1
00:00:00,000 --> 00:00:17,750
[Muzyka]

2
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.BZ

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.BZ

4
00:00:17,791 --> 00:00:21,000
Achillesie... wciąż tu jesteś.

5
00:00:23,030 --> 00:00:25,470
A ty, Odyseuszu... wciąż wędrujesz.

6
00:00:27,150 --> 00:00:31,310
Byliśmy kiedyś legendami. Walczyliśmy
o coś, co było większe od nas samych.

7
00:00:31,500 --> 00:00:32,500
I po co?

8
00:00:32,830 --> 00:00:35,870
Teraz nie jesteśmy niczym więcej niż
szeptem na wietrze. Zapomniani.

9
00:00:38,350 --> 00:00:39,950
Czy w ogóle jeszcze znają moje imię?

10
00:00:41,710 --> 00:00:44,670
Czy to ma znaczenie? Może nie.

11
00:00:46,360 --> 00:00:48,080
Jestem tylko przejazdem, Achillesie.

12
00:00:49,000 --> 00:00:52,480
Cień w podróży.
Uwięziony między światami.

13
00:00:53,960 --> 00:00:56,640
Itaka mnie wzywa. Penelopa czeka.

14
00:00:57,880 --> 00:01:00,880
Moja podróż jeszcze się nie skończyła. Jeszcze nie.

15
00:01:03,680 --> 00:01:06,800
Ja idę dalej. Ty zostajesz.

16
00:01:07,840 --> 00:01:09,080
Taka jest nasza klątwa, przyjacielu.

17
00:01:10,720 --> 00:01:14,458
Rozumiem...
Być wojownikiem, bohaterem...

18
00:01:14,500 --> 00:01:19,791
a potem trafić tutaj i rozpłynąć się
w nicości. Cień.

19
00:01:19,833 --> 00:01:26,625
Wolałbym żyć jako zwykły człowiek,
rolnik czy ktokolwiek inny.

20
00:01:27,125 --> 00:01:28,958
Cokolwiek, tylko nie to!

21
00:01:29,920 --> 00:01:32,160
Idź do niej. Wracaj do domu.

22
00:01:34,400 --> 00:01:37,520
Znajdź to, za czym
goniłeś przez te wszystkie lata.

23
00:01:39,280 --> 00:01:41,120
Przeżyj życie, którego my nie mogliśmy.

24
00:01:43,520 --> 00:01:48,160
Zawsze pragnąłeś pokoju.
Może dlatego nigdy go nie znalazłeś.

25
00:01:49,840 --> 00:01:52,320
Bogowie nigdy nie dają nam
tego, czego naprawdę pragniemy.

26
00:01:54,080 --> 00:02:00,560
Bogowie. Myślisz, że wciąż się o nas
troszczą? Myślisz, że w ogóle nas pamiętają?

27
00:02:01,080 --> 00:02:05,200
Oczywiście, że nas pamiętają!
Nie mają innego wyboru!

28
00:02:09,440 --> 00:02:15,916
Oddaliśmy wszystko.
Nasze życie, nasze przeznaczenie...
dla ich wojen i kaprysów.

29
00:02:16,680 --> 00:02:18,000
I spójrz, gdzie teraz jesteśmy!

30
00:02:20,080 --> 00:02:23,916
Nie, nie sądzę, by ich to jeszcze obchodziło.
Nie, bogowie odchodzą w niepamięć.

31
00:02:25,080 --> 00:02:28,750
I być może... być może nadszedł czas,
byśmy odeszli wraz z nimi.

32
00:02:31,520 --> 00:02:36,000
To klątwa, wiesz, być legendą.
Myślisz, że warto.

33
00:02:37,200 --> 00:02:40,240
Ale kiedy zostaje tylko
cisza podziemi...

34
00:02:41,208 --> 00:02:42,416
to tylko pustka.

35
00:02:44,880 --> 00:02:47,360
Może nie jest nam pisane,
by otrzymać odpowiedzi, Achillesie.

36
00:02:50,480 --> 00:02:54,400
My wykonaliśmy swoje zadanie, ale
świat toczy się dalej bez nas.

37
00:02:56,240 --> 00:02:57,750
Tak było od zawsze.

38
00:03:00,200 --> 00:03:03,920
A jednak wciąż tu jestem,
nadal uwięziony w tym miejscu...

39
00:03:04,960 --> 00:03:07,040
nadal nawiedzany przez Troję.

40
00:03:10,800 --> 00:03:14,291
Wszyscy jesteśmy, przyjacielu. Wszyscy.

41
00:03:15,440 --> 00:03:20,750
Może czas przestać walczyć z bogami
i pozwolić im robić to, co chcą.

42
00:03:26,833 --> 00:03:32,160
[Muzyka fletu]
Witaj, Achillesie. Wiedziałem, że twoja dusza
będzie szukać ukojenia...

43
00:03:32,960 --> 00:03:35,360
zanim Mojry zdecydują o dalszej drodze.

44
00:03:43,760 --> 00:03:46,880
Kirke. Myślałem, że jesteś
tylko mitem w tym królestwie.

45
00:03:47,600 --> 00:03:52,320
Stary pakt z Persefoną...
nawet mity potrzebują towarzystwa, bohaterze.

46
00:03:54,160 --> 00:03:57,120
Pozwól, że zmyjemy pył Hadesu
z twojej skóry.

47
00:03:59,360 --> 00:04:02,400
Pij, wojowniku. Niech świat zniknie.

48
00:04:08,520 --> 00:04:11,240
Dzisiejszej nocy jesteśmy tylko my, mój bohaterze.

49
00:04:12,280 --> 00:04:15,000
Tak, tego właśnie chciałem.

50
00:04:16,000 --> 00:04:26,500
Wino, dotyk kobiet...
ta... niekończąca się... przyjemność.

