1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:38,830 --> 00:00:40,331
Już wyjaśniam.

4
00:00:41,332 --> 00:00:42,417
Moja przyjaciółka,

5
00:00:43,376 --> 00:00:45,462
nazwijmy ją „byłą przyjaciółką”,

6
00:00:45,545 --> 00:00:46,921
jest artystką.

7
00:00:47,005 --> 00:00:50,717
Lejtmotywem naszej przyjaźni
jest samotność.

8
00:00:50,800 --> 00:00:53,845
Właśnie o tym uczuciu jest ten występ.

9
00:00:54,471 --> 00:00:56,639
Wysłałem jej skrypt i poprosiłem

10
00:00:56,723 --> 00:00:58,850
o jakiś element scenografii.

11
00:00:58,933 --> 00:01:00,310
Ona na to: „Jasne”.

12
00:01:01,019 --> 00:01:04,230
Dwa dni temu przysłała mi to.

13
00:01:06,649 --> 00:01:08,568
Niewiele w tym alienacji.

14
00:01:08,651 --> 00:01:11,863
Bardziej czuję się
jak u szkolnego logopedy.

15
00:01:13,698 --> 00:01:16,201
„Jak mam to poukładać?”

16
00:01:16,284 --> 00:01:18,203
„Coś wymyślisz”.

17
00:01:19,829 --> 00:01:21,372
Mam w planach

18
00:01:22,665 --> 00:01:24,000
przegadać z wami

19
00:01:26,044 --> 00:01:27,170
cały wieczór…

20
00:01:28,630 --> 00:01:33,009
ale przy okazji spróbuję
ogarnąć tę koncepcję.

21
00:01:33,093 --> 00:01:37,180
W sumie to żadna niespodzianka.
Czy wasze życie to bajka?

22
00:01:39,933 --> 00:01:42,727
Czy płyniecie gładko
od wydarzenia do wydarzenia

23
00:01:42,811 --> 00:01:45,480
w doskonałym nastroju? Bo ja nie.

24
00:01:46,564 --> 00:01:50,527
Zazwyczaj czuję się,
jakbym stał przed koszem na śmieci

25
00:01:50,610 --> 00:01:53,446
z otworami do segregacji.

26
00:01:53,530 --> 00:01:55,615
Tu mieszane, tam kompost.

27
00:01:55,698 --> 00:01:58,993
Staram się, jak mogę,
ale i tak myślę, że coś skopałem.

28
00:02:02,580 --> 00:02:04,916
Zwykle tak właśnie się czuję.

29
00:02:06,000 --> 00:02:09,129
Brnę przez życie z przeświadczeniem,
że dałem dupy

30
00:02:09,212 --> 00:02:11,131
i będę miał kłopoty.

31
00:02:11,214 --> 00:02:13,174
Martwię się, że na łożu śmierci

32
00:02:13,258 --> 00:02:17,303
moja ostatni myśl zabrzmi:
„Czy pielęgniarka jest na mnie zła?”.

33
00:02:25,353 --> 00:02:28,606
Te konkretne obszary mojego życia
przypominają mi,

34
00:02:28,690 --> 00:02:30,942
że coś jest ze mną nie tak.

35
00:02:31,025 --> 00:02:33,528
Jedne są ważne, drugie mniej.

36
00:02:33,611 --> 00:02:36,197
Zacznijmy od drobiazgów: od psów.

37
00:02:37,031 --> 00:02:39,951
Jako dzieciak nigdy nie miałem zwierząt.

38
00:02:40,034 --> 00:02:43,538
Ale oglądam filmiki
o kochanych i zabawnych psiakach

39
00:02:43,621 --> 00:02:45,665
i żołnierzach wracających z misji.

40
00:02:45,748 --> 00:02:47,709
Pies wariuje, żołnierz wariuje,

41
00:02:47,792 --> 00:02:50,003
pies go wylizuje - i nagle wiem.

42
00:02:50,879 --> 00:02:52,005
Muszę mieć psa.

43
00:02:53,715 --> 00:02:56,843
Dostałem pitbulla, co wabi się Keith.

44
00:02:58,011 --> 00:03:01,347
Wszyscy powtarzali:
będzie twoim najlepszym przyjacielem.

45
00:03:01,973 --> 00:03:03,558
I faktycznie,

46
00:03:03,641 --> 00:03:05,435
jest dziewiąty w rankingu.

47
00:03:07,770 --> 00:03:09,439
Dogadujemy się,

48
00:03:09,522 --> 00:03:13,484
ale ta magiczna przestrzeń
pomiędzy człowiekiem a zwierzakiem

49
00:03:13,568 --> 00:03:15,278
nigdy się nie otworzyła.

50
00:03:15,361 --> 00:03:16,654
I myślę sobie:

51
00:03:16,738 --> 00:03:20,200
czy ja nie rozumiem relacji człowiek-pies,

52
00:03:20,283 --> 00:03:23,828
czy może jako jedyny ją pojąłem?

53
00:03:24,495 --> 00:03:27,165
Wszyscy pytają, czy jest odratowany.

54
00:03:28,708 --> 00:03:30,293
Wszystkie są odratowane.

55
00:03:32,795 --> 00:03:35,423
Żaden z psów nie radzi sobie sam.

56
00:03:37,926 --> 00:03:40,678
Bo czy bywa tak:
„Skąd masz labradoodle’a?”

57
00:03:40,762 --> 00:03:43,431
„Z Bank of America. Był tam kierownikiem.

58
00:03:48,645 --> 00:03:50,897
Teraz jest naszym labradoodle’em”.

59
00:03:52,565 --> 00:03:54,442
I nie lubię słowa „odratować”.

60
00:03:54,525 --> 00:03:56,486
Ludzie szukają aplauzu.

61
00:03:56,569 --> 00:03:59,030
„Uratowaliśmy, adoptowaliśmy”.
Nieprawda.

62
00:03:59,113 --> 00:04:01,199
Oto, co się stało z każdym psem.

63
00:04:01,282 --> 00:04:04,327
Urodził się w miocie,
został porwany i oddany tobie.

64
00:04:06,037 --> 00:04:08,665
„Nie rozumiesz, Neal. Jestem psią mamą”.

65
00:04:08,748 --> 00:04:12,126
Wiesz, kto jeszcze był psią mamą?
Mama tego psa.

66
00:04:15,838 --> 00:04:19,050
Myślimy, że psy są jak dzieci,
bo czule do nich mówimy.

67
00:04:19,133 --> 00:04:21,344
Błąd. To nasi jeńcy.

68
00:04:21,427 --> 00:04:24,097
Ale zamiast tego mówimy:
„Grzeczny psiunio?”.

69
00:04:24,180 --> 00:04:26,432
Obniżcie głos i poczujcie grozę.

70
00:04:26,516 --> 00:04:27,892
„Pies był grzeczny?

71
00:04:32,897 --> 00:04:35,733
Wyprowadzę cię,
ale najpierw zakuję w obrożę.

72
00:04:37,318 --> 00:04:39,988
Za sztuczkę dorzucę kostkę karmy.

73
00:04:41,572 --> 00:04:43,032
Jesteś mi druhem”.

74
00:04:44,701 --> 00:04:48,621
Kręcimy filmy w romantycznym tonie,
jak <i>Marley i ja.</i>

75
00:04:48,705 --> 00:04:50,790
Wiesz, co pies widzi w <i>Marley i ja?</i>

76
00:04:50,873 --> 00:04:53,543
<i>Uprowadzoną, </i>ale bez Liama Neesona.

77
00:04:58,339 --> 00:05:01,301
Ale to chyba moja wina.
Coś jest ze mną nie tak.

78
00:05:02,135 --> 00:05:04,679
Doszkolę się z książek o psiakach.

79
00:05:07,348 --> 00:05:10,685
Czy tęcza jest aluzją do kawału o LGBT?

80
00:05:10,768 --> 00:05:13,104
A może sugestią, że łapię się do widma?

81
00:05:17,233 --> 00:05:21,279
Wydaje się wam, że wiecie,
do jakich grup społecznych należę…

82
00:05:21,863 --> 00:05:23,406
ale nie należę do żadnych.

83
00:05:25,158 --> 00:05:26,492
Weźmy liberałów.

84
00:05:26,576 --> 00:05:27,994
Ewidentnie pasuję.

85
00:05:29,329 --> 00:05:30,788
Jestem chuderlakiem.

86
00:05:37,754 --> 00:05:40,089
Jak Rachel Maddow z brodą.

87
00:05:42,508 --> 00:05:47,305
Ale nie czuję się ich częścią,
bo liberałowie są mało przyjaźni.

88
00:05:47,388 --> 00:05:51,100
Republikanie mają najfajniej.
Macają, strzelają jak w <i>Westworld.</i>

89
00:05:54,812 --> 00:05:56,356
Są z natury chciwi.

90
00:05:56,439 --> 00:06:00,234
Dbają jedynie o siebie,
swoje rodziny i o bogaczy.

91
00:06:00,318 --> 00:06:02,320
Liberałowie dbają o wszystkich.

92
00:06:02,403 --> 00:06:03,905
Ale nie o płody.

93
00:06:03,988 --> 00:06:06,115
O całą resztę. Mam rację?

94
00:06:07,283 --> 00:06:09,494
Pieprzyć płód. Kto jest ze mną?

95
00:06:12,330 --> 00:06:15,541
Jeśli tylko zobaczę płód,
wyfrunie do Wilshire.

96
00:06:18,044 --> 00:06:21,798
Kłopot liberała polega na tym,
że nigdy nie jest dość liberalny.

97
00:06:21,881 --> 00:06:24,300
Jak republikanie witają nowego w gronie?

98
00:06:24,384 --> 00:06:26,219
„Śmiało, zapraszamy”.

99
00:06:26,302 --> 00:06:29,430
A gdy nowy powie swoim:
„Jestem liberałem”,

100
00:06:29,514 --> 00:06:31,140
usłyszy: „Się okaże”.

101
00:06:34,852 --> 00:06:39,565
Jako liberał wierzysz w słuszne rzeczy,
ale źle dobierz słowa i masz przesrane.

102
00:06:40,108 --> 00:06:43,236
Rozmawialiście publicznie
o problemach transpłciowych?

103
00:06:43,736 --> 00:06:45,822
Nawet teraz nie chcecie w to brnąć.

104
00:06:49,033 --> 00:06:51,619
„Nie podkładaj się, zmień temat”.

105
00:06:59,419 --> 00:07:01,504
Ale w tym rzecz. To przerażające.

106
00:07:01,587 --> 00:07:04,757
Wszyscy wierzymy w słuszne sprawy,

107
00:07:04,841 --> 00:07:07,218
ale publiczna rozmowa na tematy trans

108
00:07:07,301 --> 00:07:09,387
to jak gra w werbalną jengę.

109
00:07:09,470 --> 00:07:10,638
Wyciągamy…

110
00:07:12,765 --> 00:07:14,183
Zaimki.

111
00:07:14,267 --> 00:07:16,227
„On”, „oni”…

112
00:07:16,310 --> 00:07:19,230
I wchodzi republikanin:
„Chodzi o transwestytów?

113
00:07:25,736 --> 00:07:27,822
Co się stało? Gracie w jengę?

114
00:07:30,408 --> 00:07:32,243
Uwielbiam ją. Grajmy od nowa”.

115
00:07:36,956 --> 00:07:39,750
Liberał ma zawsze
wiele zagadek do rozwiązania.

116
00:07:39,834 --> 00:07:42,920
Obecnie mieszkam w Kalifornii.
W Venice, w LA.

117
00:07:43,004 --> 00:07:45,923
Jest tam wielu bezdomnych.

118
00:07:46,007 --> 00:07:49,135
Ale jestem z Nowego Jorku
i nie traktuję ich poważnie.

119
00:07:54,640 --> 00:07:56,684
Bo pracowałem z najlepszymi.

