1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:20,125 --> 00:00:26,000
<i>Nasza najnowsza nierozwiązana sprawa
to przypadek z nocy 11 maja 1973 roku.</i>

4
00:00:27,125 --> 00:00:32,333
<i>Około 48 minut po północy
nieopodal ulicy Brick Lane w Londynie</i>

5
00:00:32,416 --> 00:00:36,125
<i>mężczyzna wracał z pubu
do domu swojej dziewczyny,</i>

6
00:00:36,208 --> 00:00:37,666
<i>Angeli Hughes.</i>

7
00:00:37,750 --> 00:00:41,708
<i>Nagle usłyszał dwa głosy
dochodzące z jej okna na drugim piętrze.</i>

8
00:00:51,166 --> 00:00:53,125
Stój! Hej, ty!

9
00:00:54,541 --> 00:00:55,583
Stój!

10
00:01:00,458 --> 00:01:04,458
Gdy na miejsce dotarła policja,
Angela Hughes już nie żyła.

11
00:01:05,083 --> 00:01:08,083
{\an8}Z jej mieszkania nic nie skradziono.

12
00:01:08,166 --> 00:01:09,625
{\an8}Coś tu śmierdzi.

13
00:01:10,291 --> 00:01:11,541
Co takiego, Ronie?

14
00:01:11,625 --> 00:01:15,416
Po co ktoś miałby się włamywać
do pary dzieciaków bez grosza?

15
00:01:15,500 --> 00:01:17,208
- Bez sensu.
- Słuszna uwaga.

16
00:01:17,291 --> 00:01:18,791
Czy dobrze zrozumiałem,

17
00:01:18,875 --> 00:01:23,833
że nikt poza jej chłopakiem
nie widział tego napastnika?

18
00:01:24,625 --> 00:01:28,333
- Tak wynika z akt.
- Kim był ten chłopak?

19
00:01:29,791 --> 00:01:31,208
Ma jakieś nazwisko?

20
00:01:32,333 --> 00:01:35,708
Peter Mercer. Wiek: 25 lat, mechanik.

21
00:01:35,791 --> 00:01:39,708
Zwolniony z wojska po urazie kolana.
Postrzelono go w akcji.

22
00:01:39,791 --> 00:01:43,791
Mógł zachowywać się nieobliczalnie
z powodu nieprzepracowanej traumy.

23
00:01:43,875 --> 00:01:46,625
Mercer gonił napastnika,
ale bezskutecznie.

24
00:01:46,708 --> 00:01:50,583
Niewiele później sam wyparował
i ślad po nim zaginął.

25
00:01:50,666 --> 00:01:54,166
Widzisz? Śmierdzi. Jak szczur w rynnie.

26
00:01:55,458 --> 00:01:57,916
Czy dziewczynę można było odratować?

27
00:01:58,000 --> 00:01:59,541
Trudno powiedzieć.

28
00:01:59,625 --> 00:02:03,666
Według raportu zmarła
w wyniku rany kłutej, nie upadku.

29
00:02:03,750 --> 00:02:04,916
A więc morderstwo.

30
00:02:05,000 --> 00:02:08,708
Mercer musiał mieć pojęcie
o pierwszej pomocy.

31
00:02:08,791 --> 00:02:11,291
Czemu jej nie pomógł? Co za bęcwał.

32
00:02:11,375 --> 00:02:15,708
Zeznał, że zmarła natychmiast.
Ale nie da się wykrwawić tak szybko.

33
00:02:16,833 --> 00:02:20,500
Przyznaję, że jestem w kropce.
To wyjątkowo trudna sprawa.

34
00:02:20,583 --> 00:02:24,083
Zagadka szczątek w skrzynce na listy
to przy tym błahostka.

35
00:02:24,166 --> 00:02:28,458
Tak. Przydałby się nam
specjalista od medycyny.

36
00:02:44,625 --> 00:02:49,416
{\an8}CZWARTKOWY KLUB ZBRODNI

37
00:02:49,500 --> 00:02:52,083
{\an8}Więc to jest to słynne Coopers Chase.

38
00:02:52,166 --> 00:02:53,333
Oprowadzę cię.

39
00:02:53,416 --> 00:02:57,875
Tam jest skrzydło z hospicjum.
Przydaje się, kiedy... no wiesz.

40
00:02:58,625 --> 00:03:00,166
Mamy zajęcia z łucznictwa.

41
00:03:00,250 --> 00:03:03,875
Jeden z mieszkańców
zdobył srebro na igrzyskach w 1972.

42
00:03:04,750 --> 00:03:06,916
Świetnie! Dobra robota.

43
00:03:08,833 --> 00:03:11,625
Przyznasz, że tu pięknie, Joanno.

44
00:03:12,208 --> 00:03:15,083
Mamy nawet lamoterapię.

45
00:03:15,166 --> 00:03:17,166
Teraz wszędzie są lamy, mamo.

46
00:03:18,041 --> 00:03:20,833
Uważaj, bywają nieznośne.

47
00:03:20,916 --> 00:03:23,250
Gryzą, plują w twarz...

48
00:03:25,166 --> 00:03:28,916
Znam ludzi,
którzy w stresie robią to samo.

49
00:03:29,000 --> 00:03:30,916
Pokażę ci pokój układanek.

50
00:03:31,416 --> 00:03:35,041
Czy wykrwawiła się
od rany kłutej czy od upadku?

51
00:03:35,125 --> 00:03:36,458
O Boże!

52
00:03:38,333 --> 00:03:39,333
Dzień dobry.

53
00:03:40,583 --> 00:03:43,000
To tu nie układa się puzzli?

54
00:03:43,083 --> 00:03:45,166
Nie w czwartki.

55
00:03:48,000 --> 00:03:50,125
Rozumiem. Przepraszam.

56
00:03:52,875 --> 00:03:54,208
To nie przeszkadzamy.

57
00:03:55,916 --> 00:03:56,791
Mamo?

58
00:04:00,125 --> 00:04:02,916
To chyba klub miłośników Agathy Christie.

59
00:04:06,500 --> 00:04:08,500
Naprawdę muszę już jechać.

60
00:04:08,583 --> 00:04:11,958
Są koszmarne korki,
a idę dziś z ważnym klientem do opery.

61
00:04:12,708 --> 00:04:14,000
Posłuchaj, mamo.

62
00:04:14,083 --> 00:04:16,541
- Przeprowadzka tutaj to błąd.
- Proszę?

63
00:04:16,625 --> 00:04:18,625
Kupię ci mieszkanko obok mnie, co?

64
00:04:18,708 --> 00:04:20,375
No, w miarę obok.

65
00:04:21,083 --> 00:04:25,458
Joanno, muszę być w miejscu,
w którym mam szansę kogoś poznać.

66
00:04:25,958 --> 00:04:28,958
Skąd wezmę przyjaciół,
mieszkając samotnie w Hackney

67
00:04:29,041 --> 00:04:33,750
w otoczeniu hipsterów
i wegańskich piekarenek?

68
00:04:34,333 --> 00:04:37,750
- Oni nie chcą w pobliżu staruszki.
- Niech ci będzie.

69
00:04:38,875 --> 00:04:40,875
Chcę tylko, żebyś była szczęśliwa.

70
00:04:41,500 --> 00:04:42,708
Odkąd tata umarł...

71
00:04:43,250 --> 00:04:45,833
- Po prostu się martwię.
- Nic mi nie jest.

72
00:04:50,708 --> 00:04:52,541
- Jedź ostrożnie.
- Dobrze.

73
00:04:54,291 --> 00:04:56,375
Mam nadzieję, że mam rację, Gerry.

74
00:04:57,041 --> 00:04:59,875
Dziwnie tak podejmować
ważne decyzje w pojedynkę.

75
00:05:01,166 --> 00:05:04,958
<i>Sto lat, sto lat</i>

76
00:05:05,041 --> 00:05:07,291
<i>Niech żyje, żyje nam...</i>

77
00:05:07,375 --> 00:05:08,708
Tam siedzi.

78
00:05:10,458 --> 00:05:12,958
- Tak. Nie...
- Tu musi być dwójka.

79
00:05:13,041 --> 00:05:15,375
- Jesteś pielęgniarką?
- Proszę?

80
00:05:15,458 --> 00:05:18,166
Zdjęcia nie zrobiły na tobie wrażenia,

81
00:05:18,250 --> 00:05:20,791
więc chyba masz wykształcenie medyczne.

82
00:05:20,875 --> 00:05:22,083
Mogłaś być lekarką,

83
00:05:22,166 --> 00:05:25,041
a za naszej młodości
lekarki to była rzadkość.

84
00:05:25,125 --> 00:05:28,500
Obstawiam pielęgniarkę
obeznaną ze śmiertelnymi ranami.

85
00:05:29,166 --> 00:05:30,083
Trafiłam?

86
00:05:30,166 --> 00:05:31,958
W samą dziesiątkę!

87
00:05:33,333 --> 00:05:35,083
Wybacz. Jestem Elizabeth.

88
00:05:35,166 --> 00:05:36,208
Ibrahim.

89
00:05:37,333 --> 00:05:38,375
Ron.

90
00:05:38,958 --> 00:05:40,583
- Joyce.
- Joyce!

91
00:05:40,666 --> 00:05:43,583
Mogłabyś na to zerknąć, Joyce?

92
00:05:45,541 --> 00:05:47,166
Dobry Boże.

93
00:05:48,666 --> 00:05:50,833
Może zostawmy szczegóły na później.

94
00:05:50,916 --> 00:05:54,291
Czy ta dziewczyna mogłaby przeżyć
z takimi obrażeniami?

95
00:05:54,791 --> 00:05:58,125
Częściowo zależy to od jej wagi.

96
00:05:58,708 --> 00:06:00,041
Bardzo dużo krwi.

97
00:06:00,125 --> 00:06:01,791
Ważyła 46 kilo.

98
00:06:01,875 --> 00:06:05,208
W takim razie mogłaby przeżyć, gdyby...

99
00:06:05,291 --> 00:06:08,958
Ile te pogaduchy będą jeszcze trwały?

100
00:06:09,041 --> 00:06:11,583
Rozwiązujemy arcytrudne sudoku.

101
00:06:11,666 --> 00:06:16,833
Joyce, zechcesz do nas dołączyć,
żeby omówić sprawę na osobności?

102
00:06:17,875 --> 00:06:20,083
No dobrze. Ale kim jesteście?

103
00:06:20,166 --> 00:06:22,000
Przepraszam, co za <i>faux pas</i>.

104
00:06:22,666 --> 00:06:24,541
Czwartkowym Klubem Zbrodni.

105
00:06:35,875 --> 00:06:39,750
Liczę na dobre wieści.
Płacę ci krocie, nie daj mnie wydymać.

106
00:06:39,833 --> 00:06:42,791
<i>Dzień dobry, Ian. Sprawa wygląda tak.</i>

107
00:06:42,875 --> 00:06:48,125
<i>Małżonka chce samochód,
dom i mieszkanie na Majorce.</i>

108
00:06:48,208 --> 00:06:50,083
Przez jeden numerek na boku?

109
00:06:50,166 --> 00:06:52,875
W dupie jej się poprzewracało!

110
00:06:53,416 --> 00:06:57,083
A sama też nie jest święta.
Mam już dowody. Mam haka.

111
00:06:57,166 --> 00:07:00,250
<i>Poprzewracało się czy nie,
szykuj się na ostrą jazdę.</i>

112
00:07:00,333 --> 00:07:04,833
<i>Gemma traktuje ten rozwód poważnie
i wytoczyła najcięższe działa.</i>

113
00:07:20,666 --> 00:07:22,083
- No dobra.
- Ian.

114
00:07:27,708 --> 00:07:32,416
Skąd ten pośpiech?
Czemu spotykamy się sami?

115
00:07:32,500 --> 00:07:35,250
Muszę szczególnie pilnie
powiększyć majątek.

116
00:07:35,333 --> 00:07:38,291
Jadę z czystką cmentarza,
mniejsza o papiery.

117
00:07:38,375 --> 00:07:41,666
Lepiej prosić o przebaczenie niż zgodę.

118
00:07:41,750 --> 00:07:44,708
Potem wyburzymy kościół
i postawimy apartamentowce.

119
00:07:46,291 --> 00:07:49,083
A co ze staruszkami?
Nie spodoba im się to.

120
00:07:49,166 --> 00:07:50,708
I co? Wyniosą się.

121
00:07:51,250 --> 00:07:53,458
A budynek będę wynajmował na eventy.

122
00:07:53,541 --> 00:07:55,208
Tak łatwo nie odejdą.

123
00:07:55,291 --> 00:07:59,083
Wielu z nich w swoim czasie
było wpływowymi ludźmi.

124
00:07:59,166 --> 00:08:02,708
Ale teraz jest mój czas.
I to moja ziemia, do cholery.

125
00:08:03,333 --> 00:08:06,416
Marudnymi piernikami się nie przejmuję.

126
00:08:07,208 --> 00:08:10,333
Jedyny poważny problem to Tony Curran.

127
00:08:12,125 --> 00:08:12,958
Dlaczego?

128
00:08:16,083 --> 00:08:19,041
- Proszę, panie Ventham.
- Dziękuję.

129
00:08:20,333 --> 00:08:24,208
Jest współwłaścicielem Coopers Chase.
Też zarobi dużo kasy.

130
00:08:24,291 --> 00:08:27,541
Zarobiłby, gdyby się zgodził.
Ale jest uparty jak osioł.

131
00:08:27,625 --> 00:08:30,541
Nie chce robić problemu ciotce,
która tam mieszka.

132
00:08:30,625 --> 00:08:32,333
To kto weźmie robotę?

133
00:08:36,958 --> 00:08:37,916
Ja?

134
00:08:38,625 --> 00:08:41,875
Masz ochotę być szefem?
Zarobić więcej kasy?

135
00:08:43,625 --> 00:08:45,666
No jasne.

136
00:08:46,375 --> 00:08:48,166
Przydałoby mi się.

137
00:08:48,250 --> 00:08:50,083
Mam w Polsce chorą matkę

138
00:08:50,166 --> 00:08:53,166
i muszę wysyłać jej
więcej pieniędzy na leczenie.

139
00:08:53,250 --> 00:08:54,083
Ale...

140
00:08:54,166 --> 00:08:57,250
Bogdan, umówiłem koparki
na poniedziałek rano.

141
00:08:57,333 --> 00:09:01,625
Musisz tylko zjawić się i zacząć roboty,
a zarobisz okrągłą sumkę.

142
00:09:02,208 --> 00:09:05,583
Z nawiązką wystarczy
na leczenie mamy w Rumunii.

143
00:09:05,666 --> 00:09:07,666
- W Polsce.
- Czy tam Polsce.

144
00:09:07,750 --> 00:09:12,291
Tony Curran to niebezpieczny gość.
Zamieszany w grube sprawy.

145
00:09:13,166 --> 00:09:14,458
Jeśli go zwolnisz,

146
00:09:16,083 --> 00:09:17,083
może cię zabić.

147
00:09:18,375 --> 00:09:19,291
Bogdan.

148
00:09:20,458 --> 00:09:24,333
Mam doświadczenie w MMA.
Zdobywałem regionalne tytuły.

149
00:09:24,416 --> 00:09:27,041
Też potrafię być niebezpieczny.

150
00:09:29,791 --> 00:09:31,125
To co, stoi?

151
00:09:33,125 --> 00:09:34,666
Dobra, zrobię to.

152
00:09:35,166 --> 00:09:36,791
- Stoi.
- Super.

153
00:09:37,458 --> 00:09:39,208
Dzień dobry, ciociu Maud.

154
00:09:39,750 --> 00:09:41,333
Moje ulubione!

155
00:09:41,416 --> 00:09:43,083
Pięknie dziś wyglądasz.

156
00:09:43,166 --> 00:09:44,833
Dobry z ciebie chłopaczek.

157
00:09:44,916 --> 00:09:48,416
- Dzień dobry, Tony. Jak leci?
- Ron! Doberek.

158
00:09:48,500 --> 00:09:51,166
Poznaj Joyce. Jest tu nowa.

159
00:09:51,250 --> 00:09:53,416
- Witamy w Coopers Chase.
- Dziękuję.

160
00:09:53,500 --> 00:09:54,791
Dzień dobry, Maud.

161
00:09:57,541 --> 00:09:58,500
Kto to był?

162
00:09:58,583 --> 00:10:01,875
Tony Curran.
Współwłaściciel Coopers Chase.

163
00:10:01,958 --> 00:10:04,916
W latach 80. kupił za gotówkę
zapuszczony klasztor.

164
00:10:05,000 --> 00:10:06,541
Za okazyjną cenę.

165
00:10:06,625 --> 00:10:07,750
Naprawdę okazyjną.

166
00:10:07,833 --> 00:10:11,458
Wstępne renowacje
przeprowadził własnymi rękami.

167
00:10:11,541 --> 00:10:14,833
Potem Ventham zapewnił kapitał
na dokończenie prac.

168
00:10:14,916 --> 00:10:17,083
- Są wspólnikami?
- Tak.

169
00:10:17,166 --> 00:10:20,041
- Wydaje się nieco...
- Groźny? Tak, ale bez obaw.

170
00:10:20,125 --> 00:10:23,041
Jest po naszej stronie,
a to najważniejsze.

171
00:10:23,125 --> 00:10:25,208
Jak to „po naszej stronie”?

172
00:10:25,291 --> 00:10:29,583
Mówią, że Ian Ventham
chce zamknąć Coopers Chase.

173
00:10:30,375 --> 00:10:32,416
Co? Dlaczego?

174
00:10:32,500 --> 00:10:35,333
Żeby zbudować apartamentowce,
a nas wyrzucić.

175
00:10:35,416 --> 00:10:37,375
Dopiero co się wprowadziłam.

176
00:10:37,458 --> 00:10:40,833
Ale Tony na to nie pozwoli.
Nie za życia cioci Maud.

177
00:10:41,916 --> 00:10:45,250
Na swój sposób Tony Curran
jest dla nas ważną personą.

178
00:10:46,125 --> 00:10:47,708
On i jego ciotka Maud.

179
00:10:49,000 --> 00:10:51,416
- Zjedzmy trochę tego ciasta.
- Słusznie.

180
00:10:56,625 --> 00:11:00,875
W Czwartkowym Klubie Zbrodni
brakuje nam specjalisty od medycyny.

181
00:11:00,958 --> 00:11:05,916
Chcielibyśmy, abyś do nas dołączyła.
Ale tylko tymczasowo.

182
00:11:06,500 --> 00:11:08,083
Brzmi jak świetna zabawa.

183
00:11:08,708 --> 00:11:12,625
Pierwszorzędne ciasto, Joyce.
Mógłbym się przyzwyczaić.

184
00:11:12,708 --> 00:11:16,750
Ale tego nie rób, Ronie.
Daj szansę lekom na cholesterol.

185
00:11:16,833 --> 00:11:20,166
Ale przyznaję,
że ciasto doprawdy wyśmienite.

186
00:11:20,250 --> 00:11:21,500
Dziękuję.

187
00:11:21,583 --> 00:11:25,500
Córka ponoć nie może go zjeść
z powodu perimenopauzy.

188
00:11:25,583 --> 00:11:30,208
Pozwolicie może, że na chwilę
odciągnę waszą uwagę od ciasta.

189
00:11:30,291 --> 00:11:31,750
- Joyce.
- Tak?

190
00:11:34,458 --> 00:11:36,125
Na zdjęciu, które widziałaś...

191
00:11:37,333 --> 00:11:40,041
jest ofiara morderstwa,
które obecnie badamy.

192
00:11:40,125 --> 00:11:43,750
Angela Hughes. Kobieta w bieli,
która wypadła przez okno.

193
00:11:44,750 --> 00:11:45,583
Tak.

194
00:11:46,083 --> 00:11:49,458
W aktach sprawy widzę,
że chłopaka Angeli, Petera Mercera,

195
00:11:49,541 --> 00:11:52,041
przesłuchano i wkrótce zwolniono.

196
00:11:52,125 --> 00:11:56,291
Uznali go za porządnego faceta
i uwierzyli w historię o włamywaczu.

197
00:11:56,375 --> 00:12:00,375
Jednakże jedna policjantka,
komisarz Penny Gray,

198
00:12:00,458 --> 00:12:02,708
wówczas jedyna kobieta w jednostce,

199
00:12:02,791 --> 00:12:04,916
chciała przesłuchać go ponownie.

200
00:12:05,000 --> 00:12:08,375
Jej prośbę odrzucono.
Chłopcy chronili swojego.

201
00:12:08,458 --> 00:12:10,250
Nie minęło wiele czasu,

202
00:12:10,333 --> 00:12:12,833
a chłopak zapadł się pod ziemię.

203
00:12:13,333 --> 00:12:14,541
Sprawa zamknięta.

204
00:12:15,125 --> 00:12:16,125
Aż do dziś.

205
00:12:16,625 --> 00:12:19,166
Mogę spytać, skąd bierzecie te sprawy?

206
00:12:19,250 --> 00:12:22,083
Akta z pewnością są poufne.

207
00:12:22,166 --> 00:12:23,291
Owszem, są.

208
00:12:23,375 --> 00:12:26,500
Otrzymujemy je
od współzałożycielki naszej grupy

209
00:12:26,583 --> 00:12:29,291
i mojej serdecznej przyjaciółki, Penny.

210
00:12:30,750 --> 00:12:34,166
Komisarz Penny Gray,
która chciała przesłuchać Mercera?

211
00:12:34,250 --> 00:12:35,833
Tej samej.

212
00:12:35,916 --> 00:12:38,833
Ekscytujące.
Czy za tydzień do nas dołączy?

213
00:12:40,458 --> 00:12:42,125
Nie dołączy do nas.

214
00:12:43,083 --> 00:12:45,166
Penny mieszka teraz w hospicjum.

215
00:12:51,250 --> 00:12:52,375
Wyrazy współczucia.

216
00:12:53,416 --> 00:12:54,250
Dziękuję.

217
00:12:56,000 --> 00:12:59,791
Pomyślałam, że opowiem ci
o naszej najnowszej sprawie.

218
00:12:59,875 --> 00:13:02,041
Ibrahim nalega, by nazywać ją

219
00:13:02,125 --> 00:13:05,125
„sprawą kobiety w bieli,
która wypadła przez okno”.

220
00:13:05,708 --> 00:13:07,916
Doprawdy. Chwytliwa nazwa, co?

221
00:13:08,541 --> 00:13:10,333
Ale to twardy orzech.

222
00:13:10,916 --> 00:13:12,041
Spodobałaby ci się.

223
00:13:13,208 --> 00:13:17,041
Wszystko rozbija się o to,
ile czasu biedaczka się wykrwawiała.

224
00:13:17,583 --> 00:13:19,083
Ale mieliśmy szczęście.

