1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:31,440 --> 00:00:37,640
<i>Istotne jest, kto mnie powstrzyma.
Ayn Rand "Źródło".</i>

4
00:02:05,880 --> 00:02:09,360
Recycling. W dosłownym znaczeniu.

5
00:04:44,400 --> 00:04:46,480
- Dziękuję.
- Świetna gra.

6
00:04:46,640 --> 00:04:49,600
- Dzięki.
- Dobra gra, Paula. - Dziękuję.

7
00:04:52,840 --> 00:04:54,720
Paula!

8
00:05:02,640 --> 00:05:06,240
<i>Stoją tam i wiwatują.
Mój faul był pierwsza klasa.</i>

9
00:05:08,120 --> 00:05:11,080
<i>Każdy może grać fair
i trzymać się reguł.</i>

10
00:05:11,240 --> 00:05:13,400
<i>Na to jestem zbyt kreatywna.</i>

11
00:05:13,560 --> 00:05:15,880
<i>Mój sukces to potwierdza.</i>

12
00:05:18,040 --> 00:05:19,680
Rozłożyliście ich.

13
00:05:20,120 --> 00:05:21,680
Pewnie!

14
00:05:21,840 --> 00:05:23,520
Do tego dobrze graliście.

15
00:05:24,280 --> 00:05:27,120
<i>Faul nie jest przestępstwem.
A jeśli nawet?</i>

16
00:05:27,280 --> 00:05:31,120
<i>Kto jest winny?
Faulujący czy ten, kto odwraca wzrok?</i>

17
00:05:31,280 --> 00:05:34,400
- Ktoś mógłby to nazwać faulem.
- To był faul.

18
00:05:34,560 --> 00:05:38,080
- Co?
- Pozwólcie, że przeproszę za moją córkę.

19
00:05:38,240 --> 00:05:41,720
- Życie nie jest fair.
- Bezczelność wygrywa, prawda, Julia?

20
00:05:42,480 --> 00:05:43,920
Następnym razem cię dorwę.

21
00:05:44,080 --> 00:05:45,760
<i>Ojciec jest ze mnie dumny.</i>

22
00:05:45,920 --> 00:05:47,720
Work hard, play hard!

23
00:05:48,240 --> 00:05:52,120
<i>Nie zależy mi na tym.
Wystarczająco dużo ludzi liże mu dupę.</i>

24
00:05:52,280 --> 00:05:55,480
<i>Jest inwestorem.
Wszyscy chcą mu się przypodobać.</i>

25
00:06:12,800 --> 00:06:14,840
- Widzę cię!
- Tato!

26
00:06:15,800 --> 00:06:18,680
- Zostaw mnie!
- Idziemy do łóżka!

27
00:06:18,840 --> 00:06:20,600
Tato!

28
00:06:20,760 --> 00:06:22,080
Jestem głodna!

29
00:06:24,120 --> 00:06:25,840
Potwory śpią.

30
00:06:44,000 --> 00:06:45,760
Nie mogę.

31
00:06:46,480 --> 00:06:48,360
Nie zrezygnujemy.

32
00:06:50,960 --> 00:06:53,840
Amon, nie wytrzymam znów tej całej...

33
00:06:54,440 --> 00:06:56,680
cholernej terapii hormonalnej.

34
00:06:58,000 --> 00:06:59,560
Nie mogę.

35
00:07:00,560 --> 00:07:03,080
Ten pociąg już odjechał.

36
00:07:06,520 --> 00:07:09,160
Poza tym mam jeszcze Paulę.

37
00:07:13,240 --> 00:07:16,160
Coco i Bella wystarczająco
działają mi na nerwy.

38
00:07:22,840 --> 00:07:24,920
Ostrożnie, naładowany.

39
00:07:25,440 --> 00:07:28,880
- Należał do pradziadka?
- Świetna ręczna robota.

40
00:07:29,320 --> 00:07:31,440
Wybierzesz się z nami jutro?

41
00:07:32,480 --> 00:07:34,320
Na małą przechadzkę.

42
00:07:35,000 --> 00:07:39,080
Tata uważa, że jestem za młoda.
Poza tym muszę się uczyć.

43
00:07:39,680 --> 00:07:41,720
Etyki czy czegoś tam.

44
00:07:42,960 --> 00:07:45,520
<i>Etyka. Kompletna strata czasu.</i>

45
00:07:50,280 --> 00:07:53,240
<i>Mój ojciec
musi podejmować trudne decyzje.</i>

46
00:07:53,920 --> 00:07:57,880
<i>Robi to, co konieczne.
Co najlepsze dla nas wszystkich.</i>

47
00:08:03,880 --> 00:08:06,320
<i>Nawet jeśli to oznacza ofiary.</i>

48
00:08:06,480 --> 00:08:08,800
<i>Likwidację ludzi czy coś takiego.</i>

49
00:08:09,680 --> 00:08:13,240
<i>Lubi przebywać na łonie natury,
dla równowagi między pracą a życiem.</i>

50
00:08:37,440 --> 00:08:39,320
Hej, zatrzymaj się!

51
00:08:39,920 --> 00:08:41,720
Dobrze wiem, kim jesteś!

52
00:08:43,880 --> 00:08:45,720
Tak, uciekaj!

53
00:08:47,200 --> 00:08:49,000
Widziałem cię!

54
00:08:49,720 --> 00:08:51,960
Wybiła twoja godzina, Maynard!

55
00:09:15,640 --> 00:09:17,960
Trafiłem na jakiegoś wesołka.

56
00:10:17,680 --> 00:10:19,680
To twoja strzelba, prawda?

57
00:10:19,840 --> 00:10:23,560
Tak. Myślisz, że poluję na jelenie
z łukiem i strzałami?

58
00:10:24,000 --> 00:10:26,560
Pozwól nam pracować, pogadamy później.

59
00:10:32,320 --> 00:10:34,240
Ale ja go widziałem.

60
00:11:08,760 --> 00:11:10,880
<i>Patrz, jak tu pięknie.</i>

61
00:11:12,880 --> 00:11:15,840
<i>Idealne miejsce na trochę przemysłu.</i>

62
00:11:41,000 --> 00:11:43,800
Drodzy przyjaciele, panie i panowie.

63
00:11:43,960 --> 00:11:49,400
Jestem zaszczycony, że dziś mogę wam dać
mały wgląd w przyszłość:

64
00:11:49,840 --> 00:11:51,520
Ampère Factory.

65
00:11:51,680 --> 00:11:56,360
Największa fabryka baterii w Europie
daje nam dziś nadzieję na jutro.

66
00:11:59,960 --> 00:12:01,560
Zapiera dech.

67
00:12:03,040 --> 00:12:04,520
Idą państwo?

68
00:12:10,040 --> 00:12:12,680
- Ile lat mają pani dzieci?
- Syn osiem.

69
00:12:13,320 --> 00:12:18,200
Viktoria i ja, że tam powiem,
bardzo staramy się o powiększenie rodziny.

70
00:12:18,520 --> 00:12:20,120
To mnie uspokaja.

71
00:12:20,760 --> 00:12:23,920
- Jest coś piękniejszego?
- Tak, następne wybory.

72
00:12:24,080 --> 00:12:28,640
Trzeba to upublicznić: miejsca pracy,
innowacje, ekologia. Sam pan wie.

73
00:12:29,520 --> 00:12:31,280
Zna pani Carla Saresa?

74
00:12:32,160 --> 00:12:34,920
Baterie Barta. Firma ma kłopoty.

75
00:12:36,480 --> 00:12:40,040
Pani minister,
chciałbym przejąć to przedsiębiorstwo.

76
00:12:41,520 --> 00:12:45,320
Chodzi o Urząd Ochrony Konkurencji
i zmianę przeznaczenia terenu.

77
00:12:45,480 --> 00:12:47,960
Świetnie. Właśnie od tego jestem.

78
00:12:48,680 --> 00:12:51,920
Mamy stowarzyszenia,
które wspierają naszą pracę.

79
00:12:52,080 --> 00:12:56,960
Nie bezpośrednio partię.
Raczej nasze słabe państwo. To ważne.

80
00:12:58,960 --> 00:13:01,920
- Mój asystent może zgłosić się do pani?
- Koniecznie.

81
00:13:02,080 --> 00:13:05,520
- Jest właścicielem istotnych patentów.
- Asystent?

82
00:13:05,680 --> 00:13:07,600
- Sares.
- Oczywiście.

83
00:13:08,080 --> 00:13:11,840
Ważne, żeby trzymać się budżetu.
Wszystko zgodnie z prawem.

84
00:13:12,000 --> 00:13:14,320
Rozumiem, że tę ziemię trzeba odrolnić?

85
00:13:17,920 --> 00:13:22,000
Zieloni są coraz bardziej popularni.
Nikt tego nie rozumie.

86
00:13:22,880 --> 00:13:24,560
Przeraża mnie to.

87
00:13:27,360 --> 00:13:29,280
A mnie przeraża ten snajper.

88
00:13:32,080 --> 00:13:33,880
Wie pani, o co chodzi.

89
00:13:34,040 --> 00:13:37,120
- Ta cała seria morderstw.
- To straszne.

90
00:13:38,440 --> 00:13:41,240
Czy jesteśmy w strefie bezprawia?

91
00:13:41,680 --> 00:13:43,040
Oczywiście, że nie.

92
00:13:43,200 --> 00:13:44,640
Jezu Chryste!

93
00:13:44,800 --> 00:13:46,280
Prawo i porządek!

94
00:13:54,160 --> 00:13:55,840
Mamusia zaraz skończy.

95
00:13:56,000 --> 00:13:57,640
Panie Bux, proszę.

96
00:13:58,560 --> 00:14:00,560
- Proszę.
- Dziękuję bardzo.

97
00:14:05,840 --> 00:14:07,520
To rezerwat przyrody.