51
00:04:34,480 --> 00:04:39,625
Zostań, Achillesie.
Zostań i zapomnij o starym
świecie i zapomnianych bitwach.

52
00:04:40,880 --> 00:04:44,833
Nie... nie, to nie jestem ja.

53
00:04:46,000 --> 00:04:47,916
Nie zostałem wykuty do miękkości!

54
00:04:54,390 --> 00:04:59,500
Pożałujesz tego!
Idź i dowiedz się,
ile naprawdę kosztuje twoja wolność.

55
00:05:04,500 --> 00:09:31,625
[Muzyka]

56
00:09:35,130 --> 00:09:40,090
Tetydo... Zakładam, że nie przyszłaś
tylko po to, by podziwiać moje biuro.

57
00:09:41,880 --> 00:09:45,920
Przyszłam, żeby przypomnieć ci
o twojej odpowiedzialności.

58
00:09:47,600 --> 00:09:50,400
Wiem, o co poprosisz,
ale sprawy są teraz skomplikowane.

59
00:09:52,000 --> 00:09:54,640
Morze nie zapomina obietnic, władco Zeusie.

60
00:09:55,920 --> 00:09:59,360
Świat się zmienił.
Ludzie już w nas nie wierzą.

61
00:10:01,760 --> 00:10:05,200
Chcesz, by Achilles został uwolniony,
ale nie mogę tego tak łatwo zdecydować.

62
00:10:05,760 --> 00:10:08,480
Nie obchodzą mnie twoje wymówki.

63
00:10:08,920 --> 00:10:14,080
Achilles jest moim synem i zasługuje
na to, by żyć w świecie, o który walczył...

64
00:10:14,560 --> 00:10:17,280
a nie gnić wiecznie w podziemiach.

65
00:10:19,040 --> 00:10:22,160
Bogowie odchodzą,
a świat już nie wierzy.

66
00:10:24,400 --> 00:10:28,800
Jeśli uwolnię Achillesa, nie chodzi tylko o jego wolność.
To zachwianie równowagi.

67
00:10:29,600 --> 00:10:31,680
Nie prosiliśmy o ten świat, Zeusie.

68
00:10:32,160 --> 00:10:35,440
Ty i inni bogowie porzuciliście nas
w tym szaleństwie...

69
00:10:36,160 --> 00:10:40,800
uwięzionych między niedowierzaniem śmiertelników
a naszymi własnymi słabnącymi mocami.

70
00:10:42,520 --> 00:10:46,320
Ale nie pozwolę, by mój syn
został w tym miejscu dłużej.

71
00:10:46,320 --> 00:10:47,440
Musisz go uwolnić!

72
00:10:48,960 --> 00:10:51,040
Nie sądziłem, że aż tak ci zależy.

73
00:10:51,040 --> 00:10:54,000
Myślałem, że dasz mu odejść.

74
00:10:55,440 --> 00:10:57,280
Same przypływy czekają na niego.

75
00:10:58,160 --> 00:11:00,560
W końcu minęły wieki.

76
00:11:01,440 --> 00:11:05,760
Był przywódcą Mirmidonów
i jest moim synem.

77
00:11:06,400 --> 00:11:09,240
Syn bogini, półbóg.

78
00:11:10,480 --> 00:11:15,520
Tetydo, uwolnienie Achillesa oznacza
otwarcie drzwi do zimnego świata.

79
00:11:16,880 --> 00:11:18,480
Nigdy go nie wypuściłam.

80
00:11:19,600 --> 00:11:23,760
Czekałam, aż zaczniesz działać,
i nie będę już dłużej czekać.

81
00:11:24,880 --> 00:11:28,160
Wypuścisz go,
albo będziesz miał ze mną do czynienia.

82
00:11:28,720 --> 00:11:32,080
Bogowie mogą nigdy nie wrócić.
Nie ma powrotu.

83
00:11:32,920 --> 00:11:38,080
Nie obchodzi mnie twoja polityka, Zeusie.
Chcę odzyskać syna i ty mi go oddasz!

84
00:11:39,280 --> 00:11:41,750
Oni nie chcą bogów chodzących wśród nich.

85
00:11:42,541 --> 00:11:45,333
Och, ale Gorgony są w zupełności w porządku?

86
00:11:46,500 --> 00:11:51,680
Moc Meduzy nawet rośnie.
Jej moc staje się potężniejsza.

87
00:11:51,720 --> 00:11:54,320
Jej organizacja zagraża nawet twojej.

88
00:11:56,000 --> 00:11:57,840
Pamiętaj, z kim rozmawiasz.

89
00:11:59,200 --> 00:12:02,400
Myślałam, że rozmawiam
z królem bogów...

90
00:12:03,800 --> 00:12:09,040
ale twoim próbom zmiażdżenia powstania
Meduzy brakuje męskości.

91
00:12:10,080 --> 00:12:15,500
Wyślij Achillesa. Wyślij mojego syna.
Płonie żądzą walki.

92
00:12:15,541 --> 00:12:20,500
Może pokonać Meduzę i
zapewnić twoje dziedzictwo na Ziemi.

93
00:12:22,160 --> 00:12:25,520
Twoje imię nie zniknie
z kart historii.

94
00:12:27,000 --> 00:12:30,080
Bardzo dobrze, Tetydo. Dostaniesz go.

95
00:12:33,600 --> 00:12:36,666
Świat śmiertelników już
nie wierzy w bohaterów.

96
00:12:37,840 --> 00:12:39,500
Więc przypomnijmy im o tym.

97
00:12:53,680 --> 00:12:55,833
Hadesie... Mam prośbę.

98
00:12:56,166 --> 00:12:57,416
Mów.

99
00:13:01,040 --> 00:13:02,541
Nienawidzę, kiedy to robisz.

