1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:35,240 --> 00:00:37,799
To opowieść o miłości.

4
00:00:38,200 --> 00:00:43,039
<i>Która zakończyła się tutaj,
na wysokości 900 metrów.</i>

5
00:00:44,039 --> 00:00:47,880
<i>Aby dotrzeć do początku,
musimy zejść niżej.</i>

6
00:01:04,439 --> 00:01:05,719
Niżej.

7
00:01:28,799 --> 00:01:35,599
PIERWSZY ŚNIEG LATA

8
00:01:41,560 --> 00:01:44,359
W tym domku z ogródkiem

9
00:01:44,439 --> 00:01:47,480
Alexander dorastał przy babci.

10
00:02:20,919 --> 00:02:22,000
Stop!

11
00:02:23,319 --> 00:02:25,479
Jak się nazywasz?

12
00:02:27,360 --> 00:02:29,400
Nazywają mnie Sunset.

13
00:02:30,520 --> 00:02:34,840
- Czemu tak cię nazywają?
- Bo zawsze zmierzam na Zachód.

14
00:02:35,639 --> 00:02:39,400
<i>Babcia nie tylko nauczyła go
patrzeć daleko na Zachód,</i>

15
00:02:39,479 --> 00:02:43,000
ale też wyczuwać powietrze w pobliżu.

16
00:02:48,000 --> 00:02:50,800
16 stopni.

17
00:02:55,120 --> 00:02:58,319
A kiedy odczuwał strach...

18
00:02:58,840 --> 00:03:02,919
<i>przekonywała go,
że wystarczy ten strach zmyć.</i>

19
00:03:05,560 --> 00:03:09,879
<i>Oczywiście nauczył się też
rozpoznawać uczucia babci.</i>

20
00:03:13,560 --> 00:03:17,479
Za cztery dni masz urodziny.
Nie powiedziałeś, co chcesz dostać.

21
00:03:17,560 --> 00:03:21,560
- To, co w zeszłym roku.
- Musisz mi trochę pomóc.

22
00:03:21,639 --> 00:03:25,439
Przyjęcie urodzinowe w domu.
Wszyscy razem:

23
00:03:25,520 --> 00:03:27,680
ty, tata i ja.

24
00:03:41,240 --> 00:03:42,520
Słyszę ich.

25
00:03:51,319 --> 00:03:52,919
Ilu ich jest?

26
00:03:53,000 --> 00:03:54,759
Trzech.

27
00:03:54,840 --> 00:03:56,719
Nie, dwóch.

28
00:04:10,400 --> 00:04:12,280
Hełm z dmuchawców?

29
00:04:17,199 --> 00:04:22,120
- Jakie gatunki?
- Pożeracz planet i rekin kometa.

30
00:04:23,000 --> 00:04:24,639
Polują.

31
00:04:26,079 --> 00:04:27,720
Na kogo?

32
00:04:27,800 --> 00:04:29,399
Na nas!

33
00:04:49,160 --> 00:04:52,839
<i>Dla Alexandra
była to tajna kraina przygód</i>

34
00:04:52,920 --> 00:04:56,199
<i>i on nigdy nie był z ojcem
w żadnym innym miejscu.</i>

35
00:04:57,839 --> 00:04:59,079
Niemożliwe.

36
00:04:59,839 --> 00:05:03,639
- Taty nie będzie, niestety.
- Zawsze tak mówisz.

37
00:05:03,720 --> 00:05:05,639
Dlaczego on nie może?

38
00:05:07,319 --> 00:05:10,279
Trochę się boję powiedzieć ci prawdę.

39
00:05:10,360 --> 00:05:11,800
Więc weź prysznic.

40
00:05:14,480 --> 00:05:16,839
Dobrze. Stań na stole.

41
00:05:18,360 --> 00:05:19,800
No!

42
00:05:23,040 --> 00:05:24,079
Tu.

43
00:05:25,319 --> 00:05:27,600
I powtarzaj za mną.

44
00:05:29,160 --> 00:05:30,800
Albo...

45
00:05:31,120 --> 00:05:35,959
w życiu będziesz twardo stąpał
po ziemi obiema nogami...

46
00:05:36,040 --> 00:05:39,439
Twardo stąpał po ziemi obiema nogami.

47
00:05:39,519 --> 00:05:43,519
Albo grozi ci to, że się zakochasz.

48
00:05:43,600 --> 00:05:46,160
Albo grozi ci to, że się zakochasz.

49
00:05:47,120 --> 00:05:49,120
Tak powiedział tata.

50
00:05:49,199 --> 00:05:52,480
Wskoczył na stół i krzyknął:

51
00:05:52,560 --> 00:05:56,600
"Komu, do cholery,
potrzebny jest twardy grunt pod nogami?"

52
00:05:57,920 --> 00:06:00,959
- A potem?
- Zakochał się w twojej mamie.

53
00:06:01,639 --> 00:06:06,279
- I na świat przyszedłem ja.
- Tak. Przyszedłeś na świat.

54
00:06:07,600 --> 00:06:10,839
A twoja mama... twoja mama...

55
00:06:10,920 --> 00:06:14,560
opuściła ten świat
kilka dni po twoich narodzinach.

56
00:06:16,399 --> 00:06:19,959
I od tamtej pory
tata nie zostawił jej samej.

57
00:06:20,040 --> 00:06:23,199
Gdy zasnęła, zszedł z nią pod ziemię.

58
00:06:23,720 --> 00:06:26,759
Obiecał, że będzie przy niej.

59
00:06:27,360 --> 00:06:29,600
Obiecał. Rozumiesz?

60
00:06:36,920 --> 00:06:41,279
<i>W tym czasie ojciec Alexandra,
ubrany w najlepszy garnitur,</i>

61
00:06:41,360 --> 00:06:46,560
<i>z dziką różą w jednej ręce
i z walizką w drugiej, zszedł pod ziemię,</i>

62
00:06:46,639 --> 00:06:48,839
aby połączyć się z ukochaną.

63
00:06:53,680 --> 00:06:55,120
Alexander?

64
00:06:56,240 --> 00:06:57,759
Jesteś tam?

65
00:06:58,120 --> 00:06:59,519
Na podłodze.

66
00:06:59,920 --> 00:07:01,920
Nie zakocham się.

67
00:07:02,879 --> 00:07:03,800
Obiecuję.

68
00:07:04,680 --> 00:07:07,560
- Obiecujesz?
- Tak, obiecuję.

69
00:07:10,319 --> 00:07:13,199
By udowodnić szczerość swojej obietnicy,

70
00:07:13,279 --> 00:07:18,560
<i>Alexander zrezygnował z oglądania
westernu "Ostatni pociąg z Gun Hill"</i>

71
00:07:18,639 --> 00:07:21,879
i do późnej nocy siedział pod stołem.

72
00:07:55,639 --> 00:07:56,959
Co jest?

73
00:07:58,079 --> 00:08:00,360
Mogę od teraz spać tutaj?

74
00:08:01,199 --> 00:08:02,560
Na dole?

75
00:08:03,240 --> 00:08:05,879
Wtedy też będę bliżej mamy.

76
00:08:10,360 --> 00:08:13,120
Od tamtej pory nie mógł się doczekać,

77
00:08:13,199 --> 00:08:16,000
żeby móc malować na ścianach ojca

78
00:08:16,079 --> 00:08:19,279
i przekazywać matce kolejne obrazy.

79
00:09:10,919 --> 00:09:14,720
<i>Przez kolejne trzy lata
pracował w kawiarni.</i>

80
00:09:15,480 --> 00:09:18,919
Gdzie kilka razy omal się nie zakochał.

81
00:09:19,000 --> 00:09:21,480
Po raz pierwszy wcześnie rano.

82
00:09:21,559 --> 00:09:23,159
Alexander to ty?

83
00:09:25,360 --> 00:09:28,399
To moje imię i numer. Zadzwonisz?

84
00:09:28,480 --> 00:09:29,480
Nie.

85
00:09:30,159 --> 00:09:33,039
A po raz drugi późną nocą.

86
00:09:33,120 --> 00:09:34,320
Jesteśmy ostatni?

87
00:09:34,679 --> 00:09:36,440
Właśnie zamknąłem.

88
00:10:22,039 --> 00:10:24,919
Ma pani wybitą w roku nieparzystym?

89
00:10:25,000 --> 00:10:26,120
Jaką?

90
00:10:27,759 --> 00:10:32,639
Tę monetę wybito w 2008.
Da mi pani jakąś z 2007 albo 2009?

91
00:10:36,320 --> 00:10:38,639
Rok nieparzysty. Rozumie pani?

92
00:10:39,399 --> 00:10:40,679
Okej.

93
00:10:43,039 --> 00:10:48,840
<i>Alexander martwił się, że umysł jego ojca
stopniowo pogrąża się w mroku.</i>

94
00:10:50,759 --> 00:10:54,559
Niedzielne spotkania już nie wystarczały.

95
00:10:54,639 --> 00:10:59,679
<i>Postanowił więc, że będzie z nim
także od poniedziałku do piątku.</i>

96
00:11:00,480 --> 00:11:05,399
<i>Na początku lata schody ruchome
zawiozły go do nowej pracy.</i>

97
00:11:49,200 --> 00:11:51,240
Jesteś tym nowym.

98
00:11:51,320 --> 00:11:53,600
- Alexander.
- Franz.

99
00:11:54,879 --> 00:11:58,159
- Dla wszystkich jestem Perry.
- Cześć, Perry.

100
00:11:58,240 --> 00:11:59,960
Perry Rhodan.

101
00:12:00,879 --> 00:12:02,240
Fajne nazwisko.

102
00:12:04,159 --> 00:12:07,919
- Nie wiesz, kim jest Perry Rhodan?
- Teraz już wiem, prawda?

