1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.BZ

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.BZ

3
00:00:55,875 --> 00:00:59,750
{\an8}TA HISTORIA MOGŁABY
MIEĆ MIEJSCE W ROKU 2030,

4
00:01:01,250 --> 00:01:03,958
{\an8}ALBO 1984,

5
00:01:05,833 --> 00:01:08,583
{\an8}W ROKU 506 ALBO 2000.

6
00:01:09,791 --> 00:01:12,541
{\an8}MOŻE DZIESIĘĆ LAT TEMU,
A MOŻE ZA PARĘ DNI…

7
00:01:13,875 --> 00:01:16,541
{\an8}ALBO KTO WIE…

8
00:01:21,708 --> 00:01:24,583
{\an8}MOŻE DZIEJE SIĘ WŁAŚNIE TERAZ…

9
00:01:28,000 --> 00:01:33,374
<i>Otario, powiedz czemu
Bez powodu smucisz się?</i>

10
00:01:33,375 --> 00:01:38,540
<i>Kto ci wmówił, że życie
To jeden wielki padół łez?</i>

11
00:01:38,541 --> 00:01:42,415
<i>Po najciemniejszej nocy
Zawsze przychodzi dzień</i>

12
00:01:42,416 --> 00:01:44,957
<i>W życiu trzeba śmiać się
Tak jak ja</i>

13
00:01:44,958 --> 00:01:51,374
<i>Ha, ha, ha, ha, ha, ha</i>

14
00:01:51,375 --> 00:01:53,166
<i>Ho, ho</i>

15
00:01:55,416 --> 00:01:56,833
Co za ulga.

16
00:01:57,541 --> 00:01:59,582
Natura mądrze to wymyśliła.

17
00:01:59,583 --> 00:02:04,332
Sprawiła, że coś tak przyziemnego
jak wydalanie

18
00:02:04,333 --> 00:02:06,375
jest tak przyjemne.

19
00:02:07,166 --> 00:02:11,707
Zaczynam wręcz myśleć,
że może Bóg nie został zmyślony.

20
00:02:11,708 --> 00:02:13,165
W każdym razie…

21
00:02:13,166 --> 00:02:15,958
Na czym stanęliśmy?

22
00:02:16,916 --> 00:02:18,625
O czym to mówiliśmy?

23
00:02:19,375 --> 00:02:22,790
Chciałem powiedzieć panu coś ważnego.

24
00:02:22,791 --> 00:02:24,665
O czym rozmawialiśmy?

25
00:02:24,666 --> 00:02:27,124
Nie rozmawialiśmy.

26
00:02:27,125 --> 00:02:29,707
To pan mówił, nie ja.

27
00:02:29,708 --> 00:02:31,374
A co mówiłem?

28
00:02:31,375 --> 00:02:33,957
Nie wiem. Nie słuchałem.

29
00:02:33,958 --> 00:02:36,499
Robił pan wszystko sam.

30
00:02:36,500 --> 00:02:38,957
Dlaczego pan nie słuchał?

31
00:02:38,958 --> 00:02:40,541
Boś pan kłamca.

32
00:02:41,125 --> 00:02:44,666
Nie zamierzam tego słuchać.
Od dwóch dni nie słucham.

33
00:02:45,625 --> 00:02:48,957
Niech pan nie udaje, że czyta.
Nic pan nie widzi.

34
00:02:48,958 --> 00:02:52,249
To duży park. Są tu różni ludzie.

35
00:02:52,250 --> 00:02:56,165
Dzieci, straganiarze, sprzedawcy…

36
00:02:56,166 --> 00:02:58,249
Niech pan do nich idzie.

37
00:02:58,250 --> 00:03:00,915
Ja nie będę już z panem rozmawiał.

38
00:03:00,916 --> 00:03:03,000
Niech pan gada do tego drzewa.

39
00:03:05,208 --> 00:03:07,125
To latarnia.

40
00:03:08,208 --> 00:03:10,374
Bez przerwy pan kłamie.

41
00:03:10,375 --> 00:03:13,415
Gada jak najęty, a to same kłamstwa.

42
00:03:13,416 --> 00:03:16,499
Proszę uzasadnić te oskarżenia.

43
00:03:16,500 --> 00:03:18,374
Proszę bardzo.

44
00:03:18,375 --> 00:03:19,832
Na przykład…

45
00:03:19,833 --> 00:03:22,915
Jest pan czy nie jest

46
00:03:22,916 --> 00:03:27,249
byłym oficerem Armii Wyzwolenia Rwandy?

47
00:03:27,250 --> 00:03:29,374
Oczywiście, że nie.

48
00:03:29,375 --> 00:03:32,707
I nie nazywa się pan Mobutu, prawda?

49
00:03:32,708 --> 00:03:34,582
No jasne, że nie.

50
00:03:34,583 --> 00:03:36,457
No właśnie. Kłamał pan.

51
00:03:36,458 --> 00:03:38,124
Nie kłamałem.

52
00:03:38,125 --> 00:03:40,415
To sekretna tożsamość.

53
00:03:40,416 --> 00:03:43,124
To znaczy?

54
00:03:43,125 --> 00:03:47,332
W moim zawodzie
trzeba mieć sekretną tożsamość.

55
00:03:47,333 --> 00:03:50,832
Więcej zdradzić nie mogę.

56
00:03:50,833 --> 00:03:52,874
Że niby jest pan szpiegiem?

57
00:03:52,875 --> 00:03:56,582
Mówię tylko, że nazywam się Mobutu

58
00:03:56,583 --> 00:03:59,832
i należałem do Armii Wyzwolenia Rwandy.

59
00:03:59,833 --> 00:04:02,374
Ale panu dali bzdurną tożsamość.

60
00:04:02,375 --> 00:04:04,249
Myśli pan, że im nie mówiłem?

61
00:04:04,250 --> 00:04:05,707
Powiedziałem im.

62
00:04:05,708 --> 00:04:11,290
Jak 86-letni Polak
ma się przedstawiać jako Mobutu z Rwandy?

63
00:04:11,291 --> 00:04:15,040
„Masz pecha, kochanieńki. Dostałeś Mobutu.

64
00:04:15,041 --> 00:04:17,457
Co poradzisz? Tak to już jest”.

65
00:04:17,458 --> 00:04:19,541
Ale tak zarabiam na życie.

66
00:04:20,125 --> 00:04:23,499
I błagam, niech pan nie zadaje
więcej pytań.

67
00:04:23,500 --> 00:04:26,082
Ale to trochę dziwne, prawda?

68
00:04:26,083 --> 00:04:28,915
Do takiej roboty wybrali starca?

69
00:04:28,916 --> 00:04:32,040
Też tego nie rozumiem.

70
00:04:32,041 --> 00:04:34,499
Jakiś rok temu

71
00:04:34,500 --> 00:04:37,165
stałem sobie w kolejce w banku.

72
00:04:37,166 --> 00:04:39,165
Podszedł do mnie jakiś facet

73
00:04:39,166 --> 00:04:43,875
i zapytał, czy chcę być tajnym agentem.

74
00:04:44,458 --> 00:04:45,999
Nie!

75
00:04:46,000 --> 00:04:47,749
Ale to ma sens.

76
00:04:47,750 --> 00:04:49,332
Pomyśleli:

77
00:04:49,333 --> 00:04:52,707
„To staruszek.
Nikt nie zwróci na niego uwagi.

78
00:04:52,708 --> 00:04:56,790
Może być niewidoczny,
zbierając informacje”.

79
00:04:56,791 --> 00:04:58,165
To akurat prawda.

80
00:04:58,166 --> 00:05:01,665
Tak, ale z tą tożsamością dali ciała.

81
00:05:01,666 --> 00:05:03,833
- No cóż…
- Ale proszę…

82
00:05:04,666 --> 00:05:06,291
Proszę już o nic nie pytać.

83
00:05:07,416 --> 00:05:10,750
Poważnie. Nie wolno mi odpowiadać.

84
00:05:12,250 --> 00:05:15,166
Dali mi też kryptonim.

85
00:05:16,541 --> 00:05:17,708
Abel.

86
00:05:18,250 --> 00:05:19,457
Abel?

87
00:05:19,458 --> 00:05:21,124
Abel Goldfarb.

88
00:05:21,125 --> 00:05:23,207
A jak nazywa się pan naprawdę?

89
00:05:23,208 --> 00:05:24,790
Samuel Goldfarb.

90
00:05:24,791 --> 00:05:29,124
- Dali panu to samo nazwisko.
- Wiem. To durnie.

91
00:05:29,125 --> 00:05:31,665
Ale co poradzę? Trzeba z czegoś żyć.

92
00:05:31,666 --> 00:05:34,207
Tak, zawsze to powtarzam.

93
00:05:34,208 --> 00:05:36,040
Niech mi pan coś powie.

94
00:05:36,041 --> 00:05:39,415
Zdobył pan dla nich jakieś informacje?

95
00:05:39,416 --> 00:05:41,582
Siedzę tu całymi dniami

96
00:05:41,583 --> 00:05:45,790
ze starcem, który myli latarnię z drzewem.

97
00:05:45,791 --> 00:05:49,665
Żartuje pan sobie?
Nie zdobyłem żadnych informacji.

98
00:05:49,666 --> 00:05:54,582
Muszę zapytać
o ubezpieczenie zdrowotne dla szpiegów.

99
00:05:54,583 --> 00:05:56,040
Bo powiedzieli mi…

100
00:05:56,041 --> 00:05:58,165
- Jasna cholera!
- Co?

101
00:05:58,166 --> 00:06:01,707
Do diabła! Znów mnie pan nabrał.

102
00:06:01,708 --> 00:06:05,165
Obiecałem sobie, że się nie dam,
a pan znowu to zrobił.

103
00:06:05,166 --> 00:06:09,749
„Abel Goldfarb”.
„Ubezpieczenie zdrowotne dla szpiegów”.

104
00:06:09,750 --> 00:06:12,040
Nie wierzę, że znów pan to zrobił.

105
00:06:12,041 --> 00:06:14,540
Ale przyzna pan, że to było dobre.

106
00:06:14,541 --> 00:06:16,290
To świetna historia.

107
00:06:16,291 --> 00:06:19,332
- Długa, skomplikowana, wciągająca.
- Wcale nie!

108
00:06:19,333 --> 00:06:20,832
Koniec rozmowy.

109
00:06:20,833 --> 00:06:23,915
Już mnie pan nie oszuka. Wynocha.

110
00:06:23,916 --> 00:06:26,082
To moje miejsce. Byłem tu pierwszy.

111
00:06:26,083 --> 00:06:30,499
Pana miejsce? Niby jak?
Niech pan pokaże akt własności.

112
00:06:30,500 --> 00:06:32,332
Zobaczymy, czy jest pana.

113
00:06:32,333 --> 00:06:34,915
Pokazać akt własności? Oto i on.

114
00:06:34,916 --> 00:06:37,165
- Umie pan czytać z dłoni?
- Proszę.

115
00:06:37,166 --> 00:06:40,082
Czytaj pan. Nosiły złote rękawice.

116
00:06:40,083 --> 00:06:42,665
Znalazłem to miejsce trzy lata temu.

117
00:06:42,666 --> 00:06:46,249
Ciche, spokojne miejsce.

118
00:06:46,250 --> 00:06:49,665
Ale przypałętał się pan
i nie daje mi spokoju.

119
00:06:49,666 --> 00:06:52,582
Liczę do trzech. Znikaj pan, bo przywalę.

120
00:06:52,583 --> 00:06:55,165
Warto to przedyskutować.

121
00:06:55,166 --> 00:06:57,124
Gong!

122
00:06:57,125 --> 00:06:59,582
- Panie…
- Bokserzy wchodzą na ring!

123
00:06:59,583 --> 00:07:02,832
Jak mi pan przyłoży? Pan nic nie widzi.

124
00:07:02,833 --> 00:07:05,290
Co za żenujące zachowanie.

125
00:07:05,291 --> 00:07:07,790
Żenująca będzie ta morda, gdy ją obiję!

126
00:07:07,791 --> 00:07:09,207
Z całym szacunkiem,

127
00:07:09,208 --> 00:07:14,624
ale ma pan przygnębiający charakter
i paskudne nastawienie.

128
00:07:14,625 --> 00:07:17,040
Mistrz atakuje!

129
00:07:17,041 --> 00:07:20,040
Proszę się nie ruszać.

130
00:07:20,041 --> 00:07:22,790
Mógł pan sobie coś złamać.

131
00:07:22,791 --> 00:07:24,415
Nigdy nie upadłem.

132
00:07:24,416 --> 00:07:27,332
Tym proszę się nie przejmować.

133
00:07:27,333 --> 00:07:29,790
Ja przewracam się każdego ranka.

134
00:07:29,791 --> 00:07:32,624
Budzę się, piję kawę i upadam.

135
00:07:32,625 --> 00:07:34,708
To cykl życia.

136
00:07:35,208 --> 00:07:38,999
Dwulatek wstaje i zaczyna chodzić,

137
00:07:39,000 --> 00:07:43,791
a potem w mgnieniu oka zmienia się
w 86-latka i znów się przewraca.

138
00:07:44,375 --> 00:07:47,749
Jest pan w stanie podnieść głowę?

139
00:07:47,750 --> 00:07:51,457
Dobrze. To dobry znak.

140
00:07:51,458 --> 00:07:55,040
Sprawdzimy okolice miednicy.

141
00:07:55,041 --> 00:07:58,375
Sprawdźmy. Tutaj…

142
00:08:02,458 --> 00:08:06,790
Jeśli się panu podoba,
to informuję, że jestem wolny.

143
00:08:06,791 --> 00:08:08,665
Ręce precz!

144
00:08:08,666 --> 00:08:10,040
Spokojnie.

145
00:08:10,041 --> 00:08:12,290
Jeśli pan coś złamał, to nic.

146
00:08:12,291 --> 00:08:15,332
Moje biodro jest kruche jak porcelana.

147
00:08:15,333 --> 00:08:17,832
W zeszłym roku złamałem je dwa razy.

148
00:08:17,833 --> 00:08:20,332
Kiedyś byłem nawet jakiś czas martwy.

149
00:08:20,333 --> 00:08:22,040
Sześć minut.

150
00:08:22,041 --> 00:08:25,874
- To krótko.
- Wstawiali mi bajpasy, a tu bam!

151
00:08:25,875 --> 00:08:30,208
Musieli rozruszać mnie kablami,
jakbym był samochodem.

152
00:08:30,958 --> 00:08:34,707
Może pan ruszać rękami?

153
00:08:34,708 --> 00:08:36,499
Wyśmienicie!

154
00:08:36,500 --> 00:08:37,999
Wszystko w porządku.

155
00:08:38,000 --> 00:08:42,165
Niech pan poleży przez pięć minut
i sobie odpocznie.

156
00:08:42,166 --> 00:08:46,207
Najlepszym sposobem na relaks jest żart.

157
00:08:46,208 --> 00:08:49,165
Najlepszy był ten komik Verdaguer.
Pamięta pan?

158
00:08:49,166 --> 00:08:50,790
Znowu mnie pan nabiera.

159
00:08:50,791 --> 00:08:52,624
- Co?
- Jakie co?

160
00:08:52,625 --> 00:08:56,040
- Na pewno nie był pan martwy.
- Byłem.

161
00:08:56,041 --> 00:08:59,249
- To najczystsza prawda.
- Najczystsza? Jasne.

162
00:08:59,250 --> 00:09:00,749
Pomogę panu.

163
00:09:00,750 --> 00:09:02,582
Dam radę sam!

164
00:09:02,583 --> 00:09:05,999
Dobrze. Proszę.

165
00:09:06,000 --> 00:09:08,999
Jak dobrze, że dał pan radę sam.

166
00:09:09,000 --> 00:09:11,540
- Dokąd pan idzie?
- Z dala od pana.

167
00:09:11,541 --> 00:09:14,707
Mam dość tych kłamstw.

168
00:09:14,708 --> 00:09:16,790
To nie kłamstwa.

169
00:09:16,791 --> 00:09:18,541
To…

170
00:09:19,083 --> 00:09:20,624
przeróbki.

171
00:09:20,625 --> 00:09:24,957
Czasem prawda mnie uwiera. Jest za ciasna.

172
00:09:24,958 --> 00:09:29,457
Więc poluzuję ją trochę tu, trochę tam,

173
00:09:29,458 --> 00:09:31,749
aż zacznie pasować jak ulał.

174
00:09:31,750 --> 00:09:33,707
Prawda? Błagam.

175
00:09:33,708 --> 00:09:36,957
Prawdą jest,
że w zeszłym roku miałem bajpasy.

176
00:09:36,958 --> 00:09:43,332
Prawdą jest, że emerytura
starcza mi na jeden dzień.

177
00:09:43,333 --> 00:09:47,874
Prawdą jest, że kupuję w piekarni
wczorajszy chleb.

178
00:09:47,875 --> 00:09:50,458
Mówię im, że to dla gołębi.

179
00:09:51,041 --> 00:09:52,541
Ja jestem tym gołębiem.

180
00:09:53,666 --> 00:09:56,999
Prawdą jest, że przez sześć minut
byłem martwy.

181
00:09:57,000 --> 00:10:00,165
Od tamtej pory mam nowe podejście.

182
00:10:00,166 --> 00:10:02,165
Przeróbki.

183
00:10:02,166 --> 00:10:07,499
Rano powiedziałem w warzywniaku,
że jestem ostatnim z ludu Comechingón.

184
00:10:07,500 --> 00:10:08,874
Sprzedawca słuchał.

185
00:10:08,875 --> 00:10:14,415
Zacząłem wspominać dawne czasy,
walki z najeźdźcami.

186
00:10:14,416 --> 00:10:17,665
Mojego dziadka,
który walczył z generałem Rocą.

187
00:10:17,666 --> 00:10:19,374
Uwielbiam to!

188
00:10:19,375 --> 00:10:23,457
Skoro przez 86 lat byłem jedną osobą,

189
00:10:23,458 --> 00:10:26,957
to dlaczego przez kolejne pięć
nie mogę być setką różnych?

190
00:10:26,958 --> 00:10:28,374
Mam pytanie.

191
00:10:28,375 --> 00:10:31,790
O której sprzedają w tej piekarni…

192
00:10:31,791 --> 00:10:33,540
Mniejsza z piekarnią.

193
00:10:33,541 --> 00:10:39,082
- Nie zrozumiał pan.
- Rozumiem doskonale.

194
00:10:39,083 --> 00:10:43,332
Rozumiem, że kompletnie pan ześwirował.

195
00:10:43,333 --> 00:10:47,499
Pan nie ma nierówno pod sufitem,
tylko od sufitu do podłogi.

196
00:10:47,500 --> 00:10:49,790
Jakież ja mam szczęście!

197
00:10:49,791 --> 00:10:52,832
- Ekspert od zdrowia psychicznego.
- Tak.

198
00:10:52,833 --> 00:10:56,165
Muszę pana zapoznać z moją córką, Claritą.

199
00:10:56,166 --> 00:10:57,624
Kolejna ekspertka.

200
00:10:57,625 --> 00:11:00,374
Chce mnie umieścić w domu wariatów.

201
00:11:00,375 --> 00:11:03,583
- Patrz pan, co napisała.
- Co?

202
00:11:04,083 --> 00:11:07,582
„Nie ma kontaktu z rzeczywistością”.

203
00:11:07,583 --> 00:11:09,082
- To o mnie.
- Tak.

204
00:11:09,083 --> 00:11:11,457
„Potrzebuje nadzoru”.

205
00:11:11,458 --> 00:11:16,874
Napisała ten list
do mojego terapeuty, doktora Engelsa.

206
00:11:16,875 --> 00:11:20,457
Problem w tym,
że nie mam żadnego terapeuty

207
00:11:20,458 --> 00:11:22,541
i to ja jestem doktorem Engelsem.

208
00:11:23,125 --> 00:11:28,540
Podałem jej adres piekarni,
a ona myśli, że to szpital.

209
00:11:28,541 --> 00:11:31,458
I ona chce mnie zamknąć.

210
00:11:32,833 --> 00:11:35,999
Twierdzi pan, że ześwirowałem,

211
00:11:36,000 --> 00:11:38,499
a pan to niby co?

212
00:11:38,500 --> 00:11:40,582
Ile życia panu zostało?

213
00:11:40,583 --> 00:11:43,832
Pięć minut? Pięć miesięcy? Pięć lat?

214
00:11:43,833 --> 00:11:47,582
I tak chce pan je spędzić?
Siedząc i się gapiąc?

215
00:11:47,583 --> 00:11:51,958
Przeżywając dreszczyk emocji tylko wtedy,
gdy pan się przewróci?

216
00:11:52,541 --> 00:11:54,040
Nie, proszę pana.

217
00:11:54,041 --> 00:11:57,999
Trzeba coś zmienić,
żeby w życiu się działo!

218
00:11:58,000 --> 00:11:59,540
Chwila.

219
00:11:59,541 --> 00:12:03,415
Będzie mi pan mówił, jak mam żyć?

220
00:12:03,416 --> 00:12:05,541
- Co?
- Ja mam pracę.

221
00:12:06,041 --> 00:12:07,415
Emerycie.

222
00:12:07,416 --> 00:12:09,499
Wciąż jestem aktywny zawodowo.

223
00:12:09,500 --> 00:12:13,582
Rozmawia pan z Antoniem Cardoso,

224
00:12:13,583 --> 00:12:16,749
zastępcą dozorcy
budynku przy San Juan 158.

225
00:12:16,750 --> 00:12:20,082
W lipcu miną 52 lata, odkąd tam pracuję.

226
00:12:20,083 --> 00:12:24,165
Więcej czasu niż ja
spędził tam jedynie kocioł.

227
00:12:24,166 --> 00:12:26,499
Ważący 853 kilogramy.

228
00:12:26,500 --> 00:12:28,915
A jedyna osoba, która wie, jak działa,

229
00:12:28,916 --> 00:12:30,832
siedzi tu przed panem.

230
00:12:30,833 --> 00:12:33,540
Zmienić coś, dobre sobie.

231
00:12:33,541 --> 00:12:35,082
Mój Boże.

232
00:12:35,083 --> 00:12:37,541
Niczego nie zmienię.

233
00:12:38,041 --> 00:12:41,957
Powinienem był
przejść na emeryturę 20 lat temu, ale nie.

234
00:12:41,958 --> 00:12:44,000
Jeszcze pracuję.

235
00:12:44,666 --> 00:12:46,375
Wprawdzie…

236
00:12:46,916 --> 00:12:49,165
od dwóch lat nie dostałem podwyżki.

237
00:12:49,166 --> 00:12:51,707
Ale wciąż dostaję szczodre napiwki.

238
00:12:51,708 --> 00:12:53,000
A teraz…

239
00:12:54,166 --> 00:12:56,958
pracuję na nocną zmianę
i nikt mnie nie widzi.

240
00:12:57,625 --> 00:13:01,374
Na dziennej przewinęło się
mnóstwo portierów.

241
00:13:01,375 --> 00:13:03,665
Zwalniają ich jak leci.

242
00:13:03,666 --> 00:13:06,582
Ale nie mnie. Ja się trzymam.

243
00:13:06,583 --> 00:13:09,416
Jestem starym, niewidzialnym mędrcem.

244
00:13:10,166 --> 00:13:15,290
Nie, jest pan trupem, duchem.

245
00:13:15,291 --> 00:13:17,332
Dwa lata bez podwyżki.

246
00:13:17,333 --> 00:13:22,832
- Pozwala pan tak się okradać?
- Nikt mnie nie okrada.

247
00:13:22,833 --> 00:13:27,290
Ani w pracy, ani nigdzie indziej.
Mam ochronę.

248
00:13:27,291 --> 00:13:28,832
Tak.

249
00:13:28,833 --> 00:13:31,582
Ten chłopak, który po mnie przychodzi.

250
00:13:31,583 --> 00:13:34,665
- Kto?
- Ma na imię Rodrigo. Nieważne.

251
00:13:34,666 --> 00:13:40,082
Codziennie daję mu 1000 pesos,
żeby odprowadził mnie do domu.

252
00:13:40,083 --> 00:13:43,040
Żeby nikt mnie nie okradł. Chroni mnie.

253
00:13:43,041 --> 00:13:44,249
Przed kim?

