 00:01:57,534
Brawa dla was, że chcecie ją nosić.

26
00:01:57,617 --> 00:02:00,912
Ale możliwe, że złapiecie dzisiaj wirusa.

27
00:02:04,582 --> 00:02:06,751
Nie zachowujecie dwóch metrów dystansu.

28
00:02:07,460 --> 00:02:10,046
Siedzicie blisko siebie.
Ludzie będą się tak śmiać…

29
00:02:18,763 --> 00:02:20,098
A wy macie te maseczki.

30
00:02:23,143 --> 00:02:25,228
Nienawidziłem tych pieprzonych maseczek.

31
00:02:25,311 --> 00:02:27,981
Nie zrozumcie mnie źle.
Nosiliśmy je, baliśmy się.

32
00:02:28,064 --> 00:02:30,859
Wracam pamięcią,
bo przez dwa lata byłem w zamknięciu,

33
00:02:30,942 --> 00:02:32,944
więc tylko o tym mogę mówić.

34
00:02:33,778 --> 00:02:38,116
Wszyscy się baliśmy!
Mieliśmy tylko te maseczki.

35
00:02:38,199 --> 00:02:40,910
Pamiętamy,
jak siedzieliśmy przed telewizorem,

36
00:02:40,994 --> 00:02:43,371
aż tu nagle pojawił się prezenter i mówi:

37
00:02:43,454 --> 00:02:46,166
„Z ostatniej chwili!
Wszędzie umierają ludzie!

38
00:02:48,042 --> 00:02:50,962
Zobaczcie sami!”.
I wtedy pokazali jakiegoś Azjatę…

39
00:02:52,380 --> 00:02:55,008
który upadł na ziemię.
Weszli faceci w kombinezonach.

40
00:02:55,091 --> 00:02:56,259
„O mój Boże”.

41
00:02:59,596 --> 00:03:01,055
„Powiemy wam, co zrobić”.

42
00:03:01,139 --> 00:03:02,557
Co jest, kurwa?

43
00:03:07,228 --> 00:03:10,189
Wracają. „Oto, co musicie zrobić:

44
00:03:10,273 --> 00:03:13,693
załóżcie papierowy kwadrat na usta.

45
00:03:14,569 --> 00:03:16,821
Powinno być dobrze”. „Bez kitu?” „Tak”.

46
00:03:17,447 --> 00:03:21,075
„I uzupełnijcie zapasy,
bo nie wiemy, ile to potrwa”.

47
00:03:21,159 --> 00:03:22,368
„Co do kurwy nędzy?”

48
00:03:25,330 --> 00:03:27,916
Zapełniłem lodówkę na dwa tygodnie.

49
00:03:27,999 --> 00:03:29,375
Myślałem, że tyle to potrwa.

50
00:03:30,668 --> 00:03:32,921
Wielu ojców tak myślało.

51
00:03:33,004 --> 00:03:35,131
A to gówno trwało
przez dwa pieprzone lata!

52
00:03:36,299 --> 00:03:39,719
Mój syn tyle je,
że starczyło żarcia na cztery dni!

53
00:03:42,055 --> 00:03:44,307
Każdy ojciec podpisałby się pod tym.

54
00:03:44,390 --> 00:03:47,018
Byliśmy jak bohaterowie,
kiedy zabrakło jedzenia.

55
00:03:47,101 --> 00:03:48,269
Jak bohaterowie,

56
00:03:48,353 --> 00:03:50,313
bo każdy mógł powiedzieć rodzinie:

57
00:03:50,396 --> 00:03:52,774
„Zdobędę dla was jedzenie.

58
00:03:56,319 --> 00:03:59,155
Zaryzykuję życie, żeby zdobyć dla rodziny

59
00:04:00,198 --> 00:04:01,950
makaron z serem,

60
00:04:02,992 --> 00:04:05,203
masło orzechowe i żelki w jednym słoiku”.

61
00:04:09,290 --> 00:04:11,000
„Niech ktoś da mi maseczkę”.

62
00:04:11,793 --> 00:04:14,087
Nosiliście te pieprzone maseczki.

63
00:04:14,170 --> 00:04:15,880
Wszyscy!

64
00:04:16,631 --> 00:04:19,342
Nie wiemy, czy nas chroniły.

65
00:04:19,425 --> 00:04:21,636
Ale coś sobie wtedy uświadomiłem.

66
00:04:21,719 --> 00:04:24,347
Nie wiem, czy mnie chroniła,
ale coś zrozumiałem.

67
00:04:24,430 --> 00:04:26,975
Kiedy założyłem maseczkę po raz pierwszy,

68
00:04:27,892 --> 00:04:32,188
zdałem sobie sprawę,
że mój oddech śmierdzi.

69
00:04:34,357 --> 00:04:36,317
Jasna cholera!

70
00:04:36,401 --> 00:04:39,445
Nigdy wcześniej
nie czułem własnego oddechu!

71
00:04:39,529 --> 00:04:41,572
Chyba mówię w imieniu wielu z nas.

72
00:04:41,656 --> 00:04:45,201
Po raz pierwszy poczuliśmy
swój własny oddech!

73
00:04:45,285 --> 00:04:48,079
A ci, którzy przyszli
dzisiaj w maseczce, myślą:

74
00:04:48,162 --> 00:04:50,915
„Wiem, o czym on gada”. Tak!

75
00:04:52,250 --> 00:04:53,501
Kiedy to się zaczęło?

76
00:04:53,584 --> 00:04:56,212
Pamiętam, jak stałem w sklepie w maseczce,

77
00:04:56,296 --> 00:04:58,881
ktoś stał obok, poczułem
ten zapach i pomyślałem:

78
00:04:58,965 --> 00:05:00,300
„Boże! Czy to…?”

79
00:05:01,509 --> 00:05:04,053
„Ten skurwiel ma cholerne ubytki!”

80
00:05:05,930 --> 00:05:07,432
Zacząłem mieć mdłości.

81
00:05:10,393 --> 00:05:11,561
„Przepraszam”.

82
00:05:13,646 --> 00:05:16,149
Wróciłem do samochodu
i nadal czułem ten zapach.

83
00:05:16,232 --> 00:05:18,067
„O kurwa! To byłem ja?”

84
00:05:18,818 --> 00:05:20,486
„To byłem ja?”

85
00:05:25,033 --> 00:05:28,036
Pieprzona maseczka. Nienawidzę jej!

86
00:05:28,119 --> 00:05:32,332
Ale też ją kocham,
bo dzięki niej nitkuję teraz zęby.

87
00:05:33,458 --> 00:05:35,376
A ci, którzy robią tak…

88
00:05:36,044 --> 00:05:38,463
Wiecie, co to jest?

89
00:05:38,546 --> 00:05:41,215
To stek tomahawk między waszymi zębami.

90
00:05:42,175 --> 00:05:43,342
Musicie się nim zająć.

91
00:05:44,969 --> 00:05:46,262
Umiera.

92
00:05:50,433 --> 00:05:54,520
Nie będę ściemniał.
Pierwszy miesiąc był najgorszy.

93
00:05:54,604 --> 00:05:57,231
Wszyscy zachowywali się tak samo.
To było straszne!

94
00:05:57,315 --> 00:05:59,192
Pamiętacie pierwsze wyjście?

95
00:06:02,445 --> 00:06:05,156
Nie chcieliśmy dzielić się przestrzenią.

96
00:06:05,239 --> 00:06:09,410
Dwa metry? Chrzanić to! Dwadzieścia!

97
00:06:11,370 --> 00:06:13,623
Widzisz, że ktoś idzie z naprzeciwka.

98
00:06:13,706 --> 00:06:15,166
„Przepraszam, czy mógłbyś…?”

99
00:06:16,375 --> 00:06:19,629
„Proszę bardzo. Dwa metry”.

100
00:06:22,215 --> 00:06:23,424
„To pan!”

101
00:06:24,217 --> 00:06:25,384
„Proszę”.

102
00:06:29,639 --> 00:06:32,475
Tak wyglądał pierwszy miesiąc!
Wszyscy się baliśmy.

103
00:06:32,558 --> 00:06:34,852
Nie zgrywajcie odważnych!

104
00:06:34,936 --> 00:06:37,063
Lepiej było wtedy nie kichać.

105
00:06:38,022 --> 00:06:40,733
Pamiętacie pierwszy miesiąc?
Lepiej było nie kichać!

106
00:06:40,817 --> 00:06:43,277
Pamiętacie?
Trzeba było trzymać to w sobie.

107
00:06:46,531 --> 00:06:48,366
„Nie!”

108
00:06:48,449 --> 00:06:51,744
„Nie!” A pod maseczką
wyglądało to tak. „Nie!”

109
00:06:53,246 --> 00:06:54,747
„Nie!”

110
00:06:56,374 --> 00:06:58,543
Co by się stało po kichnięciu?

111
00:06:58,626 --> 00:07:00,169
„Superroznosiciel!”

112
00:07:01,963 --> 00:07:04,382
„Ten facet to superroznosiciel!”

113
00:07:04,465 --> 00:07:06,551
„Nie!”

114
00:07:07,176 --> 00:07:09,470
„Moja dziewczyna ma koty!”

115
00:07:10,179 --> 00:07:12,515
„Mam alergię!”

116
00:07:16,310 --> 00:07:20,189
Około jedenastego miesiąca
przestało nas to obchodzić.

117
00:07:20,273 --> 00:07:21,190
Jedenasty miesiąc.

118
00:07:21,274 --> 00:07:23,568
Wtedy uznaliśmy,
że mamy w dupie te maseczki.

119
00:07:23,651 --> 00:07:26,028
Pamiętacie? Można było się przejść.

120
00:07:26,112 --> 00:07:28,781
Jeśli chciałeś kichnąć,
robiłeś to w maseczce.

121
00:07:31,742 --> 00:07:33,494
Potem wycierałeś nią gluty.

122
00:07:33,578 --> 00:07:37,665
„Pieprzyć tę maseczkę!”

123
00:07:37,748 --> 00:07:41,294
„Pieprzyć tę maseczkę!”

124
00:07:41,377 --> 00:07:45,214
„Noszę ją od jedenastu miesięcy
i ma już tylko jeden pasek”.

125
00:07:50,094 --> 00:07:52,763
Kicham wiele razy.

126
00:07:52,847 --> 00:07:54,265
Nawet 11 razy z rzędu.

127
00:07:54,348 --> 00:07:56,267
Tak mam, nie kichnę jeden raz.

128
00:07:56,350 --> 00:07:59,228
Pamiętam, jak byłem w Home Depot.
I zaczęło się…

129
00:08:07,153 --> 00:08:09,155
Pieprzyć to. Glut poleciał w górę.

130
00:08:09,864 --> 00:08:11,866
Uderzył mnie w ucho.

131
00:08:14,702 --> 00:08:16,871
Zdjąłem maskę. Wyglądałem jak po bukkake.

132
00:08:16,954 --> 00:08:18,873
„Cholera…”

133
00:08:24,629 --> 00:08:27,507
„Boże! Dużo tego!”

134
00:08:31,302 --> 00:08:35,348
Jeśli twoja kobieta patrzy teraz na ciebie

135
00:08:35,431 --> 00:08:37,433
i pyta: „Co to jest bukkake?”,

136
00:08:37,517 --> 00:08:39,894
niczego, kurwa, nie mów.

137
00:08:39,977 --> 00:08:42,021
Po prostu powiedz: „Nie wiem”.

138
00:08:42,104 --> 00:08:44,607
„Nie wiem, czemu się śmieją. To dziwne”.

139
00:08:44,690 --> 00:08:47,401
„To dziwne. Co to? Sam nie wiem”.

140
00:08:50,279 --> 00:08:53,491
Nie spiesz się z odpowiedzią!
Spieprzysz sobie wieczór.

141
00:08:53,574 --> 00:08:55,910
Spieprzysz sobie randkę.

142
00:08:55,993 --> 00:08:56,827
„Co to bukkake?”

143
00:08:56,911 --> 00:08:59,247
„Grupa kolesi wystrzeliwuje swój ładunek”.

144
00:08:59,330 --> 00:09:01,123
„Jedenastu kolesi dochodzi…

145
00:09:01,207 --> 00:09:02,250
a ona to połyka”.

146
00:09:02,333 --> 00:09:04,126
„Co ty, kurwa, oglądasz,

147
00:09:04,210 --> 00:09:06,546
kiedy jestem w pracy,
ty zboczony skurwysynu?”

148
00:09:06,629 --> 00:09:08,631
„Ty chory skurwielu!”

149
00:09:09,590 --> 00:09:11,259
Trzeba będzie kłamać. „Nie, nie!”

150
00:09:14,387 --> 00:09:18,224
Musisz kłamać. „Guglowałem…

151
00:09:19,308 --> 00:09:21,852
któregoś dnia »bukiet kwiatów« dla ciebie

152
00:09:23,980 --> 00:09:26,148
i chyba zrobiłem literówkę”.

153
00:09:31,362 --> 00:09:34,490
Wiele moich żartów
zaczyna się od: „A pamiętacie, jak…”?.

154
00:09:36,158 --> 00:09:39,036
Pamiętacie, co powiedziało
Centrum Kontroli Chorób?

155
00:09:39,120 --> 00:09:44,333
„Jeśli cierpisz na choroby płuc
lub problemy z oddychaniem,

156
00:09:44,417 --> 00:09:48,337
powiedz o tym ochronie w obiekcie,
do którego chcesz wejść,

157
00:09:48,421 --> 00:09:50,506
a powinna cię wpuścić bez maski”.

158
00:09:50,590 --> 00:09:52,883
A ja na to: „Zakład, kurwa?”.

159
00:09:55,011 --> 00:09:56,762
„Idziemy!”

160
00:09:57,555 --> 00:10:00,182
Poszedłem. Idę w ten sposób.

161
00:10:00,266 --> 00:10:02,518
Facet mnie zatrzymał.
„Bez maseczki pan nie wejdzie”.

162
00:10:02,602 --> 00:10:04,979
A ja na to:

163
00:10:06,439 --> 00:10:09,483
„Cierpię…

164
00:10:12,069 --> 00:10:13,696
na chorobę płuc,

165
00:10:13,779 --> 00:10:16,449
więc nie mogę jej nosić”.

166
00:10:16,532 --> 00:10:20,453
A on na to: „Proszę pana,
jaka choroba płuc

167
00:10:21,203 --> 00:10:22,580
nie pozwala panu nosić maski?”.

168
00:10:22,663 --> 00:10:24,915
I odpowiedziałem mu…
To prawdziwa historia.

169
00:10:24,999 --> 00:10:28,878
„Chyba nie możecie mnie o to pytać”.

170
00:10:34,967 --> 00:10:36,802
„Nie, proszę pana. Musimy zapytać.

171
00:10:36,886 --> 00:10:38,888
Chcemy ustalić, czy może pan wejść”.

172
00:10:38,971 --> 00:10:42,183
„Dobrze, w porządku. Cierpię na…

173
00:10:43,726 --> 00:10:47,146
bezdech senny”.

174
00:10:51,901 --> 00:10:55,196
„O kurwa. Oby zadziałało!”

175
00:10:55,279 --> 00:10:58,240
A wtedy on mówi: „Co to jest?”.
Ja na to: „Kurwa!”.

176
00:10:59,700 --> 00:11:03,496
Mówię: „Proszę pana,
to jest zaburzenie snu,

177
00:11:03,579 --> 00:11:08,542
w którym moje płuca…
kiedy mój mózg zasypia,

178
00:11:08,626 --> 00:11:09,960
to samo robią moje płuca”.

179
00:11:13,381 --> 00:11:16,676
„Kiedy mój mózg mówi »dobranoc«,
płuca odpowiadają »na razie«!”

180
00:11:16,759 --> 00:11:18,844
„I potem leżę tak”.

181
00:11:20,679 --> 00:11:23,224
On mówi: „Co, kurwa?”.
A ja: „Prawda? Kurwa!”.