103
00:12:11,240 --> 00:12:12,519
Nieważne. Chodź.

104
00:12:18,559 --> 00:12:20,200
To...

105
00:12:20,279 --> 00:12:22,159
jest Perry Rhodan.

106
00:12:27,279 --> 00:12:31,000
Wszyscy myślą,
że nadęty Skywalker to bohater.

107
00:12:31,080 --> 00:12:32,440
Bzdura!

108
00:12:33,519 --> 00:12:35,240
Perry jest najlepszy.

109
00:12:36,559 --> 00:12:39,240
Bez niego
ten kosmiczny klaun by nie istniał.

110
00:12:41,120 --> 00:12:46,320
<i>Alexander lubił nową pracę.
Nie była szczególnie wymagająca</i>

111
00:12:46,399 --> 00:12:49,320
i codziennie poznawał w niej nowych ludzi

112
00:12:49,399 --> 00:12:53,080
<i>Większość była normalna,
ale trafiali się też dziwacy.</i>

113
00:12:53,159 --> 00:12:55,200
Prawdziwi dziwacy.

114
00:12:55,279 --> 00:12:59,600
Znalazłam je na stacji Stephansplatz.

115
00:13:02,639 --> 00:13:04,720
Zeszłej zimy.

116
00:13:04,799 --> 00:13:07,519
Bardzo mi się podobało
i nawet pasowało...

117
00:13:08,480 --> 00:13:09,879
ale jest za ciepłe.

118
00:13:09,960 --> 00:13:12,080
Albo chciwi dziwacy.

119
00:13:12,159 --> 00:13:13,759
Nie ma znaleźnego?

120
00:13:16,519 --> 00:13:18,600
Dobra, więc go zabieram.

121
00:13:20,919 --> 00:13:26,200
<i>Byli też tacy, których Franz nazywał
"ludźmi nie z tego świata",</i>

122
00:13:26,279 --> 00:13:30,080
a Alexander "dziwnie zagubionymi".

123
00:13:30,159 --> 00:13:33,919
Mówiłem panu,
że pięć razy zgubiłem szklane oko?

124
00:13:34,000 --> 00:13:35,000
Nie.

125
00:13:36,159 --> 00:13:40,440
Raz zostałem wciągnięty
przez mojego wnuka w zasadzkę.

126
00:13:41,480 --> 00:13:43,399
Próbowałem się ukryć.

127
00:13:44,240 --> 00:13:45,559
I padł strzał.

128
00:13:53,440 --> 00:13:56,080
Prócz uzależnionego od gwiazd Perry'ego

129
00:13:56,159 --> 00:13:59,600
<i>na stacji była też
uzależniona od kremu Renate.</i>

130
00:14:01,320 --> 00:14:03,200
To ogrodnik...

131
00:14:03,960 --> 00:14:05,720
człowiek wąż...

132
00:14:06,960 --> 00:14:09,679
A to hipochondryk.

133
00:14:10,519 --> 00:14:15,240
<i>Przy niej Alexander nie czuł,
że grozi mu złamanie obietnicy.</i>

134
00:14:15,320 --> 00:14:18,440
<i>Pewnie dlatego,
że choć Renate znała wszystkich,</i>

135
00:14:18,519 --> 00:14:20,840
to kochała tylko jednego.

136
00:14:21,480 --> 00:14:23,159
Gdy ona w dzień

137
00:14:23,240 --> 00:14:27,840
<i>obserwowała wszystko,
jej ukochany patrolował stację nocami</i>

138
00:14:27,919 --> 00:14:30,840
i to mimo tego, że bał się ciemności.

139
00:14:37,559 --> 00:14:40,840
<i>Oczywiście
Alexander spotykał się też z ojcem.</i>

140
00:14:43,159 --> 00:14:46,639
Również tamtego pamiętnego dnia...

141
00:14:46,720 --> 00:14:49,519
który na zawsze miał odmienić jego życie.

142
00:15:02,320 --> 00:15:03,360
Tato!

143
00:15:05,759 --> 00:15:07,480
Znalazłem coś.

144
00:15:08,399 --> 00:15:11,159
- Wczoraj wieczorem.
- Pokaż.

145
00:15:13,960 --> 00:15:15,240
Cyfrowa.

146
00:15:19,799 --> 00:15:22,360
Działa. Zresztą...

147
00:15:23,240 --> 00:15:24,240
ja też.

148
00:15:25,879 --> 00:15:27,159
To znaczy?

149
00:15:27,240 --> 00:15:31,120
Nie musisz być ze mną. Czuję się dobrze
i chętnie tu przebywam.

150
00:15:32,840 --> 00:15:34,039
Chwila.

151
00:15:42,480 --> 00:15:43,879
Dla ciebie.

152
00:15:47,480 --> 00:15:48,799
Niech zgadnę.

153
00:15:48,879 --> 00:15:50,519
2007, 2009.

154
00:15:52,440 --> 00:15:53,200
Dzięki.

155
00:15:54,879 --> 00:15:59,600
Ale wiedz, że to nie ja,
ale twoja matka lubi to, co nieparzyste.

156
00:17:36,680 --> 00:17:38,519
Uwaga!

157
00:17:38,599 --> 00:17:39,920
Maszynista.

158
00:17:44,799 --> 00:17:46,480
Teraz ona go zastrzeli.

159
00:17:47,920 --> 00:17:49,079
Gnojówa.

160
00:17:54,960 --> 00:17:56,640
Kapelusz pasuje...

161
00:17:57,559 --> 00:18:01,079
gdy możesz pod nim coś ukryć.

162
00:18:01,160 --> 00:18:03,519
On nie powinien był z nią zadzierać.

163
00:18:11,839 --> 00:18:13,359
Popatrz na niego.

164
00:18:14,039 --> 00:18:15,960
To z ostatniej nocy.

165
00:18:17,359 --> 00:18:18,799
Teraz uważaj.

166
00:18:19,559 --> 00:18:20,559
Pióro.

167
00:18:21,160 --> 00:18:22,279
Co?

168
00:18:22,359 --> 00:18:24,480
Nie. Na co ty patrzysz?

169
00:18:44,400 --> 00:18:46,400
Kto to? Znasz ją?

170
00:18:46,480 --> 00:18:47,640
Nie.

171
00:18:48,599 --> 00:18:49,759
I...?

172
00:18:50,960 --> 00:18:52,599
I nie chcę poznać.

173
00:19:00,839 --> 00:19:02,559
Dzień dobry.

174
00:19:02,640 --> 00:19:05,359
Świeży nabytek. Prawie jak nowy.

175
00:19:05,880 --> 00:19:08,880
Ani jednej rysy na wizjerze.

176
00:19:08,960 --> 00:19:12,480
Czy oddał ktoś może brązową aktówkę?

177
00:19:12,559 --> 00:19:14,079
Muszę sprawdzić.

178
00:19:16,519 --> 00:19:20,519
- Brązowa aktówka?
- Tak, ale nie o samą aktówkę chodzi.

179
00:19:21,839 --> 00:19:23,759
Zwykle tak bywa.

180
00:19:23,839 --> 00:19:27,160
- Zawierała coś cennego?
- Egzemplarz kolekcjonerski.

181
00:19:27,240 --> 00:19:29,960
Jedyny, jaki mam. Jest tam?

182
00:19:33,960 --> 00:19:35,480
Przykro mi.

183
00:19:39,200 --> 00:19:40,680
Aż tak źle?

184
00:19:40,759 --> 00:19:42,720
Pan też nie byłby zachwycony.

185
00:19:43,880 --> 00:19:45,480
Ja? Czemu?

186
00:19:46,359 --> 00:19:50,720
Ten inicjał pierwszy raz
pojawił się w numerze 989.

187
00:19:50,799 --> 00:19:53,160
"Przyszłość obiektów orbitalnych".

188
00:19:54,640 --> 00:19:59,480
W aktówce, której szukam,
jest oryginał zeszytu numer jeden.

189
00:19:59,920 --> 00:20:01,839
"Operacja Stardust"?

190
00:20:05,400 --> 00:20:09,799
Nie... Ma pan pierwsze wydanie
"Operacji Stardust"?

191
00:20:09,880 --> 00:20:11,000
Tak.

192
00:20:12,240 --> 00:20:13,480
Nie.

193
00:20:13,559 --> 00:20:15,839
"Przybyli z głębi galaktyki.

194
00:20:17,000 --> 00:20:20,960
Nikt się ich nie spodziewał.
Zmierzali ku Księżycowi".

195
00:20:21,039 --> 00:20:25,880
"Dowódca statku Stardust
to major US Space Force. Nazywa się..."

196
00:20:27,000 --> 00:20:29,160
Perry Rhodan.

197
00:20:33,359 --> 00:20:37,599
- Musi pan znaleźć ten komiks.
- Będę szukał, ale...

198
00:20:37,680 --> 00:20:40,680
zadzwoni pan,
jeśli ktoś zwróci tę aktówkę?

199
00:20:42,759 --> 00:20:44,119
Oczywiście.

200
00:20:48,039 --> 00:20:49,480
Obiecuję.

201
00:20:57,480 --> 00:21:01,440
<i>I gdy Franz rozmyślał
o pierwszej misji swojego bohatera,</i>

202
00:21:01,519 --> 00:21:06,480
<i>Alexander usiłował pozbyć się obrazów
kłębiących się w jego głowie.</i>

203
00:21:31,519 --> 00:21:33,799
Twojej matce na pewno by się podobało.

204
00:21:36,000 --> 00:21:38,079
- Tak myślisz?
- Tak.

205
00:21:38,920 --> 00:21:41,680
Ona lubi gwiazdy i wiatr.

206
00:21:44,119 --> 00:21:48,319
Latem stawała w ogrodzie
i pozwalała, by wiatr ją osuszał.