98
00:14:07,680 --> 00:14:11,880
Edith, fabryka baterii to temat eko.
Można przechytrzyć Zielonych.

99
00:14:12,040 --> 00:14:13,960
Dobrze. A odrolnienie?

100
00:14:14,120 --> 00:14:16,720
Działamy. A co do Urzędu Konkurencji...

101
00:14:16,880 --> 00:14:18,320
Co to jest?

102
00:14:18,480 --> 00:14:22,080
Bux, może pan już iść.
Maxi, troszkę ciszej.

103
00:14:22,880 --> 00:14:26,880
Już rozmawiałam z tym Prasserem
z Urzędu Konkurencji.

104
00:14:27,040 --> 00:14:29,960
Zamówienia pójdą przez Herlitzena.
To największy darczyńca.

105
00:14:30,120 --> 00:14:34,000
Musimy mu zapewnić coś jeszcze.
5G, jakiś tunel albo...

106
00:14:35,360 --> 00:14:36,920
Wystarczy już!

107
00:14:38,280 --> 00:14:41,080
Bądź grzeczny, zaraz kończymy.
Chodź tu.

108
00:14:44,640 --> 00:14:47,800
To pan Kafka. Też jest ministrem.

109
00:14:50,160 --> 00:14:53,440
Moje dzieci są w internacie
i bardzo im to pasuje.

110
00:14:53,600 --> 00:14:58,280
Maynard spytał, czy ze względu
na snajpera, żyjemy w strefie bezprawia.

111
00:14:58,440 --> 00:15:01,720
Policja jest zbyt łagodna w tej sprawie.

112
00:15:01,880 --> 00:15:06,240
- Coś jak w szkole Montessori.
- Chciałbym iść do szkoły Montessori.

113
00:15:06,960 --> 00:15:11,720
- Wszystkie tropy prowadzą do Maynarda.
- To musi być ktoś z jego kręgu.

114
00:15:11,880 --> 00:15:15,880
- Maynard gra nam na nosie.
- Oby nie wycofał się z tej inwestycji.

115
00:15:16,040 --> 00:15:17,080
To byłby skandal.

116
00:15:17,760 --> 00:15:19,280
Skończ już z tym!

117
00:15:42,520 --> 00:15:44,720
Przyjdę i was pożrę!

118
00:15:51,280 --> 00:15:54,120
<i>Tata powtarza,
że rodzina nie jest ważna.</i>

119
00:15:54,280 --> 00:15:56,320
<i>Rodzina jest wszystkim.</i>

120
00:15:58,120 --> 00:16:02,240
<i>On oddałby wszystkie pieniądze,
byle tylko mieć nas.</i>

121
00:16:02,800 --> 00:16:05,480
<i>I swój hamak
na Wyspach Dziewiczych.</i>

122
00:16:08,200 --> 00:16:09,920
Nie wiem, co się dzieje.

123
00:16:10,080 --> 00:16:12,360
Gorąco, zimno, bóle głowy...

124
00:16:13,360 --> 00:16:15,480
Może to menopauza.

125
00:16:15,640 --> 00:16:18,320
Anne, nianie nie mają urlopu.

126
00:16:18,480 --> 00:16:20,320
Pozbywamy się was.

127
00:16:20,480 --> 00:16:23,440
- Też chcę jechać!
- Co tu będę robić sama?

128
00:16:23,600 --> 00:16:26,840
- Może pomożesz w kuchni?
- Właśnie! - Akurat!

129
00:16:27,000 --> 00:16:29,160
Numer rejestracji na kluczyku.

130
00:16:29,840 --> 00:16:32,320
- Dziękujemy za auto.
- Bardzo proszę.

131
00:16:32,480 --> 00:16:35,480
Miłej podróży. I uważaj na samochód.

132
00:16:36,480 --> 00:16:39,280
- Cześć!
- Coco i Bella, precz!

133
00:16:39,440 --> 00:16:43,160
<i>Niana Anne i jej chłopak Henry
również należą do rodziny.</i>

134
00:16:44,120 --> 00:16:46,840
<i>I oczywiście Alfred, nasz kamerdyner.</i>

135
00:16:47,760 --> 00:16:50,000
Jedźcie ostrożnie i nie za szybko.

136
00:16:53,080 --> 00:16:57,120
<i>Dobrze, że Alfred nikogo nie ma,
więc zawsze może być z nami.</i>

137
00:16:57,960 --> 00:17:01,880
<i>Kiedyś był dziennikarzem.
Nikt nie zna nas lepiej niż on.</i>

138
00:17:02,600 --> 00:17:04,240
<i>Tata ślepo mu ufa.</i>

139
00:17:04,400 --> 00:17:07,200
<i>Tylko Alfred jeździ z nim na łono natury.</i>

140
00:17:07,360 --> 00:17:09,960
<i>Obaj znikają na całe popołudnia.</i>

141
00:17:11,000 --> 00:17:13,520
<i>Myślę, że zawsze świetnie się bawią.</i>

142
00:17:17,120 --> 00:17:19,400
<i>Tata mówi,
że świeże powietrze mu służy.</i>

143
00:17:19,560 --> 00:17:22,600
<i>Poznaje ludzi,
których nigdy by nie spotkał.</i>

144
00:17:22,760 --> 00:17:26,160
<i>Na przykład tego gajowego.
Pokracznego złośnika.</i>

145
00:17:43,520 --> 00:17:47,400
<i>- Co znowu, Alois?
- Cześć, Helga. Ważna sprawa.</i>

146
00:17:59,080 --> 00:18:00,480
Masz coś nowego?

147
00:18:00,640 --> 00:18:05,320
Cóż... widziałem, kto to był
i on wciąż jest na wolności?

148
00:18:07,720 --> 00:18:11,240
- Macie już przerwę obiadową?
- Tak, to też jest ważne.

149
00:18:11,400 --> 00:18:14,040
- Ja już straciłem apetyt.
- Nie zaszkodzi ci to.

150
00:18:14,200 --> 00:18:15,200
Alois!

151
00:18:15,360 --> 00:18:18,440
- Chcę złożyć zeznanie!
- Tak? Znowu to?

152
00:18:19,200 --> 00:18:20,880
O co chodzi?

153
00:18:21,040 --> 00:18:23,320
Dzwonisz co drugi dzień!

154
00:18:23,480 --> 00:18:25,240
Widziałem go!

155
00:18:25,400 --> 00:18:28,400
Ogarnij się wreszcie. Weź się w garść!

156
00:18:28,560 --> 00:18:30,440
- Widziałem go!
- Fantazjujesz!

157
00:18:36,160 --> 00:18:38,160
Koledzy zaraz cię wyrzucą!

158
00:18:38,680 --> 00:18:40,040
Spadaj!

159
00:18:40,760 --> 00:18:42,600
Wynoś się!

160
00:18:44,120 --> 00:18:45,680
Nie żartuję.

161
00:18:49,680 --> 00:18:51,200
Wypad!

162
00:18:53,680 --> 00:18:56,080
Ogarnij się, Alois. Mówię serio.

163
00:19:21,520 --> 00:19:23,280
Pani doktor Maynard?

164
00:19:24,800 --> 00:19:28,120
Potrzebuję porady prawnej.
W wodzie.

165
00:19:37,600 --> 00:19:39,280
Co ci jest?

166
00:19:45,160 --> 00:19:47,120
Muszę z tobą porozmawiać.

167
00:20:06,640 --> 00:20:09,320
Dzisiaj uświadomiłam sobie...

168
00:20:13,440 --> 00:20:15,040
Co jest?

169
00:20:16,680 --> 00:20:19,160
...że podobają mi się młode kobiety.

170
00:20:23,080 --> 00:20:24,760
Ja wolę starsze.

171
00:20:25,560 --> 00:20:26,640
Tak...

172
00:20:26,800 --> 00:20:28,960
Po pierwsze, uważaj.

173
00:20:29,120 --> 00:20:31,680
- Po drugie...
- Nie mam nic przeciwko.

174
00:20:31,840 --> 00:20:33,680
Wybij to sobie z głowy.

175
00:20:34,480 --> 00:20:37,840
Te zdjęcia dała mi
nasza przeurocza doktor Vitaly.

176
00:20:38,960 --> 00:20:42,720
Moje jajeczko, twoja sperma,
jej rozstępy ciążowe.

177
00:20:47,120 --> 00:20:49,200
Zbyt głęboko osadzone oczy.

178
00:20:49,600 --> 00:20:51,600
I niepodobna do ciebie.

179
00:20:51,760 --> 00:20:54,520
Nieważne.
Materiał genetyczny jest nasz.

180
00:20:55,000 --> 00:20:56,880
Istotna jest tylko jej macica.

181
00:20:58,120 --> 00:20:59,960
A tej nie ma na zdjęciach?

182
00:21:01,560 --> 00:21:03,120
Patrz.

183
00:21:03,280 --> 00:21:06,800
Węgierka, 26 lat,
ostatni rok medycyny.

184
00:21:07,480 --> 00:21:09,040
Niepaląca.

185
00:21:09,360 --> 00:21:11,200
Modelka stóp i zębów.

186
00:21:11,840 --> 00:21:13,560
Nie życzy sobie kontaktu.

187
00:21:14,240 --> 00:21:15,720
Szkoda.

188
00:21:16,680 --> 00:21:18,400
Wielka szkoda...

189
00:21:35,480 --> 00:21:37,560
Koty są bez bezwzględne.

190
00:21:37,720 --> 00:21:39,880
Tak wynika z badań.

191
00:21:40,040 --> 00:21:44,160
Pożarłyby nas żywcem,
gdybyśmy byli tak mali jak myszy.

192
00:21:44,320 --> 00:21:49,560
I ten bezwzględny duch przedsiębiorczości
wyróżnia nas, zwolenników Schumpetera.