100
00:13:04,240 --> 00:13:09,680
Jestem gotów zawrzeć układ. Ale potrzebuję
twojej pomocy, by go odzyskać.

101
00:13:11,666 --> 00:13:13,666
Co z tego będę miał?

102
00:13:14,480 --> 00:13:18,960
Wskrzesić półboga?
Co mógłbym z tego zyskać?

103
00:13:21,360 --> 00:13:23,920
Daj spokój, co to za przysługa między braćmi?

104
00:13:27,040 --> 00:13:31,680
Wciąż przysługa. A ja ich nie
rozdaję lekką ręką.

105
00:13:32,800 --> 00:13:40,720
Chcę wskrzesić Achillesa. Jeśli to zrobisz,
w podziemiach pojawi się znacznie więcej dusz.
Uczciwa wymiana, powiedziałbym.

106
00:13:41,920 --> 00:13:47,440
Może i uczciwa.
Ale nic nie jest za darmo.

107
00:13:48,560 --> 00:13:53,520
Będziesz mi winien więcej niż
tylko garść dusz.

108
00:13:54,000 --> 00:13:58,000
W porządku, ale nie wystawiaj mnie na próbę, Hadesie.

109
00:14:03,910 --> 00:14:10,083
Stanie się. Obudzi się w świecie,
który jest mu obcy.

110
00:14:12,125 --> 00:14:14,000
Będzie rozumiał ich język.

111
00:14:15,200 --> 00:14:25,208
Wciąż będzie miał swoje moce, ale będzie ubrany
jak oni, będzie starszy i śmiertelny.

112
00:14:31,700 --> 00:14:44,208
Oto on. Obudzi się. Nie tutaj, tylko
w innym miejscu, gdzie współczesny świat go spotka.

113
00:14:49,000 --> 00:14:51,833
[Gra muzyka klubowa]
Na Hadesa i Zeusa, co to jest?

114
00:14:52,625 --> 00:14:54,750
Gdzie ja jestem? Co to za ubrania?

115
00:14:58,833 --> 00:15:01,625
Hej przystojniaku!... Cześć!... Co słychać?

116
00:15:03,208 --> 00:15:05,416
Wszystko w porządku? Jesteś pijany?

117
00:15:06,083 --> 00:15:13,680
Kirke?... Piękne nimfy morskie. Zostałyście wysłane przez Tetydę?
Czy to królestwo Tetydy?

118
00:15:16,920 --> 00:15:20,240
Czym jest nimfa morska? I kim są Kirke i Ti-tis?

119
00:15:21,200 --> 00:15:25,000
O, to mój lokal.
Coś z tobą nie tak?

120
00:15:27,000 --> 00:15:28,625
Kogo to obchodzi, jest gorący.

121
00:15:31,280 --> 00:15:40,080
Ja... nie wiem, gdzie jestem. Pamiętam pole bitwy,
brzęk mieczy, krzyki umierających.

122
00:15:41,800 --> 00:15:48,833
A potem, niekończąca się nicość...
Podziemnego świata.

123
00:15:50,720 --> 00:15:52,250
Jak tu trafiłem?

124
00:15:56,480 --> 00:15:57,916
Może wziąłeś Ubera.

125
00:16:02,160 --> 00:16:06,640
W porządku, damy. Możecie iść.
Ja przejmuję stery. On należy do mnie.

126
00:16:16,166 --> 00:16:17,750
Achillesie, wszystko w porządku?

127
00:16:18,208 --> 00:16:19,208
Kim jesteś?

128
00:16:19,600 --> 00:16:23,760
Jestem Artemida. Jestem tutaj, by ci pomóc.
Nie było cię przez bardzo długi czas.

129
00:16:27,840 --> 00:16:29,520
Nic nie pamiętasz?

130
00:16:31,360 --> 00:16:34,000
Nie było?... Bardzo długi czas?

131
00:16:36,080 --> 00:16:42,840
Pamiętam... Troję. Wojnę.
Tak.
Bogów. Tak.

132
00:16:46,720 --> 00:16:50,480
Ale to... to nie jest mój świat.

133
00:16:51,920 --> 00:16:54,000
Tak, nie jest.
To nowoczesny świat.

134
00:16:54,320 --> 00:16:58,160
Wróciłeś do życia, Achillesie,
w czasach, które zapomniały twoje imię.

135
00:17:00,160 --> 00:17:04,000
Wróciłem do życia? Ja... nie rozumiem.

136
00:17:05,760 --> 00:17:11,440
Stąpasz po Hiperborei, krainie mgieł,
lasów i nordyckich serc.

137
00:17:11,920 --> 00:17:15,280
Kiedyś był to świat barbarzyńców,
ale się zmienił.

138
00:17:16,160 --> 00:17:22,833
Mimo to, nie podoba mi się tutaj. A co z cywilizowanym światem?
A co z Grecją?... Chcę wrócić.

139
00:17:23,920 --> 00:17:26,000
Grecja to już nie ta Grecja, którą pamiętasz.

140
00:17:27,120 --> 00:17:28,720
Jak długo mnie nie było?

141
00:17:29,360 --> 00:17:35,280
Wiele setek lat.
Nazywają to
erą maszyn i miast.

142
00:17:36,800 --> 00:17:40,791
Wiele setek lat? Tak.
To niemożliwe.

143
00:17:41,680 --> 00:17:43,000
Byłem w Podziemnym świecie.

144
00:17:43,440 --> 00:17:51,416
Tak, byłeś, ale sprawy się zmieniły.
Bogowie, my... my znikamy. Mity, wszystko.

145
00:17:52,208 --> 00:17:55,458
Tetyda, to ona prosiła o twój powrót.

146
00:17:56,583 --> 00:17:59,458
Tetyda?... Moja matka.

147
00:18:02,720 --> 00:18:07,200
Dążyła do twojej wolności. Świat
śmiertelników nie jest już taki, jak znasz.