207
00:21:51,880 --> 00:21:54,920
Mówiła, że to takie przyjemne.

208
00:21:55,920 --> 00:21:58,079
I że czuje się bardzo lekka.

209
00:21:59,079 --> 00:22:02,559
Dlatego myślę,
że podobałoby jej się to pióro.

210
00:22:03,759 --> 00:22:06,039
Skąd znasz tę kobietę?

211
00:22:07,359 --> 00:22:08,839
Nie znam jej.

212
00:22:09,359 --> 00:22:13,720
Ale namalowałeś ją.
A nie umieszczałeś tu wcześniej kobiet.

213
00:22:16,279 --> 00:22:18,680
Dlatego ją stąd odprawiam.

214
00:22:18,759 --> 00:22:19,799
Ale czemu?

215
00:22:20,400 --> 00:22:22,279
Chcę się jej pozbyć.

216
00:22:24,359 --> 00:22:28,559
Jeśli te obrazy dostałeś od niej
i chcesz się ich pozbyć,

217
00:22:28,640 --> 00:22:30,799
to musisz je jej zwrócić.

218
00:22:32,480 --> 00:22:34,400
Inaczej to nie działa.

219
00:23:18,559 --> 00:23:20,200
Martin...

220
00:23:21,759 --> 00:23:24,680
- Idziemy na obchód?
- Nie mam czasu.

221
00:23:24,759 --> 00:23:26,720
Jedna runda.

222
00:23:26,799 --> 00:23:29,680
Muszę coś skończyć, a to potrwa.

223
00:23:29,759 --> 00:23:31,519
Uwiniemy się w 30 minut.

224
00:23:31,599 --> 00:23:34,920
Czemu pracujesz po nocach,
skoro boisz się ciemności?

225
00:23:38,279 --> 00:23:40,599
- To przez nią.
- Przez Renate?

226
00:23:45,079 --> 00:23:46,880
Nie zrozum mnie źle.

227
00:23:46,960 --> 00:23:48,519
Bardzo ją lubię.

228
00:23:49,920 --> 00:23:52,680
Ale ona...
czasem mnie przytłacza.

229
00:23:53,240 --> 00:23:56,079
Cały czas chce być tylko ze mną.

230
00:23:56,880 --> 00:23:58,960
A ja potrzebuję go trochę dla siebie.

231
00:24:01,279 --> 00:24:04,880
Więc wolę noce tutaj niż strach,
że ją stracę.

232
00:24:09,559 --> 00:24:11,200
To zostaje między nami.

233
00:24:12,119 --> 00:24:14,000
Obiecujesz?

234
00:24:14,079 --> 00:24:15,400
Pójdę już.

235
00:24:17,519 --> 00:24:19,880
A... na pewno nie masz chwili?

236
00:24:22,359 --> 00:24:25,240
Póki nie skończę,
zostawię światło dla ciebie.

237
00:24:34,240 --> 00:24:36,720
Lampa paliła się całą noc.

238
00:24:42,759 --> 00:24:46,200
<i>I paliła się tak
do wczesnych godzin porannych.</i>

239
00:25:22,960 --> 00:25:25,000
Fajne. Co to?

240
00:25:57,119 --> 00:25:58,640
Co to jest?

241
00:26:04,400 --> 00:26:06,839
Nie powinieneś czekać za długo.

242
00:26:07,599 --> 00:26:09,279
Co masz na myśli?

243
00:26:09,359 --> 00:26:10,960
Idź do niej!

244
00:26:13,279 --> 00:26:14,839
Nie muszę.

245
00:26:15,880 --> 00:26:17,759
O co chodzi?

246
00:26:18,200 --> 00:26:20,000
Teraz ona ma wszystko.

247
00:26:28,359 --> 00:26:31,799
<i>I kiedy Alexander
znów czuł się bezpiecznie...</i>

248
00:26:32,599 --> 00:26:35,480
poruszyły się gwiazdy...

249
00:26:35,559 --> 00:26:39,960
<i>i Biuro Rzeczy Znalezionych
cofnęło się do 1961 roku.</i>

250
00:26:43,160 --> 00:26:44,920
Proszę zaczekać chwilę.

251
00:26:45,759 --> 00:26:47,880
Znalazłam to w pociągu U2.

252
00:26:51,000 --> 00:26:53,759
- Musisz to wypełnić.
- W porządku.

253
00:27:30,519 --> 00:27:32,960
8 września 1961.

254
00:27:48,160 --> 00:27:50,039
OTWARTE

255
00:27:58,240 --> 00:27:59,880
ZARAZ WRACAM

256
00:28:34,119 --> 00:28:38,160
<i>Z każdą stroną
grawitacja opuszczała Franza.</i>

257
00:28:38,920 --> 00:28:44,039
<i>A tymczasem tchnienie melancholii
ściągało Alexandra na ziemię.</i>

258
00:29:30,599 --> 00:29:33,960
To był twój pierwszy rysunek dla matki.

259
00:29:34,039 --> 00:29:36,599
Chłopiec jadący na lwie...

260
00:29:36,680 --> 00:29:40,039
w hełmie na głowie.
Jak się nazywał ten hełm?

261
00:29:40,759 --> 00:29:44,599
- Gdzie zobaczyłeś ją pierwszy raz?
- Nie pamiętasz?

262
00:29:47,039 --> 00:29:48,599
Narysowałeś ją i mnie.

263
00:29:49,400 --> 00:29:50,720
To ona.

264
00:29:50,799 --> 00:29:55,400
Ona złotniczka, ja licytator.
Oboje z ciężkimi młotkami.

265
00:29:55,480 --> 00:29:57,240
Tak nas widziałeś.

266
00:29:59,359 --> 00:30:02,759
Chciała wylicytować bransoletkę
dla swojej pracowni.

267
00:30:03,680 --> 00:30:06,559
Stała po lewej, tuż przy drzwiach.

268
00:30:07,839 --> 00:30:12,000
Bardzo chciała mieć tę bransoletkę,
ale została przelicytowana.

269
00:30:12,079 --> 00:30:13,880
I zdenerwowała się.

270
00:30:14,519 --> 00:30:16,720
Bardzo się zdenerwowała!

271
00:30:17,960 --> 00:30:21,599
- A potem zniknęła.
- A ty poszedłeś za nią?

272
00:30:23,079 --> 00:30:28,839
Wysłałem jej katalog tej aukcji...
i zaznaczyłem kilka sztuk biżuterii,

273
00:30:28,920 --> 00:30:31,839
które mogłyby pójść
za cenę wywoławczą.

274
00:30:31,920 --> 00:30:34,279
Wiedziała, że ty to zrobiłeś?

275
00:30:34,359 --> 00:30:37,240
Anonimowo. I wskazałem tylko te aukcje,

276
00:30:37,319 --> 00:30:39,319
w którym nie uczestniczyłem.

277
00:30:40,480 --> 00:30:43,640
I ona przyszła. I rozejrzała się.

278
00:30:45,279 --> 00:30:48,480
Chciała wiedzieć,
od kogo dostała ten katalog.

279
00:30:49,240 --> 00:30:54,119
- A ty podszedłeś do niej?
- Na Boga, nie. Oczywiście, że nie.

280
00:30:54,200 --> 00:30:55,960
Byłoby za wcześnie.

281
00:30:57,559 --> 00:31:01,279
Miałem objawy świadczące o tym,
że jestem zakochany.

282
00:31:01,359 --> 00:31:04,559
Ale żeby być pewnym,
że kochasz kobietę...

283
00:31:04,640 --> 00:31:07,680
musisz dostać od niej trzy rzeczy.

284
00:31:07,759 --> 00:31:11,279
- Na mnie już czas.
- Pierwsza to małe ryzyko.

285
00:31:13,039 --> 00:31:14,559
Ona musi na ciebie spojrzeć.

286
00:31:18,799 --> 00:31:20,599
Spojrzeć ci prosto w oczy.

287
00:31:22,039 --> 00:31:25,119
Ale nie przelotnie. Nie tak sobie.

288
00:31:26,319 --> 00:31:28,039
Ona musi tego chcieć.

289
00:31:30,279 --> 00:31:32,960
I od tego,
jak ona wtedy zareaguje...

290
00:31:34,480 --> 00:31:38,519
zależy to,
czy pozostałe dwie rzeczy też są ważne.

291
00:31:46,480 --> 00:31:48,920
Myślałem, że wypijemy po kieliszku.

292
00:31:52,160 --> 00:31:57,240
<i>Przez resztę nocy Alexander walczył
z lękiem przed nadchodzącym porankiem.</i>

293
00:32:16,079 --> 00:32:19,599
- Komu to pokażesz?
- W którym jest mi najlepiej?

294
00:32:21,000 --> 00:32:22,720
W Pork Pie.

295
00:32:25,440 --> 00:32:26,359
Tutaj.

296
00:32:28,079 --> 00:32:29,400
Ten nie?

297
00:32:29,480 --> 00:32:33,039
Trochę za duży. Pork Pie jest węższy,

298
00:32:33,119 --> 00:32:34,680
lepiej by pasował.

299
00:32:37,279 --> 00:32:39,680
Znasz film "Poszukiwacze"?

300
00:32:42,160 --> 00:32:44,240
John Wayne, Vera Miles.

301
00:32:44,880 --> 00:32:46,559
Film o kowbojach?

302
00:32:46,640 --> 00:32:48,640
Western, klasyk.

303
00:32:48,720 --> 00:32:50,160
Stanowczo nie.

304
00:32:51,119 --> 00:32:54,519
Jest tam scena
między maszynistą i Verą Miles.

305
00:32:54,599 --> 00:32:57,240
Maszynista mówi, że nie zabija kobiet.