120
00:08:00,313 --> 00:08:02,940
Któregoś razu wróciłem do domu

121
00:08:03,024 --> 00:08:05,902
i odebrałem maila.

122
00:08:05,985 --> 00:08:08,654
Papierowego. Tak zwany list.

123
00:08:10,823 --> 00:08:12,658
„Otwieramy przytułek”.

124
00:08:12,742 --> 00:08:14,994
Jako liberał się cieszę, czytam dalej.

125
00:08:15,077 --> 00:08:18,206
„Naprzeciwko pańskiego domu”.
„O, cholera!”

126
00:08:19,415 --> 00:08:23,085
Zupełnie jak w teleturnieju
<i>Na ile jesteś liberalny?</i>

127
00:08:27,048 --> 00:08:28,716
Pisałem teksty dla czarnego.

128
00:08:31,219 --> 00:08:34,055
Moi sąsiedzi chcą protestować.

129
00:08:34,138 --> 00:08:35,473
Ja nie chcę.

130
00:08:35,556 --> 00:08:37,433
Ja się przeprowadzę.

131
00:08:41,521 --> 00:08:45,191
Ale zostałem.
Otworzyli przytułek i nic się nie stało.

132
00:08:46,067 --> 00:08:48,736
To byłby teleturniej!
<i>Na ile jesteś liberalny?</i>

133
00:08:49,654 --> 00:08:51,781
„Na lotnisku muzułmanin prosi cię,

134
00:08:51,864 --> 00:08:54,450
byś pilnował jego bagażu, gdy się modli”.

135
00:08:54,534 --> 00:08:57,078
Na ile jesteś liberalny?

136
00:09:02,291 --> 00:09:03,376
Pas.

137
00:09:07,547 --> 00:09:11,592
Wiecie, kto jest
prawdziwą zagwozdką dla liberałów?

138
00:09:12,426 --> 00:09:13,511
Kanye.

139
00:09:15,429 --> 00:09:17,723
Na samym początku mówił:

140
00:09:17,807 --> 00:09:20,184
„George Bush nie dba o czarnych”.

141
00:09:20,268 --> 00:09:24,063
Konserwatyści mówili: „Zamknij ryj”.
Liberałowie: „Niech gada”.

142
00:09:24,146 --> 00:09:26,023
Potem zaczął chwalić Trumpa,

143
00:09:26,107 --> 00:09:28,568
a liberałowie na to: „Zamknij ryj”.

144
00:09:30,528 --> 00:09:33,281
Kanye wymęczył ludzi.

145
00:09:33,364 --> 00:09:35,700
Mają go za świra.

146
00:09:36,200 --> 00:09:37,702
Poważnie.

147
00:09:38,494 --> 00:09:39,495
To raper.

148
00:09:40,121 --> 00:09:43,124
Od kiedy szukasz u raperów
stabilności emocjonalnej?

149
00:09:44,041 --> 00:09:47,545
Do czego zmierzam?
Za moich czasów był sobie Flavor Flav.

150
00:09:49,630 --> 00:09:52,258
Łaził i mówił: „Wiecie, która godzina”.

151
00:09:52,341 --> 00:09:55,511
Wiedzieliśmy,
bo nosił na szyi wielki zegarek.

152
00:09:59,015 --> 00:10:02,893
Był jeszcze gość DMX,
który palił crack i szczekał na ludzi.

153
00:10:03,936 --> 00:10:06,731
Robił tak… i wszystko było jasne.

154
00:10:11,819 --> 00:10:13,988
Szczeknięcie miało moc słowa.

155
00:10:15,489 --> 00:10:18,993
Był jeszcze Eminem,
który rapował o mordowaniu żony.

156
00:10:19,076 --> 00:10:21,412
To właśnie normalni ludzie.

157
00:10:24,874 --> 00:10:26,834
Może to jej się spodoba.

158
00:10:26,917 --> 00:10:27,793
Broń.

159
00:10:27,877 --> 00:10:30,171
Przez nią tracę liberałów.

160
00:10:30,254 --> 00:10:35,926
Zanim o tym opowiem,
chciałbym zaznaczyć, że boję się broni,

161
00:10:36,010 --> 00:10:37,845
ale najwyraźniej gliny też.

162
00:10:44,143 --> 00:10:48,606
Jaka nauka płynie dla nas
z Uvalde w stanie Teksas?

163
00:10:48,689 --> 00:10:52,151
Że dobrzy ludzie
powinni mieć prawo do broni?

164
00:10:52,234 --> 00:10:54,028
Tak rozwiążemy problem?

165
00:10:54,111 --> 00:10:57,406
Czyli co, cały kraj będzie uzbrojony?

166
00:10:57,490 --> 00:10:59,617
„Ani drgnij!”, „Ręce do góry!”,

167
00:10:59,700 --> 00:11:01,577
„Już mam w górze”.

168
00:11:04,622 --> 00:11:07,875
Skoro mowa o problemie broni,

169
00:11:07,958 --> 00:11:10,920
na drogach giną rocznie tysiące ludzi.

170
00:11:11,003 --> 00:11:12,838
To też mamy powstrzymać?

171
00:11:12,922 --> 00:11:15,132
Mamy spychać piratów z drogi?

172
00:11:15,216 --> 00:11:17,802
Widzimy mknącego rajdowca i co?

173
00:11:17,885 --> 00:11:21,097
Załatwimy go jego własną bronią.

174
00:11:26,769 --> 00:11:32,191
Mój problem z bronią polega na tym,
że nie wierzę w argumenty obu stron.

175
00:11:32,274 --> 00:11:35,361
Wg. konserwatystów
prawo do broni jest w konstytucji,

176
00:11:35,444 --> 00:11:39,865
bo dopóki obywatele mają broń,
rząd będzie się ich słuchał.

177
00:11:39,949 --> 00:11:42,952
Inaczej ludzie powstaną i zwalczą rząd.

178
00:11:43,035 --> 00:11:46,831
To był świetny pomysł w XVIII wieku.

179
00:11:48,332 --> 00:11:51,335
Problem w tym, że ludzie gromadzą broń,

180
00:11:51,419 --> 00:11:55,131
myśląc, że w pewnym momencie
zmierzą się z amerykańską armią

181
00:11:55,214 --> 00:11:57,299
i że mają szansę.

182
00:11:58,634 --> 00:12:00,469
Może mają rację,

183
00:12:00,553 --> 00:12:03,472
dlatego proponuję przetestować ich teorię

184
00:12:03,556 --> 00:12:06,392
i raz w roku zaaranżować pojedynek.

185
00:12:11,272 --> 00:12:13,274
Stu członków NRA

186
00:12:13,357 --> 00:12:15,609
kontra, powiedzmy, dwóch wojskowych.

187
00:12:17,111 --> 00:12:19,572
Na antenie Fox w Boże Narodzenie.

188
00:12:20,906 --> 00:12:25,369
„Wesołych Świąt i witamy
na turnieju NRA vs. wojsko.

189
00:12:26,036 --> 00:12:29,039
Chodźmy na pole bitwy
porozmawiać z wojownikiem NRA.

190
00:12:29,123 --> 00:12:31,417
Jak się pan nazywa i co to za broń?

191
00:12:31,500 --> 00:12:32,835
„Jestem Andy Baker,

192
00:12:32,918 --> 00:12:35,755
mam tu AR-15 i pancerz na kevlarze”.

193
00:12:35,838 --> 00:12:37,923
„Jak oceniasz siebie w skali 1-10?”

194
00:12:38,007 --> 00:12:39,633
„Milion, kurwa mać”.

195
00:12:45,222 --> 00:12:47,266
Połączmy się z wojskiem.

196
00:12:47,349 --> 00:12:49,977
Widzimy jednego gościa w bunkrze.

197
00:12:50,060 --> 00:12:52,313
„Jestem sierżant Jeremiah Walker”.

198
00:12:52,396 --> 00:12:54,315
„Jaką masz broń?”

199
00:12:54,398 --> 00:12:57,902
„Nie wiem, czy się chwalić,
ale steruję dronem.

200
00:13:05,242 --> 00:13:09,538
Wyposażonym w osiem pocisków Hellfire
i kamerę o dużej mocy.

201
00:13:09,622 --> 00:13:13,667
Jak widać na tym monitorze,
NRA skupili się w jednej grupie”.

202
00:13:17,129 --> 00:13:19,131
Dlatego proponuję…

203
00:13:19,215 --> 00:13:20,883
Kręcimy już?

204
00:13:23,260 --> 00:13:26,263
Wcisnę ten oto guzik.

205
00:13:29,183 --> 00:13:30,643
Wszyscy nie żyją”.

206
00:13:31,560 --> 00:13:35,272
„To była transmisja
z pojedynku NRA vs. wojsko.

207
00:13:37,942 --> 00:13:41,237
Sponsorowana przez…

208
00:13:41,320 --> 00:13:42,404
Whole Foods”.

209
00:13:46,534 --> 00:13:48,410
Na to goście z NRA:

210
00:13:48,494 --> 00:13:50,704
„Za rok damy radę, rozdzielimy się”.

211
00:13:54,834 --> 00:13:58,420
To argumenty konserwatystów,
zaś co do liberałów…

212
00:13:59,004 --> 00:14:02,383
Statystyki w Ameryce są przerażające.

213
00:14:03,342 --> 00:14:08,055
Zero ściemy.
Rocznie 40 tysięcy ofiar od kuli.

214
00:14:08,138 --> 00:14:11,851
Ale czego ci nie mówią?
Jaki ułamek tej liczby to samobójstwa?

215
00:14:11,934 --> 00:14:15,938
Dwie trzecie. Ale o tym cicho sza.

216
00:14:16,021 --> 00:14:18,774
Kiedy w telewizji widzimy
masową strzelaninę,

217
00:14:18,858 --> 00:14:21,902
która jest, naturalnie, tragedią,
liberałowie mówią,

218
00:14:21,986 --> 00:14:25,447
że zamiast opieki psychiatry
wystarczy kontrola sprzedaży.

219
00:14:25,531 --> 00:14:29,368
A może by tak jedno i drugie?
Wystarczy jedno pytanie w sklepie.

220
00:14:29,451 --> 00:14:31,537
Dowiedz się, kto ma depresję,

221
00:14:31,620 --> 00:14:34,081
a dwie trzecie zgonów masz z głowy.

222
00:14:34,164 --> 00:14:37,209
To proste. „Zanim sprzedamy ci broń,

223
00:14:37,293 --> 00:14:39,795
pokaż nam historię swojej przeglądarki.

224
00:14:42,131 --> 00:14:44,758
Słuchałeś Lany Del Rey.

225
00:14:46,635 --> 00:14:50,514
I gapiłeś się na zdjęcia swojej byłej.
Zamiast spluwy dostaniesz

226
00:14:51,098 --> 00:14:55,644
torbę grzybów i kopię filmu
<i>Ace Ventura: psi detektyw.</i>

227
00:15:01,233 --> 00:15:02,902
Wkrótce staniesz na nogi

228
00:15:02,985 --> 00:15:05,237
i zaczniesz mlaskać pośladkami”.

229
00:15:07,781 --> 00:15:12,620
Zeszliśmy do 13 000 zgonów rocznie,
co nadal jest okropne.

230
00:15:12,703 --> 00:15:15,873
Ale wiecie,
ile osób zabija rocznie grypa?

231
00:15:15,956 --> 00:15:17,291
Pięćdziesiąt tysięcy.

232
00:15:17,374 --> 00:15:21,629
Jeśli boicie się, że ktoś was zastrzeli,
pomyślcie, jak boicie się grypy.

233
00:15:21,712 --> 00:15:22,755
Wcale.

234
00:15:22,838 --> 00:15:25,466
Podzielcie to przez trzy
i będziecie w domu.

235
00:15:26,550 --> 00:15:30,179
Widzicie już, jak doskonale
potrafię zrazić do siebie świat.

236
00:15:31,138 --> 00:15:33,223
Temat nie gra roli.