254
00:13:44,250 --> 00:13:47,374
Głównie przed sobą samym.

255
00:13:47,375 --> 00:13:50,165
Ale też na ulicy.

256
00:13:50,166 --> 00:13:53,582
Pierwszy raz spotykam tchórzliwego ducha.

257
00:13:53,583 --> 00:13:56,957
I kto to mówi, Mobutu.

258
00:13:56,958 --> 00:13:59,082
Że też muszę tego słuchać.

259
00:13:59,083 --> 00:14:01,708
Mnie ludzie wciąż widzą.

260
00:14:02,208 --> 00:14:04,499
- Dbam, żeby mnie widzieli.
- Błagam.

261
00:14:04,500 --> 00:14:07,332
Kiedy zabierali mnie do szpitala,

262
00:14:07,333 --> 00:14:10,707
nie zdążyli wsadzić mnie do karetki,

263
00:14:10,708 --> 00:14:15,457
gdy sześciu moich sąsiadów
zadzwoniło do administracji

264
00:14:15,458 --> 00:14:19,749
zapytać, czy można wynająć
moje mieszkanie.

265
00:14:19,750 --> 00:14:22,165
Ale ja wróciłem.

266
00:14:22,166 --> 00:14:24,708
I wie pan, co teraz robię?

267
00:14:25,208 --> 00:14:29,207
Codziennie o piątej rano

268
00:14:29,208 --> 00:14:32,165
dzwonię do drzwi całej szóstki

269
00:14:32,166 --> 00:14:35,499
i wrzeszczę: „Wstawać, sępy!

270
00:14:35,500 --> 00:14:39,374
Mieszkanie 4B nie jest
ani na wynajem, ani na sprzedaż!”.

271
00:14:39,375 --> 00:14:44,040
Śpiewam <i>Międzynarodówkę</i>
i każę im iść w cholerę.

272
00:14:44,041 --> 00:14:45,540
Stary wariat.

273
00:14:45,541 --> 00:14:48,415
- Kto?
- Pan! Że niby pana widzą?

274
00:14:48,416 --> 00:14:50,040
- Nie widzą pana.
- Nie?

275
00:14:50,041 --> 00:14:54,415
Może i pana słyszą, ale nie widzą.

276
00:14:54,416 --> 00:14:56,624
Obaj jesteśmy duchami.

277
00:14:56,625 --> 00:14:59,582
Nikt nie chce oglądać
tej pomarszczonej gęby.

278
00:14:59,583 --> 00:15:00,791
Mojej też nie.

279
00:15:01,583 --> 00:15:02,708
Ale ja pomagam.

280
00:15:03,500 --> 00:15:05,832
Zdradza pan swoich.

281
00:15:05,833 --> 00:15:10,707
Przez takich jak pan starość ma złą sławę.

282
00:15:10,708 --> 00:15:11,707
Słuchaj pan.

283
00:15:11,708 --> 00:15:14,957
- Coś panu powiem…
- Cardoso!

284
00:15:14,958 --> 00:15:16,124
- Tak?
- Cardoso!

285
00:15:16,125 --> 00:15:17,415
- Tak!
- Cardoso!

286
00:15:17,416 --> 00:15:19,499
Tak, to ja. Kto pyta?

287
00:15:19,500 --> 00:15:20,665
Menéndez Roberts.

288
00:15:20,666 --> 00:15:23,415
Gonzalo Menéndez Roberts z 12H.
Co słychać?

289
00:15:23,416 --> 00:15:25,750
No tak, pan Menéndez Roberts.

290
00:15:26,250 --> 00:15:30,249
- Szukam pana od kilku dni.
- Ja nie…

291
00:15:30,250 --> 00:15:32,665
Raúl mówił, że tu pana znajdę.

292
00:15:32,666 --> 00:15:34,374
Ten sukinsyn…

293
00:15:34,375 --> 00:15:37,500
Tak, zawsze się tu kręcę.

294
00:15:38,083 --> 00:15:41,457
Może pogadamy, gdy zrobię parę okrążeń?

295
00:15:41,458 --> 00:15:43,874
Oczywiście.

296
00:15:43,875 --> 00:15:46,915
- Niech pan nie odchodzi!
- A skąd!

297
00:15:46,916 --> 00:15:50,833
Miałem do pana dzwonić…

298
00:15:51,666 --> 00:15:54,624
Ja pierniczę, znalazł mnie.

299
00:15:54,625 --> 00:15:55,999
Kto to?

300
00:15:56,000 --> 00:15:59,749
Unikałem go, a on mnie znalazł. Cholera.

301
00:15:59,750 --> 00:16:04,207
- Ale kto to jest?
- Pan Menéndez Roberts z 12H.

302
00:16:04,208 --> 00:16:07,165
Prezes wspólnoty mieszkaniowej.

303
00:16:07,166 --> 00:16:11,582
Wprowadził się,
gdy wybudowali u nas lofty.

304
00:16:11,583 --> 00:16:13,040
Lofty?

305
00:16:13,041 --> 00:16:17,375
Wyburzają parę ścian i nazywają to loftem.

306
00:16:17,958 --> 00:16:20,415
W ogóle pan się nie orientuje.

307
00:16:20,416 --> 00:16:25,082
Teraz w budynku jest pełno takich jak on…

308
00:16:25,083 --> 00:16:31,332
Mają coś tam reorganizować
i chce rozmawiać ze mną na osobności.

309
00:16:31,333 --> 00:16:33,749
Już wszystko rozumiem.

310
00:16:33,750 --> 00:16:36,290
Wie pan, o co chodzi?

311
00:16:36,291 --> 00:16:39,707
Mieszkańcy zaczęli plotkować,

312
00:16:39,708 --> 00:16:41,624
że mam słaby wzrok.

313
00:16:41,625 --> 00:16:43,540
Słaby wzrok?

314
00:16:43,541 --> 00:16:47,750
Andrea Bocelli ma lepszy wzrok niż pan.

315
00:16:49,083 --> 00:16:51,457
Znam budynek jak własną kieszeń.

316
00:16:51,458 --> 00:16:54,332
W lipcu miną 52 lata.

317
00:16:54,333 --> 00:16:58,957
Ale w zeszłym tygodniu
wlazłem prosto na drzwi windy.

318
00:16:58,958 --> 00:17:02,499
Zobaczyła mnie pani Carracedo z 2A.

319
00:17:02,500 --> 00:17:04,290
Byłem rozkojarzony.

320
00:17:04,291 --> 00:17:07,749
Wpadłem prosto na drzwi.

321
00:17:07,750 --> 00:17:11,666
I zobaczyłem,
że ta kobieta się na mnie gapi.

322
00:17:12,291 --> 00:17:15,040
Chciałem jakoś wybrnąć.

323
00:17:15,041 --> 00:17:18,290
Wpadłem na genialny pomysł,
żeby znów na nie wejść.

324
00:17:18,291 --> 00:17:20,790
Jakbym robił to specjalnie.

325
00:17:20,791 --> 00:17:23,749
Jakbym postanowił sobie

326
00:17:23,750 --> 00:17:26,666
walić głową w drzwi windy.

327
00:17:27,250 --> 00:17:33,290
Najgorsze, że kiedy to robiłem,
zdałem sobie sprawę, jakie to głupie.

328
00:17:33,291 --> 00:17:34,957
Ale nie mogłem przestać.

329
00:17:34,958 --> 00:17:38,332
Waliłem głową w drzwi jak skończony dureń.

330
00:17:38,333 --> 00:17:39,707
Powiedziałem jej:

331
00:17:39,708 --> 00:17:42,457
„Naprawiam drzwi, pani Carracedo.

332
00:17:42,458 --> 00:17:44,958
Same się otwierają. To niebezpieczne”.

333
00:17:47,750 --> 00:17:49,416
Uciekła przerażona.

334
00:17:49,916 --> 00:17:51,582
Nie minęły dwa dni,

335
00:17:51,583 --> 00:17:54,916
a Menéndez Roberts
chce porozmawiać ze mną na osobności.

336
00:17:55,791 --> 00:17:57,958
Tak samo było, gdy boksowałem.

337
00:17:58,500 --> 00:18:01,166
Gdy jestem pod presją,

338
00:18:01,666 --> 00:18:03,541
zjadają mnie nerwy.

339
00:18:04,541 --> 00:18:06,583
Zjadają mnie nerwy…

340
00:18:14,708 --> 00:18:18,165
Ma pan zaćmę na obu oczach.

341
00:18:18,166 --> 00:18:19,624
Tak.

342
00:18:19,625 --> 00:18:20,999
Miał pan operację?

343
00:18:21,000 --> 00:18:23,082
Jeszcze nie.

344
00:18:23,083 --> 00:18:28,958
Cztery czy pięć lat temu
przestałem widzieć po bokach.

345
00:18:29,458 --> 00:18:31,915
Widzenie tunelowe, tak mówi lekarz.

346
00:18:31,916 --> 00:18:35,832
Znikło w jednej chwili.
Żegnaj, widzenie peryferyjne.

347
00:18:35,833 --> 00:18:39,499
Jakbym patrzył przez słomkę.

348
00:18:39,500 --> 00:18:43,874
A pewnego ranka po przebudzeniu
zacząłem widzieć kropkę na środku.

349
00:18:43,875 --> 00:18:45,749
Ach, ta kropka!

350
00:18:45,750 --> 00:18:47,165
Jak księżyc.

351
00:18:47,166 --> 00:18:48,957
Zgadza się.

352
00:18:48,958 --> 00:18:50,707
I robi się coraz większa.

353
00:18:50,708 --> 00:18:52,832
Na samym środku słomki.

354
00:18:52,833 --> 00:18:55,874
Po bokach nic nie widać,

355
00:18:55,875 --> 00:19:01,457
w słomce jest księżyc, a wokół pierścień,
w którym ludzie pojawiają się i znikają.

356
00:19:01,458 --> 00:19:02,458
Cóż począć?

357
00:19:03,166 --> 00:19:07,791
Widzi pan w kolorze czy czerni i bieli?

358
00:19:08,333 --> 00:19:09,582
Na niebiesko.

359
00:19:09,583 --> 00:19:12,790
Takie niebieskie cienie.

360
00:19:12,791 --> 00:19:16,541
Ale wciąż śnię w kolorze.

361
00:19:17,125 --> 00:19:20,666
W snach wszystko widzę wyraźnie,
jak za młodu.

362
00:19:21,166 --> 00:19:23,083
A potem się budzę

363
00:19:24,208 --> 00:19:26,790
i to prawdziwe życie wygląda jak sen.

364
00:19:26,791 --> 00:19:28,124
Właśnie tak.

365
00:19:28,125 --> 00:19:31,749
Ja mam dokładnie tak samo.

366
00:19:31,750 --> 00:19:35,707
Cardoso, coś nas łączy.

367
00:19:35,708 --> 00:19:38,249
Bo obaj mamy wizję.

368
00:19:38,250 --> 00:19:42,499
Na co nam wzrok, skoro mamy wizję?

369
00:19:42,500 --> 00:19:43,832
Tak, tak.

370
00:19:43,833 --> 00:19:47,332
Może i jest pan żałosny i tchórzliwy,

371
00:19:47,333 --> 00:19:49,040
ale coś nas łączy.

372
00:19:49,041 --> 00:19:53,874
Nasze spotkanie z Menéndezem Robertsem
pójdzie jak z płatka.

373
00:19:53,875 --> 00:19:56,166
Jestem przekonany.

374
00:19:57,083 --> 00:19:59,040
Jak to „nasze” spotkanie?

375
00:19:59,041 --> 00:20:02,874
Tak, postanowiłem
załatwić tę sprawę z Menéndezem Robertsem.

376
00:20:02,875 --> 00:20:05,707
Niech się pan o nic nie martwi.

377
00:20:05,708 --> 00:20:09,832
Wyzyskiwacze, właściciele ziemscy,
kapitalistyczne świnie,

378
00:20:09,833 --> 00:20:11,624
to moje ulubione danie.

379
00:20:11,625 --> 00:20:13,540
Zjadam ich na surowo.

380
00:20:13,541 --> 00:20:15,707
- Tak.
- Nie.

381
00:20:15,708 --> 00:20:17,665
O nic nie prosiłem…

382
00:20:17,666 --> 00:20:20,290
To nie mnie powinien pan dziękować.

383
00:20:20,291 --> 00:20:24,499
Proszę dziękować Marksowi, Leninowi,
Gorkiemu, Olginowi.

384
00:20:24,500 --> 00:20:28,290
Niech pan nie sprowadza do parku obcych,
i tak jest tłoczno.

385
00:20:28,291 --> 00:20:31,457
Nie przyprowadzam ludzi, tylko idee.

386
00:20:31,458 --> 00:20:33,249
Ludzie się starzeją,

387
00:20:33,250 --> 00:20:37,832
ale idee są wiecznie młode,
zdrowe i piękne.

388
00:20:37,833 --> 00:20:41,624
Idee są lepsze od ludzi,
którzy je wymyślili.

389
00:20:41,625 --> 00:20:45,374
Walki nie da się zatrzymać,
tak jak obrotu gwiazd.

390
00:20:45,375 --> 00:20:49,374
Zmiażdżymy tego całego Menéndeza Robertsa
przed kolacją.

391
00:20:49,375 --> 00:20:51,457
Niech ta świnia nas atakuje!

392
00:20:51,458 --> 00:20:53,124
Sukinkot!

393
00:20:53,125 --> 00:20:54,415
Gdzie on jest?

394
00:20:54,416 --> 00:20:56,915
- Skończył pan te banialuki?
- Co?

395
00:20:56,916 --> 00:20:58,957
Powiem panu, co zrobimy.

396
00:20:58,958 --> 00:21:01,457
Będzie pan trzymał gębę na kłódkę.

397
00:21:01,458 --> 00:21:02,624
Bo jak nie,

398
00:21:02,625 --> 00:21:06,582
to dam Rodrigo 10 000 pesos,
żeby obił panu mordę.

399
00:21:06,583 --> 00:21:07,957
Zrozumiano?

400
00:21:07,958 --> 00:21:11,041
- Już wiem, co mu powiem.
- Co?

401
00:21:12,041 --> 00:21:14,249
Że muszę zostać do świąt.

402
00:21:14,250 --> 00:21:15,833
Dla napiwków.

403
00:21:16,416 --> 00:21:19,374
- Tylko do świąt.
- Do świąt?

404
00:21:19,375 --> 00:21:21,540
Nie, żadnych kompromisów.

405
00:21:21,541 --> 00:21:24,165
Nie ma prawa pana zwolnić,

406
00:21:24,166 --> 00:21:27,415
dopóki nie osiągnie pan
wieku emerytalnego.

407
00:21:27,416 --> 00:21:29,415
Ale mam już 85 lat.

408
00:21:29,416 --> 00:21:34,249
A kiedy z nim skończę,
pójdę po tego bandziora, Rodrigo.

409
00:21:34,250 --> 00:21:36,957
Razem damy mu nauczkę.

410
00:21:36,958 --> 00:21:39,124
Dlaczego?

411
00:21:39,125 --> 00:21:41,082
Boże, dlaczego?

412
00:21:41,083 --> 00:21:42,540
Prosiłem o pomoc,

413
00:21:42,541 --> 00:21:47,124
a przysłałeś mi starego,
ślepego, głuchego i durnego komucha.

414
00:21:47,125 --> 00:21:51,583
- Dlaczego mi to robisz?
- O jakim Bogu pan mówi?

415
00:21:52,583 --> 00:21:55,499
Będzie z panem więcej pracy, niż myślałem.

416
00:21:55,500 --> 00:21:57,124
O cholera, idzie!

417
00:21:57,125 --> 00:22:00,374
Tylko proszę, ani słowa.

418
00:22:00,375 --> 00:22:01,957
Cicho, Cardoso.

419
00:22:01,958 --> 00:22:04,582
To raczej nie on.

420
00:22:04,583 --> 00:22:07,624
Na pewno nie.

421
00:22:07,625 --> 00:22:11,540
To ładna dziewczyna.

422
00:22:11,541 --> 00:22:13,207
Skąd pan wie?

423
00:22:13,208 --> 00:22:14,540
Przez ten blask.

424
00:22:14,541 --> 00:22:16,457
Kiedy jeszcze widziałem,

425
00:22:16,458 --> 00:22:20,540
wszystkie ładne dziewczyny
miały w sobie jakiś blask.

426
00:22:20,541 --> 00:22:23,249
Teraz widzę tylko ten blask.

427
00:22:23,250 --> 00:22:28,249
Tak, to na pewno bardzo ładna dziewczyna.

428
00:22:28,250 --> 00:22:30,207
Możliwe.

429
00:22:30,208 --> 00:22:33,457
Ale on i tak zaraz przyjdzie.

430
00:22:33,458 --> 00:22:38,040
Niech pan będzie tak miły i zjeżdża stąd.
Zróbmy tak.

431
00:22:38,041 --> 00:22:40,499
Proszę iść do warzywniaka

432
00:22:40,500 --> 00:22:44,249
opowiadać swoje historyjki o tym,
że jest pan Komanczem.

433
00:22:44,250 --> 00:22:47,290
Dobrze. Niech pan sam załatwi tę sprawę.

434
00:22:47,291 --> 00:22:48,290
Pozwalam.

435
00:22:48,291 --> 00:22:49,749
Cóż za szczodrość.

436
00:22:49,750 --> 00:22:51,790
Ale najpierw trzeba się uspokoić.

437
00:22:51,791 --> 00:22:54,999
Jeśli pan sobie pójdzie,
uspokoję się od razu.

438
00:22:55,000 --> 00:22:56,499
Jest pan w takim stanie,

439
00:22:56,500 --> 00:23:00,124
że ten posiadacz ziemski
od razu rozjedzie pana traktorem.

440
00:23:00,125 --> 00:23:02,374
Rozumie pan? Chodźmy.

441
00:23:02,375 --> 00:23:05,707
Posiedźmy sobie na trawce.

442
00:23:05,708 --> 00:23:07,082
- Na trawce?
- Tak.

443
00:23:07,083 --> 00:23:08,749
Jak jakiś żul?

444
00:23:08,750 --> 00:23:10,624
Nie, spokojnie.

445
00:23:10,625 --> 00:23:14,374
Proszę sobie usiąść.

446
00:23:14,375 --> 00:23:17,999
Właśnie tak. Dobrze.

447
00:23:18,000 --> 00:23:18,999
Dobrze.

448
00:23:19,000 --> 00:23:20,624
Już.

449
00:23:20,625 --> 00:23:23,040
- Co ja się z panem mam…
- Proszę.

450
00:23:23,041 --> 00:23:27,291
To pana uspokoi.

451
00:23:28,291 --> 00:23:30,582
To skręt.

452
00:23:30,583 --> 00:23:33,207
Pomaga się zrelaksować.

453
00:23:33,208 --> 00:23:37,915
Znajomy lekarz przepisuje mi to na jaskrę.

454
00:23:37,916 --> 00:23:41,624
W ramach ubezpieczenia,
więc wszyscy są zadowoleni.

455
00:23:41,625 --> 00:23:45,290
Rozszerza naczynia, obniża ciśnienie krwi.

456
00:23:45,291 --> 00:23:46,832
Mówi pan, że co to jest?

457
00:23:46,833 --> 00:23:51,624
To? Klucz do szczęścia.

458
00:23:51,625 --> 00:23:55,582
Nawet wiadomości będą pana śmieszyć.

459
00:23:55,583 --> 00:23:59,165
Nawet własne dzieci
będą się panu wydawały dobrymi ludźmi.

460
00:23:59,166 --> 00:24:01,124
Czyli jesteś pan też ćpunem.

461
00:24:01,125 --> 00:24:05,540
Nie wiem, co zrobiłem,
ale proszę o wybaczenie, Panie.

462
00:24:05,541 --> 00:24:08,124
Błagam o przebaczenie.

463
00:24:08,125 --> 00:24:11,374
Po tym Menéndez Roberts
będzie bułką z masłem.

464
00:24:11,375 --> 00:24:15,290
Idź pan z tym.
To trucizna, ty stary łobuzie.

465
00:24:15,291 --> 00:24:18,249
On chyba idzie.

466
00:24:18,250 --> 00:24:19,207
Tak.

467
00:24:19,208 --> 00:24:22,291
Proszę spróbować.

468
00:24:22,916 --> 00:24:26,957
Niech pan nie wydmuchuje od razu.

469
00:24:26,958 --> 00:24:30,000
To potęguje efekt.

470
00:24:31,791 --> 00:24:33,582
To jakiś szajs.

471
00:24:33,583 --> 00:24:35,874
Jeszcze raz.

472
00:24:35,875 --> 00:24:37,874
Trzeba przywyknąć.

473
00:24:37,875 --> 00:24:40,124
- Mówi pan?
- Jasne.

474
00:24:40,125 --> 00:24:42,375
Śmiało. Płaci NFZ.

475
00:24:44,250 --> 00:24:47,040
Ta dziewczyna

476
00:24:47,041 --> 00:24:52,332
z uroczej dziewczyny
przemieniła się w wampa.

477
00:24:52,333 --> 00:24:55,500
Zmienia się w Anę Grimberg.

478
00:24:56,166 --> 00:24:59,624
Ana Grimberg była krawcową.

479
00:24:59,625 --> 00:25:05,583
Przyszywała metki i pióra
do kapeluszy w Chacaricie.

480
00:25:06,291 --> 00:25:07,749
Nie.

481
00:25:07,750 --> 00:25:09,832
To nie ona.

482
00:25:09,833 --> 00:25:11,833
To Normita Rivera.

483
00:25:14,250 --> 00:25:15,457
Ana była nieśmiała.

484
00:25:15,458 --> 00:25:20,333
Całymi popołudniami siedziała przed domem.

485
00:25:22,875 --> 00:25:25,540
Miała ładną buźkę,

486
00:25:25,541 --> 00:25:28,582
jakby namalował ją jakiś artysta.

487
00:25:28,583 --> 00:25:31,040
Normita była moją trzecią żoną.

488
00:25:31,041 --> 00:25:33,207
- Moją ulubioną.
- Tak?

489
00:25:33,208 --> 00:25:37,415
Normita dała mi
mojego pierwszego syna, Juana Carlosa.

490
00:25:37,416 --> 00:25:39,999
Juan Carlos dał mi pierwszego wnuka.

491
00:25:40,000 --> 00:25:41,833
Mario.

492
00:25:44,041 --> 00:25:46,875
A Mario dał mi moje pierwsze protezy.

493
00:25:47,375 --> 00:25:50,832
Mijałem jej dom miliony razy.

494
00:25:50,833 --> 00:25:53,083
Wstydziłem się nawet przywitać.

495
00:25:54,291 --> 00:25:59,082
Od szycia miała zniekształcone palce.

496
00:25:59,083 --> 00:26:03,582
Siadała na stołeczku
i chowała ręce w ten sposób,

497
00:26:03,583 --> 00:26:06,540
bo biedaczka się wstydziła.

498
00:26:06,541 --> 00:26:09,332
Ośmioro moich wnucząt ma kariery.

499
00:26:09,333 --> 00:26:12,875
Mario jest dentystą.
Niech pan patrzy na ten uśmiech.

500
00:26:13,583 --> 00:26:17,165
Wstawiłem protezy, uśmiechnąłem się

501
00:26:17,166 --> 00:26:18,500
i rzuciłem Normitę.

502
00:26:19,041 --> 00:26:20,707
Pracowała,

503
00:26:20,708 --> 00:26:25,707
żeby jej mąż mógł iść na prawo
i stać się kimś.

504
00:26:25,708 --> 00:26:29,791
Po studiach zorientował się,
że jest prawnikiem,

505
00:26:30,500 --> 00:26:37,000
a jego żona to drobniutka Żydówka
mówiąca w jidisz i przyszywająca pióra.

506
00:26:37,541 --> 00:26:38,624
Zostawił ją

507
00:26:38,625 --> 00:26:42,666
dla szczupłej, eleganckiej dziewczyny,
którą poznał na uczelni.

508
00:26:43,500 --> 00:26:45,791
Cztery miesiące później

509
00:26:46,291 --> 00:26:48,999
Ana włożyła głowę do piekarnika.

510
00:26:49,000 --> 00:26:51,750
Ależ Normita płakała, gdy ją zostawiłem.