306
00:32:58,319 --> 00:33:01,680
Ona zdejmuje suknię
i jest w koszuli i spodniach.

307
00:33:01,759 --> 00:33:03,440
I pyta: "A teraz?"

308
00:33:04,839 --> 00:33:07,680
On mówi: "Kapelusz nie pasuje".

309
00:33:09,240 --> 00:33:13,440
Ona zdejmuje kapelusz,
pod którym ma broń i zabija maszynistę.

310
00:33:14,039 --> 00:33:16,039
Podchodzi do niego i mówi:

311
00:33:16,799 --> 00:33:20,359
"Kapelusz pasuje,
gdy możesz coś pod nim ukryć".

312
00:33:21,599 --> 00:33:24,319
To znaczy, że chcesz mnie zastrzelić?

313
00:33:35,720 --> 00:33:39,559
- Ty to ten freak z Infoscreen?
- Czasem też Alexander.

314
00:33:41,160 --> 00:33:45,799
- O co tu chodzi?
- Wiedziałaś, że to pióro marabuta...

315
00:33:45,880 --> 00:33:47,319
Pieprzyć to pióro!

316
00:33:47,400 --> 00:33:50,160
- Jeż ma 7000 kolców...
- Czego chcesz?!

317
00:33:51,920 --> 00:33:55,279
Od poniedziałku do piątku pracuję
w Biurze Rzeczy Znalezionych

318
00:33:55,359 --> 00:33:58,079
i widziałem, jak zgubiłaś pióro.

319
00:33:58,160 --> 00:34:01,359
Które potem mnie zaatakowało,
a ja je złapałem.

320
00:34:01,440 --> 00:34:02,920
I tyle.

321
00:34:03,920 --> 00:34:07,279
A co pomiędzy?
Ta historia z ekranem?

322
00:34:08,800 --> 00:34:13,079
Skoro pióro było agresywne,
to nie wiedziałem, jak ty zareagujesz.

323
00:34:20,800 --> 00:34:23,559
Przepraszam, nie chciałem być irytujący.

324
00:34:25,840 --> 00:34:27,239
Zaczekaj!

325
00:34:34,440 --> 00:34:36,440
W którym będzie mi najlepiej?

326
00:34:37,280 --> 00:34:40,280
- Moje pytanie było bardziej fair.
- W którym?

327
00:34:48,800 --> 00:34:51,159
- W żadnym.
- W żadnym?

328
00:34:51,239 --> 00:34:54,480
Wszystkie są dobre,
ale ty nie potrzebujesz kapelusza.

329
00:34:54,559 --> 00:34:56,960
Nie musisz niczego pod nim ukrywać.

330
00:34:58,800 --> 00:35:00,159
Wiesz co?

331
00:35:02,280 --> 00:35:03,960
Zostaw mnie w spokoju.

332
00:35:14,599 --> 00:35:18,000
Jej spojrzenie nie mogło mu zaszkodzić

333
00:35:18,079 --> 00:35:20,960
<i>i Alexander znów poczuł
grunt pod nogami.</i>

334
00:35:23,280 --> 00:35:28,119
<i>Podniesiony na duchu
raz jeszcze spojrzał jej w oczy,</i>

335
00:35:28,199 --> 00:35:32,360
<i>a potem już napił się whisky...
jak robią to kowboje.</i>

336
00:35:55,400 --> 00:35:59,480
Mówiłem panu,
że pięć razy zgubiłem szklane oko?

337
00:36:01,639 --> 00:36:04,800
Raz zasnąłem w fotelu przed telewizorem.

338
00:36:06,760 --> 00:36:09,760
Śniło mi się, że ćwiczę na trapezie.

339
00:36:09,840 --> 00:36:12,800
I pozwoliłem sobie spaść na siatkę.

340
00:36:15,760 --> 00:36:16,920
I chlup.

341
00:36:38,119 --> 00:36:41,679
<i>To był ich ostatni kontakt
na najbliższe cztery dni.</i>

342
00:36:42,880 --> 00:36:47,119
<i>Aż do poranku,
który zaczął się przyjemnym hałasem...</i>

343
00:36:47,679 --> 00:36:50,840
<i>ale wieczór przyniósł
burzliwe zakończenie.</i>

344
00:37:06,639 --> 00:37:08,119
Cholerny wiatr.

345
00:37:08,639 --> 00:37:12,039
Czasem to się zdarza,
gdy na noc wyłączą wentylację.

346
00:37:14,519 --> 00:37:17,679
- Co tu jeszcze robisz?
- Idę do kina.

347
00:37:19,239 --> 00:37:20,199
Teraz?

348
00:37:22,119 --> 00:37:24,400
Pod schodami ruchomymi.

349
00:37:25,719 --> 00:37:27,559
Jesteś bardzo dziwny.

350
00:37:29,159 --> 00:37:31,280
A ja tak myślę o innych.

351
00:37:33,039 --> 00:37:34,719
Idę z tobą.

352
00:37:34,800 --> 00:37:38,400
- Nie wiem, czy...
- Co? Nie będziemy sami, prawda?

353
00:37:38,480 --> 00:37:41,400
- Nie, ale...
- Więc nie musisz się obawiać.

354
00:38:26,519 --> 00:38:28,000
Jak ci na imię?

355
00:38:28,599 --> 00:38:30,159
Caro.

356
00:38:31,239 --> 00:38:32,679
Okej, Caro.

357
00:38:33,119 --> 00:38:35,079
Teraz znasz już moje imię.

358
00:38:41,480 --> 00:38:42,639
Dobranoc.

359
00:38:43,599 --> 00:38:46,400
Pocisk wystrzelony ze Smitha & Wessona

360
00:38:46,480 --> 00:38:51,079
<i>może osiągnąć
maksymalną prędkość 1225 km/h.</i>

361
00:38:51,639 --> 00:38:54,199
<i>Franz był znacznie szybszy
następnego ranka.</i>

362
00:38:54,280 --> 00:38:57,639
Przyśpieszał w próżni czarnych dziur...

363
00:38:58,239 --> 00:39:00,880
i przez to mógł wpływać na czas.

364
00:39:00,960 --> 00:39:04,920
<i>Jak Alexander.
Doświadczał dokładnie tego samego,</i>

365
00:39:05,000 --> 00:39:07,920
ale... z innym skutkiem.

366
00:39:12,079 --> 00:39:15,719
Mówiłem panu,
że pięć razy zgubiłem szklane oko?

367
00:39:17,639 --> 00:39:21,159
Raz...
przygotowywałem się do nurkowania.

368
00:39:23,159 --> 00:39:26,159
Nie udało mi się wyrównać
ciśnienia w uszach.

369
00:39:28,000 --> 00:39:29,480
I chlup!

370
00:39:40,800 --> 00:39:43,320
Podarowała ci swój uśmiech.

371
00:39:43,400 --> 00:39:45,559
- Muszę iść.
- Zostań jeszcze.

372
00:39:45,639 --> 00:39:47,679
- Naprawdę muszę.
- Na chwilę.

373
00:39:54,800 --> 00:39:56,199
Tato, zejdź!

374
00:39:56,280 --> 00:39:59,039
- Usiądziesz?
- Tak, ale zejdź już.

375
00:40:04,280 --> 00:40:08,760
- Masz jej spojrzenie i uśmiech.
- Naprawdę muszę już wracać.

376
00:40:08,840 --> 00:40:13,079
- Więc co tu robisz w tym dziwnej koszuli?
- Pracuję.

377
00:40:13,159 --> 00:40:16,400
Zapomniałeś,
że to przez swojego szalonego ojca?

378
00:40:17,320 --> 00:40:19,760
Spojrzenie i uśmiech są dobre.

379
00:40:21,760 --> 00:40:23,920
Dla przyjaźni. I tylko tyle.

380
00:40:25,159 --> 00:40:27,679
Trzecia część jest decydująca.

381
00:40:28,559 --> 00:40:31,519
To, czego brakuje, to dotyk.

382
00:40:32,800 --> 00:40:34,960
Ale nie mówię o uścisku dłoni.

383
00:40:35,719 --> 00:40:38,280
Ani o jakimś "nowoczesnym" dotyku.

384
00:40:39,920 --> 00:40:42,880
Ale o delikatnym, z woli obojga.

385
00:40:44,760 --> 00:40:48,079
I to wszystko razem zdecyduje...

386
00:40:48,920 --> 00:40:50,440
czy to miłość...

387
00:40:52,000 --> 00:40:53,360
czy porażka.

388
00:41:03,400 --> 00:41:05,039
Cześć, Sunset!

389
00:41:07,159 --> 00:41:08,880
Caro!

390
00:41:08,960 --> 00:41:11,039
Idziesz na koncert?

391
00:41:11,119 --> 00:41:14,559
- Nie mogę.
- Tu na dole, pod schodami ruchomymi.

392
00:41:56,159 --> 00:41:58,719
Jestem pewien, że się z tym pogodził.

393
00:42:09,960 --> 00:42:11,599
Jestem twoją dłużniczką.

394
00:42:23,840 --> 00:42:27,039
Właśnie ją odkryłam. Są tu świetne torty.

395
00:42:30,480 --> 00:42:33,920
Poproszę o tort czekoladowy
i domową herbatę mrożoną.

396
00:42:35,280 --> 00:42:36,280
Whisky?

397
00:42:37,880 --> 00:42:38,920
Cola.

398
00:42:44,239 --> 00:42:46,079
Znasz ją?

399
00:42:46,159 --> 00:42:47,599
Pracowałem tu kiedyś.

400
00:42:49,719 --> 00:42:51,320
Jak dobrze go znasz?

401
00:42:52,519 --> 00:42:53,880
Wiem o nim wszystko.

402
00:42:53,960 --> 00:42:57,639
Więc nie muszę mówić,
że jest takim samym dupkiem jak inni.