193
00:21:52,640 --> 00:21:54,440
Czym Mozart był dla muzyki,

194
00:21:55,040 --> 00:21:57,520
tym dla pieniędzy jest Amon Maynard.

195
00:21:57,920 --> 00:22:01,400
To wielki zaszczyt, że mogę
mojemu podopiecznemu wręczyć...

196
00:22:02,520 --> 00:22:04,720
"Pierścień Zamętu"...

197
00:22:05,040 --> 00:22:09,120
aby uczcić pamięć ekonomisty
Josepha Schumpetera.

198
00:22:14,160 --> 00:22:16,880
Dziękuję, Carl. Za wszystko.

199
00:22:20,080 --> 00:22:23,400
Moja alergia na psy mogłaby
podkręcić tę kocią analogię.

200
00:22:23,840 --> 00:22:25,440
Ale dziękuję.

201
00:22:26,320 --> 00:22:30,960
Raczej nie byłem dobrym studentem.
Nie umiem nawet napisać linijki programu.

202
00:22:31,120 --> 00:22:32,640
I nie jestem też poetą.

203
00:22:35,400 --> 00:22:39,400
Mam dobrą intuicję w kwestii tego,
co może przynieść przyszłość.

204
00:22:39,560 --> 00:22:42,720
I... mam wysoką tolerancję na ryzyko.

205
00:22:44,120 --> 00:22:47,120
Ale czyż duże koty
nie należą do dzikich zwierząt?

206
00:22:50,920 --> 00:22:53,720
Albo się naćpał, albo mu odbiło.

207
00:22:54,200 --> 00:22:56,440
Akcjonariusze lubią takie rzeczy.

208
00:23:04,560 --> 00:23:06,400
Serdeczne gratulacje.

209
00:23:06,840 --> 00:23:08,840
- Gratulacje.
- Dziękuję.

210
00:23:09,000 --> 00:23:12,480
Gratulacje.
Kanclerz przeprasza. Terminy.

211
00:23:12,640 --> 00:23:15,240
- Targi ogrodowe w Tulln.
- Tak, Bux.

212
00:23:15,400 --> 00:23:17,960
Przepraszam, mogę porwać męża?

213
00:23:19,560 --> 00:23:23,160
Same dobre wieści dla gospodarki.
Dobrze to wygląda.

214
00:23:23,320 --> 00:23:25,640
Zielone światło od Urzędu Konkurencji.

215
00:23:25,800 --> 00:23:28,400
Dzięki pana kooperatywnemu asystentowi.

216
00:23:28,560 --> 00:23:32,200
To nam bardzo ułatwia pracę
i wspiera demokrację.

217
00:23:32,360 --> 00:23:34,280
Urząd Ochrony Konkurencji?

218
00:23:34,440 --> 00:23:37,000
- Zielone światło...
- Magda Sares,

219
00:23:37,160 --> 00:23:39,480
Carl Sares, nie muszę przedstawiać.

220
00:23:39,640 --> 00:23:43,040
- Pani minister.
- Gratuluję, szczęściarz z pana.

221
00:23:43,200 --> 00:23:44,320
Słucham?

222
00:23:44,480 --> 00:23:47,200
Tego... że pan i pan

223
00:23:47,360 --> 00:23:49,640
dokonacie fuzji. Prawda?

224
00:23:51,240 --> 00:23:53,320
- Nie?
- Fuzji?!

225
00:23:53,480 --> 00:23:54,720
Nie.

226
00:23:54,880 --> 00:23:57,400
Długo się panowie znają,

227
00:23:57,560 --> 00:24:00,120
teraz ten pierścień. To wspaniałe!

228
00:24:02,120 --> 00:24:03,840
Wszystkiego nauczyłem się od ciebie.

229
00:24:04,000 --> 00:24:06,240
- Nie...
- Wszystko zawdzięczam tobie.

230
00:24:06,840 --> 00:24:08,400
Nie!

231
00:24:13,280 --> 00:24:14,800
Pozostaje pytanie.

232
00:24:14,960 --> 00:24:19,160
Czy nadal mogę służyć dotacjami,
funduszami, subwencjami?

233
00:24:21,880 --> 00:24:25,640
Tak łatwo mu się to nie uda.

234
00:24:27,280 --> 00:24:31,720
Wszyscy przed nim pełzają,
a ty zostałeś z ręką w nocniku!

235
00:24:32,920 --> 00:24:34,680
Nie, nie, nie...

236
00:24:34,960 --> 00:24:37,520
Nie myślałem, że jest do tego zdolny.

237
00:24:44,160 --> 00:24:47,440
- Co?
- Słychać na zewnątrz, jak się kłócicie.

238
00:24:50,680 --> 00:24:53,480
Sylvester, przypatrz mu się.

239
00:24:54,320 --> 00:24:57,560
Ten tam pozbawił cię spadku.

240
00:25:00,920 --> 00:25:02,480
Wyjdźcie już stąd.

241
00:25:03,680 --> 00:25:05,800
<i>Trochę mi żal Sylvestra.</i>

242
00:25:05,960 --> 00:25:09,960
<i>Po przejęciu firmy w domu zapanuje
niezręczna atmosfera.</i>

243
00:25:12,480 --> 00:25:15,000
<i>Jego matka już jest nieźle świrnięta.</i>

244
00:25:21,720 --> 00:25:24,040
<i>Sares powinien być dumny.</i>

245
00:25:24,240 --> 00:25:26,320
<i>To on wykształcił tatę.</i>

246
00:25:27,040 --> 00:25:31,440
<i>Ale gdy teraz tata ratuje jego firmę,
to Sares nie jest zachwycony.</i>

247
00:25:33,000 --> 00:25:35,600
<i>Jasne, że jest przykro,
gdy coś się zmienia.</i>

248
00:25:35,760 --> 00:25:38,280
<i>Ale tak odnawia się świat.
I to jest postęp.</i>

249
00:25:42,480 --> 00:25:45,680
<i>Wszystko, co powstaje,
zasługuje na zniszczenie.</i>

250
00:26:11,200 --> 00:26:14,440
Stary dobry Sares musi nauczyć się,
jak odpuszczać.

251
00:26:15,360 --> 00:26:18,360
Niech się cieszy,
że Chińczycy go nie rozłożyli.

252
00:26:19,440 --> 00:26:21,800
Rozkręcimy to i będzie działało.

253
00:26:29,520 --> 00:26:30,680
Pomóc w czymś?

254
00:26:30,840 --> 00:26:33,520
Volker Carlotta, dziennikarz.
Chcę prosić o wywiad.

255
00:26:33,680 --> 00:26:37,680
Rodzina Maynardów dba o prywatność.
Zapraszam do biura prasowego.

256
00:26:37,840 --> 00:26:41,000
Uwielbia pan naturę
i jeździ na polowania, prawda?

257
00:26:41,160 --> 00:26:43,440
On lubi naturę, bo chce mieć spokój.

258
00:26:43,600 --> 00:26:46,840
Pracuję dla magazynu łowieckiego.
Mamy wspólną pasję.

259
00:26:48,040 --> 00:26:49,040
Słucham?

260
00:26:49,200 --> 00:26:52,320
Panie Maynard...
porozmawiajmy o myślistwie.

261
00:26:53,440 --> 00:26:56,000
Miłego dnia, panie... Carlotta.

262
00:27:00,200 --> 00:27:02,840
Facet lubi wiedzieć. To mi się podoba.

263
00:27:07,840 --> 00:27:10,080
Tu powinno stać Porsche?

264
00:27:12,440 --> 00:27:14,080
Czy to to?

265
00:27:17,680 --> 00:27:19,200
Musieli je ukraść.

266
00:27:21,120 --> 00:27:22,640
Dziwne.

267
00:27:23,000 --> 00:27:24,480
Spytam w biurze.

268
00:27:24,640 --> 00:27:26,280
Tibor?

269
00:27:26,440 --> 00:27:28,920
- To niepotrzebne.
- Oczywiście.

270
00:27:36,720 --> 00:27:40,520
Dzień dobry, mówi Szigeti.
Chcę zgłosić kradzież samochodu.

271
00:27:44,040 --> 00:27:47,520
Nie wchodzę im w drogę.
Ale w domu jest atmosfera.

272
00:27:47,680 --> 00:27:51,520
Biedak. Praca była jego życiem.
A jak mama?

273
00:27:52,040 --> 00:27:54,400
Firma jest dla niej ważna.

274
00:27:54,560 --> 00:27:56,920
- Ważniejsza niż ja.
- Ona świruje.

275
00:27:57,760 --> 00:28:00,480
- A ty co czujesz?
- Nienawidzę tego wszystkiego.

276
00:28:00,640 --> 00:28:04,880
Interesy, rozwój. Kogo to obchodzi?
Nie można tak w nieskończoność.

277
00:28:05,440 --> 00:28:07,880
Właśnie. Kogo to, kurwa, obchodzi?

278
00:28:09,840 --> 00:28:13,600
- Twój ojciec, zabójca mojego ojca.
- Mogło być znacznie gorzej.

279
00:28:13,760 --> 00:28:15,480
Do jutra.

280
00:28:15,640 --> 00:28:18,560
<i>Zabójca ojca.
Trochę groźnie zabrzmiało.</i>

281
00:28:20,720 --> 00:28:24,360
<i>Gdyby Sylvester odziedziczył firmę,
to i tak by padła.</i>

282
00:28:25,400 --> 00:28:28,760
<i>On czyta Piketty'ego
i chce studiować filozofię.</i>

283
00:28:30,160 --> 00:28:31,880
<i>Jest bardzo słodki.</i>

284
00:28:32,040 --> 00:28:33,760
<i>Ale z terminem ważności.</i>

285
00:28:35,760 --> 00:28:38,520
Sylvester Sares?
Dlaczego właśnie on?

286
00:28:38,680 --> 00:28:40,480
Mamy coś wspólnego.