225
00:13:19,583 --> 00:13:22,541
- Szczęście?
- Tak. Znaleźliśmy pomocnicę.

226
00:13:22,625 --> 00:13:25,583
Wprowadziła się była pielęgniarka, Joyce.

227
00:13:25,666 --> 00:13:29,041
Jest... całkiem miła.
Może odrobinę prostolinijna.

228
00:13:29,125 --> 00:13:32,291
Ale zna się na ranach kłutych
i tego typu sprawach.

229
00:13:32,375 --> 00:13:34,375
Każdy się do czegoś przyda.

230
00:13:34,458 --> 00:13:38,083
Jaka szkoda, że nie możesz nam pomóc, Pen.

231
00:13:38,166 --> 00:13:42,416
To ciekawa sprawa. Dziwię się,
że sama jej nie podsunęłaś, zanim...

232
00:13:47,458 --> 00:13:49,625
Myślisz, że nas słyszy, Johnie?

233
00:13:51,375 --> 00:13:53,583
Czasem modlę się, żeby słyszała,

234
00:13:54,458 --> 00:13:56,583
a czasem, żeby nie słyszała.

235
00:13:56,666 --> 00:13:58,333
Po prostu jej czytam.

236
00:13:59,166 --> 00:14:01,875
- Kryminały, mam nadzieję?
- A jakże.

237
00:14:01,958 --> 00:14:05,875
Zanim się tu wprowadziłaś,
gotowa była oszaleć z nudów.

238
00:14:05,958 --> 00:14:08,666
Klub Zbrodni ją od tego ocalił.

239
00:14:09,375 --> 00:14:11,000
Byliście świetnym zespołem.

240
00:14:14,625 --> 00:14:15,583
Co u Stephena?

241
00:14:16,666 --> 00:14:17,791
No wiesz.

242
00:14:19,750 --> 00:14:22,958
Taka demencja to równia pochyła.

243
00:14:23,041 --> 00:14:24,875
Nie wyjdzie już z tego.

244
00:14:24,958 --> 00:14:26,750
Bywają lepsze i gorsze dni.

245
00:14:26,833 --> 00:14:30,083
Czasem bywa sobą,
moim najdroższym Stephenem.

246
00:14:30,166 --> 00:14:32,041
Błyskotliwym, trzeźwym.

247
00:14:32,750 --> 00:14:35,166
A potem się odwracam i znowu znika.

248
00:14:36,625 --> 00:14:37,458
Nie ma go.

249
00:14:39,125 --> 00:14:41,125
Ciesz się dobrymi chwilami.

250
00:14:45,041 --> 00:14:46,500
Stephenie, wróciłam.

251
00:14:46,583 --> 00:14:49,375
Witaj, kochana. Jak minął dzień?

252
00:14:49,458 --> 00:14:51,958
Dobrze, dziękuję. A tobie?

253
00:14:52,458 --> 00:14:53,291
Dobrze.

254
00:14:53,833 --> 00:14:56,666
- Pani przyniosła mi obiad.
- Co dostałeś?

255
00:14:58,041 --> 00:14:59,375
Dobry Boże.

256
00:15:00,041 --> 00:15:01,083
Uciekło mi.

257
00:15:01,916 --> 00:15:05,000
Cokolwiek to było, było przepyszne.

258
00:15:05,083 --> 00:15:09,291
<i>Na obiad była dziś tarta z kurczakiem
z porem i gotowanymi ziemniakami.</i>

259
00:15:10,125 --> 00:15:11,000
<i>Wyborna.</i>

260
00:15:11,083 --> 00:15:12,416
Brzmi smakowicie.

261
00:15:12,500 --> 00:15:14,791
- Co czytasz?
- No cóż...

262
00:15:16,125 --> 00:15:20,416
Spoglądałem sobie na ogród
i zobaczyłem srokę.

263
00:15:20,500 --> 00:15:23,375
Była sama, co mnie zmartwiło.

264
00:15:23,458 --> 00:15:27,916
Więc wyjąłem książkę. Wiesz, że sroki
dobierają się w pary na całe życie?

265
00:15:28,458 --> 00:15:29,625
Czy to nie piękne?

266
00:15:30,375 --> 00:15:31,458
To tak jak my.

267
00:15:36,458 --> 00:15:40,500
Boże, która to już godzina!
Spóźnię się na spotkanie z wydawcą.

268
00:15:40,583 --> 00:15:41,916
- Spokojnie.
- Słucham?

269
00:15:42,000 --> 00:15:44,666
Nie ma pośpiechu.
Zaparzę ci najpierw herbaty.

270
00:15:45,250 --> 00:15:48,458
- I może się zdrzemniesz.
- Byłoby wspaniale.

271
00:16:24,416 --> 00:16:25,708
Dzień dobry państwu.

272
00:16:26,958 --> 00:16:28,500
Przepraszam za spóźnienie.

273
00:16:29,125 --> 00:16:33,625
Jestem posterunkowa Donna De Freitas
z komisariatu policji w Fairhaven.

274
00:16:34,208 --> 00:16:39,750
Udzielę dziś państwu wskazówek
na temat bezpieczeństwa w domu.

275
00:16:39,833 --> 00:16:41,791
Jest pani prawdziwą policjantką?

276
00:16:42,333 --> 00:16:46,041
Oczywiście, że tak, Marjorie.
Zachowuj się.

277
00:16:46,125 --> 00:16:49,666
Tak, jestem prawdziwą policjantką.

278
00:16:50,291 --> 00:16:53,041
Świetnie. Ja mam lepsze pytanie.

279
00:16:53,750 --> 00:16:54,958
- Otóż.
- Słucham.

280
00:16:55,041 --> 00:16:58,875
Gdyby mężczyzna brutalnie zamordował
partnerkę, a potem zniknął,

281
00:16:58,958 --> 00:17:03,583
po jakim czasie zamknęłaby pani sprawę
i uznała go za zaginionego?

282
00:17:09,125 --> 00:17:10,125
No cóż...

283
00:17:10,958 --> 00:17:14,791
to chyba nie ma wiele wspólnego
z bezpieczeństwem w domu.

284
00:17:16,458 --> 00:17:21,166
Chyba wszyscy liczymy, że nie będzie pani
przynudzać o zamkach do drzwi.

285
00:17:22,250 --> 00:17:24,375
O dokumentach też już słyszeliśmy.

286
00:17:24,458 --> 00:17:28,208
„Naprawdę jest pan z gazowni
czy chce się pan włamać?”

287
00:17:29,833 --> 00:17:30,666
No tak.

288
00:17:30,750 --> 00:17:34,333
Ja bym wpuściła włamywacza.
Miło byłoby mieć gościa.

289
00:17:40,375 --> 00:17:43,208
Chciałam państwu opowiedzieć

290
00:17:44,083 --> 00:17:46,583
o opaskach ratunkowych...

291
00:17:52,625 --> 00:17:54,041
O nie.

292
00:17:54,750 --> 00:17:55,791
Nie!

293
00:17:56,958 --> 00:17:58,916
- To mój samochód!
- Przykro mi.

294
00:17:59,000 --> 00:18:02,916
Nasz komitet parkingowy
bardzo przykłada się do pracy.

295
00:18:03,000 --> 00:18:03,833
To faszyści.

296
00:18:03,916 --> 00:18:07,583
- Ale ja jestem z policji!
- Nawet królowi by założyli.

297
00:18:07,666 --> 00:18:11,375
Przez co najmniej godzinę
się stąd pani nie ruszy.

298
00:18:14,541 --> 00:18:16,791
Może zje pani z nami obiad?

299
00:18:19,208 --> 00:18:21,416
- To co, po butelce każdego?
- A jak.

300
00:18:21,500 --> 00:18:24,500
- Każdego czego?
- Koloru. Czerwone i białe wino.

301
00:18:24,583 --> 00:18:26,583
Dla mnie trochę za wcześnie.

302
00:18:27,541 --> 00:18:30,083
Ale nie dla kogoś, kto wstał o 5.30.

303
00:18:30,166 --> 00:18:32,041
Jak pani myśli, ile mam lat?

304
00:18:33,208 --> 00:18:35,625
Tak 78? Ale pan nie wygląda.

305
00:18:35,708 --> 00:18:37,000
Uprawiam pilates.

306
00:18:37,083 --> 00:18:40,291
Tak jak mówiłam,
wygląda pan co najwyżej na 65,

307
00:18:40,375 --> 00:18:43,208
ale dłonie zawsze zdradzają wiek.

308
00:18:43,291 --> 00:18:44,875
Dobre zdolności śledcze.

309
00:18:44,958 --> 00:18:48,083
To pani pierwsza praca, pani posterunkowa?

310
00:18:48,166 --> 00:18:49,500
Nie.

311
00:18:49,583 --> 00:18:54,500
Przez jakiś czas służyłam w Londynie,
ale przeprowadziłam się tutaj.

312
00:18:54,583 --> 00:18:56,916
Jak się pani podoba? Trochę nudno, co?

313
00:18:59,666 --> 00:19:01,958
W porządku. Nie wygadamy się.

314
00:19:03,250 --> 00:19:04,083
No cóż...

315
00:19:05,166 --> 00:19:09,833
Tak, śmiertelnie się nudzę,
całymi dniami siedząc w drogówce.

316
00:19:12,583 --> 00:19:14,791
Są państwo singlami czy w związkach?

317
00:19:14,875 --> 00:19:16,333
Ja jestem kawalerem.

318
00:19:16,875 --> 00:19:18,458
Rozwiedziony. Dwa razy.

319
00:19:20,666 --> 00:19:21,500
Wdowa.

320
00:19:22,416 --> 00:19:24,000
Ale Elizabeth ma męża.

321
00:19:24,083 --> 00:19:25,666
Uroczego Stephena.

322
00:19:25,750 --> 00:19:28,416
Naprawdę? Dołączy do nas?

323
00:19:29,083 --> 00:19:30,833
Musi pisać, termin go goni.

324
00:19:30,916 --> 00:19:32,666
Stephen publikuje książki.

325
00:19:32,750 --> 00:19:35,833
Naprawdę? A czym pan się zajmował?

326
00:19:35,916 --> 00:19:39,500
Byłem psychiatrą.
Specjalizowałem się w terapii weteranów.

327
00:19:39,583 --> 00:19:41,708
A pan, Ron?

328
00:19:42,416 --> 00:19:43,916
Byłem związkowcem.

329
00:19:44,000 --> 00:19:47,083
I to nie byle jakim, Ronie.

330
00:19:47,166 --> 00:19:51,375
Słynnym związkowcem!
Znali go jako Czerwonego Rona.

331
00:19:51,458 --> 00:19:52,333
To prawda.

332
00:19:52,416 --> 00:19:55,833
Na każdej pikiecie i każdym strajku

333
00:19:55,916 --> 00:19:58,875
siedziałem przy koksowniku
i zagrzewałem do boju.

334
00:20:00,041 --> 00:20:01,458
To były czasy.

335
00:20:02,541 --> 00:20:03,791
A pani, Joyce?

336
00:20:03,875 --> 00:20:05,625
U mnie same nudy.

337
00:20:05,708 --> 00:20:08,333
Byłam pielęgniarką,
mamą, znowu pielęgniarką...

338
00:20:08,416 --> 00:20:11,541
Dopiero moja córka Joanna
jest interesująca.

339
00:20:11,625 --> 00:20:14,833
Zarządza funduszem hedgingowym.
Wiecie, co to?

340
00:20:14,916 --> 00:20:16,708
- Nie.
- Ja też nie.

341
00:20:17,750 --> 00:20:20,541
A pani, Elizabeth?
Czym się pani zajmowała?

342
00:20:22,833 --> 00:20:26,875
- Sprawami międzynarodowymi.
- Była pani dyplomatką?

343
00:20:29,375 --> 00:20:32,291
Powiedzmy, że mam
szeroki wachlarz umiejętności.

344
00:20:32,375 --> 00:20:35,791
- Można?
- Wino! Cudownie, poproszę.

345
00:20:35,875 --> 00:20:38,750
Co my tu mamy? Spójrzmy.

346
00:20:38,833 --> 00:20:41,000
- Ja ci coś wybiorę.
- Tak?

347
00:20:41,083 --> 00:20:42,708
Nie ociągaj się, Jackie!

348
00:20:43,791 --> 00:20:45,125
Cudowne miejsce.

349
00:20:45,666 --> 00:20:47,583
Aż chciałoby się zestarzeć.

350
00:20:49,583 --> 00:20:53,333
To znaczy dotrzeć
do późniejszych rozdziałów życia.

351
00:20:53,416 --> 00:20:57,250
W Coopers Chase jest wspaniale.
Mamy wielkie szczęście...

352
00:20:57,333 --> 00:20:59,583
- Jesteś!
- O, to Jason.

353
00:20:59,666 --> 00:21:00,750
Jak leci, tato?

354
00:21:00,833 --> 00:21:02,958
Dobrze. A teraz jeszcze lepiej.

355
00:21:03,541 --> 00:21:04,666
To Jason Ritchie?

356
00:21:04,750 --> 00:21:07,083
Nasz własny celebryta. Syn Rona.

357
00:21:07,166 --> 00:21:09,250
Wpada dwa lub trzy razy w tygodniu.

358
00:21:09,833 --> 00:21:11,041
Ibsy!

359
00:21:11,125 --> 00:21:12,291
Jasonie.

360
00:21:12,375 --> 00:21:13,708
- Witaj.
- Elizabeth.

361
00:21:13,791 --> 00:21:16,541
Jason, to posterunkowa Donna De Freitas.

362
00:21:16,625 --> 00:21:18,333
- Jak leci?
- Dzień dobry.

363
00:21:18,416 --> 00:21:19,916
Miło pana poznać.

364
00:21:20,000 --> 00:21:24,333
Byłam... Jestem wielką fanką.
Widziałam wszystkie pana walki.

365
00:21:25,375 --> 00:21:28,666
Czym się pan zajmuje po kontuzji?

366
00:21:29,583 --> 00:21:31,833
Występuję tu i tam w telewizji.

367
00:21:31,916 --> 00:21:33,083
No tak.

368
00:21:33,166 --> 00:21:36,041
Kiedyś był mistrzem mistrzów, co, synu?

369
00:21:36,125 --> 00:21:37,541
- Ona to wie.
- No tak.

370
00:21:37,625 --> 00:21:40,541
Jason, to jest Joyce.
Niedawno się wprowadziła.

371
00:21:40,625 --> 00:21:44,958
Chciałabym tylko powiedzieć,
że w <i>MasterChefie</i> wypadłeś znakomicie.

372
00:21:45,041 --> 00:21:47,291
Dziękuję bardzo, Joyce.

373
00:21:47,375 --> 00:21:50,291
Co teraz pan planuje?

374
00:21:50,375 --> 00:21:53,125
Zacząłem próby
do <i>Gwiazdy tańczą na lodzie</i>.

375
00:21:54,541 --> 00:21:56,708
To trochę jak sport, prawda?

376
00:21:59,000 --> 00:21:59,833
Tak.

377
00:22:02,500 --> 00:22:05,083
Bardzo dziękuję za obiad.

378
00:22:05,166 --> 00:22:08,041
Dziękuję.

379
00:22:08,125 --> 00:22:09,916
- Pomyślności.
- Do zobaczenia.

380
00:22:10,000 --> 00:22:12,333
- Do widzenia.
- Na razie.

381
00:22:16,500 --> 00:22:17,958
Miłe dziewczę.

382
00:22:19,000 --> 00:22:20,625
Może się przydać.

383
00:22:20,708 --> 00:22:22,166
Tony, daj spokój, stary!

384
00:22:22,250 --> 00:22:24,166
Nie ujdzie ci to na sucho!

385
00:22:24,250 --> 00:22:27,500
Ale co ma ujść?
To legalne i korzystne dla nas.

386
00:22:27,583 --> 00:22:28,708
Przeczytaj umowę.

387
00:22:28,791 --> 00:22:29,916
- Umowę?
- Tak!

388
00:22:30,000 --> 00:22:32,666
Poślesz tego Polaka Bogdana, co?

389
00:22:32,750 --> 00:22:35,625
Za życia cioci Maud nic nie zrobisz!

390
00:22:35,708 --> 00:22:38,000
- Zobaczymy się w sądzie!
- Z radością.

391
00:22:38,083 --> 00:22:39,625
- Rety.
- Będę gotów!

392
00:22:39,708 --> 00:22:41,458
Jak myślicie, o co poszło?

393
00:22:42,375 --> 00:22:43,208
O kasę.

394
00:22:44,333 --> 00:22:46,166
Zawsze chodzi o kasę.

395
00:22:47,541 --> 00:22:50,291
- Co się stało, Tony?
- Co się stało, pytasz?

396
00:22:50,375 --> 00:22:52,916
On się stał. Ventham.

397
00:22:53,000 --> 00:22:56,666
Chce rozkopać cmentarz
i postawić apartamentowce.

398
00:22:56,750 --> 00:22:59,625
- Plotki były prawdziwe?
- Jaki będzie hałas!

399
00:22:59,708 --> 00:23:03,041
A co z głównym budynkiem?
Z naszymi mieszkaniami?

400
00:23:04,083 --> 00:23:05,833
Chce tu organizować eventy.

401
00:23:05,916 --> 00:23:07,000
Boże.

402
00:23:07,583 --> 00:23:08,500
- Ronie.
- Tak?

403
00:23:08,583 --> 00:23:11,166
- Co możemy zrobić?
- Zwołamy zebranie.

404
00:23:11,250 --> 00:23:14,875
W naszych umowach stoi,
że musi się z nami skonsultować.

405
00:23:14,958 --> 00:23:17,666
Nie możesz czegoś zrobić
jako współwłaściciel?

406
00:23:17,750 --> 00:23:18,708
Mogę.

407
00:23:19,250 --> 00:23:20,666
Wiele mogę zrobić.

408
00:23:21,250 --> 00:23:22,333
Spokojnie.

409
00:23:22,416 --> 00:23:25,666
Zrobię, co w mojej mocy,
żeby ocalić to miejsce i was.

410
00:23:25,750 --> 00:23:28,333
Z Curranami się nie zadziera.

411
00:23:29,041 --> 00:23:30,666
Niedługo się tego nauczy.

412
00:23:31,333 --> 00:23:32,166
Oj, nauczy.

413
00:23:35,041 --> 00:23:36,708
Szykuje się wojna.

414
00:23:52,625 --> 00:23:57,583
RATUJMY COOPERS CHASE

415
00:23:58,750 --> 00:24:01,583
- Co robisz?
- Bęcwał!

416
00:24:01,666 --> 00:24:02,958
No dobra.

417
00:24:03,916 --> 00:24:05,291
Mamy komplet, widzę.

418
00:24:05,375 --> 00:24:08,041
Na początek zacytuję Konfucjusza.

419
00:24:08,125 --> 00:24:10,166
Ja też mam cytat.

420
00:24:11,125 --> 00:24:13,666
To pańskie słowa, nie moje.

421
00:24:13,750 --> 00:24:17,666
„Ventham Investments
może rozbudowywać kompleks

422
00:24:17,750 --> 00:24:21,666
jedynie po konsultacji
z mieszkańcami Coopers Chase”.

423
00:24:22,958 --> 00:24:24,708
I właśnie się konsultuję.

424
00:24:24,791 --> 00:24:28,291
Jesteście mieszkańcami.
Konsultujcie sobie przez 10 minut.

425
00:24:28,375 --> 00:24:31,458
To nie konsultacja, to zasadzka!

426
00:24:31,541 --> 00:24:35,875
Wiemy, że chce pan zlikwidować
całe osiedle dla seniorów.

427
00:24:35,958 --> 00:24:38,083
I wyrzucić nas na bruk!

428
00:24:38,166 --> 00:24:40,625
Błagam, bądźmy poważni.

429
00:24:41,125 --> 00:24:42,083
Nie na bruk.

430
00:24:42,166 --> 00:24:44,708
Dostaniecie odszkodowania
i nowe mieszkania.

431
00:24:44,791 --> 00:24:48,791
Ale my chcemy być w Coopers Chase.
Podpisaliśmy umowy.

432
00:24:48,875 --> 00:24:50,250
Dożywotnie!

433
00:24:50,333 --> 00:24:51,875
A żyjecie chyba wiecznie.

434
00:24:51,958 --> 00:24:54,583
Ale jeśli wczytacie się w te umowy,

435
00:24:54,666 --> 00:24:56,666
znajdziecie klauzulę, która...

436
00:24:56,750 --> 00:24:59,250
Sęk w tym, że kochamy to miejsce.

437
00:24:59,333 --> 00:25:02,458
- Tak!
- To nasz dom. Tu mamy przyjaciół.

438
00:25:02,541 --> 00:25:06,583
A niektórzy z nas mają partnerów
wymagających szczególnej opieki.

439
00:25:06,666 --> 00:25:08,375
Lub nie mają rodziny w kraju.

440
00:25:09,208 --> 00:25:11,208
Co pan zrobi z lamami?

441
00:25:11,875 --> 00:25:14,625
One się wszędzie panoszą.
Jak jakieś króliki.

442
00:25:14,708 --> 00:25:18,291
Przekazałem darowiznę ostoi dla osłów,
która je przygarnie.

443
00:25:18,375 --> 00:25:21,916
Z nami zamierza pan zrobić to samo?

444
00:25:23,416 --> 00:25:25,916
Jestem ich weterynarzem.
Opiekuję się nimi.

445
00:25:26,000 --> 00:25:29,500
Nie może pan czegoś takiego zrobić
bez mojej zgody.

446
00:25:29,583 --> 00:25:32,833
Koniec końców to moja ziemia.

447
00:25:32,916 --> 00:25:34,916
Mogę tu robić, co mi się podoba.

448
00:25:35,000 --> 00:25:38,125
Nie wolno panu zakłócać spokoju zmarłych,

449
00:25:38,208 --> 00:25:40,208
żeby zarobić parę funtów!

450
00:25:40,291 --> 00:25:41,583
To grzech.

451
00:25:45,041 --> 00:25:47,458
Ksiądz Mackie potrafi się tak unieść?

452
00:25:47,541 --> 00:25:51,750
Codziennie krząta się na cmentarzu.
Poczuł, że obraża się jego wiarę.

453
00:25:51,833 --> 00:25:52,875
Na to wygląda.

454
00:25:52,958 --> 00:25:56,833
Skoro Bóg nie chce osobiście
odnieść się do sprawy, kończymy.

455
00:25:56,916 --> 00:25:59,166
Od poniedziałku kopiemy. Dziękuję.

456
00:26:11,250 --> 00:26:14,750
Nie wie, z kim zadarł,
jeśli myśli, że mu to ujdzie płazem.

