1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:34,576 --> 00:00:35,827
Kocham skrzypce.

4
00:00:38,621 --> 00:00:45,337
Najtrudniejszą sprawą w moim życiu
jest chyba dbanie o zdrowie rodziny.

5
00:00:46,046 --> 00:00:48,840
Wszyscy ciągle chorują.

6
00:00:50,216 --> 00:00:53,720
„Musimy jechać do szpitala” i w ogóle.

7
00:00:53,803 --> 00:00:56,723
„Zaraz posłucham, jak grasz,

8
00:00:56,806 --> 00:00:58,975
ale muszę podać leki”.

9
00:00:59,642 --> 00:01:03,355
Mogę to zrozumieć, no ale wiadomo…

10
00:01:03,438 --> 00:01:04,731
No…

11
00:01:04,814 --> 00:01:06,733
„Dobra, pogram sama”.

12
00:01:08,068 --> 00:01:11,363
Gdybym nie miała skrzypiec ze szkoły,

13
00:01:11,446 --> 00:01:15,283
sama nie wiem, co bym robiła.

14
00:01:15,367 --> 00:01:16,951
Nie zapeszajcie.

15
00:01:34,052 --> 00:01:38,598
Los Angeles to światowa stolica nagrań.

16
00:01:42,435 --> 00:01:47,649
Szkoły nieodpłatnie udostępniają uczniom
naprawione instrumenty muzyczne.

17
00:01:47,732 --> 00:01:50,276
Jako jedne z ostatnich w Ameryce.

18
00:01:57,409 --> 00:01:59,119
W samym środku miasta

19
00:01:59,202 --> 00:02:04,207
malejąca z roku na rok grupka mieszkańców
nieprzerwanie od 1959 roku

20
00:02:04,290 --> 00:02:06,376
dba o 80 000 instrumentów.

21
00:02:46,916 --> 00:02:52,005
OSTATNI WARSZTAT

22
00:02:52,088 --> 00:02:53,590
LICEA

23
00:02:56,426 --> 00:02:57,719
Sprawdźmy.

24
00:02:58,553 --> 00:03:00,180
Mamy cztery działy.

25
00:03:00,263 --> 00:03:04,517
Instrumenty dęte blaszane,
instrumenty strunowe,

26
00:03:04,601 --> 00:03:07,395
dęte drewniane

27
00:03:07,479 --> 00:03:08,980
oraz pianina.

28
00:03:10,023 --> 00:03:13,360
Co do strunowych…

29
00:03:14,652 --> 00:03:18,031
Charakter pisma trochę jak u lekarza…

30
00:03:21,951 --> 00:03:25,330
„Skrzypce, złamany kołek.

31
00:03:25,413 --> 00:03:27,707
Proszę naprawić, co trzeba”.

32
00:03:29,542 --> 00:03:32,462
W tym wypadku usunęliśmy stary kołek.

33
00:03:32,545 --> 00:03:34,089
Dopasowaliśmy nowy.

34
00:03:34,172 --> 00:03:35,465
DANA
strunowe

35
00:03:35,548 --> 00:03:36,633
Naciągnęliśmy.

36
00:03:37,467 --> 00:03:39,511
Instrument wrócił do ucznia.

37
00:03:42,639 --> 00:03:46,601
Drewno łamie się w unikatowy sposób.

38
00:03:50,814 --> 00:03:53,692
Zostawisz szparę, a instrument brzęczy.

39
00:03:54,275 --> 00:03:55,568
Frustrujące.

40
00:03:55,652 --> 00:03:59,447
Trudno znaleźć
źródło brzęczenia w wiolonczeli.

41
00:04:06,538 --> 00:04:09,624
Znalazł człowiek i myśli:
„Wreszcie nie ma”.

42
00:04:15,213 --> 00:04:18,174
Trudno jest być dzieckiem.

43
00:04:22,429 --> 00:04:27,058
Niektóre dzieci pochodzą
z kochającej się, wspierającej rodziny.

44
00:04:29,436 --> 00:04:33,064
Inne z bardzo dysfunkcyjnej.

45
00:04:36,943 --> 00:04:38,486
Rysy na emocjach

46
00:04:38,570 --> 00:04:41,197
i w głowie są znacznie trudniejsze
do naprawienia.

47
00:04:42,574 --> 00:04:44,659
Tego się nie sklei.

48
00:04:45,744 --> 00:04:47,245
To wymaga czasu.

49
00:04:47,829 --> 00:04:49,789
Wymaga opieki.

50
00:04:59,507 --> 00:05:05,889
W wieku mniej więcej 27 lat
zacząłem proces coming outu.

51
00:05:09,976 --> 00:05:12,771
Był rok 1975.

52
00:05:13,772 --> 00:05:16,399
Pamiętajcie, czasy były inne.

53
00:05:16,483 --> 00:05:18,360
Nie akceptowano gejów.

54
00:05:18,443 --> 00:05:19,486
STOP ATAKOM NA GEJÓW

55
00:05:19,569 --> 00:05:21,237
Ludzi bito na ulicach.

56
00:05:21,946 --> 00:05:24,407
Fizycznie ich atakowano. Mordowano.

57
00:05:27,202 --> 00:05:32,457
Odkąd skończyłem 13 lat
starałem się schować.

58
00:05:34,751 --> 00:05:36,670
Wyrosnąć z tego.

59
00:05:37,587 --> 00:05:42,634
Zostawić to za sobą. Jednak nic z tego.

60
00:05:44,052 --> 00:05:45,845
Sądziłem, że jestem zepsuty.

61
00:05:47,847 --> 00:05:49,808
Że brzęczę jak wiolonczela.

62
00:05:51,309 --> 00:05:55,689
Albo żałośnie udawałem kogoś innego,

63
00:05:57,399 --> 00:06:03,988
albo byłem sobą i mierzyłem się
z odrzuceniem, wyśmiewaniem, biciem.

64
00:06:05,615 --> 00:06:07,617
Mogłem też się zabić.

65
00:06:07,701 --> 00:06:11,538
Byłem bliski takiego granicznego kryzysu.

66
00:06:16,459 --> 00:06:18,920
Mama i tata oboje byli muzykami.

67
00:06:19,004 --> 00:06:23,133
Mama nauczyła mnie,
że muzyka jest jak pływanie.

