1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.BZ

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.BZ

3
00:00:43,668 --> 00:00:49,299
„Była z niego dusza towarzystwa”
– Oscar Hammerstein II

4
00:00:52,219 --> 00:00:55,347
„Nie znałam nikogo bardziej smutnego”
– Mabel Mercer

5
00:00:55,430 --> 00:00:57,849
<i>Słałem telegramy, dzwoniłem</i>

6
00:00:57,933 --> 00:01:02,729
<i>Wysłałem list samolotem</i>

7
00:01:03,313 --> 00:01:04,313
Tak, wiem.

8
00:01:04,397 --> 00:01:11,196
<i>Odpowiedzią było pożegnanie
Oraz za znaczek dopłacanie</i>

9
00:01:15,033 --> 00:01:18,495
<i>Zakochałem się tylko raz</i>

10
00:01:19,162 --> 00:01:21,873
<i>Przede mną wspólne życia trwanie</i>

11
00:01:22,624 --> 00:01:23,959
Potrójny rym.

12
00:01:26,461 --> 00:01:32,175
<i>Wszystko mi się przytrafia</i>

13
00:01:37,180 --> 00:01:38,598
Kurwa.

14
00:01:42,310 --> 00:01:43,437
No tak.

15
00:01:43,520 --> 00:01:47,899
<i>WQXR informuje o odejściu
jednego z czołowych tekściarzy Ameryki,</i>

16
00:01:47,983 --> 00:01:52,279
<i>Lorenza Harta, który zmarł
wczoraj w szpitalu na Manhattanie</i>

17
00:01:52,362 --> 00:01:54,406
<i>z powodu zapalenia płuc.</i>

18
00:01:54,489 --> 00:01:57,242
<i>Pan Hart miał 48 lat.</i>

19
00:01:57,325 --> 00:02:01,079
<i>Przez ponad 20 lat
Hart i jego partner, Richard Rodgers,</i>

20
00:02:01,163 --> 00:02:03,832
<i>tworzyli piosenki.
Rodgers muzykę, Hart tekst.</i>

21
00:02:03,915 --> 00:02:09,044
<i>Z połączenia tych dwóch geniuszy
powstawały komediowe hity muzyczne.</i>

22
00:02:09,128 --> 00:02:12,340
<i>Często nazywano ich
amerykańskimi Gilbertem i Sullivanem.</i>

23
00:02:12,424 --> 00:02:15,635
<i>Rodgersa i Harta
zapamiętamy dzięki takim piosenkom, jak:</i>

24
00:02:15,719 --> 00:02:18,597
My Funny Valentine, The Lady Is A Tramp,

25
00:02:18,680 --> 00:02:22,934
Where or When, With A Song In My Heart,
Isn’t It Romantic?,

26
00:02:23,018 --> 00:02:25,437
My Heart Stood Still, Bewitched,

27
00:02:25,520 --> 00:02:28,523
I Didn’t Know What Time It Was, Manhattan

28
00:02:28,607 --> 00:02:29,941
<i>oraz</i> Blue Moon.

29
00:02:31,443 --> 00:02:33,820
Siedem miesięcy wcześniej
31 Marca 1943 r.

30
00:02:33,987 --> 00:02:36,406
<i>Okla, Okla</i>

31
00:02:36,490 --> 00:02:38,784
<i>Okla, Okla</i>

32
00:02:38,909 --> 00:02:41,953
<i>Wiemy, że należymy do ziemi</i>

33
00:02:42,037 --> 00:02:43,205
Będzie o matce.

34
00:02:43,288 --> 00:02:47,042
<i>Nasza matka o nas dba
Gdy mówimy</i>

35
00:02:47,542 --> 00:02:51,296
<i>Yow! Ayipioeeay!</i>

36
00:02:51,379 --> 00:02:54,841
<i>Mówimy tyle
„Dobrze ci idzie, Oklahomo!”</i>

37
00:02:54,925 --> 00:02:56,885
Muszę się napić.

38
00:02:56,968 --> 00:02:59,137
- Larry.
- Widzimy się potem, mamo.

39
00:03:00,889 --> 00:03:06,561
<i>Oklahoma!</i>

40
00:03:06,645 --> 00:03:07,687
<i>Yow!</i>

41
00:03:22,953 --> 00:03:25,080
ZAMKNIĘTE

42
00:03:50,897 --> 00:03:55,444
Mówię po raz ostatni. Listy na stół.

43
00:03:55,527 --> 00:03:58,530
„Jeśli Laszlo i sprawa
tyle dla ciebie znaczą,

44
00:03:58,613 --> 00:04:00,323
nic cię nie powstrzyma”.

45
00:04:01,199 --> 00:04:04,161
Dobra, ułatwię ci sprawę.

46
00:04:04,953 --> 00:04:08,206
„Dalej, strzelaj.
Wyświadczysz mi przysługę”.

47
00:04:08,290 --> 00:04:10,959
Pamiętaj, że celuję w twojego fiuta.

48
00:04:12,169 --> 00:04:13,462
Nie jestem tam wrażliwy.

49
00:04:15,338 --> 00:04:17,841
Chryste! Ile razy widzieliśmy ten film?

50
00:04:17,923 --> 00:04:20,135
Najgorsza kwestia w <i>Casablance?</i>

51
00:04:20,218 --> 00:04:23,346
„Cóż, precedens został złamany”.

52
00:04:24,097 --> 00:04:28,727
Precedens został złamany?
Jak można złamać pieprzony precedens?

53
00:04:28,810 --> 00:04:32,105
Znacie tam w Hollywood angielski?

54
00:04:32,689 --> 00:04:35,275
Ale Claude Rains jest wspaniały.

55
00:04:35,358 --> 00:04:37,944
Dzięki niemu ten film działa.

56
00:04:38,028 --> 00:04:39,821
- Pewnie.
- A wiesz czemu?

57
00:04:39,905 --> 00:04:42,616
Jest pierwszoplanowy i niski,

58
00:04:42,699 --> 00:04:45,202
co dowodzi, że można być jednym i drugim.

59
00:04:45,285 --> 00:04:46,495
Wspaniale.

60
00:04:46,578 --> 00:04:48,163
Mówi do Ilsy tak:

61
00:04:48,246 --> 00:04:53,168
„Mademoiselle, to taki facet,
że gdybym był kobietą,

62
00:04:53,251 --> 00:04:56,213
a mnie nie było obok,
to zakochałbym się w Ricku”.

63
00:04:57,255 --> 00:05:00,592
No i pomyśl.
Z kim ląduje pod koniec filmu?

64
00:05:00,675 --> 00:05:04,554
Kto odchodzi z nim ramię w ramię we mgle?

65
00:05:04,638 --> 00:05:06,181
Że Rick i kapitan Renault...

66
00:05:06,264 --> 00:05:07,557
A co się tam dzieje

67
00:05:07,641 --> 00:05:09,976
w garnizonie Francuzów w Brazzaville?

68
00:05:10,060 --> 00:05:12,270
Tej sceny nie mogą pokazać.

69
00:05:12,771 --> 00:05:15,315
Najlepszy tekst w <i>Casablance?</i>

70
00:05:17,776 --> 00:05:20,028
„Nikt mnie nigdy tak nie kochał”.

71
00:05:20,112 --> 00:05:21,738
Czyż to nie wspaniałe?

72
00:05:21,822 --> 00:05:25,033
Sześć słów.
„Nikt mnie nigdy tak nie kochał”.

73
00:05:25,742 --> 00:05:28,703
A czy ktoś
był kiedyś wystarczająco kochany?

74
00:05:28,787 --> 00:05:29,871
Dasz mi kieliszek?

75
00:05:31,164 --> 00:05:32,207
Miałem ci nigdy...

76
00:05:32,290 --> 00:05:33,333
Tylko spojrzę.

77
00:05:34,084 --> 00:05:36,920
Wymierzę ten bursztyn w dłoni.

78
00:05:37,003 --> 00:05:39,548
- Mówiłeś...
- Daj mi drinka.

79
00:05:44,970 --> 00:05:46,721
Wiesz, co powiedziała Elizabeth?

80
00:05:46,805 --> 00:05:48,598
Spotykam się dziś z nią.

81
00:05:48,682 --> 00:05:50,517
- Mówisz o tej, którą...
- Eddie.

82
00:05:50,600 --> 00:05:53,854
- Co?
- Zachowuj się.

83
00:05:53,937 --> 00:05:56,273
Zaraz przyjdzie tu jej matka.

84
00:05:56,356 --> 00:05:57,941
- Przepraszam.
- Szczerze.

85
00:05:58,024 --> 00:06:02,612
Uwielbiam tę dziewczynę.
To coś więcej niż seks.

86
00:06:02,696 --> 00:06:04,865
- Czyli co?
- Nie rozumiem tego.

87
00:06:04,948 --> 00:06:09,077
Ona na to nie zasługuje,
ale czyż nie zawsze tak się dzieje?

88
00:06:09,161 --> 00:06:11,955
„Irracjonalna adoracja”. Tak to ujęła.

89
00:06:12,038 --> 00:06:13,874
Poetka. Mówiłem ci?

90
00:06:13,957 --> 00:06:16,460
Polejesz mi wody z gazem?

91
00:06:16,543 --> 00:06:20,338
Jedno wypiję, a drugie będę podziwiał.

92
00:06:20,922 --> 00:06:22,674
Czyli ta dziewczyna...

93
00:06:24,509 --> 00:06:26,928
Czyli ty naprawdę...

94
00:06:27,846 --> 00:06:30,098
jesteś z 20-letnią studentką?

95
00:06:30,182 --> 00:06:33,059
To bardziej skomplikowane, niż myślisz.

96
00:06:33,143 --> 00:06:34,603
Zostaw butelkę.

97
00:06:35,145 --> 00:06:37,063
Wizualny wiersz.

98
00:06:37,147 --> 00:06:38,690
Nie dajesz mi szczegółów.

99
00:06:38,774 --> 00:06:41,067
Wiesz, jaki mam tajny cel na resztę roku?

100
00:06:41,151 --> 00:06:42,778
- Jaki?
- Mówię poważnie.

101
00:06:42,861 --> 00:06:46,072
Moim celem jest przestać się bać.

102
00:06:47,157 --> 00:06:49,993
- Elizabeth Weiland. Dla...
- Moje!

103
00:06:50,076 --> 00:06:53,538
Jezu! Tylko tyle za pięć dolarów?

104
00:06:53,622 --> 00:06:55,207
Z dostawą.

105
00:06:57,000 --> 00:06:58,502
Lorenz Hart?

106
00:06:58,585 --> 00:07:01,671
Chyba kojarzę nazwisko.

107
00:07:01,755 --> 00:07:05,592
Właśnie zarobiłeś dolara napiwku.

108
00:07:05,675 --> 00:07:07,969
Precedens został złamany.

109
00:07:09,554 --> 00:07:13,892
Ona mi to dała. Wysłała z New Haven,

110
00:07:13,975 --> 00:07:16,686
bo chciałem coś, czego dotykała.

111
00:07:16,770 --> 00:07:18,605
Jakbym znów miał 17 lat,

112
00:07:19,147 --> 00:07:20,232
choć nie miałem.

113
00:07:20,315 --> 00:07:23,276
Przeszedłem z dziecka do tetryka.

114
00:07:24,444 --> 00:07:27,739
- Eddie, przynieś mu drinka.
- Nie, dzięki, pracuję.

115
00:07:28,365 --> 00:07:30,450
Dlatego powinieneś pić.

116
00:07:30,534 --> 00:07:32,661
Jak masz na imię? Sven?

117
00:07:32,744 --> 00:07:35,288
- Troy.
- Nawet lepiej.

118
00:07:35,372 --> 00:07:37,290
Sven, masz wolny wieczór?

119
00:07:37,374 --> 00:07:39,167
Eddie, nalejesz młodemu?

120
00:07:39,292 --> 00:07:40,460
- Już.
- Urządzam

121
00:07:40,544 --> 00:07:42,963
u siebie wielkie przyjęcie.

122
00:07:43,046 --> 00:07:45,215
Będzie tam cały show-biznes.

123
00:07:45,298 --> 00:07:48,969
Wynająłem kwartet Golden Gate.
Mówię poważnie.

124
00:07:49,052 --> 00:07:51,054
Przyjdź ze znajomymi,

125
00:07:51,138 --> 00:07:52,347
z masą znajomych.

126
00:07:52,431 --> 00:07:55,350
Nigdy czegoś takiego nie widziałeś.

127
00:07:55,434 --> 00:07:59,271
W Ardsley. Ulica 91., przy parku.

128
00:07:59,354 --> 00:08:03,483
Powiedz na recepcji, że idziecie
na przyjęcie Lorenza Harta.

129
00:08:03,567 --> 00:08:07,362
Musisz znać hasło. Jesteś gotowy na hasło?

130
00:08:10,532 --> 00:08:13,535
„Nikt mnie nigdy tak nie kochał”.

131
00:08:14,578 --> 00:08:15,579
Wolniej!

132
00:08:16,913 --> 00:08:19,332
Piękny widok.

133
00:08:21,918 --> 00:08:22,919
Pan nie pije?

134
00:08:23,503 --> 00:08:29,009
<i>Po całym wiadrze brandy
Jak stokrotka budzę się</i>

135
00:08:29,593 --> 00:08:30,761
Znasz tę piosenkę?

136
00:08:30,844 --> 00:08:32,471
Nie.

137
00:08:32,554 --> 00:08:38,268
<i>Moja zabawna Walentynko
Słodka, komiczna Walentynko...</i>

138
00:08:38,351 --> 00:08:40,395
Rzadko słucham radia.

139
00:08:40,479 --> 00:08:41,563
Ale mnie znasz!

140
00:08:41,645 --> 00:08:44,232
- Nie znasz piosenek Rodgersa i Harta?
- Znam...

141
00:08:44,316 --> 00:08:46,151
- Nie pamiętam...
<i>- Wezmę Manhattan</i>

142
00:08:46,234 --> 00:08:48,320
<i>Bronx i Staten...</i>

143
00:08:48,403 --> 00:08:51,490
Byliśmy na okładce <i>Time Magazine!</i>

144
00:08:51,573 --> 00:08:54,242
Moje zdjęcie wisi na ścianie...

145
00:08:55,327 --> 00:08:57,287
Eddie, gdzie moje zdjęcie?

146
00:08:57,370 --> 00:08:58,371
Przewiesili je.

147
00:08:58,455 --> 00:09:00,373
- Co ty...
- A może to?

148
00:09:02,959 --> 00:09:05,045
<i>Błękitny księżycu</i>

149
00:09:05,128 --> 00:09:06,254
Kojarzę!

150
00:09:06,338 --> 00:09:09,716
<i>Widziałeś, jak stoję sam</i>

151
00:09:10,884 --> 00:09:14,179
<i>Bez jednego marzenia</i>

152
00:09:14,846 --> 00:09:17,599
<i>Bez żadnej miłości</i>

153
00:09:17,682 --> 00:09:20,102
Nigdy nie napisałem gorszego tekstu!

154
00:09:20,185 --> 00:09:23,146
- Pan to napisał?
- Tytuł miał być inny.

155
00:09:23,647 --> 00:09:24,815
Lubię tę piosenkę.

156
00:09:24,898 --> 00:09:26,733
Bo ci odbiorę napiwek.

157
00:09:29,569 --> 00:09:31,738
Przyjdź na przyjęcie, Sven!

158
00:09:34,741 --> 00:09:36,743
Doktor Bender powiedział mi wczoraj

159
00:09:36,827 --> 00:09:39,329
po moich ponownych
oświadczynach Vivienne...

160
00:09:39,871 --> 00:09:41,331
„Znowu mnie odrzuciła”.

161
00:09:41,957 --> 00:09:44,751
Powiedział: „Larry, namyśl się.

162
00:09:44,835 --> 00:09:47,170
Jesteś homoseksualistą czy hetero?”.

163
00:09:47,254 --> 00:09:49,423
Odparłem: „Jestem obuseksualistą”.

164
00:09:49,506 --> 00:09:51,258
A on: „Co to znaczy?”.

165
00:09:51,341 --> 00:09:54,803
A ja na to: „Mogę sobie równie dobrze
zwalić obiema rękami”.

166
00:09:54,886 --> 00:09:56,847
Larry, mówisz w obecności damy.

167
00:09:57,597 --> 00:09:59,724
Kobiety też mogą używać obu rąk.

168
00:10:00,851 --> 00:10:04,521
Jednak pisarz musi być
wszechseksualny, prawda?

169
00:10:04,604 --> 00:10:08,608
Trzeba mieć w sobie wszystkich na ziemi.

170
00:10:08,692 --> 00:10:10,444
Mężczyzn, kobiety, konie.

171
00:10:10,527 --> 00:10:14,156
Jak można oddać głos
całemu chórowi świata,

172
00:10:14,239 --> 00:10:17,826
jeśli tego chóru nie ma się w sobie?

173
00:10:20,370 --> 00:10:25,792
Eddie, jak spytać homoseksualistę,
co robi?

174
00:10:26,501 --> 00:10:27,961
„Cio tam?”.

175
00:10:29,921 --> 00:10:34,968
Za wspaniałą i chwalebną przeszłość,
gdy wszystko miało wielkie znaczenie.

176
00:10:37,471 --> 00:10:39,139
Graj dalej. Dobry jesteś.

177
00:10:39,681 --> 00:10:43,560
- Dziękuję. Aspiruję do komponowania.
- Aspirujesz?

178
00:10:43,643 --> 00:10:45,604
Znaczy że oddychasz, tak?

179
00:10:46,271 --> 00:10:49,191
Zapiszę nazwisko,
gdybym potrzebował nowego partnera.

180
00:10:49,274 --> 00:10:51,359
Byłeś dziś na premierze?

181
00:10:51,943 --> 00:10:55,614
<i>Oklahoma!</i> Z wykrzyknikiem.

182
00:10:55,697 --> 00:10:59,117
Jeśli tytuł potrzebuje wykrzyknika,

183
00:10:59,201 --> 00:11:00,869
to lepiej go omijać.

184
00:11:02,746 --> 00:11:04,247
Jak się nazywasz?

185
00:11:04,331 --> 00:11:07,626
Morty Rifkin. Ale posługuję się
nazwiskiem Morty Rafferty.

186
00:11:07,709 --> 00:11:10,212
Nikt nie zgadnie, że jesteś Żydem.

187
00:11:12,672 --> 00:11:14,841
{\an8}Gratulacje z okazji premiery
OKLAHOMA!

188
00:11:17,886 --> 00:11:19,179
Co myślisz o <i>Oklahomie?</i>

189
00:11:20,514 --> 00:11:23,433
Co myślę o <i>Oklahomie?</i>

190
00:11:24,935 --> 00:11:26,645
Knuckles.

191
00:11:26,728 --> 00:11:29,898
Knuckles O’Rifkin, bo tak cię będę zwał.

192
00:11:30,690 --> 00:11:33,485
Widziałem to parę razy w New Haven,

193
00:11:33,568 --> 00:11:37,531
gdy jeszcze zwali się <i>Away We Go!</i>
z wykrzyknikiem.

194
00:11:37,614 --> 00:11:40,575
Byłem pewien, że Dick zadzwoni do mnie

195
00:11:41,368 --> 00:11:44,037
i powie, że mają problem.

196
00:11:44,121 --> 00:11:47,707
Że mam sprawić,
by występ był śmieszniejszy.

197
00:11:47,791 --> 00:11:49,167
Byłem gotów powiedzieć:

198
00:11:49,251 --> 00:11:53,547
„Dick, zamiast takiej
niewyszukanej Americany

199
00:11:53,630 --> 00:11:56,758
zróbmy parodię niewyszukanej Americany!”.

200
00:11:56,842 --> 00:11:59,719
Już pisałem teksty w głowie.
Nie mogłem przestać.

201
00:11:59,803 --> 00:12:00,971
A zadzwonił?

202
00:12:01,054 --> 00:12:03,682
Żartujesz?
Był zajęty pisaniem kolejnych hitów.

203
00:12:05,684 --> 00:12:11,690
Siedziałem dziś w loży
i oglądałem „Oklahoma! z wykrzyknikiem”,

204
00:12:11,773 --> 00:12:13,984
jak się świeci w różowym świetle

205
00:12:14,067 --> 00:12:17,362
z kowbojskimi kapeluszami i lasso.

206
00:12:17,446 --> 00:12:21,783
Dwie rzeczy były pewne.

207
00:12:21,867 --> 00:12:23,743
To był 14-karatowy hit

208
00:12:23,827 --> 00:12:27,247
i 14-karatowe gówno.

209
00:12:27,330 --> 00:12:29,624
Mój znajomy widział pokaz przedpremierowy

210
00:12:29,708 --> 00:12:31,585
i mówił, że to coś świetnego.

211
00:12:32,043 --> 00:12:36,006
To oszustwo pod każdym względem.

212
00:12:36,089 --> 00:12:38,258
Nie przemawia przeze mnie zazdrość.

213
00:12:38,341 --> 00:12:44,806
Obejrzałem dziś przedstawienie
i poczułem ukłucie w sercu.

214
00:12:44,890 --> 00:12:49,853
Cała widownia rżała.
Rżała po trzeciorzędnych dowcipach.

215
00:12:49,936 --> 00:12:52,814
Aż chciałem potrząsnąć widownią
i powiedzieć:

216
00:12:52,898 --> 00:12:57,027
„Z czego się śmiejecie?
Powinniście wymagać więcej!”.

217
00:12:57,986 --> 00:12:59,905
Rodgers jest geniuszem.

218
00:12:59,988 --> 00:13:02,574
Mówię to bez wahania.

219
00:13:02,657 --> 00:13:04,284
Pianista przyzna mi rację.

220
00:13:04,367 --> 00:13:05,494
Tak, jest niezły.

221
00:13:06,077 --> 00:13:07,370
Niezły?

222
00:13:07,454 --> 00:13:11,833
Nie ma drugiego tak wszechstronnego,
tak odkrywczego

223
00:13:11,917 --> 00:13:17,464
z tak cudnymi, męskimi melodiami
uderzającymi jak kafary.