457
00:26:14,833 --> 00:26:17,083
- Powiedziałem mu to w oczy.
<i>- Serio?</i>

458
00:26:17,833 --> 00:26:20,125
Tak. „Słuchaj no, Ventham.

459
00:26:20,208 --> 00:26:23,041
Jeśli myślisz,
że zastąpisz mnie tym Polaczkiem,

460
00:26:23,125 --> 00:26:24,458
to się gorzko mylisz”.

461
00:26:24,541 --> 00:26:29,541
<i>Tylko nie rób nic pochopnie, Tony.
Musisz zachować rozsądek.</i>

462
00:26:29,625 --> 00:26:32,166
- Zadzwonię później.
<i>- Dobra.</i>

463
00:26:32,250 --> 00:26:33,083
Narka.

464
00:26:47,541 --> 00:26:48,833
A ty tu czego?

465
00:26:53,458 --> 00:26:57,166
Ofiarę zatłuczono tępym narzędziem.

466
00:26:57,708 --> 00:26:59,375
Narzędzia zbrodni nie widać.

467
00:27:09,250 --> 00:27:13,666
<i>Słuchacie Śniadania z KNT1, radiem w Kent.</i>

468
00:27:13,750 --> 00:27:14,916
<i>Z ostatniej chwili:</i>

469
00:27:15,000 --> 00:27:18,916
<i>nie żyje lokalny przedsiębiorca budowlany
Tony Curran.</i>

470
00:27:19,000 --> 00:27:21,875
<i>Jego ciało znaleziono w domu wczoraj rano.</i>

471
00:27:21,958 --> 00:27:24,541
<i>Zmarł w wyniku uderzenia tępym narzędziem.</i>

472
00:27:24,625 --> 00:27:26,875
<i>Na razie nie ma podejrzanych.</i>

473
00:27:26,958 --> 00:27:29,541
<i>Policja oświadczyła, że śledztwo trwa.</i>

474
00:27:33,083 --> 00:27:34,750
Elizabeth!

475
00:27:35,250 --> 00:27:38,458
Musimy się natychmiast spotkać
przed pokojem układanek!

476
00:27:39,583 --> 00:27:41,916
Zwołuję spotkanie nadzwyczajne! Teraz!

477
00:27:42,000 --> 00:27:43,083
Co to ma znaczyć?

478
00:27:43,166 --> 00:27:49,041
Tak! Dalej! W lewo! W prawo!

479
00:27:51,916 --> 00:27:52,875
- Ronie!
- Tak?

480
00:27:52,958 --> 00:27:55,708
Musimy się spotkać! Wyskakuj z basenu!

481
00:27:57,250 --> 00:27:58,500
Co się stało, Joyce?

482
00:27:58,583 --> 00:28:01,708
Przerwałaś mi jogę,
a nie powitam słońca dwa razy.

483
00:28:01,791 --> 00:28:05,416
Tymczasowi członkowie klubu
nie zwołują zebrań nadzwyczajnych.

484
00:28:05,500 --> 00:28:07,791
Było morderstwo! Prawdziwe!

485
00:28:07,875 --> 00:28:08,875
- Co?
- Kto umarł?

486
00:28:08,958 --> 00:28:11,750
Tony Curran!
Wczoraj rano zabili go w domu.

487
00:28:12,333 --> 00:28:15,333
Mamy prawdziwą zbrodnię!
Czyż to nie cudowne?

488
00:28:16,583 --> 00:28:20,083
- Nie, to nie cudowne.
- Jeśli Tony Curran nie żyje...

489
00:28:20,166 --> 00:28:23,083
To kto zapobiegnie
likwidacji Coopers Chase?

490
00:28:23,166 --> 00:28:24,833
Ventham zrobi, co chce.

491
00:28:24,916 --> 00:28:28,458
Tak, to wszystko bardzo przykre.
Świeć mu, Panie, i te de.

492
00:28:28,541 --> 00:28:32,291
- Kto chciałby zabić Tony’ego?
- I jak go znaleźć?

493
00:28:32,875 --> 00:28:36,166
Policja pewnie sporządza teraz
listę podejrzanych.

494
00:28:36,250 --> 00:28:41,625
{\an8}Potrzebujemy informatora –
albo informatorki – w policji.

495
00:28:43,708 --> 00:28:46,666
I chyba mamy idealną kandydatkę.

496
00:28:47,208 --> 00:28:49,000
Słuchajcie, panowie.

497
00:28:49,083 --> 00:28:51,416
Przyczyna zgonu jest paskudna:

498
00:28:51,500 --> 00:28:54,583
uderzenie tępym narzędziem
w prawy bok głowy.

499
00:28:54,666 --> 00:28:56,083
W domu bałagan.

500
00:28:56,166 --> 00:29:00,208
Mogła to być próba rabunku,
ale drzwi i okna są całe.

501
00:29:00,291 --> 00:29:03,666
Przed śmiercią ofiara dzwoniła
na niezarejestrowany numer,

502
00:29:03,750 --> 00:29:05,291
pewnie na jednorazówkę.

503
00:29:05,375 --> 00:29:08,916
Na podłodze i kredensie
leżało wiele przedmiotów.

504
00:29:09,000 --> 00:29:12,000
Dokumenty, rachunki i umowy,
a między nimi...

505
00:29:12,583 --> 00:29:13,916
to zdjęcie.

506
00:29:14,000 --> 00:29:15,083
Widnieją...

507
00:29:16,041 --> 00:29:18,333
Zostaw tacę, posterunkowa.

508
00:29:18,416 --> 00:29:21,166
Na pewno czekają na ciebie
ważne obowiązki.

509
00:29:21,666 --> 00:29:24,208
Tak. Oczywiście.

510
00:29:26,083 --> 00:29:27,875
- Bardzo ważne.
- No dobrze...

511
00:29:27,958 --> 00:29:29,666
Herbata sama się nie zaparzy.

512
00:29:33,916 --> 00:29:35,833
- Halo?
- Joyce, gotowa?

513
00:29:35,916 --> 00:29:36,958
Prawie.

514
00:29:38,750 --> 00:29:40,958
- Widzimy się na przystanku.
- Dobrze.

515
00:30:00,666 --> 00:30:03,041
Proszę bardzo. Przesadziłem?

516
00:30:03,125 --> 00:30:06,833
Gdzieżby. Wygląda bardzo realistycznie.

517
00:30:07,541 --> 00:30:08,416
Halo?

518
00:30:09,500 --> 00:30:12,208
Policja w Fairhaven? Oczywiście.

519
00:30:12,291 --> 00:30:14,625
Nazywam się doktor Ibrahim Arif.

520
00:30:14,708 --> 00:30:15,708
Zgadza się.

521
00:30:15,791 --> 00:30:18,208
Mój przyjaciel Ron Ritchie

522
00:30:18,291 --> 00:30:22,416
ma ważne informacje
na temat zabójstwa Tony’ego Currana.

523
00:30:23,166 --> 00:30:24,750
Jesteśmy w Coopers Chase.

524
00:30:24,833 --> 00:30:27,000
Niestety to niemożliwe.

525
00:30:27,083 --> 00:30:29,791
Nie możemy przyjść na komisariat.

526
00:30:29,875 --> 00:30:34,666
Ron jest ostatnio
bardzo chory i słabowity.

527
00:30:35,458 --> 00:30:36,916
Nie trzyma nawet moczu.

528
00:30:37,000 --> 00:30:38,250
Nie mów tak.

529
00:30:39,458 --> 00:30:41,625
Może ktoś mógłby przyjechać?

530
00:30:43,208 --> 00:30:44,875
Byłoby wspaniale. Dziękuję.

531
00:30:44,958 --> 00:30:48,125
- Świetnie. Jesteśmy gotowi?
- Nie do końca.

532
00:30:48,208 --> 00:30:50,208
- Za dobrze wyglądasz.
- No dobrze.

533
00:30:50,291 --> 00:30:51,500
Zrób coś z tym.

534
00:30:51,583 --> 00:30:53,375
Zrobić coś z tym.

535
00:31:02,958 --> 00:31:05,625
Wychodzę. Gdyby co, to dzwoń.

536
00:31:05,708 --> 00:31:08,083
Spokojnie, o mnie się nie martw.

537
00:31:09,083 --> 00:31:10,125
Co ty masz...

538
00:31:11,500 --> 00:31:13,166
Co ty masz na sobie?

539
00:31:14,208 --> 00:31:15,833
Wyglądasz jak królowa.

540
00:31:16,500 --> 00:31:18,291
- Naprawdę?
- Tak.

541
00:31:22,041 --> 00:31:23,458
To był smutny dzień.

542
00:31:24,208 --> 00:31:25,250
Jej pogrzeb.

543
00:31:26,125 --> 00:31:28,083
- Pamiętasz go?
- Oczywiście.

544
00:31:28,750 --> 00:31:31,541
To był 19 września 2022 roku.

545
00:31:31,625 --> 00:31:33,458
Oglądaliśmy go w telewizji.

546
00:31:33,958 --> 00:31:36,208
Intrygowało cię, jak go zabezpieczyli.

547
00:31:36,291 --> 00:31:37,541
To prawda.

548
00:31:38,708 --> 00:31:39,833
Co będziesz robić?

549
00:31:39,916 --> 00:31:42,541
To i owo. Mam pewien plan.

550
00:31:42,625 --> 00:31:46,750
Moja kochana Elizabeth.
Zawsze masz jakiś plan.

551
00:31:49,291 --> 00:31:50,166
W prawo.

552
00:32:02,000 --> 00:32:03,291
Ładny sweterek.

553
00:32:04,375 --> 00:32:06,583
- Co teraz?
- Bierz przykład ze mnie.

554
00:32:07,666 --> 00:32:09,125
Ekscytująca sprawa.

555
00:32:09,208 --> 00:32:11,458
Czuję się jak w tych serialach

556
00:32:11,541 --> 00:32:15,916
o rezolutnych staruszkach,
które są lepszymi detektywami niż policja.

557
00:32:16,000 --> 00:32:17,125
Ty też?

558
00:32:17,208 --> 00:32:19,208
- Nie. I mam prośbę.
- Tak?

559
00:32:19,291 --> 00:32:22,958
Nigdy więcej nie mów przy mnie
„rezolutne staruszki”.

560
00:32:23,041 --> 00:32:23,875
Dobrze.

561
00:32:29,708 --> 00:32:31,750
Młody człowieku, pomóż mi.

562
00:32:31,833 --> 00:32:35,833
- Ktoś ukradł mi torebkę przed...
- Marksem & Spencerem!

563
00:32:35,916 --> 00:32:38,666
Właśnie tak. Miałam w niej wszystko.

564
00:32:38,750 --> 00:32:42,291
Emeryturę, gotówkę, wszystko.
Niech pan mi pomoże.

565
00:32:42,375 --> 00:32:45,666
Oczywiście. Zapiszę pani dane.

566
00:32:45,750 --> 00:32:48,875
Nie, prosiłabym o panią policjantkę.

567
00:32:48,958 --> 00:32:52,791
Jestem wykwalifikowany
i mam spokojne usposobienie.

568
00:32:52,875 --> 00:32:54,541
- To musi być kobieta.
- Ale...

569
00:32:54,625 --> 00:32:55,833
Jest zakonnicą!

570
00:32:58,125 --> 00:32:59,000
Tak.

571
00:33:00,416 --> 00:33:02,583
Tak, jestem zakonnicą.

572
00:33:03,500 --> 00:33:07,125
Złożyłam śluby i nie mogę
zadawać się z mężczyznami.

573
00:33:07,833 --> 00:33:09,833
Z wyjątkiem Jezusa, rzecz jasna.

574
00:33:10,750 --> 00:33:13,500
No dobrze. Proszę zaczekać.

575
00:33:13,583 --> 00:33:16,333
- Tylko niedługo.
- Dobrze. Chwileczkę.

576
00:33:19,791 --> 00:33:22,958
Zakonnicą! Dobre.
Szkoda, że na to nie wpadłam.

577
00:33:24,666 --> 00:33:26,666
Jak mogę paniom...

578
00:33:30,916 --> 00:33:31,916
pomóc?

579
00:33:35,416 --> 00:33:37,750
POKÓJ PRZESŁUCHAŃ

580
00:33:38,333 --> 00:33:40,375
Naprawdę ukradli pani torebkę?

581
00:33:40,458 --> 00:33:43,750
Gdzie tam. Tylko by ktoś spróbował.

582
00:33:43,833 --> 00:33:45,125
Wyobrażasz to sobie?

583
00:33:47,041 --> 00:33:49,958
W takim razie co panie tu robią?

584
00:33:50,041 --> 00:33:53,166
Muszę wrócić do łapania...
przestępców i takich.

585
00:33:53,250 --> 00:33:55,833
Doskonale. Po pierwsze powiem jedno.

586
00:33:55,916 --> 00:33:59,291
Niech pani nie udaje,
że nie cieszy się na nasz widok.

587
00:33:59,375 --> 00:34:01,125
My też się cieszymy.

588
00:34:01,208 --> 00:34:04,375
Będzie o wiele przyjemniej,
jeśli to przyznamy.

589
00:34:08,083 --> 00:34:12,041
Na potrzeby nagrania:
posterunkowa De Freitas nie odpowiada,

590
00:34:12,125 --> 00:34:14,541
ale stara się ukryć lekki uśmiech.

591
00:34:16,125 --> 00:34:18,291
Po drugie, cokolwiek pani robiła,

592
00:34:18,375 --> 00:34:21,791
jednego jestem pewna:
nie było to łapanie przestępców.

593
00:34:22,541 --> 00:34:24,333
To było coś nudnego.

594
00:34:27,458 --> 00:34:28,500
Bez komentarza.

595
00:34:29,625 --> 00:34:31,375
Chcemy o coś zapytać.

596
00:34:33,041 --> 00:34:34,041
Słucham.

597
00:34:34,625 --> 00:34:38,291
Czy chciałaby pani
badać zabójstwo Tony’ego Currana?

598
00:34:42,000 --> 00:34:44,250
Na to nie ma szans.

599
00:34:44,333 --> 00:34:47,208
Ale chciałaby pani,
gdybyśmy to zaaranżowały?

600
00:34:48,875 --> 00:34:50,625
Gdyby to panie zaaranżowały?

601
00:34:51,208 --> 00:34:53,375
Ma się pani za szefową MI5?

602
00:34:55,833 --> 00:34:56,666
Nie.

603
00:34:57,500 --> 00:35:02,000
Jestem kobietą, która nie znosi sprzeciwu.
Tak jak i pani, jak sądzę.

604
00:35:05,375 --> 00:35:09,416
- A paniom co z tego przyjdzie?
- Podziwiam podejrzliwość.

605
00:35:09,500 --> 00:35:12,208
Tę cechę podziwiam w ludziach najbardziej.

606
00:35:12,291 --> 00:35:13,500
To świetnie.

607
00:35:14,083 --> 00:35:18,250
W takim razie powie mi pani,
co paniom z tego przyjdzie.

608
00:35:19,625 --> 00:35:23,750
Może od czasu do czasu
zadamy jakieś pytanie o śledztwo.

609
00:35:25,000 --> 00:35:27,375
Nie mogę zdradzić nic poufnego.

610
00:35:27,458 --> 00:35:30,416
Nie chodzi o nic nieprofesjonalnego.
Daję słowo.

611
00:35:31,125 --> 00:35:32,458
Słowo sługi bożej.

612
00:35:36,500 --> 00:35:38,375
Gdybym miała się zgodzić

613
00:35:38,458 --> 00:35:41,500
na wkręcenie mnie
do śledztwa w sprawie Currana,

614
00:35:43,500 --> 00:35:44,500
kiedy by to było?

615
00:35:44,583 --> 00:35:46,166
- Za godzinę.
- Godzinę?

616
00:35:46,250 --> 00:35:49,291
- Chyba że będą korki.
- Nasi ludzie już czekają.

617
00:35:49,375 --> 00:35:51,041
Czyli Ron i Ibrahim.

618
00:35:51,125 --> 00:35:52,708
Oto moje dane kontaktowe.

619
00:35:52,791 --> 00:35:54,041
Proszę pisać.

620
00:35:54,541 --> 00:35:57,083
Przesłuchanie zakończono o 12.47.

621
00:35:57,166 --> 00:36:00,416
- To się nie nagrywa.
- Faktycznie.

622
00:36:08,625 --> 00:36:09,666
Rozpoczynać.

623
00:36:09,750 --> 00:36:10,833
Przyjąłem.

624
00:36:18,208 --> 00:36:21,375
Dzień dobry. Ja do pana Rona Ritchiego.

625
00:36:21,458 --> 00:36:23,708
- Tędy, panie nadkomisarzu.
- Dziękuję.

626
00:36:26,375 --> 00:36:29,166
Ronie! Miły pan policjant przyszedł.

627
00:36:29,250 --> 00:36:33,250
Policja?! Tylko nie policja!

628
00:36:33,333 --> 00:36:37,208
- Czego chcesz? Mam prawo protestować.
- Spokojnie.

629
00:36:37,291 --> 00:36:40,583
Proszę mu wybaczyć.
Ron nie radzi sobie ze służbami.

630
00:36:40,666 --> 00:36:43,958
- Ronie, uspokój się, proszę.
- Dobrze.

631
00:36:44,041 --> 00:36:48,583
Pan chce tylko porozmawiać o tej kłótni
Iana Venthama z Tonym Curranem.

632
00:36:48,666 --> 00:36:51,500
Zapewniam, że nie ma pan kłopotów.

633
00:36:51,583 --> 00:36:53,166
Mam tylko kilka pytań.

634
00:36:53,250 --> 00:36:54,333
Nie!

635
00:36:54,416 --> 00:36:57,583
Chcę rozmawiać z tą policjantką.
Jemu nic nie powiem.

636
00:36:58,166 --> 00:37:01,958
- Z jaką policjantką?
- Tą ładną, co tu była.

637
00:37:02,041 --> 00:37:03,500
Posterunkową De Freitas.

638
00:37:03,583 --> 00:37:07,958
Przyszła opowiadać o zamkach do okien.
Ron ma do niej słabość.

639
00:37:11,250 --> 00:37:13,208
No tak.

640
00:37:13,291 --> 00:37:16,125
Niestety ona jest nowa.

641
00:37:16,208 --> 00:37:19,916
Nie ma doświadczenia.
Nawet nie należy do zespołu...

642
00:37:20,000 --> 00:37:22,625
Ma być tamta policjantka!

643
00:37:22,708 --> 00:37:25,750
Tylko jej cokolwiek powiem.

644
00:37:27,208 --> 00:37:29,625
Przykro mi. Tylko jej coś powie.

645
00:37:31,000 --> 00:37:33,750
Nie mogłaby dołączyć do zespołu?

646
00:37:40,416 --> 00:37:41,666
Może się uda.

647
00:37:46,916 --> 00:37:47,833
Genialne, Ibsy.

648
00:37:48,375 --> 00:37:50,250
Po prostu genialne.

649
00:37:52,958 --> 00:37:54,416
Posterunkowa De Freitas.

650
00:37:54,916 --> 00:37:57,416
Wieści z kadr. Przenoszą cię.

651
00:37:58,250 --> 00:37:59,208
Dokąd?

652
00:37:59,291 --> 00:38:02,625
Do Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego.

653
00:38:03,333 --> 00:38:06,125
Do odwołania
badasz zabójstwo Tony’ego Currana.

654
00:38:06,958 --> 00:38:07,958
Niemożliwe.

655
00:38:08,958 --> 00:38:09,833
Poważnie?

656
00:38:17,625 --> 00:38:20,375
DONNA: MNIEJ NIŻ 20 MINUT! WTF?!

657
00:38:21,750 --> 00:38:23,500
Co to znaczy „WTF”?

658
00:38:23,583 --> 00:38:25,458
- „Co, kurwa?”
- Słucham?

659
00:38:25,541 --> 00:38:26,375
„Co, kurwa?”

660
00:38:29,125 --> 00:38:30,041
Wybacz, słonko.

661
00:38:32,833 --> 00:38:34,166
Córka mi powiedziała.

662
00:38:34,708 --> 00:38:36,916
Wybacz. Koleżanka się trochę...

663
00:38:40,166 --> 00:38:41,208
Nieprawda.

664
00:38:48,500 --> 00:38:52,000
RAPORT ROCZNY – 2023
OSIEDLE SENIORÓW COOPERS CHASE

665
00:38:59,791 --> 00:39:00,958
Ciekawe.

666
00:39:08,500 --> 00:39:13,541
COOPERS CHASE
MA TAJEMNICZEGO TRZECIEGO INWESTORA

667
00:39:13,625 --> 00:39:15,083
CZEMU PANI NIE ŚPI?

668
00:39:33,041 --> 00:39:37,583
Joyce, zdobyłam przez znajomego
księgi rachunkowe Coopers Chase.

669
00:39:37,666 --> 00:39:40,791
Ale są nie do rozczytania.

670
00:39:40,875 --> 00:39:43,166
- Pomyślałam, że twoja córka...
- Joanna.

671
00:39:43,250 --> 00:39:45,666
Joanna zajmuje się finansami, prawda?

672
00:39:45,750 --> 00:39:48,875
Może mogłaby na nie zerknąć
i nam o nich opowiedzieć?

673
00:39:49,541 --> 00:39:51,416
Oczywiście w zaufaniu.

674
00:39:51,500 --> 00:39:52,625
No nie wiem.

675
00:39:52,708 --> 00:39:55,666
Jest bardzo zajęta.
Nie ma nawet czasu dzwonić.

676
00:39:55,750 --> 00:39:57,250
Spytaj, dobrze?

677
00:39:58,041 --> 00:40:00,750
Jeśli śledztwo ma być profesjonalne,

678
00:40:00,833 --> 00:40:03,583
musimy wykorzystywać
wszystkie nasze zasoby.

679
00:40:04,541 --> 00:40:05,958
- Spróbuję.
- Świetnie.

680
00:40:09,000 --> 00:40:10,458
Joyce, masz talent.

681
00:40:14,416 --> 00:40:17,500
Dobrze rozumiem? To klub zbrodni?

682
00:40:18,083 --> 00:40:20,125
<i>Coś jak podcast true crime?</i>

683
00:40:20,208 --> 00:40:24,000
Poniekąd. Ale my badamy morderstwa.

684
00:40:25,166 --> 00:40:26,666
To dość makabryczne.

685
00:40:26,750 --> 00:40:29,208
Przyznaję, że brzmi nieco dziwacznie.

686
00:40:29,291 --> 00:40:32,083
Ale to wspaniała grupa. Stanowimy zespół.

687
00:40:32,666 --> 00:40:35,666
<i>Mogłabyś zerknąć na te dokumenty?</i>

688
00:40:35,750 --> 00:40:38,458
Nie wiem, czy zauważyłaś,
ale jestem zajęta.