237
00:15:33,307 --> 00:15:36,393
Nawet gdy słyszę własne myśli,
każę im zamknąć mordę.

238
00:15:37,061 --> 00:15:39,313
Jestem jedyną osobą, którą zapytano,

239
00:15:39,396 --> 00:15:41,982
„Wolisz mieć rację czy być szczęśliwym?”.

240
00:15:48,322 --> 00:15:49,531
Coś tu nie gra.

241
00:15:49,615 --> 00:15:52,743
Gdy główkuję, nie słucham intuicji.

242
00:15:52,826 --> 00:15:56,163
Wspieram wszelkie możliwe
liberalne ugrupowania.

243
00:15:56,246 --> 00:16:01,460
Nawet te antykapitalistyczne.
Prawda, że bez sensu?

244
00:16:01,543 --> 00:16:04,088
A oni mają czelność prosić mnie o datki.

245
00:16:04,171 --> 00:16:07,508
„Wpłacisz stówkę na walkę z kapitalizmem?”

246
00:16:07,591 --> 00:16:10,928
„Ale wiecie, skąd mam pieniądze?”

247
00:16:17,267 --> 00:16:18,686
No właśnie.

248
00:16:19,645 --> 00:16:21,522
Pewnie myślicie sobie:

249
00:16:22,022 --> 00:16:24,858
„Neal, może pykniesz zioło i wyluzujesz?”.

250
00:16:25,943 --> 00:16:28,320
Ale nie chodzi o to, że lubię trawkę.

251
00:16:28,404 --> 00:16:32,032
Sęk w tym, że rozrywkowe dragi mi szkodzą.

252
00:16:32,116 --> 00:16:35,244
Molly czy ecstasy, w zależności od wieku.

253
00:16:38,122 --> 00:16:42,084
Próbowałem siedem czy osiem razy.
Zawsze bez rezultatów.

254
00:16:42,167 --> 00:16:45,546
Niektóre mózgi
nie reagują na MDMA. W tym mój.

255
00:16:45,629 --> 00:16:48,132
Moi przyjaciele nie mają takich mózgów.

256
00:16:48,632 --> 00:16:52,720
Jakkolwiek to brzmi.
Kręcą sobie sutki, a ja na to…

257
00:17:01,395 --> 00:17:04,148
Trawka też na mnie nie działa.

258
00:17:04,231 --> 00:17:07,401
Czy wywołuje
pięciominutową agresywną paranoję?

259
00:17:07,484 --> 00:17:09,528
A potem lulu? Tak działa zioło?

260
00:17:10,612 --> 00:17:12,531
W takim razie je czuję.

261
00:17:13,574 --> 00:17:16,452
Ubolewam nad tym,
bo mamy złotą epokę zielarstwa.

262
00:17:17,036 --> 00:17:20,080
Zioło jest legalne w wielu miejscach.
Nawet tutaj.

263
00:17:21,248 --> 00:17:23,792
Programy komediowe mają sponsorów,

264
00:17:23,876 --> 00:17:26,837
dostaję saszetki, e-papierosy i fajki.

265
00:17:26,920 --> 00:17:29,590
Mam w domu tyle zakazanego zielska,

266
00:17:29,673 --> 00:17:32,718
że przypominam babcię
z cytrusami w ogródku.

267
00:17:32,801 --> 00:17:34,720
„Chcesz trawkę? Poczęstuj się”.

268
00:17:38,432 --> 00:17:40,309
Trawa jest legalna.

269
00:17:40,392 --> 00:17:44,605
Grzybki zalegalizowano
w Denver, Oakland i całym Oregonie.

270
00:17:44,688 --> 00:17:45,981
Serio.

271
00:17:46,523 --> 00:17:49,860
Wypatrujcie sklepików z grzybami.

272
00:17:49,943 --> 00:17:52,780
Wchodzicie do takiego
i pytacie: „Otwarte?”.

273
00:17:52,863 --> 00:17:54,698
„Nie wiem. Otwarte?”

274
00:18:00,162 --> 00:18:01,705
Nie jestem zły na dragi.

275
00:18:01,789 --> 00:18:05,876
MDMA, psylocybina i trawa
zostały przemaglowane przez FDA.

276
00:18:06,877 --> 00:18:10,297
Ale wiecie, czego FDA nigdy nie klepnie?

277
00:18:10,839 --> 00:18:13,217
Alkoholu. Względy bezpieczeństwa?

278
00:18:13,300 --> 00:18:17,888
Wyobraźmy sobie
testy whisky w laboratorium.

279
00:18:17,971 --> 00:18:21,016
Stu mężczyzn, sto kobiet,
naukowcy notują wyniki,

280
00:18:21,100 --> 00:18:22,810
a potem szorują do szefa.

281
00:18:22,893 --> 00:18:24,937
„Przeprowadziliśmy test whisky.

282
00:18:25,771 --> 00:18:28,774
Pierwsze dwa drinki
potęgują ciepło i szczęście.

283
00:18:28,857 --> 00:18:31,819
Po trzecim w wielu panów wstępuje agresja.

284
00:18:32,820 --> 00:18:34,279
Panie tak się denerwują,

285
00:18:34,363 --> 00:18:36,615
że aż nie chcą o tym rozmawiać.

286
00:18:38,617 --> 00:18:41,120
Wiele osób zwymiotowało i zemdlało,

287
00:18:41,203 --> 00:18:43,705
a kto wracał do domu autem, rozbił się”.

288
00:18:44,790 --> 00:18:47,417
„To okropne”. „Ciekawe jest co innego.

289
00:18:47,501 --> 00:18:50,003
Wszyscy chcą wrócić w sobotę.

290
00:18:51,171 --> 00:18:53,423
Proponują zatrudnienie DJ-a.

291
00:18:54,383 --> 00:18:57,594
Dwóch Izraelczyków chce to promować”.

292
00:18:59,805 --> 00:19:01,473
Czyli marny ze mnie pijus.

293
00:19:01,557 --> 00:19:05,686
Porąbane w alkoholu jest to,
że ma świetny PR.

294
00:19:05,769 --> 00:19:07,896
Od zawsze słyszę tekst,

295
00:19:07,980 --> 00:19:09,815
że alkohol otwiera ludzi.

296
00:19:09,898 --> 00:19:12,401
Może to i prawda
przez pierwsze dwa drinki.

297
00:19:12,484 --> 00:19:16,363
Ale gdy widzę narąbanego kumpla,
nie myślę, że to prawdziwy Tony.

298
00:19:20,075 --> 00:19:21,827
„Pieprzcie się!”

299
00:19:21,910 --> 00:19:24,413
Oto jego boska esencja.

300
00:19:28,709 --> 00:19:31,628
Prawdziwy Tony musi siknąć na ulicy.

301
00:19:37,342 --> 00:19:40,137
Nie za dużo piję. Niewiele palę.

302
00:19:40,220 --> 00:19:41,555
Ludzie tego nie lubią.

303
00:19:42,639 --> 00:19:44,683
Z kolei dla mnie to bardzo dobre.

304
00:19:44,766 --> 00:19:47,978
Wiem, bo kiedy mówię ludziom,
że nie piję i nie palę,

305
00:19:48,061 --> 00:19:50,772
mówią „Brawo ty”
i idą balować gdzie indziej.

306
00:19:54,151 --> 00:19:55,944
Temat alkoholu jest trudny.

307
00:19:56,028 --> 00:19:59,865
Również dla mnie,
bo dorastałem z ojcem alkoholikiem.

308
00:20:00,782 --> 00:20:04,828
Ludzie uwielbiają alkohol,
a kobiety to też ludzie.

309
00:20:04,912 --> 00:20:05,954
Zatem…

310
00:20:08,874 --> 00:20:09,875
Rozumiecie.

311
00:20:12,336 --> 00:20:13,921
Randkowanie jest trudne.

312
00:20:14,004 --> 00:20:17,257
Nie chcę się tu wymądrzać jak abstynent,

313
00:20:17,341 --> 00:20:20,385
ale przyznaję, że alkohol coś uruchamia.

314
00:20:20,469 --> 00:20:24,014
Czasem coś dobrego, czasem traumę.

315
00:20:27,517 --> 00:20:30,896
To cienki lód, po którym
nie umiem się poruszać.

316
00:20:30,979 --> 00:20:33,315
No wiecie.

317
00:20:33,398 --> 00:20:36,235
Kimże jestem, by zabraniać jej pić?

318
00:20:36,318 --> 00:20:38,779
Czy przyjmuję postawę defensywną?

319
00:20:38,862 --> 00:20:39,821
Ale przed czym?

320
00:20:39,905 --> 00:20:43,408
Negatywnym doświadczeniem emocjonalnym?
Zapachem alkoholu?

321
00:20:43,492 --> 00:20:46,828
Znowu to magluję? Czy mnie popieprzyło?

322
00:20:47,663 --> 00:20:51,667
W głowie leci mi w kółko negatywna taśma

323
00:20:51,750 --> 00:20:54,586
z komentarzem na temat mojego życia.

324
00:20:54,670 --> 00:20:58,548
Moje wewnętrzne monologi to porażka.

325
00:20:58,632 --> 00:21:02,552
Raz nawet jeden zapisałem,
czego chwilę później żałowałem.

326
00:21:03,512 --> 00:21:06,932
Bo jeśli kumple usłyszą,
że ktoś się tak do mnie zwraca,

327
00:21:07,015 --> 00:21:08,308
wkurzą się.

328
00:21:09,142 --> 00:21:11,645
A to przecież tylko krecia robota.

329
00:21:12,896 --> 00:21:17,359
Czy doszliście kiedyś do wniosku,
że nie mieliście szans z przeznaczeniem?

330
00:21:18,110 --> 00:21:22,572
Nie wiecie o mnie zbyt wiele.
Jestem najmłodszym z dziesięciorga dzieci.

331
00:21:22,656 --> 00:21:26,034
To stanowczo zbyt wiele, prawda?

332
00:21:26,660 --> 00:21:29,579
Moi rodzice urodzili się
podczas Wielkiego Kryzysu

333
00:21:29,663 --> 00:21:31,915
i byli tak mili, że wzięli go ze sobą.

334
00:21:37,546 --> 00:21:41,383
Oboje rodzice wnieśli
do związku pewną energię.

335
00:21:41,466 --> 00:21:44,261
Było mnóstwo chaosu,

336
00:21:44,761 --> 00:21:47,681
alkoholu, zasad i kontroli.

337
00:21:47,764 --> 00:21:49,725
Dużo przemocy.

338
00:21:49,808 --> 00:21:52,978
Moje najwcześniejsze wspomnienie

339
00:21:53,061 --> 00:21:54,938
to walka na pięści

340
00:21:55,022 --> 00:21:57,733
mojego nastoletniego brata
z tatą przed domem.

341
00:21:57,816 --> 00:22:00,277
Zrozumiałem, czym jest życie.

342
00:22:01,820 --> 00:22:04,031
Dokoła pełno zasad.

343
00:22:04,114 --> 00:22:08,410
Było ich tyle, że w końcu matka
spisała te najważniejsze

344
00:22:08,493 --> 00:22:13,081
i przykleiła do ściany,
jak w jakiejś hucie.

345
00:22:13,165 --> 00:22:15,459
Moja przyjaciółka je dorzuciła.

346
00:22:16,043 --> 00:22:17,711
Opowiem o niektórych.

347
00:22:19,921 --> 00:22:22,632
Regulamin używania telewizora,
co ma sens.

348
00:22:22,716 --> 00:22:26,219
Wiele zasad prania.
Moja matka szalała w pralni.

349
00:22:26,887 --> 00:22:29,639
Jeśli zapomniałeś o ciuchach w pralni,

350
00:22:29,723 --> 00:22:31,683
moja matka je konfiskowała.

351
00:22:32,476 --> 00:22:34,728
Znikały jak za Czerwonych Khmerów.