224
00:13:17,547 --> 00:13:19,716
Rodgers to sukinsyn z zimną krwią,

225
00:13:19,800 --> 00:13:21,510
ale jego melodie wręcz lecą.

226
00:13:21,593 --> 00:13:26,264
To cecha charakterystyczna
wielkiej sztuki. Lewitacja.

227
00:13:26,348 --> 00:13:31,561
<i>Mam piękne przeczucie</i>

228
00:13:31,645 --> 00:13:33,980
Oto ta chwila. Słyszysz?

229
00:13:34,689 --> 00:13:36,024
Kręgosłup ci promienieje,

230
00:13:36,108 --> 00:13:40,403
a cały proces pisania tekstów
uwalnia się od grawitacji.

231
00:13:40,487 --> 00:13:44,407
Góra z pięć osób na świecie tak potrafi.

232
00:13:44,491 --> 00:13:46,827
Ten sukinsyn jest jedną z nich.

233
00:13:47,702 --> 00:13:53,291
No i te słowa Oscara Hammersteina II.

234
00:13:54,960 --> 00:13:56,711
Cóż mogę powiedzieć o Oscarze?

235
00:13:56,795 --> 00:13:59,172
Za chwilę tu przyjdzie,

236
00:13:59,256 --> 00:14:00,507
wysoki jak brzoza.

237
00:14:00,590 --> 00:14:03,301
Dick celowo wybrał kogoś wysokiego,

238
00:14:03,385 --> 00:14:04,386
przecież wiesz.

239
00:14:05,262 --> 00:14:06,763
Cóż powiedzieć o Oscarze?

240
00:14:06,847 --> 00:14:10,308
Jest taki przyziemny.

241
00:14:10,392 --> 00:14:13,645
Zresztą jak większość z nas.

242
00:14:13,728 --> 00:14:16,189
Ale bywają takie chwile, klnę się na Boga,

243
00:14:16,273 --> 00:14:18,275
że bywają w mojej pracy chwile,

244
00:14:18,358 --> 00:14:20,444
gdy tworzę coś większego od siebie.

245
00:14:20,527 --> 00:14:21,987
Pełna zgoda.

246
00:14:22,070 --> 00:14:25,073
Dziękuję. Słowa były większe niż muzyka,

247
00:14:25,157 --> 00:14:26,825
większe niż postacie,

248
00:14:26,908 --> 00:14:30,454
i może przez pół sekundy
zbliżyły się do nieśmiertelności.

249
00:14:31,455 --> 00:14:34,332
Wybaczcie te przechwałki, ale tak było.

250
00:14:34,416 --> 00:14:37,377
Jeśli nikt inny
tego nie powie, to ja powiem.

251
00:14:37,461 --> 00:14:40,714
Napisałem kilka słów,
które oszukają śmierć.

252
00:14:40,797 --> 00:14:43,341
Mówi skromnie jak prawdziwy obłąkaniec.

253
00:14:43,425 --> 00:14:45,552
Kiedy Szekspir napisał:

254
00:14:45,635 --> 00:14:47,846
„Marmur ni złote książąt monumenty

255
00:14:47,929 --> 00:14:50,640
Mojej potężnej nie przeżyją pieśni”,

256
00:14:50,724 --> 00:14:53,268
to czy ludzie mówili:
„Mój Boże, co za ego”?

257
00:14:53,351 --> 00:14:57,898
Nie, mówili, że jest geniuszem,
który wie, że jego dzieło przetrwa.

258
00:14:57,981 --> 00:14:59,107
Zostałeś Szekspirem?

259
00:14:59,191 --> 00:15:02,694
<i>Oklahoma!</i> wygra Pulitzera. Przecież wiem.

260
00:15:02,778 --> 00:15:05,071
Licea będą wystawiać sztukę
do końca świata,

261
00:15:05,155 --> 00:15:07,949
bo jest taka nieobraźliwa.

262
00:15:08,033 --> 00:15:11,161
Tylko kto chce nieobraźliwej sztuki?

263
00:15:11,244 --> 00:15:14,581
Knuckles, słuchasz mnie?
Próbuję odpowiedzieć na twoje pytanie.

264
00:15:14,664 --> 00:15:17,667
Czy Bóg przysłał nas tu po to,
żebyśmy nikogo nie urazili?

265
00:15:17,751 --> 00:15:20,504
Problem z <i>Oklahomą!</i> jest taki.

266
00:15:20,587 --> 00:15:23,507
Problem ten istniał w oryginalnej sztuce,

267
00:15:23,590 --> 00:15:25,175
jebanym <i>Green Grow the Lilacs.</i>

268
00:15:25,258 --> 00:15:27,844
Dick pokazał mi tę sztukę pierwszemu.

269
00:15:27,928 --> 00:15:30,347
Poprosił mnie o adaptację i odmówiłem.

270
00:15:30,430 --> 00:15:32,182
Nostalgia mi nie przeszkadza,

271
00:15:32,265 --> 00:15:34,142
ale <i>Oklahoma!,</i> z wykrzyknikiem,

272
00:15:34,226 --> 00:15:37,437
przedstawia nostalgię
względem nieistniejącego świata.

273
00:15:37,521 --> 00:15:42,526
Serio ktoś napisał sztukę,
gdzie główna postać ma na imię Curly?

274
00:15:43,485 --> 00:15:45,070
Mam pomysł na piosenkę.

275
00:15:45,153 --> 00:15:47,447
„Ej, Moe, Larry!
Wdepnąłem w krowi placek!”

276
00:15:51,159 --> 00:15:53,036
Jestem zgorzkniały?

277
00:15:54,788 --> 00:15:57,374
Pisaliśmy razem przez ćwierć wieku,

278
00:15:57,916 --> 00:16:00,919
a jego pierwsza sztuka z kimś innym

279
00:16:01,002 --> 00:16:04,047
będzie jego największym hitem.
Jestem zgorzkniały?

280
00:16:04,131 --> 00:16:05,799
- Larry...
- Tak, kurwa.

281
00:16:05,882 --> 00:16:09,511
Ale muszę ci powiedzieć o Elizabeth.

282
00:16:09,594 --> 00:16:10,887
By oczyścić swoje serce.

283
00:16:10,971 --> 00:16:12,848
Zaczynamy. Ta 20-latka...

284
00:16:12,931 --> 00:16:14,474
Zaraz tu przyjdzie.

285
00:16:15,517 --> 00:16:17,352
Rodgers też tu będzie, prawda?

286
00:16:17,436 --> 00:16:20,522
- Nie martw się, przedstawię cię.
- Byłoby świetnie.

287
00:16:20,605 --> 00:16:22,232
Chcę uszu dla moich piosenek.

288
00:16:22,315 --> 00:16:24,609
Słuchaj i ucz się.

289
00:16:24,693 --> 00:16:27,863
Mówię ci o Elizabeth.

290
00:16:28,947 --> 00:16:31,032
Jest coś tak atrakcyjnego...

291
00:16:32,033 --> 00:16:34,202
i eterycznego w jej twarzy.

292
00:16:34,286 --> 00:16:35,537
Co to, kurwa, znaczy?

293
00:16:35,620 --> 00:16:38,248
Mam dla niej prezenty.

294
00:16:38,331 --> 00:16:40,459
Kupiłaś jej coś od Kleina?

295
00:16:41,209 --> 00:16:42,294
Spodoba jej się.

296
00:16:42,377 --> 00:16:43,837
Używane. Co ty wyrabiasz?

297
00:16:43,920 --> 00:16:45,255
<i>W NIEWOLI UCZUĆ</i>
MAUGHAM

298
00:16:45,338 --> 00:16:47,174
Pierwsze wydanie. Zrozum magię

299
00:16:47,257 --> 00:16:48,425
tej dziewczyny.

300
00:16:48,508 --> 00:16:51,762
„Całe życie na to czekam”.

301
00:16:52,304 --> 00:16:54,931
Tak mówi Somerset Maugham, pamiętasz?

302
00:16:56,725 --> 00:16:57,726
- Ja?
- Tak.

303
00:16:57,809 --> 00:17:01,646
„Zawsze jest ktoś, kto kocha,
i ktoś, kto daje się kochać”.

304
00:17:02,731 --> 00:17:03,899
Taka jest prawda.

305
00:17:03,982 --> 00:17:05,150
Choć ma kłopoty ten,

306
00:17:05,233 --> 00:17:06,651
kto szuka sensu życia

307
00:17:06,734 --> 00:17:09,237
w książce z „niewolą” w tytule.

308
00:17:09,320 --> 00:17:10,489
<i>W NIEWOLI UCZUĆ</i>
MAUGHAM

309
00:17:10,571 --> 00:17:11,781
Larry...

310
00:17:14,785 --> 00:17:16,077
To dziewczyna, prawda?

311
00:17:16,619 --> 00:17:19,955
Zawsze myślałem,
że interesujesz się bardziej...

312
00:17:20,540 --> 00:17:21,665
Ja interesuje się?

313
00:17:22,876 --> 00:17:24,795
Chcesz mnie przeanalizować?

314
00:17:25,377 --> 00:17:27,255
Dziękuję, doktorze Bacardi.

315
00:17:28,131 --> 00:17:30,550
Poznałem ją na próbach do <i>By Jupiter.</i>

316
00:17:30,634 --> 00:17:31,802
Nie jest aktorką.

317
00:17:31,885 --> 00:17:34,596
Jest studentką drugiego roku.

318
00:17:34,679 --> 00:17:37,599
Z Yale. Nie z tej ogólnej szkoły
dla chłopaków.

319
00:17:37,682 --> 00:17:40,852
Jest z Akademii Sztuk Pięknych!

320
00:17:40,936 --> 00:17:44,397
Bogini bohemy w szarej bluzce,

321
00:17:44,481 --> 00:17:47,025
która miesza farbę przy porannym świetle.

322
00:17:47,943 --> 00:17:49,903
Ma całe 20 lat.

323
00:17:50,445 --> 00:17:51,571
A ty ile?

324
00:17:51,655 --> 00:17:53,281
Jestem młodym 47-letnim!

325
00:17:55,408 --> 00:17:57,035
Wiesz, jak ją zwę w listach?

326
00:17:57,119 --> 00:18:00,372
„Moja niezastąpiona Elizabeth!”
Dasz wiarę?

327
00:18:00,455 --> 00:18:02,999
Gdybym mógł napisać to, co mam w sercu,

328
00:18:03,083 --> 00:18:05,961
cała widownia zaczęłaby się unosić.

329
00:18:06,044 --> 00:18:08,046
<i>Oklahoma!</i> ze wstydu by umknęła,

330
00:18:08,130 --> 00:18:10,841
gdyby usłyszała osiem taktów tego,
co mam w sercu.

331
00:18:10,924 --> 00:18:13,176
A taktycznie odwiedzam dziś bary.

332
00:18:13,260 --> 00:18:14,511
Dalej!

333
00:18:15,178 --> 00:18:18,348
Zeszłego lata obudziłem się o 4.30.

334
00:18:18,432 --> 00:18:20,308
A przez poprzednie pięć godzin...

335
00:18:20,392 --> 00:18:23,437
Po kiego licha patrzysz się na zegarek?

336
00:18:23,520 --> 00:18:26,523
- Larry, ja tu pracuję.
- A ja niby co robię?

337
00:18:26,606 --> 00:18:28,567
Choć mnie za nic tu nie płacą.

338
00:18:32,195 --> 00:18:33,196
Więcej kwiatów...

339
00:18:33,280 --> 00:18:34,865
Eddie, daj Svenowi drinka!

340
00:18:34,948 --> 00:18:36,366
Dla Richarda Rodgersa.

341
00:18:36,450 --> 00:18:38,493
Jezu, ile to kosztowało?

342
00:18:38,577 --> 00:18:41,079
Szesnaście dolarów. Plus dostawa.

343
00:18:42,706 --> 00:18:45,876
„Dick, mam piękne przeczucie,
że wszystko idzie po twojemu.

344
00:18:45,959 --> 00:18:47,210
Kocham, Dorothy”.

345
00:18:47,294 --> 00:18:48,879
Cytuje Oscara?

346
00:18:55,969 --> 00:18:59,973
Piszę z jej mężem od 24 lat,

347
00:19:00,056 --> 00:19:02,058
a ona cytuje mi tu Oscara?

348
00:19:02,142 --> 00:19:05,771
Ulica 91 przy parku.
Ardsley. Spóźnimy się.

349
00:19:05,854 --> 00:19:07,773
Dzięki, panowie.

350
00:19:11,860 --> 00:19:12,861
Dobry wieczór.

351
00:19:25,081 --> 00:19:28,043
Bądź przez chwilę tak miły.

352
00:19:28,126 --> 00:19:30,587
Pozwól, że ci odtworzę Elizabeth.

353
00:19:30,670 --> 00:19:32,964
Dość tego! Przeleciałeś ją czy nie?

354
00:19:33,465 --> 00:19:36,635
Trochę klasy, Eddie.
Knuckles, możemy porozmawiać?

355
00:19:36,718 --> 00:19:38,011
Pewnie.

356
00:19:38,678 --> 00:19:40,138
To przeleciałeś ją czy nie?

357
00:19:45,811 --> 00:19:47,187
Elizabeth!

358
00:19:48,230 --> 00:19:49,231
Larry!

359
00:19:49,314 --> 00:19:51,733
Moja niezastąpiona Elizabeth!

360
00:19:51,817 --> 00:19:53,026
Tak miło cię widzieć.

361
00:19:54,361 --> 00:19:56,822
- Ładna fryzura?
- Bardzo.

362
00:19:56,905 --> 00:19:59,157
- Dużo lepsza niż tamta czerwień.
- Chyba.

363
00:19:59,241 --> 00:20:02,994
Choć czerwony też był ładny.
Ten jednak jest nieziemski.

364
00:20:03,078 --> 00:20:04,287
Idę się przygotować.

365
00:20:04,371 --> 00:20:06,498
Nie, mam dla ciebie kwiaty!

366
00:20:07,958 --> 00:20:10,627
- Zaskoczyłeś mnie.
- Tak działam na ludzi.

367
00:20:10,710 --> 00:20:13,088
- Mam ci tyle do powiedzenia.
- O czym?

368
00:20:13,171 --> 00:20:15,841
- Znów piszę w pamiętniku.
- Chciałbym poczytać.

369
00:20:15,924 --> 00:20:17,717
Nie, ten duży.

370
00:20:21,346 --> 00:20:22,764
To dla Richarda Rodgersa?

371
00:20:24,099 --> 00:20:27,144
Larry, moja matka by umarła na taki widok.

372
00:20:27,227 --> 00:20:29,438
- Za pozwoleniem.
- Pozwalam.

373
00:20:31,690 --> 00:20:34,276
- Mówiłam ci o takim facecie.
- O Cooperze?

374
00:20:35,402 --> 00:20:37,028
- W końcu się udało.
- Nie!

375
00:20:37,112 --> 00:20:38,363
Tak.

376
00:20:39,156 --> 00:20:43,076
W moje urodziny. W noc moich 20. urodzin.

377
00:20:43,160 --> 00:20:45,370
Niezły teatr. Pasowałoby na sztukę.

378
00:20:45,454 --> 00:20:47,456
Musical. <i>Podniósł się z martwych.</i>

379
00:20:48,039 --> 00:20:50,083
- Larry...
- Musical wielkanocny!

380
00:20:50,167 --> 00:20:51,585
Bardzo religijny!

381
00:20:53,003 --> 00:20:54,921
Dodam, że niemal do tego doszło.

382
00:20:55,005 --> 00:20:56,214
Dodawaj tak od razu!

383
00:20:56,298 --> 00:20:58,508
- Później opowiem ci wszystko.
- Nie.

384
00:20:58,592 --> 00:21:00,761
Żądam wersji skróconej na już.

385
00:21:01,511 --> 00:21:03,305
Wersji skróconej?

386
00:21:05,432 --> 00:21:07,851
Na plecach miał skórę bez skazy.

387
00:21:08,393 --> 00:21:09,394
Muszę lecieć.

388
00:21:10,562 --> 00:21:13,315
Przedstawisz mnie Richardowi Rodgersowi?

389
00:21:13,398 --> 00:21:14,399
Tego wieczoru

390
00:21:14,483 --> 00:21:16,693
zaznasz wielkich uroków Dicka.

391
00:21:16,777 --> 00:21:18,612
Larry, jesteś taki wulgarny!

392
00:21:20,197 --> 00:21:23,033
Wielkich uroków? Dobre.

393
00:21:25,952 --> 00:21:28,538
Piszę o niej cały musical.

394
00:21:28,622 --> 00:21:32,417
Inspiruję się filmami wojennymi
Franka Capry’ego: <i>Po co walczymy.</i>

395
00:21:32,501 --> 00:21:33,752
Swój nazwę:

396
00:21:34,377 --> 00:21:36,588
<i>Po co się ruchamy.</i>

397
00:21:36,671 --> 00:21:39,382
A wielka ballada na końcu
będzie się zwała:

398
00:21:39,466 --> 00:21:42,177
<i>Na plecach miał skórę bez skazy.</i>

399
00:21:44,387 --> 00:21:46,181
Choć jasne, że w wieku 20 lat

400
00:21:46,264 --> 00:21:49,518
człowiek ma tylko jeden dobry towar,
czyli ciało.

401
00:21:49,601 --> 00:21:51,895
Nic nie zrobiłeś, prawda?

402
00:21:53,021 --> 00:21:56,316
Wyobrażasz sobie, co by napisała,
gdyby zobaczyła moje plecy?

403
00:21:57,609 --> 00:21:59,569
„Na plecach miał skórę,

404
00:21:59,653 --> 00:22:02,989
co wyglądała jak białe prześcieradło,
na które ktoś zwymiotował.

405
00:22:03,073 --> 00:22:07,119
Jego fiucik wyglądał jak róg
upośledzonego jednorożca”.

406
00:22:10,622 --> 00:22:11,790
Tylko jeden...

407
00:22:12,916 --> 00:22:15,043
żebym dał radę mu pogratulować.

408
00:22:15,127 --> 00:22:16,378
Larry.

409
00:22:17,629 --> 00:22:22,759
Za skórę na jej plecach,
która jest jak i ona cała.

410
00:22:22,843 --> 00:22:24,428
Bez skazy.

411
00:22:28,765 --> 00:22:34,229
Jak tyle przyjemności
mieści się w tak małym pojemniczku?

412
00:22:34,312 --> 00:22:37,524
Koniec z tym. Ani kropli więcej. Zgoda?

413
00:22:43,405 --> 00:22:45,282
Boże, tęsknię za Gershwinem.

414
00:22:49,327 --> 00:22:53,957
Na pewno widziałem <i>Porgy i Bess</i>
więcej razy niż ktokolwiek inny.

415
00:22:54,040 --> 00:22:55,959
Najlepszy tekst?

416
00:22:56,042 --> 00:22:59,963
„Gdy Bóg stworzył kalekę,
to po to, by był samotny”.

417
00:23:02,758 --> 00:23:04,968
Nie sądzisz, że twoje życie to sztuka,

418
00:23:05,886 --> 00:23:08,221
w której jakieś 99% występujących

419
00:23:08,305 --> 00:23:09,723
nie ma żadnej kwestii?

420
00:23:09,806 --> 00:23:12,392
Są jak statyści.

421
00:23:12,476 --> 00:23:17,063
A może ty jesteś statystą w ich sztuce?

422
00:23:17,564 --> 00:23:19,608
Głębokie. Bardzo.

423
00:23:19,691 --> 00:23:21,568
- Też mam myśli.
- Naprawdę?

424
00:23:21,651 --> 00:23:22,903
A nie jesteś statystą?

425
00:23:22,986 --> 00:23:25,447
Zabierze ktoś te pieprzone kwiaty?

426
00:23:25,989 --> 00:23:26,990
Okej!

427
00:23:30,577 --> 00:23:32,412
Musisz ją zobaczyć taką jak ja.

428
00:23:33,330 --> 00:23:35,957
- Właśnie ją zobaczyłem.
- Za tym pierwszym razem.

429
00:23:36,041 --> 00:23:37,709
Jeśli tego nie widzisz,

430
00:23:37,793 --> 00:23:40,837
to nie zrozumiesz, o co chodzi w tej nocy.

431
00:23:40,921 --> 00:23:42,506
Chyba jej nie przeleciałeś.

432
00:23:42,589 --> 00:23:46,384
Chcę na tobie przećwiczyć sztuczkę,
nim wykonam ją przy niej.

433
00:23:46,468 --> 00:23:48,053
To nie ma być sztuczka.

434
00:23:48,136 --> 00:23:52,307
To ma być eksperyment, który dowiedzie,

435
00:23:52,390 --> 00:23:54,768
że łączy nas coś pozazmysłowego.

436
00:23:54,851 --> 00:23:56,478
Ona wierzy w takie bzdury.

437
00:23:56,561 --> 00:23:58,688
Przez 20 minut gada o psychokinezie.

438
00:23:58,772 --> 00:24:00,482
Nie rozumiem z tego ni chuja

439
00:24:00,565 --> 00:24:02,692
i tylko tak kiwam głową, dumając,

440
00:24:02,776 --> 00:24:05,362
czy ona ma na sobie stanik
w kolorze winogron.

441
00:24:08,073 --> 00:24:11,118
Później nauczę was
mojej własnej gry w karty.

442
00:24:11,201 --> 00:24:14,037
- Remik lachociąga!
- Larry, wyrażaj się.

443
00:24:14,121 --> 00:24:15,997
Uraziło cię słowo „lachociąg”?

444
00:24:16,081 --> 00:24:18,250
Przestanę go używać. Daję ci słowo.

445
00:24:18,333 --> 00:24:23,422
Słowo lachociąga. Pozwól, że opowiem ci,
jak ją spotkałem po raz pierwszy.

446
00:24:23,505 --> 00:24:25,132
Wolę tę sztuczkę z kartami.

447
00:24:25,215 --> 00:24:26,633
Ja też.

448
00:24:26,716 --> 00:24:29,553
Wiesz, co jest najseksowniejsze na Ziemi?

449
00:24:30,470 --> 00:24:32,139
Penis w połowie wzwodu.

450
00:24:32,222 --> 00:24:34,057
Nikt nie chce tego słuchać.