148
00:18:08,400 --> 00:18:17,600
Jest tylko... cichy szum technologii, wydajności.
To już nie to samo co dawniej.

149
00:18:18,640 --> 00:18:25,416
Wszystko kręci się wokół wydajności i ciężkiej pracy.
Żadnych bohaterów, żadnych bitew.

150
00:18:26,000 --> 00:18:29,200
Byłem wojownikiem, prowadziłem ludzi do walki, walczyłem dla honoru.

151
00:18:31,920 --> 00:18:36,160
A teraz... teraz nie potrafię nawet
przypomnieć sobie, jak stać tak jak kiedyś.

152
00:18:39,680 --> 00:18:45,833
To klątwa nieśmiertelności, Achillesie.
Jesteśmy zamrożeni w czasie, podczas gdy świat idzie naprzód.

153
00:18:47,440 --> 00:18:51,833
Co jeśli po prostu chcę wrócić do Grecji?
Nawet jeśli do podziemi?

154
00:18:53,440 --> 00:18:57,840
Nie możesz wrócić do podziemi, Achillesie.
Nie zostaniesz tam powitany.

155
00:18:58,160 --> 00:19:00,125
Zostałeś tu sprowadzony z jakiegoś powodu.

156
00:19:02,625 --> 00:19:04,000
Powód?

157
00:19:06,320 --> 00:19:10,875
Jest coś, co musisz tutaj zrobić, co
ukształtuje los śmiertelników i bogów.

158
00:19:11,600 --> 00:19:14,500
Nie chcę więcej zadań. Miałem ich dość.

159
00:19:18,000 --> 00:19:26,166
Oddałem wszystko dla innych. Walczyłem o sławę.
Walczyłem o imię, o miejsce wśród gwiazd.

160
00:19:26,800 --> 00:19:30,320
Ale to wszystko... po prostu zniknęło.

161
00:19:31,680 --> 00:19:39,500
Nie chodzi już o sławę. Chodzi o przetrwanie, Achillesie.
Musisz mi zaufać. Teraz idź za mną.

162
00:19:45,520 --> 00:19:53,875
Dobry wieczór. Władze prowadzą dochodzenie w sprawie
serii brutalnych i wysoce niezwykłych morderstw...

163
00:19:53,916 --> 00:19:56,833
do których dochodzi w całym mieście.

164
00:19:57,200 --> 00:20:06,720
Urzędnicy uważają obecnie, że te zbrodnie są powiązane
z organizacją znaną jako Syndykat Meduzy.

165
00:20:07,840 --> 00:20:10,800
Grupą, którą kiedyś zbywano jako plotkę.

166
00:20:11,920 --> 00:20:17,120
Kilka ofiar odkryto
w niepokojącym stanie...

167
00:20:17,520 --> 00:20:25,500
opisywanym jako wewnętrzne zwapnienie,
co wprawia władze w zakłopotanie.

168
00:20:27,360 --> 00:20:33,625
Policja wzywa społeczeństwo do
zachowania czujności i zgłaszania...

169
00:20:33,750 --> 00:20:37,250
wszelkich podejrzanych zachowań organom ścigania.

170
00:20:39,120 --> 00:20:43,760
Będziemy kontynuować relacjonowanie tej ważnej historii.

171
00:20:45,280 --> 00:20:50,160
Mówiła Julia Vance. Bądźcie bezpieczni.

172
00:21:07,370 --> 00:21:08,500
Usiądź, Achillesie.

173
00:21:16,640 --> 00:21:21,120
Odpocznij tu chwilę. Właśnie przybyłeś
z podziemi. Potrzebujesz czasu na aklimatyzację.

174
00:21:21,600 --> 00:21:27,520
Nie jestem człowiekiem mieszkań, szkła i betonu.

175
00:21:29,360 --> 00:21:35,208
Nie, byłeś wojownikiem. Ale świat już nie potrzebuje
wojowników. Potrzebuje ocalałych.

176
00:21:40,800 --> 00:21:46,400
Będziesz potrzebował nowej tożsamości. Ludzie cię zauważą.
Zeus odesłał cię z jakiegoś powodu.

177
00:21:47,880 --> 00:21:48,958
Z jakiego powodu?

178
00:21:50,480 --> 00:21:53,120
Nie jesteś tu tylko po to, żeby chodzić po ulicach.

179
00:21:53,680 --> 00:21:55,760
Jesteś tu dla czegoś znacznie większego.

180
00:21:58,480 --> 00:21:59,750
Cel Zeusa?

181
00:22:02,120 --> 00:22:08,500
Kryminalna grupa, Syndykat Meduzy, rośnie w siłę.
Ich przywódczyni? Sama Meduza.

182
00:22:09,520 --> 00:22:13,760
Meduza. Pamiętam ją.
Ta z wężami zamiast włosów.

183
00:22:14,640 --> 00:22:17,800
Przeklęta przez Atenę, przemieniona w potwora.

184
00:22:19,000 --> 00:22:20,208
To nie mit.

185
00:22:20,720 --> 00:22:23,083
Jest potężniejsza, niż ktokolwiek przypuszcza.

186
00:22:23,680 --> 00:22:26,208
Dlaczego Zeus miałby chcieć, żebym się tym zajął?

187
00:22:26,960 --> 00:22:32,833
Ona nie jest tylko potworem. Teraz zbudowała
coś znacznie bardziej niebezpiecznego. Organizację.

188
00:22:33,000 --> 00:22:37,840
Gromadzącą władzę w cieniu
śmiertelnego i nieśmiertelnego świata.

189
00:22:48,880 --> 00:22:55,600
Dobry wieczór. Najnowsze wiadomości o
ostatniej fali niewyjaśnionych morderstw w całym mieście.

190
00:22:56,640 --> 00:23:05,600
Władze badają teraz możliwe powiązania między
ofiarami a organizacją przestępczą nazywającą siebie Syndykat Meduzy.