403
00:42:58,199 --> 00:42:59,719
Oczywiście.

404
00:42:59,800 --> 00:43:03,679
I zapłaci za to wszystko.
A ja zjem dwa torty czekoladowe.

405
00:43:10,519 --> 00:43:12,519
Co ty o mnie wiesz?

406
00:43:13,480 --> 00:43:14,559
Wszystko.

407
00:43:15,079 --> 00:43:17,360
Wcale mnie nie znasz.

408
00:43:19,599 --> 00:43:21,199
Posłuchaj.

409
00:43:23,920 --> 00:43:25,559
Jesteś freakiem.

410
00:43:26,360 --> 00:43:28,320
Jesteś trochę spięty.

411
00:43:28,400 --> 00:43:31,360
Oprócz niej nie miałeś wielu dziewczyn.

412
00:43:31,440 --> 00:43:34,360
Może dlatego
oglądasz te maczystowskie filmy.

413
00:43:35,000 --> 00:43:39,639
Panicznie boisz się piór.
Wiesz bardzo dużo o jeżach.

414
00:43:42,360 --> 00:43:43,519
Udało ci się...

415
00:43:44,599 --> 00:43:46,000
mnie zaskoczyć...

416
00:43:47,679 --> 00:43:52,159
zaciekawić i zdenerwować.
I za to bardzo cię cenię.

417
00:43:52,719 --> 00:43:55,159
Twoje filmiki były super.

418
00:43:55,239 --> 00:43:58,840
I nie masz pojęcia o kapeluszach.
Zapomniałam o czymś?

419
00:43:59,760 --> 00:44:01,360
Nazywają mnie Sunset.

420
00:44:04,199 --> 00:44:06,000
Ile razy już do mnie strzelałaś?

421
00:44:06,840 --> 00:44:09,800
- Trzy i ani razu nie trafiłaś.
- Szczęściarz.

422
00:44:09,880 --> 00:44:14,639
Nie, kiepski strzelec z ciebie.
Zamieniasz banknoty w monety,

423
00:44:14,719 --> 00:44:17,599
- kryjesz się pod kapeluszem...
- Stop! Dość.

424
00:44:22,559 --> 00:44:25,639
- Jednej rzeczy nie rozumiem.
- Czego?

425
00:44:26,280 --> 00:44:29,280
Czemu pracujesz
w Biurze Rzeczy Znalezionych?

426
00:44:34,280 --> 00:44:37,119
Wcześniej próbowałem z kapeluszami...

427
00:44:37,840 --> 00:44:41,280
- ale źle mi poszło.
- Tak, pieprzenie.

428
00:44:41,360 --> 00:44:42,840
A serio?

429
00:44:53,719 --> 00:44:56,159
- Mogę popatrzeć?
- Zaczekaj.

430
00:44:56,239 --> 00:44:57,960
Pośpiesz się.

431
00:45:07,480 --> 00:45:09,039
Otwórz.

432
00:45:16,280 --> 00:45:19,480
- Ty to wszystko zrobiłeś?
- Tak.

433
00:45:23,400 --> 00:45:25,199
Mój Boże...

434
00:45:29,679 --> 00:45:33,559
- Kiedy to robiłeś?
- Co niedziela, od dwudziestu lat.

435
00:45:35,559 --> 00:45:36,800
Idiota.

436
00:45:44,280 --> 00:45:47,000
- Co to?
- Kometa rekin.

437
00:45:48,960 --> 00:45:52,320
- A co jest na głowie?
- Hełm z dmuchawców.

438
00:45:53,360 --> 00:45:55,320
Hełm z dmuchawców?

439
00:45:55,400 --> 00:45:59,280
To rodzaj superbroni, ochrona dla niego.

440
00:45:59,360 --> 00:46:02,119
- Nic mu nie grozi.
- I to działa?

441
00:46:02,199 --> 00:46:03,559
Pewnie.

442
00:46:04,960 --> 00:46:05,960
Udowodnij.

443
00:46:10,119 --> 00:46:15,039
<i>Przez następne dwa dni Franz ukrywał się
ze swoim przyjacielem Perrym...</i>

444
00:46:15,639 --> 00:46:18,360
a Alexander szukał broni.

445
00:46:19,079 --> 00:46:22,039
Nocą 8 lipca był gotów.

446
00:46:22,119 --> 00:46:24,000
Jeszcze trochę do przodu.

447
00:46:26,559 --> 00:46:28,639
Dalej, dalej. Tak!

448
00:46:29,840 --> 00:46:32,480
Teraz w lewo. Trochę... Stop!

449
00:46:34,360 --> 00:46:35,679
Zostań tam.

450
00:46:45,360 --> 00:46:47,800
- I co teraz?
- Metro.

451
00:46:47,880 --> 00:46:49,320
Już nie jeździ.

452
00:46:49,400 --> 00:46:52,320
Zaraz przejedzie pociąg techniczny.
Idealnie!

453
00:47:33,320 --> 00:47:36,480
To niesamowicie kiczowate!

454
00:47:43,119 --> 00:47:46,920
I niesamowicie przepiękne.

455
00:48:16,320 --> 00:48:18,000
Musisz mi coś obiecać.

456
00:48:19,679 --> 00:48:21,119
Patrz na mnie.

457
00:48:24,360 --> 00:48:28,400
Nie możesz się we mnie zakochać.
Obiecujesz mi to?

458
00:48:30,159 --> 00:48:33,000
Bez względu na to, co się stanie.

459
00:48:38,000 --> 00:48:40,440
Bez względu na to, co się stanie.

460
00:49:09,519 --> 00:49:11,039
Hej, Sunset!

461
00:49:14,679 --> 00:49:16,760
- Znalazłam je.
- Gdzie?

462
00:49:16,840 --> 00:49:18,519
Gdzieś tam.

463
00:49:19,320 --> 00:49:21,280
Możesz je zatrzymać.

464
00:49:21,360 --> 00:49:24,639
Nie. Wiem, do kogo należą.
Tu jest adres.

465
00:49:24,719 --> 00:49:28,960
Więc... sama bym je podrzuciła,
gdybym miała czas.

466
00:49:29,039 --> 00:49:32,679
To po drodze, ale...
Mógłbyś to załatwić?

467
00:49:32,760 --> 00:49:35,599
- Robisz takie rzeczy?
- Właściwie nie.

468
00:49:36,360 --> 00:49:38,480
Nie wiadomo, co mnie tam czeka.

469
00:49:39,000 --> 00:49:41,559
Może jakiś freak. Pełno ich wszędzie.

470
00:49:42,360 --> 00:49:45,280
I ludzi, którzy boją się
wszystkiego i wszystkich.

471
00:49:45,360 --> 00:49:49,880
Jeśli to jakaś pomoc,
to ten adres jest na zachód stąd, więc...

472
00:49:49,960 --> 00:49:53,320
siodłaj konia i dostarcz kwiaty
przed zachodem słońca. Albo...

473
00:50:06,239 --> 00:50:08,159
To świetne miejsce.

474
00:50:08,840 --> 00:50:10,159
Co ty na to?

475
00:50:22,119 --> 00:50:27,119
Tak, Franz. Przydałby się teraz
skafander odnowy komórkowej Perry'ego.

476
00:50:27,719 --> 00:50:30,320
Ale może za dwa dni poczuję się lepiej.

477
00:50:32,280 --> 00:50:33,440
Dobrze.

478
00:50:33,920 --> 00:50:35,280
Cześć.

479
00:51:07,719 --> 00:51:12,320
Kiedy miałeś je przynieść?
Trzy dni temu, tydzień temu? Może miesiąc?

480
00:51:13,159 --> 00:51:15,239
Słabo znam te okolice.

481
00:51:18,079 --> 00:51:19,280
Daj.

482
00:51:27,760 --> 00:51:29,440
Wejdź.

483
00:51:47,360 --> 00:51:52,079
Moja współlokatorka.
Głośna i ordynarna, ale nie chrapie.

484
00:51:54,920 --> 00:51:57,159
Masz innych współlokatorów?

485
00:51:57,239 --> 00:51:59,559
Tak, ale to smutna sprawa.

486
00:52:02,480 --> 00:52:03,840
Chodź.

487
00:52:08,920 --> 00:52:10,400
Siadaj.

488
00:52:11,199 --> 00:52:15,280
Biedronka przeszła
z jednego palca na drugi,

489
00:52:15,360 --> 00:52:18,599
potem wróciła i wśliznęła się w szparę.

490
00:52:19,639 --> 00:52:23,119
Godzinami czekałam,
aż znowu wyjdzie.

491
00:52:23,199 --> 00:52:26,880
Nawet zapaliłam lampę na noc,
ale to nic nie dało.

492
00:52:27,679 --> 00:52:29,800
Myślę, że nie chciała już żyć.

493
00:52:32,039 --> 00:52:36,079
- 2001. Od tego roku tu mieszkasz?
- Od zawsze.

494
00:52:36,760 --> 00:52:40,840
Moja mama wyprowadziła się
siedem lat temu i...

495
00:52:40,920 --> 00:52:45,159
znalazłam nową współlokatorkę.
Mówiłam już, że nie chrapie, więc...

496
00:52:49,039 --> 00:52:51,079
Co to jest?

497
00:52:51,159 --> 00:52:53,920
System alarmowy. Teraz wyłączony.

498
00:52:55,559 --> 00:52:56,880
Kurwa.

499
00:53:03,039 --> 00:53:04,719
Nie dla nas.

500
00:53:09,800 --> 00:53:12,920
Róże lubią alkohol i dwutlenek węgla.

501
00:53:13,000 --> 00:53:17,559
Praktycznie od razu widać, jak...
liście odzyskują blask.