451
00:24:34,141 --> 00:24:35,225
My nie rozmawiamy.

452
00:24:35,308 --> 00:24:36,560
- A kto?
- Ja.

453
00:24:36,643 --> 00:24:38,687
Muszę pogadać z kimś interesującym.

454
00:24:38,770 --> 00:24:41,148
Penis w połowie wzwodu to obietnica.

455
00:24:41,231 --> 00:24:44,276
Penis w pełni wzwodu to wykrzyknik.

456
00:24:44,359 --> 00:24:47,863
Razi mnie jako pisarza.
Jest zbyt głośny, zbyt młodzieńczy.

457
00:24:47,946 --> 00:24:49,364
Koniec opowieści.

458
00:24:49,448 --> 00:24:54,035
Jednak penis w połowie wzwodu
rośnie czy maleje?

459
00:24:56,746 --> 00:25:01,334
Kobiety przemawiają do mnie
właśnie za ten swój brak penisów.

460
00:25:01,418 --> 00:25:02,419
Do mnie tak samo.

461
00:25:03,086 --> 00:25:06,965
Żyją w dużo ciekawszym
krajobrazie emocjonalnym.

462
00:25:07,048 --> 00:25:09,718
O takim krajobrazie możemy jedynie marzyć.

463
00:25:09,801 --> 00:25:12,721
Dziś jednak nie liczą się krajobrazy.

464
00:25:12,804 --> 00:25:15,849
To portret Elizabeth i tylko Elizabeth.

465
00:25:15,932 --> 00:25:16,975
Kurwa, znowu.

466
00:25:17,058 --> 00:25:18,769
Widziałeś, że jest piękna.

467
00:25:18,852 --> 00:25:22,814
Jeśli nie klasycznie, to jak się mówi...

468
00:25:25,776 --> 00:25:26,818
Niezłe cycki.

469
00:25:27,736 --> 00:25:31,239
Małe, ale bardzo zachęcające.

470
00:25:32,407 --> 00:25:33,992
Chciałbym ją namalować.

471
00:25:34,075 --> 00:25:38,205
To najbardziej intymne
spojrzenie na osobę.

472
00:25:38,288 --> 00:25:39,790
Oraz najmniej sentymentalne.

473
00:25:39,873 --> 00:25:42,667
Dokładnie odtworzyć rysy jej twarzy,

474
00:25:42,751 --> 00:25:45,879
te dwa piegi na lewym policzku.

475
00:25:47,631 --> 00:25:50,634
Wyglądasz znajomo.
Widziałem gdzieś twoje zdjęcie.

476
00:25:52,094 --> 00:25:53,095
Pisarz?

477
00:25:55,347 --> 00:25:58,100
Docenisz więc tę opowieść.

478
00:25:58,183 --> 00:26:00,018
Bo dotyczy...

479
00:26:03,438 --> 00:26:04,439
Niewypowiedzianego?

480
00:26:05,482 --> 00:26:07,359
Doskonałe słowo.

481
00:26:07,442 --> 00:26:10,403
Ty jesteś E.B. White! „Andy” White!

482
00:26:12,364 --> 00:26:16,243
Nawet nie wiesz,
jak bardzo lubię twoje eseje.

483
00:26:16,326 --> 00:26:18,703
Nic nie sprawia mi większej przyjemności.

484
00:26:18,787 --> 00:26:21,123
- Kocham twój język.
- Dziękuję.

485
00:26:21,206 --> 00:26:22,415
Kocham interpunkcję.

486
00:26:22,499 --> 00:26:24,084
Nie wolno tknąć ani przecinka.

487
00:26:24,167 --> 00:26:26,503
Jesteś muzykiem, White.

488
00:26:26,586 --> 00:26:27,712
Muzykiem jesteś ty.

489
00:26:27,796 --> 00:26:32,300
Ty na pewno docenisz tę opowieść.

490
00:26:32,384 --> 00:26:34,678
Ta dziewczyna, Elizabeth.

491
00:26:34,761 --> 00:26:37,472
Nie mogę przed nią wystąpić.

492
00:26:37,556 --> 00:26:40,517
Nie byłaby zainteresowana.
Nigdy o mnie nie pyta.

493
00:26:40,600 --> 00:26:43,520
To nie tyle obojętność, jak sądzę,

494
00:26:43,603 --> 00:26:45,188
co fakt, że oboje wiemy,

495
00:26:45,272 --> 00:26:47,357
że ona jest bardziej interesująca.

496
00:26:47,441 --> 00:26:49,151
Mówię to szczerze.

497
00:26:49,234 --> 00:26:51,069
Widzieliście jej włosy?

498
00:26:51,153 --> 00:26:54,823
Włosy zauważyłem pierwsze,
gdy weszła do teatru w lipcu.

499
00:26:54,906 --> 00:26:57,951
Jak gdyby oddychała
innym powietrzem niż ja.

500
00:26:58,869 --> 00:27:01,121
- Podoba mi się.
- Mówię ci, White.

501
00:27:01,204 --> 00:27:03,498
Byłaby świetnym musicalem!

502
00:27:03,582 --> 00:27:06,918
Nie byłoby tam żadnej łodygi kukurydzy!

503
00:27:07,002 --> 00:27:09,755
Powiem wam coś tak na marginesie.

504
00:27:09,838 --> 00:27:13,091
„Kukurydza z góry spogląda
jak słonia trąba”

505
00:27:13,175 --> 00:27:17,429
to najgłupszy tekst
w historii amerykańskich piosenek.

506
00:27:17,512 --> 00:27:19,973
Tak, ma sens, no i pasuje,

507
00:27:20,056 --> 00:27:24,019
ale co na polach kukurydzy Oklahomy

508
00:27:24,102 --> 00:27:26,897
robi jebany słoń?

509
00:27:26,980 --> 00:27:29,441
- Lubię słonie.
- Wszyscy je lubimy.

510
00:27:29,524 --> 00:27:31,359
Andy, musisz to zobaczyć.

511
00:27:31,443 --> 00:27:33,069
Słucham, co ona mówi,

512
00:27:33,153 --> 00:27:35,155
ale nie wyłapuję ani słowa,

513
00:27:35,238 --> 00:27:37,199
bo myślę tylko o tym,

514
00:27:37,282 --> 00:27:39,868
aż poczuję ciepło jej spojrzenia,

515
00:27:39,951 --> 00:27:42,746
melancholijne, słodkie i bystre.

516
00:27:42,829 --> 00:27:47,042
Pisałem o niej, kiedy napisałem ten tekst.

517
00:27:47,125 --> 00:27:50,921
Trzy idealne słowa w idealnej kolejności.

518
00:27:51,588 --> 00:27:55,801
Który inny tekściarz
mógłby swobodnie wpleść „melancholijny”?

519
00:27:55,884 --> 00:27:56,885
Co to za piosenka?

520
00:27:57,552 --> 00:27:59,679
Mówię, że bywam bardzo dobry.

521
00:27:59,763 --> 00:28:02,224
Ten dźwięk! Tak robią pisarze.

522
00:28:02,307 --> 00:28:07,229
Nosimy naszą wrażliwość jak pelerynę,
by ujrzał ją cały świat.

523
00:28:07,979 --> 00:28:09,439
Lubię słowo „peleryna”.

524
00:28:09,523 --> 00:28:11,399
Bo to antyk, tak jak my.

525
00:28:12,150 --> 00:28:13,485
Kolejnego drinka?

526
00:28:16,071 --> 00:28:17,114
Jasne. Czemu nie?

527
00:28:17,197 --> 00:28:19,407
Znam tysiące powodów czemu nie,

528
00:28:19,491 --> 00:28:21,660
ale nie równają się z powodami czemu tak.

529
00:28:21,743 --> 00:28:24,371
Eddie, chwal Pana i lekarza tu obecnego!

530
00:28:24,454 --> 00:28:26,790
Jeszcze jedna kolejka! Odrobinkę...

531
00:28:28,792 --> 00:28:32,504
Wiesz, co mi się podobało
w twoim eseju o Florydzie?

532
00:28:32,587 --> 00:28:33,588
Ten tekst.

533
00:28:34,297 --> 00:28:40,762
„Morze odpowiada na wszystkie pytania
i zawsze tak samo... »Tak prędko?«”.

534
00:28:41,972 --> 00:28:43,390
Jezu.

535
00:28:43,473 --> 00:28:47,269
Zmienić dźwięk w co takiego?

536
00:28:48,395 --> 00:28:50,480
W westchnienie do wieczności.

537
00:28:51,690 --> 00:28:53,150
Mój drobny podarek.

538
00:28:54,276 --> 00:28:59,781
Za poezję, która spływa na nas
z tysiąca niespodziewanych źródeł.

539
00:28:59,865 --> 00:29:01,199
Za twoją poezję.

540
00:29:07,247 --> 00:29:10,167
Ona ma 20 lat, ja 47.

541
00:29:10,250 --> 00:29:13,128
Porozmawiajmy o tym
jak dwóch rozsądnych alkoholików.

542
00:29:13,211 --> 00:29:17,007
Na początku wszystko
było dokładnie tak, jak się wydawało.

543
00:29:17,090 --> 00:29:19,926
Ja byłem jej mentorem i zdaje mi się,

544
00:29:20,010 --> 00:29:22,345
że miała mnie za „dziadka teatru”.

545
00:29:22,429 --> 00:29:25,098
Byłem w Shuberie na próbie <i>By Jupiter.</i>

546
00:29:25,182 --> 00:29:27,225
Spektakl to istny chaos.

547
00:29:27,309 --> 00:29:29,519
Rozmawiałem z Johnnym Greenem

548
00:29:29,603 --> 00:29:31,313
o <i>Give My Regards to Broadway.</i>

549
00:29:31,396 --> 00:29:35,650
Za dzieciaka zakochałem się
w tej piosence.

550
00:29:35,734 --> 00:29:38,653
<i>Broadway poczciwy ode mnie pozdrów</i>

551
00:29:38,737 --> 00:29:41,406
<i>Mów pokrótce, że będę tam wkrótce</i>

552
00:29:41,490 --> 00:29:44,367
Od razu wiedziałem, nawet jako dziecko,

553
00:29:44,451 --> 00:29:48,246
że prędkość w tym tekście,
tę nieuchronność, nadawał mu rym.

554
00:29:48,330 --> 00:29:50,999
Nie tylko „pokrótce, wkrótce”.
„Pozdrów, mów”.

555
00:29:51,082 --> 00:29:52,751
Logika nakazywałaby:

556
00:29:52,834 --> 00:29:55,587
„Pozdrów Broadway
i powiedz, że wkrótce tam będę”.

557
00:29:55,670 --> 00:29:58,256
Ale przy „mów”

558
00:29:59,674 --> 00:30:00,884
jest wielka różnica.

559
00:30:01,551 --> 00:30:03,220
Knuckles, znasz Cohana?

560
00:30:04,971 --> 00:30:08,934
<i>Tam!
Tam!</i>

561
00:30:09,017 --> 00:30:12,854
<i>Wyślij wiadomość
Tam</i>

562
00:30:12,938 --> 00:30:17,442
<i>Że Jankesi nadchodzą!
Jankesi nadchodzą!</i>

563
00:30:17,526 --> 00:30:21,404
<i>Bębny bębnią wszędzie...</i>

564
00:30:21,488 --> 00:30:25,450
<i>Przybędziemy
Już nadchodzimy!</i>

565
00:30:25,534 --> 00:30:30,288
<i>Nie wrócimy
Póki nie skończymy tam!</i>

566
00:30:30,372 --> 00:30:32,541
Wiecie, co Jankesi naprawdę śpiewali?

567
00:30:32,624 --> 00:30:35,836
„Nie wrócimy. Pochowają nas tam!”.

568
00:30:37,629 --> 00:30:38,880
Bo tak było.

569
00:30:39,548 --> 00:30:43,552
Łączna liczba zgonów
podczas Wielkiej Wojny to 37 milionów.

570
00:30:45,095 --> 00:30:49,349
Myślę, że przymiotnik „wielka”
nie powinien poprzedzać słowa „wojna”.

571
00:30:49,433 --> 00:30:50,642
Amen.

572
00:30:51,351 --> 00:30:54,396
Co myśli Bóg, gdy patrzy z góry
na swoje dzieło i widzi,

573
00:30:54,479 --> 00:30:56,565
że pod najszlachetniejszymi pobudkami

574
00:30:56,648 --> 00:30:59,484
wysłaliśmy 37 milionów ludzi do grobów?

575
00:30:59,568 --> 00:31:02,237
Stąd ten nieustanny deszcz. Bóg płacze.

576
00:31:03,071 --> 00:31:05,031
Jestem patriotą. Taka prawda.

577
00:31:05,115 --> 00:31:07,159
Ty jesteś żołnierzem. Boże błogosław.

578
00:31:07,242 --> 00:31:09,703
Ale ilu tym razem zginie?

579
00:31:09,786 --> 00:31:11,621
Damy to radę jakkolwiek policzyć?

580
00:31:12,414 --> 00:31:15,083
Jestem na przepustce. Zajmuję się matką.

581
00:31:15,167 --> 00:31:16,793
Boi się bardziej ode mnie.

582
00:31:16,877 --> 00:31:18,086
Kiedy wypływasz?

583
00:31:18,170 --> 00:31:21,423
Za dwa tygodnie odsyłają mnie
do siedliska aktywności wroga.

584
00:31:22,125 --> 00:31:23,460
Bradley Beach.

585
00:31:23,543 --> 00:31:25,378
Uczę alfabetu Morse’a w hotelu.

586
00:31:25,462 --> 00:31:29,674
Bradley Beach, gdzie wrogi agent
przechadza się po promenadzie

587
00:31:29,758 --> 00:31:33,011
w przebraniu starszej Żydówki w futrze.

588
00:31:33,094 --> 00:31:35,972
Chowałem kiełbaskę z tamtejszą dziewczyną.

589
00:31:36,056 --> 00:31:37,057
Naprawdę?

590
00:31:37,641 --> 00:31:40,185
Czytałeś artykuł w <i>Życiu o </i>Guadalcanalu?

591
00:31:41,227 --> 00:31:42,312
Przed bitwą

592
00:31:42,395 --> 00:31:44,397
żołnierze rzucali monetami w morze,

593
00:31:44,481 --> 00:31:45,732
zamiast kamieniami,

594
00:31:46,191 --> 00:31:48,443
bo wiedzieli, że już nie wrócą.

595
00:31:51,613 --> 00:31:53,948
Ja nie mogłem się zaciągnąć. Przez oczy.

596
00:31:54,032 --> 00:31:55,992
A co? Masz otwarte?

597
00:31:57,619 --> 00:32:00,789
Skoro mowa o ludziach, którzy nie wrócą,

598
00:32:00,872 --> 00:32:02,374
przeczytaj to.

599
00:32:02,999 --> 00:32:04,626
Z afiszu do <i>By Jupiter.</i>

600
00:32:11,299 --> 00:32:12,300
Na głos!

601
00:32:18,473 --> 00:32:19,849
„Rodgers i Hart

602
00:32:19,933 --> 00:32:21,851
różnią się niczym jamnik i dromader.

603
00:32:22,519 --> 00:32:26,147
Jeden lubi operę i życie domowe,
drugi kluby nocne i ludzi.

604
00:32:26,731 --> 00:32:28,316
Jeden ma żonę i dwoje dzieci,

605
00:32:28,400 --> 00:32:30,402
drugi to kawaler i wspiera barmanów”.

606
00:32:30,485 --> 00:32:31,903
Nie ma za co, Eddie.

607
00:32:33,363 --> 00:32:35,824
„Ten mały koleżka to Larry. Pali cygara.

608
00:32:35,907 --> 00:32:38,493
Duże, czarne, małe, brązowe, jakiekolwiek.

609
00:32:38,576 --> 00:32:41,162
Zaś Dick, czyli Rodgers,
pali tylko papierosy.

610
00:32:41,746 --> 00:32:45,667
Jeden idzie spać około 4.30 każdego ranka,
drugi nigdy sobie nie folguje”.

611
00:32:45,750 --> 00:32:46,960
Doskonały czasownik.

612
00:32:48,878 --> 00:32:51,214
„Mimo tych wszelkich różnic

613
00:32:51,298 --> 00:32:53,925
uzupełniają się jak szynka i jajka.

614
00:32:54,759 --> 00:32:57,554
Stworzyli grubo ponad tysiąc piosenek”.

615
00:32:57,637 --> 00:32:58,638
Tysiąc piosenek?

616
00:32:59,556 --> 00:33:01,474
„Bywają brutalni w niezgodzie,

617
00:33:01,558 --> 00:33:04,561
choć nie kłócą się i od 20 lat pracy

618
00:33:04,644 --> 00:33:06,730
pracowali jedynie ze sobą...”

619
00:33:06,813 --> 00:33:07,814
Aż do teraz.

620
00:33:09,065 --> 00:33:10,233
Imponujące.

621
00:33:10,775 --> 00:33:12,110
Sam to napisałem.

622
00:33:12,193 --> 00:33:16,281
Ani jednej wzmianki
o pierdolonym <i>Blue Moon.</i>

623
00:33:17,282 --> 00:33:21,411
Wysłałem Elizabeth trochę nut.
Brak odpowiedzi. Nie rozumiem.

624
00:33:21,494 --> 00:33:22,495
To suka.

625
00:33:22,579 --> 00:33:25,123
Tak mi napiszą na nagrobku.

626
00:33:25,206 --> 00:33:28,501
- „To suka”?
- „Lorenz Milton Hart.

627
00:33:29,169 --> 00:33:30,211
Nie rozumiał”.

628
00:33:30,295 --> 00:33:32,130
Ludzie nad grobem będą mówić,

629
00:33:32,213 --> 00:33:34,507
- że też nie rozumieją.
- Ja na pewno.

630
00:33:34,591 --> 00:33:37,844
- Larry, rozumiem!
- Słuchaj.

631
00:33:37,927 --> 00:33:41,806
Spędziliśmy z Elizabeth weekend. Tak było.

632
00:33:41,890 --> 00:33:46,186
Namiętny, transcendentny weekend
zeszłego lata,

633
00:33:46,269 --> 00:33:47,854
nim wróciła na Yale.

634
00:33:48,355 --> 00:33:54,277
Nigdy nie czułem się tak blisko
czystej bezinteresowności.

635
00:33:54,361 --> 00:33:56,655
Wielowarstwowo, głęboko.

636
00:33:56,738 --> 00:33:58,448
A dokładnie to jak głęboko?

637
00:33:58,531 --> 00:34:00,950
Słuchaj, klaunie. Gdy ją poznałem,

638
00:34:01,034 --> 00:34:04,329
to do razu wypaliłem: „Przepraszam,

639
00:34:04,913 --> 00:34:08,208
ale masz najlepszy styl w całym teatrze”.

640
00:34:09,625 --> 00:34:11,585
Chciałbym mieć zdjęcie tamtej chwili.

641
00:34:11,670 --> 00:34:15,172
Chciałbym mieć zdjęcie
każdej chwili, którą z nią spędziłem.

642
00:34:16,257 --> 00:34:20,553
Trudno mi to wypowiedzieć.
Próbuję ustalić...

643
00:34:21,554 --> 00:34:23,806
Andy, pomóż mi. Jakiego użyć słowa?

644
00:34:24,516 --> 00:34:25,517
Urok?

645
00:34:26,935 --> 00:34:28,520
Wiesz, jakie to trudne.

646
00:34:29,478 --> 00:34:32,982
Nie mogłem uwierzyć,
że to ze mną chciała porozmawiać.

647
00:34:33,065 --> 00:34:34,776
Rozglądałem się po teatrze,

648
00:34:34,859 --> 00:34:37,070
bo musiał być ktoś inny do rozmowy.

649
00:34:37,152 --> 00:34:40,532
Ale nie! Usiadła na fotelu obok mnie.

650
00:34:40,614 --> 00:34:43,785
Tak blisko,
jak tylko kultura jej pozwalała.

651
00:34:43,868 --> 00:34:46,871
Serce waliło mi jak szalone.

652
00:34:46,955 --> 00:34:50,292
Nigdy tak tego nie czuję.
Ani do mężczyzn, ani do kobiet.

653
00:34:50,375 --> 00:34:55,212
Miała na sobie żółtą sukienkę,

654
00:34:55,297 --> 00:34:57,966
a w teatrze było gorąco.

655
00:34:58,049 --> 00:35:00,010
Rozmawiała ze mną godzinami.

656
00:35:00,093 --> 00:35:03,179
Nagą nogę położyła na podłokietniku.

657
00:35:03,263 --> 00:35:05,724
Brzmię jak kretyn w średnim wieku

658
00:35:05,807 --> 00:35:07,267
zauroczony w koleżance

659
00:35:07,350 --> 00:35:09,227
i może tak jest naprawdę.

660
00:35:09,311 --> 00:35:10,478
Ale wiecie co?

661
00:35:11,062 --> 00:35:14,649
Może to nie tak.

662
00:35:15,650 --> 00:35:18,653
Czasem czuję... Nie śmiej się.

663
00:35:19,321 --> 00:35:23,825
Po całym życiu
ślepego wpadania na obcych czuliśmy,

664
00:35:24,576 --> 00:35:26,161
że trafił nam się przyjaciel.

665
00:35:27,537 --> 00:35:29,748
Może to definicja uroku.

666
00:35:30,582 --> 00:35:33,960
Weekend przepełniony światłem!

667
00:35:34,044 --> 00:35:36,921
Muszę to powiedzieć, zanim ona wróci.

668
00:35:37,005 --> 00:35:38,423
Słuchasz mnie?

669
00:35:38,506 --> 00:35:40,216
Tak, miała nogę na fotelu.

670
00:35:40,300 --> 00:35:42,927
Jakby wszystkie moje teksty miłosne

671
00:35:43,011 --> 00:35:47,182
zawierały ektoplazmę werbalną,
która nagle przyjęła ludzką postać.

672
00:35:47,265 --> 00:35:49,351
- Co ekto?
- To może być jej matka.

673
00:35:49,434 --> 00:35:50,894
Nie może tego wysłuchać.

674
00:35:51,978 --> 00:35:53,104
A ja?