352
00:22:35,937 --> 00:22:37,522
Bez śladu.

353
00:22:37,606 --> 00:22:39,441
Choć raz jeden na Gwiazdkę

354
00:22:39,524 --> 00:22:42,694
moja siostra Anne
dostała breloczek, świeczkę

355
00:22:42,778 --> 00:22:45,030
i pudło zwrotne ze starymi ubraniami.

356
00:22:45,822 --> 00:22:48,033
Wesołych Świąt, Anne. Czemu płaczesz?

357
00:22:49,701 --> 00:22:53,080
Zasady kanapkowe.
Pewnie wszyscy takie mieliście.

358
00:22:57,334 --> 00:23:00,337
Chodzi o to, że było nas zbyt wiele.

359
00:23:00,420 --> 00:23:03,298
Nie zdążylibyśmy
zrobić sobie rano kanapek,

360
00:23:03,382 --> 00:23:06,343
więc szykowaliśmy całe zestawy w weekendy.

361
00:23:06,426 --> 00:23:08,261
I do zamrażarki.

362
00:23:08,345 --> 00:23:11,556
Wychodząc do szkoły, braliśmy kanapkę.

363
00:23:11,640 --> 00:23:14,601
Myślicie pewnie, że były niezbyt świeże,

364
00:23:14,684 --> 00:23:17,229
ale zapominacie o czymś ważniejszym.

365
00:23:17,312 --> 00:23:20,607
Między ósmą a obiadem nadal były zmrożone.

366
00:23:22,025 --> 00:23:26,238
Wtedy zjadaliśmy same brzeżki
jak szczury na pirackim okręcie.

367
00:23:29,116 --> 00:23:32,828
Jak w serialu <i>Kochane kłopoty.</i>

368
00:23:34,538 --> 00:23:36,998
Dorastałem jako katolik. Ktoś jeszcze?

369
00:23:39,209 --> 00:23:41,378
Zaliczyłem wszystkie etapy.

370
00:23:41,461 --> 00:23:43,672
Chrzest, komunię, bierzmowanie,

371
00:23:43,755 --> 00:23:46,133
ateizm. Zgadza się?

372
00:23:53,598 --> 00:23:55,767
Ateista to dużo powiedziane.

373
00:23:55,851 --> 00:23:58,645
Powiedzmy, że jestem agnostykiem.

374
00:23:58,728 --> 00:24:02,065
Ateiści to zadufani w sobie hipokryci.

375
00:24:02,858 --> 00:24:06,027
„Modlicie się do boga? To głupie”.

376
00:24:06,111 --> 00:24:08,238
„A widziałeś moją tablicę marzeń?”

377
00:24:13,326 --> 00:24:16,246
Znam wielu białych ateistów.
Nie znam czarnych.

378
00:24:16,329 --> 00:24:17,831
Może paru.

379
00:24:17,914 --> 00:24:20,667
Mam teorię, dlaczego nie ma
czarnych ateistów.

380
00:24:20,750 --> 00:24:21,751
Oto ona.

381
00:24:24,087 --> 00:24:27,799
Ateizm to wisienka na torcie
białych przywilejów.

382
00:24:29,009 --> 00:24:32,137
Religia proponuje nam życie pozagrobowe.

383
00:24:32,220 --> 00:24:34,473
Biały na to: „Nie, dziękuję”.

384
00:24:40,437 --> 00:24:42,397
„Czy może być mi lepiej?

385
00:24:45,525 --> 00:24:48,278
Łyknę moje suplementy i pomyślę”.

386
00:24:51,198 --> 00:24:53,742
Przywileje białych
mają za sobą tłuste lata.

387
00:24:55,577 --> 00:24:57,954
Rasa kaukaska.

388
00:25:00,332 --> 00:25:02,876
Przespała rok 2020.

389
00:25:02,959 --> 00:25:05,462
Nie była nań przygotowana.

390
00:25:05,545 --> 00:25:07,422
Rozmawiałem z białą kobietą.

391
00:25:07,506 --> 00:25:11,510
„Nie miałam pojęcia, że między
czarnymi a policją jest tak źle”.

392
00:25:11,593 --> 00:25:15,013
„To zrozumiałe, o ile nie słyszałaś nigdy

393
00:25:15,096 --> 00:25:16,848
żadnej czarnej piosenki”.

394
00:25:18,141 --> 00:25:21,603
Jak myślisz, o co chodziło
w „Fuck the Police”?

395
00:25:23,522 --> 00:25:26,525
„Sądziłam, że chodzi o jeden komisariat”.

396
00:25:27,400 --> 00:25:30,070
„Co powiesz na
»I shot the Sheriff« Marleya?”

397
00:25:31,238 --> 00:25:33,532
„Wiem, ale zastępca przeżył”.

398
00:25:38,245 --> 00:25:41,039
Przywileje białych lubią się przyczaić.

399
00:25:41,122 --> 00:25:43,625
Wiecie, do których piję?

400
00:25:43,708 --> 00:25:46,503
Wiele amerykańskich miast
to białe przywileje.

401
00:25:46,586 --> 00:25:49,339
Chicago i Milwaukee
to rdzenni Amerykanie.

402
00:25:49,422 --> 00:25:53,260
Zachodnie wybrzeże to szał.
San Francisco, Los Angeles, San Diego.

403
00:25:53,343 --> 00:25:56,513
Hiszpańskie nazwy. A wiecie dlaczego?

404
00:25:58,431 --> 00:26:00,684
Bośmy je zajebali Meksykowi

405
00:26:00,767 --> 00:26:03,019
i nie raczyli zmienić.

406
00:26:04,437 --> 00:26:07,023
To biały przywilej na bezczela.

407
00:26:07,107 --> 00:26:10,193
To tak, jakby Pete miał od lat dziewczynę.

408
00:26:10,277 --> 00:26:13,655
A ty ją podkradasz,
zabierasz na imprezę i przedstawiasz.

409
00:26:13,738 --> 00:26:15,907
„Poznajcie moją dziewczynę Pete’a.

410
00:26:21,162 --> 00:26:23,582
A ty przynieś dziewczynie Pete’a drinka”.

411
00:26:25,333 --> 00:26:28,753
„Kupiłem ci naszyjnik
z inicjałami D.P. Dziewczyna Pete’a”.

412
00:26:31,923 --> 00:26:34,926
Biały przywilej to kawały o rasie.

413
00:26:35,010 --> 00:26:38,847
Jako biały wymyślam je na poczekaniu.

414
00:26:38,930 --> 00:26:41,057
Znam czarnych zabawnych i wrednych.

415
00:26:41,141 --> 00:26:43,810
„Biali nie potrafią tańczyć,
nie czują rytmu”.

416
00:26:43,893 --> 00:26:46,896
„Po co mi rytm,
skoro jestem właścicielem wytwórni?”

417
00:27:04,289 --> 00:27:06,750
Czy ja właśnie tiktokuję? Nadaję się?

418
00:27:11,338 --> 00:27:13,465
Wielu białych pyta:

419
00:27:15,467 --> 00:27:18,178
„Jestem dobrym białasem, co mam robić?

420
00:27:19,554 --> 00:27:24,100
Jak walczyć z przywilejami białych?”
Zachowuj się, jakbyś je akceptował.

421
00:27:24,184 --> 00:27:25,727
Miałem ostatnio przygodę.

422
00:27:25,810 --> 00:27:28,772
Capnęli mnie,
bo jechałem dwa razy za szybko.

423
00:27:28,855 --> 00:27:29,856
Czyli na styk.

424
00:27:32,359 --> 00:27:34,778
I biały glina. Prawo jazdy i dowód.

425
00:27:34,861 --> 00:27:38,490
Poszedł wrzucić mnie na bęben,
a ja sobie myślę:

426
00:27:38,573 --> 00:27:40,784
„Zasłużyłem. Zapłacę mandat.

427
00:27:40,867 --> 00:27:44,079
Biorę go na klatę”. Wrócił.

428
00:27:44,162 --> 00:27:46,498
„Tym razem tylko pouczenie”.

429
00:27:46,581 --> 00:27:48,041
„Ależ to popieprzone.

430
00:27:48,124 --> 00:27:51,503
Moi czarni i brązowi kumple
dostaliby mandat.

431
00:27:51,586 --> 00:27:54,506
Muszę coś powiedzieć”.
„Nie bądź głupi, to glina”.

432
00:27:54,589 --> 00:27:58,802
„Teraz albo nigdy:
»Dziękuję, to dla mnie biały zaszczyt«”.

433
00:28:04,891 --> 00:28:07,769
On na to: „Do białych usług”!
I w pizdu…

434
00:28:18,029 --> 00:28:20,699
Rasa to kolejna dziwna sprawa.

435
00:28:20,782 --> 00:28:23,868
Ma zaskakująco duży wpływ na moje życie.

436
00:28:23,952 --> 00:28:27,789
Może nie jak ktoś kolorowy,
bardziej 50-krotność białego.

437
00:28:29,332 --> 00:28:34,170
Umiem pisać rasistowskie dowcipy,
ale czy powinienem je opowiadać?

438
00:28:34,254 --> 00:28:36,798
Gdyby wpadły w niepowołane ręce…

439
00:28:36,881 --> 00:28:39,426
Weźmy dowcip o poczuciu rytmu.

440
00:28:39,509 --> 00:28:42,429
Na wiecu Ku-Klux-Klanu byłby hitem.

441
00:28:45,640 --> 00:28:46,558
Już to słyszę.

442
00:28:46,641 --> 00:28:49,686
„Po co komu rytm,
skoro posiadam wytwórnię płytową?

443
00:28:49,769 --> 00:28:51,438
Dobranoc. Mówił Jedediah!”

444
00:28:53,732 --> 00:28:56,609
Mam nie opowiadać publicznie kawałów?

445
00:28:56,693 --> 00:28:59,863
Wiem, jakie są moje intencje,

446
00:28:59,946 --> 00:29:04,033
tylko co z tego,
skoro nie zostaną zrozumiane.

447
00:29:06,536 --> 00:29:08,705
I co, prosty stand-up?

448
00:29:09,873 --> 00:29:12,751
Mała sala, a ja moralizuję o rasie.

449
00:29:12,834 --> 00:29:14,586
Zaś Kevin Hart na stadionie

450
00:29:14,669 --> 00:29:18,131
mówi: „Opowiem, jak w Egipcie
wielbłąd ugryzł mi fiuta”.

451
00:29:32,353 --> 00:29:33,438
Wiecie co?

452
00:29:33,521 --> 00:29:35,398
To chyba pantofel.

453
00:29:36,816 --> 00:29:38,151
Czasem sobie myślę,

454
00:29:38,234 --> 00:29:43,323
że gdybym miał żonę i dzieci,
wyobcowanie dręczyłoby mnie mniej.

455
00:29:44,491 --> 00:29:45,992
Możliwe.

456
00:29:47,076 --> 00:29:50,538
Nigdy nie miałem żony.
Nie mam dzieci. Mam 48 lat.

457
00:29:50,622 --> 00:29:52,165
Ludziom się to nie podoba.

458
00:29:54,542 --> 00:29:56,795
Kobiety w tym wieku mają gorzej.

459
00:29:56,878 --> 00:29:59,506
Nie masz męża ani dzieci -
ludzie się litują.

460
00:29:59,589 --> 00:30:00,632
Ale wobec faceta

461
00:30:01,132 --> 00:30:02,634
są podejrzliwi.

462
00:30:04,302 --> 00:30:08,723
Kobiety bardziej by mi ufały,
gdybym był żonaty i zamordował żonę.

463
00:30:11,976 --> 00:30:14,646
„Potrafi kochać, ale zżera go namiętność”.

464
00:30:16,898 --> 00:30:19,234
„Drugi raz już nie zabije”.

465
00:30:20,568 --> 00:30:21,569
Słodkie.

466
00:30:22,946 --> 00:30:26,950
Bywałem już w długich związkach.