287
00:28:40,640 --> 00:28:44,040
To trochę skomplikowane,
bo jego rodzice też nie żyją.

288
00:28:45,280 --> 00:28:47,400
Ja czuję się całkiem żywy.

289
00:28:47,560 --> 00:28:49,320
Tak, ale mama...

290
00:28:49,480 --> 00:28:51,480
- Jego mama żyje.
- Nie.

291
00:28:52,600 --> 00:28:55,120
Rodzice zginęli w katastrofie lotniczej.

292
00:28:55,280 --> 00:28:57,960
Słucham?
Carl nigdy mi o tym nie mówił.

293
00:28:58,120 --> 00:28:59,600
Oni są znacznie starsi.

294
00:28:59,760 --> 00:29:03,200
Magda Sares, przybrana matka,
to siostra jego ojca.

295
00:29:03,360 --> 00:29:07,600
I kompletnie jej odbiło,
bo ukradłeś im firmę.

296
00:29:08,280 --> 00:29:11,520
- Mogłoby znacznie gorzej.
- To powiedziałam Sylvestrowi.

297
00:29:11,680 --> 00:29:14,320
Nie poznał swojej matki. Jak ja.

298
00:29:14,480 --> 00:29:16,600
- Wciąż masz mnie.
- I Viktorię.

299
00:29:16,760 --> 00:29:18,480
Zaczekasz? Zaraz wracam.

300
00:29:24,840 --> 00:29:27,960
<i>Nasza rodzinna tradycja
jest dla taty bardzo ważna.</i>

301
00:29:28,840 --> 00:29:30,840
<i>I nie kryje się z tym.</i>

302
00:29:32,560 --> 00:29:35,120
<i>Zawsze ma ją blisko serca...</i>

303
00:29:35,760 --> 00:29:37,560
<i>w swojej torbie myśliwskiej.</i>

304
00:29:42,160 --> 00:29:43,720
Ona jest w ciąży?

305
00:29:45,000 --> 00:29:46,520
To się nie uda.

306
00:29:46,680 --> 00:29:48,400
- Tajemnica?
- Tajemnica.

307
00:29:48,560 --> 00:29:53,680
Szukamy surogatki. Damy jajeczko Viktorii
i mój... nasz materiał genetyczny.

308
00:29:53,840 --> 00:29:55,360
Science fiction!

309
00:29:55,920 --> 00:29:58,840
Przynajmniej Viktoria
nie umrze przy porodzie jak mama.

310
00:29:59,000 --> 00:30:01,280
- Paula...
- Przecież to prawda.

311
00:30:17,200 --> 00:30:19,120
- Volker.
- Regina.

312
00:30:19,920 --> 00:30:21,720
Ładnie tutaj.

313
00:30:23,960 --> 00:30:25,480
Guma do żucia?

314
00:30:26,600 --> 00:30:27,600
Nie.

315
00:30:40,840 --> 00:30:42,680
Maynard jest zabójcą.

316
00:30:45,880 --> 00:30:48,400
- Wariactwo...
- Musisz to opublikować.

317
00:30:53,080 --> 00:30:57,080
- Jak długo nad tym siedzisz?
- Musisz to dać na pierwszą stronę.

318
00:30:57,240 --> 00:31:00,400
Trzeba wszystko sprawdzić.
Dla twojego dobra.

319
00:31:00,560 --> 00:31:02,000
Już sprawdziłem.

320
00:31:02,160 --> 00:31:04,560
My musimy to sprawdzić.

321
00:31:05,320 --> 00:31:06,920
Nie ufasz mi?

322
00:31:09,360 --> 00:31:11,080
Co się dzieje?

323
00:31:11,680 --> 00:31:14,840
- Masz nawrót choroby?
- To solidny materiał.

324
00:31:15,000 --> 00:31:17,440
Może powinieneś się zresetować?

325
00:31:18,040 --> 00:31:21,560
Przez ciebie miałem depresję.
Po rozstaniu jest super.

326
00:31:24,440 --> 00:31:26,000
Boisz się?

327
00:31:26,160 --> 00:31:28,120
Uwielbiasz teorie spiskowe.

328
00:31:28,280 --> 00:31:30,240
A ty byłaś i jesteś tchórzem.

329
00:31:31,120 --> 00:31:32,640
Taki ze mnie tchórz.

330
00:31:32,800 --> 00:31:35,360
Teraz możesz mi wylizać.
Palant!

331
00:32:08,400 --> 00:32:10,040
Proszę cię.

332
00:33:25,680 --> 00:33:27,960
Wszystkiego najlepszego!

333
00:33:28,120 --> 00:33:30,480
- Trzeba podziękować.
- Dzięki!

334
00:33:35,240 --> 00:33:37,200
Rozpakować!

335
00:33:37,360 --> 00:33:39,160
Porsche!

336
00:33:50,200 --> 00:33:52,840
Dzień dobry, nazywam się Coco.

337
00:33:53,000 --> 00:33:55,600
Elton, John, grzecznie.
Nic wam nie zrobią.

338
00:33:55,760 --> 00:33:57,040
Ja chcę psa.

339
00:33:58,280 --> 00:34:01,160
- Pańska multiwitamina.
- Dzięki, Alfredzie.

340
00:34:01,720 --> 00:34:03,080
Amon!

341
00:34:05,040 --> 00:34:08,520
Bez makijażu, Herlitzen?
Zupełnie cię nie poznałem.

342
00:34:09,640 --> 00:34:12,600
Stary, dam ci 200 milionów.
To kupa forsy.

343
00:34:13,480 --> 00:34:16,560
Forsy innych ludzi.
Możesz iść do kasyna. Bingo.

344
00:34:17,160 --> 00:34:20,080
Właśnie, Philipp.
I gdzie tu zabawa?

345
00:34:20,720 --> 00:34:22,440
Gdzie wyzwanie?

346
00:34:24,200 --> 00:34:25,360
Bardzo śmieszne.

347
00:34:25,520 --> 00:34:28,480
Serio. Chcemy zainwestować
w te baterie.

348
00:34:29,160 --> 00:34:33,000
Nie wiem, co robić z tą cholerną forsą.
Muszę mieć zyski.

349
00:34:33,160 --> 00:34:35,440
Weź to. Postaw większy zakład.

350
00:34:37,200 --> 00:34:39,480
Znajdziesz miejsce dla tej forsy.

351
00:34:40,840 --> 00:34:42,800
Trzeba mierzyć wysoko.

352
00:34:43,200 --> 00:34:44,680
Może następnym razem.

353
00:34:44,840 --> 00:34:48,240
- Malowanie twarzy!
- Jakim zwierzęciem chcesz być?

354
00:34:59,240 --> 00:35:01,880
Co za niespodzianka. Tędy, proszę.

355
00:35:02,040 --> 00:35:03,920
Przyszedł pan świętować?

356
00:35:04,520 --> 00:35:06,320
Świętować dzień.

357
00:35:06,480 --> 00:35:08,360
Właśnie, panie...?

358
00:35:08,520 --> 00:35:09,880
Sepperer.

359
00:35:10,040 --> 00:35:11,480
Bardzo proszę.

360
00:35:34,560 --> 00:35:36,360
Serdecznie witamy.

361
00:35:36,520 --> 00:35:38,440
Miło znów pana widzieć.

362
00:35:39,800 --> 00:35:41,840
Dla pana przerwałem maskaradę.

363
00:35:42,000 --> 00:35:44,600
Przedstawiam panu:
moja córka, Paula.

364
00:35:46,200 --> 00:35:49,640
Świętujemy urodziny młodszych córek.
Proszę.

365
00:35:56,040 --> 00:35:57,120
Szampana?

366
00:36:00,160 --> 00:36:01,760
On tu jest.

367
00:36:03,320 --> 00:36:05,880
Miło mi pana poznać.
Jestem Viktoria.

368
00:36:06,040 --> 00:36:08,160
Amon tyle mi o panu opowiadał.

369
00:36:08,320 --> 00:36:12,240
- Chciałby się pan pomalować?
- Czy woli pan dmuchany zamek?

370
00:36:12,400 --> 00:36:15,320
- Tata mówi, że jest pan leśniczym.
- Gajowym.

371
00:36:15,480 --> 00:36:17,320
Gajowym, oczywiście.

372
00:36:17,480 --> 00:36:20,840
- Zainteresuje pana nasza kolekcja.
- Świetny pomysł!

373
00:36:21,000 --> 00:36:23,640
Paula, pokażesz ją panu gajowemu?

374
00:36:24,360 --> 00:36:25,800
Chodźmy.

375
00:36:37,280 --> 00:36:39,400
Oto nasza kolekcja.

376
00:36:40,080 --> 00:36:42,000
Proszę się czuć jak w domu.

377
00:36:43,920 --> 00:36:45,320
Ten to klasyk.

378
00:36:47,040 --> 00:36:48,880
Pewnie pan zna.

379
00:36:52,520 --> 00:36:55,600
Niestety, nie mogę strzelać.
Jestem za młoda.

380
00:37:00,560 --> 00:37:01,960
Strzelać?

381
00:37:08,680 --> 00:37:10,720
Nie czuje się pan dobrze?

382
00:37:10,880 --> 00:37:12,680
Może kieliszek szampana?

383
00:37:15,200 --> 00:37:16,880
A może to?

384
00:37:18,520 --> 00:37:21,320
Mogę załadować, jeśli mi pan pozwoli.
Zgoda?

385
00:37:21,480 --> 00:37:23,040
Zwariowałaś?

386
00:38:27,840 --> 00:38:31,480
To, co mnie napędza,
to ryzyko, innowacja, postęp.

387
00:38:31,640 --> 00:38:34,400
Jedna technologia się przyjmuje,
inna nie.

388
00:38:34,560 --> 00:38:36,560
Poluje pan na to, co nowe?

389
00:38:36,720 --> 00:38:38,240
Twórcza destrukcja.