502
00:53:17,639 --> 00:53:21,199
Ale po jednym dniu
albo jednej nocy to mija.

503
00:53:26,239 --> 00:53:28,880
Co robiłeś w ostatnich dniach?

504
00:53:32,440 --> 00:53:34,840
Złamałem obietnicę.

505
00:53:40,000 --> 00:53:42,159
Ale obiecałeś, że...

506
00:53:42,239 --> 00:53:45,480
bez względu na to, co się stanie...
Prawda?

507
00:53:45,559 --> 00:53:46,800
Tak...

508
00:53:46,880 --> 00:53:50,360
Wiem, ale nagle
to przestało mieć znaczenie...

509
00:53:50,440 --> 00:53:52,239
Ty nawet mnie nie znasz.

510
00:53:54,039 --> 00:53:56,239
Myślałem, że dasz mi czas.

511
00:54:02,599 --> 00:54:04,079
Chciałabym.

512
00:54:16,000 --> 00:54:17,519
Ale nie mogę.

513
00:54:34,320 --> 00:54:36,119
Wiesz, co to jest?

514
00:54:39,000 --> 00:54:40,719
To bomba.

515
00:54:43,400 --> 00:54:46,760
Zasrana bomba zegarowa,
która we mnie tyka.

516
00:54:48,440 --> 00:54:53,199
A gdy wybuchnie, zniszczy wszystko,
co ważne. A ja nie chcę tego...

517
00:54:59,719 --> 00:55:03,920
Dlaczego musiałam spotkać
tak dziwnego faceta jak ty?

518
00:55:08,639 --> 00:55:13,840
Już po tym pierwszym filmiku wiedziałam,
że coś się ze mną dzieje.

519
00:55:15,000 --> 00:55:17,360
Próbowałam to gdzieś ukryć...

520
00:55:18,320 --> 00:55:20,119
odepchnąć...

521
00:55:24,159 --> 00:55:26,920
Nie masz pojęcia, jak to jest.

522
00:55:33,559 --> 00:55:35,360
Nie chcę tego.

523
00:55:36,400 --> 00:55:38,280
Nie potrzebuję tego.

524
00:55:46,960 --> 00:55:49,280
Nie wiem, co tam tyka...

525
00:55:50,480 --> 00:55:53,559
ale postrzeliłaś mnie cztery razy
i przeżyłem.

526
00:55:57,199 --> 00:55:58,639
Idź już, proszę.

527
00:56:35,719 --> 00:56:40,360
<i>Trzeciej nocy wiatr osłabł,
a Alexander zniknął.</i>

528
00:56:41,559 --> 00:56:43,559
Caro chciała go odszukać.

529
00:56:44,280 --> 00:56:46,880
Ale nie było go w Biurze...

530
00:56:46,960 --> 00:56:48,280
Tu go nie ma.

531
00:56:48,360 --> 00:56:52,599
<i>- ...nie mogły go znaleźć kamery...
- Gdyby był, zobaczyłabym go.</i>

532
00:56:52,679 --> 00:56:55,800
<i>Szukała tam,
gdzie Renate nie miała dostępu.</i>

533
00:56:55,880 --> 00:56:57,320
Tu go nie było.

534
00:56:57,400 --> 00:57:00,400
Ale wie pani, co znalazłam w pisuarze?

535
00:57:03,559 --> 00:57:05,320
Czemu miałby tu być?

536
00:57:07,119 --> 00:57:08,840
Kto by chciał?

537
00:57:09,800 --> 00:57:12,719
Jeśli znajdzie pani brązową aktówkę,

538
00:57:12,800 --> 00:57:15,599
proszę ją oddać
do Biura Rzeczy Znalezionych.

539
00:57:16,320 --> 00:57:19,119
W końcu poszła do jego domu.

540
00:57:20,320 --> 00:57:22,159
Teraz będzie maszynista.

541
00:57:40,840 --> 00:57:42,920
Kapelusz pasuje...

542
00:57:43,000 --> 00:57:46,480
gdy możesz coś pod nim ukryć.

543
00:57:46,559 --> 00:57:48,159
I go zastrzeliła.

544
00:57:48,800 --> 00:57:50,079
Gnojówa.

545
00:57:50,880 --> 00:57:54,440
<i>Alexandra nie było
ani pod ziemią, ani na ziemi,</i>

546
00:57:54,519 --> 00:57:57,320
ani w świetle, ani w ciemności.

547
00:57:57,840 --> 00:58:01,519
<i>Był tam,
gdzie nigdy by się go nie spodziewała.</i>

548
00:58:08,639 --> 00:58:11,400
Miałaś rację.
W tym jest mi najlepiej.

549
00:58:15,159 --> 00:58:16,760
Jak tu wszedłeś?

550
00:58:17,599 --> 00:58:18,920
Było otwarte.

551
00:58:20,760 --> 00:58:21,880
Cholera.

552
00:58:26,679 --> 00:58:28,400
A gdzie byłeś?

553
00:58:30,599 --> 00:58:34,840
Spytałaś, który kapelusz jest
najlepszy dla ciebie. Nie wiedziałem.

554
00:58:35,719 --> 00:58:38,599
Cały czas szukałeś głupiego kapelusza?

555
00:58:38,679 --> 00:58:40,400
Trochę to trwało.

556
00:58:58,400 --> 00:59:00,559
To ten idiotyczny hełm?

557
00:59:02,280 --> 00:59:05,840
Co w tobie tyka... nie mam pojęcia...

558
00:59:05,920 --> 00:59:08,280
ale wiem i ty też wiesz...

559
00:59:08,360 --> 00:59:10,119
że to działa.

560
00:59:11,960 --> 00:59:13,280
Spróbuj.

561
00:59:15,079 --> 00:59:16,360
Wykluczone.

562
00:59:17,320 --> 00:59:18,320
Proszę.

563
00:59:20,000 --> 00:59:21,400
Raz.

564
00:59:46,800 --> 00:59:49,199
To wszystko to coś...

565
00:59:51,039 --> 00:59:52,840
szkaradnego.

566
00:59:56,599 --> 00:59:59,559
Jest prześliczny i żenujący...

567
01:00:01,960 --> 01:00:04,920
Sunset, ale freak z ciebie, Alexander.

568
01:00:05,519 --> 01:00:08,800
- Powtórz to.
- Freak Alexander.

569
01:00:08,880 --> 01:00:10,760
Ale bez freaka.

570
01:00:14,599 --> 01:00:17,079
Chciałem usłyszeć, jak to mówisz.

571
01:00:22,039 --> 01:00:23,320
Sunset...

572
01:00:24,880 --> 01:00:26,960
W nim nic mi się nie stanie?

573
01:00:34,760 --> 01:00:36,840
To bezpieczne?

574
01:00:36,920 --> 01:00:39,159
Powiesz mi, czy to bezpieczne?

575
01:00:41,559 --> 01:00:43,519
Nic ci się nie stanie.

576
01:00:45,000 --> 01:00:48,559
Możesz mi to obiecać?
Możesz mi obiecać?

577
01:00:48,639 --> 01:00:50,519
I tym razem dotrzymać słowa?

578
01:01:06,199 --> 01:01:07,679
To dobrze.

579
01:01:34,280 --> 01:01:37,519
I całowali się każdego ranka...

580
01:01:39,199 --> 01:01:41,440
każdego wieczoru...

581
01:01:42,719 --> 01:01:44,760
i późną nocą.

582
01:02:01,280 --> 01:02:04,199
- Cześć.
- Już bardzo późno, prawda?

583
01:02:04,719 --> 01:02:06,840
Przyniosłem ci kawałek tortu.

584
01:02:08,239 --> 01:02:11,199
- Co to jest?
- Mój system alarmowy.

585
01:02:12,000 --> 01:02:14,280
Myślałem, że jest w ramie drzwi.

586
01:02:15,639 --> 01:02:20,639
Czasem, gdy jestem sama w nocy,
wstaję nieświadomie.

587
01:02:21,480 --> 01:02:23,079
Lunatykujesz?

588
01:02:28,679 --> 01:02:29,960
Popatrz.

589
01:02:51,519 --> 01:02:52,559
Fajnie?

590
01:02:56,159 --> 01:02:57,239
Tak.

591
01:03:00,360 --> 01:03:03,280
I dokładnie po 23 dniach

592
01:03:03,360 --> 01:03:06,440
hełm z dmuchawców zaczął działać.

593
01:03:06,519 --> 01:03:09,079
- Co to znaczy?
- Przebieg choroby

594
01:03:09,159 --> 01:03:14,320
umożliwia skierowanie na terapię próbną.
Oczywiście, jeśli pani się zgodzi.

595
01:03:16,440 --> 01:03:18,199
Jak długo to potrwa?

596
01:03:19,000 --> 01:03:21,840
Terapia obejmuje pięciomiesięczny cykl.

597
01:03:27,800 --> 01:03:31,920
Nie chcę słuchać o procentach,
ale czy istnieje jakaś szansa?

598
01:03:32,000 --> 01:03:33,639
Istnieje.

599
01:03:33,719 --> 01:03:36,440
Zakładając,
że wytrzyma pani cały ten okres.

600
01:03:44,920 --> 01:03:48,079
Caro i Alexander widywali się co rano.

601
01:03:51,280 --> 01:03:52,840
Mogę wejść?

602
01:03:56,199 --> 01:03:58,639
Spotykali się w południe.

603
01:04:01,519 --> 01:04:05,280
<i>W niektóre dni
próbowali wznieść się w górę.</i>

604
01:04:07,440 --> 01:04:09,079
Nie ruszaj się.

605
01:04:11,280 --> 01:04:13,840
- Stój spokojnie.
- To łaskocze.

606
01:04:33,480 --> 01:04:35,360
Podnieś bluzkę.