68
00:06:24,259 --> 00:06:27,804
Liczy się rytm,
skupienie na chwili obecnej.

69
00:06:27,887 --> 00:06:31,349
Zatrzymasz się, a muzyka zniknie.

70
00:06:32,225 --> 00:06:33,852
Nie wolno się zatrzymywać.

71
00:06:35,311 --> 00:06:36,604
Graj dalej.

72
00:06:36,688 --> 00:06:40,984
Może idzie ci beznadziejnie,
ale graj dalej.

73
00:06:42,902 --> 00:06:45,030
Nie poddawaj się.

74
00:06:46,156 --> 00:06:47,365
Graj.

75
00:06:49,075 --> 00:06:50,076
Tak było.

76
00:06:52,662 --> 00:06:57,167
Dlatego nie podjąłem tej decyzji.
Zrozumiałem, że muszę się z tym pogodzić.

77
00:07:00,253 --> 00:07:01,463
Nie byłem zepsuty.

78
00:07:02,756 --> 00:07:04,174
Nie potrzebowałem naprawy.

79
00:07:04,674 --> 00:07:07,469
Postanowiłem to zaakceptować.

80
00:07:09,471 --> 00:07:12,474
Poznałem męża. Zostaliśmy tatami.

81
00:07:13,058 --> 00:07:17,103
Jesteśmy razem od niemal 23 lat.

82
00:07:23,610 --> 00:07:24,944
Wciąż tu jestem.

83
00:07:27,447 --> 00:07:28,573
Żyję.

84
00:07:29,240 --> 00:07:33,787
Wolno mi być miłym,
kochającym, prawdziwym.

85
00:07:34,746 --> 00:07:35,747
Wiecie…

86
00:07:36,414 --> 00:07:38,375
Niełatwo być dzieckiem.

87
00:07:39,250 --> 00:07:41,670
Ale dbamy przynajmniej o to,

88
00:07:41,753 --> 00:07:45,674
by dźwięk instrumentu był jak najlepszy.

89
00:07:56,685 --> 00:08:00,355
Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu…

90
00:08:01,398 --> 00:08:03,566
że będę grać na suzafonie…

91
00:08:04,776 --> 00:08:05,860
nie uwierzyłbym.

92
00:08:06,528 --> 00:08:10,281
Powiedziałbym:
„Kłamiesz, gościu. Nie będę.

93
00:08:11,032 --> 00:08:12,534
Nie umiem grać na niczym”.

94
00:08:13,868 --> 00:08:18,623
W tym wieku nie mogłem mieć
tak drogiego instrumentu.

95
00:08:19,457 --> 00:08:23,211
W tym domu, w tej dzielnicy
nigdy by nas nie było stać.

96
00:08:23,294 --> 00:08:27,257
Błagałem mamę i tatę.
Prosiłem, żeby mi kupili.

97
00:08:28,008 --> 00:08:29,843
Zawsze powtarzali to samo.

98
00:08:32,679 --> 00:08:35,682
„W domu będziesz ty albo ta tuba”.

99
00:08:35,765 --> 00:08:37,767
A ja, cóż…

100
00:08:39,102 --> 00:08:41,354
Pomyślałem, że nic z tego.

101
00:08:42,814 --> 00:08:47,110
Na szczęście mogłem wziąć
suzafon ze szkoły.

102
00:08:52,490 --> 00:08:56,870
Miałem 13… może 14 lat.

103
00:08:57,454 --> 00:09:00,832
Rozklejam się, bo myślę o tym teraz,

104
00:09:00,915 --> 00:09:03,752
gdy mam 18 lat, świeżo po liceum,

105
00:09:03,835 --> 00:09:06,004
idę do college’u, zaczynam swoje życie

106
00:09:06,087 --> 00:09:10,258
i próbuję zrobić z muzyki pomysł na życie,

107
00:09:10,342 --> 00:09:12,260
pasję, pracę.

108
00:09:12,344 --> 00:09:14,888
Gdyby nie było suzafonów w szkole, cóż…

109
00:09:16,973 --> 00:09:18,475
Nigdy nie wiadomo.

110
00:09:21,186 --> 00:09:26,649
Na przykład:
„Dział dętych blaszanych, eufonium.

111
00:09:26,733 --> 00:09:29,736
Przecieka. Zlutować, gdzie trzeba.

112
00:09:30,528 --> 00:09:32,072
Mycie soniczne.

113
00:09:32,572 --> 00:09:34,783
Postępować delikatnie”.

114
00:09:34,866 --> 00:09:36,701
PATTY
dęte blaszane

115
00:09:41,664 --> 00:09:43,583
Często się zastanawiam,

116
00:09:44,376 --> 00:09:48,380
cóż to za malutkie rączki
trzymały ten instrument.

117
00:09:49,589 --> 00:09:52,092
Mam taki wielki słój.

118
00:09:52,592 --> 00:09:54,969
Nazywam go słojem na skarby.

119
00:09:55,053 --> 00:09:59,808
Chowam tam wszystko,
co znalazłam wewnątrz instrumentów.

120
00:10:01,643 --> 00:10:05,397
Baterie, kuleczki, cukierki.

121
00:10:05,480 --> 00:10:07,315
Ołówki, gumki do wycierania.

122
00:10:08,441 --> 00:10:09,609
Taką małą zabawkę.

123
00:10:10,360 --> 00:10:13,738
Malutką, całą we włoskach.

124
00:10:14,406 --> 00:10:20,495
To takie tajne rozmówki
między mną a dzieckiem.

125
00:10:22,539 --> 00:10:26,418
Cóż za opowieść przekazałby mi instrument,

126
00:10:26,501 --> 00:10:29,379
gdyby mógł mówić.

127
00:10:33,258 --> 00:10:37,095
Moja opowieść to wielka przygoda.

128
00:10:37,887 --> 00:10:40,056
Wielka, ale i przerażająca.

129
00:10:43,852 --> 00:10:48,440
Urodziłam się w Meksyku,
w mieście o nazwie Morelia.

130
00:10:50,525 --> 00:10:55,196
Mama powtarzała nam:
„Możecie w życiu wszystko.

131
00:10:56,239 --> 00:10:58,283
Jesteście mądre. Silne.