467
00:30:27,033 --> 00:30:28,701
Kilka razy się zakochałem.

468
00:30:28,785 --> 00:30:30,954
Tyle że nie doszło do ożenku.

469
00:30:31,037 --> 00:30:32,330
Zwyczajnie.

470
00:30:32,831 --> 00:30:37,877
Takie związki wiążą się
z poważnym ryzykiem.

471
00:30:38,837 --> 00:30:42,257
Każdy dzień jest jak
test zaufania z upadającym krzesłem.

472
00:30:42,340 --> 00:30:45,385
„Twoja kolej. Zaczynaj”.

473
00:30:48,012 --> 00:30:50,098
„Ale fajnie. Jeszcze raz”.

474
00:30:51,933 --> 00:30:53,685
„Dobra. Trzymam cię”.

475
00:30:55,562 --> 00:30:58,273
„Czuję z tobą taką więź.
Szczęściara ze mnie.

476
00:30:59,023 --> 00:31:00,149
Jeszcze raz”.

477
00:31:05,613 --> 00:31:08,825
Krzywdziłem ludzi jako łapacz
i obrywałem jako upadacz.

478
00:31:08,908 --> 00:31:11,536
Obie role są do bani z różnych powodów.

479
00:31:11,619 --> 00:31:13,705
W związkach chodzi o to,

480
00:31:13,788 --> 00:31:16,207
żeby sobie nawzajem zaufać

481
00:31:16,291 --> 00:31:19,419
i utwierdzić się w przekonaniu,
że podobnie odczuwamy.

482
00:31:19,502 --> 00:31:23,047
„Czuję do ciebie to samo, co ty.
Jesteśmy połączeni”.

483
00:31:23,131 --> 00:31:25,466
W pewnym momencie patrzą na siebie

484
00:31:25,550 --> 00:31:27,343
i mówią „Udawałem.

485
00:31:28,511 --> 00:31:30,763
Nie jesteśmy połączeni”.

486
00:31:31,431 --> 00:31:34,100
Potem trzeba przeanalizować relację,

487
00:31:34,183 --> 00:31:37,020
by zrozumieć, kiedy zaczęli udawać.

488
00:31:37,103 --> 00:31:39,188
I pogodzić się z faktem,

489
00:31:39,272 --> 00:31:43,401
że twoje najfajniejsze wspomnienia
zostały zrobione w bambuko.

490
00:31:46,821 --> 00:31:48,031
Gówno na maksa.

491
00:31:49,324 --> 00:31:52,827
Często się o to obwiniam.
„Coś jest z tobą nie tak”.

492
00:31:53,703 --> 00:31:57,040
Nawet komicy mnie oceniają.
Rozmawiałem wczoraj z jednym.

493
00:31:57,123 --> 00:32:00,084
„Byłbyś bardziej znany,
gdybyś miał żonę i dzieci”.

494
00:32:00,168 --> 00:32:03,463
„Dlaczego?”
„Bo wtedy publiczność ci ufa.

495
00:32:03,546 --> 00:32:05,924
Mąż i ojciec oznacza moralność.

496
00:32:06,007 --> 00:32:08,217
Zaczynasz troszczyć się o ludzi”.

497
00:32:08,927 --> 00:32:11,179
Czego faktycznie nie robię.

498
00:32:13,139 --> 00:32:14,349
Mam psa.

499
00:32:14,432 --> 00:32:17,310
„Tego, którego nie kochasz?”
Pieprzcie się.

500
00:32:20,188 --> 00:32:22,023
Nic już wam nie powiem.

501
00:32:23,608 --> 00:32:26,444
Ale rozumiem, że widz
ufa bardziej komikowi,

502
00:32:26,527 --> 00:32:29,572
który ma żonę i dzieci.
Tu nasuwa się pytanie.

503
00:32:29,656 --> 00:32:32,158
Jak się miewa małżeństwo Billa Cosby’ego?

504
00:32:35,703 --> 00:32:37,956
Czy Louis C.K. jest szczęśliwym mężem?

505
00:32:38,039 --> 00:32:40,375
Jest przezajebisty. Musi być żonaty.

506
00:32:41,334 --> 00:32:44,379
Mam jeszcze jeden przykład,
ale liczę na szczerość.

507
00:32:45,213 --> 00:32:46,381
John Mulaney?

508
00:32:51,219 --> 00:32:54,097
Nie wzdychać mi tu.
Byłem na jego ślubie.

509
00:32:58,142 --> 00:33:01,562
Nie wiem, jak wy, ale ja
leciałem samolotem, wynająłem auto

510
00:33:01,646 --> 00:33:06,025
i dokupiłem upgrade za 30 dolców.
Mulaney się żeni, więc cała naprzód!

511
00:33:06,109 --> 00:33:09,904
Dopiero w chryslerze cruiserze
załapałem, że kiepski ten upgrade.

512
00:33:14,617 --> 00:33:17,912
Przynajmniej małżeństwo Woody’ego Allena
wciąż kwitnie.

513
00:33:22,125 --> 00:33:24,460
Widzieliście ten film dokumentalny?

514
00:33:24,544 --> 00:33:25,878
<i>Allen vs. Farrow.</i>

515
00:33:26,587 --> 00:33:28,464
Ustalono dość precyzyjnie,

516
00:33:28,548 --> 00:33:32,010
że zanim poślubił
swoją pasierbicę Soon-Yi,

517
00:33:32,093 --> 00:33:34,137
molestował swoją drugą pasierbicę.

518
00:33:34,804 --> 00:33:37,974
To chyba mój najmniej
lubiany film Woody’ego Allena.

519
00:33:42,812 --> 00:33:46,524
Moje porażki w związkach
nie wynikają z braku starań, słowo.

520
00:33:46,607 --> 00:33:49,152
Próbowałem różnych podejść.

521
00:33:49,235 --> 00:33:52,780
modyfikowałem język miłości,
inaczej się przywiązywałem.

522
00:33:52,864 --> 00:33:56,075
Wiek, rasa, waga, zawód.

523
00:33:56,159 --> 00:33:58,119
Chodziłem z modelką. Dziękuję.

524
00:34:03,041 --> 00:34:06,169
Chodzić z modelką
to jak mieć buggy w garażu.

525
00:34:09,047 --> 00:34:12,800
A to dlatego,
że na plaży sprawdza się super.

526
00:34:12,884 --> 00:34:16,054
Ale w każdym innym miejscu jest porażką.

527
00:34:28,149 --> 00:34:30,443
Teraz wszystko będzie hetero.

528
00:34:30,526 --> 00:34:34,072
Nie znam się na gejach.
Nigdy nie byłem gejem.

529
00:34:34,155 --> 00:34:35,698
Sprawdzam się raz w roku.

530
00:34:37,658 --> 00:34:39,452
Wam też to radzę.

531
00:34:39,535 --> 00:34:42,955
Wchodzę na Pornhub,
klikam „gej” i sprawdzam.

532
00:34:43,039 --> 00:34:44,332
„Nic? Czyli kobiety”.

533
00:34:46,751 --> 00:34:50,129
Choć nie byłem gejem,
doświadczyłem mnóstwa homofobii.

534
00:34:50,630 --> 00:34:52,048
Bo mam bidet.

535
00:34:56,302 --> 00:34:58,721
Moi kumple hetero wymiękają.

536
00:34:59,639 --> 00:35:01,891
„Nie psiknę sobie wodą w dupę”.

537
00:35:01,974 --> 00:35:05,269
Skoro martwisz się,
że jedno smagnięcie wodą

538
00:35:05,353 --> 00:35:07,188
uczyni z ciebie geja,

539
00:35:09,440 --> 00:35:10,817
jesteś gejem.

540
00:35:17,490 --> 00:35:18,574
Bądź gejem.

541
00:35:18,658 --> 00:35:21,327
Przejedź się na kucyku
i zacznij nowe życie.

542
00:35:24,497 --> 00:35:27,625
Na takim poziomie
faceci rozpatrują seksualność.

543
00:35:27,708 --> 00:35:29,877
„Muszę chronić flagę.

544
00:35:32,338 --> 00:35:34,132
Musi być po staremu”.

545
00:35:34,215 --> 00:35:38,219
Chłopaki, mam 48 lat.
Flaga już się zeszmaciła.

546
00:35:38,302 --> 00:35:40,304
Miałem w tyłku kilka palców.

547
00:35:41,430 --> 00:35:43,141
Kobiecych. Nic się nie stało.

548
00:35:43,641 --> 00:35:46,352
Nic się nie zmieniło.
„Moja tożsamość!”

549
00:35:49,730 --> 00:35:51,816
„Kimże teraz jestem?”

550
00:35:54,443 --> 00:35:56,904
„Wyłącz Rogana, włącz <i>Drag Race”.</i>

551
00:36:03,578 --> 00:36:06,289
Wiecie, czego brakowało mi w związkach?

552
00:36:06,372 --> 00:36:07,874
Doceniania się nawzajem.

553
00:36:07,957 --> 00:36:10,334
To się dzieje w większości związków.

554
00:36:10,418 --> 00:36:13,212
Zanika podziw.
Kobiety zaczynają myśleć,

555
00:36:13,296 --> 00:36:15,506
że faceci są bezmyślni i głupi.

556
00:36:15,590 --> 00:36:18,593
Wg. panów kobiety marudzą i są próżne.

557
00:36:18,676 --> 00:36:19,927
I wszyscy mamy rację.

558
00:36:20,720 --> 00:36:23,514
Tak, kobiety są próżne, ale wiecie co?

559
00:36:23,598 --> 00:36:25,433
Są wyrafinowane, eleganckie

560
00:36:25,516 --> 00:36:28,269
i potrafią nawiązać kontakt emocjonalny,

561
00:36:28,352 --> 00:36:29,854
w tym wzrokowy.

562
00:36:30,855 --> 00:36:32,815
Kobiecy duch ogarnia wszystko.

563
00:36:32,899 --> 00:36:36,235
Odmieniają przestrzeń
swoją obecnością i energią.

564
00:36:36,319 --> 00:36:38,154
Fajnie, że przyszły dziś panie.

565
00:36:38,237 --> 00:36:40,198
Bo inaczej miałbym tu

566
00:36:40,281 --> 00:36:43,910
samych gapiących się na mnie facetów
skrytych w mroku.

567
00:36:45,703 --> 00:36:47,246
Jaka byłaby tu energia?

568
00:36:47,330 --> 00:36:49,040
Pełna dumy i uprzedzeń.

569
00:36:51,918 --> 00:36:54,503
Kilku facetów w rękawiczkach bez palców

570
00:36:54,587 --> 00:36:58,382
i noszących okulary na karku,
z jakiegoś powodu.

571
00:37:08,142 --> 00:37:09,644
Kobiety mają nas

572
00:37:09,727 --> 00:37:12,355
za bezmózgowców i mają rację.

573
00:37:13,356 --> 00:37:15,149
Ale jacy jeszcze jesteśmy?

574
00:37:15,233 --> 00:37:16,651
Przezajebiści.

575
00:37:20,529 --> 00:37:22,323
Bardzo zabawni.

576
00:37:23,866 --> 00:37:27,703
Kobiety są konstruktywne,
a panowie zabawnie nieszczycielscy.

577
00:37:28,746 --> 00:37:31,958
Jeśli trafisz na babski wieczór,
zobaczysz grupę kobiet

578
00:37:32,041 --> 00:37:34,418
patrzących sobie w oczy i pijących wino.

579
00:37:36,128 --> 00:37:38,839
W końcu myślisz: „Pora spierdalać”.

580
00:37:38,923 --> 00:37:41,842
Jednak większość próbuje coś ugrać.

581
00:37:41,926 --> 00:37:45,137
Nadskakuje, próbuje zaimponować.

582
00:37:45,221 --> 00:37:47,640
Kupujemy wam bzdety, tańczymy

583
00:37:48,891 --> 00:37:51,644
robimy sztuczki, salta w tył.