607
01:04:39,360 --> 01:04:41,440
Teraz wdech brzuchem...

608
01:04:43,199 --> 01:04:44,559
i napełnij balon.

609
01:04:48,840 --> 01:04:50,880
Stań na czubkach palców.

610
01:05:01,639 --> 01:05:03,639
W niektóre dni hałasowali.

611
01:05:03,719 --> 01:05:09,480
I teraz śmiało chwytam go
i wyrzucam za drzwi!

612
01:05:09,559 --> 01:05:12,079
A w inne dni byli cicho.

613
01:05:12,159 --> 01:05:14,440
Mój nowy ulubiony fragment:

614
01:05:14,519 --> 01:05:18,320
"Łączy się dwoje ludzi,
którzy wcześniej nie byli razem.

615
01:05:18,400 --> 01:05:21,840
I czasem świat się zmienia,
a czasem nie.

616
01:05:21,920 --> 01:05:23,920
Oni mogą upaść i spłonąć

617
01:05:24,000 --> 01:05:26,039
albo spłonąć i upaść.

618
01:05:27,000 --> 01:05:30,840
Ale czasem powstaje coś nowego
i świat się zmienia".

619
01:05:31,639 --> 01:05:34,480
Patrz na skrzydła, śledź je.

620
01:05:34,559 --> 01:05:37,280
A kiedy ci znikną, zamknij oczy.

621
01:05:46,360 --> 01:05:49,440
Wyniki ostatniego badania są w porządku.

622
01:05:49,519 --> 01:05:52,679
Czyli bez zmian.
Nie nadaję się na obiekt badań,

623
01:05:52,760 --> 01:05:54,760
a moje tzw. "rokowania"

624
01:05:54,840 --> 01:05:58,239
to słaby punkt wyjścia
do rozmowy lekarz-pacjent.

625
01:05:59,039 --> 01:06:00,679
Ale i tak pana lubię.

626
01:06:00,760 --> 01:06:05,840
Przepływy stabilne, co w czwartym tygodniu
5-miesięcznego cyklu jest dobre.

627
01:06:05,920 --> 01:06:09,920
Zwłaszcza przy pani rokowaniach.
O czym pani wie.

628
01:06:10,000 --> 01:06:13,760
- Głupia nie jestem.
- Ale przewrażliwiona.
- Wcale nie.

629
01:06:14,599 --> 01:06:16,480
Jak minęły ostatnie tygodnie?

630
01:06:17,840 --> 01:06:21,679
Byłam po prostu...
bardzo zmęczona i dużo spałam.

631
01:06:21,760 --> 01:06:23,199
Wymioty?

632
01:06:23,280 --> 01:06:26,599
Przy chemii były gorsze,
ale też trwały krócej.

633
01:06:28,719 --> 01:06:31,320
Jeszcze cztery miesiące do grudnia.

634
01:06:31,400 --> 01:06:33,280
Do początku stycznia.

635
01:06:36,480 --> 01:06:38,639
Nie dam rady.

636
01:06:38,719 --> 01:06:42,559
Dlatego powinna pani
pozostać na terapii stacjonarnej.

637
01:06:44,079 --> 01:06:45,480
Wykluczone.

638
01:06:54,440 --> 01:06:56,679
Znowu zamknę oczy...

639
01:06:57,360 --> 01:06:59,159
bo czuję się do dupy.

640
01:07:00,760 --> 01:07:03,760
A kiedy tak się czuję,
to tak też wyglądam.

641
01:07:04,760 --> 01:07:08,639
To praktyczne,
bo kiedy mam zamknięte oczy,

642
01:07:08,719 --> 01:07:10,440
to nie widzę siebie.

643
01:07:11,760 --> 01:07:13,760
I ty też mnie nie widzisz.

644
01:07:16,639 --> 01:07:18,039
Zamknij oczy.

645
01:07:29,559 --> 01:07:31,800
Przekażę ci tajemnicę.

646
01:07:33,559 --> 01:07:35,199
Tylko dla ciebie.

647
01:07:43,840 --> 01:07:45,519
Boję się.

648
01:07:48,199 --> 01:07:50,719
Nie obłąkańczo, tylko trochę.

649
01:07:54,360 --> 01:07:56,239
A gdzie jest ten strach?

650
01:07:58,119 --> 01:07:59,920
Gdzie się ukrywa?

651
01:08:04,559 --> 01:08:06,239
Może tutaj?

652
01:08:11,159 --> 01:08:12,320
Tu?

653
01:08:16,039 --> 01:08:17,520
Czy tu?

654
01:08:22,600 --> 01:08:25,159
Ukrywanie się przed nim trochę pomaga.

655
01:08:26,239 --> 01:08:29,119
Jeśli śpię więcej niż zwykle...

656
01:08:30,119 --> 01:08:33,000
to ta bestia tak szybko mnie nie znajdzie.

657
01:08:40,079 --> 01:08:43,840
A o moim strachu...
nie wolno ci nikomu mówić.

658
01:09:20,439 --> 01:09:22,279
Jaki dziś dzień?

659
01:09:22,359 --> 01:09:23,880
Wtorek.

660
01:09:23,960 --> 01:09:25,760
Chodzi mi o datę.

661
01:09:26,600 --> 01:09:28,840
26 sierpnia.

662
01:09:28,920 --> 01:09:30,119
Kurwa!

663
01:09:31,960 --> 01:09:34,279
Czas w ogóle nie płynie.

664
01:09:38,800 --> 01:09:40,680
To za długo trwa.

665
01:09:46,920 --> 01:09:49,560
A twój hełm traci moc.

666
01:09:52,760 --> 01:09:55,359
Powinieneś wymyślić coś innego.

667
01:10:10,560 --> 01:10:12,880
Odkąd Caro zamieszkała z Alexandrem,

668
01:10:12,960 --> 01:10:15,720
<i>on skończył pracę
w Biurze Rzeczy Znalezionych.</i>

669
01:10:17,520 --> 01:10:18,720
Reginald Bull,

670
01:10:18,800 --> 01:10:21,960
pierwszy adiutant Perry'ego.
Niełatwo było go zdobyć.

671
01:10:24,920 --> 01:10:26,680
Pomyślałem, że się ucieszysz.

672
01:10:29,159 --> 01:10:31,079
Tak, tylko...

673
01:10:32,520 --> 01:10:34,239
Nieważne.

674
01:10:34,319 --> 01:10:36,279
Dzięki. Hej...

675
01:10:37,439 --> 01:10:38,880
szczęśliwej podróży.

676
01:12:49,159 --> 01:12:51,119
Jak się czujesz?

677
01:12:54,439 --> 01:12:55,439
Dobrze.

678
01:12:58,079 --> 01:12:59,640
Ile czasu spałam?

679
01:13:00,239 --> 01:13:02,880
Godzin? Dni? Tygodni?

680
01:13:03,960 --> 01:13:05,560
Całą wieczność.

681
01:13:07,680 --> 01:13:08,840
Co to?

682
01:13:09,760 --> 01:13:11,920
- Co?
- Liście.

683
01:13:12,560 --> 01:13:14,000
Jest jesień.

684
01:13:14,079 --> 01:13:16,760
Powiedziałem, że spałaś całą wieczność.

685
01:13:19,319 --> 01:13:20,920
A teraz szczerze.

686
01:13:21,920 --> 01:13:23,760
Jak długo mnie nie było?

687
01:13:23,840 --> 01:13:27,399
- Który dzisiaj?
- Nie było cię prawie trzy tygodnie.

688
01:13:28,279 --> 01:13:31,840
Dr Fellner przychodził tu co drugi dzień.

689
01:13:31,920 --> 01:13:35,520
Podawał kroplówki
i kontynuował leczenie.

690
01:13:35,600 --> 01:13:39,239
Chciał cię zabrać do szpitala,
ale byłaś stabilna.

691
01:13:39,319 --> 01:13:40,720
I...

692
01:13:41,199 --> 01:13:43,199
powiedział, że...

693
01:13:44,560 --> 01:13:45,800
Co?

694
01:13:47,680 --> 01:13:49,640
Że to się powtórzy.

695
01:14:03,479 --> 01:14:05,239
Co to?

696
01:14:07,960 --> 01:14:12,199
Chciałem zatrzymać czas albo go cofnąć.
Ale myliłem się.

697
01:14:12,279 --> 01:14:14,640
Muszę go pchnąć do przodu.

698
01:14:14,720 --> 01:14:16,199
- Do przodu?
- Tak.

699
01:14:18,439 --> 01:14:20,159
Zaczekaj chwilę.

700
01:14:26,399 --> 01:14:27,760
To na później.

701
01:17:46,760 --> 01:17:49,760
Podziwiam pańską pasję i fantazję.

702
01:17:50,760 --> 01:17:54,239
Ale chce pan, bym zachwiał
relację opartą na zaufaniu.

703
01:17:54,319 --> 01:17:55,399
Nie mogę.

704
01:17:55,479 --> 01:17:59,239
Nie proszę, żeby okłamał ją pan
na temat stanu zdrowia.

705
01:17:59,319 --> 01:18:02,079
Ona już dłużej tego nie wytrzyma.

706
01:18:02,159 --> 01:18:04,760
Chcę tylko, żeby znów uwierzyła.

707
01:18:05,960 --> 01:18:09,000
I chcemy robić to,
co robiliśmy dotychczas.

708
01:18:09,079 --> 01:18:12,039
Podawać wszystkie przepisane leki,

709
01:18:12,119 --> 01:18:14,680
żeby zwalczyć słabości ciała.

710
01:18:14,760 --> 01:18:18,640
To działa, bo te leki manipulują
i oszukują organizm.

711
01:18:18,720 --> 01:18:20,960
Nie chcemy robić nic innego.

712
01:18:22,760 --> 01:18:24,760
- Mogę?
- Bardzo proszę.