132
00:10:59,075 --> 00:11:01,619
Walczcie o siebie”.

133
00:11:02,912 --> 00:11:07,083
Odkąd byłam dzieckiem,
chciałam przeżyć amerykański sen.

134
00:11:07,167 --> 00:11:11,504
Postanowiłam wyjechać
do Stanów Zjednoczonych.

135
00:11:11,588 --> 00:11:14,966
Gdy się coś postanowi, to się to robi.

136
00:11:18,928 --> 00:11:20,472
Podróżowaliśmy nocą.

137
00:11:23,516 --> 00:11:26,519
Zobaczyłam te rozświetlone budynki…

138
00:11:29,773 --> 00:11:31,483
i szczęka mi opadła.

139
00:11:31,566 --> 00:11:36,071
Pomyślałam, że jest nawet lepiej,
niż się spodziewałam.

140
00:11:42,160 --> 00:11:46,414
Byłam samotną matką
z dwójką małych dzieci.

141
00:11:46,498 --> 00:11:49,292
Trzyletnią córką i sześcioletnim synem.

142
00:11:49,376 --> 00:11:50,794
Trzeba było robić swoje.

143
00:11:51,586 --> 00:11:54,839
Podjęłam pracę
w sklepie muzycznym w Thousand Oaks.

144
00:11:54,923 --> 00:11:55,924
NAPRAWY
WYPOŻYCZANIE

145
00:11:56,007 --> 00:11:59,636
Właściciel powiedział,
że da mi tygodniowy okres próbny.

146
00:11:59,719 --> 00:12:00,720
Jeden tydzień.

147
00:12:02,931 --> 00:12:04,432
Odkurzałam pokrowce,

148
00:12:04,516 --> 00:12:09,104
przygotowywałam instrumenty,
które on potem naprawiał.

149
00:12:10,146 --> 00:12:12,357
Po tygodniu mówi tak: „Wiesz co?

150
00:12:12,440 --> 00:12:14,859
Zostaniesz na dłużej”.

151
00:12:15,485 --> 00:12:19,948
Przepracowałam tam siedem lat.

152
00:12:22,492 --> 00:12:28,164
Syn powiedział mi,
że chciałby grać na klarnecie.

153
00:12:29,290 --> 00:12:31,960
Wypożyczenie kosztowało 20 $ miesięcznie.

154
00:12:32,460 --> 00:12:34,004
Dla mnie dużo.

155
00:12:34,879 --> 00:12:37,090
Byłam samotną matką.

156
00:12:38,425 --> 00:12:42,345
I nie było mnie stać.

157
00:12:45,974 --> 00:12:47,767
Byliśmy tacy biedni.

158
00:12:57,569 --> 00:12:59,529
Czasami nie mieliśmy co jeść.

159
00:13:07,078 --> 00:13:09,664
Czasami nie było nic na Boże Narodzenie.

160
00:13:13,251 --> 00:13:17,964
Przybyłam tutaj, myśląc,
że spełnię amerykański sen.

161
00:13:18,048 --> 00:13:21,718
A gdy nie mogłam dać dzieciom
nic jeść, pomyślałam:

162
00:13:22,552 --> 00:13:24,471
„Żaden to sen”.

163
00:13:32,312 --> 00:13:34,147
Kilka lat później…

164
00:13:36,649 --> 00:13:42,113
jeden z techników,
Mark Comeau, zadzwonił do mnie.

165
00:13:42,197 --> 00:13:47,077
Pojawił się wakat w L.A.U.S.D.

166
00:13:47,160 --> 00:13:51,956
Chcieli zatrudnić dwóch techników
od dętych blaszanych.

167
00:13:52,040 --> 00:13:54,250
„Idź tam.

168
00:13:54,334 --> 00:13:56,336
Idź i zdaj ten test”.

169
00:13:58,129 --> 00:14:00,215
Naprawa instrumentów muzycznych

170
00:14:00,882 --> 00:14:02,092
Gdy tam poszłam…

171
00:14:02,175 --> 00:14:03,718
Absolutny zakaz wstępu

172
00:14:03,802 --> 00:14:05,387
WYŁĄCZNIE DLA PRACOWNIKÓW

173
00:14:05,470 --> 00:14:08,556
…było 12 mężczyzn oraz ja.

174
00:14:08,640 --> 00:14:10,475
Bałam się!

175
00:14:10,558 --> 00:14:15,063
Serce omal nie wyskoczyło mi z piersi.

176
00:14:15,146 --> 00:14:17,816
Myślałam, że nie mam szans.

177
00:14:17,899 --> 00:14:20,985
Ale wspomniałam słowa mamy.

178
00:14:21,945 --> 00:14:23,947
„Możecie w życiu wszystko.

179
00:14:24,030 --> 00:14:26,282
Jesteście mądre. Silne.

180
00:14:26,366 --> 00:14:28,493
Walczcie o siebie”.

181
00:14:29,994 --> 00:14:33,498
Noc przed testem rozmawiałam z dziećmi.

182
00:14:33,581 --> 00:14:37,502
Powiedziałam, że podejdę do tego testu.

183
00:14:37,585 --> 00:14:39,295
A jeśli pójdzie dobrze,

184
00:14:40,588 --> 00:14:43,425
nasze życie zupełnie się odmieni.

185
00:14:45,301 --> 00:14:49,556
Test był najtrudniejszym doświadczeniem
w moim życiu.

186
00:14:51,182 --> 00:14:53,977
Musiałam wyczyścić masę małych części.

187
00:14:58,231 --> 00:15:02,318
Pistony musiały poruszać się sprawnie.

188
00:15:02,402 --> 00:15:07,741
Obudowa i piston
musiały dokładnie na siebie nachodzić.

189
00:15:07,824 --> 00:15:09,909
Pasować idealnie.

190
00:15:10,618 --> 00:15:15,290
Drobna szczerba,
zadrapanie, choćby tylko brud…

191
00:15:20,670 --> 00:15:21,713
a nie zagra.

192
00:15:24,591 --> 00:15:25,675
Skończyłam test…

193
00:15:28,053 --> 00:15:30,096
i wróciłam do domu.

194
00:15:31,931 --> 00:15:37,312
Byłam smutna i rozczarowana,
bo czułam, że nie mam szans.