584
00:37:52,311 --> 00:37:54,397
Opowiadamy z efektami dźwiękowymi.

585
00:37:54,480 --> 00:37:57,316
„Walnąłem go w brzuch.
Potem wyjął karabin”.

586
00:37:57,400 --> 00:38:00,778
Nigdy nie słyszałem,
żeby kobieta zrobiła odgłos paszczą.

587
00:38:08,536 --> 00:38:13,082
Ćwierkanie ptaków czy miauczenie
są w waszym zasięgu.

588
00:38:14,917 --> 00:38:16,669
Zawsze was rozśmieszamy.

589
00:38:16,752 --> 00:38:19,422
Wymyślamy
śmieszne przezwiska dla znajomych.

590
00:38:19,505 --> 00:38:22,174
„To Mike, ksywka Baton”.

591
00:38:23,592 --> 00:38:25,803
Ksywka Analfabeta.

592
00:38:26,762 --> 00:38:30,850
Nigdy nie słyszałem, żeby kobieta mówiła
„To Sarah, ksywka Jałowa.

593
00:38:37,023 --> 00:38:39,942
Ma tam tak sucho,
że nazywajmy ją Saharą”.

594
00:38:51,704 --> 00:38:56,542
Nie mam wrodzonych zdolności
do bycia chłopakiem.

595
00:38:56,625 --> 00:39:00,129
Cieszę się, że nie ma
egzaminów wstępnych

596
00:39:00,212 --> 00:39:03,007
na chłopaka, bo nie zdałbym żadnego.

597
00:39:03,090 --> 00:39:04,759
Kobieta przyniosłaby wyniki.

598
00:39:04,842 --> 00:39:07,762
„Nie zdasz, o czym doskonale wiesz.

599
00:39:09,930 --> 00:39:13,309
W kilku aspektach poległeś,
zwłaszcza w słuchaniu.

600
00:39:13,392 --> 00:39:15,311
„Gdybyś oglądał koszykówkę,

601
00:39:15,394 --> 00:39:18,647
a twoja dziewczyna chciała pogadać,
jakbyś to załatwił?”

602
00:39:18,731 --> 00:39:21,192
Zamiast
„Wyłączam telewizor i rozmawiam”

603
00:39:21,275 --> 00:39:23,903
ty wpisałeś „Podkręcam głośność”.

604
00:39:25,613 --> 00:39:28,908
„Nie mogę teraz rozmawiać.
To pierwsza kwarta,

605
00:39:28,991 --> 00:39:31,410
jedna z najważniejszych”.

606
00:39:35,331 --> 00:39:37,583
„Zawaliłeś też rozwiązywanie sporów”.

607
00:39:37,666 --> 00:39:40,669
„Gdyby ona miała problem
z czymś, co zrobiłeś,

608
00:39:40,753 --> 00:39:42,088
jak byś zareagował?”

609
00:39:42,171 --> 00:39:45,674
Wpisałeś: „Gdyby miała na koncie
podobną wpadkę,

610
00:39:46,884 --> 00:39:49,678
powiedziałbym:
»Widzisz, suko? Jesteśmy kwita«”.

611
00:39:56,352 --> 00:39:58,771
I wróciłbym na portal randkowy.

612
00:39:58,854 --> 00:40:01,023
Coś jest ze mną nie tak.

613
00:40:02,149 --> 00:40:05,152
Inna rzecz, której nie lubię w związkach,

614
00:40:05,236 --> 00:40:06,612
to dynamika władzy.

615
00:40:06,695 --> 00:40:11,409
Bo mężczyźni
mieli władzę przez 400 000 lat.

616
00:40:12,576 --> 00:40:15,079
Sześć lat temu
kobiety spytały: „Możemy?”.

617
00:40:17,289 --> 00:40:20,709
To nie tak, że panowie nie mają władzy.

618
00:40:20,793 --> 00:40:23,587
To liberalni biali
nie mają władzy w związkach.

619
00:40:23,671 --> 00:40:27,341
Na tym etapie dziejów
liberalny biały mężczyzna

620
00:40:27,425 --> 00:40:30,761
musi protestować
jedynie przeciwko sobie samemu.

621
00:40:39,645 --> 00:40:42,440
Gdy wybuchły protesty
w sprawie George’a Floyda,

622
00:40:42,523 --> 00:40:44,650
chwyciłem znak z Marszu Kobiet.

623
00:40:44,733 --> 00:40:46,485
„To ja jestem problemem!”

624
00:40:51,407 --> 00:40:54,743
Byłem na Marszu Kobiet.
Z jednej strony był inspirujący

625
00:40:54,827 --> 00:40:57,288
i ujrzałem tam coś bardzo zabawnego.

626
00:40:57,371 --> 00:41:00,249
Mamy 400 tysięcy kobiet, ich mężów

627
00:41:00,332 --> 00:41:04,920
chłopaków, synów, ojców
maszerujących razem w szczytnym celu.

628
00:41:05,004 --> 00:41:06,130
Niesamowite.

629
00:41:06,213 --> 00:41:08,841
Zobaczyłem też coś mega śmiesznego.

630
00:41:08,924 --> 00:41:11,260
Wszyscy mieliśmy jakieś znaki.

631
00:41:11,343 --> 00:41:14,305
Był tam jeden gość
trzymający znak z napisem

632
00:41:14,388 --> 00:41:17,850
„Tak wygląda feminista”
ze strzałką skierowaną na niego.

633
00:41:17,933 --> 00:41:20,144
Nawiązujemy kontakt wzrokowy,

634
00:41:20,227 --> 00:41:22,104
facet patrzy na znak i…

635
00:41:32,072 --> 00:41:33,699
To się jeszcze okaże.

636
00:41:39,497 --> 00:41:42,333
Chodziłem z wieloma redaktorkami tekstów.

637
00:41:42,917 --> 00:41:45,920
Dwie dziewczyny
powiedziały na moich oczach:

638
00:41:46,003 --> 00:41:47,254
„Szkoliłam go”.

639
00:41:49,507 --> 00:41:51,383
„Nauczyłam go wszystkiego”.

640
00:41:51,467 --> 00:41:54,470
Kto tak mówi?
Nie wiecie, bo nie znacie alfonsów.

641
00:41:58,974 --> 00:42:02,353
Uczycie nas różnych bzdur,
ale nie tego, czego chcemy.

642
00:42:02,436 --> 00:42:06,524
Nigdy nie miałem dziewczyny,
która nauczyłaby mnie dusić wilka.

643
00:42:12,029 --> 00:42:15,407
Uczycie nas jedynie babskich bzdetów.

644
00:42:15,491 --> 00:42:17,326
I co my na to?

645
00:42:19,245 --> 00:42:22,998
To dźwięk faceta, który uczy się czegoś,
na co ma wywalone.

646
00:42:27,836 --> 00:42:29,296
„Poszewka na kołdrę”.

647
00:42:34,260 --> 00:42:36,887
„Tak, koc powinien mieć własny worek”.

648
00:42:42,268 --> 00:42:43,519
„Dziękuję, skarbie”.

649
00:42:45,896 --> 00:42:50,568
To przydarza się wszystkim panom.
Wiek, rasa, klasa - bez znaczenia.

650
00:42:50,651 --> 00:42:53,571
Wiemy, jak było
z Meghan Markle i Harrym Potterem.

651
00:42:53,654 --> 00:42:54,905
Tak się nazywa?

652
00:42:56,198 --> 00:42:58,867
„Jesteśmy w Anglii,
wiem, że jesteś księciem,

653
00:42:58,951 --> 00:43:00,661
ale twoja rodzina ssie,

654
00:43:00,744 --> 00:43:03,289
więc jedźmy do USA, gdzie będziesz nikim”.

655
00:43:03,372 --> 00:43:04,373
O on na to…

656
00:43:11,088 --> 00:43:14,008
„Pieprzyć tysiącletnią tradycję.
Dzięki, skarbie”.

657
00:43:17,595 --> 00:43:19,930
W związkach ważny jest fart.

658
00:43:20,014 --> 00:43:22,349
Nikt o tym nie mówi. Fart.

659
00:43:22,433 --> 00:43:24,101
Oto, co ustaliłem.

660
00:43:24,184 --> 00:43:28,272
Macie jedną ósmą szansy,
że poślubicie tego, z kim chodzicie.

661
00:43:28,939 --> 00:43:31,317
I 50% szansy, że małżeństwo wypali.

662
00:43:31,400 --> 00:43:32,610
W sumie

663
00:43:32,693 --> 00:43:36,614
macie sześć procent szansy,
że stworzycie trwały związek

664
00:43:36,697 --> 00:43:40,034
z kimś z randki,
mimo że oboje jesteście fantastyczni.

665
00:43:40,117 --> 00:43:42,202
Sześć procent to fart.

666
00:43:42,286 --> 00:43:45,080
Wiem, że muszę zrobić teraz pauzę,

667
00:43:45,164 --> 00:43:47,416
by faceci, którzy mają tu dziś randkę,

668
00:43:47,499 --> 00:43:50,628
przekonali swoje panie, że będzie dobrze.

669
00:43:54,256 --> 00:43:56,508
Idziecie na całość. Szanuję.

670
00:43:56,592 --> 00:43:59,094
Ale sześć procent to fart.

671
00:43:59,178 --> 00:44:01,555
Nawet dziewięć. Choć sześć.

672
00:44:02,640 --> 00:44:04,058
Szczęście.

673
00:44:04,933 --> 00:44:07,645
Zadręczamy się porażkami w związkach,

674
00:44:07,728 --> 00:44:09,688
Oceniamy siebie, a gdzie empatia?

675
00:44:09,772 --> 00:44:13,651
Wszyscy jesteśmy na meczu NBA
i oglądamy konkurs rzutów z połowy.

676
00:44:14,652 --> 00:44:17,029
Gdy kibic spudłuje, wszyscy wzdychają.

677
00:44:17,112 --> 00:44:18,822
Nikt nie krzyczy: „Jeb się”.

678
00:44:19,823 --> 00:44:22,326
„Zastanów się, dlaczego spudłowałeś.

679
00:44:22,409 --> 00:44:25,788
Zacznij od relacji z matką,
a potem brnij dalej”.

680
00:44:29,833 --> 00:44:32,044
No i te dzieci.

681
00:44:33,671 --> 00:44:35,172
Nic do nich nie mam.

682
00:44:37,966 --> 00:44:39,343
Jestem antypłodowy.

683
00:44:39,426 --> 00:44:40,928
Dobrze wiecie.

684
00:44:44,056 --> 00:44:47,935
Nienawidzę płodów. Nienawidzę ich.

685
00:44:48,018 --> 00:44:50,062
Chciałbym wyjść z płodem na solo.

686
00:44:53,148 --> 00:44:57,569
Nigdy nie spojrzałem na siebie
i nie pomyślałem,

687
00:44:57,653 --> 00:44:59,238
że warto to skopiować.

688
00:44:59,947 --> 00:45:01,990
Lepiej to odkręcić.

689
00:45:03,450 --> 00:45:05,828
Który program zniechęcił mnie do dzieci?

690
00:45:06,495 --> 00:45:08,664
Znacie wieczorne wiadomości?

691
00:45:12,418 --> 00:45:14,211
Zmiany klimatu to koszmar.

692
00:45:14,294 --> 00:45:16,422
Jest nas na ziemi dwa razy za dużo.

693
00:45:16,505 --> 00:45:19,383
W życiu nie widziałem
tylu podziałów i złości.

694
00:45:19,466 --> 00:45:22,177
Posiadanie dziecka
to coś jak impreza domowa.

695
00:45:22,261 --> 00:45:24,847
Pełno ludzi, ścisk potworny,
dach się pali,

696
00:45:24,930 --> 00:45:27,266
piwnica zalana, jadą gliny,

697
00:45:27,349 --> 00:45:30,352
a ty rzucasz tekst: „Zaprośmy Briana”.