713
01:18:25,760 --> 01:18:27,680
Ciasteczka z Linzu.

714
01:18:35,159 --> 01:18:37,960
- Zabieram ją.
- Niech pan zaczeka.

715
01:18:45,399 --> 01:18:48,079
- To śmieszne.
- To nie jest prośba.

716
01:18:51,720 --> 01:18:54,199
To nie znaczy, że pani ciągle śpi.

717
01:18:54,279 --> 01:18:57,520
Inhibitory enzymów
wywołują stan półotępienia,

718
01:18:57,600 --> 01:19:00,399
który występuje na zmianę
z normalnym snem.

719
01:19:05,600 --> 01:19:08,439
Czyli to jeszcze wiele tygodni?
Który dzisiaj?

720
01:19:12,279 --> 01:19:13,920
4 grudnia.

721
01:19:14,359 --> 01:19:15,760
Kurwa...

722
01:19:16,800 --> 01:19:19,119
To jak zajebista podróż.

723
01:19:20,359 --> 01:19:22,520
Przyjdę znów pojutrze.

724
01:19:38,880 --> 01:19:43,560
<i>Codziennie Alexander pilnował,
żeby Caro słyszała padający śnieg.</i>

725
01:19:44,560 --> 01:19:48,119
<i>A gdy była silniejsza,
chciał, żeby ten śnieg poczuła.</i>

726
01:19:54,920 --> 01:19:56,359
Spójrz.

727
01:19:57,119 --> 01:19:58,680
Skąd one się wzięły?

728
01:20:02,079 --> 01:20:04,960
Pewnie ukrywały się gdzieś w cieple.

729
01:20:07,800 --> 01:20:10,119
Dla nich to musi być jakiś absurd.

730
01:20:11,199 --> 01:20:12,319
Co?

731
01:20:14,079 --> 01:20:18,520
Nie leżymy na łące.
Ich świat jest na zewnątrz, nie tutaj.

732
01:20:22,399 --> 01:20:24,359
Ściągnijmy go tutaj.

733
01:20:24,439 --> 01:20:27,720
- Co?
- Ich świat. Kiedy jest Boże Narodzenie?

734
01:20:29,760 --> 01:20:31,279
Za dwa tygodnie.

735
01:20:32,840 --> 01:20:34,239
Dobra...

736
01:20:35,159 --> 01:20:37,239
idź po tę głupią choinkę.

737
01:20:40,119 --> 01:20:41,560
Pójdę.

738
01:20:45,920 --> 01:20:47,239
Cool.

739
01:21:01,359 --> 01:21:02,840
Świetna jest.

740
01:21:06,800 --> 01:21:08,439
Znów pada śnieg.

741
01:21:14,720 --> 01:21:16,399
A to kto?

742
01:21:18,920 --> 01:21:20,279
Nie mam pojęcia.

743
01:21:41,720 --> 01:21:43,319
Tata?

744
01:21:44,359 --> 01:21:47,239
Tak szybko mnie rozpoznałeś?

745
01:21:47,319 --> 01:21:51,159
A tak bardzo się starałem,
żeby wyglądać prawdziwie.

746
01:21:51,760 --> 01:21:53,279
Co ty tu robisz?

747
01:21:55,159 --> 01:21:58,880
Pomyślałem...
że nie powinieneś być sam.

748
01:22:00,199 --> 01:22:01,840
Nie jest sam.

749
01:22:03,880 --> 01:22:05,840
I nigdy nie był.

750
01:22:09,560 --> 01:22:11,079
Ty głupcze...

751
01:22:15,800 --> 01:22:16,920
Mamo.

752
01:22:18,000 --> 01:22:20,119
Dobrze, już wystarczy.

753
01:22:22,800 --> 01:22:25,520
Alexander powiedział mi, że jest pan...

754
01:22:25,600 --> 01:22:28,520
jak kret i kopie pan tunele.

755
01:22:32,199 --> 01:22:33,159
Tak.

756
01:22:34,560 --> 01:22:37,000
Całkiem nieźle znam cały świat.

757
01:22:38,640 --> 01:22:40,600
Choć wiele nie widziałem.

758
01:22:42,800 --> 01:22:45,000
A widział pan te...

759
01:22:45,079 --> 01:22:48,079
niesamowite
podziemne obrazy Alexandra?

760
01:22:50,880 --> 01:22:52,479
On...

761
01:22:52,560 --> 01:22:54,880
opowiadał mi o nich.

762
01:22:56,520 --> 01:22:58,520
Ale jeszcze tam nie byłem.

763
01:22:59,640 --> 01:23:03,760
Koniecznie musi pan iść.
Są... fantastyczne.

764
01:23:10,119 --> 01:23:11,560
Obiecuję.

765
01:23:44,840 --> 01:23:48,680
Trzymałeś ją wystarczająco długo
na dworze, żeby zmarzła?

766
01:23:48,760 --> 01:23:50,279
Cofnij się trochę.

767
01:23:52,039 --> 01:23:53,439
Już.

768
01:23:58,800 --> 01:24:00,159
Nagrywa.

769
01:24:01,000 --> 01:24:02,199
Właśnie tak.

770
01:24:02,840 --> 01:24:05,199
- Gotowa?
- Kręć.

771
01:24:05,279 --> 01:24:07,199
Jesteś gotowa?

772
01:24:07,279 --> 01:24:08,600
Tak.

773
01:24:20,000 --> 01:24:22,279
Naprawdę bardzo zimna.

774
01:24:32,439 --> 01:24:34,239
Chodź do mnie.

775
01:24:39,039 --> 01:24:40,560
Czujesz?

776
01:24:44,000 --> 01:24:45,520
Prześliczna.

777
01:24:47,119 --> 01:24:49,600
- Ubierzemy ją?
- Nie, to kiczowate.

778
01:24:50,279 --> 01:24:52,960
Ale wiesz, co byłoby fajne?

779
01:24:53,039 --> 01:24:57,239
Gdyby przyleciały dwa motyle,
żółte, czerwone, niebieskie,

780
01:24:57,319 --> 01:24:59,399
i usiadły na gałązkach.

781
01:24:59,479 --> 01:25:00,720
Tak.

782
01:25:11,079 --> 01:25:13,560
Wreszcie znowu miałam sen.

783
01:25:22,359 --> 01:25:25,560
- Był w nim mój system alarmowy...
- Balon?

784
01:25:26,920 --> 01:25:28,560
Tak, ale...

785
01:25:30,199 --> 01:25:31,840
system nie zadziałał.

786
01:25:33,000 --> 01:25:35,640
I nie chciałam, żeby zadziałał...

787
01:25:36,680 --> 01:25:39,199
bo nie chciałam się obudzić.

788
01:25:40,239 --> 01:25:44,399
I kolce... jakoś gdzieś się pochowały.

789
01:25:45,479 --> 01:25:47,680
A ja przeszłam.

790
01:25:48,680 --> 01:25:50,640
Po raz pierwszy.

791
01:25:58,439 --> 01:26:00,359
I znalazłam się na zewnątrz.

792
01:26:03,600 --> 01:26:06,000
I czułam się taka lekka...

793
01:26:09,560 --> 01:26:12,399
A potem balon uniósł mnie w górę...

794
01:26:13,119 --> 01:26:15,640
wysoko. Trzymałam się go mocno.

795
01:26:16,319 --> 01:26:19,640
Trzymałam się bardzo, bardzo mocno.

796
01:26:22,920 --> 01:26:25,279
Pomógł mi. On potrafi.

797
01:26:25,359 --> 01:26:27,000
Tak...

798
01:26:34,119 --> 01:26:35,680
Alexander?

799
01:26:36,079 --> 01:26:39,079
- Tak?
- To było miłe uczucie.

800
01:26:39,159 --> 01:26:41,600
Czułam się bardzo dobrze.

801
01:26:43,359 --> 01:26:45,640
Bo wreszcie miałam siłę.

802
01:27:02,479 --> 01:27:05,880
Pewnego dnia, gdy ucichł wiatr...

803
01:27:06,479 --> 01:27:09,560
widziano, jak Alexander wybierał...

804
01:27:10,520 --> 01:27:12,640
ubrania zimowe Caro.

805
01:27:38,159 --> 01:27:42,800
<i>W którym będzie mi najlepiej?
Tylko nie zastanawiaj się za długo.</i>

806
01:28:22,560 --> 01:28:23,920
Jesteś rozpalona.

807
01:28:28,000 --> 01:28:30,079
Aż tak ciepło na dworze?

808
01:28:31,960 --> 01:28:33,239
Nie.

809
01:28:33,960 --> 01:28:35,800
Wcale nie.

810
01:28:38,039 --> 01:28:39,560
Kłamca.

811
01:28:43,239 --> 01:28:46,399
Możesz teraz wypuścić motyle.

812
01:28:53,000 --> 01:28:54,680
Daj mi rękę.

813
01:29:00,319 --> 01:29:01,439
Powiedz to.

814
01:29:06,039 --> 01:29:07,119
Nie.

815
01:29:09,880 --> 01:29:11,960
Obiecałeś mi.

816
01:29:15,439 --> 01:29:17,399
Ale nie mogę.

817
01:29:20,079 --> 01:29:22,159
Potrzebuję tego teraz.

818
01:29:30,560 --> 01:29:32,439
Trzymaj mocno.

819
01:29:45,560 --> 01:29:47,319
Patrz na skrzydła.

820
01:29:50,239 --> 01:29:51,760
Śledź je.

821
01:29:52,399 --> 01:29:55,000
A kiedy ci znikną, zamknij oczy.

822
01:34:05,039 --> 01:34:08,720
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND

823
01:34:08,800 --> 01:34:10,920
Tekst: Grzegorz Janiak