195
00:15:37,395 --> 00:15:40,273
Inni poradzą sobie o wiele lepiej.

196
00:15:41,608 --> 00:15:45,695
Nawet nie czekałam na wyniki od L.A.U.S.D.

197
00:15:45,779 --> 00:15:48,615
Byłam pewna, że się nie dostanę.

198
00:15:49,449 --> 00:15:52,660
Szczególnie,
że pracowali tam sami mężczyźni.

199
00:15:53,953 --> 00:15:55,246
Zapomniałam o sprawie.

200
00:15:55,330 --> 00:16:00,168
Zostawiłam wszystko za sobą,
nie cieszyłam się ani nic,

201
00:16:00,251 --> 00:16:03,171
bo sprawa przepadła.

202
00:16:06,049 --> 00:16:07,050
Tak.

203
00:16:12,555 --> 00:16:15,892
A potem odebrałam telefon.

204
00:16:17,560 --> 00:16:20,271
Nawet nie wiecie, jak się poczułam.

205
00:16:21,940 --> 00:16:22,941
Wtedy…

206
00:16:24,818 --> 00:16:27,821
wrzeszczałam, skakałam…

207
00:16:30,365 --> 00:16:32,200
razem z dziećmi.

208
00:16:34,786 --> 00:16:37,539
„Super, daliśmy radę”.

209
00:16:40,625 --> 00:16:41,626
Tak.

210
00:16:44,754 --> 00:16:50,468
Zaczęłam tu pracować
26 stycznia 2004 roku.

211
00:16:51,386 --> 00:16:55,807
Dostałam swój warsztat.
Od tamtej chwili ciągle tu pracuję.

212
00:17:00,729 --> 00:17:02,731
Ten sam, niezmienny warsztat.

213
00:17:06,359 --> 00:17:10,321
Muzyka odmieniła moje życie. Z pewnością.

214
00:17:10,405 --> 00:17:12,532
Zaczęłam w wieku dziewięciu lat.

215
00:17:12,615 --> 00:17:14,909
Szkoła dała mi saksofon, futerał.

216
00:17:14,993 --> 00:17:17,037
Wszystko, czego potrzebowałam.

217
00:17:17,120 --> 00:17:18,621
Istne cudo.

218
00:17:19,122 --> 00:17:22,042
Zwykle siedziałam w domu i się bawiłam.

219
00:17:22,125 --> 00:17:25,211
Miałam mnóstwo energii.
Rzucałam, czym popadnie.

220
00:17:25,295 --> 00:17:26,796
Bałaganiłam.

221
00:17:26,880 --> 00:17:31,801
W pewnym sensie
saksofon pomógł mi z dyscypliną.

222
00:17:31,885 --> 00:17:37,307
W muzyce muszę być punktualna,
muszę ćwiczyć i dobrze wyglądać.

223
00:17:37,807 --> 00:17:39,184
Brać prysznic.

224
00:17:39,267 --> 00:17:40,977
Myć zęby.

225
00:17:41,061 --> 00:17:43,271
Dzięki temu jestem skupiona.

226
00:17:44,522 --> 00:17:48,902
Gdy jestem spięta,
gdy mi smutno lub się gniewam,

227
00:17:49,569 --> 00:17:51,196
saksofon…

228
00:17:58,745 --> 00:18:00,205
mnie uspokaja.

229
00:18:01,456 --> 00:18:05,585
Lecz klapa gis zawsze się zacina.

230
00:18:07,379 --> 00:18:11,257
W dętych drewnianych jest saksofon.

231
00:18:11,341 --> 00:18:16,012
„Brak śrubki na dolnym złączu
w położeniu małego palca lewej dłoni”.

232
00:18:16,596 --> 00:18:20,975
I tak dalej. „Klapa gis odpadła.

233
00:18:21,059 --> 00:18:22,727
Sprawdzić gruntownie”.

234
00:18:23,978 --> 00:18:27,232
W tym przypadku musimy zbadać sprawę.

235
00:18:28,900 --> 00:18:32,696
DUANE
dęte drewniane

236
00:18:32,779 --> 00:18:34,656
Zobaczmy.

237
00:18:34,739 --> 00:18:37,367
Cudowny dział dętych drewnianych.

238
00:18:37,450 --> 00:18:41,955
Te instrumenty mają klapki, śrubki,
pierścienie i sprężyny.

239
00:18:42,789 --> 00:18:46,543
Jeśli coś się zegnie lub zardzewieje,
instrument będzie przeciekał.

240
00:18:48,086 --> 00:18:51,214
Jak puzzle.
Znajdź źródło przecieku, a naprawisz.

241
00:18:51,297 --> 00:18:53,550
Kolejny. Przecieka? Napraw.

242
00:18:54,134 --> 00:18:59,264
Może trzeba będzie rozebrać instrument,
żeby poprawić tę jedną podkładkę.

243
00:18:59,347 --> 00:19:01,099
Robi się, co trzeba,

244
00:19:01,182 --> 00:19:05,520
bo dziecku zainteresowanemu grą

245
00:19:06,688 --> 00:19:11,359
ten instrument może odmienić cały świat.

246
00:19:16,823 --> 00:19:18,158
Kto słabego serca,

247
00:19:18,241 --> 00:19:20,785
niech odejdzie, gdyż

248
00:19:20,869 --> 00:19:23,163
Chciałem się nauczyć grać…

249
00:19:23,246 --> 00:19:25,290
„NARZECZONA FRANKENSTEINA”

250
00:19:25,373 --> 00:19:27,625
…z powodu starego filmu o Frankensteinie…

251
00:19:32,255 --> 00:19:34,966
gdzie Frankenstein był w lesie,

252
00:19:35,050 --> 00:19:38,345
a całe miasto goniło go
z łopatami i tak dalej.

253
00:19:38,428 --> 00:19:40,472
Próbował przed nimi uciec.

254
00:19:41,306 --> 00:19:45,810
Zapamiętałem ten fragment,
bo za dzieciaka byłem nękany.

255
00:19:47,228 --> 00:19:50,607
Nie wiem, co oni tam sobie myśleli.
Ja żyłem w swoim świecie.