182
00:11:25,893 --> 00:11:26,727
Próbuję wejść.

183
00:11:26,811 --> 00:11:28,604
„Muszę zadać jeszcze kilka pytań”.

184
00:11:28,687 --> 00:11:32,024
„Wierzę panu,
ale nie mogę tego zrozumieć”.

185
00:11:32,108 --> 00:11:34,193
„Jeśli nie śpi pan całą noc

186
00:11:34,276 --> 00:11:35,903
i nie oddycha,

187
00:11:35,986 --> 00:11:38,239
to jak pan wstaje następnego dnia

188
00:11:38,322 --> 00:11:39,824
na zakupy?”.

189
00:11:39,907 --> 00:11:43,661
Odpowiadam: „Och, to proste.
Mam aparat CPAP,

190
00:11:43,744 --> 00:11:47,331
który pomaga mi spać i oddychać w nocy”.

191
00:11:47,415 --> 00:11:48,332
I próbuję wejść.

192
00:11:48,416 --> 00:11:51,335
On mówi: „Dobrze.
Mam jeszcze kilka pytań”.

193
00:11:51,419 --> 00:11:53,754
„Poważnie, o co chodzi?”

194
00:11:53,838 --> 00:11:55,464
„Jakie ma pan pytanie?”

195
00:11:55,548 --> 00:11:58,134
On mówi: „Jeśli aparat
pomaga panu oddychać…”

196
00:11:58,217 --> 00:12:00,761
„Tak, aparat pomaga mi oddychać”.
„Ale jak?”

197
00:12:00,845 --> 00:12:03,514
„Po prostu tam stoi?”
„Nie, wychodzi z niego rurka.

198
00:12:03,597 --> 00:12:07,143
Pompuje powietrze do moich płuc
i w ten sposób oddycham.

199
00:12:07,226 --> 00:12:08,394
Jasne? Muszę wejść”.

200
00:12:08,477 --> 00:12:10,938
„Ostatnie pytanie”.

201
00:12:11,021 --> 00:12:12,898
„Słucham? Jakie brzmi pytanie?”

202
00:12:13,691 --> 00:12:18,446
„Jak ta rurka trzyma się na pana twarzy?”

203
00:12:19,321 --> 00:12:20,990
A ja na to:

204
00:12:24,743 --> 00:12:26,871
„Muszę mieć założoną…

205
00:12:33,836 --> 00:12:35,963
maseczkę. Chrzań się. Zaraz wracam”.

206
00:12:36,046 --> 00:12:37,923
„Jebany dupek. Taki z pana detektyw?”

207
00:12:43,596 --> 00:12:46,807
Nikt nie traktuje
bezdechu sennego poważnie!

208
00:12:46,891 --> 00:12:49,602
Śmieją się, kiedy mówię, że na to choruję.

209
00:12:49,685 --> 00:12:50,936
„To zabawne!”

210
00:12:51,020 --> 00:12:53,522
To poważny problem!

211
00:12:53,606 --> 00:12:57,985
Ludzie z bezdechem sennym
każdej nocy walczą ze śmiercią.

212
00:12:58,068 --> 00:12:59,945
Śmierć jest tak blisko,

213
00:13:00,029 --> 00:13:02,907
ale wygrywam każdej nocy.

214
00:13:02,990 --> 00:13:04,867
Budzę się jako zwycięzca.

215
00:13:04,950 --> 00:13:07,786
Kto może tak mówić?
Kto ociera się co noc o śmierć?

216
00:13:07,870 --> 00:13:09,163
Ja! Mam bezdech senny.

217
00:13:09,246 --> 00:13:10,664
Ale nikt tego nie szanuje,

218
00:13:10,748 --> 00:13:14,627
bo muszę nosić wielką, pieprzoną maskę!

219
00:13:16,378 --> 00:13:17,588
Dlatego jej nienawidzą.

220
00:13:17,671 --> 00:13:20,132
Jedyną rzeczą,
która działa, jest ta jebana maska.

221
00:13:20,216 --> 00:13:21,258
Nie ma operacji.

222
00:13:21,342 --> 00:13:23,802
Faceci nienawidzą
przyznawać się do bezdechu.

223
00:13:23,886 --> 00:13:25,971
Do śmierci będą mówić, że chrapią.

224
00:13:26,055 --> 00:13:28,182
A oni dosłownie, kurwa, umierają!

225
00:13:29,058 --> 00:13:30,768
Gwarantuję, że właśnie teraz

226
00:13:30,851 --> 00:13:33,854
czyjaś dziewczyna mówi:
„Słyszysz? Debilu…”

227
00:13:33,938 --> 00:13:36,023
„Słyszysz?! Cholerny idioto!”

228
00:13:36,106 --> 00:13:38,484
Patrzcie! Pokazują palcami! Jak w zegarku.

229
00:13:38,567 --> 00:13:40,903
Patrzcie! Jak się cieszy.

230
00:13:40,986 --> 00:13:43,113
„Tutaj! To ten chuj!”

231
00:13:43,948 --> 00:13:45,282
Ten tutaj!

232
00:13:46,534 --> 00:13:47,701
- Jak ci na imię?
- Dylan.

233
00:13:47,785 --> 00:13:48,827
Dylan.

234
00:13:49,411 --> 00:13:51,205
- Ile z nim jesteś?
- Cztery lata.

235
00:13:51,288 --> 00:13:52,206
Cztery lata.

236
00:13:52,289 --> 00:13:54,041
I nie słucha się ciebie?

237
00:13:54,124 --> 00:13:55,918
- Absolutnie nie.
- „Absolutnie nie”.

238
00:13:56,001 --> 00:13:57,670
„Pieprzyć to! Nie założę tego!”

239
00:13:58,587 --> 00:14:01,799
„Nie założę tego!
Wolałbym, kurwa, umrzeć!”

240
00:14:04,260 --> 00:14:05,803
Mówi poważnie!

241
00:14:05,886 --> 00:14:08,931
Cztery lata! Ona cię kocha, stary.
Załóż tę cholerną maskę!

242
00:14:09,014 --> 00:14:11,475
To gówno uratuje ci życie!
Jesteście po ślubie?

243
00:14:11,559 --> 00:14:13,811
A on wciąż się nie słucha?

244
00:14:13,894 --> 00:14:15,938
- Bierzecie ślub?
- I nie chce tego nosić.

245
00:14:16,021 --> 00:14:18,857
Wciąż nie chce. Pieprzyć go. Niech umrze.

246
00:14:20,109 --> 00:14:22,194
Pieprzyć go.

247
00:14:22,278 --> 00:14:24,405
Pieprzyć go.

248
00:14:24,488 --> 00:14:26,323
Pieprzyć Dylana!

249
00:14:26,407 --> 00:14:29,201
Napiszecie na jego nagrobku:
„Pieprzyć Dylana”.

250
00:14:29,285 --> 00:14:32,663
„Pieprzyć Dylana.
Powinien być z nami”. Powinien!

251
00:14:33,622 --> 00:14:35,165
Cholera!

252
00:14:35,249 --> 00:14:37,501
Dylan, udało się!

253
00:14:37,585 --> 00:14:39,128
Ona chce za ciebie wyjść.

254
00:14:39,211 --> 00:14:40,963
Czego się wstydzisz?

255
00:14:41,046 --> 00:14:43,257
Ta kobieta cię kocha. Daje ci… Spójrz.

256
00:14:43,340 --> 00:14:46,135
Nosi pierścionek od ciebie.
Nie chodzicie już na randki.

257
00:14:46,218 --> 00:14:48,596
To żaden wstyd. Nie jesteś już singlem.

258
00:14:48,679 --> 00:14:50,014
Jako singiel nie znosiłem tego.

259
00:14:50,097 --> 00:14:53,934
To cholerstwo…
Każdy potencjalny związek kończył się,

260
00:14:54,018 --> 00:14:55,936
kiedy zakładałem tę cholerną maskę.

261
00:14:56,020 --> 00:14:57,438
To było do bani!

262
00:14:57,521 --> 00:14:59,440
W końcu umówiłem się z jakąś laską,

263
00:14:59,523 --> 00:15:02,943
a kiedy skończyliśmy,
powiedziałem: „Musisz wyjść. Teraz”.

264
00:15:06,447 --> 00:15:08,824
Dziewczyna się wścieka:
„Co jest, kurwa? Serio?.

265
00:15:08,908 --> 00:15:10,200
Wyrzucasz mnie po bzykaniu?

266
00:15:10,284 --> 00:15:12,119
Czy wyglądam na dziwkę?”

267
00:15:12,202 --> 00:15:13,621
A ja: „Nie! To nie dlatego.

268
00:15:13,704 --> 00:15:17,541
Muszę założyć coś do spania,

269
00:15:17,625 --> 00:15:19,793
a to krępujące.
Nie chcę, żebyś to widziała.

270
00:15:19,877 --> 00:15:22,254
To nie tak. Lubię cię. Chcę się spotykać.

271
00:15:22,338 --> 00:15:23,964
Ale muszę nosić to coś”.

272
00:15:24,048 --> 00:15:26,216
A ona: „Boże! Przestraszyłeś mnie!

273
00:15:27,718 --> 00:15:30,679
Naprawdę poczułam się jak dziwka!

274
00:15:32,097 --> 00:15:34,475
Podobasz mi się, nie wstydź się!

275
00:15:34,558 --> 00:15:37,102
Dlatego weszliśmy
na kolejny poziom. Przestań!

276
00:15:37,186 --> 00:15:38,145
Załóż, jak musisz”.

277
00:15:38,228 --> 00:15:39,104
„Jesteś pewna?”

278
00:15:39,188 --> 00:15:41,482
„Tak! O mój Boże!

279
00:15:41,565 --> 00:15:44,401
Przestań! Lubię cię.
Co to jest, Invisalign?”

280
00:15:50,199 --> 00:15:52,618
„To jest znacznie większe”.

281
00:15:53,535 --> 00:15:55,329
„Nie obchodzi mnie to! Zakładaj”.

282
00:15:55,412 --> 00:15:58,248
„Jesteś pewna?” „Tak! Lubię cię!”

283
00:15:58,332 --> 00:15:59,166
„Zakładaj!”

284
00:16:00,084 --> 00:16:01,502
„No dobra…”

285
00:16:01,585 --> 00:16:03,671
Założyłem to cholerstwo…

286
00:16:19,103 --> 00:16:21,271
Budzę się następnego dnia. Łóżko puste.

287
00:16:23,732 --> 00:16:26,735
Leży tylko karteczka:
„Nie wiedziałam, że Bane to ty”.

288
00:16:29,905 --> 00:16:32,491
Gdybyś był singlem, jasne!
Ale ona cię kocha.

289
00:16:32,574 --> 00:16:34,118
- Jak masz na imię?
- Erin.

290
00:16:34,201 --> 00:16:36,495
Erin cię kocha, Dylan!

291
00:16:36,578 --> 00:16:37,621
Nie dba o maskę.

292
00:16:37,705 --> 00:16:38,872
Bierze z tobą ślub.

293
00:16:38,956 --> 00:16:42,001
Chce, żebyś był na zawsze. Ja też!

294
00:16:45,170 --> 00:16:46,588
Więc noś tę cholerną maskę.

295
00:16:46,672 --> 00:16:47,673
Gdybyś był singlem…

296
00:16:47,756 --> 00:16:52,052
Stary, są inne rzeczy,
których ona się brzydzi.

297
00:16:52,720 --> 00:16:54,346
Uwierz mi.

298
00:16:54,430 --> 00:16:56,098
Nagrywałaś go już?

299
00:16:56,724 --> 00:16:58,308
- Tak.
- Naprawdę?

300
00:16:58,392 --> 00:17:02,354
Widział to w 4K? Rany, niech się wali!

301
00:17:03,480 --> 00:17:06,358
Moja mama nagrała mnie kamkorderem.

302
00:17:07,067 --> 00:17:08,986
Kamkorderem!

303
00:17:09,069 --> 00:17:12,239
Pewnie siedzą tu dzieciaki,
które mają 14 lub 13 lat i myślą:

304
00:17:12,322 --> 00:17:14,199
„Czym jest kamkorder, do cholery?”.

305
00:17:15,200 --> 00:17:17,578
Wiecie, że macie kamerę w telefonie?

306
00:17:17,661 --> 00:17:20,247
Kiedyś to było osobne urządzenie!

307
00:17:20,330 --> 00:17:23,917
I było ogromne! Ogromne, jak…

308
00:17:24,001 --> 00:17:28,630
<i>Sto lat, sto lat</i>

309
00:17:29,548 --> 00:17:34,636
<i>Niech żyje nam</i>

310
00:17:34,720 --> 00:17:36,138
Zbliżenie.

311
00:17:36,221 --> 00:17:39,224
Zbliżenie. Zrób zbliżenie.

312
00:17:39,308 --> 00:17:42,311
<i>Sto lat…</i>

313
00:17:49,151 --> 00:17:52,988
Moja mama nagrała mnie kamkorderem.

314
00:17:53,072 --> 00:17:54,990
Rozumiesz? Nie w 4K. Po staremu…

315
00:17:55,074 --> 00:17:58,702
Nagrała mnie pod koniec lat 90.

316
00:17:58,786 --> 00:18:00,162
A teraz to, co najlepsze.

317
00:18:00,245 --> 00:18:02,456
Nagrała mnie o trzeciej, kiedy już spałem.

318
00:18:02,539 --> 00:18:05,084
Do tych kamkorderów

319
00:18:05,167 --> 00:18:07,961
nie potrzeba było światła,
bo był tam taki guzik,

320
00:18:08,045 --> 00:18:09,630
który przełączał na tryb nocny.

321
00:18:10,464 --> 00:18:11,840
Mama wcisnęła go.

322
00:18:11,924 --> 00:18:13,467
<i>Blair Witch Project.</i>

323
00:18:14,551 --> 00:18:17,346
Kręciła dokument: „Mój syn…”

324
00:18:18,597 --> 00:18:21,141
„Mój syn mówi, że chrapie.

325
00:18:22,351 --> 00:18:25,521
Ale on nie chrapie. On umiera.

326
00:18:27,606 --> 00:18:29,691
Przyjrzyjmy się temu. Chodźmy”.

327
00:18:34,446 --> 00:18:36,115
Rozumiesz, Erin? Uważam,

328
00:18:36,198 --> 00:18:41,578
że Dylan musi to zobaczyć na żywo,
aby do niego dotarło,

329
00:18:41,662 --> 00:18:42,996
bo na telefonie…

330
00:18:43,080 --> 00:18:44,206
znajdzie wszystko,

331
00:18:44,289 --> 00:18:48,460
ale nie poczuje tych emocji,
które Erin przeżywa co noc,

332
00:18:48,544 --> 00:18:51,880
kiedy patrzy, jak jej narzeczony odchodzi.

333
00:18:53,215 --> 00:18:56,135
Więc chcę zrobić to dla Erin.

334
00:18:56,218 --> 00:18:57,678
Będziemy odgrywać role.

335
00:18:57,761 --> 00:19:00,389
Ja będę Dylanem. Ty będziesz Erin. Gotowy?

336
00:19:00,472 --> 00:19:03,892
Erin widzi to każdej
pieprzonej nocy. Poczuj to!

337
00:19:03,976 --> 00:19:06,061
Poczuj emocje, które ona czuje.

338
00:19:06,145 --> 00:19:07,855
Wczuj się w postać!

339
00:19:07,938 --> 00:19:10,524
Gotowy? To ty, każdej nocy.
Śpisz w ten sposób.

340
00:20:01,658 --> 00:20:03,702
Mówi: „Tak!”.

341
00:20:03,785 --> 00:20:06,788
Wiesz co, Dylan?
Twoja własna ręka próbuje cię obudzić.

342
00:20:06,872 --> 00:20:09,416
Wiesz o tym? Twoja własna ręka…

343
00:20:21,178 --> 00:20:23,347
Widzisz, jak wyglądasz, kiedy śpisz?