390
00:38:38,400 --> 00:38:41,600
Koń, kolej, benzyna, e-samochód.

391
00:38:41,760 --> 00:38:44,000
Skupiamy się
na zrównoważonym rozwoju.

392
00:38:44,160 --> 00:38:46,560
Destrukcja i rozwój
to nie sprzeczność?

393
00:38:46,720 --> 00:38:48,440
Nie, skądże.

394
00:38:48,880 --> 00:38:51,360
To jak słońce i woda.
Razem dają energię.

395
00:38:51,520 --> 00:38:54,560
Siła niszcząca jest siłą twórczą.

396
00:38:55,120 --> 00:38:57,360
No, kto szybciej wejdzie na górę.

397
00:39:10,720 --> 00:39:14,800
Jest pan w formie.
Pewnie woli pan jeździć rowerem niż autem?

398
00:39:15,880 --> 00:39:18,000
Od dawna już nie, niestety.

399
00:39:18,400 --> 00:39:20,280
- A pan?
- Motocykl.

400
00:39:20,720 --> 00:39:22,880
Już są elektryczne.

401
00:39:23,040 --> 00:39:25,280
Dzieci trzymają mnie w formie.

402
00:39:26,000 --> 00:39:28,400
A polowanie zapewnia równowagę?

403
00:39:29,160 --> 00:39:30,960
Do jogi się nie nadaję.

404
00:39:32,280 --> 00:39:34,560
Gdzie najchętniej pan poluje?

405
00:39:35,520 --> 00:39:37,720
Nie potrafię skrzywdzić zwierzęcia.

406
00:39:40,120 --> 00:39:43,000
Nie dziwne,
że ten snajper trzyma policję w szachu?

407
00:39:49,440 --> 00:39:51,720
Choć wszyscy wiedzą, że to ja.

408
00:39:53,720 --> 00:39:55,640
Nie rób tego, Volkerze.

409
00:39:56,440 --> 00:39:58,240
Śledzisz mnie od dawna.

410
00:39:58,880 --> 00:40:00,640
Na co czekasz?

411
00:40:01,640 --> 00:40:04,640
Ja mogę wszystko.
Ze wszystkim sobie radzę.

412
00:40:05,440 --> 00:40:07,280
Gdzie ten bunt?

413
00:40:08,520 --> 00:40:10,520
Jest pan obrzydliwy.

414
00:40:10,680 --> 00:40:13,200
Dlaczego ludzie to tolerują?

415
00:40:15,720 --> 00:40:17,040
A ty?

416
00:40:19,160 --> 00:40:20,920
Nie jesteś lemingiem?

417
00:40:21,880 --> 00:40:23,400
Udowodnij mi to.

418
00:40:24,400 --> 00:40:26,560
Masz mnie w ręku.

419
00:40:27,640 --> 00:40:28,640
Proszę.

420
00:40:42,280 --> 00:40:44,840
Rzucam ci wyzwanie, Volker.

421
00:40:45,920 --> 00:40:47,600
To koniec, Maynard.

422
00:40:47,920 --> 00:40:49,480
Koniec.

423
00:40:53,240 --> 00:40:55,400
Życzę ci wszystkiego najlepszego.

424
00:40:55,880 --> 00:40:57,520
Powodzenia.

425
00:40:57,840 --> 00:40:59,360
Dasz radę.

426
00:41:35,920 --> 00:41:37,640
Tutaj!

427
00:41:38,080 --> 00:41:39,920
Pomocy!

428
00:42:10,160 --> 00:42:11,400
Dzień dobry!

429
00:42:11,560 --> 00:42:13,360
Proszę się zatrzymać!

430
00:42:28,480 --> 00:42:31,240
"Jedermann" Sturmingera znów był...

431
00:42:33,000 --> 00:42:34,280
Proszę.

432
00:42:35,680 --> 00:42:38,040
Wiecie, co się dzieje.
Na co czekacie?

433
00:42:40,480 --> 00:42:43,160
OK, Volker. Zajmujemy się tym.

434
00:42:44,000 --> 00:42:46,640
Jeśli wolicie,
wrzucę wszystko do sieci.

435
00:42:49,200 --> 00:42:51,040
Możemy kontynuować?

436
00:42:58,720 --> 00:43:00,640
Co to było?

437
00:43:01,400 --> 00:43:05,040
Cóż... Volker ma tę dziwną obsesję...

438
00:43:31,040 --> 00:43:32,680
Pani Minister?

439
00:43:33,200 --> 00:43:35,280
Tak, przy telefonie.

440
00:43:37,240 --> 00:43:40,360
Nie, nie chodzi o sondaże, ale...

441
00:43:42,360 --> 00:43:44,000
o mojego byłego męża.

442
00:43:46,240 --> 00:43:47,280
Tak.

443
00:44:18,760 --> 00:44:20,560
Tatusiu!

444
00:44:29,760 --> 00:44:31,160
Co robicie?!

445
00:44:31,320 --> 00:44:32,640
Przestańcie!

446
00:44:33,160 --> 00:44:34,600
To nie zabawka!

447
00:44:35,440 --> 00:44:36,800
Już nie żyje.

448
00:44:36,960 --> 00:44:39,280
Biedak wpadł na szybę.

449
00:44:40,240 --> 00:44:42,640
Chodź, Coco, poszukamy Alfreda.

450
00:44:51,440 --> 00:44:53,680
<i>Tata nie rozumie ludzi.</i>

451
00:44:53,840 --> 00:44:56,040
<i>Cieszą się z podwyżek wypłat.</i>

452
00:44:56,200 --> 00:45:00,200
<i>Czekają na zamówienia z internetu.
Złoszczą się na sąsiadów.</i>

453
00:45:01,920 --> 00:45:04,960
<i>Śpią... głęboko jak ten ptak.</i>

454
00:45:06,280 --> 00:45:07,720
<i>I czekają...</i>

455
00:45:07,880 --> 00:45:09,480
<i>na swojego wybawcę.</i>

456
00:45:14,800 --> 00:45:16,840
Ta powinna się nadać.

457
00:45:17,000 --> 00:45:19,240
- Jest często wybierana.
- I?

458
00:45:21,560 --> 00:45:24,960
- Póki nie życzy sobie kontaktu...
- Stanowczo nie.

459
00:45:25,840 --> 00:45:29,120
Pani Maynard?
Możemy usiąść na chwilę?

460
00:45:34,760 --> 00:45:36,200
O co chodzi?

461
00:45:37,480 --> 00:45:39,320
Są pani wyniki.

462
00:45:39,480 --> 00:45:42,440
Jest pani w ciąży.
Czternasty tydzień.

463
00:45:52,640 --> 00:45:55,040
- Gratulacje!
- Dzięki!

464
00:46:14,040 --> 00:46:18,400
<i>Mój przyjaciel Gaston mówi:
"Zasługujesz na wszystko, co ukradłeś.</i>

465
00:46:19,040 --> 00:46:21,040
<i>Jeśli cię nie złapali".</i>

466
00:46:24,040 --> 00:46:26,240
- Ja zapłacę.
- Za drogie.

467
00:46:28,120 --> 00:46:29,800
<i>Myślę, że ma to sens.</i>

468
00:46:30,400 --> 00:46:32,400
<i>Nic nie bierze się z niczego.</i>

469
00:46:33,080 --> 00:46:35,320
<i>Za osiągnięcia trzeba płacić.</i>

470
00:46:35,480 --> 00:46:37,280
Sylvester, idziemy.

471
00:46:46,160 --> 00:46:48,200
Tylko się rozejrzeliśmy. Do widzenia.

472
00:46:48,360 --> 00:46:50,880
- Ależ to było głupie...
- Spadamy!

473
00:46:52,120 --> 00:46:54,680
Dla mojego Sylvestra... Stallone.

474
00:46:56,240 --> 00:46:57,600
Stać!

475
00:47:16,200 --> 00:47:19,040
PROSZĘ NIE ZASTAWIAĆ WYJAZDU

476
00:47:38,600 --> 00:47:40,120
Trzymaj się.

477
00:47:42,720 --> 00:47:45,400
Kochasie! Ale ekstra, nie?

478
00:47:47,040 --> 00:47:49,080
Sylvester, ty oblechu!

479
00:48:14,960 --> 00:48:16,520
No...

480
00:48:19,720 --> 00:48:23,160
Wygląda na to,
że będziecie mieć rodzeństwo.

481
00:48:25,160 --> 00:48:27,200
Bąbelki dla wszystkich!

482
00:48:31,240 --> 00:48:33,360
- Bliźnięta?
- Chłopak czy dziewczyna?

483
00:48:33,520 --> 00:48:37,360
- Który miesiąc?
- Czwarty. Woleliśmy mieć pewność.

484
00:48:37,520 --> 00:48:40,760
Będziemy mieli dziecko!

485
00:48:40,920 --> 00:48:42,160
Kocham cię.

486
00:48:44,680 --> 00:48:47,960
- Liczę, że będzie chłopiec.
- A może jakaś Olivia...

487
00:48:48,120 --> 00:48:49,840
- Oliwka?
- Tak.

488
00:48:50,720 --> 00:48:52,560
Policja w mundurach.

489
00:48:53,560 --> 00:48:56,280
Chyba zapomniałam za coś zapłacić.

490
00:48:58,560 --> 00:49:00,200
Na górę.

491
00:49:01,840 --> 00:49:04,240
Mam nadzieję, że to nie kryminalni.

492
00:49:05,440 --> 00:49:07,560
Coco, Bella, idźcie się pobawić.

493
00:49:08,280 --> 00:49:09,480
Proszę.

494
00:49:09,640 --> 00:49:11,080
No i co?

495
00:49:12,800 --> 00:49:14,040
Dzień dobry.

496
00:49:14,200 --> 00:49:16,880
- Rodzice Pauli Maynard?
- Tak, bo co?