191
00:23:06,800 --> 00:23:14,160
Źródła bliskie śledztwu donoszą, że wiele
ofiar znaleziono częściowo lub całkowicie skamieniałych.

192
00:23:15,120 --> 00:23:24,960
Eksperci medycyny sądowej są zdezorientowani, opisując ciała jako
zwapniałe od wewnątrz — zjawisko, którego jeszcze nie potrafią wyjaśnić.

193
00:23:26,000 --> 00:23:34,000
Syndykat Meduzy, kiedyś zbywany jako plotka podziemia,
szybko staje się największym zagrożeniem w mieście.

194
00:23:35,240 --> 00:23:40,720
Urzędnicy ostrzegają mieszkańców, by pozostali czujni
i zgłaszali wszelkie dziwne zdarzenia.

195
00:23:41,600 --> 00:23:45,600
Zostańcie z City Eye News, aby śledzić dalszy rozwój wydarzeń.

196
00:23:46,416 --> 00:23:49,280
Jestem Christine Rose. Uważajcie na siebie.

197
00:23:51,120 --> 00:23:56,666
Więc Zeus wysłał mnie tutaj, by walczyć z organizacją?
Dlatego mnie potrzebował?

198
00:23:58,800 --> 00:24:04,960
Jesteś najwspanialszym wojownikiem, Achillesie.
Świat cię potrzebuje, czy ci się to podoba, czy nie.

199
00:24:06,800 --> 00:24:13,750
Nie przywrócił mnie do życia, bym odpoczywał, Artemido.
Sprowadził mnie z powrotem na kolejną bitwę.

200
00:24:16,160 --> 00:24:23,120
Meduza to zagrożenie nie tylko dla śmiertelników. To zagrożenie
dla wszystkiego, o co walczyliśmy, czego broniliśmy.

201
00:24:23,640 --> 00:24:25,541
A teraz przyszła kolej na bogów.

202
00:24:57,541 --> 00:24:58,791
Co się z nami stało?

203
00:25:00,360 --> 00:25:07,666
Zostaliśmy zapomniani, Achillesie. Ale to nie znaczy,
że nie mamy znaczenia.
Musimy tylko znaleźć swoje miejsce w tym świecie.

204
00:25:09,180 --> 00:25:15,166
Nie powinno mnie tu być.
Powinienem spoczywać w pokoju, a nie to.

205
00:25:17,180 --> 00:25:26,000
Pokój, jaki znasz, przeminął.
Musimy się przystosować, Achillesie.
Wszystkie mity, wszystko odeszło.

206
00:25:27,625 --> 00:25:33,958
Cywilizacja dotarła do Hiperborei...
ale gdzie są posągi, świątynie?

207
00:25:39,180 --> 00:25:48,208
Większość z nich to teraz muzea.
Ludzie je odwiedzają, robią zdjęcia,
i to wszystko. To... to już nie ma znaczenia.

208
00:25:48,250 --> 00:25:51,416
[Telefon dzwoni]

209
00:25:51,750 --> 00:25:52,750
Cześć, mamo.

210
00:25:56,140 --> 00:25:58,916
Czy ona rozmawia z kimś, kogo tu nie ma?

211
00:26:04,833 --> 00:26:07,416
[Dźwięki walki]
Do diabła?... Kim jesteś?

212
00:26:15,416 --> 00:26:18,541
Dziękuję! Nie wiem, co bym
zrobił bez ciebie.

213
00:26:21,830 --> 00:26:29,950
Achillesie, na życie!
Kto na Olimpie i w Hadesie postanowił cię wypuścić?

214
00:26:30,833 --> 00:26:32,416
Myślałem, że jesteś jasnowidzem.

215
00:26:33,070 --> 00:26:39,500
Głowa roztrzaskana jak dojrzały melon, a on wciąż chce żartować.

216
00:26:39,666 --> 00:26:45,416
Spojrzenie o dwa tysiące lat w przyszłość byłoby trochę zbyt odległe nawet dla mnie.

217
00:26:46,380 --> 00:26:47,833
Chciałbym znów być martwy.

218
00:26:49,580 --> 00:26:54,500
Spokojnie, stary przyjacielu.
Wszyscy jesteśmy tu z dobrego powodu.

219
00:26:55,208 --> 00:27:06,416
Jak powiedział kiedyś jeden z największych aktorów współczesności:
„Wszyscy mamy bardzo specyficzny zestaw umiejętności”.

220
00:27:09,420 --> 00:27:11,000
Kto by słuchał aktora?

221
00:27:15,820 --> 00:27:16,958
Co zrobiłeś?

222
00:27:18,220 --> 00:27:20,940
Zaktualizowałem cię o wiedzę z dwóch wieków.

223
00:27:25,833 --> 00:27:31,208
[Telefon dzwoni]

224
00:27:31,230 --> 00:27:32,375
Halo, matko?

225
00:27:33,910 --> 00:27:35,166
Przyzwyczaisz się.

226
00:27:38,833 --> 00:27:41,208
I... co to jest?

227
00:27:42,500 --> 00:27:43,916
Nowoczesny świat.

228
00:28:00,430 --> 00:28:03,500
Widzę dla ciebie wielkie rzeczy, wielkie przeznaczenie.

229
00:28:04,670 --> 00:28:06,541
Chodź, Achillesie, mamy wiele do zrobienia.

230
00:28:09,910 --> 00:28:11,958
Achillesie, uważaj na piętę.

231
00:28:35,460 --> 00:28:38,140
Co jest, Achillesie? Wszystko w porządku?

232
00:28:39,900 --> 00:28:44,416
Nie wiem.
Czuję coś, czego nigdy wcześniej nie czułem.

233
00:28:46,750 --> 00:28:48,750
Może to ból.