344
00:20:23,430 --> 00:20:25,182
Przysięgam na Boga.

345
00:20:25,265 --> 00:20:27,893
Wyglądasz, jakby jakiś duch

346
00:20:27,976 --> 00:20:30,604
wpychał ci kutasa do ust

347
00:20:31,271 --> 00:20:34,316
i jakbyś ssał go całą noc…

348
00:20:40,197 --> 00:20:43,492
A Erin mówi: „Przestań ssać tego kutasa!

349
00:20:43,575 --> 00:20:47,663
Dylan, przestań ssać kutasa duchowi,
proszę! Przestań!”.

350
00:20:47,746 --> 00:20:49,164
A ty…

351
00:20:53,710 --> 00:20:58,298
Przy twoim łóżku ustawia się
kolejka duchów…

352
00:20:58,382 --> 00:21:00,384
„Myśli, że chrapie. Dawać! Dwa na raz!”

353
00:21:00,467 --> 00:21:01,760
„Co jest, kurwa?”

354
00:21:01,843 --> 00:21:04,805
„Dylan to szalony mały skurwiel.
Jedziemy!”

355
00:21:11,853 --> 00:21:14,356
„Trzy, trzy, trzy!” „Cholera!”

356
00:21:14,940 --> 00:21:16,275
„Kurwa!”

357
00:21:17,901 --> 00:21:20,737
„Trzy kutasy? Dylan, dość!”

358
00:21:20,821 --> 00:21:22,531
„Przestań ssać kutasy duchom!”

359
00:21:28,203 --> 00:21:29,663
Czy zauważyłeś,

360
00:21:29,746 --> 00:21:32,624
że kiedy budzisz się w nocy,
to budzisz się w ten sposób?

361
00:21:39,089 --> 00:21:40,507
Bukkake duchów.

362
00:21:46,972 --> 00:21:51,727
Będę sprzedawać aparaty CPAP
na swoim stoisku.

363
00:21:55,939 --> 00:21:58,025
Wyobrażacie sobie,

364
00:21:58,108 --> 00:22:00,485
jakie to byłoby śmieszne?

365
00:22:00,569 --> 00:22:02,112
Byłbym jedynym…

366
00:22:02,195 --> 00:22:05,490
Byłbym jedynym komikiem
sprzedającym aparaty CPAP

367
00:22:05,574 --> 00:22:06,742
na swoim stoisku!

368
00:22:06,825 --> 00:22:08,160
To byłoby tak zabawne.

369
00:22:08,243 --> 00:22:10,370
Ludzie wychodziliby z występu, mówiąc:

370
00:22:10,454 --> 00:22:14,333
„Jo Koy nie tylko mnie rozśmieszył,
lecz także uratował mi życie”.

371
00:22:15,625 --> 00:22:17,085
„Dzięki, Jo Koy”.

372
00:22:26,470 --> 00:22:28,388
Miałbym inforeklamę.

373
00:22:30,557 --> 00:22:33,393
Dylan, zrób mi inforeklamę.

374
00:22:36,063 --> 00:22:38,065
„Cześć. Mam na imię Dylan”.

375
00:22:43,487 --> 00:22:47,157
„Cześć. Mam na imię Dylan i przez lata

376
00:22:47,240 --> 00:22:51,411
byłem uzależniony od ssania
duchom kutasów w nocy.

377
00:22:52,079 --> 00:22:55,373
Mówiłem mojej żonie, że chrapię.

378
00:22:59,669 --> 00:23:02,756
Ale poszedłem na występ komediowy Jo Koya

379
00:23:02,839 --> 00:23:04,758
i kupiłem aparat CPAP.

380
00:23:04,841 --> 00:23:08,887
I wiecie co?
Koniec z ssaniem kutasów duchom!

381
00:23:13,391 --> 00:23:15,644
Zgadnijcie, kto teraz obciąga kutasa?

382
00:23:16,895 --> 00:23:18,021
Erin.

383
00:23:19,272 --> 00:23:20,607
Dzięki, Jo Koy!”

384
00:23:32,994 --> 00:23:36,790
Pamiętacie, jak zabrakło nam
papieru toaletowego?

385
00:23:38,542 --> 00:23:42,587
Co to za pandemia?
Skończył się papier toaletowy!

386
00:23:42,671 --> 00:23:46,424
Pierwszy raz widziałem,
jak ludzie zmieniali się w potwory!

387
00:23:46,508 --> 00:23:50,345
W wiadomościach
oglądaliśmy ludzi z wózkami

388
00:23:50,428 --> 00:23:54,224
pełnymi rolek papieru toaletowego,
którzy biegli do samochodu.

389
00:23:54,307 --> 00:23:56,768
Ktoś ich gonił i krzyczał:

390
00:23:56,852 --> 00:24:00,021
„Mnie też swędzi dupa, suko!”.

391
00:24:02,899 --> 00:24:05,360
„Co mam zrobić ze swoją swędzącą dupą?”

392
00:24:06,111 --> 00:24:07,362
„Suko!”

393
00:24:10,323 --> 00:24:12,033
To mnie przerażało!

394
00:24:12,742 --> 00:24:15,829
Ludzie bili się o papier toaletowy,
jakby nie było innej opcji!

395
00:24:17,455 --> 00:24:19,833
Moja mama była przygotowana
na deficyt papieru.

396
00:24:19,916 --> 00:24:22,794
Przygotowywała się do tego,

397
00:24:22,878 --> 00:24:25,505
odkąd przyjechała do tego kraju.

398
00:24:27,007 --> 00:24:28,550
Kiedy ludziom zabrakło papieru,

399
00:24:28,633 --> 00:24:31,178
mama mówiła:
„W czym problem? Nie rozumiem”.

400
00:24:31,261 --> 00:24:34,264
Mojej mamie nigdy nie zabrakło
papieru toaletowego!

401
00:24:34,347 --> 00:24:38,018
Moja mama używa
jednej rolki papieru na rok!

402
00:24:38,101 --> 00:24:39,769
Rok!

403
00:24:39,853 --> 00:24:43,523
I wiem, że są tu kobiety, które powiedzą:
„Jak to, kurwa, możliwe?”.

404
00:24:43,607 --> 00:24:44,733
Powiem wam jak.

405
00:24:44,816 --> 00:24:49,821
To dotyczy tylko kobiet,
które nie są Filipinkami.

406
00:24:51,740 --> 00:24:53,909
Zdradzę wam sekret mojej mamy,

407
00:24:53,992 --> 00:24:56,870
który tłumaczy, czemu zawsze ma papier.

408
00:24:56,953 --> 00:24:59,789
To nie dotyczy Filipinek.

409
00:25:00,790 --> 00:25:03,126
Kiedy moja mama sika,

410
00:25:03,210 --> 00:25:04,961
nie podciera się.

411
00:25:05,712 --> 00:25:07,214
Któraś powiedziała: „Fuj!”.

412
00:25:07,297 --> 00:25:09,758
Patrzcie! Zasłoniła sobie usta! I macha!

413
00:25:09,841 --> 00:25:11,927
Tamta w jeansowej kurtce.

414
00:25:12,010 --> 00:25:13,511
Powiedziała: „Fuj!”.

415
00:25:13,595 --> 00:25:15,764
„O mój Boże!”

416
00:25:15,847 --> 00:25:17,641
A potem: „To byłam ja!”.

417
00:25:17,724 --> 00:25:20,060
„To jest fuj!” Popatrzcie tylko!

418
00:25:21,645 --> 00:25:23,605
Powiem ci dlaczego. Jak masz na imię?

419
00:25:23,688 --> 00:25:24,522
Eileen.

420
00:25:24,606 --> 00:25:27,692
Eileen, powiem ci,
dlaczego nie używa papieru.

421
00:25:27,776 --> 00:25:28,985
W porządku?

422
00:25:29,069 --> 00:25:31,529
Ponieważ myje ją wodą. A więc, fuj, suko.

423
00:25:31,613 --> 00:25:33,782
Nigdy nie obrażaj

424
00:25:35,033 --> 00:25:38,161
cipki mojej mamy w Los Angeles!

425
00:25:38,245 --> 00:25:41,873
Cipka mojej mamy to najczystsza cipka

426
00:25:43,917 --> 00:25:45,418
w Los Angeles!

427
00:25:50,382 --> 00:25:51,299
Cofam to.

428
00:25:51,383 --> 00:25:54,177
Nie chciałem tego powiedzieć.
„Suko” to było czułe słówko.

429
00:25:54,928 --> 00:25:56,179
Kocham cię.

430
00:25:57,514 --> 00:26:00,141
Kiedyś mówiłem to samo, Eileen.

431
00:26:00,225 --> 00:26:02,978
Też pytałem:
„Mamo, dlaczego nie podcierasz się?”.

432
00:26:03,061 --> 00:26:04,229
„Podcieraj się!”

433
00:26:04,312 --> 00:26:07,148
A mama błyskawicznie odpowiada:

434
00:26:07,232 --> 00:26:10,527
„Mam się podcierać?
Tak będzie czyściej, Joseph?”

435
00:26:11,528 --> 00:26:12,946
„Mam zrobić siusiu,

436
00:26:13,029 --> 00:26:15,490
a potem rozetrzeć je na mojej <i>pekpek</i>?”

437
00:26:17,575 --> 00:26:19,327
„To jest higieniczne?”

438
00:26:19,411 --> 00:26:23,331
„Zrobić siusiu i rozsmarować je
na całej <i>pekpek</i>?”

439
00:26:24,207 --> 00:26:26,668
„Żeby była słona? Słona <i>pekpek</i>?”

440
00:26:28,128 --> 00:26:31,006
„Myję ją wodą, Josephie!”

441
00:26:31,089 --> 00:26:32,590
„I jest jak nowa!”

442
00:26:33,675 --> 00:26:36,720
„Nowiusieńka!”

443
00:26:38,430 --> 00:26:39,848
„Nowiusieńka!”

444
00:26:41,891 --> 00:26:43,101
Co?

445
00:26:43,184 --> 00:26:46,563
Jak się nad tym zastanowić,
to jest to genialne! Ma rację!

446
00:26:46,646 --> 00:26:50,025
Była przygotowana.
Nigdy nie zabrakło jej papieru!

447
00:26:50,108 --> 00:26:52,944
I nigdy nie miała słonej cipki!

448
00:26:55,655 --> 00:26:56,573
Panie przytakują.

449
00:26:56,656 --> 00:26:58,783
Widzę: „Wiesz co? Racja”.

450
00:27:00,869 --> 00:27:02,871
To genialny pomysł.

451
00:27:02,954 --> 00:27:06,583
Znacie te przenośne miski dla psów?

452
00:27:06,666 --> 00:27:08,501
Te które się rozkładają i składają?

453
00:27:08,585 --> 00:27:11,338
Wygląda jak kółko,
ale wypychasz je w to małe…

454
00:27:12,088 --> 00:27:13,757
Można to ze sobą nosić.

455
00:27:15,800 --> 00:27:17,594
Moja mama takie ma!

456
00:27:17,677 --> 00:27:20,638
Tylko inną wersję. Nazywa to <i>tabò</i>.

457
00:27:24,809 --> 00:27:25,977
To jest kubek!

458
00:27:27,771 --> 00:27:30,857
Ludzie się zastanawiają: „Co to <i>tabò</i>?”.

459
00:27:30,940 --> 00:27:34,486
Głównie ci, którzy nie są Filipińczykami.
Powiem wam, czym jest <i>tabò</i>.

460
00:27:34,569 --> 00:27:36,112
<i>Tabò</i> może być czymkolwiek.

461
00:27:37,989 --> 00:27:40,367
Kubek do kawy z urwanym uchem,

462
00:27:42,786 --> 00:27:45,872
puste pudełko po margarynie

463
00:27:47,874 --> 00:27:51,169
albo pusty plastikowy kubek
po Super Big Gulp.

464
00:27:52,253 --> 00:27:55,215
„Bo mieści ponad litr wody, Josephie!”

465
00:27:55,965 --> 00:27:58,301
„Mogę ją dobrze umyć, tak?”

466
00:27:59,636 --> 00:28:01,846
<i>Tabò</i> mojej mamy leży w tym samym miejscu,

467
00:28:01,930 --> 00:28:05,308
w którym zawsze leżało,
odkąd przeprowadziła się tutaj,

468
00:28:05,392 --> 00:28:09,813
między prysznicem a toaletą.

469
00:28:10,563 --> 00:28:15,235
Ten kącik nazywa się „zaułek <i>tabò</i>”.

470
00:28:16,444 --> 00:28:18,988
I tam leży specjalny kubek mojej mamy.

471
00:28:19,906 --> 00:28:22,283
Wielu kolesi pewnie sobie myśli:

472
00:28:22,367 --> 00:28:24,411
„Po co nam to mówisz, Jo Koy?”

473
00:28:24,494 --> 00:28:26,162
Powiem wam, po co.

474
00:28:26,246 --> 00:28:29,916
Zaczynasz spotykać się z filipińską laską
i wszystko idzie dobrze.

475
00:28:29,999 --> 00:28:32,836
Spotykacie się wieczorem
i zostajesz u niej.

476
00:28:32,919 --> 00:28:33,837
Budzisz się rano.

477
00:28:33,920 --> 00:28:35,588
Myjesz zęby i potrzebujesz kubka.

478
00:28:35,672 --> 00:28:37,715
Nie używaj tego pieprzonego kubka.

479
00:28:41,803 --> 00:28:43,722
Nie służy do płukania ust.

480
00:28:46,891 --> 00:28:51,813
Moja mama i tata rozwiedli się,
kiedy miałem 10 czy 11 lat.

481
00:28:51,896 --> 00:28:55,400
Jest nas czworo.
Robert, Rowena, Gemma i ja.

482
00:28:55,483 --> 00:28:57,444
Dostawała to, czego potrzebowała.

483
00:28:57,527 --> 00:28:59,696
Była matką i ojcem. Zawsze to mówię.

484
00:28:59,779 --> 00:29:02,991
Nieważne, o co prosiła.
Robiłeś to dla niej.

485
00:29:03,074 --> 00:29:04,868
Nie kwestionujesz. Robisz to.

486
00:29:06,703 --> 00:29:08,329
Słuchasz się swojej mamy.

487
00:29:09,080 --> 00:29:12,709
Nieważne, o co poprosi.

488
00:29:12,792 --> 00:29:16,838
Czasami mama szła do łazienki

489
00:29:16,921 --> 00:29:19,048
i zapominała napełnić swoje <i>tabò</i>.

490
00:29:24,095 --> 00:29:26,264
Oczywiście musieli je napełniać najmłodsi.

491
00:29:28,183 --> 00:29:29,267
To zawsze…

492
00:29:29,934 --> 00:29:32,604
To się zawsze działo,
kiedy byli u mnie kumple.

493
00:29:33,730 --> 00:29:35,398
Bawię się z nimi w salonie

494
00:29:35,482 --> 00:29:38,026
i słyszę nagle: „Joseph!”.

495
00:29:39,527 --> 00:29:42,155
„Joseph!”

496
00:29:42,864 --> 00:29:45,200
I już po głosie rozpoznaję,

497
00:29:46,618 --> 00:29:49,162
że mama zapomniała napełnić swoje <i>tabò</i>.

498
00:29:49,245 --> 00:29:51,623
„Joseph!”

499
00:29:52,415 --> 00:29:54,334
„Joseph!”

500
00:29:54,417 --> 00:29:57,212
Przyjaciel mnie pyta:
„Czemu ignorujesz swoją mamę?”.

501
00:29:57,962 --> 00:30:00,048
A ja: „Nie chcesz wiedzieć, o co prosi”.

502
00:30:02,258 --> 00:30:03,718
„Zamknij się”.

503
00:30:04,427 --> 00:30:06,763
„Josephie, słyszę cię!”