511
00:26:52,250 --> 00:26:56,250
Odszedłem, szczerząc się
swoimi nowymi zębami.

512
00:26:57,666 --> 00:27:00,041
Miała jakieś 60 lat.

513
00:27:00,750 --> 00:27:05,458
Ale gdy o niej myślę, widzę ją
tak samo wyraźnie jak za pierwszym razem.

514
00:27:06,083 --> 00:27:09,207
Miesiąc przed jej samobójstwem

515
00:27:09,208 --> 00:27:13,415
spotkałem ją w bibliotece publicznej
w Villa Crespo.

516
00:27:13,416 --> 00:27:16,750
Pamiętam, że czytałem <i>Makbeta</i>.

517
00:27:17,250 --> 00:27:20,999
Patrzę, a tam Ana.

518
00:27:21,000 --> 00:27:22,207
Nie widziała mnie,

519
00:27:22,208 --> 00:27:27,332
bo była pochłonięta
podręcznikiem do nauki języka.

520
00:27:27,333 --> 00:27:30,708
Biedulka uczyła się hiszpańskiego.

521
00:27:31,208 --> 00:27:35,208
Spojrzała w górę, rozpoznała mnie
i uśmiechnęła się do mnie.

522
00:27:35,750 --> 00:27:38,624
Omal nie pękło mi serce.

523
00:27:38,625 --> 00:27:42,415
Nie byłem w stanie wydusić z siebie słowa.

524
00:27:42,416 --> 00:27:44,874
Zamarłem.

525
00:27:44,875 --> 00:27:49,165
A ona schowała rączki pod stołem

526
00:27:49,166 --> 00:27:51,165
i wróciła do książki.

527
00:27:51,166 --> 00:27:56,790
Chwilę później wyszła
i już nigdy z nią nie porozmawiałem.

528
00:27:56,791 --> 00:28:00,832
Przeklęte zęby, przeklęty ja.

529
00:28:00,833 --> 00:28:06,750
Nie porozmawiałem z nią.

530
00:28:10,291 --> 00:28:12,290
Co oni tu włożyli?

531
00:28:12,291 --> 00:28:14,874
Przecież miałem się śmiać.

532
00:28:14,875 --> 00:28:17,165
Dosyć tego.

533
00:28:17,166 --> 00:28:19,707
Nie znoszę nostalgii.

534
00:28:19,708 --> 00:28:24,499
To paskudna choroba.

535
00:28:24,500 --> 00:28:29,165
Nostalgia zabija więcej starszych ludzi
niż zawał serca.

536
00:28:29,166 --> 00:28:31,665
Kiedy ostatnio uprawiał pan miłość?

537
00:28:31,666 --> 00:28:35,499
Więcej nostalgii!

538
00:28:35,500 --> 00:28:37,499
Dobry Boże.

539
00:28:37,500 --> 00:28:40,582
Ostatni raz robiłem to

540
00:28:40,583 --> 00:28:44,624
10 lipca 19…

541
00:28:44,625 --> 00:28:45,874
2009 roku.

542
00:28:45,875 --> 00:28:48,124
Żona żyła?

543
00:28:48,125 --> 00:28:49,832
Ona tak twierdzi.

544
00:28:49,833 --> 00:28:51,249
Nie…

545
00:28:51,250 --> 00:28:54,165
Wiem, o co pan pyta.

546
00:28:54,166 --> 00:28:58,249
Ale z Esther nigdy nie było wiadomo.

547
00:28:58,250 --> 00:29:02,624
Była dobrą kobietą. Wspaniałą.

548
00:29:02,625 --> 00:29:04,790
Nie jej wina,

549
00:29:04,791 --> 00:29:09,749
że zawsze będę kochał Anę Grimberg.

550
00:29:09,750 --> 00:29:12,375
Pytam o to, bo…

551
00:29:12,875 --> 00:29:17,290
mój ostatni raz był zdradą.

552
00:29:17,291 --> 00:29:18,624
Na litość boską.

553
00:29:18,625 --> 00:29:21,707
Zdradzałem je wszystkie.

554
00:29:21,708 --> 00:29:25,290
Z Margaritą miałem 76 lat,

555
00:29:25,291 --> 00:29:27,457
a dalej romansowałem.

556
00:29:27,458 --> 00:29:31,165
Zaskoczył mnie pan.
W końcu jakaś oznaka odwagi.

557
00:29:31,166 --> 00:29:34,249
To nie była odwaga, tylko klątwa.

558
00:29:34,250 --> 00:29:39,374
Powtarzałem sobie: „Antonio, nie rób tego.

559
00:29:39,375 --> 00:29:40,874
Nie rób tego”.

560
00:29:40,875 --> 00:29:43,332
A i tak to robiłem, do jasnej cholery.

561
00:29:43,333 --> 00:29:44,999
To dobrze.

562
00:29:45,000 --> 00:29:48,374
Odważył się pan.
Chciał pan tego i to zrobił.

563
00:29:48,375 --> 00:29:51,749
Ja chciałem, ale się nie odważyłem.

564
00:29:51,750 --> 00:29:53,415
Zazdroszczę panu.

565
00:29:53,416 --> 00:29:58,165
Zawsze był pan tym,
kim ja stałem się dopiero niedawno.

566
00:29:58,166 --> 00:29:59,999
Zboczonym staruchem.

567
00:30:00,000 --> 00:30:02,415
Nie, romantykiem.

568
00:30:02,416 --> 00:30:04,999
Pełnym nadziei.

569
00:30:05,000 --> 00:30:09,999
Przypominam, że byłem martwy,
więc wiem coś o tym.

570
00:30:10,000 --> 00:30:13,082
Liczy się nie seks,

571
00:30:13,083 --> 00:30:17,290
tylko romans, przygoda.

572
00:30:17,291 --> 00:30:19,540
Wszystko jest w głowie.

573
00:30:19,541 --> 00:30:23,415
Ciało jest tylko pasażerem na gapę.

574
00:30:23,416 --> 00:30:25,499
Rozumie pan, Cardoso?

575
00:30:25,500 --> 00:30:28,666
Bo teraz muszę coś wyznać.

576
00:30:29,833 --> 00:30:32,999
Zakochałem się w tej dziewczynie.

577
00:30:33,000 --> 00:30:34,250
Niech pan spojrzy.

578
00:30:34,750 --> 00:30:36,625
Szczerze mówiąc, ja też.

579
00:30:37,125 --> 00:30:40,540
Oby Roberto nie był zazdrosny.

580
00:30:40,541 --> 00:30:42,040
Jaki Roberto?

581
00:30:42,041 --> 00:30:44,458
Mój partner.

582
00:30:47,750 --> 00:30:51,165
Co? Robi pan sobie jaja.

583
00:30:51,166 --> 00:30:53,665
- Dałem się nabrać.
- Tak.

584
00:30:53,666 --> 00:30:57,707
- Uwierzył pan.
- Jak dureń.

585
00:30:57,708 --> 00:31:01,166
- Aż mi głupio.
- Nabrał się pan.

586
00:31:01,875 --> 00:31:05,540
- Ale mi głupio!
- Wstańmy.

587
00:31:05,541 --> 00:31:08,082
- Proszę.
- To było dobre.

588
00:31:08,083 --> 00:31:08,916
Do góry.

589
00:31:09,666 --> 00:31:12,249
Proszę stanąć prosto. Tak jest.

590
00:31:12,250 --> 00:31:13,499
O cholera.

591
00:31:13,500 --> 00:31:15,290
- Co?
- Narobiłem w gacie.

592
00:31:15,291 --> 00:31:16,375
Nie!

593
00:31:16,916 --> 00:31:19,290
Teraz to pan dał się nabrać!

594
00:31:19,291 --> 00:31:21,624
- Teraz moja kolej?
- Nabrałem pana.

595
00:31:21,625 --> 00:31:25,082
Nie tylko pan potrafi sobie zażartować.

596
00:31:25,083 --> 00:31:26,457
Chwileczkę.

597
00:31:26,458 --> 00:31:29,040
Niech pan zobaczy, co wymyśliłem.

598
00:31:29,041 --> 00:31:31,540
<i>Taki już jestem</i>

599
00:31:31,541 --> 00:31:33,415
<i>Cóż począć mam?</i>

600
00:31:33,416 --> 00:31:34,915
<i>Urodziłem się przystojny</i>

601
00:31:34,916 --> 00:31:37,082
<i>I kocham miłosny stan</i>

602
00:31:37,083 --> 00:31:38,540
Teraz razem.

603
00:31:38,541 --> 00:31:40,582
Niech pan pomoże.

604
00:31:40,583 --> 00:31:42,665
<i>Taki już jestem</i>

605
00:31:42,666 --> 00:31:44,499
<i>Cóż począć mam?</i>

606
00:31:44,500 --> 00:31:47,958
<i>Każdej kobiecie swe serce dam</i>

607
00:31:49,583 --> 00:31:51,582
Jakie to urocze.

608
00:31:51,583 --> 00:31:52,874
Bardzo dziękuję.

609
00:31:52,875 --> 00:31:54,957
Dziękujemy.

610
00:31:54,958 --> 00:31:57,374
Chyba ją zauroczyliśmy.

611
00:31:57,375 --> 00:32:00,332
Nic dziwnego, takie ogiery jak my…

612
00:32:00,333 --> 00:32:03,915
Nie ma pan jeszcze jednego skręta?

613
00:32:03,916 --> 00:32:07,082
Nie. Czas na skecz komediowy.

614
00:32:07,083 --> 00:32:09,457
Wtedy padnie na kolana.

615
00:32:09,458 --> 00:32:12,957
Skecz przedstawimy później.
Najpierw zaśpiewam tango.

616
00:32:12,958 --> 00:32:16,874
Tango Botty, Lomuto i Perrotiego.

617
00:32:16,875 --> 00:32:18,124
<i>Taki już jestem</i>

618
00:32:18,125 --> 00:32:19,999
Już pan to śpiewał.

619
00:32:20,000 --> 00:32:23,332
- To świetna piosenka.
- Piękny występ.

620
00:32:23,333 --> 00:32:26,707
Ale teraz zaprezentujemy skecz komediowy.

621
00:32:26,708 --> 00:32:29,124
Cokolwiek powiem,

622
00:32:29,125 --> 00:32:32,332
proszę odpowiadać: „Nie jestem Rappaport”.

623
00:32:32,333 --> 00:32:33,750
Rozumie pan?

624
00:32:34,666 --> 00:32:37,707
Proszę sobie wyobrazić,
że dopiero się spotkaliśmy.

625
00:32:37,708 --> 00:32:39,207
Nie jestem Rappaport.

626
00:32:39,208 --> 00:32:41,499
Jeszcze nie.

627
00:32:41,500 --> 00:32:45,165
Zaczynam. Cześć, Rappaport!

628
00:32:45,166 --> 00:32:46,790
Teraz.

629
00:32:46,791 --> 00:32:48,749
Nie jestem Rappaport.

630
00:32:48,750 --> 00:32:51,290
Rappaport, co się z tobą stało?

631
00:32:51,291 --> 00:32:54,749
Byłeś wysokim grubasem,
a teraz jesteś niskim chudzielcem.

632
00:32:54,750 --> 00:32:56,165
Nie jestem Rappaport.

633
00:32:56,166 --> 00:32:59,332
Kiedyś byłeś brodatym młodzieńcem.

634
00:32:59,333 --> 00:33:01,665
Teraz jesteś stary i łysy.

635
00:33:01,666 --> 00:33:03,665
Nie jestem Rappaport.

636
00:33:03,666 --> 00:33:08,540
Ubierałeś się elegancko,
a teraz nosisz stare, brudne ciuchy.

637
00:33:08,541 --> 00:33:10,124
Nie jestem Rappaport.

638
00:33:10,125 --> 00:33:12,832
A do tego zmieniłeś nazwisko!

639
00:33:12,833 --> 00:33:13,916
Nie…

640
00:33:15,208 --> 00:33:18,374
No tak! „Zmieniłeś nazwisko”.

641
00:33:18,375 --> 00:33:21,624
Dobre. „Zmieniłeś nazwisko”.

642
00:33:21,625 --> 00:33:22,582
Cardoso!

643
00:33:22,583 --> 00:33:25,790
- Już do pana idę.
- Cholera, przyszedł.

644
00:33:25,791 --> 00:33:28,499
Muszę otrzeźwieć. Chodźmy.

645
00:33:28,500 --> 00:33:31,457
Spokojnie. Zajmiemy się nim.

646
00:33:31,458 --> 00:33:33,499
Nie ma żadnego „my”.

647
00:33:33,500 --> 00:33:35,540
Proszę tam sobie stać

648
00:33:35,541 --> 00:33:37,790
i nic nie mówić.

649
00:33:37,791 --> 00:33:40,540
Ale w razie czego mnie pan zawoła?

650
00:33:40,541 --> 00:33:43,290
Tak, przysięgam na wszystko, co święte.

651
00:33:43,291 --> 00:33:45,957
Jestem nabuzowany.

652
00:33:45,958 --> 00:33:49,124
Na litość boską.
Niech pan coś dla mnie zrobi.

653
00:33:49,125 --> 00:33:51,832
Proszę tu usiąść.

654
00:33:51,833 --> 00:33:54,332
I proszę pamiętać o Rodrigo.

655
00:33:54,333 --> 00:33:57,000
- Może pan patrzeć w drugą stronę.
- Dobra.

656
00:33:58,166 --> 00:33:59,500
Cardoso!

657
00:34:00,708 --> 00:34:02,082
Jak leci?

658
00:34:02,083 --> 00:34:04,625
Jakoś leci.

659
00:34:05,750 --> 00:34:09,415
Nie poznaliśmy się.
Gonzalo Menéndez Roberts.

660
00:34:09,416 --> 00:34:12,625
Antonio Cardoso. Miło mi.

661
00:34:13,333 --> 00:34:17,749
Przepraszam za pośpiech.
Później nie będę miał czasu na bieganie.

662
00:34:17,750 --> 00:34:21,291
Bycie nieśmiertelnym
zajmuje zbyt wiele czasu.

663
00:34:23,958 --> 00:34:26,874
Ładny park, prawda?

664
00:34:26,875 --> 00:34:29,500
Niezbyt tłoczno, niewiele stoisk.

665
00:34:30,583 --> 00:34:32,374
Mógłbym tu prowadzić zajęcia.

666
00:34:32,375 --> 00:34:34,540
Uczę komunikacji na uniwersytecie.

667
00:34:34,541 --> 00:34:35,874
Komunikacji?

668
00:34:35,875 --> 00:34:37,207
Tak. Każdego rodzaju.

669
00:34:37,208 --> 00:34:40,165
Publicznej, interpersonalnej
i intrapersonalnej.

670
00:34:40,166 --> 00:34:41,332
Wszystko, co jest…

671
00:34:41,333 --> 00:34:42,333
Gadaniną.

672
00:34:43,125 --> 00:34:45,165
Mniej więcej.

673
00:34:45,166 --> 00:34:46,916
Przyjmuję to na klatę.

674
00:34:47,875 --> 00:34:49,166
Cóż…

675
00:34:49,708 --> 00:34:53,207
Jak pan zauważył,
trochę już się nagadaliśmy.

676
00:34:53,208 --> 00:34:54,250
Tak.

677
00:34:55,375 --> 00:34:56,957
Nie uwierzy pan,

678
00:34:56,958 --> 00:35:00,874
ale dopiero niedawno dowiedziałem się,
że pracuje pan w budynku.

679
00:35:00,875 --> 00:35:03,374
Jestem na dole, w kotłowni.

680
00:35:03,375 --> 00:35:05,708
- Nikomu nie przeszkadzam.
- Jasne.

681
00:35:06,333 --> 00:35:08,915
To wspaniale.

682
00:35:08,916 --> 00:35:11,874
Chodzi o to… Chodźmy tutaj.

683
00:35:11,875 --> 00:35:13,915
Nie zająłem się tym,

684
00:35:13,916 --> 00:35:16,374
bo nie wiedziałem o pańskim istnieniu.

685
00:35:16,375 --> 00:35:19,374
- Siedzę głównie w kotłowni.
- Jasne.

686
00:35:19,375 --> 00:35:21,749
- Nikomu nie przeszkadzam.
- Jasne.

687
00:35:21,750 --> 00:35:22,708
Tak.

688
00:35:24,875 --> 00:35:27,457
Proszę mówić. Dobrze panu szło.

689
00:35:27,458 --> 00:35:28,291
Nie…

690
00:35:30,041 --> 00:35:32,665
Jak pan wie, zmieniła się administracja.

691
00:35:32,666 --> 00:35:36,333
- Tak.
- Jako prezes wspólnoty mieszkaniowej…

692
00:35:36,833 --> 00:35:39,499
My wszyscy, cały budynek,

693
00:35:39,500 --> 00:35:42,874
stosujemy się do rad nowej administracji.

694
00:35:42,875 --> 00:35:45,249
Doradzili, żeby mnie wywalić.

695
00:35:45,250 --> 00:35:47,416
Nie, nie.

696
00:35:48,041 --> 00:35:49,082
Nie.

697
00:35:49,083 --> 00:35:52,500
- Nie tak bym to ujął.
- A jak?

698
00:35:54,125 --> 00:35:55,791
Doradzili nam,

699
00:35:56,291 --> 00:35:59,708
że dalsze zatrudnianie pana
nie będzie korzystne.

700
00:36:01,250 --> 00:36:03,500
Czyli chcą mnie wywalić.

701
00:36:04,166 --> 00:36:05,457
Nie…

702
00:36:05,458 --> 00:36:09,540
Moglibyśmy zmusić pana
ze względu na pański wiek.

703
00:36:09,541 --> 00:36:12,457
Ale mieszkańcy bardzo pana lubią.

704
00:36:12,458 --> 00:36:15,415
Zagłosowali, żeby dać panu
dwa miesiące odprawy.

705
00:36:15,416 --> 00:36:16,832
To nieźle.

706
00:36:16,833 --> 00:36:20,458
Za dwa miesiące
może pan już nas nawet nie pamiętać.

707
00:36:21,083 --> 00:36:22,083
Cardoso.

708
00:36:23,416 --> 00:36:24,250
Więc jak?

709
00:36:26,375 --> 00:36:27,791
Ale ze mnie dureń.

710
00:36:29,791 --> 00:36:32,875
Przepraszam. Jestem idiotą.

711
00:36:34,000 --> 00:36:36,665
Czuję się okropnie, że muszę to robić.

712
00:36:36,666 --> 00:36:38,958
Dobrze panu idzie.

713
00:36:40,083 --> 00:36:44,000
Antonio. Tak będzie
najlepiej dla wszystkich.

714
00:36:45,208 --> 00:36:49,999
Nikt nie będzie niczego od pana chciał,
nikt nie będzie już na pana narzekał.

715
00:36:50,000 --> 00:36:53,958
To nie jest praca
dla człowieka w pana wieku.

716
00:36:56,625 --> 00:37:00,624
Nie jesteśmy wspólnotą ludzi bez serca.

717
00:37:00,625 --> 00:37:03,541
Bez serca jest jedynie czas.

718
00:37:04,041 --> 00:37:05,874
Prawdziwym wrogiem jest czas.

719
00:37:05,875 --> 00:37:07,375
Proszę spojrzeć na mnie.

720
00:37:08,250 --> 00:37:10,790
Biegam jak dzieciak. Kogo chcę oszukać?

721
00:37:10,791 --> 00:37:13,499
- Wie pan, w czym problem?
- Tak?

722
00:37:13,500 --> 00:37:17,249
- Wszyscy mnie potrzebujecie.
- Aha.

723
00:37:17,250 --> 00:37:20,332
- Nadchodzi zima.
- Tak.

724
00:37:20,333 --> 00:37:24,707
Ten kocioł zamontowano w 1968 roku.

725
00:37:24,708 --> 00:37:26,624
Tak?

726
00:37:26,625 --> 00:37:31,707
Zapewniam, że nikt inny
nie zna tajemnic tego staruszka

727
00:37:31,708 --> 00:37:32,915
tak dobrze ja.

728
00:37:32,916 --> 00:37:35,750
Zapewniam.

729
00:37:36,250 --> 00:37:37,375
Tak, tak.

730
00:37:38,375 --> 00:37:40,707
- Dajcie mi czas do świąt.
- Co?

731
00:37:40,708 --> 00:37:42,624
Tylko o to proszę.

732
00:37:42,625 --> 00:37:44,249
Tylko do świąt.

733
00:37:44,250 --> 00:37:46,332
Chodzi o napiwki.

734
00:37:46,333 --> 00:37:48,916
To dobre pieniądze, a ja…

735
00:37:49,625 --> 00:37:51,082
Co pan na to?

736
00:37:51,083 --> 00:37:55,375
Dajcie mi czas do świąt,
a ja wyszkolę dla was nowego dzieciaka.

737
00:37:56,541 --> 00:37:59,708
Problem w tym, że kocioł też wymieniamy.

738
00:38:00,333 --> 00:38:01,415
Tak.

739
00:38:01,416 --> 00:38:03,791
Zamontujemy taki skomputeryzowany.

740
00:38:04,416 --> 00:38:05,832
Jest spektakularny.

741
00:38:05,833 --> 00:38:08,832
Zautomatyzowany, inteligentny.

742
00:38:08,833 --> 00:38:11,541
Będzie obsługiwany poprzez aplikację.

743
00:38:12,125 --> 00:38:13,708
Na telefonie.

744
00:38:14,583 --> 00:38:17,041
Przez Internet. Na komputerze.

745
00:38:17,625 --> 00:38:18,665
To jak magia.

746
00:38:18,666 --> 00:38:21,375
Nie trzeba nic robić. Samo działa.

747
00:38:22,791 --> 00:38:27,457
Przyjdzie grupa inżynierów,
która dokona radykalnej zmiany.

748
00:38:27,458 --> 00:38:31,499
Rury, instalacja elektryczna,
drzwi frontowe. Wszystko.

749
00:38:31,500 --> 00:38:34,582
W takim razie naprawdę
będziecie mnie potrzebować.

750
00:38:34,583 --> 00:38:37,583
Mam w głowie 40 lat napraw.

751
00:38:38,166 --> 00:38:39,374
Proszę posłuchać.

752
00:38:39,375 --> 00:38:43,374
Wiem, co się znajduje
za każdym kawałkiem gipsu

753
00:38:43,375 --> 00:38:44,457
w tym budynku.

754
00:38:44,458 --> 00:38:45,540
Zapewniam.

755
00:38:45,541 --> 00:38:48,958
Mówię poważnie.

756
00:38:50,208 --> 00:38:51,499
Zaraz.

757
00:38:51,500 --> 00:38:52,790
Już wiem.

758
00:38:52,791 --> 00:38:54,624
- Tak?
- Bez obaw.

759
00:38:54,625 --> 00:38:56,832
Piwnica.

760
00:38:56,833 --> 00:38:59,625
Jeśli pozwolicie mi tam zostać,

761
00:39:00,958 --> 00:39:03,832
mogę nadzorować wszystko za darmo.

762
00:39:03,833 --> 00:39:08,165
Nie wezmę ani grosza.
Zdejmę z was ten ciężar.

763
00:39:08,166 --> 00:39:12,124
Problem w tym, że piwnicę

764
00:39:12,125 --> 00:39:15,499
chcemy przerobić na ogród zimowy.

765
00:39:15,500 --> 00:39:19,165
Zmieni się kompletnie wszystko.

766
00:39:19,166 --> 00:39:20,458
Rozumie pan?

767
00:39:25,291 --> 00:39:26,540
Nieważne.

768
00:39:26,541 --> 00:39:30,290
Wycofuję swoją ofertę.

769
00:39:30,291 --> 00:39:32,290
- Zapomnijmy.
- Proszę posłuchać.

770
00:39:32,291 --> 00:39:35,040
Nie ma czego słuchać.

771
00:39:35,041 --> 00:39:37,915
Gdybym wiedział,
że mieszkam w ogrodzie zimowym…

772
00:39:37,916 --> 00:39:39,624
Mógłbym go wynajmować.

773
00:39:39,625 --> 00:39:43,624
Mam znajomości
w Ministerstwie Opieki Społecznej.

774
00:39:43,625 --> 00:39:47,415
Mogę załatwić panu pokój
w hotelu w mieście.