675
00:35:53,188 --> 00:35:54,731
Jesteś tylko statystą.

676
00:35:54,814 --> 00:35:57,317
- Ale płatnym?
- Oczywiście.

677
00:35:59,110 --> 00:36:01,696
To dla mnie ważne, by dobrze wyszło.

678
00:36:02,489 --> 00:36:04,824
To był gorący letni weekend.

679
00:36:04,908 --> 00:36:08,453
Spytałem z pełną nonszalancją,
na jaką mogłem sobie pozwolić,

680
00:36:08,536 --> 00:36:12,082
czy chciałaby uciec od upałów w mieście
i spędzić ze mną weekend

681
00:36:12,165 --> 00:36:14,793
nad jeziorem Dunmore w Vermoncie.

682
00:36:14,876 --> 00:36:18,546
Bez chwili wahania odparła:

683
00:36:18,630 --> 00:36:19,923
„Chętnie, Larry”.

684
00:36:21,508 --> 00:36:24,094
Mówię ci, Andy, to mój typ dziewczyny.

685
00:36:24,177 --> 00:36:26,429
Przepraszam, ponosi mnie,

686
00:36:26,513 --> 00:36:31,893
ale jak inaczej opisać czas teraźniejszy

687
00:36:31,977 --> 00:36:33,478
zakochiwania się?

688
00:36:34,729 --> 00:36:35,939
A tym to jest?

689
00:36:37,065 --> 00:36:40,527
Być może. Nie zrobiłem przecież nic złego.

690
00:36:40,610 --> 00:36:44,489
Nie naruszyłem ustawy Manna,
ani ustawy o facecie w średnim wieku.

691
00:36:44,572 --> 00:36:46,449
Kupiłem jej obraz jeziora Dunmore

692
00:36:46,533 --> 00:36:48,368
od starego marynarza z Vermontu.

693
00:36:48,451 --> 00:36:51,329
Kupiłem, żeby pamiętała.

694
00:36:51,413 --> 00:36:53,373
Kiedyś pływałem tam kajakami.

695
00:36:54,082 --> 00:36:55,208
Ej, Larry!

696
00:36:59,671 --> 00:37:00,672
A później?

697
00:37:01,548 --> 00:37:04,426
Akt trzeci. Później tego dnia

698
00:37:05,135 --> 00:37:06,845
siedziała w cieple chaty.

699
00:37:06,928 --> 00:37:10,223
Do ściany przypięta była chorągiew
z Fortu Ticonderoga.

700
00:37:10,307 --> 00:37:14,894
Miała na sobie niebieską koszulę męską
z podwiniętymi rękawami.

701
00:37:14,978 --> 00:37:18,690
Cała była nagle dla mnie dostępna.

702
00:37:18,773 --> 00:37:22,527
Ten dar młodości i bystrości,

703
00:37:22,610 --> 00:37:24,237
i obojczyka.

704
00:37:24,321 --> 00:37:26,573
Dotknąłem jej ramienia,

705
00:37:27,741 --> 00:37:30,368
a wtedy, jak to opisał pismak,

706
00:37:30,452 --> 00:37:32,329
„Serce stanęło mi w miejscu”.

707
00:37:33,371 --> 00:37:36,333
Wzięła mnie za rękę i powiedziała: „Larry,

708
00:37:37,000 --> 00:37:39,878
zostawmy to na inny dzień”.

709
00:37:41,296 --> 00:37:43,006
Mogę ci tylko powiedzieć,

710
00:37:43,089 --> 00:37:48,928
że istnieje możliwość,
że dziś jest ten „inny dzień”.

711
00:37:54,434 --> 00:37:57,687
Cofnijmy się trochę. Cudnie, drogie panie!

712
00:37:58,813 --> 00:38:01,524
Rodgers!

713
00:38:01,941 --> 00:38:03,193
Tak, cudnie!

714
00:38:03,943 --> 00:38:04,944
Okej.

715
00:38:05,737 --> 00:38:08,073
Dziękuję. Bardzo dziękuję.

716
00:38:08,156 --> 00:38:09,574
Dziękuję bardzo.

717
00:38:09,658 --> 00:38:10,659
Brawo!

718
00:38:12,494 --> 00:38:13,745
Dziękuję.

719
00:38:14,746 --> 00:38:17,582
Czas na prawdziwy występ wieczoru.

720
00:38:26,424 --> 00:38:28,802
Eddie, pozbądź się tego!

721
00:38:33,348 --> 00:38:34,599
Ej.

722
00:38:34,683 --> 00:38:35,934
Przeleciał ją czy nie?

723
00:38:36,017 --> 00:38:37,394
Myśli, że może to dziś.

724
00:38:38,269 --> 00:38:41,398
Larry.

725
00:38:42,065 --> 00:38:43,900
Jak myślisz, co ona w nim widzi?

726
00:38:44,442 --> 00:38:47,570
Bogatego, sławnego faceta,
który pomoże jej w karierze.

727
00:38:48,905 --> 00:38:51,282
Chyba wie, że podziwia ją

728
00:38:51,366 --> 00:38:54,077
jeden z największych wielbicieli piękna.

729
00:38:54,995 --> 00:38:57,122
- Wiesz, co jeszcze myślę?
- Co?

730
00:38:58,039 --> 00:39:00,292
Ona ma chyba stanik w kolorze winogron.

731
00:39:00,375 --> 00:39:03,211
Dobrze, Rodgers.
Panowie, proszę. Do zdjęcia.

732
00:39:04,087 --> 00:39:06,548
Pięknie. Dobrze, uśmiech!

733
00:39:07,424 --> 00:39:09,509
- Pięknie.
- Dick!

734
00:39:09,592 --> 00:39:13,263
Mój Boże! Spektakl będą grać ze 20 lat!

735
00:39:13,346 --> 00:39:16,057
Będzie większy niż <i>Abie’s Irish Rose!</i>

736
00:39:16,141 --> 00:39:18,893
- Zobaczymy.
- Bardziej dla gojów. Sprzeda się.

737
00:39:19,728 --> 00:39:20,729
Dzięki, że wpadłeś.

738
00:39:20,812 --> 00:39:22,355
- Oscarze!
- Larry.

739
00:39:22,439 --> 00:39:24,190
Za każdym razem coraz wyższy.

740
00:39:25,275 --> 00:39:27,986
Cóż dodać? Teksty były genialne.

741
00:39:28,069 --> 00:39:31,614
Poetyckie, gdy trzeba.
Zabawne, gdy trzeba.

742
00:39:31,698 --> 00:39:35,035
Rymy na swoich miejscach.
Przyjemne dla ucha.

743
00:39:35,118 --> 00:39:38,163
<i>Jestem głupcem, gdy światła przygaszone</i>

744
00:39:38,246 --> 00:39:40,874
Doskonale! Słyszałeś moje oklaski?

745
00:39:40,957 --> 00:39:43,001
Byłeś najgłośniejszy w całym teatrze.

746
00:39:43,084 --> 00:39:45,795
Bo spodobało mi się bardziej niż innym.

747
00:39:45,879 --> 00:39:47,797
- Napijecie się?
- Nie, dziękuję.

748
00:39:48,965 --> 00:39:51,259
Larry, masz chwilę? Pozwól.

749
00:39:51,343 --> 00:39:52,510
Wybacz nam, Oscarze.

750
00:40:00,185 --> 00:40:03,355
Rozmawialiśmy z Dwightem Wimanem
o <i>A Connecticut Yankee.</i>

751
00:40:03,438 --> 00:40:04,439
Świetnie!

752
00:40:04,522 --> 00:40:07,067
Chyba poproszę Vivienne Segal.

753
00:40:07,150 --> 00:40:10,070
<i>Mein Gott!</i>
Będą to grać dłużej niż <i>Oklahomę!</i>

754
00:40:10,153 --> 00:40:11,780
Sam kupię 50 miejsc.

755
00:40:11,863 --> 00:40:14,658
Mam nowy tytuł. <i>Och, Camelot!</i>

756
00:40:15,992 --> 00:40:17,827
Zostanie <i>A Connecticut Yankee.</i>

757
00:40:17,911 --> 00:40:19,621
<i>Camelot!</i> z wykrzyknikiem?

758
00:40:19,704 --> 00:40:21,623
Mówię poważnie.

759
00:40:21,706 --> 00:40:24,125
Ja też, zawsze. Dlatego jestem zabawny.

760
00:40:24,209 --> 00:40:26,920
Jeśli masz siły, by pracować...

761
00:40:27,003 --> 00:40:28,630
- Jak nigdy.
- Gratulacje.

762
00:40:28,713 --> 00:40:32,133
Nie chcę ci przeszkadzać.
Wszystkim się podobało.

763
00:40:32,217 --> 00:40:33,468
- Tak?
- Będzie hit.

764
00:40:33,551 --> 00:40:34,761
Dziękuję. Bardzo.

765
00:40:34,844 --> 00:40:36,262
- Gladys, prawda?
- Tak!

766
00:40:36,346 --> 00:40:37,347
Miło cię widzieć.

767
00:40:40,350 --> 00:40:43,770
Myślałem nie tylko o wznowieniu,

768
00:40:43,853 --> 00:40:45,063
ale o nowej produkcji.

769
00:40:45,146 --> 00:40:47,649
Może z cztery, czy pięć nowych kawałków.

770
00:40:48,650 --> 00:40:49,693
Które ja napiszę?

771
00:40:49,776 --> 00:40:51,486
Pewnie. Razem je napiszemy.

772
00:40:51,569 --> 00:40:53,989
Minęło 16 lat od tamtego spektaklu.

773
00:40:54,072 --> 00:40:57,367
- Trzeba go zaktualizować.
- Vanderbilt z 1927 roku!

774
00:40:57,450 --> 00:40:59,869
Nowy Rodgers i Hart na jesień.

775
00:40:59,953 --> 00:41:02,038
- Nowe gagi, piosenki.
- Odniesienia.

776
00:41:02,122 --> 00:41:03,999
Wyśmiejemy całą wojnę.

777
00:41:04,082 --> 00:41:05,959
Racjonowanie, gumy, nylony,

778
00:41:06,042 --> 00:41:07,961
nowy numer dla Vivienne.

779
00:41:08,044 --> 00:41:09,087
Za dużo satyry.

780
00:41:09,170 --> 00:41:10,213
- Miło mi.
- Cudo.

781
00:41:10,297 --> 00:41:11,298
Dziękuję.

782
00:41:11,381 --> 00:41:14,092
<i>Nastała cisza, a Cordell Hull
Rozkazy śle nam nowe</i>

783
00:41:14,175 --> 00:41:17,887
<i>Przykro mi, dziewczyny, odłóżcie perły
Bo miłość trzeba racjonować</i>

784
00:41:17,971 --> 00:41:19,389
Cordell Hull w Camelocie?

785
00:41:19,472 --> 00:41:20,473
Byle było zabawnie!

786
00:41:20,557 --> 00:41:23,351
Dick! <i>New York Journal-American.</i>

787
00:41:23,435 --> 00:41:27,564
„Tak czarujący dla oka,
jak muzyka Richarda Rodgersa dla ucha”.

788
00:41:27,647 --> 00:41:28,648
- Okej.
- Miło.

789
00:41:28,732 --> 00:41:29,816
Dobry początek.

790
00:41:29,899 --> 00:41:31,901
Piszesz się na to? Jesteś na siłach?

791
00:41:31,985 --> 00:41:33,570
Możesz brać to na poważnie?

792
00:41:33,653 --> 00:41:36,364
Jestem na odwyku, Dick.

793
00:41:37,032 --> 00:41:39,367
Całą noc piłem piwo imbirowe.

794
00:41:39,451 --> 00:41:42,871
Poza tą chwilą, bo teraz trzeba świętować.

795
00:41:42,954 --> 00:41:45,999
To najlepszy musical
w historii amerykańskiego teatru.

796
00:41:46,082 --> 00:41:48,293
Nie będę z tobą pić, Larry.

797
00:41:48,376 --> 00:41:49,878
Okej.

798
00:41:49,961 --> 00:41:51,921
Weegee! Zrób nam zdjęcie!

799
00:41:53,173 --> 00:41:55,175
- Nie, Larry, muszę...
- Nie.

800
00:41:55,258 --> 00:41:57,344
Rodgers i Hart znów razem!

801
00:41:57,969 --> 00:41:59,971
Dobra, bliżej!

802
00:42:03,558 --> 00:42:04,768
Chcę dziesięć kopii.

803
00:42:04,851 --> 00:42:06,603
Świetnie, wypisz mi czek.

804
00:42:06,686 --> 00:42:08,021
Dobra.

805
00:42:08,104 --> 00:42:09,397
Myślisz, że dasz radę?

806
00:42:09,481 --> 00:42:11,524
Od 16 lat nie było lepszego pomysłu.

807
00:42:11,608 --> 00:42:16,196
Jednocześnie powinniśmy marzyć
o czymś zupełnie nowym.

808
00:42:16,279 --> 00:42:17,322
Co nie?

809
00:42:17,405 --> 00:42:19,449
Nowi Rodgers i Hart.

810
00:42:19,532 --> 00:42:20,533
Coś dużego!

811
00:42:21,117 --> 00:42:22,452
Zacznijmy od wznowienia.

812
00:42:23,286 --> 00:42:24,746
- Pewnie.
- Po kolei...

813
00:42:24,829 --> 00:42:26,164
- Tak, ale...
- Bo sądzę,

814
00:42:26,247 --> 00:42:27,666
że możemy działać razem.

815
00:42:27,749 --> 00:42:29,584
A ktoś tak nie sądzi?

816
00:42:30,460 --> 00:42:34,881
Chcę być jednym z tych kompozytorów,
którzy pracują, no wiesz,

817
00:42:34,965 --> 00:42:35,966
też z innymi.

818
00:42:36,049 --> 00:42:37,717
Arlen, Kern. Uwielbiasz Kerna.

819
00:42:37,801 --> 00:42:39,344
Chciałem być jak on.

820
00:42:39,427 --> 00:42:41,096
Ale musimy być zawodowcami.

821
00:42:41,179 --> 00:42:42,639
Nie jestem zawodowcem?

822
00:42:42,722 --> 00:42:45,558
Chcę pracować o określonej porze rano,
w moim biurze.

823
00:42:45,642 --> 00:42:48,103
- Mieć harmonogram.
- Przecież my mamy.

824
00:42:48,186 --> 00:42:49,688
Nie chcę cię więcej szukać.

825
00:42:49,771 --> 00:42:51,356
- Jestem tu.
- Rozumiesz mnie.

826
00:42:51,439 --> 00:42:52,857
Nie chcę dzwonić do mamy

827
00:42:52,941 --> 00:42:54,317
o dziewiątej rano,

828
00:42:54,401 --> 00:42:55,777
żeby cię obudziła.

829
00:42:55,860 --> 00:42:57,696
- Dick...
- Nie chcę tego.

830
00:42:57,779 --> 00:42:59,197
Tylko tyle.

831
00:42:59,280 --> 00:43:00,740
Zwykły biznes.

832
00:43:01,574 --> 00:43:03,034
Może lepiej nie mówić...

833
00:43:03,118 --> 00:43:04,744
- Chciałem...
- A ja chcę...

834
00:43:04,828 --> 00:43:08,039
- Najlepszy z dotychczasowych.
- Dziękuję.

835
00:43:08,123 --> 00:43:09,457
- Kto to?
- Chcę pisać.

836
00:43:09,541 --> 00:43:10,709
Coś dla nas obu.

837
00:43:13,211 --> 00:43:14,212
Ja tak samo.

838
00:43:14,296 --> 00:43:16,840
Dick! Burns Mantle nazwał spektakl

839
00:43:16,923 --> 00:43:20,719
„najlepiej przemyślanym i najbardziej
atrakcyjnym musicalem komediowym

840
00:43:20,802 --> 00:43:21,803
od <i>Show Boat”.</i>

841
00:43:21,886 --> 00:43:23,013
- Od <i>Show Boat?</i>
- Tak.

842
00:43:23,096 --> 00:43:24,973
O rety. Nieźle.

843
00:43:25,056 --> 00:43:26,975
- Spektakularny.
- Dziękuję.

844
00:43:27,600 --> 00:43:29,394
Muszę się zakochać w spektaklu.

845
00:43:29,477 --> 00:43:31,813
Chcieć go najbardziej na świecie.

846
00:43:31,896 --> 00:43:35,692
Siedzieć na widowni
i nie przegapić ani słowa.

847
00:43:35,775 --> 00:43:37,485
No to <i>A Connecticut Yankee</i>

848
00:43:37,569 --> 00:43:39,529
- plus cztery nowe...
- Słuchaj.

849
00:43:39,612 --> 00:43:42,365
Tak sobie myślę. <i>Przygody Marco Polo.</i>

850
00:43:42,449 --> 00:43:44,576
Dick! Wspaniały spektakl.

851
00:43:44,659 --> 00:43:46,494
Dziękuję bardzo. Miło cię widzieć.

852
00:43:46,578 --> 00:43:49,080
Większy niż <i>Jumbo.</i>

853
00:43:49,164 --> 00:43:51,166
Trzyringowy muzyczny cyrk.

854
00:43:51,249 --> 00:43:53,710
Cztery godziny z przerwą.

855
00:43:53,793 --> 00:43:58,590
Wielka opera komiczna.
A scenografia to cały świat!

856
00:43:58,673 --> 00:44:01,134
Satyra na wszystkich.

857
00:44:01,217 --> 00:44:03,219
Twoja satyra będzie muzyczna.

858
00:44:03,303 --> 00:44:05,722
Ujawnimy każdą narodową sztampę muzyczną.

859
00:44:05,805 --> 00:44:08,308
Numer o Francji, o Włoszech,

860
00:44:08,391 --> 00:44:10,310
a jak dotrzemy do <i>Jądra ciemności,</i>

861
00:44:10,393 --> 00:44:12,187
to kanibale zrobią <i>Porgy i Bess.</i>

862
00:44:13,229 --> 00:44:15,690
<i>Bess, będę ja cię jeść!</i>

863
00:44:15,774 --> 00:44:16,775
Jezu, Larry.

864
00:44:16,858 --> 00:44:19,653
Spektakl o skali powieści.

865
00:44:19,736 --> 00:44:23,198
Twoje największe kompozytorskie wyzwanie.

866
00:44:23,281 --> 00:44:27,202
A podstawą spektaklu,
która otworzy widowni jej wrota,

867
00:44:27,285 --> 00:44:28,286
będzie dziewczyna.

868
00:44:28,370 --> 00:44:32,207
Subtelna dziewczyna,
którą Marco Polo zostawił.

869
00:44:32,290 --> 00:44:33,792
O połowę młodsza,

870
00:44:34,626 --> 00:44:39,547
ale on czuje do niej coś,
czego prawdopodobnie nigdy nie czuł.

871
00:44:39,631 --> 00:44:41,091
Zaczyna od przysięgi.

872
00:44:41,174 --> 00:44:43,218
Jak Benedick w <i>Wiele hałasu...</i>

873
00:44:43,301 --> 00:44:45,470
- Tak.
- Przysięga, że jest poza zasięgiem

874
00:44:45,553 --> 00:44:47,681
wszelkich kobiet. Gardzi miłością.

875
00:44:47,764 --> 00:44:49,683
Satyryczne piosenki o miłości.

876
00:44:49,766 --> 00:44:53,520
Nie, Larry, chcę pisać sztuki,
które mają emocjonalny rdzeń...

877
00:44:53,603 --> 00:44:55,939
- Dick, świetna muzyka.
- Dobry wieczór.

878
00:44:56,022 --> 00:44:57,899
Dziękuję. Niełatwo panią zadowolić.

879
00:44:57,983 --> 00:44:58,984
Dziękuję.

880
00:44:59,067 --> 00:45:02,195
Pierwsza scena pokazuje,
że jest przeciw miłości.

881
00:45:02,278 --> 00:45:04,739
Potem poznaje dziewczynę
taką wolną duchem.

882
00:45:04,823 --> 00:45:08,535
Skandynawka z dwoma piegami na policzku.

883
00:45:08,618 --> 00:45:10,203
- Absurd.
- Nie rób tego.

884
00:45:10,287 --> 00:45:13,164
Społecznie, psychologicznie i seksualnie

885
00:45:13,248 --> 00:45:17,085
ona żyje w innym świecie,
ale już go uwiodła.

886
00:45:17,877 --> 00:45:22,757
Stoi sparaliżowany
w obliczu jej zielonych oczu.

887
00:45:22,841 --> 00:45:26,428
To największy odkrywca w historii świata

888
00:45:26,511 --> 00:45:31,016
i nic dla niego nie ma znaczenia,
chyba że dzięki temu ona go zauważy.

889
00:45:31,683 --> 00:45:34,728
Oto emocjonalny rdzeń tej historii.

890
00:45:34,811 --> 00:45:36,438
- Okej.
- Legendarny,

891
00:45:36,521 --> 00:45:37,647
wielki człowiek,

892
00:45:37,731 --> 00:45:39,274
który zacznie krwawić.

893
00:45:39,357 --> 00:45:43,653
Panie Rodgers, nazywam się Robert Heffner.
Jestem burmistrzem Oklahoma City.

894
00:45:43,737 --> 00:45:45,613
Przybyliśmy z Eve do Nowego Jorku,

895
00:45:45,697 --> 00:45:46,906
- by obejrzeć...
- Tak.

896
00:45:46,990 --> 00:45:49,159
Witamy w Nowym Jorku. Kończymy rozmawiać.

897
00:45:49,242 --> 00:45:51,661
On przyjdzie za dwie minuty. Może być?

898
00:45:51,745 --> 00:45:54,122
Mam nadzieję, że było warto podróżować.

899
00:45:54,205 --> 00:45:56,416
- Owszem, było.
- Miło państwa widzieć.

900
00:45:56,499 --> 00:45:58,084
Dobra, dalej.

901
00:45:58,168 --> 00:46:00,837
Potem będą razem?

902
00:46:01,838 --> 00:46:04,799
Tego publiczność chce się dowiedzieć!

903
00:46:04,883 --> 00:46:06,593
Oto siła napędowa historii.