504
00:30:07,514 --> 00:30:08,681
„Kurwa!”

505
00:30:09,682 --> 00:30:12,185
Idę tym korytarzem bardzo powoli,

506
00:30:14,562 --> 00:30:17,816
otwieram drzwi do łazienki, a tam ona,

507
00:30:17,899 --> 00:30:19,692
siedzi ze swoim <i>tabò</i>.

508
00:30:21,861 --> 00:30:23,571
„Co tak długo?”

509
00:30:27,575 --> 00:30:29,702
„Wszystko już wyschło”.

510
00:30:35,792 --> 00:30:37,836
„Napełnij to!” „Boże!”

511
00:30:38,586 --> 00:30:40,797
Byłem wściekły. „Boże!”

512
00:30:40,880 --> 00:30:44,384
„Jestem na to za duży, mamo!
Nie powinienem tego oglądać!”

513
00:30:44,467 --> 00:30:46,135
„Jestem za duży, mamo!”

514
00:30:47,762 --> 00:30:49,639
A moja mama: „Czego oglądać?

515
00:30:51,140 --> 00:30:52,267
Joseph.

516
00:30:53,268 --> 00:30:54,477
Joseph.

517
00:30:57,397 --> 00:30:58,523
Odwróć się.

518
00:30:59,732 --> 00:31:02,026
Odwróć się. Czego oglądać?

519
00:31:03,653 --> 00:31:04,779
Tego?

520
00:31:06,990 --> 00:31:08,616
Mieszkałeś tu.

521
00:31:11,744 --> 00:31:15,790
To był kiedyś twój dom,
zanim wprowadziliśmy się tutaj.

522
00:31:15,874 --> 00:31:18,251
Pomóż mi posprzątać twój dawny dom!”

523
00:31:20,128 --> 00:31:21,296
„Boże!”

524
00:31:22,672 --> 00:31:25,216
Napełniałem ten kubek zimną wodą

525
00:31:27,427 --> 00:31:28,261
i uciekałem.

526
00:31:28,344 --> 00:31:30,805
Moja mama krzyczała…

527
00:31:31,556 --> 00:31:33,308
„Jest lodowato zimna!

528
00:31:34,350 --> 00:31:37,103
Moja cipka dostanie zapalenia płuc!”

529
00:31:41,024 --> 00:31:44,319
A mój kumpel pytał:
„Czemu to robisz cipce swojej matki?”.

530
00:31:49,782 --> 00:31:53,411
Pomyślcie o tym. To jest świetne.

531
00:31:53,494 --> 00:31:54,996
Kocham to w żartach.

532
00:31:55,079 --> 00:31:57,582
Mogę opowiedzieć wam o mojej kulturze,

533
00:31:57,665 --> 00:31:59,834
a wy możecie się w niej odnaleźć lub nie.

534
00:31:59,918 --> 00:32:03,838
Możecie posłuchać o moim życiu. „Cholera!”

535
00:32:06,549 --> 00:32:10,136
Czy zauważyliście,
że Filipińczycy kochają czarnych?

536
00:32:11,846 --> 00:32:14,015
Kochamy kulturę czarnych.

537
00:32:14,098 --> 00:32:16,184
Nie trzeba nam niczego tłumaczyć.

538
00:32:16,267 --> 00:32:19,228
Rozumiemy to. Jakby chodziło o nas.

539
00:32:20,688 --> 00:32:23,274
Jedzenie… Widzieliście, jak jemy?
Jedzenie z duszą!

540
00:32:24,651 --> 00:32:27,820
Ma tyle duszy. Śpiewa. Szaleństwo!

541
00:32:27,904 --> 00:32:30,198
To chyba ten hiszpański, który jest w nas.

542
00:32:30,281 --> 00:32:32,033
To dlatego.

543
00:32:35,912 --> 00:32:38,081
A wiecie, jacy są Meksykanie…

544
00:32:44,128 --> 00:32:45,922
Wiecie, jacy są Meksykanie…

545
00:32:46,005 --> 00:32:49,592
Ze wszystkich Latynosów,
Meksykanie są najbardziej…

546
00:32:49,676 --> 00:32:51,386
Są dumnymi ludźmi, ale…

547
00:32:55,181 --> 00:32:57,392
bardzo identyfikują się z Filipińczykami

548
00:32:57,475 --> 00:33:01,104
z powodu tej hiszpańskiej krwi,
którą mamy.

549
00:33:02,105 --> 00:33:04,232
Dlatego przychodzą na moje występy.

550
00:33:04,315 --> 00:33:06,567
„Co jest, kurwa? Oni są tacy sami jak my!”

551
00:33:08,861 --> 00:33:11,197
Są tutaj. Od razu widać, że to Meksykanie.

552
00:33:11,280 --> 00:33:13,241
Wystarczy, że powiem: „Meksykanie…”.

553
00:33:19,664 --> 00:33:21,249
Zaczynają gwizdać.

554
00:33:22,458 --> 00:33:24,419
Stąd wiadomo, że to oni,

555
00:33:25,086 --> 00:33:28,589
bo nikt nie gwiżdże lepiej niż Meksykanie.

556
00:33:34,804 --> 00:33:37,682
Zamknijcie oczy.
Jest jak w rezerwacie ptaków.

557
00:33:41,644 --> 00:33:43,896
Tak pięknie!

558
00:33:43,980 --> 00:33:45,690
Nikt nie gwiżdże w ten sposób.

559
00:33:51,696 --> 00:33:53,781
Każdy gwiżdże inaczej!

560
00:33:56,909 --> 00:33:59,162
Ich dzieci rozpoznają ten gwizd.

561
00:33:59,245 --> 00:34:02,290
Jeśli zgubią dziecko w centrum handlowym,
wystarczy, że zagwiżdżą.

562
00:34:03,124 --> 00:34:05,418
<i>„Papá? ¡Papá!”</i>

563
00:34:08,212 --> 00:34:12,091
<i>„¡Papá!”</i>

564
00:34:14,594 --> 00:34:15,928
<i>„¡Papá!”</i>

565
00:34:20,808 --> 00:34:23,686
Chcę, żebyście wiedzieli, Meksykanie,

566
00:34:24,979 --> 00:34:26,439
że jesteśmy podobni.

567
00:34:28,024 --> 00:34:32,987
Kiedy Hiszpanie opuścili Filipiny,
zostawiliście tam wszystko.

568
00:34:33,071 --> 00:34:35,573
Dlatego jesteśmy tacy sami. Rozumiecie?

569
00:34:35,656 --> 00:34:37,325
Zachowujemy się tak samo.

570
00:34:37,408 --> 00:34:39,577
Ich kultura jest taka sama jak nasza.

571
00:34:39,660 --> 00:34:42,288
Wszystko. Wy ciężko pracujecie, my też.

572
00:34:46,000 --> 00:34:48,127
Fiesta? Fiesta!

573
00:34:51,089 --> 00:34:54,425
Mariachi? Karaoke! To samo gówno.

574
00:34:56,260 --> 00:34:58,262
Nikt nie chce tego słuchać.

575
00:35:06,646 --> 00:35:08,856
Nawet mamy takie same słowa.

576
00:35:08,940 --> 00:35:11,818
Kiedy wyjechaliście,
zostawiliście wasze pieprzone słowa,

577
00:35:11,901 --> 00:35:13,152
a my je przyjęliśmy.

578
00:35:13,236 --> 00:35:15,279
Zostawiliście je, więc je wzięliśmy.

579
00:35:16,405 --> 00:35:17,657
Ale zmieniliśmy je.

580
00:35:18,324 --> 00:35:21,119
Zmieniliśmy wasze
przekleństwa w nazwy deserów.

581
00:35:22,495 --> 00:35:25,706
Pamiętajcie o tym.
Niech każdy Meksykanin to wie.

582
00:35:25,790 --> 00:35:27,583
Jeśli pracujesz z Filipińczykiem,

583
00:35:27,667 --> 00:35:31,754
pamiętaj, że przekleństwa
zamieniliśmy w nazwy deserów.

584
00:35:31,838 --> 00:35:36,217
Więc nie gniewaj się,
jeśli jakaś mała Filipinka

585
00:35:38,845 --> 00:35:42,306
przyjdzie pewnego dnia do pracy

586
00:35:42,390 --> 00:35:45,351
z tacą deserów i powie ci:

587
00:35:45,434 --> 00:35:47,520
„Włóż to do ust, <i>puto</i>”.

588
00:35:53,818 --> 00:35:56,779
Nie wściekaj się.
„Jak ty mnie, kurwa, nazwałaś?”

589
00:35:57,488 --> 00:36:00,992
Ja to rozumiem.
W twoim języku, <i>puto</i> znaczy „suka”.

590
00:36:01,075 --> 00:36:02,368
Ale w naszym języku

591
00:36:02,451 --> 00:36:05,163
to pyszny deser z kokosem,

592
00:36:05,246 --> 00:36:08,166
a ona chce, żebyś włożył go do ust,

593
00:36:08,249 --> 00:36:09,500
<i>„puto”.</i>

594
00:36:20,678 --> 00:36:23,139
Sprzedaję <i>puto</i> na swoim stoisku.

595
00:36:23,848 --> 00:36:25,933
Najbardziej szalone stoisko na świecie!

596
00:36:26,559 --> 00:36:30,771
Aparaty CPAP i <i>tabò</i>!

597
00:36:30,855 --> 00:36:34,275
Czyli wszystkie nieużywane
kubki i butelki po wodzie.

598
00:36:34,358 --> 00:36:36,652
Wyczyścimy je i będę je podpisywał.

599
00:36:37,403 --> 00:36:39,906
Niektórzy z was, wracając dzisiaj do domu,

600
00:36:39,989 --> 00:36:44,493
spojrzą na żonę i powiedzą:
„Może kupimy <i>tabò</i>?”.

601
00:36:48,331 --> 00:36:50,333
Nie mówię, że jest brudna.

602
00:36:50,416 --> 00:36:54,295
Ale czasami, wy, kobiety,
kiedy idziecie do toalety,

603
00:36:54,378 --> 00:36:57,423
zwłaszcza w taki wieczór, podczas randki,

604
00:36:58,341 --> 00:37:01,385
kiedy biegniecie szybko do łazienki,
bo nie chcecie

605
00:37:01,469 --> 00:37:02,720
przegapić występu,

606
00:37:02,803 --> 00:37:05,181
biegniecie tak szybko, jak to możliwe,

607
00:37:05,264 --> 00:37:09,268
bo chce wam się sikać. I o co chodzi
z tym z sikaniem i podcieraniem?

608
00:37:09,352 --> 00:37:14,023
Zawsze myślałem,
że wagina jest delikatna i wrażliwa.

609
00:37:14,106 --> 00:37:16,317
Ale kobiety mają to w dupie…

610
00:37:17,443 --> 00:37:21,447
Mają to w dupie…

611
00:37:21,530 --> 00:37:25,368
Jakby nacierały rękawicę baseballową

612
00:37:25,451 --> 00:37:28,037
„Wyschnij, cipko! Lecimy!”

613
00:37:30,581 --> 00:37:34,794
A potem biegniesz na swoje miejsce.
„Przegapiłam coś?”

614
00:37:36,629 --> 00:37:39,131
„Niczego nie przegapiłaś”. „OK, dobrze”.

615
00:37:40,967 --> 00:37:44,929
Reszta wieczoru upływa wspaniale,
wracasz do domu.

616
00:37:45,012 --> 00:37:46,389
Sprawy idą dobrze.

617
00:37:46,472 --> 00:37:50,059
Ale zapomniałaś, co zrobiłaś,
jak agresywnie ją potraktowałaś.

618
00:37:50,935 --> 00:37:54,563
Często zostawiacie tam małe smakołyki.

619
00:37:56,816 --> 00:37:58,442
Co?

620
00:37:58,526 --> 00:38:01,862
Robicie to! Nie udawajcie,
że nie wiecie, o co chodzi…

621
00:38:02,863 --> 00:38:05,241
Małe kuleczki papieru toaletowego.

622
00:38:06,367 --> 00:38:08,369
Śmieszne, małe smakołyki.

623
00:38:09,787 --> 00:38:11,122
„Żwirek dla kotki”

624
00:38:13,124 --> 00:38:15,376
Zapomniałaś o nim!

625
00:38:16,168 --> 00:38:17,795
A on zjeżdża niżej i robi tak.

626
00:38:20,506 --> 00:38:24,218
A ty: „Co się stało?”. A on: „Nic!”.

627
00:38:24,969 --> 00:38:27,096
Bo my nigdy nic nie mówimy.

628
00:38:27,179 --> 00:38:30,057
Nigdy nic nie mówimy!
Tak bardzo was kochamy.

629
00:38:30,141 --> 00:38:32,059
Tak bardzo kocha cię twój mężczyzna.

630
00:38:32,143 --> 00:38:33,936
Zjemy ten cholerny papier!

631
00:38:34,020 --> 00:38:35,354
Gówno nas to obchodzi!

632
00:38:35,438 --> 00:38:37,565
Zjemy to gówno!

633
00:38:38,441 --> 00:38:40,401
Czekaliśmy na to od dwóch tygodni.

634
00:38:40,484 --> 00:38:43,779
Mam to teraz spieprzyć,
bo muszę sobie raz splunąć?

635
00:38:43,863 --> 00:38:47,366
Zjedz to! Niektóre kawałki
są duże, żujemy je…

636
00:38:49,035 --> 00:38:51,495
I wypluwamy… Wszyscy.

637
00:38:51,579 --> 00:38:53,664
Każdy facet wie, o czym mówię.

638
00:38:53,748 --> 00:38:55,416
Ty to zjadasz, i ty też…

639
00:38:55,499 --> 00:38:58,336
Dylan zjada całą cholerną rolkę!

640
00:38:59,795 --> 00:39:02,590
Miękką jak aksamit.

641
00:39:08,554 --> 00:39:10,890
Nie mówię, że to ohydne! Jest w porządku.

642
00:39:10,973 --> 00:39:14,185
Nie wytykam wam tego.

643
00:39:14,268 --> 00:39:16,729
Zjadamy to. I już. Pieprzyć to!

644
00:39:18,105 --> 00:39:20,441
Nie tak jak wy. Co wy nam robicie?

645
00:39:20,524 --> 00:39:22,443
Sprawiają, że czujemy się okropnie.

646
00:39:22,526 --> 00:39:25,029
Sprawiacie, że czujemy się dziwnie.
Mały kłaczek!

647
00:39:25,112 --> 00:39:27,948
Mały kłaczek na czubku

648
00:39:28,032 --> 00:39:30,284
i już po obciąganiu.

649
00:39:30,368 --> 00:39:32,745
Wy jebane cipy!

650
00:39:32,828 --> 00:39:35,039
Patrzysz na to: „Co jest, kurwa?”.

651
00:39:41,295 --> 00:39:43,756
„Sam sobie ssij kutasa. Nie mogę!”

652
00:39:43,839 --> 00:39:47,385
„Nie mogę!”

653
00:39:50,846 --> 00:39:51,847
Mój syn ma dobrze.

654
00:39:51,931 --> 00:39:55,267
Nie musi napełniać <i>tabò</i> swojej mamie.

655
00:39:55,935 --> 00:39:57,770
Teraz mamy bidety.

656
00:39:57,853 --> 00:40:00,606
Mój syn ma zajebisty bidet.

657
00:40:00,689 --> 00:40:03,943
Siusiasz w nocy, pokrywa się otwiera.
Zapala się światło.

658
00:40:04,026 --> 00:40:07,822
„Sikaj tutaj”. „No dalej. Sikaj”. Mówi.

659
00:40:08,489 --> 00:40:11,117
„Hej, stary, jak tam? Podejdź.
Nasikaj mi do ust”.

660
00:40:14,036 --> 00:40:16,247
To pokolenie ma fajnie.

661
00:40:16,330 --> 00:40:19,625
Mają wszystko, czego potrzebują.