775
00:39:47,416 --> 00:39:50,125
Nie, dziękuję. Szukam ogrodu zimowego.

776
00:39:51,708 --> 00:39:55,249
- Wie pan, jaki jest problem?
- Owszem.

777
00:39:55,250 --> 00:39:58,957
Problem jest taki,
że jest pan czarnym charakterem filmu,

778
00:39:58,958 --> 00:40:01,083
a próbuje wyjść na bohatera.

779
00:40:06,958 --> 00:40:10,041
Ma pan rację.

780
00:40:10,583 --> 00:40:12,415
Kretyn ze mnie.

781
00:40:12,416 --> 00:40:14,458
Źle to zrobiłem. Przepraszam.

782
00:40:15,000 --> 00:40:18,332
- Serce mi pęka. Przepraszam.
- Spokojnie.

783
00:40:18,333 --> 00:40:21,125
Za dwa miesiące nie będę tego pamiętać.

784
00:40:23,708 --> 00:40:26,625
Wie pan, co zrobimy? Nie, co ja zrobię.

785
00:40:27,958 --> 00:40:31,166
Załatwię panu cztery miesiące odprawy.

786
00:40:31,791 --> 00:40:35,583
Jeśli będą protestować, niech spadają.
Załatwię to.

787
00:40:36,791 --> 00:40:40,207
- Co pan na to?
- Lepiej cztery miesiące niż dwa.

788
00:40:40,208 --> 00:40:41,124
Wspaniale.

789
00:40:41,125 --> 00:40:42,874
Chwileczkę.

790
00:40:42,875 --> 00:40:44,708
Umowa stoi?

791
00:40:47,750 --> 00:40:48,875
Cardoso.

792
00:40:51,500 --> 00:40:55,707
Niedopuszczalne!

793
00:40:55,708 --> 00:41:01,832
Pańska oferta jest haniebna.
Słuchaj, panie Menéndez Roberts.

794
00:41:01,833 --> 00:41:04,707
Zapytam z czystej ciekawości.

795
00:41:04,708 --> 00:41:08,207
Jak się pan znalazł w tej sytuacji?

796
00:41:08,208 --> 00:41:09,915
Nie interweniowałem,

797
00:41:09,916 --> 00:41:14,624
bo nie mogłem przestać patrzeć,
jak się pan pogrąża.

798
00:41:14,625 --> 00:41:18,124
To było niesamowite. Scena jak z horroru.

799
00:41:18,125 --> 00:41:23,290
Człowiek powolutku kopiący własny grób.

800
00:41:23,291 --> 00:41:26,582
Byłem w szoku. Naprawdę.

801
00:41:26,583 --> 00:41:29,290
- Mecenas Iván Rifkin.
- Miło mi.

802
00:41:29,291 --> 00:41:32,915
Z kancelarii Weissman,
Rifkin i Rocatagliatta.

803
00:41:32,916 --> 00:41:36,582
Nasza kancelaria
reprezentuje pana Cardoso.

804
00:41:36,583 --> 00:41:41,583
A właściwie związek portierów i dozorców.

805
00:41:42,500 --> 00:41:44,624
Nazywamy się STOP.

806
00:41:44,625 --> 00:41:50,082
Stowarzyszenie Tępienia
Oligopolu i Podłości.

807
00:41:50,083 --> 00:41:51,582
STOP.

808
00:41:51,583 --> 00:41:53,582
Kojarzy pan?

809
00:41:53,583 --> 00:41:56,249
Szczerze mówiąc, nie bardzo.

810
00:41:56,250 --> 00:42:01,124
Proszę się przyzwyczajać,
bo będzie o nas głośno.

811
00:42:01,125 --> 00:42:02,707
Idź pan stąd!

812
00:42:02,708 --> 00:42:05,707
Pan Cardoso każe nam sobie iść.

813
00:42:05,708 --> 00:42:10,457
Ale to nie takie proste,
bo działamy z urzędu.

814
00:42:10,458 --> 00:42:13,790
Da mi czteromiesięczną odprawę.
Już się dogadaliśmy.

815
00:42:13,791 --> 00:42:15,124
Słyszałem.

816
00:42:15,125 --> 00:42:16,915
Co za zabawny żart.

817
00:42:16,916 --> 00:42:18,165
Panie Rifkin.

818
00:42:18,166 --> 00:42:19,540
Słucham.

819
00:42:19,541 --> 00:42:22,540
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi.

820
00:42:22,541 --> 00:42:25,499
Na początku nikt nie rozumie.

821
00:42:25,500 --> 00:42:26,999
- Wytłumaczę.
- Dobra.

822
00:42:27,000 --> 00:42:30,915
Sytuacja jest prosta,
ale uproszczę ją jeszcze bardziej.

823
00:42:30,916 --> 00:42:35,165
Nie godzimy się na odprawę
za cztery, pięć czy nawet sześć miesięcy.

824
00:42:35,166 --> 00:42:37,082
Zgodzimy się natomiast,

825
00:42:37,083 --> 00:42:41,499
by pan Cardoso
został zatrudniony jako konsultant

826
00:42:41,500 --> 00:42:46,457
na cały okres renowacji budynku.

827
00:42:46,458 --> 00:42:51,124
Oceniam na oko,
że to będą jakieś dwa lata.

828
00:42:51,125 --> 00:42:53,582
Architekt mówił, że tylko pół roku.

829
00:42:53,583 --> 00:42:56,291
Dobra. Powiedzmy, że trzy lata.

830
00:42:56,958 --> 00:43:01,500
Po tym czasie możemy wznowić negocjacje.

831
00:43:03,750 --> 00:43:06,290
Nie mam pojęcia, co to za jeden.

832
00:43:06,291 --> 00:43:07,457
To prawda.

833
00:43:07,458 --> 00:43:12,832
Pan Cardoso zna lepiej
Weissmana i Rocatagliattę,

834
00:43:12,833 --> 00:43:16,332
którzy są dużo bardziej ugodowi.

835
00:43:16,333 --> 00:43:21,415
Ale tym razem postanowili wysłać mnie,
Boa Dusiciela.

836
00:43:21,416 --> 00:43:25,290
To takie moje przezwisko w kancelarii.

837
00:43:25,291 --> 00:43:27,082
- Panie Rifkin.
- Słucham.

838
00:43:27,083 --> 00:43:31,165
Nigdy nie słyszałem o tym stowarzyszeniu.

839
00:43:31,166 --> 00:43:32,457
- STOP.
- Tak.

840
00:43:32,458 --> 00:43:34,915
Budynek z wielką fasadą.

841
00:43:34,916 --> 00:43:35,999
Nie widziałem.

842
00:43:36,000 --> 00:43:39,874
Ale znam adwokata związku portierów.

843
00:43:39,875 --> 00:43:42,999
Czy on wie,
że chce pan zwolnić pana Cardoso?

844
00:43:43,000 --> 00:43:44,082
Jeszcze nie.

845
00:43:44,083 --> 00:43:49,874
A wie pan, że czterech mieszkańców
musi zgodzić się zeznawać przeciwko niemu?

846
00:43:49,875 --> 00:43:52,790
Proszę ich znaleźć.

847
00:43:52,791 --> 00:43:57,249
Czterech ludzi, którzy są gotowi
być publicznie odpowiedzialni

848
00:43:57,250 --> 00:44:03,499
za wyrzucenie starca z domu
i z pracy, którą wykonywał 52 lata,

849
00:44:03,500 --> 00:44:06,540
który otrzymał tytuł Dozorcy Roku

850
00:44:06,541 --> 00:44:11,040
od Instytutu di Tella w 1978 roku.

851
00:44:11,041 --> 00:44:15,290
Działacza, który całe życie
walczył o prawa człowieka.

852
00:44:15,291 --> 00:44:20,415
Który harował w pocie czoła, by utrzymać
troje dzieci i ośmioro wnucząt.

853
00:44:20,416 --> 00:44:22,332
Czekaj pan.

854
00:44:22,333 --> 00:44:24,207
Nie, Cardoso.

855
00:44:24,208 --> 00:44:26,457
Dość tej fałszywej skromności.

856
00:44:26,458 --> 00:44:28,165
Jest pan bohaterem

857
00:44:28,166 --> 00:44:30,249
i ludzie powinni o tym wiedzieć.

858
00:44:30,250 --> 00:44:34,207
Ale lojalnie uprzedzam,

859
00:44:34,208 --> 00:44:37,332
bo zawsze postępuję honorowo,

860
00:44:37,333 --> 00:44:42,249
że podczas całego procesu,
który niestety będzie bardzo długi,

861
00:44:42,250 --> 00:44:45,582
nie będzie pan mógł
przeprowadzać renowacji budynku.

862
00:44:45,583 --> 00:44:49,832
Może pan zapomnieć
o ogrodach zimowych, o tarasach…

863
00:44:49,833 --> 00:44:55,040
Wartość nieruchomości spadnie
i już nigdy się nie podniesie.

864
00:44:55,041 --> 00:45:00,415
I wtedy, kochanieńki,
czas stanie się też twoim wrogiem.

865
00:45:00,416 --> 00:45:06,082
Dlatego sugeruję
wziąć pod uwagę koszty prawne,

866
00:45:06,083 --> 00:45:10,457
porównać stracony czas, środki i reputację

867
00:45:10,458 --> 00:45:15,124
ze śmieszną sumą,
jaką płacicie panu Cardoso.

868
00:45:15,125 --> 00:45:18,040
Mówię to dla pańskiego dobra.
Mnie nic do tego.

869
00:45:18,041 --> 00:45:19,291
Dobra.

870
00:45:36,375 --> 00:45:39,249
- Panie Rifkin.
- Słucham.

871
00:45:39,250 --> 00:45:41,582
Wiedziałem o prawie do arbitrażu.

872
00:45:41,583 --> 00:45:46,040
Ale nie wiedziałem,
że Antonio chce z tego korzystać…

873
00:45:46,041 --> 00:45:49,832
Oczywiście, że chce. Jeszcze jak.

874
00:45:49,833 --> 00:45:54,624
Nie mówiąc już o STOP,
który chce mieć sprawę testową.

875
00:45:54,625 --> 00:45:57,582
- Co?
- Nada się idealnie.

876
00:45:57,583 --> 00:46:00,499
- Co ja mam z tym wspólnego?
- Jak to?

877
00:46:00,500 --> 00:46:04,499
Podeptał pan
wszelkie możliwe prawa człowieka.

878
00:46:04,500 --> 00:46:08,124
Starość, niepełnosprawność,
segregacja rasowa.

879
00:46:08,125 --> 00:46:10,290
Segregacja rasowa?

880
00:46:10,291 --> 00:46:13,457
To potomek rdzennego ludu Cómechingon.

881
00:46:13,458 --> 00:46:14,833
Widać po rysach twarzy.

882
00:46:15,541 --> 00:46:18,290
To autochton, rozumie pan?

883
00:46:18,291 --> 00:46:22,249
Cardoso wpada na ściany.
Ma jakieś 80 lat, lekko licząc.

884
00:46:22,250 --> 00:46:26,665
A co jest lekkiego w byciu 80-latkiem?
Nie zna się pan.

885
00:46:26,666 --> 00:46:28,999
Nie możecie mnie winić.

886
00:46:29,000 --> 00:46:32,165
Porozmawiajmy jutro,
kiedy zorganizujemy pikietę.

887
00:46:32,166 --> 00:46:34,290
Przed tą pańską uczelnią.

888
00:46:34,291 --> 00:46:36,374
Oni kochają pikiety.

889
00:46:36,375 --> 00:46:39,999
Nazwisko Menéndez Roberts
stanie się czasownikiem.

890
00:46:40,000 --> 00:46:41,999
„Menéndez-Robertsować”.

891
00:46:42,000 --> 00:46:47,457
„Prześladować starców, niepełnosprawnych,
rdzennych mieszkańców, niewidomych”.

892
00:46:47,458 --> 00:46:49,125
Proszę posłuchać.

893
00:46:49,666 --> 00:46:50,582
Słucham.

894
00:46:50,583 --> 00:46:52,749
Sprawa wymknęła się spod kontroli.

895
00:46:52,750 --> 00:46:56,040
Nie można mnie winić.
Reprezentuję tylko wspólnotę.

896
00:46:56,041 --> 00:46:58,874
Zgodził się pan być ich twarzą.

897
00:46:58,875 --> 00:47:00,791
Bo jest pan jednym z nich.

898
00:47:01,541 --> 00:47:04,874
Płacicie fortunę za starocia.

899
00:47:04,875 --> 00:47:08,374
Stare meble, stare samochody,
stare obrazy.

900
00:47:08,375 --> 00:47:11,874
Wszystko, co stare,
byle nie starzy ludzie.

901
00:47:11,875 --> 00:47:14,415
Bo oni nie posłużą za dekorację.

902
00:47:14,416 --> 00:47:15,999
Za dużo gadają.

903
00:47:16,000 --> 00:47:19,499
Nawet gdy milczą, mówią za dużo.

904
00:47:19,500 --> 00:47:23,750
Wyglądają jak przyszłość,
a to was przeraża.

905
00:47:25,583 --> 00:47:29,166
Nie rozumie pan, panie wykładowco,

906
00:47:29,666 --> 00:47:32,291
że pan też się zestarzeje?

907
00:47:32,791 --> 00:47:35,582
Nie chodzi o to, że życie jest krótkie.

908
00:47:35,583 --> 00:47:37,957
Problem w tym, że jest bardzo długie.

909
00:47:37,958 --> 00:47:41,915
Skoro boi się pan już teraz,
biegając całymi dniami,

910
00:47:41,916 --> 00:47:46,374
to co będzie,
gdy nogi odmówią panu posłuszeństwa?

911
00:47:46,375 --> 00:47:50,415
Chciałby pan, żeby Cardoso był milutki,

912
00:47:50,416 --> 00:47:53,749
cichutki, i grzecznie sobie poszedł
do tego hoteliku.

913
00:47:53,750 --> 00:47:55,499
Ale on tego nie zrobi,

914
00:47:55,500 --> 00:47:57,582
bo mu na to nie pozwolę.

915
00:47:57,583 --> 00:48:02,374
Nazywanie kogoś powolnym,
ślepym czy głupim to jedno,

916
00:48:02,375 --> 00:48:05,291
ale mówienie komuś, że jest niepotrzebny,

917
00:48:06,166 --> 00:48:08,625
jest niewybaczalne.

918
00:48:15,166 --> 00:48:17,165
- Panie Rifkin.
- Słucham.

919
00:48:17,166 --> 00:48:21,707
Dziękuję, że podzielił się pan
swoimi przemyśleniami…

920
00:48:21,708 --> 00:48:24,875
Lepiej kontynuować rozmowę w sądzie.

921
00:48:25,458 --> 00:48:27,249
Więc jak, Cardoso?

922
00:48:27,250 --> 00:48:29,707
Atakujemy?

923
00:48:29,708 --> 00:48:33,332
Wolałbym nie atakować.

924
00:48:33,333 --> 00:48:35,624
Jak to? A co z naszą walką?

925
00:48:35,625 --> 00:48:39,207
Woli pan pracować dalej,
zamiast walczyć o sprawę?

926
00:48:39,208 --> 00:48:43,208
Tak. Przyjmę pracę i zapomnijmy o sprawie.

927
00:48:44,791 --> 00:48:46,665
Panie Menéndez Roberts,

928
00:48:46,666 --> 00:48:50,832
mój klient prosi,
bym nie wyciągał zawleczki.

929
00:48:50,833 --> 00:48:53,250
Ale granat wciąż mam w ręku.

930
00:48:53,750 --> 00:48:54,874
Proszę iść.

931
00:48:54,875 --> 00:48:57,374
Pobiec aż do budynku

932
00:48:57,375 --> 00:48:59,083
i wezwać zarząd wspólnoty.

933
00:48:59,666 --> 00:49:03,458
Nie przekonywać, tylko zakomunikować.

934
00:49:03,958 --> 00:49:06,624
Cardoso zostaje.

935
00:49:06,625 --> 00:49:12,082
Jako przewodnik, doradca duchowy
albo dozorca honoris causa.

936
00:49:12,083 --> 00:49:13,332
Obojętnie.

937
00:49:13,333 --> 00:49:17,207
Ale proszę pamiętać, to umowa między nami.

938
00:49:17,208 --> 00:49:21,124
Żadnych rozmów ze związkiem
czy z administracją.

939
00:49:21,125 --> 00:49:24,207
Bo jeśli STOP się dowie,

940
00:49:24,208 --> 00:49:25,333
to już po nas.

941
00:49:25,916 --> 00:49:28,540
Gdy załatwi pan tę sprawę,

942
00:49:28,541 --> 00:49:34,082
proszę zadzwonić pod ten numer
i poprosić o adwokatkę Clarę Cohen.

943
00:49:34,083 --> 00:49:37,207
Niech skontaktuje się z niejakim Tatką.

944
00:49:37,208 --> 00:49:40,915
To jeden z przewodniczących STOP.

945
00:49:40,916 --> 00:49:45,000
Niech mu przekaże,
że sprawa Cardoso została załatwiona.

946
00:49:45,583 --> 00:49:46,915
Od tej pory

947
00:49:46,916 --> 00:49:50,207
ten cały Tatko będzie się tym zajmował.

948
00:49:50,208 --> 00:49:51,332
Dobrze.

949
00:49:51,333 --> 00:49:52,790
Nieruchomości Gorriti?

950
00:49:52,791 --> 00:49:56,582
Tak. To grupa doradcza STOP.

951
00:49:56,583 --> 00:50:00,541
Negocjują z administracjami budynków.

952
00:50:01,125 --> 00:50:03,874
Szybko. Jest dużo do zrobienia.

953
00:50:03,875 --> 00:50:05,000
Dobra.

954
00:50:06,208 --> 00:50:07,915
- Panie Rifkin.
- Słucham.

955
00:50:07,916 --> 00:50:09,125
Antonio…

956
00:50:10,125 --> 00:50:13,207
Te zagadnienia są dla mnie
niezwykle ważne.

957
00:50:13,208 --> 00:50:17,291
- Jak dla wszystkich. Dobranoc.
- Te tematy to moja obsesja.

958
00:50:18,375 --> 00:50:22,290
To była świetna burza mózgów
na temat różnicy pokoleń.

959
00:50:22,291 --> 00:50:25,833
Jeszcze jedno słowo
i pozwę pana za językobójstwo.

960
00:50:26,791 --> 00:50:30,332
Przyznaję, czasem trudno mi się wysłowić.

961
00:50:30,333 --> 00:50:32,124
Albo sobie pójść.

962
00:50:32,125 --> 00:50:33,665
- Rozumiem.
- Proszę iść.

963
00:50:33,666 --> 00:50:36,165
- Dobranoc, Cardoso.
- Prędko!

964
00:50:36,166 --> 00:50:38,500
Tak. Bardzo dobrze.

965
00:50:43,708 --> 00:50:45,582
Nie ma za co, Cardoso.

966
00:50:45,583 --> 00:50:48,540
Rozniosą mi dupsko.

967
00:50:48,541 --> 00:50:52,207
- Co?
- Pójdę siedzieć, na litość boską.

968
00:50:52,208 --> 00:50:56,707
W wieku 85 lat będę gwałcony w celi.

969
00:50:56,708 --> 00:51:00,040
- Tylko tego brakowało.
- Ale dalej ma pan pracę.

970
00:51:00,041 --> 00:51:02,540
Dlaczego mnie pan nie ściska?

971
00:51:02,541 --> 00:51:05,290
Doskonale sobie radziłem.

972
00:51:05,291 --> 00:51:07,832
Miałem dostać czteromiesięczną odprawę.

973
00:51:07,833 --> 00:51:10,165
A teraz nie dostanę ani grosza.

974
00:51:10,166 --> 00:51:11,874
Co ja panu zrobiłem?

975
00:51:11,875 --> 00:51:14,624
Czym sobie na to zasłużyłem, Rifkin?

976
00:51:14,625 --> 00:51:18,707
Nie nazywam się Rifkin.
Rifkin to mój skorumpowany lekarz.

977
00:51:18,708 --> 00:51:23,332
Kim pan jesteś, skoro nie nazywasz się
Rifkin, Mobutu ani Rappaport?

978
00:51:23,333 --> 00:51:27,207
- No kim?
- Teraz byłem działaczką Clarą Lemlich.

979
00:51:27,208 --> 00:51:29,415
Babą. Tylko tego brakowało.

980
00:51:29,416 --> 00:51:33,375
Dopasowuję tożsamość do okazji.

981
00:51:36,041 --> 00:51:37,791
Zniknął ten blask.

982
00:51:38,375 --> 00:51:40,625
Dziewczyna sobie poszła.

983
00:51:42,083 --> 00:51:43,791
A to kto?

984
00:51:44,583 --> 00:51:47,250
- Nikt.
- To nasz młody, prawda?

985
00:51:47,833 --> 00:51:49,874
Nie jest nasz.

986
00:51:49,875 --> 00:51:51,832
Jest mój.

987
00:51:51,833 --> 00:51:56,249
- Muszę coś z nim omówić.
- Nie ma mowy.

988
00:51:56,250 --> 00:52:00,082
Niech pan słucha.
Z nim nie można zadzierać.

989
00:52:00,083 --> 00:52:03,207
Zabije pana, a potem mnie.

990
00:52:03,208 --> 00:52:05,832
Proszę być cicho.

991
00:52:05,833 --> 00:52:07,166
Proszę tu zostać.

992
00:52:07,708 --> 00:52:09,708
Do zobaczenia jutro.

993
00:52:19,250 --> 00:52:20,707
Chodźmy, Rodrigo.

994
00:52:20,708 --> 00:52:21,999
Co to za staruch?

995
00:52:22,000 --> 00:52:24,250
- Nie wiem, nie znam go.
- Suń się.

996
00:52:24,833 --> 00:52:26,541
Gdzie mieszkasz, dziadek?

997
00:52:27,041 --> 00:52:29,915
Najpierw powiem ci, gdzie pracuję.

998
00:52:29,916 --> 00:52:31,707
W Komisariacie 19.

999
00:52:31,708 --> 00:52:35,624
Komisarz Menéndez Roberts.
Wydział Narkotykowy.

1000
00:52:35,625 --> 00:52:37,915
Tak? A ja pytam, gdzie mieszkasz.

1001
00:52:37,916 --> 00:52:41,457
- W okolicy.
- Serio? Odprowadzę cię.

1002
00:52:41,458 --> 00:52:44,624
- Nie ma potrzeby.
- Chodź. To tylko 1000 pesos.

1003
00:52:44,625 --> 00:52:48,082
Nie trzeba, młody. Dziękuję.

1004
00:52:48,083 --> 00:52:49,582
- Nie trzeba?
- Nie.

1005
00:52:49,583 --> 00:52:51,457
No to teraz za 2000 pesos.

1006
00:52:51,458 --> 00:52:52,749
Ciekawe.

1007
00:52:52,750 --> 00:52:56,374
Rano widziałem faceta,
który miał pięć małych piesków

1008
00:52:56,375 --> 00:52:58,915
i prowadził je razem na smyczy.

1009
00:52:58,916 --> 00:53:00,124
Zrobię tak samo.

1010
00:53:00,125 --> 00:53:05,374
Wezmę ciebie i tego starucha,
i obaj dacie mi 2000.

1011
00:53:05,375 --> 00:53:07,540
Umawialiśmy się inaczej.

1012
00:53:07,541 --> 00:53:09,165
To przez inflację.

1013
00:53:09,166 --> 00:53:11,999
Chodź, stary. Nie mam całego dnia.

1014
00:53:12,000 --> 00:53:15,208
- Ty też. Rusz się!
- Tak, idziemy.

1015
00:53:15,875 --> 00:53:17,999
- A on co, głuchy?
- Idzie.

1016
00:53:18,000 --> 00:53:19,708
- Rusz się.
- Stój!

1017
00:53:22,458 --> 00:53:25,541
Nigdy nie kłócę się
z rozzłoszczonym człowiekiem.

1018
00:53:26,166 --> 00:53:31,082
Nauczyłem się tego
na tych samych ulicach 70 lat temu.

1019
00:53:31,083 --> 00:53:35,125
Dopiero co przyjechałem
i nie znałem nawet języka.