904
00:46:06,676 --> 00:46:08,011
Słuchaj, Larry,

905
00:46:08,094 --> 00:46:09,429
jeśli chcesz to napisać,

906
00:46:09,512 --> 00:46:11,431
przepisać i napisać ponownie,

907
00:46:11,514 --> 00:46:12,807
to może się udać.

908
00:46:12,891 --> 00:46:15,352
Ale nie będę cię o to błagał.

909
00:46:15,435 --> 00:46:16,478
Popracujemy chwilę,

910
00:46:16,561 --> 00:46:17,854
wyjdziesz po cygara

911
00:46:17,937 --> 00:46:18,980
- i już...
- Okej.

912
00:46:19,064 --> 00:46:20,482
Już mam dość.

913
00:46:20,565 --> 00:46:22,651
- Tego nie chcę.
- Pracujemy 24 lata.

914
00:46:22,734 --> 00:46:23,735
Gratulacje, Dick!

915
00:46:23,818 --> 00:46:24,903
Właśnie tak.

916
00:46:24,986 --> 00:46:26,571
- Dziękuję.
- Gildia ma hit.

917
00:46:26,655 --> 00:46:28,531
Masz absolutną rację.

918
00:46:28,615 --> 00:46:30,700
Nie będę się z tobą kłócił.

919
00:46:30,784 --> 00:46:32,702
- Kto się kłóci?
- Nie wiem.

920
00:46:32,786 --> 00:46:33,787
Czy w czasie wojny

921
00:46:33,870 --> 00:46:36,790
widzowie chcą oglądać
kanibali grających <i>Porgy i Bess?</i>

922
00:46:36,873 --> 00:46:38,625
A co chcą oglądać widzowie?

923
00:46:38,708 --> 00:46:41,461
Kowboi dających czadu na przyjęciu?

924
00:46:43,004 --> 00:46:44,589
Najwyraźniej tak.

925
00:46:44,673 --> 00:46:45,924
No tak, zapomniałem.

926
00:46:46,007 --> 00:46:49,344
<i>Oklahoma!</i> z wykrzyknikiem
odnosi się do narodu na wojnie.

927
00:46:49,427 --> 00:46:52,681
Każdy żołnierz z widowni myślał o tym,

928
00:46:52,764 --> 00:46:54,015
o co walczymy.

929
00:46:54,099 --> 00:46:55,767
Choćby przez krótką chwilę.

930
00:46:55,850 --> 00:46:57,435
A o co właściwie walczymy?

931
00:46:57,519 --> 00:47:00,522
O zadziorne dziewczynki
w kusych sukienkach?

932
00:47:01,940 --> 00:47:04,275
- Dobra.
- Dick, weź.

933
00:47:04,359 --> 00:47:06,486
Tak między nami.

934
00:47:06,569 --> 00:47:09,948
Tych postaci nie można nazwać ludzkimi.

935
00:47:10,031 --> 00:47:12,283
Wiele osób je tak nazwało. Widzą miłość.

936
00:47:12,367 --> 00:47:13,785
Trzeba go ratować.

937
00:47:13,868 --> 00:47:16,830
Widzą rodzinę. Dumę z własnego narodu.

938
00:47:16,913 --> 00:47:18,999
Mówisz jak <i>Yankee Doodle Dandy.</i>

939
00:47:19,082 --> 00:47:21,084
Można tam dostrzec więcej

940
00:47:21,167 --> 00:47:22,544
niż u grających kanibali.

941
00:47:22,627 --> 00:47:24,379
Kanibale są zabawniejsi.

942
00:47:24,462 --> 00:47:26,131
Dick, chodź, coś przeczytasz!

943
00:47:26,214 --> 00:47:27,716
- Zaraz będę.
- Okej.

944
00:47:27,799 --> 00:47:30,468
Wiem, o czym mówisz.

945
00:47:30,552 --> 00:47:32,429
A co byś naprawdę chciał napisać?

946
00:47:32,512 --> 00:47:34,264
Jaka jest twoja sztuka marzeń?

947
00:47:34,347 --> 00:47:35,348
- Marzeń?
- Tak.

948
00:47:35,432 --> 00:47:36,641
<i>Oklahoma!</i>

949
00:47:40,061 --> 00:47:41,062
Jakaś następna.

950
00:47:44,816 --> 00:47:46,735
Walczymy o prawa do <i>Liliom.</i>

951
00:47:48,153 --> 00:47:49,612
- Sztuki Molnára?
- Tak.

952
00:47:49,696 --> 00:47:51,406
- Sztampa od 1909.
- Tak?

953
00:47:51,489 --> 00:47:53,616
Musical o naganiaczu,

954
00:47:53,700 --> 00:47:55,285
który bije swoją dziewczynę,

955
00:47:55,368 --> 00:47:57,120
- umiera, wraca...
- Uda się.

956
00:47:57,203 --> 00:47:59,706
Pod koniec
zmarli ściągną aureole i krzykną:

957
00:47:59,789 --> 00:48:01,291
„Czyściec!”.

958
00:48:01,875 --> 00:48:03,627
Zgodzę się, jak mnie zmusisz,

959
00:48:03,710 --> 00:48:05,045
- ale...
- Nie zmuszam.

960
00:48:05,128 --> 00:48:06,338
Oscar to zrobi.

961
00:48:08,590 --> 00:48:11,676
Co Oscar wie o Budapeszcie
z przełomu wieków?

962
00:48:12,510 --> 00:48:14,638
Zamerykanizuje tę sztukę.

963
00:48:15,430 --> 00:48:16,848
Uwspółcześni.

964
00:48:17,724 --> 00:48:18,892
Akcja będzie w Maine.

965
00:48:19,476 --> 00:48:22,646
Z całym szacunkiem,
ale uwspółcześnianie Molnára

966
00:48:22,729 --> 00:48:24,564
- to bardzo...
- Przeczytaj!

967
00:48:24,648 --> 00:48:25,649
Czy to <i>Times?</i>

968
00:48:26,441 --> 00:48:28,693
Recenzja Burtona Rascoe’a.

969
00:48:28,777 --> 00:48:29,819
- Klawa.
- Dobrze.

970
00:48:29,903 --> 00:48:32,113
- <i>Times</i> tu będzie.
- Okej.

971
00:48:32,197 --> 00:48:33,990
Larry, muszę kończyć.

972
00:48:34,074 --> 00:48:35,075
Okej.

973
00:48:35,158 --> 00:48:37,243
- Życz mi powodzenia.
- Mazeł tow!

974
00:48:37,327 --> 00:48:38,495
Jak to mówią w Maine.

975
00:48:40,830 --> 00:48:43,041
- Dick, było idealnie.
- Dziękuję.

976
00:48:43,124 --> 00:48:44,709
Miło cię widzieć. Jak było?

977
00:49:00,100 --> 00:49:04,145
Co Dick Rodgers wie o Maine?
Miał bar micwę, na litość boską!

978
00:49:04,229 --> 00:49:06,439
Długo będą sprzedawać tę bajkę?

979
00:49:06,523 --> 00:49:09,359
„Miejcie wiarę,
zmarli powstaną, by nas pocieszyć!”

980
00:49:09,442 --> 00:49:10,902
Kurwa, akurat.

981
00:49:11,403 --> 00:49:13,571
Polej mi jeszcze, Eddie. Ale porządnie.

982
00:49:16,449 --> 00:49:18,660
Napijesz się ze mną, Andy?

983
00:49:23,623 --> 00:49:24,958
Jak się trzymasz?

984
00:49:25,917 --> 00:49:29,337
Małżeństwo ma być „na dobre i na złe”.

985
00:49:29,421 --> 00:49:33,049
W moim życiu wszedłem w fazę „na złe”.

986
00:49:33,133 --> 00:49:37,512
Ale tak po cichu.
Nawet się nie zorientowałem.

987
00:49:37,595 --> 00:49:38,805
Czułeś się tak kiedyś?

988
00:49:39,681 --> 00:49:41,182
Każdego dnia.

989
00:49:43,476 --> 00:49:44,936
Dziękuję.

990
00:49:45,020 --> 00:49:47,105
Czasem myślę, że i Bóg mnie opuścił.

991
00:49:47,188 --> 00:49:48,690
Miałem swoje hity,

992
00:49:48,773 --> 00:49:51,818
kochałem pewną małą grupkę ludzi.

993
00:49:51,901 --> 00:49:53,778
A on teraz przewrócił stronę.

994
00:49:54,529 --> 00:49:55,947
Czuję się przebrzmiały.

995
00:49:56,781 --> 00:49:59,326
„Przebrzmiały”. To dobrze, prawda?

996
00:49:59,409 --> 00:50:01,077
To znaczy, że fiut nie działa.

997
00:50:02,829 --> 00:50:04,164
Tego słowa nie znam.

998
00:50:08,043 --> 00:50:09,419
Wpisz mnie na listę.

999
00:50:20,347 --> 00:50:22,515
Ptaki wróciły do Central Parku.

1000
00:50:24,684 --> 00:50:26,436
Nad czym pracujesz?

1001
00:50:26,519 --> 00:50:28,063
Nad książką dla dzieci.

1002
00:50:29,189 --> 00:50:31,191
Wypaliłem się przy esejach.

1003
00:50:31,274 --> 00:50:32,275
Źle mi idzie.

1004
00:50:33,318 --> 00:50:34,819
Jeśli chodzi o moje pisanie,

1005
00:50:34,903 --> 00:50:36,655
też zacząłem fazę „na złe”.

1006
00:50:37,781 --> 00:50:38,907
O czym historia?

1007
00:50:38,990 --> 00:50:40,325
Chciałbym wiedzieć.

1008
00:50:41,660 --> 00:50:43,411
O podróży każdego człowieka.

1009
00:50:44,746 --> 00:50:48,208
O poszukiwaniach
nieosiągalnej doskonałości.

1010
00:50:48,959 --> 00:50:50,001
Niewypowiedziane!

1011
00:50:50,585 --> 00:50:53,630
Zbyt ulotny pomysł na książkę dla dzieci.

1012
00:50:53,713 --> 00:50:55,090
Mam dla ciebie kwestię.

1013
00:50:56,383 --> 00:51:00,053
„Ganiał ją po łóżku całą noc,
aż stwierdził, że ona jest

1014
00:51:00,136 --> 00:51:01,429
niewypowiedziana”.

1015
00:51:01,513 --> 00:51:03,139
Nie „nieuchwytna”?

1016
00:51:04,516 --> 00:51:05,517
Tak lepiej.

1017
00:51:08,311 --> 00:51:09,604
Co rano jestem w parku,

1018
00:51:09,688 --> 00:51:12,065
bo wypuszczam tam mysz z mojej kuchni.

1019
00:51:12,148 --> 00:51:14,818
- Tak?
- Mam szklane pudełko,

1020
00:51:14,901 --> 00:51:17,654
które łapie mysz, ale jej nie zabija.

1021
00:51:17,737 --> 00:51:19,823
Każdego ranka wchodzę do kuchni

1022
00:51:19,906 --> 00:51:22,033
i oto ona pod lodówką.

1023
00:51:22,117 --> 00:51:25,954
Mała, brązowa myszka.
Zajada się krakersikiem ode mnie.

1024
00:51:26,037 --> 00:51:28,331
Co rano zanoszę ją do parku,

1025
00:51:28,415 --> 00:51:31,835
otwieram pudełko, a ona wyskakuje
i znika pod krzakami.

1026
00:51:31,918 --> 00:51:34,754
A co się dzieje następnego ranka?

1027
00:51:34,838 --> 00:51:36,923
Wraca do pudełka!

1028
00:51:37,007 --> 00:51:38,591
Skąd wiesz, że to ta mysz?

1029
00:51:38,675 --> 00:51:39,676
Wygląda tak samo.

1030
00:51:39,759 --> 00:51:44,055
Nowojorski wygląd
nadziei skazanej na porażkę.

1031
00:51:45,098 --> 00:51:48,226
Ale jak ona się wspina 19 pięter?

1032
00:51:49,519 --> 00:51:50,895
Może przekupiła portiera?

1033
00:51:53,648 --> 00:51:55,400
Ale dziś rano jej nie było.

1034
00:51:56,067 --> 00:51:59,237
W pudełku leżał samotny krakers.

1035
00:52:00,322 --> 00:52:02,240
Brakowało mi tego malucha.

1036
00:52:02,324 --> 00:52:04,534
Chyba zacząłem się z nią utożsamiać.

1037
00:52:04,617 --> 00:52:06,411
Nazwałeś ją jakoś?

1038
00:52:07,412 --> 00:52:09,164
Nazywam go Stuart.

1039
00:52:09,748 --> 00:52:11,333
Przez „W” czy „U”?

1040
00:52:13,543 --> 00:52:16,963
Przez „U”. Nic wymyślnego.
Zwykła mysz klasy średniej.

1041
00:52:20,800 --> 00:52:23,011
Wybacz, muszę cię opuścić.

1042
00:52:23,094 --> 00:52:26,306
Cała ta radość trafiła mi do pęcherza.

1043
00:52:29,434 --> 00:52:32,187
„Agnes de Mille czyni małe cuda

1044
00:52:32,270 --> 00:52:36,483
i wymyśla oryginalne tańce
pasujące do fabuły i piosenek.

1045
00:52:36,566 --> 00:52:38,652
<i>Oklahoma! jest</i> świeżym...”

1046
00:52:38,735 --> 00:52:40,403
Mam coś zabawnego.

1047
00:52:40,945 --> 00:52:43,365
Jak nazwać zmęczonego homoseksualistę?

1048
00:52:44,366 --> 00:52:45,367
Nie wiem.

1049
00:52:47,619 --> 00:52:48,828
Kurwa, zapomniałem.

1050
00:52:49,621 --> 00:52:50,914
Ale zabawne.

1051
00:52:53,041 --> 00:52:56,586
„Ta sztuka jest nie z tego świata!”

1052
00:52:56,670 --> 00:52:58,004
TOALETA DLA PANÓW

1053
00:53:04,552 --> 00:53:08,014
Pamiętasz, jak Atkinson napisał
recenzję <i>Kumpla Joeya?</i>

1054
00:53:08,682 --> 00:53:10,850
„Ponury i niewesoły.

1055
00:53:10,934 --> 00:53:14,437
Czy można pobrać
słodką wodę z cuchnącej studni?”

1056
00:53:15,522 --> 00:53:18,775
Popłakałem się. Tak mnie to zabolało.

1057
00:53:18,858 --> 00:53:22,445
Płakałem w ramionach Vivienne Segal.

1058
00:53:22,529 --> 00:53:23,947
Przytuliła mnie

1059
00:53:24,030 --> 00:53:27,659
i powiedziała: „Historia udowodni,
że on się myli, kochanie”.

1060
00:53:27,742 --> 00:53:29,577
Czyż to nie były

1061
00:53:29,661 --> 00:53:30,829
wielce urocze słowa?

1062
00:53:32,247 --> 00:53:34,165
Nazwała mnie „kochaniem”.

1063
00:53:36,209 --> 00:53:37,460
Magazyn <i>Time</i> napisał:

1064
00:53:37,544 --> 00:53:39,671
„Kto zostawi moralność na zewnątrz,

1065
00:53:39,754 --> 00:53:41,298
ten dozna efektu »wow«”.

1066
00:53:42,299 --> 00:53:44,759
Co to za gówniana pochwała?

1067
00:53:47,262 --> 00:53:49,556
- Mówię o <i>Kumplu Joeya.</i>
- Jasne.

1068
00:53:49,639 --> 00:53:50,765
Tego nie widziałem.

1069
00:53:51,391 --> 00:53:54,686
Wolcott Gibbs uwielbiał ten spektakl.

1070
00:53:55,270 --> 00:53:57,814
Mówił, że to „produkcja pieśni i tańca,

1071
00:53:57,897 --> 00:54:01,401
z żywymi, trójwymiarowymi postaciami,

1072
00:54:01,484 --> 00:54:04,988
które zachowują się jak ludzie”.

1073
00:54:05,697 --> 00:54:07,324
Widzisz?

1074
00:54:08,533 --> 00:54:10,744
Przedstawisz mnie Rodgersowi, tak?

1075
00:54:10,827 --> 00:54:13,997
Oddawanie moczu zmieniło się
w dwuaktową sztukę

1076
00:54:14,080 --> 00:54:15,373
z krótką przerwą.

1077
00:54:18,918 --> 00:54:22,047
Kocham Vivienne. Boże dopomóż.

1078
00:54:24,215 --> 00:54:25,675
Potrafi współczuć.

1079
00:54:26,676 --> 00:54:28,178
Mówiłem ci o „kochanie”?

1080
00:54:29,095 --> 00:54:31,473
Byliśmy na dachu Starlight.

1081
00:54:31,556 --> 00:54:36,645
Odwróciłem się do niej i powiedziałem:
„Vivienne, wyjdziesz za mnie?”.

1082
00:54:36,728 --> 00:54:39,439
Prosto z mostu.

1083
00:54:39,522 --> 00:54:43,109
Wyobrażasz sobie odwagę,
by wyrazić takie słowa kobiecie?

1084
00:54:43,902 --> 00:54:46,154
Nigdy nie miałem odwagi o tym marzyć.

1085
00:54:46,237 --> 00:54:47,739
To była wyjątkowa chwila.

1086
00:54:47,822 --> 00:54:52,786
Godzina 2 w nocy.
Zespół grał <i>I’ve Heard That Song Before.</i>

1087
00:54:53,495 --> 00:54:56,539
Odparła: „Kocham cię, kochanie,

1088
00:54:57,332 --> 00:54:58,833
ale nie w ten sposób”.

1089
00:55:01,127 --> 00:55:03,546
„Nie w ten sposób”.

1090
00:55:04,172 --> 00:55:06,800
Cztery małe słowa.

1091
00:55:06,883 --> 00:55:10,428
Trzynaście literek, które znaczą:

1092
00:55:11,179 --> 00:55:12,806
„Koniec z tym, palancie”.

1093
00:55:15,892 --> 00:55:17,686
Powiedziałem jej: „Przemyśl to”.

1094
00:55:17,769 --> 00:55:21,940
Wziąłem ją za rękę.
Miała bladoszary lakier na paznokciach...

1095
00:55:28,530 --> 00:55:31,616
Tak więc teraz... mogę pić.

1096
00:55:34,703 --> 00:55:38,456
Przypomnieć, co Mike Todd
mówił o <i>Oklahomie!</i> w New Haven?

1097
00:55:38,540 --> 00:55:41,126
„Bez śmiechu, bez cycków, bez szans”.

1098
00:55:41,918 --> 00:55:45,171
Ale dostaliśmy szansę.
Przeczytajmy na głos.

1099
00:55:45,964 --> 00:55:48,925
Oto co Nichols napisał w <i>Timesie.</i>

1100
00:55:49,009 --> 00:55:51,428
„»Cudowny« to najbliższy przymiotnik,

1101
00:55:51,511 --> 00:55:53,471
gdyż ta sztuka Gildii

1102
00:55:53,555 --> 00:55:57,434
łączy świeżą i zaraźliwą wesołość,
urokliwe maniery,

1103
00:55:57,517 --> 00:55:59,894
piękne aktorstwo, taniec i śpiew,

1104
00:55:59,978 --> 00:56:04,399
oraz muzykę Richarda Rodgersa,
która też nie zaszkodzi,

1105
00:56:04,482 --> 00:56:06,943
gdyż to jedno z jego lepszych dzieł.

1106
00:56:12,324 --> 00:56:15,994
Panu Rodgersowi nigdy nie brakuje gracji,

1107
00:56:16,077 --> 00:56:21,416
ale rzadko tak dobrze
ją integruje jak w <i>Oklahomie!.</i>

1108
00:56:21,499 --> 00:56:27,464
Wyprodukował walce, piosenki miłosne,
komediowe oraz numer tytułowy,

1109
00:56:27,547 --> 00:56:30,925
który tytułowy stan mógłby zaadaptować

1110
00:56:31,009 --> 00:56:32,636
jako swój hymn.

1111
00:56:37,349 --> 00:56:41,311
<i>Oh, What a Beautiful Morning</i>
oraz <i>People Will Say We’re</i> in Love

1112
00:56:41,394 --> 00:56:44,731
wylądują w szafach grających całego kraju.

1113
00:56:47,984 --> 00:56:52,822
A piosenka <i>Pore Jud,</i>
w której bohater opowieści

1114
00:56:52,906 --> 00:56:55,992
próbuje przekonać rywala, by się powiesił,

1115
00:56:56,076 --> 00:56:57,827
jest niesamowicie komiczna.

1116
00:56:58,954 --> 00:57:03,541
<i>The Farmer and the Cowman</i>
oraz <i>The Surrey with the Fringe on the Top</i>

1117
00:57:03,625 --> 00:57:09,714
także zasługują na wzmiankę tylko dlatego,
że wyraźnie zbliżają się do perfekcji”.

1118
00:57:09,798 --> 00:57:11,174
Przeczytaj to jeszcze raz.

1119
00:57:12,884 --> 00:57:16,429
„...wyraźnie zbliżają się do perfekcji”.

1120
00:57:16,513 --> 00:57:18,098
Daj to na szyld!

1121
00:57:18,682 --> 00:57:21,309
„Wyraźnie zbliża się do perfekcji”.

1122
00:57:24,521 --> 00:57:28,566
Przyjęcie na górze! Tort i szampan.

1123
00:57:38,994 --> 00:57:41,454
Oscar, brawo.

1124
00:57:41,538 --> 00:57:42,747
Gratulacje.

1125
00:57:49,004 --> 00:57:50,505
Możemy porozmawiać?

1126
00:57:50,588 --> 00:57:51,589
Możemy później?

1127
00:57:51,673 --> 00:57:54,134
Tylko na chwilę. Mam coś ważnego.

1128
00:57:54,217 --> 00:57:56,052
Chwila z muzycznym geniuszem.

1129
00:57:58,805 --> 00:58:01,933
Chcę ci coś powiedzieć, Dick.

1130
00:58:03,226 --> 00:58:06,146
Chwileczkę, to ważne.

1131
00:58:06,771 --> 00:58:08,565
Pamiętam, gdy o tobie usłyszałem.