662
00:40:19,708 --> 00:40:22,378
Nie martwią się gównem,
przez które przechodziliśmy.

663
00:40:22,461 --> 00:40:24,713
Kurwa. Dobrze im.

664
00:40:24,797 --> 00:40:27,967
Współczułem mojej mamie.
Nie wiem, jak mama to robiła.

665
00:40:28,050 --> 00:40:31,178
Mam wszystkie narzędzia,
żeby pilnować swojego syna.

666
00:40:31,262 --> 00:40:33,639
Chciałbym…
Gdyby moja mama miała… O mój Boże.

667
00:40:35,057 --> 00:40:36,350
Gdybym nie wrócił do domu,

668
00:40:36,434 --> 00:40:39,186
kiedy mama mi kazała, toby oszalała.

669
00:40:39,270 --> 00:40:42,356
„Bądź w domu o 22. Proszę, Josephie”.

670
00:40:42,440 --> 00:40:44,483
23.30. „O mój Boże!”

671
00:40:46,735 --> 00:40:49,238
„O mój Boże! Gdzie on jest?

672
00:40:49,321 --> 00:40:52,241
Ktoś znowu porwał Josepha!”

673
00:40:52,324 --> 00:40:54,827
„Ktoś znowu porwał Josepha!”

674
00:40:54,910 --> 00:40:57,329
Co oznacza, że byłem
już wcześniej porwany.

675
00:40:59,540 --> 00:41:00,875
Nigdy mnie nie porwano.

676
00:41:03,461 --> 00:41:05,754
A mój syn?
Aplikacja „Znajdź swojego syna”.

677
00:41:05,838 --> 00:41:08,757
Naciskam przycisk. Jeśli nie odpisze…

678
00:41:08,841 --> 00:41:11,760
Piszę do niego pięć razy.
„Hej, gdzie jesteś?” Nie odpisuje.

679
00:41:11,844 --> 00:41:13,888
„Hej, odbierz telefon”. Nie odbiera.

680
00:41:13,971 --> 00:41:15,473
„Chłopie, gdzie jesteś?”

681
00:41:15,556 --> 00:41:17,641
Wystarczy, że włączę aplikację i widzę

682
00:41:17,725 --> 00:41:19,935
małe emoji przypominające syna
przed 7-Eleven.

683
00:41:22,938 --> 00:41:24,398
I mogę spać spokojnie!

684
00:41:25,191 --> 00:41:27,485
Dzieciaki mają niesamowite rzeczy.

685
00:41:27,568 --> 00:41:30,112
Trzeba im uświadomić, że mają szczęście.

686
00:41:30,738 --> 00:41:32,948
Mogą ściągnąć film w mniej niż pięć minut.

687
00:41:33,032 --> 00:41:34,408
Nawet mniej. Minutę!

688
00:41:34,492 --> 00:41:36,410
Mogą obejrzeć film w 4K.

689
00:41:36,494 --> 00:41:38,579
Trzeba im powiedzieć, z jakim trudem

690
00:41:38,662 --> 00:41:40,498
my zdobywaliśmy filmy.

691
00:41:40,581 --> 00:41:43,501
„New Release Tuesdays”
w Blockbuster Video,

692
00:41:45,294 --> 00:41:49,256
gdzie obiecywali 100 kopii
<i>Parku Jurajskiego</i>,

693
00:41:49,340 --> 00:41:51,967
a ty biegłeś do ściany z kasetami,

694
00:41:52,051 --> 00:41:53,802
odwracałeś pudełko, a tam:

695
00:41:53,886 --> 00:41:56,514
„Brak w wypożyczalni”.

696
00:41:56,597 --> 00:41:57,765
„Kurwa!”

697
00:41:58,516 --> 00:41:59,808
Potem podbiegałeś do lady.

698
00:41:59,892 --> 00:42:02,061
„Czy ktoś zwrócił <i>Park Jurajski</i>?”

699
00:42:03,604 --> 00:42:06,148
„Nie, ale za dwie godziny
wróci kilka sztuk”.

700
00:42:06,232 --> 00:42:09,151
„Poczekam!” I stałeś tam
przy ladzie, kurwa,

701
00:42:09,235 --> 00:42:12,488
i patrzyłeś na punkt zwrotów,
jak jakiś nerd,

702
00:42:12,571 --> 00:42:13,822
rozglądając się.

703
00:42:15,407 --> 00:42:18,494
Widziałeś okładki zwracanych kaset

704
00:42:18,577 --> 00:42:20,704
i próbowałeś je szybko przeczytać.

705
00:42:20,788 --> 00:42:22,790
Zauważyłeś coś z literami J i U.

706
00:42:22,873 --> 00:42:24,041
Myślałeś: „To chyba…”.

707
00:42:24,124 --> 00:42:26,460
„Chyba ktoś właśnie oddał <i>Park Jurajski</i>!”

708
00:42:26,544 --> 00:42:29,296
„Widziałem J i U!
To na pewno był <i>Park Jurajski</i>!”

709
00:42:29,380 --> 00:42:31,590
„Stoję tu od czterech godzin. Proszę!”

710
00:42:32,174 --> 00:42:33,634
Facet mówi: „Masz, kolego”.

711
00:42:33,717 --> 00:42:36,136
A ty na to: „Dziękuję bardzo. Tak!”

712
00:42:36,220 --> 00:42:38,806
I widzisz: <i>„Jumanji</i>? Nie chcę tego!”

713
00:42:44,436 --> 00:42:46,188
Ten dzieciak ma dobrze!

714
00:42:48,148 --> 00:42:49,608
Wiecie, piję z butelek…

715
00:42:49,692 --> 00:42:51,735
Piję wodę butelkowaną,

716
00:42:51,819 --> 00:42:54,655
i zaczęło się… 9,5 pH, to tę wodę

717
00:42:54,738 --> 00:42:57,408
sprzedał mi mój syn.

718
00:42:57,491 --> 00:42:59,451
To pokolenie dobrze sobie radzi.

719
00:43:00,119 --> 00:43:03,581
Płacę 5 dolarów za butelkę.
Co ja, kurwa, robię?

720
00:43:03,664 --> 00:43:06,542
Pewnego dnia mój syn wrócił ze szkoły.

721
00:43:06,625 --> 00:43:07,501
W czwartej klasie.

722
00:43:07,585 --> 00:43:09,628
Nie wiem, która to była klasa.

723
00:43:09,712 --> 00:43:12,423
Był naprawdę młody.
Wrócił z karteczką od nauczyciela.

724
00:43:12,506 --> 00:43:15,968
„Czy mógłby pan zapakować
butelkę wody synowi?

725
00:43:16,051 --> 00:43:17,344
Trzy butelki,

726
00:43:17,428 --> 00:43:19,013
bo zamykamy źródełko z wodą”.

727
00:43:19,096 --> 00:43:22,516
Pomyślałem: „Co?”.
Z dopiskiem: „Najlepiej 9,5 pH”.

728
00:43:22,600 --> 00:43:24,476
„Proszę dać najzdrowszą wodę”.

729
00:43:24,560 --> 00:43:27,479
Zapytałem:
„Joe, co to za woda, ta 9,5 pH?”.

730
00:43:27,563 --> 00:43:29,898
„Chcą, żebyśmy pili wodę 9,5 pH.

731
00:43:29,982 --> 00:43:32,568
To dla naszego zdrowia. Jest zdrowsza”.

732
00:43:32,651 --> 00:43:35,738
„Co oznacza pH, Joe?”
On na to: „Doskonałe nawodnienie”.

733
00:43:35,821 --> 00:43:37,114
Ja na to: „Co?”

734
00:43:41,535 --> 00:43:45,914
Ten skurwiel nawet nie wie, co to jest.
Obaj nie wiemy.

735
00:43:45,998 --> 00:43:49,084
Mówię: „Dlaczego wyłączają źródełko?
O co chodzi?”.

736
00:43:49,168 --> 00:43:52,504
On na to: „W wodzie jest fluor,

737
00:43:52,588 --> 00:43:54,548
który szkodzi,

738
00:43:54,632 --> 00:43:56,800
więc wyłączają wszystkie źródełka,

739
00:43:56,884 --> 00:43:59,345
bo w wodzie jest fluor.

740
00:43:59,428 --> 00:44:01,597
Ja na to: „Joe, ty nie myjesz zębów”.

741
00:44:04,892 --> 00:44:07,019
„Powinieneś pić tę wodę”.

742
00:44:11,857 --> 00:44:13,776
Fluor w wodzie!

743
00:44:13,859 --> 00:44:16,153
Zamknęli wszystkie źródełka w szkole.

744
00:44:16,236 --> 00:44:17,321
Zamknęli je!

745
00:44:17,404 --> 00:44:20,574
Musiałem zacząć kupować
butelkowaną wodę dla dzieciaków.

746
00:44:20,658 --> 00:44:23,243
Co jest? Piliśmy z tego źródełka!

747
00:44:23,327 --> 00:44:25,746
Ja chyba wyszedłem z tego cało.

748
00:44:26,372 --> 00:44:27,581
Myślę, że wielu z nas.

749
00:44:27,665 --> 00:44:29,750
Lubiliśmy pić ze źródełka. Pamiętacie?

750
00:44:29,833 --> 00:44:32,878
Ten moment,
kiedy wszyscy wychodzili z klas?

751
00:44:32,961 --> 00:44:34,338
Każda klasa wychodziła

752
00:44:34,421 --> 00:44:37,174
i ustawiała się w jednym
rzędzie przed źródełkiem,

753
00:44:37,257 --> 00:44:41,011
i każde dziecko miało dziesięć sekund,
żeby się napić.

754
00:44:41,095 --> 00:44:42,554
A inne dzieci liczyły.

755
00:44:42,638 --> 00:44:45,391
„Jeden tysiąc, dwa tysiące,

756
00:44:45,474 --> 00:44:48,143
trzy tysiące, cztery tysiące…”

757
00:44:48,227 --> 00:44:49,937
A ten dzieciak…

758
00:44:52,606 --> 00:44:56,902
„Cztery tysiące, pięć tysięcy,
sześć tysięcy…”

759
00:44:58,946 --> 00:45:01,782
„Siedem tysięcy, osiem tysięcy…

760
00:45:04,284 --> 00:45:06,495
Ten pieprzony dzieciak się męczył.

761
00:45:08,330 --> 00:45:10,624
Bo hydraulik, który zainstalował źródełko,

762
00:45:10,707 --> 00:45:13,419
ustawił tak niskie ciśnienie wody,

763
00:45:13,502 --> 00:45:16,463
że ledwie kapała z tego sutka!

764
00:45:16,547 --> 00:45:18,590
A on go ssał, lizał!

765
00:45:18,674 --> 00:45:20,843
Czy to było zdrowe?

766
00:45:22,052 --> 00:45:23,262
Ssanie…

767
00:45:25,013 --> 00:45:27,516
A to zielone i chrupiące gówno?

768
00:45:28,350 --> 00:45:31,478
Co to było, kurwa? COVID-14?

769
00:45:37,860 --> 00:45:40,362
Te dzieciaki nie wiedzą nawet,
czym jest wąż!

770
00:45:41,238 --> 00:45:44,074
Nie wiedzą, czym jest wąż!
To była nasza woda butelkowana!

771
00:45:44,158 --> 00:45:46,034
Jeździsz w kółko od pięciu godzin.

772
00:45:46,118 --> 00:45:48,620
Patrzysz na kumpla.
„Chce wam się pić?” „Tak!”

773
00:45:49,538 --> 00:45:52,624
I podjeżdżasz do dowolnego domu

774
00:45:52,708 --> 00:45:54,751
z wężem na frontowym trawniku.

775
00:45:54,835 --> 00:45:58,255
To było wspólne!
Każdy mógł skorzystać z tego gówna.

776
00:45:58,338 --> 00:45:59,965
Własność publiczna!

777
00:46:01,550 --> 00:46:04,052
I biegliście. My, kurwa, biegaliśmy!

778
00:46:04,136 --> 00:46:06,805
Kto dobiegnie pierwszy?
„Ja byłem pierwszy!”

779
00:46:06,889 --> 00:46:09,600
Dzieciak myślał, że wygrał,
ale nie wygrał!

780
00:46:09,683 --> 00:46:12,603
Bo nie ma pojęcia, że w wężu jest woda,

781
00:46:12,686 --> 00:46:15,814
która zagotowała się do 450 stopni!

782
00:46:18,025 --> 00:46:20,694
Lawa zaraz zaleje mu usta. „Odkręcaj!”

783
00:46:29,828 --> 00:46:32,623
Dzieciaki nawet nie wiedzą, czym jest wąż!

784
00:46:32,706 --> 00:46:34,500
Nie wiedzą, czym jest wąż!

785
00:46:34,583 --> 00:46:36,710
Raz zapytałem syna:
„Joe, co to jest wąż?”.

786
00:46:36,793 --> 00:46:39,546
On na to: „Te dziwki w klubie?”.
A ja na: „Joe…”.

787
00:46:53,101 --> 00:46:54,686
Mają tak dobrze.

788
00:46:56,188 --> 00:46:58,440
Ale ja to uwielbiam. Przyznaję.

789
00:46:58,524 --> 00:47:03,946
Kocham tę cyfrową erę, w której żyjemy,
rzeczy, które mamy.

790
00:47:04,029 --> 00:47:05,072
Uwielbiam to.

791
00:47:05,155 --> 00:47:08,200
Łatwiej jest wychowywać dziecko, wiecie?

792
00:47:08,283 --> 00:47:10,661
Jego mama i ja jesteśmy
od dawna rozwiedzeni,

793
00:47:10,744 --> 00:47:14,331
ale jesteśmy blisko i dzięki tym
narzędziom jesteśmy świetnymi rodzicami.

794
00:47:14,414 --> 00:47:16,500
Rozumiecie? Dzięki FaceTime,

795
00:47:16,583 --> 00:47:19,503
dzięki aplikacjom,
możemy mieć na niego oko.

796
00:47:19,586 --> 00:47:22,130
I działamy zespołowo. Uwielbiam to!

797
00:47:25,342 --> 00:47:26,927
Mieszka tuż obok mnie.

798
00:47:27,010 --> 00:47:28,428
Ma wszystkie kody do mojego domu.

799
00:47:28,512 --> 00:47:30,889
Zawsze może mi pomóc.
Jeśli on zostaje u mnie,

800
00:47:30,973 --> 00:47:32,474
a ja jestem w trasie, dzwonię,

801
00:47:32,558 --> 00:47:34,977
a ona idzie
i zajmuje się tym, czym trzeba.

802
00:47:35,060 --> 00:47:38,146
To najlepsza sytuacja. Uwielbiam to.

803
00:47:38,230 --> 00:47:39,064
Ale jest szkopuł.

804
00:47:39,147 --> 00:47:42,776
Nieważne, ile mamy narzędzi,
nastolatkowie będą nastolatkami.

805
00:47:43,735 --> 00:47:46,822
Robi te same popierdolone rzeczy,
co ja za dzieciaka.

806
00:47:46,905 --> 00:47:48,740
I nie obchodzi go to!

807
00:47:48,824 --> 00:47:51,326
Myśli, że się wywinie. Nie rozumiem jak.

808
00:47:51,410 --> 00:47:54,705
On wie, że mam te wszystkie kamery.
Ale ma to w dupie!

809
00:47:55,581 --> 00:47:57,332
Podam przykład. Jechałem do Connecticut.

810
00:47:57,416 --> 00:47:58,959
To było, kiedy miał 15 lat.

811
00:47:59,042 --> 00:48:01,712
Jechałem do Connecticut
i powiedziałem synowi:

812
00:48:01,795 --> 00:48:04,923
„Joe, słuchaj. Jadę do Connecticut, jasne?

813
00:48:05,007 --> 00:48:07,968
Jeśli urządzisz imprezę, będę wiedział.

814
00:48:08,051 --> 00:48:09,469
Masz nie robić imprezy”.