234
00:28:51,660 --> 00:28:54,180
Ale czekaj, czy nie jesteś nieśmiertelny?

235
00:28:58,220 --> 00:29:04,700
Chyba nie tylko się zestarzałem,
ale też straciłem nieśmiertelność.

236
00:29:15,920 --> 00:29:16,916
Matko.

237
00:29:21,520 --> 00:29:27,280
Czułam to. W chwili, gdy wróciłeś, świat zadrżał.

238
00:29:28,940 --> 00:29:34,700
Świat poruszył się, bogowie zaniepokoili,
ale nie uwierzyłam, dopóki cię nie zobaczyłam.

239
00:29:38,060 --> 00:29:39,820
Minęły wieki.

240
00:29:41,260 --> 00:29:44,220
Morze wiedziało, że wrócisz, synu Tetydy.

241
00:29:46,420 --> 00:29:52,060
Tysiące lat, a ty wciąż potrafisz
wpakować się w kłopoty w sekundę po tym, jak postawisz stopy na ziemi.

242
00:29:53,340 --> 00:29:59,208
Matko, czuję ból. Myślę, że jestem śmiertelny.

243
00:30:00,780 --> 00:30:07,416
Nie, nie ty. Nie mój syn.
Co zrobił Zeus?

244
00:30:08,875 --> 00:30:10,875
Pewnie jakaś sztuczka.

245
00:30:13,020 --> 00:30:17,340
Nie pozwolę mu znów cię odebrać.
Nie w ten sposób.

246
00:30:19,420 --> 00:30:23,333
Niechętnie to przyznaję, ale być może
rzeczywiście potrzebujemy dodatkowego wsparcia.

247
00:30:24,620 --> 00:30:27,580
Ach, wielki Achilles.
Przyznaje, że ma piętę.

248
00:30:28,460 --> 00:30:31,541
Przyznaję, że niektóre bitwy wymagają armii.

249
00:30:33,180 --> 00:30:35,180
Nawet jeśli to armia dwuosobowa?

250
00:30:37,180 --> 00:30:40,166
Trzyosobowa. Znam kogoś, kto mógłby pomóc.

251
00:30:41,460 --> 00:30:43,250
Atalanta, łowczyni?

252
00:30:43,820 --> 00:30:47,208
Myślałem, że zniknęła
po upadku Arkadii.

253
00:30:48,300 --> 00:30:50,620
Nie zniknęła.
Po prostu odeszła.

254
00:30:52,140 --> 00:30:55,060
Atalanta zmodernizowała swoje umiejętności łowieckie.

255
00:30:56,540 --> 00:30:59,900
Wciąż walczy w cieniu
i poluje na współczesne potwory.

256
00:31:01,820 --> 00:31:04,380
Nie jestem pewien, czy będzie chciała do nas dołączyć.

257
00:31:05,500 --> 00:31:11,180
Bzdura.
Nienawidzi Meduzy bardziej niż ktokolwiek z nas,
od kiedy ta zmieniła jej kochanka w kamień.

258
00:31:12,460 --> 00:31:14,540
Czy nadal będziemy wykonywać rozkazy Zeusa?

259
00:31:14,583 --> 00:31:18,500
[Dźwięk alarmu]

260
00:31:18,540 --> 00:31:20,380
Czekaj, zgłoszenie o przestępstwie.

261
00:31:25,333 --> 00:31:30,375
[Dźwięk alarmu informacyjnego]

262
00:31:31,220 --> 00:31:37,500
Kolejny dzień, kolejna seria ciał odkrytych
w całym mieście, w tym te ofiary.

263
00:31:38,860 --> 00:31:46,380
Niektóre z kamiennymi kończynami lub całkowicie zmienione
w kamień, wszystkie z wyrazem przerażenia na twarzach.

264
00:31:47,340 --> 00:31:50,750
Policja łączy te zgony z tak zwanym Syndykatem Meduzy,

265
00:31:50,791 --> 00:31:57,916
rosnącą w siłę potęgą podziemia z pozornie
nieugaszoną żądzą przemocy i władzy.

266
00:31:59,500 --> 00:32:08,540
Mieszkańcy są wzywani do zachowania czujności, zgłaszania wszelkich niezwykłych
wydarzeń i unikania obszarów znanych z powiązań z syndykatem.

267
00:32:09,740 --> 00:32:13,740
Zostańcie z nami. Wrócimy wkrótce z kolejnymi
aktualizacjami tej rozwijającej się historii.

268
00:32:14,140 --> 00:32:18,620
Mówiła Donna Lane, na żywo dla
Big City Channel. Wracamy do studia.

269
00:32:19,660 --> 00:32:23,420
Meduza musi zostać powstrzymana. Dla dobra ludzkości.

270
00:32:28,460 --> 00:32:30,000
Atalanto, to ja, Achilles.

271
00:32:30,291 --> 00:32:32,708
Achilles?
Nie żyje od ponad 2000 lat.

272
00:32:32,860 --> 00:32:33,875
Znaliście się?

273
00:32:34,860 --> 00:32:37,000
Tak, oboje trenowaliśmy u Chirona.

274
00:32:37,000 --> 00:32:38,625
I może coś więcej?

275
00:32:39,820 --> 00:32:45,340
Tak, była jedyną w obozie Chirona,
której nie mogłem ani prześcignąć, ani pokonać w walce.

276
00:32:47,020 --> 00:32:49,100
Lub w miłości, jak się okazuje.

277
00:32:51,340 --> 00:32:53,333
To było tysiące lat temu.

278
00:32:55,000 --> 00:32:56,083
Wciąż boli.

279
00:32:59,180 --> 00:33:03,740
Możemy skupić się na zadaniu?
Atalanto, polujemy na Meduzę.

280
00:33:04,540 --> 00:33:07,333
Najwyższy czas. Dlaczego marnujecie tu czas?