256
00:19:51,107 --> 00:19:55,403
Niektórzy powiedzieliby,
że byłem niepospolity.

257
00:19:55,487 --> 00:19:56,696
Tak.

258
00:19:57,739 --> 00:19:58,865
O tak.

259
00:20:00,408 --> 00:20:02,911
Gdy zobaczyłem ten fragment filmu,

260
00:20:02,994 --> 00:20:05,747
w którym niewidomy staruszek z lasu

261
00:20:05,830 --> 00:20:09,250
siedział w domu przy kominku
i grał na skrzypcach…

262
00:20:10,377 --> 00:20:11,961
Frankenstein go usłyszał

263
00:20:12,629 --> 00:20:16,174
i niemal łzy popłynęły mu po policzkach,

264
00:20:16,257 --> 00:20:17,759
a potem idzie za dźwiękiem.

265
00:20:17,842 --> 00:20:20,929
Niewidomy człowiek
usłyszał kogoś na zewnątrz.

266
00:20:21,012 --> 00:20:24,933
„Zapraszam”, powiedział,
zaparzył herbatę i tak dalej…

267
00:20:26,518 --> 00:20:30,480
Myślałem sobie:
„Och, smyczek przesuwa się po strunach,

268
00:20:30,563 --> 00:20:34,234
dzięki czemu potwór
zapłakał i się odprężył”.

269
00:20:34,317 --> 00:20:36,027
Byłem pod wrażeniem.

270
00:20:38,530 --> 00:20:41,032
Lata później byłem na giełdzie.

271
00:20:41,116 --> 00:20:44,244
Zauważyłem, że ktoś sprzedaje skrzypce.

272
00:20:44,744 --> 00:20:48,373
Wtedy zrozumiałem,
że właśnie to chcę robić.

273
00:20:48,456 --> 00:20:49,791
Grać na skrzypcach.

274
00:20:49,874 --> 00:20:52,711
Sprzedawca życzył sobie 20 dolarów.

275
00:20:52,794 --> 00:20:54,629
Miałem góra pięć.

276
00:20:55,338 --> 00:20:57,966
Wróciłem stopem do domu.

277
00:20:58,049 --> 00:20:59,843
Zacząłem błagać mamę.

278
00:20:59,926 --> 00:21:04,222
„Pożyczysz mi 20 dolarów
i zawieziesz tam z powrotem?”

279
00:21:05,432 --> 00:21:07,600
Wróciłem i pobiegłem alejką.

280
00:21:07,684 --> 00:21:10,979
Patrzę, a skrzypiec nigdzie nie ma.

281
00:21:12,647 --> 00:21:14,524
Trafiłem na złą alejkę.

282
00:21:14,607 --> 00:21:17,777
Wróciłem na właściwą i znalazłem je.

283
00:21:17,861 --> 00:21:21,239
Piękny filc w kolorze limonkowej zieleni.

284
00:21:21,948 --> 00:21:24,576
Od tamtej chwili skrzypce mnie pochłonęły.

285
00:21:24,659 --> 00:21:26,578
Czasem nawet zjeść zapominałem.

286
00:21:26,661 --> 00:21:31,207
Chciałem tylko grać,
uczyć się i tak w kółko.

287
00:21:33,710 --> 00:21:36,421
W liceum chodziłem na wszystkie
zajęcia z muzyki.

288
00:21:36,504 --> 00:21:39,007
Pozostałe lekcje były jak tortury.

289
00:21:41,051 --> 00:21:43,511
Kolega z liceum zdobył banjo.

290
00:21:43,595 --> 00:21:45,805
Zaczęliśmy grać muzykę bluegrass.

291
00:21:45,889 --> 00:21:46,890
Skrzypce i banjo.

292
00:21:46,973 --> 00:21:50,435
Nasz najlepszy kumpel Chuck
grał na rock’n’rollowej gitarze.

293
00:21:50,518 --> 00:21:54,981
Nazwę zaczerpnęliśmy
od miasta duchów Bodie.

294
00:21:55,065 --> 00:21:57,150
The Bodie Mountain Express.

295
00:21:57,734 --> 00:22:00,028
Poszliśmy do sklepu muzycznego
jako zespół.

296
00:22:00,111 --> 00:22:02,655
Szukaliśmy miejsca do gry i wskazówek.

297
00:22:02,739 --> 00:22:03,948
„To wy gracie?

298
00:22:04,032 --> 00:22:05,825
Zagrajcie coś”.

299
00:22:05,909 --> 00:22:08,244
Znaliśmy głupie kawałki wiejskiej kapeli.

300
00:22:08,328 --> 00:22:12,624
Mieliśmy gruchawki, łyżki.
Zagraliśmy parę kawałków, było show.

301
00:22:12,707 --> 00:22:16,211
Ten od banjo
tak śmiesznie wytrzeszczył oczy.

302
00:22:19,297 --> 00:22:21,925
Facet podniósł słuchawkę, wykręcił numer,

303
00:22:22,008 --> 00:22:24,552
coś tam powiedział, odłożył słuchawkę.

304
00:22:24,636 --> 00:22:28,181
Po chwili patrzymy,
a tu zajeżdża cadillac.

305
00:22:28,723 --> 00:22:29,974
Wychodzi taki koleś.

306
00:22:31,351 --> 00:22:35,188
Pułkownik Tom Parker,
menadżer Elvisa Presleya.

307
00:22:35,689 --> 00:22:40,777
Pułkownik Parker przyjaźnił się też
z Liberacem, Frankiem Sinatrą.

308
00:22:41,277 --> 00:22:44,364
Po chwili się okazało,
że pojedziemy do Franka.

309
00:22:44,447 --> 00:22:46,574
Zagramy tam dla niego.

310
00:22:47,075 --> 00:22:49,828
Pojedziemy też do Liberacego
i tam również zagramy.

311
00:22:49,911 --> 00:22:51,121
Ot tak.

312
00:22:51,204 --> 00:22:54,290
Rok 1975, sylwester…

313
00:22:54,374 --> 00:22:55,875
ELVIS NA ŻYWO

314
00:22:55,959 --> 00:22:59,546
…stadion Pontiac Dome.
Pułkownik dał nas przed Elvisem.

315
00:22:59,629 --> 00:23:01,214
Przedstawiam Duane’a Michaelsa.