815
00:48:09,553 --> 00:48:11,722
Odpowiada: „Tato, nie zrobię imprezy”.

816
00:48:11,805 --> 00:48:16,184
Mówię: „Joe, posłuchaj mnie.
Żadnej imprezy. Nie rób tego”.

817
00:48:16,268 --> 00:48:18,854
„Tato, nie zrobię żadnej imprezy”.

818
00:48:18,937 --> 00:48:20,188
„Obiecuję. Żadnych gości”.

819
00:48:20,272 --> 00:48:23,942
„Posłuchaj mnie. Jeśli urządzisz imprezę,

820
00:48:24,026 --> 00:48:26,737
a któryś z twoich przyjaciół
wskoczy do basenu

821
00:48:26,820 --> 00:48:29,781
i złamie sobie pieprzony kark,

822
00:48:29,865 --> 00:48:31,450
to mnie pozwą,

823
00:48:31,533 --> 00:48:33,994
a wszystko, na co tak ciężko pracowałem,

824
00:48:34,077 --> 00:48:37,039
aby ci dać, gdy odejdę z tej ziemi,

825
00:48:37,956 --> 00:48:39,791
trafi do debila Dave'a,

826
00:48:41,293 --> 00:48:43,879
bo skoczył do płytkiej wody
o drugiej nad ranem

827
00:48:43,962 --> 00:48:45,297
po ciemku”.

828
00:48:45,380 --> 00:48:47,424
„Chcesz oddać wszystko temu debilowi?”

829
00:48:47,507 --> 00:48:49,801
„Nie, tato! Nie martw się tym”.

830
00:48:49,885 --> 00:48:51,762
„Obiecaj mi”. „Obiecuję!”

831
00:48:52,387 --> 00:48:53,847
Jadę do Connecticut.

832
00:48:53,930 --> 00:48:56,475
Piąta rano w Connecticut,

833
00:48:56,558 --> 00:48:58,769
czyli w LA jest druga w nocy.

834
00:48:58,852 --> 00:49:00,812
I oto, co mnie budzi.

835
00:49:06,193 --> 00:49:08,945
To moja appka do obsługi kamery.
Otwieram ją.

836
00:49:09,029 --> 00:49:13,367
Dzieciaki wychodzą z domu i idą do basenu.

837
00:49:18,789 --> 00:49:20,540
„Pieprzony dupek!”

838
00:49:20,624 --> 00:49:23,043
„Ty pieprzony dupku!”

839
00:49:23,126 --> 00:49:25,337
„Kurwa! Ty kłamco!”

840
00:49:26,046 --> 00:49:27,839
„Ile tych pieprzonych dzieci?”

841
00:49:31,301 --> 00:49:32,928
„Kurwa!”

842
00:49:33,011 --> 00:49:35,722
Ostatni przeszedł przed kamerą mój syn.

843
00:49:35,806 --> 00:49:37,099
Szedł tak.

844
00:49:47,067 --> 00:49:48,318
FaceTime do matki.

845
00:49:58,078 --> 00:50:00,247
„Cześć. Nie uwierzysz, co robi twój syn”.

846
00:50:00,330 --> 00:50:01,498
„Boże. Co on robi?”

847
00:50:01,581 --> 00:50:02,582
„Urządził imprezę!”

848
00:50:02,666 --> 00:50:03,667
„Co? Mówił, że śpi”.

849
00:50:03,750 --> 00:50:04,584
„No nie śpi!”

850
00:50:04,668 --> 00:50:05,836
„Skaczą do basenu”.

851
00:50:05,919 --> 00:50:08,255
„Co, kurwa?” „Prawda? Kurwa mać!”

852
00:50:08,338 --> 00:50:10,257
„Wiesz, co mu powiedziałem?” „Co?”

853
00:50:10,340 --> 00:50:12,467
„Że jeśli jakiś dzieciak
wskoczy do basenu,

854
00:50:12,551 --> 00:50:14,177
skręci sobie kark i mnie pozwą”.

855
00:50:14,261 --> 00:50:15,721
„Wiem!” „A jeśli mnie pozwą…”

856
00:50:15,804 --> 00:50:18,140
„To co?” „To nie będzie dla ciebie kasy!”

857
00:50:18,223 --> 00:50:20,809
A ona: „Kurwa mać!”.
I ja: „No kurwa mać!”.

858
00:50:22,978 --> 00:50:24,896
Mówi: „Jedziemy!”. „Jedziemy, kurwa!”

859
00:50:26,231 --> 00:50:28,108
Wsiadamy do jej samochodu.

860
00:50:28,191 --> 00:50:30,444
Posadziła mnie na miejscu pasażera.

861
00:50:32,529 --> 00:50:34,948
„Twój syn to pieprzony dupek”. „Wiem!”

862
00:50:36,575 --> 00:50:38,326
Sięgam po pas bezpieczeństwa.

863
00:50:40,537 --> 00:50:42,873
Wjechaliśmy na podjazd.
Wszystkie światła gasną.

864
00:50:42,956 --> 00:50:45,625
Dzieciaki wychodzą.
Ona idzie prosto do drzwi.

865
00:50:45,709 --> 00:50:47,252
„Otwórz drzwi!”

866
00:50:48,003 --> 00:50:50,422
„Joe! Otwórz te pieprzone drzwi!”

867
00:50:52,007 --> 00:50:55,218
Otwiera drzwi. Zachowuje się,
jakby dopiero co się obudził.

868
00:50:59,014 --> 00:51:02,350
„Wiemy, że nie spałeś.
W dodatku masz mokre stopy”.

869
00:51:04,811 --> 00:51:06,396
„Nie wierzę, że zrobiłeś imprezę”.

870
00:51:06,480 --> 00:51:07,606
„Ojciec jest zły”.

871
00:51:07,689 --> 00:51:08,648
„O czym ty mówisz?”

872
00:51:08,732 --> 00:51:09,941
„Ojciec jest wkurzony”.

873
00:51:10,025 --> 00:51:11,651
„Jak to jest wkurzony?”

874
00:51:11,735 --> 00:51:14,404
„Ojciec jest wkurzony”.

875
00:51:57,823 --> 00:52:00,325
Telefon został podłączony do bluetootha.

876
00:52:04,496 --> 00:52:07,833
Wrzeszczałem na przednim siedzeniu
przez 15 minut.

877
00:52:12,170 --> 00:52:15,048
To mój czwarty występ dla Netfliksa.

878
00:52:21,847 --> 00:52:23,056
Muszę wam powiedzieć,

879
00:52:23,139 --> 00:52:25,809
że do Netfliksa żywię
miłość połączoną z nienawiścią.

880
00:52:25,892 --> 00:52:29,104
Kocham go ponad życie.
To mój czwarty występ.

881
00:52:29,187 --> 00:52:32,524
Ale ten pierwszy? Nie dali mi go!

882
00:52:32,607 --> 00:52:35,485
A siedzą tutaj!
Wszyscy szefowie. Widzę was!

883
00:52:37,237 --> 00:52:38,947
I kocham ich za to.

884
00:52:39,656 --> 00:52:41,825
Ale nie wiedzieli,
że jestem z innej gliny.

885
00:52:41,908 --> 00:52:42,742
Jeśli odmówicie,

886
00:52:42,826 --> 00:52:45,078
pokażę wam, czemu powinniście się zgodzić.

887
00:52:50,250 --> 00:52:53,378
Kiedy będziecie oglądać <i>Live z Seattle</i>,
mój pierwszy występ,

888
00:52:53,461 --> 00:52:57,007
pamiętajcie,
że Netflix odmówił mi kilka razy,

889
00:52:57,090 --> 00:52:59,634
i musiałem sam zapłacić za to gówno!

890
00:53:04,681 --> 00:53:06,683
Zapłaciłem. W całości.

891
00:53:06,766 --> 00:53:10,520
Wszystko, na co pracowałem od 1989 roku,

892
00:53:10,604 --> 00:53:11,855
poszło na ten występ.

893
00:53:11,938 --> 00:53:13,023
Byłem spłukany!

894
00:53:13,106 --> 00:53:16,693
Siedziałem w garderobie
i żaliłem się agentowi i menedżerowi.

895
00:53:16,776 --> 00:53:18,486
„To jest pojebane!”

896
00:53:19,154 --> 00:53:21,031
Mój syn spał na kanapie.

897
00:53:21,114 --> 00:53:24,200
„To jest pojebane!
Czemu muszę płacić za występ?”

898
00:53:24,284 --> 00:53:26,119
„Miałem umówiony support”.

899
00:53:26,202 --> 00:53:27,996
„Nie dostanę występu specjalnego?”

900
00:53:28,830 --> 00:53:32,375
Mój agent i menadżer mówią:
„Rozjebiesz to. Damy radę”.

901
00:53:32,459 --> 00:53:36,171
„Idź tam i daj z siebie wszystko”.

902
00:53:36,254 --> 00:53:39,591
„Zapraszamy na scenę, Jo Koy!”
I wyszedłem, udając, że nie płakałem.

903
00:53:39,674 --> 00:53:41,092
„Cześć wszystkim”.

904
00:53:43,136 --> 00:53:44,554
Nie tylko mi odmówili,

905
00:53:44,638 --> 00:53:46,806
ale kiedy dowiedzieli się, że to kręcę,

906
00:53:46,890 --> 00:53:49,559
zadzwonili do mojego agenta
i menadżera dwa dni wcześniej

907
00:53:49,643 --> 00:53:52,604
i mówią: „Słyszeliśmy,
że Jo Koy kręci swój występ”.

908
00:53:52,687 --> 00:53:56,107
„Chcemy tylko, żebyście wiedzieli,
że naprawdę tego nie weźmiemy”.

909
00:53:59,069 --> 00:54:00,904
Co jest kurwa?

910
00:54:01,780 --> 00:54:03,323
Naprawdę to powiedzieli!

911
00:54:03,406 --> 00:54:06,743
To dopiero presja… Słucham?

912
00:54:06,826 --> 00:54:09,746
Platforma,
której chcę sprzedać swój program,

913
00:54:09,829 --> 00:54:12,123
mówi mi: „Nie chcemy go”.

914
00:54:12,207 --> 00:54:14,042
Nawet niczego jeszcze nie nakręciłem!

915
00:54:15,210 --> 00:54:17,420
Dopiero dostałem kamery!

916
00:54:19,339 --> 00:54:21,800
Nie powstrzymaliście mnie.
Trzeba robić swoje.

917
00:54:21,883 --> 00:54:24,469
Nieważne, jakie przeciwności
miałem do pokonania.

918
00:54:30,016 --> 00:54:32,686
Przepraszam, że zamieniłem to w TED Talk.

919
00:54:34,896 --> 00:54:38,608
Nie chcę tu stać i opowiadać
o cipce mojej mamy przez 15 minut,

920
00:54:38,692 --> 00:54:41,111
a potem was motywować.

921
00:54:41,194 --> 00:54:45,115
Mówię tylko, że czasami trzeba
przyjąć wyzwanie.

922
00:54:45,198 --> 00:54:47,575
Każdy sukces okupiony był
wielkimi zmaganiami.

923
00:54:50,370 --> 00:54:52,205
Niech nikt nie sra na wasze marzenia!

924
00:54:52,288 --> 00:54:53,957
Nie mówię, że Netflix to robił,

925
00:54:54,040 --> 00:54:55,959
ale to było moje marzenie.

926
00:54:56,042 --> 00:54:57,335
Prawie umarłem, próbując.

927
00:54:57,419 --> 00:54:59,462
Byłem spłukany, kiedy kręciłem to gówno!

928
00:54:59,546 --> 00:55:02,298
Sam to pociąłem, sam zmontowałem…

929
00:55:02,382 --> 00:55:05,468
Zostałem montażystą, producentem.
Zrobiłem wszystko!

930
00:55:05,552 --> 00:55:07,595
Zmontowałem to i pokazałem Netfliksowi.

931
00:55:07,679 --> 00:55:09,931
Powiedziałem: „Wiem, że mi odmówiliście,

932
00:55:11,891 --> 00:55:14,728
ale czy możecie spojrzeć na to
jeszcze raz?”.

933
00:55:16,479 --> 00:55:18,189
Położyłem im to na biurku.

934
00:55:18,273 --> 00:55:21,776
Zadzwonili godzinę później.
„Nie pokazuj tego nikomu. Chcemy to”.

935
00:55:21,860 --> 00:55:23,319
Taka historia.

936
00:55:27,115 --> 00:55:29,242
Wiem, że żyjemy w ciężkich czasach.

937
00:55:29,325 --> 00:55:31,578
I wiem, że wszyscy słyszymy to samo:

938
00:55:31,661 --> 00:55:34,122
„Życie nie jest sprawiedliwe
dla wszystkich”,

939
00:55:34,205 --> 00:55:37,167
bla, bla bla, chcecie odpowiedzieć:
„Przestań chrzanić”.

940
00:55:37,250 --> 00:55:39,377
„Mamy 2022 rok”.

941
00:55:39,461 --> 00:55:41,629
„Przestań. To kiepska wymówka”. Nieprawda!

942
00:55:41,713 --> 00:55:45,008
Nie wszyscy mają tyle szczęścia co ty.

943
00:55:45,091 --> 00:55:47,385
Nie wszyscy zostają wysłuchani.

944
00:55:47,469 --> 00:55:49,179
Nie ma sprawiedliwości.

945
00:55:49,262 --> 00:55:51,848
Niektórzy z nas muszą się narobić,

946
00:55:51,931 --> 00:55:53,266
musicie to wiedzieć.

947
00:55:53,349 --> 00:55:56,352
Pamiętajcie. Nie wszystkim jest łatwo.

948
00:55:59,397 --> 00:56:01,649
Wiele głosów należałoby usłyszeć,

949
00:56:01,733 --> 00:56:04,194
ale nie mamy takiej możliwości jak wy.

950
00:56:04,277 --> 00:56:06,863
Zrozumcie. Nie wszystkim jest łatwo.

951
00:56:06,946 --> 00:56:08,740
Opowiem wam historię,

952
00:56:08,823 --> 00:56:10,617
żeby zareklamować <i>Live z Seattle</i>.

953
00:56:10,700 --> 00:56:12,869
Opowiem wam, jak trudne to dla mnie było.

954
00:56:12,952 --> 00:56:16,498
To było w 2016 roku,
więc nie tak dawno temu.

955
00:56:16,581 --> 00:56:18,958
Chcę wam coś powiedzieć o <i>Live z Seattle</i>.

956
00:56:19,042 --> 00:56:21,336
Umieszczono mnie w programie dla rozgłosu.

957
00:56:21,419 --> 00:56:23,338
Nie podam wam jego nazwy.

958
00:56:24,714 --> 00:56:26,633
Przesłałem swoje numery

959
00:56:26,716 --> 00:56:29,010
i dostałem komentarz.

960
00:56:29,094 --> 00:56:30,595
Po prostu posłuchajcie.

961
00:56:30,678 --> 00:56:34,140
„Podoba nam się
pana propozycja, panie Koy,

962
00:56:34,224 --> 00:56:36,935
ale czy może pan zrezygnować
z żartu z akcentem?”

963
00:56:38,019 --> 00:56:39,479
Nie rozumiałem tego.

964
00:56:39,562 --> 00:56:42,357
Byłem nieco zdziwiony. „Co do cholery?”

965
00:56:42,440 --> 00:56:44,609
„Macie na myśli żart o mojej mamie?”

966
00:56:45,735 --> 00:56:47,612
„Bo nie chodzi o jej akcent”.

967
00:56:47,695 --> 00:56:50,031
„Żart jest o byciu mamą”.

968
00:56:50,115 --> 00:56:53,076
„Mówi po angielsku. Mieszka w Ameryce”.

969
00:56:53,159 --> 00:56:54,744
„I ogląda wasz występ”.

970
00:56:54,828 --> 00:56:58,248
„Jej głos ma nie wybrzmieć
w tym występie?”