698
00:45:35,566 --> 00:45:38,694
Niestety już na pierwszej randce
muszę się deklarować.

699
00:45:38,777 --> 00:45:40,320
Niby nie muszę.

700
00:45:40,404 --> 00:45:42,156
Ale czuję, że wypada.

701
00:45:43,240 --> 00:45:47,244
Bo kobiety mają dziwne wyczucie chwili.

702
00:45:47,327 --> 00:45:49,580
Słyszę na randce: „Mam 40 lat.

703
00:45:49,663 --> 00:45:52,374
Muszę zacząć myśleć o tym,
z kim mieć dzieci”.

704
00:45:52,458 --> 00:45:54,042
„Zacząć?

705
00:45:56,795 --> 00:45:59,089
Zostało nam kilka minut”.

706
00:46:05,345 --> 00:46:09,558
Już na pierwszej randce muszę mówić,
że nie chcę mieć dzieci,

707
00:46:09,641 --> 00:46:11,518
Ludzie tego nie lubią.

708
00:46:11,602 --> 00:46:15,147
Taka deklaracja na randce
to jak rozmowa o pracę i tekst:

709
00:46:15,230 --> 00:46:18,776
„Gwoli ścisłości,
mam wyjebane na komputery.

710
00:46:26,950 --> 00:46:28,452
To jak to rozegramy?”

711
00:46:32,456 --> 00:46:35,042
Może to fart. Może wyczucie chwili.

712
00:46:35,125 --> 00:46:39,463
Albo jedno i drugie. A może to moja wina?

713
00:46:39,546 --> 00:46:41,507
Może coś jest ze mną nie tak?

714
00:46:41,590 --> 00:46:45,928
Może jestem zbyt marudny,
zraniony czy uprzedzony do kobiet.

715
00:46:46,011 --> 00:46:48,138
Albo coś, o czym nie wiem.

716
00:46:48,222 --> 00:46:49,681
Wiecie, co zrozumiałem?

717
00:46:49,765 --> 00:46:50,849
<i>Nie zawiniłeś.</i>

718
00:46:50,933 --> 00:46:51,934
Nie?

719
00:46:53,393 --> 00:46:56,063
To dobrze. Koniec występu. Dobranoc.

720
00:47:00,818 --> 00:47:03,195
Widzicie, panie, o jaką wiarę mi chodzi?

721
00:47:03,278 --> 00:47:04,363
Nie trzeba wiele.

722
00:47:06,114 --> 00:47:10,035
Ostatnio dotarło do mnie,

723
00:47:10,702 --> 00:47:14,206
że nie zapewnię kobiecie
bezpieczeństwa emocjonalnego.

724
00:47:15,249 --> 00:47:18,460
I podejrzewam, że z wzajemnością.

725
00:47:18,544 --> 00:47:21,964
Chciałbym, żeby było inaczej,
ale tak właśnie myślę.

726
00:47:22,923 --> 00:47:25,759
Ludzie pytają, czy nie czuję się samotny.

727
00:47:26,802 --> 00:47:32,057
Ale równie samotnie czułem się w związku,
w którym nie chciałem być.

728
00:47:37,521 --> 00:47:39,022
Zaś co do dzieci…

729
00:47:40,774 --> 00:47:43,652
Zwaliłbym wszystko na zmiany klimatu,

730
00:47:43,735 --> 00:47:46,196
ale to nie byłaby prawda.

731
00:47:49,658 --> 00:47:53,161
Najważniejsza jest ta emocjonalna więź.

732
00:47:53,245 --> 00:47:57,207
Chcę ją poczuć,
gdy dziecko przyjdzie na świat.

733
00:47:57,291 --> 00:47:59,418
Wiemy, jak było z Keithem.

734
00:48:01,712 --> 00:48:04,381
Do tego mój tata miał dziesięcioro dzieci

735
00:48:04,464 --> 00:48:06,300
i żadnego nie kochał.

736
00:48:06,383 --> 00:48:11,763
Jestem w połowie nim,
więc mógłbym wpaść w podobny kołowrót.

737
00:48:11,847 --> 00:48:14,016
„Byłbyś świetnym tatą”.

738
00:48:14,099 --> 00:48:16,894
Byłbym też dobrym żołnierzem,
ale nie chcę.

739
00:48:21,648 --> 00:48:23,901
Ludzie mówią, żebym się odważył.

740
00:48:23,984 --> 00:48:26,111
Żebym zaufał.

741
00:48:26,194 --> 00:48:28,530
To nie moje ryzyko, tylko ich.

742
00:48:28,614 --> 00:48:30,824
To one poniosą całe to brzemię.

743
00:48:30,908 --> 00:48:34,578
Jeśli rodzisz się przy rodzicu,
który cię nie kocha,

744
00:48:34,661 --> 00:48:37,539
całe życie myślisz,
że coś jest z tobą nie tak.

745
00:48:41,835 --> 00:48:45,797
Muszę przyznać, że nie lubię
całej tej presji społecznej.

746
00:48:45,881 --> 00:48:47,633
Bardzo nie lubię.

747
00:48:47,716 --> 00:48:50,552
Jest tyle nowych płci
i orientacji seksualnych

748
00:48:50,636 --> 00:48:52,888
i tylko jedna orientacja w związkach.

749
00:48:52,971 --> 00:48:54,598
Na ślub.

750
00:48:54,681 --> 00:48:56,016
„A poliamoria?”

751
00:48:56,099 --> 00:48:58,435
Nie obejmuje jej ulga podatkowa.

752
00:49:02,856 --> 00:49:05,275
Ludziska to przeżywają.

753
00:49:05,359 --> 00:49:07,486
„Pobraliśmy się i mamy akt ślubu”.

754
00:49:07,569 --> 00:49:09,821
„Podpisaliście papier? Jak?”

755
00:49:13,283 --> 00:49:16,453
Ten formalny kierat mnie nie rusza.

756
00:49:16,954 --> 00:49:19,414
No bo co ma większe znaczenie?

757
00:49:19,498 --> 00:49:20,749
Ptak w klatce?

758
00:49:20,832 --> 00:49:24,544
Czy ptak, który codziennie
odlatuje i wraca,

759
00:49:24,628 --> 00:49:27,172
bo lubi się ptasić z tobą?

760
00:49:27,923 --> 00:49:29,091
Czy to nie lepsze?

761
00:49:33,971 --> 00:49:36,765
Ludzie pierniczą takie głupoty.

762
00:49:36,848 --> 00:49:41,311
„Bez ślubu nie będziesz mógł
jej odwiedzać w szpitalu po godzinach”.

763
00:49:47,192 --> 00:49:49,736
Wystarczy dać w łapę 40 dolców.

764
00:50:01,957 --> 00:50:03,291
Proszę, ptaszku.

765
00:50:06,169 --> 00:50:09,089
Pytaliście kiedyś małżonków,
jak im się żyje?

766
00:50:13,427 --> 00:50:15,345
Odpowiedzi mogą szokować.

767
00:50:16,555 --> 00:50:18,056
Nie chodzi tylko o panów.

768
00:50:18,140 --> 00:50:20,017
Zapytajcie o zdanie jakąś żonę.

769
00:50:20,100 --> 00:50:23,353
Będzie się wiła jak polityk
unikający drażliwego tematu.

770
00:50:24,229 --> 00:50:26,148
„Liso, jak tam z Mikiem?”

771
00:50:26,231 --> 00:50:27,899
„Dzieci są boskie”.

772
00:50:33,030 --> 00:50:35,073
Gdy pytasz faceta o małżeństwo,

773
00:50:35,157 --> 00:50:37,701
to jakbyś słuchał listu od zakładnika.

774
00:50:39,119 --> 00:50:41,621
„Mike, jak tam z Lisą?”

775
00:50:42,456 --> 00:50:43,582
„Witaj.

776
00:50:47,127 --> 00:50:48,670
Jestem szczęśliwy.

777
00:50:52,924 --> 00:50:54,718
O mnie się nie martw.

778
00:50:57,304 --> 00:50:59,014
Martw się o siebie

779
00:51:00,599 --> 00:51:02,434
i swój pogański styl życia”.

780
00:51:04,936 --> 00:51:07,022
Ona wiele mnie nauczyła

781
00:51:08,523 --> 00:51:10,776
i uczyniła mnie lepszym człowiekiem”.

782
00:51:11,777 --> 00:51:13,570
A ona siedzi w kącie jak ISIS.

783
00:51:13,653 --> 00:51:15,655
„Powiedz mu o poszewce na kołdrę”.

784
00:51:31,254 --> 00:51:32,547
Jest fajnie.

785
00:51:33,173 --> 00:51:35,175
Fajnie jest wyjść z domu.

786
00:51:35,258 --> 00:51:39,262
Wiecie, że covid
zrobił też coś pożytecznego?

787
00:51:39,346 --> 00:51:42,808
Nauczył nas cenić zdrowie psychiczne.

788
00:51:42,891 --> 00:51:45,268
Bo wszyscy byli odizolowani.

789
00:51:45,352 --> 00:51:48,271
A ludzie nie radzą sobie z izolacją.

790
00:51:48,355 --> 00:51:50,232
Wciąż mamy mózgi jaskiniowców.

791
00:51:50,315 --> 00:51:52,150
W odosobnieniu czujemy,

792
00:51:52,859 --> 00:51:54,820
że plemię nas odrzuca,

793
00:51:54,903 --> 00:51:58,281
a potem zaczynamy sami siebie dziobać

794
00:51:58,365 --> 00:52:01,076
i szukać błędów, których nie popełniliśmy.

795
00:52:02,035 --> 00:52:04,246
Nasze zdrowie psychiczne kuleje.

796
00:52:04,329 --> 00:52:07,457
Mam nadzieję, że w przyszłości
ludzie poczują empatię,

797
00:52:07,541 --> 00:52:11,461
gdy ktoś im powie,
że jest zdołowany i niespokojny.

798
00:52:11,545 --> 00:52:14,673
Bo wielu z nas było odizolowanych
przez całe życie.

799
00:52:14,756 --> 00:52:17,843
Jeszcze jedna rzecz mi nie przeszkadzała.

800
00:52:17,926 --> 00:52:23,056
Że dana nam była odrobina luzu
i wytchnienia od pracy.

801
00:52:23,140 --> 00:52:25,100
Mogliśmy ciut opuścić miecz.

802
00:52:25,183 --> 00:52:28,979
Osiągnęliście coś podczas covidu? Luz.
Jeśli nie, też luz.

803
00:52:29,062 --> 00:52:33,775
Jedyni ludzie, którzy na mój nos
zwojowali coś w covidzie,

804
00:52:33,859 --> 00:52:35,026
to Bo Burnham…

805
00:52:39,990 --> 00:52:41,491
Amazon.com…

806
00:52:42,159 --> 00:52:45,787
i Chicago Bulls z 1998. Jakimś cudem.

807
00:52:49,374 --> 00:52:51,126
Znowu wygrali, prawda?

808
00:52:52,085 --> 00:52:56,006
Fajnie było się wyluzować,
ale gdy tylko świat się otworzył,

809
00:52:56,089 --> 00:52:58,216
zacząłem sprawdzać innych komików.

810
00:52:58,300 --> 00:53:01,469
Kto wystąpił w czyim podcaście,
na jakiej scenie

811
00:53:01,553 --> 00:53:03,138
i ile biletów sprzedał.

812
00:53:03,221 --> 00:53:05,140
Czy jestem za stary na TikToka?

813
00:53:05,223 --> 00:53:08,977
Czy można bawić się playbackiem,
łykając leki na cholesterol?

814
00:53:11,688 --> 00:53:14,608
Komedia jest z natury publiczna

815
00:53:14,691 --> 00:53:18,195
i czasem potrafi nieźle obnażyć.