497
00:49:17,040 --> 00:49:20,000
Mamy zgłoszenie,
że dokonała kradzieży w sklepie.

498
00:49:21,520 --> 00:49:23,520
Ma dopiero 13 lat.

499
00:49:25,920 --> 00:49:29,840
Jeśli się przybliżycie,
to może nawet coś usłyszycie.

500
00:49:31,560 --> 00:49:33,200
No i? Słyszycie?

501
00:49:33,360 --> 00:49:35,920
- Nic nie słyszę.
- A ja tak.

502
00:49:37,440 --> 00:49:39,240
Przepraszam za ten sklep.

503
00:49:39,400 --> 00:49:40,760
Idziemy.

504
00:49:46,200 --> 00:49:48,360
Kradzież, Paula.

505
00:49:48,760 --> 00:49:50,600
Poniżej twoich możliwości.

506
00:49:51,520 --> 00:49:54,080
Wysil się. Stać cię na więcej.

507
00:49:55,360 --> 00:49:58,040
Przepraszam, to było głupie.

508
00:49:58,200 --> 00:50:01,120
Chyba już mam znacznie lepszy pomysł.

509
00:50:01,280 --> 00:50:03,560
Tak? Dam się zaskoczyć.

510
00:50:33,040 --> 00:50:35,760
- Naprawdę bardzo mi przykro.
- Mnie też.

511
00:50:36,200 --> 00:50:38,160
- No...?
- Tak, mamo.

512
00:50:38,320 --> 00:50:39,960
Prosimy o wybaczenie.

513
00:50:40,120 --> 00:50:43,480
- To się już nie powtórzy.
- I zapłacimy za wszystko.

514
00:50:48,040 --> 00:50:51,400
Pójdę na policję
i wycofam zgłoszenie.

515
00:50:51,560 --> 00:50:54,000
Bardzo dobrze.
A teraz do roboty.

516
00:50:59,240 --> 00:51:00,880
Nauczą się czegoś.

517
00:51:01,520 --> 00:51:03,480
Za błędy trzeba płacić.

518
00:51:03,640 --> 00:51:06,760
- Kara musi być.
- Tak, dobrze pan mówi.

519
00:51:06,920 --> 00:51:10,240
- Uczciwość na dłuższą metę...
- Uczciwość zawsze zwycięża.

520
00:51:17,280 --> 00:51:20,640
- Chili zawsze się przyda.
- Niczego się nie nauczyłeś?

521
00:51:20,800 --> 00:51:23,680
Rozmawiał już pan
z moimi ludźmi o remoncie?

522
00:51:23,840 --> 00:51:25,640
Przepraszam, muszę...

523
00:51:26,480 --> 00:51:28,760
<i>- Anne, co tam?
- Aresztowali Henry'ego.</i>

524
00:51:28,920 --> 00:51:31,200
<i>- Co?
- Musisz mu pomóc.</i>

525
00:51:31,360 --> 00:51:32,880
Gdzie?

526
00:51:33,040 --> 00:51:36,480
<i>Zatrzymali nas na autostradzie.</i>

527
00:51:51,320 --> 00:51:53,080
Anne, otwórz.

528
00:52:09,480 --> 00:52:11,680
Po prostu go zabrali...

529
00:52:12,400 --> 00:52:13,800
Nic nie wiem...

530
00:52:13,960 --> 00:52:16,160
Nazistowskie skurwysyny.

531
00:52:16,680 --> 00:52:18,240
Pomylili się.

532
00:52:19,160 --> 00:52:21,400
Martwię się o niego.

533
00:52:21,560 --> 00:52:23,720
Wszystko się ułoży.

534
00:52:25,400 --> 00:52:28,800
Uczciwość zawsze zwycięża.

535
00:52:34,680 --> 00:52:36,720
Wyciągniemy go z tego.

536
00:52:38,480 --> 00:52:41,720
Co go nie zabije,
to na pewno go wzmocni.

537
00:52:42,560 --> 00:52:44,360
Nic mu nie zrobią.

538
00:52:51,920 --> 00:52:55,640
<i>Kocham Viktorię,
ale ona tak bardzo różni się od nas.</i>

539
00:52:56,160 --> 00:52:58,680
<i>Ma dużą wrażliwość społeczną.</i>

540
00:52:59,880 --> 00:53:04,200
<i>Trudno jej znieść to,
że jedni ludzie mają wszystko, inni nic.</i>

541
00:53:07,840 --> 00:53:09,480
<i>Babcia zawsze mówiła:</i>

542
00:53:09,640 --> 00:53:12,880
<i>"Jeśli urodzisz się biednym,
nic na to nie poradzisz.</i>

543
00:53:13,040 --> 00:53:16,160
<i>Ale jeśli umrzesz w biedzie,
to już twoja wina".</i>

544
00:53:20,960 --> 00:53:22,080
Panie sędzio.

545
00:53:22,240 --> 00:53:24,360
Witam koleżankę.

546
00:53:25,280 --> 00:53:27,720
Sytuacja znów się powtarza.

547
00:53:27,880 --> 00:53:30,280
Mój klient Lubuma. Niewinny.

548
00:53:30,440 --> 00:53:34,080
Brak motywu, świadków,
dowodów, raczej nie ucieknie.

549
00:53:34,760 --> 00:53:38,680
Wpadł, bo za szybko jechał,
a jest podejrzany o zabójstwo?

550
00:53:39,520 --> 00:53:42,000
Areszt tymczasowy jest obligatoryjny.

551
00:53:42,160 --> 00:53:45,400
- Mówimy o seryjnym mordercy.
- Który wciąż jest wolny.

552
00:53:45,560 --> 00:53:48,080
Prawo jest po to, by panią chronić.

553
00:53:49,200 --> 00:53:51,560
Pani klient oczywiście wyjdzie.

554
00:53:51,720 --> 00:53:53,320
Czemu "oczywiście"?

555
00:54:03,720 --> 00:54:07,360
Wydaje mi się, że w tym kubku
odbija się stan wszechświata.

556
00:54:11,840 --> 00:54:14,640
Oni zwyczajnie robią...

557
00:54:18,840 --> 00:54:20,520
to, co chcą.

558
00:54:25,400 --> 00:54:26,960
Kurewstwo.

559
00:54:27,120 --> 00:54:28,960
Kurewstwo...

560
00:55:00,960 --> 00:55:04,000
<i>Nie wiem, czy to właściwe rozwiązanie...</i>

561
00:55:04,400 --> 00:55:07,040
<i>ale przynajmniej rozwiązanie.</i>

562
00:55:09,760 --> 00:55:13,240
<i>Szkoda tego gajowego.
Naprawdę chciał dobrze.</i>

563
00:55:23,880 --> 00:55:25,640
Jak było w pierdlu?

564
00:55:25,800 --> 00:55:27,920
Jebać policję.

565
00:55:29,800 --> 00:55:32,000
Dla naszego seryjnego zabójcy.

566
00:55:32,920 --> 00:55:34,480
Nie rozumiem.

567
00:55:34,640 --> 00:55:37,240
Ktoś sfałszował tablice? Dlaczego?

568
00:55:37,400 --> 00:55:40,440
Może snajper chciał skierować
uwagę na pana Maynarda.

569
00:55:41,280 --> 00:55:43,680
Strzelnica Snajperska?

570
00:55:57,120 --> 00:56:00,520
Niestety nic.
Młoda dama jeszcze raz?

571
00:56:15,680 --> 00:56:18,840
Ona wpędzi mnie w nędzę.
Co? Jeszcze raz?

572
00:56:19,000 --> 00:56:20,640
- Tylko raz!
- Chodź.

573
00:56:20,800 --> 00:56:23,520
- Pociąg duchów?
- Wpędzisz kobietę do grobu.

574
00:56:23,680 --> 00:56:26,520
- Proszę!
- Wystarczy już. Chodź.

575
00:56:26,680 --> 00:56:29,320
- Ja chcę postrzelać.
- Ja też.

576
00:56:29,480 --> 00:56:32,000
Tata uważa,
że jesteśmy za młode, prawda?

577
00:56:43,160 --> 00:56:45,040
Pomóc w czymś panu?

578
00:56:45,200 --> 00:56:48,960
- Czego pan ode mnie chce?
- W porządku, jest nieszkodliwy.

579
00:56:49,680 --> 00:56:52,400
<i>Niestety nikt nie uwierzył Carlotcie.</i>

580
00:56:52,560 --> 00:56:55,720
<i>Obawiam się,
że powinien szukać nowej pracy.</i>

581
00:56:56,240 --> 00:56:59,760
Ojcu nie spodobałoby się,
że z tobą rozmawiam.

582
00:56:59,920 --> 00:57:01,960
Nic nie powiem. Słowo honoru.

583
00:57:05,440 --> 00:57:06,760
No...?

584
00:57:09,960 --> 00:57:12,680
Przykro mi,
że nie poznałaś swojej matki.

585
00:57:12,840 --> 00:57:15,640
Mnie też. Ale przynajmniej
leży w ładnym miejscu.

586
00:57:25,000 --> 00:57:27,960
Wiem, kto jest snajperem.
I ty też wiesz.

587
00:57:28,440 --> 00:57:30,040
Nie rozumiem.

588
00:57:31,000 --> 00:57:33,920
Trzeba to skończyć.
Giną niewinni ludzie.

589
00:57:34,080 --> 00:57:36,520
Spokojnie, policja nas ochrania.

590
00:57:36,680 --> 00:57:38,360
To jest w twoich rękach!

591
00:57:39,320 --> 00:57:40,760
Wiem.

592
00:57:41,800 --> 00:57:44,280
Chcesz, żeby to trwało
w nieskończoność?

593
00:57:48,040 --> 00:57:50,800
Uważaj, Carlotta, bo będziesz następny.