316
00:23:01,297 --> 00:23:03,299
Widownia liczyła 73 000 osób.

317
00:23:03,383 --> 00:23:05,552
A na scenie byliśmy pierwsi.

318
00:23:05,635 --> 00:23:07,637
Staliśmy tam w ogrodniczkach,

319
00:23:07,721 --> 00:23:12,100
a publiczność czekała na Elvisa,
zastanawiając się: „Co to za wieśniaki?”.

320
00:23:13,768 --> 00:23:17,355
Ale był to najbardziej dochodowy show
w historii Elvisa.

321
00:23:22,068 --> 00:23:25,447
Kilka lat później było Knott’s Berry Farm.

322
00:23:25,530 --> 00:23:28,324
Zagraliśmy tam, a ja poznałem żonę.

323
00:23:28,408 --> 00:23:31,494
Dostrzegła mnie,
jak gram w Knott’s Berry Farm.

324
00:23:31,578 --> 00:23:35,123
Myślałem, że lepiej być nie może.
Grałem na skrzypcach.

325
00:23:35,206 --> 00:23:37,834
Aż tu Disneyland
wysłał poszukiwacza talentów,

326
00:23:37,917 --> 00:23:39,419
który od razu nas zatrudnił.

327
00:23:39,502 --> 00:23:43,548
„Ale chcemy was na Florydzie,
w Disney World”.

328
00:23:44,799 --> 00:23:46,301
„Jasne!”

329
00:23:47,677 --> 00:23:50,221
Dobrze nam się układało z Pułkownikiem.

330
00:23:50,305 --> 00:23:53,516
Pułkownik Parker
został chrzestnym mojego syna.

331
00:23:54,517 --> 00:23:57,479
Naprawdę tego nie zmyśliłem.

332
00:23:57,562 --> 00:24:03,568
Skrzypce za 20 dolarów z giełdy
pozwoliły mi podbić świat.

333
00:24:05,945 --> 00:24:10,533
Skrzypce za 20 dolarów
zabrały mnie wszędzie.

334
00:24:16,623 --> 00:24:17,624
Dziękuję bardzo.

335
00:24:17,707 --> 00:24:19,334
Bodie Mountain Express.

336
00:24:19,417 --> 00:24:20,543
Wracamy…

337
00:24:20,627 --> 00:24:22,879
To nas sprowadza do dzisiaj.

338
00:24:23,546 --> 00:24:28,385
Dbam, by instrumenty dobrze służyły
we wspaniałym celu.

339
00:24:28,468 --> 00:24:33,056
Dzieciaki mogą grać na instrumencie,
na który je nie stać.

340
00:24:34,015 --> 00:24:35,642
Zwykły instrument…

341
00:24:42,357 --> 00:24:44,150
może odmienić całe ich życie.

342
00:24:45,860 --> 00:24:49,572
Można sobie pomyśleć,
że naprawiamy instrument

343
00:24:49,656 --> 00:24:51,616
dla przyszłego zdobywcy Grammy.

344
00:24:51,700 --> 00:24:53,993
Wystarczy tylko trochę pomarzyć.

345
00:25:01,668 --> 00:25:04,295
Gdy miałam trzy lata,
tata nauczył mnie grać

346
00:25:04,379 --> 00:25:06,464
„Mrugaj, mrugaj, gwiazdko ma” na pianinie.

347
00:25:06,548 --> 00:25:09,175
Dokładnie to pamiętam.

348
00:25:09,259 --> 00:25:11,928
Gram na pianinie od dziewięciu lat.

349
00:25:12,012 --> 00:25:14,472
Dużo mnie z nim łączy.

350
00:25:14,556 --> 00:25:16,516
Wzruszyłam się.

351
00:25:17,267 --> 00:25:20,395
Trochę już gram. Długo.

352
00:25:22,105 --> 00:25:25,900
Zdrowie psychiczne to coś,
co czasami trudno ogarnąć.

353
00:25:25,984 --> 00:25:28,403
Szczególnie, gdy tyle się dzieje.

354
00:25:28,486 --> 00:25:31,781
Szkoła, myślenie nad sobą w przyszłości.

355
00:25:31,865 --> 00:25:33,533
Czasami jest masa stresu.

356
00:25:33,616 --> 00:25:36,369
W sumie boję się porażki.

357
00:25:37,912 --> 00:25:41,416
Boję się, że nie znajdę celu w życiu.

358
00:25:42,500 --> 00:25:46,880
Gdy wkraczam na scenę,
całe napięcie znika.

359
00:25:46,963 --> 00:25:50,717
Grając na scenie,
czuję tę przytłaczającą obecność.

360
00:25:51,259 --> 00:25:54,763
Widownia w pewnym sensie…

361
00:25:56,139 --> 00:25:57,682
zostaje wciągnięta.

362
00:26:00,393 --> 00:26:02,354
Każdy cię obserwuje.

363
00:26:03,396 --> 00:26:07,192
A ty czujesz… pewną moc.

364
00:26:48,441 --> 00:26:49,567
Coś w tym rodzaju.

365
00:26:53,029 --> 00:26:54,030
Pianina.

366
00:26:54,114 --> 00:26:57,158
Poszukajmy czegoś…

367
00:26:59,452 --> 00:27:00,954
ciekawego.

368
00:27:01,037 --> 00:27:04,249
Jako nadzorujący muszę mieć pewność,

369
00:27:04,332 --> 00:27:07,544
że wszystkie instrumenty
będą naprawione na czas.

370
00:27:07,627 --> 00:27:12,882
Że warsztat jest bezpieczny,
a pracownicy są zadowoleni,

371
00:27:12,966 --> 00:27:16,678
gdyż jesteśmy tu jak rodzina.

372
00:27:19,723 --> 00:27:21,391
Jestem tu kierownikiem…

373
00:27:23,393 --> 00:27:25,520
choć byłem technikiem od pianin.

374
00:27:27,731 --> 00:27:29,315
STEVE
pianina i fortepiany

375
00:27:29,399 --> 00:27:33,361
Pamiętam,
gdy zobaczyłem pianino pierwszy raz.

376
00:27:34,654 --> 00:27:38,867
Mały Ormianin mieszkający w Baku,

377
00:27:38,950 --> 00:27:42,662
w byłym Związku Radzieckim,
w Azerbejdżanie.