1132
00:58:08,648 --> 00:58:11,276
Byłeś tylko młodszym bratem
Morty’ego Rodgersa.

1133
00:58:11,359 --> 00:58:13,361
- Miałeś chyba 17 lat?
- 16.

1134
00:58:13,445 --> 00:58:14,988
- A ja 23 lata.
- Doskonałość.

1135
00:58:15,071 --> 00:58:16,531
Jak mędrzec z góry.

1136
00:58:16,614 --> 00:58:18,742
Ale kiedy usłyszałem, jak grasz,

1137
00:58:18,825 --> 00:58:21,620
wiedziałem, że masz to coś.

1138
00:58:21,703 --> 00:58:23,580
Nie byłem przekonany, że ja to mam,

1139
00:58:23,663 --> 00:58:26,124
ale wtedy coś usłyszałem.

1140
00:58:28,168 --> 00:58:31,421
Oryginalność, melodię, wdzięk...

1141
00:58:34,591 --> 00:58:37,969
Przestań, Larry. Co z tobą?

1142
00:58:38,053 --> 00:58:41,848
Całe życie na to pracowałeś, Dick.

1143
00:58:41,931 --> 00:58:44,809
Nikt nie pracował ciężej. Zasłużyłeś.

1144
00:58:44,893 --> 00:58:46,603
Dzięki, Larry. Dziękuję.

1145
00:58:46,686 --> 00:58:51,107
Tylko tyle chciałem... Miłej zabawy.

1146
00:58:51,191 --> 00:58:52,901
Spójrz na mnie.

1147
00:58:52,984 --> 00:58:55,236
Zrobimy <i>A Connecticut Yankee</i> od nowa.

1148
00:58:55,320 --> 00:58:57,364
- Tak
- Pięć nowych piosenek.

1149
00:58:57,447 --> 00:58:58,698
- Mam pomysły.
- Tak?

1150
00:58:58,782 --> 00:59:01,326
A jeśli napiszę coś o Marco Polo,

1151
00:59:01,409 --> 00:59:02,410
to mogę ci wysłać?

1152
00:59:03,828 --> 00:59:07,791
Jeszcze pytasz? Moje życie zawodowe
zawdzięczam tobie.

1153
00:59:11,419 --> 00:59:14,923
<i>Podróże do Niagary
Też do innych miejsc</i>

1154
00:59:15,006 --> 00:59:17,801
<i>Wszelkie nasze troski...</i>

1155
00:59:17,884 --> 00:59:19,719
Pamiętasz, jak leciało w radiu?

1156
00:59:19,803 --> 00:59:22,389
W salonie twoich rodziców.
Nasz pierwszy hit.

1157
00:59:22,472 --> 00:59:25,183
Jedna z najlepszych chwil mojego życia.

1158
00:59:25,266 --> 00:59:29,145
- Miałem 22 lata.
- Przysięgam,

1159
00:59:29,229 --> 00:59:31,648
że najlepsze wciąż przed nami.

1160
00:59:31,731 --> 00:59:33,733
Tak, nowy <i>Connecticut Yankee!</i>

1161
00:59:33,817 --> 00:59:35,360
Oraz coś większego.

1162
00:59:35,443 --> 00:59:37,278
- Dick, chodź tu.
- Już idę!

1163
00:59:37,362 --> 00:59:39,739
Marco Polo będzie spektaklem o radości,

1164
00:59:40,407 --> 00:59:44,160
ale takiej, na którą trzeba zapracować
i takiej bez sentymentów.

1165
00:59:45,036 --> 00:59:47,372
- A co z nimi nie tak?
- Są zbyt proste.

1166
00:59:50,417 --> 00:59:51,876
<i>Oklahoma!</i> jest zbyt prosta?

1167
00:59:52,919 --> 00:59:55,297
Chłopak zdobywający dziewczynę
jest za prosty?

1168
00:59:55,380 --> 00:59:58,008
Usunąłeś każdą komedię muzyczną,

1169
00:59:58,091 --> 00:59:59,217
która miała sukces.

1170
00:59:59,301 --> 01:00:00,302
Za proste dla mnie.

1171
01:00:00,385 --> 01:00:01,720
Słyszałeś dziś widownię?

1172
01:00:02,345 --> 01:00:03,346
Tak.

1173
01:00:04,389 --> 01:00:06,766
Półtora tysiąca ludzi tak nie sądziło.

1174
01:00:06,850 --> 01:00:08,601
Półtora tysiąca ludzi się myliło?

1175
01:00:08,685 --> 01:00:10,061
Mówię tylko...

1176
01:00:11,187 --> 01:00:17,193
że ty i ja możemy zrobić coś o wiele
bardziej skomplikowanego emocjonalnie.

1177
01:00:17,277 --> 01:00:19,404
Nie musimy ulegać temu, co publika...

1178
01:00:19,487 --> 01:00:21,448
- Oscar i ja ulegamy?
- Nie mówię tak.

1179
01:00:21,531 --> 01:00:23,700
- Irving Berlin też?
- Uwielbiam go.

1180
01:00:23,783 --> 01:00:26,453
<i>- Białe święta</i> to uleganie?
- Mnie nie <i>przekonują.</i>

1181
01:00:26,536 --> 01:00:27,537
Okej.

1182
01:00:28,622 --> 01:00:30,332
Może widownia się zmieniła.

1183
01:00:30,415 --> 01:00:32,250
Nadal chcą się śmiać.

1184
01:00:32,334 --> 01:00:34,044
Tak, ale nie w ten sposób.

1185
01:00:34,127 --> 01:00:35,629
- Nie w jaki?
- Nie w twój.

1186
01:00:36,713 --> 01:00:38,548
Chcą się pośmiać i sobie popłakać.

1187
01:00:38,632 --> 01:00:41,468
Chcą... czuć.

1188
01:00:44,763 --> 01:00:46,514
Jesteś moim najstarszym kumplem.

1189
01:00:47,307 --> 01:00:48,391
Jesteś...

1190
01:00:50,644 --> 01:00:51,645
Jesteś wyjątkowy.

1191
01:00:52,604 --> 01:00:54,105
Chyba piszesz mój nekrolog.

1192
01:00:55,106 --> 01:00:57,984
- Tak tylko mówię.
- Jestem obok.

1193
01:00:58,068 --> 01:01:00,987
- Gotowy do pracy.
- Tak?

1194
01:01:02,405 --> 01:01:04,658
A wrócisz do szpitala?

1195
01:01:05,784 --> 01:01:08,453
Nie muszę wracać do szpitala

1196
01:01:08,536 --> 01:01:11,706
i nie potrzebuję też psychiatry.

1197
01:01:11,790 --> 01:01:13,750
- Podziękuję.
- Chcieliśmy ci pomóc.

1198
01:01:13,833 --> 01:01:15,919
Kto chciał? Ty i Oscar?

1199
01:01:16,002 --> 01:01:17,420
Wciągasz w to Oscara?

1200
01:01:17,504 --> 01:01:20,840
<i>Oklahoma!</i> będzie największym hitem
w twojej karierze.

1201
01:01:20,924 --> 01:01:23,218
- Tego nie wiesz.
- Ten dupek Kron

1202
01:01:23,301 --> 01:01:25,178
ma zarządzać moją kasą i nie...

1203
01:01:25,261 --> 01:01:26,972
Twój brat mnie o to prosił.

1204
01:01:27,055 --> 01:01:28,056
Teddy błagał...

1205
01:01:28,139 --> 01:01:30,308
Może pisz teksty z Teddym.

1206
01:01:30,392 --> 01:01:31,935
Napisałem teksty.

1207
01:01:33,019 --> 01:01:34,145
Co to ma znaczyć?

1208
01:01:34,229 --> 01:01:36,982
Do <i>By Jupiter.</i>
Czy może wyparłeś to z pamięci?

1209
01:01:37,065 --> 01:01:38,274
Co wyparłem?

1210
01:01:38,358 --> 01:01:41,736
Jak błagaliśmy cię z Loganem
o dodatkowe refreny i zwrotki,

1211
01:01:41,820 --> 01:01:44,906
a ty byłeś tak pijany,
że nawet do nas nie przyszedłeś.

1212
01:01:44,990 --> 01:01:46,741
Sam musiałem napisać teksty.

1213
01:01:46,825 --> 01:01:49,619
- Nie napisałeś ani jednego słowa...
- Skąd wiesz?

1214
01:01:49,703 --> 01:01:51,329
- ...w spektaklu.
- Skąd wiesz?

1215
01:01:51,413 --> 01:01:53,123
Nie było cię tam...

1216
01:01:53,206 --> 01:01:54,207
Wiesz co?

1217
01:01:54,291 --> 01:01:56,251
Nie będę się dziś z tobą kłócić,

1218
01:01:56,334 --> 01:01:57,377
A ja chcę.

1219
01:01:57,460 --> 01:01:59,212
Ale ja nie.

1220
01:01:59,296 --> 01:02:00,588
Przykro mi.

1221
01:02:01,631 --> 01:02:04,217
Nie obchodzi mnie,
gdy ktoś nastaje na mnie.

1222
01:02:04,301 --> 01:02:06,511
To nic.

1223
01:02:06,594 --> 01:02:10,390
Ale nie pozwolę nastawać na moją pracę.
To jedyne, co mam.

1224
01:02:10,473 --> 01:02:12,392
Twoja praca jest genialna.

1225
01:02:15,395 --> 01:02:18,773
Nie w tym problem.
Od początku byłeś genialny.

1226
01:02:20,025 --> 01:02:21,359
Wciąż pamiętasz?

1227
01:02:22,444 --> 01:02:24,821
Jak stałeś w kapciach i szlafroku?

1228
01:02:26,740 --> 01:02:30,994
Z niewielkim zarostem o godzinie 11.

1229
01:02:33,496 --> 01:02:36,583
Będę to pamiętał do końca życia.

1230
01:02:40,211 --> 01:02:41,212
Dobrze.

1231
01:02:48,386 --> 01:02:49,471
- Muszę iść.
- Wiem.

1232
01:02:49,554 --> 01:02:51,640
- Wszyscy czekają.
- Oczywiście.

1233
01:02:53,224 --> 01:02:54,726
Cztery czy pięć piosenek.

1234
01:02:54,809 --> 01:02:56,853
Już mam parę pomysłów!

1235
01:02:57,896 --> 01:02:59,898
Wielkie solo komediowe dla Vivienne

1236
01:02:59,981 --> 01:03:03,693
o tym, jak zabiła
wszystkich poprzednich mężów.

1237
01:03:05,070 --> 01:03:06,071
Może być zabawne.

1238
01:03:06,154 --> 01:03:08,948
Nazwiemy to <i>To Keep Our Love Alive!</i>

1239
01:03:24,005 --> 01:03:25,006
Wszystko gra?

1240
01:03:30,595 --> 01:03:31,721
Gdzie White?

1241
01:03:31,805 --> 01:03:34,140
- Poszedł.
- „Tak prędko?”

1242
01:03:34,683 --> 01:03:37,102
Tyle chciałem mu powiedzieć.

1243
01:03:37,185 --> 01:03:38,561
Może też był statystą.

1244
01:03:40,063 --> 01:03:41,106
Jeszcze jednego?

1245
01:03:41,982 --> 01:03:43,066
Ostatni, Larry.

1246
01:03:45,151 --> 01:03:47,779
Znasz nieskutecznego bluesa?

1247
01:03:50,115 --> 01:03:52,200
Bo jeszcze go nie napisałem.

1248
01:03:56,288 --> 01:03:58,540
Na tej butelce powinni dać moje zdjęcie.

1249
01:03:58,623 --> 01:04:02,669
„Whiskey, która uczyniła
Lorenza Harta bezrobotnym.

1250
01:04:03,461 --> 01:04:04,629
Kup obligacje”.

1251
01:04:11,261 --> 01:04:13,763
Ostatnio źle słyszę.

1252
01:04:13,847 --> 01:04:16,850
Słuchałem sobie takiej piosenkarki.

1253
01:04:16,933 --> 01:04:18,518
Śpiewała o sercu z papierosa.

1254
01:04:19,060 --> 01:04:21,980
Pomyślałem, że to oryginalna metafora.

1255
01:04:22,063 --> 01:04:23,690
„Serce z papierosa”.

1256
01:04:24,399 --> 01:04:26,860
Ale okazało się, że śpiewała
„Serce z papieru”.

1257
01:04:27,652 --> 01:04:30,530
Na dodatek nic nie pamiętam.

1258
01:04:30,613 --> 01:04:33,074
Tytuł mojej autobiografii.

1259
01:04:33,158 --> 01:04:35,660
„Zatrzymaj mnie, jeśli już ci to mówiłem”.

1260
01:04:36,328 --> 01:04:38,371
Wydrukujemy cały tekst dwa razy.

1261
01:04:45,670 --> 01:04:48,006
Nie, mówię poważnie. Już to widziałam.

1262
01:04:48,089 --> 01:04:50,925
O ile nie będzie tańca do późna.

1263
01:04:52,636 --> 01:04:54,220
Lepiej uważaj...

1264
01:04:54,304 --> 01:04:57,140
Moja niezastąpiona Elizabeth!

1265
01:04:57,223 --> 01:04:58,224
Larry!

1266
01:04:59,184 --> 01:05:01,019
- Podoba ci się?
- Jest...

1267
01:05:01,102 --> 01:05:03,063
Oscar mówi, że jestem klejnotem!

1268
01:05:03,730 --> 01:05:06,566
On umie dobierać słowa.

1269
01:05:07,317 --> 01:05:09,235
George, to jest Lorenz Hart.

1270
01:05:09,319 --> 01:05:11,613
Jestem zaszczycony pana poznać.

1271
01:05:11,696 --> 01:05:15,158
Czy mogę porozmawiać z Elizabeth
na osobności?

1272
01:05:15,241 --> 01:05:16,910
Potem natychmiast ją oddam.

1273
01:05:16,993 --> 01:05:18,161
Jak najbardziej.

1274
01:05:18,244 --> 01:05:21,039
O ile da mi pan swój autograf.

1275
01:05:21,122 --> 01:05:22,415
George uczy się w Yale.

1276
01:05:22,540 --> 01:05:25,043
Studiuje muzykę,
ale chce zostać reżyserem.

1277
01:05:25,043 --> 01:05:26,461
Reżyserem? Jak ci na imię?

1278
01:05:26,545 --> 01:05:27,546
George Hill.

1279
01:05:27,629 --> 01:05:31,550
Dam ci radę,
przyszły reżyserze, George’u Hill.

1280
01:05:31,633 --> 01:05:32,884
Chcesz mojej rady?

1281
01:05:32,968 --> 01:05:33,969
Byłbym zaszczycony.

1282
01:05:35,053 --> 01:05:37,597
Uważaj na historie miłosne.

1283
01:05:38,348 --> 01:05:41,142
Pomyśl o historiach o przyjaźni.

1284
01:05:41,226 --> 01:05:44,729
W takich rzeczy przetrwają najdłużej.

1285
01:05:45,814 --> 01:05:47,148
Dziękuję. Zapamiętam.

1286
01:05:51,152 --> 01:05:52,654
Zaraz przyjdę, George.

1287
01:05:55,156 --> 01:05:56,533
Mama mi to dała.

1288
01:05:56,616 --> 01:05:58,285
Byłam wzruszona prezentem.

1289
01:05:59,411 --> 01:06:01,538
Mój dobrze usposobiony obojczyk.

1290
01:06:01,621 --> 01:06:03,206
Ostrożnie, moja matka...

1291
01:06:03,999 --> 01:06:05,584
Dobrze.

1292
01:06:05,667 --> 01:06:09,963
Wiem, że urodziny masz 19 listopada.

1293
01:06:10,046 --> 01:06:11,047
Jestem Skorpionem.

1294
01:06:11,131 --> 01:06:13,925
Nigdy w to nie wątpiłem.

1295
01:06:14,009 --> 01:06:16,219
Dostałaś ode mnie piosenki?

1296
01:06:16,887 --> 01:06:20,390
Byłam tak zajęta egzaminami,
że je odłożyłam i...

1297
01:06:20,473 --> 01:06:23,935
Potem wypadły mi z głowy.
Ale teraz mam czas i obiecuję.

1298
01:06:24,019 --> 01:06:25,520
Znam pewną osobę,

1299
01:06:25,604 --> 01:06:27,397
która zagra mi wszystkie piosenki.

1300
01:06:27,480 --> 01:06:29,191
Nie śpiesz się.

1301
01:06:29,274 --> 01:06:31,651
To cudowne oblicze sztuki.

1302
01:06:31,735 --> 01:06:32,861
Ona zaczeka.

1303
01:06:33,862 --> 01:06:36,031
Dziękuję za twoje listy.

1304
01:06:36,114 --> 01:06:37,908
Bardzo mi się podobały.

1305
01:06:37,991 --> 01:06:41,036
Współlokatorka nie mogła uwierzyć,
że koresponduję z tobą.

1306
01:06:41,119 --> 01:06:43,788
Pamiętam, że w Vermoncie
piłaś czerwone wino.

1307
01:06:44,664 --> 01:06:47,709
Malbec. Ważny trunek w Yale.

1308
01:06:48,460 --> 01:06:52,005
Prosi się o francuski Malbec,
a potem udaje,

1309
01:06:52,088 --> 01:06:54,216
że kojarzy się daną winiarnię.

1310
01:06:56,718 --> 01:06:59,387
Nie wspominaj o Vermoncie
przy mojej matce.

1311
01:06:59,471 --> 01:07:01,223
Nic nie wie o naszej ucieczce.

1312
01:07:02,390 --> 01:07:04,309
Dzięki Bogu.

1313
01:07:04,392 --> 01:07:07,479
Nie wie o 90% tego,
co się dzieje w moim życiu.

1314
01:07:07,562 --> 01:07:10,148
Czuję się zaszczycony, że ja wiem.

1315
01:07:10,232 --> 01:07:12,442
Albo że w sierpniu wiedziałem.

1316
01:07:13,360 --> 01:07:15,862
Wiele się od tego czasu działo.

1317
01:07:15,946 --> 01:07:19,574
Opowiedz mi o chłopakach.
To mnie interesuje.

1318
01:07:20,492 --> 01:07:24,412
Jestem mądrzejsza od większości z nich.

1319
01:07:24,496 --> 01:07:27,874
Przyglądam się tylko,
jak próbują mi zaimponować.

1320
01:07:27,958 --> 01:07:29,459
Niezła zabawa.

1321
01:07:29,543 --> 01:07:31,878
Gdybym był studentem, bałbym się ciebie.

1322
01:07:31,962 --> 01:07:35,006
Inteligentna, bezlitośnie spostrzegawcza,

1323
01:07:35,090 --> 01:07:37,634
nieuczuciowa piękność, która tak siedzi

1324
01:07:37,717 --> 01:07:40,679
i ocenia mnie zza swych zielonych oczu,

1325
01:07:40,762 --> 01:07:42,389
zauważając wszelkie nietakty.

1326
01:07:42,472 --> 01:07:44,349
Boże, co za strach.

1327
01:07:44,432 --> 01:07:46,268
Nie jestem aż tak straszna.

1328
01:07:47,477 --> 01:07:49,896
Opowiedz mi więcej o tym Cooperze.

1329
01:07:52,190 --> 01:07:53,316
Trochę się wstydzę.

1330
01:07:53,400 --> 01:07:54,609
Do twarzy ci.

1331
01:07:54,693 --> 01:07:57,487
Wstyd oblewa cię rumieńcem,

1332
01:07:57,571 --> 01:07:59,698
który po chwili znika.

1333
01:08:00,198 --> 01:08:02,367
Ten akurat może potrwać dłużej.

1334
01:08:02,450 --> 01:08:04,494
- Chciałbym...
- Elizabeth. Larry.

1335
01:08:04,578 --> 01:08:07,622
Mam nadzieję,
że nie przeszkadzam w niczym ważnym.

1336
01:08:07,706 --> 01:08:10,083
Ważne rzeczy muszą zaczekać.

1337
01:08:10,834 --> 01:08:12,377
To klejnot, prawda?

1338
01:08:12,460 --> 01:08:13,837
Ależ panie Hammerstein.

1339
01:08:13,920 --> 01:08:15,672
Zajmę tylko chwilę.

1340
01:08:15,755 --> 01:08:17,798
Larry, chciałem powiedzieć...

1341
01:08:18,508 --> 01:08:21,595
To dla ciebie
zapewne nie jest łatwy wieczór.

1342
01:08:21,678 --> 01:08:25,097
Jestem profesjonalistą.
Obaj jesteśmy profesjonalistami.

1343
01:08:25,182 --> 01:08:27,142
Rozumiemy naturę branży.

1344
01:08:27,225 --> 01:08:31,562
Naprawdę podobał ci się spektakl?
Nie znam się na komedii

1345
01:08:31,646 --> 01:08:33,815
tak dobrze jak ty. To nie moja działka.

1346
01:08:33,899 --> 01:08:37,819
Śmiałem się aż do rozpuku.
Musieli mnie potem posklejać.

1347
01:08:39,154 --> 01:08:41,698
Mamy tyle samo lat, ale to ty mnie uczysz.

1348
01:08:41,780 --> 01:08:44,075
- Nie, Oscar.
- Całą swoją karierę

1349
01:08:44,159 --> 01:08:45,785
- wskazujesz drogę.
- Wątpię...

1350
01:08:45,869 --> 01:08:47,412
Wyzwoliłeś nas wszystkich.

1351
01:08:47,495 --> 01:08:50,999
Dzięki tobie amerykańskie piosenki
zabrzmiały jak nasza mowa.

1352
01:08:51,082 --> 01:08:53,709
Przestań. Nie lubię mów pogrzebowych.

1353
01:08:53,793 --> 01:08:56,004
Oscar, to twój wieczór.

1354
01:08:56,629 --> 01:09:00,300
Przebój twój i Dicka
to przebój dla nas wszystkich.

1355
01:09:00,383 --> 01:09:03,053
Ludzie w końcu chcą oglądać sztuki.

1356
01:09:03,136 --> 01:09:05,972
Te prawdziwe.
Mamy z Dickiem parę pomysłów.

1357
01:09:06,056 --> 01:09:09,601
- Cudownie.
- Mamy pomysł na wielki...