1020
00:53:35,708 --> 00:53:39,207
Wszyscy byliśmy na czyimś celowniku.

1021
00:53:39,208 --> 00:53:43,958
Problem w tym, że wybrałeś zły cel.

1022
00:53:44,541 --> 00:53:48,749
Celując w Antonio i mnie,
celujesz w samego siebie.

1023
00:53:48,750 --> 00:53:51,874
My też żyjemy na ulicy.

1024
00:53:51,875 --> 00:53:54,999
My też codziennie patrzymy śmierci w oczy.

1025
00:53:55,000 --> 00:53:56,832
Tak jak ty, Rodrigo.

1026
00:53:56,833 --> 00:53:59,624
Jesteś zły i masz do tego prawo.

1027
00:53:59,625 --> 00:54:02,540
Ja też jestem wściekły.

1028
00:54:02,541 --> 00:54:06,625
Ale problem jest na górze.
W tych, którzy pociągają za sznurki.

1029
00:54:07,708 --> 00:54:12,332
Bo ty, ja i Antonio mamy tego samego wroga

1030
00:54:12,333 --> 00:54:15,290
i musimy trzymać się razem.

1031
00:54:15,291 --> 00:54:16,583
Uściśnij mi rękę!

1032
00:54:18,666 --> 00:54:19,874
Właśnie tak.

1033
00:54:19,875 --> 00:54:22,832
- 5000 pesos. Słyszałeś?
- Auć.

1034
00:54:22,833 --> 00:54:26,040
Z góry, albo cię zabiję, staruchu.

1035
00:54:26,041 --> 00:54:27,707
- Nie mogę.
- Możesz.

1036
00:54:27,708 --> 00:54:29,874
- Dawaj pieniądze.
- Nie.

1037
00:54:29,875 --> 00:54:32,707
Nie, mam 40 000 pesos.

1038
00:54:32,708 --> 00:54:36,207
Chętnie bym się podzielił,
ale nie w ten sposób.

1039
00:54:36,208 --> 00:54:37,290
Nie?

1040
00:54:37,291 --> 00:54:41,999
Tak. Dawaj 40 000 peso
albo cię zadźgam, dupku.

1041
00:54:42,000 --> 00:54:44,165
- Niech pan to przemyśli.
- Co się wtrącasz?

1042
00:54:44,166 --> 00:54:46,332
- Nie.
- Nie wtrącaj się!

1043
00:54:46,333 --> 00:54:49,665
Zostań tam albo cię zadźgam, słyszysz?

1044
00:54:49,666 --> 00:54:53,165
A ty, staruchu, dawaj 40 000 peso.

1045
00:54:53,166 --> 00:54:55,790
- Albo cię zabiję.
- A masz!

1046
00:54:55,791 --> 00:54:57,457
Co ty odwalasz?

1047
00:54:57,458 --> 00:54:59,915
- Skurwysynu!
- A masz!

1048
00:54:59,916 --> 00:55:00,915
I co?

1049
00:55:00,916 --> 00:55:04,207
Co ty robisz? Chcesz umrzeć?

1050
00:55:04,208 --> 00:55:06,083
Nie, Rodrigo!

1051
00:55:12,250 --> 00:55:15,208
Wytłumacz mu, jak to ma wyglądać.

1052
00:55:15,708 --> 00:55:17,041
To twoja wina.

1053
00:55:22,041 --> 00:55:23,083
Proszę pana.

1054
00:55:24,208 --> 00:55:26,916
Niech pan wstaje.

1055
00:55:27,750 --> 00:55:28,750
No już.

1056
00:55:29,250 --> 00:55:30,499
Bez żartów.

1057
00:55:30,500 --> 00:55:32,833
Proszę wstać.

1058
00:55:33,833 --> 00:55:35,499
Pomocy!

1059
00:55:35,500 --> 00:55:38,290
Pomóżcie!

1060
00:55:38,291 --> 00:55:40,582
Niech ktoś mi pomoże!

1061
00:55:40,583 --> 00:55:41,833
Tutaj!

1062
00:55:42,375 --> 00:55:43,875
Niech pan wstaje.

1063
00:55:44,583 --> 00:55:47,250
Pomocy!

1064
00:55:47,750 --> 00:55:50,750
Jesteśmy tutaj! Pomocy!

1065
00:55:51,250 --> 00:55:52,375
Ktoś…

1066
00:55:53,708 --> 00:55:55,708
Pomocy…

1067
00:56:48,250 --> 00:56:52,332
<i>Otario, powiedz czemu</i>

1068
00:56:52,333 --> 00:56:54,582
<i>Bez powodu smucisz się</i>

1069
00:56:54,583 --> 00:56:57,832
<i>Kto ci wmówił, że życie</i>

1070
00:56:57,833 --> 00:57:01,165
<i>To jeden wielki padół łez</i>

1071
00:57:01,166 --> 00:57:06,415
<i>Po najciemniejszej nocy
Zawsze przychodzi dzień</i>

1072
00:57:06,416 --> 00:57:12,665
<i>Ha, ha, ha, ha, ha, ha</i>

1073
00:57:12,666 --> 00:57:14,874
<i>Ho, ho</i>

1074
00:57:14,875 --> 00:57:17,749
I co?

1075
00:57:17,750 --> 00:57:20,999
Chłopak był przerażony.

1076
00:57:21,000 --> 00:57:23,915
Ten smarkacz nie będzie
już nam przeszkadzać.

1077
00:57:23,916 --> 00:57:27,582
Ale okładałem go laską! Raz za razem!

1078
00:57:27,583 --> 00:57:29,290
Dobrze mu tak.

1079
00:57:29,291 --> 00:57:32,749
Niech mi pan coś powie, Rocky.

1080
00:57:32,750 --> 00:57:35,124
Zamierza pan tu zostać?

1081
00:57:35,125 --> 00:57:37,207
Bo jeśli tak,

1082
00:57:37,208 --> 00:57:40,457
to bez urazy, ale ja się stąd zabieram.

1083
00:57:40,458 --> 00:57:43,458
Wiedziałem, że będzie się pan
o mnie martwił.

1084
00:57:44,083 --> 00:57:47,332
To tylko lekkie zwichnięcie.

1085
00:57:47,333 --> 00:57:48,833
Umiem upadać.

1086
00:57:49,416 --> 00:57:52,415
A to połowa sukcesu.

1087
00:57:52,416 --> 00:57:56,165
Lekarze na ostrym dyżurze
też padli mi do stóp.

1088
00:57:56,166 --> 00:57:59,040
Potraktowali mnie prawie jak człowieka,

1089
00:57:59,041 --> 00:58:02,707
więc dałem im 40 000 pesos napiwku.

1090
00:58:02,708 --> 00:58:05,040
I tak zostałem bez pieniędzy,

1091
00:58:05,041 --> 00:58:06,916
ale obroniłem swoje zasady.

1092
00:58:07,500 --> 00:58:10,165
Albo idzie stąd pan, albo ja.

1093
00:58:10,166 --> 00:58:12,250
Ten chłopak tu nie wróci.

1094
00:58:12,958 --> 00:58:14,790
Szuka łatwych pieniędzy.

1095
00:58:14,791 --> 00:58:17,582
- Nie chce kłopotów.
- Cóż…

1096
00:58:17,583 --> 00:58:22,249
A jeśli wróci, wyjaśnimy sobie
jak równy z równym,

1097
00:58:22,250 --> 00:58:24,249
że jesteśmy w tej samej pułapce.

1098
00:58:24,250 --> 00:58:28,082
Skoro tak dobrze się dogadujecie,
pogadajcie sobie sami.

1099
00:58:28,083 --> 00:58:30,624
Zaraz. Proszę nie odchodzić.

1100
00:58:30,625 --> 00:58:33,499
Taka przyjaźń jak nasza to rzadkość.

1101
00:58:33,500 --> 00:58:36,540
- Musimy ją chronić.
- Jaka znowu przyjaźń?

1102
00:58:36,541 --> 00:58:38,457
Nie było żadnej przyjaźni.

1103
00:58:38,458 --> 00:58:41,040
Nie wiem nawet, jak się pan nazywa.

1104
00:58:41,041 --> 00:58:44,332
Ale pomógł pan leżącemu towarzyszowi.

1105
00:58:44,333 --> 00:58:46,665
Pomógłbym nawet psu.

1106
00:58:46,666 --> 00:58:48,832
- Tak?
- Coś panu powiem.

1107
00:58:48,833 --> 00:58:51,832
Gdy zobaczyłem,
jak leży pan prawie martwy,

1108
00:58:51,833 --> 00:58:55,332
pomyślałem sobie:
„Antonio, ty nigdy tak nie skończysz”.

1109
00:58:55,333 --> 00:58:56,375
O, proszę!

1110
00:58:56,958 --> 00:58:59,333
- Proszę.
- Tato!

1111
00:58:59,958 --> 00:59:01,999
Chłopak zostawił nóż.

1112
00:59:02,000 --> 00:59:03,499
Rozumie pan?

1113
00:59:03,500 --> 00:59:05,957
Na pewno tu po niego wróci.

1114
00:59:05,958 --> 00:59:08,082
A ja mu go dam.

1115
00:59:08,083 --> 00:59:12,582
Tak się negocjuje. Tak zjednuje się ludzi.

1116
00:59:12,583 --> 00:59:14,707
I zrobię to z dala od pana,

1117
00:59:14,708 --> 00:59:17,499
by wiedział,
że nie mam z panem nic wspólnego.

1118
00:59:17,500 --> 00:59:22,082
Kozak traci szablę, a pan mu ją oddaje.

1119
00:59:22,083 --> 00:59:26,999
Trzeba wiedzieć, kiedy ustąpić pola.
To druga połowa sukcesu.

1120
00:59:27,000 --> 00:59:30,540
Pan będzie upadał, a ja będę ustępował.

1121
00:59:30,541 --> 00:59:34,999
Zobaczymy, kto na końcu
będzie miał mniej pogruchotanych kości.

1122
00:59:35,000 --> 00:59:39,832
Nie może pan mu płacić
za swoje prawo do istnienia.

1123
00:59:39,833 --> 00:59:43,499
Zamykamy sklep na czas sjesty.
Proszę wrócić o 17.

1124
00:59:43,500 --> 00:59:45,332
Niech pan śpi.

1125
00:59:45,333 --> 00:59:49,249
I daje światu wszystko,
czego chce, jak zawsze.

1126
00:59:49,250 --> 00:59:50,624
Tato!

1127
00:59:50,625 --> 00:59:52,790
- Co?
- Tato!

1128
00:59:52,791 --> 00:59:54,707
- Boże.
- Co ci się stało?

1129
00:59:54,708 --> 00:59:56,707
- Nic.
- Co? Nic ci nie jest?

1130
00:59:56,708 --> 00:59:57,874
Nic.

1131
00:59:57,875 --> 00:59:58,874
Nie martw się.

1132
00:59:58,875 --> 01:00:00,332
- Ale…
- Zwichnięcie.

1133
01:00:00,333 --> 01:00:01,707
Biodro?

1134
01:00:01,708 --> 01:00:03,749
Nie, tylko zwichnięcie.

1135
01:00:03,750 --> 01:00:05,415
A czoło?

1136
01:00:05,416 --> 01:00:06,582
- To?
- Tak.

1137
01:00:06,583 --> 01:00:09,249
- Małe zadrapanie.
- Zadrapanie?

1138
01:00:09,250 --> 01:00:12,582
- Znowu się biłeś?
- Nie. Nigdy się nie biję.

1139
01:00:12,583 --> 01:00:13,540
Naprawdę?

1140
01:00:13,541 --> 01:00:16,707
W zeszłym miesiącu zaatakowałeś rzeźnika.

1141
01:00:16,708 --> 01:00:18,499
Nie zaatakowałem rzeźnika.

1142
01:00:18,500 --> 01:00:19,790
Zaatakowałem mięso.

1143
01:00:19,791 --> 01:00:23,207
W tej cenie wręcz błagało:
„Zaatakuj mnie!”.

1144
01:00:23,208 --> 01:00:26,915
Ale to nielegalne. Wszystko porozrzucałeś,
narobiłeś bałaganu.

1145
01:00:26,916 --> 01:00:30,165
Chcesz kryminalizować bunt społeczny?

1146
01:00:30,166 --> 01:00:34,582
Nie. To ty jesteś tu kryminalistą.
Tak nie można.

1147
01:00:34,583 --> 01:00:38,040
Siadaj. Porozmawiajmy.
Powiesz, co się stało?

1148
01:00:38,041 --> 01:00:40,040
- Nic.
- Nie mów, że nic.

1149
01:00:40,041 --> 01:00:42,874
- Mów.
- Nic. Zagubiony, uciśniony dzieciak.

1150
01:00:42,875 --> 01:00:45,957
Kolejna ofiara tego chorego społeczeństwa.

1151
01:00:45,958 --> 01:00:48,165
- I tyle.
- Złodziej?

1152
01:00:48,166 --> 01:00:50,040
Nie. Co?

1153
01:00:50,041 --> 01:00:51,707
Biłeś się ze złodziejem?

1154
01:00:51,708 --> 01:00:54,082
Nie biłem się. Rozmawialiśmy.

1155
01:00:54,083 --> 01:00:57,499
- Nie wierzę.
- Doszliśmy do impasu.

1156
01:00:57,500 --> 01:01:01,082
Nic więcej nie mów.
To moja wina, bo zostawiłam cię samego.

1157
01:01:01,083 --> 01:01:05,082
Muszę cię pilnować.
Nie mogę cię spuścić z oczu, tato.

1158
01:01:05,083 --> 01:01:08,290
- Zobacz, co wyprawiasz.
- Nie strasz mnie.

1159
01:01:08,291 --> 01:01:09,374
Ja cię straszę?

1160
01:01:09,375 --> 01:01:14,290
Ja cały czas drżę ze strachu.
Wzdrygam się, gdy tylko zadzwoni telefon.

1161
01:01:14,291 --> 01:01:18,124
Albo policja, albo szpital…
Tato, co się z tobą stało?

1162
01:01:18,125 --> 01:01:20,499
Miesiąc temu miałeś się świetnie.

1163
01:01:20,500 --> 01:01:24,166
A dziś rano zadzwonił do mnie jakiś facet.
Nazywał się…

1164
01:01:25,375 --> 01:01:26,457
Menéndez Roberts.

1165
01:01:26,458 --> 01:01:28,290
- Zadzwonił?
- Tak.

1166
01:01:28,291 --> 01:01:29,332
Co powiedział?

1167
01:01:29,333 --> 01:01:34,332
„Proszę przekazać STOP,
że sprawa Cardoso została załatwiona”.

1168
01:01:34,333 --> 01:01:35,332
Wspaniale.

1169
01:01:35,333 --> 01:01:38,250
„Proszę przekazać to
mecenasowi Rifkinowi”.

1170
01:01:42,541 --> 01:01:45,166
Zgaduję, że to ty jesteś tym Rifkinem.

1171
01:01:45,875 --> 01:01:47,540
Wczoraj nim byłem.

1172
01:01:47,541 --> 01:01:49,540
A kim będziesz jutro?

1173
01:01:49,541 --> 01:01:50,457
Posłuchaj.

1174
01:01:50,458 --> 01:01:52,540
Przyszłam ci powiedzieć,

1175
01:01:52,541 --> 01:01:55,375
że kryję cię po raz ostatni.

1176
01:01:55,958 --> 01:01:58,207
Chyba mnie nie wydałaś?

1177
01:01:58,208 --> 01:02:00,874
Nie. Ale dosyć tego.

1178
01:02:00,875 --> 01:02:03,624
W tym roku byłam już stacją telewizyjną,

1179
01:02:03,625 --> 01:02:05,499
Urzędem Okręgowym 24,

1180
01:02:05,500 --> 01:02:07,874
Instytutem Narodowym San Martín,

1181
01:02:07,875 --> 01:02:10,624
Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich
i STOP.

1182
01:02:10,625 --> 01:02:13,040
STOP to świetna nazwa, prawda?

1183
01:02:13,041 --> 01:02:14,374
Ja ci mówię stop.

1184
01:02:14,375 --> 01:02:16,624
Przestań. Spójrz na siebie.

1185
01:02:16,625 --> 01:02:21,082
Moja własna córka zapomniała,
czym są zasady moralne.

1186
01:02:21,083 --> 01:02:22,125
Zasady?

1187
01:02:22,916 --> 01:02:26,415
Tu nie ma żadnych zasad. To oszustwo.

1188
01:02:26,416 --> 01:02:28,582
Codzienne oszustwa.

1189
01:02:28,583 --> 01:02:33,665
To jednoosobowe rządy terroru.
A ofiarą jestem ja.

1190
01:02:33,666 --> 01:02:35,957
Trzy tygodnie temu przyszłam do biura

1191
01:02:35,958 --> 01:02:39,790
i powiedziano mi,
że dzwonił funkcjonariusz policji.

1192
01:02:39,791 --> 01:02:42,207
Sprawdzić, czy dobrze się sprawuję.

1193
01:02:42,208 --> 01:02:45,165
Żebyś doświadczyła na własnej skórze,

1194
01:02:45,166 --> 01:02:47,790
jak to jest być prześladowanym.

1195
01:02:47,791 --> 01:02:48,999
Prześladowanym?

1196
01:02:49,000 --> 01:02:50,957
Przeraża mnie pani.

1197
01:02:50,958 --> 01:02:54,874
Boję się tego, co mi pani zrobi
przez pokrętnie rozumianą miłość.

1198
01:02:54,875 --> 01:03:00,249
Boję się pani przesłuchań.
To sesje tortur.

1199
01:03:00,250 --> 01:03:02,457
Jakich przesłuchań?

1200
01:03:02,458 --> 01:03:06,040
Te pytania mają sprawdzić,
czy już mam demencję.

1201
01:03:06,041 --> 01:03:07,999
„Co robiłeś wczoraj, tato?”

1202
01:03:08,000 --> 01:03:10,624
„Co jadłeś na lunch?”

1203
01:03:10,625 --> 01:03:14,332
Jedna zła odpowiedź,
a ty załatwisz mi pielęgniarkę.

1204
01:03:14,333 --> 01:03:17,083
Dwie złe odpowiedzi,
wyślesz mnie do domu opieki.

1205
01:03:17,875 --> 01:03:22,165
Najbardziej boję się,
że kiedyś obudzę się ogłupiały,

1206
01:03:22,166 --> 01:03:24,457
a ty umieścisz mnie w domu starców.

1207
01:03:24,458 --> 01:03:27,708
Albo jeszcze gorzej,
weźmiesz mnie do siebie.

1208
01:03:28,208 --> 01:03:30,874
Do tej Syberii na przedmieściach.

1209
01:03:30,875 --> 01:03:34,625
Niewiele rzeczy mnie przeraża.

1210
01:03:35,416 --> 01:03:37,750
W zasadzie tylko jedna.

1211
01:03:38,375 --> 01:03:39,375
Ty!

1212
01:03:40,291 --> 01:03:43,790
Gdy dzwonisz do drzwi, nie otwieram.

1213
01:03:43,791 --> 01:03:46,165
Przestań mnie śledzić.

1214
01:03:46,166 --> 01:03:50,332
Nie starcza mi już parków,
żeby się przed tobą ukryć.

1215
01:03:50,333 --> 01:03:51,457
Tatusiu!

1216
01:03:51,458 --> 01:03:52,749
Nie jestem tatusiem.

1217
01:03:52,750 --> 01:03:55,374
Nazywaj mnie tatą, jak zawsze.

1218
01:03:55,375 --> 01:03:58,000
A może doktorem Engelsem?

1219
01:04:00,750 --> 01:04:03,708
Myślałeś, że się nie zorientowałam?

1220
01:04:04,458 --> 01:04:08,083
Doktor Engels, psychoanalityk.

1221
01:04:09,333 --> 01:04:14,665
Doktor Federico Engels z Instytutu Freuda.

1222
01:04:14,666 --> 01:04:15,582
Daj spokój.

1223
01:04:15,583 --> 01:04:19,332
To po co odpisywałaś na listy?

1224
01:04:19,333 --> 01:04:23,624
Bo normalna rozmowa z tobą
jest praktycznie niemożliwa.

1225
01:04:23,625 --> 01:04:26,457
Tylko tak mogłeś mnie wysłuchać.

1226
01:04:26,458 --> 01:04:30,583
Pisałam doktorowi Engelsowi, co myślę.

1227
01:04:31,166 --> 01:04:33,124
- Sprytne.
- Dziękuję.

1228
01:04:33,125 --> 01:04:35,999
Przynajmniej dalej jesteś bystra.

1229
01:04:36,000 --> 01:04:39,415
Może i zatraciłaś pasję, ideały…

1230
01:04:39,416 --> 01:04:40,583
Przestań.

1231
01:04:41,416 --> 01:04:43,415
Dobrze pamiętam,

1232
01:04:43,416 --> 01:04:47,166
jak myślałaś,
że świat nie należy do najbogatszych.

1233
01:04:48,125 --> 01:04:50,874
Oszczędź mi dziś tego kazania.

1234
01:04:50,875 --> 01:04:55,166
To było przed Nieruchomościami Gorriti.

1235
01:04:55,750 --> 01:05:00,332
Zanim przehandlowałaś Marksa i Lenina
na Dolce & Gabbanę.

1236
01:05:00,333 --> 01:05:02,957
Wymyśl przynajmniej jakiś nowy żart.

1237
01:05:02,958 --> 01:05:05,416
Królowa nieruchomości.

1238
01:05:05,916 --> 01:05:07,957
W butach za 300 dolarów.

1239
01:05:07,958 --> 01:05:10,124
Zdradziłaś swoje imię.

1240
01:05:10,125 --> 01:05:11,707
To beznadziejne imię.

1241
01:05:11,708 --> 01:05:14,624
Clara to nie jest beznadziejne imię.

1242
01:05:14,625 --> 01:05:17,290
Clara Lemlich. Ona o coś walczyła.

1243
01:05:17,291 --> 01:05:20,540
A ja nigdy tego nie robiłam, tak?

1244
01:05:20,541 --> 01:05:24,290
Clara Lemlich broniła swoich ideałów.

1245
01:05:24,291 --> 01:05:25,374
Zaczyna się.

1246
01:05:25,375 --> 01:05:28,624
Listopad 1948 roku.

1247
01:05:28,625 --> 01:05:30,665
„Miałem tylko dziewięć latek”.

1248
01:05:30,666 --> 01:05:33,582
Miałem tylko dziewięć latek.

1249
01:05:33,583 --> 01:05:36,499
Nigdy wcześniej
nie zebrało się tylu ludzi.

1250
01:05:36,500 --> 01:05:39,374
- Tysiące krawców.
- „Stałem z tyłu”…

1251
01:05:39,375 --> 01:05:41,957
Stałem z tyłu ze swoim ojcem.

1252
01:05:41,958 --> 01:05:46,332
Wziął mnie na barana, żebym widział.

1253
01:05:46,333 --> 01:05:49,874
Zwołano walne zgromadzenie.

1254
01:05:49,875 --> 01:05:54,249
Pierwszym mówcą był Gompers,
potem Monserrat Bengorea,

1255
01:05:54,250 --> 01:05:56,707
Palacios i Benvenuto.

1256
01:05:56,708 --> 01:05:58,707
Wszyscy ładnie przemawiali.

1257
01:05:58,708 --> 01:06:03,832
Mówili o szefach,
którzy cenią własność bardziej niż życie,

1258
01:06:03,833 --> 01:06:05,957
a zysk bardziej niż ludzi.

1259
01:06:05,958 --> 01:06:09,125
Piękne przemowy, piękne słowa.

1260
01:06:10,000 --> 01:06:13,790
Ale atmosfera wciąż była chłodna.

1261
01:06:13,791 --> 01:06:15,207
„Aż tu nagle”…

1262
01:06:15,208 --> 01:06:18,707
Aż tu nagle, tuż obok mnie,

1263
01:06:18,708 --> 01:06:22,957
wstała chudziutka nastolatka

1264
01:06:22,958 --> 01:06:25,124
i wbiegła na scenę.

1265
01:06:25,125 --> 01:06:28,124
Bez cienia strachu
stanęła pośród wielkich.

1266
01:06:28,125 --> 01:06:33,249
Zaczęła krzyczeć w jidisz do setek ludzi.