281
00:33:27,000 --> 00:33:34,625
[Rytmiczna piosenka]
♪ Słyszysz to? Echo w ciemności, ♪

282
00:33:34,833 --> 00:33:43,000
♪ cichnący szept, który przenika i zostawia ślad, ♪

283
00:33:44,000 --> 00:33:52,208
♪ kamienne serca, serca z kamienia, ♪
♪ nie ma dokąd uciec ani się ukryć, ♪

284
00:33:52,700 --> 00:34:02,000
♪ ona jest cieniem, ona jest klątwą, nie patrz jej w oczy, ♪
♪ o, nawet nie waż się. ♪

285
00:34:07,416 --> 00:34:19,833
♪ Apokalipsa podąża za nią, poczuj nacisk, zobacz oślepiające spojrzenie. ♪

286
00:34:21,500 --> 00:34:27,833
♪ Oczy z ognia, dusza tak zimna, porywa z sobą każde westchnienie. ♪

287
00:34:28,625 --> 00:34:33,208
♪ Myślałeś, że znajdziesz wyjście, myślałeś, że się prześlizgniesz. ♪

288
00:34:33,250 --> 00:34:37,833
♪ Kiedy każde uderzenie serca brzmi jak grzmot, ♪
♪ kiedy każdy oddech jest jak walka. ♪

289
00:34:37,875 --> 00:34:49,833
♪ Pożałujesz, że kiedykolwiek stanąłeś jej na drodze, będziesz żałował tej mrocznej nocy. ♪

290
00:34:55,000 --> 00:35:01,500
♪ Nadchodzi, poczuj chłód pod skórą. ♪

291
00:35:08,416 --> 00:35:17,000
♪ Ona jest cieniem, ona jest klątwą, nie patrz jej w oczy, ♪
♪ o, nawet nie waż się. ♪

292
00:35:17,041 --> 00:35:24,500
♪ Jedno spojrzenie i kamieniejesz, zamrożony przez nadchodzącą zagładę. ♪

293
00:35:24,541 --> 00:35:38,416
♪ Nawiedzająca postać w mroku, serce bije głośno, ♪
♪ przeszła przez bramę. ♪

294
00:36:02,610 --> 00:36:04,050
Bądźcie czujni, drzwi są otwarte.

295
00:36:14,440 --> 00:36:18,920
Nie zawsze była z kamienia. Ona tu jest, na pewno.

296
00:36:21,400 --> 00:36:22,200
Jesteśmy blisko.

297
00:36:24,020 --> 00:36:25,780
Idealnie. Piwnica koszmarów.

298
00:36:33,810 --> 00:36:34,450
Atalanto.

299
00:36:38,050 --> 00:36:41,250
Czujesz to?
Odrętwienie, ciężkość.

300
00:36:45,810 --> 00:36:49,810
Jak śpiewa jeden ze współczesnych bardów:
wszyscy jesteśmy tylko kolejną cegłą w murze.

301
00:36:50,130 --> 00:36:53,810
Naprawdę nigdy się nie poddajesz, co?
Kiedy to do ciebie dotarło?

302
00:36:54,380 --> 00:37:00,620
Że wciąż jesteśmy tylko pionkami bogów.
Jesteś tylko posłańcem Zeusa.

303
00:37:01,820 --> 00:37:04,180
Nie zawsze możemy wybrać swoje przeznaczenie.

304
00:37:05,500 --> 00:37:10,540
O to chodzi?
Czy po prostu musisz wikłać się
w jedną wojnę po drugiej?

305
00:37:11,820 --> 00:37:20,460
To w twojej krwi, w twojej duszy.
Ilu
kochanków musisz stracić, żeby to zrozumieć?

306
00:37:21,660 --> 00:37:26,060
Tak, dobra.
I ile razy muszę
cię zabić, żebyś pozostał martwy?

307
00:37:30,620 --> 00:37:34,416
No dalej.
Przelejmy trochę krwi i nazwijmy to przeznaczeniem.

308
00:37:36,780 --> 00:37:45,380
Nie. Zakończmy to, co zaczęliśmy, ty i ja.
Walczmy jak wojownicy, jeden na jednego, z honorem.

309
00:37:46,620 --> 00:37:47,958
Szlachetny Achillesie!

310
00:37:49,100 --> 00:37:54,333
Człowiek, który wlekł moje zwłoki przez
pył, teraz chce walczyć z honorem?

311
00:37:57,980 --> 00:38:01,580
W porządku.
Walczmy.

312
00:38:03,020 --> 00:38:05,740
Artemido, zajmij się nią.
Wrócę za minutę.

313
00:38:12,860 --> 00:38:15,340
Proszę, spójrz na siebie, dziwko.

314
00:38:16,740 --> 00:38:21,125
Czy naprawdę myślisz, że w erze selfie
nie przyzwyczaiłam się do własnego odbicia?

315
00:38:32,000 --> 00:38:33,416
Nie potrzebujemy tej dwójki.

316
00:38:34,208 --> 00:38:35,625
[Strzały]

317
00:38:37,625 --> 00:38:50,625
[Mężczyźni jęczą i biją się]

318
00:38:51,420 --> 00:38:56,666
Zabij mnie, ale potraktuj mnie
z honorem współwojownika.

319
00:38:59,740 --> 00:39:02,083
Przepraszam za to, co zrobiłem ci w Troi.

320
00:39:02,625 --> 00:39:08,541
Zabij mnie. Nie jestem sobą.
Jestem związany z nią.
Jestem jej niewolnikiem.

321
00:39:09,420 --> 00:39:10,500
Uwolnij mnie!

322
00:39:10,833 --> 00:39:13,250
Co?
Jesteś niewolnikiem Meduzy?

323
00:39:13,260 --> 00:39:15,333
Proszę, bracie. Skończ z tym.