689
00:40:38,541 --> 00:40:40,125
Rany boskie, Joanno.

690
00:40:40,708 --> 00:40:42,458
Dzwonisz raz w tygodniu,

691
00:40:42,541 --> 00:40:44,875
wpadasz na góra 47 minut

692
00:40:44,958 --> 00:40:46,625
i odmawiasz jedzenia ciasta.

693
00:40:46,708 --> 00:40:51,666
Proszę tylko, żebyś na dwie minuty
zostawiła swoich miliarderów

694
00:40:51,750 --> 00:40:55,375
i raz w życiu raczyła pomóc
swojej jedynej matce.

695
00:40:57,833 --> 00:40:59,625
- Postaram się.
- Dziękuję.

696
00:41:01,375 --> 00:41:02,458
Kartoteka Currana:

697
00:41:02,541 --> 00:41:06,083
stwarzanie zagrożenia na drodze,
napaść, posiadanie broni.

698
00:41:06,166 --> 00:41:07,125
A to nie koniec.

699
00:41:07,208 --> 00:41:09,708
Wielu ludzi chciałoby go zabić.

700
00:41:09,791 --> 00:41:13,208
Ale teraz musimy zidentyfikować
drugiego gościa ze zdjęcia.

701
00:41:13,291 --> 00:41:14,166
Ze zdjęcia?

702
00:41:14,250 --> 00:41:18,375
Na miejscu zbrodni porozrzucano zdjęcia.

703
00:41:18,458 --> 00:41:20,708
Głównie z wakacji, wesel i takich tam.

704
00:41:20,791 --> 00:41:24,041
Na jednym był z mężczyzną,
którego nie możemy rozpoznać.

705
00:41:24,125 --> 00:41:28,000
Właśnie wróciło od techników.
Chcesz zerknąć?

706
00:41:28,833 --> 00:41:29,916
Poproszę.

707
00:41:30,791 --> 00:41:31,708
Przepraszam.

708
00:41:31,791 --> 00:41:34,041
Tutaj to obciach mówić „poproszę”?

709
00:41:34,125 --> 00:41:36,458
Nie mnie powinnaś o to pytać.

710
00:41:36,541 --> 00:41:38,541
Po prostu spójrz, De Freitas.

711
00:41:39,333 --> 00:41:42,250
Może mi pan mówić „Donna”.
Inaczej jest dziwnie.

712
00:41:43,458 --> 00:41:44,333
Donna?

713
00:41:45,250 --> 00:41:46,375
Tak mam na imię.

714
00:41:47,458 --> 00:41:48,625
Na pierwsze.

715
00:41:49,125 --> 00:41:54,500
Mogę się postarać.
Ale imiona to nie moja bajka.

716
00:41:55,041 --> 00:41:59,375
Nawet nie wiem, jak ma na imię Griffiths,
a pracuje z nami od siedmiu lat.

717
00:41:59,958 --> 00:42:02,041
Nie wiecie, kto to jest?

718
00:42:02,125 --> 00:42:04,541
Nie, Griffiths nad tym pracuje.

719
00:42:04,625 --> 00:42:07,500
No to może przestać,
bo to jest Bobby Tanner.

720
00:42:07,583 --> 00:42:08,416
Co?

721
00:42:08,916 --> 00:42:10,625
Szycha w półświatku.

722
00:42:10,708 --> 00:42:13,750
Londyńska policja szuka go od lat.

723
00:42:14,333 --> 00:42:16,958
A pojawia się tutaj. Co za ironia.

724
00:42:17,041 --> 00:42:21,333
- I Londyn go nie znalazł?
- Nie. I jeszcze jedno.

725
00:42:21,916 --> 00:42:24,375
Tu jest trzeci facet, tylko ucięty.

726
00:42:24,458 --> 00:42:25,333
Co?

727
00:42:26,000 --> 00:42:26,833
Tutaj.

728
00:42:26,916 --> 00:42:29,250
W lustrze odbija się jego ręka.

729
00:42:29,958 --> 00:42:30,958
Faktycznie.

730
00:42:32,625 --> 00:42:33,625
Dobra robota.

731
00:42:35,708 --> 00:42:37,166
Powiem Griffithsowi.

732
00:42:38,375 --> 00:42:39,875
Zrób tu ukrop, Joyce.

733
00:42:44,583 --> 00:42:47,125
- Przyjechali. Gotowi?
- Gotowi.

734
00:42:47,208 --> 00:42:51,500
Pamiętajcie, przyda się wszystko,
co uda się z nich wyciągnąć.

735
00:42:51,583 --> 00:42:52,750
Tak.

736
00:42:52,833 --> 00:42:55,000
Hudson nie będzie chciał nic mówić.

737
00:42:55,083 --> 00:42:59,083
Musimy sprawić, że będzie mu
tak niewygodnie, jak to możliwe.

738
00:42:59,166 --> 00:43:03,500
Wtedy ludzie są bardziej skłonni
złamać się i coś wyjawić.

739
00:43:03,583 --> 00:43:07,416
Ja myślę, że więcej można uzyskać
za pomocą życzliwości i ciasta.

740
00:43:08,375 --> 00:43:09,208
Tak...

741
00:43:09,291 --> 00:43:14,041
A przesłuchiwałaś kiedyś
wrogiego szpiega w NRD, Joyce?

742
00:43:14,625 --> 00:43:15,750
No cóż, nie.

743
00:43:18,166 --> 00:43:19,583
Tak, Joanno?

744
00:43:19,666 --> 00:43:23,125
<i>- Przyjrzałam się księgom Iana Venthama.</i>
- Posłuchajmy.

745
00:43:23,208 --> 00:43:25,833
<i>Znalazłam tam bardzo ciekawe rzeczy.</i>

746
00:43:26,416 --> 00:43:28,083
<i>Wysłałam ci PDF-y.</i>

747
00:43:28,166 --> 00:43:29,958
<i>Wiesz, co to jest PDF?</i>

748
00:43:30,041 --> 00:43:31,750
A jak myślisz, Jo?

749
00:43:31,833 --> 00:43:34,750
Ale Ibrahim wie! On się na wszystkim zna.

750
00:43:36,375 --> 00:43:37,208
PDF.

751
00:43:37,750 --> 00:43:38,833
Bingo.

752
00:43:42,541 --> 00:43:44,500
VENTHAM PRZEJMUJE UDZIAŁY CURRANA

753
00:43:44,583 --> 00:43:45,583
Rany.

754
00:43:54,916 --> 00:43:58,958
Faktycznie, Joyce.
O dziwo masz bardzo mądrą córkę.

755
00:43:59,041 --> 00:44:02,958
To arcyważna informacja.
Teraz mamy kartę przetargową.

756
00:44:03,041 --> 00:44:04,083
Brawo, Jo.

757
00:44:04,166 --> 00:44:06,083
- Świetnie.
<i>- Dzięki, mamo. Lecę.</i>

758
00:44:07,333 --> 00:44:08,541
No to ruszamy.

759
00:44:10,916 --> 00:44:12,791
- Zapraszam.
- Dziękuję.

760
00:44:15,791 --> 00:44:19,708
Dzień dobry.
Posterunkową De Freitas już państwo znają.

761
00:44:19,791 --> 00:44:22,208
Razem badamy zabójstwo Tony’ego Currana.

762
00:44:23,583 --> 00:44:27,791
Podobno ma pan jakieś informacje
na temat pana Currana,

763
00:44:27,875 --> 00:44:29,375
który miał przeprowadzić...

764
00:44:29,458 --> 00:44:31,833
Ależ gdzie nasze maniery?

765
00:44:31,916 --> 00:44:34,333
- Proszę usiąść.
- Tak, zapraszam.

766
00:44:34,416 --> 00:44:36,500
Odpocznie pan sobie. Proszę.

767
00:44:36,583 --> 00:44:38,208
Rozsiądzie się pan.

768
00:44:41,208 --> 00:44:42,500
Gorąco tu, prawda?

769
00:44:42,583 --> 00:44:45,375
Oczywiście. Jestem 76-letnią kobietą.

770
00:44:46,958 --> 00:44:51,125
Pewny chwyt, panie Ritchie.
A myślałem, że jest pan słabowity.

771
00:44:51,208 --> 00:44:56,041
Wie pan, jak to w tym wieku jest.
Miewa się lepsze dni, miewa się gorsze.

772
00:44:56,125 --> 00:44:58,416
I chyba odrósł panu ząb.

773
00:44:59,000 --> 00:45:01,583
Słucham? A, no tak. Cud!

774
00:45:01,666 --> 00:45:05,750
Nie zaproponowaliśmy panu herbaty.
Pija pan z cukrem?

775
00:45:05,833 --> 00:45:08,000
Dziękuję, staram się ograniczać.

776
00:45:08,083 --> 00:45:11,208
Ale musi pan zjeść ciasta.
Chyba wolno na służbie?

777
00:45:11,291 --> 00:45:13,625
Zjadłem już spory lunch.

778
00:45:16,666 --> 00:45:17,666
Ale czemu nie?

779
00:45:18,500 --> 00:45:20,625
- I wiosłujemy.
- No, no.

780
00:45:21,791 --> 00:45:24,208
Przepraszam, nie mogę...

781
00:45:25,208 --> 00:45:26,375
Ostrożnie.

782
00:45:29,958 --> 00:45:32,000
Boże, jakie pyszne.

783
00:45:32,083 --> 00:45:33,375
Nieprawdaż?

784
00:45:33,458 --> 00:45:34,750
Ron.

785
00:45:35,875 --> 00:45:38,541
Widział pan, jak Ian i Tony się pokłócili?

786
00:45:38,625 --> 00:45:42,166
- Dlatego tu jesteśmy.
- Tak. Nieźle się pogryźli.

787
00:45:42,250 --> 00:45:45,083
Paskudnie się skończyło.
Tony odszedł wściekły.

788
00:45:45,958 --> 00:45:47,208
Pewnie poszło o kasę.

789
00:45:47,291 --> 00:45:49,708
A chciwość jest korzeniem wszelkiego zła.

790
00:45:49,791 --> 00:45:51,375
Choć Jung powiedział, że...

791
00:45:51,458 --> 00:45:56,041
Syn mówił mi, że Tony miał w domu
znakomity system alarmowy.

792
00:45:56,125 --> 00:45:58,291
Pański syn znał Currana?

793
00:45:59,875 --> 00:46:02,541
No... tak jak my wszyscy.

794
00:46:02,625 --> 00:46:05,500
To taki nasz lokalny celebryta.

795
00:46:05,583 --> 00:46:07,375
Całe miasteczko go zna.

796
00:46:07,458 --> 00:46:10,583
Każdy na jakimś tam etapie
miał z nim do czynienia.

797
00:46:10,666 --> 00:46:11,916
Nic specjalnego.

798
00:46:12,000 --> 00:46:15,666
I tak powinienem z nim porozmawiać.
Nazywa się Jason, tak?

799
00:46:15,750 --> 00:46:18,875
Jasne, żaden problem.
I tak będzie mnie odwiedzał.

800
00:46:18,958 --> 00:46:20,833
Choć raczej się nie przyda.

801
00:46:20,916 --> 00:46:23,958
Trzeba pozwolić policji zrobić,
co do niej należy.

802
00:46:24,041 --> 00:46:28,041
Ron chce chyba powiedzieć,
że może coś się nagrało.

803
00:46:28,125 --> 00:46:31,000
Kamery nie działały.
Pieniądze wyrzucone w błoto.

804
00:46:31,083 --> 00:46:35,250
Dziwne, żeby budowlaniec
miał felerny system alarmowy.

805
00:46:35,791 --> 00:46:37,166
O której on zmarł?

806
00:46:38,833 --> 00:46:40,416
Nie możemy zdradzić.

807
00:46:40,500 --> 00:46:44,416
Nie upubliczniliśmy tego.
To wrażliwa informacja.

808
00:46:44,916 --> 00:46:45,958
Ma pan rację.

809
00:46:46,041 --> 00:46:49,833
A my też powinniśmy coś dać,
zamiast tylko brać.

810
00:46:49,916 --> 00:46:51,791
Ja na przykład wiem,

811
00:46:51,875 --> 00:46:56,416
że na początku Coopers Chase
miało trzech inwestorów.

812
00:46:56,500 --> 00:47:00,833
Iana Venthama, Tony’ego Currana
i trzeciego, anonimowego inwestora

813
00:47:00,916 --> 00:47:03,875
występującego pod szyldem „Pełen Rozkwit”.

814
00:47:05,083 --> 00:47:06,208
Wiedział pan o tym?

815
00:47:07,541 --> 00:47:09,291
Nie wiedziałem.

816
00:47:11,958 --> 00:47:14,583
Mam także to.

817
00:47:17,833 --> 00:47:19,208
Stary telefon?

818
00:47:20,500 --> 00:47:22,916
Może i jest stary, ale wciąż działa.

819
00:47:24,166 --> 00:47:28,166
I są na nim PDF-y
z księgami rachunkowymi Iana Venthama,

820
00:47:28,250 --> 00:47:31,250
z których wynika,
że udziały Currana w nieruchomości

821
00:47:31,333 --> 00:47:33,833
wracają do Venthama
w wypadku jego śmierci.

822
00:47:33,916 --> 00:47:38,125
Ian Ventham zarobił więc
na jego zabójstwie miliony.

823
00:47:38,833 --> 00:47:39,708
No tak.

824
00:47:41,375 --> 00:47:43,083
W zamian za czas zgonu.

825
00:47:43,166 --> 00:47:45,666
Nie mogę wyjawić tej informacji.

826
00:47:47,833 --> 00:47:49,375
Chce pan te pliki czy nie?

827
00:47:50,791 --> 00:47:51,916
11.24.

828
00:47:52,500 --> 00:47:54,625
- Posterunkowa!
- Bardzo dokładny.

829
00:47:54,708 --> 00:47:57,208
Smartwatch wykrył ustanie akcji serca.

830
00:47:57,291 --> 00:47:59,083
Posterunkowa!

831
00:48:00,000 --> 00:48:02,000
Chce pan te pliki czy nie?

832
00:48:05,791 --> 00:48:06,791
Proszę bardzo.

833
00:48:14,250 --> 00:48:15,125
Dziękuję.

834
00:48:17,791 --> 00:48:20,916
Skąd pani w ogóle wzięła
księgi Iana Venthama?

835
00:48:21,000 --> 00:48:24,416
To prywatna firma.
Nawet my byśmy ich nie dostali.

836
00:48:25,750 --> 00:48:26,708
Praca zespołowa.

837
00:48:29,916 --> 00:48:33,750
Nasze pokolenie pamięta jeszcze,
jaka bywa cenna.

838
00:48:35,750 --> 00:48:38,416
Jak się robi takie lekkie ciasto ptysiowe?

839
00:48:38,500 --> 00:48:41,958
Trzeba je szybko wyrabiać,
póki jest zimne.

840
00:48:42,041 --> 00:48:44,375
- Proszę.
- Musi pan mieć zwinne dłonie.

841
00:48:44,458 --> 00:48:45,958
Parę razy to słyszałem.

842
00:48:46,041 --> 00:48:47,125
Jason!

843
00:48:49,583 --> 00:48:52,208
- Oto i mój syn.
- Cześć, tato.

844
00:48:52,291 --> 00:48:55,666
Tak jak obiecałem.
Nadkomisarz Hudson, Jason.

845
00:48:55,750 --> 00:48:57,625
Jason „Młot” Ritchie.

846
00:48:57,708 --> 00:49:02,625
Jego przedstawiać nie trzeba.
Widziałem wszystkie pana walki.

847
00:49:02,708 --> 00:49:06,000
- Szkoda, że skończyło się kontuzją.
- Zdarza się.

848
00:49:06,083 --> 00:49:07,000
Przepraszam.

849
00:49:07,083 --> 00:49:09,958
- Ale praca w telewizji chyba też fajna?
- Tak.

850
00:49:10,041 --> 00:49:13,458
- Nie ma pan grać w <i>Królewnie Śnieżce</i>?
- Owszem, księcia.

851
00:49:13,541 --> 00:49:18,583
Może cyknie sobie pan fotkę
z trzykrotnym mistrzem wagi średniej WBA?

852
00:49:18,666 --> 00:49:21,666
- Tu i teraz. Śmiało.
- Dziękuję. Na pewno mogę?

853
00:49:21,750 --> 00:49:23,125
Jasne, że pan może.

854
00:49:23,208 --> 00:49:25,416
Na komisariacie padną.

855
00:49:25,500 --> 00:49:27,000
Dobra, ustawić się.

856
00:49:27,083 --> 00:49:28,458
- To naprawdę pan!
- Ja.

857
00:49:28,541 --> 00:49:29,416
Pięści w górę.

858
00:49:29,500 --> 00:49:31,083
- Super.
- Cyknie pan parę.

859
00:49:31,166 --> 00:49:33,416
- Tak jest. Świetnie.
- I gong!

860
00:49:33,500 --> 00:49:35,208
- Naturalnie.
- I walę!

861
00:49:35,291 --> 00:49:37,041
Super. W sam podbródek.

862
00:49:37,125 --> 00:49:39,083
- Gotowe?
- Spodobają się panu.

863
00:49:39,166 --> 00:49:41,833
- Któreś pan wybierze.
- No proszę!

864
00:49:42,541 --> 00:49:44,291
- Dziękuję.
- Muszę lecieć.

865
00:49:44,375 --> 00:49:45,791
Jedno pytanko.

866
00:49:45,875 --> 00:49:48,625
Co pan sądzi o Curranie i Venthamie?

867
00:49:48,708 --> 00:49:51,375
- Znał ich pan trochę, prawda?
- Nie.

868
00:49:52,208 --> 00:49:53,916
Tylko ze słyszenia.

869
00:49:54,500 --> 00:49:57,458
Tony miał wielu wrogów. Ian też ma.

870
00:49:57,541 --> 00:49:58,958
Jakieś nazwiska?

871
00:50:00,250 --> 00:50:02,500
Nie. Tak teraz to nie.

872
00:50:03,541 --> 00:50:05,125
No ale muszę lecieć.

873
00:50:05,208 --> 00:50:08,041
- Dobra.
- Gdyby co, to niech pan dzwoni.

874
00:50:08,125 --> 00:50:10,166
- Miło było pana poznać.
- I pana.

875
00:50:10,250 --> 00:50:12,208
- Życzę powodzenia.
- Tak.

876
00:50:12,291 --> 00:50:15,500
Zaczekaj, Jason!

877
00:50:15,583 --> 00:50:19,541
Panie nadkomisarzu, pan lubi ciasta.
Chciałam panu dać resztę.

878
00:50:19,625 --> 00:50:23,666
Niech lepiej Donna prowadzi.
Jest w nim mnóstwo rumu.

879
00:50:23,750 --> 00:50:26,166
Dodaje wyrazistości orzechom.

880
00:50:26,958 --> 00:50:28,916
- Dziękuję.
- Miło było spotkać.

881
00:50:34,375 --> 00:50:35,208
Maud.

882
00:50:36,000 --> 00:50:37,708
Czego chcesz, Elizabeth?

883
00:50:38,291 --> 00:50:41,333
Chciałam tylko złożyć
najszczersze kondolencje.

884
00:50:41,916 --> 00:50:43,958
Tony to był morowy chłopak.

885
00:50:45,125 --> 00:50:47,500
Masz pomysł, kto mógł go zabić?

886
00:50:48,416 --> 00:50:51,291
Mam wiele pomysłów
na wiele tematów, skarbie.

887
00:50:51,375 --> 00:50:55,166
Ale się z nimi nie afiszuję.
Na pewno nie przy glinach.

888
00:50:55,791 --> 00:50:58,625
Tak, straszne z nich patałachy.

889
00:50:58,708 --> 00:51:00,666
Jak zwykle z policjantów.

890
00:51:02,791 --> 00:51:04,958
Jakie piękne kwiaty.

891
00:51:06,125 --> 00:51:09,166
Od starego przyjaciela,
który też kochał Tony’ego.

892
00:51:09,708 --> 00:51:11,250
Niektórzy mają maniery.

893
00:51:17,500 --> 00:51:21,875
Z WYRAZAMI WSPÓŁCZUCIA
ŚCISKAM, B.T.

894
00:51:24,833 --> 00:51:29,166
Jason, wszystko gra, synu?
Myślałem, że się napijemy.

895
00:51:29,250 --> 00:51:32,208
- Coś mi wypadło.
- Dopiero co przyjechałeś.

896
00:51:32,291 --> 00:51:34,791
- Ale muszę pojechać.
- Co się stało?

897
00:51:34,875 --> 00:51:37,791
- Daj spokój, dobra?
- Coś się tak wściekł?

898
00:51:38,583 --> 00:51:39,416
No dobra.

899
00:51:39,500 --> 00:51:42,916
Wiem, że się wstydzisz
moich występów w telewizji.

900
00:51:43,000 --> 00:51:45,416
Ale nie musisz tak się z tym obnosić.

901
00:51:45,958 --> 00:51:47,916
Nie wstydzę się, Jason.

902
00:51:48,000 --> 00:51:51,791
Nie ukrywam, że świat boksu
rozumiem o wiele lepiej.

903
00:51:51,875 --> 00:51:53,666
Ale był z ciebie zawodnik.

904
00:51:53,750 --> 00:51:56,041
I proszę! Nie panujesz nad tym, co?

905
00:51:56,125 --> 00:51:58,291
- Co?
- Muszę lecieć.

906
00:51:59,125 --> 00:52:00,666
- Tylko uważaj...
- Teraz.

907
00:52:00,750 --> 00:52:02,375
Ostrożnie na motocyklu.

908
00:52:10,458 --> 00:52:11,625
Jason kłamał.

909
00:52:13,708 --> 00:52:15,416
W teczce Currana stoi,

910
00:52:15,916 --> 00:52:19,041
że Jason wykonywał zlecenia
dla niego i Iana Venthama,

911
00:52:19,125 --> 00:52:21,166
zanim wzięli go do telewizji.

912
00:52:21,250 --> 00:52:23,333
- I powiem coś jeszcze.
- Co?

913
00:52:24,375 --> 00:52:27,250
Jason to trzeci mężczyzna ze zdjęcia.

914
00:52:28,083 --> 00:52:31,166
W lustrze widać jego tatuaż.
Gdzie pana telefon?

915
00:52:31,250 --> 00:52:32,875
Tutaj.

916
00:52:33,958 --> 00:52:35,166
Pokaż.

917
00:52:36,916 --> 00:52:37,750
Proszę.

918
00:52:42,958 --> 00:52:45,833
- I szybko chciał się zmyć.
- To na pewno.

919
00:52:46,416 --> 00:52:49,291
Powinniśmy obserwować jego
i Iana Venthama.

920
00:52:50,250 --> 00:52:52,333
Żeby nam nie zniknęli.