1358
01:09:10,685 --> 01:09:14,189
spektakl o Marco Polo. Taki muzyczny cyrk.

1359
01:09:14,272 --> 01:09:16,941
Dick jest tym podekscytowany.

1360
01:09:17,025 --> 01:09:18,485
Ponoć adaptujesz <i>Liliom.</i>

1361
01:09:18,568 --> 01:09:20,278
O ile dostaniemy prawa.

1362
01:09:20,361 --> 01:09:21,363
Ekscytujące.

1363
01:09:21,488 --> 01:09:24,281
- Elizabeth jest twoją protegowaną.
- Przestań.

1364
01:09:24,365 --> 01:09:29,037
„Jest obiecanym pocałunkiem wiosny,
który wydłuża samotną zimę”.

1365
01:09:29,120 --> 01:09:30,120
Proszę cię.

1366
01:09:30,205 --> 01:09:33,624
- Napisałeś świetny tekst.
- A sztukę zaraz zdjęli.

1367
01:09:33,708 --> 01:09:35,794
Widziałem ją dwa razy.

1368
01:09:35,877 --> 01:09:38,213
Wiesz, o czym mówimy, Stevie?

1369
01:09:38,296 --> 01:09:40,632
<i>Very Warm for May.</i>
Wyprodukował Max Gordon.

1370
01:09:40,714 --> 01:09:42,008
Muzyka Jerome’a Kerna.

1371
01:09:42,092 --> 01:09:44,636
Teatr Alvin, 59 występów.

1372
01:09:46,096 --> 01:09:50,057
Mój sąsiad.
Chodząca encyklopedia musicali.

1373
01:09:50,141 --> 01:09:52,936
Ja z kolei
jestem chodzącym zapaleniem płuc musicali.

1374
01:09:53,019 --> 01:09:54,980
- Miło mi.
- Mnie także.

1375
01:09:55,063 --> 01:09:56,982
Chce pisać musicale, jak dorośnie.

1376
01:09:57,065 --> 01:09:58,567
Twój ulubiony tekściarz?

1377
01:09:58,650 --> 01:09:59,734
Oscar.

1378
01:10:00,485 --> 01:10:02,779
Oczywiście. A co myślisz o mojej pracy?

1379
01:10:02,863 --> 01:10:04,406
Podoba mi się. Zabawna.

1380
01:10:04,489 --> 01:10:05,574
Dziękuję.

1381
01:10:05,657 --> 01:10:06,950
Choć bywa niechlujna.

1382
01:10:07,826 --> 01:10:10,245
Zmęczony jest. Za nami długi dzień.

1383
01:10:10,328 --> 01:10:13,415
Chodź, Stevie.
Do Doylestown jest długa droga.

1384
01:10:13,498 --> 01:10:15,584
- Łazienka?
- Nie jestem zmęczony.

1385
01:10:15,667 --> 01:10:17,669
Zapytał, co myślę o jego pracy.

1386
01:10:17,752 --> 01:10:19,963
„Ważne rzeczy muszą zaczekać”?

1387
01:10:20,046 --> 01:10:22,090
Żałuję, że nie mam dzieci.

1388
01:10:22,883 --> 01:10:23,884
Cooper.

1389
01:10:25,302 --> 01:10:27,387
- Nie wierzę, że ci to mówię.
- Mów.

1390
01:10:27,470 --> 01:10:29,806
Od ponad roku się w nim podkochuję.

1391
01:10:29,890 --> 01:10:30,932
Nie zapominaj.

1392
01:10:31,016 --> 01:10:32,517
Potrzymaj. Chodź.

1393
01:10:33,685 --> 01:10:38,148
Renee, mogę prosić
o pięć minut prywatności?

1394
01:10:39,065 --> 01:10:40,483
{\an8}Dla ciebie wszystko.

1395
01:10:50,535 --> 01:10:51,661
Dziękuję.

1396
01:10:53,872 --> 01:10:56,917
Powiedz mi, jak on wygląda.
Próbuję go sobie wyobrazić.

1397
01:10:57,834 --> 01:11:00,170
Apollo? Niebieskie oczy, wysoki.

1398
01:11:00,253 --> 01:11:02,464
Czyli skórę na plecach

1399
01:11:02,547 --> 01:11:04,090
- ma bez skazy...
- Przestań.

1400
01:11:04,174 --> 01:11:08,053
Opowiedz mi wszystko o twoich urodzinach.

1401
01:11:08,136 --> 01:11:11,806
- Grupa moich przyjaciół zabrała...
- Chłopaków, dziewczyny?

1402
01:11:12,432 --> 01:11:13,683
- Mieszanych.
- Okej.

1403
01:11:13,767 --> 01:11:16,061
Jestem studentką, Larry.

1404
01:11:17,437 --> 01:11:21,316
Zabrali mnie do Mory’s,
gdzie kobietom wstęp wzbroniony,

1405
01:11:21,900 --> 01:11:25,487
ale przemycają nas na zaplecze
niczym jakąś kontrabandę.

1406
01:11:25,570 --> 01:11:30,909
Jedna z dziewczyn przyprowadziła chłopaka.

1407
01:11:30,992 --> 01:11:31,993
Coopera?

1408
01:11:32,577 --> 01:11:36,206
Byłam zdruzgotana, ale i zadowolona.

1409
01:11:36,289 --> 01:11:40,001
On tam był. Obok mnie.

1410
01:11:42,045 --> 01:11:43,505
Robi się późno,

1411
01:11:43,588 --> 01:11:45,590
coraz więcej pustych butelek na stole.

1412
01:11:46,591 --> 01:11:48,677
Połowa z nas jest nieletnia,

1413
01:11:48,760 --> 01:11:51,680
ale flirtujemy z kelnerem
i nikogo nic nie obchodzi.

1414
01:11:51,763 --> 01:11:54,766
- Piłaś francuski Malbec.
- Tak.

1415
01:11:55,475 --> 01:11:57,561
Jestem dobrym uczniem.

1416
01:11:58,144 --> 01:12:01,815
Dlatego wszyscy cię kochają.
Nie znam lepszego słuchacza.

1417
01:12:01,898 --> 01:12:05,360
Bo zupełnie nie interesuję się sobą.

1418
01:12:05,443 --> 01:12:07,696
Wróćmy do urodzinowej rozpusty.

1419
01:12:07,779 --> 01:12:09,781
Puste butelki na stole...

1420
01:12:11,116 --> 01:12:12,450
Robi się późno.

1421
01:12:12,993 --> 01:12:15,912
- A Marjorie...
- Dziewczyna, która była z Cooperem?

1422
01:12:16,788 --> 01:12:18,498
Wróciła do domu się pouczyć.

1423
01:12:19,958 --> 01:12:22,210
Ludzie znikają jeden po drugim.

1424
01:12:23,044 --> 01:12:24,254
Jest północ.

1425
01:12:25,255 --> 01:12:27,799
A ja siedzę tuż obok niego.

1426
01:12:27,883 --> 01:12:29,259
Nie śpiesz się.

1427
01:12:30,010 --> 01:12:33,638
Nie ma innego miejsca na ziemi,
gdzie wolałbym być,

1428
01:12:33,722 --> 01:12:36,266
zamiast siedzieć tu z tobą.

1429
01:12:36,349 --> 01:12:38,602
Dostałaś list? Organizuję dziś przyjęcie.

1430
01:12:38,685 --> 01:12:40,854
Muszę tu zostać i pomóc mamie...

1431
01:12:40,937 --> 01:12:42,272
Zaczynamy późno.

1432
01:12:42,355 --> 01:12:45,192
Masz jeszcze czas, by tu popracować.

1433
01:12:45,901 --> 01:12:49,571
Będzie kwartet Golden Gate.
Obiecaj, że przyjdziesz.

1434
01:12:49,654 --> 01:12:51,239
Central Park West 320.

1435
01:12:51,323 --> 01:12:54,618
Mówiłaś, że chcesz projektować
scenografie i kostiumy.

1436
01:12:54,701 --> 01:12:56,912
Będzie tam każdy z nowojorskich teatrów.

1437
01:12:56,995 --> 01:12:58,246
Wracamy do Coopera.

1438
01:12:59,581 --> 01:13:00,582
Okej.

1439
01:13:02,292 --> 01:13:03,668
Wyszliśmy razem z Mory’s.

1440
01:13:04,586 --> 01:13:08,131
Idealna listopadowa noc. Księżyc w nowiu.

1441
01:13:09,090 --> 01:13:12,552
Objął mnie ramieniem.
Oboje byliśmy trochę pijani,

1442
01:13:12,636 --> 01:13:15,514
wpadaliśmy sobie w ramiona.

1443
01:13:15,597 --> 01:13:18,892
Miał na sobie podwiniętą,
czerwono-zieloną koszulę flanelową.

1444
01:13:18,975 --> 01:13:20,227
Zauważyłaś.

1445
01:13:21,186 --> 01:13:22,395
Dobrze wyglądał.

1446
01:13:22,479 --> 01:13:23,563
A ty?

1447
01:13:25,899 --> 01:13:26,942
Miałam urodziny.

1448
01:13:27,734 --> 01:13:30,237
- Powinnam dobrze wyglądać.
- Miło.

1449
01:13:31,613 --> 01:13:34,658
Oparłam się o tę flanelową koszulę

1450
01:13:34,741 --> 01:13:36,326
i mówię ci,

1451
01:13:36,993 --> 01:13:39,621
że mogłam wyczuć od niego męskość.

1452
01:13:40,997 --> 01:13:45,418
Pamiętam, że wielkie fioletowe litery
powinny rozświetlić niebo...

1453
01:13:46,920 --> 01:13:48,296
- „Pożądanie”.
- Okej.

1454
01:13:48,380 --> 01:13:49,381
Chwileczkę.

1455
01:13:49,464 --> 01:13:51,758
Muszę wlać sobie zimnej wody do spodni.

1456
01:13:51,842 --> 01:13:53,510
Z dodatkowym lodem.

1457
01:13:54,219 --> 01:13:57,055
Wylądowaliśmy w piwnicy jego bractwa,

1458
01:13:57,138 --> 01:14:00,308
w takim tandetnym, opuszczonym barze.

1459
01:14:00,392 --> 01:14:03,395
Bóg jeden wie, ile razy
doszło tam do deprawacji.

1460
01:14:03,478 --> 01:14:05,021
A oto nadchodzi kolejna.

1461
01:14:05,105 --> 01:14:06,189
Właśnie.

1462
01:14:08,775 --> 01:14:11,278
Obserwowałam go od roku.

1463
01:14:12,362 --> 01:14:16,575
Marzyłam o nim i oto jest.

1464
01:14:17,450 --> 01:14:19,953
W moje urodziny.

1465
01:14:20,036 --> 01:14:22,789
Jedyne światło
dawała tam przygaszona lampa

1466
01:14:22,873 --> 01:14:25,500
z nadrukowanymi końmi i dżokejami.

1467
01:14:26,209 --> 01:14:28,211
Larry, co powinna zrobić dziewczyna?

1468
01:14:29,045 --> 01:14:30,255
Sto lat!

1469
01:14:32,966 --> 01:14:34,968
On zaczął się rozbierać.

1470
01:14:41,766 --> 01:14:43,518
Chcesz słuchać dalej?

1471
01:14:43,602 --> 01:14:45,645
Jestem lekko zainteresowany.

1472
01:14:47,814 --> 01:14:48,899
To upokarzające.

1473
01:14:50,358 --> 01:14:51,902
Bo do niczego nie doszło.

1474
01:14:53,236 --> 01:14:54,362
Do niczego?

1475
01:14:56,239 --> 01:14:58,033
Jak u nas w domku nad jeziorem?

1476
01:14:58,116 --> 01:14:59,117
Nie.

1477
01:15:00,160 --> 01:15:02,162
Tam podjęliśmy świadomą decyzję.

1478
01:15:02,871 --> 01:15:07,042
Na podstawie rozsądku, tak?
O ile my oboje bywamy rozsądni.

1479
01:15:09,586 --> 01:15:10,754
Ale tutaj...

1480
01:15:13,048 --> 01:15:15,509
On nie mógł założyć gumki.

1481
01:15:16,468 --> 01:15:18,011
Nie.

1482
01:15:18,094 --> 01:15:19,304
Próbował.

1483
01:15:20,222 --> 01:15:21,681
- Próbował ponownie.
- Nie.

1484
01:15:22,599 --> 01:15:23,975
- Ja też.
- Przestań.

1485
01:15:25,393 --> 01:15:27,312
Najgorsze 10 minut w moim życiu.

1486
01:15:27,395 --> 01:15:29,481
Wydawało się, że 10 godzin.

1487
01:15:29,564 --> 01:15:30,565
Tak mi przykro.

1488
01:15:30,649 --> 01:15:33,193
Wiesz, co było najgorsze?

1489
01:15:35,612 --> 01:15:38,073
Nie było go tam.

1490
01:15:39,533 --> 01:15:42,285
Mamrotał, że to przez wino.

1491
01:15:42,369 --> 01:15:43,411
Że...

1492
01:15:45,330 --> 01:15:47,666
gumka była za mała, jeśli w to uwierzysz.

1493
01:15:49,084 --> 01:15:51,962
Przez cały ten czas było dla mnie jasne,

1494
01:15:52,045 --> 01:15:56,842
że on po prostu... niewystarczająco...

1495
01:15:58,468 --> 01:16:01,096
Nie znam odpowiedniego słowa.

1496
01:16:03,014 --> 01:16:06,101
Za mało mnie kochał? To pasuje.

1497
01:16:07,269 --> 01:16:10,105
A tego kłopotu nie da się obejść.

1498
01:16:10,981 --> 01:16:13,900
Gdy dziewczyna kocha faceta całym sercem,

1499
01:16:14,985 --> 01:16:17,445
a on nie odwzajemnia jej uczuć?

1500
01:16:18,655 --> 01:16:21,199
Wiesz, jakie to uczucie?

1501
01:16:21,283 --> 01:16:23,326
„Nikt mnie nigdy tak nie kochał”.

1502
01:16:24,619 --> 01:16:28,373
Do tej piwnicy
przyszłam po całorocznej adoracji,

1503
01:16:29,416 --> 01:16:31,418
po długich badaniach jego zdjęć,

1504
01:16:32,586 --> 01:16:34,671
po zapamiętaniu jego numeru telefonu.

1505
01:16:34,754 --> 01:16:38,508
A przede mną stał na wpół pijany młokos,

1506
01:16:39,593 --> 01:16:41,469
który nie mógł udawać miłości...

1507
01:16:42,929 --> 01:16:46,600
Nie miałabym nic przeciwko, gdyby...

1508
01:16:47,684 --> 01:16:49,936
pod spodem była jakaś namiętność.

1509
01:16:50,604 --> 01:16:52,564
Albo choćby empatia.

1510
01:16:55,734 --> 01:16:56,818
A nic nie było.

1511
01:16:57,652 --> 01:17:01,406
Jedynie lampa z końmi.

1512
01:17:02,574 --> 01:17:06,995
Zasługujesz na coś o wiele lepszego.

1513
01:17:07,078 --> 01:17:08,121
Jasne.

1514
01:17:10,123 --> 01:17:12,000
Rano spytałam o to współlokatorkę.

1515
01:17:12,667 --> 01:17:14,419
Jak dziewczyna z dziewczyną.

1516
01:17:15,545 --> 01:17:20,300
Powiedziała, że mężczyźni
czasem nie dają rady z nerwów.

1517
01:17:23,386 --> 01:17:26,348
Chciałabym w to wierzyć,
żeby poczuć się lepiej ze sobą.

1518
01:17:26,431 --> 01:17:27,807
Ale...

1519
01:17:28,308 --> 01:17:31,186
On się nie denerwował. Ani trochę.

1520
01:17:31,269 --> 01:17:32,354
Miał zamknięte oczy.

1521
01:17:32,437 --> 01:17:35,565
Jakby chciał wymarzyć sobie kogoś innego.

1522
01:17:36,149 --> 01:17:37,567
Poczułam się taka głupia.

1523
01:17:37,651 --> 01:17:39,027
Poniżona.

1524
01:17:39,110 --> 01:17:41,696
Wściekła na siebie,
że pozwoliłam, by sprawił,

1525
01:17:41,780 --> 01:17:43,490
że poczułam się nic niewarta.

1526
01:17:45,992 --> 01:17:48,203
Próbowaliśmy kreatywnych alternatyw.

1527
01:17:48,286 --> 01:17:49,287
Nie.

1528
01:17:51,164 --> 01:17:53,750
Robiło się coraz gorzej.

1529
01:17:54,459 --> 01:17:58,630
W końcu powiedział:
„Elizabeth, będę twoim dłużnikiem”.

1530
01:18:00,590 --> 01:18:01,925
No i tak...

1531
01:18:02,551 --> 01:18:04,719
minęły mi 20. urodziny.

1532
01:18:06,096 --> 01:18:07,305
Tadam.

1533
01:18:07,389 --> 01:18:08,473
Jezus załkał.

1534
01:18:11,309 --> 01:18:12,519
Ale potem było gorzej.

1535
01:18:12,602 --> 01:18:13,728
Więcej nie zniosę.

1536
01:18:13,812 --> 01:18:15,146
Okej, zniosę.

1537
01:18:15,230 --> 01:18:19,442
Ale powiedz mi tak,
bym nie wstydził się być człowiekiem.

1538
01:18:21,653 --> 01:18:22,737
Będzie trudno.

1539
01:18:24,197 --> 01:18:25,490
Jakiś tydzień później...

1540
01:18:26,658 --> 01:18:28,535
Wyjazdy na Święto Dziękczynienia.

1541
01:18:29,828 --> 01:18:32,581
Zadzwonił do mnie.
Czy chcę zjeść z nim kolację?

1542
01:18:33,373 --> 01:18:35,333
Znasz mnie. Nie mam honoru.

1543
01:18:36,209 --> 01:18:40,005
Odparłam, że jasne,
i pojechałam znów do tego bractwa,

1544
01:18:41,173 --> 01:18:43,925
które znajdowało się
pod takim wielkim miłorzębem.

1545
01:18:44,676 --> 01:18:46,887
Liście były już żółte,

1546
01:18:46,970 --> 01:18:49,639
a pień drzewa czarny od deszczu.

1547
01:18:50,348 --> 01:18:53,351
To najpiękniejsza rzecz, jaką widziałam.

1548
01:18:54,269 --> 01:18:55,937
Pamiętam, jak powtarzałam,

1549
01:18:56,771 --> 01:18:58,857
że Bóg dał mi drugą szansę.

1550
01:18:59,816 --> 01:19:00,984
Poszliśmy do pokoju,

1551
01:19:01,067 --> 01:19:03,445
a jego współlokator
już wyjechał na święta.

1552
01:19:04,237 --> 01:19:05,655
Drzwi się zamykają,

1553
01:19:06,823 --> 01:19:07,824
aż nagle...

1554
01:19:09,242 --> 01:19:11,953
nie omawiamy już kolacji.

1555
01:19:12,037 --> 01:19:13,914
Dług spłacony.

1556
01:19:13,997 --> 01:19:15,290
Po wielokroć.

1557
01:19:15,373 --> 01:19:17,083
Ruszyła lawina.

1558
01:19:17,167 --> 01:19:19,419
Prawie zdzieraliśmy z siebie ubrania.

1559
01:19:19,503 --> 01:19:21,171
Nie było już o czym gadać.

1560
01:19:22,047 --> 01:19:23,298
Tym razem...

1561
01:19:24,716 --> 01:19:26,259
nie było trudności.

1562
01:19:27,385 --> 01:19:30,722
Ani za pierwszym, ani za drugim razem.

1563
01:19:30,805 --> 01:19:32,307
Przestań.

1564
01:19:34,184 --> 01:19:38,188
Powiedział mi tak: „Spóźnione
życzenia urodzinowe, Elizabeth”.

1565
01:19:40,941 --> 01:19:44,903
Chcesz usłyszeć nieprawdopodobne
zakończenie tej paskudnej opowieści?

1566
01:19:46,696 --> 01:19:48,406
Więcej już go nie widziałam.

1567
01:19:50,492 --> 01:19:53,787
A to był listopad. Cztery miesiące temu.

1568
01:19:55,247 --> 01:19:59,459
Byłam pewna, że zadzwoni.
Choćby po to, by uprawiać seks.

1569
01:19:59,543 --> 01:20:01,711
A tu nie. Nigdy.

1570
01:20:02,546 --> 01:20:04,339
Myślałam, że napisze.

1571
01:20:04,422 --> 01:20:05,549
Nie.

1572
01:20:06,299 --> 01:20:07,926
Dlatego sama zadzwoniłam.

1573
01:20:09,261 --> 01:20:11,096
Rozłączył się jak błyskawica.

1574
01:20:12,639 --> 01:20:14,057
Potem napisałam do niego.

1575
01:20:15,642 --> 01:20:18,228
- Czterostronicowy list.
- Nie.

1576
01:20:18,311 --> 01:20:19,646
Brak odpowiedzi.

1577
01:20:20,272 --> 01:20:24,317
Wmawiałam sobie, że to mi się przyśniło.

1578
01:20:25,277 --> 01:20:27,487
Może w końcu się obudziłam?

1579
01:20:28,613 --> 01:20:31,616
Wszystko wydaje się rozsądne.

1580
01:20:34,035 --> 01:20:35,453
Ale wiesz co?

1581
01:20:36,913 --> 01:20:40,500
Gdyby zadzwonił do mnie teraz,
w tej chwili...

1582
01:20:41,918 --> 01:20:43,962
rzuciłabym wszystko...

1583
01:20:45,088 --> 01:20:49,384
jechała trzy godziny, 30 godzin,
żeby spędzić z nim jeszcze jedną noc.

1584
01:20:49,467 --> 01:20:51,428
Co się ze mną dzieje, Larry?

1585
01:20:51,511 --> 01:20:55,348
Dlaczego miałabyś jechać 30 godzin
do kogoś, kto cię tak potraktował?

1586
01:20:58,268 --> 01:20:59,978
Bo go kocham?

1587
01:21:01,146 --> 01:21:02,147
Naprawdę?