1267
01:06:33,250 --> 01:06:36,665
A mało kto zna jidisz, jak zapewne wiesz.

1268
01:06:36,666 --> 01:06:42,207
Ale ona miała taką moc,
że wszyscy rozumieli, co mówi.

1269
01:06:42,208 --> 01:06:45,165
To była Clara Lemlich.

1270
01:06:45,166 --> 01:06:47,165
„Jestem robotnicą,

1271
01:06:47,166 --> 01:06:51,249
kolejną z tych,
które pracują w nieludzkich warunkach.

1272
01:06:51,250 --> 01:06:53,124
Mam dość gadania,

1273
01:06:53,125 --> 01:06:56,207
które nie daje nam ciepła,
nie łagodzi głodu,

1274
01:06:56,208 --> 01:06:58,082
nie ucisza naszego oburzenia.

1275
01:06:58,083 --> 01:07:03,666
Proponuję natychmiast ogłosić
strajk generalny”.

1276
01:07:04,291 --> 01:07:07,124
Nastąpiła chwila absolutnej ciszy.

1277
01:07:07,125 --> 01:07:10,957
A potem tłum zaryczał,

1278
01:07:10,958 --> 01:07:13,458
wszyscy tupali…

1279
01:07:15,125 --> 01:07:17,332
Delegat poprosił o zgodę.

1280
01:07:17,333 --> 01:07:21,624
Tysiące ludzi wykrzyczało: „Tak!”.

1281
01:07:21,625 --> 01:07:23,332
Jednym głosem.

1282
01:07:23,333 --> 01:07:24,957
„Jesteście pewni?

1283
01:07:24,958 --> 01:07:28,583
Jesteście gotowi oddać za to życie?”

1284
01:07:29,166 --> 01:07:31,665
Podniosły się 3000 rąk.

1285
01:07:31,666 --> 01:07:35,207
A tata, który mnie trzymał,
powiedział do mnie:

1286
01:07:35,208 --> 01:07:39,832
„Podnieś rękę, synu, bo przysięgam”.

1287
01:07:39,833 --> 01:07:41,999
Uniosłem rączkę.

1288
01:07:42,000 --> 01:07:46,665
Moje dziewięcioletnie serduszko
waliło jak młot.

1289
01:07:46,666 --> 01:07:49,665
Mój ojciec razem z tłumem
złożył przysięgę.

1290
01:07:49,666 --> 01:07:53,415
„Jeśli zdradzę sprawę, do której dołączam,

1291
01:07:53,416 --> 01:07:57,290
niechaj uschnie mi dłoń
na ramieniu, które ją podtrzymuje”.

1292
01:07:57,291 --> 01:08:00,040
- „A delegat”…
- A delegat krzyknął…

1293
01:08:00,041 --> 01:08:04,874
- „Ogłoszono strajk generalny!”
- „Ogłoszono strajk generalny!”

1294
01:08:04,875 --> 01:08:08,208
- I wszyscy…
- I wszyscy wiwatowali!

1295
01:08:11,625 --> 01:08:15,082
Po latach urodziłaś się ty.

1296
01:08:15,083 --> 01:08:17,624
Z potężnym krzykiem.

1297
01:08:17,625 --> 01:08:22,540
Powiedziałem twojej matce:
„Esther, ona ma siłę Clary Lemlich.

1298
01:08:22,541 --> 01:08:24,457
Tak dam jej na imię”.

1299
01:08:24,458 --> 01:08:28,540
- „Z takim żarem się urodziłaś!”
- Z takim żarem się urodziłaś!

1300
01:08:28,541 --> 01:08:31,541
Moja córeczka.

1301
01:08:35,375 --> 01:08:38,000
- Chodźmy tutaj.
- To było piękne, tato.

1302
01:08:39,541 --> 01:08:40,957
Tak.

1303
01:08:40,958 --> 01:08:43,082
A teraz, 60 lat później,

1304
01:08:43,083 --> 01:08:46,833
zrozumiałem, że urodziła KGB.

1305
01:08:47,333 --> 01:08:49,082
Idź do diabła, tato.

1306
01:08:49,083 --> 01:08:52,540
Tylko jeśli obiecasz,
że nie pójdziesz ze mną.

1307
01:08:52,541 --> 01:08:55,750
Tato, dla mnie Clara to nie tylko imię.

1308
01:08:56,791 --> 01:08:59,333
Clara to dla mnie przekleństwo.

1309
01:08:59,916 --> 01:09:03,374
W szkole na dziesiąte urodziny

1310
01:09:03,375 --> 01:09:06,749
dzieciaki dostawały rower
albo coś takiego.

1311
01:09:06,750 --> 01:09:09,374
Ty dałeś mi <i>Kapitał</i> Marksa.

1312
01:09:09,375 --> 01:09:11,665
Miałam dziesięć lat, tato.

1313
01:09:11,666 --> 01:09:14,582
Pamiętasz Patricię? Tę z grzywką?

1314
01:09:14,583 --> 01:09:16,665
Oczywiście, że pamiętam.

1315
01:09:16,666 --> 01:09:18,249
Moja jedyna przyjaciółka.

1316
01:09:18,250 --> 01:09:20,458
Kiedyś powiedziała, że wierzy w Boga.

1317
01:09:21,041 --> 01:09:23,374
Nie wiedziałam, co myśleć.

1318
01:09:23,375 --> 01:09:26,915
„Tato, Patricia wierzy w Boga.
Co jej powiedzieć?”

1319
01:09:26,916 --> 01:09:29,582
„Powiedz, że jej przejdzie”.

1320
01:09:29,583 --> 01:09:32,665
Powiedziałam jej to,
a ona przekazała to matce.

1321
01:09:32,666 --> 01:09:35,082
Ta przekazała ojcu, a ojciec wszystkim.

1322
01:09:35,083 --> 01:09:38,832
Następnego dnia nikt na podwórku

1323
01:09:38,833 --> 01:09:41,166
nie chciał się ze mną bawić.

1324
01:09:41,708 --> 01:09:42,957
Byłam sama.

1325
01:09:42,958 --> 01:09:46,040
Całe dzieciństwo spędziłam sama.

1326
01:09:46,041 --> 01:09:47,707
Niesprawiedliwość.

1327
01:09:47,708 --> 01:09:51,874
Miałaś swoje przekonania
i podziwiałem to w tobie.

1328
01:09:51,875 --> 01:09:54,874
Odeszłaś z partii. Uszanowałem to.

1329
01:09:54,875 --> 01:09:59,915
Broniłaś praw człowieka,
niepodległości Malwin, demokracji.

1330
01:09:59,916 --> 01:10:04,999
Protestowałaś i mówiłaś
własnym głosem, nie cudzym.

1331
01:10:05,000 --> 01:10:08,207
Chciałaś zmienić świat i kochałaś to.

1332
01:10:08,208 --> 01:10:09,665
Tak, kochałam to.

1333
01:10:09,666 --> 01:10:13,290
- Zmieniłaś się.
- Tato, wszyscy się zmieniamy.

1334
01:10:13,291 --> 01:10:15,582
To świat się nie zmienia.

1335
01:10:15,583 --> 01:10:19,290
- Co się z tobą stało?
- Co się stało?

1336
01:10:19,291 --> 01:10:23,040
Wyszłam za mąż, urodziłam dwoje dzieci,
żyłam swoim życiem.

1337
01:10:23,041 --> 01:10:27,291
Walczę wtedy, gdy da się wygrać.
Zmądrzałam. To się stało.

1338
01:10:27,916 --> 01:10:31,333
I teraz wszyscy na podwórku
chcą się z tobą bawić.

1339
01:10:31,916 --> 01:10:35,290
Wyszłaś za Ricky’ego,
uśmiechniętego chirurga,

1340
01:10:35,291 --> 01:10:38,165
który dzięki naciąganiu bogaczy

1341
01:10:38,166 --> 01:10:41,332
kupił sobie dom na przedmieściach.

1342
01:10:41,333 --> 01:10:46,832
Gdzie wasze dzieci
są zagorzałymi wyznawcami Netflixa.

1343
01:10:46,833 --> 01:10:49,540
I wszystkie dzieci się z nimi bawią.

1344
01:10:49,541 --> 01:10:51,999
Oto nowa utopia.

1345
01:10:52,000 --> 01:10:54,332
Wszyscy bawią się ze wszystkimi.

1346
01:10:54,333 --> 01:10:55,749
Ale nie ja.

1347
01:10:55,750 --> 01:10:58,957
Trzymam wrogów blisko siebie.

1348
01:10:58,958 --> 01:11:02,290
- Nie zapominam o nich.
- Co robisz?

1349
01:11:02,291 --> 01:11:04,457
Pikietujesz w sklepie mięsnym.

1350
01:11:04,458 --> 01:11:09,957
Wszystko jest dla ciebie takie proste.
Zazdroszczę ci.

1351
01:11:09,958 --> 01:11:13,832
Wiesz, po której jesteś stronie.
Ale po co toczysz starą wojnę?

1352
01:11:13,833 --> 01:11:17,707
Twoja rewolucja już nie istnieje.
Było, minęło.

1353
01:11:17,708 --> 01:11:21,415
Widziałeś ostatnio te twoje ukochane masy?

1354
01:11:21,416 --> 01:11:23,207
Wszystko mają w dupie.

1355
01:11:23,208 --> 01:11:26,540
A ja nie mam czasu na twoją rewolucję.

1356
01:11:26,541 --> 01:11:28,207
Jestem zajęta, tato.

1357
01:11:28,208 --> 01:11:29,624
Mam pracę.

1358
01:11:29,625 --> 01:11:33,250
Działam tam, gdzie mogę coś z tego mieć.

1359
01:11:44,375 --> 01:11:45,958
Pomyliłem się.

1360
01:11:47,666 --> 01:11:51,041
Nie jesteś już nawet bystra.

1361
01:11:51,583 --> 01:11:54,125
Wiem, że nic się nie zmieniło.

1362
01:11:54,625 --> 01:11:56,666
Myślisz, że jestem głupi?

1363
01:11:57,250 --> 01:11:59,582
Dlatego tym bardziej

1364
01:11:59,583 --> 01:12:05,499
jedyną stosowną reakcją
na oburzające działania jest oburzenie.

1365
01:12:05,500 --> 01:12:07,749
Oburzenie!

1366
01:12:07,750 --> 01:12:10,208
Dłużej tego nie zniosę. Przestań.

1367
01:12:16,333 --> 01:12:18,750
Cześć, Rappaport.

1368
01:12:19,416 --> 01:12:20,583
Przestań, tato.

1369
01:12:23,000 --> 01:12:25,874
Cześć, Rappaport.

1370
01:12:25,875 --> 01:12:26,999
Nie gram.

1371
01:12:27,000 --> 01:12:30,791
Przecież jako dziecko to uwielbiałaś.

1372
01:12:31,500 --> 01:12:33,541
Ale już tego nie pamiętam.

1373
01:12:34,333 --> 01:12:37,833
Rappaport, jak tam rodzina?

1374
01:12:38,833 --> 01:12:40,707
Nie jestem Rappaport.

1375
01:12:40,708 --> 01:12:42,250
Jak sklep obuwniczy?

1376
01:12:44,541 --> 01:12:46,332
Nie jestem Rappaport.

1377
01:12:46,333 --> 01:12:49,666
Cześć, Rappaport. Jak się masz?

1378
01:12:50,666 --> 01:12:54,457
Nie jestem Rappaport.
I nie klep mnie po plecach.

1379
01:12:54,458 --> 01:12:56,790
A za kogo ty się uważasz,

1380
01:12:56,791 --> 01:13:01,375
żeby mówić mi,
jak mam się witać z Rappaportem?

1381
01:13:05,166 --> 01:13:07,458
Jesteś zła na tatę.

1382
01:13:13,833 --> 01:13:15,250
Wybacz mi.

1383
01:13:17,166 --> 01:13:19,000
To ty mi wybacz, tato.

1384
01:13:22,833 --> 01:13:24,874
Muszę coś z tobą zrobić.

1385
01:13:24,875 --> 01:13:29,499
Córeczko, nie musisz nic robić.

1386
01:13:29,500 --> 01:13:31,458
Chcę, żebyś się przeprowadził.

1387
01:13:32,208 --> 01:13:35,666
Żebyś przestał błąkać się po ulicach,
żebyś był bezpieczny.

1388
01:13:36,666 --> 01:13:38,291
Jestem zdeterminowana.

1389
01:13:39,541 --> 01:13:43,375
- Przepraszam, mam coś do załatwienia.
- Dokąd idziesz?

1390
01:13:44,958 --> 01:13:49,040
Tato, posłuchaj mnie. Usiądźmy tutaj.

1391
01:13:49,041 --> 01:13:51,750
Powiem ci, o czym myślałam.

1392
01:13:52,250 --> 01:13:53,458
Posłuchaj.

1393
01:13:55,625 --> 01:13:56,666
Słuchaj…

1394
01:13:57,583 --> 01:14:01,875
Przedstawię ci trzy opcje.
Musisz jedną wybrać.

1395
01:14:02,708 --> 01:14:06,415
Pierwsza opcja. Zamieszkasz u mnie.

1396
01:14:06,416 --> 01:14:09,916
- Będziesz miał własny pokój…
- Odrzucam.

1397
01:14:11,583 --> 01:14:13,040
Druga opcja.

1398
01:14:13,041 --> 01:14:18,415
Ricky, uśmiechnięty chirurg,
znalazł ładny dom niedaleko naszego.

1399
01:14:18,416 --> 01:14:22,290
Przyniosłam ci broszurę.
Rezydencja Modrzewiowa.

1400
01:14:22,291 --> 01:14:23,916
Odrzucam.

1401
01:14:25,375 --> 01:14:27,540
Jest trzecia opcja.

1402
01:14:27,541 --> 01:14:29,457
Niezbyt mi odpowiada,

1403
01:14:29,458 --> 01:14:33,124
ale możemy spróbować przez miesiąc.

1404
01:14:33,125 --> 01:14:34,791
Zostaniesz u siebie.

1405
01:14:35,416 --> 01:14:38,582
- Dobra.
- Ale nie będziesz się przede mną ukrywać.

1406
01:14:38,583 --> 01:14:41,625
Będziesz przyjmować mnie
co najmniej raz na tydzień

1407
01:14:42,333 --> 01:14:44,250
i przestaniesz chodzić do parku.

1408
01:14:44,958 --> 01:14:47,582
Nie możesz włóczyć się po ulicach.

1409
01:14:47,583 --> 01:14:51,582
A do tego codziennie
będziesz musiał chodzić tutaj.

1410
01:14:51,583 --> 01:14:53,415
To wspaniały ośrodek.

1411
01:14:53,416 --> 01:14:57,624
Dadzą ci lunch, a po południu są zajęcia.

1412
01:14:57,625 --> 01:14:59,957
To Centrum Seniora Uspallata.

1413
01:14:59,958 --> 01:15:01,041
Centrum czego?

1414
01:15:02,583 --> 01:15:04,500
Centrum Uspallata.

1415
01:15:05,250 --> 01:15:08,457
Dadzą ci… Zobacz.

1416
01:15:08,458 --> 01:15:10,582
Są zajęcia. Przeczytaj.

1417
01:15:10,583 --> 01:15:11,957
„Godzina 13.

1418
01:15:11,958 --> 01:15:16,624
Doktor Alfredo Mantovani
zaprezentuje materiał audiowizualny

1419
01:15:16,625 --> 01:15:20,582
na temat higieny
i profilaktyki na starość,

1420
01:15:20,583 --> 01:15:22,207
<i>Niech żyje higiena</i>”.

1421
01:15:22,208 --> 01:15:23,124
Cóż…

1422
01:15:23,125 --> 01:15:28,582
„Godzina 14. <i>Niech żyje muzyka ludowa.</i>
Improwizacja z gitarą”.

1423
01:15:28,583 --> 01:15:29,665
Fajnie.

1424
01:15:29,666 --> 01:15:34,790
„Godzina 15.30. <i>Niech żyje rzemiosło.</i>

1425
01:15:34,791 --> 01:15:39,124
Zajęcia z panią Gracielą Raimúndez”.

1426
01:15:39,125 --> 01:15:40,957
Podsumujmy.

1427
01:15:40,958 --> 01:15:43,624
Mamy wygnanie na przedmieścia,

1428
01:15:43,625 --> 01:15:49,207
diabelską wyspę
oraz przedszkole dla starców.

1429
01:15:49,208 --> 01:15:53,332
Odrzucam, odrzucam i odrzucam.

1430
01:15:53,333 --> 01:15:56,708
A teraz wybacz, ale idę sobie.

1431
01:15:57,250 --> 01:15:59,041
Buziak dla tatusia.

1432
01:15:59,750 --> 01:16:04,125
Mnóstwo buziaczków. Dziękuję.

1433
01:16:21,291 --> 01:16:23,041
Pozwę cię, tato.

1434
01:16:27,250 --> 01:16:31,000
Poszłam do prawnika
po twoim napadzie na sklep mięsny.

1435
01:16:31,625 --> 01:16:34,000
Mogą mi przyznać opiekę nad tobą.

1436
01:16:35,791 --> 01:16:37,874
Mówi, że jest mnóstwo dowodów

1437
01:16:37,875 --> 01:16:42,499
na to, że jesteś
fizycznie i psychicznie niezdolny

1438
01:16:42,500 --> 01:16:44,375
do samodzielności.

1439
01:16:45,458 --> 01:16:51,166
Cała historia ataków, gróźb
i podszywania się pod innych.

1440
01:16:54,208 --> 01:16:57,625
Tato, gdy cię widzę z tym balkonikiem…

1441
01:16:58,958 --> 01:17:01,041
Chcę cię chronić.

1442
01:17:02,250 --> 01:17:06,166
Błagam cię. Nie zmuszaj mnie,
żebym dzwoniła do tego prawnika.

1443
01:17:06,875 --> 01:17:09,790
Jeśli uciekniesz, znajdę cię.

1444
01:17:09,791 --> 01:17:12,790
Nawet jeśli mnie za to znienawidzisz.

1445
01:17:12,791 --> 01:17:15,582
Mówisz poważnie?

1446
01:17:15,583 --> 01:17:16,875
Tak.

1447
01:17:20,041 --> 01:17:23,290
Clarita, muszę ci coś wyznać.

1448
01:17:23,291 --> 01:17:27,374
Napisałem list,
który miałaś przeczytać po mojej śmierci,

1449
01:17:27,375 --> 01:17:30,915
ale lepiej, żebyś dowiedziała się teraz.

1450
01:17:30,916 --> 01:17:33,208
Co się dzieje? Nie strasz mnie.

1451
01:17:33,750 --> 01:17:35,083
Twoja matka i ja

1452
01:17:36,000 --> 01:17:38,999
żywiliśmy do siebie bardzo ciepłe uczucia.

1453
01:17:39,000 --> 01:17:42,125
Chcę, żebyś zawsze o tym pamiętała.

1454
01:17:42,625 --> 01:17:46,874
Nowy Rok, 1959.

1455
01:17:46,875 --> 01:17:50,749
Świętowaliśmy w Klubie Młodych Robotników.

1456
01:17:50,750 --> 01:17:53,124
Między jednym kieliszkiem a drugim

1457
01:17:53,125 --> 01:17:56,749
wspominaliśmy
o materializmie dialektycznym,

1458
01:17:56,750 --> 01:17:58,915
o wartości dodatkowej,

1459
01:17:58,916 --> 01:18:01,832
i zawsze udawało nam się
poderwać jakąś pannę.

1460
01:18:01,833 --> 01:18:05,249
Nagle doszły nas wieści z Kuby.

1461
01:18:05,250 --> 01:18:07,624
Fidel wkroczył do Hawany.

1462
01:18:07,625 --> 01:18:10,457
Rewolucja zwyciężyła.

1463
01:18:10,458 --> 01:18:15,832
Zaczęła się gorąca dyskusja o tym,
co należy zrobić,

1464
01:18:15,833 --> 01:18:20,165
jakbyśmy mogli coś zrobić z Villa Crespo.

1465
01:18:20,166 --> 01:18:22,999
Ludzie zaczęli debatować nad strategiami.

1466
01:18:23,000 --> 01:18:25,915
Wszyscy się kłócili.

1467
01:18:25,916 --> 01:18:29,457
A ja zobaczyłem kobietę,

1468
01:18:29,458 --> 01:18:32,875
której łzy spływały po twarzy na radio.

1469
01:18:33,375 --> 01:18:35,375
To była Esther, twoja mama.

1470
01:18:36,041 --> 01:18:38,250
Zalała mnie fala czułości.

1471
01:18:38,750 --> 01:18:43,291
Po latach urodziłaś się ty,
moja kochana córeczka.

1472
01:18:43,833 --> 01:18:46,249
Wszystko układało się idealnie.

1473
01:18:46,250 --> 01:18:49,708
Aż do października 1992 roku.

1474
01:18:50,375 --> 01:18:52,041
Trzeciego października.

1475
01:18:53,166 --> 01:18:54,583
Co się wtedy stało?

1476
01:18:57,041 --> 01:18:58,708
Zakochałem się.

1477
01:18:59,208 --> 01:19:03,541
Zakochałem się
pierwszy i jedyny raz w życiu.

1478
01:19:04,208 --> 01:19:06,207
Serce mi pękło.

1479
01:19:06,208 --> 01:19:09,707
Nie wiem, co powiedzieć.
Ale jesteś tylko człowiekiem.

1480
01:19:09,708 --> 01:19:13,499
Ona miała 20 lat, a ja 53.

1481
01:19:13,500 --> 01:19:15,040
- Co?
- Tak.

1482
01:19:15,041 --> 01:19:18,916
- Gdzie ją poznałeś?
- W żydowskiej bibliotece.

1483
01:19:19,625 --> 01:19:21,915
Siedziałem przy głównym stole

1484
01:19:21,916 --> 01:19:26,874
i zobaczyłem uroczą dziewczynę,
Anę Grimberg,

1485
01:19:26,875 --> 01:19:28,583
która się uczyła.

1486
01:19:29,083 --> 01:19:31,833
Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.

1487
01:19:32,916 --> 01:19:36,124
Nie byłem w stanie mówić.

1488
01:19:36,125 --> 01:19:38,416
Wróciła do swojej książki.

1489
01:19:39,833 --> 01:19:42,499
Miała taką smutną minę.

1490
01:19:42,500 --> 01:19:44,833
Widać było, że jest sama.

1491
01:19:45,791 --> 01:19:47,915
Wstała, żeby wyjść.

1492
01:19:47,916 --> 01:19:49,666
Musiałem z nią porozmawiać.

1493
01:19:50,166 --> 01:19:52,540
Czy zdobędę się na odwagę?

1494
01:19:52,541 --> 01:19:55,040
Porozmawiałem z nią.

1495
01:19:55,041 --> 01:19:56,332
Rozmawiałem z nią,

1496
01:19:56,333 --> 01:20:00,915
a słowa płynęły między nami godzinami,

1497
01:20:00,916 --> 01:20:06,791
nawet kilka dni później
w jej mieszkanku na ulicy Finochietto.

1498
01:20:07,583 --> 01:20:10,458
To był najszczęśliwszy okres w moim życiu.

1499
01:20:11,208 --> 01:20:15,290
Mówiła, że uratowałem ją
przed popełnieniem samobójstwa.

1500
01:20:15,291 --> 01:20:18,540
Uratowałem ją w samą porę, Clarita.

1501
01:20:18,541 --> 01:20:20,290
W samą porę.

1502
01:20:20,291 --> 01:20:22,791
Dzięki mnie nie umarła.

1503
01:20:23,666 --> 01:20:26,708
Ale byłem mężem Esther.

1504
01:20:27,208 --> 01:20:29,416
Nic nie dało się zrobić.

1505
01:20:30,083 --> 01:20:33,749
Przeniosła się do Izraela,
żeby zacząć nowe życie.

1506
01:20:33,750 --> 01:20:37,416
Pół roku później dostałem list.

1507
01:20:38,125 --> 01:20:40,208
„Jest dziecko”.

1508
01:20:41,791 --> 01:20:43,332
Dziewczynka.

1509
01:20:43,333 --> 01:20:46,999
I od tamtej pory co rok lub dwa lata

1510
01:20:47,000 --> 01:20:49,540
dostawałem krótki list.