921
00:52:57,166 --> 00:53:00,708
{\an8}SZKOŁA JAZDY FAIRSTART

922
00:53:07,500 --> 00:53:09,250
Nauka jazdy cię wyprzedziła.

923
00:53:09,333 --> 00:53:11,291
Na litość boską, sprawdzamy,

924
00:53:11,375 --> 00:53:15,416
jak szybko Ventham mógł dojechać
z Coopers Chase do domu Currana.

925
00:53:15,500 --> 00:53:16,875
Słowo klucz: „szybko”!

926
00:53:17,458 --> 00:53:18,916
Komuś żelka?

927
00:53:19,500 --> 00:53:21,791
Nie oparłem obliczeń na prędkości.

928
00:53:21,875 --> 00:53:25,000
Mam złożony algorytm,
który pozwoli mi ustalić,

929
00:53:25,083 --> 00:53:28,958
czy Ventham zdążyłby
dojechać tam i zabić Currana.

930
00:53:29,041 --> 00:53:30,458
Cierpliwości.

931
00:53:39,833 --> 00:53:42,500
Jestem dziś bardzo zajęty, rozumie pan?

932
00:53:42,583 --> 00:53:45,125
Mój wspólnik zmarł. Mam dużo na głowie.

933
00:53:45,208 --> 00:53:49,125
Oczywiście. Może pan powiedzieć,
kto jest tu z Tonym?

934
00:53:51,125 --> 00:53:53,791
- To Bobby Tanner.
- Zgadza się.

935
00:53:53,875 --> 00:53:55,791
Policja szuka go od lat.

936
00:53:55,875 --> 00:53:57,791
Zarzutów jest cała litania.

937
00:53:57,875 --> 00:54:00,458
Jego nazwisko wszędzie się przewija.

938
00:54:00,541 --> 00:54:03,041
Myślałem, że nie żyje. Skąd pan to ma?

939
00:54:03,125 --> 00:54:04,416
Z miejsca zbrodni.

940
00:54:05,583 --> 00:54:06,416
Doprawdy?

941
00:54:07,291 --> 00:54:08,583
No dobra.

942
00:54:08,666 --> 00:54:11,666
Dlaczego ma pan kontakty
z Bobbym Tannerem?

943
00:54:12,291 --> 00:54:14,041
To paskudny typ.

944
00:54:14,583 --> 00:54:17,208
Odcina wrogom palce i przysyła je pocztą.

945
00:54:17,291 --> 00:54:19,958
W Scotland Yardzie mamy ich pełną lodówkę.

946
00:54:21,291 --> 00:54:24,625
Albo nam pan powie,
albo dowiemy się w inny sposób.

947
00:54:27,625 --> 00:54:29,375
To trzeci współwłaściciel.

948
00:54:30,458 --> 00:54:31,625
Właściciel czego?

949
00:54:31,708 --> 00:54:34,166
Coopers Chase. Jezu, ale nie ogarniacie.

950
00:54:36,375 --> 00:54:39,750
Tony Curran wziął od niego kasę
na dokończenie prac.

951
00:54:40,333 --> 00:54:43,750
- To nie był mój pomysł.
- Wie pan, gdzie go znajdziemy?

952
00:54:43,833 --> 00:54:49,625
Przecież mówię: myślałem, że nie żyje.
Zaginął już... całe lata temu.

953
00:54:49,708 --> 00:54:53,291
Jeśli żyje, to lepiej go znajdźcie.
To niebezpieczny facet.

954
00:54:53,375 --> 00:54:55,416
Myśli pan, że zabił Currana?

955
00:54:55,500 --> 00:54:57,750
To chyba wasza robota, nie?

956
00:54:57,833 --> 00:54:59,041
Nie mam czasu.

957
00:54:59,125 --> 00:55:02,083
O co kłócił się pan z Curranem
przed jego śmiercią?

958
00:55:03,333 --> 00:55:05,916
O interesy. Trudno to wyjaśnić.

959
00:55:06,500 --> 00:55:10,791
Na zdjęciu jest też Jason Ritchie.
Zdradza go tatuaż.

960
00:55:11,375 --> 00:55:13,333
Kazał mu pan zabić Currana?

961
00:55:13,916 --> 00:55:16,708
Ritchiego nie obszczałbym,
gdyby się palił.

962
00:55:17,541 --> 00:55:19,958
Fajnie byłoby stracić obu wspólników, co?

963
00:55:20,458 --> 00:55:23,625
Na śmierci Tony’ego
zarobił pan 12 milionów funtów.

964
00:55:24,250 --> 00:55:25,791
A skąd pan to niby wie?

965
00:55:28,291 --> 00:55:30,791
Nie zabiłem Currana, jeśli to sugerujecie.

966
00:55:30,875 --> 00:55:33,083
Cały ranek byłem z inwestorami.

967
00:55:33,708 --> 00:55:37,833
Znajdźcie Tannera i go zamknijcie.
Wszyscy będziemy bezpieczniejsi.

968
00:55:37,916 --> 00:55:40,541
Jakiś pan nagle podenerwowany.

969
00:55:40,625 --> 00:55:42,750
Tak, poci się pan.

970
00:55:44,125 --> 00:55:47,083
Jak chcecie. Mam pilne spotkanie.

971
00:55:47,166 --> 00:55:49,666
Róbcie swoje, a mnie dajcie robić moje.

972
00:55:51,500 --> 00:55:52,500
Muszę iść.

973
00:55:54,041 --> 00:55:56,125
- Porozmawiamy niedługo.
- Jasne.

974
00:55:56,750 --> 00:55:58,166
Gdzie pani Ventham?

975
00:55:59,041 --> 00:56:00,666
Spytajcie jej prawnika.

976
00:56:03,791 --> 00:56:06,166
Rozwód to kosztowna zabawa, co?

977
00:56:18,708 --> 00:56:21,250
Mój algorytm sprawdził się znakomicie.

978
00:56:21,333 --> 00:56:23,833
- Biorąc pod uwagę korki i...
- Ibrahimie!

979
00:56:24,500 --> 00:56:27,666
Czy Ian Ventham zdążyłby zabić Currana?

980
00:56:27,750 --> 00:56:30,250
- Tak czy nie?
- Nie.

981
00:56:31,291 --> 00:56:33,291
- Holender.
- Holender.

982
00:56:33,375 --> 00:56:34,708
- Holender.
- Holender.

983
00:56:37,583 --> 00:56:38,583
Proszę pana.

984
00:56:39,625 --> 00:56:41,708
Ian Ventham nie mógł zabić Currana.

985
00:56:42,791 --> 00:56:45,625
Co? Dlaczego nie?

986
00:56:45,708 --> 00:56:50,125
Nie zdążyłby tam dojechać.
Przyjechałby siedem minut po czasie zgonu.

987
00:56:50,750 --> 00:56:53,750
- A wiesz to od...?
- Czwartkowego Klubu Zbrodni.

988
00:56:54,875 --> 00:56:57,041
Czego takiego?

989
00:56:57,625 --> 00:57:00,333
Tak się nazywają.

990
00:57:01,500 --> 00:57:02,916
Elizabeth i reszta.

991
00:57:03,000 --> 00:57:05,958
Pojechali rano do domu Currana
i to sprawdzili.

992
00:57:06,625 --> 00:57:10,166
Griffiths robi teraz dokładnie to samo.

993
00:57:10,250 --> 00:57:12,000
Noż cholera jasna.

994
00:57:12,541 --> 00:57:14,916
Zajmuję się tym od prawie 30 lat.

995
00:57:15,000 --> 00:57:17,708
Nie będzie mną pomiatało czworo emerytów.

996
00:57:17,791 --> 00:57:21,375
- Griffiths, jesteś. I jak?
- Na podstawie naszych wyliczeń...

997
00:57:21,458 --> 00:57:23,000
Po prostu mi powiedz.

998
00:57:23,583 --> 00:57:27,666
Czy Ian Ventham zdążyłby zabić Currana?
Tak czy nie?

999
00:57:28,458 --> 00:57:30,791
- Nie.
- A teraz spadaj.

1000
00:57:47,208 --> 00:57:50,833
- Dobry wieczór, Donno.
<i>- Dobry wieczór. Potrzebuję pomocy.</i>

1001
00:57:50,916 --> 00:57:51,750
Tak?

1002
00:57:51,833 --> 00:57:56,208
Na miejscu zbrodni znaleźliśmy
zdjęcie Currana z Bobbym Tannerem.

1003
00:57:57,708 --> 00:57:58,666
Z Tannerem?

1004
00:57:59,250 --> 00:58:01,833
Słyszałam o nim. Paskudny typ.

1005
00:58:01,916 --> 00:58:03,708
Narkotyki, morderstwa.

1006
00:58:04,333 --> 00:58:05,333
Właśnie.

1007
00:58:05,875 --> 00:58:09,875
Musimy z nim porozmawiać,
ale od lat nikt go nie widział.

1008
00:58:09,958 --> 00:58:11,916
Pomogłaby nam pani go znaleźć?

1009
00:58:12,500 --> 00:58:13,541
Oczywiście.

1010
00:58:14,166 --> 00:58:17,208
W zamian za świeże informacje od was.

1011
00:58:17,750 --> 00:58:18,875
<i>Elizabeth.</i>

1012
00:58:18,958 --> 00:58:20,583
No proszę, Donno.

1013
00:58:20,666 --> 00:58:22,375
Wiesz, jak to działa.

1014
00:58:25,333 --> 00:58:29,125
Na zdjęciu, o którym mówiłam,
jest jeszcze ktoś.

1015
00:58:30,250 --> 00:58:32,458
- Kto?
- Jason Ritchie.

1016
00:58:34,708 --> 00:58:35,875
Słucham?

1017
00:58:36,458 --> 00:58:37,541
A to nie wszystko.

1018
00:58:40,708 --> 00:58:42,250
Oddzwoń za parę minut.

1019
00:59:04,958 --> 00:59:06,833
Nie budź zmarłych.

1020
00:59:12,041 --> 00:59:14,375
Mój Boże! Widziałaś jego twarz?

1021
00:59:14,458 --> 00:59:15,458
Było za ciemno.

1022
00:59:16,416 --> 00:59:20,000
Może i Ian Ventham
nie jest już głównym podejrzanym,

1023
00:59:20,083 --> 00:59:22,916
ale to nie znaczy,
że nie zlecił komuś zabójstwa.

1024
00:59:23,000 --> 00:59:25,833
Właśnie. I tu robi się niezręcznie.

1025
00:59:25,916 --> 00:59:28,625
Policja zamierza rozmawiać z Jasonem.

1026
00:59:29,250 --> 00:59:34,583
Podobno najmował się
u Venthama i Tony’ego Currana,

1027
00:59:34,666 --> 00:59:36,333
kiedy potrzebowali osiłka.

1028
00:59:36,416 --> 00:59:39,375
- Do czego konkretnie?
- To właśnie ustalamy.

1029
00:59:39,458 --> 00:59:40,833
Nie mówiłam Ronowi.

1030
00:59:40,916 --> 00:59:44,458
Na szczęście
ma na głowie organizację protestu.

1031
00:59:44,541 --> 00:59:47,375
A teraz powinnam się zbierać.

1032
00:59:48,083 --> 00:59:51,791
Przyjść po ciebie w poniedziałek?
Możemy pójść na protest razem.

1033
00:59:51,875 --> 00:59:53,500
Za nic tego nie przegapię.

1034
00:59:53,583 --> 00:59:57,458
Nie mogą rozkopać cmentarza
i wyrzucić Penny na bruk.

1035
00:59:57,541 --> 00:59:59,333
Tak być nie może.

1036
00:59:59,416 --> 01:00:00,458
Racja.

1037
01:00:00,541 --> 01:00:02,666
W poniedziałek staniemy do walki.

1038
01:00:05,416 --> 01:00:09,541
Do mnie, ludziska!

1039
01:00:09,625 --> 01:00:14,291
Zrobimy żywą barykadę przed cmentarzem.

1040
01:00:14,375 --> 01:00:18,541
Wspólnie i solidarnie. Zgadza się?

1041
01:00:19,166 --> 01:00:20,166
Tak!

1042
01:00:20,250 --> 01:00:21,791
No to do dzieła.

1043
01:00:21,875 --> 01:00:22,875
Zaczynamy.

1044
01:00:23,500 --> 01:00:24,666
Nie dajcie się!

1045
01:00:26,333 --> 01:00:29,125
- Nie będą nami pomiatać.
- Pełna zgoda.

1046
01:00:29,208 --> 01:00:30,583
Nigdy się nie poddamy.

1047
01:00:30,666 --> 01:00:33,791
- Dziękuję, John.
- Powstrzymajmy go!

1048
01:00:33,875 --> 01:00:35,750
No proszę! Dobra robota.

1049
01:00:35,833 --> 01:00:38,541
Bernard użył starego hasła,
ja wymyśliłem nowe.

1050
01:00:38,625 --> 01:00:41,458
Tylko bez docinków, zgoda?

1051
01:00:41,541 --> 01:00:44,250
- Dziś dzień solidarności.
- Oczywiście.

1052
01:00:44,333 --> 01:00:46,291
Chłopak na medal.

1053
01:00:46,375 --> 01:00:49,000
Po co ci ekspres do kawy, Joyce?

1054
01:00:49,083 --> 01:00:51,666
To nie dożynki, to poważna sprawa.

1055
01:00:51,750 --> 01:00:55,250
Tak, ale dobra kawa
pozwoli protestować dłużej.

1056
01:00:56,083 --> 01:00:57,833
Jaka mądra kobieta.

1057
01:01:02,458 --> 01:01:05,083
Wróg nadciąga!

1058
01:01:06,083 --> 01:01:09,500
No nie! Nie mogą tak!

1059
01:01:11,458 --> 01:01:13,791
Bierz łopatę, wejdź tylną bramą i kop.

1060
01:01:13,875 --> 01:01:16,250
Jedną łopatą wiele nie zrobię.

1061
01:01:16,333 --> 01:01:18,583
Prace muszą się rozpocząć dzisiaj.

1062
01:01:18,666 --> 01:01:21,125
Wystarczy, że coś rozkopiesz. Idź.

1063
01:01:21,208 --> 01:01:22,333
No dobra.

1064
01:01:30,000 --> 01:01:31,750
Z drogi!

1065
01:01:37,041 --> 01:01:39,166
Rany, jak w <i>Żywych trupach</i>.

1066
01:01:41,375 --> 01:01:45,125
Przechodzę.
Zostańcie na pozycjach. Tak jest.

1067
01:01:45,625 --> 01:01:46,583
No dobra.

1068
01:01:46,666 --> 01:01:48,000
Co tu się wyprawia?

1069
01:01:49,916 --> 01:01:54,041
Przypomina sobie pan lata 80.?
Czasy, kiedy jeszcze panu stawał?

1070
01:01:54,125 --> 01:01:57,333
Co się wyprawia? Otóż protest!

1071
01:01:57,416 --> 01:02:00,958
Mamy tu ludzi,
którzy nie takim jak pan dali radę.

1072
01:02:01,041 --> 01:02:05,375
Nauczycieli, żołnierzy,
lekarzy i bankierów.

1073
01:02:06,250 --> 01:02:07,791
I czego chcemy?

1074
01:02:07,875 --> 01:02:11,500
- Żeby nie kopali!
- Większych liter w jadłospisach!

1075
01:02:12,416 --> 01:02:15,000
Nagich modeli na zajęciach z malarstwa!

1076
01:02:15,083 --> 01:02:18,750
Chwileczkę, nie możemy wykrzykiwać
losowych zachcianek.

1077
01:02:18,833 --> 01:02:20,666
Nie! Solidarność!

1078
01:02:20,750 --> 01:02:23,500
Wszyscy z drogi. Dajcie nam kopać.

1079
01:02:24,166 --> 01:02:28,041
- Nie wejdzie pan na cmentarz.
- Łapy precz, Ventham.

1080
01:02:28,125 --> 01:02:31,208
Idź w cholerę, zdrajco. Dorwę cię.

1081
01:02:31,291 --> 01:02:34,375
Ale żeby tu wejść,
musisz minąć mnie i cały ten tłum.

1082
01:02:34,458 --> 01:02:37,708
Więc: precz z Ianem Venthamem!

1083
01:02:37,791 --> 01:02:41,208
Precz z Ianem Venthamem!

1084
01:02:41,291 --> 01:02:42,250
Tak jest!

1085
01:02:43,000 --> 01:02:46,541
- Precz!
- Precz z Ianem Venthamem!

1086
01:02:46,625 --> 01:02:47,708
Solidarność!

1087
01:02:48,750 --> 01:02:52,041
Precz z Ianem Venthamem!

1088
01:02:52,916 --> 01:02:57,083
Razem, bracia i siostry! Głośniej!

1089
01:02:58,458 --> 01:03:02,166
- Dzwonię na policję.
- Pochwal się atakiem na księdza.

1090
01:03:03,125 --> 01:03:04,541
Precz z Ianem Venthamem!

1091
01:03:05,833 --> 01:03:06,875
Dzień dobry.

1092
01:03:08,875 --> 01:03:10,958
Nie widział pan dzięcioła?

1093
01:03:11,041 --> 01:03:13,375
Wydawało mi się, że mi mignął.

1094
01:03:14,416 --> 01:03:15,250
Nie.

1095
01:03:17,208 --> 01:03:20,875
Chyba widziałam,
jak pan tu to i owo naprawiał.

1096
01:03:20,958 --> 01:03:22,250
Bogdan, zgadza się?

1097
01:03:23,541 --> 01:03:24,375
Tak.

1098
01:03:29,833 --> 01:03:31,000
Nazywam się Marina.

1099
01:03:34,875 --> 01:03:36,416
To tak jak moja mama.

1100
01:03:36,500 --> 01:03:37,583
Niemożliwe!

1101
01:03:37,666 --> 01:03:40,458
Naprawdę? Ale zbieg okoliczności.

1102
01:03:40,541 --> 01:03:43,625
To bardzo ładne imię.
Choć nie jestem obiektywna.

1103
01:03:44,958 --> 01:03:46,166
Jest tu z tobą?

1104
01:03:46,250 --> 01:03:48,916
Nie. Została w Polsce.

1105
01:03:51,208 --> 01:03:54,250
Jestem pewna, że za nią tęsknisz.

1106
01:03:55,500 --> 01:03:57,125
A ona za tobą.

1107
01:03:59,791 --> 01:04:02,791
Tęsknię za nią każdego dnia.

1108
01:04:05,291 --> 01:04:08,041
- Mówisz po polsku?
- Odrobinkę.

1109
01:04:09,833 --> 01:04:15,666
To dla niej przyjechałem do Anglii.
Mam tu lepszą pracę, lepiej płatną.

1110
01:04:16,208 --> 01:04:18,250
Mogę wysyłać pieniądze do domu.

1111
01:04:18,833 --> 01:04:20,625
Skąd w Polsce pochodzisz?

1112
01:04:20,708 --> 01:04:21,583
Z Krakowa.

1113
01:04:21,666 --> 01:04:25,375
Jadłam w Krakowie przepyszną zupę.

1114
01:04:25,458 --> 01:04:26,625
Krupnik.

1115
01:04:26,708 --> 01:04:28,958
- Z kaszy jęczmiennej!
- Tak.

1116
01:04:29,666 --> 01:04:31,500
Co robiłaś w Polsce?

1117
01:04:32,375 --> 01:04:35,875
Byłam w cyrku objazdowym. To były czasy.

1118
01:04:36,666 --> 01:04:37,541
No dobra.

1119
01:04:38,708 --> 01:04:39,916
Absurd, prawda?

1120
01:04:40,000 --> 01:04:43,333
Taka robota jedną łopatą.
Ale takie teraz mam obowiązki.

1121
01:04:43,416 --> 01:04:45,833
Przejąłeś rolę Tony’ego?

1122
01:04:45,916 --> 01:04:49,625
Tak, jestem teraz głównym wykonawcą Iana.

1123
01:04:51,958 --> 01:04:54,916
Dostałeś tę posadę
przed śmiercią Tony’ego?

1124
01:04:56,333 --> 01:05:01,166
Tak, Marino,
przed śmiercią Tony’ego. A co?

1125
01:05:01,916 --> 01:05:04,666
Chcesz mnie o coś zapytać?

1126
01:05:06,541 --> 01:05:09,750
Wiemy, że Ian dużo zyskał
na śmierci Tony’ego,

1127
01:05:09,833 --> 01:05:13,333
więc zastanawiałam się, czy może...

1128
01:05:14,208 --> 01:05:17,333
poprosił kogoś, żeby go zabił.

1129
01:05:19,458 --> 01:05:20,458
Nie wiem.

1130
01:05:21,916 --> 01:05:22,833
Może.

1131
01:05:25,250 --> 01:05:27,208
Zapytam więc konkretniej.

1132
01:05:28,541 --> 01:05:31,583
Czy Ian zlecił ci zabójstwo Tony’ego?

1133
01:05:33,583 --> 01:05:34,416
Nie.

1134
01:05:35,666 --> 01:05:38,791
Ale gdyby kazał,
i tak powiedziałbym „nie”.

1135
01:05:39,708 --> 01:05:43,583
Wiele zrobię dla Iana Venthama.
Choćby wykopię stare kości.

1136
01:05:44,208 --> 01:05:46,083
Ale nigdy dla niego nie zabiję.

1137
01:05:51,708 --> 01:05:54,291
Nikt pana tu nie chce! Do domu!

1138
01:05:54,375 --> 01:05:57,166
Jasne? Przeczytaj transparenty i idź pan!

1139
01:05:59,083 --> 01:06:00,666
Ręce precz! Stójcie!

1140
01:06:02,250 --> 01:06:04,458
Ręce precz!

1141
01:06:05,625 --> 01:06:07,916
Ręce precz! Przestańcie!

1142
01:06:08,833 --> 01:06:09,958
Nie dotykać mnie!

1143
01:06:11,291 --> 01:06:13,250
- Hola!
- Nie chcemy tu pana!

1144
01:06:13,333 --> 01:06:16,291
Dlaczego nas pan nie słucha?

1145
01:06:16,375 --> 01:06:17,416
Dlaczego?

1146
01:06:19,416 --> 01:06:20,583
Nie! To jest...

1147
01:06:23,791 --> 01:06:24,625
To...

1148
01:06:26,375 --> 01:06:28,375
Przepuśćcie mnie.

1149
01:06:47,416 --> 01:06:48,583
Nie żyje.

1150
01:06:54,250 --> 01:06:55,166
A niech mnie.

1151
01:07:14,208 --> 01:07:17,875
Wszyscy jesteśmy świadkami morderstwa.

1152
01:07:20,541 --> 01:07:24,125
Pierwsze pytanie brzmi:
skąd wiemy, że to nie zawał serca?