1588
01:21:03,106 --> 01:21:06,693
To nielogiczne, obsesyjne, żałosne.

1589
01:21:07,694 --> 01:21:09,821
Nie pierwszy raz mi się to zdarza.

1590
01:21:11,114 --> 01:21:12,616
Ciągle tak mam.

1591
01:21:14,409 --> 01:21:16,870
Nie widzę ludzi wyraźnie.

1592
01:21:18,163 --> 01:21:21,082
Napisałem kiedyś piosenkę. Lata temu.

1593
01:21:21,166 --> 01:21:23,251
<i>Serce prędsze jest od oka.</i>

1594
01:21:23,335 --> 01:21:25,670
Kiepska piosenka, ale dobry ma tytuł.

1595
01:21:25,754 --> 01:21:27,839
Chyba prawdziwy.

1596
01:21:28,673 --> 01:21:34,513
Głowa nie ma nic wspólnego
z szaleństwem miłości.

1597
01:21:35,639 --> 01:21:36,640
No i...

1598
01:21:37,182 --> 01:21:40,560
Nie liczy się wartość, prawda?

1599
01:21:40,644 --> 01:21:44,189
Inwestujemy nasze serca
w bezwartościowe akcje.

1600
01:21:44,272 --> 01:21:46,441
Wiemy, że są bezwartościowe.

1601
01:21:46,525 --> 01:21:50,654
Ale trzymamy się ich jak dzieci
ściskające swoje pluszowe misie.

1602
01:21:53,615 --> 01:21:54,783
Elizabeth.

1603
01:21:56,827 --> 01:21:58,078
Powiedz mi prawdę.

1604
01:22:00,121 --> 01:22:01,623
Co do mnie czujesz?

1605
01:22:04,960 --> 01:22:06,044
Co masz na myśli?

1606
01:22:07,212 --> 01:22:08,213
Mam na myśli,

1607
01:22:09,214 --> 01:22:12,467
że w domku nad jeziorem
płomiennie odbijającym światło

1608
01:22:14,094 --> 01:22:16,096
przegadaliśmy pół nocy

1609
01:22:17,264 --> 01:22:19,057
i dotknąłem twojego ramienia...

1610
01:22:19,850 --> 01:22:22,477
Czy tamtej nocy trochę mnie kochałaś?

1611
01:22:23,770 --> 01:22:25,355
Wiesz, że cię kocham, Larry.

1612
01:22:27,983 --> 01:22:29,192
Naprawdę?

1613
01:22:32,529 --> 01:22:35,824
Tylko... nie w ten sposób.

1614
01:22:43,832 --> 01:22:48,003
Mówiłaś, że przejechałabyś 30 godzin,
by się spotkać z Cooperem.

1615
01:22:49,337 --> 01:22:51,798
Ile godzin byś przejechała dla mnie?

1616
01:22:54,092 --> 01:22:55,343
Ręce mi się trzęsą.

1617
01:22:56,970 --> 01:22:59,472
Do ciebie czuję coś mądrzejszego.

1618
01:23:00,265 --> 01:23:01,892
- Szacunek.
- Dziękuję.

1619
01:23:01,975 --> 01:23:05,937
Wdzięczność za okazaną mi hojność
i bezinteresowność.

1620
01:23:06,021 --> 01:23:08,940
Nikt nie interesuje się moim życiem
bardziej od ciebie.

1621
01:23:09,024 --> 01:23:12,611
Nie zasługuję na taką przyjaźń.
Jestem ci wdzięczna.

1622
01:23:12,694 --> 01:23:14,779
Zawsze będę ci wdzięczna.

1623
01:23:14,863 --> 01:23:17,532
A ja dziękuję ci, że mnie ożywiłaś.

1624
01:23:18,158 --> 01:23:19,159
Przestań.

1625
01:23:19,242 --> 01:23:20,535
Larry, ludzie przyszli.

1626
01:23:20,619 --> 01:23:22,078
Chwileczkę!

1627
01:23:27,083 --> 01:23:28,668
Mogę ci zadać pytanie?

1628
01:23:30,212 --> 01:23:32,672
Takie pewnie zbyt osobiste?

1629
01:23:32,756 --> 01:23:36,134
Tylko zbyt osobiste mnie interesują.

1630
01:23:38,637 --> 01:23:39,638
Moja matka...

1631
01:23:40,347 --> 01:23:43,391
Pracuje dla Gildii, zna wszystkich.

1632
01:23:43,475 --> 01:23:46,269
Widziała, jak spędzamy razem czas
zeszłego lata...

1633
01:23:46,353 --> 01:23:48,230
Wiem, dokąd to zmierza.

1634
01:23:49,481 --> 01:23:52,734
Powiedziała mi... Nie wiem, jak to ująć.

1635
01:23:52,817 --> 01:23:53,818
Po prostu powiedz.

1636
01:23:56,112 --> 01:23:57,113
Okej.

1637
01:23:58,573 --> 01:24:00,534
Powiedziała mi więcej niż raz:

1638
01:24:00,617 --> 01:24:03,411
„Nie tylko jest on od ciebie
dwa razy starszy,

1639
01:24:04,496 --> 01:24:08,416
ale i sądzę,
że nie interesują go kobiety”.

1640
01:24:08,500 --> 01:24:09,626
Co odparłaś?

1641
01:24:10,752 --> 01:24:13,213
„Mamo, wiem swoje.

1642
01:24:13,296 --> 01:24:14,840
Wiem, co oboje czujemy”.

1643
01:24:15,590 --> 01:24:17,092
A co oboje czujemy?

1644
01:24:21,388 --> 01:24:23,098
„Irracjonalną adorację”?

1645
01:24:25,183 --> 01:24:30,355
A jeśli mogę spytać, co twoja matka sądzi,
że wie o moim głównym zainteresowaniu?

1646
01:24:31,523 --> 01:24:34,276
Wybacz. Nie powinnam nic mówić.

1647
01:24:35,110 --> 01:24:36,278
Przepraszam cię.

1648
01:24:37,737 --> 01:24:42,450
Za wszystkie nasze matki.
Niech zachowają łaskawą ciszę.

1649
01:24:43,702 --> 01:24:45,912
Przepraszam. Głupio, że pytałam.

1650
01:24:45,996 --> 01:24:47,998
Wiem swoje i czuję swoje.

1651
01:24:48,790 --> 01:24:50,959
Powiedz swojej matce tak,

1652
01:24:51,042 --> 01:24:52,502
gdy zasiądzie przy kominku,

1653
01:24:52,586 --> 01:24:55,505
by liczyć tantiemy z <i>Oklahomy!.</i>

1654
01:24:55,589 --> 01:24:59,259
Powiedz jej, że Larry Hart
upija się pięknem.

1655
01:25:00,343 --> 01:25:02,429
Podkreśl słowa „upija się”.

1656
01:25:02,929 --> 01:25:05,640
Upija się pięknem z wszelkich źródeł.

1657
01:25:05,724 --> 01:25:10,270
Od mężczyzn, kobiet,
od zapachu sklepu z cygarami,

1658
01:25:10,353 --> 01:25:15,150
od niemożliwego wręcz piękna
20-letnich poetek

1659
01:25:15,233 --> 01:25:19,988
z bladozielonymi oczami
i dwoma piegami na lewym policzku.

1660
01:25:24,784 --> 01:25:25,869
Wszystko w porządku?

1661
01:25:26,912 --> 01:25:30,790
To tylko... moje serce z papierosa.

1662
01:25:31,500 --> 01:25:33,793
Larry, Dick Rodgers
szuka swojego płaszcza.

1663
01:25:33,877 --> 01:25:35,045
Już idę.

1664
01:25:51,978 --> 01:25:53,188
Przedstawisz mnie?

1665
01:25:54,439 --> 01:25:56,316
Dziękuję, Renee.

1666
01:25:56,399 --> 01:25:58,527
Cudownie, bardzo dziękuję.

1667
01:25:59,194 --> 01:26:03,490
Dick, chcę ci przedstawić
moją protegowaną, Elizabeth Weiland.

1668
01:26:04,908 --> 01:26:06,076
Twoją protegowaną?

1669
01:26:06,952 --> 01:26:08,328
Dobry wieczór.

1670
01:26:08,411 --> 01:26:10,789
Znalazłaś sobie doskonały wzór,

1671
01:26:10,872 --> 01:26:13,250
o ile unikniesz nadmiaru burbona.

1672
01:26:14,251 --> 01:26:18,046
Interesuje ją pisanie,
scenografia i kostiumy.

1673
01:26:18,129 --> 01:26:19,464
Naprawdę?

1674
01:26:19,589 --> 01:26:21,758
Panie Rodgers, dzisiejszy spektakl

1675
01:26:22,467 --> 01:26:24,052
był wprost wspaniały.

1676
01:26:24,135 --> 01:26:25,220
Dziękuję.

1677
01:26:25,303 --> 01:26:27,472
Najlepszy musical, jaki widziałam.

1678
01:26:27,556 --> 01:26:29,891
Uroczy komplement.

1679
01:26:29,975 --> 01:26:32,018
Twoja matka jest z Gildii, prawda?

1680
01:26:32,102 --> 01:26:34,437
- Tak, Theresa Weiland.
- Tak, Theresa.

1681
01:26:34,521 --> 01:26:37,274
- Widziałaś wiele sztuk.
- Aż za dużo.

1682
01:26:39,234 --> 01:26:40,235
Właśnie.

1683
01:26:40,318 --> 01:26:41,319
Rozumiem.

1684
01:26:41,903 --> 01:26:44,614
Lecz dziś widziałam coś,
czego zawsze poszukuję.

1685
01:26:44,698 --> 01:26:47,450
Podniesienia na duchu, mądrości, magii.

1686
01:26:47,576 --> 01:26:50,996
Larry, przedstawiłeś mi
wyjątkowo spostrzegawczą damę.

1687
01:26:52,539 --> 01:26:54,040
Miałam dobrego nauczyciela.

1688
01:26:54,833 --> 01:26:56,501
Co piszesz?

1689
01:26:56,585 --> 01:26:58,420
Głównie poezję.

1690
01:26:58,879 --> 01:27:00,755
Bardzo mocną.

1691
01:27:00,839 --> 01:27:02,549
Scenografia też?

1692
01:27:02,632 --> 01:27:04,009
- Studiuję.
- Pewnie.

1693
01:27:04,092 --> 01:27:07,971
Chętnie bym przeczytał twoje wiersze.

1694
01:27:09,681 --> 01:27:13,143
Szkice też bym obejrzał.
Dam swój prywatny numer.

1695
01:27:14,644 --> 01:27:15,729
Jestem zaszczycona.

1696
01:27:16,438 --> 01:27:19,941
Nie widziałem Dorothy.
Jest tu gdzieś twoja żona?

1697
01:27:20,025 --> 01:27:22,319
Wróciła do mieszkania. Wszyscy tam będą,

1698
01:27:22,402 --> 01:27:24,279
żeby poczytać późniejsze recenzje.

1699
01:27:24,362 --> 01:27:27,782
Chciałbym, żebyś i ty do nas dołączyła.

1700
01:27:27,866 --> 01:27:30,702
Powiew młodszego pokolenia
byłby odświeżający.

1701
01:27:30,785 --> 01:27:32,787
Może wyjaśnisz mi, Elizabeth,

1702
01:27:32,871 --> 01:27:35,332
czemu młode dziewczyny
krzyczą przy Sinatrze.

1703
01:27:35,957 --> 01:27:37,751
Ja przy nim nie krzyczę.

1704
01:27:37,834 --> 01:27:39,878
Nie, ona krzyczy pod Sinatrą.

1705
01:27:39,961 --> 01:27:41,671
Okej, Larry!

1706
01:27:43,298 --> 01:27:45,425
Larry, oczywiście, zapraszam i ciebie.

1707
01:27:45,509 --> 01:27:49,179
Postaram się przyjść,
choć urządzam mały wieczorek i u mnie.

1708
01:27:49,262 --> 01:27:50,639
Z kwartetem Golden Gate...

1709
01:27:50,722 --> 01:27:54,518
Jeśli chodzi o wieczorki,
to Larry zwykle wygrywa.

1710
01:27:54,601 --> 01:27:56,686
- Chętnie wpadnę.
- Naprawdę?

1711
01:27:56,770 --> 01:27:58,313
Dick, idziesz?

1712
01:27:58,396 --> 01:27:59,773
Już.

1713
01:27:59,856 --> 01:28:01,066
Podwiezie cię ktoś?

1714
01:28:01,149 --> 01:28:02,776
Później zawiozę ją taksówką.

1715
01:28:02,859 --> 01:28:04,486
Jedziemy teraz. Zechcesz?

1716
01:28:04,569 --> 01:28:06,196
- Chętnie.
- Świetnie.

1717
01:28:06,988 --> 01:28:09,366
Tylko powiadomię mamę.

1718
01:28:09,449 --> 01:28:11,243
Posłuszna córka.

1719
01:28:14,663 --> 01:28:17,415
Jest taka urocza, prawda?

1720
01:28:18,583 --> 01:28:20,460
Zjawiskowa.

1721
01:28:20,544 --> 01:28:22,838
Czy ty i ona...

1722
01:28:22,921 --> 01:28:26,758
Nie. Ja ją kocham,

1723
01:28:27,425 --> 01:28:30,345
ale wszyscy ją kochają.

1724
01:28:31,555 --> 01:28:33,348
Tylko nie w ten sposób.

1725
01:28:33,431 --> 01:28:34,432
Okej.

1726
01:28:44,025 --> 01:28:45,569
Widzimy się wieczorem?

1727
01:28:45,652 --> 01:28:46,903
Oczywiście.

1728
01:28:53,869 --> 01:28:55,245
Dziękuję za wszystko.

1729
01:28:56,955 --> 01:28:58,582
Panie Rodgers.

1730
01:28:58,665 --> 01:28:59,916
Panno Weiland.

1731
01:29:02,002 --> 01:29:03,044
Dziękuję.

1732
01:29:03,837 --> 01:29:05,297
Widzimy się później, tak?

1733
01:29:08,925 --> 01:29:12,888
„Z piosenką w sercu
ujrzę twoją uroczą twarz!”

1734
01:29:35,243 --> 01:29:38,580
Czy spotkałeś kiedyś kogoś takiego,

1735
01:29:38,663 --> 01:29:42,876
kto na zawsze odmienił twoje i jego życie?

1736
01:29:42,959 --> 01:29:46,922
Tak jak podejrzewałem.
Jesteś sentymentalistą.

1737
01:29:48,924 --> 01:29:50,133
Kiedy kończysz pracę?

1738
01:29:50,217 --> 01:29:51,760
Muszę zamknąć tę budę.

1739
01:29:51,843 --> 01:29:54,679
A ty, Knuckles, skończyłeś już?

1740
01:29:54,763 --> 01:29:56,139
Jeszcze nie.

1741
01:29:56,223 --> 01:29:59,768
Urządzam dziś u mnie wielkie przyjęcie.

1742
01:30:02,896 --> 01:30:04,731
Zapomniałem dać jej prezenty.

1743
01:30:07,943 --> 01:30:10,111
Ostatnio mam problem z rękawami.

1744
01:30:10,195 --> 01:30:12,405
Mam artretyzm tego ramienia.

1745
01:30:13,365 --> 01:30:15,242
Muszę zacząć nosić pelerynę.

1746
01:30:15,867 --> 01:30:19,830
W pojedynkę przywrócę pelerynę do mody.

1747
01:30:24,751 --> 01:30:30,173
Zobaczycie mnie na premierach
w cylindrze i pelerynie,

1748
01:30:30,257 --> 01:30:35,136
jak lecę przez mgłę
z laską o srebrnym czubku.

1749
01:30:35,929 --> 01:30:38,056
Przyjdziecie dziś, prawda?

1750
01:30:38,139 --> 01:30:41,226
Ona też tam będzie. Mówię wam.

1751
01:30:41,852 --> 01:30:43,228
Przyjedzie później.

1752
01:30:43,311 --> 01:30:47,482
Powiem wam najciekawsze.

1753
01:30:47,566 --> 01:30:51,069
Jakoś później, może koło 5 rano,

1754
01:30:51,152 --> 01:30:53,488
po nadmiarze Malbeca,

1755
01:30:53,572 --> 01:30:56,658
zwróci się do mnie i spyta:

1756
01:30:56,741 --> 01:30:59,870
„Larry, co czytasz?

1757
01:30:59,953 --> 01:31:02,289
Larry, kiedy masz urodziny?”.

1758
01:31:02,372 --> 01:31:05,000
Po raz pierwszy w życiu

1759
01:31:05,083 --> 01:31:08,962
zainteresuje się mną.

1760
01:31:09,796 --> 01:31:12,048
Kiedyś musi być ten pierwszy raz.

1761
01:31:12,132 --> 01:31:14,384
Wszyscy inni ją zawiedli.

1762
01:31:14,467 --> 01:31:17,512
Ale ja nigdy nie zawiodę.

1763
01:31:18,555 --> 01:31:20,974
Odrobinka Larry’ego późną nocą.

1764
01:31:22,559 --> 01:31:25,103
Knuckles, muzyka do podróży.

1765
01:31:29,566 --> 01:31:30,567
<i>Błękitny księżycu</i>

1766
01:31:32,861 --> 01:31:36,198
<i>Widziałeś, jak stoję sam</i>

1767
01:31:36,823 --> 01:31:37,824
Mądrala.

1768
01:31:37,908 --> 01:31:41,203
<i>Bez jednego marzenia</i>

1769
01:31:42,871 --> 01:31:45,916
<i>Bez żadnej miłości</i>

1770
01:31:47,209 --> 01:31:51,379
Znaczne lepsze od pieprzonego
<i>The Surrey With the Fringe On Top.</i>

1771
01:31:52,172 --> 01:31:55,258
Larry, jedziesz z nami do Dicka?

1772
01:31:55,675 --> 01:31:57,886
Wy jedźcie. Ja dojadę potem.

1773
01:31:59,012 --> 01:32:03,475
<i>Wiedziałeś, po co tam byłem</i>

1774
01:32:03,558 --> 01:32:07,354
{\an8}<i>Widziałeś, o co się modliłem</i>

1775
01:32:08,772 --> 01:32:12,025
<i>Troszczyć się o kogoś chciałem</i>

1776
01:32:12,108 --> 01:32:16,446
Nie najgorzej.
Potrójny rym, który ma sens.

1777
01:32:16,530 --> 01:32:19,282
<i>Aż nagle pojawiłeś się przede mną</i>

1778
01:32:20,408 --> 01:32:23,995
<i>Jedyny, którego trzymam w ramionach</i>

1779
01:32:25,080 --> 01:32:27,457
<i>Usłyszałem szept czyjś</i>

1780
01:32:27,541 --> 01:32:29,668
<i>Proszę, ubóstwiaj mnie</i>

1781
01:32:29,751 --> 01:32:34,756
<i>A gdy spojrzałem w górę
Księżyc zmienił barwy na złote</i>

1782
01:32:34,840 --> 01:32:36,424
<i>Błękitny księżycu</i>

1783
01:32:43,807 --> 01:32:48,562
Larry, myślę, że to początek
pięknej przyjaźni.

1784
01:32:49,145 --> 01:32:50,564
„Czy to nie romantyczne?”

1785
01:32:51,439 --> 01:32:52,607
Nie bardzo.

1786
01:32:56,653 --> 01:32:59,990
Ona się nawet nie miała nazywać
<i>Błękitny księżyc.</i>

1787
01:33:00,073 --> 01:33:03,451
Ja ją nazwałem <i>Zło w każdym człowieku.</i>

1788
01:33:03,535 --> 01:33:06,329
Napisaliśmy ją do filmu <i>Wielki gracz.</i>

1789
01:33:06,413 --> 01:33:10,333
Jack Robbins, dawniej „Rabinowitz”,
obrzezany w MGM,

1790
01:33:10,417 --> 01:33:12,335
usłyszał piosenkę i wezwał nas.

1791
01:33:12,419 --> 01:33:17,090
Przestał jeść pastrami i mówi:
„Dick, kocham tę melodię.

1792
01:33:17,174 --> 01:33:19,551
Mocna, jak to u ciebie.

1793
01:33:19,634 --> 01:33:24,014
Ale Larry, te słowa są zbyt wydumane!

1794
01:33:24,097 --> 01:33:27,517
Choć wiadomo, że nie dla mnie.
Ja znam wasz geniusz.

1795
01:33:27,601 --> 01:33:30,061
Ale musicie pisać
dla nieobeznanych frajerów.

1796
01:33:30,145 --> 01:33:31,646
Nikt tego nie zaśpiewa”.

1797
01:33:31,730 --> 01:33:33,398
Spytałem: „Co z nią nie tak?”.

1798
01:33:33,481 --> 01:33:36,318
A on na to: „Nie pamiętam nawet tytułu!

1799
01:33:36,401 --> 01:33:39,237
Chłopaki, dajcie mi coś,
co mogę wypromować”.

1800
01:33:39,321 --> 01:33:41,656
Pytam, jak mam ją nazwać.

1801
01:33:41,740 --> 01:33:42,741
<i>Błękitny księżyc?</i>

1802
01:33:42,824 --> 01:33:45,785
Puenta. Nasz największy przebój.

1803
01:33:56,421 --> 01:33:58,548
{\an8}Rodgers i Hammerstein stali się

1804
01:33:58,632 --> 01:34:02,886
{\an8}najbardziej popularnym duetem w historii
amerykańskiego teatru muzycznego.

1805
01:34:18,193 --> 01:34:22,072
Lorenz Hart napisał pięć nowych piosenek

1806
01:34:22,155 --> 01:34:25,575
do <i>A Connecticut Yankee,</i>
po czym wylądował na chodniku,

1807
01:34:25,659 --> 01:34:29,329
pijany, w pobliżu 8. Alei.

1808
01:34:29,955 --> 01:34:34,960
Zmarł cztery dni później w szpitalu
Doctors Hospital podczas awarii zasilania.

1809
01:34:48,515 --> 01:34:51,810
{\an8}Film inspirowany listami Lorenza Harta
i Elizabeth Weiland

1810
01:40:18,345 --> 01:40:20,347
Tłumaczenie napisów: Cezary Kucharski