971
00:56:58,331 --> 00:57:01,835
Zdziwiłem się. To było w 2016 roku.

972
00:57:01,918 --> 00:57:02,961
Oto, co się stało.

973
00:57:03,044 --> 00:57:06,172
Chciałem tylko wiedzieć…
Tak sobie myślałem.

974
00:57:06,256 --> 00:57:08,842
Czy Jeff Foxworthy
dostał taki sam komentarz?

975
00:57:13,429 --> 00:57:16,599
I nie czepiam się Jeffa Foxworthy'ego.
Kocham go!

976
00:57:16,683 --> 00:57:20,645
Ale czy dostał taki komentarz?
Bo ma akcent.

977
00:57:20,728 --> 00:57:23,273
Jest Amerykaninem. Mówi po angielsku.

978
00:57:23,356 --> 00:57:26,151
Nie wiem, co różni
Jeffa Foxworthy'a mówiącego:

979
00:57:26,234 --> 00:57:28,319
„Co byście chcieli na śniadanie?”

980
00:57:28,403 --> 00:57:31,448
od mojej mamy mówiącej:
„Co byście chcieli na śniadanie?”

981
00:57:31,531 --> 00:57:33,825
Widzę w tym systemowy rasizm,

982
00:57:33,908 --> 00:57:35,034
o to mi chodzi!

983
00:57:35,118 --> 00:57:37,328
Nie wszyscy z nas dostają to samo…

984
00:57:45,462 --> 00:57:47,422
Nie wszyscy z nas dostają…

985
00:58:01,102 --> 00:58:04,731
Nie wszyscy dostają taką samą szansę.

986
00:58:05,773 --> 00:58:07,400
Więc pamiętajcie o tym.

987
00:58:07,484 --> 00:58:10,153
Należałoby wysłuchać wielu osób.

988
00:58:10,236 --> 00:58:13,448
Wielu. Jest nas wielu.

989
00:58:14,908 --> 00:58:16,576
Cieszę się, że to zrobiłem.

990
00:58:16,659 --> 00:58:18,745
Bo potem zrobiłem kolejny występ.

991
00:58:18,828 --> 00:58:20,497
Zrobiłem <i>Comin' in Hot</i>.

992
00:58:20,580 --> 00:58:22,665
„Dokąd chcesz jechać?”„Na Hawaje”

993
00:58:23,917 --> 00:58:27,754
„Chcę powiedzieć więcej o nas,
Filipińczykach, i innych kulturach”.

994
00:58:27,837 --> 00:58:28,880
„A dokąd na trzeci?”

995
00:58:28,963 --> 00:58:30,840
„Polećmy na Filipiny”.

996
00:58:33,676 --> 00:58:34,594
Żaden superwystęp!

997
00:58:34,677 --> 00:58:38,556
„Chciałbym tylko poświęcić godzinę

998
00:58:38,640 --> 00:58:41,851
czasu antenowego,
żeby opowiedzieć o kulturze mojej mamy”.

999
00:58:41,935 --> 00:58:44,687
„Mówiłem o tym, żartowałem sobie”.

1000
00:58:44,771 --> 00:58:47,899
„Ale teraz chcę pokazać światu,
jacy są Filipińczycy,

1001
00:58:47,982 --> 00:58:49,859
co jedzą Filipińczycy,

1002
00:58:51,319 --> 00:58:54,239
jak wyglądają Filipiny”.

1003
00:58:54,322 --> 00:58:56,074
Chciałem dać Filipińczykom szansę,

1004
00:58:56,157 --> 00:58:58,409
bo wiedziałem,
jak trudno było mi się przebić.

1005
00:58:58,493 --> 00:58:59,410
Zrobię to.

1006
00:58:59,494 --> 00:59:03,122
Pomogę Filipińczykom
mieszkającym na Filipinach zdobyć uwagę.

1007
00:59:03,206 --> 00:59:04,749
Pomogę Filipińczykom z Ameryki

1008
00:59:04,832 --> 00:59:07,835
polecieć na Filipiny,
żeby pokazać swój talent.

1009
00:59:07,919 --> 00:59:09,629
To wszystko, co chcę zrobić.

1010
00:59:09,712 --> 00:59:11,005
Bo tak robią Filipińczycy.

1011
00:59:11,089 --> 00:59:12,340
Kiedy jeden się przebija,

1012
00:59:12,423 --> 00:59:14,342
pozwala wszystkim przejść.

1013
00:59:20,723 --> 00:59:21,641
Patrzcie na nas!

1014
00:59:22,475 --> 00:59:24,060
Patrzcie!

1015
00:59:25,436 --> 00:59:28,106
Śmiejemy się z tego samego gówna!

1016
00:59:28,189 --> 00:59:31,317
Światła gasną
i jesteśmy tego samego koloru.

1017
00:59:31,401 --> 00:59:34,362
Ale kiedy się zapalają,
zaczynamy się separować,

1018
00:59:34,445 --> 00:59:37,198
a to świadczy o cholernej ignorancji,
więc przestańcie.

1019
00:59:37,282 --> 00:59:38,741
To wszystko.

1020
00:59:42,412 --> 00:59:43,871
Cieszę się, że to nakręciłem.

1021
00:59:43,955 --> 00:59:46,291
Cieszę się, że pojechałem na Filipiny.

1022
00:59:46,374 --> 00:59:48,084
I poświęciłem godzinę,

1023
00:59:48,167 --> 00:59:51,462
żeby inni zobaczyli,
jak piękne jest nasze jedzenie i ludzie,

1024
00:59:51,546 --> 00:59:52,755
że mówimy po angielsku.

1025
00:59:52,839 --> 00:59:54,591
Wiecie, jak to pomaga w turystyce?

1026
00:59:54,674 --> 00:59:56,676
Spotykam wielu ludzi, którzy mówią:

1027
00:59:56,759 --> 00:59:59,053
„Chcemy jechać na wakacje do Azji”.

1028
00:59:59,137 --> 01:00:00,054
„Może Filipiny?”

1029
01:00:00,138 --> 01:00:02,515
„No nie wiem. O czym ty gadasz?”

1030
01:00:02,599 --> 01:00:04,267
Ale teraz już wiedzą!

1031
01:00:04,350 --> 01:00:06,769
Myślą po obejrzeniu:
„Kurwa! Powinniśmy pojechać”.

1032
01:00:06,853 --> 01:00:09,647
„Jasna cholera! Mówią tam po angielsku?
Jedziemy!”

1033
01:00:11,107 --> 01:00:13,192
Na Filipinach jest zajebiście.

1034
01:00:13,276 --> 01:00:15,612
Zawsze ktoś ci pomoże, jak się zgubisz.

1035
01:00:15,695 --> 01:00:18,406
Możesz klepnąć kogokolwiek w ramię,

1036
01:00:18,489 --> 01:00:20,700
porozmawia z tobą po angielsku
i odprowadzi.

1037
01:00:20,783 --> 01:00:23,703
Jeśli pojedziesz do Korei
i się zgubisz, zgadnij, co będzie?

1038
01:00:23,786 --> 01:00:26,164
Zabłądzisz w pieprzonej Korei!

1039
01:00:27,624 --> 01:00:30,418
Przez godzinę będziesz szukał Starbucksa,

1040
01:00:30,501 --> 01:00:32,086
aż dojdziesz do Korei Północnej.

1041
01:00:32,170 --> 01:00:33,171
Zasługujesz na to!

1042
01:00:33,254 --> 01:00:35,214
Trzeba było jechać na Filipiny!

1043
01:00:40,136 --> 01:00:42,138
Jeśli na Filipinach szukasz Starbucksa,

1044
01:00:42,221 --> 01:00:45,224
możesz zaczepić kogokolwiek.
„Gdzie znajdę Starbucksa?”

1045
01:00:45,308 --> 01:00:46,934
„Którędy do Starbucksa?”

1046
01:00:47,018 --> 01:00:49,646
Od razu. „Wskażę ci drogę…”

1047
01:00:49,729 --> 01:00:50,938
„Kocham Starbucksa!

1048
01:00:51,022 --> 01:00:53,775
Najbardziej lubię Mocha Frappuccino!

1049
01:00:54,692 --> 01:00:56,944
Kocham Starbucksa!”

1050
01:00:58,863 --> 01:01:01,783
Wskazówki będą dziwne.

1051
01:01:01,866 --> 01:01:04,160
Nie mają słupków kilometrowych.

1052
01:01:04,243 --> 01:01:07,830
Mają inne ulice. Ale doprowadzą cię tam.

1053
01:01:07,914 --> 01:01:09,123
Punkty orientacyjne,

1054
01:01:09,207 --> 01:01:11,084
typy nawierzchni wskażą ci drogę.

1055
01:01:11,167 --> 01:01:13,002
Trzeba być czujnym!

1056
01:01:13,086 --> 01:01:15,421
„Dobra. Słuchaj uważnie, OK?

1057
01:01:15,505 --> 01:01:18,007
Wytłumaczę ci drogę do Starbucksa.

1058
01:01:18,091 --> 01:01:19,926
Musisz tylko…

1059
01:01:20,009 --> 01:01:23,471
Musisz iść tą żwirową drogą

1060
01:01:24,138 --> 01:01:26,849
przez około…

1061
01:01:26,933 --> 01:01:28,476
trzy piosenki.

1062
01:01:33,356 --> 01:01:36,317
Wybierz dowolne, ale maksymalnie trzy.

1063
01:01:38,361 --> 01:01:43,950
Przy trzeciej piosence rozglądaj się
za żółtą ciężarówką z dwoma kołami.

1064
01:01:44,951 --> 01:01:48,788
Kiedy ją zobaczysz, skręć w lewo.

1065
01:01:49,664 --> 01:01:54,961
Idź tą drogą około… Boże, powiedzmy…

1066
01:01:56,754 --> 01:01:58,840
jedenaście sekund.

1067
01:02:02,009 --> 01:02:04,762
W jedenastej sekundzie

1068
01:02:04,846 --> 01:02:07,974
nagle przebiegnie koło ciebie pies.

1069
01:02:08,057 --> 01:02:11,102
Idź za tym psem.
Cały czas chodzi do Starbucksa”.

1070
01:02:23,448 --> 01:02:26,409
Przyjaźnię się z Tommym Lee z Mötley Crüe.

1071
01:02:29,078 --> 01:02:31,831
Nie wiem, czy jest tutaj, ale…

1072
01:02:31,914 --> 01:02:33,833
Opowiem wam coś.

1073
01:02:33,916 --> 01:02:37,253
Opowiadam wam to,
bo po premierze <i>In His Elements</i>,

1074
01:02:37,336 --> 01:02:41,048
mojego występu z Filipin,
zadzwonił do mnie.

1075
01:02:41,132 --> 01:02:43,676
I oto, co Tommy mi powiedział.

1076
01:02:43,760 --> 01:02:45,219
„Siema, stary”.

1077
01:02:45,928 --> 01:02:48,723
„Właśnie obejrzałem <i>In His Elements</i>,

1078
01:02:48,806 --> 01:02:51,392
i chcę, żebyś wiedział,
że to było zarąbiste”.

1079
01:02:53,352 --> 01:02:55,772
Nie wiem, czemu Tommy Lee
brzmi jak Keanu Reeves

1080
01:02:55,855 --> 01:02:58,065
ze <i>Wspaniałej przygody Billa i Teda</i>.

1081
01:02:59,150 --> 01:03:03,070
Tak właśnie mówi Tommy i kocham to.

1082
01:03:03,154 --> 01:03:04,489
„Siema, stary”.

1083
01:03:04,572 --> 01:03:06,532
„Widziałem <i>In His Elements</i>.

1084
01:03:06,616 --> 01:03:07,867
Było zarąbiste”.

1085
01:03:07,950 --> 01:03:10,661
Mówię: „Dzięki, Tommy”.
„Żaden problem, Jo”.

1086
01:03:10,745 --> 01:03:12,872
„Ale chciałem tylko…”

1087
01:03:12,955 --> 01:03:14,957
„Chciałem ci zadać jedno pytanko”.

1088
01:03:15,041 --> 01:03:16,209
„O co chodzi, Tommy?”

1089
01:03:16,292 --> 01:03:20,463
„Kiedy opowiadałeś swoje dowcipy,

1090
01:03:21,214 --> 01:03:25,551
musiałeś im mówić,
kiedy mają śmiać się i klaskać?”

1091
01:03:26,552 --> 01:03:29,931
„Nie, Tommy.
Filipińczycy mówią płynnie po angielsku

1092
01:03:30,014 --> 01:03:34,101
i kochają amerykańską rozrywkę.

1093
01:03:34,185 --> 01:03:36,521
Rozumieli wszystkie żarty”.
„Bez kitu?” „Tak!”

1094
01:03:36,604 --> 01:03:38,314
„To zarąbiste!”

1095
01:03:40,858 --> 01:03:45,655
„Tommy, Mötley Crüe
koncertuje po świecie od ponad 45 lat.

1096
01:03:45,738 --> 01:03:47,990
Nigdy nie byliście na Filipinach?”

1097
01:03:48,074 --> 01:03:49,700
„Ani razu”.

1098
01:03:50,535 --> 01:03:54,288
„Czemu nie?”
„Myślałem, że nas nie zrozumieją”.

1099
01:03:56,082 --> 01:03:59,919
„Tommy, zrozumieliby was

1100
01:04:00,002 --> 01:04:02,255
i śpiewaliby lepiej od was wasze piosenki.

1101
01:04:10,388 --> 01:04:12,306
Zapytaj Journey”.

1102
01:04:17,436 --> 01:04:19,605
Na pewno ktoś zaraz powie: „Chwileczkę.

1103
01:04:19,689 --> 01:04:21,732
Czy Steve Perry jest Filipińczykiem?”

1104
01:04:22,608 --> 01:04:26,696
Steve Perry nie śpiewa
w Journey od 40 lat!

1105
01:04:26,779 --> 01:04:28,197
Głównym wokalistą Journey

1106
01:04:28,281 --> 01:04:31,826
jest malutki król karaoke, Arnel Pineda.

1107
01:04:33,452 --> 01:04:36,664
Maleńki! Brzmi niesamowicie.

1108
01:04:36,747 --> 01:04:38,457
To jest dopiero spełnienie marzeń!

1109
01:04:38,541 --> 01:04:41,752
Miażdży wszystkie przeszkody
na swojej drodze!

1110
01:04:41,836 --> 01:04:43,504
To jest, kurwa, konkret.

1111
01:04:43,588 --> 01:04:46,841
Jeśli potrzebujecie motywacji,
weźcie przykład z Arnela Pinedy.

1112
01:04:46,924 --> 01:04:51,470
Ten facet żyje w kraju Trzeciego Świata
i chce być gwiazdą rocka.

1113
01:04:54,098 --> 01:04:55,391
Nie chcę słyszeć:

1114
01:04:55,474 --> 01:04:58,019
„Tu jest ciężko. Nie ma możliwości”.

1115
01:04:58,102 --> 01:05:00,980
Bierzcie z niego przykład!

1116
01:05:01,063 --> 01:05:02,732
Wiem, że wszystkim jest ciężko.

1117
01:05:02,815 --> 01:05:06,944
Ale to jest kurewsko niesamowita historia.

1118
01:05:07,862 --> 01:05:11,741
Zrobię film dla telewizji.

1119
01:05:11,824 --> 01:05:14,493
Wyreżyseruję serial
i sprzedam go Netfliksowi.

1120
01:05:14,577 --> 01:05:16,871
I lepiej, żebyście go, kurwa,
kupili tym razem!

1121
01:05:20,791 --> 01:05:22,668
Bo zdobędę nagrodę Emmy!

1122
01:05:23,377 --> 01:05:25,338
Zdobędę z nim Emmy!

1123
01:05:29,467 --> 01:05:30,968
Zdobędę Emmy!

1124
01:05:31,052 --> 01:05:34,055
Już wiem, która scena
zagwarantuje mi nagrodę Emmy.