1153
01:07:24,208 --> 01:07:26,250
- W końcu był w stresie.
- Racja.

1154
01:07:26,333 --> 01:07:29,166
Przyczyną zgonu
było przedawkowanie fentanylu

1155
01:07:29,250 --> 01:07:31,583
podanego tuż przed śmiercią.

1156
01:07:31,666 --> 01:07:33,666
Teraz czekają na pełne wyniki.

1157
01:07:33,750 --> 01:07:35,375
Skąd masz te informacje?

1158
01:07:35,458 --> 01:07:39,500
Donna mi napisała.
Jest nadzwyczaj pomocna.

1159
01:07:39,583 --> 01:07:41,250
Skąd się wziął ten fentanyl?

1160
01:07:41,333 --> 01:07:44,750
Używa się go jako znieczulenia
i środka przeciwbólowego.

1161
01:07:44,833 --> 01:07:47,333
Jest bardzo skuteczny.

1162
01:07:47,416 --> 01:07:51,041
Ale duża dawka może być śmiertelna.

1163
01:07:51,125 --> 01:07:55,625
A więc to musiał być ktoś
z dostępem do igieł i leków.

1164
01:07:55,708 --> 01:07:59,125
Czyli w Coopers Chase
właściwie ktokolwiek, Ronie.

1165
01:07:59,208 --> 01:08:02,166
Zebrałam zdjęcia od wszystkich,
którzy tam byli.

1166
01:08:02,250 --> 01:08:04,750
Zgaduję, że dokonano tego w zamieszaniu.

1167
01:08:04,833 --> 01:08:10,083
Ktoś cichaczem zrobił zastrzyk,
kiedy wszyscy się przepychali.

1168
01:08:10,166 --> 01:08:13,083
- Więc zabójca jest na zdjęciach?
- Z pewnością.

1169
01:08:13,666 --> 01:08:15,291
Wszyscy na nich jesteśmy.

1170
01:08:15,375 --> 01:08:17,166
Wszyscy jesteśmy podejrzanymi.

1171
01:08:28,750 --> 01:08:32,208
Skoro mowa o zdjęciach,
jest też zagadka Bobby’ego Tannera.

1172
01:08:32,291 --> 01:08:33,125
To znaczy?

1173
01:08:33,708 --> 01:08:34,791
- Kogo?
- Że co?

1174
01:08:35,458 --> 01:08:37,750
Przepraszam, nie wspominałam?

1175
01:08:37,833 --> 01:08:39,625
Nie, nie wspominałaś.

1176
01:08:39,708 --> 01:08:44,541
Donna powiedziała, że na miejscu
zabójstwa Tony’ego znaleźli zdjęcie.

1177
01:08:44,625 --> 01:08:49,125
Był na nim Tony Curran,
znany przestępca Bobby Tanner i Ja...

1178
01:08:52,791 --> 01:08:53,666
I kto?

1179
01:08:54,666 --> 01:08:56,333
Mniejsza. Nieważne.

1180
01:08:56,416 --> 01:09:01,625
Nie, nie powinnaś przed nami nic ukrywać.
Jesteśmy zespołem, Elizabeth.

1181
01:09:01,708 --> 01:09:03,666
Nic nie ukrywam, po prostu...

1182
01:09:04,208 --> 01:09:06,458
Donna czasem pisze późno w nocy

1183
01:09:06,541 --> 01:09:09,000
i czekałam na właściwy moment.

1184
01:09:09,083 --> 01:09:13,708
Teraz jest doskonały moment.
Raczysz nas oświecić?

1185
01:09:15,125 --> 01:09:19,541
Obecnie policja szuka Bobby’ego Tannera,
a my powinniśmy robić to samo.

1186
01:09:19,625 --> 01:09:24,125
Jest współwłaścicielem Coopers Chase,
razem z Venthamem i Curranem.

1187
01:09:24,208 --> 01:09:27,333
A w testamencie Iana Venthama stoi,

1188
01:09:27,416 --> 01:09:31,708
że budowa będzie kontynuowana
nawet po jego śmierci.

1189
01:09:31,791 --> 01:09:33,916
Tylko Tanner może ją przerwać.

1190
01:09:34,000 --> 01:09:35,750
Ale jest nieuchwytny.

1191
01:09:35,833 --> 01:09:38,708
Bitwa o nasz dom wciąż trwa.

1192
01:09:39,583 --> 01:09:42,916
Ian Ventham nawet po śmierci
może nas pogrążyć.

1193
01:09:43,500 --> 01:09:47,333
Ten Bobby Tanner to teraz
jedyny właściciel Coopers Chase?

1194
01:09:47,416 --> 01:09:51,291
Tak, na to wygląda.
Ale kto wie, może też nie żyje.

1195
01:09:51,875 --> 01:09:54,875
Gdybyśmy go znaleźli,
moglibyśmy zatrzymać budowę?

1196
01:09:54,958 --> 01:09:57,125
I ocalić Coopers Chase?

1197
01:09:57,208 --> 01:09:58,750
I cmentarz także?

1198
01:09:58,833 --> 01:10:01,041
Tak. Więc do roboty.

1199
01:10:01,125 --> 01:10:04,125
Za godzinę pokój przejmują
robótki na drutach.

1200
01:10:04,666 --> 01:10:05,500
Dobrze.

1201
01:10:06,000 --> 01:10:07,416
Od kiedy grasz?

1202
01:10:07,500 --> 01:10:10,791
Ojciec nauczył mnie,
kiedy miałem dziesięć lat.

1203
01:10:10,875 --> 01:10:13,708
A pierwszy raz wygrałem,
kiedy miałem 13 lat.

1204
01:10:15,375 --> 01:10:19,250
- Nie dawał mi wygrać.
- Niezwykłe.

1205
01:10:19,333 --> 01:10:21,708
- Szach-mat.
- Mój Boże.

1206
01:10:22,375 --> 01:10:23,416
Elizabeth!

1207
01:10:23,500 --> 01:10:25,583
Przyszedł do ciebie ten dżentelmen.

1208
01:10:25,666 --> 01:10:27,416
I grywa w szachy.

1209
01:10:28,291 --> 01:10:30,208
Doskonały z niego gracz.

1210
01:10:31,166 --> 01:10:33,625
I naprawił Wi-Fi w moim gabinecie.

1211
01:10:34,458 --> 01:10:37,125
Cóż za niespodzianka, Bogdanie.

1212
01:10:37,708 --> 01:10:40,583
Przepraszam za najście, Elizabeth.

1213
01:10:42,666 --> 01:10:44,375
Nie ma za co. Miło mi.

1214
01:10:46,166 --> 01:10:48,125
Dziękuję za grę. Zbiorę się.

1215
01:10:48,208 --> 01:10:50,125
- To ja dziękuję.
- Czas na mnie.

1216
01:10:50,208 --> 01:10:52,166
- Odprowadzę go.
- Elizabeth.

1217
01:10:52,250 --> 01:10:53,583
Co tu robisz?

1218
01:10:53,666 --> 01:10:56,833
Musimy porozmawiać.
Nie wiedziałem, dokąd pójść.

1219
01:10:56,916 --> 01:10:59,416
Policja pytała,
gdzie byłem, gdy zmarł Ian.

1220
01:10:59,500 --> 01:11:04,000
Odparłem, że na cmentarzu z Mariną.
Ale nie znaleźli tu żadnej Mariny.

1221
01:11:04,083 --> 01:11:08,666
Zacząłem pytać o zuchwałą panią,
która zadaje za wiele pytań.

1222
01:11:08,750 --> 01:11:10,458
Wszyscy wskazali ciebie.

1223
01:11:10,541 --> 01:11:12,458
Dobrze, przyłapałeś mnie.

1224
01:11:13,083 --> 01:11:17,708
Chciałam porozmawiać i pomyślałam,
że to imię zaskarbi mi zaufanie.

1225
01:11:18,708 --> 01:11:19,875
Tania sztuczka.

1226
01:11:19,958 --> 01:11:22,625
Kwestia nawyku. Przepraszam.

1227
01:11:26,416 --> 01:11:27,916
Co tu robisz?

1228
01:11:29,125 --> 01:11:31,000
Chcę ci coś pokazać.

1229
01:11:31,583 --> 01:11:33,000
Dziś wieczorem.

1230
01:11:33,083 --> 01:11:34,791
Najlepiej po zmroku.

1231
01:11:35,291 --> 01:11:38,375
Spotkajmy się na cmentarzu, dobrze?
Przyjdź sama.

1232
01:11:39,250 --> 01:11:40,291
Całkiem sama.

1233
01:11:40,958 --> 01:11:41,791
Proszę.

1234
01:11:43,500 --> 01:11:44,625
Całkiem sama.

1235
01:11:46,416 --> 01:11:47,250
Dziękuję.

1236
01:11:52,791 --> 01:11:55,416
Obrót, pozycja. Klatka do przodu.

1237
01:11:55,500 --> 01:12:00,666
W lewo, w prawo. Trzymaj.

1238
01:12:00,750 --> 01:12:03,541
Ostatni obrót. W górę, w lewo.

1239
01:12:03,625 --> 01:12:04,833
Dobra robota.

1240
01:12:07,916 --> 01:12:08,916
Tu jest.

1241
01:12:11,000 --> 01:12:11,875
Otwarcie.

1242
01:12:11,958 --> 01:12:13,541
- I otwarcie.
- Świetnie.

1243
01:12:17,166 --> 01:12:19,625
O co chodzi?

1244
01:12:20,291 --> 01:12:22,750
Powiedziałem już, co wiem. Czyli nic.

1245
01:12:23,291 --> 01:12:26,958
Kiedy zabito Tony’ego,
byłem na siłowni z kolegą.

1246
01:12:27,041 --> 01:12:30,250
Był pan z nim przed śmiercią Currana,
nie w trakcie.

1247
01:12:30,333 --> 01:12:32,333
- Dostrzega pan różnicę?
- Ta.

1248
01:12:32,916 --> 01:12:35,458
Znalazła go sprzątaczka.
Może ona go zabiła.

1249
01:12:36,291 --> 01:12:37,833
Ja to widzę tak.

1250
01:12:38,333 --> 01:12:41,291
Zabójca to nie pierwszy,
kto widzi ofiarę martwą,

1251
01:12:41,375 --> 01:12:43,500
a ostatni, kto widzi ją żywą.

1252
01:12:43,583 --> 01:12:45,333
- Dobre.
- To z <i>Columbo</i>.

1253
01:12:46,083 --> 01:12:49,583
Więc co my tu robimy?
O co mnie oskarżacie?

1254
01:12:49,666 --> 01:12:52,458
Dlaczego Ian Ventham
dzwonił do pana trzy razy

1255
01:12:52,541 --> 01:12:54,583
tuż po kłótni z Curranem?

1256
01:12:54,666 --> 01:12:56,458
Prosił o przysługę?

1257
01:12:56,541 --> 01:12:59,750
Kazał panu zabić Tony’ego Currana,
bo się go bał?

1258
01:12:59,833 --> 01:13:02,583
Nie. Dzwonił w innej sprawie.

1259
01:13:02,666 --> 01:13:04,458
Nie wydaje mi się.

1260
01:13:05,041 --> 01:13:08,750
- Działy się inne rzeczy.
- Z pewnością.

1261
01:13:09,291 --> 01:13:11,916
Ventham spłacał
pańskie długi hazardowe, tak?

1262
01:13:13,000 --> 01:13:18,083
A w zamian za to
czasem coś pan dla niego robił.

1263
01:13:18,166 --> 01:13:22,708
- Cokolwiek chciał...
- Nie. Nie cokolwiek.

1264
01:13:22,791 --> 01:13:24,875
Dlaczego do pana zadzwonił?

1265
01:13:24,958 --> 01:13:28,750
Mieliśmy... sprawy. Słuchajcie.

1266
01:13:29,375 --> 01:13:32,791
- Muszę wracać na próbę.
- Zna pan Bobby’ego Tannera?

1267
01:13:33,375 --> 01:13:35,250
Co? Bobby’ego Tannera?

1268
01:13:35,875 --> 01:13:37,125
On chyba nie żyje?

1269
01:13:39,583 --> 01:13:41,375
Pamięta pan to zdjęcie?

1270
01:13:42,791 --> 01:13:43,750
Nie.

1271
01:13:43,833 --> 01:13:48,000
W lustrze jest pańska ręka. Nie?

1272
01:13:48,708 --> 01:13:52,250
Siedzi pan po uszy
w przestępczości zorganizowanej, prawda?

1273
01:13:53,208 --> 01:13:56,166
Jedna egzekucja w tę czy w tamtą...

1274
01:13:56,958 --> 01:13:59,541
Dlaczego tak się pan śpieszył?

1275
01:13:59,625 --> 01:14:02,750
- Chciał pan uciec?
- Naprawdę nie mam na to czasu.

1276
01:14:02,833 --> 01:14:06,833
Jasonie Ritchie,
aresztuję pana pod zarzutem zabójstwa.

1277
01:14:06,916 --> 01:14:09,083
Że co? Nie macie dowodów.

1278
01:14:09,166 --> 01:14:11,416
Żadnych odpowiedzi, żadnego alibi.

1279
01:14:11,500 --> 01:14:15,625
Jest możliwość i jest motyw.
I obawiam się, że zaraz pan wyparuje.

1280
01:14:15,708 --> 01:14:19,291
W związku z tym owszem,
możemy pana aresztować.

1281
01:14:19,375 --> 01:14:21,291
Niech pan zdejmie łyżwy, dobrze?

1282
01:14:22,250 --> 01:14:23,666
Cholera.

1283
01:14:26,125 --> 01:14:28,375
<i>Morderstwa Currana i Venthama.</i>

1284
01:14:28,875 --> 01:14:30,833
Z pewnością zabójca jest jeden.

1285
01:14:30,916 --> 01:14:34,625
Dwóch wspólników
zamordowano w odstępie kilku dni.

1286
01:14:35,166 --> 01:14:38,458
Ktoś chce zatrzymać przebudowę.

1287
01:14:38,541 --> 01:14:39,708
A Bernard?

1288
01:14:39,791 --> 01:14:43,458
- Na proteście był wzburzony.
- Ma wybuchowy temperament.

1289
01:14:43,541 --> 01:14:47,458
I jest chemikiem,
więc ma łatwy dostęp do toksyn.

1290
01:14:47,541 --> 01:14:48,625
Dam mu dziewiątkę.

1291
01:14:48,708 --> 01:14:52,750
- To za wysoko. Daj szóstkę.
- Niech będzie, siedem.

1292
01:14:52,833 --> 01:14:55,375
W porządku. A ksiądz Mackie?

1293
01:14:55,458 --> 01:14:59,916
Był najbardziej wzburzony.
To chyba pierwsza dziesiątka.

1294
01:15:00,000 --> 01:15:03,166
Dziwnie się zachowywał.
A ksiądz nie budzi podejrzeń.

1295
01:15:03,250 --> 01:15:05,375
- Dolać ci?
- Poproszę.

1296
01:15:06,375 --> 01:15:07,791
Tak sobie myślałem.

1297
01:15:08,291 --> 01:15:13,041
Myślisz, że brak Tony’ego i Iana
coś dla nas zmienia?

1298
01:15:13,125 --> 01:15:15,541
Sądzisz, że i tak nas wyrzucą?

1299
01:15:15,625 --> 01:15:19,916
Zależy, co się stanie z firmą,
jeśli nie znajdą tego Tannera.

1300
01:15:20,000 --> 01:15:21,166
Racja.

1301
01:15:21,250 --> 01:15:24,250
- Tylko nie na książce.
- Wybacz.

1302
01:15:25,250 --> 01:15:26,083
Dziękuję.

1303
01:15:31,208 --> 01:15:33,791
- Tęskniłbym za tym miejscem.
- Tak.

1304
01:15:34,833 --> 01:15:38,125
Kiedy chcesz być tu sam,
wystarczy, że zamkniesz drzwi.

1305
01:15:38,208 --> 01:15:42,083
Kiedy nie, otwierasz je.
Czego więcej potrzeba do szczęścia?

1306
01:15:42,166 --> 01:15:46,708
Jak w moim college’u na Oksfordzie,
tylko mamy lepsze jedzenie i mniej snobów.

1307
01:15:48,666 --> 01:15:50,291
Oho. Halo?

1308
01:15:51,541 --> 01:15:52,416
Halo?

1309
01:15:52,500 --> 01:15:53,375
Wybacz.

1310
01:15:57,375 --> 01:15:58,458
Halo? Tak.

1311
01:16:01,125 --> 01:16:01,958
Słucham?

1312
01:16:03,416 --> 01:16:04,500
Dobrze.

1313
01:16:04,583 --> 01:16:07,875
Nie mów ani słowa, jasne? Gęba na kłódkę.

1314
01:16:07,958 --> 01:16:10,000
Załatwimy to. Cicho sza.

1315
01:16:10,083 --> 01:16:11,833
Dobra? Na razie.

1316
01:16:14,000 --> 01:16:15,125
Dzwonił Jason.

1317
01:16:16,375 --> 01:16:18,666
Aresztowali go za zabójstwo Currana.

1318
01:16:18,750 --> 01:16:20,291
Ronie.

1319
01:16:20,375 --> 01:16:21,458
A niech mnie.

1320
01:16:22,833 --> 01:16:24,625
- Tutaj?
- Tak, tędy.

1321
01:16:25,458 --> 01:16:28,500
Twój mąż chyba kiepsko się miewa?

1322
01:16:28,583 --> 01:16:30,416
Kiepsko, to prawda.

1323
01:16:32,375 --> 01:16:34,333
Dorzucasz mu coś do herbaty?

1324
01:16:35,625 --> 01:16:38,458
Tak. Tabletki pomagające zasnąć.

1325
01:16:39,708 --> 01:16:42,250
Po jednej. Więcej mogłoby go zabić.

1326
01:16:43,666 --> 01:16:46,416
Miło, że wpadłeś pograć z nim w szachy.

1327
01:16:46,500 --> 01:16:50,166
Pierwszy raz od dawna
miał okazję z kimś zagrać.

1328
01:16:50,250 --> 01:16:53,291
Jest dobrym graczem.
Trudnym przeciwnikiem.

1329
01:16:53,375 --> 01:16:54,958
Przyjdziesz jeszcze?

1330
01:16:55,041 --> 01:16:59,125
Z miłą chęcią.
Nie mam tu wielu przyjaciół.

1331
01:16:59,208 --> 01:17:02,500
Ale ostrzegam,
że Stephen miewa lepsze i gorsze dni.

1332
01:17:02,583 --> 01:17:05,500
- Ty trafiłeś na dobry.
- Moja matka ma tak samo.

1333
01:17:06,041 --> 01:17:08,416
Nie zawsze mnie pamięta.

1334
01:17:10,166 --> 01:17:11,416
Jest bardzo chora.

1335
01:17:12,166 --> 01:17:15,625
Nie wiem, jak długo jeszcze...

1336
01:17:16,958 --> 01:17:20,333
Tak mi przykro, Bogdanie.
Powinieneś ją odwiedzić.

1337
01:17:22,500 --> 01:17:26,500
Bardzo bym chciał
zobaczyć ją jeszcze raz, ale nie mogę.

1338
01:17:26,583 --> 01:17:27,833
Dlaczego nie?

1339
01:17:29,166 --> 01:17:31,500
Kiedy przyjeżdżamy tu do pracy,

1340
01:17:31,583 --> 01:17:34,958
zabierają nam paszporty na przechowanie.

1341
01:17:35,041 --> 01:17:37,875
Mówili, że w tej branży to normalne.

1342
01:17:39,208 --> 01:17:40,541
Kto zabiera?

1343
01:17:43,125 --> 01:17:45,708
Nieważne. Jakoś to rozwiążę.

1344
01:17:47,958 --> 01:17:49,625
No ale jesteśmy.

1345
01:18:06,625 --> 01:18:09,791
Znalazłeś ludzkie szczątki w grobie.

1346
01:18:09,875 --> 01:18:12,166
Co w tym tajemniczego?

1347
01:18:12,250 --> 01:18:13,541
To, Elizabeth,

1348
01:18:15,000 --> 01:18:17,875
że te kości ułożono na wierzchu trumny.

1349
01:18:27,083 --> 01:18:29,833
A po co rozkopywać grób

1350
01:18:31,416 --> 01:18:33,708
i układać kości na kościach?

1351
01:18:34,333 --> 01:18:35,541
Żeby ukryć ciało.

1352
01:18:39,291 --> 01:18:41,875
Chyba mamy kolejne morderstwo.

1353
01:18:47,208 --> 01:18:48,208
Do góry.

1354
01:18:56,541 --> 01:18:59,791
- Tak powiedziała Elizabeth?
- Mniej więcej.

1355
01:19:02,500 --> 01:19:03,791
Dobra. Chodź ze mną.

1356
01:19:07,458 --> 01:19:08,458
Puk, puk.

1357
01:19:09,291 --> 01:19:11,708
- Możemy wejść?
- Chyba już weszliście.

1358
01:19:11,791 --> 01:19:13,291
Wpadł pan na ciasto?

1359
01:19:13,375 --> 01:19:16,250
Koniec gierek, Elizabeth.
To poważna sprawa.

1360
01:19:17,166 --> 01:19:20,791
Chciałbym się dowiedzieć,
jak dokładnie znalazła pani ciało.

1361
01:19:20,875 --> 01:19:22,791
Tłumaczyłam to już Donnie.

1362
01:19:22,875 --> 01:19:25,291
Chcę to usłyszeć z pani ust.

1363
01:19:25,375 --> 01:19:26,458
Oczywiście.

1364
01:19:26,541 --> 01:19:30,750
Widzi pan, wyszłam na spacer.
Szukałam narcyzów.

1365
01:19:30,833 --> 01:19:32,083
Narcyzów?

1366
01:19:32,875 --> 01:19:35,916
- Cebulek do doniczki na okno.
- Do doniczki?

1367
01:19:36,000 --> 01:19:39,708
- Tak, żeby na wiosnę było kolorowo.
- Ach, tak.

1368
01:19:39,791 --> 01:19:42,875
- Kopałam sobie...
- Rękami?

1369
01:19:42,958 --> 01:19:45,583
Nie, to by był absurd. Miałam łopatkę.

1370
01:19:45,666 --> 01:19:47,166
Że też nie pomyślałem!

1371
01:19:47,250 --> 01:19:49,791
- Łopatkę do cebulek.
- Oczywiście.

1372
01:19:49,875 --> 01:19:51,625
I wtedy znalazłam kości.

1373
01:19:51,708 --> 01:19:55,625
To był szok.
Wprost nieprawdopodobny przypadek.

1374
01:19:59,875 --> 01:20:04,291
Tracę już cierpliwość do pani
i pani wesołej gromadki emerytów.