816
00:53:18,987 --> 00:53:22,157
Na wielu płaszczyznach czuję,

817
00:53:22,782 --> 00:53:25,869
że nie pasuję do świata
i kiepsko sobie radzę,

818
00:53:25,952 --> 00:53:29,247
ale komedia to jedna z tych rzeczy,
na których się znam.

819
00:53:29,331 --> 00:53:32,626
Czuję się jej częścią,
choć i tu bywa różnie.

820
00:53:32,709 --> 00:53:35,795
Tuż przed wybuchem epidemii
Netflix urządził imprezę.

821
00:53:36,379 --> 00:53:39,925
To dość plotkarska opowieść,
więc z góry przepraszam.

822
00:53:40,008 --> 00:53:43,762
Przyszło tyle gwiazd,
że nawet nie warto wspominać o DiCaprio.

823
00:53:48,266 --> 00:53:49,434
A zatem…

824
00:53:50,352 --> 00:53:53,980
Netflix urządza imprezę u samego szefa.

825
00:53:54,064 --> 00:53:55,523
Teda Sarandosa.

826
00:53:55,607 --> 00:53:57,067
Wielkiego człowieka.

827
00:54:05,367 --> 00:54:07,077
Wielkiego człowieka.

828
00:54:12,165 --> 00:54:16,503
No więc wchodzę sobie
do domu Teda Sarandosa,

829
00:54:16,586 --> 00:54:18,755
a tam najwięksi komicy świata.

830
00:54:18,838 --> 00:54:20,590
Tam stoi Burr,

831
00:54:20,674 --> 00:54:23,802
tam Aziz, Mulaney, Ali Wong,

832
00:54:24,469 --> 00:54:27,555
Sarah Silverman, Wanda Sykes, Trevor Noah,

833
00:54:28,056 --> 00:54:29,057
Borat.

834
00:54:32,269 --> 00:54:35,438
Myślę sobie: „Całkiem nieźle, Neal”.

835
00:54:35,522 --> 00:54:36,982
Dave Chappelle,

836
00:54:37,065 --> 00:54:39,484
Chris Rock, Kevin Hart.

837
00:54:39,567 --> 00:54:41,403
A na wprost stoją

838
00:54:41,486 --> 00:54:43,446
Ellen DeGeneres i Eddie Murphy.

839
00:54:43,989 --> 00:54:48,118
Cholercia. Nigdy nie widziałem
tych ludzi w jednym miejscu.

840
00:54:48,201 --> 00:54:50,287
Pomyślałem sobie wtedy:

841
00:54:50,370 --> 00:54:53,581
„Stary, nie wiem, co zrobiłeś,
że cię tu zaproszono,

842
00:54:53,665 --> 00:54:56,543
ale zrobiłeś to dobrze
i jestem z ciebie dumny.

843
00:54:56,626 --> 00:55:00,046
Rozglądam się i wypatruję bohaterów.

844
00:55:00,922 --> 00:55:01,923
Same ikony.

845
00:55:02,007 --> 00:55:06,094
I do tego Ted Sarandos, wielki człowiek.

846
00:55:09,848 --> 00:55:11,474
Wznosi toast słowami:

847
00:55:11,558 --> 00:55:15,103
„Wspaniale jest być pod jednym dachem

848
00:55:15,770 --> 00:55:17,772
z moimi bohaterami komedii”.

849
00:55:18,481 --> 00:55:19,816
A Chris Rock dorzuca:

850
00:55:19,899 --> 00:55:21,276
„I z Nealem Brennanem”.

851
00:55:32,287 --> 00:55:34,205
W myślach zażyczyłem Chrisowi,

852
00:55:34,289 --> 00:55:36,750
by jego też ktoś publicznie upokorzył.

853
00:55:51,014 --> 00:55:53,099
Swoją drogą, udał mu się żart.

854
00:55:53,183 --> 00:55:55,352
Był w punkt.

855
00:55:55,435 --> 00:55:58,855
Doceniłbym go bardziej,
gdybym był kimś innym.

856
00:55:58,938 --> 00:56:01,149
„Kurde, Neal Brennan to ja”.

857
00:56:04,778 --> 00:56:07,197
W filmie, gdy bohater się wstydzi,

858
00:56:07,280 --> 00:56:09,074
jego świat nagle spowalnia.

859
00:56:10,575 --> 00:56:12,786
W moim zobaczyłem spowolnioną Ellen…

860
00:56:14,954 --> 00:56:17,290
a Borat na to: „Moja żona”.

861
00:56:22,545 --> 00:56:26,466
A ja jak zwykle w siebie zwątpiłem.

862
00:56:26,549 --> 00:56:28,593
Ci ludzie to sami naturszczycy.

863
00:56:28,676 --> 00:56:32,222
Dave zaczął występować jako 14-latek
i już wtedy był dobry.

864
00:56:32,305 --> 00:56:35,308
Eddie od zawsze wiedział,
że będzie w telewizji.

865
00:56:35,392 --> 00:56:38,812
Ellen wystąpiła w <i>Tonight Show,</i>
zanim zrobiła stand-up.

866
00:56:38,895 --> 00:56:41,606
Podsumowując te historie,

867
00:56:41,689 --> 00:56:43,858
ja zrobiłem wszystko na odwrót.

868
00:56:43,942 --> 00:56:47,070
Byłem pisarzem,
po trzydziestce zostałem komikiem.

869
00:56:47,153 --> 00:56:49,447
Nie jestem naturszczykiem.

870
00:56:49,531 --> 00:56:54,035
Musiałem zasuwać
na lekcje ruchu i emisji głosu.

871
00:56:54,119 --> 00:56:56,663
Słuchałem audiobooków o charyzmie.

872
00:56:56,746 --> 00:56:58,289
Wielu.

873
00:57:01,835 --> 00:57:03,878
Sugeruję, że to już przeszłość,

874
00:57:03,962 --> 00:57:05,839
ale widzicie to coś?

875
00:57:05,922 --> 00:57:07,882
Macie rację, to nie zegarek.

876
00:57:07,966 --> 00:57:09,259
To Pavlok.

877
00:57:09,342 --> 00:57:11,511
Co trzy minuty dyskretnie

878
00:57:11,594 --> 00:57:14,597
kopie mnie prądem, żebym się uśmiechnął.

879
00:57:14,681 --> 00:57:16,724
Od początku występu.

880
00:57:31,156 --> 00:57:33,199
Gdy spotykam się z takimi ludźmi,

881
00:57:33,283 --> 00:57:36,077
zastanawiam się, czy obrałem dobrą drogę?

882
00:57:37,078 --> 00:57:38,955
I co to w ogóle jest?

883
00:57:39,664 --> 00:57:42,208
Nie mogę zrobić klasycznego stand-upu?

884
00:57:42,292 --> 00:57:47,130
Poprzednim razem potrzebowałem
trzech mikrofonów ustawionych pod linijkę.

885
00:57:47,213 --> 00:57:48,590
I tak łaziłem…

886
00:57:53,094 --> 00:57:56,931
A dzisiaj dla odmiany przyniosłem klocki.

887
00:58:02,187 --> 00:58:03,897
Przez ostatnie 15 lat

888
00:58:05,523 --> 00:58:08,443
wiodę życie komika.

889
00:58:10,111 --> 00:58:13,364
Inni komicy powtarzali:
„Wyglądasz bardziej na pisarza”.

890
00:58:16,743 --> 00:58:19,329
Co w skrócie znaczy:
„Oddaj mi swoje żarty”.

891
00:58:20,246 --> 00:58:23,041
Wcześniej byłem pisarzem,
a inni pisarze mówili:

892
00:58:23,124 --> 00:58:24,834
„Wyglądasz mi na komika”.

893
00:58:24,918 --> 00:58:27,295
Co w skrócie znaczy: „Wkurzasz”.

894
00:58:30,465 --> 00:58:33,426
Czyli komicy tutaj, pisarze tutaj,

895
00:58:33,510 --> 00:58:35,887
a ty, Neal, zostań pomiędzy.

896
00:58:35,970 --> 00:58:38,765
Z tą twoją traumakomedią.

897
00:58:44,354 --> 00:58:46,356
Mówiłem, że za to zapłaciłem?

898
00:58:50,276 --> 00:58:51,694
Każdy z tych elementów

899
00:58:53,863 --> 00:58:55,865
jest możliwy do ogarnięcia.

900
00:58:55,949 --> 00:58:56,950
Ale…

901
00:58:59,244 --> 00:59:03,456
zsumowane - przerastają.
Tak się rodzi depresja.

902
00:59:03,540 --> 00:59:06,543
Próbowałem już wielu rzeczy.

903
00:59:06,626 --> 00:59:07,877
Naprawdę.

904
00:59:08,962 --> 00:59:10,964
Terapii, leków.

905
00:59:12,382 --> 00:59:13,383
Ketaminy.

906
00:59:14,342 --> 00:59:16,928
Przezczaszkowej
stymulacji magnetycznej TMS.

907
00:59:21,266 --> 00:59:23,476
Nawet działała, ale krótko.

908
00:59:23,560 --> 00:59:27,564
Pojechałem do Chin
po wzmocnioną wersję TMS.

909
00:59:27,647 --> 00:59:29,399
W Stanach jest nielegalna.

910
00:59:29,482 --> 00:59:31,943
Może nawet jest nielegalna w Chinach.

911
00:59:33,278 --> 00:59:34,320
A potem

912
00:59:35,154 --> 00:59:39,409
zaliczyłem 5-MeO-DMt.

913
00:59:39,492 --> 00:59:41,160
Niczym ropucha koloradzka.

914
00:59:41,244 --> 00:59:43,997
To taka bomba nuklearna psychodelików.

915
00:59:44,914 --> 00:59:46,874
Tym razem chyba przesadziłem.

916
00:59:47,917 --> 00:59:49,502
Możliwe nawet, że…

917
00:59:50,378 --> 00:59:52,422
zrobiłem sobie lekkie kuku.

918
00:59:54,382 --> 00:59:57,010
Ale tak to już bywa.

919
00:59:57,760 --> 00:59:59,679
Gdy szukasz magicznego panaceum,

920
01:00:00,179 --> 01:00:02,181
czasem cię zniesie na skały.

921
01:00:03,725 --> 01:00:05,143
Zadawałem sobie pytanie:

922
01:00:05,226 --> 01:00:08,146
jak zamieniłeś
proces leczenia w destrukcję?

923
01:00:11,065 --> 01:00:12,817
Przez cały wieczór powtarzam,

924
01:00:13,568 --> 01:00:15,194
że coś jest ze mną nie tak.

925
01:00:19,240 --> 01:00:21,326
Bo faktycznie, coś we mnie nie gra.

926
01:00:23,995 --> 01:00:26,247
Nie jestem dla siebie miły.

927
01:00:29,208 --> 01:00:31,044
Nie jestem łaskawy.

928
01:00:31,669 --> 01:00:33,796
Nieustannie się zadręczam

929
01:00:35,006 --> 01:00:38,426
i zajadle atakuję,
jakby to była moja praca.

930
01:00:39,385 --> 01:00:41,387
Chciałbym przestać.

931
01:00:44,140 --> 01:00:46,392
Chcę wierzyć, że mój styl życia,

932
01:00:47,685 --> 01:00:50,355
moje myśli, nawyki,

933
01:00:52,273 --> 01:00:53,566
moje emocje,

934
01:00:54,484 --> 01:00:55,693
moje przekonania…

935
01:00:57,862 --> 01:01:00,448
Chcę wierzyć, że to nie są usterki.

936
01:01:02,200 --> 01:01:06,079
Chcę wierzyć,
że alchemia osobowości…

937
01:01:08,373 --> 01:01:09,666
i mój duch…

938
01:01:11,584 --> 01:01:13,169
w zupełności wystarczą.

939
01:01:16,839 --> 01:01:17,840
Proszę.

940
01:01:18,675 --> 01:01:20,051
Niech to wystarczy.

941
01:02:32,457 --> 01:02:38,421
Napisy: Sylwester Stachowicz