1511
01:20:49,541 --> 01:20:51,082
A potem cisza.

1512
01:20:51,083 --> 01:20:52,583
I już żadnego.

1513
01:20:53,083 --> 01:20:58,374
Trzy miesiące temu
dostałem telegram z ambasady Izraela.

1514
01:20:58,375 --> 01:21:02,040
Napisano w nim, że odwiedzi mnie
niejaki sierżant Grimberg.

1515
01:21:02,041 --> 01:21:05,290
W następny piątek o godzinie 17.

1516
01:21:05,291 --> 01:21:10,624
I punktualnie o 17
zjawiła się sierżant Grimberg.

1517
01:21:10,625 --> 01:21:12,041
To była kobieta.

1518
01:21:12,791 --> 01:21:15,958
Sierżant Grimberg

1519
01:21:17,250 --> 01:21:19,249
to moja córka.

1520
01:21:19,250 --> 01:21:21,499
Ma 32 lata.

1521
01:21:21,500 --> 01:21:24,415
Wykapana matka. Śliczna.

1522
01:21:24,416 --> 01:21:28,625
Przyleciała do Buenos Aires,
żeby mnie poznać.

1523
01:21:29,333 --> 01:21:31,958
Zabiera mnie do siebie.

1524
01:21:32,458 --> 01:21:35,250
Dlatego musiałem ci o tym powiedzieć.

1525
01:21:36,041 --> 01:21:39,208
W przyszłym miesiącu lecimy do Izraela.

1526
01:21:40,291 --> 01:21:42,958
Tam spędzę resztę życia.

1527
01:21:43,541 --> 01:21:45,166
No to już wiesz.

1528
01:21:45,666 --> 01:21:48,415
Nie musisz się o nic martwić.

1529
01:21:48,416 --> 01:21:52,208
Jak mam się nie martwić, tato?
Mówisz mi, że…

1530
01:21:54,916 --> 01:21:58,415
Mnie też nie jest łatwo, kochana.

1531
01:21:58,416 --> 01:22:02,082
Ale jak rozumiesz, musiałem ci powiedzieć.

1532
01:22:02,083 --> 01:22:03,415
Rozumiesz?

1533
01:22:03,416 --> 01:22:04,374
Co?

1534
01:22:04,375 --> 01:22:07,165
- Chcę ją poznać.
- Oczywiście.

1535
01:22:07,166 --> 01:22:08,749
To twoja siostrzyczka.

1536
01:22:08,750 --> 01:22:12,207
- Kiedy mogłabym ją poznać?
- Pojutrze, w piątek.

1537
01:22:12,208 --> 01:22:14,832
Na lunchu. Ja zapraszam.

1538
01:22:14,833 --> 01:22:18,832
Nie, ja zapłacę,
żebyśmy poszli w jakieś fajne miejsce.

1539
01:22:18,833 --> 01:22:19,916
No dobrze.

1540
01:22:20,666 --> 01:22:23,000
Dobra. Gratulacje.

1541
01:22:23,958 --> 01:22:27,665
W końcu masz to, czego chciałeś.
Córkę żołnierkę.

1542
01:22:27,666 --> 01:22:30,790
Nie, usiądź. Dokąd idziesz?

1543
01:22:30,791 --> 01:22:34,457
Jestem spóźniona, tato.
Źle zaparkowałam sanie.

1544
01:22:34,458 --> 01:22:36,124
A Syberia jest daleko.

1545
01:22:36,125 --> 01:22:38,415
- Do zobaczenia w piątek.
- Usiądź.

1546
01:22:38,416 --> 01:22:39,708
Do piątku, tato.

1547
01:22:40,208 --> 01:22:43,791
Chodź tu, Clarita. Zaczekaj, Rappaport.

1548
01:22:44,291 --> 01:22:46,332
Cześć, Rappaport!

1549
01:22:46,333 --> 01:22:48,707
Rappaport, co ci się stało?

1550
01:22:48,708 --> 01:22:52,790
Kiedyś byłeś wysokim blondynem.

1551
01:22:52,791 --> 01:22:53,875
A teraz…

1552
01:22:55,791 --> 01:22:59,208
Rappaport, Rappaport.

1553
01:23:01,375 --> 01:23:03,416
Rappaport.

1554
01:23:05,083 --> 01:23:07,083
Rappaport.

1555
01:23:19,875 --> 01:23:22,374
Wszystko pan zmyślił.

1556
01:23:22,375 --> 01:23:24,083
No pewnie.

1557
01:23:24,583 --> 01:23:27,832
Co za sukinsyn.

1558
01:23:27,833 --> 01:23:30,249
Potraktować tak własną córkę.

1559
01:23:30,250 --> 01:23:32,540
Zrobiłem to, by uratować komuś życie.

1560
01:23:32,541 --> 01:23:33,957
Sobie.

1561
01:23:33,958 --> 01:23:35,957
Co za sukinsyn.

1562
01:23:35,958 --> 01:23:38,582
Chcieli wysłać mnie do domu starców.

1563
01:23:38,583 --> 01:23:40,832
Nie było co się wahać.

1564
01:23:40,833 --> 01:23:45,290
Jesteś pan największym sukinsynem

1565
01:23:45,291 --> 01:23:48,207
ze wszystkich znanych mi sukinsynów.

1566
01:23:48,208 --> 01:23:52,124
Pan poszedłby jak potulna owieczka
do obozu koncentracyjnego

1567
01:23:52,125 --> 01:23:54,290
i dał się powiesić na modrzewiu.

1568
01:23:54,291 --> 01:23:58,415
Nigdy nie potraktowałbym tak
własnej córki.

1569
01:23:58,416 --> 01:24:01,790
To już nie jest moja córka.
To kolaborantka.

1570
01:24:01,791 --> 01:24:06,207
To kłamstwo ma krótkie nogi.
Pojutrze, w piątek…

1571
01:24:06,208 --> 01:24:09,457
W piątek będę w Quemú Quemú
albo w Hongkongu.

1572
01:24:09,458 --> 01:24:11,207
Quemú Quemú… Błagam.

1573
01:24:11,208 --> 01:24:13,790
Nie dojedzie pan nawet do centrum miasta.

1574
01:24:13,791 --> 01:24:16,874
Pójdę tam, gdzie mnie nie znajdą.

1575
01:24:16,875 --> 01:24:22,165
A pana córka? Pomyśli, że pan nie żyje.

1576
01:24:22,166 --> 01:24:24,540
Co z pana za człowiek?

1577
01:24:24,541 --> 01:24:27,249
Nikim się pan nie przejmuje.

1578
01:24:27,250 --> 01:24:29,874
Zostawię jej list. I tyle.

1579
01:24:29,875 --> 01:24:35,666
Wyślę jej list, w którym wyjaśnię,
dlaczego to robię.

1580
01:24:36,250 --> 01:24:37,250
I tyle.

1581
01:24:39,833 --> 01:24:41,333
Rodrigo?

1582
01:24:42,250 --> 01:24:45,083
To nie może być Rodrigo. Jest większy.

1583
01:24:47,000 --> 01:24:50,125
Ładny rysuneczek, Laurita.
Wygląda identycznie.

1584
01:24:53,250 --> 01:24:54,457
Jak mnie znalazłeś?

1585
01:24:54,458 --> 01:24:58,041
Szukajcie, a znajdziecie.
Chyba coś mi wisisz?

1586
01:24:59,375 --> 01:25:00,250
Tak.

1587
01:25:03,208 --> 01:25:04,208
Masz.

1588
01:25:04,708 --> 01:25:07,624
Ej. Wisisz mi 500 tysięcy.
Tu nie ma nawet 100.

1589
01:25:07,625 --> 01:25:08,915
Hej.

1590
01:25:08,916 --> 01:25:10,540
Chodźmy.

1591
01:25:10,541 --> 01:25:12,332
Szybko.

1592
01:25:12,333 --> 01:25:13,915
- O co chodzi?
- Chodźmy.

1593
01:25:13,916 --> 01:25:15,540
- Wyjaśnię.
- Co?

1594
01:25:15,541 --> 01:25:18,290
Że w parku jest pełno meneli i ćpunów?

1595
01:25:18,291 --> 01:25:20,790
Nie mam pieniędzy, ale dostaniesz je.

1596
01:25:20,791 --> 01:25:23,665
Gdy dzwoniłaś o trzeciej rano po kokainę,

1597
01:25:23,666 --> 01:25:25,499
czy mówiłem, że nie mam?

1598
01:25:25,500 --> 01:25:27,457
- Nie.
- Zawiodłem cię kiedyś?

1599
01:25:27,458 --> 01:25:29,290
Nie. Wiem, przepraszam.

1600
01:25:29,291 --> 01:25:31,957
Ale mnie wnerwiają ludzie bez honoru!

1601
01:25:31,958 --> 01:25:33,208
Chodź tu, mała.

1602
01:25:33,791 --> 01:25:34,958
Chodź tu!

1603
01:25:37,000 --> 01:25:38,750
Stój, do cholery!

1604
01:25:41,083 --> 01:25:42,416
Spokojnie, do cholery.

1605
01:25:43,375 --> 01:25:47,124
Masz traktować mnie poważnie, Laurita.

1606
01:25:47,125 --> 01:25:49,999
Bo jak nie, to nie odzyskam kasy.

1607
01:25:50,000 --> 01:25:53,208
A jak nie odzyskam kasy,
to nie dożyjesz starości.

1608
01:25:53,958 --> 01:25:58,125
- Jutro o 20 w altanie.
- Daj mi więcej czasu. Nie mogę…

1609
01:26:00,625 --> 01:26:02,041
Chodź tu.

1610
01:26:04,666 --> 01:26:06,000
Posłuchaj mnie.

1611
01:26:06,958 --> 01:26:10,125
Nigdy nie mów: „nie mogę”.

1612
01:26:10,833 --> 01:26:13,333
Możesz wszystko, jasne?

1613
01:26:14,750 --> 01:26:16,833
Poproś rodziców.

1614
01:26:17,500 --> 01:26:18,540
Sprzedaj coś.

1615
01:26:18,541 --> 01:26:21,207
- Albo sprzedaj się na ulicy.
- Nie.

1616
01:26:21,208 --> 01:26:22,916
Ale odzyskam te pieniądze.

1617
01:26:24,166 --> 01:26:27,207
- Jutro o 20 w altanie.
- Nie.

1618
01:26:27,208 --> 01:26:29,583
Nie waż się uciekać z miasta.

1619
01:26:30,125 --> 01:26:31,541
To byłby błąd.

1620
01:26:35,666 --> 01:26:37,375
Chryste.

1621
01:26:38,000 --> 01:26:40,000
Co za gówniane miasto.

1622
01:26:40,791 --> 01:26:43,708
Człowiek sam czuje się w nim jak gówno.

1623
01:26:46,916 --> 01:26:48,708
Do jutra, ślicznotko.

1624
01:26:53,625 --> 01:26:54,916
Panienko!

1625
01:26:56,250 --> 01:26:57,458
Panienko!

1626
01:27:01,208 --> 01:27:03,125
Wszystko w porządku?

1627
01:27:05,625 --> 01:27:07,750
Ojej, kochana…

1628
01:27:08,625 --> 01:27:10,458
Proszę.

1629
01:27:11,125 --> 01:27:13,707
Weź to.

1630
01:27:13,708 --> 01:27:17,999
Weź to, jeśli chcesz.

1631
01:27:18,000 --> 01:27:18,915
Dziękuję.

1632
01:27:18,916 --> 01:27:21,791
Nie ma sprawy.

1633
01:27:22,583 --> 01:27:24,875
To jakiś lichwiarz?

1634
01:27:26,166 --> 01:27:27,541
Nie, to diler.

1635
01:27:30,791 --> 01:27:32,375
Sprzedawca.

1636
01:27:32,958 --> 01:27:36,250
- Sprzedaje narkotyki.
- A ty nie masz czym zapłacić?

1637
01:27:37,750 --> 01:27:38,915
Boże.

1638
01:27:38,916 --> 01:27:42,999
Coś ci poradzę.
Wyjedź stąd jak najszybciej.

1639
01:27:43,000 --> 01:27:46,165
I jak najdalej.

1640
01:27:46,166 --> 01:27:48,374
Wyjedź z miasta, jeśli musisz.

1641
01:27:48,375 --> 01:27:49,665
Nie wiem…

1642
01:27:49,666 --> 01:27:52,665
Wsiądź do pociągu
i nie sprawdzaj, dokąd jedzie.

1643
01:27:52,666 --> 01:27:56,082
- Ale wyjedź stąd.
- Nie.

1644
01:27:56,083 --> 01:27:59,124
Dlaczego to ja mam odejść?

1645
01:27:59,125 --> 01:28:01,333
Uciekam od tego wszystkiego.

1646
01:28:01,833 --> 01:28:04,625
Od trzech miesięcy nic nie brałam.

1647
01:28:05,250 --> 01:28:07,874
Zapisałam się do akademii sztuk pięknych.

1648
01:28:07,875 --> 01:28:11,374
- Chce pan zobaczyć?
- Oczywiście.

1649
01:28:11,375 --> 01:28:13,624
Codziennie przychodzę do parku.

1650
01:28:13,625 --> 01:28:15,790
Rysuję całymi dniami.

1651
01:28:15,791 --> 01:28:19,332
Próbuję coś w życiu osiągnąć.

1652
01:28:19,333 --> 01:28:20,874
Ale to za mało.

1653
01:28:20,875 --> 01:28:25,207
Nie drzyj rysunków, kochana.

1654
01:28:25,208 --> 01:28:28,875
Są takie ładne. Nie rób tego.

1655
01:28:30,500 --> 01:28:34,332
Posłuchaj mojej rady. Wyjedź jak najdalej.

1656
01:28:34,333 --> 01:28:35,333
Nie.

1657
01:28:36,250 --> 01:28:38,666
Przed nimi się nie ucieknie.

1658
01:28:39,166 --> 01:28:43,415
Ich siatka ma ludzi wszędzie.

1659
01:28:43,416 --> 01:28:44,916
Ona ma rację.

1660
01:28:45,500 --> 01:28:48,666
Trzeba podjąć inne środki.

1661
01:28:49,375 --> 01:28:51,165
Powiedz mi, panienko.

1662
01:28:51,166 --> 01:28:55,540
Masz jakieś plany na piątek?

1663
01:28:55,541 --> 01:28:56,915
Nie wiem.

1664
01:28:56,916 --> 01:29:00,999
W piątek będę w szpitalu
albo nie będę już żyć.

1665
01:29:01,000 --> 01:29:04,457
Nie pójdziesz do szpitala.

1666
01:29:04,458 --> 01:29:06,832
Musisz mi zaufać.

1667
01:29:06,833 --> 01:29:08,708
Nie umrzesz.

1668
01:29:09,416 --> 01:29:11,749
Nie umrzesz.

1669
01:29:11,750 --> 01:29:13,541
Dobrze, kochana?

1670
01:29:54,916 --> 01:29:56,041
Godzina?

1671
01:30:08,958 --> 01:30:10,375
Za dziesięć ósma.

1672
01:30:10,875 --> 01:30:12,083
Bardzo dobrze.

1673
01:30:12,583 --> 01:30:13,915
Jak się nazywam?

1674
01:30:13,916 --> 01:30:16,707
Znowu? Ile razy będziemy to powtarzać?

1675
01:30:16,708 --> 01:30:18,208
Jak się nazywam?

1676
01:30:18,708 --> 01:30:20,290
Donato.

1677
01:30:20,291 --> 01:30:21,999
Pełne imię i nazwisko.

1678
01:30:22,000 --> 01:30:24,082
Severino Donato.

1679
01:30:24,083 --> 01:30:26,290
Lepiej znany jako…

1680
01:30:26,291 --> 01:30:28,374
„Chrypa” Donato.

1681
01:30:28,375 --> 01:30:29,916
Może być? Zdałem?

1682
01:30:30,500 --> 01:30:34,374
Komisarz generalny
Severino „Chrypa” Donato.

1683
01:30:34,375 --> 01:30:36,749
Dobrze. A pan jak się nazywa?

1684
01:30:36,750 --> 01:30:39,999
- Nazywam się Spieprzaj Pan.
- Jak?

1685
01:30:40,000 --> 01:30:42,374
„Jąkała” Robledo.

1686
01:30:42,375 --> 01:30:43,957
„Zakała” Robledo.

1687
01:30:43,958 --> 01:30:47,582
Jaki znowu „Jąkała”? Jąka się pan?

1688
01:30:47,583 --> 01:30:49,083
A pan ma chrypę?

1689
01:30:49,666 --> 01:30:51,207
Proszę.

1690
01:30:51,208 --> 01:30:54,207
„Zakała” Robledo, proszę pana.

1691
01:30:54,208 --> 01:30:57,374
Nie będzie pytał o życiorys,
zanim mnie zastrzeli.

1692
01:30:57,375 --> 01:30:59,999
To może wypłynąć w rozmowie.

1693
01:31:00,000 --> 01:31:03,000
W takich sytuacjach
o wszystkim decydują szczegóły.

1694
01:31:03,500 --> 01:31:06,291
„Zakała” brzmi, jakby lubił pan strzelać.

1695
01:31:08,958 --> 01:31:09,874
Zakała.

1696
01:31:09,875 --> 01:31:12,207
Przedstawi się pan tak:

1697
01:31:12,208 --> 01:31:15,332
„Pierwszy sierżant
Evaristo »Zakała« Robledo”.

1698
01:31:15,333 --> 01:31:17,665
Nie będę mówił tych głupot.

1699
01:31:17,666 --> 01:31:21,332
Zrobię tu tylko to, co obiecałem.

1700
01:31:21,333 --> 01:31:23,041
To i tak dużo.

1701
01:31:25,208 --> 01:31:26,833
Ja tu palę.

1702
01:31:27,333 --> 01:31:28,374
Palę.

1703
01:31:28,375 --> 01:31:30,957
Od 32 lat nie tknąłem papierosa.

1704
01:31:30,958 --> 01:31:34,415
Poznałem pana i teraz palę.

1705
01:31:34,416 --> 01:31:39,832
Robię to dla tej dziewczyny,
żeby nie musiała się prostytuować,

1706
01:31:39,833 --> 01:31:43,374
ale nie zostanę ani minuty dłużej,
niż to konieczne.

1707
01:31:43,375 --> 01:31:46,000
Jesteś pan tykającą bombą.

1708
01:31:46,500 --> 01:31:49,332
Wyjaśnijmy coś sobie.

1709
01:31:49,333 --> 01:31:52,040
Co ja takiego panu zrobiłem?

1710
01:31:52,041 --> 01:31:55,749
Ten młody zbir nie przyszedł
ani wczoraj, ani dziś.

1711
01:31:55,750 --> 01:31:58,707
Nie musimy mu już płacić, zgadza się?

1712
01:31:58,708 --> 01:31:59,915
Na razie.

1713
01:31:59,916 --> 01:32:01,624
A co z pana pracą?

1714
01:32:01,625 --> 01:32:05,457
Ktoś chce pana zwolnić
po mojej rozmowie z Menéndezem Robertsem?

1715
01:32:05,458 --> 01:32:06,999
Na razie.

1716
01:32:07,000 --> 01:32:09,457
Kiedy ten gość tu przyjdzie,

1717
01:32:09,458 --> 01:32:12,749
proszę podejść i powiedzieć: „Dzień dobry.

1718
01:32:12,750 --> 01:32:16,832
Pierwszy sierżant
Evaristo »Zakała« Robledo.

1719
01:32:16,833 --> 01:32:21,165
Komisarz generalny Donato
chce z panem rozmawiać.

1720
01:32:21,166 --> 01:32:23,000
Zwą go Chrypa”.

1721
01:32:23,500 --> 01:32:26,040
A potem go pan tu przyprowadzi.

1722
01:32:26,041 --> 01:32:27,790
To wszystko.

1723
01:32:27,791 --> 01:32:29,540
A potem pójdę na spacer.

1724
01:32:29,541 --> 01:32:33,665
Wrócę do domu, a ciąg dalszy
usłyszę w wiadomościach.

1725
01:32:33,666 --> 01:32:35,165
Nie rozumiem.

1726
01:32:35,166 --> 01:32:38,540
Skoro to pan chce z nim rozmawiać,

1727
01:32:38,541 --> 01:32:40,040
na co panu ja?

1728
01:32:40,041 --> 01:32:43,207
- Nie rozumiem.
- Ważne są szczegóły.

1729
01:32:43,208 --> 01:32:47,541
To stworzy wrażenie, że mam swoich ludzi.

1730
01:32:54,375 --> 01:32:58,166
Teraz, Cardoso. No już.

1731
01:33:05,291 --> 01:33:06,374
Lepiej już pójdę.

1732
01:33:06,375 --> 01:33:10,750
Nie, to tam.

1733
01:33:20,333 --> 01:33:22,041
Co tam, dziadzio?

1734
01:33:22,791 --> 01:33:26,125
Robledo, Evaristo. Zakała. Miło poznać.

1735
01:33:27,333 --> 01:33:33,624
Mój szef… Komisarz generalny Donato…
Chce z panem rozmawiać.

1736
01:33:33,625 --> 01:33:35,082
- Twój szef?
- Tak.

1737
01:33:35,083 --> 01:33:38,207
Zatrudnia mnie. Chce z panem rozmawiać.

1738
01:33:38,208 --> 01:33:39,999
- A ty to kto?
- Podwładny.

1739
01:33:40,000 --> 01:33:41,125
Ale kim jesteś?

1740
01:33:41,791 --> 01:33:43,124
Robledo.

1741
01:33:43,125 --> 01:33:44,665
Evaristo. Zakała.

1742
01:33:44,666 --> 01:33:47,040
Skądś cię kojarzę. Znamy się?

1743
01:33:47,041 --> 01:33:48,124
Nie.

1744
01:33:48,125 --> 01:33:50,999
Nie zna mnie pan.

1745
01:33:51,000 --> 01:33:56,874
Nie zna mnie pan, bo…

1746
01:33:56,875 --> 01:33:58,707
Jestem nikim.

1747
01:33:58,708 --> 01:34:01,332
- Jak to?
- Jestem nikim.

1748
01:34:01,333 --> 01:34:03,457
Nie istnieję.

1749
01:34:03,458 --> 01:34:06,333
Ale proszę posłuchać…

1750
01:34:06,875 --> 01:34:10,999
On jest kimś i chce z panem rozmawiać…

1751
01:34:11,000 --> 01:34:12,625
Nie mam czasu.

1752
01:34:18,458 --> 01:34:21,165
- Komisarz…
- Mówię, że jestem zajęty!

1753
01:34:21,166 --> 01:34:23,250
Aha, nie dosłyszałem.

1754
01:34:30,125 --> 01:34:33,708
Chyba nie może. Mówi, że jest zajęty.

1755
01:34:35,166 --> 01:34:36,708
Słuchaj, smarkaczu.

1756
01:34:38,458 --> 01:34:39,874
Do mnie mówisz?

1757
01:34:39,875 --> 01:34:43,082
Do ciebie, Al Capone.

1758
01:34:43,083 --> 01:34:45,165
- Chodź no tu.
- Czego chcesz?

1759
01:34:45,166 --> 01:34:49,124
Chcę się nie wydzierać. Chodź tu.

1760
01:34:49,125 --> 01:34:52,915
Laurita Martínez. Pięćset tysięcy.

1761
01:34:52,916 --> 01:34:56,624
Nazwisko brzmi znajomo?
Kwota brzmi znajomo?

1762
01:34:56,625 --> 01:34:57,791
Że jak?

1763
01:34:58,291 --> 01:34:59,832
Tutaj, młody.

1764
01:34:59,833 --> 01:35:02,332
Pogadaj z tatusiem.

1765
01:35:02,333 --> 01:35:05,749
Zostawię was.

1766
01:35:05,750 --> 01:35:08,290
O co chodzi z Laurą Martínez? Ktoś ty?

1767
01:35:08,291 --> 01:35:10,499
Komisarz Donato.

1768
01:35:10,500 --> 01:35:14,250
- Jeśli ta suka myśli…
- Ta suka to moja córka.

1769
01:35:14,833 --> 01:35:16,375
Siadaj.