1375
01:20:04,375 --> 01:20:07,041
Trzymasz pan mojego syna w areszcie.

1376
01:20:07,625 --> 01:20:10,250
A są na niego tylko poszlaki.

1377
01:20:10,333 --> 01:20:14,041
Przykro mi, ale to za mało,
żeby oskarżyć kogoś o morderstwo.

1378
01:20:14,125 --> 01:20:18,208
Więc nie zgrywaj pan twardziela,
tylko szukaj prawdziwego zabójcy.

1379
01:20:18,291 --> 01:20:20,250
Bardzo bym chciał.

1380
01:20:20,333 --> 01:20:22,416
- Świetnie.
- Cholernie bardzo.

1381
01:20:22,500 --> 01:20:27,208
Jakby wasze Wtorkowe Towarzystwo Śmierci
na chwilę zostawiło tę sprawę w spokoju,

1382
01:20:27,291 --> 01:20:29,208
może ruszylibyśmy do przodu.

1383
01:20:29,291 --> 01:20:34,708
Zajmijcie się lepiej
klubowymi obiadkami, golfikiem,

1384
01:20:34,791 --> 01:20:37,916
karmieniem tych dziwnych lam
i łykaniem leków,

1385
01:20:38,000 --> 01:20:40,250
a resztę zostawcie zawodowcom.

1386
01:20:40,333 --> 01:20:42,125
Jak ktoś nie dosłyszy,

1387
01:20:42,208 --> 01:20:44,625
to podkręćcie sobie aparaty słuchowe.

1388
01:20:44,708 --> 01:20:49,333
Pracą policyjną zajmuje się tylko policja.

1389
01:20:50,416 --> 01:20:52,875
- Zrozumiano?
- Zrozumiano.

1390
01:20:52,958 --> 01:20:53,791
Tak.

1391
01:20:55,583 --> 01:20:56,875
Dziękuję państwu.

1392
01:20:57,583 --> 01:20:58,416
De Freitas.

1393
01:21:00,583 --> 01:21:04,208
Radziłabym zbadać te kości.
Może wyjść coś ważnego.

1394
01:21:04,291 --> 01:21:05,166
Dobrze.

1395
01:22:01,166 --> 01:22:03,750
OSTATNIE OSTRZEŻENIE...
PRZESTAŃ DRĄŻYĆ!

1396
01:22:15,875 --> 01:22:16,791
Dzień dobry.

1397
01:22:17,916 --> 01:22:19,083
Dzień dobry.

1398
01:22:19,166 --> 01:22:22,291
Nie powinnam z panią rozmawiać, ale...

1399
01:22:23,208 --> 01:22:26,916
chciałam pani powiedzieć,
że kości z cmentarza

1400
01:22:27,000 --> 01:22:29,291
należały do niejakiego Petera Mercera.

1401
01:22:31,208 --> 01:22:32,041
Słucham?

1402
01:22:34,166 --> 01:22:36,125
Boże, to nie do wiary.

1403
01:22:38,625 --> 01:22:40,041
Posterunkowa De Freitas,

1404
01:22:40,125 --> 01:22:43,333
poznaj komisarz Penny Gray
oraz jej męża Johna.

1405
01:22:43,416 --> 01:22:45,000
- Miło mi.
- Dzień dobry.

1406
01:22:45,083 --> 01:22:49,375
- Gdybyś ją widziała kiedyś.
- Była prawdziwym zjawiskiem.

1407
01:22:49,458 --> 01:22:50,583
To zaszczyt.

1408
01:22:51,666 --> 01:22:55,583
Penny, Donna jest
wspaniałą młodą policjantką.

1409
01:22:57,583 --> 01:23:01,583
Uprzejmie udzieliła mi informacji
o kościach, które wykopał Bogdan.

1410
01:23:01,666 --> 01:23:06,083
Należały do niejakiego Petera Mercera,
który ma w kolanie metalową blaszkę.

1411
01:23:06,166 --> 01:23:08,583
Leżały w grobie przez 50 lat.

1412
01:23:08,666 --> 01:23:12,750
A więc nie mają związku
z zabójstwem Venthama?

1413
01:23:12,833 --> 01:23:15,958
Nie, ale Ron i Ibrahim
przesłuchali mieszkańców

1414
01:23:16,041 --> 01:23:21,208
i wyeliminowali z listy podejrzanych
Bernarda, Marjorie i księdza Mackiego.

1415
01:23:22,125 --> 01:23:23,583
Doprawdy?

1416
01:23:25,125 --> 01:23:29,375
Wiesz, w latach 70.
chadzaliśmy tu z Penny do kościoła.

1417
01:23:29,458 --> 01:23:30,333
Naprawdę?

1418
01:23:30,416 --> 01:23:32,375
Mackie był wtedy inny.

1419
01:23:32,458 --> 01:23:34,333
Jakby spokojniejszy.

1420
01:23:34,416 --> 01:23:35,625
Dobra robota, Donno.

1421
01:23:36,666 --> 01:23:37,916
Słyszysz, Penny?

1422
01:23:38,416 --> 01:23:41,250
Ta młoda kobieta kontynuuje twoje dzieło.

1423
01:23:48,041 --> 01:23:52,333
A więc nie pamięta pan,
kiedy zrobiono to zdjęcie?

1424
01:23:52,416 --> 01:23:55,208
Ludzie ciągle się ze mną fotografują.

1425
01:23:55,291 --> 01:23:57,750
Choćby pan. Nie wiem, o co chodzi.

1426
01:23:57,833 --> 01:24:00,083
- To powiem...
- Próbowałam go zatrzymać.

1427
01:24:00,166 --> 01:24:02,083
- Nie... Ron?
- Dziękuję.

1428
01:24:02,166 --> 01:24:04,458
- Tata?
- A pan co tu robi?

1429
01:24:04,541 --> 01:24:08,291
I co pan ma na sobie?
Swój ślubny garnitur?

1430
01:24:08,375 --> 01:24:09,583
Otóż tak.

1431
01:24:10,250 --> 01:24:11,416
Z dwóch ślubów.

1432
01:24:11,500 --> 01:24:16,625
Jason ma prawo do adwokata,
a ja za niego posłużę.

1433
01:24:16,708 --> 01:24:18,208
Nie jest pan prawnikiem.

1434
01:24:18,291 --> 01:24:21,958
Może nie mam kwalifikacji,
ale doświadczenia mam w bród.

1435
01:24:22,041 --> 01:24:25,250
Nieraz sam się reprezentowałem
przeciwko takim jak pan.

1436
01:24:25,333 --> 01:24:26,291
O Boże.

1437
01:24:26,375 --> 01:24:31,208
Przetrzymujecie niewinnego człowieka,
mając co najwyżej poszlaki.

1438
01:24:31,750 --> 01:24:33,875
On nie ma alibi, Ron.

1439
01:24:33,958 --> 01:24:36,000
Przedstawię się.

1440
01:24:36,083 --> 01:24:37,041
Ibrahim?

1441
01:24:37,125 --> 01:24:41,750
Adwokat Jasona poprosił mnie
o ewaluację psychiatryczną syna.

1442
01:24:41,833 --> 01:24:42,666
Widzi pan?

1443
01:24:42,750 --> 01:24:46,875
On poważnie cierpi
i wykazuje oznaki stresu pourazowego.

1444
01:24:46,958 --> 01:24:51,666
Kontynuacja beze mnie
może skutkować pozwem o zaniedbania.

1445
01:24:51,750 --> 01:24:54,125
- Wiem, że lubi pan ciasta.
- Nie!

1446
01:24:54,208 --> 01:24:56,000
Upiekłam moje cytrynowe.

1447
01:24:56,083 --> 01:24:59,125
Wykonują państwo ważną pracę
i potrzebują energii.

1448
01:24:59,208 --> 01:25:00,333
Ukroić po kawałku?

1449
01:25:00,416 --> 01:25:02,916
Wynocha albo wszystkich każę aresztować!

1450
01:25:03,958 --> 01:25:06,291
Wydawało mi się, że to Wielka Brytania.

1451
01:25:06,375 --> 01:25:09,708
A tutaj każdy ma prawo do adwokata.

1452
01:25:09,791 --> 01:25:13,833
Trzy razy dzwonił do niego Ventham
tuż przed zabójstwem Currana.

1453
01:25:13,916 --> 01:25:18,166
- Dzieciaki zawsze siedzą w telefonach!
- A gdzie był, gdy zginął Curran?

1454
01:25:18,250 --> 01:25:21,416
Nie chce powiedzieć. A więc jest winny.

1455
01:25:23,166 --> 01:25:24,083
No?

1456
01:25:24,166 --> 01:25:25,166
Co „no”?

1457
01:25:25,250 --> 01:25:26,375
Gdzie byłeś?

1458
01:25:26,458 --> 01:25:29,291
Nie twoja sprawa.
Miałeś być moim adwokatem.

1459
01:25:29,375 --> 01:25:30,541
Teraz jestem ojcem.

1460
01:25:30,625 --> 01:25:33,500
Przestań odstawiać cyrki i powiedz,

1461
01:25:33,583 --> 01:25:36,250
gdzie byłeś, kiedy zabito Currana.

1462
01:25:36,333 --> 01:25:38,625
I zdążymy wrócić na mecz.

1463
01:25:38,708 --> 01:25:40,291
No, mów.

1464
01:25:43,166 --> 01:25:45,083
Byłem z żoną Iana Venthama.

1465
01:25:46,541 --> 01:25:47,541
Z Gemmą Ventham?

1466
01:25:48,958 --> 01:25:50,833
- My...
- Mieliście romans?

1467
01:25:51,416 --> 01:25:52,500
Och, Jasonie.

1468
01:25:55,000 --> 01:25:56,208
Ona to potwierdzi?

1469
01:25:57,416 --> 01:25:58,375
Tak.

1470
01:25:58,458 --> 01:26:01,541
- Przepraszam, tato.
- Nie trzeba, synu.

1471
01:26:01,625 --> 01:26:03,125
Tak poznałem twoją mamę.

1472
01:26:03,208 --> 01:26:06,125
No i proszę, panie bracie. Alibi.

1473
01:26:06,833 --> 01:26:07,916
Ma pan dowód?

1474
01:26:10,125 --> 01:26:13,291
Tak, w sumie mam. Mogę prosić telefon?

1475
01:26:23,750 --> 01:26:27,875
Jest data i godzina.
Może pan też spytać Gemmy, jeśli trzeba.

1476
01:26:29,458 --> 01:26:31,833
No i proszę, panie nadkomisarzu.

1477
01:26:31,916 --> 01:26:34,208
Nie ma co przetrzymywać niewinnego.

1478
01:26:34,291 --> 01:26:37,208
Niech pan lepiej poszuka
prawdziwego zabójcy.

1479
01:26:39,916 --> 01:26:40,750
Wyjść.

1480
01:26:41,958 --> 01:26:43,750
Wszyscy wyjść z gabinetu.

1481
01:26:43,833 --> 01:26:45,625
- Ciasto zostawię.
- Wyjść!

1482
01:26:46,541 --> 01:26:49,166
- Jesteś legendą, tato.
- To przyjemność.

1483
01:26:49,250 --> 01:26:51,291
- Ty też, De Freitas.
- Tak.

1484
01:26:55,541 --> 01:26:58,208
ELIZABETH:
CHCESZ ODWIEDZIĆ BOBBY’EGO TANNERA?

1485
01:27:07,083 --> 01:27:10,500
- To pani ma samochód?
- Dostałam z okazji emerytury.

1486
01:27:11,458 --> 01:27:12,541
Od MI6.

1487
01:27:20,250 --> 01:27:22,666
Naprawdę sądzi pani, że Tanner tu jest?

1488
01:27:22,750 --> 01:27:24,541
Szukamy go od lat.

1489
01:27:24,625 --> 01:27:28,916
Pewności mieć nie mogę.
Lubię opierać się na intuicji i ryzykować.

1490
01:27:29,000 --> 01:27:32,083
Czasem się opłaca.
Z czasem sama się przekonasz.

1491
01:27:32,166 --> 01:27:33,625
Jak go pani znalazła?

1492
01:27:34,125 --> 01:27:36,375
Kilka dni temu dostałam kwiaty.

1493
01:27:36,458 --> 01:27:40,625
Lilie, hiacynty,
goździki, tulipany i jaskry.

1494
01:27:40,708 --> 01:27:42,208
- Miło.
- Tak.

1495
01:27:42,875 --> 01:27:46,875
Tylko że przyszedł z nimi bilecik.
„Przestań drążyć”.

1496
01:27:46,958 --> 01:27:50,958
Do tego to najbardziej toksyczny bukiet,
jaki można otrzymać.

1497
01:27:51,041 --> 01:27:52,625
To było ostrzeżenie.

1498
01:27:53,291 --> 01:27:54,375
Chwila.

1499
01:27:54,458 --> 01:27:57,791
Myśli pani, że to ma związek
z tym trzecim inwestorem?

1500
01:27:58,791 --> 01:28:00,708
Donno, czytasz mi w myślach.

1501
01:28:01,750 --> 01:28:06,708
Kwiaty doręczono osobiście,
więc pochodzą z okolic Coopers Chase.

1502
01:28:06,791 --> 01:28:09,291
- I przypomniałam sobie bilecik.
- Bilecik?

1503
01:28:09,375 --> 01:28:13,708
Bilecik przy kwiatach dla Maud
po śmierci Tony’ego podpisano „B.T.”

1504
01:28:13,791 --> 01:28:17,583
i miał identyczną grafikę jak mój.

1505
01:28:18,958 --> 01:28:21,958
Jest charakterystyczna.
Wyszukałam ją w Internecie.

1506
01:28:22,500 --> 01:28:24,958
Kwiaciarnia Thorny Blooms w Moreton.

1507
01:28:25,041 --> 01:28:27,125
Firma niejakiego Dereka Warda.

1508
01:28:28,166 --> 01:28:31,500
- I jest tam Bobby Tanner?
- Tak sądzę.

1509
01:28:32,041 --> 01:28:32,958
A Derek Ward?

1510
01:28:34,166 --> 01:28:35,250
Coś mi się widzi,

1511
01:28:35,333 --> 01:28:38,791
że nie sposób zobaczyć ich dwóch
naraz w tym samym pokoju.

1512
01:28:41,416 --> 01:28:43,833
Podobno Tanner odcina wrogom palce.

1513
01:28:44,833 --> 01:28:48,583
Moje dziecko.
Widywałam o wiele gorsze rzeczy.

1514
01:28:53,375 --> 01:28:55,583
Dzień dobry, czym mogę służyć?

1515
01:28:56,083 --> 01:28:59,333
Dzień dobry.
Dzwoniłam w sprawie kwiatów na ślub.

1516
01:28:59,416 --> 01:29:01,166
Zastałam Dereka Warda?

1517
01:29:01,791 --> 01:29:02,916
Jest na dole.

1518
01:29:18,625 --> 01:29:20,375
Goniec na e6.

1519
01:29:23,083 --> 01:29:24,958
Co ty knujesz, Bogdanie?

1520
01:29:25,666 --> 01:29:30,000
To coś, co chciałoby się wiedzieć,
ale trzeba zgadywać.

1521
01:29:30,083 --> 01:29:31,208
Racja.

1522
01:29:32,833 --> 01:29:36,375
Chciałem cię zapytać jeszcze o coś.

1523
01:29:36,458 --> 01:29:38,833
- Masz coś przeciwko?
- Nic.

1524
01:29:39,416 --> 01:29:43,666
Ta pierwsza ofiara morderstwa.
Ten budowlaniec.

1525
01:29:45,750 --> 01:29:47,583
Mój Boże, nie.

1526
01:29:48,833 --> 01:29:50,291
Uciekło mi nazwisko.

1527
01:29:50,875 --> 01:29:53,541
- Tony Curran.
- Tak jest, właśnie on!

1528
01:29:53,625 --> 01:29:56,291
Trochę się o tym nasłuchałem

1529
01:29:57,291 --> 01:29:59,166
i chyba wiem, kto go zabił.

1530
01:30:13,541 --> 01:30:16,875
- Czym mogę służyć?
- Pozwól, że się przedstawię, Dereku.

1531
01:30:16,958 --> 01:30:21,166
Mogę ci tak mówić?
A może wolisz imię „Bobby”?

1532
01:30:22,583 --> 01:30:25,833
Elizabeth Best.
Zastanawiałem się, kiedy wpadniesz.

1533
01:30:30,166 --> 01:30:32,625
Zabiłeś Iana Venthama i Tony’ego Currana?

1534
01:30:33,833 --> 01:30:35,458
Nie owijasz w bawełnę.

1535
01:30:36,250 --> 01:30:39,916
Zabił pan? Żeby przejąć
ich udziały w Coopers Chase?

1536
01:30:41,375 --> 01:30:45,250
Nie, moje drogie, nie zabiłem ich.
Choć miałem ochotę.

1537
01:30:45,333 --> 01:30:48,250
Gdzie pan był,
kiedy zabito Tony’ego Currana?

1538
01:30:48,333 --> 01:30:50,791
W hotelu Dorchester.

1539
01:30:50,875 --> 01:30:56,416
Przygotowywałem kompozycje kwiatowe
na 21. urodziny księcia Chalida al-Berro.

1540
01:30:56,500 --> 01:30:59,791
Mam co najmniej 200 świadków.

1541
01:30:59,875 --> 01:31:01,541
Czyli to nie przykrywka?

1542
01:31:03,250 --> 01:31:04,541
Jesteś florystą?

1543
01:31:06,041 --> 01:31:09,041
Układanie świeżych kwiatów,
przycinanie ich,

1544
01:31:09,625 --> 01:31:11,875
to moja jedyna prawdziwa pasja.

1545
01:31:11,958 --> 01:31:13,958
Jedyna uczciwa rzecz w moim życiu.

1546
01:31:15,208 --> 01:31:19,291
Wiemy, że jest pan obecnie
jedynym właścicielem Coopers Chase.

1547
01:31:19,375 --> 01:31:20,958
Niestety tak.

1548
01:31:21,833 --> 01:31:24,500
Ale nie jestem zainteresowany
tą inwestycją.

1549
01:31:25,750 --> 01:31:27,958
Zatem co chcesz z nim zrobić?

1550
01:31:29,000 --> 01:31:32,833
Sprzedać ziemię jak najszybciej
i za jak największą kwotę.

1551
01:31:37,041 --> 01:31:40,625
Wiesz, Bogdanie, zawsze słucham Elizabeth.

1552
01:31:41,750 --> 01:31:43,250
I wydaje mi się,

1553
01:31:44,041 --> 01:31:47,041
że byłeś w trudnej sytuacji, co?

1554
01:31:47,875 --> 01:31:48,916
Ze swoją matką.

1555
01:31:54,083 --> 01:31:54,916
Owszem.

1556
01:31:56,875 --> 01:31:58,291
Skoczek na e4.

1557
01:32:01,125 --> 01:32:04,125
Nie chcę być niegrzeczny, Bogdanie...

1558
01:32:06,166 --> 01:32:08,458
ale czy zabiłeś Tony’ego Currana?

1559
01:32:11,625 --> 01:32:14,291
Myślisz, że go zabiłem?

1560
01:32:15,250 --> 01:32:16,500
Tak, kolego.

1561
01:32:17,166 --> 01:32:18,458
Obawiam się, że tak.

1562
01:32:23,125 --> 01:32:25,083
Skoczek na e2.

1563
01:32:28,458 --> 01:32:31,791
Donno, czy mogłabyś
na chwilę nas zostawić?

1564
01:32:32,750 --> 01:32:35,500
- Co zamierzasz?
- Bez obaw, nic mi nie będzie.

1565
01:32:43,041 --> 01:32:46,750
A więc cenisz sobie prywatność.

1566
01:32:47,416 --> 01:32:49,958
Grozisz mi? Nie radzę.

1567
01:32:50,041 --> 01:32:53,541
Zgarnąłem w Amsterdamie
kolejnych polskich robotników.

1568
01:32:53,625 --> 01:32:54,916
Mam tu ich paszporty.

1569
01:33:02,125 --> 01:33:04,125
Robotnicy z Amsterdamu?

1570
01:33:04,208 --> 01:33:06,875
Dlaczego daje ci ich paszporty, Bobby?

1571
01:33:07,625 --> 01:33:08,625
Na przechowanie.

1572
01:33:08,708 --> 01:33:10,708
Szok i niedowierzanie.

1573
01:33:11,291 --> 01:33:12,625
Jesteśmy biznesmenami.

1574
01:33:13,500 --> 01:33:18,541
Wiesz, że nielegalne wwożenie pracowników
i odbieranie im dokumentów

1575
01:33:18,625 --> 01:33:22,000
jest bardzo, bardzo nielegalne, Bobby?

1576
01:33:22,708 --> 01:33:27,166
Dostaje się za to
co najmniej 25 lat za kratkami.

1577
01:33:28,375 --> 01:33:30,791
Więc zróbmy może tak.

1578
01:33:31,500 --> 01:33:34,000
Zwiniesz cały ten interes.

1579
01:33:34,625 --> 01:33:36,500
Z paszportami i robotnikami.

1580
01:33:37,416 --> 01:33:41,291
I sprzedasz Coopers Chase
wskazanej przeze mnie osobie

1581
01:33:41,375 --> 01:33:43,083
po wartości rynkowej.

1582
01:33:43,166 --> 01:33:47,666
W zamian zachowam w tajemnicy
twoją tożsamość i miejsce pobytu.

1583
01:33:48,750 --> 01:33:51,541
Żeby mi się tu nie zaczęła kręcić policja.

1584
01:33:51,625 --> 01:33:54,958
I masz się zająć
naszą koleżanką w mundurze.

1585
01:33:55,541 --> 01:33:57,375
Inaczej ja to zrobię.

1586
01:33:59,541 --> 01:34:01,625
Jeśli Donnie coś się stanie,

1587
01:34:01,708 --> 01:34:06,166
osobiście złożę tuzin krwawoczerwonych róż
na twojej trumnie.

1588
01:34:08,458 --> 01:34:11,000
Nie wiem, dlaczego zabiłeś Tony’ego.

1589
01:34:12,291 --> 01:34:14,041
Może miałeś dobry powód.

1590
01:34:15,083 --> 01:34:17,083
Ale wiem, że to zrobiłeś.

1591
01:34:19,625 --> 01:34:21,416
Jesteś inteligentny, Stephen.

1592
01:34:22,416 --> 01:34:24,666
Zgaduję, że nie zostawiłeś śladów.

1593
01:34:31,083 --> 01:34:35,208
Musisz zrozumieć, Stephen,
że to był wypadek.

1594
01:34:37,166 --> 01:34:40,958
Nie planowałem zabić Tony’ego.
Chciałem tylko odzyskać paszport.

1595
01:34:41,041 --> 01:34:42,750
Musisz to zrozumieć.