594
00:58:16,640 --> 00:58:20,640
Sprawiedliwość przymyka oko!
Sprawiedliwości, obudź się!

595
00:58:24,960 --> 00:58:28,200
Kiedy snajper jest potrzebny,
to go nie ma.

596
00:58:29,760 --> 00:58:32,120
Trzeba zamknąć tę niedorzeczną sprawę.

597
00:58:32,280 --> 00:58:34,800
Zagrożenie zbliża się do Maynardów.

598
00:58:34,960 --> 00:58:38,240
Maxi, patrz,
kto znów nas odwiedził.

599
00:58:38,400 --> 00:58:41,000
Minister Kafka i szef policji Besl.

600
00:58:41,160 --> 00:58:42,720
Przywitaj się.

601
00:58:43,960 --> 00:58:45,400
Dzień dobry!

602
00:58:47,240 --> 00:58:50,880
Zleciłem ochronę posiadłości.
Na życzenie pani Maynard.

603
00:58:51,040 --> 00:58:55,560
To, że jest adwokatką ofiary,
nie ułatwia nam sprawy. Wzruszające.

604
00:58:55,720 --> 00:58:57,840
Będzie skandal, jeśli coś im się stanie.

605
00:58:58,000 --> 00:58:59,640
- Prasa...
- Wykończy nas!

606
00:58:59,800 --> 00:59:01,480
Masakra.

607
00:59:03,280 --> 00:59:05,160
Prasa, właśnie...

608
00:59:05,320 --> 00:59:07,800
Ten dziennikarz, jak mu tam?

609
00:59:07,960 --> 00:59:09,720
Carlotta, tak!

610
00:59:09,880 --> 00:59:11,640
Co się z nim dzieje?

611
00:59:11,800 --> 00:59:13,400
Ciach, ciach!

612
00:59:14,960 --> 00:59:16,320
Ciach, ciach!

613
00:59:20,480 --> 00:59:21,960
No więc?

614
00:59:23,200 --> 00:59:24,480
No więc?

615
00:59:25,160 --> 00:59:29,680
Volker Carlotta, urodzony w '73 w Wiedniu,
rozwiedziony, dziennikarz.

616
00:59:29,840 --> 00:59:32,280
- Absolwent prawa.
- Tak?

617
00:59:33,160 --> 00:59:35,880
Byłem reporterem sądowym,
gdy pisałem doktorat.

618
00:59:36,040 --> 00:59:39,640
"Wolność prasy
a domniemanie niewinności".

619
00:59:41,240 --> 00:59:42,800
Dzień dobry paniom.

620
00:59:43,320 --> 00:59:44,760
Panie Carlotta.

621
00:59:45,320 --> 00:59:48,640
Pański obrońca z urzędu,
Viktoria Maynard.

622
00:59:50,160 --> 00:59:53,200
- Rezygnuję z tej obrony.
- Jest obowiązkowa.

623
00:59:53,360 --> 00:59:56,200
Wie pan, kolego, że może pan milczeć.

624
00:59:56,600 --> 00:59:59,160
Słuszniej byłoby się przyznać.

625
00:59:59,320 --> 01:00:00,920
Niech mi pan zaufa.

626
01:00:04,840 --> 01:00:06,440
Kto jest winien?

627
01:00:08,400 --> 01:00:09,680
Panie.

628
01:00:10,080 --> 01:00:11,680
Tak!

629
01:00:11,840 --> 01:00:13,480
Są panie współwinne.

630
01:00:14,280 --> 01:00:17,000
Wiedzą panie wszystko i nic nie robią.

631
01:00:17,520 --> 01:00:18,960
A pan co robi?

632
01:00:20,440 --> 01:00:24,080
Pytam, czy nie obawiacie się,
że będzie kolejna ofiara?

633
01:00:24,880 --> 01:00:27,720
- Mój klient...
- Niech się pani przymknie.

634
01:00:27,880 --> 01:00:30,640
"Wolność prasy
a domniemanie niewinności".

635
01:00:30,800 --> 01:00:33,560
- Proszę nie dać się sprowokować.
- Nie.

636
01:00:34,240 --> 01:00:37,080
- Bez obawy.
- Mój klient jest niewinny.

637
01:00:37,720 --> 01:00:38,920
Nie.

638
01:00:39,640 --> 01:00:41,000
Przeciwnie.

639
01:00:42,040 --> 01:00:43,640
Przyznaję się.

640
01:00:46,240 --> 01:00:47,640
Jestem snajperem.

641
01:00:50,360 --> 01:00:53,320
A teraz czekajcie na następną ofiarę.

642
01:00:56,960 --> 01:00:59,240
Proszę, dwa napoje.

643
01:01:10,080 --> 01:01:14,360
Potrójna kiełbaska dla pana.
Z boczkiem, cebulą i chili.

644
01:01:15,240 --> 01:01:18,400
A dla koleżanki...
pasztetówka z koniny.

645
01:01:20,000 --> 01:01:21,320
Smacznego.

646
01:02:17,280 --> 01:02:18,560
Wreszcie.

647
01:02:21,000 --> 01:02:24,280
Miał pan rację.
Nie minęło wiele czasu i znowu.

648
01:02:24,960 --> 01:02:27,320
- C'est la vie.
- Fałszywe przyznanie się

649
01:02:27,480 --> 01:02:30,640
czyni niewiarygodnym.
System tego nie wybacza.

650
01:02:34,480 --> 01:02:36,880
Przegrał pan
z wymiarem sprawiedliwości.

651
01:02:37,040 --> 01:02:39,400
W imieniu narodu, że tak powiem.

652
01:02:39,560 --> 01:02:42,600
Jestem zdruzgotany.
Był pan moją nadzieją.

653
01:02:44,800 --> 01:02:48,760
Panie Carlotta, proszę!
Jedźmy do ministra sprawiedliwości.

654
01:02:48,920 --> 01:02:51,240
On odpowiada za to nieszczęście.

655
01:02:51,920 --> 01:02:55,000
- To pan odpowiada.
- Niech pan nie będzie przegrywem.

656
01:02:55,440 --> 01:02:57,120
Starał się pan.

657
01:02:59,360 --> 01:03:01,240
- Jedziemy.
- Umiem liczyć do stu.

658
01:03:01,400 --> 01:03:04,160
- Zapraszam.
- Musisz się przekonać!

659
01:03:04,320 --> 01:03:05,760
No, chodź!

660
01:03:08,600 --> 01:03:11,320
Zajmę się Herlitzenem.
Teraz jego podejrzewają.

661
01:03:13,360 --> 01:03:14,760
Groteska.

662
01:03:22,520 --> 01:03:26,520
<i>Tata nie chce tracić nadziei.
Nawet wierzy w tego Carlottę.</i>

663
01:03:27,880 --> 01:03:30,760
<i>I to jego problem. Jest naiwny.</i>

664
01:03:31,480 --> 01:03:33,520
<i>Nie posuwa się za daleko.</i>

665
01:03:35,160 --> 01:03:38,760
<i>Ja uważam,
że nowe miotły lepiej zamiatają.</i>

666
01:03:39,480 --> 01:03:41,880
Uznałam, że tak będzie lepiej.
Tutaj.

667
01:03:42,600 --> 01:03:45,360
Nie oficjalnymi kanałami,
a bezpośrednio.

668
01:03:48,040 --> 01:03:50,120
Czemu pan się waha?

669
01:03:51,600 --> 01:03:53,240
Co panu leży na sercu?

670
01:03:54,840 --> 01:03:56,080
Śmiało.

671
01:03:56,560 --> 01:03:58,880
Niech pan powie. Głośno i wyraźnie.

672
01:04:02,000 --> 01:04:03,680
Dobrze pan wie.

673
01:04:07,440 --> 01:04:09,280
To on jest snajperem.

674
01:04:13,480 --> 01:04:16,200
- Dziecinada.
- On jest snajperem.

675
01:04:17,320 --> 01:04:19,840
On! On jest snajperem!

676
01:04:20,120 --> 01:04:22,360
To on jest snajperem!

677
01:04:22,520 --> 01:04:24,800
Pomocy! Pan oszalał!

678
01:04:24,960 --> 01:04:26,520
Dość! Nie wytrzymam!

679
01:04:26,680 --> 01:04:28,200
Rezygnuję!

680
01:04:31,160 --> 01:04:32,840
Chodź, piesku!

681
01:04:48,480 --> 01:04:52,280
Robię miejsce dla pani.
Będzie pani lepszym ministrem.

682
01:04:52,440 --> 01:04:53,440
Nie!

683
01:04:53,600 --> 01:04:56,160
Minister sprawiedliwości. To już coś!

684
01:04:56,320 --> 01:04:59,920
- Urząd i zaszczyt.
- Ale ciąża trochę mi tu nie pasuje.

685
01:05:00,080 --> 01:05:01,440
Więc pan!

686
01:05:03,320 --> 01:05:05,080
Minister Carlotta.

687
01:05:06,040 --> 01:05:08,800
Ale mamy wobec niego ważniejsze plany.

688
01:05:08,960 --> 01:05:10,600
Znacznie ważniejsze.

689
01:05:23,840 --> 01:05:25,400
Cześć, kochanie.

690
01:05:25,560 --> 01:05:27,440
Alfredzie. Chodź, skarbie.

691
01:05:28,480 --> 01:05:30,560
Dzień dobry, panie ministrze.

692
01:05:30,720 --> 01:05:33,920
Może zwiedzi pan dom,
a my się odświeżymy? Paula!

693
01:05:34,080 --> 01:05:35,600
Proszę, pan przodem.

694
01:05:40,120 --> 01:05:43,360
Coco i Bella mają pokoje
na pierwszym piętrze.

695
01:05:43,520 --> 01:05:45,960
Ja i Anne mieszkamy na samej górze.

696
01:05:46,120 --> 01:05:48,360
Jej chłopak jest super cool!