324
00:39:17,000 --> 00:39:18,625
[Krzyk kobiety]
Nie, przestań!

325
00:39:18,666 --> 00:39:20,460
Atalanto.
Ona krzyczy.

326
00:39:21,791 --> 00:39:22,708
Chodźmy.

327
00:39:32,410 --> 00:39:36,833
Jeśli to nie syn Tetydy, wysłany, by odwalić
czarną robotę za bogów.

328
00:39:37,750 --> 00:39:39,208
Co się stało z twoimi wężami?

329
00:39:39,610 --> 00:39:43,050
W dzisiejszych czasach tylko na Halloween,
bohaterze starożytności.

330
00:39:44,570 --> 00:39:46,000
Zostaw ją w spokoju, natychmiast!

331
00:39:47,050 --> 00:39:53,208
Z pewnością już się domyśliłeś. Zeus i ja współpracujemy.
On rządzi Olimpem dzielnicy finansowej...

332
00:39:53,250 --> 00:39:56,000
a ja rządzę cieniami i slumsami podziemi.

333
00:39:58,583 --> 00:40:00,833
Hektorze, rozczarowujesz mnie.

334
00:40:02,100 --> 00:40:07,916
Byłem wojownikiem, zanim stałem się twoją marionetką.
A teraz przecinam nici.

335
00:40:09,260 --> 00:40:13,625
Niech tak będzie.
Możesz dołączyć do sterty popiołów
historii u boku swojego dawnego wroga.

336
00:40:14,620 --> 00:40:19,625
A ty, Artemido, dlaczego sprzymierzasz się z tym dzieciakiem?
Czy nie wiesz, że to era kobiecego upodmiotowienia?

337
00:40:20,460 --> 00:40:23,740
Nie szukam władzy. Szukam sprawiedliwości.

338
00:40:24,300 --> 00:40:28,300
No dobrze. Stań po stronie tego staruszka,
tego przestarzałego reliktu.

339
00:40:29,541 --> 00:40:33,833
Nie byłbym tego taki pewien.
Ten stary pies
nauczył się kilku nowych sztuczek.

340
00:40:34,833 --> 00:40:41,500
[Syk węża]

341
00:40:43,416 --> 00:40:49,270
[Echo strzału]
Nie możesz mnie zabić, idioto.
Tu jest nudno.
Muszę iść na imprezę. Ciao!

342
00:40:52,110 --> 00:40:54,000
Atalanto, wszystko w porządku?

343
00:40:54,500 --> 00:40:56,083
Tak, teraz czuję się lepiej.

344
00:41:05,180 --> 00:41:14,000
Masz, bracie, dla przewoźnika.
Tym razem niosę cię z honorem.

345
00:41:32,570 --> 00:41:39,050
Tetydo, Achillesie, Artemido, Atalanto.
Nie spodziewałem się spotkania.

346
00:41:40,330 --> 00:41:43,791
Powinieneś. Przyszliśmy po odpowiedzi.

347
00:41:44,000 --> 00:41:45,416
Mów!...

348
00:41:45,583 --> 00:41:51,125
Meduza.
Przekonał ją, by się poddała
z pomocą kilku wspaniałych dam.

349
00:41:51,625 --> 00:41:53,833
Rozumiem. Dobrze sobie poradził.

350
00:41:54,208 --> 00:41:57,416
Może powinieneś zapytać swojego starego przyjaciela Hadesa,
jak to zorganizował.

351
00:41:57,820 --> 00:42:00,833
Nie miałem wyboru. Nie rozumiesz.

352
00:42:01,625 --> 00:42:04,660
Rozumiem doskonale.
Zawarłeś układ z Hadesem.

353
00:42:05,660 --> 00:42:10,380
Uwolniłeś mnie z Podziemia
za cenę, o której mi nie powiedziano.

354
00:42:11,420 --> 00:42:16,460
Zrobiłem to, co musiałem.
Podziemie nie daje — ono zabiera.

355
00:42:18,860 --> 00:42:22,300
Zrobiłem to dla twojej matki
i by chronić Olimp.

356
00:42:22,980 --> 00:42:25,460
Chronić Olimp czy chronić siebie?

357
00:42:26,540 --> 00:42:29,980
Nie oszukuj się, Zeusie.
Hades gra z tobą w grę.

358
00:42:30,540 --> 00:42:32,500
On zawsze gra w grę z tobą.

359
00:42:33,333 --> 00:42:34,833
Nie rozumiecie!

360
00:42:35,340 --> 00:42:38,140
Trzymałem coś pod kluczem.

361
00:42:39,220 --> 00:42:43,660
Dość tych zagadkowych gróźb, Zeusie.
Mów wyraźnie.

362
00:42:44,460 --> 00:42:49,420
Coś znacznie starszego zostało przywołane
i idzie po nas wszystkich.

363
00:42:51,900 --> 00:42:56,833
Może jest jakiś sposób, Orakulum.
Ona wie więcej niż ktokolwiek inny.

364
00:42:58,460 --> 00:43:03,125
Orakulum?... Może stała się
nawet groźniejsza od Meduzy.

365
00:43:06,333 --> 00:43:10,375
Morze czuło to już wcześniej.
Tuż przed tym, jak świat się rozpadł.

366
00:43:11,660 --> 00:43:15,375
Kiedy nadejdzie czas,
nie mówcie, że was nie ostrzegałem.

367
00:43:16,380 --> 00:43:18,000
Nie cofamy się. Walczymy.

368
00:43:18,333 --> 00:43:22,208
Będziemy gotowi.
Chodźmy. Czas złożyć wizytę Orakulum.

369
00:43:35,820 --> 00:43:41,250
Może i ma układ z Hadesem,
ale prawdziwa wojna dopiero się zaczyna.

370
00:43:52,000 --> 00:50:10,000
[Muzyka napisów końcowych]