378
00:27:45,540 --> 00:27:48,335
Technik przychodził
nawet w trakcie lekcji,

379
00:27:48,418 --> 00:27:50,128
by rozebrać pianino.

380
00:27:51,171 --> 00:27:55,008
Sprawdzał każdą strunę, a potem kolejną,

381
00:27:55,091 --> 00:27:56,843
i kolejną, i następną.

382
00:27:56,926 --> 00:27:58,511
A ja siedziałem z przodu.

383
00:27:59,137 --> 00:28:02,098
Myślałem: „Boże, ile tu strun.

384
00:28:02,182 --> 00:28:04,601
A on musiał poruszyć każdą z nich.

385
00:28:05,602 --> 00:28:08,063
Tyle tu części. Jak on to robi?”.

386
00:28:12,609 --> 00:28:17,364
W późnych latach 60. lub na początku 70.
starszy o 10 lat brat

387
00:28:18,281 --> 00:28:19,574
kupił gitarę.

388
00:28:21,409 --> 00:28:23,119
Zabronił mi jej dotykać.

389
00:28:25,538 --> 00:28:29,209
Pewnego dnia poszedł na uczelnię,
więc wziąłem tę gitarę.

390
00:28:29,292 --> 00:28:32,212
Gdy wrócił, zapytał:
„Dotykałeś? Zabroniłem ci”.

391
00:28:32,295 --> 00:28:34,172
Powiedziałem, że trochę pograłem.

392
00:28:34,255 --> 00:28:36,800
„Na gitarze?”, spytał, a ja, że tak.

393
00:28:36,883 --> 00:28:42,013
Brat zrozumiał,
że ja nie ruszałem tej gitary,

394
00:28:42,097 --> 00:28:44,099
ale próbowałem grać.

395
00:28:48,645 --> 00:28:50,146
Dał mi ją.

396
00:28:55,735 --> 00:29:00,782
Miałem ją aż do dnia,
gdy przeprowadziłem się do USA.

397
00:29:04,786 --> 00:29:08,123
Rodzice nie podejrzewali,
że może się stać coś złego.

398
00:29:08,206 --> 00:29:11,209
Mieliśmy przecież przyjaciół,

399
00:29:11,292 --> 00:29:16,214
sąsiadów mieszkających od dawna obok.

400
00:29:16,297 --> 00:29:21,511
Nikt nie sądził, że może wybuchnąć wojna.

401
00:29:24,222 --> 00:29:27,600
Był rok 1987,

402
00:29:28,768 --> 00:29:32,188
86 lub 87, w Baku.

403
00:29:33,398 --> 00:29:36,026
Zaczęli wyrzucać wszystkich Ormian.

404
00:29:38,987 --> 00:29:42,282
Dzień za dniem było coraz trudniej.

405
00:29:42,365 --> 00:29:46,161
Zbieraliśmy się przed budynkami,
na ulicach.

406
00:29:46,244 --> 00:29:51,416
Rozpalaliśmy ogniska
i strzegliśmy domów nocą.

407
00:29:52,959 --> 00:29:56,963
Ale z każdym dniem było nas coraz mniej.

408
00:29:57,047 --> 00:29:59,299
Ludzie się wyprowadzali.

409
00:29:59,382 --> 00:30:01,176
Bali się zostać.

410
00:30:04,721 --> 00:30:08,767
Mój tata był optymistą.
„Steve, ja się nigdzie nie wybieram.

411
00:30:08,850 --> 00:30:12,854
Nigdy nikogo nie skrzywdziłem.
Nie byłem dla nikogo zły.

412
00:30:12,937 --> 00:30:14,189
To Związek Radziecki.

413
00:30:14,272 --> 00:30:18,735
Rząd nigdy do czegoś takiego nie dopuści”.

414
00:30:22,113 --> 00:30:26,326
Cóż, mądry był z niego człowiek, ale…

415
00:30:28,578 --> 00:30:30,330
popełnił wielki błąd.

416
00:30:32,582 --> 00:30:34,334
Bo nie posłuchał.

417
00:30:37,587 --> 00:30:42,634
Był w pracy, kiedy ktoś zaszedł go od tyłu
i po prostu zabił.

418
00:30:50,725 --> 00:30:52,143
Nie wiem.

419
00:30:56,189 --> 00:30:57,273
Wybaczcie.

420
00:31:04,698 --> 00:31:05,699
Samson.

421
00:31:18,586 --> 00:31:20,213
Tak dałem na imię synowi.

422
00:31:25,051 --> 00:31:26,720
Miałem 20 lat.

423
00:31:27,303 --> 00:31:29,472
Musiałem zabrać mamę i uciekać.

424
00:31:29,556 --> 00:31:32,225
Po prostu zamknęliśmy drzwi za sobą.

425
00:31:32,308 --> 00:31:35,311
Zostawiliśmy wszystko.
Albumy ze zdjęciami.

426
00:31:35,395 --> 00:31:38,773
Oraz, oczywiście, prezent mojego brata.

427
00:31:41,109 --> 00:31:42,402
Gitarę.

428
00:31:44,863 --> 00:31:50,285
Nie było łatwo dostać się na lotnisko,
bo wyglądaliśmy jak Ormianie.

429
00:31:50,368 --> 00:31:53,538
Na ulicach ludzie zatrzymywali innych,
krzywdzili ich.

430
00:31:54,581 --> 00:31:57,375
Nasi azerscy przyjaciele

431
00:31:57,459 --> 00:31:59,085
zawieźli nas na lotnisko.

432
00:31:59,169 --> 00:32:03,173
Stworzyli, praktycznie rzecz biorąc,
ludzki korytarz

433
00:32:04,215 --> 00:32:08,136
na tym lotnisku, żebyśmy mogli przejść.

434
00:32:16,686 --> 00:32:22,275
Gdy przylecieliśmy do Stanów,
znaleźli nam sponsorów, Kena i Veronicę.

435
00:32:22,859 --> 00:32:25,737
Umiałem się co najwyżej przywitać.

436
00:32:27,113 --> 00:32:30,450
Miałem mały słownik rosyjsko-angielski.