1596
01:34:44,000 --> 01:34:45,583
Musisz mi uwierzyć.

1597
01:34:47,250 --> 01:34:48,166
Stephen.

1598
01:34:54,333 --> 01:34:55,541
Boże, przepraszam.

1599
01:34:56,125 --> 01:34:57,416
Przepraszam...

1600
01:34:58,833 --> 01:34:59,750
Mój Boże.

1601
01:34:59,833 --> 01:35:01,625
O czym to mówiliśmy?

1602
01:35:05,833 --> 01:35:08,875
Opowiadałeś mi o historii.

1603
01:35:09,958 --> 01:35:10,791
No.

1604
01:35:13,041 --> 01:35:14,166
Może dolać herbaty?

1605
01:35:14,250 --> 01:35:16,208
O tak, poproszę.

1606
01:35:17,208 --> 01:35:18,041
Dziękuję.

1607
01:35:18,750 --> 01:35:19,833
Z kostką cukru.

1608
01:35:19,916 --> 01:35:22,458
A nie, Elizabeth nie ma.

1609
01:35:22,541 --> 01:35:23,833
Z czterema kostkami.

1610
01:35:24,416 --> 01:35:27,333
To jak, mamy układ?

1611
01:35:32,833 --> 01:35:33,666
Mamy.

1612
01:35:40,500 --> 01:35:44,458
Powiedziałeś „Jesteśmy biznesmenami”.
Ty i kto?

1613
01:35:45,208 --> 01:35:48,166
Mój wspólnik, świętej pamięci Tony Curran.

1614
01:35:48,750 --> 01:35:52,208
Tony Curran brał udział
w tym procederze z paszportami?

1615
01:35:52,291 --> 01:35:54,416
Dzieliliśmy się robotnikami.

1616
01:35:54,500 --> 01:35:59,375
Część jeździ dla mnie ciężarówkami,
resztę Tony brał do Coopers Chase.

1617
01:35:59,458 --> 01:36:01,833
Mówimy tu o ludziach.

1618
01:36:02,750 --> 01:36:05,583
Ja swoim przynajmniej
czasem oddawałem paszporty,

1619
01:36:05,666 --> 01:36:07,083
żeby odwiedzili rodzinę.

1620
01:36:07,708 --> 01:36:10,458
Ale nie Tony, tyran pieprzony.

1621
01:36:10,541 --> 01:36:13,333
On praktycznie nigdy
nie oddawał paszportów.

1622
01:36:16,375 --> 01:36:17,291
Jezu Chryste.

1623
01:36:35,041 --> 01:36:39,291
Dzwoń do Rona, Ibrahima, Joyce i Hudsona.
Szybko. Potrzebujemy wsparcia.

1624
01:36:39,375 --> 01:36:41,625
- Gdzie?
- W moim mieszkaniu.

1625
01:36:41,708 --> 01:36:43,208
Będziemy za siedem minut.

1626
01:36:45,000 --> 01:36:47,041
- Pij, póki gorąca.
- Dziękuję.

1627
01:36:47,625 --> 01:36:48,458
Cudownie.

1628
01:37:16,083 --> 01:37:18,875
Stephenie, nie pij tego! Może być zatrute!

1629
01:37:18,958 --> 01:37:21,958
- O czym ty mówisz?
- Wypiłeś.

1630
01:37:22,958 --> 01:37:24,083
Mój Boże.

1631
01:37:24,166 --> 01:37:25,166
Boże, Donno.

1632
01:37:27,458 --> 01:37:29,458
- Wybierasz się gdzieś?
- Nie dziś.

1633
01:37:29,541 --> 01:37:30,625
Uważaj, synu.

1634
01:37:32,375 --> 01:37:33,708
Tego się nie zapomina.

1635
01:37:36,166 --> 01:37:39,125
Joyce, Bogdan mógł otruć Stephena.

1636
01:37:41,875 --> 01:37:43,166
Wygląda w porządku.

1637
01:37:44,166 --> 01:37:45,458
Puls ma poprawny.

1638
01:37:46,000 --> 01:37:49,291
Ale musimy go dobrze zbadać.
Zawołam lekarza dyżurnego.

1639
01:37:49,375 --> 01:37:50,208
Tak.

1640
01:37:52,500 --> 01:37:54,000
Bogdanie Jankowski,

1641
01:37:54,083 --> 01:37:57,291
aresztuję pana pod zarzutem
zabójstwa Tony’ego Currana.

1642
01:37:57,375 --> 01:37:59,916
Nie macie dowodów.
Niczego nie powiedziałem.

1643
01:38:00,000 --> 01:38:03,416
Stephen czasem nie wie, co mówi.
Nie pamięta.

1644
01:38:03,500 --> 01:38:04,333
Chwileczkę.

1645
01:38:05,041 --> 01:38:08,166
Jeśli powiedziałeś coś Stephenowi,
nie musi pamiętać.

1646
01:38:08,250 --> 01:38:10,166
O czym ty mówisz?

1647
01:38:10,250 --> 01:38:12,625
Pozwól nam dokończyć partię.

1648
01:38:13,708 --> 01:38:16,333
Stephen nagrywa partie szachowe.

1649
01:38:17,916 --> 01:38:19,333
<i>Skoczek na e4.</i>

1650
01:38:19,416 --> 01:38:22,375
Lubi je odsłuchiwać,
żeby rozgryźć twoją strategię.

1651
01:38:24,250 --> 01:38:27,958
<i>Nie planowałem zabić Tony’ego.
Chciałem tylko odzyskać paszport.</i>

1652
01:38:28,041 --> 01:38:29,500
<i>Musisz to zrozumieć.</i>

1653
01:38:30,208 --> 01:38:31,625
<i>Musisz mi uwierzyć.</i>

1654
01:38:34,500 --> 01:38:35,541
Bogdanie.

1655
01:38:37,541 --> 01:38:38,958
Dlaczego to zrobiłeś?

1656
01:38:40,791 --> 01:38:42,083
To był wypadek.

1657
01:38:43,500 --> 01:38:45,250
Chciałem tylko paszport.

1658
01:38:46,583 --> 01:38:50,416
Tony go zabrał, więc do niego poszedłem.
Ale nie chciał go oddać.

1659
01:38:51,125 --> 01:38:52,333
Nie chciał słuchać.

1660
01:38:52,416 --> 01:38:54,500
Wściekł się i się na mnie rzucił.

1661
01:38:54,583 --> 01:38:58,500
Musiałem się bronić.
Zabiłby mnie. Nie miałem wyboru.

1662
01:38:59,791 --> 01:39:01,958
Tak, zabiłem Tony’ego.

1663
01:39:02,041 --> 01:39:05,916
Ale nie chciałem tego zrobić.
To nie miało być tak.

1664
01:39:06,000 --> 01:39:07,375
Przykro mi.

1665
01:39:09,375 --> 01:39:12,000
I nie otrułeś Stephena, prawda?

1666
01:39:12,541 --> 01:39:15,125
Oczywiście, że nie.

1667
01:39:15,208 --> 01:39:17,000
To mój przyjaciel.

1668
01:39:18,041 --> 01:39:19,875
Tak, wiem.

1669
01:39:21,583 --> 01:39:22,958
Zabrać go.

1670
01:39:31,416 --> 01:39:34,666
JASON „MŁOT” RITCHIE
DETRONIZUJE MISTRZA W WALCE ROKU

1671
01:39:45,208 --> 01:39:49,166
- Jaki wyluzowany.
- Prawda? Chyba w ogóle się nie stresuje.

1672
01:39:49,250 --> 01:39:51,500
- To jest najlepsze!
- Ja się stresuję.

1673
01:39:52,875 --> 01:39:54,458
Naprawdę się stresuję.

1674
01:39:54,541 --> 01:39:56,458
- Jest jak baletmistrz.
- Prawda?

1675
01:39:57,375 --> 01:39:59,458
- Uwielbiam ten kawałek.
- Patrzcie.

1676
01:39:59,541 --> 01:40:03,416
- Jak on potrafi to ustać?
- I ciągle się uśmiecha.

1677
01:40:05,000 --> 01:40:06,000
Ale się stresuję.

1678
01:40:09,875 --> 01:40:11,041
Patrzcie na to!

1679
01:40:11,125 --> 01:40:13,500
- Mój syn!
- Brawo!

1680
01:40:13,583 --> 01:40:16,416
- Brawo, Ronnie.
- Dziękuję.

1681
01:40:16,500 --> 01:40:17,750
Mój Boże.

1682
01:40:18,500 --> 01:40:20,375
- Brawo.
- Dziękuję.

1683
01:40:31,125 --> 01:40:33,541
Wybacz, że tak wpadamy, Johnie.

1684
01:40:34,458 --> 01:40:36,000
Przyszła cała gromadka.

1685
01:40:36,583 --> 01:40:38,333
Czemu zawdzięczamy tę wizytę?

1686
01:40:39,375 --> 01:40:41,166
Znalazłam te akta.

1687
01:40:41,250 --> 01:40:43,875
To nasza obecna sprawa. Kobieta w bieli.

1688
01:40:44,625 --> 01:40:46,583
Akta były schowane.

1689
01:40:46,666 --> 01:40:49,291
A Penny nigdy ich nie podsunęła.

1690
01:40:50,166 --> 01:40:51,750
Masz pomysł dlaczego?

1691
01:40:53,750 --> 01:40:56,458
Pamiętasz sprawę Angeli Hughes, Pen?

1692
01:40:57,875 --> 01:41:00,125
Zabito ją podczas włamania.

1693
01:41:00,208 --> 01:41:03,541
Włamywacz ją dźgnął,
a potem wypadła przez okno.

1694
01:41:03,625 --> 01:41:05,750
<i>Ale nie było żadnego włamywacza.</i>

1695
01:41:06,333 --> 01:41:09,166
<i>Zabójcą był jej chłopak, Peter Mercer.</i>

1696
01:41:09,250 --> 01:41:12,250
Nie postawiono mu zarzutów,
bo policja mu uwierzyła.

1697
01:41:12,333 --> 01:41:14,500
Polubili go. Był swój.

1698
01:41:15,583 --> 01:41:18,083
Ale ty wiedziałaś, że to błąd, prawda?

1699
01:41:18,166 --> 01:41:22,625
Wiedziałaś, że był winny.
Widziałaś to jak na dłoni.

1700
01:41:26,458 --> 01:41:28,333
Penny zabiła Petera Mercera,

1701
01:41:29,208 --> 01:41:30,333
prawda, Johnie?

1702
01:41:32,291 --> 01:41:36,625
Wiedziała, że zbrodnia ujdzie mu na sucho,
więc znalazła go i zabiła.

1703
01:41:37,750 --> 01:41:42,125
Ukryła jego ciało na cmentarzu,
a ty jej pomogłeś.

1704
01:41:42,208 --> 01:41:46,291
To jego kości Bogdan przypadkiem wykopał.

1705
01:41:48,375 --> 01:41:53,416
Sam mówiłeś, że w latach 70.
chodziliście tu do kościoła.

1706
01:41:53,500 --> 01:41:58,583
To łączy was z cmentarzem w czasie,
kiedy Peter Mercer zniknął.

1707
01:41:59,666 --> 01:42:05,583
Ale tym, co was zdradziło,
były zdjęcia ze sceny zbrodni.

1708
01:42:05,666 --> 01:42:08,166
Bo Penny jest na wszystkich.

1709
01:42:09,750 --> 01:42:12,333
- Czego to dowodzi?
- Oficjalnie niczego.

1710
01:42:12,416 --> 01:42:13,541
Ale spójrz.

1711
01:42:14,041 --> 01:42:18,125
Spójrz, jak na niego patrzy.
Jaki ma wyraz twarzy.

1712
01:42:18,708 --> 01:42:21,208
Oboje wiemy, że gdy przybiera tę minę,

1713
01:42:22,291 --> 01:42:24,750
zamierza podjąć drastyczne kroki.

1714
01:42:26,208 --> 01:42:30,458
Penny nie mogła patrzeć,
jak ten dręczyciel unika kary.

1715
01:42:31,625 --> 01:42:34,041
Za wiele razy to widziała.

1716
01:42:35,041 --> 01:42:36,666
Rozumiem to, Johnie.

1717
01:42:36,750 --> 01:42:37,625
Ale...

1718
01:42:38,375 --> 01:42:39,833
to morderstwo.

1719
01:42:40,875 --> 01:42:42,916
To ty zabiłeś Iana Venthama.

1720
01:42:44,208 --> 01:42:48,625
Wiedziałeś, że jeśli wykopie ciało,
wszystko może się wydać.

1721
01:42:49,208 --> 01:42:52,375
Musiałeś się go pozbyć,
żeby chronić Penny.

1722
01:42:52,458 --> 01:42:53,875
Zrobiłbym to samo.

1723
01:42:57,250 --> 01:43:00,666
Masz w tej szufladzie strzykawki, prawda?
Widziałam je.

1724
01:43:11,125 --> 01:43:12,708
Co w nich jest, Johnie?

1725
01:43:12,791 --> 01:43:15,375
Czyżby ogromna dawka fentanylu?

1726
01:43:15,458 --> 01:43:17,416
Umiałbyś się nim posłużyć.

1727
01:43:17,500 --> 01:43:20,291
Całe życie byłeś weterynarzem.

1728
01:43:30,666 --> 01:43:34,208
Tak mocno kocham Penny.

1729
01:43:35,583 --> 01:43:37,333
Ale jaki ma ze mnie pożytek?

1730
01:43:38,458 --> 01:43:40,583
Siedzę tu całymi dniami.

1731
01:43:41,166 --> 01:43:43,333
Czytam jej, trzymam ją za rękę.

1732
01:43:44,250 --> 01:43:45,583
Całuję ją na dobranoc.

1733
01:43:47,000 --> 01:43:48,416
Ale nie mogę jej pomóc.

1734
01:43:50,708 --> 01:43:52,625
Nie mogę jej obudzić.

1735
01:43:55,208 --> 01:43:57,041
Jedno mogłem zrobić.

1736
01:43:58,583 --> 01:43:59,958
Mogłeś ją ochronić.

1737
01:44:03,750 --> 01:44:06,083
Ale nawet to mi się nie udało.

1738
01:44:12,083 --> 01:44:14,333
Oczywiście musicie zgłosić to policji.

1739
01:44:16,166 --> 01:44:17,041
Czy...

1740
01:44:18,666 --> 01:44:21,916
Czy możecie dać mi chwilkę z Penny?

1741
01:44:23,375 --> 01:44:24,416
W imię przyjaźni.

1742
01:44:24,916 --> 01:44:26,208
Zanim to zgłosicie.

1743
01:44:36,875 --> 01:44:37,875
Oczywiście.

1744
01:44:38,958 --> 01:44:41,666
Pożegnajcie się ostatni raz.

1745
01:44:41,750 --> 01:44:42,583
Razem.

1746
01:44:44,333 --> 01:44:45,208
Dziękuję.

1747
01:44:50,875 --> 01:44:52,541
Och, Pen.

1748
01:44:53,541 --> 01:44:54,666
Będę tęskniła.

1749
01:45:00,000 --> 01:45:01,458
Słodkich snów, kochana.

1750
01:45:03,875 --> 01:45:05,166
Cóż za pościg.

1751
01:45:10,833 --> 01:45:15,958
CKZ

1752
01:45:20,583 --> 01:45:25,000
<i>Czwartkowy Klub Zbrodni
rozwiązał dawną sprawę Angeli Hughes,</i>

1753
01:45:25,625 --> 01:45:26,958
<i>kobiety w bieli.</i>

1754
01:45:30,458 --> 01:45:32,958
<i>Znaleźliśmy odpowiedzi,
których szukaliśmy.</i>

1755
01:45:34,916 --> 01:45:36,666
<i>Ale czy były warte ich ceny?</i>

1756
01:45:38,166 --> 01:45:39,000
<i>Tego żalu?</i>

1757
01:45:41,000 --> 01:45:42,000
<i>Tej straty?</i>

1758
01:45:48,250 --> 01:45:51,583
Wszyscy składamy się z miłości.

1759
01:45:52,208 --> 01:45:53,833
To niewątpliwe.

1760
01:45:53,916 --> 01:45:57,166
Kiedy patrzę na to zgromadzenie,
widzę tę miłość.

1761
01:45:58,208 --> 01:45:59,916
Miłość ojca do syna.

1762
01:46:02,041 --> 01:46:03,833
Miłość matki do córki.

1763
01:46:06,041 --> 01:46:08,750
Miłość żony do najdroższego męża.

1764
01:46:09,666 --> 01:46:13,541
Widzę też wielką miłość w przyjaźni.

1765
01:46:15,083 --> 01:46:16,208
W nowej przyjaźni.

1766
01:46:17,000 --> 01:46:18,333
Nieoczekiwanej.

1767
01:46:18,833 --> 01:46:22,791
Takiej, która sprawia,
że po latach tułaczki

1768
01:46:24,083 --> 01:46:26,250
znajduje się swoje miejsce.

1769
01:46:26,958 --> 01:46:29,500
Czasem dobrzy ludzie
dokonują złych rzeczy.

1770
01:46:30,083 --> 01:46:32,250
Ale Johnem kierowała miłość.

1771
01:46:34,333 --> 01:46:35,666
Miłość do Penny.

1772
01:46:37,041 --> 01:46:41,166
Ich nieprzemijająca miłość
pokona bariery czasu i przestrzeni

1773
01:46:41,958 --> 01:46:44,250
i będą tańczyć pośród gwiazd.

1774
01:46:45,958 --> 01:46:47,208
Będzie nam ich brak.

1775
01:46:49,708 --> 01:46:52,000
I zawsze będziemy ich pamiętać.

1776
01:46:59,875 --> 01:47:00,875
Ibrahimie.

1777
01:47:01,750 --> 01:47:03,500
To była piękna mowa.

1778
01:47:04,000 --> 01:47:06,291
Dziękuję, że mnie wyręczyłeś.

1779
01:47:06,375 --> 01:47:08,083
Żaden problem, kochana.

1780
01:47:09,083 --> 01:47:10,916
Nie wykrztusiłabym ani zdania.

1781
01:47:12,291 --> 01:47:13,166
Tak...

1782
01:47:14,750 --> 01:47:16,125
- Joyce.
- Tak?

1783
01:47:18,708 --> 01:47:20,708
To dla ciebie.

1784
01:47:25,125 --> 01:47:26,291
Należał do Penny.

1785
01:47:27,000 --> 01:47:28,916
Ale chcemy, żebyś ty go miała.

1786
01:47:35,541 --> 01:47:37,666
Witaj w Czwartkowym Klubie Zbrodni.

1787
01:47:38,250 --> 01:47:39,083
Dziękuję.

1788
01:47:39,166 --> 01:47:42,000
Dobrze oficjalnie mieć cię na pokładzie.

1789
01:47:43,250 --> 01:47:45,333
Już się cieszę na wspólną pracę.

1790
01:47:45,416 --> 01:47:47,916
- Pamiętaj o zasadzie ZPC.
- Słucham?

1791
01:47:48,500 --> 01:47:50,625
Zawsze przynoś ciasto.

1792
01:47:53,625 --> 01:47:54,791
Popatrz, Joanno.

1793
01:47:55,291 --> 01:47:57,291
Oficjalnie należę do klubu.

1794
01:47:58,125 --> 01:47:59,583
Gratuluję, mamo.

1795
01:48:01,666 --> 01:48:04,833
Powiedziałam ci,
że przeprowadzka tutaj to błąd.

1796
01:48:06,083 --> 01:48:07,208
Myliłam się.

1797
01:48:07,791 --> 01:48:09,583
Zawsze jest ten pierwszy raz.

1798
01:48:11,625 --> 01:48:14,125
Nie sądziłam, że znów będziesz szczęśliwa.

1799
01:48:14,958 --> 01:48:16,541
To dzięki Elizabeth,

1800
01:48:17,333 --> 01:48:18,333
Ronowi

1801
01:48:19,000 --> 01:48:20,000
i Ibrahimowi.

1802
01:48:20,625 --> 01:48:22,416
I dzięki Coopers Chase.

1803
01:48:23,500 --> 01:48:25,791
Więc może je kupisz?

1804
01:48:26,791 --> 01:48:29,458
- Słucham?
- Słyszałam, że jest na sprzedaż.

1805
01:48:29,541 --> 01:48:31,708
- Od kogo?
- Pewnego florysty.

1806
01:48:32,833 --> 01:48:33,750
Co sądzisz?

1807
01:48:35,208 --> 01:48:36,833
Moglibyśmy zostać w domach.

1808
01:48:39,000 --> 01:48:40,791
Bardzo intrygujący pomysł.

1809
01:48:42,416 --> 01:48:43,416
Porozmawiajmy.

1810
01:48:44,500 --> 01:48:45,833
Och, Joanno.

1811
01:48:46,333 --> 01:48:47,208
Mamo.

1812
01:48:52,333 --> 01:48:53,291
Dziękuję.

1813
01:49:04,458 --> 01:49:08,583
- Wszystkiego dobrego w rocznicę.
- Nawzajem. Za kolejny rok.

1814
01:49:15,791 --> 01:49:16,791
Zatańczymy?

1815
01:49:17,625 --> 01:49:20,000
- Czemu nie?
- Zatańczmy.

1816
01:49:20,833 --> 01:49:23,083
Życie jest za krótkie, by nie tańczyć.

1817
01:49:53,041 --> 01:49:55,625
Chodź, musisz to zobaczyć.

1818
01:49:55,708 --> 01:49:58,291
- Co za kpina.
- Ale co zrobić?

1819
01:49:59,416 --> 01:50:01,291
- Trzymaj.
- Zdrówko.

1820
01:50:02,250 --> 01:50:03,500
Patrz.

1821
01:50:03,583 --> 01:50:06,458
- Wlepił mu drugą! Rany.
- No cóż.

1822
01:50:06,541 --> 01:50:08,333
Nie ma szans, co? Zdrowie.

1823
01:50:08,416 --> 01:50:09,875
Zdrówka. Pomyślności.

1824
01:50:10,833 --> 01:50:14,333
Staromodne oprawki.
Bardzo młodo wyszłam za mąż.

1825
01:50:14,416 --> 01:50:16,541
Joanna chyba nigdy tego nie zrobi.

1826
01:50:17,125 --> 01:50:20,083
Gerry bardzo się stresował. Był uroczy.

1827
01:50:28,166 --> 01:50:31,458
Popatrz na siebie, Ibrahimie!

1828
01:50:32,708 --> 01:50:35,875
- W jakim byłeś wieku?
- Miałem 22 lata i włosy.

1829
01:50:37,166 --> 01:50:38,583
Wciąż jesteś przystojny.

1830
01:57:45,541 --> 01:57:50,541
Napisy: Juliusz P. Braun