1770
01:35:17,083 --> 01:35:19,207
- Dobra.
- No proszę.

1771
01:35:19,208 --> 01:35:20,749
Dziewczyna ma ojca.

1772
01:35:20,750 --> 01:35:24,499
Nie biologicznego.
Jestem ojcem innego rodzaju.

1773
01:35:24,500 --> 01:35:25,875
Mam wiele dzieci.

1774
01:35:26,458 --> 01:35:28,415
Jestem „Chrypa” Donato.

1775
01:35:28,416 --> 01:35:30,165
Nie słyszałem.

1776
01:35:30,166 --> 01:35:32,499
Na twoim poziomie to oczywiste.

1777
01:35:32,500 --> 01:35:36,290
Wy młodzi w ogóle się nie orientujecie.

1778
01:35:36,291 --> 01:35:40,040
A potem kończycie w rowie.

1779
01:35:40,041 --> 01:35:41,332
Informuję.

1780
01:35:41,333 --> 01:35:45,582
Pewnie współpracujesz z Komisariatem 32.

1781
01:35:45,583 --> 01:35:48,415
Ja rządzę całym południem.

1782
01:35:48,416 --> 01:35:51,999
Od Belgrano aż do Riachuelo.

1783
01:35:52,000 --> 01:35:56,415
Jak się domyślasz,
nie mam czasu na pierdoły.

1784
01:35:56,416 --> 01:35:58,916
Od tego jest Gordillo.

1785
01:36:00,666 --> 01:36:03,041
Rogelio Gordillo.

1786
01:36:04,250 --> 01:36:06,000
„Dwugłowy”.

1787
01:36:07,250 --> 01:36:08,416
Zakała!

1788
01:36:09,375 --> 01:36:12,125
On nie zna Dwugłowego.

1789
01:36:15,083 --> 01:36:18,208
Z Zakałą lepiej nie zadzierać.

1790
01:36:18,791 --> 01:36:22,915
Organizuje wycieczki do miejsc,
z których już się nie wraca.

1791
01:36:22,916 --> 01:36:25,665
- Czy to jasne?
- Mów, o co chodzi.

1792
01:36:25,666 --> 01:36:29,082
Nie rób tak. To mnie irytuje,
a to ci nie służy.

1793
01:36:29,083 --> 01:36:31,208
Porozmawiajmy o twoim problemie.

1794
01:36:31,708 --> 01:36:36,250
Nie jestem zadowolony z Laurity.

1795
01:36:36,791 --> 01:36:42,500
Uzależniła się od kokainy.
Uważam to za osobistą porażkę.

1796
01:36:43,000 --> 01:36:44,290
Przyznaję.

1797
01:36:44,291 --> 01:36:50,165
Ale mówiła, że ją uderzyłeś,
a to też mi się nie podoba.

1798
01:36:50,166 --> 01:36:53,707
Rozumiem, że pilnujesz swojego terenu,

1799
01:36:53,708 --> 01:36:55,999
ale my się tym zajmiemy.

1800
01:36:56,000 --> 01:36:58,582
To nie twoja sprawa.

1801
01:36:58,583 --> 01:37:02,165
Jest z rodziny
i nie będzie już nikomu przeszkadzać.

1802
01:37:02,166 --> 01:37:05,915
Rozumiesz? Zapomnij o niej.

1803
01:37:05,916 --> 01:37:07,957
Nie znasz jej.

1804
01:37:07,958 --> 01:37:14,832
Zapomnij o niej
albo sam staniesz się wspomnieniem.

1805
01:37:14,833 --> 01:37:17,999
Że niby takie staruchy jak wy
coś mi zrobią?

1806
01:37:18,000 --> 01:37:20,124
Oczywiście, że nie.

1807
01:37:20,125 --> 01:37:22,624
My nikomu nie robimy krzywdy.

1808
01:37:22,625 --> 01:37:26,458
Nie będę się z tobą bić.
Zabiłbyś mnie jednym dotknięciem.

1809
01:37:27,375 --> 01:37:30,833
Ale z Zakałą lepiej nie zadzierać.

1810
01:37:35,291 --> 01:37:38,374
Jaja sobie robisz? Dość tych bzdur.

1811
01:37:38,375 --> 01:37:40,915
Co robiłeś tu wczoraj i przedwczoraj?

1812
01:37:40,916 --> 01:37:42,749
- Nie pamiętam.
- Nie?

1813
01:37:42,750 --> 01:37:46,082
Używałeś tego. Mam oczy z tyłu głowy.

1814
01:37:46,083 --> 01:37:49,040
- Ostrzegam cię.
- Mów, gdzie jest dziewczyna.

1815
01:37:49,041 --> 01:37:51,207
Popełniasz poważny błąd.

1816
01:37:51,208 --> 01:37:54,958
Pierdolcie się!
Nie znoszę, gdy ludzie mnie nie szanują!

1817
01:37:55,541 --> 01:37:58,082
Najpierw ona, a teraz te dwa stare pryki.

1818
01:37:58,083 --> 01:38:00,582
Mam napisane na czole: „idiota”?

1819
01:38:00,583 --> 01:38:03,332
- Nie wiem, mam słaby wzrok.
- Dosyć tego.

1820
01:38:03,333 --> 01:38:05,915
Mów, kim jesteś i gdzie jest dziewczyna.

1821
01:38:05,916 --> 01:38:09,249
- Jestem „Chrypa” Donato.
- Nieważne! Gdzie ona jest?

1822
01:38:09,250 --> 01:38:10,290
Nieważne.

1823
01:38:10,291 --> 01:38:12,040
Wiedzą, że tu jestem.

1824
01:38:12,041 --> 01:38:14,749
Jeśli nie wrócę przed 21, przyślą ludzi.

1825
01:38:14,750 --> 01:38:18,540
Dalej masz mnie za durnia?
Gdzie jest dziewczyna?

1826
01:38:18,541 --> 01:38:20,874
Nie wolno mi nic powiedzieć.

1827
01:38:20,875 --> 01:38:23,082
Coś ci wyjaśnię. Ulica to mój dom.

1828
01:38:23,083 --> 01:38:26,082
A ty obrażasz mnie w moim własnym domu.

1829
01:38:26,083 --> 01:38:28,457
- Gdzie ona jest?
- Komisarz Donato.

1830
01:38:28,458 --> 01:38:31,457
Zobaczmy, jak się bronisz, komisarzu.

1831
01:38:31,458 --> 01:38:34,999
- Puszczaj!
- Gdzie twoi ludzie? Nie widzę ich.

1832
01:38:35,000 --> 01:38:36,249
Puść go!

1833
01:38:36,250 --> 01:38:39,249
Puść go albo zadzwonię na policję!

1834
01:38:39,250 --> 01:38:40,540
Zakała umie mówić!

1835
01:38:40,541 --> 01:38:43,290
Na rogu jest policjant. Idę po niego.

1836
01:38:43,291 --> 01:38:45,624
- Wracaj tu.
- Pójdę po niego.

1837
01:38:45,625 --> 01:38:46,540
Staruchu!

1838
01:38:46,541 --> 01:38:48,582
Ej! Co to jest?

1839
01:38:48,583 --> 01:38:52,750
Co to jest? Stary wariat z nożem w ręku.

1840
01:38:53,375 --> 01:38:54,833
Nawet mnie nie widzisz!

1841
01:38:56,333 --> 01:38:59,207
Widzę niebieski cień,
w którym płynie krew.

1842
01:38:59,208 --> 01:39:03,124
Podejdź, to cię ukłuję.
Przysięgam, gnojku.

1843
01:39:03,125 --> 01:39:05,832
Wystarczy, Zakała. Idę sobie.

1844
01:39:05,833 --> 01:39:09,958
Stare dziady działają mi na nerwy.
Gdzie ta dziewczyna?

1845
01:39:14,333 --> 01:39:17,207
Uciekłeś, gnojku!

1846
01:39:17,208 --> 01:39:19,915
Nie, Cardoso.

1847
01:39:19,916 --> 01:39:23,166
- Stchórzyłeś, dupku!
- Cardoso!

1848
01:39:24,125 --> 01:39:26,833
To mój teren, jasne?

1849
01:39:27,375 --> 01:39:30,541
Nazywam się Antonio Cardoso, ty tchórzu!

1850
01:39:31,208 --> 01:39:35,833
Jeszcze raz ze mną zadrzesz,
to odetnę ci jaja!

1851
01:39:36,333 --> 01:39:40,249
I zjem je sobie z sałatką!

1852
01:39:40,250 --> 01:39:46,708
Nie, sukinsynu!

1853
01:40:23,333 --> 01:40:25,250
Cardoso!

1854
01:40:27,166 --> 01:40:28,915
Cardoso, zapraszam.

1855
01:40:28,916 --> 01:40:32,375
Może pan tu usiąść.

1856
01:40:37,291 --> 01:40:39,457
Ja tylko…

1857
01:40:39,458 --> 01:40:42,458
Ani słowa więcej.

1858
01:40:42,958 --> 01:40:45,291
Chciałem tylko powiedzieć,

1859
01:40:46,208 --> 01:40:50,624
że naprawdę za panem tęskniłem.

1860
01:40:50,625 --> 01:40:51,790
Powiedział pan.

1861
01:40:51,791 --> 01:40:58,540
Chciałbym też wyrazić swoją radość,
że wrócił pan ze szpitala.

1862
01:40:58,541 --> 01:41:01,124
Żałuję tylko,

1863
01:41:01,125 --> 01:41:05,540
że nie pozwolił się pan odwiedzić.

1864
01:41:05,541 --> 01:41:07,957
Oczywiście, że nie.

1865
01:41:07,958 --> 01:41:11,457
Podałby się pan za lekarza
i kazał amputować mi stopę.

1866
01:41:11,458 --> 01:41:14,790
Spędziłem 12 pięknych dni bez pana.

1867
01:41:14,791 --> 01:41:16,957
Słusznie. Nie dziwię się.

1868
01:41:16,958 --> 01:41:18,499
Powiedziałem im:

1869
01:41:18,500 --> 01:41:21,207
„Może podawać się
za słynnego kardiochirurga,

1870
01:41:21,208 --> 01:41:22,832
ale nie wpuszczajcie go”.

1871
01:41:22,833 --> 01:41:24,499
Nie winię pana.

1872
01:41:24,500 --> 01:41:28,957
- Przestałem już zmyślać.
- Tak, jasne.

1873
01:41:28,958 --> 01:41:30,582
Mówię poważnie.

1874
01:41:30,583 --> 01:41:33,249
Od czasu incydentu z tym łobuzem,

1875
01:41:33,250 --> 01:41:39,707
kiedy to zachował się pan tak wspaniale.

1876
01:41:39,708 --> 01:41:45,083
Ten kraj nie widział takiej odwagi
od czasu sierżanta Cabrala.

1877
01:41:45,875 --> 01:41:50,208
Od tamtego dnia jestem tylko sobą.

1878
01:41:50,708 --> 01:41:55,958
W piątek Clara przyszła na lunch,
a ja wyznałem jej prawdę.

1879
01:41:56,541 --> 01:41:57,582
Biedaczka.

1880
01:41:57,583 --> 01:42:00,124
Miała łzy w oczach

1881
01:42:00,125 --> 01:42:02,791
i postanowiłem powiedzieć jej prawdę.

1882
01:42:03,458 --> 01:42:06,540
Przyznaję, fakt, że Laurita

1883
01:42:06,541 --> 01:42:08,707
już więcej się tu nie pojawiła,

1884
01:42:08,708 --> 01:42:11,124
pomógł mi podjąć tę decyzję.

1885
01:42:11,125 --> 01:42:14,624
Ale mogłem wymyślić kolejne kłamstwo,
a nie chciałem.

1886
01:42:14,625 --> 01:42:17,249
Mam niebezpieczny język.

1887
01:42:17,250 --> 01:42:22,290
Zmienił pana w Zakałę Robledo
i prawie pana zabił.

1888
01:42:22,291 --> 01:42:27,707
Zmyślił izraelską rodzinę
i złamał serce mojej córce.

1889
01:42:27,708 --> 01:42:29,875
Mój język przeszedł na emeryturę.

1890
01:42:30,791 --> 01:42:34,707
Skoro mówimy o pańskim języku,

1891
01:42:34,708 --> 01:42:39,832
prawnik wspólnoty mieszkaniowej
dowiedział się, że STOP nie istnieje.

1892
01:42:39,833 --> 01:42:44,124
Wywalili mnie na zbity pysk
razem z kotłem.

1893
01:42:44,125 --> 01:42:46,749
Bez żadnej odprawy.

1894
01:42:46,750 --> 01:42:48,999
Strasznie mi przykro.

1895
01:42:49,000 --> 01:42:51,166
Obiecał pan tej Lauricie,

1896
01:42:51,875 --> 01:42:56,665
że pomoże jej z tym gangsterem.

1897
01:42:56,666 --> 01:42:58,416
A teraz

1898
01:42:59,166 --> 01:43:04,833
kto wie, co się stało z tą biedaczką.

1899
01:43:06,333 --> 01:43:09,375
A skoro robimy inwentaryzację,

1900
01:43:10,041 --> 01:43:11,582
Rodrigo.

1901
01:43:11,583 --> 01:43:12,750
Wrócił, co?

1902
01:43:13,250 --> 01:43:15,665
Teraz pobiera 3000 pesos.

1903
01:43:15,666 --> 01:43:19,541
Przegrał pan z kretesem. Pięć do zera.

1904
01:43:20,041 --> 01:43:24,332
Zapewniam, że moje rany
nie potrzebują więcej soli.

1905
01:43:24,333 --> 01:43:28,249
Jeszcze jedno.
Nie jestem sierżantem Cabralem.

1906
01:43:28,250 --> 01:43:30,915
On został zmasakrowany, a ja nie.

1907
01:43:30,916 --> 01:43:35,332
To ja prawie zmasakrowałem tego sukinsyna.

1908
01:43:35,333 --> 01:43:37,500
Jak go dorwę… Niech pan patrzy.

1909
01:43:38,208 --> 01:43:39,708
Widzi pan?

1910
01:43:40,541 --> 01:43:41,958
Kawałek tego gnojka.

1911
01:43:43,125 --> 01:43:45,415
Z kurtki, ale i tak się liczy.

1912
01:43:45,416 --> 01:43:48,291
Prawie coś mu odciąłem, zanim mnie dopadł.

1913
01:43:49,541 --> 01:43:50,999
Wie pan, co widziałem?

1914
01:43:51,000 --> 01:43:55,333
Gdy leżałem w szpitalnym łóżku,
widziałem nad sobą

1915
01:43:55,833 --> 01:43:59,958
przerażoną twarz tego durnia.

1916
01:44:00,458 --> 01:44:03,790
Miał oczy jak spodki, gdy wyciągnąłem nóż.

1917
01:44:03,791 --> 01:44:05,957
Zmroziło go.

1918
01:44:05,958 --> 01:44:08,957
Robił ze strachu pod siebie.
Nic nie rozumiał.

1919
01:44:08,958 --> 01:44:12,207
Co niby miał rozumieć?

1920
01:44:12,208 --> 01:44:14,041
Mój Boże…

1921
01:44:14,875 --> 01:44:18,207
Nawet z moim okropnym wzrokiem

1922
01:44:18,208 --> 01:44:22,666
widziałem, jak gapi się na mnie
szeroko otwartymi oczami.

1923
01:44:23,166 --> 01:44:24,750
Bo on mnie widział.

1924
01:44:25,750 --> 01:44:27,666
Zapewniam, że mnie widział.

1925
01:44:29,041 --> 01:44:30,750
Widział mnie.

1926
01:44:33,166 --> 01:44:37,082
Gwarantuję, że minie dużo czasu,

1927
01:44:37,083 --> 01:44:40,958
nim ten sukinsyn
znów zechce ze mną zadrzeć.

1928
01:44:42,041 --> 01:44:43,875
Oprawię to w ramkę.

1929
01:44:46,250 --> 01:44:49,999
Niestety muszę już iść.

1930
01:44:50,000 --> 01:44:52,375
To najlepsza wiadomość dnia.

1931
01:44:53,208 --> 01:44:56,582
W południe muszę stawić się
w domu starców.

1932
01:44:56,583 --> 01:45:00,750
Dzwonek dzwoni o 12.
Jeśli się spóźnię, dostanę burę.

1933
01:45:01,375 --> 01:45:03,125
Znów chodzę do przedszkola.

1934
01:45:03,791 --> 01:45:08,833
Muszę się spieszyć,
bo Clara dzwoni do mnie codziennie.

1935
01:45:09,875 --> 01:45:14,000
Aha. W weekendy
nie przychodzę już do parku.

1936
01:45:14,666 --> 01:45:16,583
Spędzam je u córki.

1937
01:45:17,166 --> 01:45:20,457
W szpitalu powiedzieli mi, że pan wyszedł.

1938
01:45:20,458 --> 01:45:23,666
Przyszedłem, żeby się z panem zobaczyć.

1939
01:45:24,166 --> 01:45:29,666
Jestem panu winny przeprosiny
i jestem też panu winny prawdę.

1940
01:45:31,083 --> 01:45:34,291
Nazywam się León Schwartz.

1941
01:45:34,791 --> 01:45:37,208
Tak nazywam się naprawdę.

1942
01:45:37,708 --> 01:45:40,915
W młodości byłem aktywistą.
To akurat prawda.

1943
01:45:40,916 --> 01:45:44,832
Ale życie, rodzina i dzieci…

1944
01:45:44,833 --> 01:45:48,374
sprawiły, że musiałem myśleć o tym,
co włożyć do garnka.

1945
01:45:48,375 --> 01:45:52,541
I przez ostatnie 41 lat
mojej aktywności zawodowej

1946
01:45:53,041 --> 01:45:57,500
byłem kelnerem
w kawiarni Imperio w Villa Crespo.

1947
01:45:58,000 --> 01:45:59,333
To wszystko.

1948
01:46:00,250 --> 01:46:01,458
Kelner.

1949
01:46:02,625 --> 01:46:07,082
Przeszedłem na emeryturę w wieku 73 lat.

1950
01:46:07,083 --> 01:46:10,665
Chciałem pracować trochę dłużej,

1951
01:46:10,666 --> 01:46:15,833
ale za dużo gadałem,
a to przeszkadzało niektórym klientom.

1952
01:46:16,333 --> 01:46:20,458
Więc jestem teraz,
tak jak byłem przez całe życie,

1953
01:46:21,416 --> 01:46:23,041
nikim.

1954
01:46:23,541 --> 01:46:25,665
Absolutnie nikim.

1955
01:46:25,666 --> 01:46:27,000
Taka jest prawda.

1956
01:46:27,875 --> 01:46:29,874
Do widzenia, Antonio.

1957
01:46:29,875 --> 01:46:34,540
Życzę wszystkiego najlepszego
panu i pańskiemu nożowi.

1958
01:46:34,541 --> 01:46:35,957
Dobre sobie.

1959
01:46:35,958 --> 01:46:38,083
Nie może pan przestać kłamać.

1960
01:46:38,583 --> 01:46:40,040
Powiedziałem prawdę.

1961
01:46:40,041 --> 01:46:41,499
Jaką prawdę?

1962
01:46:41,500 --> 01:46:43,790
Pan nie potrafi mówić prawdy.

1963
01:46:43,791 --> 01:46:45,000
Proszę pana.

1964
01:46:47,166 --> 01:46:49,832
Ze względu na te wszystkie wspólne chwile…

1965
01:46:49,833 --> 01:46:51,040
Niech pan powie.

1966
01:46:51,041 --> 01:46:54,082
Już powiedziałem prawdę.
Nic więcej nie ma.

1967
01:46:54,083 --> 01:46:55,457
Nie, proszę pana.

1968
01:46:55,458 --> 01:46:57,624
Pan kelnerem? Błagam.

1969
01:46:57,625 --> 01:47:00,665
Na pewno był pan kimś więcej.

1970
01:47:00,666 --> 01:47:02,374
Poważnie. Kim pan był?

1971
01:47:02,375 --> 01:47:04,750
Kelnerem, nikim więcej.

1972
01:47:05,625 --> 01:47:07,625
Zwykłym kelnerem.

1973
01:47:35,625 --> 01:47:40,374
Nie licząc krótkiego epizodu

1974
01:47:40,375 --> 01:47:43,290
w przemyśle filmowym.

1975
01:47:43,291 --> 01:47:45,665
Co? Pracował pan przy filmach?

1976
01:47:45,666 --> 01:47:47,582
Wy nazywacie to filmami,

1977
01:47:47,583 --> 01:47:51,040
my nazywamy to przemysłem filmowym.

1978
01:47:51,041 --> 01:47:53,124
Jaką pracę pan wykonywał?

1979
01:47:53,125 --> 01:47:55,750
Nie nazwałbym tego pracą.

1980
01:47:56,250 --> 01:48:03,165
Przez krótki czas byłem producentem,
reżyserem i scenarzystą.

1981
01:48:03,166 --> 01:48:05,582
Producent i reżyser.

1982
01:48:05,583 --> 01:48:07,207
I scenarzysta.

1983
01:48:07,208 --> 01:48:09,415
Wiedziałem, że pan kłamie!

1984
01:48:09,416 --> 01:48:10,999
To nie byle co.

1985
01:48:11,000 --> 01:48:14,540
- Można tak powiedzieć.
- Tak.

1986
01:48:14,541 --> 01:48:17,415
To były bardzo ciężkie czasy.

1987
01:48:17,416 --> 01:48:20,749
Lata 70. Czarne listy.

1988
01:48:20,750 --> 01:48:26,624
Nasi najzdolniejsi artyści
byli mordowani albo wypędzani.

1989
01:48:26,625 --> 01:48:29,249
Wszyscy byli przerażeni.

1990
01:48:29,250 --> 01:48:33,500
Branża była kompletnie sparaliżowana.

1991
01:48:38,916 --> 01:48:44,165
Brałem udział w konkursie w Cannes
z filmem dokumentalnym

1992
01:48:44,166 --> 01:48:48,582
o ruchach wyzwoleńczych
w Ameryce Łacińskiej.

1993
01:48:48,583 --> 01:48:51,040
Ja cię kręcę, Cannes!

1994
01:48:51,041 --> 01:48:54,290
Tak, Cannes. Wiele o nim słyszałem.

1995
01:48:54,291 --> 01:48:57,707
To był taki autorski projekcik.

1996
01:48:57,708 --> 01:49:02,040
Jak mógłbym myśleć,
że zdobędę Złotą Muszlę?

1997
01:49:02,041 --> 01:49:05,166
Nie! Jaki był tytuł filmu?

1998
01:49:06,166 --> 01:49:09,125
<i>Krwawiące żyły Pachamamy.</i>

1999
01:49:10,166 --> 01:49:11,374
Mam ciarki.

2000
01:49:11,375 --> 01:49:16,665
Brakowało nam pieniędzy,
ale nadrabialiśmy odwagą.

2001
01:49:16,666 --> 01:49:19,415
Nagle zadzwonił telefon.

2002
01:49:19,416 --> 01:49:20,749
O drugiej nad ranem.

2003
01:49:20,750 --> 01:49:23,040
Nie! Kto to był?

2004
01:49:23,041 --> 01:49:26,499
Branża filmowa.

2005
01:49:26,500 --> 01:49:31,415
„Potrzebujemy szybkich rozwiązań,
zdecydowanych działań”.

2006
01:49:31,416 --> 01:49:35,790
- Niech pan wyobrazi sobie kontekst.
- Wyobrażam sobie.

2007
01:49:35,791 --> 01:49:36,874
Co miałem zrobić?

2008
01:49:36,875 --> 01:49:39,333
Co pan zrobił?

2009
01:49:39,875 --> 01:49:44,249
To długa historia.

2010
01:49:44,250 --> 01:49:48,791
Bardzo długa i skomplikowana historia.

2011
01:49:49,875 --> 01:49:53,666
Spróbuję ją streścić.

2012
01:50:19,125 --> 01:50:21,791
DWAJ NIEZNAJOMI Z PARKU

2013
01:51:02,625 --> 01:51:06,416
{\an8}NA PODSTAWIE SZTUKI
<i>I’M NOT RAPPAPORT</i> HERBA GARDNERA

2014
01:55:19,875 --> 01:55:24,875
Napisy: Ewelina Zakrzewska