1125
01:05:34,138 --> 01:05:35,348
Napiszę ją.

1126
01:05:35,431 --> 01:05:36,807
To będzie genialne.

1127
01:05:36,891 --> 01:05:40,019
Arnel śpiewający jak szalony
w klubie karaoke.

1128
01:05:40,102 --> 01:05:42,647
Wchodzi jego mama. „Arnel!”

1129
01:05:43,856 --> 01:05:45,566
„Co ty tu robisz?

1130
01:05:46,317 --> 01:05:48,861
Czemu śpiewasz i tańczysz w ten sposób?

1131
01:05:48,945 --> 01:05:51,155
Powinieneś być w szkole pielęgniarskiej!”

1132
01:05:54,533 --> 01:05:58,621
„Ależ mamo, nie chcę być pielęgniarzem!

1133
01:05:58,704 --> 01:06:00,957
Chcę być gwiazdą rocka!”

1134
01:06:01,040 --> 01:06:04,001
„Nie możesz zostać gwiazdą rocka!
Jesteś Filipińczykiem!

1135
01:06:04,710 --> 01:06:08,381
Mamy w rodzinie same pielęgniarki,

1136
01:06:08,464 --> 01:06:09,507
a nie gwiazdy rocka!”

1137
01:06:09,590 --> 01:06:12,760
„Tylko ja zostałem
obdarzony pięknym głosem,

1138
01:06:12,843 --> 01:06:15,846
chcę podążać za marzeniami
i zostać gwiazdą rocka!”

1139
01:06:15,930 --> 01:06:17,556
„Nie możesz zostać gwiazdą!

1140
01:06:17,640 --> 01:06:19,850
Będziesz pielęgniarką, jak cała rodzina!”

1141
01:06:19,934 --> 01:06:22,186
„Nie chcę!” „Zostaniesz pielęgniarką!”

1142
01:06:22,269 --> 01:06:25,439
„Nie chcę być pielęgniarką!”
„Zostaniesz pielęgniarką!”

1143
01:06:26,232 --> 01:06:28,109
I wtedy wchodzi jego ojciec.

1144
01:06:28,192 --> 01:06:32,279
„Dobra, dobra. Dość tych kłótni.

1145
01:06:37,284 --> 01:06:39,453
Przepraszam za spóźnienie, Arnel.

1146
01:06:40,079 --> 01:06:43,416
Tłumaczyłem komuś drogę do Starbucksa”.

1147
01:06:49,130 --> 01:06:50,172
„Kochanie,

1148
01:06:51,215 --> 01:06:56,137
jeśli Arnel chce zostać gwiazdą rocka,
niech zostanie gwiazdą rocka!

1149
01:06:57,388 --> 01:06:59,390
Mamy dużo pielęgniarek w rodzinie”.

1150
01:07:01,058 --> 01:07:05,062
„Ja tylko martwię się o to,
co będzie, gdy mnie zabraknie!

1151
01:07:05,146 --> 01:07:08,441
Być może nie byłam dobrą matką,

1152
01:07:08,524 --> 01:07:12,737
nie pokazałam synowi właściwej drogi.

1153
01:07:14,488 --> 01:07:17,241
Teraz nie ma świadczeń ani nic”.

1154
01:07:18,367 --> 01:07:20,453
„Przestań. Mój Boże.

1155
01:07:21,120 --> 01:07:25,291
Pozwól mu realizować marzenia.
Ma piękny głos!”

1156
01:07:25,374 --> 01:07:28,044
„A jeśli coś mu się stanie,
gdy nas nie będzie,

1157
01:07:28,127 --> 01:07:30,880
to w rodzinie mamy mnóstwo pielęgniarek.

1158
01:07:31,839 --> 01:07:33,924
Więc co powiesz, kochanie?

1159
01:07:34,008 --> 01:07:37,178
Pozwól mu realizować swoje marzenia!”

1160
01:07:38,054 --> 01:07:39,180
„Masz rację.

1161
01:07:40,514 --> 01:07:41,474
Arnel,

1162
01:07:42,558 --> 01:07:46,187
podążaj za marzeniami
i zostań gwiazdą rocka”.

1163
01:07:46,270 --> 01:07:49,899
„Dziękuję, mamo. Bardzo ci dziękuję”.

1164
01:07:51,400 --> 01:07:52,818
„Proszę bardzo.

1165
01:07:52,902 --> 01:07:56,030
Twoja matka i ja
dajemy ci błogosławieństwo.

1166
01:07:56,113 --> 01:07:58,282
Realizuj swoje marzenia”.

1167
01:07:58,365 --> 01:07:59,492
„Dziękuję, ojcze”.

1168
01:07:59,575 --> 01:08:01,118
„Nie ma za co, synu”.

1169
01:08:01,202 --> 01:08:04,121
„Wskakuj na scenę
i pokaż nam, co potrafisz”.

1170
01:08:04,205 --> 01:08:05,915
„Tak zrobię, ojcze”.

1171
01:08:05,998 --> 01:08:08,584
„Arnel!”„Tak, ojcze?”

1172
01:08:08,667 --> 01:08:09,627
„Arnel,

1173
01:08:09,710 --> 01:08:13,130
obiecaj, że nigdy o tym nie zapomnisz”.

1174
01:08:13,214 --> 01:08:14,715
„O czym, ojcze?”

1175
01:08:18,052 --> 01:08:19,595
„Nie przestawaj wierzyć”.

1176
01:08:31,649 --> 01:08:35,027
To będzie Emmy! Murowana Emmy!

1177
01:08:35,111 --> 01:08:38,781
Dostanę pieprzoną Emmy.
Lepiej, żebym ją dostał!

1178
01:08:38,864 --> 01:08:41,492
Czego uczy nas ta historia?

1179
01:08:41,575 --> 01:08:43,536
Że trzeba realizować marzenia

1180
01:08:43,619 --> 01:08:46,122
bez względu na trudności i ograniczenia.

1181
01:08:46,205 --> 01:08:48,833
Pokonaj je wszystkie i uda się!
To piękna historia.

1182
01:08:48,916 --> 01:08:50,251
A z drugiej strony

1183
01:08:50,334 --> 01:08:53,337
jakaż to piękna historia miłosna rodziców.

1184
01:08:54,338 --> 01:08:56,215
Potrafią ze sobą rozmawiać!

1185
01:08:56,298 --> 01:08:58,634
To klucz do świetnego związku.

1186
01:08:58,717 --> 01:09:02,138
Uczymy się z niej tego,
że trzeba rozmawiać.

1187
01:09:02,763 --> 01:09:05,182
Trzeba rozmawiać, to klucz do relacji.

1188
01:09:05,266 --> 01:09:08,769
Tego też nauczymy się
z tego pieprzonego filmu.

1189
01:09:11,021 --> 01:09:14,608
Tyle relacji kończy się,
bo ludzie nie rozmawiają!

1190
01:09:14,692 --> 01:09:15,776
Nienawidzą rozmawiać!

1191
01:09:15,860 --> 01:09:18,487
Jeśli przestają rozmawiać,
to koniec relacji.

1192
01:09:18,571 --> 01:09:21,657
Wiecie, kto nienawidzi rozmawiać? Faceci.

1193
01:09:21,740 --> 01:09:23,868
Kobiety uwielbiają rozmawiać.

1194
01:09:26,453 --> 01:09:27,496
Po prostu rozmawiać!

1195
01:09:27,580 --> 01:09:31,208
Jeśli nie chcesz z nią rozmawiać,
porozmawiaj z kimś innym.

1196
01:09:31,292 --> 01:09:32,418
Nie z każdym.

1197
01:09:32,501 --> 01:09:35,629
Nie gadaj z najlepszym kumplem.
To wbije gwóźdź do trumny.

1198
01:09:35,713 --> 01:09:38,841
Twój najlepszy kumpel jej nienawidzi.

1199
01:09:39,675 --> 01:09:41,260
Czekał, aż zerwiecie.

1200
01:09:41,886 --> 01:09:43,262
„Nie uwierzysz, co zrobiła”.

1201
01:09:43,345 --> 01:09:45,431
„Wiem. Nie musisz mi nic mówić”.

1202
01:09:46,932 --> 01:09:48,976
„Ona zawsze taka była, stary!”

1203
01:09:50,644 --> 01:09:53,606
Co to za rada?
„Ona zawsze taka była, stary!”

1204
01:09:53,689 --> 01:09:56,442
„Nie mówiłem ci”. „Nie musiałeś, stary!”

1205
01:09:57,860 --> 01:10:01,238
Nie słuchaj tego gościa.
Spieprzaj jak najdalej.

1206
01:10:01,322 --> 01:10:03,699
Idź do kogoś,
kto nie zna ani ciebie, ani jej.

1207
01:10:03,782 --> 01:10:05,576
Znajdź terapeutę!

1208
01:10:05,659 --> 01:10:09,330
Zapłać mu!
Sto dziesięć dolarów za godzinę.

1209
01:10:09,413 --> 01:10:11,749
Niech się lekarz wykaże.

1210
01:10:11,832 --> 01:10:13,626
Tobie też się spodoba.

1211
01:10:13,709 --> 01:10:14,543
Wejdź do pokoju.

1212
01:10:14,627 --> 01:10:16,295
Każdy weźmie 110 dolców. „Masz”.

1213
01:10:16,378 --> 01:10:18,714
„Posłuchaj, co zrobiła ta suka”.

1214
01:10:24,261 --> 01:10:26,347
Przez godzinę po prostu mówisz.

1215
01:10:26,430 --> 01:10:28,057
Potem lekarz patrzy w notatki:

1216
01:10:28,140 --> 01:10:32,019
„Dobrze. Wszystko przeanalizowałem…
nie masz racji.

1217
01:10:33,979 --> 01:10:35,564
Idź do domu i przeproś ją”.

1218
01:10:36,774 --> 01:10:38,275
„Dobrze. Dziękuję”.

1219
01:10:39,526 --> 01:10:41,320
Tak właśnie działa terapia!

1220
01:10:41,403 --> 01:10:43,906
Wściekam się, kiedy ludzie
śmieją się z terapii.

1221
01:10:43,989 --> 01:10:47,034
Terapia jest potrzebna.
Wszyscy jej potrzebujemy!

1222
01:10:47,117 --> 01:10:50,246
Nie ma w tym nic złego.
Nie ma się czego wstydzić.

1223
01:10:51,372 --> 01:10:54,208
Nie śmiej się z kogoś,
kto mówi, że chodzi na terapię.

1224
01:10:54,291 --> 01:10:56,126
„Na terapię? Pewnie to wariat!”

1225
01:10:56,210 --> 01:10:57,920
To jest pojebane!

1226
01:10:58,003 --> 01:11:01,382
Ludzie chodzący na terapię
nie są wariatami. My nimi jesteśmy!

1227
01:11:01,465 --> 01:11:03,425
Jesteśmy popieprzonymi wariatami!

1228
01:11:03,509 --> 01:11:06,887
Ty jesteś wariatem, ty, ty, i ty też.

1229
01:11:06,971 --> 01:11:10,307
Jesteśmy popieprzonymi wariatami!
Nie udawaj, że nie.

1230
01:11:10,391 --> 01:11:13,560
Czy kiedykolwiek szedłeś ulicą
i po drugiej stronie

1231
01:11:13,644 --> 01:11:16,397
widziałeś kogoś, kto rozmawia sam ze sobą?

1232
01:11:16,480 --> 01:11:17,481
I mówisz:

1233
01:11:17,564 --> 01:11:20,192
„Patrz! Jakiś szalony skurwysyn
gada do siebie!”.

1234
01:11:20,985 --> 01:11:23,529
A ty do kogo, kurwa, mówisz?

1235
01:11:24,780 --> 01:11:27,324
Idziesz sobie sam

1236
01:11:27,408 --> 01:11:31,787
i mówisz sobie, żebyś spojrzał na coś,
na co już patrzysz!

1237
01:11:31,870 --> 01:11:34,206
Ty szalony skurwysynu!

1238
01:11:38,877 --> 01:11:42,506
Mów! To jest dobre! Popracuj nad tym! Mów!

1239
01:11:42,589 --> 01:11:45,509
Faceci tego nienawidzą.
Walczymy, kurwa, do końca.

1240
01:11:46,427 --> 01:11:48,137
„Porozmawiasz ze mną?”

1241
01:11:48,220 --> 01:11:51,557
„Nie. Wiesz, co się stało.
Tylko udajesz, że nie wiesz.

1242
01:11:52,725 --> 01:11:54,977
Mam z tobą gadać? Wiesz, co zrobiłaś”.

1243
01:11:55,060 --> 01:11:58,731
„Nie, nie wiem, co zrobiłam!
Dlatego pytam!”

1244
01:11:58,814 --> 01:12:00,858
„Skoro musisz pytać, to pieprzyć to.

1245
01:12:00,941 --> 01:12:02,359
Nic się nie stało.

1246
01:12:02,443 --> 01:12:04,236
Nic się, kurwa, nie stało!

1247
01:12:06,655 --> 01:12:09,116
Jestem wściekły bez powodu!

1248
01:12:09,199 --> 01:12:10,909
Postanowiłem, że się wkurwię!”

1249
01:12:10,993 --> 01:12:13,912
„Boże. Odbiło ci!

1250
01:12:13,996 --> 01:12:15,956
Oszalałeś!” „Nie, to ty oszalałaś!”

1251
01:12:16,040 --> 01:12:20,002
„Zwariowałeś!
Próbuję porozmawiać z tobą jak z dorosłym.

1252
01:12:20,085 --> 01:12:21,962
Nie dowiem się, jeśli mi nie powiesz.

1253
01:12:22,046 --> 01:12:24,214
Powiedz mi, co, kurwa, takiego zrobiłam?”

1254
01:12:24,298 --> 01:12:27,092
„Jeśli nie wiesz, to pieprzyć to”.
„O mój Boże!

1255
01:12:27,176 --> 01:12:28,510
Powiedz mi cokolwiek!”

1256
01:12:28,594 --> 01:12:30,721
„Zamierzasz tak grać?” „Tak! Powiedz”.

1257
01:12:30,804 --> 01:12:32,014
„Chcesz wiedzieć?

1258
01:12:32,097 --> 01:12:33,766
Naprawdę chcesz wiedzieć?”

1259
01:12:33,849 --> 01:12:35,809
„Tak, chcę”. „Naprawdę chcesz?”

1260
01:12:35,893 --> 01:12:39,438
„Tak! Powiedz mi, skarbie.

1261
01:12:39,521 --> 01:12:42,358
Co takiego zrobiłam, kurwa. Co?”

1262
01:12:45,235 --> 01:12:48,322
„Powiedział, że obciągam fiuta
duchowi, i wszyscy się śmiali,

1263
01:12:48,405 --> 01:12:51,158
a ty nie zareagowałaś!
Nie obciągam duchom, suko!

1264
01:12:51,241 --> 01:12:53,494
Nie obciągam duchom fiutów!”

1265
01:12:54,328 --> 01:12:57,247
Uwielbiam was. Bardzo wam dziękuję.

1266
01:12:58,457 --> 01:13:01,585
<i>Los Angeles, Kalifornia!</i>

1267
01:13:01,668 --> 01:13:07,883
<i>Oklaski dla Jo Koya!</i>

1268
01:13:32,825 --> 01:13:37,413
Muszę podzielić się tą chwilą
z moim jedynym synem!

1269
01:13:37,496 --> 01:13:38,914
Przyprowadźcie go na chwilę.

1270
01:13:41,291 --> 01:13:45,129
Mieszkaliśmy na końcu ulicy,
kiedy pracowałem w Nordstrom Rack.

1271
01:13:45,212 --> 01:13:47,423
To moja prawa ręka!

1272
01:13:48,841 --> 01:13:51,218
Nie mogę…

1273
01:14:19,163 --> 01:14:21,373
Napisy: Marlena Wilczak