437
00:32:30,533 --> 00:32:33,578
Gdy chciałem coś powiedzieć,
szukałem słowa

438
00:32:33,661 --> 00:32:35,455
i pokazywałem Kenowi.

439
00:32:35,538 --> 00:32:37,832
Kiedy zapytałem go, czym się zajmuje,

440
00:32:38,375 --> 00:32:44,506
próbował odpowiedzieć poprzez słownik,
ale nie mógł znaleźć odpowiednich słów.

441
00:32:45,215 --> 00:32:47,092
Miał jednak taki obraz,

442
00:32:47,175 --> 00:32:50,512
piękne dzieło na ścianie nad pianinem.

443
00:32:51,096 --> 00:32:53,473
Autorstwa Normana Rockwella.

444
00:33:01,106 --> 00:33:03,483
Wskazał na obraz.

445
00:33:03,566 --> 00:33:08,196
Przypomniałem sobie,
jak oglądałem stroiciela pianin,

446
00:33:08,279 --> 00:33:10,615
który przyszedł do szkoły.

447
00:33:11,825 --> 00:33:15,328
Pomyślałem sobie,
że może i on stroi pianina.

448
00:33:15,412 --> 00:33:19,207
Wtedy pojawiło się zrozumienie.
„Stroisz?”, spytałem, a on, że tak.

449
00:33:19,290 --> 00:33:20,792
Wpadliśmy w śmiech.

450
00:33:20,875 --> 00:33:24,462
Spytał tak:
„Chcesz mi pomagać w warsztacie?”.

451
00:33:24,546 --> 00:33:28,925
Dostarczałem pizze, odgarniałem śnieg,
przewoziłem meble, robiłem cokolwiek.

452
00:33:29,009 --> 00:33:33,221
Odparłem: „Oczywiście, że tak”.

453
00:33:33,304 --> 00:33:34,848
„Jutro zaczynasz.

454
00:33:35,765 --> 00:33:37,267
Płacę 4,25 za godzinę”.

455
00:33:37,350 --> 00:33:39,144
Odparłem: „Tak jest”.

456
00:33:39,894 --> 00:33:44,149
Ken posyłał mnie do szkół z Yamahami,

457
00:33:44,232 --> 00:33:46,943
szkół z Baldwinami, szkół ze Steinwayami.

458
00:33:49,446 --> 00:33:55,744
Po wydarzeniach z przeszłości
straciłem zapał do muzyki,

459
00:33:55,827 --> 00:33:57,912
do obcowania z muzyką.

460
00:33:57,996 --> 00:34:00,582
Ale życie mi ją przywróciło.

461
00:34:02,876 --> 00:34:04,878
Zostałem stroicielem pianin.

462
00:34:09,466 --> 00:34:11,217
Co za życie, prawda?

463
00:34:29,861 --> 00:34:31,446
Kocham skrzypce.

464
00:34:48,546 --> 00:34:51,007
Wiele osób widzi zepsutą rzecz

465
00:34:51,091 --> 00:34:52,467
i myśli, że już po niej.

466
00:34:53,968 --> 00:34:55,303
Cokolwiek.

467
00:34:56,471 --> 00:34:58,306
Może to te szkoły publiczne.

468
00:34:59,349 --> 00:35:03,520
Albo Stany Zjednoczone
czy jakiekolwiek inne miejsce na ziemi.

469
00:35:04,521 --> 00:35:07,816
Może to skrzypce za 20 dolarów z giełdy.

470
00:35:09,484 --> 00:35:11,569
Ale gdy my widzimy coś zepsutego,

471
00:35:12,737 --> 00:35:16,449
myślimy tak: „Zrobi się coś to tu, to tam,

472
00:35:16,950 --> 00:35:21,371
naprawimy zepsuty element
i będzie działało”.

473
00:35:22,497 --> 00:35:23,998
Trudna praca.

474
00:35:24,082 --> 00:35:25,583
Tak czy inaczej…

475
00:35:25,667 --> 00:35:26,960
Robimy, co możemy…

476
00:35:27,043 --> 00:35:29,546
Bo to jedna z najlepszych cech ludzkich.

477
00:35:30,213 --> 00:35:35,176
Dlatego nie prowadzimy
byle serwisu instrumentów muzycznych.

478
00:35:36,803 --> 00:35:41,558
Gdy instrument się zepsuje,
jakiś uczeń pozostaje bez narzędzia.

479
00:35:42,267 --> 00:35:44,769
O nie, nie. Nie w naszym mieście.

480
00:35:45,854 --> 00:35:49,232
Wiemy, że można odmienić całe ich życie.

481
00:35:51,443 --> 00:35:53,570
Nawet jeśli mnie nie znają…

482
00:36:11,171 --> 00:36:12,672
Miałam w tym udział.

483
00:36:31,399 --> 00:36:35,278
OSTATNI WARSZTAT

484
00:37:16,653 --> 00:37:21,157
LICEUM IM. ROOSEVELTA
ROK UKOŃCZENIA SZKOŁY: 2025

485
00:37:21,741 --> 00:37:24,744
GIMNAZJUM PALMS
ROK UKOŃCZENIA SZKOŁY: 2028

486
00:37:26,454 --> 00:37:28,039
LICEUM IM. HAMILTONA
2011

487
00:37:28,123 --> 00:37:30,125
USC SZTUK PERFORMATYWNYCH, 32. ULICA
2009

488
00:37:30,208 --> 00:37:31,918
AKADEMIA SZTUK RENESANSU
2013

489
00:37:32,877 --> 00:37:34,838
LICEUM VENICE
1970

490
00:37:34,921 --> 00:37:37,048
LICEUM IM. HAMILTONA
1997

491
00:37:37,132 --> 00:37:39,426
AKADEMIA HALE CHARTER
2030

492
00:37:39,509 --> 00:37:42,387
LICEUM IM. GRANTA
1966

493
00:38:47,118 --> 00:38:49,579
KEN BURGET
STROICIEL PIANIN I FORTEPIANÓW

494
00:38:57,712 --> 00:39:01,132
VINCENT WOMACK
NAUCZYCIEL MUZYKI W L.A.U.S.D. OD 1987 R.

495
00:39:55,270 --> 00:39:57,272
Napisy: Cezary Kucharski