697
01:05:54,320 --> 01:05:58,160
To mój pokój.
Lubię to, co czyste i bezosobowe.

698
01:05:58,320 --> 01:06:00,760
Nie jestem materialistką.

699
01:06:00,920 --> 01:06:03,920
To, co najfajniejsze,
dzieje się w głowie.

700
01:06:04,240 --> 01:06:05,720
Prawda?

701
01:06:06,600 --> 01:06:07,840
Widzi ich pan?

702
01:06:08,000 --> 01:06:09,720
Ochrona policyjna.

703
01:06:10,400 --> 01:06:12,960
Alfred zawsze zanosi im jedzenie.

704
01:06:13,120 --> 01:06:14,800
Jest przemiły.

705
01:06:16,440 --> 01:06:19,560
Ostrzelano stoisko z kiełbaskami
za rogiem.

706
01:06:19,720 --> 01:06:21,080
Absurdalne, prawda?

707
01:06:24,800 --> 01:06:26,480
Magazynek.

708
01:06:27,400 --> 01:06:29,040
Pokrywa komory.

709
01:06:30,200 --> 01:06:31,800
Sprężyna.

710
01:06:33,720 --> 01:06:35,440
Tłok gazowy.

711
01:06:38,040 --> 01:06:39,760
Nakładka rury gazowej.

712
01:06:43,600 --> 01:06:44,640
Teraz ty.

713
01:06:58,440 --> 01:07:00,080
Nakładka rury gazowej.

714
01:07:01,680 --> 01:07:03,600
Pokrywa i tłok gazowy.

715
01:07:08,320 --> 01:07:09,960
Sprężyna.

716
01:07:13,640 --> 01:07:15,200
Pokrywa komory.

717
01:07:17,960 --> 01:07:19,600
Magazynek.

718
01:07:21,240 --> 01:07:22,800
Załadowany.

719
01:07:30,560 --> 01:07:32,120
Strzelaj.

720
01:07:57,760 --> 01:07:59,040
Wyjdźcie.

721
01:07:59,200 --> 01:08:01,480
Alfred! Nie...

722
01:08:06,840 --> 01:08:09,680
Paula, wezwij karetkę!
Volker, pomóż mi!

723
01:08:13,560 --> 01:08:17,280
Mówi Paula Maynard.
Potrzebne nam pogotowie.

724
01:08:17,440 --> 01:08:19,920
Cottagegasse 139.

725
01:08:20,080 --> 01:08:21,520
Karetka!

726
01:08:21,680 --> 01:08:23,240
Postrzelony.

727
01:08:23,400 --> 01:08:24,560
Co?

728
01:08:24,720 --> 01:08:27,120
Proszę przyjechać jak najszybciej.

729
01:08:31,280 --> 01:08:32,840
Tam!

730
01:08:46,840 --> 01:08:48,280
Krwawię...

731
01:08:49,080 --> 01:08:51,320
- Cholera.
- Krwawię!

732
01:08:51,480 --> 01:08:53,000
Gdzie oni są?

733
01:08:55,320 --> 01:08:56,360
Krwawię.

734
01:09:04,400 --> 01:09:06,400
Muszę jechać do żony.

735
01:09:07,680 --> 01:09:09,320
Ona czuje się dobrze.

736
01:09:12,280 --> 01:09:13,880
Więc jeszcze raz.

737
01:09:16,440 --> 01:09:18,880
Nie pamiętam, który to karabin.

738
01:09:19,040 --> 01:09:21,920
Któryś. Mam ich setki.

739
01:09:22,080 --> 01:09:25,360
- Nie wiem już który.
- Panie Maynard.

740
01:09:25,920 --> 01:09:27,720
Jasne, że pan nie wie.

741
01:09:27,880 --> 01:09:31,560
Ochrania pan córkę.
Strzeliła dwa razy. Dwa razy!

742
01:09:33,640 --> 01:09:35,760
To ja strzelałem.

743
01:09:38,040 --> 01:09:40,320
Jestem tym jebanym snajperem!

744
01:09:40,480 --> 01:09:42,160
Cały czas nim byłem.

745
01:09:42,560 --> 01:09:45,960
Co jest z wami? Co jest z wami?!

746
01:09:46,720 --> 01:09:50,920
Fałszywe przyznanie się do winy
czyni pana niewiarygodnym.

747
01:09:52,520 --> 01:09:55,040
Hieger. Tak, pani prokurator?

748
01:09:57,280 --> 01:09:58,560
Rozumiem.

749
01:09:59,040 --> 01:10:00,360
Dzięki.

750
01:10:02,080 --> 01:10:03,680
Do usłyszenia.

751
01:10:04,560 --> 01:10:06,000
I co?

752
01:10:07,320 --> 01:10:09,760
Ona nie poniesie
odpowiedzialności karnej.

753
01:10:09,920 --> 01:10:11,560
Ma 13 lat.

754
01:10:29,640 --> 01:10:31,000
Słucham?

755
01:10:38,520 --> 01:10:41,960
Alfred był z nami przez prawie 10 lat.

756
01:10:43,240 --> 01:10:44,720
On należy...

757
01:10:45,880 --> 01:10:47,520
należał do rodziny.

758
01:10:47,680 --> 01:10:50,040
- Moje kondolencje.
- Dziękuję.

759
01:10:51,200 --> 01:10:52,840
Nie mamy nic.

760
01:10:54,760 --> 01:10:57,400
Zatem... może pan iść.

761
01:10:57,560 --> 01:10:59,400
Córka już czeka.

762
01:11:01,840 --> 01:11:03,120
Tak.

763
01:11:03,880 --> 01:11:05,400
Ma 13 lat.

764
01:11:06,560 --> 01:11:07,840
Oczywiście.

765
01:11:10,480 --> 01:11:12,120
Wszystko w porządku.

766
01:11:15,720 --> 01:11:17,240
Wszystko w porządku.

767
01:11:21,160 --> 01:11:23,080
Muszę jechać do żony.

768
01:11:23,560 --> 01:11:24,880
Natychmiast.

769
01:11:26,160 --> 01:11:29,360
Może pańska córka
powinna pójść na terapię.

770
01:11:30,640 --> 01:11:32,040
Tak...

771
01:11:32,600 --> 01:11:33,760
może.

772
01:11:39,960 --> 01:11:43,320
Paula... Przez moment myślałem,
że już ci się udało.

773
01:11:44,960 --> 01:11:46,600
<i>Przecież mi się udało.</i>

774
01:11:47,560 --> 01:11:51,760
<i>Znów sfaulowałam w odpowiedniej chwili,
a tata ześwirował.</i>

775
01:11:58,160 --> 01:12:00,440
Dwa tygodnie przerwy.

776
01:12:01,240 --> 01:12:03,240
- OK?
- Obiecuję.

777
01:12:03,400 --> 01:12:04,840
Proszę.

778
01:12:05,520 --> 01:12:10,160
Takie krwawienia
podczas ciąży się zdarzają. To normalne.

779
01:12:13,640 --> 01:12:16,160
To zwyczajne krwawienie.
Spanikowałam.

780
01:12:16,320 --> 01:12:18,000
Wszystko dobrze.

781
01:12:18,160 --> 01:12:20,040
- Dzięki Bogu.
- Mamo?

782
01:12:20,200 --> 01:12:22,440
Przykro mi i przepraszam.

783
01:12:22,600 --> 01:12:26,360
Paula, chyba musisz się jeszcze
dużo nauczyć od taty.

784
01:12:27,040 --> 01:12:29,320
Zajmę się tym. Obiecuję.

785
01:12:30,080 --> 01:12:32,120
Mamy nowego członka rodziny.

786
01:12:32,800 --> 01:12:34,480
Mówcie do mnie...

787
01:12:34,640 --> 01:12:36,120
Alfred.

788
01:12:36,760 --> 01:12:38,480
Samochód jest gotowy.

789
01:12:42,640 --> 01:12:46,240
Dwa tygodnie bez współżycia.
To niebezpiecznie.

790
01:13:00,600 --> 01:13:02,640
Cześć. Wszystko dobrze?

791
01:13:02,800 --> 01:13:04,320
Tak. A u ciebie?

792
01:13:10,240 --> 01:13:13,560
Panie i panowie. Ampère Factory,

793
01:13:13,720 --> 01:13:17,080
największa fabryka baterii w Europie,
zmieni świat!

794
01:13:17,240 --> 01:13:20,240
A stoi za tym Amon Maynard!

795
01:13:23,720 --> 01:13:28,240
Twórcza destrukcja.
Nieugięty duch przedsiębiorczości!

796
01:13:29,560 --> 01:13:32,800
Są ludzie, dla których nie ma granic.

797
01:13:32,960 --> 01:13:35,000
To dla nich ten aplauz!

798
01:13:46,800 --> 01:13:51,240
<i>Tak, są ludzie,
dla których nie istnieją granice.</i>

799
01:13:51,400 --> 01:13:55,760
<i>I wy ich oklaskujecie dla paru okruchów,
które tamci wam rzucają.</i>

800
01:13:56,520 --> 01:13:58,800
<i>A my ciągniemy to dalej...</i>

801
01:13:59,240 --> 01:14:01,760
<i>i dalej, i dalej...</i>

802
01:15:58,200 --> 01:15:59,880
Morderca!

803
01:16:40,840 --> 01:16:44,680
<i>Zatem powstańcie,
przeciętniacy tej Ziemi.</i>

804
01:16:44,840 --> 01:16:47,520
<i>Możecie powstrzymać mnie
w każdej chwili.</i>

805
01:16:48,080 --> 01:16:50,400
<i>Albo będziecie następni...</i>

806
01:19:48,520 --> 01:19:52,360
Wersja polska na zlecenie HBO
TRANSPERFECT MEDIA POLAND

807
01:19:52,520 --> 01:19:54,120
Tekst: Grzegorz Janiak



